Dodaj do ulubionych

skurcze macicy w cyklu

08.12.08, 21:19
Potrzebuję pomocy, od pewnego czasu niepokoją mnie bardzo silne
skurcze macicy. To dzieje się zawsze na tydzień przed okresem.
Pierwszy raz po nieudanym czerwcowym ICSI. To są krótkie trwające
godzinę, półtorej godziny skurcze podbrzusza, ale tak silne że nie
można stać, leżeć nic, a z bólu aż robi mi się słabo. Potem
zazwyczaj biorę nospę i przechodzi jak ręką odjął. Zastanawiam się,
czy to nie są skurcze macicy, która pozbywa się zarodka. Musze dodać
że u nas jak dotąd nie zdiagnozowano problemu dlaczego nie możemy
mieć dzieci.Dlatego może dochodzi do zapłodnienia a następuje
samoistne poronienie. Pod koniec grudnia podchodzę do criotransferu
i teraz mam mętlik w głowie.Co robić?Może ktoś miał podobną sytuację
i się udało? Może są jakieś sposoby aby tego uniknąć? Słyszałam o
podaniu nospy przed transferem e trakcie i po? No i branie nospy do
testu? Poradźcie coś, proszę?
Edytor zaawansowany
  • 11.12.08, 18:23
    Dziewczyny kochane, nie wierzę, że żadna z Was nie miała podobnych
    skurczy?
    Poradźcie coś bo zostało mi niewiele czasu do crio.
    W przyszłym tygodniu mam wizytę u lekarza i chce się jakoś do niej
    przygotować, wiedzieć o co zapytać.
    Helpwink
    Mila
  • 19.03.09, 11:16
    Witam, mam ten sam problem co ty, sline skurcze macicy tydzien przed
    miesiaczka, obecnie biore clostilbegyt a potem dupaston. czy juz
    wiesz czym sa spowodowane tego typu skurcze?? bede wdzięczna za pomoc
  • 19.03.09, 14:32
    Cześć

    podejrzewam u siebie ten sam problem. Jestem po 2 ciążach
    pozamacicznych po in vitro, teraz podchodziłam 3 raz i się nie
    udało. Mój lekarz mówi, że prawdopodobnie mam nieprawidłowe skurcze
    macicy i ona wypycha zarodki do jajowodów. Miałam histeroskopię i
    wyszło ok, zarodki też sa b. dobre. Mi no-spa ani relanium nie
    pomogło. W kriobanku robią badania na czynność skyrczową macicy -
    badają echo dna macicy w 1-2 dniu @ i jeżeli są skurcze to przed
    transferem podają w pompie dozylnej lek (sprowadzony na import ze
    Szwecji - 600 zł). Jak dostane @ to zamierzam jechac na to badanie.
  • 19.03.09, 18:21
    ja obserwuję u siebie podobne objawy , zaraz po miesiączce ostatnio,
    w ogóle w całym cyklu co kilka dni. Mam dodatkowo wrażenie jakby
    mnie tam coś łaskotało na przemian z ostrym bólem i też biorę no-
    spę bo chwilowo pomaga.
  • 20.03.09, 18:55
    O jakich dokładnie skurczach mówicie? Trochę zaniepokoił mnie ten wąteksad Jak
    silne są te skurcze? Kiedyś czytałam, że macica się obkurcza na jakieś 10 dni
    przed @, gdy nie dojdzie do zapłodnienia (i że to normalne). Ja miewam skurcze
    właśnie w tych dniach - nie są tak silne jak podczas @, ale wystarczająco
    odczuwalne, żeby wiedzieć że do ciąży nie doszłosad Czasami przypominają
    leciutkie skubanie tam w środku. Jestem po nieudanych inseminacjach i
    przygotowuję się do icsi. Czy powinnam się martwić i zapytać o to lekarza?
  • 23.03.09, 11:21
    Jeżeli chodzi o skurcze o których piszesz to są to normalne objawy
    przed @, natomiast ja mam na myśli nadmierną czynność skurczową
    macicy, wtedy kiedy po transferze zarodków te skurcze są na tyle
    silne że uniemozliwiają implantację.
  • 05.02.10, 19:50
    szperam po internecie bo również szukam informacji na temat skurczów
    macicy.. tez mam z tym problem..dni owulacyjne są dla mnie
    masakryczne czyje sie tak jakby ktos szczypałmoje jajniki albo
    wsadził je pod młotek a sama miesiaczka to prawdziwy koszmar 4 dni
    wyciete z zycia, skórcze sa tak silne ze nie potrafie złapac oddechu
    a najwiekszym koszmarem jest załatwianie spraw w wc..poprostu
    pozbycie sie płynów z organizu i innych rzeczy graniczy z cudem!!!
    jestem w takiej desperacji ze mam ochote na zywca sama sobie wyciac
    macice z jajnikami bo podejdzewam ze to byłby mniejszy ból ,podczas @
    poprostu modle sie o smierc bo ten bol mnie psychicznie wykancza
    choc na bol jestem odporna ale ten przekracza wszystkie mozliwe
    granice wytrzymałosci. dowiedziałam sie ostatnio u lekarza ze to wina
    mojej macicy .po cesarce, poprostu żle sie obkurczyła a że lekarze
    mnie zle pozszywali to juz drugi dylemat.. doradził kolejną ciąze pod
    stałym nadzorem lekarskim i poród oczywiscie naturalny byłby w tym
    przypadku najlepszy.a chodzi o to zeby ja na nowo rozciagnąc poprzez
    ciąze by po porodzie mogła wrócic do normy (u większości kobiet to
    pomogło, u kobiet ktore znam i miały podobne problemy ciaza była
    lekarstwem) problem w tym ze przy tak silnych skurczach moze dojsc
    do porobienia (wieksze prawdopodobienstwo) szczegolnie u kobiet ktore
    maja zaburzenia hormonalne i miesiaczka nie jest
    regularna..dowiedziałam sie równiez od innego lekarza ze leczenie
    czegos takiego jest bardzo ciezkie a nawet mało skuteczne ...ze
    owszem leki moga pomóc ale praktycznie zapobiegaja bólowi niz
    skurczom i rowniez doradzil mi jak najszybsze staranie sie o potomka
    gdyz tabletki to nie jest rozwiazanie ,w moim przypadku akurat
    zadne..ponadto poinformował mnie ze przy tak silnych skurczach sa
    powikłania,miesniaki torbiele raki szyjki macicy...a jak sam lekarz
    stwierdził przy tak silnych skurczach jakie mam sam skurcz jest dla
    mie smiertelny i sam spotkał sie z takim przypadkiem pierwszy raz (w
    zawodzie 35lat) dowiedziałam sie ze kilka procent w ciagu roku kobiet
    umiera prawdopodobnie przez powikłania wywołane skurczami macicy....
    dziewczyny miejcie sie na bacznosci!!! sama rowniez prosze o
    informacje na ten temat gdyz kazda wiadomosc jest cenna niedlugo mam
    kolejna wizyte u lakarza i jakies badania ...jak juz poznam diagnoze
    podziele sie z Wami
    pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.