Dodaj do ulubionych

co zrobic z mrozaczkami? :-(

30.01.09, 22:52
Czy ktos z Was stanal kiedys przed takim dylematem? Mam mrozaczki...i juz nie
moge / nie chce ich wykorzystac sad Co mam z nimi zrobic? przeciez to moje
dzieci... :'-(((((
Edytor zaawansowany
  • populek 30.01.09, 23:04
    Oj kochana! nie zaczynaj tego tematu! bo ja zaczęłam w watku "Jak Wy
    do tego podchodzicie" i zostałam wyśmiana przede wszystkim, że
    zarodki traktuję jak dzieci i z wielu jeszcze innych powodów. Tu na
    forum jest dużo osób, które nie szanują innych tylko surowo oceniają
    i ironizują z Twoich problemów, które dla nich nie są problemem.
    Zapraszam do lektury wątku a przekonasz się o czym piszę smile
  • agazlublina 31.01.09, 00:00
    może nie jest to do końca tak że zostałaś wyśmiana ( chociaż nie
    wiem bo do końca nie czytałam twojego wątku )tylko pewnie nie jedna
    z nas chciałaby mieć własne mrożaczki , to że ich komuś oddacie to
    ja uważam za bezcenny dar
  • gocha500 31.01.09, 00:01
    ale poczekaj zaszlas w ciazei wiecej dzieci nie chcesz czy masz
    zarodeczki a nie chcesz ich juz brac bo masz dosc prob zakonczonych
    niepowodzeniem????

    jesli chodzi o to ze nie chesz juz wiecej dzieci to takie zarodki
    mozna oddac do tzw adopcji-wtedy inna nieplodna para sobie je wezmie.
    jesli jednak nie chcesz podchodzic do krio ze wzgledow psychicznyc
    to jedno co ci mogepowiedziec to tyle ze zarodki mozna
    dlugoprzechowywac,wiem wiaze sie to z kosztami,ale moze kiedys
    jednak bedziesz chciala to dzieiatko wiec po co meczyc organizm
    jeszce raz i narazac sie na stymulacje i duze koszta jesli twoje
    malenstwa beda na ciebie czekac????





    --
    http://bd.lilypie.com/NVgsp1/.png
  • tekla12 31.01.09, 11:55
    Odłożyć na bok emocje i bardzo spokojnie się zastanowić. To, że nie chcesz ich
    teraz wcale nie znaczy, że nie będziesz chciała za jakiś czas. Może to nie są
    twoje dzieci tylko szansa na posiadania dziecka. Może dla ciebie, może dla kogoś
    innego. Może mogłabyś zaakceptować adopcję zarodków ze wskazaniem. Sprawdź, czy
    w klinice, w której masz mrozaki przyjmuje psycholog. Powinien pomóc w
    podejmowaniu decyzji.
  • kimel11 31.01.09, 19:49
    Zaszlam w ciaze i wiecej dzieci nie planuje miec. Oddanie zarodkow do "adopcji"
    nie wchodzi w gre.


    gocha500 napisała:

    > ale poczekaj zaszlas w ciazei wiecej dzieci nie chcesz czy masz
    > zarodeczki a nie chcesz ich juz brac bo masz dosc prob zakonczonych
    > niepowodzeniem????
  • kimel11 31.01.09, 19:47
    A co Ty zrobilas z zarodkami? smile

    populek napisała:

    > Oj kochana! nie zaczynaj tego tematu! bo ja zaczęłam w watku "Jak Wy
    > do tego podchodzicie" i zostałam wyśmiana przede wszystkim, że
    > zarodki traktuję jak dzieci i z wielu jeszcze innych powodów. Tu na
    > forum jest dużo osób, które nie szanują innych tylko surowo oceniają
    > i ironizują z Twoich problemów, które dla nich nie są problemem.
    > Zapraszam do lektury wątku a przekonasz się o czym piszę smile


    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/7a44e68d3e.png
  • populek 31.01.09, 19:54
    Jeszcze nic nie zrobiłam bo mam jedno dziecko i planuję więcej. Ale
    tak jak napisałam w założonym wątku-gdyby wszystko szło super to
    raczej nie dam rady dziewiatce (bo tyle mam zarodków) i stąd moje
    dylematy
  • aurita 31.01.09, 23:32
    skoro uwazasz ze to Twoje dzieci a nie chcesz ich przekazac do adopcji to
    powinnas podejsc do transferu.
    Widzisz jakies inne rozwiazanie?
  • kimel11 01.02.09, 11:08
    Chyba nie zostalam zrozumiana :-\ pytalam co robicie lub zrobilybyscie z
    zarodkami, ktorych juz nie potrzebujecie? do kosza? zakopac? Ja wiecej ciazy /
    dzieci nie planuje a oddania zarodkow do adopcji nie rozwazam.
  • dagmara-k 01.02.09, 11:54
    to chyba powinnas pytac te osoby, ktore sa juz po decyzji. hipotetycznie - bede
    chciala miec taka ilosc zarodkow zeby je wziac. z nadzieja, ze zycie nie napisze
    innego scenariusza.
    --
    czy leci z nami bocian?
  • gocha500 01.02.09, 13:20
    nie potepiam tutaj twojej decyzji ale czy moglabym wiedziec dlaczego
    nie chcesz oddac do adopcji???szczerze mowiac jest to dla mnie
    niezrozumiale,ale kazdy ma inny tok myslenia.jesli mozesz to napisz
    jaki jest powod.

    my mamy jeszcze 3 zarodeczki zamrozona i chcemy jeszcze jedno
    dziecko wiec bedziemy je trzymac przynajmniej jezsczeprzez 2 lata.
    jesli zadje w ciaze z jednego krio to zostanie jeden samotny
    zarodeczek(no chyba ze wezme od razu 3 i zobaczymy co bedzie bo w
    sumiejakby mial zostac jeden to bylo by mi tak jakos chyba przykro
    go zostawiac. ale jesli mialabym kilka to bez mrugniecia okiem
    oddalabym do adopcji,w koncu te kilka komorek to dla mnie nowe zycie
    i chyba niepotrafilabym tych malenstw zabic.

    a jesli chodzi o to ze w twoim przypadku adopcja nie wchozi w gre to
    naprawde trudno mi pwoiedziec,kazdy ma swoje sumienie i tyle,a w
    klinikach oni po prostu rozmrazaja i wyrzucaja zarodki i nic wiecej.




    --
    http://bd.lilypie.com/NVgsp1/.png
  • aurita 01.02.09, 19:35
    tzn ze zostawilas zarodki w klinice i zostana unicestwione?
    Twoja decyzja.
    Ja jeszcze mam marzenia co do moich zarodkow smile trudno mi powiedziec co bym
    zrobila gdybym juz nie chciala wiecej dzieci. Unicestwienie wchodziloby w gre.
    Przekazanie do celow naukowych juz nie.
  • kimel11 01.02.09, 21:31
    zostawilam zarodki w klinice ale chce je zabrac i "unicestwic" - jak to "ladnie"
    nazywacie. Pytam tylko Was - tych, ktore przez to przeszly o sposob
    "unicestwienia" (a kto przeszedl nie wiem wiec pytam w tlum).

    Jak jeszcze nie bylam mama to tak jak Wy myslalam, ze oddam zarodki
    "nadprogramowe" do adopcji - to taki szlachetny czyn. Ale teraz wiem, ze nie
    jestem w stanie tego zrobic i jakos nie chce sie z tego tlumaczyc.
  • aurita 01.02.09, 22:30
    hmmm moze pistolet i zastrzelic?
    Nie jestem pewna czy w "mojej" klinice daliby Ci zarodki do domu? Skoro ich nie
    chcesz to moze niech klinika sie nimi zajmie? Oni wiedza jak sie unicestwia
    zarodki. Mozesz zaplacic takze za ich mrozenie ad eternam.

    Cos mi sie wydaje ze koniecznie chcesz uslyszec ze do kibla je wylewamy sad
    ten podzial na "wy" i "ja" na to by wskazywal i to ze nie bedac matka juz
    myslalas o oddaniu ich do adopcji: sorki ale to mi smierdzi trollem, po co
    "robilas" zarodki skoro ich NIGDY nie chcialas?
  • kimel11 02.02.09, 10:50
    oj, widze, ze zajmujesz sie wrozeniem z miedzyslow?! musze Cie rozczarowac i
    napisze, ze nic z tego co wywrozylac nie jest prawda, wiec moze tak na
    przyszlosc nie zajmuj sie tym.

    aurita napisała:

    > hmmm moze pistolet i zastrzelic?
    > Nie jestem pewna czy w "mojej" klinice daliby Ci zarodki do domu? Skoro ich nie
    > chcesz to moze niech klinika sie nimi zajmie? Oni wiedza jak sie unicestwia
    > zarodki. Mozesz zaplacic takze za ich mrozenie ad eternam.
    >
    > Cos mi sie wydaje ze koniecznie chcesz uslyszec ze do kibla je wylewamy sad
    > ten podzial na "wy" i "ja" na to by wskazywal i to ze nie bedac matka juz
    > myslalas o oddaniu ich do adopcji: sorki ale to mi smierdzi trollem, po co
    > "robilas" zarodki skoro ich NIGDY nie chcialas?
  • tekla12 02.02.09, 11:20
    Zarodków nie zabierasz do domu tylko niszczysz na miejscu, w klinice.
  • populek 02.02.09, 19:31
    A nie mówiłam? smile
  • kimel11 02.02.09, 20:56
    wink mialas racje, a ja bylam naiwna wink

    populek napisała:

    > A nie mówiłam? smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka