Dodaj do ulubionych

Kiedy drugie podejście do In vitro

17.03.09, 15:50
Dziewczyny czy robiłyście jakąś przerwę? dzis dowiedziałam się ze się nie
udało - beta poniżej 2.
Juz się wypłakałam i mysle o nastepnym podejściu. Kiedy umowic sie na wizytę i
jak to wygląda? Mam 5 mrozaków więc nie bedzie stymulacji. Proszę Was bardzo
opowiedzcie jak to jest za drugim razem. Aha i chcemy tym razem zrobic
kariotyp a wiem ze na wyniki czeka sie długo. Poradzcie co robic.
--
...kto z miłości nie umarł nie potrafi żyć...

picasaweb.google.com/Pugafon2
Edytor zaawansowany
  • 17.03.09, 16:12
    Ja nie mogę się wypowiedzieć bo nie miałam in vitro, ale czy
    poważnie nie mieliście zrobionych kariotypów przed??? Przecież to
    podstawowe badanie przed in vitro. W Warszawie robią ponadto CFTR i
    AZF jeśli problem ze strony faceta i są szczególne wskazania i można
    zrobić badanie fragmentacji DNA plemnika.
  • 17.03.09, 17:00
    A skąd informacja, że badanie kariotypu jest podstawowym badaniem
    przed in vitro??? To chyba zależy tylko od tego jak sobie dana
    klinika zażyczy.
    A co do podejścia do mrozaczków to pewnie najlepiej umów się na
    wizytę w klinice po okresie i o wszystko dopytaj bo każdy przypadek
    jest inny.
  • 17.03.09, 16:59
    Kariotyp i DNA plemników powinno się zrobić raczej przed samym zabiegiem
    invitro, ale lepiej pozniej niz wcale.

    Jeśli chodzi o to, kiedy podejść do mrozaczków to osobiście bym z żoną
    podchodził od razu, ale czytałem tutaj kiedyś jakiś post, że pewnej Pani
    podejście pierwsze nie wyszło i pojechała z mężem na dłuższy urlopik (jakiś
    wyjazd czy coś), po nim podeszła do mrozaczków i się udało.
  • 17.03.09, 17:10
    z tego co mowi mi moj lekarz,nastepne podejcsie w nastepnym
    cyklu,jezeli w USG wszystko jest ok i ty czujesz sie
    gotowa.POWODZENIA
  • 18.03.09, 11:13
    Wlasnie kariotyp robi sie przed samym zabiegiem INV
    ale zrob bo bedziecie mieli wyniki na przyszlosc.
    Co do podejscia do mrozaczków to mozna juz w kolejnym cyklu,
    z tym ze chyba lepiej zrobic sobie choc miesiac przerwy
    na wyregulowanie. Jak sie zdecydujesz, idziesz na wizyte
    w 1-2 dc dostajesz leki dopochwowe w zaleznosci
    od poziomu hormonow i musi byc wszystko ok na usg!!
    na szczescie nie ma juz zadnych zastrzyków.
    A w 12-14 dc badany jest znow poziom hormonow
    i podaja Ci mrozaczki, oczywiscie jak przezyja rozmrazanie.
    Wiem ze to brzmi makabrycznie ale czesto zdarza sie ze nie
    daja rady, kolezanka tak miala mieli jej podac 2 ale nie przezyly
    wiec musiala czekac chyba 2 godz rozmrozili nastepne 2
    no i sie udalo jest w ciazy i bedzie dzidzius big_grin
    My za 1 ICSI nie mielismy mrozaczkow, w list bylo podejscie nr 2
    znow cala stymulacja, no ale sie udalo!
    teraz czekam do lipca na synusia
    a w klinice czekaja jeszcze 4 nasze fasolki big_grin
    I pojdziemy po nie jak tylko bedzie mozna i lekarze pozwola tongue_out
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/702436f12b.png
  • 18.03.09, 11:24
    pszczolkamaja78 dziekuje Ci bardzo za te słowa, czekam na okres i pojdziemy do
    klinik, chce sprobowac jeszcze w tym cyklu.
    Pamietam Cie z poprzednich wątkow, super ze Ci sie udało smile
    Mamy 5 dobrych mrozaczków wiec mamy nadzieje ze do dwóch razy sztuka. Pozdrawiam
    serdecznie.
    Ania
    --
    ...kto z miłości nie umarł nie potrafi żyć...

    picasaweb.google.com/Pugafon2
  • 18.03.09, 14:14
    Cześć Aniu...

    Co do katiorytpu...to w klinikach nie ma obligo, że trzeba je zrobić przed
    ivf...chociaż w mojej klinice Pani dr zasugerowała, żeby mażł zrobił, bo jego
    nasienie było kiepskie...zrobiliśmy oboje na NFZ po drugim poronieniu...w
    Zabrzu...na wynik czekaliśmy ok 3-4 tyg. o ile dobrze pamiętam, potem rozmowa z
    genetykiem tj. omówienie wyniku...

    ...innych badań genetycznych nie robiliśmy...aa nie ja zrobiłam jeszcze dwa
    badania w kierunku "trombka"...ale to już prywatnie...

    Włąściwie myślę, że teraz nie ma sensu robić kariotypu...powiedzmy sobie
    szczerze nic to i tak nie zmieni, bo pewnie i tak będziecie podchodzić do
    mrozaczków...

    Aniu trzymam mocno kciuki, żeby ten drugi raz był ostatnimsmile

    Pozdrawiam!

    Doti
    --
    ...lęk nie może istnieć bez nadziei, ani nadzieja bez lęku...
  • 18.03.09, 15:43
    Dziekuje Ci kochana smile tak też sądzimy z mezem ze nie ma sensu i tak robic
    kariotypu, ale zobaczymy co powie lekarz. Po poronieniach to koniecznosc, jasna
    sprawa.
    Poki co pobolewa mnie brzuchor na okres wiec czekam. Wzielam urlop do piatku bo
    jeszcze nie przełknęłam tej porażki.
    Pozdrowienia
    --
    ...kto z miłości nie umarł nie potrafi żyć...

    picasaweb.google.com/Pugafon2
  • 18.03.09, 16:48
    Wiesz.. kariotyp i DNA pleminika zawsze jest warto zrobić bo dopiero to badanie
    ci pokaże czy plemniki twojego męża będą wstanie zapłodność twoją komórkę. To że
    się je tam wstrzyknie jeszcze o niczym nie świadczy, one muszą być w stanie się
    rozwinąć w tej komórce i dać odpowiedni genotyp, a czy moga to zrobić czy nie
    określają te właśnie badania.
  • 20.03.09, 11:28
  • 18.03.09, 15:54
    wiecie, nie mogę się nadziwić jak można zrobić in vitro bez badań
    genetycznych, tym bardziej, że przyczyną niepowodzeń mogą być takie
    problemy i można zrobić in vitro z PGD, mam na myśli pseudo kliniki
    które naciagają i żerują na ludzkim nieszczęściu, ja wolę wydać 2
    tysiące na badania i z czystym sumieniem wiedzieć, że tylko IVF niż
    majątek, gdzie nic nie jest pewne o obciążeniu organizmu nie
    wspominając, ale to tylko moje zdanie, każdy robi jak uważa
  • 18.03.09, 19:04
    Wiesz, są różne opinie na ten temat.
    Eksperci na Bocianie też twierdzą, że nie ma sensu robić kariotypów przed
    pierwszym a nawet drugim IVF (chyba, że występuje ciężki czynnik męski), bo
    prawdopodobieństwo, że przyczyna leży w genetyce jest znikome, a chyba trudno
    mieć wątpliwości co do ich kwalifikacji.
    Ale jak sama słusznie zauważyłaś każdy ma swoje zdanie i robi jak uważa.
  • 18.03.09, 19:17
    Tu jest to ładnie ujęte

    www.genetyka-ginekolog.pl/badanie_kariotypu/info_ogolne.php
    pozostawiam do oceny czy warto zrobić badanie czy nie. Warto też
    przeczytać jakie mogą być skutki jakiegoś problemu który moze wyjsc
    po badaniu Kariotypu. Oczywiście można odżałować 500 zł na to
    badanie, ale chyba lepiej zrobić i mieć pewność że wszystko jest OK,
    niż płacić za 2-3 zabiegi invitro (a to w ostrożnej wersji troche
    ponad 30 tys zl) i dopiero potem zrobic to badanie w ktorym wyjdzie,
    ze nie ma sie szans na ciąże i trzeba korzystać z dawcy.
  • 20.03.09, 11:50
    Ty chłopie świetny jesteś, masz dużo racji i widzę już u Ciebie
    niezłą wiedzę z zakresu niepłodności, zresztą czytałam kiedyś co
    przeszliście, gratuluję też zaanagażowania smile
    wiesz to na forum można dużo się dowiedzieć, ale niestety czasem
    ktoś robi co sam uważa za słuszne, chociaż może to być dla niego z
    niekorzyścią i są lekarze i kliniki które przesadzają z ilością
    badań, podobnie jak takie co wmawiają ludziom in vitro bez zrobienia
    podstawowych badań, ja teraz szykuję się do kolejnej IUI ale
    jesteśmy w kolejce do badań kariotypu na nfz i kiedyś wybierzemy się
    do stolicy na badanie fragmentacji, do lipca pownnam wszystko
    wiedzieć, a jeśli dojdzie kiedyś do in vitro to mąż zrobi CFTR i AZF
    mimo, że nie ma u niego raczej wskazań, ale przy ogromnej patologii
    nasienia itp. wszystko możliwe
    powodzenia

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.