Dodaj do ulubionych

klinika w Łodzi.....i badanie drożnosci jajowodów.

IP: *.wloclawek.sdi.tpnet.pl 04.12.03, 13:14
mam dopiero 22 lata i już sa problemy z zajściem w ciąże....od prawie dwóch
lat próbujemy i nic....Mój mąz się badał i w sumie wszystko jest ok. Robiłam
tez badania hormonów (wyniki w pozadku), pomiary temperatur a ostatnio usg
narządów rodnych...lekarz wykrył jakieś pecherzyki i twierdzi że może nie być
owulacji,lekarz prowadzacy nie widzi powodów do obaw...gubię się bo każdy
mówi coś innego.Lekarz który mnie prowadzi zalecił mi teraz badanie drożnosci
jajowodów...słyszałam ze to boli, może ktoś z was to juz miał?? Z kolei drugi
lekarz stwierdził że bym się wstrzymała bo jestem jeszcze młoda itp. Mój
lekarz chce dać mi skierowanie do kliniki w Łodzi...ale ja nawet nie wiem co
to za klinika i czy tam faktycznie moga pomóc...Jestem przerażona bo kazdy
odsyła mnie z kwitkiem, różnia się opinie a ja wciąż nic nie
wiem.....POMÓŻCIE!!!co robić dalej sad

tak bardzo chciałabym miec dzidiusia sad
Edytor zaawansowany
  • Gość: kathrin78 IP: *.dip.t-dialin.net 04.12.03, 13:24
    Skoro próbujecie już dwa lata, to może faktycznie warto udać się do
    specjalisty. Badanie progesteronu po 7 dniach od termiu ew. owulacji oraz
    pomiar tempki bądź monitoring usg dadzą odpowiedź, czy wogóle masz owulację.
    Potem warto wykonać test po stosunku spr. czy może masz wrogi śluz, a następnie
    dopiero drożność - bo jest to badanie mimo wszystko inwazyjne.
  • Gość: Uluś IP: *.tau.pl 04.12.03, 13:37
    Badanie drożności miałam robione w CZMP w Łodzi i da się przeżyć, to jest ból
    do wytrzymania.
  • 04.12.03, 16:35
    Klinika w Łodzi to pewnie Centrum Zdrowia Matki Polki. Bardzo dobry szpital,
    ostatnio w rankingu "Wprost" umieścili go na samym początku. Jeśli lekarz daje
    Ci tam skierowanie to jedź. Byłam tam trzy tygodnie temu - na oddziale
    rozrodczości - i mimo tego, że badanie hsg nie należy do przyjemniejszych,
    jestem strasznie szczęśliwa że mam to za sobą. Poza tym miłe pielęgniarki,
    lekarze - zależy na kogo trafisz, ale czujesz się tam naprawdę komfortowo tym
    bardziej ,ze co druga dziewczyna tam przychodząca idzie badać drożność
    jajowodów. Wiem, że masz mętlik w głowie i się boisz, ale to wszystko
    przejdzie na pewno z czasem a badanie warto zrobić bo dużo wnosi w zakesie
    leczenia niepłodności.
    Napisz kiedy jedziesz? Czy lekarz powiedział Ci w którym dniu cyklu, bo nie
    zawsze można wykonać to badanie?
  • Gość: sylwia IP: *.wloclawek.sdi.tpnet.pl 05.12.03, 12:43
    Droga Miko
    dziękuję za wsparcie i informacje...
    Ja narazie mam skierowanie na badanie drożnosci jajowodów ale tu u mnie w
    szpitalu...dopiero potem moja lekarka ma mnie skierowac do kliniki....lekarka
    nie powiedziała mi kiedy mam wykonać badanie (w jakim dniu cyklu) wszystko
    wogóle jest tak traktowane olewacko a mnie to złosci....Chciałabym byś mi
    napisała co trzeba miec ze sobą (jakie badania) by przyjęli do kliniki , czy
    coś obowiązkowo trzeba zrobić, czy to badanie droznosci mogłabym przesunąc do
    czasu kiedy zostane skierowana do CZMP, czy też musze miec je zrobione
    przed ....jezeli możesz napisz mi wszystko co wiesz.....czy to sa badania
    płatne ???


    pozdrawiam i jeszce raz dziękuję za życzliwość smile
  • Gość: Sassima IP: 80.51.74.* 04.12.03, 17:29
    ja mam 24 lata i od roku przezywam to samo co Ty. wiek nie gra tu roli -
    jednym przychodzi to latwo, innym opornie i z trudem. Jesli na Twoich
    jajnikach gromadza sie duze ilosci pecherzykow, z ktorych zaden nie jest
    wiodacy, to jest to objaw typowy dla PCOS, na ktory to zespol ja takze
    cierpie. jest to zespol policystycznych jajnikow, a o owulacje w takim
    przypadku jest dosc trudno. Ja w przeciagu roku mialam tylko jedna, ale u mnie
    klopoty dotycza takze zbyt cienkiego endometrium i kiepskich wynikow badan
    meza. Moje wyniki hormonow tez sa jak najbardziej w porzadku, a przynajmniej
    jesli chodzi o tarczyci prolaktyne. Mimo to przyjmowalam przez dlugi czas leki
    wspomagajace owulacje i w ogole plodnosc, takie jak Clo, Bromergon i
    Duphaston, a takze hormeel S i castagnus. Niestety nic nie pomoglo.
    Ostatecznie wyladowalam w klinice nieplodnosci Gameta u siebie w łodzi - byc
    moze Twoj lekarz mowi wlasnie o niej. Jest to kliniki specjalizujaca sie w
    leczeniu naszych klopotow. Co do badania droznosci jajowodow - ja
    najprawdopodobniej bede miala je robione, ale zamierzam wziac najsilniejsze
    mozliwe znieczulenie, nawet jesli mialabym placic za nie 1000 zl, bo znajac
    moje szczescie jajniki beda niedrozne i bedzie bolalo jak cholera. Jesli masz
    jakies pytania czy watpliwosci, pisz, postaram sie jak najwiecej wyklarowac i
    podac jak najwiecej danych. Pozdrawiam!

    Sylwia
  • Gość: kathrin78 IP: *.dip.t-dialin.net 04.12.03, 17:36
    Oczywiście dodam tylko, że obraz usg wskazujący na policystyczne jajniki nie
    przeświadcza jeszcze o PCOS (połowa kobiet z takim obrazem ma normalnie
    owulację). Dopiero gdy towarzyszą temu inne objawy możemy mówić o PCOS (m.in.
    nadmierne owłosienie, otyłość).
  • Gość: Jola IP: *.tomaszow.mm.pl 04.12.03, 21:02
    A ja Ci napiszę tylko tyle, że skierowanie na hsg (badanie drożności
    jajowodów) miałam w kwietniu. Nie poszłam, strasznie się bałam i do dziś tego
    żałuję. W lipcu ponownie lekarz skierował mnie na to badanie, bo inne leczenie
    nie przynosiło efektów. U mnie lekarzem prowadzącym był i jest dr Wiesław
    Niwald, pracujący w Centrum Zdrowia Matki Polki. Tam też w lipcu tego roku
    byłam na zabiegu, a już 3 miesiące później zaszłam w ciążę! A co do samego
    zabiegu... No cóż? Najpierw dają coś przeciwbólowego, potem po ok. 20 minutach
    przychodzi siostrzyczka (położna) i na wózeczku wiezie na salę zabiegu. Ta
    sala to w CZMP taka typowa "kanciapka" rentgenowska. Lekarz zakłada 2
    wzierniki (jeden to typowy, wiesz na pewno jakie to uczucie, drugi trochę
    głębiej, ale też jest to do przeżycia), potem lekarz wpuszcza jakiś płyn
    (kontrast) i wychodzi na parę sekund. I to jest ten moment, kiedy może trochę
    boleć, ale to taki ból, jak przy miesiączce, tyle, że trwający może ze 20 - 30
    sekund. Lekarz wychodzi, bo radiolog robi zdjęcie. W Centrum to taki strasznie
    miły, starszy dziadziuś, który bardzo współczuje tym wszystkim kobitkom,
    głaska po ręku i jest bardzo cieplutki. Do tego masz oczywiście cały czas przy
    sobie położna (pielęgniarkę), która też nieustannie uspokaja, trzyma za rękę,
    pociesza, mówi, co jest robione. Pół minutki i jest po zabiegu. Naprawdę,
    jeśli masz skierowanie do CZMP, to leć tam i nie zastanawiaj się. Jest super,
    pokoje 3 - 4 osobowe, kolorowe, z telewizorem, a jak jeszcze trafisz na miłe
    towarzystwo na sali, to... żyć nie umierać. Trzymam kciuki! Idź, im szybciej,
    tym lepiej. Ja tam miałam hsg i tam tez będę rodzić, w ogóle nie wyobrażam
    sobie lepszegomiejsca i lekarza.
  • Gość: Sassima IP: 80.51.74.* 04.12.03, 21:15
    hmmm...to ciekawe, bo ja nie jestem ani otyla, ani nie mam zadnego nadmiernego
    owlosienia. mam natomiast obraz usg typowy dla PCOS i do tego praktycznie
    nigdy nie mam owulacji, nawet wspomaganej, nie mowiac o wlasnej. lekarz w
    gamecie powiedzial mi, ze najprawdopodobniej PCOS jest jedna z przyczyn
    (niekoniecznie jedyna) dotychczasowych porazek.
  • Gość: sylwia IP: *.wloclawek.sdi.tpnet.pl 05.12.03, 12:37
    dziękuję wam bardzo serdecznie za te wszytskie wypowiedzi.....
    Napisałam maila do kliniki do Łodzi ale narazie nie dostałam odpowiedzi.
    Chciałabym zapytać was czy te wszystkie badania o których mówicie sa płatne?
    jak długo trzeba tam pozostać żeby zrobić wszystko co trzeba??? Pracuję i
    chciałbym wiedzieć na ile mam wziać zwolnienie....I jeszcze jedno moja lekarka
    skierowała mnie na badanie drożności jajowodów ale tu u mnie na miejscu i
    ldatego tak bardzo się boję , bo tutejszy szpital nie należy do
    najprzyjemniejszych ale z tego co piszecie to można to badanie wykonac w
    Centrum Matki Polki ...tylko nie wiem czy za to wszystko sie płaci?? Prosze
    napiszcie mi wszystko co wiecie.....

    I JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ !!!!!

    pozdrawiam
    sylwia
  • Gość: Jola IP: *.tomaszow.mm.pl 05.12.03, 18:05
    Sylwia, jeśli masz skierowanie do CZMP, to nic nie płacisz!!! Przychodzisz
    jednego dnia ze skierowaniem, i wchodzisz na oddział (najprawdopodobniej
    ginekologii i rozrodczości). Potem, w tym samym dniu, pielęgniarki pobierają
    krew, robią wszystkie badania, trzeba też przejść normalne badanie
    ginekologiczne. Potem dają Ci spokój do wieczora. Od jakiejś godz. 18 nie
    wolno już nic jeść, a najlepiej też pić. Dostajesz łagodny środek na sen, i
    następnego dnia jest zabieg (opisałam Ci wcześniej dokładnie na czym on
    polega). Nie można go robić w pełnym znieczuleniu, bo trzeba współpracować z
    lekarzem, on musi widzieć, jak się zachowujesz, jak reagujesz. Poza tym, w
    odpowiednich momentach trzeba wstrzymać oddech (kiedy robią zdjęcie), no a to
    bez świadomości jest właściwie niewykonalne. Po zabiegu (trwającym ok 30
    sek.), wyjmują wzierniki, i jedziesz na wózeczku na salę, możesz już powoli
    chodzić, chociaż dobze jest chwilę poleżeć (ja latałam od razu, jeszcze
    położna z lekarzem nie zdążyli wyjść z sali, jak już leciałam za nimi, żeby
    zadzwonić do domu i uspokoić rodzinkę). I to koniec atrakcji szpitalnych.
    Potem tylko kolacja (wcześniej obiadek), i na drugi dzień wychodzisz ze
    szpitala. W zasadzie można wyjść już tego samego dnia, ale wypis i wynik jest
    następnego, więc bezsensem byłoby przyjeżdżać na drugi dzień tylko po wynik i
    wypis.Czyli w sumie jest 3 dni (niepełne) pobytu w szpitalu. Co do zwolnienia,
    to nie wiem, zależy jak się czujesz, ale najczęściej nie dają zwolnienia
    (czasem tydzień..., ale to nie ma wskazania). I już po wszystkim. Za nic nie
    płacisz, obsługa i lekarze super, położne bardzo miłe,w ogóle nie ma sie
    wrażenia, jak by się było w szpitalu. No i jak kończą badanie, to od razu ten
    radiolog (znaczy ten dziadziuś "fotograf", co robi zdjęcie) mówi, czy wszystko
    jest ok., on widzi przecież czy płyn przelewa się do jamy brzusznej przez
    jajowody, czy nie. Rzadko kiedy zdarza się niedrożność, ale niestety bywa i
    tak... Częściej natomiast, są to zwykła mikrozrosty, jakieś niewialkie
    przeszkody i wystarczy, żeby nie można było zajść w ciążę. Jeśli są takie małe
    zrosciki, to samo badanie już je może zlikwidować (tak było u mnie), i w ciągu
    następnych 3 miesięcy jest optymalna szansa na ciążę, i często wychodzi!
    Sylwia, idź do tego szpitala i nie bój się. Ja poleciłabym Ci jednak Centrum.
    Opisuję swoje doświadczenia i wrażenia właśnie stamtąd, jak jest w innych
    szpitalach - nie wiem. Pozdrowienia, pytaj, jakbyś czegoś nie wiedziała!
  • 05.12.03, 20:16
    Sylwia idź koniecznie i to jak najszybciej, bo po hsg znacznie wzrasta szansa
    zapłodnienia przez 3 miesiące po zabiegu. W CZMP zabieg ten wykonuje się tuż po
    miesiączce tzn. między 6 a 10 dniem cyklu. Czasem robią i później ale raczej to
    sporadyczne przypadki. Idziesz tam "z niczym", na miejscu pobranie krwi w celu
    sprawdzenia "ob" i badanie ginekologiczne. To wszystko, nie zastanawiaj się
    dalej co robić, bo szkoda czasu, a podejrzewam że Cię to nie minie. Gdybyś
    chciała coś wiedzieć więcej na temat Łodzi i badania a także lekarzy tam
    pracujących to pisz na priva, pa

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.