jak długo można czekać.....? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Od póltora roku staramy się o drugie dziecko, pierwse ma 6 lat, ja
    mam 40 lat i nic.
    W zasadzie wszystko gra, mam bardzo regularne cykle, wyczuwalną
    owulację ( ból + skok temp.) hormony tarczycy też w normie, rok temu
    miałam robione wewnetrzne usg i też wszystko okey,mam tylko
    tyłozgiecie ale lekarz stwierdził że to nie przeszkadza.

    W zasadzie jestem przeciwniczką wszelkich leków hormonalnych, ale
    może niewielka dawka hormonów poprawiła by naturę?

    Proszę podpowiedzcie co może być przyczyną ?
    pozdrawiam gorąco
    • A facet badany?
    • Putka, może być tak, że owulacja jest, wyniki w normie a ciąży brak,
      szczególnie jak się już jest w "zaawansowanym" wieku (nie obrażaj
      się, samej mi niewiele brakuje do 40 smile. Może pomogła by Ci
      stymulacja hormonalna. Tylko raczej nie Clo, lepsze są zastrzyki w
      brzuch (np. Puregon, Fostimon). Ale idź do dobrego lekarza,
      najlepiej do kliniki niepłodności, żeby Ci nie zrobili krzywdy, nie
      przestymulowali itp. U mnie było podobnie jak u Ciebie, stymulacja
      okazała się strzałem w 10. Nie rozumiałam po co ta stymulacja skoro
      mam owulacje, lekarz powiedział, że dla "podgrzania hormonów". Nadal
      nie wiem co to ma znaczyć ale dzieci dwoje dzięki temu mam i to jest
      najważniejsze!
      • To tak jak u mnie, są spontaniczne owulacje, a ciąży brak i też
        muszę się trochę wesprzeć lekami, mając nadzieję że to cokolwiek
        pomoże. Owulacje jeszcze niczego nie gwarantują, niestety.

        Karmelek, ty byłaś stymulowana Puregonem i Fostimonem? Jak szybko
        udało się po stymulacji?
        • Przede wszystkim najpierw zbadaj te hormony, zrob sobie komplet
          hormonow. Same Twoje obserwacje nie wystarcza, zeby lekarz zapisal
          Ci jakies leki. Istnieje np. cos takiego, jak zespol LUF -
          niepekajacego pecherzyka. Cykl wyglada normalnie, czujesz jakby byla
          owulacja, a jej nie ma, bo jajeczko nie wydostalo sie z jajnika, a
          produkuje normalnie cialko zolte, wiec temperatura wzrasta w drugiej
          fazie. Najpierw konieczna jest diagnoza, potem leki.
      • Karmelek, czy moglabys napisac gdzie i u kogo sie leczylas?
        od jakiegos czasu szukam w necie informacji i opinii na temat
        sensownosci stosowania stymulacji przy wlasnej owu i wynikach (owu
        potwierdzona monitoringiem, hormony, nasienie, droznosc, PCT) w
        normie i z tego wzgledu bardzo zaciekawila mnie Twoja wypowiedz.

        Ochra, czy Ty jestes czyms stymulowana?
    • Ochra, Agus7, byłam stymulowana dwukrotnie. Pierwszy raz Puregonem i
      po tej stymulacji mam pierwszgo syna, za drugim razem Fostimonem i
      począł się mój drugi syn, tak że skuteczność 100%. Wcześniej byłam
      3krotnie stymulowana Clo i nic, nawet chyba owulacji przy tym Clo
      nie było, bo rosły jakieś pęcherzyki ale chyba nie pękały.
      Leczyłam się w warszawskim Invimedzie u dr Dworniaka.

      Putka, mogłaś przejść bezobjawowo jakieś zapalenie i jajowody mogą
      być niedrożne, trzeba to sprawdzić.
      • Karmelek, dziekuje Cie bardzo za odpowiedz! Twoj przyklad napawa
        wielka nadzieja smile

        W takim razie chyba znow wybiore sie do dr D... bylam u niego w
        sierpniu 2008 r. i wywarl na mnie bardzo pozytywne wrazenie. Wtedy u
        mnie skupilismy sie na potwierdzeniu owu i zalecil HSG. Strasznie
        balam sie tego badania, do tego stopnia ze gdy zdecydowalam sie ze
        na nie pojde, ze strachu... zaszlam w ciaze smile niestety zakonczyla
        sie ona poronieniem zatrzymanym. Po stracie zintensyfikowalismy
        starania i ponawialam czesc badan (glownie hormonalnych) + zrobilam
        HyCoSy w Invikcie - jajowody drozne. Bylam na konsultacji u prof.
        Lukaszuka, ale ta wizyta mnie rozczarowala, prof. sugerowal ze
        lepiej by bylo jakbym miala jakis grubszy problem np. brak owu to on
        mialby co leczyc wink z jego zalecenia zrobilam badania AMH i Inhibina
        B, ktore z tego co udalo mi sie wyczytac w necie (glownie na
        anglojezycznych stronach) wyszly troche ponizej normy. Ale wracajac
        do glownego tematu czuje ze wroce do dr D i zapytam o stymulacje.
        Oby okazala sie u mnie podobnie owocna!
      • Ja też dziękuję, choć trochę się zafrapowałam, bo właśnie biorę Clo,
        na razie jedyny efekt to potworna suchość, choć rosną dwa pęcherzyki
        zamiast jednego. Natomiast jestem zaskoczona że dr Dworniak
        zaproponował taką stymulację przy naturalnej owulacji, kiedy ja w
        Invimedzie prosiłam o leki wzmacniające owulację zachęcano mnie do
        naturalnych starań, bez leków. U ciebie jak rozumiem, nie było
        inseminacji?
        • miałam dokładnie te same doświadczenia z dr D co Ty, Ochro. mnie
          również odmówił stymulacji, nawet kiedy poprosiłam o nią wprost.
          • Pamiętam Monia smile Właśnie pisząc to Ciebie też miałam na myśli.
            • Ochra, nie przejmuj się, u mnie clo nie zadziałało, ale przecież
              bywa, że działa, myślę, że na początek lepiej spróbować clo, a jak
              problem jest większy wtedy spróbować silniejszych leków (i droższych
              niestety). Może Tobie się uda bez kłócia w brzuch smile.
              Co do Waszych doświadczeń z doktorem to wydaje mi się, żę lekarz wie
              co robi, może u mnie dostrzegł szansę powodzenia takiej drogi
              leczenia a u innych nie widzi, w końcu to on jest lekarzem on ma
              wiedzę i doświadczenie, którymi się kieruje. Nie sądzę, żeby odmówił
              bez uzasadnienia. Ja uważam, że to dobry lekarz.
              • wizyty oraz leki są refundowane przez nfz czy wszystko jest płatne?
                Proszę napiszcie orientacyjne ceny wizyt, badań oraz leków ?
              • a to ciekawe ze dr D mial takie rozne pomysly na leczenie w sumie
                podobnych przypadkow... zastanawiam sie jakby podszedl do mnie i
                chyba to sprawdze w nastepnym cyklu, bo teraz juz 7 dc i mamy zamiar
                sie kochac wylacznie dla przyjemnosci smile

                Jesli dobrze zrozumialam to Ty Karmelku najpierw bralas clo, a te
                leki stymulujace w zastrzykach byly wyborem "drugiego rzutu"? wydaje
                mi sie ze taki wlasnie jest standard postepowania. ile cykli mialas
                na clo?

                Ochra, a jak u Ciebie endo po clo? boje sie clo, bo ostatnio w
                okolicach owu moje endo mialo tylko 7 mm (przed poronieniem ponad
                10). I na co mi kilka pecherzykow jesli endo sie wysuszy np. do 3
                mm? wink
                • U mnie endo dobrze, ale ja biorę tylko pół tabletki Clo.
                  • Agus7, ja brałam clo przez 3 cykle, ale to było u innego lekarza
                    (endokrynologa). W momencie gdy trafiłam do Invimedu byłam już po
                    clo. Dopiero wtedy zajęto się mną jak należy tzn. doktor zlecił
                    badanie drożności, a w międzyczasie obserwował cykle. Kiedy okazało
                    się, że jeden jajowód jest prawdopodobnie drożny zaproponował
                    stymulację i starania własne. No i szczęśliwie udało się.
                    Sama się zastanawiam dlaczego w podobnych przypadkach inny jest
                    schemat postępowania, może dlatego, że przypadki są podobne a nie
                    identyczne. Poza tym może wiek ma tu coś do rzeczy.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.