Dodaj do ulubionych

Joga u Bielewicza?

10.05.04, 18:36
Postanowiłam zacząć chodzić na jogę. Najbliżej mnie jest centrum Adama
Bielewicza (Ursynów) - czy uważacie, że to dobry wybór? Ja słyszałam raczej
pochlebne opinie...
Edytor zaawansowany
  • allys 10.05.04, 20:21
    Bardzo dobry pomysł:) Tylko, ze główna "siedziba" joginów jest na Żurawiej i
    tam też mają extra salkę.. Ale atmosferę tworzą ludzie, a że nauczyciele są ci
    sami, to myślę, ze Ci się spodoba. Bardzo polecem, bo są profesjonalni, bardzo
    różni, tzn. prezentują różne style nauczania, no i są fajni. Powodzenia na
    nowej drodze.
  • malevich 10.05.04, 22:09
    Tak, wiem że głowna siedziba jest na Żurawiej. Tyle że Koncertowa - to tuż koło
    mnie: bardzo wygodnie :-) Mam tylko nadzieję, że tu na Ursynowie też mają w
    miarę w porządku sale etc.
  • wvw3 12.05.04, 22:56
    > Bardzo dobry pomysł:) Tylko, ze główna "siedziba" joginów jest na Żurawiej i
    > tam też mają extra salkę..
    Przepraszam, ale gdzie jest ta "eksta salka", bo jakosc przez miesiac
    uczeszczania tam nie zauwazylam... Chyba, ze mowisz o tej malej klitce z
    kiepska klimatyzacja. Max tam powinno byc 10-12 osob, ale nawet w ciagu dnia
    bylo zawsze 20-30, wiec zdazalo sie, ze ludzie na siebie wpadali robiac jakies
    uklady, gdzie bylo potrzebne wiecej miejsca. Podobnie bylo z cwiczeniami przy
    scianach - po prostu scisk - glownie trzeba bylo sie skupiac na tym, aby na
    kogos nie wpasc.
    Nie wspomne juz o szatni, ktora jest kawaleczek korytarza z kilkoma hakami na
    ubrania.
    > Ale atmosferę tworzą ludzie <ciach>
    A jak na sesje przyszlo ok 30 osob, to utworzona bylo naprawde "gesta
    atmosfera" pomimo klimatyzacji :)

    Prowadzacy moze ok, ale nie zachwycili mnie jakos, bo mala uwage zwracali na
    precyzyjne wykonywanie asan, co zwlaszcza u poczatkujacych jest bardzo wazne. Z
    drugiej strony nie ma sie co dziwic: 1 prowadzacy + 20-30 cwiczacych.

    Musze przyznac, ze taki masowy przerob chetnych bardzo zniechecil mnie do jogi
    w wydaniu Bielewicza, ale bede szukac dalej
    i kazdemu zycze znaleznienia
  • woman-in-love 13.05.04, 08:32
    wvw3 napisał/a:
    > Musze przyznac, ze taki masowy przerob chetnych bardzo zniechecil mnie
    do jogi
    > w wydaniu Bielewicza, ale bede szukac dalej
    > i kazdemu zycze znaleznie

    raczej watpię, zeby sie dało znależć cos lepszego w cenie 150/mies. z
    mozliwoscia ćwiczenia 7 razy w tygodniu. Ale zyczę powodzenia i jak znajdziesz -
    daj znać!
  • wvw3 13.05.04, 13:44
    > raczej watpię, zeby sie dało znależć cos lepszego w cenie 150/mies. z
    > mozliwoscia ćwiczenia 7 razy w tygodniu.
    Ja przekladam jakosc nad ilosc... Wole 2-3 razy w tygodniu, ale porzadnie
    prowadzone sesje z wiekszym zwracaniem uwagi na szczegoly.
  • dobrutka 14.05.04, 13:41
    2/3 razy? Ja w USA chodze raz na tydzien i wlasnie z taka czestotliwoscia jest
    wiekszosc lekcji prowadzonych
  • allys 17.05.04, 18:03
    Eeehh tam, wcześniej chodziłam na jogędo AZSu przy Uniwersytecie i tam to
    dopiero był hardcore;) Dosłownie wkładaliśmy sobie stopy w oczy i wiesz co??
    Nauczyciel mówił, że w tej sali zmieściłoby się 150 Hindusów. I zrozumiałam,
    że w jodze chodzi o pracy nad sobą a nie skupianie się na warunkach
    zewnętrznych. Ja tam u Adama ćwiczę w warunkach takich, jakie jestem sama
    sobie w danej chwili stworzyć. Powodzenia w każdym razie;)
  • malevich 17.05.04, 12:05
    Jutro idę pierwszy raz :-) Jestem ciekawa, jak będzie. Ćwiczycie boso czy w
    skarpetkach?
  • joginka83 17.05.04, 18:26
    zawsze i wszędzie ćwiczy się boso. Jedynie pod koniec i na początku przy
    reklaksie można mieć skarpetki. Powodzenia :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka