Dodaj do ulubionych

Wegetarianizm

03.08.06, 14:31
"Klasyczny" jogin nie je mięsa. Co Wy na to?
Zapraszam do dyskusji na forum:

weg.fora.pl
Pozdrawiam

--
*******
weg.fora.pl
Obserwuj wątek
    • mrumru81 Re: Wegetarianizm 19.10.06, 12:30

      Nie jem mięsa od 20 lat,
      więc kiedy zaczęłam ćwiczyć miałam "jakznalazł".
      To nie ma wielkiego znaczenia,
      zależy jak b. wejdziesz w temat.
      Wegetarianizm może przyjść sam,
      jako logiczna konsekwencja.
      • ashtanga Re: Wegetarianizm 03.11.06, 21:08
        Nie zgadzam się z tym, że wegetarianizm to konsekwencja, przyczyna, naturalna
        kolej rzeczy... - w przypadku praktykowania jogi. Chyba że w Indiach...
        Praktykowałam hatha joge 4 lata i abstrahując od moich, mięsnych upodobań,
        chciałabym bnapisac o nauczycielu, pod okiem którego zaczynałam. Tłumaczył on,
        ze w naszej strefie klimatycznej niejedzenie mięsa w przypadku niekótrych osób
        to po prostu głupota. Przywoływał zalecenia tybetańskiej medycyny, wśród
        których znaleźć można opisy zbawiennego wpływu na wyziebiony organizm zupy na
        kościach wołowych. Wiem, że dzis mięso jest czasem wyjątkowo kiepskiej jakości,
        ale myślę, że każdy indywidualnie do swoich potrzeb dobiera dietę. Niezależnie
        od tego, czy stoi na głowie 15 minut, czy tez medytuje w lotosie 5 godzin. A
        wegetarianizm w wielu przypadkach jest po prostu modą, którą nieumiejący się
        odżywiać totalni laicy przepłacają zdrowiem.
        • taoss Re: Wegetarianizm 04.11.06, 16:32
          Zaskakujace, ze nauczyciel yogii wyglaszalby takie opinie jak "w naszej strefie
          klimatycznej niejedzenie mięsa w przypadku niekótrych osób
          to po prostu głupota". Brzmi to dosc skrajnie. Wraz z praktykowaniem yogii
          wzrasta wrazliwosc czlowieka i zapotrzebowanie na zdrowe, lekkostrawne
          jedzenie, a mieso nim nie jest (organizm trawi mieso przez mniej/wiecej
          tydzien!). A z natury czlowiek nie jest miesozerca, uklad trawienny ma
          zblizony bardziej do krowy niz np.tygrysa. I popatrzcie tez na ludzkie kly :)
          Do jedzenie miesa czlowiek zostal spolecznie przyuczony, niestety.
          • pawel_foto4 Re: Wegetarianizm 05.11.06, 23:06
            nie chciałbym jątrzyć, ale...
            człowiek ma cechy wszystkożercy, przemawiające i za jedzeniem warzywek, i za
            polowaniem. Np. posiadamy długi przewód pokarmowy (roślinożerca), ale nie
            trawimy błonnika (nie roślinożerca). Posiadamy oczy ukierunkowane do widzenia
            trójwymiarowego - typowa cecha drapieżnika. Porównajcie np. oczy sowy, oczy
            wilka i oczy jelenia, oczy krowy... Mamy słabe pazury i kły, ale - człowiek nie
            poluje pazurami i kłami. Kły ludzkie są małe, ale ostre, a np. kły krowy są
            przystosowane do przeżuwania (ludzkie - do szarpania).

            Bycie wegetarianinem to kwestia wyboru, a nie kwestia wyposażenia człowieka
            przez naturę.

            W naszej strefie klimatycznej bycie wegetarianinem to przywilej współczesności,
            zaawansowanej technologii i sprawnej produkcji rolnej. Niegdyś tłuszcz zwierzęcy
            był niemal jedynym dostarczycielem energii w czasie długiej zimy... Ludzie jedli
            mięso, bo 1. je trawili, 2. dzięki temu łatwo zaspokajali potrzeby energetyczne.

            Jeśli ktoś wybiera wegetarianizm, czyni to przede wszystkim ze względów
            moralnych, duchowych...
        • michael.64 Re: Wegetarianizm 06.11.06, 12:05
          ashtanga - całkowicie się z Tobą zgadzam. Osobiście nie jem dużo mięsa ale w
          naszej rzeczywistości - i finansowej i klimatycznej dietę należy indywidualnie
          dobierać wg potrzeb i możliwości. Pozdrawiam M.
    • warszawianka_jedna Re: Wegetarianizm 06.11.06, 10:35
      odkąd mój przyjaciel, wieloletni wegetarianin, zmarł na raka żołądka w wieku 36
      lat, nie wierzę w wyższość wegetarianizmu nad mięsożernością.
      Jeśli komuś się wydaje, że wegetarianizm uchroni go przed chorobami
      cywilizacyjnymi, jest w błędzie.
      Wegetarianizm nie powoduje również zmniejszenia cierpienia zwierząt, które i
      tak zostaną zabite. Nie wierzę w zmniejszenie produkcji mięsa z powodu większej
      ilości wegetarian.
      Wegetarianizm to dobry interes dla producentów i importerów żywności. W
      sklepach ze "zdrową żywnością" wszystko jest znacznie droższe.

      Wegetarianizm jest prywatnym wyborem, ani lepszym ani gorszym.

      --
      Co za dzień...
      • voytecq Re: Wegetarianizm 06.11.06, 11:05
        Jogę ćwicze od 2 lat. Wegetarianinem jestem od roku i 3 miesiecy. Właściwie pół-
        wegetarianinem...

        Na rzucenie mięsa zdecydowałem się ze względów ideologicznych, nie zdrowotnych.
        Nie chciałem podpisac się pod cierpieniem zwierząt (choć oczywiście mam
        świadomość, że moja rezygnacja z jedzenia mięsa to kropla w morzu). Ważny był
        dla mnie gest, świadomośc, że mam czyste sumienie. I dlatego nie przejmowałem
        się fizycznymi zmianami jakie zacząłem u siebie obserwować. Przede wszystkim
        spadek temperatury ciała: latem zacząłem świetnie znosic upały, za to zimą nie
        mogłem się rozgrzać. Do tego doszedł ogólny spadek energii.

        Jednak to co sprawiło, że wróciłem do mięsa jest mój chory kręgosłup. Mam
        powazna dyskopatię, która od czasu do czasu wygina mnie w pałąk. Lekarze
        konwencjonalni przekonują mnie, że nic nie da się z tym zrobić, że taka już
        moja uroda i musze sie do tego przyzwyczaić. "Każdy niesie w życiu swój krzyż,
        wie pan..."
        Poszedłem do specjalisty od medycyny chińskiej (cóż mam do stracenia). Nie będe
        opisywać całej diagnozy - jej najważniejszym wynikiem jest zmiana diety. Do
        wegetariańskiego jadłospisu dołączyłem zupy gotowane na wołowych kościach.
        Zgoda na to była dla mnie poważnym moralnym dylematem i długo biłem się z
        myślami. Pzrekonał mnie argument, że jeśli chcę w zyciu pomagać innym musze
        zacząć od siebie. Chory organizm, któremu nie starcza energii nie może dawać
        jej innym (piszę w dużym skrócie, rzecz jasna). poza tym trzeba być
        konsekwentnym: jesli decyduję się podążać ścieżką chińskiej medycyny to z
        wszystkimi tego konsekwencjami.

        Sumując - fizycznie spore zmiany na lepsze: czuję, że jest mi cieplej, mam
        więcej energii, czuję się mocniejszy.
        Psychicznie - tu trochę gorzej bo ciągle do końca sie z tym nie pogodziłem. Ale
        przed kazdym spożyciem zupy (traktuje ją jak lekarstwo, nie jak coś smacznego
        do jedzenia) w myślach przepraszam zwierzę, które się dla mnie poświęciło i
        dziękuje mu za ofiarę. To mi pomaga.

        Mam nadzieję, że kiedyś zdrowie pozwoli mi wrócic do diety wegtariańskiej. Na
        razie pokonał mnie klimat, w którym żyjemy i słabość własnego ciała.

        Pozdrawiam.
        • gandalfica Re: Wegetarianizm 06.11.06, 13:52
          ja rowniez ustosunkuje sie do miesozernosci...
          po pierwsze czlowiek pierwotny nie jadal tak duzo miesa jak my teraz! w jego
          jadlospisie przewazaly owocki zebrane w lesie i takie tam, raz kiedys cos
          upolowal! Uwazam tez ze jesli ktos wybiera mieso ze wzgledow finansowych robi
          blad! mieso tanie jest poprostu niedobrej jakosci! studiuje na wydziale
          technologii zywnosci, moja mama jest technologiem wiec od dziecka duzo slysze o
          zywnosci i zywieniu.
          dieta ma niezwykle wazny wplyw na nasze zdrowie, sama sie o tym przekonalam. od
          urodzenia przez jakies 17lat bylam alergikiem, mniej wiecej co 3tyg bylam 2tyg
          chora... codziennie musialam przyjmowac leki...do czasu!zaczelam stosowac diete
          opisana przez pania Ciesielska, ktora czerpie z taozimu. Teraz nie jestem
          alergikiem i nie pamietam kiedy ostatnio bylam chora! [zachecam goraco do
          lektury ksiazki tejze Pani;)]
          mieso samo w sobie nie jest zle! ale czlowiek nie jest przystosowany do jedzenia
          go codziennie! poza tym to co mozemy kupic w sklepie...azotany i azotyny
          dodawane zeby bylo czerwoniutkie...eh szkoda gadac!
          aha! jeszcze a propo ceny! ostatnio bylam weganka przez pare tygodni i... nie
          odczulam tego finansowo [jednym kalafiorem czlowiek sie naje do syta;p]
          pozdrawiam!
          • theagata Re: Wegetarianizm 10.11.06, 14:50
            ja mam wrodzoną awersję do mięsa, nigdy nie lubiłam i zawsze po jego zjedzeniu
            źle się czułam; gdy byłam dzieckiem zmuszano mnie do jedzenia a gdy już sama
            mogłam decydować o swoim menu poczułam ogromną ulgę, potem mój żołądek zaczął
            się buntować przeciwko mleku w każdej postaci (nawet lodów nie mogę! tylko
            jogurty) rybom jajkom etc. w rezultacie od wielu lat jestem weganką; nie wiążę
            tego z jogą która przyszła potem, wiem że wśród praktykujących są osoby
            mięsolubne i to jest ich sprawa jeśli dobrze się z tym czują.

            --
            _____________________
            bawimy się
            bawimy ładnie lub nie
            • naisza Re: Wegetarianizm 10.11.06, 22:22
              Zauwazylam, ze w gronie polskich wegetarian duzo jest osob, ktore zastepuja
              mieso dieta wysoko weglowodanowa. Jedza duzo macznych rzeczy, bo tez tak
              inspiruje kuchnia polska i jest duzo szybciej, niestety. Przede wszystkim
              pierogi, nalesniki, racuchy i prawie wszystko co proponuje kuchnia polska tylko
              bez miesa. A najlepiej to kanapka z ogorkiem i pomidorem. Wtedy organizmowi
              rzeczywiscie zaczyna brakowac energii, ciepla i w ogole zdrowia. Brakuje w
              tej "wegetarianskiej " diecie bialka. I nie wysylam tu wegetarian prosto do
              sklepu ze zdrowa zywnoscia po drogie, genetycznie zmodyfikowane wyroby sojowe,
              bo te tez do najzdrowszych nie naleza. Jest jednak tyle rzeczy, ktorymi mozna
              ten brak bialka zastapic. Trzeba troche poczytac, poszukacw internecie i
              pozwolic sobie na kreatywnosc w kuchni. Sama nie jem miesa od 17 lat i pod
              zadnym wzgelem mi go nie brakuje, a dobrze odzywiony organizm jest dla mnie
              sprawa nr.1. Zgadzam sie, ze wegetarianizm to sprawa wyboru i nie patrze na
              miesozercow z gory. W moim przypadku joga przyszla jako druga i nie wyobrazam
              sobie praktykowania jogi z zalegajacym, przez cale tygodnie, miesem.
              Pozdrawiam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka