Dodaj do ulubionych

jak zmienia joga - wpisujcie

28.10.06, 20:08
Zauważyłam dużo pytań o wpływ jogi, więc mam propozycję, zeby wpisywać co w nas zmieniła praktyka. Ważne też żeby podac ile czasu i z jaka intensywnościa praktykujemy, no i z jakim garbem zaczynaliśmy.

No to zaczynam - czterdziecha na karku BMI 21, czyli nie jest źle, ale jeszcze niedawno było lepiej.
Po niepełnych 2 miesiacach praktyki z instruktorem w tym 18 sesji po 1,5 godziny:
przede wszystkim wyszczuplały nogi, spalił się tłuszcz na łydkach i udach, pośladki zmalały i stały sie twardsze, biodra węższe, celulitis na udach powoli zanika :D.
Nowe spodnie poszły w kąt, wróciły do łask stare sekśne dupognioty /jak to dobrze że nie wywaliłam/. Zmniejszyła się tkanka tłuszczowa na ramionach i plecach do minimum. Nie zmalały piersi /jak się cieszę jak się cieszę/. Zwiększyła sie sprawność ruchowa, potrafie sie nie garbić, nie męczy mnie pozycja wyprostowana, znaczy wzmocniły się mięśnie grzbietu. Dolegliwości lędźwiowe /bardzo duże/ znacznie zmalały.
Co ciekawe mimo że jestem wyrażnie smuklejsza, BMI wzrosło do 22. W zasadzie nigdy nie przywiązywałam wagio do wagi, ale do lustra i dziurek w pasku, i to by się potwierdzało. Jem chyba więcej niż dotychczas, ale mam większy apetyt na owoce i warzywa, soki owocowe i warzywne.

Ciekawam co mnie czeka w przyszłości, wpisujcie proszę jakie macie efekty.
Acha, nie mam pojęcia jaką jogę uprawiam, bo nie wiedziałam, że są różne, jak się dowiem to się dopiszę.

Obserwuj wątek
    • michael.64 Re: jak zmienia joga - wpisujcie 29.10.06, 13:38
      Pierwsze, to jestem o 20-kilka lat starszy od Ciebie. Jogę praktykuję około 5
      lat ale sam - niestety nigdy nie miałem instruktora bo mieszkam na wsi. Cieszę
      się, że zauważyłaś korzystne zmiany. U mnie istotne jest zdrowie - w moim wieku
      joga pomaga. Waga oczywiście utrzymuje się w normie i jedzenia specjalnie nie
      ograniczam. Bądż dobrej myśli i ćwicz systematycznie nadal. Pozdrawiam. M.
      • zeberkaa Re: jak zmienia joga - wpisujcie 30.10.06, 10:42
        jestes szczęśliwym człowiekiem, masz dużo samozaparcia. próbowałam prócz zajęc z instruktorem, praktykować w domu z kanałem TV, niestety, okazało się że ćwicząc samodzielnie szybciej odczuwałam zmeczenie przy poszczególnych pozycjach, po kilku dniach prób, zaniechałam ćwiczeń. Instruktor i grupa działają mobilizująco.
    • beady_belle Re: jak zmienia joga - wpisujcie 30.10.06, 14:21
      Ćwiczę od 20 miesięcy. Przez pierwszy rok - jeden raz w tygodniu po 60 - 90
      minut pod okiem nauczycielki. Teraz do 3 razy w tygodniu (przeciętnie 2x) po 90
      minut pod okiem nauczycielki, samodzielnie do 4 razy w tygodniu (przeciętnie 3x)
      po 15 minut.

      Ewolucja - joga z gimnastyki, która miała mi pomóc normalnie funkcjonować po
      wypadku, powoli staje się sposobem na lepsze życie . Nie potrafię tego jeszcze
      sprecyzować, ale na dzień dzisiejszy joga jest "narzędziem", dzięki któremu mam
      nad sobą kontrolę.

      Efekty "wymierne": umiejętnść zapanowania nad swoimi emocjami w wielu
      przypadkach, w których nie byłoby to możliwe wcześniej, umiejętność relaksu,
      mniejsze bóle powypadkowe kręgosłupa, zwiększenie gibkości ciała, przez te 20
      m-cy nie byłam ani razu chora, czy przeziębiona (nie wiem, czy to nie zbieg
      okoliczności - nigdy często nie chorowałam), znaczne wydłużenie sinusoidalnego
      wykresu nastrojów - duże osiągnięcie w moim przypadku, bezsprzecznie zasługa jogi.
        • meg303 Re: jak zmienia joga - wpisujcie 03.11.06, 19:57
          co do brzuszka to ja się nie zgadzam,ćwicze od 3 lat i mój brzuszek jest
          ...rewelacyjny.Czasem ktoś pyta co ćwiczę ,że taki płaski.Wydaje mi się ,ze
          ważna jest kontrola oddechu podczas wykonywania poszczególnych asan.
            • gandalfica Re: jak zmienia joga - wpisujcie 05.11.06, 15:28
              ah zgadzam sie! jestem nowicjuszka-mam za soba 2zajecia po 1,5h i z oddechem u
              mnie jest ciezko! po pierwszym spotkaniu z joga na drugi dzien bolalo mnie
              poprostu wszystko! ale czuje sie swietnie po cwiczeniach, mam wrazenie ze MAM
              miesnie, od razu sie prostuje i czuje sie taka...oczyszczona.
              a ze sprawnoscia fizyczna bywalo u mnie roznie, mam za soba 6operacji na kolana
              i dopiero teraz moge zaczac myslec o praktyce czegokolwiek...niektorych rzeczy
              nie moge wykonywac [pozycje kleczac, kwiaty lotosu...] ale mam nadzieje, ze za
              jakis czas sie to zmieni. jak na razie mam samozaparcie i bardzo chce pracowac
              nad swoim cialem a przy okazji duchem:)
              czy cwiczycie cos jeszcze oprocz jogi?
              pozdrawiam
              • akin2 Re: jak zmienia joga - wpisujcie 18.07.07, 11:58
                ja od miesiąca jestem na kursie wstepnym dwa razy w tygodniu, w pozostałe dni
                chodzę na pilates i mam wrażenie, że joga z pilatesem doskonale się uzupełniają
                - pilates pomaga mi szybciej się rozciągnąć i wzmocnic mięśnie czego efekty
                widzę potem na jodze, w pilatesie ćwiczy się też mięśnie brzucha, więc na jodze
                z "miękkim " brzuchem nie mam dylematów, że wysmukleję, a brzuszek zostanie;)
    • vanilaicecream Re: jak zmienia joga - wpisujcie 06.11.06, 10:01
      Odeszly na zawsze bole kregoslupa! Jakies 3 lata temu zaczelam cwiczyc, niezbyt
      regularnie i intensywnie, ale od samego poczatku czulam roznice w postawie,
      zaczelam sie inaczej ruszac, przestalam sie garbic. Teraz mam kilka miesiecy
      przerwy z powodu zlamanej reki (to wina innego sportu;-) i rehabilitacji...i
      tesknie!!! Po powrocie z urlopu biegne zapisac sie znowu na zajecia...
      • gaudia Re: jak zmienia joga - wpisujcie 06.11.06, 17:05
        nigdy nie myślałam o jodze jako "odchudzaczu" i tu wątkownica mnie zadziwiła.
        BMI takie, BMI siakie, rany, kobieto!
        Choc całe życie mam problem z utrzymaniem wagi - nie umiałabym mysleć w
        kategoriach : joga, czy aerobic. Co nie oznacza, że traktuje joge z jakimś
        nabożeństwem.

        3 lata temu zaczęłam ćwiczyć pod okiem młodziutkiej instruktorki. Nie
        przekazywała teorii, ale tę doczytałam, mam juz całkiem pokaźna biblioteczkę.

        Teraz ćwiczę w domu, sama.

        Joga daje mi spokój, równowagę wewnetrzną (a o te było mi bardzo trudno, jestem
        epileptyczką). Oczywiście cały czas pisze o hatha. To jedyne cwiczenia, po
        których zamiast zmeczenia czuję przypływ energii, jak dziecko:) A mam powyżej
        40.

        Pranajama tez pomaga. Także medytacje.

        Może wrócę do ćwiczeń w grupie, bo mi ich brak.


        Namówiłam do jogi przyjaciółki. Miałam nawet nieformalna grupkę domową przez
        czas jakiś:D Jedna jest szczególnie wdzięczna - uniknęła operacji kręgosłupa.

        --
        dość mam sygnaturki "na bezplusiu i minus plus". Żądam plusia.
        forum)
        • zeberkaa Re: jak zmienia joga - wpisujcie 07.11.06, 08:26
          > nigdy nie myślałam o jodze jako "odchudzaczu" i tu wątkownica mnie zadziwiła.
          > BMI takie, BMI siakie, rany, kobieto!

          A jak najprościej wytłumaczyć zmiany w "powłoce"? Czemu Cię to dziwi, że piszę o chudnięciu i przyroście tkanki mięśniowej, skoro są to najbardziej zauważalne efekty dwumiesięcznej praktyki?
          Ponadto, nie każdy szuka w jodze tego samego. Ja nie szukam ani odchudzenia, ani spokoju i równowagi. Jogę traktuję wyłącznie instrumentalnie, praktykuję bo muszę, co nie znaczy że nie traktuje jej serio, ćwiczę rzetelnie, bo wszystko co robię, staram się tak robić. To, że cieszą mnie pozytywne zmiany zewnętrzne, nie powinno brzydzić czy obruszać nawet najbardziej uduchowionych joginów, to takie niejogiczne :/.
          • zeberkaa Re: jak zmienia joga - wpisujcie 07.11.06, 09:34
            I jeszcze jedno, to, że Ty nie myślałaś o jodze jako o odchudzaczu, nie znaczy że świat musi myśleć tak samo. W mojej grupie ćwiczą ludzie z różnych powodów, czasem powodem jest walka z otyłością, dużą otyłością, i właśnie odciążenie się ze zbędnej masy tłuszczu, jest dla nich priorytetem, a w tym stanie ćwiczenie jogi /często są to asany uproszczone/ jest dla nich najbezpieczniejsze. Przychodzą młode, piękne dziewczyny, których głównym celem jest dbanie o młode i sprawne ciało. Przychodz też ludzie, którzy szukają czegoś więcej.
            Nikt się nikomu nie dziwi, nie wyśmiewa, nie przeszkadza, każdy w skupieniu zajmuje się swoją praktyką.

            • warszawianka_jedna Re: jak zmienia joga - wpisujcie 07.11.06, 11:06
              zeberkaa- zgadzam sie z tobą, ja też liczyłam na to, że joga pomoże mi troszkę
              schudnąć. Po 2 miesiącach, ćwicząc 2 razy w tygodniu po 1,5h, nie mogę tego
              stwierdzić. Z pewnością gdybym ten czas poświęciła pływaniu (jak kiedyś) efekt
              byłby widoczny.
              Z jogi jednak nie zrezydnuję, bo to dla mnie ciekawe doświadczenie, poza tym
              widzę inne korzystne zmiany w mojej sylwetce.

              --
              Co za dzień...
            • gandalfica Re: jak zmienia joga - wpisujcie 07.11.06, 12:39
              zgadzam sie z Zeberkaa! to z jakich powodow praktykujemy joge chyba nie ma
              wiekszego znaczenia, wazne ze ktos chce pracowac nad soba! czy nad swoja
              fizycznoscia czy stanem duchowym, zreszta jak mowia: w zdrowym ciele zdrowy
              duch;)mnie np nic innego nie pozostaje, bo mam [mialam?] duze problemy z
              kolanami [m.in.6 operacji:(], chcialam sprobowac czegos innego niz plywanie i
              spodobalo mi sie bardzo:)
              moze i joga sie skomercjalizowala, ale chyba powinnismy sie cieszyc ze coraz
              wiecej ludzi chce o siebie zadbac, nawet jesli robi to tylko aby byc "trendi",
              zawsze lepsze to niz nie robie NIC!
          • gaudia Re: jak zmienia joga - wpisujcie 08.11.06, 17:17
            zeberkaa napisała:
            > A jak najprościej wytłumaczyć zmiany w "powłoce"? Czemu Cię to dziwi, że
            piszę
            > o chudnięciu i przyroście tkanki mięśniowej, skoro są to najbardziej
            zauważalne
            > efekty dwumiesięcznej praktyki?
            > Ponadto, nie każdy szuka w jodze tego samego. Ja nie szukam ani odchudzenia,
            an
            > i spokoju i równowagi. Jogę traktuję wyłącznie instrumentalnie, praktykuję bo
            m
            > uszę, co nie znaczy że nie traktuje jej serio, ćwiczę rzetelnie, bo wszystko
            co
            > robię, staram się tak robić. To, że cieszą mnie pozytywne zmiany zewnętrzne, n
            > ie powinno brzydzić czy obruszać nawet najbardziej uduchowionych joginów, to
            ta
            > kie niejogiczne :/.


            ok, Zeberko - przeopraszam. Nie jestem "uduchowionym joginem" :)
            Macie rację - każdy powód jest dobry.
            Ja chyba po prostu mam juz dość tematu odchudzania (męka całe życie, a wszedzie
            temat dyzurny, w mediach, w necie itd.) i stąd taki sfrustrowany post.

            z serca przepraszam i trzymnam kciuki za efekty.


            ps. Widział ktoś moja talię? Poszła gdzieś i wrócić nie chce...

            --
            dość mam sygnaturki "na bezplusiu i minus plus". Żądam plusia.
            forum)
            • domka1 Re: jak zmienia joga - wpisujcie 18.10.07, 15:43
              mam 33 lata, na jogę chodzę 1,5 miesiąca, średnio 3 razy w tygodniu po 1,5 godziny
              nigdy nie uprawiałam żadnego sportu więc można sobie wyobrazić w jakim byłam
              stanie;)

              w tej chwili czuję się lepiej i fizycznie i psychicznie, jestem już bardziej
              rozciągnięta i miejscami zaczynają pojawić mi się mięśnie:)
              zmniejszyły mi się również trochę obwody

              piłam i paliłam okazjonalnie ale teraz praktycznie w ogóle nie mam ochoty na
              takie 'przyjemności'
              niestety nie minęła mi chęć na słodycze:/

              choroba mnie nie ominęła, bo właśnie dopadłam mnie angina ropna, ale pewnie na
              ogólne wzmocnienie organizmu jeszcze za wcześnie

              zaczęłam szperać po necie i czytać o jodze co mnie skłoniło do pewnych
              przemyśleń, które chcę wcielać w życie

              spokojniej podchodzę do wielu spraw i w tej chwili aż się dziwię, że tyle lat
              potrafiłam funkcjonować taka drętwa i usztywniona

              ha ha i stałam się propagatorką jogi wśród znajomych, namawiam każdego żeby
              spróbował i zobaczył czy przypadkiem joga nie jest również dla niego:)

              pozdrawiam
              • molla7 Re: jak zmienia joga - wpisujcie 26.10.07, 22:24
                witam, pierwszy raz na waszym forum.
                zainteresowałam sie niedawno jogą, stwierdzajac ze moje siły witalne są mocno nadwyrężone, mój kregosłup domaga sie by o niego zadbac. Pomyslałam o jodze. Na razie przerabiam joge na "sucho", nie mam dostepu do zajęc z instruktorem, a uwazam ze nie da sie dobrze uprawiac jogi bez swojego mistrza. Więc czytam i skupiam sie na pranajamie.
                Jesli zmobilizuje sie do rannego relaksu, medytacji z oddechem, łatwiej witam dzien, szybciej znika ospałość i lenistwo.
                --
                jak już grzeszyć to ordynkiem: myślą, mową i uczynkiem
                • garg.krzysztof Re: jak zmienia joga - wpisujcie 28.10.07, 09:48
                  Witam! Dobrze, że pomyślałaś o jodze jako o sposobie na swoje problemy
                  zdrowotno-emocjonalne. Nie rozpisując się o sobie, powiem tylko, że jogę
                  zacząłem ćwiczyć z powodu wielkiej osobistej traumy przed 3,5 rokiem w wieku 62
                  lat. Czuję się świetnie emocjonalnie i, co najważniejsze, fizycznie. Na praktykę
                  jogi nigdy nie jest zbyt późno!!! Teraz o pranajamie. Żeby nie być gołosłownym,
                  zacytuję wielkiego Guru jogi - B.K.S. Iyengara:
                  ..."7.Praktyka pranayamy jest etapem następującym po opanowaniu asan.
                  Nie ma tu drogi na skróty.
                  8.Asany uelastyczniają tkankę płuc, umożliwiając poprawniejsze
                  wykonywanie pranayamy.
                  9.Długość wszystkich nerwów w ciele wynosi blisko 10.000 km.
                  Ponieważ funkcje nerwów są niezwykle delikatnej natury, niezbędna
                  jest wyjątkowa dbałość i uwaga, aby utrzymać je w czystości i
                  drożności. Regularna praktyka asan oraz wydłużanie ich czasów w
                  różnych kombinacjach, utrzymuje układ nerwowy w czystości i
                  drożności, wspomagając w ten sposób niezakłócony przepływ energii
                  (prana) podczas praktyki pranayamy...
                  ...13.Zanim rozpoczniesz praktykę pranayamy, naucz sie prawidłowo
                  poruszać mięśnie międzyżebrowe oraz miedniczną i piersiową część
                  przepony, ćwicząc odpowiednie asany."...
                  (B.K.S.Iyengar "PRANAJAMA sztuka oddychania w jodze" - rozdział 10 Rady i
                  przestrogi str. 67-68 Wyd.VIRYA).
                  Z tego co jest wyżej jest jasnym, że wpierw asany potem pranajama. W szkołach,
                  które znam z własnej praktyki warsztat-kurs pranajamy można odbyć nie WCZEŚNIEJ
                  niż po 6-miesięcznej praktyce asan z obowiązkową obecnością na WSZYSTKICH
                  kolejnych zajęciach danego warsztatu pranajamy.
                  Celem tego, co napisałem jest zmobilizowanie Cię abyś zrobiła wszystko w celu
                  wdrożenia praktyki asan. Uważam, że optymalnym rozwiązaniem jest ćwiczenie asan
                  pod kierunkiem profesjonalnego nauczyciela jogi. Piszesz, że u Ciebie jest to
                  niemożliwe. Z tego forum wiem, ze wiele osób ćwiczy samodzielnie asany. Zwróć
                  się do nich z prośbą o wskazówki i pomoc w wejściu w praktykę - jestem pewien,
                  że spotkasz się z życzliwym odzewem. Gdyby kiedyś, już w trakcie Twojej własnej
                  praktyki, trafiła Ci się okazja udziału w sesji z nauczycielem to skwapliwie z
                  tego skorzystaj - dowiesz sie co ew. robisz źle (tego sama nie dostrzeżesz) i
                  jak to wyeliminować.
                  Wyszedł mi dość długi spicz ale osobiście jodze zawdzięczam tyle, że chciałbym
                  by inni też weszli na ścieżkę jogi. Pozdrawiam Cię - NAMASTE
                  • molla7 Re: jak zmienia joga - wpisujcie 28.10.07, 14:52
                    g

                    dziekuje ci za rady. nie miałam pojecia, ze do cwiczen oddechowych trzeba byc przygotowanympoprzez asany. Bylam przekonana ze własnie ranajamie nalezy dc pierwszenstwo, by przygotowac cialo do cwiczenia asan lub conajmniej równolegle.
                    Lektura ksiazek, które kupiłam chcąc sie przyblizyc do idei Jogi nie ostrzegaja przez medytacja oddechowa, kladac jedynie nacisk na dobrodziejstwa pranajamy.
                    Dotąd moje spotkanie z zwiekszeniem swiadomosci wagi oddechu jako życiowej eergii polegało na swobodnych oddechach i swiadomej pracy przepony z wizualizacją oddechu docierającego do najodleglejszych zakoaków płuc i ciała oraz energetyzujaca bartryka-technika miecha.
                    Zaprzestac?
                    Samodzielie odwazyłam sie na asany: tadasana, trikosana i wirabhadrasana I i II w wajrasa(układzie) wojownika. Już te kilka cwiczen pokazało mi dobrodziejstwa jogi.
                    Brak dostepu d intruktora-mialam na mysli małe dziecko w domu i zadka okazje do wyrwania sie na zorganizowane zajecia, bo miejsc gdzie mogłabym chodzic na joge nie brakuje w moim miescie. jednak z czasem się to zmieni, nie odpszcze!!!
                    --
                    tylko papier zniesie wszystko
                    • garg.krzysztof Re: jak zmienia joga - wpisujcie 28.10.07, 23:29
                      Cieszy mnie Twoja determinacja w chęci wstąpienia na ścieżkę jogi. Abyś się nie
                      miotała od ściany do ściany, wejdź na www.pracownia.waw.pl (moja szkoła) i tam w
                      zakładce CZYTELNIA masz do ściągnięcia 4 pliki gotowych zestawów asan z
                      fotografiami. Asany prezentowane są przez nauczyciela w tej szkole jogi, Bartka
                      Niedaszkowskiego. Na zdjęciach zaznaczone są kierunki działania mięśniami w
                      czasie wykonywania poszczególnych asan. Na zakończenie każdej sesji asan nie
                      zaniedbuj wykonania śiavasany ("pozycji trupa")!!! Asana ta wycisza ciało i
                      umysł po praktyce. W czasie wykonywania wszystkich asan nie zapominaj o
                      oddychaniu PRZEZ NOS, nie wstrzymuj oddechu. Technikę dochodzenia do pozycji
                      pewnie masz w jakichś "pomocach naukowych". Może ktoś na forum udzieli Ci
                      jeszcze jakichś praktycznych rad. Praktyką asan sama dojdziesz do gotowości do
                      pranajamy - jak Ci pisałem, w mojej szkole, pranajamy można się uczyć dopiero po
                      6-ciu miesiącach praktyki asan. Przez ten czas może Twoja sytuacja tak się
                      ułoży, że znajdziesz czas na jakieś sesje z nauczycielem, na których
                      zweryfikujesz poprawność swej praktyki. POWODZENIA!!! :))))))))))) Jeżeli będę
                      potrafił, to odpowiem na jakieś pytania albo coś doradzę.
                        • domka1 Re: molla 29.10.07, 09:17
                          przepraszam za pustą wiadomość

                          szczerze doradzam co najmniej kilka zajęć z nauczycielem, zajęcia są również w
                          weekendy więc może uda ci się zostawić z kimś dziecko chociaż na 2 godziny raz w
                          tygodniu
                          ja kiedyś ćwiczyłam 'jogę' w domu z książką i dopiero jak zapisałam się na
                          zajęcia zobaczyłam, że nie miało to z jogą nic wspólnego:)
                          do szkoły jogi chodzę 2 miesiące i dopiero zaczynam rozumieć niektóre asany ale
                          jeszcze nie czuję się gotowa do samodzielnego ćwiczenia (i to raczej nie z
                          lenistwa;))

                          pozdrawiam
                          • garg.krzysztof Re: molla 29.10.07, 10:38
                            Wszystkimi nogami i rękami podpisuję się pod tym, co domka1 napisała. Ja
                            zaczynałem praktykę w szkole i,w związku z tym, spotykam się czasem z zarzutem,
                            że nie wiem o czym gadam. Praktyczma wypowiedź domki potwierdza mój pogląd, że
                            zajęcia z nuczycielem są nie do przecenienia.
    • theagata Re: jak zmienia joga - wpisujcie 01.11.07, 14:13
      dla mnie najważniejsze są zmiany w psychice
      wzięłam sobie do głowy to, co często słyszałam na sesji: przeszłości
      nie zmienisz, przyszłości nie znasz, liczy się to co tu i teraz i
      tak jest faktycznie!
      to dzięki jodze zachciało mi się ŻYĆ
      joga dała mi siłę żeby o siebie najpierw zawalczyć, zadbać, potem
      zaczęłam siebie trochę lubić aż wreszcie siebie zaakceptowałam
      przewartościowałam swoje życie, otworzyłam się na swoją pasję i
      nauczyłam się cieszyć małymi rzeczami, stałam się minimalistką
      a gdy mam dół pędzę na sesję, to zawsze pomaga

      --
      bawimy się
      bawimy ładnie lub nie
      www.terazrock.pl/user.php?UserId=213
      • inez4 Re: jak zmienia joga - wpisujcie 13.01.08, 15:25
        Dzięki jodze znalazłam siłę i motywację do rzucenia palenia ( bez jakichkolwiek wspomagaczy)i chociaż jestem na początku drogi - dopiero 5-ty miesiąc już widzę poprawę sprawności.... ciągle odkrywam nowe możliwości, poznaję lepiej siebie - jest super !!!
    • hekuba Re: jak zmienia joga - wpisujcie 12.11.07, 22:50
      przede wszystkim joga stala sie moim stylem zycia. nie ograniczam jej do
      odstukania kilku asan. wstaje rano, kiedy mam mozliwosc -powitanie slonca, caly
      dzien staram sie odzywiac sie 'wegetariansko' -czasme jeszcze nachodzi mnie
      ochota na cos miesnego, ale wiekszosc czasu mam obrzydzenie do jedzenia zwlok..
      w dzien jesli mam mozliwosc -praktyka wlasna. niestety teraz mieszkam w
      akademiku, wiec praktyka zwykle ogranicza sie do zajec w grupie, poniewaz nie
      potrafie przy kims, kto nie praktykuje wykonywac asan.. 'odbijam' to sobie 2x w
      tygodniu na wspanialych zajeciach w sopocie. latem bylam na warsztacie
      tygodniowym, ktory mysle ze najwiecej wniosl w moje zycie i ugruntowal co moje.
      moje zycie nabralo harmonii, umysl spokoju (choc nadal targany jest roznymi
      emocjami i nadal nie radze sobie jeszcze tak, jakbym chciala). cialo stalo sie
      zdrowsze, z takich typowo fizycznych zmian to wieksza swiadomosc ciala (dopiero
      zauwazylam jak krzywa jestem -krzywo rozwiniete miesnie, rozciagnieta krzywo..)
      no i przestaly mi bolec plecy! a gdy sa zmeczone, zaczynam wiedziec co z tym
      zrobic :)
      wielka droga jeszcze przedemna, ale kazdy jej krok jest piekny.


      co do wpisow poprzednikow.. nauka pranayamy rozpoczynana jest wg roznych szkol w
      roznym czasie.. wg szkoly Sivanandy -rownolegle z asanami! tak wiec nie mozna
      powiedziec nie i koniec.. nalezy znalesc wlasna droge i nia podazac! a jeszcze
      lepiej znalesc wlasnego nauczyciela i czerpac wiedze ;) ja takiego mam, mimo ze
      nie z tej szkoly, z ktorej bym chciala ;)
      • tequilkuk Re: jak zmienia joga - wpisujcie 13.11.07, 02:48
        > co do wpisow poprzednikow.. nauka pranayamy rozpoczynana jest wg roznych szkol
        > w
        > roznym czasie.. wg szkoly Sivanandy -rownolegle z asanami! tak wiec nie mozna
        > powiedziec nie i koniec.. nalezy znalesc wlasna droge i nia podazac! a jeszcze
        > lepiej znalesc wlasnego nauczyciela i czerpac wiedze ;) ja takiego mam, mimo ze
        > nie z tej szkoly, z ktorej bym chciala ;)

        Swiete slowa.
        Co do nauczyciela i co do pranayamy.
        • molla7 Re: jak zmienia joga - wpisujcie 13.11.07, 17:10
          > > co do wpisow poprzednikow.. nauka pranayamy rozpoczynana jest wg
          roznych
          > szkol
          > > w
          > > roznym czasie.. wg szkoly Sivanandy -rownolegle z asanami! tak
          wiec nie m
          > ozna
          > > powiedziec nie i koniec.. nalezy znalesc wlasna droge i nia
          podazac! a je
          > szcze
          > > lepiej znalesc wlasnego nauczyciela i czerpac wiedze ;) ja
          takiego mam, m
          > imo ze
          > > nie z tej szkoly, z ktorej bym chciala ;)
          >
          > Swiete slowa.
          > Co do nauczyciela i co do pranayamy.

          właśnie zmiana swiadomosci i docenienie energii oddechu wiele mi
          daje. Nie wdrożyłam się jeszcze w poprawne wykonywanie asan
          (zaczynam zajęcia niebawem), za to próbuję z oddechem i czuje
          róznicę. Kiedy jestem spięta i trzeszczę od stresu, kiedy czuje sie
          rozbita skupiając się na oddechu wizualizując sobie jego ozywczą
          rolę dla ciała, czuje się pokrzepiona i wzmocniona.
          --
          tylko papier zniesie wszystko
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka