Dodaj do ulubionych

Małopolski Przełom Wisły. Szlakiem polskich winnic

30.08.10, 19:40
To wina ? To żury a nie wina.
Dobre wina to są 500 km na południe albo na zachód. Co najmniej 500.
Edytor zaawansowany
  • jupiter116 31.08.10, 00:06
    Jak to mawiają: w d...e byłeś, g...o widziałeś.
    --
  • Gość: kuku10 IP: *.abcdata.pl 31.08.10, 08:44
    Niezły szlak. 300km na południe i jesteśmy na szlaku gdzie
    maszerując niespiesznie pół dnia odwiedzimy 10-20 piwnic winnych,
    choć moglibyśmy 100-200 gdyby mieć tyle kondycji degustacyjnej. W PL
    to może byśmy chcieli mieć szlak winny, ale nic nie zastąpi wieków
    tradycji oraz odpowiedniego klimatu. Jak to porzekadło mówi: wino
    rodzi sie na Węgrzech, a w Polsce umiera...
  • Gość: Dawid IP: *.net132.okay.pl 04.09.10, 21:55
    Sorki, ale klimat południa Polski nie różni się az tak znacznie od klimatu Węgier. Co innego, to
    rzeczywiście brak tradycji winnej, z tym muszę się zgodzić.
  • Gość: Wodzirej IP: 212.182.35.* 20.10.10, 16:03
    Ok., warunki uprawy są trudniejsze, uprawa winorośli bardziej ryzykowna, ale możliwa. Piłem te wina, w dobrym wydaniu potrafią zachwycić! I nie są to anonimowe wina w stylu pop jak te od wielkich producentów, ale wina pasjonatów winorośli, którzy oddają swojej pracy całe serce. Sam robię wino, więc wiem, o czym mówię. Winiarska tradycja jest, z przerwami - to prawda, ale przynajmniej od 12. wieku na zboczach doliny Wisły uprawiano winorośl. Tylko prawie nikt o tym nie wie. Region to nie 5 czy 6 winnic, ale 20-30. Pozdrawiam.
  • nchyb 20.10.10, 18:28

    > Piłem te wina, w dobrym wydaniu potrafią zachwycić! I nie są to anonimow
    > e wina w stylu pop jak te od wielkich producentów, ale wina pasjonatów winorośl
    > i, którzy oddają swojej pracy całe serce.

    a możesz któreś konkretne polecić? Z której winnicy?

    > ię. Winiarska tradycja jest, z przerwami - to prawda, ale przynajmniej od 12. w
    > ieku na zboczach doliny Wisły uprawiano winorośl. Tylko prawie nikt o tym nie w
    > ie. Region to nie 5 czy 6 winnic, ale 20-30.

    ano właśnie, mało kto pamięta, ze sweogo czasu i klimat był u nas bardziej winom sprzyjający i to, ze były winnice w Polsce. A region, przy raczkującym na nowo winiarstwie to może u nas i przy tylu się zaczynać i tak bardziej to winny region chyba niż w innych miejscach Polski :-)
  • Gość: Wodzirej IP: 212.182.35.* 21.10.10, 16:45
    Najbardziej smakują mi moje wina. Ale poważnie, to polecam przede wszystkim wina białe, łatwiej w tym przypadku o równowagę jakiej oczekujemy po winie. Godne polecenia: aromatyczna i esencjonalna jutrzenka z winnicy w Starych Kaliszanach (Winnica Domowa Kalisja); bardzo równe, niezależnie od roku - hibernal i solaris z Opola Lubelskiego (Winnica Solaris), czy seyval blanc/muszkat z Winnicy Wieczorków - pachnące jabłkami, pamiętam, bo to pierwsze wino, które piłem z Małopolskiego Przełomu Wisły.
    Jeśli chodzi o czerwone, przyznam, że nie piłem go wiele, więc trudno mi rekomendować. Jednak - regent (sadzony także w Niemczech) daje chyba największe możliwości... Generalnie czerwone są lżejsze, z mniejszą ilością garbników niż wina wypieszczone przez słońce na południu Europy. Nie można zapomnieć o winach różowych, które też powstają i wydają mi się - póki co - ciekawsze niż czerwone (to wino z pazurami;). W tym przypadku rondo wydaje się wprost stworzone do jego produkcji.
    Klimat dla winorośli to nie tylko ten w skali makro, to także mikroklimat ciepłych wzgórz i zboczy dolin, który siedliskowo "przenosi" uprawę setki kilometrów na południe kontynentu. Nie sadzimy więc gdziekolwiek - ale właśnie tam, gdzie oczekujemy największej ilości ciepła, słońca i oczywiście - najlepszej jakości owoców.
  • nchyb 21.10.10, 20:10
    zaciekawiłeś mnie różowymi winami, z polskimi takimi się jeszcze nie zetknęłam, będę musiała poszukać...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka