Dodaj do ulubionych

Największe kolejowe absurdy 2010 roku

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.10, 19:42
Proste rozwiązanie dla Ministra Infrastruktury i pana Premiera skąd wziąć pieniądze na wybudowanie 10 tyś km autostrad: dyscyplinarnie w trybie natychmiastowym zwolnić wszystkich z PKP jakby się to nie nazywało sprzedać Korei Północnej lub przetopić cały zdezelowany tabor.
Dopiero po tym zacząć budować Koleje Polskie od podstaw.
Edytor zaawansowany
  • Gość: pandzik IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 22:53
    polska to syf.
  • Gość: Jacob IP: *.ai.com.pl 31.12.10, 10:02
    Polska to Syf bo WY drodzy współobywatele od 20 lat wybieracie różne socjalistyczne partie pod nazwami PO PiS SLD PSL (AWS-UW).

    Jak se pościelesz, tak się wyśpisz.
  • Gość: naywiększa IP: 94.254.199.* 31.12.10, 13:54
    Za największy absurd uważam akcję dla naiwnych czyli "Robienie zdjęć brudnych wagonów, wysyłanie ich do PKP"... Czy w PKP nie wiedzą, że pociągi trzeba sprzątać codziennie nawet jak nie są ekstremalnie brudne? Czy zarząd PKP nie wie jak wygląda ich produkt? Niech sobie sami idą do pierwszego lepszego pociągu i strzelą kilka fotek jak im są potrzebne.

    Poza tym jaki jest sens tej akcji? Ukaranie kierownika najbrudniejszego pociągu? Czy może od nowego roku PKP będzie myła i sprzątała tylko te wagony, które dostali na fotkach od pasażerów.

    Naprawdę... Po takich pomysłach widać, że kierownictwo PKP się nudzi, i to bardzo...
  • Gość: Jakub Wędrowycz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.10, 14:04
    > Poza tym jaki jest sens tej akcji?

    Chociażby rozliczanie z efektów pracy firm zewnętrznych które o ta czystość mają dbać :)

    PS Na każdym opakowaniu byle gó...anej zupki/przyprawy itp. jest numer infolinii i prośba o zgłaszanie swoich opinii o produkcie. Rzecz normalna, naturalna i praktykowana na całym cywilizowanym świecie i nikt jakoś sie z tego nie śmieje, za to jeśli kolej wprowadzi jakiekolwiek zmiany wszyscy natychmiast się śmieją, po co więc się zmieniać jak każda zmiana natychmiast jest obracana przeciw? Chociażby przeprosiny w gazetach, które natychmiast większośc mediów dorzuciała do koszyczka jadu i nienawiści do kolei.
  • Gość: któś IP: 46.113.236.* 31.12.10, 14:12
    Sensem tej akcji jest:
    - odwrócenie uwagi pasażerów od istotniejszych problemów - np brak pewności że pociąg przyjedzie, że dojedzie na miejsce.
    A przede wszystkim -
    - danie pasażerom złudzenia, że coś od nich zależy. Nie ma żadnej grawancji, że ktokolwiek te zdjęcia ogląda. Nie ma możliwości sprawdzenia, czy dany wagon został posprzątany. Maile ze zdjęciami mogą być kasowane automatycznie i... nic się nie zmieni.
    To akcja PR, próba zaangażowania niezadowolonego klienta w "życie firmy".
  • Gość: Jakub Wędrowycz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.10, 14:16
    > Sensem tej akcji jest:
    > - odwrócenie uwagi pasażerów od istotniejszych problemów - np brak pewności że
    > pociąg przyjedzie, że dojedzie na miejsce.
    > A przede wszystkim -
    > - danie pasażerom złudzenia, że coś od nich zależy. Nie ma żadnej grawancji, że
    > ktokolwiek te zdjęcia ogląda. Nie ma możliwości sprawdzenia, czy dany wagon zo
    > stał posprzątany. Maile ze zdjęciami mogą być kasowane automatycznie i... nic s
    > ię nie zmieni.
    > To akcja PR, próba zaangażowania niezadowolonego klienta w "życie firmy".

    Ja bym jeszcze sprawdził czy Cię po drodze kolejarze nie zgwałcili :D
  • Gość: któś IP: 46.113.236.* 31.12.10, 14:29
    Rozczaruję Cię - jesteś w tego typu doświadczeniach osamotniony. Może poszukaj jakiejś grupy wsparcia dla osób zgwałconych przez kolejarzy. Życzę szczęścia i zdrowia, również psychicznego. Z dobrym terapeutą na pewno wyjdzisz na prostą!
  • Gość: Jakub Wędrowycz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.10, 14:31
    Wzajemnie :)

    Szczęśliwego Nowego Roku :)
  • Gość: któś IP: 46.113.236.* 31.12.10, 14:36
    Widzę więc, że Pan Jakub szczególnie miło wspomina jakąś podróż koleją. Może nawet niejedną. Może jeszcze kiedyś spotka Pan tego samego kierownika pociągu, który tak Panu dogodził. Powodzenia w nowym roku.
  • Gość: któś IP: 46.113.236.* 31.12.10, 14:45
    Pozdrowienia dla politpoprawnych moderatorów, ciekawe, że błyslkotliwe sugestie homoseksualnego gwałtu uznali za warte publikacji. Panie Jakubie - proszę się nie czerwienić, to ludzka rzecz. Chociaż - może z tym uroczym rumieńcem zwróci Pan na siebie uwagę jakiegoś kierownika pociągu. Powodzenia w nowym roku.
  • Gość: rob.66 IP: *.unknown.vectranet.pl 31.12.10, 10:31
    Rozumiem, że kolej stała się dziś wiodącym(!?) tematem dla PT dziennikarstwa polskiego po zimowej wpadce w grudniu. Przypomnę atoli, że trwający już kilkadziesiąt lat brak troski Państwa o harmonijny rozwój kolejowej infrastruktury jakoś do tej pory nie doczekał się łaskawej uwagi dziennikarzy. Powstało wiele efektownych publikacji na temat autostrad /które "musimy" mieć na EURO 2012/, a o krajowej sieci kolejowej jakoś cicho. To prawda, że zarządzanie tą siecią jest w Polsce nienowoczesne, że dziesiątkowana redukcjami załoga PKP często zachowuje się jak w oblężonej twierdzy, broniąc się za wszelką cenę. Ale prawdą jest również, że wystarczyło kilkanaście lat ograniczeń finansowania rozwoju PKP /kasa poszła na autostrady, a "kołderka krótka"/, żeby z etosu solidnego kolejarza nie pozostało już właściwie nic. Zanim więc trzeci garnitur "dziennikarstwa śledczego" uraczy nas kolejną serią wstrząsających wieści o podróżach w zamarzniętych wagonach z kilkudziesięciogodzinnym opóźnieniem, proponuję dziennikarzom kompetentnym i odważnym zwrócenie uwagi na przyczyny takiego stanu rzeczy - może trzeba będzie naruszyć niejedno "tabu" w naszym myśleniu o krajowej gospodarce.
  • Gość: (gość portalu) IP: 213.155.168.* 31.12.10, 10:36
    Gość portalu: rob.66 napisał(a):

    > wystarczyło kilkanaście lat ograniczeń finansowania rozwoju PKP /kasa
    > poszła na autostrady, a "kołderka krótka"/, żeby z etosu solidnego kolejarza ni
    > e pozostało już właściwie nic.

    Człowieku! Kiedy widziałeś ostatnio "etos solidnego kolejarza" w Polsce? chyba we wrześniu 1939
  • Gość: któś IP: 46.113.236.* 31.12.10, 11:08
    "Etos solidnego kolejarza" nie zanikł w ciągu ostatnich 20 lat, a - najpóźniej - w momencoie odejścia na emeryturę ostatnich kolejarzy pracujących na PKP od czasów przedwojennych. Policzmy: ci, którzy zaczęli pracę około 1938 roku i przeżyli wojnę przeszli na emeryturę najpóźniej w latach 70-tych. Tak się składa, że kolej lat 70-tych trochę pamiętam. Fakt, nie zdarzał się taki chaos jak ostatnio. Jednak doskonale pamiętam kilkusetminutowe nawet opóźnienia, konieczność rezerwowania miejsc z dwumiesięcznym wyprzedzeiem w Orbisie, by pojechać kuszetką nad morze, pamiętam doskonale pociągi tak zatłoczone, że niemożliwe było wejście, wsiadanie i wysiadanie przez okna. To minusy.
    Nie oznacza to że obecie jest dobrze - jest źle. Z wielu powodów - jednym z nich jest tylko nacisk na transport drogowy, z którego państwo ma dochody (opłaty drogowe i przede wszystkim - podatki w cenie paliw). Bredzisz Pan jednak o "dziesiątkowanej redukcjami załodze PKP". Jak w każdym państwowym przedsiębiorstwie - na kolei za czasów PRLu były gigantyczne przerosty zatrudnienia, wynikające z ideologocznej potrzeby symulowania braku bezrobocia, co miało udowodnić wyższość socjalizmu nad kapitalizmem. W rezultacie miliony - w skali całego państwa - ludzi udawało że pracuje na fikcyjnych stanowiskach, za co otrzymywali śmieszne wynagrodzenie. To z kolei było pretekstem do "kombinowania", czyli po prostu okradania firmy, w której udawało się, że się pracuje. Nie było tak? Nie było biorących nagminnie do łapy konduktorów? To jak przedsiębiorstwo miało funkcjonować? A Pan tu o etosie... Żarty na bok!
  • Gość: A IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.10, 12:16
    Zgadzam sięz pierwsza czescią twojej wypowiedzi. Ale jeżeli chodzi o redukcje to niestety nie masz racji. Mam kilku członków rodziny pracujących na pkp, jako pracownicy szeregowi. I często słysze o wyrzucaniu młodych pracowników i zostają ci starsi i podczas zimy, pracowników jest zbytt mało, by zapewnić poprawne funkcjonowanie taboru itp. DLa przykladu w momencie opadów śniegu musieli na przyklad zostac na kolejną zmianę, co daje łącznie 24 h na nogach...

    W zarządzie spółek jest nadal PRL. Wsadzanie ludzi nie mających zielonego pojęcia o kolei, kolesiostwo, i generalny brak ludzi o zdolnosciach do zarządzanai czymś większym niż zieleniak.
  • Gość: któś IP: 46.113.236.* 31.12.10, 12:23
    Zaraz, mówię o czasach PRLu. Gdy funkcjonowała kolejowa służba zdrowia, "resortowe" ośrodkami wczasowymi, drukarnie i cała masa innych przedsiębiorstw, których usługi - zgodnie z rachunkiem ekonomicznym - możnaby zamówić na zewnątr? Czy to nie były przerosty zatrudnienia? Podtrzymuję swoją tezę - były, gigantyczne.
    Natomiast to, co się teraz dzieje - to niewłaściwe (najłagodniej rzecz ujmując) zarządzaie firmą, w tym kadrami. W to, że w zarządach panuje kolesiostwo i układy - wierzę bez żadnej dyskusji.
  • Gość: któś IP: 46.113.236.* 31.12.10, 12:36
    W zarządach panuje PRL? No właśnie: ludzie udają że pracują (a nie znają się na tym, czym się zajmują), tyle że tu - za grubą forsę. Ale też oszukują - bo udają za duży szmal. Tak jak za PRLu wielu szeregowych pracowników dostawało śmieszne pensje, do których "dorabiali" fuchami robionymi w czasie pracy na zakłądowym sprzęcie (jeśli mieli taką możliwość), lub "organizowaniem" (czyli kradzieżą) deficytowych towarów z magazynów. A deficytowe były niemal wszystkie towary. Spory procent prywatnych domów w promieniu kilkudziesięciu kilometrów od miejsca budowy niedoszłej elektorowni atomowej pod Żarnowcem ma "w sobie" cement przeznaczony pierwotnie na budowe fundamentów reaktorów. A który został rozkradziony przez budowlańców i sprzedany miejscowym. Na tej samej zasadzie można było "dogadać się" z konduktorem, tak kierowca PKS nie dawał pasażerom biletów a należność brał do kieszeni, tak zarudniony "na państwowym" tokarz robił fuchy a zaopatrzeniowcy za łapówki "załatwiali" materiały do produkcji. I tak dalej, i tak dalej, i tak dalej.
  • kosmiczny_swir 31.12.10, 13:04
    I tu jest pies pogrzebany. Wszyscy sie bulwersuja tym, ze politycy sa skorumpowani i maja lepkie raczki, a tymczasem w Polsce kradna i oszukuja wszyscy, od sprzataczki do premiera. Dopoki Polacy nie przestana sie sami wzajemnie okradac to nie bedzie w tym kraju nigdy dobrze.
    Jesli ktos jest w Polsce uczciwy i porzadky, to wszyscy wokol sie z niego smieja i maja go za niezaradna oferme. Jesli ktos chce zyc uczciwie, to musi sie z Polski wyprowadzic do jakiegos innego normalnego spoleczenstwa.
    --
    __________________________
  • Gość: któś IP: 46.113.236.* 31.12.10, 13:14
    Piszesz z Polski, jak mniemam. Więc... sam kradniesz i oszukujesz wszystkich dookoła?

    Nie uważam, żeby NIE DAŁO się tu żyć bez złodziejstwa i oszukiwania - ale jest to trudniejsze i trzeba ponieść konsekwencje - np gorsze zarobki. Wybór należy do nas. A że jakiś cham naziw nas nieudaczniekiem - trudno. Czasem się zdarzy, że gołąb napaskudzi na głowe, czasem się trafi na chama i tyle.
  • Gość: Marek Żak IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.10, 10:12
    Rozwiązać PKP i pozostawić w rękach państwa tylko infrastrukturę. W przeciwnym wypadku nic się nie zmieni. Ta instytucja jest niereformowalna. Pozdrawiam
    Marek Żak
    www.marek-zak.blog.onet.pl
  • Gość: gość IP: *.limes.com.pl 31.12.10, 10:18
    a redaktorow nauczyc poslugiwania sie ojczystym jezykiem. "znad" pisze sie razem prosze panstwa.
  • Gość: Artur IP: *.lodz.mm.pl 31.12.10, 10:32
    Ciekawi mnie powód dla którego media tak chetnie atakują PKP, przecież od dawna działa nieciekawie. Ktoś robi przygotówkę pod interes.
  • Gość: Jakub Wędrowycz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.10, 13:24
    > Ciekawi mnie powód dla którego media tak chetnie atakują PKP, przecież od dawna
    > działa nieciekawie. Ktoś robi przygotówkę pod interes.

    Osoby które choć trochę siedzą w branży doskonale wiedzą co kto i po co robi ten dym. Zobaczcie, ze cały atak idzie w państwową Grupę PKP SA, natomiast wszyscy milczą o Przewozach Regionalnych czy Kolejach Mazowieckich. Dwie dymisje które były również dotyczą sektora państwowego. Nie od dziś wiadomo, ze autostrady są genialną kiełbasą wyborczą zaś kolej mało kogo rusza (w dodatku ma beznadziejnie denny PR). Rząd robi poprostu przygotowania pod obcięcie budżetu związanego z koleją i transferem kasy w budżet GDDKiA budującej autostrady, zwłaszcza, że ostatnim czasem sektor kolejowy zaczyna batalię o ustawę "40/60" tj. 40% środków w infrastrukturę kolejową 60% w drogi.

    Również temat kolei doskonale przykrywa najwyższe ceny paliwa w naszej historii i zmianę VAT od 1 stycznia. O zadymie na drogach (tirach leżących po rowach jak Polska długa i szeroka) czy świątecznych zadymach na lotniskach (to jest co roku i nikt nie robi szumu!) media tylko "wspomniały".Tak mocno robimy szum wokół kolei, że nic innego już się nie przebije zaś ofiary szumu spokojnie sobie gdzieś wypłyną. Zaś wypowiedzi wkurzonych pasażerów (w pełni wkurzenie rozumiem, sam jestem pasażerem!) doskonale okraszają wszelkie materiały medialne.
  • Gość: onka IP: *.dynamic.chello.pl 31.12.10, 10:39
    "Przedostatnie miejsce na naszej liście zajął przykład wysublimowanej kolejowej logiki, a raczej jej braku. Skład pociągu EIC Lech, z Warszawy do Poznania, miał cztery wagony drugiej klasy. W dwóch z nich, w każdym przedziale, zauważyć można było po 3-4 osoby. W pozostałych dwóch wagonach pociąg wiózł powietrze. Jeśli ktoś ma jakieś wytłumaczenie, dlaczego tak nierównomiernie sprzedawane są w kasach miejscówki, to uczyńcie to proszę w komentarzach pod artykułem. Nam nic nie przychodzi do głowy."
    Mnie przychodzi. Jakby kasy sprzedawały po 1 miejscu w przedziale, a później bilety chciałaby kupić większa grupa (np. wycieczka szkolna), to zamiast siedzieć razem, musiałaby się "integrować" z przypadkowymi osobami w każdym przedziale.

  • Gość: Lopez IP: *.rudaslaska.vectranet.pl 31.12.10, 11:38
    Po co tu w ogóle cokolwiek tłumaczyć? Co innego gdyby w 2 wagonach jechało po 10 osób w przedziale, a pozostałe byłyby puste. Ale jak jechały po 4 osoby to co w tym dziwnego? Rozumiem, że każdemu pasażerowi powinien być przydzielony osobny wagon, żeby redaktorzy uznali to jako coś normalnego...
  • Gość: Jakub Wędrowycz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.10, 13:04
    > Rozumiem, że każdemu pasażerowi powinien być przydzielony osobny wagon, żeby redaktorzy > uznali to jako coś normalnego...

    Oj tam, chłopakom brakowało "njusa" to sobie problem z banału zrobili. Mnie zastanawia inna sprawa. To, że media korzystają z kolei jako z dyżurnego chłopca do bicia to mnie jakoś nie dziwi (wszak na pochyłe drzewo koza skacze) ale jakoś cała medialna nagonka idzie w Grupę PKP SA i spółki jej podległe, jakoś nie widać było tłumaczących się rzeczników prasowych z Przewozów Regionalnych czy wręcz wymieniania nazwy tej firmy, zaś PKP SA, PKP IC, PKP PLK wraz z każdym możliwym rzecznikiem codziennie po kilka razy. Niedouczenie dziennikarzy czy celowe pomijanie problemów samorządowego przewoźnika (Największego przewoźnika kolejowego w Polsce!)?

    Z PRami jest jeszcze jeden problem :) Żeby zrobić o nich materiał trzeba ruszyć tyłek poza Warszawę a o PKP SA i jej spółkach wystarczy przejechać się na centralny i już jest wesoło.

    Generalnie całkiem niezła rozrywka czytanie wypocin tych "mądrych i jaśnieoświeconych" dziennikarzy i jeszcze lepszych ekspertów. Ale cóż, szoł mast goł on! jakby powiedziała Dżoana którą tak ostatnio lansujecie.
  • Gość: kibuc IP: 193.22.252.* 31.12.10, 10:44
    Sprawa pociągu Gdańsk - Przemyśl była już wielokrotnie wyjaśniana, również na gazeta.pl (co najwyraźniej nie przeszkadza temu samemu portalowi doznać amnezji na potrzeby nowego artykułu). Nikt rozsądny, rzecz jasna, nie korzysta z niego na całej trasie, natomiast jednym składem realizuje się wiele krótszych połączeń regionalnych. Wychodzi zwyczajnie taniej.
  • Gość: EM IP: *.173.31.97.tesatnet.pl 31.12.10, 11:17
    I wlasne oto chodzi :)
  • Gość: Jakub Wędrowycz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.10, 13:12
    > Sprawa pociągu Gdańsk - Przemyśl była już wielokrotnie wyjaśniana, również na g
    > azeta.pl (co najwyraźniej nie przeszkadza temu samemu portalowi doznać amnezji
    > na potrzeby nowego artykułu). Nikt rozsądny, rzecz jasna, nie korzysta z niego
    > na całej trasie, natomiast jednym składem realizuje się wiele krótszych połącze
    > ń regionalnych. Wychodzi zwyczajnie taniej.

    Oj nie zabieraj panom redachtorkom kolejnego niusa nooo...
    :)
  • kampus777 31.12.10, 11:15
    Problem z koleją występuje już od 30 lat. Nikt wcześniej się tym nie przejmował. Ciekawe, że teraz nagle robi się z tego wielką, ogólnopolską aferę. Sypią się dymisje, zwolnienia ale przecież faktycznie nie da się tego syfu naprawic przez następne 10 lat! Poruszanie w tym kraju pomniejszych tematów zamiast zajmowania się tymi najważniejszymi to już codzienność.
  • Gość: A IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.10, 12:18
    Ale to według ciebie powinno się dalej milczeć o stanie PKP? Bardzo dobrze ze wreszcie ktoś zauważa ze PKP jest podstawowym środkiem lokomocji dla setek tysięcy Polaków.
  • Gość: Jakub Wędrowycz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.10, 13:11
    > Ale to według ciebie powinno się dalej milczeć o stanie PKP? Bardzo dobrze ze w
    > reszcie ktoś zauważa ze PKP jest podstawowym środkiem lokomocji dla setek tysię
    > cy Polaków.

    Tylko 1/3 pasażerów transportu kolejowego wozi PKP! Dwaj najwięksi kolejowi przewoźnicy pasażerscy w Polsce są własnością samorządów (Przewozy Regionalne i Koleje Mazowieckie) i nie mają już nic wspólnego z Grupą PKP SA. Oczywiście dla wszelkiej maści dziennikarzy kolej to nadal PKP. Mówienie o kolei PKP jest dokładnie tak samo słuszne jak mówienie o całym transporcie lotniczym LOT czy aptekach CEFARM.
  • Gość: Gość IP: *.security.pl 31.12.10, 14:36
    Mały drobiazg.. takie coś jak PKP już nie istnieje.
    PKP zostało podzielone na masę spółek i spółeczek (oczywiście w interesie podróżnych) i teraz zbieramy tego efekty (gorsza wymiana informacji i koordynacja, mniejsze podmioty, dysponujące małymi funduszami itd.).

    Dziamanie mordą, że "źle się dzieje z polską koleją" nie ma sensu, bo jeszcze NIGDY, NIGDZIE i NIC nie poprawiono.. narzekając.

    Zresztą.. dlaczego jakoś dziwnie nie widuję w mediach informacji o:
    - nowo wyremontowanych stacjach i dworcach,
    - nowo zakupionym, nowoczesnym taborze,
    - o tej większości pociągów, które normalnie, codziennie kursują i dojeżdżają na czas do celu,
    - o zadowolonych pasażerach polskiej kolei,
    - o pracy ludzi na kolei, która jest ciekawa, ale za razem ciężka i niekiedy wykonywana w skrajnych warunkach?

    Niestety, ale czytając media i podpuszczonych przez te kretyńskie media Internatów, można odnieść wrażenie, że ktoś celowo opluwa naszą kolej, aby dokończyć dzieła jej zniszczenia. A jeśli tak, to komu mogłoby na tym zależeć, kto najwięcej zyska na zniszczeniu kolei w Polsce i przejęciu jej przez obce spółki/kapitały? Polski podróżny? Bez jaj...
  • Gość: któś IP: 46.113.236.* 31.12.10, 15:53
    Musiał słyszeć. Zatem niech nie opowiada, że nie istnieje.

    A gdzie ci zadowoleni pasażerowie? Dlaczego się nie odzywają? Wszyscy zadowoleni pasażerowie zostali podpuszczeni przez media? Spisek, panie, jak nic spisek określonych sił! Media rozpyliły w powietrzu jakiś gaz i wszystkim zadowolonym pasażerom tylko się wydaje, że pociągi spóźniają się po kilkaset minut, że operacja zmiany rozkładu jazdy została spier...na tak, jak jeszcze nigdy się to nie zdarzyło. Trujący gaz (a może to sąsiedzi moczem atmosferę podtruwają? A może to kosmici?) sprawił, że ludziom wydawało się jedynie, że stali całą drogę w korytarzach podczas gdy tak naprawdę siedzieli sobie w wygodnych fotelach i podziwiali przesuwające się za oknami pejzaże. Pozostaje sobie zadać pytanie, kto za tym stoi i komu to służy?
    Niemcom, oczywiście, Niemcom, którzy ostrzą sobie swoje pokryte pianą zęby na swoją część "kondominium", którą zamierzają wściekle szarpać aż pozbawią nas suwerenności. Ruskim też. Nie na darmo za komuny na dachu hotelu Polonia w Krakowie (naprzeciw dworca) świecił wielki neon "korzystaj z usług kolei radzieckich". To był wstęp. Zobaczycie co będzie się działo dalej...
  • Gość: aron IP: 188.33.139.* 31.12.10, 13:56
    problem jest w tym ze bezsensownie utrzymuje sie pociagi pasazerskie w woj. wschodnich gdzie woza one malo osob, gdy w aglomeracjach ludzie cisna sie jak sledzie w puszce.

    To sa straty idace w miliony. Na przyklad pociag Lublin - Rzeszow ostatnio 50 osob na pokladzie. No ludzie. Jak to ma na siebie zarobic?
  • Gość: Andrzej IP: 153.19.0.* 31.12.10, 11:37
    Proponuję listę 10 największych absurdów w portalu Gazeta.pl

    Drzazgę w cudzym oku widzicie, a belki w swoim nie? :)
  • Gość: xx IP: *.171.102.236.static.crowley.pl 31.12.10, 11:49
    >>> " przykład wysublimowanej kolejowej logiki, a raczej jej braku. [...] W dwóch z nich, w każdym przedziale, zauważyć można było po 3-4 osoby. W pozostałych dwóch wagonach pociąg wiózł powietrze. Jeśli ktoś ma jakieś wytłumaczenie [...]. Nam nic nie przychodzi do głowy.

    A najbanalniejsze wytłumaczenie? Od czego zależą koszty PKP? Na przykład od kosztu ogrzewania wagonów (a pustych nie trzeba ogrzewać albo można słabiej) i od kosztu sprzątania (a w pustych wagonach - powinno być czyściej).

    Ech dziennikarze - humaniści. Nie rozumiecie czegoś - i już to dla Was absurd. Żałosne!
  • Gość: walkernia IP: *.111.224.98.static.crowley.pl 31.12.10, 12:15
    Ja tam lubię jeździć PKP bo przenosi mnie w czasie. Np. Wychodzę z domu 30 minut po odjeździe pociągu na który chce zdążyć, na stacje idę kolejne 30 minut a i tak jestem 30 minut przed odjazdem pociągu na który się już właściwie spóźniłem.
  • Gość: zenek IP: *.dynamic.chello.pl 31.12.10, 12:23
    komisja śledcza w sprawie beznadziejności, zacofania i przerostu zatrudnienia w PKP? Dlaczego państwo i opinia publiczna nie zajmuje się sprawami mającymi realny wpływ na życie obywateli i gospodarkę takimi jak np. transport publiczny? Zamiast tego ciągle mówi się o kłótniach politycznych, Palikotach, obrońcach krzyża itp., czyli rzeczach, które nie mają wpływu na mój dobrobyt. Proponuję oceniać poszczególne rządy na podstawie konkretnych osiągnięć, które ułatwiają nam życie. Np. ile za ostatniej kadencji powstało dróg i autostrad w stosunku do obietnic? Ile czasu zajmowała podróż koleją np. ze Szczecina do Przemyśla na początki kadencji, a ile zajmuje obecnie? Ile m2 mieszkania w mojej miejscowości mogę kupić za swoje miesięczne oszczędności?
  • Gość: arkady ogień IP: *.dynamic.chello.pl 31.12.10, 12:29
    ale ten artykulik jest nie śmieszny ...
  • Gość: Jakub Wędrowycz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.10, 12:54

    9. Kolejowa logika
    Skład pociągu EIC Lech, z Warszawy do Poznania, miał cztery wagony drugiej klasy. W dwóch z nich, w każdym przedziale, zauważyć można było po 3-4 osoby. W pozostałych dwóch wagonach pociąg wiózł powietrze. Jeśli ktoś ma jakieś wytłumaczenie, dlaczego tak nierównomiernie sprzedawane są w kasach miejscówki, to uczyńcie to proszę w komentarzach pod artykułem. Nam nic nie przychodzi do głowy.

    A czemu nie zapytaliście Naczelnego Eksperta Kolejowego IV RP Adriana?

    Dobra koniec żartów czas na merytorykę. Każdy pociąg z rezerwacją miejsc ma skład bazowy na który bilety sprzedawane są równomiernie, po osiągnięciu 50% sprzedanych miejsc zaczyna się podstawiać dodatkowe wagony (jeśli są ku temu możliwości techniczne). Również dość często do rozkładowych pociągów dopina się wagony wracające do macierzystego zakładu, czasem jadą czynnie czasem są zamknięte, zaś nie ma ich w systemie bo pojawiają się często w ostatniej chwili.

    PS. Jak czegoś drodzy dziennikarze nie wiecie to pytajcie się rzeczników prasowych. Jest też coś takiego jak grupa dyskusyjna pl.misc.kolej którą czyta dużo merytorycznych osób i często gęsto dostaniecie ekspresowo odpowiedź na nurtujące Was pytania.

    Pozdro !
    Jakub Wędrowycz
  • Gość: pszemcio IP: *.ec.europa.eu 31.12.10, 13:00
    odpowiedz jest prosta. Pustych wagonow nie trzeba potem sprzatac i stad oszczednosci. Choc najoszczedniej pewnie byloby je w ogole odczepic...
  • Gość: zenek IP: *.hive.is 31.12.10, 13:05
    Polecam dowcipny przegląd najlepszych kolejowych promocji:
    projektblog.blox.pl/2010/12/Zanim-kupisz-bilet-Przeglad-najlepszych-promocji.html
  • Gość: TGV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.10, 13:28
    Kto mnie przebije?
  • Gość: Jakub Wędrowycz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.10, 13:35
    Hel-Władysławowo drogą, 35km w 3h od maja do września w każdy weekend.

    Zadowolony?
  • Gość: Bubu IP: 10.136.183.* 31.12.10, 13:31
    "Przedostatnie miejsce na naszej liście zajął przykład wysublimowanej kolejowej logiki, a raczej jej braku. Skład pociągu EIC Lech, z Warszawy do Poznania, miał cztery wagony drugiej klasy. W dwóch z nich, w każdym przedziale, zauważyć można było po 3-4 osoby. W pozostałych dwóch wagonach pociąg wiózł powietrze. Jeśli ktoś ma jakieś wytłumaczenie, dlaczego tak nierównomiernie sprzedawane są w kasach miejscówki, to uczyńcie to proszę w komentarzach pod artykułem. Nam nic nie przychodzi do głowy."

    Mi przychodzi. Sprzedajemy miejscówki tylko w dwóch wagonach, gdyż gdyby sprzedaż nie szła - można odpiąć dwa ostatnie i płacić mniej za użytkowanie torów.

    Proponuję, by nie nazywać absurdem czegoś, o czym nie ma się pojęcia. Nie wiem, czy akurat tak to działa (wątpię, zarządzanie obiegiem wagonów to dość skomplikowana sprawa) ale zapewne jest jakiś algorytm w systemie sprzedaży (automatycznym w końcu), który tak działa. A skoro jest algorytm - to musiało być na to wymaganie, a skoro wymaganie, to pewnie i jakaś potrzeba.

    Większość sytuacji kolejowych opisywanych w tej waszej gazetce szkolnej jest dość łatwo wytłumaczyć. Część z nich po jakimkolwiek wytłumaczeniu przestaje być absurdalna, choć z początku na taką wyglądały, inna część z kolei choć dalej jest absurdem przynajmniej może być zrozumiana, co ułatwia zmaganie się z rzeczywistością. Ale przecież wam zależy tylko na klikalności tych arykulików. Żałość.
  • bulorz 31.12.10, 13:31
    A mnie intryguje, kto sponsoruje takie farmazony? DB? Ktoś inny?

    Pytam, bo z jednej strony celowo i planowo niszczy się polską kolej od lat (kolejne ekipy rządzące dbają, aby kolej możliwie skutecznie rozpirzyć - wykazują tu zaskakującą zgodność władcy PRL i władcy RP, więc chyba ta sprawa ma jakiś priorytet), a z drugiej strony, wszelakiej maści pisacy tworzą tego typu propagandówki, wylewając pomyje na ludzi, którzy - częstokroć w bardzo ciężkich warunkach pracują, abyśmy mogli dojechać z punktu A do punktu B. I co więcej - w zaskakująco sporej ilości przypadków im się to udaje - pomimo starodawnych torowisk, pomimo taboru, który ma po 30 lat lub więcej. Czapli z głów dla pracowników kolei. To raz.

    Dwa, nie, nie jest prawdą, że zniszczenie polskiej kolei jest w interesie Polaków. To jest totalna bzdura. Żadna obca kolej nie będzie dbała o interes polskich podróżnych, tylko o swój interes, finansowy. W żadnym z krajów tzw. Zachodu bilety nie są tak tanie jak u nas, w żadnym z nich kolej nie radzi sobie lepiej z atakiem zimy niż u nas (w Niemczech, Włoszech, Francji, UK... po prostu cała masa pociągów nie wyjechała na szlak... ludzie spali na dworcach itd. U nas... pociągi się niekiedy spóźniają. I to NIEKIEDY! W tę Wigilię jechałem osobowymi z Warszawy (opluwane tu KM) do Dęblina, z Dęblina do Lublina z Lublina do Kraśnika i.. zaraz po Świętach taka sama droga powrotna). Każdy z trzech pociągów (2 pociągi PR Lublin i pociąg KM), w każdą ze stron jechał co do minuty! W każdym było czysto i ciepło. Więc co to za pieprzenie jest, ja się pytam?! (Pociągami KM jeżdżę kilka razy w tygodniu - nigdy nie narzekam - bardzo lubię tego przewoźnika, doceniam fakt, że mając kartę miejską mogę korzystać z ich sieci połączeń - rewelacja!).

    Chcecie wiedzieć, jak naprawdę pracuje się na kolei? Polecam blog maszynisty KM:
    1435mm.bloog.pl/?ticaid=6b846
    Ostatnio, na Facebooku znalazłem też link do ciekawego bloga, którego autor dobrze ustosunkował się do narzekania m.in. na kolej. Też polecam:
    moje3gr.blogspot.com/2010/12/trzy-grosze-narzekam-na-narzekanie.html
  • rerer102 31.12.10, 13:34
    W sumie ktoś musi utrzymywać bodajże 54 spółki działające w ramach PKP
    --
    mojepagory.blogspot.com/
  • Gość: Jakub Wędrowycz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.10, 13:39
    Uważasz że GDDKiA i wszelkiej maści lokalne "zarządy dróg" utrzymują się same?

    Odpowiem hasłem reklamowym PKP IC:
    Wolne żarty!

    :D

  • Gość: Bubu IP: 10.136.183.* 31.12.10, 13:48
    6. Żurnaliści? Wara nam od naszych pociągów!

    "Tak, tak moi drodzy. PKP Intercity nie wyraziło zgody na wykonanie przez nas materiału w jednym z pociągów. Spółka najwyraźniej doszła do wniosku, że ich pociągi staną się pilnie strzeżoną tajemnicą przed okiem kamery. Bo po co mają się jacyś żurnaliści bezwiednie po przedziałach włóczyć. A nuż by coś odkryli, nagrali, skomentowali albo nie daj Boże zaczęli wypytywać panią rzecznik. Prawidłowo! Lepiej więc zamknąć pociągi na cztery spusty przez pismakami, co to próbują nadszarpnąć niczym nieskażony wizerunek PKP Intercity. Won więc wam od naszych pociągów!"

    Pewnie redakcja jest przyzwyczajona, że jak chce na kogoś wylać wiadro goowna, to osoba / firma, która ma być nim obsmarowana, z radością ich przyjmie, wpuści i jeszcze poczęstuje kawą, po czym udostępni na srebrnej tacy swoje słabe strony i da autoryzację na zjadliwy artykuł w wybiórczej.

    Gdyby przyszła do mojej firmy Wyborcza z prośbą o wpuszczenie w celu zrobienia artykułu / reportażu / czegokolwiek, to pierwszą myślą by było "oho, szukają jakichś nieprawidłowości". A potem "a może jednak chcą opisać coś, co działa u nas dobrze?". No i pewnie kolej w osobie/-ach władz / rzecznika / kogoś tam innego też sobie takie pytania postawiła i wyszło im, że jednak pismaki szukają draki, o którą zresztą nietrudno, bo jaka kolej jest wszak wszyscy wiemy. Jednak o ile nie zawsze się da / chce zadbać o standardy obsługi podróżnych o tyle zadbać o własny wizerunek jest łatwiej i kolej to już czasem potrafi - to jest klasyczne, prawidłowe działanie firmy w obliczu potencjalnego zagrożenia wizerunku, który jaki jest taki jest, ale zawsze może być gorszy, jest więc zasadna jego ochrona.
  • Gość: Jakub Wędrowycz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.10, 14:00
    > "Tak, tak moi drodzy. PKP Intercity nie wyraziło zgody na wykonanie przez nas m
    > ateriału w jednym z pociągów. Spółka najwyraźniej doszła do wniosku, że ich poc
    > iągi staną się pilnie strzeżoną tajemnicą przed okiem kamery. Bo po co mają się
    > jacyś żurnaliści bezwiednie po przedziałach włóczyć. A nuż by coś odkryli, nag
    > rali, skomentowali albo nie daj Boże zaczęli wypytywać panią rzecznik. Prawidło
    > wo! Lepiej więc zamknąć pociągi na cztery spusty przez pismakami, co to próbują
    > nadszarpnąć niczym nieskażony wizerunek PKP Intercity. Won więc wam od naszych
    > pociągów!"

    Zapytajcie McDonalnds czy wpuści was na kuchnię żebyście mogli tam zrobić reportaż o tuczącym jedzeniu. Zapewniam Was że zostanie wdrożona wobec Was procedura NDB, Noga, Dupa, Brama.

    Każdy chce chronić swój wizerunek i nie dziwne, ze kolej odmówiła Wam możliwości zrobienia reportażu na JEJ PRYWATNYM terenie, zwłaszcza, że w zasadniczej większości są to doniesienia negatywne.

    PS. Polecam co bardziej dociekliwym odkopanie materiału z TVN24 (potem też w Faktach) z red. Knapikiem w roli głównej jak tropił prezesów PKP (z materiału wynika, ze p. Knapikowi było równo z góry jakiej firmy prezesa złapie, ma być PREZES, chciał PKP SA, złapał PKP PLK a potem jeszcze prezesa Prześlugę który jego :śledcze dziennikarstwo" doskonale i inteligentnie wykpił).

    Chcecie robić dziennikarstwo to przykładajcie się do roboty, drążcie, wyjaśniajcie, pytajcie a nie ślizgajcie się po tematach jak brukowce.
  • joseph.007 31.12.10, 14:03
    To może ja kilka drobnych poprawek…

    10. Peron 5 w Katowicach służył wcześniej nie tyle pociągom towarowym, co pocztowym, kolonijnym i innym specjalnym. Teraz faktycznie głupole nie oznakowali go odpowiednio wcześniej, ale też gwoli sprawiedliwości wypada dodać, że w zasadzie dopóki nie był oznakowany, to też i nic z niego nie kursowało (jedynie zapowiedzi były; przynajmniej o ile wiem).

    9. Sprzedawanie po jednym miejscu w każdym przedziale następnie po drugim, trzecim itp. skutkowałoby tym, że gdyby znalazło się następnie kilka osób chcących jechać razem, to trzeba by je rozsadzać po różnych przedziałach, a w przypadku np. wycieczek nawet po różnych wagonach. Nie bardzo rozumiem, w czym tu zresztą autorzy tekstu widzą problem – przecież gdy w pociągu są wolne miejsca, pasażer może sobie zająć dowolne z nich (oczywiście w tej samej klasie na jaką wykupił miejscówkę) i nie wymaga to żadnych pozwoleń ani dopłat.

    8. Ja też nie wiem dlaczego Koleje Mazowieckie otrzymały laur „Jakość Roku” (aczkolwiek ostatnimi tygodniami jeżdżę codziennie i na razie nie mam powodu szczególnie narzekać). Chyba wiem natomiast, czemu akurat to przyprawiło o ironiczne drżenie redaktorów portalu należącego do Agory – po prostu „Jakość Roku” przyznawana jest przez biznesowy dodatek do „Dziennika Gazety Prawnej”, który jest wszak jednym z głównych konkurentów GW :-D

    7. Owszem, rowerem miejscami można jechać szybciej niż pociągiem. Ba, rowerem co najmniej równie często jedzie się szybciej niż samochodem (redaktorzy może nie mieszkają w dużym mieście, więc nie wiedzą), szybciej niż samolotem kołującym na pasie, a nawet – jak np. na Floriańskiej w Krakowie podczas sezonu – rowerem nieraz jest wolniej niż na piechotę. Czy coś konkretnie z tego wynika?

    6. Nie znamy okoliczności, w których IC nie zgodziło się na filmowanie wnętrza pociągu. Bardzo możliwe, że jest to jakaś głupota, ale może jednak dałoby się przytoczyć parę szczegółów? Bo jak na razie treść tego zarzutu jest jak typowa dla GW skarga tytułowa w rodzaju „Chłopiec dostał osiem lat więzienia za kradzież bułki”, pod którą maczkiem napisane jest że 18-latek na przepustce z więzienia pchnął nożem piekarza broniącego kasy i na odchodnym zabrał sobie jeszcze bułkę.

    5. Jak ktoś jest hobbystą, to oczywiście może sobie jechać z Przemyśla do Gdyni przez Poznań i Piłę, ale nie jest to z całą pewnością najkrótsza ani najszybsza podróż i nikt też jej – wbrew cudzysłowom użytym przez autorów tekstu – jako takiej nie reklamuje. TLK jadący tą trasą ma po prostu za zadanie obsługiwać krótsze relacje między miastami, a „komponując” je w jeden dłuższy przejazd unika się bezproduktywnego stania taboru na „końcówkach”. Nb. nazwę Tour De Pologne nosi inny pociąg TLK, o równie zawikłanej trasie z Katowic do Gdyni przez Białystok. A jak ktoś chce pojechać normalnie, tj. ok. dwa razy szybciej, to z Przemyśla do Gdyni kursują ekspresy IC przez Kraków i Warszawę.

    4. Sęk w tym, że z Krakowa do Poznania jeżdżą dwa pociągi IR – poranny przez Kluczbork i popołudniowy przez Wrocław, całkiem innymi trasami, których kilometraż dziwnym trafem różni się akurat o tyle, ile podają autorzy w tekście. Wygląda zatem silnie na to, że „pani Monika” po prostu nabyła bilet na jeden pociąg, a usiłowała pojechać innym kilka godzin później (co samo w sobie może się oczywiście zdarzyć, ale też np. ja bym się wstydził, gdyby jakaś gazeta roztrąbiała mój idiotyzm na cały kraj), a autorzy po prostu „zapomnieli” o tym napisać.

    3. Co do kart, to ja też nie wiem czemu nie wolno w nie grać akurat w Kolejach Mazowieckich; aczkolwiek musze przyznać, że jakoś nie spotkałem się dotąd z utyskiwaniem współpasażerów na brak możliwości rozgrywania turniejów brydżowych w pociągach relacji Czachówek-Piaseczno.

    2. Argument o „obniżeniu spójności terytorialnej” w przypadku połączenia Poznań-Berlin był niewątpliwie absurdalny, nie wiadomo natomiast dlaczego autorzy tekstu zaliczają go do absurdów kolejowych, gdyż w odpowiedzi na tę inicjatywę użyła go nie żadna kolej, ale Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Koniec końców sprawa rozbiła się bynajmniej nie o żadne kwestie ideologiczne, ale po prostu o brak porozumienia co do prawnej możliwości dofinansowywania przez samorząd przewozów międzynarodowych (według MSZ samorząd ma takie prawo, zaś według Ministerstwa Infrastruktury – nie ma).

    1. Co do ostatniego „absurdu”, to na razie się nie wypowiadam, bo na tym kompie z którego piszę nie mam karty dźwiękowej :)
  • racheela 31.12.10, 14:09
    doszłam do "z nad morza" i mi się odechciało dalej czytać.
  • ruby.blue 31.12.10, 16:05
    prawda? zaczynam zastanawiać się nad złożeniem CV w Agorze, piszę poprawniej niż 90% ich 'dziennikarzy'...
  • alka_xx 31.12.10, 14:46
    ;))
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.10, 14:50
    teraz nowi prezesi wszystko naprawią.......
    Chyba koleje już jeżdżą lepiej.....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.