Dodaj do ulubionych

Przewodniki...

15.10.04, 11:46
Drodzy Maniacy Zamków, czy korzystacie tylko z wiedzy internetowej, czy też
zaopatrzeni jesteście odpowiednio w książkowe przewodniki?
Uchylcie rąbka swej tajemnicy...

ps. Przyznam sie szczerze, że poza Pascalem "Polska na weekend" z opisem
kilku ciekawych miejsc, nie posiadam w swym księgozbiorze niczego ciekawego z
tej dziedziny...
--
Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
Edytor zaawansowany
  • slonkoq 15.10.04, 11:55
    No toś dziewczyno wdepnęła w temat rzeka.....
    Zapraszam do mnie mam całą biblioteczkę :)))
    Jeśli chodzi o Pascala. Ma bardzo rzetelne informacje, zwłaszcza w zakresie
    historii oraz dokładnych opisów jak dotrzeć do konkretnego miejsca. Należy mieć
    dystans do opisu jadłodajni i "noclegowni" nie zawsze są to rzetelne opinie
    (parę razy zdarzyło mi się naciąć).
    Jeżeli o mnie chodzi to często zaopatruję się w przewodniki regionalne. To jest
    w miejscach które zwiedzam, stąd broszurek, broszureczek u mnie mnóstwo.
    No i jeszcze czasopisma np. "Odkrywca".
    Czasem nabywam też "archiwalne" przewodniki - stare z lat 40,50 ...... w
    antykariatach lub na aukcjach.
    --
    Pomóżmy Małgosi
  • mike_23 15.10.04, 12:55
    ... podczas wielkich podróży "mój osobisty pilot" korzysta z wielu książek-
    przewodników ... a są to:
    1. "Polska. Najciekawsze zamki" autorzy Izabela i Tomasz Kaczyńscy; wydawnictwo
    www.muza.com.pl
    2. "Polska. Pałace i dwory" autorzy Małgorzata Omilanowska; wydawnictwo j.w.
    3. "Polska. Ilustrowany przewodnik" autorzy Maria i Przemysław Pilich;
    wydawnictwo j.w.
    4. "Polska na weekend" praca zbiorowa; wydawnictwo www.pascal.pl

    Za parę dni dokupuję kolejną część wydawnictwa Muza a konkretnie "Polska.
    Urokliwy świat małych miasteczek" ...

    Naprawdę polecam to wydawnictwo www.muza.com.pl jak dla mnie to najlepsze
    pozycje przewodnikowe na rynku :) ...
    Pzdr ... MANIAKÓW_ZAMKÓW
    ... mike ...
  • mike_23 15.10.04, 13:03
    ... i oczywiście setki map ... :))))
  • karzel_wasyl 15.10.04, 13:18
    Ja też używam tych z wydawnictwa muza, choć uważam, że są ogólnie słabe.

    Co z tego, że ładne zdjęcia, nawet dobre opisy, skoro są KOSZMARNIE wybiórcze.
    Ja rozumiem, że ciężko jest wydać książkę gdzie będzie opisanych większość
    zamków, ale tu niektóre województwa to całkowita 'lipa'. Dali tylko największe,
    najbardziej znane zamki nic nie wspominając o mniejszych.

    A najbardziej mnie trafia to, że w żadnej z mapek dołączonych do województw NIE
    MA LEGENDY !!!!! I co z takiej mapki. Nic. Ktoś zupełnie niezorientowany w
    sygnaturach na mapie zupełnie się zagubi. A to przecież dużo od wydawcy nie
    wymaga.
    Po prostu polscy wydawcy to leserzy. Ale o czym tu mówic skoro ta sama osoba
    zajmuje się zarówno kulinariami jak i turystyką.

    Najwiecej drukuję bezpośrednio z sieci.

    A może MY wydalibyśmy jakiś przewodnik po zamkach ;-)
  • slonkoq 15.10.04, 13:23
    karzel_wasyl napisał:
    > A może MY wydalibyśmy jakiś przewodnik po zamkach ;-)

    nie jest to łatwe Wasia!
    było już kilka tego typu wydawnictw na naszym rynku,
    cięzko byłoby się przebić (no chyba że masz wejścia tu i tam ;)
    jakby co polecam się - mogę pozować do zdjęć Białej Damy ;)))))
    --
    Pomóżmy Małgosi
  • mike_23 15.10.04, 13:34
    ... jeżeli o chodzi o mapy to zwiedzając Polskę sam się nauczyłem "czytać" ze
    wszystkich "dziwnych" opisów ... wiadomo, że dodatkowo mam mapę Polski ...
    szukając malutkich wsi oraz bardzo dziwnych dróg, którymi zdarzało się jeździć
    niezbędna jest normalna mapa samochodowa, poza tym wszędzie są "przekłamania"
    więc miejmy trochę wyrozumiałości dla poszczególnych wydawnictw - to w
    rzeczywistości nie jest takie proste "skleić" przewodnik :) ...

    ... z życia wzięte --- tego roku jadąc, a właściwie mając jechać drogą krajową
    (na mapie :) czerwona linia ) czyli nie byle jaka droga w województwie
    podkarpackim --- jadę, jadę i nagle las, możecie mi powiedzieć na h.. mi
    las :))))) więc okazało się, że na odcinku 5 km zniknął asfals - tak poprostu
    zniknął ...
    ... więc MANIACY_ZAMKÓW strzeżcie się naszych dróg ... :)))

    Pzdr
    mike
  • hiuppo 18.10.04, 10:40
    Przypadki znikajacych drog znam z dawnego woj. szczecinskiego.
    Niemniej zawsze mnie rozkladaja na lopatki drogi, gdzie asfalt sie troche
    zuzyl...

    --
    Pozdr,
    H.
  • smokmigus 17.01.05, 11:15
    Witam,
    moge zapewnic, ze jestesmy w stanie napisac taka ksiazke o wszystkich zamkach w
    Polsce, prosze tylko znalezc wydawce, ktory podejmie sie jej wydania :D Ta,
    ktora napisalismy jest oczywiscie wybiorcza, moglismy zamiescic jedynie 150,
    faktycznie tych najladniejszych i znanych. O 100 wiecej bylo ich w naszych
    dwoch poprzednich ksiazkach "Zamki Polski polnocnej i srodkowej" i "Zamki
    Polski poludniowej". Tam pozwolilismy sobie na opisanie tych, ktore my lubimy,
    a jest to tylko polowa z tych, ktore znamy.
    Co do map fizycznych, to przekaze te uwage w wydawnictwie.
    Pozdrawiam i zycze milych odkryc na szlaku.
  • slonkoq 15.10.04, 13:24
    a Ty ciężarówką jeździsz na wyprawy zamkowe, że to wszystko pomieścisz?
    --
    Pomóżmy Małgosi
  • karzel_wasyl 15.10.04, 13:27
    Pewnie wydziera odpowiednie kartki z książek i z nimi jedzie.
    Zresztą Ty Sq też z tym bagażem "Odkrywców" potrzebujesz przynajmniej przyczepy.
  • slonkoq 15.10.04, 13:34
    Ja jestem bystrzacha ja czytam i zapamiętuje!
    i nie tylko obrazki :)))
    --
    Pomóżmy Małgosi
  • mike_23 15.10.04, 13:38
    śmiejcie się śmiejcie się ......... paskudy ;))))
  • benia30 15.10.04, 13:41
    Kochani :-)) bo mi tu wątek zaśmiecacie i zaczyna zjeżdżać na boczny tor...

    Ja też najpierw kupuję jakieś mądre księgi (ostatnio np. przwewodnik do
    rozpoznawania roślin i zwierąt na wycieczce) a potem zapominam zabrać i płakać
    mi się chce, bo nie można wykorzystać w praktyce...
    Pozdr.
    b...

    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • slonkoq 15.10.04, 13:46
    największym źordłem informacji jest jednak zdecydowanie internet,

    --
    Pomóżmy Małgosi
  • mike_23 15.10.04, 13:49
    czyli mam rozumiec, że laptop w aucie :))))))))) ?????????/
  • benia30 15.10.04, 13:52
    slonkoq napisała:

    > największym źordłem informacji jest jednak zdecydowanie internet,
    >
    Zdecydowanie tak...
    Ale niech tak awaria nastąpi a my akurat potrzebujemy ważnych informacji na tu
    i teraz?
    pozdr.
    b...

    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • slonkoq 16.10.04, 13:59
    Trza poczytać, wydrukować ewentualnie na pamięc wykuć i już.
    :))))))

    --
    Pomóżmy Małgosi
  • tosaga 15.10.04, 17:23
    Benia, to wiecej magnezu wcinaj, podobno dobry na pamięć:)) A tak przy okazji,
    po co Ci pzrewodnik do rozpoznawania roślin i zwierzat? jeździsz w do parków
    narodowych? Powiem ci, że mnie bardzo zainteresował ten przewodnik. Myślisz, ze
    mozna go wykorzystać w praktyce?
  • benia30 15.10.04, 17:52
    tosaga napisała:

    > jeździsz w do parków
    > narodowych?

    Uwielbiam zwłaszcza jeden - Roztoczański Park Narodowy wraz z całym Roztoczem...

    >Powiem ci, że mnie bardzo zainteresował ten przewodnik. Myślisz, ze
    > mozna go wykorzystać w praktyce?

    Pewno, że można! Wiesz ile niezidentyfikowanego kwiecia rośnie sobie dziko
    wokół ruin???
    Pozdrawiam
    b...

    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • tosaga 15.10.04, 19:14
    wracając do wątku przewodników... co by się Benia nie martwiła, że dyskusja
    poszła w złym kierunku:)))
    Ja korzystam z przewodnika wydawnictwa Muza (tak jak Mike i Wasyl)i to jest w
    zasadzie podstawa. Ale zanim wybiore się w jakis region Polski sprawdzam na
    mapie zamków wydawnictwa Copernicus, gdzie są jakies ruinki lub zamczyska.
    Potem poszukiwania w internecie, gromadzenie informacji, wydruków - najwięcej
    jak się da. A jak już wszytsko zgromadzę, ruszam w trasę, bynajmniej nie
    ciężarówką, hehe. Na miejscu, tak jak Sq kupuję jakies broszurki, miejscowe
    informatory:))) Ale powiem szczerze, że żaden przewodnik-ksiażka nie zastąpi
    dobrego zamkowego przewodnika, który opowie o każdej komnacie w zamku, ubarwi
    zwiedzanie jakąś ciekawą legendą zwiazaną z zamkiem, dorzuci garść informacji,
    których w podstawowych źródłach trudno znaleźć. takiego fajnego pzrewodnika
    spotkałam w Lidzbarku Warmińskim - prawie 3 godziny tam spędzone to była
    prawdziwa przyjemność.
  • misia.m 16.10.04, 14:53
    U mnie stoja na półce "cegłówki" z wydawnictwa Muza : przewodniki po
    regionach.Czytam sobie , notuję , zapamiętuję , potem jadę do księgarni
    Podróżnik na Ochocie i kupuję szczegółową mapę interesującego mnie akurat
    rejonu.
    Wdomu rozkładam cały majdan na podłodze, gapię się i szukam kolejnych
    ruin.Potem wchodzi moja druga połowa do pokoju.Już na progu kwili pod nosem"O
    Jezu! Znowu Miśka coś planuje!Znowu to zwiedzanie!" Robi kwaśną minę i depcze
    mi po mapie.
    :)))
  • slonkoq 17.10.04, 00:32
    misia.m napisała:

    Potem wchodzi moja druga połowa do pokoju.Już na progu kwili pod nosem"O
    > Jezu! Znowu Miśka coś planuje!Znowu to zwiedzanie!" Robi kwaśną minę i depcze
    > mi po mapie.
    > :)))

    No w życiu nie dałabym chodzić po mojej mapie!!
    :)))

    Ale jeżdżenie paluchem po mapie zawsze poprzedza wszelkie wyprawy....
    :))))


    --
    Pomóżmy Małgosi
  • tosaga 17.10.04, 15:07
    Ale jeżdżenie paluchem po mapie zawsze poprzedza wszelkie wyprawy....
    > :))))

    Podobno admin naszego forum (wszyscy wtajemniczeni wiedza o kogo chodzi;))
    przed kazda wyprawa korzysta z mapy komputerowej. Wiec on chyba jezdzi paluchem
    po ekranie monitora, hehe.
    Pozdr. dla Mike'a:))
  • misia.m 17.10.04, 16:07
    Bardzo cZęsto jeżdżę paluchem po moich starych i nowych mapkach:)
  • lmalczewski 19.10.04, 16:56
    Najlepiej jest zabrać ze sobą Guerquina albo Kajzera i dobrą mapę okolicy
    (wystarczy dokładny atlas samochodowy 1:200.000) i te wszystkie przewodniki a
    raczej "wyciągacze kasy" można sobie darować.
  • tosaga 19.10.04, 21:06
    Jesli chodzi o Leksykon zamkow Kazjera, Kolodziejskiego i innych, to
    rzeczywiscie - jest swietny. Tylko jak taszczyc ze soba takie wielkie tomisko
    w czasie spaceru po ruinach zamku? A co do Guerquina, i jego Zamkow w Polsce to
    ja osobiscie nie spotkalam tej pozycji w ksiegarni. Wiec chyba zostaje tylko
    antykwariat, bo nie wiem, czy od 1984 roku było jakies wznowienie. No i tu tez
    jest klopot:((
  • mike_23 20.10.04, 08:14
    ... czy to są przewodniki czy albumy ... ???
  • lmalczewski 21.10.04, 12:09
    Ani jedno ani drugie. To książki ze spisem polskich zamków, które powinien mieć
    każdy szanujący się zamkomaniak :) Do tego dodałbym jeszcze Haftkę o zamkach
    krzyżackich. Guerquin zawiera też część albumową. Jeśli się gdzieś jedzie to
    warto po prostu zrobić ksero odpowiedniej strony a jeśli się jedzie samochodem
    to warto też całość. Niektórzy tak robią :)
    Guerquina można dostać na Allegro nawet za 50 zł.
  • szeptunka 28.10.04, 13:04
    A ja bardzo lubię książki Lamparskiej o zamkach. Jest tam wszystko, o
    tajemnicach, duchach, sporo ciekawostek. Z jej książką o zmakach zjeździliśmy
    cały Dolny Śląsk. Szczególnie polecam różne takie zrujnowane zameczki, jak
    Skała czy Gościszów. Ale Kliczków, Czocha czy Książ też sa super.
  • slonkoq 28.10.04, 13:10
    A ja się właśnie przymierzam żeby kupić coś Lamparskiej! Miło czytać pozytywną
    opinie o tej autorce!
    --
    Pomóżmy Małgosi
  • dakusia 21.11.04, 15:39
    i bedzie to bardzo udany zakup slonkoq! Ja i moja mama sie zaczytujemy jej
    ksiazkiami a potem w trase za Wrocek!
    hmm a ostatnio, bardzo mi sapkowski narobil smaka na zwiedzanie! tak uroczo
    opisuje dolny slask nic tylko jezdzic, zwiedzac, fotki strzelac i rozkoszowac
    sie widokiem!!
    --
    ...nie bede nigdy dla samego siebie przeszkoda...
  • longmannn 29.10.04, 09:27
    lmalczewski napisał:

    > Najlepiej jest zabrać ze sobą Guerquina albo Kajzera i dobrą mapę okolicy
    > (wystarczy dokładny atlas samochodowy 1:200.000) i te wszystkie przewodniki a
    > raczej "wyciągacze kasy" można sobie darować.

    Nie zgodzę się do końca z Tobą. Dla mnie przy wyprawie do nowego miejsca
    istotne jest posiadanie zdjęcia obiektu, gdyż wiem wtedy czego szukać. Ile
    razy - zachowane fragmenty murów przyziemia okazywały się czymś bardzo dużym,
    albo z kolei nieistniejącym. Wybacz - Guerquin jest klasyką, którą "wypada"
    mieć na półce, ale stan wiedzy od tego czasu się znacznie poszerzył. Poza tym w
    G. informacje o lokalizacji są zazwyczaj bardzo skąppe, sprzed kilkudziesięciu
    już lat i w podróży mało przydatne. Natomiast Leksykon rzeczywiście zabieram na
    dłuższe wyprawy (mam 2 egzemplarze jeden jak spod igły na półce i drugi
    do "trzaskania" w podróżach ;) ), jest on bardzo przydatny przy szukaniu
    obiektów zachowanych w nikłym stanie, choć staram się jeszcze wyszukać coś w
    innych źródłach. Nawiasem mówiąc w Leksykonie parę razy też natknąłem się na
    drobne potknięcia, co nie umniejsza absolutnie wartości tego opracowania. Co do
    przewodników - czesto zabieram dodatkowo ze sobą, a raczej zabierałem, bo
    większość tych obiektów już znam, przewodniki Kaczyńskich po Polsce północnej
    i południowej - uwagi na zdjęcia (niezbyt rewelacyjne), w przypadku lepiej
    zachowanych obiektów dające pojęcie - czego szukać w danej miejscowości.
    Kwestia wartości merytorycznej opisów to inna sprawa, ale na podróż to
    wystarcza. Czasem w przewodnikach jest zamieszczone jedno, dwa zdania
    ułatwiające szybkie znalezienie obiektu w danej miejscowości - a czasem jak
    wiem z doświadczenia miejscowi robią wielkie oczy, gdy pyta się ich o zamek.
    Czasem jadąc na większą wyprawę zabieram książki dotyczące konkretnego regionu -
    np Radackiego, Janochę (Pomorze Zach. i Środkowe) lub coś konkretnie o zamkach
    krzyżackich, albo dolnośląskich lub innych.
    Natomiast w pełni podpisuję się pod sensem wożenia ze sobą atlasu 1: 200 tys.
    (byle nie Kopernikusa) jest bardzo dokładny - ile razy władowałem się w
    zaznaczone na nim drogi polne lub leśne, przejezdne wyłącznie traktorem ;)
    Dosyć długo jeździłem z Mapą Zamków i często też ją mam - na początek była
    dobra, choć weryfikacja opisów zwłaszcza we fragmentach dotyczących stanu
    zachowania bardzo by sie przydała.
    Jadąc w konkretne miejsca chyba mozna też zabrać coś z "radosnej" twórczości
    Sypków - dla ułatwienia znalezienia obiektu, a merytoryczne informacje lepiej
    czerpać z pewniejszych źródeł.
    Myślę, że każdy ma swoje upodobania ;)
    pzdr
  • hiuppo 02.11.04, 09:14
    A ja ostatnio z przerazeniem odkrylem, ze i u pana Kajzera sa wpadki w opisach.
    Niestety trudno byc alfa i omega dla calej Polski, w momencie gdy wykopaliska
    prowadza w Polsce rozne instytucje, a wyniki sa czesto nie publikowane...

    A o Sypkach nie bede nic mowil...

    --
    Pozdr,
    H.
  • lmalczewski 02.11.04, 11:42
    W takim razie muszę zabrać głos w sprawie Guerquina. Zgadzam sie, że to nie
    jest najnowsza pozycja ale do Kajzera mam pewne zastrzeżenia, ponieważ nie ma
    tam wielu obiektów, które są u Guerqiuna (np. Chudów, Woźniki). Niemniej
    oczywiście nie chcę deprecjonować tej publikacji bo była bardzo potrzebna a sam
    Pan profesor jest najwybitniejszym zawcą tematu w Polsce. Co do lokalizacji to
    oczywisćie podałem pozycje podstawowe. Jeżeli miałbym wejśc w szczegóły to
    poleciłbym Kołodziejskiego dla Polski południowej i nowe fantastyczne
    wydawnictwo o Niżu Polskim z Uniw. Łódzkiego.

    Co do Sypków to przyłączam sie do powyższych głósów, jednakże uczciwie muszę
    przyznać że jezeli chodzi o grodziska to nie ma chyba na rynku nic innego.
    Chyba że o czymś nie wiem.
  • longmannn 03.11.04, 11:30
    Czyli wniosek - informacje o jednych zamkach czerpiemy z jednej książki, o
    drugich z kolejnej, a o następnych jeszcze z innej i 100 jeszcze, jeszcze
    innych ;)
    Co do B.G. - dygresja - wieki temu moja mama w czasie studiów bywała na
    plenerach z historii arhitekury prowadzonych przez niego, między innymi w
    Chęcinach.
  • lmalczewski 03.11.04, 15:56
    Wniosek słuszny bo to jedyna możliwość żeby mieć dobre informacje o
    poszczególnych obiektach. Z tymi 100 książkami to przesada bo jest ich najwyżej
    kilkanaście. Spróbuję wymienić najważniejsze:

    Pozycje podstawowe:

    Kajzer, Kołodziejski, Salm - Leksykona zamków w Polsce
    Guerquin - Zamki w Polsce (II wydanie)

    Dodatkowe:

    Haftka - Zamki Krzyżackie
    Kołodziejski -
    Krakowskie - siedziby obronne możnowładztwa małopolskiego - nie pamiętam autora
    Radecki - Pomorze Zachodnie
    J. Pietrzak - Prowincja Wielkopolska
    Rolska - Boruch - Lubelszczyzna (mam sporo uwag do tej publikacji)
    Mazowsze - strona Huberta :)

    i kilka innych
  • longmannn 03.11.04, 17:04
    Z tymi 100 książkami to oczywiście był tylko zwrot retoryczny ;) I rzeczywiście
    podstawową literaturę stanowić może kilkanaście pozycji. Ale pomalutku
    zaczęliśmy odchodzić od wątku dotyczącego przecież przewodników, a nie całej
    literatury zamkowej. I przygotowując się do podróży można zajrzeć do tych "100"
    wcale nie podstawowych zamkowych książek traktujących o pojedynczych obiektach.
    Natomiast wracając do Zamków w Polsce B.G. - doceniając przeogromne zasługi
    autora nadal wyrażam pogląd, że w podróży to dzieło przydaje mi się w
    niewielkim stopniu - przed wyjazdem, i po wyjeździe owszem, ale w trakcie tylko
    nieznacznie, bo jeśli nawet zawiera informacje o położeniu obiektu, lub stanie
    jego zachowania, to często zdołały się one zdezaktualizować po kilkudziesięciu
    już latach. Oczywiście jadąc autem można zabrać i całą bibliotekę, natomiast
    zmierzam do tego, że na drogę często zabieram również
    literaturę "pośledniejszego" gatunku (merytorycznie) natomiast zawierającą
    wzmianki o aktualnym stanie zachowania, położeniu, fotkę - to co w czasie
    podróży na drugi koniec Polski ułatwia szybkie znalezienie obiektu, zwłaszcza
    zachowanego w nikłej części.
    Co do Zamków krzyżackich Haftki - to jeszcze nie mam wyrobionej opinii -
    książkę mam od bardzo niedawna na swojej półce i wygląda ciekawie. Ale ostatnio
    z drugiej ręki słyszałem opinnię pochodzącą ponoć z kręgu
    zamkowych "zawodowców", że należy do niej podchodzić "z pewną taką
    nieśmiałością". Zaznaczam, że to nic konkretnego - ale tak przy okazji jestem
    ciekawy opinni Grupowiczów na jej temat.
    Natomiast stronę Huberta zawsze miło jest zajrzeć ;)
  • hiuppo 04.11.04, 07:58
    lmalczewski napisał:

    > Co do Sypków to przyłączam sie do powyższych głósów, jednakże uczciwie muszę
    > przyznać że jezeli chodzi o grodziska to nie ma chyba na rynku nic innego.
    > Chyba że o czymś nie wiem.

    Co do grodzisk to literatura jest baaaaaaaaaaaaaardzo rozproszona.
    Ja osobiscie poluje na 2 tytuly:
    - "Mapa grodzisk w Polsce" pod. red. W. Antoniewicza i Z. Wartołowskiej,
    Ossolineum, Wrocław 1973
    - "Grodziska Mazowsza i Podlasia w granicach dawnego wojewodztwa warszawskiego"
    opr. I. Górska, L. Paderewska, J. Pyrgała i W. Szymański, Wrocław inn. 1976

    Dla tych z południa Polski mogę polecić:
    - BANASIEWICZ EWA, "Grodziska i zamczyska Zamojszczyzny", Zamość 1990 (s. 122)
    - Juliusz Marszałek, "Katalog grodzisk i zamczysk w Karpatach", Warszawa 1993.

    --
    Pozdr,
    H.
  • lmalczewski 04.11.04, 14:23
    Marszałek to dla mnie pozycja podstawowa jeżeli chodzi o Polskę pd. wsch.
    Bardzo dobrze zastępuje wszeliego rodzaju przewodniki ponieważ są tam zarówno
    zamki, zamczyska, grodziska jak i obiekty niewiadomego pochodzenia. Dokładnie
    też wiadomo gdzie jest jaki obiekt ponieważ przy każdym jest mapka. Co do
    innych grodzisk to mam przedwojenną publikację na temat grodzisk na Górnym
    Śląsku ale mimo, że jest bardzo profesjonalna nie na wiele się przydaje w
    terenie. Co do BG, oczywiście że nie jest idealny ale moim zdaniem, nadal
    lepszy niż informacje zawarte w przewodnikach turystycznych. Ja go często
    zabieram.
    Szukałeś Hubercie w BUW-ie?
  • lmalczewski 04.11.04, 14:30
    Co do Haftki to trudno mi się wypowiedzieć ponieważ bardziej się interesuję
    Górnym Śląskiem i wschodnim Mazowszem. Haftka nie umieścił w swojej publikacji
    jakiś 2 dworów, które znam z innych publikacji ale to i tak niezły wynik bo
    zamki są raczej wszystkie i jest też kilka takich, których wcześniej nie
    znałem. Dla mnie problemem u Haftki jest to że źle sie to czyta. Jeśli znasz
    jakieś poglądy na ten temat od specjalistów to chętnie poznałbym ich opinię.
    Jednakże, biorąc pod uwagę KOMPROMITUJĄCO słaby stan badań nad polskimi
    zamkami, często krytyka w stosunku do prac, które ten temat traktują
    kompleksowo dla danego terenu, bardzo dziwi.
  • hiuppo 08.11.04, 09:20
    Co do Marszałka, to doradzano mi podchodzenie do tej ksiazki z pewna doza
    ostroznosci.

    Do BUW-u niestety sie musze zapisac ;)

    --
    Pozdr,
    H.
  • karzel_wasyl 04.11.04, 15:05
    Zapewne sam to wiesz, ale proponuję od czasu do czasu przejrzeć dział
    archeologii w antykwariacie POLIART poliart.biz/index.htm
    Tam kiedyś widziałem "Grodziska Mazowsza i Podlasia ... ", ale nie mam pojęcia
    ile za nie chcieli.

    Jednocześnie mam pytanie odnośnie 2 pozycji o grodziskach:
    względnie nowej
    Gorgolewski, Tomczak "Grodziska Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego ..."
    oraz starszej
    Kamińska "Grody wczesnośredniowieczne ziem Polski środkowej na tle osadnictwa"
    bodajże z 1951 roku.

    Czy macie w stosunku do tych pozycji jakąś wiedzę?
    Wiem, że to bardzo ogólne pytanie, ale może ktoś mi doradzi. Szczególnie chodzi
    mi o Kamińską, bo znalazłem faceta, który ma ją, ale niestety w ... Newcastle,
    dlatego nie wiem, czy warto o to 'walczyć'.
  • hiuppo 08.11.04, 09:18
    Dzięki za namiary na ten adres.
    O tej ostatniej ksiazce tez slyszalem, ale nie mialem jej jeszcze w reku.

    --
    Pozdr,
    H.
  • hiuppo 08.11.04, 09:23
    Ja za to troszke z innej strony.

    Bardzo pochlebne opinie slyszalem o przewodniku wyd. Rewasz pt. "Polska
    egzotyczna" - sa tego juz 2 tomy. Ponoc pisane przystepnym jezykiem, ale
    nastawione na eksploracje Podlasia jako takiego, a nie zamkow. Wiec
    podejrzewam, ze informacje sa tam sladowe.

    Jak zreszta i wszelkie informacje o fortyfikacjach na wschodnim
    Mazowszu/Podlasiu...

    --
    Pozdr,
    H.
  • lmalczewski 09.11.04, 11:38
    To prawda - informacje są śladowe. Jeśli chcesz to te ślady mogę Ci przekazać
    bo mam wszystkie wypisane :)
  • lmalczewski 09.11.04, 11:39
    Może niech każdy napisze co ma o grodziskach i uruchomimy jakąś giełdę
    wzajemnego "wspomagania się" odbitkami? Wiem że to obrazoburcze ale dostęp do
    tych materiałów jest fatalny.

    ja mam: "Grodziska i Zamczyska Górnego Śląska" rok wydania 1939 :)
  • hiuppo 15.11.04, 07:25
    Chetnie cos sobie skopiuje ;)

    --
    Pozdr,
    H.
  • mankut400 12.11.04, 09:32
    ..też:
    Karol Olejnik
    "Grody i zamki w Wielkopolsce"
    Biblioteka "Kroniki Wielkopolski", Poznań 1993 r.

    Cena (trzymać się mocno!) 36500 złotych
  • longmannn 29.06.05, 23:36
    Muza wydała w czerwcu nowy przewodnik
    Piotr Zaniewski
    Szlakami zamków krzyżackich
    Wydanie 1 (czerwiec 2005)

    45.00 zł


    'Szlakami zamków krzyżackich'

    Format: 125 x 176 mm
    Objętość: 368 stron(y)
    Oprawa: twarda
    ISBN 83-7319-680-3

    Książka jest pierwszym tytułem z nowej serii przewodników proponujących
    poznawanie Polski według wytyczonych szlaków tematycznych. Publikacja zawiera
    opis 41 zamków lub dobrze zachowanych ruin oraz jednego warownego miasta –
    Chełmna. Autor proponuje 7 jednodniowych wycieczek, które obejmują wszystkie
    zamki wymienione w przewodniku. W ciągu każdego dnia można zwiedzać 6–8 zamków,
    a na zwiedzanie Malborka proponujemy zarezerwować sobie cały dzień. Poza opisem
    zamków książka zawiera krótką historię Zakonu Krzyżackiego, chronologiczny spis
    wielkich mistrzów Zakonu oraz słowniczek ważniejszych pojęć. Czytelnik znajdzie
    też informacje praktyczne dotyczące noclegów oraz ciekawych imprez odbywających
    się w zamkach. Tekst uzupełniają kolorowe fotografie, rzuty zamków, mapa z
    zaznaczonymi wycieczkami i wszystkimi opisanymi obiektami.
  • karzel_wasyl 30.06.05, 10:15
    longmannn napisał:
    > Muza wydała w czerwcu nowy przewodnik
    > Piotr Zaniewski
    > Szlakami zamków krzyżackich
    > Wydanie 1 (czerwiec 2005)
    >

    Czy juz Longmannie ją przeglądałeś?
    Jeśli tak to jak ta pozycja ma się do w sumie podobnych obszarowo i
    tematycznie "Zamki i obiekty warowne od Malborka do Torunia" i "Zamki i obiekty
    warowne Warmii i Mazur" Agnieszki i Robert Sypków.
    W końcu tam też są opisane zamki, miasta warowne, a nawet grodziska.

    Druga sprawa to czy format przedstawienia zamków nie jest nazbyt błahy. Bo mi
    takie przewodniki ze szlakami to kojarzą się z Pascalem (oczywiście
    pozytywnie), ale staram się z nich korzystać jak jadę w nieznane, w dalekie
    kraje. W Polsce sobie radzę, a i mniej znane miejsca czasem wyszperam. Dlatego
    jawi mi się ta książka jako taki zaczyn dla nowych pasjonatów zamków. Ale czy
    polecałbyś "Maniakom"?

    Trzecia sprawa - 368 stron, a tylko 42 elementy opisane. To wychodzi po jakieś
    8 stron na zamek. No to sporo, mimo że format ... przewodnikowy ;).
    Ale ciekawe jak to jest procentowo pomiędzy opisem zamków, a
    > informacje praktyczne dotyczące noclegów oraz ciekawych imprez odbywających
    > się w zamkach ... mapa z zaznaczonymi wycieczkami
  • longmannn 30.06.05, 16:53
    Witaj. Niestety nie miałem książki jeszcze w rękach. Wczoraj dostałem
    informację, że zamieszczone są tam dwie moje fotografie, więc pewnie kupię
    sobie przewodnik niezależnie od tego co jest warty ;) Na półkach z zamkową
    literaturą mam jeszcze miejsce, więc jeśli okładka jest ładna to przewodnik
    będzie tam ładnie wyglądać obok innych książek ;))) Ale jeśli chodzi o moje
    preferencje to "jeżę" się gdy czytam w opisie, że zamki podzielone są na
    "jednodniowe" wycieczki. Logicznie rozumując to jeżeli ktoś za mnie planuje
    wycieczki zakładając, że tego nie potrafię zrobić sam to traktuje mnie jako
    umysłowo sprawnego inaczej ;) W związku z tym przypuszczać mogę, że materiał
    merytoryczny może być dostosowany do takiej właśnie sprawności umysłowej ;) Ale
    całkiem możliwe, że ogromnie się mylę i będzie to bardzo wartościowa pozycja -
    oczywiście w swojej kategorii. Nie wiem nic o autorze - od tego czy jest
    fachowcem, czy też po prostu wyprodukował przewodnik zarobkowo przecież duzo
    zależy. Kolejną sprawą jest to, że przewodnik zawiera tylko 42 obiekty. Czyli
    znów mogą to być najbardziej typowe i lepiej zachowane zamki i ruiny, a te mniej
    znane będą jak zwykle pominięte. U mnie na stronie są fotografie ponad 50 zamków
    państwa krzyżackiego, paru jeszcze nie zdążyłem zamieścić, w kilku miejscach
    jeszcze nie byłem. Wydaje mi się że jeśli ktoś zabiera się za temat zamków
    krzyżackich nawet w formie przewodnika to powinien się z nim "rozprawić" do
    końca. Jeśli chodzi o przewodniki to najlepiej mi leżą przewodniki zredagowane w
    stylu przewodników Smokamigusia ;) - z niewielkimi drobnymi zastrzeżeniami -
    oczywiście w dążeniu do osiągnięcia doskonałości ;)))
    Książka podobno jest dostępna w Wawie, u siebie we Wrocku nie mam na razie czasu
    na bieganie po księgarniach, a ponieważ niebawem ruszę na zamkowe szlaki nie
    mogę zamówić wysyłkowo ze strony Muzy. Nie lubię gdy w książkach zamieszczane są
    informacje szybko dezaktualizujące się jak właśnie info o imprezach, noclegach -
    wynika z tego, że konieczne będą częste wznowienia. Potwierdzać to może Twoje
    spostrzeżenie o błahym charakterze tego wydawnictwa. Może się mylę. Choć
    niewątpliwie dla ludzi zaczynających zamkową przygodę, bądź których zamkowa
    mania dopada okresowo, każda taka pozycja będzie cenna. Oczywiście marzy mi się
    przewodnik w stylu przewodnika I.T Kaczyńskich zrobiony dla wszystkich zamków i
    pokrewnych obiektów, których ślady zachowały się jeszcze na powierzchni ziemi.
    Na swój skromny sposób robię to na swojej stronie.
    Pozdrowieństwa
    W.
  • smokmigus 30.06.05, 22:13
    Dziekuje Ci Longmannn, bardzo za cieple slowa :D i konstruktywna krytyke :D Jej
    efekty wkrotce zobaczysz :D

    Moje 2 zdjatka tez zawedrowaly do "Szlakami Zamkow Krzyzackich", wiec mozna
    powiedziec, ze mamy pierwsza wspolna publikacje :D
    Ksiazke widzialem, ale nie bede sie na jej temat wypowiadal, bo nie wypada mi z
    kilku powodow. Sami ja ocenicie.

    Musze Cie Lognamann rozczarowac niestety. W III wydaniu moich Zamkow, pojawia
    sie godziny otwarcia i imprezy. Taka bowiem byla wola innych Czytelnikow.
    Wczesniej nie dalismy godzin, wiedzac jak czesto to sie zmienia, obecnie
    zdecydowalismy sie na ich zamieszczenie, bo od kilku lat tych zmian nie ma lub
    sa bardzo male. A sam wiesz, jak dziwnie potrafia byc otwarte muzea zamkowe. My
    nieraz natknelismy sie w srodku dnia weekendowego na klodeczke :D
    Co do imprez, to wspomnielismy o tych, ktore maja juz kolejna edycje, wiec jest
    szansa, ze bede powtarzane, zwlaszcza, ze organizatorzy maja z nich niezla kase.
    Noclegi podane sa jako ostatnia deska ratunku, dla tych, ktorzy wczesniej o nie
    nie zadbali, zaskoczyla ich noc itp. Obecnie wybor jest tak duzy, ze nie jest to
    juz takim problemem jak kiedys.
    A jak chcesz, zebysmy wydali leksykon WSZYSTKICH zamkow, to slij maile i wpisuj
    sie na strone MUZY :D Moze to cos da :D My jestesmy gotowi w ciagu roku, dwoch
    zrobic cos takiego. O ile III wydanie sie sprzeda :(
    --
    Pozdrawiam i do przeczytania
    Smok Miguś
    www.kasztel.waw.pl
  • longmannn 30.06.05, 23:31
    Nie jestem aż takim maniakiem zamków i wielbicielem Waszej twórczości, aby mając
    na półce II wydanie kupować i trzecie, ale obiecuję, że je przekartkuję w
    księgarni i pochwalę autorów, żeby poczuli się jeszcze bardziej docenieni ;)))
    Ale tak na serio to tak jak Ci już kiedyś pisałem ta konwencja przewodnika
    najbardziej mi osobiście odpowiada i dla mnie była swego czasu najbardziej
    użyteczna. Parę lat temu, gdy zaczynałem redagowanie strony, pierwszy z Waszych
    przewodników odbył ze mną parę wycieczek. Ale szybko wykroczyłem poza ramki w
    nim ujęte. Co do godzin otwarcia to z premedytacją unikam ich podawania na mojej
    stronie, cen biletów itp., bo często się to zmienia, a nie jestem w stanie tego
    na bieżąco weryfikować i aktualizować. A w przypadku przewodnika chyba bardzo
    mnie zirytowało, gdybym zmarnował czas znajdując w nim nieaktualne godziny
    otwarcia i inne nieprawdziwe wieści. No ale zamki zwiedzają nie tylko osoby nimi
    zainteresowane ale i przeciętni zjadacze chleba stąd głos ludu narzuca nowe
    wymagania. Ale w takim razie przewodnik szybko się zdezaktualizuje i trzeba
    będzie wznawiać. Ale może taka jest polityka wydawnictwa. Czy w końcu dodałeś
    nowe obiekty ? Pierwsza edycja przewodników z 1999 roku i 2000 obejmowała około
    250 obiektów i też mi paru miejsc mi brakowało np dziwił mnie brak Bobrownik,
    zwłaszcza, że w okolicy się "kręciłeś". No, a w "Najciekawszych zamkach" jest
    tylko 150 miejsc z czego parę zupełnie nieciekawych ;), całe szczęście, że mam
    dwa wcześniejsze przewodniki ;) Cieszę się, że moje uwagi choć troszkę Ci się
    przydały. Turystyczny leksykon zamków i innych obiektów o charakterze obronnym
    byłby naprawdę czymś ciekawym i (oczywiście moim skromnym i subiektywnym
    zdaniem)i powinien obejmować wszystkie miejsca w których jeszcze cokolwiek
    pozostało po zamkach. O Wawelu, Malborku, Łańcucie, Ogrodzieńcu, Ujeździe i
    wielu najbardziej znanych miejscach można przeczytać w kilkudziesięciu
    książkach, zdjęcia mało znanych miejc, często zarośniętych pokrzywami, można
    znaleźć tylko na kilku zamkowych stronach internetowych, które się znakomicie
    wzajemnie uzupełniają. Może w takim razie rzeczywiście tu na forum
    zapoczątkujemy akcję lobbowania i nacisków na Muzę aby zaplanowała wydanie
    takiej pozycji ;)))
    Pozdrowieństwa, pora spać, bo jutro ciężki dzień ;)
    W.
  • smokmigus 01.07.05, 12:33
    "Nie jestem aż takim maniakiem zamków i wielbicielem Waszej twórczości..."
    Nie?! No to sie rozczarowalem :D

    "A w przypadku przewodnika chyba bardzo mnie zirytowało, gdybym zmarnował czas
    znajdując w nim nieaktualne godziny otwarcia i inne nieprawdziwe wieści."
    Totez w Slowie od autorow napisalismy, ze wszelkie tego typu dane najlepiej jest
    sprawdzic telefonicznie (nr sa podane i nie powinny sie zmienic) przed
    wyruszeniem na wycieczke. Ale kto czyta wstepy :D
    Chociaz od lat zamek w Kozminie otwarty jest: w srody od 16 do 18 oraz w wybrana
    niedziele po uprzednim ogloszenie w "Echu Kozminskim" :D

    "Czy w końcu dodałeś nowe obiekty ?"
    Tak, ale tylko 6 (w pierwszej wersji wyszlo nam 100 :D), co i tak zwiazane bylo
    z batalia w wydawnictwie, bo oni chcieli wydac bez zadnych poprawek, ale sie
    postawilem dla dobra Czytelnikow :D. Doszly: Morag, Tykocin, Korzkiew, Lowicz,
    Wytrzyszczka, Sobków. Wywalilem za to Opole na Górce.

    "Pierwsza edycja przewodników z 1999 roku i 2000 obejmowała około 250 obiektów i
    też mi paru miejsc mi brakowało np dziwił mnie brak Bobrownik, zwłaszcza, że w
    okolicy się "kręciłeś""
    W chwili wydania ksiazki mielismy materialy do jakis 400 zamkow, z ktorych
    wybralismy 250, bo musielismy sie ograniczac :D. W Bobrownikach bylismy w
    pamietnym 1997 roku, roku powodzi i ruin wogole nie bylo. Zlotoria wtedy stala
    do polowy w wodzie, a w Dybowie woda doszla do murow, ponoc pozniej nawet dalej.

    No, a w "Najciekawszych zamkach" jest tylko 150 miejsc z czego parę zupełnie
    nieciekawych ;"
    A to juz jest calkowicie subiektywne odczucie, poprostu do niektorych miejsc
    mamy z roznych powodow wiekszy lub mniejszy sentyment. Tez nie bylo to proste z
    250 zrobic 150.

    Staralismy sie historie zamkow, legendy itp sprawdzac w conajmniej 3 zrodlach.
    Dlatego udalo sie nam odnalezc powielane z przewodnika na przewodnik bledy, ale
    pewnie tez sami ich nie uniknelismy, bo jestesmy pasjonatami a nie historykami.
    I jedno mozemy o sobie powiedziec, piszemy tylko i wylacznie o miejscach w
    ktorych bylismy :D

    --
    Pozdrawiam i do przeczytania
    Smok Miguś
    www.kasztel.waw.pl
  • longmannn 02.07.05, 20:38
    Uff dopiero teraz mogę odpisać, bo przez prawie dobę mój provider dawał ciała
    ;)Kategorycznie nie kupię III wydania, ale jakbyś mi przysłał autorski
    egzemplarz z dedykacją... ;))))) No, a ja właśnie zacząłem wakacje i pomalutku
    załatwiam ostatnie sprawy i szykuję się do wyruszenia na zamkowe trasy. Tak jak
    pisałem wcześniej, chciałbym powtórzyć wszystko w rejonie
    Bydgoszcz-Toruń-Grudziądz w tym nowe dla mnie miejsca Wąbrzeźno, Małą Nieszawkę
    i Chełmno.
    A potem ląduję na "emerytalnych wczasach" pod namiotem, w lesie, nad jeziorem,
    bez prądu, kanalizacji, bieżącej wody, prawie 3 km od najbliższej cywilizacji ;)
    No tak, wyjaśnienie dotyczące Bobrownik całkowicie mnie przekonuje, choć
    podwodne zdjęcia zamku mogłyby być swoistą ciekawostką ;) Tak jak pisałem wolę
    Wasz dwuczęściowy przewodnik, dlatego, że łącznie obejmuje ze 250 miejsc i jest
    "zrejonizowany". Natomiast przewodnik zawierający tylko 150 miejsc i to
    rozrzuconych po całej Polsce jest moim zdaniem dużo mniej funkcjonalny (choć
    wydawcy pewnie na tym nie zależy ;) ), bo przecież zazwyczaj jeśli ktoś jest w
    jakimś rejonie Polski, to chciałby zwiedzić tam jak najwięcej i nie bedzie
    "miotać" się po całym kraju. Doskonale rozumiem, że ciężko z 400 zrobić 250, a z
    250 - 100 obiektów. Ograniczenia narzucone przez wydawcę często psują
    zamierzony przez autorów efekt. Wiem, że ciężko się zmieścić w narzuconych
    ramkach, zwłaszcza gdy trzeba wycinać materiał - czasem sam muszę napisać
    artykuł i zmieścić się w narzuconych paru stronach, co nie jest łatwe ;) Właśnie
    też Opole miałem też na myśli pisząc, że nie wszystkie najciekawsze zamki są w
    przewodniku najciekawsze, więc to dobry ruch. No, a dla mnie często ciekawsze są
    te mniej znane miejsca ;)
    Pzdr.
    W.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka