Dodaj do ulubionych

Karczma Biskupińska-przestrzegam!

IP: 212.87.241.* 20.08.07, 11:34
Przestrzegam wszystkich przed pobytem w Karczmie Biskupińskiej w
Biskupinie. Wszystko wygląda ładnie tylko w internecie, w
rzeczywistości prowadzą to ludzie nie liczacy się w ogóle z innymi.
Po zarezerwowaniu miejsc na dwie rodziny na weekend, wpłaceniu 200zł
zaliczki z tygodniowym wyprzedzeniem i przyjechaniu z dziećmi o
22.40 na miejsce dowiedzieliśmy się że nie ma dla nas miejsc! Ale
właściciele zaproponowali nam miejsce u swojej znajomej ok.2km dalej
w warunkach tragicznych.
( dom- stara przybudówka, pokoje stare i zatęchłe, odór z
kanalizacji, brak łazienek w pokojach i zimna woda, nie wspomnę już
o fakcie że w pokoju upolowaliśmy mysz i pościanach łaziły
karaluchy)
Jedyne pocieszenie to naprawdę sympatyczna właścicielka tego
przybytku, która jak się okazałao powiedziała nam, że odsyłanie do
niej gości z braku miejsc w karczmie jest zjawiskiem bardzo częstym.
( Przez telefon mówią każdemu że miejsca są, a jak klient jedzie
kilkaset kilometrów - to przeciez nie będzie się wracał - więc
interes kwitnie)
Na śniadanie już w Karczmie Biskupińskiej ( "słynącej z dobrego
jedzenia" ) dostaliśmy na 9 osób 5 czerstwych rozkrojonych w plastry
bułek i rozłożonych po talerzu, żeby wyglądało na więcej, kupkę
margaryny, 4 pomidoty - też na całą grupę i przesoloną jajecznicę.
Żeby było ciekawiej to jajecznica została przyniesiona na początek,
potem długo nic i dopiero sztuće i "pieczywo", więc jajecznica
zdążyła osygnąć, bo jedna biedna kelnerka miała do obsługi klika
stolików.
PRZESTRZEGAM przed rezerwowaniem tam miejsc, które zawsze się
znajdą, ale zapewniam, że będzie to dla każdego niezapomniany ( jako
najgorszy ) weekend spędzony na Szlaku Piastowskim
Edytor zaawansowany
  • Gość: Robert IP: *.chello.pl 08.09.07, 13:09
    Ludzie, takie numery nie są rzadkością. Po co płacicie zaliczki? Zawsze na
    miejscu znajdziecie noclegi. Zwykle lepsze niż w necie.
  • Gość: [ja!] IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.10, 00:56
    Proszę zwrócić uwagę, że w opiniach pochwalnych wciąż brzmi to samo słownictwo (np. jedzonko), najczęściej mają też wspólny adres IP.

    Czyli PR górą! :)
  • Gość: Robert IP: *.chello.pl 03.10.07, 22:14
    Nieuczciwi zawsze będą. Na niemal pewne to jedziesz, gdy znasz ludzi.
  • Gość: Małgośka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.07, 17:23
    myślę że każdy ma prawo do swoich uwag, Ja byłam gościem z całą rodzinką i
    bardzo zadowolona z obsługi , smacznej kuchni, oraz dobrą informacją turystyczną
    . Zapraszam i polecam cena za nocleg to 20-25 zł więc jak za pokój z łazienką
    oraz tv za 50 zł to dla nas super. Niech każdy ocenia cenę i usługę . Zapraszam
    i polecam . Małgorzata w rodzinką ;-))
  • Gość: Mirek - SZCZECIN IP: *.chello.pl 14.12.07, 22:28
    Co za brednie. Organizowałem osobiście wycieczkę szkolną do
    Biskupina. Noclegi i wyżywienie w Karczmie Biskupińskiej super.
    Dziec były bardzo zadowolone. Obsługa super.Polecam
  • Gość: poznan1adi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.08, 16:09
    Witam serdecznie. Spędzałem w Karczmie weekend i organizowałem tam
    imprezę okolicznościową było wszystko na wysokim pozimie, obsługa,
    muzyka,i miejsce. Pokoje również czyste i schludne za cenę 30 zł
    bardzo dobre. Czytałem posty które przestrzegają przed Karczmą i
    uważam że skoro ja byłem usatysfakcjonowany obsługą i ludzie, którzy
    też tam byli, to ci ludzie którzy to wypisują to nowa generacja
    nadzianych doropkiewiczów, którym poprzewracało się w d...pach i za
    30 zł od osoby chcą warunków i obsługi na poziomie hotelu pięcio-
    gwiazdkowego. Gratulacje pawiany to chyba nie miejsce dla tych co
    mają wyżej d...pę niż srają!!!!! Albo szukają ludzi których można w
    ten sposób oszukać i nie zapłacić. Ja tam byłem i jestem bardzo
    zadowolony. Wszystkim serdecznie polecam.
  • Gość: pilot wycieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 14:19
    wiesz, byłam z wycieczką w Karczmie parę dni temu. Nie zależało nam
    wcale na super warunkach, ale na czystości, bo to w osrodkach
    noclegowych podstawa. W karczmie tego nie było. Za to była brudna
    podarta pościel, piach na łóżkach, na podłodze, w szafkach śmieci i
    powylewane stare napoje, pozarywane łóżka i długo by tu jeszcze
    wymieniać. Ja sama zostałam umiejscowiona w pralni śmierdzącej
    szambem.
  • karolina.wojciechowska20 04.03.15, 02:18
    Witam...jestem organizatorem wyjazdów turystycznych już parę dobrych lat. Takiego bałaganu, obłudy nigdzie nie widziałam.....Właścicielka jest sympatyczną osobą do czau prezentacji oferty.... organizowałam w karczmie dwa wyjazdy, w bradzo krótkim od siebie czasie....gdybym tmogła cofnąć wszystkie zaliczki w życiu nie zgodziłabym się na organizację ani pobytu dla dzieci ani pobytu dla grupy osób dorosłych z biesiadą...
    grupa dzieci spała w nowym budynku- to był zresztą początek funkcjonowania nowej części hotelowej , wszystko na początku wyglądało pięknie....w momencie jak przyszło do kwaterowania okazało się , że dzieci śpią w zimnych pokojach bez ogrzewania....dwóch opiekunów pomimo wolnych pokoi na naszym pietrze została przydzielona do innej części budynku...więc zdecydowaliśmy sie noc spędzić koczując wszyscy opiekunowie w jednym pokoju i tak z zimna nie dało sie spać. dzieci spały w kurtach po okrywane wszystkim co było tylko dostępne...poprosiliśmy Właścicielkę o wyjaśnienia...powiedziała, ze się coś w instalacji popsuło...poprosiliśmy o koce...powiedziała, ze nie ma tylko i dała dwa.....na następny dzień prawda wyszła na jaw....okazało się...że jedna z Pań z obsługi powiedziała cała prawdę....ogrzewania wogóle nie było w tym budynku....koce były ale szkoda było nowych wyciągać..Bo Pani właścicielka zakazała nam je przynieść, żeby nie ponosić dodatkowych kosztów.....
    Jako rekompensatę dostaliśmy upustu na noclegu 2,00 zł + po jednym lodzie na wyjazd.....
    dzieci były tak przemarznięte po nocy, ze całe pudełko lodów zostawiliśmy pod szklanym pokoikiem Pani właścicielki....

    jeśli chodzi o organizację pobytu drugiej grupy....to jakaś porażka...biesiada...czy uroczysty wieczorek zwał jak zwał....50 osób....wydanie herbaty i kawy trwało 2 godz.... bo Panie z kuchni miały tylko jeden mały czajniczek......jak zapytałam, czy nie mają więcej to okazało sie że właśnie nie...że cały czas sie tak męczą...wino do obiadu stare jak świat.....obiad....bardzo małe porcje....o wszystko trzeba było sie prosić nawet o to, żeby podano wszystko według złożonego wcześniej zamówienia.....
    śniadania....tak wydzielone, że nawet nie ma co mówić o tym, ze człowiek sie najadł.....właściwie...to jak przystawka.....


  • Gość: realny IP: 81.15.151.* 07.01.08, 14:47
    Mieszkając w Polsce niestety przyzwyczailiśmy się do ciągłego
    narzekania, marudzenia (jedna z naszych cech, wad narodowych, która
    mam nadzieję, że zaniknie przy okazji migracji zarobkowej,
    kulturowej, etc.), tracąc gdzieś po drodze obiektywizm, a szkoda.
    W firmie wpadliśmy na genialny pomysł, żeby zorganizować gdzieś
    spotkanie i wybór padł na lokalizację w Biskupinie, a dokładniej
    Karczmę Biskupińską, na temat której postanowiliśmy się dowiedzieć
    coś więcej z oficjalnej stronki jak i forum. Oczywiście zaskoczyła
    nas tak diametralna różnica pomiędzy stroną oficjalną (ah i oh), a
    anonimowymi, negatywnymi wypowiedziami, komentarzami (może
    konkurencji) w sieci .... Postanowiliśmy pojechać i porozmawiać w
    cztery oczy z osobą odpowiedzialną za organizację takich imprez,
    żeby mieć własną opinię, którą pozwolę się teraz z Wami podzielić.
    Okazało się, ze mieliśmy przyjemność uzgadniać szczegóły z p. Olgą
    (konkretna Kobieta = rzeczowa rozmowa) i po wstępnej konwersacji
    zdecydowaliśmy się (nie w ciemno) na organizację spotkania, gdyż
    porównanie (nie była to pierwsza, czy 10 impreza przez nas
    organizowana) wypadło zdecydowanie na korzyść „Karczmy
    Biskupińskiej”.
    Bez obaw dogrywając w międzyczasie szczegóły za pomocą komunikowania
    się pocztą elektroniczną dojechaliśmy autokarem, samochodami w
    uzgodnionym dniu i o określonej godzinie.
    Wszystko odbyło się zgodnie z ustnymi, pisemnymi ustaleniami, a
    nawet szczegóły takie jak wystrój zaskoczył nas bardzo pozytywnie i
    był przygotowany lepiej od naszych oczekiwań. Jedzonka było dużo i
    było smaczne! Wszyscy się doskonale bawili przy „firmowym,
    biskupińskim” zespole.
    Reasumując skłamałbym pisząc, że byłem niezadowolony, a wyrazem tego
    jest fakt, że planujemy organizację kolejnej imprezy właśnie w
    Karczmie Biskupińskiej i Wierzcie mi, że nie jestem „samobójcą”,
    który robiłby coś takiego gdyby zaproszonym i przybyłym gościom się
    tam nie podobało, a odnośnie pokoi: no cóż bywam różnych hotelach
    (cenowo od 120 zł w górę) i jeśli ktoś za 30 zł
    oczekuje „wodotrysków” to proponuję jemu hotele min. 5 gwiazdkowe,
    ponieważ 4 gwiazdkowe często są zbliżone komfortem do 3
    gwiazdkowych, więc jeśli płaci się 30 zł za osobę trzeba porównywać
    to np. do pensjonatów nad morzem ...., gdzie ceny za przybliżone
    wyposażenie mieszczą się w widełkach .... nawet do 60zł/osobę i
    więcej ......(już słyszę glosy wołające, że Biskupin to nie morze,
    ale dla ludzi mieszkających nad morzem np. Biskupin jest ciekawą,
    fajną odskocznią....)

    Nie jestem zwolennikiem wypowiadania się, zajmowania osobiście głosu
    na forach, w sieci, ale jeśli czytam informacje totalnie sprzeczne z
    odczuciami kilkudziesięciu osób, którym organizowaliśmy spotkanie
    postanowiłem wyjątkowo napisać w tej sprawie, żeby nie krzywdzić
    osób pracujących w Karczmie (bez względu na wykonywane czynności) ze
    szczególnym uwzględnieniem Szefowej, której jeszcze raz chcę
    serdecznie podziękować i chylić czoła!

    Właścicielce pozostaje mi życzyć wytrwałości i ewentualnie nie
    przejmowania się kłamstwami wypisywanymi na tym lub innym forum,
    ponieważ prowadząc biznes w naszym przepięknym kraju trzeba liczyć
    się z nieprzychylnością i złośliwością niektórych osób, których mam
    nadzieję i wierzę, że jest znacznie mniej od ludzi ceniących
    przedsiębiorczość.

    Pozdrawiam
    Bardzo zadowolony Klient polecający wszystkim Karczmę Biskupińską
  • Gość: KASIA Z POMORZA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.08, 19:37
    miałam-niestety-okazje korzystania z usług karczmy biskupińskiej i dołączam się
    do opini,że jest to miejsce niegodne polecenia-nawet wrogom.potraktowano nas jak
    podmiot do zarobienie pieniedzy.ktos napisał wczesniej,ze szkoda czasu opisywac
    ta karczme i miał racje.takie miejsca powinny zostac wykasowane z portalu
    turystycznego.zapyziała restauracja z wymiętolonymi obrusami w plamach,naczynia
    noszące znaki użytkowania w postaci niedomytych obwolutek np. po
    kawie-fuj..,pościel nie zmieniana po poprzednikach i łazienka,która zapachem po
    prostu odpychała... godne pożałowania.szkoda,że wlascicielka lokalu nie robi nic
    z negatywnymi opiniami.najprawdopodobniej nie zależy jej na klientach,o czym
    mozna przekonac sie już po pierwszej rozmowie,albo kasa za taka hałe spływa
    zbyt lekko.tylko to do czasu-bo ani ja ani moi znajomi nigdy już tego miejsca
    nie odwiedza.szkoda,że są takie miejsca na szlaku piastowskim,które psuja
    historyczną atmosfere.przestrzegam turytstów przed tą karczmą.uwierzcie, nie
    warto nawet do niej zagladac,z poważaniem

  • Gość: vxp68 IP: 213.108.82.* 26.08.09, 23:43
    Co ty piszesz? Nowa, wydana przy nas pościel i powłoczki. Pokoik czyściutki. Żarcie podane smacznie i pięknie. Aż jeść się chce.
    Gdzie ty widziałaś tam niedomytą obwolutę szklanek? Obrusy gładkie w restauracji, jak stół (jak usiadłaś w miejscu po poprzednikach, zanim zdążyli wymienić, to twój problem, bo ja siadałem przy czystych stolikach, ze ślicznie wyprasowanym obrusem, a jak usiadłaś tam, gdzie już ktoś jadł, naczynia już sprzątnęli, ale obrusów jeszcze nie wymienili, bo się nie chciało czterech liter ruszyć do stolika obok, no to sorry, pretensje do siebie).
    Co do pościeli. Jak masz taką w domu, to jesteś dobrą gospodynią. W czterogwiazdkowym hotelu za ciężkie pieniądze większy syf widziałem, niż opisujesz. A ja trochę się przez 25 lat podelegowałem, a moja firma nie oszczędza na hotelach. Wiele by tych hoteli mogło tam na naukę przyjść, jak ma wyglądać pościel czy łazienka.
  • Gość: Rafał i Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.09, 21:23
    co za bzdura, sądzicie że karczma istniejąca juz od kilku lat na rynku
    pozwoliłaby sobie na takie zaniedbalstwo.
    Byłem tam z żoną i dziećmi już dwa razy i niezauważyliśmy niczego takiego.
    Wysoka kultura i naprawdę świetne warunki + obsługa na medal.

    Sama wypowiedź amorka i jego ostatnie zdanie świadczą o tym, że jest to ktos
    prowadzacy konkurencyjny portal.

    Zresztą po co to głupie gadanie - pojedźcie i sami zbadajcie sprawę.
    My tam zawitamy jeszcze nie raz.
  • amorek555 05.02.09, 00:39
    Nic z tych rzeczy!
    Pracuję w szkole jestem nauczycielką i byłam tam z dwiema klasami i gronem
    pedagogicznym.
    Kochani gdyby tak nie było o czym wspominałam w poprzedniej wypowiedzi to by nie
    było tej strony "PRZESTRZEGAM" nie ja ją założyłam i nie ja tylko mam takie
    zdanie o tym lokalu czy jak to miejsce nazwać! Wystarczy przeczytać wcześniejsze
    wpisy gości.
    Pisząc o Karczmie chciałam uprzedzić wszystkie szkoły aby omijały to miejsce z
    daleka, wiem coś o tym! Na wywiadówce rodzice skarżyli mi się ponieważ dzieci
    opowiadały jak było! Bardzo wstyd mi było za to miejsce i pozostało mi tylko
    przeprosić szanownych rodziców moich wychowanków. Myszy, pająki, pajęczyny na
    ścianach a przede wszystkim nie zmieniane pościele-coś strasznego! :(
    Jeśli ktoś chce się przespać w przepoconych i nie zmienionych po poprzednich
    gościach pościelach, to faktycznie polecam Karczmę, natomiast jeśli szanujecie
    sobie czystość- stanowczo odradzam tego miejsca!!!
  • nitka_2 05.02.09, 15:16
    Ja także niestety miałam "przyjemność" być tam ze szkołą.
    Popieram wypowiedź "amorka". Zajechaliśmy przywitała nas nie miło właścicielka
    Karczmy, rozdysponowała nam pokoje w ten sposób, że kierowca naszego autokaru
    spał w pokoju z pralką i bez toalety, a 4 moich wychowanków położono na łózkach
    polowych za tą samą cenę! Łóżka polowe były dostawiane przy nas! Zgłosiliśmy
    kilka brudnych pościeli-nie zmienionych po poprzednich gościach, a jedno
    prześcieradło było podziurawione! Po zgłoszeniu kelnerka z łaską wymieniła nam
    pościele! Kiedy zamawialiśmy noclegi nie poinformowano nas, że w pokojach
    znajdują się łóżka piętrowe! Jedna z nauczycielek około 45 lat musiała spać na
    łóżku piętrowym-masakra!
    Posiłki dobre ale porcje tak małe, że nawet dzieci się nie najadły nie mówiąc
    już o dorosłych!
    W pokojach bardzo gorąco, duszno a okien właścicielka nie kazała otwierać, nawet
    nie było klamek w oknach-jak we więzieniu hi,hi,hi.
    My jako kadra nauczycielska nie jesteśmy zadowoleni z wycieczki w Karczmie, bo w
    takich warunkach chyba nikt nie był by zadowolony ;/
    NIE POLECAM I PRZESTRZEGAM PRZED KARCZMA!!!
  • Gość: Andy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 12:45
    Dziwne ze te wszystkie negatywy odnosnie karczmy padają z tej samej sieci.
    Nie trudno co kilka dni zrobic tutaj wpis pod innym loginem i wymyslec historyjke.
    Zajmij sie czlowieku swoim zyciem.

    Jakby w karczmie bylo jak piszesz to sanepid by chyba ją zamknął ? jak myslisz ?
    a moze karczma ustawila sobie sanepid - hehehhe

    to forum to jedna wielka bzdura i smiech na sali.
  • Gość: Marlena IP: *.gprs.plus.pl 03.03.09, 20:26
    Wraz z mężem i dziećmi jesteśmy bardzo nie zadowoleni z usług
    karczmy biskupinskiej! Nie polecamy nikomu!
  • dorota.alex 04.03.09, 20:47
    nitka_2 napisał:
    a okien właścicielka nie kazała otwierać,

    O kurcze, jak nauczycielka moze tak napisac??? Okien wlasicielka NIE
    KAZALA otwierac??? To jest straszne kto uczy nasze dzieci :-(

    No a to, ze nauczycielka 45 lat musiala spac na lozku pietrowym to
    masakra? Masakra to to, ze majac 45 lat doprowadzila sie do stanu
    uniemozliwiajacego spanie na lozku pietrowym!

    A generalnie - nie znam tej karczmy i chyba do niej nie pojade...

  • Gość: Lilia IP: 195.117.239.* 05.03.09, 17:30
    Droga: DOROTO.ALEX

    Nie to że właścicielka nie kazała tylko nie było w żadnym pokoju klamek do
    otwierania okien!
    Natomiast jeśli Pani miała 45 lat i w pokoju dla opiekunów były łóżka piętrowe
    to nie miała wyjścia - prawda????

    Ja miałam podobną sytuację! A w pokojach szło się udusić, ponieważ tak jak
    wspominałam nie było klamek-coś strasznego!

    STANOWCZO ODRADZAM TEGO MIEJSCA WSZYSTKIM TURYSTOM !
    Lilianna.
  • dorota.alex 05.03.09, 18:05
    Droga Lilio :-)
    Alez mi chodzilo o cos zupelnie innego. Mianowicie pani wlascicielka
    mogla najwyzej ZABRONIC a nie NIE KAZAC! Jezeli nauczyciel posluguje
    sie taka polszczyzna to jest TRAGEDIA.
    A jezeli Pani opiekunka majac 45 lat miala jakikolwiek problem ze
    spaniem na lozku pietrowym to tez jest tragedia. 45 to nie 70 lat -
    nie powinna chyba miec problemu z wdrapaniem sie po drabince :-)
    pozdrawiam.
  • Gość: Lilia IP: 195.117.239.* 05.03.09, 20:41
    Matematyk to nie polonista :) i nie każdy jest zdrowy jak ryba :)
    ale nie o tym mowa na tym forum. LUDZIE nie wierze że w pobliżu Biskupina nie ma
    innych baz noclegowych?! Jeśli chodzi o mnie to nie raz jeszcze zorganizuję
    wycieczkę do Biskupina, lecz nie z noclegiem w tym miejscu!
    Pozdrawiam wszystkich, a w szczególności Panią Dorotę.Alex :)
  • dorota.alex 05.03.09, 21:13
    Pewnie, ze matematyk to nie polonista - ale nauczyciel - nawet WF -
    powinien potrafic poprawnie mowic po polsku!
    A jezeli kolezanka nie jest zdrowa jak ryba i wdrapanie sie na
    pietrowe lozko bylo dla niej problemem z powodu choroby - to zupelnie
    nie rozumiem dlaczego kolezanki-nauczycielki nie zamienily sie z nia
    na swoje lozko na dole. Przeciez lozko pietrowe polega na tym - ze
    jedno jest na gorze a drugie na dole. Dlaczego tej chorej
    wyznaczylyscie to najgorsze???
  • nierzucekamieniem 05.03.09, 18:34
    Lilka, myśle ze ta niby pani nauczycielka i ty, to ta sama osoba, nieporadność
    językowa, podobna dziwaczna składnia...najbardziej podoba mi się: "szło się
    udusić", "nie kazała otwierać" oraz kompletne niezrozumienie tekstu Doroty,
    czyli nieumiejętność zrozumienia czytanego tekstu...co do karczmy, nie byłem
    wiec nie ocenie :)
  • Gość: maciek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.10, 12:31
    POLECAM -BYLIŚMY TAM ZIMOWĄ PORĄ W APARTAMENCIE - NA POCZĄTKU
    CHŁODNAWO ALE GRZEJNICZEK ELEKTRYCZNY ZROBIŁ SWOJE -CZYSTO,
    PRZYJEMNIE SPOKÓJ,CISZA.ŚNIADANIE PYSZNE I DUŻO. GORĄCO POLECAM
    BYLIŚMY ZADOWOLENI
  • Gość: vxp68 IP: 213.108.82.* 27.08.09, 00:12
    Co nie było klamek do otwierania okien? Bredzisz. Sam o 2 w nocy otworzyłem okno i po sprawie. Bo klamka była.
    Z kogo ty chcesz idiotę zrobić? Z siebie? Nie musisz: oczywiste. Klamki w oknach muszą być, bo na wypadek nieszczęścia, np. pożaru może to być jedyna droga ewakuacji. Lepiej spaść z pierwszego piętra i nawet sobie coś zwichnąć czy połamać, jak się usmażyć żywcem.
    Kłamiesz w żywe oczy. Każda kontrola ppoż za coś takiego by im lokal zamknęła. A wiem, co mówię, bo mój wujek jest pułkownikiem Straży Pożarnej. Za taki brak klamek lokal zamknąłby w 10 minut i nie ma, że boli.
  • Gość: Apel do SANEPIDU IP: 195.117.239.* 27.08.09, 01:23
    To oczywiste że wypowiedzi vxp68 to wypowiedzi kogoś podstawionego bądź samej
    właścicielki, jest do tego zdolna...
    inspekcje ppoż, SANEPID i wiele innych są konieczne w Karczmie i dziwię się że
    jeszcze nie zamknęli Karczmy!
    Myślę że to kwestia czasu, bo wcześniej czy później owe instytucje przyjdą na
    inspekcje i wtedy podstawiony człowiek do pozytywnych wypowiedzi na forum nie
    pomoże !!!
  • Gość: trylka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.13, 07:41
    Tak, to wypowiedź na pewno samej Olgi
  • justi54 27.08.09, 19:02
    Nie istnieje w Państwowej Straży Pożarnej ktoś taki jak pułkownik.
    Korpus oficerski zaczyna się na młodszym kapitanie, potem kapitan,
    starszy kapitan, młodszy brygadier, brygadier, starszy brygadier.
    Potem to już tylko sama "generalicja" z nadbrygadierem i generałem
    nadbrygadierem, ale nie sądzę by Twój wujek pełnił w tym stopniu
    służbę w PSP. Może faktycznie warto wystosować wniosek o
    przeprowadzenie czynności kontrolno-rozpoznawczych w owej karczmie i
    napisać pismo do Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w
    Żninie/Gnieźnie, (nie chce mi się sprawdzać pod kogo podlegają)
    a na kontrolę przyjdzie oficer Sekcji Kontrolno-Rozpoznawczej.

  • Gość: vxp68 IP: 213.108.82.* 27.08.09, 20:18
    Wybacz, masz rację z tytulaturą w Straży Pożarnej. Po prostu zwyczajowo na wujka mówimy w rodzinie pułkownik. Jakoś tak się w rodzinie utarło. Spojrzałem na wizytówkę wujka i jest on kapitan, gdy chodzi o ścisłość. Nie spoglądałem na wizytówkę bez potrzeby, bo dla mnie to wujek np. Heniek, a nie kapitan Straży Pożarnej.
    Natomiast, o ile wiem od wujka właśnie, to i tak robią rutynowe kontrole tego typu obiektów co jakiś czas.
    Zaś uważam, że jeżeli ktoś widzi tam jakieś niedopatrzenia w zakresie ochrony przeciwpożarowej, to niech nie wylewa żalów na forum, ale po prostu zgłosi do PSP swoje uwagi. I nawet nie musi wiedzieć, czy Karczma pod tym względem podlega pod Żnin, Gąsawę, Gniezno czy jeszcze pod coś. Niech zgłosi u siebie do jednostki PSP. Oni już sami dojdą, jaka jednostka jest właściwa i tam przekierują skargę. I zareagują.
    Jeszcze raz przepraszam za rodzinnego "pułkownika". Nie było to spowodowane mą złą wolą.
  • Gość: nauczyciel IP: *.gl.digi.pl 03.05.11, 20:13
    Klamek w niektórych oknach nie ma do dnia dzisiejszego, Byłam na wycieczce i PRZESTRZEGAM. cZŁOWIEK TO PODMIOT NA , KTÓRM TRZEBA MAKSYMALNIE ZAROBIĆ- TO DEWIZA pANI WŁAŚCICIELKI.
  • Gość: zenek IP: 217.153.242.* 05.03.09, 18:15
    Pani jest nauczycielką? I robi Pani błędy ortograficzne w swoim tekście? Biedne
    dzieciaki, i co to za stylistyka?
  • Gość: zenek IP: 217.153.242.* 05.03.09, 18:18
    moja wcześniejsza wypowiedź...oczywiście
  • nierzucekamieniem 05.03.09, 18:45
    nie chcialo mi sie analizowac wszystkich wpisow ale te nagatywne to jedna i ta
    sama osoba hehehehehe, nie bylem w karczmie hahaha ale no skreca mnie ze jakis
    burak, tak burak bo sposob pisania to zdradza, udaje pare osob, ach jestem tez
    zenkiem :), pozniej sie zalogowalem
  • Gość: magi IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.11, 23:08
    Prowadzę biuro, znam karczmę.
    Grupy z niej korzystają bo jest vis'a' vi parku archeologicznego.
    Ale prowadzą ja chciwi i pazerni ludzie nastawieni TYLKO na zysk. Ja tam nigdy nie poświęce swojego klienta. Zamawiam tylko obiady czasem, jest drogo, jak na tak małe porcje - ale korzystam jak grupa ma własnie mało czasu.
    Poznałam właścicieli na targach , myslałam, że to będzie miła konkretna współpraca. Niestety jest tak, że każdy wpis negatywny jest prawdziwy.
    Proszę zwrócic uwage, że negatywy sa konkretne. A pozytywy sa peanami, równiez zreszta z błędami ortograficznymi (doropkiewicz). PRZESTRZEGAM
  • Gość: Krysia IP: 195.117.239.* 07.02.09, 17:15
    mnie wyjazd do karczmy wypalił teraz nie wiem czy stety czy tez niestety???? Z
    tego co piszecie to chyba stety???!!!
    Faktycznie kiedy załatwiałam formalności Pani która odbierała telefon była nie
    zbyt miła, chyba że miała złe dni hehehehe
  • Gość: Rafał IP: *.gprs.plus.pl 04.03.09, 13:13
    My (rodzinka z W-wy) także nie polecamy tego miejsca Szanowni Goście!
  • homoviatrus 04.03.09, 20:11
    Warto więc przed udaniem się do Biskupina najeść się w Gnieźnie, a i
    oferta noclegów jest tutaj większa... Ostatecznie z Gniezna do
    Biskupina jest niecałe 30 km...
  • Gość: Malwina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 20:07
    Nieważne kto pisze,prawda jest jedna!
    Karczma to lokal zaniedbany, brudny, są nie zmieniane pościele po
    poprzednich gościach...
    Byłam więc mogę się wypowiedziec!!!!
    Wszytkie negatywy pisane tutaj są prawda!!!!!
    Pozdrawiam odwiedzających forum ;]
  • Gość: Przewodnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 20:09
    Jestem przewodnikiem gnieźnieńskim, który w czasie trwania tzw.
    sezonu styka się z wieloma grupami, które, no właśnie, na temat
    samego Biskupina wyrażają się pozytywnie, ale tylko w kontekście
    rezerwatu archeologicznego. Utyskują niesamowicie na zaplecze
    gastronomiczne i obsłuę w tejże karczmie.Problem jest na pewno,
    pytanie tylko, co z tym zrobić...
  • Gość: Gonia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 11:28
    Byłam w Karczmie Biskupińskiej z męzem na obiedzie , okropność
    myślę jak mój poprzednik że coś z tym trzeba zrobić takie miejsce
    jak Biskupin zasluguje na lepsze zaplecze gastronomiczne. Obsługa
    masakra jedzenie też miało wiele do życzenia powiem krótko
    flejtuchy!!!!!!!!!!!
  • Gość: maciek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 10:21
    dziekuje za info a mialem sie tam wybrac teraz wiem aby unikac tego
    miejsca
  • samsabat 14.04.09, 22:57
    Dziękuje za informację, właśnie planuję podróż do Biskupina i z pewnością nie
    odwiedzę tego przybytku..
    Ma ktoś może polecany nocleg w okolicach Biskupina?
  • Gość: Turysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.09, 08:29

    Potwierdzam to co powyższe - zalpecze noclegowo-gastronomiczne jest
    marne.Z tego co się zorientowałem to karczma biskupinska posiada
    bodajze jeszcze 2 lokale po drugiej strony ulicy (od strony parku
    arch.) .. więc panuje tam poprostu monopol. O jedzeniu nic nie
    powiem - bo autentycznie tragedia - i nawet nie chodzi o kasę.. Ale
    ten kto zamówił sobie np "Piasta Kołodzieja" za 25 plnów (czytając
    wcześniej opis (rogal wieprzowy nadziewany serem fromage, krokiety
    ziemniaczane z przyprawami, bukiet surówek, sos czosnkowy) co
    autentycznie brzmi smakowicie - BĘDZIE rozczarowany.. w
    rzeczywistości jest to coś na wielkość małego 7days + kilka kulek
    smażonych ziemniaczanych + 2 łyżeczki od herbaty - surówek.. obsługa
    w restauracji jak w powyższych postach.. więc np dostajesz obiad bez
    sztućców.. albo zupa nalewana bodajże z 1litrowego dzbanka
    (proponowałbym wazy).. ogólnie jedzenie liche..obsłu też.. co
    dojakości pieczywa - potwierdzam.. plusem są domowe ciasta..
    No i jedna uwaga którą zauważyłemn - wszystko jest cacy elegancko z
    obługą kiedy w pobliży znajduje się szefowa pani Olga .. wtedy jakoś
    i obsługa sprawniejsza .. i wszystko jakoś tak lepiej się kręci..
    Sam Biskupin i okolice wywarły na mnie wrażenie i mam zamiar jeszcze
    tam wrócić - ale napewno nie będzie mnie już w Karczmie.

    Turysta
  • Gość: ZGK w Grodzisku Ma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.09, 07:57
    Serdecznie dziękujemy za zorganizowanie pobytu w Biskupinie i
    okolicacach w dniach 30.04 do 3.05. Spotkalismy z miłą i fachową
    obsługą. Pobyt w karczmie biskupinskiej upłynął w miłej i serdecznej
    atmosferze.
  • Gość: internet IP: *.alcatel.de 19.03.09, 10:09
    do nierzucekamieniem:
    widze ze jestes specjalista do spraw sieci komputerowych. od kiedy masz
    neostrade ? od 2 tygodni ?

    czytam te komentarze i juz mnie denerwuja brzmiace wciaz tak samo nudnie i
    idiotycznie. obrazanie kogos anonimowo nie jest okazywaniem odwagi - raczej
    pozwala sie dowartosciowac.

    Pozdrawiam.

    znosmy jedni drugich i wybaczajmy sobie nawzajem.
  • Gość: julita IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.09, 19:55
    Szukałam forum na temat tej nieszczęsnej karczmy w biskupinie,
    ponieważ spodziewałam się znaleźć na nim opinie dotyczące samego
    lokalu (menu, organizowanych uroczystości, noclegów obsługi etc.), a
    tymczasem większość komentarzy, które znalazłam na tym forum odnosi
    się bezpośrednio do użytkowników / są krytyką polszczyzny,
    sprawności fizycznej lub zwyczajną obelgą. Zastanawiam się, czy
    zakładanie forum tematycznego ma obecnie jakikolwiek sens. Mam
    wrażenie że aktualnie nie chodzi o wyrażenie opinii na dany temat,
    tylko o wyładowanie swoich emocji na kimś, kto może zrewanżować się
    tylko na piśmie. Jeżeli ktoś ma problem z wyładowaniem agresji,
    polecam boks, fitness, sztuki walki a nie forum dotyczące karczmy w
    Biskupinie.
  • Gość: vxp68 IP: 213.108.82.* 27.08.09, 00:03
    Polecam. Najciekawsza rzecz w Karczmie Biskupińskiej. Otóż poznałem tam przygodnie dwie inne rodziny. Od słowa do słowa przy piwie okazało się, że mamy wiele wspólnego z racji spraw zawodowych, poglądów i wielu innych rzeczy. Ja turysta, oni turyści. Tyle, że każdy z nas z innego końca Polski. Ale też i świata trochę zwiedziliśmy, więc się wspólne wspomnienia znalazły. No i sobie my gadamy, po kolei nasze żony podziękowały nam za towarzystwo (dzieci, a i same zmęczone, bo ja potrafię przejść per pedes apostolarum nawet 60 km dziennie, z czego połowa by spowodowała konieczność pomocy medycznej żonie i córce, no i sobie gadamy. O sprawach zawodowych, o turystyce. Oni polecali, co jest ciekawego w ich okolicach, ja, w co w mojej. I tak się zbliża 21:30. Wychodzi kelnerka i się pyta. Czy państwu coś podać jeszcze, bo zaraz idziemy do domu? Pomyśleliśmy i po trzy piwa (do 1 w nocy żeśmy siedzieli). No, ale co z pokalami i jak potem wleźć do środka? Zostało nam to dokładnie wyjaśnione. A nie, jak w wielu miejscach: 22 i spadaj na drzewo: lokal zamykamy. Super
  • Gość: ODWIEDZAJĄCA IP: *.rev.polarnet.gliwice.pl 01.06.11, 22:40
    NIE MOGĘ POJĄĆ DLACZEGO LUDZIE SĄ DO TEGO STOPNIA WREDNI BY WYPISYWAĆ TE WSZYSTKIE BREDNIE!!!!
  • Gość: ODWIEDZAJACA IP: *.rev.polarnet.gliwice.pl 01.06.11, 22:54
    SKORO JEST TAK ŹLE JAK WSZYSCY TU WYPISUJĄ TO DLACZEGO JESZCZE NIE ZAMKNĘLI TEJ KARCZMY? CZY CZŁOWIEK PODOBNO O ZDROWYCH ZMYSŁACH PISZĄCY TE WSZYSTKIE RZECZY POMYŚLAŁ ŻE GDYBY NAPRAWDĘ TAK BYŁO TO SANEPID I INNE KONTROLE PO PROSTU BY ZAMKNĘŁY TO MIEJSCE??? WŁAŚNIE... RADZE SIĘ DOBRZE ZASTANOWIĆ WSZYSTKIM TYM KTÓRZY PISZĄ TE OBELGI NAD TYM CO ROBIĄ, BO ROBIĄ TYLKO Z SIEBIE IDIOTÓW... OSOBIŚCIE ODWIEDZAM TO MIEJSCE BARDZO CZĘSTO I JESTEM ZADOWOLONA W BARDZO DUŻYM STOPNIU BO MOJE OCZEKIWANIA ZOSTAŁY SPEŁNIONE W 100%!!! WŁAŚCICIELKA, OBSŁUGA, WYPOSAŻENIE POKOI, JEDZENIE, HIGIENIA... TO WSZYSTKO BYŁO I JEST ZA TAK NISKIE CENY W STANIE LUKSUSOWYM!!! WSZĘDZIE CZYSTO I ZADBANIE ZA KAŻDYM RAZEM KIEDY TAM JESTEM.
  • Gość: Gość IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 01.06.11, 23:42
    Jezeli to prawda to masz bardzo niskie wymagania. Ja nie polecam!
  • Gość: ja IP: *.adsl.inetia.pl 03.06.11, 21:20
    to ja ci powiem jak to jest ,że sanepid nie zamyka --- potężna kasa , opłacony sowicie rzeczoznawca , który sanepidowi zamyka buzię ...ot cała prawda o tym jak takie przybytki istnieją
  • Gość: magi IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.11, 23:15
    tak jak juz pisałam - jedni nie wiedzą w co sie pakuja, a ja np wysyłam grupy na obiady, bo jest blisko reserwatu. Tylko na tym stoja, ale tragedia i tez mysle na co to zmienic. A jak Przystań Biskupinska? to chyba kto inny prowadzi.?
  • Gość: zośka IP: *.ip.netia.com.pl 18.06.09, 14:23
    Po przeczytaniu Waszych opini, niestety nie zarezerwowałam pokoju w
    karczmie biskupińskiej. I to był błąd. Do karczmy poszłam z
    ciekawości, zobaczyć czy faktycznie jest tak okropnie jak piszecie.
    Ja byłam zadowolona, czysto, pyszne niedrogie jedzonko.
    Porównując miejsce w którym nocowałam tj w Skarbienicach
    Pod Żurawiem to karczma jest hotelem 5 gwiazdkowym.
    Uważajcie nie na karczmę, ale na owe gospodarstwo agrturystyczne
    Gdzie pokoje mieszczą się w bodajże w byłej chlewni lub oborze,
    zawilgotniałe z niemiłym zapachem. Stan łazienki i pokoi okropny.
    Pościel oraz naczynia mocno zużyte. Miałam odruch wymiotny jak
    wyciągnęłam z „ czystych sztućców” umazaną na brązowo łyżeczkę.
    Gospodarze dbają o ciepło w pokojach, paląc w piecu chyba oponami
    albo innym świństwem. Efekt był taki, że dym wchodził do pokoju
    poprzez nawet zamknięte okna. Po sąsiedzku są chyba kurniki, trzy
    chałupy dalej hodowla świń zapach aż zapiera dech w
    piersiach.Wszędzie daleko, najbliższy sklep około 4-5 km.
    „Pochwał moich” nie byłoby końca. Jednym słowem KOSZMARNE MIEJSCE.
    Teraz żałuję że posłuchałam się Was i nie zarezerwowałam pokoju w
    karczmie. Tam przynajmniej nie śmierdziało.Pozdrawiam

  • Gość: maggy IP: *.chello.pl 10.08.09, 12:44
    Niestety potwierdzam - spędziliśmy kilka dni w karczmie. Pokoje adekwatne do
    ceny tzn. bez luksusu ale w miarę czysto jednakże nagromadzenie łóżek w ciasnych
    pokojach świadczy o "pójściu na ilość" - czteroosobowa rodzina w pokoju o
    metrażu ok. 12 m.kw. (2 m x 6m) przepycha się na każdym kroku i to co dla mnie
    było zaskoczeniem, że pokój kosztował dla 4 osób + śniadanie 200 zł/doba i
    pytanie o ręczniki zostało wyśmiane, że jest to zbyt wysokie oczekiwanie jak za
    taką ceną.
    Ale "hitem" tego miejsca jest część gastronomiczna-generalne zarzuty:
    1. piwo zostało podane ciepłe (piana na pół szklanki)
    2. zupa i drugie danie przyniesiono równocześnie - zupa ledwo ciepła drugie
    danie zimne (placki z gulaszem-mięso miało się chyba ogrzać od placków)
    3. pieczywo do flaków (w menu pozycja flaki z pieczywem) zostało podane 10 min
    póżniej niż zupa. Zupa została podana razem z drugim daniem a nie z pieczywem
    4. oczekiwanie na sztućce ok. 5 min po podaniu posiłków
    i tak mniej więcej było przez cały pobyt-dodam, że zajęte były 4 stoliki w tym
    czasie także nie wynikało to z natłoku pracy. Tu opisałam jeden posiłek.
    Bardzo załuję, że nie przeczytałam tego forum przed pobytem w karczmie -
    niestety to co tu jest napisane przez forumowiczów jest prawdą. I nie zgodzę się
    z osobą, która twierdzi, że nowobogackim się poprzewracało w d.. i chcą Bóg wie
    czego za niewielkie pieniądze dlaczego? dlatego, że nasz wyjazd polegał na
    przemieszczaniu się z miejsca na miejsce i wszędzie było taniej (nieznacznie ale
    taniej) i wszędzie warunki i jedzenie były lepsze. A poza tym nie ma dla mnie
    znaczenia czy kupuję zupę za 9 zł czy 20 zł i jedna i druga powinna być świeża i
    gorąca.
    Myślę, że warto w miejsce podesłać "testera" z wydawnictwa Pascal, żeby mogli to
    miejsce opisać w swoim przewodniku...
    A właścicielka tego przybytku Pani OLGA ładna, wyniosła i niekompetentna.
    Piszę to wszystko z przykrością ponieważ miejsce naprawdę ładne i ciekawe ale
    niestety niegodne polecenia
  • Gość: aneczka484 IP: 80.50.135.* 17.08.09, 22:05
    Witam!
    Planuję zorganizować wesele w tym lokalu, czy ktoś z Was posiada
    jakieko9lwiek informacje na temat obsługi, jedzenia na weselu?
    Przeczytałam wszystkie postu tutaj, jestem przerażona i już sama nie
    wiem co mam o tych wszystkich opiniach myśleć...Będę wdzięczna za
    każdą informację
  • Gość: krakowianka IP: 195.117.239.* 18.08.09, 12:03
    więc można tylko współczuć....
    szkoda wesela, na pewno sa inne knajpy w pobliżu które cieszą się dobrą opinią.
    mnie wystarczy to forum i nawet szklanki wody bym tam nie wypiła!
  • Gość: anna IP: *.class146.petrotel.pl 25.08.09, 00:02
    Forum wyszukałam po kolejnym mailu otrzymanym z Karczmy w sprawie
    noclegu na czas Festynu ... historycznie wygląda to tak:
    1. najpierw - 26 lipiec - podano mi że pokój (z łazienką, dla 4
    osób) kosztuje aktualnie 176 zł, ale że nie znają jeszcze ceny na
    czas Festynu (?!!!);
    2. następnie - niestety telefonicznie - podano mi że cena za pokój
    na czas Festynu wynosi 180 zł i poproszono o kontakt mailowy;
    3. w odpowiedzi na mój mail o rezerwację dostałam odpowiedź, że
    pokój kosztuje 200 zł;
    4. poprosiłam o wyjaśnienie i otrzymałam info, że 180 to cena teraz,
    a na czas Festynu rośnie do 200 zł
    5. uparłam się i poprosiłam o potwierdzenie, że cena wynosi 200 zł
    za pokój z łazienką, ze śniadaniem i bez piętrowych łóżek;
    6. potwierdzenia ww. informacji nie dostałam, ale w kolejnym mailu
    poinformowano mnie, że pokój kosztuje 220zł, a oferta na rezerwację
    jest ważna 24ha.
    7. Interpretację pozostawiam innym.
    8. Dodam tylko, że od kilku lat jeździmy 4osobową rodziną bardzo
    dużo po Polsce, nocujemy w różnych miejscach, nie wszystkie widzimy
    wcześniej w internecie, ale do tej pory nie szukałam forum na którym
    mogłabym się wypisać w sprawie li i jedynie ceny pokoju, który
    ewentualnie byłabym skłonna zarezerwować.
  • Gość: krakowianka IP: 195.117.239.* 25.08.09, 18:54
    Pani właścicielce pieniądz do głowy uderza....
    Ciągle jej mało! Żeby tylko się nie przeliczyła zachłanna blondi !!!
    Najpierw niech zrobi te pokoje aby były warte tej ceny, bo wystarczy przeczytać
    poniższe wypowiedzi gości.
  • Gość: gość IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.01.11, 17:41
    Nie no - masakra 200 zł za nocleg ze śniadaniem za 4 osoby i nie dawali ręczników? Ręczniki dostaje się w hotelach, lub ewentualnie pensjonatach o hotelowych aspiracjach. Ale tam nocleg ze śniadaniem zaczyna się od 100 - 150 zł za dobę od osoby... Czyli za całość zapłaciłby Pan nie 200 a 600 zł - i wtedy ręczniki by na pewno były...
  • Gość: magi IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.11, 23:20
    biedaku nie rozumiesz co czytasz.
    Nie mówi sie 170 by dojść do 220 , jest to poprostu nieuczciwe.
    Nie chodzi o stawkę, tylko o brak etyki pani Olgi.
  • Gość: dorota IP: *.ip.netia.com.pl 16.09.09, 21:27
    Witam , przypadkowo odkryłam to forum......i chyba dobrze , bo
    okazuje się ,że nie ma to jak "zdrowa konkurencja " .....
    pani ,która tak bardzo niepochlebnie wyraża się o "pod żurawiem "
    raczej nigdy tam nie była.... podejrzewam ,że to właścicielka
    jakiejś konkurencyjnej agro ....albo po prostu opisuje tu swój
    dom , bo w pod żurawiem łazienki są czyste , można tam jeść z
    podłogi co niestety jest wyjątkiem , bo przeważnie kibelki w
    pensjonatach i tym podobnych pozostawiaja wiele do
    życzenia .....ale cóż takie gospodarstwa jak "pod zurawiem " mają
    wielu zadowolonych klientów , którzy wracaja co roku , ale też mają
    wrogów.... takie zycie :-) Ja w każdym razie polecam , bo
    fajniejszego gospodarstwa na pałukach nie znajdziecie .... i nawet
    nie chce mi się sprawdzać jak jest w karczmie ...po co ? Niech
    każdy sam sprawdzi ... tylko niech potem pisze prawdę .......
  • Gość: gość IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.01.11, 17:46
    Ludzie.... czytam to i jestem w szoku!

    Jak to w ogóle jest możliwe, żeby w gospodarstwie agroturystycznym lub w jego pobliżu mógł znajdować się kurnik, albo co gorsza tak obrzydliwe zwierzęta jak świnie???!!!
    Kurde... GOSPODARSTWO AGROTURYSTYCZNE!!! Na wsiach czasem bywają kury!
    No i ta odległość 4 km do sklepu... - dla większości agroturystyk to raczej atut - chwalą się, że są z dala od cywilizacji. Ale przypomnę, że 4 km to mniej więcej 4 minuty jazdy samochodem. To jeszcze nie katastrofa. Do reszty uwag się nie odniosę - bo nie byłem Pod Żurawiem.
  • Gość: Marlena IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.07.09, 23:06
    a ja właśnie wróciłam z pobytu w karczmie biskupińskiej i muszę powiedzieć, że
    jestem bardzo zadowolona zarówno z noclegu jak i obsługi restauracji, kelnerki
    były bardzo miłe co chwilę pytały czy czegoś nie potrzebujemy, a nie jak opisane
    powyżej, że miały jakieś bulwersy, pokój bardzo ładny czysty, napewno jeszcze
    odwiedzę to miejsce:)
    Polecam wszystkim karczmę biskupińską:)))
  • Gość: nauczyciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.10, 21:15
    Przestrzegam wszystkich nauczycieli chcących zorganizować zielone
    szkoły w Karczmie:
    - pokoje nieprzystosowane do przyjmowania dzieci:
    - BRÓD
    - niezabezpieczone kontakty,
    - smród z szamba w pokojach,
    - pokoje niesprzątane, niewietrzone po poprzedniej grupie,
    - niezabezpieczone piętrowe łóżka,
    - BRÓDNA NIEZMIENIANA NIEPRANA POŚCIEL,
    - brak żarówek w pokojach,
    - niedziałające telewizory,
    - posiłki bardzo skąpe, podawane z dużym opóźnieniem, wszystko
    wydzielane co do ziarenka np. chrupki na śniadanie, jedna kelnerka
    nienadążająca z obsługiwaniem grupy
    - o godz. 20.00 właścicielka opuszcza lokal zostawiając gości
    samych - strach pomyśleć co by było w razie pożaru - brak informacji
    o chociażby gaśnicy

    Właścicielka p. Olga:
    - nastawiona na wyciągnięcie jak największych pieniędzy z gości, na
    każdym kroku trzeba uważać by nie oszukała grupy np. nie dając
    pieniędzy na wejścia do obiektów, kościołów (w Mogilnie nie chciała
    opłacić przewodnika w klasztorze, choć było to zawarte w programie
    wycieczki)
    - każe przewodnikom podawać mniejszą liczbę uczestników niż jest w
    rzeczywistości, by tak zaoszczędzić na grupie
    - nie zależy jej na kliencie, by był zadowolony i wrócił do Karczmy,
    by polecił ją innym, tylko na jednorazowym zarobieniu pieniędzy
    - korespondowałam z nią meilowo ustalając szczegóły pobytu, program
    itp. po przyjeździe na miejsce okozało się, że nie raczyła
    przygotować się na nasze przybycie, powoływałam się na kolejne
    meile, a ona nie wiedziała o czym do niej mówię, bardzo wiele
    niejasności było przy ustalaniu programu na każdy dzień wycieczki

    Jedno co było dobre - to ŚWIETNY PRZEWODNIK, STARSZY PAN STANISŁAW -
    ogromna wiedza, ciepło, życzliwość
  • Gość: nauczyciel IP: *.gl.digi.pl 03.05.11, 19:57
    Byłam na wycieczce pod koniec kwietnia bieżącego roku i mam dokładnie to samo zdanie. Przewodnicy super- że wogóle są w stanie z Panią wspólpracować to już ich podziwiam. Zdecydowanie odradzam.
  • Gość: vxp68 IP: 213.108.82.* 26.08.09, 23:28
    Odwrotnie! Polecam!!!!
    Sam dokonałem rezerwacji na 3 dni przed wyjazdem do Biskupina z żoną i córką. Z tym, że przelew wyszedł w piątek, a my przyjechaliśmy w poniedziałek. Teoretycznie winno dojść (przelew wyszedł w piątek o 9:30, więc już w piątek winien być, ale na wszelki wypadek wzięliśmy ze sobą dowód potwierdzenia przelewu).
    Przyjeżdżamy i co się okazuje? Kierowniczka proponuje nam pokój nr 11, ale, gdyby nam się nie spodobał, to wymienia kolejne trzy do wyboru.
    Tu trzeba sprawę postawić jasno: jeżeli ktoś za te pieniądze chce wynająć pokój, by telewizję oglądać, to się rozczaruje. Tylko, po jakiego grzyba tam jedzie? W domu telewizji nie ma? Myśmy chcieli zanocować, cosik przed snem ewentualnie obejrzeć, a od rana w trasę.
    Rano na śniadanie. I guzik prawda, że mało. Szykują porcje standardowe, ale, jak komuś za mało, to dołożą. Czas obsługi? To zależy, co się bierze. Bywa poniżej minuty, bywa prawie 10. Ale, jak córka i tacy państwo zamówili o prawie 22 naleśniki, to sam widziałem na własne oczy, że je smażyli na patelni, a nie wyjęli z lodówki i do mikrofali. O 22 godzinie, kiedy większość personelu już jest po prostu po pracy. Bywało, że i szefowa osobiście to robiła. Nigdy bym tego nie zauważył, ale chciałem wziąć piwo, i po prostu zostałem poproszony, bym chwilkę poczekał, bo się naleśniki spalą. I TO BYŁA CHWILKA. Bo przecież 5 minut to nie tragedia. W lepszych i o wiele droższych lokalach można o wiele dłużej czekać.
    Panie uprzejme niezwykle.
    Mało tego, co niejeden hotel mógłby pozazdrościć. Używają najwyraźniej jednorazowej pościeli, podobnej tej, co używa Wars w wagonach sypialnych. I bardzo dobrze. Jest kołdra, jest koperta, obie świeże. A w niejednym hotelu się zastanawiałem, jaki to syf na mnie przelezie z tej kołdry mimo nowej koperty, jak tam pod nią spało n ludzi?
    Żona zamówiła "Porcję włóczykija" dla siebie. Od razu poszła informacja, że to porcja obliczona na dzieci i pod nie skomponowana. Dorosły się tym raczej nie naje, a i może niezbyt mu smakować. Oczywiście, gdyby żona chciała, to dadzą, ale sugerowali zmianę zamówienia. Wybrała wtedy akurat placki po węgiersku. Dawno takich dobrych nie jadłem (ja wziąłem placki po biskupińsku, ale wymieniliśmy się jednym plackiem).
    Lokal teoretyczne czynny do 20. W praktyce do ok. 21:30.
    Ktoś tu widać ma problemy z czterema działaniami. Pewnie autor wątku po amnestii maturalnej Giertycha. Stoi, jak wół, że główny lokal Karczmy Biskupińskiej ma 60 miejsc noclegowych. Zaś są w stanie zorganizować imprezy na 120 osób. Widać autor wątku potrzebuje 4 fakultetów z matematyki i co najmniej rozwiązywania równań całkowych w pamięci (czego nie posiada, a zauważy to każdy burak), że jak możliwości są na 120 osób, a lokal mieści 60, to gdzieś w pobliżu jest drugi mieszczący kolejne 60. I taki jest. Poznani przygodnie znajomi spali tam, ale stołowali się u nas (w głównym obiekcie).
    Nie ma żadnych problemów z zamówieniem obiadokolacji, gdy ktoś sobie tego życzy. Akurat myśmy nie korzystali, bo i po co. Wracaliśmy, braliśmy coś, płaciliśmy i po sprawie.
    Dziecko zamówiło puchar lodowy, ale jakoś jej bakalie nie wchodzą. Nie, nie interweniowałem ja czy żona. Po prostu dziecko poprosiło o to, by było bez bakalii. Zero problemu. Dowiedziałem się wtedy, gdy kelnerka podała. Bo się spytałem: a gdzie bakalie, przecież są w przepisie. Ale ja, tato, prosiłam, by były bez. No i były. Nikt z niczego problemu nie robił.
    Uprzejmość pracowników można by wręcz do przysłowiowej porównać.
    Ja akurat zabrałem ręczniki z domu. Inne państwo chyba zapomnieli, a w pokojach faktycznie nie ma. Jedna prośba, nie do szefowej, tylko do pani obsługującej i były. I tu też się nie dziwię. Większe zaufanie mam do własnych ręczników. Nie to, bym o coś oskarżał. Ale, jak jadę gdzieś w delegację, to kosmetyczne rzeczy biorę własne.
    Informacja o tym, co gdzie jest i co warto obejrzeć czy spróbować, od ręki. Np. nam polecono "Lody przy rzeczce" w Żninie. No, to były lody! Nauczony doświadczeniem z innych miejsc zamówiłem 2 gałki. Z takich w kurortach to z tych 2 gałek zrobiłbym 5 i jeszcze luz po bokach by został.
    ela123 widziała tam ponoć karaluchy! Ja zobaczyłem kilka pająków, ale nie w pokojach, tylko na zewnątrz, bo miały sieci gdzieś między elementami zabudowań. A na to rady nie ma. U mnie w domu też co i rusz usiłują założyć sieci, to tym bardziej w otwartym terenie.
    Jak ktoś myśli, że za tę cenę będzie miał obsługę, jak w pięciogwiazdkowym hotelu na Rivierze, to się zamienił z pewną częścią ciała na głowy
    Do ciężkiej cholery, to nie jest miejsce nakierowane na siedzeniu w pokojach. Tam masz coś zwiedzić, obejrzeć, skorzystać. To nie ośrodek wczasowy. Tam jedziesz w określonym celu. Tam masz spać, zjeść śniadanie, udać się w szlak, a jak wrócisz, to czeka w razie czego obiad czy kolacja.
    Jedyna uwaga z mojej strony: za mały wybór lanych piw. Właściwie tylko Tyskie (wiem: Tyskie ponad wsystkie), ale by się przydało rozszerzyć asortyment.
    Jest i plac zabaw dla dzieci i już problem z głowy, jak kilku dorosłych chce sobie o czymś pogadać, a dzieci się nudzą.
    Ogólnie: polecam z całego serca. Byłem, widziałem.
  • Gość: stały klient IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 03.09.09, 11:58
    nocuję w karczmie praktycznie raz w tygodniu, ani razu jeszcze nie
    spotkałem się z brudna, nie zmieniona pościlą. Zawsze wszystko
    czyste zmienione. Rezerwuję sobie nocleg zawsze z jedno lub
    dwutygodniowym wyprzedzeniem, nigdy nie było sytuacji żebym nie miał
    gdzie przenocować. Co do posiłków też nie mam co narzekać, za 20-25
    zł dwa dania, na czystych talerzach. Czas oczekiwania 5-10 minut.
    Sztućce dostaję zawsze równo z pierwszym daniem podobnie jak i
    pieczywo np do flaków. Poczatkiem wakacji byłem tu z rodziną. Ja do
    pracy, żona z dziećmi zwiedziłą muzeum archeologiczne, pojechali
    kolejka wąskotorową do Żnina. Po moim powrocie z pracy pojechaliśmy
    do parku dinozaurów, super frajda dla dzieci. Nikt nie siedział w
    pokoju bo po co. Nocowałem w różnych pokojach w każdym dało sie
    otworzyć okno(były klamki).
  • Gość: magi IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.11, 23:29
    właśnie, każdy tzw.: zadowolony pisze coś o hotelach 5*, że to nie Riviera , a druga charakterystyczna cecha - wymysla od "doropkiewiczów" ,cholera cięzka itp.,
    aż tak bardzo warto bronć Karczmy? No chyba że się jest właścicielem.
  • Gość: Sanepid konieczny IP: 195.117.239.* 27.08.09, 14:32
    W każdym bądź razie tutejsze inspekcje także zawitają beż Twojego sympatycznego
    Wujka :D
    I nie obrażaj nikogo publicznie, bo to świadczy o braku kultury, a mnie i tak
    tym nie uraziłeś :)

    Bay, bay :)
  • Gość: vxp68 IP: 213.108.82.* 27.08.09, 20:07
    Wujek to od ppoż. Ja zaś, gdybym miał jakieś zastrzeżenia do strony sanitarnej po prostu zgłosiłbym do Sanepidu. Niech przyjadą, sprawdzą. W czym problem. O ile wiem, tego typu obiekty i tak są rutynowo kontrolowane przez Sanepid co jakiś czas na tzw. "wsielakij słuczaj". Nie wierzę, że akurat ich to nie dotyczy.
    Trzeba sprawę postawić jasno.
    Ja opisuję tylko i wyłącznie swoje doznania. Nie mam prawa wypowiadać się o innych sytuacjach, których nie widziałem. Nie mogę więc zaprzeczyć doznaniom innych osób.
    Tyle tylko i o to proszę, by te osoby przekalkulowały ceny na oczekiwania. I charakter ośrodka. To nie jest hotel To coś takiego, co jeszcze hotelem nie jest, ale już nie jest byle noclegownią. Jeżeli ktoś planuje aktywny wypoczynek, to jest to wedle mnie miejsce idealne. Jest gdzie się przespać, jest co zjeść, wedle mnie smacznie, ale ponoć o gustach się nie dyskutuje.
    Gdybym jednak miał tam w pokoju siedzieć cały dzień, to zgoda! Po godzinie bym szału dostał. Typowy ośrodek tego typu:
    1) rano wstajesz,
    2) myjesz się i tak dalej
    3) idziesz zjeść śniadanie
    4) wybywasz w teren, a tam od cholery atrakcji w niedużym promieniu,
    5) wracasz, jak będziesz. Może zjadłeś coś w terenie, może teraz zamówisz u nich,
    6) posiedzisz z przygodnie poznanymi znajomymi godzinkę czy dwie przy piwie gadając o wszystkim i niczym (tak, jak się dowiedziałem, co warto zwiedzić na białostoczczyźnie rewanżując się tym, co warto zwiedzić na Dolnym Śląsku)
    7) idziesz spać, jak nie możesz zasnąć włączasz telewizor,
    8) lulu
    9) jeżeli wyjazd, to koniec, jeżeli nie skocz do pktu 1)
    ---
    Aha, trochę świata zwiedziłem. I nie w jednym hotelu spałem. Czas oczekiwania na posiłek choćby w Marriotcie w Wawie przekracza w godzinach szczytu wielokrotnie czas oczekiwania w Knajpie. Za dużo większe pieniądze. Owszem, pokoje nieporównywalnie wyższej klasy, ale też od początku pomyślane, że nie tylko do spania, bo być może do pogadania o interesach. I to nie tylko u nas.
    To typowy lokal do aktywnego zwiedzania terenu. I trzeba przyjąć to do wiadomości.
  • Gość: magi IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.11, 23:34
    Marriott - odmiana w Mariotcie, a spolszczona w Mariocie.
    I nawet jak jestes włascicielem to skoncz z tymi cholerami , wszyscy wiedza jak u Was jest.
    Marnie, skromnie, ciasno , pazernie. W tym rzecz.
  • Gość: przeczytałem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.09, 12:43
    zabawne, ale dwie ostatnie wypowiedzi, mimo iz pisane z różnych
    komputerów są autorstwa jednej osoby.I nie ma co tłumaczyć,że to
    nieprawda itp.Styl języka bezbłędnie wskazuje na autostwo tego
    samego człowieka.Można pozmieniac sobie miejsca , z których śle się
    posty, niestety język zmienić nie jest tak łatwo.Używa się mimo woli
    takiego samego szyku zdań, zbitek językowych czy błędów.Nie byłem w
    Karczmie ani się nie wybieram, ale z zainteresowaniem przeczytałem
    toczącą się tu dyskusję.Jedna refleksja : jesli właściciel chce
    sobie poprawić PR, to niech nie zmienia samego źródła z którego
    pisze, tylko poprosi paru znajomych,żeby coś pozytywnego wysłali.Bo
    język i styl jest niestety bezlitosnym zdrajcą.Mimo wszystko
    rozbawiło mnie to.
  • Gość: znudzona IP: *.tktelekom.pl 04.09.09, 12:52
    I tak mu nic nie pomoże. Najbardziej kłamliwe jest zasypywanie wątku pozytywnymi
    opiniami tak jakby wszyscy klienci na forum GW siedzieli. Gdyby nie to, to taki
    wątek by sobie spadł do tyłu.
  • Gość: paula IP: *.chello.pl 26.09.09, 16:28
    przegladajac strone bylam zachwycona i juz mialam milion pomyslow na
    spedzenie w karczmie czasu. Ludzie sa jednak falszywi i bezlitosni-
    potrafia obrzydzic wszystko drugiemu czlowiekowi. Podejrzewam ze
    zarowno pozytywne jak i negatywne opinie sa falszywe i podstawione,
    a 90% z was nigdy nie przekroczyla progu karczmy biskupinskiej.
    WSTYDZCIE SIE!!!!!!!!!
  • Gość: stefa IP: *.tktelekom.pl 29.09.09, 10:33
    Ja przekroczyłam progi karczmy i potwierdzam wszystkie negatywne
    opinie.Żałuję,że nie weszłam na to forum przed wyjazdem.Tobie
    pozostaje wybór-dokonaj go sama.I jeszcze jedno nie jestem z
    konkurencji.
  • Gość: ula IP: *.tktelekom.pl 01.06.10, 16:38
    właśnie dzisiaj je st w Karczmie Biskupińskiej moja wycieczka. coż
    wielka rozpacz, pani Olga traktuje klientów jak zło konieczne.
  • volta2 27.09.09, 23:08
    ja też ostatnie wypowiedzi odczytałam jako pisane przez jednego
    autora,
    inna sprawa, że toczy się tu chyba walka dwóch konkurencyjnych
    ośrodków, bo w końcu ilość komentarzy negatywnych też jest
    podejrzanie wysoka, a w końcu biskupin jakimś mega popularnym
    miejscem nie jest?


    no i strasznie dużo ludzi niezalogowanych się wypowieada, co też
    powoduje moje podejrzenia

    tak, czy owak - miejsce ma mocno nadszarpniętą opinię
  • Gość: iwona z Wyszkowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 13:25
    Ja w dniu wczorajszym wyjechałam z Karczmy Biskupińskiej z wielkim niesmakiem.
    Potwierdzam, że właścicielka jest nastawiona tylko na zysk, nieelastyczna. Byłam
    w Biskupinie z grupą młodzieży, wcześniej ustalając warunki pobytu przez
    telefon. Pani O. obiecała mojej grupie za dostosowanie się do terminu przyjazdu
    ognisko gratis. Jakież było nasze zdziwienie, gdy na miejscu Pani oznajmiła, że
    to dla niej za duży wydatek, bo ona o trzy złote od ucznia przepłaciła jakieś
    tam bilety. Gwoli sprawiedliwości powiem, że ognisko nam rozpalono i dostaliśmy
    "Od firmy" dwa bochenki chleba i troczę ziemniaków. O innych żenujących
    szczegółach (typu czterodniowy chleb na śniadaniu i zupa pomidorowa z
    dzbanka),nie wspomnę. Pani jest nastawiona tylko na zysk, zadowolenie klientów
    nie ma większego znaczenia. Będę temu ośrodkowi robić antyreklamę. Wyjazd do
    karczmy był jednorazowy, będę odradzać wszystkim wyjazdy grupowe, a szkoda, bo
    miejsce naprawdę urokliwe, a i standard obiektu dla grup wycieczkowych nie budzi
    większych zastrzeżeń. Również bardzo żałuję, że nie poczytałam forum przed
    rezerwacją... Cóż, mądry Polak po szkodzie.....
  • Gość: magi IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.11, 23:36
    jest popularny, naprawdę. jak pisałam prowadzę biuro i co roku mam od 5 do 10 grup w Biskupinie.
  • Gość: zawiedziony !!! IP: *.chello.pl 25.10.09, 20:51
    W pełni popieram negatywne opinie o tym miejscu.
    Sam miałem tą nieprzyjemność niedawno tam "gościć" - właściwie byłem tam
    intruzem powinienem od razu zostawić kasę i nic więcej nie chcieć, liczy się
    tylko by klient zostawił kasę. Nie jest tam ani miło, ani przyjemnie ani
    smacznie obsługa niżej niż w minionej epoce.
    O swoich przebojach zbyt długo się rozpisywać.
    OMIJAJCIE Z DALEKA !
  • Gość: marina IP: 87.204.178.* 01.06.10, 19:06
    Rzeczywiście również nie polecam. Obsługa jest niepoważna wg mnie. Chciałam
    zarezerwować pobyt na weekend i wysłałam maila, na które podobno udzielają
    odpowiedzi w ciągu 12 godzin, a później dzwoniłam jeszcze dwa razy z zapytaniem
    i za każdym razem byłam po prostu olewana. Pani z recepcji miała oddzwonić w
    ciągu pół godziny i oczywiście tego nie zrobiła, na dodatek twierdziła, że
    żadnego maila nie otrzymali...Jestem rozczarowana brakiem profesjonalizmu i
    zainteresowania klientem. Jednak nie skorzystam i nie polecam
  • Gość: Jerzy IP: 188.33.115.* 08.08.10, 06:22
    Chciałem się wybrać z żoną w to miejsce. zadzwoniłem więc do Pani O, która poprosiła o wysłanie formularza bazpośrednio z ich strony. Wysłałem, zadzwoniłem-pani powiedziała że przeszedł i wieczorem drogą mailową dostanę odpowiedź odnośnie sposobu wpłaty zaliczki itp. Na drugi dzień rano sprawdziłem pocztę i nie dostałem odpowiedzi. zadzwoniłem więc i pani O. zapewniła że na pewno dziś dostanę odpowiedź. powiedziała że ma dużo zapytań i nie nadąża odpowiadać. Dziwne, bo jak zadzwoniłem to zapytała "Pan Jerzy?". jakby miała tak dużo zapytań to skąd by wiedziała że to ja akurat dzwonię. no ale na drugi dzień wieczorem sprawdziłem skrzynkę mailową- i nadal cisza. potem znalazlem to forum, poczytalem i stwierdziłem że do Biskupina pojadę, ale nocować tam nie będę. mogę wejść i zobaczyć jak to wygląda "na żywo", ale na mnie pani O nie zarobi. sądzę, że inne tego typu miejsca od karczmy biskupińskiej mogą nauczyć się jednego- jedna rzecz stoi tam na wysokim poziomie, wypracowanym sądze przez lata- jest to SPOSÓB OLEWANIA KLIENTA.pozdrawiam
  • Gość: Gosia IP: 178.56.32.* 04.07.10, 15:36
    Byłam tam na obiedzie.To było coś strasznego.Kelnerki robiły wielką laskę ze nas obsługiwały. Jedzenie było okropne zupa o ile można ja tak nazwać był nie do zjedzenia rozgotowany makaron bez smaku i do tego woda zagęszczona koncentratem pomidorowym.Gdy zapytałam kelnerkę gdzie jest jakaś sól to zrobiła mi wielka laskę mówiąc gdzie mam iść.
    Drugie danie nie było lepsze suche udko kurczaka z ziemniakami także rozgotowanymi i bez smaku a do ozdoby sałata z mięsem (mszyce)jedyne co było dobre to surówki które pewnie kupili w sklepie bo na pewno ich nie zrobili sami. A do tego herbata granulowana w plastikowanych kubkach. To było coś okropnego!!
  • Gość: Krzysiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.10, 22:30
    Byłem wczoraj z rodziną, tragedia zdecydowanie nie polecam, szkoda że nie
    poczytałem tego forum wcześniej.
  • Gość: Kasia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.10, 12:57
    A ja dla odmiany przed wyjazdem czytałam to forum, jednak byłam
    dobrej myśli i potraktowałam te przestrogi jako ludzkie marudzenie i
    kaprysy ( z własnego doświadczenia pracując od dawna w turystyce
    wiem, że zawsze pomimo ogromnych starań i podnoszenia jakości usług
    znajdzie się nie zadowolony klient tak to poprostu już jest)
    zarezerwowaliśmy ( szumnie zwany przez właścicieli)o wysokim
    standardzie apartament, który okazał się być pokojem mieszczącym się
    2 km dalej od karczmy, w garażu domku jednorodzinnego z widocznym
    grzybem i wilgocią na ścianie.Parking dla samochodów to
    ulica.Oczywiście wyszliśmy stamtąd szybciej jak weszliśmy.Sama
    karczma i posiłki też pozostawiają wiele do życzenia ( brudne i
    pomięte obrusy na stołach, zimne posiłki i chyba, po raz nie wiem
    który odgrzewane frytki).Jedynym plusem zachowania się właścicielki
    był zwrot pieniędzy za rezerwację pokoju.Myślę, że prędzej czy
    później klienci będą od nich odchodzić. Teraz zyskują jedynie na
    tym, że poprostu mają dobrą lokalizację no i nie wszyscy wybierający
    się w tamte strony czytają to forum. My po tym nieprzyjemnym
    incydencie znaleźliśmy kwaterę w Rogowie.Przez czysty przypadek
    odkryliśmy restaurację w Marcinkowie,( jadąc od Biskupina w stronę
    Rogowa przez Gąsawę)zaraz za pomnikiem Leszka Białego trzeba skręcić
    w prawo.Pięknie odremontowany zespół pałacowy z restauracją. Pięknie
    odrestaurowane i ciekawie zaaranżowane wnętrze restauracji z
    pysznym jedzeniem i naprawdę w bardzo przystępnych cenach.Byliśmy
    tam codziennie na obiedzie, przestudiowaliśmy i skosztowaliśmy
    prawie całe menu dlatego z całą odpowiedzialnością polecam.
  • Gość: franka IP: *.ists.pl 19.08.10, 23:30
    Wlasnie wracamy z Karczmy Biskupinskiej. obiekt o standardzie
    kiepskiego akademika, brudna pociel, mikro-pokoje z twardymi
    pryczami i smierdzaca lazienka, pajaki w pokojach, jedzenie typowo
    barowe za mocno przesadzona cene (sniadanie: kielbasa krojona, ser
    zolty, kwasny ogorek i lyzka jajecznicy, margaryna do smarowania za
    15 zlotych to lekka przesada). Jakosc za cene 50 zlotych za osobe
    pozostawia wiele do zyczenia. Szczerze odradzam to miejsce a
    przynajmniej nie w tej cenie
  • Gość: maria IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.09.10, 13:03
    byłam tam i polecam innym!
  • Gość: renata IP: 195.116.109.* 18.09.10, 18:41
    Ja miałam niestety też okazję być w tej wspaniałej karczmie..obsługa kiepska jedzenie tragiczne, wystrój bardzo ładny ale w wypadku tej karczmy sprawdza się powiedzenie-"nie wszystko złoto co się świeci"...ale z braku laku i kit dobry...dziś w biskupinie zaczyna się festyn(lub jutro)...i będą tacy którzy będą zmuszeni skorzystać z jadła i noclegu właśnie w tej karczmie.....i niestety się zawiodą..jak ja...ODRADZAM POBYT TAM!!!!!!!!!!
  • Gość: ALICJA IP: 195.116.109.* 18.09.10, 19:39
    tAK ZACZĄŁ SIĘ DZISIAJ...NIE JEDLIŚMY W KARCZMIE BISKUPIŃSKIEJ LECZ W PRZYSTANI....JEDZENIE ?MÓJ PIES JE LEPIEJ ZUPA SMAKOWAŁA JAK Z PACZKI...ALE MIĘSO BYŁO DOBRE,TAK SAMO SURÓWKA A FRYTKI RACZEJ ODGRZEWANE W STARYM TŁUSZCZU ....ALE JADĄC DO BISKUPINA PRZY KARCZMIE BISKUPIŃSKIEJ WYSKOCZYŁA NAM PRZED MASKĘ PANI NAGANIACZKA BYŚMY TO WŁAŚNIE TAM ZAPARKOWALI SWOJE AUTO...TO STWARZA ZAGROZENIE NA DRODZE!!!!!!!!
  • Gość: organizatorka IP: *.centertel.pl 28.09.10, 10:24
    jako organizator wyjazdów również potwierdzam to co jest napisane na tym forum .
    Miałam okazję jeść z grupą posiłek jeden jedyny raz i nigdy więcej .
    Mam porównanie bo byłam w wielu miejscach .
    Kiepska obsługa , słabe jakościowo posiłki , brud , pogniecione obrusy , zadufana w sobie patrzaca na ilość a nie jakość właścicielka . Już tam po raz drugi nie zagoszczę .
    Natomiast dla zainteresowanych polecę świetny ośrodek zupełnie niedaleko , smaczne posiłki , obsługa na wysokim poziomie , za każdym razem grupy są zadowolone . I do tego bajeczne położenie ośrodka .
  • Gość: gosc IP: *.chello.pl 01.10.10, 00:35
    Wybieramy się na weekend z dziećmi w okolice Biskupina. Jeśli nie Karczma, to gdzie moglibyśmy przenocować? Będę wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka