Dodaj do ulubionych

Mikołajki-Hotel Gołębiewski - warto ??

19.04.09, 14:18
Szukałam ostatnio jakiegoś miejsca z wyżywieniem, basenem i
zajęciami dla dzieci - większośc proponowanych miejsc, miało tylko
zwykły basen a ceny dochodzą tam nawet do 200zł/os. ....

Po przejrzeniu wszystkich ofert najciekawiej wygląda Gołębiewski,
szczególnie jeżeli chodzi o zajęcia dla dzieci i Aquapark. Na
dodatek mają ofertę wczasów - nie dość, że taniej to dziecko do 7
lat za darmo.

Z jednej strony ceny dość wysokie a z drugiej, większość atrakcji
oraz wyżywienie już jest w cenie. Może jednak warto ??
Czy mogę prosić o jakąś ocenę tego miejsca, od osób, które tam
były ?? (na forum znalazłam opinie sprzed lat...)
Edytor zaawansowany
  • grazbed 20.04.09, 13:31
    Sam Aquapark OK ale hotel Moloch.moloch. moloch. Brr...
  • agulka04 20.04.09, 13:42
    Niech sobie jest moloch, to mi nie przeszkadza. Zależy mi na
    ciekawych zajęciach dla dzieci i basenach (w sumei to mojemu dziecku
    na tym zależy...)
  • Gość: vayacondios IP: *.acn.waw.pl 20.04.09, 13:46
    no to jesli na basenach to w takim razie to jest dobre miejsce,
    chociaz nie wiem jak w Mikołajkach ale w Wisle w całym hotelu
    nieprzyjemnie pachniało chlorem, na łikend- dość fajne miejsce, ale
    nie na dłużej IMHO
  • dorota.alex 20.04.09, 15:04
    Nie wiem jak jest teraz, ale rok temu powiedzieli mi, ze na tych ich
    "placach zabaw" nie ma zapewnionej opieki i nie mozna dzieci zostawic.
    Musisz siedziec i patrzec jak sie bawia :-( I choc oczmi wyobrazni
    widzialam swoje dzieci zajete wesola zabawa a siebie w tym czasie w
    saunie albo na masazu - zrezygnowalam z wyjazdu do nich bo wg mnie
    takie atrakcje dla dzieci maja sens tylko wtedy gdy sa z zapewniona
    opieka.
  • agulka04 21.04.09, 07:15
    No to mnie zaniepokoiłaś.... pisze w ofercie, że dzieci ponieżej 5
    lat muszą być z rodzicami, moja na szczęscie mawięcej :-)
    NIe ukrywam, że najważniejsze są dal mnie (a raczej dziecka) baseny
  • lauerka 24.04.09, 20:18
    witam
    ja byłam w mikołajkach na mikolajki he he było swietnie miałam córke 2 lata i
    synka 6 lat. i synek mógł przebywać sam!!! są tam świetne panie które bardzo
    fajnie umilaja czas maluchom! gdy w lutym wpadliśmy na basem bo bylimy
    przejazdem poznała nas! Atmosfera bardzo fajna!!
    Basen świetny, moje dzieci w ciągu dnia były 3 razy! Jedzonko też bardzo dobre1
    Ogólnie uważam że każdy z nas powinien spędzić w Gołębieskim chociaż wekend,
    niestety ceny wysokie na to nie pozwalają.
    na przyszłość w lutym byliśmy w Mrągowie w holelu Mercury też było fajnie, tylko
    basen tam malutki, ale pojechaliśmy na jeden dzień do mikołajek!Załapalismy się
    tamm na kulig wielkimi sniami mile wspominamy!
    Ale jedz do Mikołajek napradę warto!!!! to że duży???raczej sie nie zgubisz he he
    pozdraiwam i życzę udanego wyjazdu
  • agulka04 24.04.09, 20:57
    zapiszę sobie nr pokoju, żeby się nie zgubić ;-)

    dziękuję za opinie !!!
  • Gość: mkop IP: *.sng.com.pl 26.05.09, 14:30
    Czesc
    J też jade z dziećmi. W sumie niby drogo, ale mam 2 dzieci które
    zabieram za darmo. Do zobaczeni w lipcu.
  • agulka04 26.05.09, 21:26
    ja jadę juz pod koniec czerwca :-)
  • rf13 27.05.09, 14:53
    Hotel jest duży i posiada bardzo rozbudowny kompleks basenowy. Osoby
    z dziećmi będą napewno zadowolone. Obok basenów jest grota solna
    (bezpłatna) oraz zabegi kosmetyczne i masaże (płatne). Jak byłem z
    córką na zewnątrz dostępne były jazdy konne oraz kurs
    garncarstwa. "Arcydzieła" można było zabrać do domu na pamiątkę.
    Jedzienie i obsługa w porządku.
    ...
    Dla osób planujących wypoczynek na e-Wynajem.com można znaleźć informacje nt.
    ciekawych miejsc w Polsce i blisko nich nocleg.
    ...

    Pozdrawiam.
  • juliamichal 24.06.09, 01:23
    No cóż hotel jak hotel MOLOCH olbrzymia masówka. Fakt że obsłudze nic się nie da
    zarzucić jest miło sympatycznie. Pokoje też przestronne ładnie urządzone. Ale to
    nie miejsce do wypoczynku. Tu się trochę koncepcja ze skutkami mija. Pojechać
    zobaczyć skorzystać z zabiegów max 2 dni ale dłużej to tam nie wysiedzisz lepiej
    pojechać do Rowów (Kormoran) wzgórza dylewskie( Eris) albo (Władysławowo) (Velaves)
  • m_wait 27.06.09, 18:57
    Byliśmy z mężem we wszystkich Gołębiewskich w Polsce-obskurny,pokoje
    i jedzenie lata 80-93, jedzenie tam jest mało zdrowe i ma się
    podejrzenia co do świeżości produktów, bo wszystko jest jak
    najtańsze i nastawione na masę a nie na jakość.
    Najgorszy hotel i park wodny jest w Białymstoku, park wodny
    najlepszy w Wiśle,ale hotel to wspomniany przez innych a
    potwierdzony przeze mnie moloch-nie odpoczniesz tam, bo ta masa
    ludzi i tempo stresują, Mikołajki nie są lepsze-naprawdę szukaj
    czegoś na nocleg mniejszego, bo wydać pieniądze to nie sztuka.

  • agulka04 04.07.09, 18:18
    Właśnie jestem w Gołębiewskim w Mikołajkach. Dziecko zachwycone -
    basenami a jeszcze bardziej Klubem dla dzieci. Spędza tam godziny i
    to nie tylko podczas zajęć zorganizowanych. Zajęcia są także, od 1
    lipca więcej niż zwykle - nauka karate, podstawy żeglowania,
    teatrzyki, konkursy, dyskoteki...

    Jedzenie dobre. Pokoje ciasne i duszne co z klimatyzowanymi
    restauracjami i Klubem daje mieszankę wybuchową u mnie objawiającą
    się zapchanymi zatokami.... Łazienka porażka - brak np. haczyków
    więc ubrania trzeba położyć na grzejniku...

    Zdziwiło mnie, że nie odczuwa się tu tego tłumu (chociaż w wekedn
    jest już on bardziej widoczny)

    Jak dla kogoś nie jest to zbyt duzy wydatek to polecam ale jakby
    ktoś musiał się bardzo wykosztować i oszczędzać to lepiej poszukac
    coś innego.

    My za rok będziemy szukać coś innego, chociaż w Polsce znaleść
    ośrodek z krytym basenem, zajęciami dla dzieci i wyżewieniem to nie
    lada sztuka...
  • Gość: aga777 IP: *.chello.pl 05.07.09, 10:17
    Bardzo się cieszę, że wreszcie jest jakaś relacja z "pierwszej ręki"! Jedziemy
    do "Gołębiewskiego" w sierpniu z sześciolatkiem i dalej nie wiem czy dobrze
    robimy, ale piszesz, że Twoje dziecko jest zachwycone basenami i klubem dla
    dzieci, a o to głównie mi chodzi. Gdybyś znalazła chwilkę bardzo bym Cię prosiła
    o odpowiedź na kilka pytań, które mnie nurtują:
    1. Zaniepokoiło mnie, że napisałaś o pokojach, że duszne i ciasne. Na zdjęciach
    wyglądają na dość obszerne (myślę o tych 22-metrowych), a więc jednak takie w
    rzeczywistości nie są? I nie są klimatyzowane?
    2. "Łazienka to porażka" - ale mam nadzieję, że jest chociaż czysta i zadbana?
    3. Czy w klubie dzieciaki faktycznie mogą przebywać bez opieki rodziców?
    4. Czy przy wejściu na Tropikanę dostaje się jakieś ręczniki, czy trzeba się o
    to zatroszczyć we własnym zakresie?
    5. A jak to jest z tym tłokiem na Tropikanie? Gdzieś przeczytałam, że latem
    przyjeżdża tam na baseny nawet 20 autokarów z kolonistami dziennie i trochę mnie
    to przeraziło. Czy możesz ewentualnie podpowiedzieć w jakich godzinach korzystać
    z basenów, żeby uniknąć tłoku?
    5. Czy byliście na sztucznym lodowisku? Warto?
    6. Czy na śniadaniach i obiadach bardzo odczuwa się te tłumy ludzi? Czy jest
    duży wybór potraw i coś dla "niejadków" - np. frytki lub naleśniki?
    Wiem, że zasypałam Cię pytaniami, ale z góry dziękuję za chociaż króciutkie
    odpowiedzi, które utwierdzą (?) mnie w przekonaniu, że "Gołębiewski" to dobry
    wybór na tygodniowe wakacje z dzieckiem.
    Pozdrawiam:)
  • Gość: m_wait IP: *.chomiczowka.waw.pl 05.07.09, 16:50
    dostajesz ręczniki, większość odpowiedzi na pytania to tak, tłum przy
    posiłkach odczuwa się bardzo-alkohol do obiadu jest drogi-kucharze
    przy stołach z jedzeniem zawsze coś smaczneczo smaża-omlety, mięsko w
    winie i ananasie, ryby-dlatego zamiast brać jedzenie z tac najpierw
    zainteresuj się co oni tam mają, w tropikanie dzikie tłumy od 10-mniej
    w porach posiłków, pokoje są jak już wcześniej pisałam obskurne jeśli
    chodzi o tą cenę, prysznice z tego co pamiętam mają ceratę-fu, fu -ale
    w łazienkach czysto, poproś w recepcji o czajnik
  • Gość: aga777 IP: *.chello.pl 05.07.09, 18:21
    Wielkie dzięki za odpowiedzi i podpowiedzi:)
    Najbardziej przerażają mnie te tłumy w Tropicanie, ale pewnie i tak zaryzykujemy
    ten wyjazd, bo syn już się bardzo nastawił na te baseny. Chociaż ja dalej mam
    mieszane uczucia, tym bardziej, że patrząc na zdjęcia pokoi oczekiwałam czegoś
    super, a z wypowiedzi osób, które już tam były wynika, że pokoje są jednak
    beznadziejne.
  • agulka04 05.07.09, 18:41
    prysznice normalne - zamykane (chociaż nie sprawdziłam wszystkich
    pokoi ;-) )

    tłum na stołówce jest odczuwalny tylko w wekend, do obiadu nie ma
    soków, jak dziecko nie lubi herbaty to trzeba dokupić (panie
    podjeżdżają z barakami)

    tłum (ale nie w tygodniu) w Tropikanie jest w ciągu dnia - my
    chodziliśmy np. o 18.00 na 2 godziny - wtedy jest fajnie (ale teraz
    jest początek sezonu, nie wiem jak będzie w sierpniu)

    w Klubie (i na zajęciach - teatrzyki, kucharzenie,...) dzieci mogą
    zostawać same

    łazienka czysta, codziennie nowe ręczniki, szmponik, sprzątanie...

    pokój wąski, po rozłożeniu fotele dla dziecka ciasno przejść..., bez
    klimayzacji, ale w pokoju mało bywamy :-)
  • agulka04 05.07.09, 18:45
    na lodowisko nie poszliśmy bo nie umiemy jeździć ;-) ale jak umiecie
    i macie łyżwy to sobie weźcie (wypożyczenie płatne), wczoraj na
    lodowisku nikt nie jeździł, więc tam na pewno nie ma tłumu

    frytki są codziennie - tutaj to podstawa żywieniowa mojego dziecka

    na kolację też je frytki - są w Restauracji zielonej za 6 zł :-)
    wogóle to tam mają specjalne menu dla dzieci (dziecko dostaje menu z
    kolrowanką i rebusami oraz kredki)

    a jak lubicie grać w kregle to uważajcie, bo tory się zacinają...
  • Gość: aga777 IP: *.chello.pl 05.07.09, 20:39
    Agulka04 -
    bardzo Ci dziękuję za tak szczegółowe odpowiedzi! Uspokoiłaś mnie bardzo, bo z
    Twojego opisu nie wygląda to już tak źle.
    Moje dziecko najbardziej się ucieszyło, że codziennie są frytki. Dla niego tak
    jak i dla Twojego to na pewno będzie podstawa żywienia:-) I pewnie też nie
    ominie mnie to dokupowanie ich na kolację za 6 zł;-)Dzięki za podpowiedź, że w
    ogóle można je tam dokupić.Fajna sprawa z tym specjalnym menu dla dzieci.
    W pokoju też nie zamierzamy za dużo siedzieć, więc jakoś przeżyjemy te
    niewygody. Tak też myśleliśmy, żeby na Tropikanę chodzić raczej wieczorami, bo
    pewnie będzie mniej ludzi - utwierdziłaś mnie w tym przekonaniu.
    Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za odpowiedź, myślę że to jednak będą udane
    wakacje:-)
    Życzę Wam miłego dalszego pobytu. Pozdrawiam:-)
  • agulka04 05.07.09, 21:26
    Aga777 - my juz jutro jedziemy dalej (nad morze, ale teraz już na
    kamping), było fajnie, dziecko się wybawiło i wypływalismy się za
    wszytskie czasy,

    parking jest płatny - 20 zł za dobę !!!! ale nam się udało
    zaparkować na bazpłatenj części przed hotelem - i auto tam stoi od 7
    dni ;-)

    na Klubie pisze, że otwarty do 21.00 ale wczoraj jeszcze o 23.00
    były tam dzieci,

    drugim ulubionym daniem mojego dziecka były galaretki owocowe :-)

    jeżeli chodzi o frytki dokupowane w Zielonej to nie ma ich w menu -
    ale moja Aga je sama zamawiała ;-)

    w tygodniu w ciągu dnia nie było za dużych tłumów w Tropikanie,

    nie sugeruj się opsisem, że TV Sat - nie ma nawet Polsatu... A
    liczyłam na kanał z bajkami), za to są 4 kanały po niemiecku i jeden
    po rosyjsku

    ale jest lodówka :-)

    i niesamowicie miła jest obsługa - pracując codziennie z takim
    tłumem to sztuka do każdego się uśiechać

    To tyle z relacji na żywo - miłego wypoczynku !!!
  • Gość: aga777 IP: *.chello.pl 06.07.09, 17:17
    Bardzo Ci dziękuję za tyle cennych uwag i porad, np. z tym parkingiem - może nam
    też się uda zaparkować na bezpłatnej części? Dwie dychy za dobę za parking to
    jednak "lekka" przesada.
    Dobrze, że mnie uprzedziłaś co do tej TV - mój mały też bez kanałów z bajkami
    żyć nie może (chyba mamy dzieci w podobnym wieku:-)) więc lepiej żeby od razu
    wiedział, że tam niestety nędza jeśli idzie o wybór programów.

    Za to super, że jest lodówka, no i miła, uśmiechnięta obsługa - to ważne.
    Najważniejsze, że Twoje dziecko było zachwycone Tropikaną i zajęciami dla dzieci
    - mojemu Kubie też się tam na pewno spodoba (szczególnie te zajęcia karate!), a
    to dla mnie najważniejsze..
    Napiszę po powrocie jakie były nasze wrażenia.

    Jestem ciekawa, czy zwiedziliście coś ciekawego na Mazurach co zainteresowałoby
    dzieciaki?
    My planujemy na pewno pojechać do Kadzidłowa (byliście tam?) i na jakiś krótki
    rejs po jeziorach, a co poza tym? Nie wiem czy są tam jeszcze w pobliżu jakieś
    atrakcje dla maluchów.

    Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za relację na żywo:-) i życzę Wam udanego
    plażowania:-))
  • agulka04 09.07.09, 21:19
    jeżeli chodzi o TV to my nie mamy satelity i właśnie myślałam, że
    tam sobie jakieś bajki poogląda....

    nic nie zwiedzaliśmy, chodziliśmy tylko do portu w Mikołajkach, to
    był wyjazd stacjnnarny - teraz właśnie jesteśmy na objazdówce nad
    morzem :-)
  • Gość: azula IP: 213.25.153.* 13.07.09, 10:13
    Witaj,
    Hotel Gołębiewski to wakacje marzeń mojego dziecka i nie ukrywam
    trochę też moich:-)
    Jeżdże tam z przyjaciólką z 2 maluchów od ponad 4 lat 2 x w roku.
    Jest to idealne miejsce na krótki skondensowany ale baaardzo
    przyjemny wypoczynek.

    My zawsze bierzemy 3-4 noclegi w tym większym pokoju ( baaardzo duży
    poko, często z oddzielną garderobą dużą łazienką i przyjemnymi
    lóżkami )

    Jest to hotel gdzie nic nie musisz robić aby byc wypoczętą - na
    sniadanie wolnym krokiem czasami jeszcze w piżamie.... śniadanie -
    super! dla dzieciaków świeża jajecznica czy też pueczone kiełbaski -
    dl anas płatki, sałatki, pyszne wedliny i pieczywo...

    po śniadaniu leniwym krokiem na basen - a tam harce i swawola.

    Po basenie kąpiel, balsamy i inne mazidła gdy dzieci oglądają bajkę -
    i na obiad....

    potem spacer, przekażdżka konna ( codzie nny punkt programu :-)

    lodowisko, kolacja na mieście albo wpokoju samodzielne wykonana (
    jest lodówka, sztućce i talerze można zabra c z restauracji - jak
    się zgłosi pani kelnerce ) .... znamy swietne miejsce gdzie kupujemy
    ryby wędzone od zaprzyjaźnionego rybaka.....
    na tarasie rybka z dzieciakiami, .. one wybrykane ... my piwko na
    tarasie...


    Ze zwiedzania - kadzidłowow, galindia, .... nic szczególnego ale dla
    dzieciaków raj:-)

    W tym roku byliśmny pierwszy raz zimą na nartach własnie w
    Gołebiewskim. Ile jest cudnych pagórków dookoła do nauki jazdy dla
    dzieiciaków, sam teren hotelowy doskonały do szaleńczej jazdy
    sankami.... zamarźnięte jeziono i lepienie bałwana. Byliśmy 4 dni a
    ja się czułam jak po co najmniej tygodniowym wypioczynku.

    Jeżeli chodzi o ceny za 4 dni za 1 osobę dorosła oraz 1 dzieciaczka
    w wieku 6 lat zapłaciłam 1200 PLN i twierdze że było warto!
    Oczywiście wiem że za te pieniadze można gdzie indziej i taniej i
    tak samo przyjemniej.... ale mi sprawia frajdę mini urlop własnie
    tam.

    Przerobilismy prawie wszystkie pory roku w Gołębiewskim, teraz
    jeszcze nas czeka jesień - moze paździenik???



    Myslę że wypoczynek tam nalezy do udanych i nie czuc że są tłumy, na
    sniadaniu jest wszystko bardzo szybko sprawnie [rzygotowwywane jak i
    na obioedzie.
    Jak się jest z dzieckiem to zawsze Kelnerzy przygotują dzbanek z
    herbata do pokoju i nawet zapakuja talerzyk z ciastkami n amalucha.

    Polecam!
  • agulka04 13.07.09, 13:52
    fajnie, że masz takie ulubione miejsce :-)

    ja będę szukać dalej, chociaż moje dziecko to by chętnie zamieszkało
    w tamtejszym pokoju zabaw :-)

    na pewno inaczej się parzy na pobyt, jak wzięcie większego pokoju,
    wypożyczenie łyżew czy codzienne konne przejażdzki nie są zbytnim
    obciążeniem finansowym

    dla mnie porażką była konieczność dokupowywania dziecku soku do
    obiadu - pomijam cenę ale trzeba było pamiętać, żeby na obiad iść z
    pieniędzmi....

    czy wszystkie łazienki nie mają jakiejkolwiek wentylacji czy tylko
    nam się taka trafiła ??
  • Gość: aga777 IP: *.chello.pl 13.07.09, 19:34
    Witajcie!
    Azula, super, że masz takie fajne wspomnienia z Gołębiewskiego! Skoro wracałaś
    tam już tyle razy to chyba naprawdę to są Wasze wakacje marzeń:-)W każdym razie
    Twój opis tego miejsca sprawia, że tym bardziej nie mogę się doczekać naszego
    wyjazdu (za 26 dni!)i sprawdzenia jakie na moim dziecku (i na nas)zrobi wrażenie
    ten słynny kompleks basenów (i nie tylko basenów).

    Szczerze mówiąc też mieliśmy ochotę zarezerwować ten większy pokój,
    ale...zwyciężyła chłodna kalkulacja - musielibyśmy dopłacić 400 zł, a te
    pieniążki wolę spożytkować już na miejscu na inne atrakcje, np. stadninę koni,
    rejs, czy znając moje dziecko - szaleństwa w salonie gier:-)

    Azula proszę napisz, czy w Galindii braliście udział w jakiejś imprezie, czy
    tylko zwiedzaliście? Czy zwiedzanie kosztuje tak jak się doczytałam 10 zł i czy
    warto zwiedzić to miejsce? Podobało się dzieciakom?
    Dzięki za namiar, nie znałam tego "grodziska", a wygląda naprawdę zacnie:-)

    Agulka04 - tak z ciekawości - pamiętasz ile kosztowały te soki do obiadu? Wiesz,
    żebym była przygotowana i nie przeżyła szoku:-)

    Pozdrawiam:-))
  • agulka04 13.07.09, 21:03
    200 ml - 5 zł

    Do śniadania nie można było kupić soku, były soki z "farfoclami" jak
    mawia moje dziecko, czyli z miąszem, na szczęscie można było sobie
    zrobić herbatę owocową (do obiadu także, więc 2 razy chyba
    dokupowaliśmy)

    Nam basen się podobał ale nie zwalił z nóg - może dlatego, że u nas
    w mieście też mamy Park Wodny. Najważniejsze, że był na tyle duzy,
    ze tłum się gubił...
  • Gość: aga777 IP: *.chello.pl 13.07.09, 21:34
    My chyba też raczej zostaniemy przy herbatce owocowej, którą moje dziecko na
    szczęście bardzo lubi:-) Soków z "farfoclami" też nie wypije za nic na świecie.

    A jeszcze co do basenów - a jak Wam się podobały te wszystkie wymienione w
    ofercie jaskinie solne i lodowe, różne jacuzzi, tężnie solankowe, sauny parowe i
    suche - korzystaliście z nich? Możesz coś szczególnie polecić?

    A jak skończyło się u Was z parkingiem - udało Wam się do końca zostać na tych
    darmowych miejscach, czy na końcu Was jednak "skasowali" za parkowanie? Czy te
    darmowe miejsca są gdzieś blisko wejścia?
    Pozdrawiam:)
  • agulka04 15.07.09, 13:08
    Nigdy wcześniej nie byłam w saunie więc sprawdziłam wszystkie :-)
    Nie lubię upałów więc ze zwykłych szybko wychodziłam ale sauna
    parowa była super !
    Do lodowej nie odważyłam się wejść...
    W grocie solnej byłam chwilę bo dla dziecka było tam za nudno.
    To wszystko jest w jednym miejscu - sami wszędzie sobie wejdziecie i
    szybko się przekonacie co Wam się podoba.
    Mało bywaliśmy na dworze bo to był początek ładnej pogody i woda w
    basenach na dworze była zimna.

    Jak wjeżdżając do Mikołajek skręcicie w lewo do Gołąbiewskiego to
    zaraz po lewej jest zwykły parking bezpłatny. Troszkę dalej po
    prawej są miejsca parkingowe bezpłatne przed hotelem (przed i wokół
    fontanny), przed sam hotel można podjechać tylko na chwilę.
    Parking płatny jest ogrodzony - jakbyście pojechali na wprost.
    Myśmy stali w jednym miejscu przez 7 dni - wszędzie chodziliśmy
    pieszo.
  • Gość: aga777 IP: *.chello.pl 15.07.09, 18:40
    Bardzo Ci dziękuję za "namiary" na te bezpłatne miejsca parkingowe, liczę na to,
    że też uda nam się na nich zaparkować (chociaż obawiam się, że w sezonie może
    być z tym niejaki problem), bo naprawdę płacić 140 zł za tydzień parkowania to
    da mnie wyrzucanie pieniędzy w błoto.
    My planujemy trochę pojeździć po okolicy - z mężem byliśmy 11 lat temu w Giżycku
    i chcemy odwiedzić stare kąty.

    Ja w saunie byłam tylko raz w życiu, więc też na pewno wypróbuję wszystkie:-)
    Lodową też, jeśli się odważę, bo nie za bardzo lubię zimno. Liczę na to, że
    pogoda nam dopisze i troszkę się też poopalamy przy zewnętrznych basenach, ale
    na szczęście w tym hotelu pogoda w zasadzie nie ma większego znaczenia:-)
    Już odliczam dni do wyjazdu! Pozdrawiam
  • agulka04 15.07.09, 19:41
    Na tym parkingu po lewej jest dużo miejsc - tam parkują osoby, które
    przyjeżdżają np. tylko na basen
  • Gość: aga777 IP: *.chello.pl 15.07.09, 21:15
    Więc od razu tam się skierujemy, może się uda coś znaleźć:-)
    Dzięki za podpowiedź:-)
  • chelbionetka 20.07.09, 12:48
    Witam,

    super ze tak fajnie opisaliscie ten hotel, ja co prawda wybieram sie do Wisly,
    ale to chyba bedzie bardzo podobnie?

    Moze mi ktos doradzic czy warto tam sie wybrac na 3 noclegi z 3 miesiecznym
    dzieckiem? Wizje mam taka, ze bedziemy sie z mezem wymieniac w opiece nad
    dzieckiem a to drugie poleci relaksowac sie w basenach... zalezy nam na
    komforcie i na fajnym acz skondensowanym wypoczynku
  • agulka04 20.07.09, 16:02
    W basenach możecie sie relaksować z Maleństwem :-) Tam pełno takich
    bobasów jest z rodzidami w swimpersach.
  • Gość: obiektywny IP: *.docsis.tomkow.pl 26.07.09, 19:08
    Witam. Moje spostrzeżenia: Panie z recepcji nieprzyjemne i w dodatku
    kłamliwe, np. na pytanie czy jest parking niepłatny - odpowiadają,
    że nie ma (chyba większa premia czeka w nagrodę za 20 zł za dobę
    beznadziejnengo parkingu). Na lodówkę w każdym pokoju nie ma co
    liczyć, chyba że się trafi na wyjątek z recepcji i się uda załatwić
    (u mnie to trwało 2 dni).Jechałem w windzie z panem, który wpadł na
    pomysł poproszenia o lód w barze, czyli miał podobny problem.
    O dziwo można trafić na pokój z balkonem w toku remontu na balkonie
    (czyt. brak tynku na suficie i kafelek na balkonie - wymiana
    barierek). Jeżeli ktoś lubi posiedzieć w pokoju dłużej a nie np. w
    Tropikanie może go spotkać odgłos kapitalnego remontu, wyłączonego
    chyba skrzydła hotelu...sezon w końcu jest w zimie więc można
    poszaleć w lecie kosztem biednych klientów. Krótko mówiąc jest
    zdecydowanie za głośno. Szkoda też, że w słynnej Tropikanie w Wiśle
    nie wszystkie "atrakcje" działają, np. grota śnieżna z
    napisem "chwilowo" nieczynne-to chyba standard. Pokój dla dzieci
    bardzo fajny, zwłaszcza panie które bardzo ciekawie się opiekują i
    odpowiednio zachęcają dzieciaki. Niestety smród (brak klimatyzacji)
    jest dość dokuczliwy-warto by było pomyśleć nad usprawnieniem.Nawet
    dzieci to zauważają. Generalnie hotelik w Wiśle (niby luksusowy)
    polecam na 2-3 dni. Co ciekawe dość wysokie ceny "lemoniady" itp.
    niestety nie przyciągają klientów do klubu nocnego. Nie wiem kto ma
    tak słabą wyobraźnię ale większa kreatywnosć i pomysłowość wpada po
    paru dniach samoczynnie...pozdrawiam, były już chyba klient-
    przynajmniej latem.
  • agusja1 27.07.09, 14:18
    Witam, ja wróciłam z Wisły w sobotę. Byliśmy z mężem i 2 dzieci (5 i 2 lata)
    przez 7 dni. Dzieciaki były zachwycone wszystkimi atrakcjami. W Tropikanie przez
    2 dni nie działała Grota Śnieżna, ale nam na tym nie zależało bo tam nie
    wchodziliśmy. W klubie dla dzieci było dość duszno przy wysokiej temperaturze na
    dworze i dużej ilości dzieci. Poza tym w pokoju była lodówka i balkon. Jedzenie
    przepyszne i pokoje codziennie sprzątane (codziennie świeża woda w butelkach i
    ciasteczka Tago). Majątek wydaliśmy w salonie gier ale nie żałujemy. Pierwszy
    raz udało mi się wypocząć z dziećmi. Polecam.
  • Gość: lotta11 IP: *.lukman.pl 27.08.12, 23:08
    Witam. Byłam w Mikołajkach w tym hoteluu 4 razy i nigdy nie spotkałam tłumów w tropikanie. Owszem jest czasem dużo ludzi ale bez przesady.
  • Gość: AMP IP: *.polineo.pl 10.04.11, 21:08
    ,,pokoje i jedzenie lata 80-93" HAHA a Wisła wybudowana w 2004 Jeździłaś to ty chyba palcem po mapie :D
  • Gość: jasio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.13, 12:09
    Hehe, najwięcej ma ten do powiedzenia, kto w dupie był i gó... widział. Wisła to dziadostwo właśnie, najlepsze baseny są w mikołajkach, a jeśli chodzi i hotel to w Karpaczu. Najpierw pojedź a potem oceniaj.
  • Gość: boska IP: *.szczecin.mm.pl 27.07.09, 10:10
    Witam.wlasnie jestem swiezo po powrocie z mikolajek.i jestem
    zachwycona :))Hotel polozony w pieknym miejscu duzo sciezek wokol
    hotelu na spacerki,ja z wozkiem i mezem zrobilismy tam kilometry.
    Parking faktycznie przed hotelem bezplatny i stalismy tam caly
    tydzien.
    Baseny to po prostu bajka,jacuzzi i sauny i grota solna i dla
    dzieci,istny raj.
    Jedzenie poezja,wrocilismy ciezsi z mezem o 2 kilo taki wybor ze
    nie wiadomo za co sie zabrac i pyszne !!!
    Windy jezdza dosc topornie, my bylismy na 6 poziomie i czesto sie
    dlugo czekalo.
    TV no coz malo kanalow nawet TVN 24 nie bylo ani kanalu z bajkami
    dla dzieci,to porazka no i telewizor chyba z epoki gierka.
    Pokoje nieklimatyzowane masakra przy tmp 28 stopni my mielismy 35
    i zero powietrza w pokoju bo od dachu sie nagrzalo.
    Lazienka ladna zadbana ,nie ma ceraty na brodziku tylko szklane
    dzrzwi,codziennie mydelka szampony i wymiana recznikow,i codziennie
    panie sprzataja,daja ciastka wode.
    chociaz z jednej strony telewizora posprzataly a z drugiej jak
    chcialam polozyc skarpetki dziecka to tuman kurzu na moje oko tak z
    miesiac nie starte czyli tylko sprzataja to co
    widac,niedokladnie.corka wysypala paluszki i pozbieralam ale
    okruszki zostaly i te co byly kolo lozka juz zostaly do konca
    wyjazdu. mimo ze codzienne pani odkurzala :(((
    obsluga mila nic do zarzucenia.
    pokoj dla dzieci fajne zabawki ale taki zaduch ze cos okropnego
    dlugo tam nie wytrzymalismy.
    ceny normalnie wysokie ale w koncu to hotel.
    ps co do stolowki to my robillismy rano po sniadaniu bulki i
    bralismy do pokoju do lodowki i tym sposobem mielisy juz kolacje hihi
    Pokoje sa niewyciszone slychac co sasiedzi robia a jak ktos szuka
    ciszy i spokoju to niech sie modli zeby obok nie byla rodzina z
    dziecmi bo wtedy bedzie uczestniczyl w ich zyciu codziennym :))
    Sa rejsy statkiem i wieczorkiem ogniska z mzuzyka, rewelacja .dla
    chetnych konie dla dzieci na dworze plac zabaw bardzo ladny .
    ogolnie jestem zachwycona poza tymi paroma minusami ale to i tak
    nie umniejsza milego wypoczynku jaki tam spedzilismy.
    dla nas to byl wiekszy wydatek ale powiem szczerze ze nie zaluje
    ani gram i powiem ze wole oszczedzic i pobyc tydzien w tym hotelu
    niz dwa tyg gdzies w normalnym pensjonacie.
    Polecam !!!
  • Gość: aga777 IP: *.chello.pl 27.07.09, 17:43
    Fajnie, że Ci się tak podobało - to utwierdza mnie w przekonaniu, że nie
    wybrałam źle miejsca na nasze wakacje:-) Do wyjazdu zostało mi już tylko 11 dni!
    Do dziewczyn, które już były w tym roku w "Gołębiewskim" w Mikołajkach mam
    jeszcze dwa pytania:
    - jakie są dokładnie kanały odbierane w TV? Bardzo mnie to interesuje, bo nie
    chciałabym stracić odcinków swoich ulubionych "24 godzin" i "Detektywa
    Monka":-)- stąd moje pytanie, czy jest Polsat i TVN? Jeśli nie to sobie nagram;-)
    - czy można wynająć sejf? Czy w ogóle jest sejf w pokoju? Jeśli nie to jak
    rozwiązałyście sprawę kosztownych rzeczy typu kamera, aparat, pieniądze kiedy
    szłyście na Tropikanę? Czy zabierałyście cenniejsze rzeczy ze sobą (to chyba
    raczej bez sensu), czy zostawiałyście po prostu w pokoju licząc na to, że nic
    nie zginie?
    Z góry dziękuję za odpowiedzi:-)
    Pozdrawiam
  • Gość: madziam IP: *.chelmnet.pl 27.07.09, 20:04
    Czy warto?
    Baseny super- tylko nie ubierajcie okularków do oglądania dna bo
    można się przerazić - zwłaszcza w basenie z falą. Bąbelki rewelacja-
    ujędrniająco- odprężające.
    Musze napisać o minusie. Mieliśmy pokój od strony basenu
    zewnętrznego a tym samym NAD basenami wewnętrznymi. Ukrop
    niesamowity- chyba zła izolacja i wszystko paruje przez strop. W
    dodatku 24 na dobę z zewnątrz słychać pompy basenowe.
    Mój 8 miesięczy maluch się rozchorował- chyba z powodu różnic
    temperatur. Ja zresztą też. W pokoju skwar- na korytarzach znośnie,
    na stołówce klima.
    Trzeba baaardzo uważać.
    Polecam ale nie bierzcie pokoi osiemset parę (my mieliśmy 802).
    Pozdrawiam i życzę udanego urlopu.
    Magda
  • Gość: boska IP: *.szczecin.mm.pl 29.07.09, 00:28
    ano hejka ,mysle ze raczej nie bedziesz zalowac choc jak widac sa
    tez minusy.co do kanalow to napewno 1,2, polsat i tvn, regionalny,i
    chyba jakis rosyjski i niemiecki ale nie powiem ci bo ja ogladalam
    tylko panorame o 23,nie mialam czasu na wiecej :))
    co do sejfu to podobno jest ja nie bralam a w folderze hotelowym
    jest zaznaczone ze hotel nie odpowiada za rzeczy z pokoi , tylko
    tych z sejfu.moj maz bral cala gotowke ze soba choc jak szlismy na
    basen to wtedy bunkrowal w pokoju.wiem ze to niebezpieczne ale
    powiem ci ze nic nam nie zginelo,chociaz ja zalowalam ze zamiast
    gotowki nie wzielam karty i juz. duzo osob tak robilo.ze sprzetow
    tez nam nic nie zginelo a nie bralismy przeciez ich zawsze na
    spacery. no ale to juz zalezy jakie cenne,jak wysokiej klasy to moze
    tez bym wolala wychodzic spokojnie.
    moj maz raz zostawil zloty zegarek i bransoletke bo zapomnial i
    lezalo to na stoliku a jak wrocilismy to bylo posprzatane ale zloto
    bylo ulozone na talerzyku :)) tak ze pod tym wzgledem nie mielismy
    przykrej niespodzianki. nawet na wyjazd zostawilismy specjalnie pare
    zlotych dla tej pani co sprzata na stoliku, moze sie ucieszyla :))
    pozdrawiam :))
  • Gość: boska IP: *.szczecin.mm.pl 29.07.09, 00:32
    aha i zapomnialabym, my mielismy pokoj 636 i on jest od strony chyba
    magazynu bo codziennie w godzinach drzemki mojej coreczki
    przyjezdzal samochod i rozladowali nie wiem czy jedzenie czy inne
    rzeczy ale walili wozkami widlowymi rzucali karonami czy czyms
    walili drzwiami tak ze nawet w upal musialamz zamykac okno bo by sie
    obudzila no i tez przez cala dobe slyszelismy chyba warkot jakiejs
    pompy czy czegos z komina, to tez taki minus .
  • agulka04 29.07.09, 10:40
    My Polsatu nie mieliśmy, było TVN i TVN7.

    Nawet nie pomysleliśmy, rzeby coś chowac czy brać ze sobą - zawsze
    było to na szafce.

    Pokój mielismy na poziomie recepcji więc wszędzie blisko :-)
    Niestety od strony basenów i było słychać pompy....

    Remont też był - raz jak szliśmy na śniadania to zza zakrętu
    wypełzała ściana pyłu a raz w całym korytarzu było czuć klej
    (klejono wykładzinę).
  • Gość: aga777 IP: *.chello.pl 29.07.09, 20:00
    Serdeczne dzięki za odpowiedzi!

    Faktycznie trochę mało tych programów TV jak na TV-SAT ;-), które tak szumnie
    wpisuje hotel w swojej ofercie. Nie żebym chciała tracić urlop na oglądanie
    telewizji (mamy już całą listę atrakcji na Mazurach, które chcemy obejrzeć), ale
    po co tak naciągać rzeczywistość na siłę?

    Co do tego zostawiania cennych rzeczy w pokoju, a jeszcze na wierzchu to mam
    jednak mieszane uczucia. Zapewne też tak będziemy robić, bo trudno wszędzie
    chodzić np. z kamerą, ale...
    Absolutnie nie podejrzewam tu pań sprzątających o chęć kradzieży czegokolwiek,
    ale dla złodzieja chyba jednak sforsowanie drzwi do pokoju nie stanowiłoby
    problemu - niestety. Trochę się naczytałam opowieści o okradzionych w ten sposób
    turystach, więc jakiś stresik zawsze jednak jest kiedy się coś cenniejszego w
    pokoju zostawia, tym bardziej, że jak piszecie hotel od razu zastrzega, że nie
    odpowiada za skradzione z pokoju rzeczy.
    No ale odpukać, mam nadzieję, że i nam się żadne przykre niespodzianki nie zdarzą.

    Czytając Wasze wpisy zauważyłam, że bardzo dużo zależy od pokoju jaki się
    dostanie. Jest tu w tej kwestii sporo zastrzeżeń, bo pokój może się trafić nad
    basenami (wilgoć), pod samym dachem (duszno), koło pracujących pomp czy
    magazynów (ciągły hałas). W pokoju oczywiście nie mamy zamiaru za długo
    wysiadywać, ale jednak wolałabym nie słuchać przez cały tydzień np. ciągle
    pracujących pomp.
    Mam nadzieję, że trafimy jakoś w miarę z tym pokojem.

    Opiszę wrażenia po powrocie - a do wyjazdu już na szczęście niedaleko:-)
    Pozdrawiam serdecznie
  • agulka04 29.07.09, 20:53
    Nie wiem czy pisałam - nam pierwszy pokój trafił się przesiąkniety
    dymem papierosowym. Ale mąż zadzwonił do recepcji i od razu
    dostalismy inny (ten od strony parku wodnego...)
  • Gość: aga777 IP: *.chello.pl 29.07.09, 21:03
    Dobrze wiedzieć na wszelki wypadek, że taka zamiana jest możliwa i nie robią
    żadnych problemów. W razie czego będziemy interweniować.
    Agulka04 jesteś bezcennym źródłem wszelkich bardzo pożytecznych i pomocnych
    informacji - bardzo Ci dziękuję:-)
  • agulka04 30.07.09, 18:47
    Nie ma za co ;-)
  • ewa_on 02.08.09, 17:58
    Witam,własnie wróciłam z Gołębiewskiego w Mikołajkach i
    potwierdzam,ze warto tam pojechać,jest co prawda pare minusów np.ten
    hałas pomp czy innej "aparatury"dochodzacy zza okien,ktory nam
    równiez niestety sie trafił (pokoje 366/368),ale ja zazwyczaj śpię z
    zatyczkami w uszach,bo chrapanie mojego męża jest znacznie bardziej
    uciązliwe od tych pomp,więc jakos dałam radę,a dzieci nie narzekały.
    W pokojach rzeczywiscie troche za gorąco,u nas zwłaszcza po
    południu,ale zawsze to lepiej niz za zimno,a gdyby była klima to
    łatwo przesadzić i sie przeziębić...
    Wszystkie rzeczy zostawialismy w pokojach,nic nie zginęło,panie
    sprzatajace bardzo miłe,codzienna dostawa ciasteczek oraz wody-
    bardzo fajna sprawa.
    Na poczatku przeraziła mnie wielkość sali jadalnej i tłok,ale do
    tego również mozna sie przyzwyczaić,my upatrzylismy sobie stoły po
    lewej stronie przy oknach i tam prawie zawsze jakies miejsca sie
    znalazły.Jedzenie b.dobre,nie trujace;) i duzy wybór (np.codziennie
    3 inne zupy w tym jeden chłodnik),niestety trudno zachowac umiar i
    mozna umrzec z przejedzenia;),polecam korzystac z wagi na
    basenie:).Swobodnie mozna brac na wynos kanapki czy owoce lub
    ciastka,nawet na talerzykach nikt nigdy nie zwrocił nam uwagi.Mozna
    też się spoznić na posiłek kilkanascie minut (wiecej nie
    próbowałam),jedzenia jest pod dostatkiem:)
    Reasumując warto jechać i szkoda wyjeżdżać...
    A z przyrodniczych atrakcji poleciłabym wycieczkę nad jezioro
    Łuknajno (rezerwat łąbedzia niemego)-piekne mazurskie łąki i wieża
    obserwacyjna,a troche dalej kolejna wieża z widokiem na Śniardwy i 8
    km sciezka przyrodnicza.Oprocz tego Kadzidłowo,ale ostzregam,ze
    b.duże grupy zwiedzajacych.
    Pozdrawiam i zazdroszcze tym,ktorzy dopiero jadą.
  • Gość: aga777 IP: *.chello.pl 02.08.09, 21:06
    Ewa_on dzięki za relację:-)

    Wybieramy się właśnie do tego Rezerwatu nad jeziorem Łuknajno - napisz proszę,
    czy da się tam podjechać gdzieś blisko samochodem? Jak daleko od parkingu jest
    ta pierwsza wieża obserwacyjna i czy trzeba się do niej przedzierać przez jakieś
    zarośla, czy jest dobre dojście?
    I czy w ogóle łatwo tam trafić, są jakieś oznakowania?
    Bardzo chcielibyśmy się tam wybrać, do Kadzidłowa zresztą też.

    Mamy już plan co chcielibyśmy pozwiedzać i chyba raczej ciężko będzie nam
    codziennie zdążyć na obiad już na 13.30, dlatego mam pytanie: Ewa napisała, że
    spokojnie można spóźnić się na posiłek kilkanaście minut, ale co jeśli
    przyjedziemy na obiad np. o 15.00.?
    Obiad jest niby serwowany do 16.00, ale czy można zaryzykować takie późne na
    niego przychodzenie?
    Czy będzie jeszcze co zjeść?
    A może lepiej właśnie przyjść później, bo nie będzie takich tłumów?
    Napiszcie proszę jakie macie spostrzeżenia w tym wzgledzie.
    Pozdrawiam:-)
  • agulka04 03.08.09, 09:48
    My zazwyczaj chodziliśmy na obiad na 15.00 (jak nie było akurat
    ciekawych zajęć dla dzieci).
    Na początku jest otwarty 1 lub 2 bary a czym później i więcej osób
    to otwierają kolejne bary (cztery były otwarte tylko w wekend).
    Cały czas jedzenie jest dokładane :-)
  • ewa_on 03.08.09, 11:51
    Aga,
    co do obiadów-naprawdę nie musicie sie śpieszyć,ja z rodzinką
    przychodziłam do restauracji prawie zawsze na ostatnią chwilę
    tj.ok.9.45 na śniadanie i ok.15.30 na obiad i wszystko było,a nawet
    jeszcze wymieniali gary z półpełnych na pełne (np.zupy),raz czy dwa
    spoznilismy sie totalnie tzn,przyszlismy po 16 i też nie było
    problemu.Problem raczej polega na tym,ze nie wiadomo co wybrać i
    trudno zgłodniec od posiłku do posiłku na tyle żeby jeść z prawdziwą
    przyjemnością;).
    Co do rezerwatu- trafić łatwo,spojrzcie tylko na jakas mapkę w która
    strone jechać,nie jest to daleko,a od pewnego momentu jedzie sie
    szutrową drogą,od parkingu idzie się ok.300 m,ale dość wygodna drogą
    nie przez zarośla.Do tej drugiej wieży z widokiem na Śniardwy trzeba
    podjechać kilka minut samochodem (lub rowerem)dalej ta samą
    drogą ,wieża znajduje sie na terenie takiego pensjonatu,nie
    pamietam nazwy,chyba coś z łabedziem,i tam kupuje sie bilety za 2
    zł.i można podziwiac widoki,jest tez mała przystań.
    To chyba tyle,pozdrawiam serdecznie.
  • Gość: aga777 IP: *.chello.pl 03.08.09, 18:55
    Dziewczyny, serdeczne dzięki za odpowiedzi:-)
    Bardzo mnie one ucieszyły, bo jakoś nie wyobrażałam sobie już o 13.30. chodzić
    na obiad. A kiedy tu zgłodnieć po obfitym śniadaniu? ;-)

    Ewa, dziękuję za namiary na Rezerwat - na pewno tam podjedziemy skoro to
    niedaleko i jest dobre dojście od parkingu:-)

    Ewo mam do ciebie jeszcze jedno pytanko, bo ty dopiero co wróciłaś z Mazur -
    jaka jest tam obecnie sytuacja jeśli chodzi o komary? Czy jest ich bardzo dużo
    (np. w Rezerwacie czy Kadzidłowie)?
    Zaopatrzyłam rodzinkę w takie opaski na rękę antykomarowe i kupiłam OFF, ale
    zastanawiam się czy nie kupipć też jakiegoś środka odstraszającego komary do
    kontaktu. Jak myślisz czy to ma sens, czy w hotelu komary też dokuczają (np.
    wieczorami)?

    Serdecznie pozdrawiam:-)
  • ewa_on 04.08.09, 10:52
    Aga,w hotelu w ogóle nie było komarów,miałam wtyczkę
    antykomarową,ale nie było konieczności jej uzywania,natomiast na
    dworze tylko wieczorem i to w małej ilosci,ale dzieci zawsze lepiej
    czyms popsikać zwłaszcza jak się wybierzecie na wycieczke kajakiem
    czy rowerem wodnym,bo na jeziorze owady daja znac o sobie,ale to
    raczej nie komary,tylko jakies większe.Pewnie to tez zalezy od
    pogody,nam sie trafiła bardzo ładna i byłam bardzo pozytywnie
    zaskoczona.Wczesniej bylismy na Litwie i tam było znacznie
    gorzej,nie mówiąc juz o Wa-wie;). Pozdrawiam.
  • Gość: aga777 IP: *.chello.pl 04.08.09, 18:02
    To super, bo już nas niektórzy straszyli, że jak pojedziemy na Mazury to komary
    nam nie dadzą żyć, a tu proszę wcale nie jest tak źle:-)

    Liczę na to, że i nam pogoda dopisze - wyjazd już za 4 dni!

    Serdecznie pozdrawiam:-))
  • agulka04 04.08.09, 19:04
    Odpoczywaj i baw się dobrze :-) I koniecznie napisz jak było :-)
  • Gość: aga777 IP: *.chello.pl 04.08.09, 21:26
    Dziękuję bardzo:-) Za dobre słowo, wszelką pomoc i mnóstwo cennych wskazówek!
    Z wakacji wracamy 20.08. (bo po Gołębiewskim planujemy jeszcze 4 dni spędzić w
    Kazimierzu)i wtedy na pewno opiszę swoje (mam nadzieję jak najlepsze) wrażenia z
    pobytu. Już nie mogę się doczekać tego wyjazdu!

    Pozdrawiam:-))
  • ewa_on 05.08.09, 00:27
    Ja też czekam na relację,Kazimierzem równiez jestem zainteresowana:).
    Udanego urlopu i obys sie nie zawiodła.Pozdrowienia...
  • Gość: aga777 IP: *.chello.pl 05.08.09, 18:49
    Ewa, dziękuję i myślę, że się nie zawiodę - dzięki Wam jestem bardzo dobrze
    nastawiona na ten wyjazd:-)Na pewno będzie fajnie!

    Jeśli tylko jesteś zainteresowana opiszę również jak było w Kazimierzu - sama
    ciekawa jestem co się tam pozmieniało, bo ostatnio byliśmy tam jeszcze tylko we
    dwójkę z mężem osiem lat temu.
    Kwaterę znalazłam przez internet po dość długich poszukiwaniach przyzwoitego
    trzyosobowego pokoju, który będzie w miarę niedaleko od rynku i nie za kosmiczną
    cenę - znalazłam w końcu prywatną kwaterę 900 metrów od rynku, cena w sezonie
    140 zł za "trójkę".

    W necie pokój wygląda bardzo ładnie, napiszę Wam czy to był udany wybór, może
    kiedyś skorzystacie z mojej podpowiedzi:-)
    Pozdrowienia:-))
  • Gość: aga777 IP: *.chello.pl 22.08.09, 17:14
    Cześć dziewczyny!!! Serdecznie witam Was po powrocie! Niestety wakacje jak
    zawsze minęły za szybko, ale było naprawdę suuuuper - i to zarówno w Mikołajkach
    jak i w Kazimierzu.

    Hotel "Gołębiewski" bardzo nam się spodobał (a najbardziej oczywiście mojemu
    dziecku:-)) i myślę, że jeszcze na pewno tam prędzej czy później zawitamy.
    Jeszcze raz dziękuję Wam za wszelkie podpowiedzi, bardzo nam pomogły np. jeśli
    chodzi o parking. Zajechaliśmy do Mikołajek w sobotę o 12, więc o tej porze
    ludzi było mnóstwo, ale od razu podjechaliśmy na parking koło fontanny i o dziwo
    - znaleźliśmy wolne miejsce. Przez cały tydzień, mimo że często wyjeżdżaliśmy
    coś pozwiedzać (byliśmy w Kadzidłowie, Mrongoville, na spływie Krutynią, rejsie
    po Śniardwach, Giżycku, Świętej Lipce)prawie zawsze jakieś miejsce koło fontanny
    znajdowaliśmy, tylko raz zmuszeni byliśmy stanąć troszkę dalej. W każdym razie
    zawsze parkowaliśmy na miejscach bezpłatnych.

    Pokój trafił nam się bardzo dobry (nr 466)- wprawdzie widok z okna nas nie
    zachwycił (był na przeciwległy budynek i troszkę dalej od nas bokiem były baseny
    zewnętrzne), ale był cichy i spokojny - tzn. za ścianą kulturalni sąsiedzi, szum
    pomp ledwie słyszalny, nie było ani szczególnie duszno ani wilgotno, tak że
    uważam że trafiliśmy bardzo dobrze, tym bardziej, że nie było bardzo daleko do
    Restauracji, a w TV - niespodzianka - program 1, 2, TVN, Polsat, TVN7 i jakieś
    zagraniczne, więc nie można było narzekać.
    Łazienka jasna, czysta, widać że nowo odremontowana, tylko ten nieszczęsny brak
    haczyków. To taka drobna rzecz, a jednak ułatwiłaby życie, ale poza tym łazienka
    bez zastrzeżeń (wentylacja też dobra).

    Panie sprzątające rzeczywiście bardzo miłe i solidne, no i super sprawa z tą
    wodą, ciasteczkami, szamponikami, mydełkami ciągle uzupełnianymi, a jeszcze do
    pełni szczęścia(głównie mojego syna) - słodki prezent na powitanie. Szkoda
    tylko, że pokój taki ciasny - sofę dla dziecka trzeba było składać na dzień, bo
    inaczej człowiek by się nie ruszył, ale mówiąc szczerze przy tej ilości atrakcji
    w hotelu i miejsc, które chcieliśmy zwiedzić i tak nie było czasu siedzieć w
    pokoju;-)

    Musze przyznać, że na pierwszym obiedzie przeraził mnie przeogromny tłok!
    Miejsce znaleźliśmy dopiero pod samymi oknami, więc "wycieczki" do barów były
    bardzo długie. Ale jak mantrę powtarzałam sobie, że jest sobota, więc w tygodniu
    tłok na pewno będzie mniejszy i faktycznie - nie było się co przerażać, w ciągu
    tygodnia było o wiele lepiej. Zawsze otwierano Salę Pomarańczową - tą blisko
    barów i zawsze na niej udawało nam się znaleźć stolik - blisko barów i o wiele
    bardziej kameralnie i przyjemnie niż na ogromnej Sali Czerwonej.

    Jedzenie....poezja! Gdyby nie baseny chyba przytyłabym o jakąś nieprzyzwoitą
    liczbę kilogramów. Codziennie jakieś pyszności, które kusiły żeby je spróbować.
    Bardzo smakowały mi też zupy, a szczególnie owocowe chłodniki. No a po obiedzie
    jeszcze kopiasty talerzyk deserów - a to ciasteczko, a to mus, galaretki czy
    sałatka owocowa.Podstawą żywieniową mojego dziecka były oczywiście frytki - to
    na obiad, a na śniadanie płatki, kakao, przepyszne gorące bułeczki i
    ...niespodzianka sok pomarańczowy "z farfoclami" - bardzo mu smakował, a w domu
    się takiego nie tknie.

    Komarów faktycznie zero! Nawet kiedy pływaliśmy po jeziorach, Krutyni czy
    wychodziliśmy wieczorem - nic. Nawet nie wyjęłam z opakowania kupionych
    antykomarowych opasek - super! Opaski za to były w ciągłym użyciu w Kazimierzu,
    tam dopiero było komarów!

    Tropikana zrobiła na nas duże wrażenie, bo jeszcze w takim "wypasionym"
    aquaparku nie byliśmy! Chodziliśmy zawsze przed 18 na trzy godzinki i było
    całkiem spokojnie, żadnych tłumów, tylko w ostatnim dniu w piątek było sporo
    ludzi - chyba się już zjeżdżali na długi weekend. Mój Kuba najbardziej był
    zachwycony sztuczną falą, jacuzzi i rwącą rzeką, ale zwiedził ze mną wszystko -
    włącznie ze wszystkimi saunami (jemu najbardziej podobała się parowa, nam z
    mężem eukaliptusowa) i grotą lodowo - śnieżną! My z mężem wskakiwaliśmy do tej
    groty po każdym pobycie w saunie - super uczucie! Tylko na tężniach i w grocie
    solnej dla mojego dziecka było oczywiście za nudno, a ja chętnie bym tam
    poleżała z nogami do góry:-) Poza saunami bardzo podobały mi się lecznicze
    jacuzzi - przyjemnie było posiedzieć w bąbelkach! Jednym słowem Tropikaną moje
    dziecko było urzeczone, a i my świetnie tam spędziliśmy czas.

    Kuba bardzo chętnie korzystał z wszelkich atrakcji dla dzieci (na szczęście
    bezpłatnych!) - był na zajęciach kulinarnych, podstawach żeglarstwa, spotkaniu z
    człowiekiem wykonującym ciekawy zawód (panią ratownik), grach w Klubie dla
    dzieci itd, ale najbardziej podobała mu się lekcja karate z mistrzem Europy. Był
    tak szczęśliwy, że chyba zapiszę go na zajęcia karate- bardzo mu się podobało!
    Sporo czasu Kubuś też spędzał na niczym nieskrępowanych (czytaj bardzo głośnych
    i szalonych) zabawach dzieciaków w pokoju zabaw - nieraz byliśmy tam jeszcze o
    22 i zawsze było pełno dzieciaków.

    Ale chyba najbardziej ulubionym miejsce mojego syna był Salon Gier - co niestety
    baaardzo uszczupliło nasz portfel, ale ile było frajdy:-)
    Super fajne były wyścigi konne i jazda symulatorem - jeździliśmy wszyscy
    troje-fajne przeżycie!

    Długo bym jeszcze mogła pisać o naszych przeżyciach, ale podsumowując - wyjazd
    był naprawdę udany, hotel super szczególnie jeśli ktoś jedzie z dzieckiem i nie
    przeraża go, że jest taki duży to naprawdę polecam. Tropikana i naprawdę wiele
    darmowych zajęć dla dzieci każdego dnia na pewno sprawią, że każde dziecko
    wyjedzie stamtąd zadowolone a i dorośli nie powinni narzekać (ach to jedzenie:-))

    Po pobycie w Mikołajkach pojechaliśmy jeszcze na cztery dni do Kazimierza. Kuba
    był przekonany, że się tam zanudzi (nic dziwnego po tylu atrakcjach w
    "Gołębiewskim"), ale było naprawdę bardzo fajnie! Kazimierz polecam z całego
    serca, ale koniecznie w czasie tygodnia, nie w weekend, kiedy miasto jest
    dosłownie zadeptane prze turystów - koszmar! W ciągu tygodnia jest tam naprawdę
    super klimat. A propos klimat - jeśli będziecie w Kazimierzu koniecznie idźcie
    do herbaciarni "U Dziwisza" - wybór herbat, kaw, czekolad (polecam białą
    rozpuszczoną czekoladę - palce lizać!) powali was na kolana, a ten klimacik we
    wnętrzu jest po prostu nie do podrobienia. Trzeba tam iść.

    Dwie rzeczy w Kazimierzu były in minus - komary (szczególnie atakujące
    wieczorami, w dzień nie było tak źle) i ceny (strasznie wygórowane ceny
    wszystkiego - najbardziej oczywiście jedzenia i pamiątek).

    Mieszkaliśmy "U Magdy" na ul. Puławskiej 78B i jeśli kogoś nie przeraża
    odległość 900 metrów od Rynku to naprawdę polecam to miejsce. Właściciele
    wynajmują pokoje dopiero od roku, więc wszystko jest nowe, czyste i zadbane.
    Pokoje i łazienki może nie największe, ale bardzo ładne. W łazience jest nawet
    szafeczka, półka na kosmetyki i wystarczająca ilość haczyków:-) W pokoju cały
    zestaw sztućców i szkła, czajnik, zestaw różnych herbat,kawa rozpuszczalna,
    mielona, cukier - wszystko do wykorzystania. Na korytarzu lodówka, żelazko,
    deska do prasowania. Bardzo mili właściciele, którzy na parterze prowadzą sklep,
    więc rano można skoczyć np. po świeżutkie koguty i drożdżówki, które właściciel
    przynosi z piekarni. Nie ma balkonu, ale w naszym pokoju (jedyny trzyosobowy -
    płaciliśmy 140 zł za dzień), była baaardzo potrzebna rzecz - siatka w oknie.
    Wieczorem mogliśmy świecić światło i mieć okno otwarte na oścież - nieoceniona
    sprawa przy tej ilości komarów.

    Jednym słowem jeśli ktoś lubi spacery (my bardzo lubimy) i nie przeraża go ta
    odległość od Rynku (można dość trzema drogami, najlepiej promenadą nad Wisła) to
    bardzo polecam to miejsce.

    Pływaliśmy po Wiśle, weszliśmy na Górę Trzech Krzyży, zwiedziliśmy Sanktuarium
    Matki Boskiej i Muz.Przyrodnicze, byliśmy w Nałęczowie, ale nie zdążyliśmy
    przeprawić się promem do zamku w Janowcu, a naprawdę warto, więc zarówno do
    Kazimierza jaki na M
  • Gość: aga777 IP: *.chello.pl 22.08.09, 17:18
    Zjadło mi końcówkę, więc jeszcze raz dopiszę:

    Pływaliśmy po Wiśle, weszliśmy na Górę Trzech Krzyży, zwiedziliśmy Sanktuarium
    Matki Boskiej i Muzeum Przyrodnicze (mojego Kubę bardzo zainteresowało tam
    prawdziwe mrowisko i ul), byliśmy w Nałęczowie, ale nie zdążyliśmy przeprawić
    się promem do zamku w Janowcu, a naprawdę warto, więc zarówno do Kazimierza jaki
    na Mazury na pewno wrócimy.
    Spędziliśmy super wakacje, dużo przeżyliśmy i zobaczyliśmy:-)
    Bardzo serdecznie Was pozdrawiam:-)
  • agulka04 22.08.09, 19:16
    Codziennie tu zaglądałam bo byłam ciekawa jak pobyt w Gołębiewskim:-)
    te chlodniki to rzeczywiście pycha, no nie ??
  • Gość: aga777 IP: *.chello.pl 22.08.09, 21:49
    Agulka, witam Cię serdecznie:-)
    Cały pobyt był rewelacyjny, a chłodnikami się po prostu obżerałam;-) Bardzo mi
    smakowały, szczególnie przepyszny był malinowy (mniam, mniam). Z tych
    nieowocowych próbowałam rzodkiewkowego - też całkiem, całkiem.
    Szkoda tylko, że ten tydzień w "Gołębiewskim" tak szybko minął, bo mojemu
    dziecku pozostało jeszcze wiele ciekawych zajęć "do zaliczenia" np. teatrzyk i
    dyskoteka, no cóż może następnym razem.
    Naprawdę bardzo fajnie się bawiliśmy, dzięki jeszcze raz za wszystkie porady i
    podpowiedzi, dzięki nim od razu poczułam się tam jak u siebie:-)

    Pozdrawiam:-))
  • ewa_on 23.08.09, 13:54
    Ja równiez czekałam na relację i ciesze się,ze jesteś zadowolona.Z
    łezką w oku wspominam zarówno chłodniki,pyszne jajecznice i omlety
    jak i inne atrakcje kulinarne (i nie tylko)w G.Szkoda,ze to tak
    daleko od Wrocławia,bo raczej wypad na weekend nie wchodzi w rachubę
    w moim przypadku.Ale na pocieszenie mam hotel pod tym samym szyldem
    w Wisle,a to juz znacznie bliżej:).Byłam tam 2 razy i szczerze
    polecam.A teraz kombinuję jak tu zachęcić męża do tej nowej "Sandry"
    w Karpaczu,tam tez musi byc fajnie,porównywalnie z G.
    Pozdrowionka i dzięki za pare słów o Kazimierzu nad Wisłą.
    Zazdroszcze Ci Aga,że twoje dziecko doceniło te wszystkie atrakcje i
    korzystało z nich,pewnie jest młodsze od moich,które trudno gdzieś
    wyciągnąć,no może oprócz basenu,a na wszelkie spacery w
    szczególności. Bardzo mnie to dołuje...ale to całkiem inny temat...
  • agulka04 23.08.09, 14:36
  • Gość: aga777 IP: *.chello.pl 23.08.09, 21:23
    Niestety w czasie naszego pobytu chłodnika ogórkowego nie było:-( Wielka szkoda,
    bo bardzo chętnie bym spróbowała.

    Witam Cię Ewo - ach te omlety i jajecznice z szyneczką i boczkiem - też je
    wcinałam na prawie każde śniadanko. Aż ślinka cieknie...

    Ja mieszkam w Tychach, więc do Wisły też mam całkiem niedaleko i mówiąc szczerze
    już myślę o jakimś krótkim tam wypadzie, choćby po to żeby porównać ten hotel z
    mazurskim "Gołębiewskim". Bardzo jestem ciekawa Tropikany w hotelu w Wiśle -
    jest nowsza, więc może jeszcze fajniejsza?
    Moje dziecko oczywiście najbardziej chciałoby porównać Salon Gier;-) Może też
    mają symulator z jakimiś innymi trasami niż w hotelu w Mikołajkach?

    Mój Kuba ma prawie 7 lat, więc jest chyba w najlepszym wieku, żeby te wszystkie
    atrakcje jakie oferuje "Gołębiewski" już docenić i jeszcze chcieć z nich
    entuzjastycznie korzystać. A robił to naprawdę z wielkim zapałem, tak samo jak
    bardzo chętnie zwiedzał z nami atrakcje w okolicy i chodził na baseny.

    Też jestem bardzo ciekawa tej nowej "Sandry" w Karpaczu. Gdyby udało Ci się
    wyciągnąć tam męża napisz jak Ci się podobało, bardzo jestem ciekawa Twojej opinii.

    Pozdrawiam Was serdecznie:)

  • agulka04 24.08.09, 09:01
    O, to miezkamy całkiem blisko - z w Tarnowskich Górach :-)

    Jeżli chodzi o Tropikanę w Wiśle, to koleżanka niedawno była i
    podobno Park Wodny w Dąbrowie Górniczej jest o wiele ciekawszy (ale
    ja nie znam żadnego z tych dwóch miejsc więc trudno mi cokolwiek
    więcej napisać).

    A jajecznicę zaczęłam jeśc raz i miałam dużą skorupką z jajka...
  • Gość: aga777 IP: *.chello.pl 24.08.09, 16:16
    To faktycznie mieszkamy bardzo blisko siebie:-)

    Miałaś wyjątkowego pecha tą jajecznicą:-(, bo my wsuwaliśmy a to jajecznicę, a
    to omlet (uwielbiam z dżemem) prawie codziennie i obyło się bez przykrych
    niespodzianek.

    Też słyszałam bardzo pochlebne opinie o tym Parku Wodnym w Dąbrowie Górniczej,
    nawet oglądałam ich stronkę w necie i faktycznie wygląda on naprawdę fajnie, ale
    jak widać czasem szybciej człowiek trafi do Aquaparku oddalonego o 540 km niż do
    tego, który ma 40 km od siebie;-)
  • agulka04 25.08.09, 16:04
    No właśnie, do Mikołajek nam było bardziej po drodze :-)
  • ewa_on 25.08.09, 22:51
    Witajcie dziewczyny - entuzjastki dobrego wypoczynku:)
    Co sie tyczy Tropikany w Wisle,to jest ona bardzo podobna do tej w
    Mikołajkach,własciwie te same atrakcje,nie ma basenu do grania w
    piłkę wodną,nie ma też tężni z tego co pamietam,byłam kilka lat temu.
    Zresztą wszystko jest tam podobne,także jedzenie:).Tylko ludzi jakby
    mniej,ale ja byłam w listopadzie,więc nie wiem jak jest w m-cach
    bardziej "chodliwych".
    Aga,jak tylko "zaliczę"Sandrę (hmmm)to dam znać co i jak,na razie
    czekam aż sytuacja sie wyklaruje,bo opinie forumowiczów są bardzo
    niejednoznaczne.
    Serdecznie pozdrawiam:).
  • agusja1 26.08.09, 09:22
    Byłam w Wiśle w lipcu i w Tropikanie jest tężnia.
  • Gość: aga777 IP: *.chello.pl 26.08.09, 16:59
    Witam Was serdecznie:-)

    Ewo czekam z niecierpliwością na Twoją relację z "Sandry" - o ile uda Ci się tam
    wybrać oczywiście.
    Faktycznie pierwsze relacje gości były bardzo negatywne, ale ostatnie opinie
    forumowiczów są dość entuzjastyczne. Może więc w końcu "ogarnęli się" w
    "Sandrze" z tym remontem?
    Przede wszystkim jestem ciekawa, czy ich baseny przebijają Tropikanę i czy też
    oferują tyle dodatkowych atrakcji dla dzieci.

    Pozdrawiam:-)
  • Gość: turysta IP: *.kutno204.tnp.pl 05.09.09, 14:29
    witam,
    Jadę do Wisły w przyszłym tygodniu - czy rzeczywiście trwa tam
    remont ? Którą cześć hotelu wybrać -gdzie są najlepsze/najcichsze
    pokoje ?

    Będę wdzięczny za porady !
  • agusja1 07.09.09, 08:00
    Witaj,
    Będąc w lipcu w Wiśle nie zauważyłam żadnego remontu. My mieszkaliśmy na 4
    piętrze tuż nad fontanną. Ale na noc fontannę wyłączano i było cicho.
    Pozdrawiam i życzę udanego pobytu!
  • Gość: A&J IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.10, 19:59
    My wrócilismy zadowoleni z pobytu w Gołebiewskim :)
    Wszystko OK, dobre żarełko, park wodny- bajka, pieknie, czysto i miło:)
  • ewa_on 12.03.10, 14:35
    Ja w tym roku dla odmiany wybieram się do Wisły:).
  • aga-ks 13.03.10, 16:54
    moze ktos byl w bialymstoku i podzieli sie wrazeniami
  • Gość: barbara_audytor@wp IP: *.poznan.uw.gov.pl 19.08.09, 12:35
    Bardzo ,bardzo poldcam Jedzenie znakomite i bardzo różnoroden,
    komleks basenowy to prawdziwa bajka , personel miły taktowny i
    bardzo pomocny , obiekt połozony między dwoma jeziorami w tym
    śniardwym, a teren zielone woloło Hotelu to prawdziwy raj dla
    dzievi , które w ten spodsób ni,momu nie pzreszkadzja , kazdy pokój
    ma balkon co nie jest bez znaczenia + atrakcja dodatkow . jednym
    słowem watro Pozdtawoiam Barbara z Poznania
  • Gość: Damian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 19:59
    WARTO!
    Jeżdżę tam od lat!
    Jak super w lato tak w zimę!
    Aquapark, zajęcia dla dzieci, super wyżywienie, lodowisko, salon gier,
    kręgielnia i wiele innych!
    Polecam, bo warto!
  • Gość: kamil IP: *.CNet.Gawex.PL 05.01.10, 20:36
    warto jechać byłem tam 4 razy polecam
  • Gość: Antek IP: 80.54.43.* 26.07.10, 08:04
    Właśnie wróciłem - hotel jest naprawdę fajny. Bardzo dużo rodzin z dziećmi.
    Baseny super, obsługa miła i pomocna. Jedzenie aż za dobre. Wolałbym mniej
    rozbudowane obiady uzupełnione małą kolacją. Na posiłki trzeba wybrać odpowiedni
    moment bo czasami jest trochę tłoczno i gwarno. Mój pokój jak na 4 gwiazdki
    trochę podniszczony. TV marki Otake miało już chyba ze 25 lat. 5 polskich
    kanałów. Ceny w restauracjach, kawiarniach na przystani raczej wysokie. Pokój
    zabaw dla dzieci wieczorami bardzo zatłoczony. Animacje dwa razy dziennie po
    godzinie.
  • Gość: Natalia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.10, 20:06
    Ja bylam w Mikolajkach w Golebiewskim z kolezanka i naszymi mamami.
    Moim zdaniem ceny sa wysokie ale warto. Jest duzo atrakcji. Pokoje
    sa czyste i ladne. Ogolnie hotel jest dobry. Moge go polecic.
  • Gość: Marcin IP: 217.96.8.* 26.08.10, 11:55
    Słuchajcie, tak naprawdę bywam z rodzinką w wielu hotelach i zawsze dziwnym
    trafem omijałem ten hotel z niewiadomych przyczyn, dziś juz wiem ze zle
    zrobiłem, poczytałem troszke na forum o hotelu i nie ukrywam, że opinie nie były
    aż tak interesujące ... wiec przedstawię Wam moje spostrzeżenia - po pierwsze
    JEST REWELACYJNIE, po drugie FANTASTYCZNIE, po trzecie ...... etc.
    Nie wiem czy to przypadek czy poprostu mi sie trafiło choć nie zajmuje żadnego z
    apartamentów tylko pokoj 309 ... pani ktora sprząta pokoik zawsze uśmiechnięta i
    miła, jedzenie uffff do teraz a jest prawie 12:00 ruszyć się nie moge po
    śniadaniu a gdzie tu objadek niedługo ... panie w recepcji hmmm no cóż powiem
    krótko - jak i Ty jesteś miły i uśmiechnięty to i one są miłe i uśmiechnięte,
    ktoś tu wspominał o wymianie pościeli, kurczeeee a Ty w domu też co 2 dni
    pościel zmieniasz ??? przyznam szczerzę, że mi pani na 3 dzień wymieniła choć
    nie uważam że była taka potrzeba ... no i wszystko wokoło ... naprawde
    dopacowane ... powiem tak ... napewno będę wracał z dzieckiem do tego hotelu ...
    mimo tego iż mam ponad 400km - choć teraz pewnie i nowy hotelik w Karpaczu
    odwiedzę ...
  • geminatores 26.08.10, 22:10
    Jest wiele innych miejsc w Mikołajkach gdzie równie dobrze uda się spędzić
    wypoczynek ;)

    _________________________________
    www.CiekaweNoclegi.pl -
    noclegi Mikołajki
  • Gość: Ola IP: 77.79.203.* 31.08.10, 12:33
    Ciekawam bardzo jakież to miejsca? ;)
    Oprócz 6 pobytów w Gołębiewskim dwukrotnie mieszkałam w hotelu Amax,
    pensjonacie Fala, pensjonacie Tałty w Tałtach, hotelu Mazurski
    Dworek w Starych Sadach i cóż mogę powiedzieć... Gołąb jest nie do
    pobicia!!! Serdecznie wszystkim polecam i za 3 tygodnie jadę tam po
    raz siódmy :-))) Pozdrawiam
  • Gość: Julia IP: *.solarme.pl 14.11.10, 13:46
    Bylam w tym hotelu i naprawde polecam ! wspaniale jedzenie , park wodny pełen aktracji dla dzieci w kazdym wieku i dorosłych , hotel utrzymany w nienagannej czystosci , jest przystosowany na wakacje z dziecmi ! Kluby dla dzieci , atrakcyjny plac zabaw itd . mozna by bylo wymieniac długo .. naprawde polecam ! szczegolnie hotel w mikołajkach ! moge Pani zagwarantowac ze spedzi tam Pani wraz z rodziną niezapomniane i szczęśliwe wakacje ! :) Po takich wakacjach wraca sie do domu niczym nowo narodzony ! :)
  • Gość: Julia IP: *.solarme.pl 14.11.10, 13:47
    mogę jeszcze dodac że przy każdym basenie czuwają ratownicy co zapewnia maksymalne bezpieczeństwo naszych dzieci . :)
  • e_podmiejska 05.05.11, 20:13
    wybiera sie ktoś to tego "Przybytku" pod koniec maja (od 21.05). Jedziemy tam z 5-latką i zastanawiam sie czy bedzie miała na tydzień towarzystwo do zabawy?
    --
    "LOS SPRZYJA PRZEZORNYM"
  • agulka04 06.05.11, 12:53
    Tam zawsze są jakieś dzieci :-)
  • e_podmiejska 06.05.11, 19:41
    Mam świadomość, że taki hotel nie świeci postką (będzie to mój 3 pobyt w tym hotelu - służbowy + Boże Narodzeni u.br.), ale tak sobie pomyślałam, że może udałoby się z kimś dogadać wcześniej, np. nawspólnego drinkan już pierwszego wieczoru a dopiero po 2-3 dniach. Lubię poznawać nowych ludzi:)))) Dlatego pytam!!!
    --
    "LOS SPRZYJA PRZEZORNYM"
  • Gość: june214 IP: *.limes.com.pl 11.07.11, 16:00
    Jestesmy w Golebiewskim od 25.07-01.08 z pięciolatkiem, czy ktos bedzie tez w tym okresie z piecio-szesciolatkiem?
  • Gość: Jimmy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.11, 15:04
    NIE POLECAM. Hotel zużyty. Brak Internetu bezprzewodowego w pokojach i szlafroków. Kiepskie TV i programy. Olbrzymi moloch gdzie obsługa nie panuje nad czystością, usługami i sprawnością sprzętów, słowem marne zarządzanie. Jedzenie: obiad znośny, śniadania fatalne, Biedronkowe. Do tego podane tak że 600 czy 800 osób przewijających się przez stołówkę pięknie kszle, psika i pluje na wystawioną żywność. Duża część klienteli Rosjanie. Obsługa nie sympatyczna. Plus za lokalizację nad jeziorkiem i super widok z okna lub sporego balkonu na 5 piętrze (tylko pokoje z widokiem nawode, pozostałe na remont innego skrzydła hotelu). Tropikana niezła, fajne atrakcje ale przeraża wżarty brud. W wodzie też niespodzianki.
  • noclegibialowieza 08.09.11, 09:26
    Ja osobiści nie byłam w Gołębiewskim, ale moja rodzina była zachwycona. Znajomi także. Jednomyslnie przyznali, że za taką cenę to naprawdę warto pojechać!
    --
    Na łonie natury odpoczywa się najlepiej- Puszcza Białowieska
  • Gość: oliwia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.12, 20:41
    jeśli chodzi o dzieci to mają tam raj

    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • e_podmiejska 01.04.12, 21:09
    byłam w tym hotelu 4 razy (ostatnio na sylwestra) i za każdym razem moja rodzinka wraca zadowolona. Nie jest to przecież hotel 5*-kowy, ale dla rodzin wygodny. Może ta rozbudowa hotelu psuje trochę estetykę od zewnątrz, natomiast wewnątrz wcale go się nie odczuwa. Hotel ma już swoje lata i stąd te remonty na szeroką skalę. Będą też przebudowywać i powiększać baseny zewnętrzne. Mnie osobiście na weekendowe czy okolicznościowe wypady ta miejscówka odpowiada (lokalizacja i cenowo) i pewnie jeszcze w tym roku na majówkę tam wpadnę pochlapać się w basenach;)))) A niezdecydowanym polecam !!!!!!
    ---
    "Raz zobaczyć jakąś rzecz znaczy więcej, niż sto razy o niej słyszeć"
  • natkaa66 17.04.12, 13:37
    e_podmiejska napisała:

    > byłam w tym hotelu 4 razy (ostatnio na sylwestra) i za każdym razem moja rodzin
    > ka wraca zadowolona. Nie jest to przecież hotel 5*-kowy, ale dla rodzin wygodn
    > y. Może ta rozbudowa hotelu psuje trochę estetykę od zewnątrz, natomiast wewnąt
    > rz wcale go się nie odczuwa. Hotel ma już swoje lata i stąd te remonty na szer
    > oką skalę. Będą też przebudowywać i powiększać baseny zewnętrzne. Mnie osobiści
    > e na weekendowe czy okolicznościowe wypady ta miejscówka odpowiada (lokalizacja
    > i cenowo) i pewnie jeszcze w tym roku na majówkę tam wpadnę pochlapać się w ba
    > senach;)))) A niezdecydowanym polecam !!!!!!
    > ---
    > "Raz zobaczyć jakąś rzecz znaczy więcej, niż sto razy o niej słyszeć"

    Nie każdego stać,żeby się "pochlapać" za 400zł od osoby!!!


    --
    "Sukces nigdy nie jest ostateczny. Porażka nigdy nie jest totalna. Liczy się tylko odwaga." - Winston Churchill
  • e_podmiejska 17.04.12, 21:31
    Trudno... problem tych co ich nie stać.... Ale w tym wątku piszą przeważnie Ci, którzy są jednak zainteresowani wypoczynkiem w tym hotelu, więc dlatego zamieszczam moje opinie:)))) A ze swej strony "mimo wszystko" pozdrawiam!!!
    --
    "Raz zobaczyć jakąś rzecz znaczy więcej, niż sto razy o niej słyszeć"
  • agulka04 18.04.12, 15:14
    Aby popluskać się w Gołębiewskim nie trzeba od razu w nim nocować ;-)
  • marla2012 29.07.12, 23:00
    witam serdecznie,
    Polecam gorąco Hotel Gołębiewski w Mikołajkach.
    Wczoraj wróciliśmy z tygodniowego urlopu. Było super! W ogóle się nie nudziliśmy. Może i nie jest tani, ale wart tych pieniędzy, jedzenie super, zajęcia dla dzieci codziennie inne, nauka tańca, basen, Klub Dziecka, disco, przystań, stajnia! Naprawdę jesteśmy bardzo zadowoleni! :)
    Zimą wybieramy się do Gołębiewskiego w Karpaczu :)
    pozdr.
  • Gość: Sandra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.12, 17:04
    Jak byłam 4 lata temu, to w prysznicu była zasłonka z grzybem na dole, pęknięta umywalka a w łazience było niemiłosiernie brudno. Jedzenie... idą na ilość ale z jakością to to nie ma nic wspólnego, chyba że ktoś jest mało wymagający i to co na śniadanie lubi jadać na kolacje w formie przetworzonej...
    Ogólnie to jak dostaliśmy fakturę to widniał na niej napis D.W. Gołębiewski... z hotelem to ma tyle wspólnego co świnia z lataniem, a gwiazdek nie ma żadnych.
  • agulka04 31.07.12, 17:57
    Gość portalu: Sandra napisał(a):

    > Jak byłam 4 lata temu, ...
    My opisujemy jak jest teraz ;-)
  • hotels1 28.08.12, 18:59
    Moloch to mało powiedziane. Pokoi narobili ile się tylko da i wcale nie są w jakimś super standardzie. Na czym się zarabia? Na pokojach dlatego tyle ich jest! Wole mniejsze i bardziej klimatyczne miejsca. Ostatnio szukam noclegu na 4holiday.pl
  • enyusia 02.01.13, 12:03
    Właśnie wróciliśmy z kilkudniowego pobytu w Mikołajkach. Hotel jest zdecydowanie przereklamowany. Jedyny plus jaki ma ten hotel to wielkość pokoi - nam się trafił dość duży. Poza tym obsługa fatalna, głownie w restauracji, jedzenie monotonne, przerabiane z obiadu na kolacje, itd. A płatne napoje do obiadu i kolacji to już jest szczyt chamstwa. Dodam, że nigdzie na stronie hotelu nie ma informacji, że napoje do posiłków są dodatkowo płatne. Tylko kawa (okropna) i herbata były dostępne. Jak na hotel przyjazny rodzinom z dziećmi to menu zdecydowanie nie dziecięce, nawet w "smakolandii" niewiele dobrego jedzenia i ten smród oleju od frytek...
    Atrakcji dla dzieci jak na lekarstwo, basen w remoncie, lodowisko zorane...
    Jestem bardzo zawiedziona tym hotelem. Bywałam w wielu hotelach tej kategorii i zdecydowanie żałuję wydanych pieniędzy. Cena do jakości zbyt wygórowana.
    Na pewno tam nie wrócę.
    --
    Tam, gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba.
  • Gość: Pawelec IP: 93.105.236.* 08.12.14, 20:33
    W gołębiewskim byłem kilka razy jest dobrze, ale ma jeden mankament jest drogo. Dlatego jadąc ostatnio ze znajomymi wybrałem ofertę Hotelu Mazur. Bardzo klimatyczny hotel z XIX wieku pełen historii i klimatycznych miejsc. W pakiecie dostaliśmy także rejs jachtem. Hotel w samym Centrum. Dla młodych jak i dla starszych osób pozycja idealna. Na stronie www.hotelmazur.pl jest kilka zdjęć, jednak warto zobaczyć na własne oczy. Polecam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka