Dodaj do ulubionych

Karpacz SANDRA SPA - kto był?

07.07.09, 14:37
Czy kotś już tam był lub widział? Proszę o opinie
Obserwuj wątek
      • Gość: mariusz Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.09, 23:10
        Ten dsa to chyba jakas konkurencja z Karpacza:).Po co takie bzdury
        pisza ludzie?Bylismy tam cala rodzina w zeszlym tygodniu i jestesmy
        zachwyceni!!!Piekny obiekt,super zjezdzalnie i baseny.Jedno skrzydlo
        jest jeszcze nie otwarte ale w niczym to nie przeszkadza.
        Obsluga bardzo sympatyczna,jedzenie przedobre :):)Polecamy i mamy
        nadzieje sie tam wybrac jeszcze w sierpniu.
        • majapila Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? 12.07.09, 09:59
          Witam
          My też wybieramy się w sierpniu :)
          A o tym, że jeszcze nie wszystko jest zrobione powiedziała mi miła
          pani z recepcji :).
          Mariusz jak długo byliście? Możesz coś więcej o basenach i
          zjeżdzalniach napisać.
          jedziemy z dzieckiem i dlatego wybieramy ten obiekt ze względu na
          atrakcje :)
          Pozdrawiam
          • Gość: ania Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.09, 14:50
            Witam . W sobotę wróciłam z urlopu w sandrze. Ogólnie podobało mi
            się bardzo. Jedyny minus który mnie osobiście bardzo denerwował jak
            obsługa jadła z goścmi hotelowymi - sprzątaczki, parkingowi,
            kelnerzy, ratownicy itd... Wszyscy pracownicy hotelu. Bardzo
            nieładnie to wygląda. Wg mnie oni powinni być niewidoczni!!! Pokoje
            fajne, jedzenie również super. Basen jak dla dzieci rewelacyjny.
            Spokój - cisza można wypocząć. Sandra mieści się w centrum Karpacza.
            Ciągle trwają prace wykończeniowe. Ale nie są uciążliwe. Ogólnie
            jestem bardzo zadowolona z wypoczynku w Sandrze. OOO jeszcze jeden
            minus. Musieliśmy się upominać o sprzątanie pokoju i wymiane
            ręczników. Ale po paru razach zdyscyplinowaliśmy je. Tylko za dużo
            dyskutowały - wg mnie PERSONEL powinien być niewidoczny. A nie
            zadawalać nas i dyskutować z goścmi hotelowymi. Jeszcze musi potrwać
            aby wszystko było jak w szwajcarskim zegarku. Pozdrawiam!!! i życzę
            miłego wypoczynku dla tych którzy wybierają się do SANDRY!!!!
      • Gość: beata Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: 77.252.218.* 08.12.09, 20:54
        Właśnie wróciłam z rodziną z Sandry w Karpaczu. Pokój - studio,
        bardzo ładny, czysty. Baseny ciekawe, każdy znajdzie coś dla siebie.
        Jedyną wadą hotelu była słaba kuchnia. Latem byliśmy w Sandrze w
        Pogorzelicy i tam jedzenie bardzo nam smakowało, tu natomiast było
        słabo (nawet zwykła jajecznica była niesmaczna, omlet niejadalny,
        racuchy bardzo tłuste, długo mogę wymieniać). Cena za pobyt wysoka,
        a jedzenie tanie, np zamiast masła margaryna, zamiast soków do
        śniadania - słodzone napoje itp. Jeżeli kuchnia się nie zmieni,
        marną karierę wróżę hotelowi. Szef kuchni do wymiany, podobna opinię
        wyrażali inni goscie hotelowi.
      • Gość: Ktos Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: 194.213.1.* 04.01.10, 16:59
        Porazka i jeszcze raz porazka. Obsluga niemila, oprocz sprawnego
        pobierania pieniedzy nic nie dziala tak jak powinno. Muzyka na
        Sylwestra byla po prostu STRASZNA. W pubie bylo przyjemnie ale tam
        za to ktos zaoszczedzil na klimatyzacji. Na windy czeka sie kilka
        minut, sprzatanie pokoju polega na poscieleniu lozka. A jedzenie
        pozostawia wiele do zyczenia. Juz tam na pewno nie pojade i mysle ze
        podobne odczucie ma wiekszosc ososb ktore byly tam na wyjezdzie
        sylwestrowym - GRATULUJE ZMARNOWANIA SZANSY...
      • Gość: ewa Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.10, 20:46
        Nie jedzcie tam. To jakiś koszmar. Czytałam te wypowiedzi i nie
        wierzyłam!Wysłałam tam na basen męża z córą, dzwonił 10 minut temu,
        że dziecko miało wypadek! poślizgneła się na śliskich kafelkach -
        jedzie z nią do szpitala do Jeleniej Góry- szybko się rozłączył i
        nic więcej nie wiem. Jestem przerażona, probowałam sie dodzwonić do
        Sandry - ale nikt nie odbiera telefonu. To zadzwoniłam do Sandry w
        Pogorzelicy- dali mi numer, na zaplecze do Sandry Karpacz- i dalej
        nikt nie odbiera.
      • Gość: Jasia ze Zgorzelca Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.03.10, 20:07
        W dniach 12-14.03. miałam przyjemność być gościem hotelu Sandra.Mój pobyt był dla mnie wielką przyjemnością. Przesympatyczna obsługa, wyśmienite posiłki, różnorodność zabiegów i atrakcje jakie proponują sprawiły, że nie miałam ochoty wychodzić na zewnątrz. Na szczególną uwagę zasługuje masażysta Pan Tomasz, który jest super profesjonalistą, przy tym bardzo inteligentny, kulturalny i bardzo kontaktowy, masaże przez Niego wykonywane są prawdziwą przyjemnością.Absolutnie nie zgadzam się z jakąkolwiek negatywną opinią na temat tego świetnego hotelu. Odnoszę wrażenie, że to sprawa zazdrosnej konkurencji, bo istotnie jest czego zazdrościć. Ja byłam po raz pierwszy, ale z pewnością nie ostatni.Pozdrawiam obsługę hotelu i serdecznie polecam wszystkim ten cudowny hotel.
        • magdakingaklara Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? 18.03.10, 10:56
          My bylismy na weekendzie andrzejkowym wiec od piatku do
          poniedzialku. Hotel super, pokoje miłe i przyjemne no i łóża duże;))
          Zaplecze SPA bardzo dobre, baseny i atrakcje wodne jak dla nas oki
          (bylismy corka 4,5 m-c, oraz dziecmi 5 i 12 latkami) wiec dzieci nie
          wychodzily z basenow:))
          Co do obslugi to mielismy zastrzezenia szczegolnie przy meldowaniu
          strasznie mieli to zle zorganizowane stalo sie do repecji na oddanie
          klucze przeszlo godzine!!! tragedia.
          Wieczor andrzejkowy tez za bardzo nie bylo fajny, według mnie zła
          organizacja. Co do jedzenia bylo oki.
          Rasumujac wszystko hotel godny polecania a szczegolnie dla rodzin z
          dziecmi :))
          A co do organizacji mysle ze jest bylo to nowootwarty hotel wiec
          jeszcze sie naucza :))
          --
          [url=http://slub-wesele.pl/][img]
          http://s9.suwaczek.com/200906185180.png[/img][/url]
    • Gość: klient Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: 167.202.221.* 21.07.09, 13:03
      Nie żaden czarny PR tylko fakty. Miesiąc po "wielkim otwarciu" trwają wciąż
      roboty budowlane. Codziennie rano pobudka około 7 w postaci odgłosów ciężkich
      robót. Opalanie na tarasie w asyście Panów zacierających tynki w dwóch
      nieczynnych skrzydłach hotelu. Poranny orzeźwiający prysznic (ciśnienie wody
      bliskie zeru, a jak leci to na zmianę lodowata i ukrop). Ładne baseny dla dzieci
      …szkoda ze z siedmiu dni pobytu 3 dni woda nie była podgrzewana a niektóre
      elementy basenu zagrażały zdrowiu i życiu (ostre wykończenia terakoty,
      nieosłonięte kable elektryczne). Basen zewnętrzny z podgrzewaną wodą,
      uruchomiony pod koniec mojego pobytu (woda lód – nie zdążyła się podgrzać przed
      wyjazdem) Plac zabaw dla dzieci przy jadalni z wystającym z podłogi prętem
      zbrojeniowym (przykrytym dla nie poznaki klockiem) i nie zamontowanym na stałe
      grzejnikiem, który mógł w każdej chwili spaść na dziecko. Na koniec wzmianka o
      ewidentnie nieskończonej instalacji odgromowej, której elementy wystają z ziemi
      w okolicach ścian.
      O braku elementów wykończenia pokoi, ciągle przygasającym świetle, kompletnego
      braku wody jednego poranka, dostęp do Internetu tylko w promieniu kilku metrów
      przy kawiarni tylko wspomnę.
      Jasne punkty: ogólna jakość posiłków, ceny napoi…
      Na dzień dzisiejszy hotel nie powinien być czynny. Pewnie za pół roku jak już
      skończą budowę będzie bardzo fajnym miejscem, ale niestety czynny jest już teraz
      a za pieniądze naiwnych klientów mogą sfinansować końcówkę robót.
      PS. Jasny punkt Przemiły Pan Dyrektor … Jak się nie podoba to trzeba było
      wyjechać a nie narzekać …

    • Gość: jerome Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: *.centertel.pl 24.07.09, 10:27
      Spieszę, choć, jak widzę, z wielkim opóźnieniem, odpowiedzieć na to nurtujące
      wielu pytanie: jak tu jest?. No więc wyobraźcie sobie, że właśnie tu siedzę.
      Dzisiejszy dzień jest tym, w którym przelała się czara...
      Zacznę od 10 minutowej wichury i burzy oraz około półtoragodzinnego deszczu.
      Jadłem obiad w stołówce, brakło prądu i stołówka "umarła": ani jednej świeczki
      na stole; posiłki stygły, nie były podgrzewane; okna zamknięte chyba ze strachu
      personelu przed wyrwaniem ich z ram, pot lał się z ludzi ciurkiem, bo: wyjść nie
      można(zasada zakazu ponownego wejścia tej samej osoby na ten sam posiłek),
      klimatyzacji nie ma, cyrkulacji powietrza brak, obiadu nikt nie chce stracić...
      Na szczęście mój posiłek dobiegał końca, no i zaczęła się przeprawa do pokoju -
      brak prądu=brak wind, ale nikt w tym całym pseudohotelu (bo zauważyć należy, że
      żadna Sandra Spa nie jest hotelem a jedynie ośrodkiem wczsowym, rehabilitacyjnym
      itp itd - wrócę do tego jeszcze)nie wpadł na pomysł zamontowania znaków
      informacyjnych, gdzie są te CHOLENRE SCHODY PRZECIWPOŻAROWE. Znalazłem je,
      wchodząc bezczelnie do każdych nieoznakowanych drzwi na korytarzu. Dotarłem na
      piętro i ... i ogarnęła mnie ciemność, bo żadne światełko nie było włączone.
      Wygrałem bo mam spory wyświetlacz w telefonie. W pokoju nie było naturalnie mowy
      o oglądaniu TV - ale to naprawdę mało istotne. Nadszedł późniejszy wieczór, tym
      razem ponowna awaria zastała mnie w restauracji hotelowej (przez szybę widziałem
      biegających na oślep użytkowników kompleksu basenowego - tam naturalnie też
      brakło światła...). Tu bardzo "obrotne" Panie kelnerki szybko zareagowały
      świeczkami. Ja nie ucierpiałem tym razem, bo czymże jest jedzenie ciepłego
      posiłku po ciemku, kiedy sąsiad ze stolika obok nie doczekał się „schaba”, który
      nie zdążył się dopiec... Nie wspomnę, że droga do pokoju wyglądała j.w.
      Teraz siedzę w pokoju i po długim czasie włączono prąd (WOW), ale brakło go
      najwyraźniej na TV...


      A teraz, zważywszy na fakt, iż każde plusy i minusy podparte powinny zostać
      argumentami (na które, zapewne, wiele osób oczekuje), przytoczę ich kilka. Dla
      spójności wypowiedzi, dotknę obydwu "hoteli" Sandra (Karpacz i Pogorzelica):
      1 - na pytanie, czy w zaistniałej sytuacji (burza, ulewa, wichura, brak
      prądu...) recepcja może wydać świeczki i zapałki, recepcjonistka stwierdziła, że
      ma jedną zapalniczkę a świeczek nie ma, bo "przecież to jeszcze nie zima..."
      2 - rezerwację mailową w Karpaczu przeprowadzano ze mną 4krotnie: recepcja
      myliła numery rezerwacji, kwoty i terminy oraz nazwisko
      3 - zostałem mailowo zapewniony, że będę mógł (od 19 lipca 2009) korzystać ze
      wszystkich oferowanych udogodnień - squash "nieczynny" do dziś; symulatora golfa
      szukać ze świeczką; sala fitness, w której na trenera czekałem pół godziny i
      gdybym nie poszukał go osobiście, nie wiem, o której godzinie udzieliłby mi
      "audiencji"; parkingi podziemne - ??; wypożyczalnia sprzętu sportowego - ha ha
      ha, bo nie ma żadnego sprzętu
      4 - oznakowanie budynku w środku i na zewnątrz (choćby droga ewakuacyjna,
      wspomniane wcześniej schody ppoż) ograniczone do przedziału numerów pokoi
      5 - pub - pobierana opłata za kręgle i bez zapytania/informowania klienta,
      automatycznie pobierana opłata za buty do bowlingu (tu warto wspomnieć, że
      połowa grających gra w skarpetkach lub boso)
      6 - restauracja - co wieczór próbuję tam coś zjeść i wypić, co wieczór, mimo, że
      kelnerki się zmieniają, na moje pytanie o jakąkolwiek potrawę lub drink padają
      odpowiedzi: "nie wiem, nawet tego nie widziałam, nie próbowałam, spytam
      koleżanki <koleżanka również nic nie wie...>, nie wiem z czego to jest, nie wiem,
      co w tym cieście" itp itd; reszta wydawana jest na... chusteczkach
      7 - stołówka - kelnerzy i kelnerki to banda mruków, nie licząc 2 osób(ale nigdy
      w takiej sytuacji nie winię tych ludzi, a ich kierownictwo.... kierownictwu
      kłania się ZZL, choćby elementarnie); dopiero od dwóch dni widzę opisane dania;
      napoje - jestem w stanie zrozumieć troszkę oszczędność, odrobinę skąpstwa, ale
      jedyny napój do obiadu w postaci herbaty?? małe piwo 6zł, duże 7zł, napoje i
      wody 0,2l - 3zł... żeby chociaż zimna woda z cytryną i lodem, może kompot
      babciny... - NIE; albo kupisz, albo się zapchasz, nie zjesz wiele i zostanie "na
      jutro"; oddałbym wszystko w zakładzie, że talerz wędlin na śniadaniu np. dziś,
      to stos (! tak to wygląda właśnie) wędlin z wczoraj
      8 - recepcja - jakim sposobem te Panie mają, na pierwszej linii frontu
      sprzedawać klientowi toewar, skoro One same go nie znają??? (tu znów: gdzie
      kierownictwo??)
      9 - baseny: nie proponuję nikomu potknąć się o jakąkolwiek krawędź basenu -
      ostre, fatalnie wykończone, niekompletne; zjeżdżalnie - dziś przy mnie miał
      miejsce alarm i poważniejsza "na szybko" naprawa jednej z tych atrakcji; nie
      korzystam z kas, jako gość ośrodka, ale nienawidzę płacić za suszenie włosów i
      ubieranie dziecka...

      PS. TV nadal nie ma

      10 - dookoła ośrodka i w samym ośrodku: jedna-wielka-budowa!! koparki,
      budowlańcy, kable niezabezpieczone, rusztowania (wczoraj brałem prysznic,
      osuszyłem się i nagle za oknem pojawił się budowlaniec na rusztowaniu...no
      comments i nie żebym się wstydził :-))śmierdzący (spotęgowany upałem smród)
      nawóz i kora, którą ozdabia się teren okalający ośrodek; worki gładzi, cementu,
      odpadające tynki, drzewka sadzone w tempie zawrotnym, drewniane płotki
      odgradzające nie gości od robót, ale przechodniów od gości i robót, malarze
      (smród farb i możliwość ukolorowania włosów lub ciała), niedokończone i słabo
      zabezpieczone obszary robót np. wylewka schodów, wiercenie od wczesnych
      porannych godzin, młoty pneumatyczne itp urządzenia oraz czynności
      11 - pokoje: obiecano w dwóch rozmowach telefonicznych, że udostępniony będzie
      do pokoju dzbanek elektryczny, tu cyt:"Panie.... bez najmniejszego problemu, bo
      dzbanków mamy wiele, juz dla Pana zerezerwowałam" - udostępniono go mi, ale z
      ogromną łaską i informacją, że to już ostatni, "a skoro koleżanka Panu obiecała,
      to proszę"; to, co wydobywa się z prysznica i zmienia temperaturę z „parzącej”
      na „lodowatą” wg własnego uznania, nie jest CIŚNIENIEM, a negacją CIŚNIENIA
      12 - pokój zabaw - tuż przed wejściem na stołówkę, oddzielony stołem kuchennym
      (!), "teren", część korytarza z zabawkami (4 dzieci i robi się tłum)
      13 - WIFI....

      Minusów Sandry Karpacz mógłbym wypisywać tak wiele, jak daleko zagłębiałbym się
      w szczegóły i prawidłowości, jakimi powinien cechować się tak rozreklamowany i
      wielki, a chcądzy uchodzić za klasowy, ośrodek.
      Zapomniałbym o marketingu - nie dość, że strona www nie podaje prawdy (jak to
      opisałem wyżej), to zdjęcia do katalogu (mają zastąpić fotografię MAKIETY
      ośrodka, który funkcjonuje "w pełni" od ponad miesiąca) powstawały wczoraj, dziś
      i być może w tym tygodniu się zakończą. Jako, że marketing to moje maleńkie
      zboczenie - Drogi Dziale Marketingu, długa droga przed Tobą.

      Nigdy nie jest tak, że istnieją same minusy. Oto plusy ośrodka w Karpaczu:
      1 - smaczne, póki co (mam na uwadze Pogorzelicę i to, co z niej zostaje)
      jedzenie w jadalni i reastauracji
      2 - mimo kompletnego braku przygotowania, wiedzy, doświadczenia i kompetencji
      (podtrzymuję: WINA KIERONICTWA) przemiłe i życzliwe Panie Pokojowe, kucharz w
      jadalni i szef kuchni w restauracji
      3 - pokoje, przynajmniej te oddane do użytku, naprawdę są niezłe
      Drugą część piszę dnia kolejnego, a TV nadal nie ma, mimo, że interweniowałem
      dwukrotnie!

      Sandra Spa w Pogorzelicy
      1 – Pokoje: pod prysznicem, ledwie zmieści się jedna osoba, na balkonie
      krzesełka ogrodowo-plastykowe; zamiast lampka na balkonie – kable; w TV cztery
      polskie i cztery niemieckie kanały; nie zmieniają ręczników kąpielowych; o
      posprzątanie pokoju niemal trzeba prosić
      2 – Pokój zabaw – brak
      3 – Baseny i zjeżdżalnie: jedno jacuzzi działa, drugie – nie; ściany, dno i
      otoczenie basenów krytych – żółty os
    • Gość: jerome Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: *.centertel.pl 24.07.09, 10:28
      C.D.

      niegdyś zostawiało się ratownikowi kartę pokojową i brało się ręcznik kąpielowy
      od niego, teraz należy nosić ręczniki kąpielowe ze sobą; szlafroki płatne (!);
      płatne szlafroki
      4 – Zabiegi reha, SPA&Wellness: na te zabiegi należy czekać co najmniej półtora
      dnia, no chyba, że rezerwuje się je umyślnie z tygodniowym wyprzedzeniem
      5 – Jadalnia – jedzenie TRAGICZNE, jałowe, bez aromatu, przypraw; brudne
      foteliki dla dziecka; wciąż brakuje filiżanek (gdyby Państwo widzieli niemal
      polowanie na filiżanki), to samo z talerzami obiadowymi i dzbankami kawowymi; w
      czerwcu brak pomidorów i ogórków na kolacji (szefowa kuchni, ale nie Pani
      Barbara, na pytanie o świeże warzywa odpowiedziała z rozbrajającą szczerością:
      „będą dopiero od lipca, ponieważ wtedy znacznie taniej można te warzywa kupić” –
      porosiłem, żeby nie zdradzała już żadnej tajemnicy firmowej…); świeżość wędlin i
      niektórych surówek i sałatek, codziennie mnie „zaskakiwała”; standardowo płatne
      napoje; jedynie herbata do obiadokolacji; ciasta na deser, krojone w tak małe
      kawałeczki, że trudno w takiej porcji dojeść się smaku; niegdyś pomarańcze,
      banany, kiwi podawano w całości, teraz – podzielone na minimalne porcje;
      sprzątanie stolików po poprzednich gościach to zrzucenie ściereczką (na sucho)
      resztek na podłogę
      6 – Pub: kręgielnia to rosyjska ruletka, bo nigdy nie wiadomo, które tory dziś
      się zablokują, nie wspominając i nierównych torach; bilard – o wypoziomowaniu
      stołu nie powiem, bo szkoda czasu; dart – partyjka na dwie osoby w „501” to
      koszt….5zł – nigdy, przenigdy nie widziałem takiej ceny!!
      7 – Recepcja: te Panie nie mają pojęcia, na jakim świecie żyją; 6 razy
      uzgadniałem szczegóły rezerwacji (np. o 7 rano, po wyjeździe z domu do Sandry,
      zadzwoniłem, jak zwykle, upewnić się o wszystkim – w odpowiedzi poinformowano
      mnie, że mam jedynie 7 noclegów <z 12, które rezerwowałem> i nie od dziś, a od
      jutra – nie zatrzymałem już auta) a i tak okazało się po przyjeździe, że mam do
      zapłacenia o 1900zł więcej, niż to było wcześniej wyliczone (na szczęście
      wszystko załatwiam mailem i miałem się czym podeprzeć w wyprostowywaniu pomyłki
      jednej z recepcjonistek; choć Pani namawiała, bym zapłacił te 1900zł, bo
      zaoferują mi, jako dodatek – łaźnie………); tempo pracy tych Pań było zastraszające
      8 – Panie Pokojowe: naturalnie nie było możliwości, mimo telefonicznych
      zapewnień, wypożyczyć czajnika elektrycznego, korzystaliśmy więc przez pierwsze
      dwa dni z dystrybutora na korytarzu; korzystaliśmy, póki nie brakło w nim wody
      (na pytanie do pokojówki o termin uzupełnienia padła odpowiedź „mnie to nie
      interesuje, bo się tym tu nie zajmuję”; wodę uzupełniono po 3 kolejnych dniach;
      generalnie obsługa klienta przez te Panie fatalna, począwszy od kultury ubioru,
      poprzez słownictwo pomiędzy sobą, skończywszy na jakości pracy

      I znów szukam plusów:
      1 – Przemiła obsługa restauracji (nie mylić z jadalnią)

      Drodzy urlopowicze, mając kilkuletnie doświadczenie z Pogorzelicą, a teraz z
      Karpaczem, powiem jedno i najkrócej, jak tylko się da: cena nie idzie w parze
      ani nawet w bliskiej odległości z jakością
      Ostatnie argumenty: skoro Niemcy (bywalcy Sandry z wiadomych powodów, od wielu
      lat), z którymi rozmawiałem podczas ostatniego urlopu, narzekając na bardzo
      słabą i słabnącą nadal, jakość, punktują wszelkie braki i niedociągnięcia
      ośrodka, to coś w tym musi być….
      Upatrywałbym powodów takiej sytuacji w ZARZĄDZANIU szeroko rozumianym. Brak
      MENEDŻERA w każdym z Ośrodków (nie mówię tu o namiastce Menedżera), niżej – brak
      kompetentnych osób na stanowiskach kierowniczych (baseny, jadalnia, recepcja,
      room-service itd.) jeszcze niżej – brak wykwalifikowanych pracowników
      bezpośrednio obsługujących klienta (z prostej przyczyny – bo brak spełnionych 2
      warunków wyższych).
      To prowadzi już tylko do kolejnych klientów, którzy część urlopu z chęcią
      spędzą na napisanie (oby tylko napisanie…) kilku swoich UWAG.
      Pozdrawiam wszystkich PO i tych PRZED, mając na uwadze również tych W TRAKCIE.
    • ilayah Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? 26.07.09, 17:32
      Witam. Czy ktoś z Was, próbował w jakiś sposób walczyć z nimi o
      zwrot części kosztów pobytu?
      Ja próbowałam na miejscu, bez skutku - Pan Dyrektor był cały czas
      niedostępny, dostałam upust 150pln bo oprócz całej budowlanej
      otoczki zamiast 4-osobowego pokoju dostałem 3-osobowy, więc przez
      tydzień "odpoczywałam" w trzy osoby w jednym łóżku. Po powrocie
      napisałam maila do Pogorzelicy, po tygodniu bez odpowiedzi
      przesłałam do Karpacza - i cisza, i nic... Jeśli macie jakiś
      sprawdzony namiar na osobę z którą można tam rozmawiać to proszę o
      info.
        • Gość: jerome Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: 194.24.175.* 28.07.09, 13:38
          ha ha ha ha ha ha - to mi poprawiłeś dzień pracy

          a tapety przy windach i nie tylko, a "zawieszone w próżni, osilikonowane" drzwi
          na poziomie "0", a wystające pręty w pokoju zabaw i na zewnątrz budynku, a cały,
          ogromny plac, na który poruszają się cięzkie maszyny budowlane???


          hahahahahahaha

          dziękuję za poprawę humoru
          • ilayah Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? 28.07.09, 15:37
            Pan Dyrektor to ogólnie widzi inaczej niż wszyscy, mi odpisał że to
            nie robotnicy tylko konserwatorzy i ogrodnicy się tam kręcą i
            upiekszają teren a nie budują ...
            Może ta koparka to dodatkowa atrakcja i pojeżdzić sobie można :-)))
            • Gość: jerome Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: *.centertel.pl 28.07.09, 16:49
              skoro najpierw coś się spieprzyło, tworząc w wariackim tempie, to teraz wymagani
              są konserwatorzy...
              a tak serio: najpierw jest budowa a później ... remonty - taka rzeczywistość
              kończę i tutaj wątek Sandry Spa.

              tu: www.velaves.pl byłem w weekend majowy, pomijając fakt, że pogoda była
              doskonała (fart, istny fart!), to zobaczcie sobie sami. ja już dokonałem porównania
              • Gość: Tomek Wa-wa. Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.09, 23:11
                Czytajac Pana post naprawde nie wiem czym Pan sie kieruje piszac
                takie brednie.Reklamuje Pan hotel ktory jest duzo drozszy od Sandry
                w Karpaczu,narzeka Pan na pogode ktora jest chyba winna wszystkim
                Pana niepowodzeniom w Karpaczu.
                Prawdopodobnie jest pan osoba ktora ma za zadanie zrobic tzw czarny
                PR lub jakims zdegustowanym wlascicielem pensjonatu w Karpaczu lub
                okolicy.To ze bral Pan do tej pory 80zl od osoby za zwykly pokoik 2m
                na 2m bez wyzywienia i po otwarciu Sandry niestety skonczyli sie
                klijenci dla Pana interesu to nie znaczy ze trzeba swoje frustracje
                wyladowywac wprowadzajac w blad innych ludzi.
                Tak sie sklada ze bylem akurat w recepcji kiedy Pan tak dopominal
                sie o zapalki i Pani grzecznie odpowiedziala ze "zaraz zorganizuje
                poniewaz dala kilka paczek obsludze i juz jej sie skonczyly".
                Ja akurat jestem w Karpaczu co weekend ze wzgledu na swoja prace w
                okolicy i tak sie sklada ze przenioslem sie z hotelu Alpejski ktory
                graniczy z hotelem Sandra a w ktorym placilem 250zl za pokoj 1
                osobowy-dodam ze hotel bez zadnych atrakcji-jedynie maly basenik i 1
                sauna a sniadania i obiadokolacje baaaardzoooo mocno okrojone w
                stosunku do hotelu Sandra wiec mam porownanie i jestem obiektywny.
                My jako Polacy w ogole mamy wrodzona sklonnosc do narzekania ale jak
                przeczytalem te bzdury to nie moglem oprzec sie przed napisaniem
                komentarza.
      • Gość: rozgoryczony Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.10.09, 16:46
        Personel, Dyrekcja,te wszystkie oferty - to kpina z klienta.
        Z właścicielem miałem wreszcie przyjemność( przez przypadek
        oczywiście) - i nie mogę do dziś zrozumieć jak taki prostak i hamek
        ( bo inaczej jego stosunku do ludzi nie nazwę ) mógł podjąć takie
        inwestycje - to PRLowski wynajmowicz kwater;skąpy i bezczelny.
        Pani kierownik stara się łagodzić wszelkie napięcia, ale przykazy ma
        ostro ograniczone więc poza dobrą miną cudów nie zrobi.
        Osobiście proponuję drogę prawną, gdyz na głupkowate i bezowocne
        decyzje, kończące się totalną zlewką - szkoda czasu i nerwów; a
        p.prezes właściciel porażek i błędów do siebie nie dopuszcza,
        obrażając przy tym klientów.
        Przykra sprawa bo jeszcze w 2007 roku Sandra w Pogorzelicy była
        bezkonkurencyjna.2008 - lekk słabszy, ale 2009 w Pogorzelicy -
        dewastacja i awarie, jedzenie w Restauracji "SPA" BARDZO przeciętne
        + ptoblemy z zastawą. A chluba Karpacz pomimo spóżnionego otwarcia i
        wszelkich zapewnień - daleko w powijakach, napewno obiekt ani
        personel nie gotow na przyjmowanie gośći. A miało być tak pięknie i
        miło!! Szkoda, robią głupotę zrażając od początku wiernych im
        klientów.
    • Gość: Paulina z rodzina Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.09, 22:55
      Nie wiem dlaczego ludzie takie klamstwa tu wypisuja.My bylismy tam
      od 22.07 do 28.07.Jestesmy bardzo zadowoleni.Jak mozna np opisywac
      sytuacje zwiazane z brakiem pradu podczas nawalnic ktore w tym
      czasie przechodzily nad calym wojewodztwem dolnoslaskim.Polowa
      Jeleniej Gory,Legnicy nie mialy wtedy pradu,zginelo 7 osob i na to
      nie ma nikt wplywu.Sa to sytuacje ekstremalne.
      Obiekt jest nowy i nawet budujac 100 metrowy domek wychodza pewne
      rzeczy a co dopiero w tak duzym obiekcie.
      Wszystkie rzeczy lacznie z super silownia,squashem,kregielnia
      chodzily bez zarzutu.Baseny piekne z wieloma atrakcjami ktorym nie
      mozna miec nic do zarzucenia.Piekne SPA,bardzo dobre jedzenie i
      eleganckie na wysokim poziomie pokoje dopelnialy calosci.Oczywiscie
      teren w okol obiektu,ogrody sa dopiero przygotowywane ale na to
      wszystko potrzeba czasu bo nikt tam sztucznych roslin nie sadzi :).
      A jezeli komus przeszkadza ze podczas burzy i nawalnicy nie moze
      przez 30min poogladac TV to radze zostac w domu i ogladac ile
      wlezie:):)
      Moim zdaniem wiekszosc opinii albo jest pisana przez konkurencje
      albo przez ludzi ktorzy powinni jechac do obiektu o podobnym
      standarcie np do Zakopanego i zaplacic 500zl za dobe-wtedy mozna
      cudowac-ze herbata lipton tylko,ze TV nie dziala jak pol wojewodztwa
      nie ma pradu,ze nie ma zlotych klamek itp,itd.My napewno ten wyjazd
      zapamietamy jako super spedzony czas w obiekcie ktory w 100% spelnil
      nasze oczekiwania i juz zrobilismy rezerwacje na wyjazd
      swiateczny.Pozdrawiam.
    • Gość: Jacek Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: 167.202.221.* 29.07.09, 09:50
      Rzeczywiście ciekawe. Wczoraj otrzymałem odpowiedź na moją pisemną
      reklamację. Jest tam wiele punktów ale ten w sprawie ukrytego pod
      klockiem prętu zbrojeniowego w sali zabaw dla dzieci doprowadził mnie
      niemal do łez: "Sprzęt w Sali zabaw jak sami Państwo piszecie był
      zabezpieczony plastikowym klockiem, zatem nie stwarzał zagrożenia dla
      korzystających." Ewidentnie odpowiadający nie zauważył "" przy
      określeniu "zabezpieczony".
      Ciekawa była również odpowiedź na hałasy cieżkiego sprzętu
      budowlanego: "...sprzęt ogrodniczy z uwagi na sezonowość prac
      zmuszony jest do pracy w okjresie wegetacji i wzrostu roślin..." .
      Przykro że dyrekcja nie umie przyznać się że ośrodek (nie hotel) nie
      był i nie jest gotowy do przyjmowania gości, choćby tak jak w Fakcie:–
      "To prawda, ze teren nie jest jeszcze do końca skończony. Nie
      mieliśmy jak powiadomić gości o niedogodnościach. Jeśli ktoś chce
      odzyskać pieniądze, to nie ma żadnego problemu – tłumaczy się Andrzej
      Świderski, dyrektor hotelu Spa w Karpaczu."
      (www.efakt.pl/artykuly/artykul_wydruk.asp?Artykul=48017)
    • wezyr1971 Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? 29.07.09, 17:13
      Dajcie spokoj-jakies PR,teorie spiskowe ze to wlasciciele
      pisza,konkurencja-hahahahaha.
      A zeby roslinki urosly na ogrodzie i zeby dokonczyc ostatnie
      skrzydlo potrzeba jeszcze z 2 tyg czasu i wtedy bedzie TOP!!
      Obiekt jest najtanszy w Polsce chyba jezeli chodzi o standard i
      atrakcje i to tyle w tym temacie.Dziekuje,do widzenia,pa!!
      • Gość: Jacek Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: 167.202.221.* 30.07.09, 08:48
        Problem w tym, że nie było "TOP" wcześniej a opłatę brał jakby był...
        To jest sedno problemu. Nie wiem co będzie za dwa
        tygodnie, wiem że ja zostałem oszukany. W czasie mojego pobytu nie
        było TOP i nie było też chęci przyznania się do tego ze strony
        dyrekcji. Jeśli bym wiedział, że ośrodek jest w trakcie budowy, nie
        przyjechałbym do niego tylko wybrał inny...
      • Gość: Jurek Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.09, 18:56
        Bylem tam w poniedzialek.Zostalem bardzo milo zaskoczony-
        pozytywnie.Przyjechalem w nocy i juz wczesniej ustalilem z bardzo
        milymi paniami z recepcji ze nie bedzie mnie na kolacji i w zwiazku
        z tym chcialby aby zrobiono mi kolacje i zostawiono w pokoju.
        Jedzonko czekalo bardzo ladnie przyrzadzone,pod srebrnymi
        pokrywkami.Wszystkiego po
        trochu,herbatka,wedlinki,pomidorki,ogoreczki,kabanosiki.A caly hotel
        super-nie ma do czego sie doczepic.
        • Gość: Przemus Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: 78.52.174.* 09.08.09, 16:35
          Piszcie piszcie........... Jade z rodzinka do Sandry Karpacz na swieta (
          pakiet 23-28 grudnia ) , jestem ciekawy co mnie czeka, powiem szczerze ze
          po pobycie w Sandrze Pogorzelica zauwazylem pare niedociagniec , ale to byly
          blachostki ( stare metalowe komunistyczne hustawki i inne takie sprawy :) ,
          ogolnie nie ma co narzekac , bylo naprawde super.
          Jedziemy z synkiem (3 latka) moze ktos napisze jakie sa atrakcje dla takich
          maluchow, niestety nie ma za duzo zdjec w necie z Sandry Karpacz wiec moze ktos
          cos napisze ciekawego :)
          Pozdrawiam i czekam :)
          • Gość: ... Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: 78.8.138.* 22.08.09, 00:42
            Jeśli chodzi o atrakcje dla dzieci to jest ich trochę. Np. całkiem niedawno na
            głównym tarasie organizowana była impreza z Cyrklandem w roli głównej. Cyrkowe
            sztuczki, egzotyczne zwierzęta to to co dzieci uwielbiają. Do tego co jakiś czas
            w bawialni robione są różnego rodzaju konkursy artystyczne. Ponadto kompleks
            basenowy głównie wybudowany jest z myślą o dzieciach, brodzik, zjeżdżalnie,
            wodna dżungla, łaźnia dla dzieci, basen ze sztuczną falą, wodospad. A na
            zewnątrz przyjemny pełen atrakcji plac zabaw. Myślę, że nie ma co narzekać.
            Widać, że pracownicy się starają.
              • Gość: Paweł Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: 77.255.207.* 25.08.09, 22:37
                Witam. Wczoraj wróciliśmy z żoną z Sandry. Z czystym sumieniem
                możemy wszystkim polecić ten obiekt. Po przeczytaniu obszernych
                wpisów na "NIE" z tego forum jechaliśmy pełni obaw co zastaniemy,
                ale na miejscu okazało, że zupełnie niepotrzebnie. Bardzo ładne
                pokoje, b. miła obsługa, (szczególne podziękowania i pozdrowienia
                dla wyjątkowej obsługi Pub’u). Jedzonko przepyszne i w ilości
                jakiej normalny człowiek nie podoła. Świetny kompleks basenowy z
                wieloma atrakcjami, szczególnie polecam część SPA z zespołem saun.
                Nam się bardzo podobało i z pewnością tam wrócimy.
                  • Gość: Antonio Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: *.echostar.pl 01.09.09, 23:21
                    Wlasnie wczoraj wrocilismy z Karpacza z Sandry.Wszystkich majacych
                    jakiekolwiek obawy zapewniam ze sa bezzasadne.Dzieciaki cale dnie
                    szalaly na basenach a standard i obsluga sa maprawde na najwyzszym
                    poziomie.Nie brakuje atrakcji takze dla "starszej" czesci gosci
                    hotelu-squash,kregielnia,super pub plus dopiero co przygotowywany do
                    odpalenia profesjonalny symulator do gry w golfa nie pozwola nudzic
                    sie nikomu!!Miejmy nadzieje ze ceny utrzymaja sie na tym poziomie bo
                    biorac pod uwage polska rzeczywistosc juz pobyty mogly by kosztowac
                    duzo,duzo wiecej.
                      • Gość: No niestety jest Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: 83.238.15.* 02.09.09, 20:09
                        tego więcej:

                        #
                        Nowa SANDRA SPA w Karpaczu | wySPAzdrowia.pl - hotele spa i ...
                        - [ Diese Seite übersetzen ]
                        Nazwa nowego obiektu to SANDRA SPA z dopiskiem Karpacz. ... Byłam na basenach
                        i bardzo sie rozczarowałam obsługą, Panie stoja i rozmawiaja i nie racza ...

                        www.spainvestor.pl/spa/.../nowa_sandra_spa_w_karpaczu - Im Cache - Ähnlich
                        #
                        Karpacz: plusy - minusy - Sandra Spa w Karpaczu - Mojawizytowka ...
                        - [ Diese Seite übersetzen ]
                        Pani Sylwia i jej mąż wybrali luksusowy kompleks Sandra Spa w Karpaczu. ...
                        Byłem w środę w AquaParku w Karpaczu. Zniżki (prawie żadne), to jedna wielka ...

                        www.mojawizytowka.com.pl/forum,sandra_spa_w_karpaczu,7,1,sandra_spa_w_karpaczu,8.html
                        - Im Cache - Ähnlich
                        #
                        Karpacz - złe pensjonaty i dobre pensjonaty - forum.o2.pl
                        - [ Diese Seite übersetzen ]
                        29 Einträge - 3 Autoren
                        ODRADZAM SANDRA SPA!!!! Tam trwa jeszcze budowa, skandal! ... Byłem tam już
                        trzy razy.Bardzo czyste pokoje i łazienki.Wyżywienie też klasa. ...

                        forum.o2.pl/temat.php?id_p=5380758 - Im Cache - Ähnlich
                        #
                        Aquapark Karpacz | spa-info.pl
                        - [ Diese Seite übersetzen ]
                        19.06.2009r. w Karpaczu nastąpiło otwarcie nowego Aquaparku usytuowanego w
                        sąsiedztwie hotelu Sandra Spa. ... Byłam w tym aquaparku w lipcu tego roku. Ceny
                        straszne ,prawie żadnych zniżek,dopłata za czas ustalony wcześniej to 45 groszy
                        ...

                        www.spa-info.pl/aquapark-karpacz/ - Im Cache - Ähnlich
                        #
                        Barejada w Sandra Spa - Jelenia Góra - Jelonka.com - Aktualności ...
                        - [ Diese Seite übersetzen ]
                        Kiedy pierwsi klienci nowootwartego hotelu i ośrodka Spa Sandra w Karpaczu
                        pojawili się w recepcji, była nieczynna. – Mój mąż zarezerwował pobyt na
                        otwarcie ...

                        www.jelonka.com/news,single,init,article,21823 - Im Cache - Ähnlich
    • Gość: jg Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: *.icpnet.pl 04.09.09, 21:42
      Powiem krótko!
      Totalna porażka!
      pobyt sierpień 2009
      Jeśli ktoś chce:
      - odpoczywać razem z młotami, wiertarkami udarowymi, w pyle
      - mieszkać w brudnych, zakurzonych pokojach
      - usłyszeć komentarze pań sprzątających, że łazienki nie trzeba
      sprzątać po jednodniowym pobycie, bo pewnie goście korzystali z
      basenu!
      - jeść z niedomytych naczyń
      - nie móc spożyć posiłku w ogródku przy jadalni, z powodu stojących
      tam przez okres obiadokolacji przez 4 godziny dziennie brudnych
      naczyń i latających setek os,
      - słuchać na głos wyrażanych opinii niezadowolonych sprzątaczek
      - widzieć zestresowaną i totalnie nieudolną obsługę recepcji
      - wynosić śpiące dziecko z pokoju z powodu nagle włączających się
      alarmów
      - martwić się czy zaraz dziecko na niby plaży nie dostanie w głowę
      narzędziami ekipy właśnie montującej plac zabaw,
      - zapłacić kilkudziesięciozłotową opłatę za nieoddanie paska do
      szafki basenowej,
      - spożywać posiłek wspólnie z obsługą hotelu i ekipą dbającą o
      zieleń,
      - czekać na windę przy wysokim obłożeniu hotelu nawet do 10 minut,
      - zapłacić 215 PLN za dobę od osoby
      - zmarnować sobie i rodzinie jedyny urlop w letnie wakacje
      - otrzymać informacje od właściciela, że wg niego stan faktyczny był
      inny :)

      TO POWINIEN JECHAĆ DO SANDRA W KARPACZU!
    • gaazelaa Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? 30.09.09, 12:22
      Byłam w Sandrze w Karpaczu 2 tygodnie we wrześniu tego roku i jestem bardzo
      zaskoczona tymi negatywnymi opiniami. A już najbardziej rozwala mnie wpis pewnej
      "pani" o tym, że obsługa je razem z gośćmi!!! I co z tego? Byłam tam
      wystarczająco długo, żeby zobaczyć, że to nikomu nie przeszkadza. Obsługa
      przychodzi na posiłki na pół godziny przed końcem wydawania śniadania i
      obiadokolacji. Jedzenia (pysznego) jest tyle, że nie zabierają nikomu
      koleta.Przecież tam pracują ludzie dla ludzi.
      Natomiast zauważyłam, że to goście potrafią zachowywać się paskudnie.
      Podczas pobytu czekałam tylko, żeby weekend się skończył, wtedy przyjeżdżało
      około 200 ludzi dodatkowo. Jedzenie rozdeptane na podłodze, bitwy o to kto
      szybciej złapie talerz, pomimo, że jest ich mnóstwo, porozlewana woda na
      podłodze, zalane kawą dystrybutorki na kawę i mleko,rozchlapana zupa, nakładanie
      olbrzymich ilości jedzenia i zostawianie tego wszystkiego potem to tylko
      niektóre z atrakcji, które otrzymywaliśmy gratis w soboty i niedziele.
      Dla mnie jest naturalne jest,że wycieram krzesełko dla dziecka po tym, jak
      moje dziecko z niego korzysta. Nie muszę go pucować ale to co widziałam, mnie
      przeraziło. Krzesełka były totalnie zapaskudzone. Czy komuś z tym lepiej, że jak
      zapłaci to może zostawić syf po sobie?
      Na placu zabaw przy stołówce mamusie plotkowały sobie przy herbatce i
      ciasteczkach wyniesionych ze stołówki a dzieci niszczyły zabawki albo
      przeszkadzały innym dzieciom w zabawie. Żadna, ale to żadna mama nie powiedziała
      dziecku, żeby po skończonej zabawie odłożyło zabawkę do koszyczka. Czy w wakacje
      puszczają ludziom hamulce czy tez zachowują się tak na co dzień?
      Plac zabaw na zewnątrz był skończony, moje dzieci były zachwycone. Czysty
      piasek jak nad morzem ,tylko bez kiepów i psich gówien.Nie było co prawda
      skończonej poręczy przy schodach prowadzących z placu zabaw na taras ale to ja
      jest rodzicem i ja pilnuję moje dzieci, żeby im się nic nie stało. A barierka
      została zrobiona za parę dni. Nie widziałam tez żadnych wystających prętów.
      Baseny rewelacyjne, dzieciom podobała się bardzo sztuczna fala. Nie
      skaleczyliśmy się ale byliśmy trochę zawiedzeni że w saunie parowej dla dzieci
      ktoś porozrywał ozdobne światłowody. Może też winni ratownicy, ze nie chodzą za
      każdym z kijem do bicia po łapach?
      Panie pokojowe były bardzo miłe, telewizor działał, woda w dystrybutorkach
      była a drobne wahania w ciśnieniu wody, tak jak i noszenie ręczników i
      wymienianie ich na czyste na basenie, nie są moim zdaniem szczególnie uciążliwe.
      Chyba, że ktoś myśli, że w tej opłacie jest zawarte noszenie na rękach a
      jedzenie będą podawały do buzi niewidzialne krasnoludki.
      Windy faktycznie wolno jeżdżą ale nikt nie zabraniał używania schodów, które są
      zaraz obok.
      I na koniec parę miłych słów o panu Bartku-trenerze z siłowni. Polecam
      zwłaszcza paniom indywidualne zajęcia. Pan Bartek dobierze Wam ćwiczenia, które
      pomogą wrócić do formy i pozwolą kształtować sylwetkę:)
      Żeby nie było tak super, to ta kora, którą rozkładają koło sadzonych
      krzaczków faktycznie śmierdzi, ale wolę ten smrodek od smrodu z kominów w moim
      mieście. I jak wywietrzeje, już nie śmierdzi.
      Jeśli ktoś zastanawia się, czy jechać odpowiem, że tak, warto. Ośrodek jest już
      prawie skończony i nic nie przeszkadza korzystać z uroków naszych gór. Ale jeśli
      ktoś jest nastawiony na szukanie dziury w całym to nawet u królowej Elżbiety
      będzie niezadowolony, że gospodyni stara.
      Żeby było jasne: nie pracuję w tym ośrodku, ani żaden z moich
      znajomych/członków rodziny. Tylko boli mnie, jak ludzie robią przysłowiowe widły
      z igły i szkalują niepotrzebnie innych.
      Jak ktoś chce więcej informacji, może napisać na priva.
      • maszakra Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? 30.09.09, 13:12
        Gaazelaa masz dużo racji, niektórzy ludzie na wakacjach zbyt są wyluzowani nie
        dbając o posprzątanie za swoimi dziećmi czy też nie zwrócą zwykłej uwagi na
        niewłaściwe, uciążliwie dla innych zachowanie. I SANDRA nie jest tu nic winna.

        Nie zgodzę się jednak,że jedzenie z pracownikami jest OK. Otóż według mnie jest
        bardzo nie okej, szczególnie w ośrodkach typu SPA (bo za takie chce uchodzić
        SANDRA). Takie praktyki ze spa niewiele ma wspólnego.

        Poza tym używając szukaja, wychodzi, że najprawdopodobniej mieszkasz w okolicach
        Karpacza (wpisy o zakupach w Jeleniej Górze)- zawsze jeździsz na wakacje na
        sąsiednie podwórko ;)
        • gaazelaa Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? 30.09.09, 14:22
          Nie wiem co jest zapisane w normach, które decydują który hotel może mieć w
          nazwie SPA. Byłabym wdzięczna za przytoczenie takiego zapisu, który mówi, że
          pracownicy SPA absolutnie nie mogą jeść na stołówce w czasie, gdy przebywają
          goście. Nie wiem też, czy byłaś w Sandrze w Karpaczu i widziałaś, jak wygląda to
          jedzenie z pracownikami. Ludzie z koszulką firmową jedzą sobie cicho i grzecznie
          razem, przy jednym stoliku. Mnie to absolutnie nie przeszkadza.
          Maszkara bardzo mi miło, że zadałaś/łeś sobie tyle trudu, żeby sprawdzić moje
          wpisy na forum:) Mam tylko jedno ale do Twojego postu, nadużywasz słowa zawsze:)
        • Gość: klient Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.09, 11:13
          Myślę,że pomimo wszelkich zastrzeżeń warto spróbować. Sandra w Pogorzelicy jest
          naprawdę atrakcyjna, choć od 2008r widać jej dewastację ,a nikt z tym nic nie
          robi; jedzenia zawsze pod dostatkiem choć jakość również się pogarsza z miesiąca
          na miesiąc, ale to nie hotel tylko ośrodek, a oferta basenów i saun oraz
          położenie równoważy niedociągnięcia, które zdarzają się wszędzie. Ceny w
          porównaniu z podobnymi obiektami atrakcyjne, obsługa kompetentna. Karpacz to w
          sierpniu rzeczywiście był placem budowy- nie powinien jeszcze
          funkcjonować.Personel kiepski,niewyszkolony, niezadowolony, naburmuszony-może to
          wina kierownictwa,które w całej tej sytuacji nie zachowuje twarzy- jest
          opryskliwe i nieobiektywne, jak i sam właściciel, który moim zdaniem zachowuje
          się skandalicznie chamsko zarówno do klientów jak i personelu (twierdząc że
          wszystko jest ok, a oferta stosunkowo atrakcyjna choć nie zawsze zgodna z
          prawdą).Może to i prawda bo niewiele jest takich ośrodków i może zbiegiem czasu
          Karpacz zyska równowagę jakiej oczekują klienci wybierający się na wypoczynek.
          Póki co, jeśli macie zdolność przymykania oka i dystans do otoczenia warto
          odwiedzić ten malowniczo położony i z założenia ekskluzywny ośrodek.
      • Gość: zyrafa Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.11, 13:34
        dziwią mnie te negatywne opinie byłam z rodzina w sandrze dwa razy dodam ze dużo jezdzimy z dziecmi po świecie zawsze wybieramy miejsca o wysokim standarcie do sandry jedziemy na siedem dni wiec można przezyc jest bardzo miło pokoje ładne jedzenie dobre wiadomo zawszo mogą znalesc sie jacych wybredni i zmanierowani w sylwestra byliśmy we włoszech 10 dni 18 klocków i tez gdybym msie uparła mogłabym ponarzekac .ps sanrda nie jest zła na krótki wypoczynek polecam
      • Gość: tina Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.11.09, 21:38
        Jestem w szoku po procedurze meldowania i wymeldowywania z hotelu: nie spotkałam
        się z tym w żadnym innym miejscu:
        1. Opłata z góry - a jakże, widocznie gość to potencjalny złodziej, wyjedzie i
        szukaj wiatru w polu. O ryzyku prowadzenia działalności pewnie nikt nie słyszał,
        a szkoda.
        2. Rezygnujesz lub skracasz pobyt - żałuj, z kasy tylko 10% - najlepszy sposób
        na przywiązanie klienta do hotelu.
        3. Wyjazd z hotelu po zakończeniu pobytu - po okazaniu podbitej w recepcji karty
        hotelowej. Trudno mi wyobrazić sobie wyjazd np. na wycieczkę w trakcie pobytu
        (nie próbowaliśmy) - pewnie trzeba napisać podanie i załączyć dwa zdjęcia.
        Poza tym - nieźle: hotel nowiutki, jedzenie dobre i mnóstwo. Basen prawie jak w
        Gołembiewskim. Jak nauczą się traktować gościa jak kogoś ważnego, nie jak
        petenta - myślę, że mają szansę przetrwać do zakończenia budowy Gołembiewskiego.
          • Gość: daga Basen - stan na początek sierpnia IP: *.internet.szczecin.pl 18.11.09, 10:47
            Witam,
            korzystałam z mężem i dziećmi 4 i 9 lat z basenu na początku
            sierpnia, uznaliśmy, że wejdziemy na dłużej niż 3 godz i kupiliśmy
            bilet całodzienny, koszt ponad 200 zł na rodzinkę. Przy nas co do
            minuty rozliczali osoby, które wesszły np na 1 godz i wyszły o 5 min
            za póżno, a każda dodatkowa minuta jest płatna. Nie pamiętam
            niestety ile.
            Co do jakości wykończenia basenu mam parę ale... np, wychodząc z
            jaccuzi rozwaliłam sobei kolano o kafelek niezbyt starannie
            wykończony na schodach. Córka z mężem na basenie z falą uszkodzili
            sobie palce u nóg, obok nas również dziewczynka pod opieką taty.
            Synek 4 latka, schodząc z mostka się poślizgnął i uderzył tyłem
            głowy o podłogę, na całe szczęście nic grożnego mu się nie stało.
            Widzieliśmy też sytuacje jak ratownicy latali z lodem, ponieważ pani
            około 45lat się tak przewróciła na podłodze,że uszkodziła sobie ękę,
            głowę i trzymała się za plecy...
            Nie zachwycił nas basen, ceny jednak spore a bezpieczeństwa
            żadnego...
            Ja nie polecam korzystania z basenu. Na szczęście dzieci po
            pierwszej wizycie na kolejne nie nastawały a w okolicy spędziliśmy
            cały sierpień, więc trzeba było program zapewnić dzieciom spory...
          • Gość: małgorzata Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: *.md4.pl 18.11.09, 21:18
            Mieliśmy tam konferencje i można stwierdzić, że mało tam
            kompetentnych pracowników. Jedyne co mnie zaskoczyło to boy hotelowy
            (taki blondyn), który pracuje tam chyba za innych.
            Na każde zapytanie, które miałam, był w stanie jasno odpowiedziec,
            mimo, że inni pracownicy nas zbywali i odsyłali od jednej do drugiej
            osoby. A jeżeli czegoś nie wiedział, oddzwaniał na pokój po góra 5
            minutach, tak jak obiecał z gotową odpowiedzią.
            Kompletnym zaskoczeniem było już dla mnie, że ten sam pracownik,
            obsługiwał nas na bankiecie, a gdy nie było prądu jako jedyny chyba
            miał laterkę(podejrzewam, że swoją własną) i odprowadził nas do
            pokoju zostawiając świeczki i firmowe zapłaki tłumacząc, że chetnie
            dałby nam latarke, ale musi też pomóc innym.
            Raz też był na konferencji i podłączył nam cały sprzęt bo akurat
            jedyny informatyk hotelu miał wolne - tak nam bynajmniej powiedzieli
            na recepcji.Zawsze uśmiechniety i przyjazny do klienta,
            co nie można powiedzieć o reszcie obługi.
            Kiedy chcieliśmy wybrać się na Śnieżkę nawet sam zaproponował,
            że dowie się czy wyciąg chodzi, czy jest wyłączony
            ze względu na warunki pogodowe. Dał nam nawet mapkę i wytłumaczył
            szczegółowo jak tam dojechać.


            Życzę Sandrze w Karpaczu takich właśnie pracowników,
            a tym, którzy się tam wybierają, żeby oddali swoje troski podczas
            odpoczynku w jego rece, bo inni to zapomną albo o 15 kończą pracę.


            p.s. i mogli by mu dać jakąs premię, bo pewnie na najniższej
            krajowej, a z tego co widziałam 24 na dobę pracuje.
            • Gość: Gość Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.09, 22:25
              Zgadzam się w 100% !!
              Jest tam takich 2 z tego co w ciągu tygodnia zauważyłam.
              Jako jedyni mieli na wszystko odpowiedz i zawsze z uśmiechem i szczerą chęcią pomagali, zaprowadzili czy wytłumaczyli.
              Z tego co mniemam chyba ich obowiązkiem są zwłaszcza bagaże, ale chyba za bardzo nie maja na to czasu. Recepcja nie kompetentna sama słyszałam jak się o podstawowe rzeczy pytają czy to marketing czy wyżej wymienionych panów.Co do gastronomi zwłaszcza obsługi BEZ KOMENTARZA( syf kiła i mogiła, mowa o stołówce ).Baseny nawet super, zabiegi cudowne , zwłaszcza masaże. Pokoje średniej klasy jak za tą cenę. Mieliśmy mały pakiecik z winem i owocami ,super wsio jest kieliszki wino owoce świeczki...a zapałki gdzie może jakieś krzesiwo przynajmniej ? a otwieracz do wina? ==> to któryś z magicznych Hotel Boy w zaskakujący jak dla mnie sposób tu aż zacytuje ( słowa nie są w 100% te same uprzedzam od razu w górach 1 piwko działa troszkę mocniej niż na nizinach =-]) : Przepraszam czy mogła bym poprosić o dostarczenie otwieracza do wina ?
              Odpowiedz majstrując coś przy pasku Boya:Do usług o to i on, czy mógł bym tylko poprosić o pozostawienie go w pokoju lub na recepcji z powodu że jest to mój prywatny otwieracz (z szerokim uśmiechem na twarzy ).

              Właśnie tak się na napiwek zarabia, na pewno tam wrócimy a tak żeby zobaczyć jak sobie obsługa dalej radzi polecamy z pewnym nie smakiem. Jedno nas zaskakiwało a jedno dołowało. Niech tak dalej trzymają niektórzy a reszta się troszkę poprawi i na pewno całą rodzina będziemy tam jeździć co roku.
    • Gość: cari Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: *.lanet.net.pl 28.11.09, 18:25
      ostatnio mialem te przyjemnosc bycia w hotelu SandraSpa jak wrazenia? hmm
      pozytywne nawet bardzo pozytywne dobry kompleks basenowy i spa pokoje z
      odpowiednim standardem choc o tu pojawia sie problem gdyz w jednych pokojach
      jest za goraco na jednej pierzei podczas gdy na drugiej pierzei w nocy mozna
      nieco zmarznac. Natomist duzym minusem byla jadalnia oczywiscie jedzenie bylo
      pierwsza klasa do zyczenia wiele niestety pozostawiała higiena bywalo iz
      szklarki byly oszczerbione, niedomyte to samo ze sztuccami oraz obrusami na
      stolach. POza tymi incydentami wszystko jak najbardziej godne polecenia
    • Gość: gość Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: *.147.18.63.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.12.09, 17:56
      Za te pieniądze kompletna lipa!!!
      Zacznę od podsumowania :)
      NIe mogę doczekać się kiedy ruszy Gołębiewski i Sandra padnie!!!

      Największe mankamenty:
      1. Obsługa - większość ludzi to przypadek, nie interesują się tym co
      dzieje się w hotelu, a jak zwrócisz uwagę to już jesteś niemile
      widziany. SPA? Cześć ludzi z przypadku bez przygotowania
      merytorycznego!
      2. Obiekt nie dokończony, mnustwo niedoróbek, widać, że konczony pod
      termin
      3. Jedzienie. Jak jest szef kuchni z Pogorzelicy to wtedy
      ZAJEBIŚCIE, jeśli nie ma to lepiej pojechć coś zjeść do Jeleniej.
      4. W pokojach w miarę ale sprzątaczki czasami niedoczyszczają
      łazienek, podczas prysznicu jak ktoś w pionie odkeci ciepła to masz
      szok termiczny a później paży, wiem bo doświadczyłem

      Czasami gość czuje się jak za komuny, a kierownictwo ma to gdzieś.
      Mam nadzieję, że właściciele wymienią ekipę, bo z obecną kokosów nie
      będzie.

      Byłem kilka dni i już więcej tam nie pojadę i wszystkim odradzam,
      ponieważ nie jest to warte tych pieniędzy!!!
    • Gość: Paweł Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 11:12
      Z zewnątrz budynek może przyciągać ale wchodząc do środka czar pryska. Pokoje są ładne tylko na obrazkach i w internecie ale tak naprawdę to: ściany popękane,brud i syf.W pokoju resztki jedzenia na podłodze,na szafach kurz leżący chyba z rok,łazienka taka jakby ktoś przed chwilą się kąpał i zapomniał po sobie posprzątać(wszędzie włosy i niekoniecznie te z głowy).O ubikacji nie piszę bo to nie smaczne.Mam fotki jak by ktoś chciał zobaczyć hotel na żywo.A jak chciałem zobaczyć czy zostało wszystko posprzątane to nagle zaciął się zamek w drzwiach i nie można było otworzyć.Także wybierając się na urlop do "Sandry" przemyślcie to bo naprawdę są ładniejsze hotele z naprawdę miłą obsługą.
    • Gość: gość Re: sandra karpacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 22:20
      Ja,też byłam z rodziną na Święta i uważam,że to co nas spotkało w Wigilię długo
      zostanie mi w pamięci.
      Totalny bałagan,chaos brak stolika w końcu nas dosadzili do innych gości i w
      żaden sposób nie można było poczuć atmosfery tych Świąt.
      Myślę,że zarządzający Sandrą powinni się skupić nad lepszą organizacją
      a nie na maxymalnym zysku.

      • Gość: Krystyna Re: sandra karpacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 13:56
        To bardzo dziwne co Pani pisze na temat stolika wigilijnego. Klika
        tygodni przed świętami "Sandra" rozsyłała e-mailem zapytania ilu-
        osobowy stolik sobie życzymy. Przyjechalismy do Sandry dzień przed
        Wigilią i numer stolika otrzymaliśmy razem kartami do pokoju.
        Oczywiście podczas Wigili znalazło się kilku prostaków, którzy
        publicznie wykrzykiwali, że należy im się zwrot kosztów bo
        przyjechali w 8 osób, a mają siedzieć przy 10-osobobym stoliku z
        parą starszych samotnych osób.
      • Gość: gosc Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.10, 19:41
        Ja też byłam w SANDRZE w Karpaczu na Swieta i jestem rozczarowana
        organizacja ,
        1. na wjsciu musiałam zapłacic za cały pobyt Swiateczny
        2. Pokoje przez 4 dni nie były sprzatane , reczniki mokre nie
        wymieniane
        3.Brakowało wciaz wody i dan goracych trzeba było stac z kubkami i
        czekac na termosy.
        4. Naczynia ze stolikow nie były sprzatane rosła góra a kelnerzy nie
        zbierali./poprostu zamało ich było/
        4. Brakowało napoi , do obiadu ,ok trzeba było kupic to powinien
        jezdzic wózek z napojami i sprzedawac, a nie bieganie za butelkami
        do kucharza .
        5. Co do wigili to tez mam pretensje , ja zamawiałam stolik na 15
        osób dostałam na 13 /tak potwierdzałam 2 razy ilosc osób/zamieszanie
        jakie było to nie do opisania , ludzie biegali brakowało miejsc
        niebyło atmosfery Swiat
        6. W kawiarni kelnerzy wyprosili o godz 23.30 choc mielismy
        jeszcze napoje, i przekaski /kazali isc do pubu/
        7 nieradze nikomu miec pokoi na I pietrze od północy ,kregle nie
        dały spac do godz 24.00 i po, kazde toczenie sie kuli było słychac w
        pokoju.
        8.Pokój zabaw przy sali obiadowej został zamkniety przy sali
        obiadowej /przeniesiony na IVp. /kto tak zarzadził kiedy rodzice
        jedli sniadanie czy obiad dzieci mogłyby sie bawic pod ich
        okiem /powiedziano nam ,że zaduzo dzieci przyjechało i tam sie nie
        zmieszcza ,horror a co dzieci miały zostac w domu?
        9.Basen ładny ale juz sie sypie, tynk gipsowyz sufitu spadł koło
        kobiety na płytki , podczas pobytu na basenie 3 osoby ladowały na
        płytkach /starsze osoby nie biegały/
        Napewno drugi raz sie nie nabiore na foldery w internecie i pojade
        do sprawdzonego od lat Gołebiewskiego. Z pozdrowieniami.
        • Gość: Andrzej Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: *.dip.t-dialin.net 04.01.10, 11:28
          Hotel piekny, ale organizacja do dupy. Bardzo nieuprzejmy personel. Czujesz sie
          intruzem. Podczas posilkow ciagle czegos brakowalo, a to nie bylo chleba, albo
          wody na herbate, albo kawy, albo jajek, albo makaronu. Ze stolu nikt nie
          sprzatal naczyn. Jak zapytalem o smalec, to mi poradzono, abym sobie poszedl do
          innej jadalni. Szczytem nieudolnosci byla zabawa sylwestrowa, nasz stolik zostal
          bezczelnie oszukany (jezeli chodzi o trunki) Nie postawiono ma stole wody
          mineralnej, za kazda butelke musielismy dodatkowo placic. Nie bylo talerzakow,
          aby posmakowac potrawy postawione na stole. Na drugi dzien przy sniadaniu
          toczyly sie walki o kazda kromke chleba, gdyz czesc obslugi nie przyszla do
          pracy, schlana nasz gorzala.
          Gwozdziem programu sylwestrowego byl spiewajacy blazen zwany dyrektorem.
          Najgorzy hotel, w jakim bylem kiedykolwiek. Odradzam stanowczo.
        • Gość: Krys Re: Karpacz SANDRA SPA - sprzątanie w pokojach IP: *.icpnet.pl 04.01.10, 17:34
          Tak to jest jak ktoś pierwszy raz jedzie do hotelu - w Sandrze w
          Karpaczu są w pokojach specjalne zawieszki, które należy zawiesić na
          klamce jeżeli ktoś sobie życzy sprzątanie w pokoju. To samo dotyczy
          wymiany ręczników, należy zostawić je na podłodze w łazience. Jeżeli
          chodzi o płatność za całość w dniu przyjazdu - też nie ma w tym
          niczego nazdwyczajnego- wiedziałam o tym już przy rezerwacji pokoju.
          • Gość: gościóweczka Re: Karpacz SANDRA SPa IP: *.147.178.250.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.01.10, 18:34
            Czytając dotychczasowe opinie zaczynałam sie poważnie martwić, gdyż
            podczas rezerwacji doszło już do kilku niemiłych incydentów
            wulgarnie załatwianych ze mną. Byliśmy gośćmi pobytu sylwestrowego.
            Może w ostatniej chwili zmieniono personel(bez wyjątku starali się
            być zawsze mili i usłużni), gdyż nie zauważyłam potwierdzenia
            powyższych opinii. Kompleks b.przyjemny, a nawet ekskluzywny;dobrze
            wyposażone, schludne pokoje-dobrze utrzymywane w czystości-nawet w
            noc sylwestrową ;jedzenie smaczne i wystarczający wybór (faktycznie
            po sylwestrze brakowało rano sztućców,ale to jeszcze nie porazka);
            Wspaniały kompleks basenowo-łażniowy ,atrakcyjne zabiegi(nie
            odbiegający Gołęiewskiemu, a nawet przytulniejszy).Noc Sylwestrowa w
            Pubie - udana ,Bale uważam za lekko grubiańskie oraz wspaniały
            profesionalny pokaz fajerwerków. Jedyny mankament to powtazający się
            tez w Pogorzelicy - problem z windami (zbyt wolne na prawie
            jednoczesne przemieszczanie się paruset osób).Jednak jak za nie całe
            4.000pln/2os. b.mile spędzony czas. A osoby które tak pięknie
            wybrzydzają i wytykają nie należą ani do szczególnie kulturalnych
            ani sterylnych - niestety w większości to nasi hałaśliwi i wulgarni
            rodacy osadzeni za granicą ,którzy za te pieniądze chcieliby
            conajmniej być noszeni na rękach-owszem w Polsce ale jedno zero
            więcej kochani. A jedno co mnie b.zdziwiło, to to, że właściciel
            bawił się razem z nami-moim zdaniem nie powinien. Zaskoczyło mnie,że
            Ten człowiek stworzył dwa tak interesujące kompleksy. Pozdrawiam
            zadowolonych z pobytu,a było takich wielu, którzy doskonale wiedzą
            iż w tych pieniądzach często gościmy w Hotelu*** nawet bez basenu.
    • Gość: julia Re: Karpacz SANDRA SPA - pobyt sylwestrowy -fotki- IP: *.147.169.49.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.01.10, 18:56
      Pozdrawiam wszystkich zadowolonych z pobytu sylwestrowego.
      Mam pytanko - podczas zabawy w Pub'ie był pewien zaciekły fotograf
      gdyby jakimś sposobem zawitał na forum proszę o odzew (nie
      podchodziłam podczas zabawy ,gdyz byłam przekonana,że to na
      zlecenie;zawiodłam się gdy nastepnego dnia w recepcji otrzymałam
      odpowiedż ,iż w Pubie nie było fotografa).
    • Gość: lodz Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: 163.244.63.* 05.01.10, 14:01
      Bylismy w okrsie 29.12.2009-03.01.2010 i bardzo zalujemy.Jesli ktos
      byl w Golebiewskim lub innym tej klasy hotelu niech nie popelni tego
      bledu co my. Straszny haos, balagan organizacyjny, za mala ilosc
      personelu do obsluzenia gosci,kolejki po jedzenie. Bal sylwestrowy
      przypominal wesele ( dobrze ze bylismy duza grupa to nawet kiepska
      dwusobowa orkiestra nie popsula nam dobrej zabawy). Na stol 8-
      osobowy dostalismy 2 litry soku, a za kolejny litr musielismy placic
      15 zl !!!!!!!!!!!! Dodatkowo na koniec pobytu wyprowadzono nas z
      rownowagi, zadajac zaplaty za bal sylwestrowy jednej z osob, mimo ze
      ta osoba w nim nie uczestniczyla ( przed przyjazdem telefonicznie,
      przy meldowaniu, oraz przed "balem" bylo to zglaszane). Aquapark
      ogolnie ok, ale za dodatkowe rzeczy trzeba bylo placic-W
      golebiewskim wszystko bylo w cenie.
        • Gość: Aneczka007 Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.01.10, 13:13
          jestem w Sandrze od Poniedziałku od 4 stycznia...dzisiaj jest 8 i
          co ....po pierwsze z parkingu który niby jest monitorowany i
          dozorowany ukradli mi narty dwie pary razem z bagaznikiem, mało tego
          nik tic nie wie czeski film....Pani powiedziała ze jej przykro i ze
          jak policja umozy sprawe to mozemy starac sie o
          odszkodowanie....moze przyzna firma ubezpieczajaca a moze
          nie...szkoda słów...
          po drugie prysznic woda albo lodowata albo wrzatek....nie do
          uregulowania
          po trzecie telewizora nie da sie oglądac skacze ....skacze i skacze
          po czwarte niekompetentna obsługa
          po piate nikt do dzisiaj nie zmienił mi recznika ....raz ktos był i
          niby sprzetał (zmienił worek na smieci w kubełku) i to wszystko
          po szóste baseny sałna nie za czysto a o tej solance nie wspomne
          pełno piachu i brudu fuj...
          jak ktos ma jakies pytania prosze pytac chetnie odpowiem ale nie
          polecam...
          Aneczka007@buziaczek.pl
          • Gość: frustrat Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 13:08
            Goście z zewnątrz są traktowani jak obywatele drugiej kategorii,np.
            nie mogą parkować na parkingu przy hotelu pomimo, że korzystają z
            usług tegoż hotelu i ich pieniądze niczym nie różnią się od tych
            którymi płacą goście klasy A. Brak możliwości zaparkowania w pobliżu
            basenu, szczególnie z dziećmi, przy mrozie -10, jest gwarantem
            zapalenia płuc, więc może trochę zdrowego rozsądku ze strony
            dyrekcji analizowanego SPA. Jeśli hotel ma za mało miejsc
            postojowych to niech zamknie SPA dla innych i w tedy sprawa będzie
            jasna, ale oczywiście chęć zysku jest większa. Poczekamy zobaczymy,
            kiedy rusza Gołębiewski?, chyba niebawem. Ale duży plus dla Pań i
            Panów w Spa, są bardzo mili i kompetentni, polecam ich zabiegi.
        • Gość: karpacz fun Re: Karpacz SANDRA SPA - kto był? IP: 62.159.17.* 11.02.10, 10:04
          Po co w ogóle jeździcie do takich miejsc. Karpacz ma wiele miejsc
          noclegowych o wysokim standardzie za 1/4 ceny Sandry. W Sandrze,
          wczasie ferii byłam tylko na basenie, za niecałe dwie godziny 85 zł,
          lekka przesada, oczywiście w obiekcie byłysmy dłużej ale
          przebieranie i suszenie włosów ledwo działającymi suszarkami (chyba
          sa ze cztery(!) i nie ma kontaktu żeby podłączyć swoją) trwało i
          trwało. Wiadomo, że na mróz nie wyjde z dzieckiem z mokrymi włosami,
          poza tym mała rozcięła palec na ostrej krawędzi, o której ktos juz
          wspominał więc wyjście sie przedłużało.
          Dwuosobowy pokój w czasie ferii to 400 zł, w życiu nie dałabym tyle.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka