Dodaj do ulubionych

Zdruskotane serce

13.03.16, 00:21
Witam,
Mam 34 lata, od 5 lat jestem rozwiedziona. Poznałam swojego faceta ok 5 lat temu. Bardzo go kocham. Jednak on nie akceptuje mojego syna. W ogóle. Spotkamy się 5 lat i dalej się nie znają. Praktycznie mieszkamy razem. Jednak po godzinach gdy syn już śpi albo jest u taty. Bardzo dużo razem przeszliśmy. Ale jak proszę by poznał mojego syna to słyszę nie. Może kiedyś. Nie rozumie tego w ogóle. Dziś gdy mój syn się rozchorowal zapytałam czy jakby coś mu się stało, to czy by go do szpitala odwiozl że mną usłyszałam nie są taksówki. Zabolala. Co jest. Dlaczego on taki jest??? Czy ktoś może mi to wytłumaczyć?? Jestem dorosła dziewczynka że tak powiem wiele zniósłam. Ale tego nie rozumie. Czy można aż tak nienawidzić że nie można ratować w razie w?
Edytor zaawansowany
  • niezrozumiala 13.03.16, 00:25
    Cdn.. Planujemy mieć dziecko. Jak ja mam to rozwiązać. To jest tak dziwna syt że ja jej nie rozumie totalnie. Facet to facet ok. Ale dlaczego tak podchodzi do mojego dziecka? Co ono mu zrobiło? Aż tak się go boi? Czy aż tak ma mnie w dupie?
  • niezrozumiala 13.03.16, 01:13
    Ktoś odpowie czy nikt nie jest tak mądry??
  • renata1152 20.03.16, 15:53
    Najlepszym wyjściem z tej sytuacji byłoby odesłanie syna na stałe do ojca.
    To jest trudna sytuacja gdy jedno z partnerów ma już swoje dziecko
    a partner je nie akceptuje wręcz chorobliwie. Znam przypadki gdzie
    ojciec chciał zrobić córce dzień dziecka i razem z partnerką
    gdzieś pojechać . Partnerka postawiła weto . Mówi nie w obecności ojca
    o córce ''bachor''. A przecież dziecko ma rodziców co prawda rozwiedzionych.
    Partnerka ma ogromne parcie na zajście w ciążę i swoje dziecko.
    Dziecko partnera traktuje jak wroga.Bardzo mnie zaskoczyła ta sytuacja
    bo ja uważam,że gdybym była zakochana w jakimś mężczyźnie
    to jego dziecko również.A może dziecko przypomina kobietę z którą
    ''mój facet'' był kiedyś związany i ma więcej z nią wspólnego ''niż ze mną''?.

    A w twoim przypadku może być odwrotna sytuacja.
    Nie brnij dalej w ten układ, ponieważ stale będziesz miała
    konfliktową sytuację.Masz dopiero 34 lata i warto jeszcze poczekać
    na odpowiedniego mężczyznę,który zaakceptuje twojego syna
    i będzie dla niego ojcem. W obecnej sytuacji gotujesz dla syna
    piekło na ziemi ,bo nie ma nic gorszego niż życie w rodzinie
    w której nie jest się akceptowanym.A dla twojego syna będzie
    potrzebny facet na którym będzie się mógł wzorować i czerpać
    przykład by stać się prawdziwym mężczyzną.
    Nie ma nic gorszego dla chłopca niż brak akceptacji ze strony ojca lub w
    zastępstwie ojczyma.
    To jest trudny dylemat dla ciebie ,ale serdecznie odradzałabym
    ci tych twoich planów. Jak będzie się czuł twój syn gdy pojawi się
    upragnione dziecko i będzie kochane a on będzie odtrącony .
    Odtrącony on już jest .

    Twój facet to taki '' prawdziwy samiec w świecie zwierząt'',
    który zagryza dzieci innego samca gdy przejmuje stado.
    To byłoby takie porównanie.Przykre, ale prawdziwe.
  • lucyy3 26.03.16, 15:39
    dziecko jest najważniejsze, jeśli Twój facet go nie chce go znać i dał Ci wyraźnie do zrozumienia, że w razie jakiejś awarii zostawi Cię samą z problemem to masz jego ewidentny obraz. Najwyraźniej nie lubi dzieci, więc w ten sposób nie zbudujecie szczęśliwego związku.
  • giovanna009 14.06.16, 20:46
    straszne jest to co przeczytałam. Nigdy nie pozwolę żeby fakt posiadania przeze mnie dziecka blokował mi możliwość wejścia w normalny związek ALE JEST JEDEN WARUNEK facet MUSI akceptować i lubić moją córkę.dopuszczam do siebie myśl ,że kontakty mojej coraz starszej córki z ewentualnym facetem mogą być trudne ,że ona może go nie do końca akceptować itd i nie pozwolę by to paraliżowało moje życie ,jednak warunek jest taki ,że ja muszę być pewna ,że facet nie robi krzywdy mojemu dziecku. od ostatniej odpowiedzi minęło już sporo czasu, mam nadzieję,że dla dobra swojego i dziecka rzuciłaś tego faceta...bo to bardzo toksyczna relacja a dziecko musi być najważniejsze
  • lucyy3 21.06.16, 19:38
    no i jak rozwiązałaś ten problem?
  • wrozbitawojciech 23.06.16, 13:52
    Mocno mi się wydaje, że największym dzieckiem w tym wszystkim jest Twój facet. Za bardzo go kochasz, za mało wymagasz. Czy prędzej czy później jego zachowanie odbije się na Was i będzie to zrozumiałe. Nie tłumacz go. Twój syn nie jest dla niego niespodzianką. Twój syn jest częścią Ciebie. Jeśli tego nie akceptuje, jest po prostu egoistą i poważnie wątpię w szczerość jego uczuć.

    --
    www.wrozbitawojciech.blox.pl
  • marz12ka 19.08.16, 15:00
    dziecko zawzsze dla matki powinno być najważniejsze!!!! a facet albo akceptuje Ciebie z dzieckiem albo wypad, dziwie się że jesteś z kims takim!!!
  • doraxyz2 23.10.16, 17:48
    Zostaw palanta. Albo ty z dzieckiem albo wcale. Zostawisz dziecko dla niego? No właśnie.
  • marysia987654 22.01.17, 16:59
    Witajcie, aby zdobyć dobrego męża lub dobrą żonę, to należy oprócz modlitwy również szukać. Trzeba szukać tam gdzie jest dużo wartościowych ludzi. Ostatnio coraz łatwiej poznać kogoś w sieci niż na żywo. Polecam korzystać z portali katolicki na których jest mnóstwo wartościowych ludzi również szukających wartościowych ludzi na współmałżonków. Ja polecić mogę betania.pl
    To portal z taką oryginalną i serdeczną atmosferą, jakiej nigdzie indziej nie zauważyłam. Jest tak rodzinnie i serdecznie. Więc jest szansa na ciekawe znajomości :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka