Dodaj do ulubionych

Życie po rozwodzie - jakie jest?

16.07.09, 15:38
Cześc jestem mężatką od 3,5 roku. Mamy córcię 1,5 roku. Od początku
się nam nie układa w związku. Obydwoje mamy bardzo wybuchowe
charaktery. Nie pasujemy do siebie, bardzo często się kłócimy, nie
potrafimy się porozumiec, nie mówiąc już o zaufaniu, którego do
siebie kompletnie nie mamy, itd. Ja jestem młoda, a mąż mnie we
wszystkim ogranicza, tj. ,,tu Ci nie wolno iśc, tak ci nie wolno
ubraną wyjśc, tego nie rób, tamtego nie rób'', nadmienię też, że
jest chorobliwie zazdrosny o mnie-z czego wynika większosc kłótni.
Są chwile miłe, ale potem znowu awantury poważne (z szarpaniem,
itp). Ciągle myślę, że może coś się zmieni, że nie będziemy się tak
kłócic jak wydoroślejemy (ja mam 23 lata, a mąż 27).
Ale jak czytam różne historie to nie widzę, żeby u kogokolwiek coś
się zmieniało na lepsze, a raczej na gorsze.

Dopuszczam do siebie myśl o rozwodzie. Byłoby mi dobrze-bezstresowo,
bez kłótni, itd.
No ale jest jeszcze dziecko, które by odwiedzał mąż i o które by
walczył (bo bardzo je kocha).

Jak to jest po rozwodzie? Czy możecie się podzielic swoimi
spostrzeżeniami?
Edytor zaawansowany
  • roztargnion 16.07.09, 20:49
    masz podobnie jak ja mialam, partner ktory cie "wychowuje" non stop.
    Ja tez wyszlam za maz za "ojca" chociaz tego nie szukalam. Przed
    wyjsciem do pracy wymienial mi moje obowiazki: zrob to, tamto i
    owamto. Jak wyszlam na chwile bez dziecka na zakupy to po powrocie
    musialam wysluchac jak dziecko skandalicznie sie zachowywalo. Teraz
    po wielu latach po rozwodzie, nie wiem jak ja moglam wytrzymac w
    takim zwiazku piec minut. Rozwodu (jezeli na to sie zdecydujesz) tez
    nie zazdroszcze, bo z takimi typami nie ma porozumienia.
  • secondmichaela 17.07.09, 09:45
    A jak teraz po rozwodzie wygląda twoje życie? Jak rozwiązały się
    sprawy z wychowywaniem dziecka? Czy jesteś szczęśliwsza?
  • roztargnion 17.07.09, 16:09
    czasami sie zastanawiam, dlaczego ja pozwolilam sie traktowac w taki
    sposob, to wszystko. Jestem mi lepiej teraz bo nikt mi nie robi
    nakazow i zakazow, sama decyduje co jest dla mnie najlepsze. Bylego
    meza ani nie kochalam ani nie szanowalam, dziecko sie pojawilo i
    myslelismy ze musimy ze soba byc, ale to byla masakra. Rozwod byl
    bardzo nieprzyjemny a po rozwodzie przez dlugi czas tez nie bylo
    lekko. Jednym slowem przygutuj sie na najgorsze.
  • davio-to-ja 20.09.09, 00:00
    dla mnie to cholernie bolesne, ale moge wam podsunac historie zycia
    po rozwodzie
    Moja byla, juz, zona odkad od niej odszedlem prowadzi bloga.
    przelala tam niewyobrazalna czare goryczy. ja nic nie wiedzialem. w
    sierpniu niechcacy to wyszlo. nasza sytuacja wcale nie byla
    jednoznaczna, zwiazek sie po prostu rozlozyl nam na rekach, a ona
    nazywa mnie tam podlym skurw...

    nie moglem tego tak zostawic. zalozylem swojego bloga, zeby jej
    odpowiedziec. ja tez pisalem, ja tez cierpialem

    zajrzyjcie. duzo tam o zyciu, o zyciu w trakcie rozwodu i po. ja
    wciaz jestem zly, zly na wywlekanie brudow na forum

    blog bylej zony : bereta.ownlog.com/konkurs,1653632,link.html

    moja odpowiedz: szachynatrzech.ownlog.com/13022007,1924482,link.html
  • monikles 20.09.09, 09:32
    Czasem warto sięgnąć po pomoc psychologiczną. Polecam gabinet STAVROS w
    Warszawie(www.stavros.pl)
  • eivera 21.09.09, 23:51
    W sumie... fajne bardzo :)
  • roszpunka3 26.07.11, 16:07
    Z pewnością nie jest trudne. Nigdy nie byłam w takiej sytuacji i mam nadzieję, że nie będę ale wydaje mi się, że często lepiej się rozwieść i zacząć od początku budować życie, realizować swoje marzenia i się spełniać niż żyć z człowiekiem, którego się nie kocha i z którym się jest nieszczęśliwym. Sięgnij po książkę Rozwód - walka o dzieci i majątek z serii 'Historie prawdziwe'- czasem takie książki warto poczytać nawet jeśli nam trochę 'wstyd', ale dają niezłego kopniaka i motywują do tego żeby coś zrobić ze swoim zyciem.
  • sama1984 20.11.11, 16:04
    Może dla niektórych nie jest trudne - dla mnie tak. Rozwiodłam się w lipcu tego roku, mój mąż mnie nie szanował, wyzywał , były momenty, że się go bałam, zresztą to długa historia ... Ale wciąż go kocham, teraz jestem w nowym związku, ale nie czuję tego, co powinnam. Brak mi zapachu mojego męża, jego dotyku, jego głosu ... każdego dnia za nim tęsknię, ostatnio nawet rozmawialiśmy o tym czy jest szansa żeby się zejść. Niby tak, ale wiem, że jego charakter nigdy się nie zmieni. Wiem też, że bez niego nigdy już nie będę szczęśliwa ...:( Tak właśnie wygląda moje życie po ... :( Pozdrawiam.
  • a.g9910 10.12.11, 21:43
    Rozwiodłam się z mężem policjantem, to mówi za siebie, jego zawsze pewność, gnojenie mnie itd... też długa historia, miał już 1 żonę z którą nie miał dzeci, mamy wspólnego syna 10 lat. Rozwiodłam się bo pił, znikał, był ważnym w pionie co mu dodawało pewności.
    Rozwód był nieunikniony.
    Rozwód otrzymałam na 1 sprawie, mimo dziecka.
    Nie powiem bo zawsze dbał i dba o syna bo to jego oczko w głowie. nie byliśmy razem 10 miesięcy, Wyprowadził się. Jednak chyba sobie wszystko przemyślał z czasem, realia życia codziennego, kiedy o nic nie musiał się troszczyć, tzn obiady, zakupy, pranie, sprzątanie.. itd..
    Pobył sam dostał nauczkę od życia, zobaczył że nie umarliśmy bez niego, mam pracę tak że radziliśmy sobie sami.
    Nie wymigiwał się od alimentów....zawsze gdzieś tam z boku był mimo wszystko.
    Od rozwodu jakby go otrząsło...i zmienił swoje postępowanie, już koledzy nie byli ważni, miał czas nawet itd.
    Dałam mu szansę, bo jednak dobro dziecka jest też ważne, jesteśmy znowu razem od 5 miesięcy i... jest fajnie. Oby to jednak trwało jak najdłużej..
    Może nie myślał że złoże jednak wniosek o rozwód.....nie wiem co myslał, ważne że sam wymyślił co wymyślił, i zmienił swoje zachowanie./
  • 9xyz 06.04.12, 23:12
    hej :) to jest indywidualna sprawa, ja jestem 2 lata po rozwodzie i juz wiem, ze nigdy niuc sie nie zmieni, w Twoim zyciu juz zawsze bedzie Twoj byly, wlasnie dlatego ze juz zawsze bedzie Was laczylo dziecko :) Pozdrawiam i zycze szczescia i wytrwalosci :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka