Widać opis "etnograficzny" sprawił, że biedak się zagubił. Oglądanie
mainstreamowych filmów amerykańskich, gdzie jest klarownie wyłożone
kto jest dobry, kto zły, a całość wytłumaczona w 100% nie pobudza
intelektualnie i potem koleś nie umie docenić niezłego artykułu
opisującego refleksje autora. Nie do wszystkiego trzeba przylepiać
łatkę z wartością, to nie Tesco, ani kloaczna debata polityków, gdzie
ocena jest kluczowa, a często wręcz wyabstrahowana od faktów.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.