Dodaj do ulubionych

Tajlandia i seksturystyka

IP: *.wiecbork.sdi.tpnet.pl 29.02.04, 18:41
Witam wszystkich obieżyświatów, a w szczególności tych którzy znają Tajlandię
i jej uroki. Szczególnie te w butach na wysokich obcasach. Mam trzydzieści
lat i jestem kawalerem z odzysku, a że jak dotąd moja była zasłaniała mi całe
uroki tego świata więc postanowiłem je sobie odsłonić i wynagrodzić siedem
lat ciężkich i nader nieciekawych robót. Jadę za miesiąc do Tajlandii głównie
po to żeby poszaleć z Tajkami, ale i obejrzeć kraj. Cudowny pomysł na
odpoczynek prawda? Dlatego mam prośbę do tych którzy mają na ten temat jakieś
info: nie chodzi mi o zawalone brzuchatymi dojczami typowe miejsca spędu
wszystkich seksturystów. Bangkok i Pattaya odpadają. Mnie się raczej marzą
jakieś ustronne, gdzieś na prowincji "błękitne laguny" z chętnymi do zabaw
Tajkami. I proszę też o wszelkie rady jakie mogą mi się tam przydać. Na
forum, bądź na maila. Adres zamieszczam niżej. Z góry dziękuję za pomoc.

I jeszcze jedno: proszę tych którzy nie podzielają moich zainteresowań o nie
zawracanie mi głowy pogadankami umoralniającymi, tekstami o małpim rozumie i
o mózgu między nogami i innymi tego typu objawami obłudy i pruderii. Tylko
mnie znudzicie. Pragnę zwrócić uwagę, że prośbę swą sformułowałem w sposób
kulturalny i nie rażący "uczuć wyższych". I dlatego proszę też o nie
kierowanie mnie na inne fora, bo seksturystyka to też rodzaj turystyki i to
rzekłbym, że wręcz survivalowej. Ma w sobie coś ze speleologii,
nieprawdaż? :o)

Pozdrawiam serdecznie
hilgor@interia.pl

P.S. Straszna szkoda, że nie istnieje forum dla seksturystów.
Obserwuj wątek
    • doog Re: Tajlandia i seksturystyka 29.02.04, 19:37
      jak jestes kawalerem z odzysku to sobie chlopie podrywaj laski i ciesz sie
      zyciem. no ale jesli jedyna rzecza na jaka cie stac jest sex za pieniadze z
      malymi azjatkami ktore robia to ze wzgledu na biede to twoja sprawa. nawet ci
      powiedza ze jastes super i ze cie kochaja.dowartosciujesz sie. nie zapomnij o
      dobrych kondonach bo sie skonczy HIV-em. smutny z ciebie koles.
      • starypierdola Re: Tajlandia i seksturystyka 29.02.04, 21:52
        Polecam Chiang-Mai i Lampang na polnocnym-zachodzie. Nie ma zbyt wielu
        turystow, atmosfera wzajemnego zrozumienia, wygody i uslugi stosunkowo tanie.
        Zakladajac ze nie jestes pedofilem (!!??) zacznij od masazy w jakims wiekszym
        establishments i dogadaj sie z masazystka co i za ile mozesz dostac na deser.
        O HIV sie nie martw; wroga propaganda.
        Sabaidi Kap, SP
        • cold_steel Wypluj to ohydne słowo Stary 29.02.04, 22:35
          Jestem regularnym nieprzyzwoitym heteroseksualistą. A raczej kandydatem na
          nieprzyzwoitego. Za pedofilię bym kastrował, a potem wieszał. Żeby jak to mówił
          jeden gość w "Tai Panie" Clavella "żeby umierając nie był mężczyzną".

          To mówisz że Chiang Mai i Lampang? I że w Chiang nie ma za dużo turystów? To
          super bo jest na mojej trasie, a tego Lampang nie znam, ale poszperam w moim
          banku danych co to za miejsce. Ja ci powiem, że nawet wolę rejony na uboczu z
          daleka od backpackersów. Szczególnie jankeskich i australijskich jakich tam
          podobno jest zatrzęsienie. Mówię podobno, bo tak daleko na wschód jeszcze się
          nie zapuszczałem. Serdeczne dzięki za informacje. Liczę że znajdzie się jescze
          jakaś dobra dusza i podrzuci mi jakieś inne pomysły na ciekawy seksurlop w tym
          rejonie. Słyszałem że ponoć Kambodżanki są jeszcze ciekawsze od Tajek. Wiecie
          coś może o tym?
      • cold_steel doog do mnie napisał a ja mu odpowiadam: 29.02.04, 22:20
        doog napisał:

        > jak jestes kawalerem z odzysku to sobie chlopie podrywaj laski i ciesz sie
        > zyciem
        Ja właśnie cieszę się życiem w sposób który mnie cieszy. Nie przyszło ci do
        głowy, że mogę chcieć od czasu do czasu coś czego ty nie zechciałbyś nigdy? De
        gustibus hominis ....

        > no ale jesli jedyna rzecza na jaka cie stac jest sex za pieniadze
        A skąd ty wiesz na co mnie stać? Przecież w ogóle mnie nie znasz. A może to
        ciebie po prostu nie stać na daleką zagraniczną podróż i rak zazdrości cię
        gryzie?

        > smutny z ciebie koles.
        Mam o sobie dokładnie przeciwne zdanie. Lubię używać życia i dobrze się bawić.

        Wobec powyższego proszę jeszcze raz - nie umoralniajcie mnie. Podobają mi się
        Azjatki jak wielu innym mężczyznom i chcę to przeżyć. Przyznam się dodatkowo,
        że nigdy dotąd nie korzystałem z płatnego seksu i byłem wiernym mężem. Teraz
        postanowiłem doświadczyć czegoś nowego. Dlatego zwróciłem się do was z grzeczną
        przecież prośbą.

        Pozdrawiam wszystkich. Dooga też. :0)

        • migueluski :) :) :) 01.03.04, 06:43
          witaj mistrzu
          cold steel swietny nick do tego tematu.
          nie zawracaj sobie glowy balwanami.
          ale zes mi trafil w temat.
          pierwsza rzecz to wejdz na strony www.stickmanbangkok.com
          ja tez bede wkrotce w regionie i nie zamierzam, lazic od swiatyni do swiatyni.
          chociaz problem platnego sexu jest troche sliski ale jak ladna dziewczyna lazi
          z brzuchatym, smierdzacym facetem bo on ma mercedesa to jest to dla mnie
          gorsze od szybkiego numerku za kilka rupii, bathow czy czegos tam,
          z tego co wiem to tajki strasznie klamia, trzeba wiec zmyslac jeszcze
          bardziej. jak ona ci mowi ze cie kocha, to ty kochaj ja jeszce bardziej,
          najlepiej od razu zacznij jej mowic, ze jestes zmeczony samotnoscia,
          eurpejskimi kobietami itd, i myslisz o ustatkowaniu sie.
          wtedy szybko bedziesz ja mial za darmo. jak sie znudzi albo okaze sie
          przerazliwie glupia lub uciazliwa to przegon ja kijami bez sentymentow. wiem ze
          to moze nie zbyt ladnie, ale nie miej zludzen. ona cie klamie od samego
          poczatku, wiec odplac pieknym za nadobne.
          tanie, ladne ( ciemniejsza skora ) sa w prowincji Isaan, w ogole jest tam
          chyba najtaniej.
          co do kambodzy to slyszalem ze jest super i nie tak zindustrializowany sex jak
          w tajlandii. poczytaj sobie o Angeles na filipinach. dobre tez jest Medan na
          sumatrze
          ja teraz walcze z chinkami na hainanie i jest to ciezki orzech do zgryzienia,
          co prawda nie tak ciezki jak polnocne chiny ale zawsze, nie mam na to
          cierpliwosci, lazenie za reke, pokazywanie ksiezyca, zapalanie swieczek , :)
          co do aids to mysl glowa i bedzie dobrze.
          w ogole azje to dopiero pod tym wzgledem odkrywam, ale jak chcesz info o
          ameryce lacinskiej to nie znajdziesz lepszej encyklopedii niz ja.
          wiecej w tym temacie bede wiedzial od kwietnia, kiedy to rozpocznie sie moj
          Indochina experience, zdecydowanie tylko nie jedz po te sprawy do chin.
          w azji za duzo sie mowi o pieniadzach za to latynoski hmmm :)
          badz mily, grzeczny i juz ja masz.
          no to powodzenia i daj znac.
          :)
          • syfilis Bez zbednego pieprzenia w bambus. 01.03.04, 09:48

            Oczywiscie, ze fora sa. Ty ich jeszcze nie znasz.
            Ale w tym tobie pomoge.
            Jezeli znasz angielski to uniwersalne forum z opiniami i podzialem
            na poszczegolne regiony swiata znajdziesz na www.worldsexguide.com.
            Jezeli lepiej czujesz sie z niemieckim to www.erohits.de
            Jezeli nie znasz liczebnikow i miedzynarodowej terminologii
            w tym przemysle to zabierz rozmowki :))).
            • cold_steel W worldsexguide szukałem informacji 01.03.04, 21:55
              I faktem jest Syfilis, że można się tam dowiedzieć wiele, ale na temat atrakcji
              w raczej modnych miejscach. A mnie interesuje przede wszystkim ta mniej znana
              Tajlandia. No i oczywiście te mniej znane Tajki. Podobno nawet sam premier tego
              kraju dał przykład innym ojcom posyłając swoją córkę do pracy w MacDonaldzie
              żeby jej głupie myśli nie przychodziły do głowy i nie chodziła dorabiać sobie w
              sposób jaki opisuje Przejrzysty, a jaki praktykuje tam mnóstwo kobiet. Mam
              wrażenie, że seks jest tam częściej uprawiany zawodowo i z większym
              zamiłowaniem niż tajski boks. :0)
              • negishi Re: W worldsexguide szukałem informacji 20.03.04, 19:59
                cold_steel napisał:

                . Mam
                > wrażenie, że seks jest tam częściej uprawiany zawodowo i z większym
                > zamiłowaniem niż tajski boks. :0)

                Tak to tylko twoje wrazenie.. Je sytuacja do tego zmusza a europejskimi sex
                turystami gardza jak tylko drugim czlowiekiem gardzic mozna. Polki przeciez tez
                sie puszczaja za pieniadze, ale to w Tajlandii jest taka bieda, ze tam czasem
                matki i corki sie prostytuuja. Wg najnowszych konwencji unijnych, kto zostanie
                w krajach azjatyckich przylapany na przestepstwie, bedzie odpowiadal pod
                europejskim sadzie. Europejczycy duzo, duzo niewyobrazalnej szkody poczynili
                tamtym ludziom, ich kulturze i spoleczenstwu, dlatego ich nienawidzimy.
          • doog Re: :/ 01.03.04, 11:30
            spoko koles - ja rozumiem, zjezdzilem kawalek swiata i wielu rzeczy prubowalem
            ale nie ma to jak normalnie dupe wyrwac. da sie. i satysfakcja wieksza. i sex
            lepszy. i normalnie pogadac mozna. ale jak kto lubi. po prostu sexturystyka w
            tajlandii zle mi sie kojarzy. starzy dojcze z brzuchami do kostek spacerujacy
            za raczke z 12 letnimi dziewczynkami lub chlopcami. przesada. trzeba sie
            szanowac.
            a ty miguelski napisz no cos wiecej o tych latynoskach, bo sie wybieram w tamte
            rejony w najblizszym czasie!!!
            pozdrawiam
    • Gość: przejrzysty Re: Tajlandia i seksturystyka IP: 5.3.1R* / 203.208.130.* 01.03.04, 14:55
      W Tajlandii o płatny seks jest łatwo. Praktycznie w każdym miejscu, w którym są
      turyści, są też panienki które dupcią zarabiają na życie (bo, niestety, często
      nie mają innego wyboru). Natomiast jeżeli liczysz na przygody z "normalnymi"
      Tajkami, to zbyt wiele się nie spodziewaj. Wbrew panującej opinii Tajki są
      bardzo konserwatywne. Turyści przylatują do BKK, ida na Patpong, później lecą
      na Phuket albo jadą do Pattayi i na każdym kroku widzą prostytutki. Wylatując z
      tego kraju mają wyrobioną prostą opinię - Tajki są łatwe. Ale to tylko opinia
      turystów. Spróbuj np. pójść na zwykłą dyskotekę i "wyrwać" jakąś laseczkę. Jest
      to prawie niewykonalne. Najpierw musisz umówić się na kolację, kino, potrzymać
      za rączkę itd. Na pierwsze spotkanie prawie na pewno dziewczyna przyjdzie z
      koleżanką (to taka przyzwoitka). Jeżeli nie chcesz iść na płatną łatwiznę, jak
      dojcze, spróbuj trochę inaczej. W każdym mieście są dyskoteki, na które chodzą
      np. studentki, które w weekendy "dorabiają". Niby nie jest to prostytucja,
      ale... Od razu wyczujesz, która dziewczyna przyszła, żeby po prostu się
      pobawić, a która żeby po cichu dorobić. Potańcz z taką, postaw parę drinków, a
      później zaproś do siebie. Rano zaproponuj jej parę groszy "na taxi", albo
      jeszcze lepiej zabierz do jakiegoś sklepu na zakupy. Niech se wybierze jakiś
      ciuszek. Dziewczyna będzie zadowolona, a i ty będziesz miał większą
      satysfakcję. Możesz od takiej dziewczyny wziąć telefon. Później na pewno
      chętnie się umówi.
    • cold_steel Cieszę się z odzewu 01.03.04, 21:47
      A wasze informacje na pewno mi pomogą cudownie nurzać się w rozpuście. :0)

      Miguelski, Starypierdoło i Przejrzysty: macie sporą wiedzę na temat tego
      regionu. Często was czytuję na tym forum. Dzięki za info. Po cichu liczyłem, że
      i Trilo, który spędził tam chyba więcej niż pół życia coś niecoś dorzuci, ale
      widać nie pochwala moich zamiarów. Nie mam żalu.
      Wiem, że może być to różnie odbierane, ale na pewno z tego nie zrezygnuję. Za
      bardzo mnie to pociąga. Poszperam jeszcze trochę w witrynach których adresy od
      was dostałem i jadę zaszaleć. Chętnie podzieliłbym się z wami wrażeniami, ale
      to już raczej nie na tym forum. Wyklęliby mnie. Dzięki serdeczne wszystkim za
      rady. A do ciebie Miguelski chciałbym kliknąć na priva - czytałem, że
      pracowałeś w Meksyku i masz sporą wiedzę na temat tamtych stron: pozwolisz że
      trochę cię popytam?

      Pozdrawiam wszystkich
      cold_steel :0)
      • trilo Re: Cieszę się z odzewu 01.03.04, 22:55
        No coz skoro zostalem wywolany do tablicy :-))) Cold_steel twoje zycie, twoja
        sprawa i nie bede ocenial twoich zamiarow. „ Człowiekiem jestem i nic co
        ludzkie nie jest mi obce”, jak mawial podobno Terencjusz. Nie napisalem, bo i
        doswiadczenie praktyczne mam w tej (tajskiej) materii zerowe. Teorii tez nie
        wiele, ale sluze. Nie mozna patrzec obiektywnie na kobiety w Tajlandii, nie
        znajac choc odrobine zwyczajow i kultury tego regionu. Roli kobiety i jej
        zakodowanego w genach przeswiadczenia o koniecznosci "sluzenia" mezczyznie. Mam
        kilku znajomych, ktorych zony sa Tajkami. Potwierdzaja, ze absolutnie ich (zon)
        zachowania po slubie sie nie zmienily, czyli to co bylo przed slubem nie bylo
        gra. Tajka musi sie opiekowac swoim mezczyzna, wyprzedzac jego mysli i
        zachcianki, czyli "sluzyc". Lepsza pozycje maja tylko dzieci, ale to juz takie
        ogolnoazjatyckie. Kobiety, ktore pracuja w barach, agencjach itd., wcale nie sa
        potepiane przez innych. Cale wioski sa utrzymywane z ich dochodow i nikt w
        wiosce sie z tym nie kryje. Tam po prostu takie dziewczyny nie sa traktowane
        jak kurwy (sorry), ale jak troskliwe corki, ktore dbaja o swoich rodzicow, czy
        rodzenstwo. To, ze panowie chodza do takich przybytkow jest czyms zupelnie
        oczywistym. Zacznij od Patpongu w Bangkoku i calej masy barow. Tam wprawdzie
        dziewczyny nie tancza nago, ale zobaczysz czego (uroda) mozesz oczekiwac. Moj
        kumpel (bialy) czasami gra na Patpongu w jednej z knajp i troche mi opowiadal,
        jak to wyglada. Czesc z tych dziewczyn pewnie juz by nie musiala pracowac w
        barach, ale niestety, albo dla Ciebie "stety" spodobalo im sie to co robia.
        Oprocz barow hardcorowych (nie ogladaj, bo odbierze ci ochote na seks na
        nastepny miesiac)dziewczyny nie sa wcale zmuszane, bite itd. W ubieglym roku
        stawka, jaka trzeba bylo zaplacic w barze za "wykupienie" dziewczyny to bylo
        400 bht (niecale 40 zlotych). Pozniej tak, jak pisal "Przejrzysty" kupujesz
        dziewczynie prezent, albo dajesz jakas kase. Albo..., no wlasnie. Zabierasz
        dziewczyne w podroz po Tajlandii. Rowniez slyszalem o studentkach, ktore lubia
        dorobic, ale w Polsce chyba tez tak jest. Jest taki hotel nazywa sie chyba NANA
        i tam sa dyskoteki, na ktore przychodza panie, ktore "zostaly" samotne tego
        wieczora. Nigdy nie bylem, ale znajomy Szwajcar bardzo polecal. Dyskoteka to
        dobry pomysl, ale pamietaj nic na sile, musisz dzialac taktownie, inaczej
        mozesz zarobic w miche. Wtedy bialy , niebialy, jezeli uraziles kobiete mozesz
        miec problem. Uwazaj na "przerobionych" panow, bywaja niezwykle atrakcyjne/i.
        Na Koh Samui byl/a taka/i kelner, ze moja zona nie mogla wyjsc z podziwu.
        Rozpoznac mozna bylo tylko po glosie i jablku Adama. Idealna figura, kocie
        ruchy, absolutny top, po prostu kobieta z klasa. Na koniec to co
        pisal "Przejrzysty" o nagminnym oszukiwaniu. To prawda, ale one mowia to co
        faceci chca uslyszec. Gdybys kilka razy w miesiacu slyszal, ze ktos Cie kocha i
        za kazdym razem bylaby to inna osoba tez bys tak mowil. Kumpel zna dziewczyny ,
        ktorym biali przysylali kase jeszcze dlugo po swoim wyjezdzie z Tajlandii.
        Pisali, ze kochaja i tesknia, a dziewczyna pisala, ze tez kocha i jest wierna.
        Co wiedzialem to napisalem, ale w tej materii to Miguelski jest No 1 na forach
        gazety:-)i wie co pisze, bo widzial i przezyl. Trzymaj sie cieplo i uwazaj tak
        ogolnie. Pozdrawiam
    • starypierdola Re: Tajlandia i seksturystyka 01.03.04, 23:37
      Sluchaj, czlowieku! A moze zamiast do Thailandu pojedz do Hamburga. W Sankt
      Pauli bedziesz mial taki sam, albo i wiekszy wybor rozrywek. Dziewczyny
      bardziej przy kosci tak ze jest na czym oko oprzec (i nie tylko oko!).
      Pieniadze zaoszczedzone na biletach lotniczych zrekompensuja Ci roznice cen (z
      nadmiarem!). Druga alternatywa to Amsterdam; tam tez duzo orientals!!!
      SP
      • Gość: miguelsuki Tak ogolnie IP: 220.174.236.* 02.03.04, 07:10
        witam panowie
        widze ze wiecie o czym piszecie szczegolnie trillo i przejrzysty 100 % racji.
        starypierdolo sorry ale takie przyziemne miejsca jak hamburg i amsterdam
        zostawmy w spokoju.

        koniecznie wejdzicie na ta strone www.stickmanbangkok.com ( powtarzam sie).
        \co do ameryki lacinskiej, to moze zaplacilem 3-4 razy ale to tak bardziej z
        lenistwa i dlatego ze byly rzeczywiscie jak z innej planety a cala reszta, po
        prostu badz mily, mow to co one lubia uslyszec i juz./

        cool_steel jak dlugo chcesz posiedziec w tajlandii i kiedy wlasciwie jedziesz?
        jak masz jakies pytania na priva to pisz mostojski@yahoo.com

        co do tego ze na forum publicznym ktos sie bedzie czepial i bluzgal to sie nie
        martw , ignoruj, na glupote nie ma lekarstwa a w polsce mamy pernamentna
        epidemie.
        live is short, teraz to sie dopiero sporo ropuch oburzy, ale powiem ze jak ktos
        mial sex tylko z kobietami bialej rasy to w ogole nie ma pojecia co to jest
        prawdziwy sex.
        a te wszystkie amerykanskie, europejskie wyksztalcone (lepiej lub gorzej)
        wyzwolone maszkarony niech je szlag trafi.
        pamietam dyskoteki z Kolumbii, czesto chodziem z grupa backpackers z hoteliku.
        Kolumbijki wygladaja i tancza jak ..tu zabraklo mi slow, (cudownie , genialnie
        nie oddaje postaci rzeczy), a co w tym czasie robi white woman?
        pali peta za petem, nerwowo wlewa w siebie kolejna porcje alkoholu i ciagle
        powtarza, jaka to ona jest lepsza , bo swoja prace , pieniadze i cos tam
        jeszcze.
        szkoda tylko, ze tej kasy zapomniala wydac na kosmetyczke azeby wydepilowala
        jej nogi, ogolila pachy , wyrwala wasy i wydlubala wagry.
        nawet kilku moich znajomych mowi mi ze ja to szukam niewolnicy. czysty
        debilizm.(oni jak to czytaja to mnie znaja i sie nie obraza)
        ja to podchodze do tego tak. nie musi byc bogata, ani wyksztalcona ani nic z
        tych rzeczy.
        jak jest to dobrze, jak nie to nie szkodzi. wazne ze jest nam obojgu dobrze,
        jak ona ma swoja prace to ja to rozumiem i moge rano walnac sie do sklepu po
        sniadanie.
        ale jak ona nic nie robi, to sorry wymagam sniadania, i drobiazgow np. jak mnie
        rano czesze, a jak wracam z pracy czy malego pijanstwa, to prosze bez awantur,
        maly masazyk, cos na zab, usmiech. chyba to nie za wiele.
        jezeli ona uwaza ze to za duzo, to zawsze moze wrocic do siebie, jezeli uwaza
        ze tam bylo jej lepiej, to jej wybor.
        w wenezueli przez 6 miesiecy mieszkalem z wyzwolona latynoska bussinesswoman,
        strzezcie sie , koszmar, awaria instalacji, ale jak ona wygladala, kolumbijskie
        cialo, kubanskie wlosy i hinduska twarz ( jej matka byla hinduska).
        ale juz drugi raz nie wdepne w takie bagno.
        po wenezuelii bylem 5 miesiecy w fort lauderdale na florydzie. tam to jest
        dopiero kupa kasy i co robia panie. maja swoja kariere ale tak na dokladke to
        lepiej miec pana co ma bentleya czy ferrari niz jakiegos pospolitego dodga. i
        co to ni ejest koorwienie sie ?
        no dobrze, troche sie wzburzylem.
        :) pzdr
        m

        • syfilis Re: Tak ogolnie 02.03.04, 10:02

          Witaj Miguel,
          przykro mi, ze nie powiodlo sie Tobie w Ft.Lauderdale :))).
          Fakt, ze trzeba miec troche wiecej pieniedzy niz na autobus.
          Pozdroofka,
          syfi(lis).
        • doog Re: Tak ogolnie 02.03.04, 13:28
          jest z nimi tylko jeden problem, po 30, max 35 wygladaja jak stare baby z
          wielkimi dupami i owlosionymi nogami. do pracy sie nie kwapia, nie kwapia sie
          do niczego - siedza w domu i wpierniczaja buritos.
          na dluzsza mete europejki jednak sa lepsze. no ale na jeden raz to rzeczywiscie
          masz racje.
      • Gość: migueluski Re: Też wybieram się w te rejony, tyle że ... IP: 220.174.236.* 03.03.04, 16:01
        tak sobie mysle, ze niektorym paniom moze sie niespodobac to co napisalem
        wczesniej,
        jak ktoras czuej sie troche urazona to sorry
        nie jest tak ze od razu z gory skreslam wszystkie biale.
        zanm nawet sporo calkiem calkiem, chodzi mmi tylko ze biale kobiety za duzo
        oczekuja, w zamian strasznie malo dajac.
        co do burritos girls, to raczej mxeyk i te rejony, w mexyku jest przerazliwe
        duzo grubych bab,. chyba tylko rejon veracruz jest w porzadku.
        a co do szybkiego starzenia sie , to patrzac na zony swoich co niektorych
        kolegow nie zgadzam sie .
        na kubie, wenezuelii, brazylii widzialem cale mnostwo 40 nawet 50-tek z
        swietnie zachowana figura.
        a azjatki nawet te starsze maja cudownie delikatna skore.
        pzdr
        m

              • Gość: migueluski Re: Też wybieram się w te rejony, tyle że ... IP: 220.174.236.* 05.03.04, 10:10
                na poczatek witam serdecznie Ewe jako pierwsza kobiete w tym temacie.
                co do malolat, to trafily mi sie takie przypadki.
                1. mexyk, autobus ostatniej kategorii, gdzies na obrzezach jakiejs dziury,
                postoj w nocy na kolacje, chodze sobie w okol placu dworca, sporo tanich
                knajpek, zagladam do jednej , drugiej, kilka panienek zaprasza na zaplacze,
                wchodze tak z ciekawosci a tam dziewczynki cos okolo 7-12 lat i starsze.
                2. kolumbia, stoje sobie z kolegami przed sklepem , okolo 1 w nocy , pijemy
                piwo, podchodzi do nas pani (mama) z corka, dziecko cos okolo 7 -8 lat ubranie
                jak u pro , makijaz, tylko po oczach widac strach, mama proponuje corke na male
                co nieco. cena okolo 10 usd. ja to jestem spokojny,ale w tym przypadku to stara
                k.. miala szczescie, ze nie dostala wpierdal.
                3. ameryka srodkowa, wszedzie pelno szczegolnie przy trasie panamericana, mysle
                ze robia to z biedy ale i z nudow.
                5. wybrzeze ekwadoru, kolumbii, duzo 11 latek , itp. z wlasnymi dziecmi
                6. amazonia, bez problemu i nie raz to samemu trzeba sie od nich odpedzac.
                7. kuba i brazylia, mnostwo i tu jest maly problem. szczegolnie brazylijki, nie
                widac azeby ktos je do tego zmuszal, czy azeby byly jakos strasznie biedne.
                pamietajmy ze one tam szybciej dojrzewaja. ja poznalem takie 13, 14 , 15 latki
                (PISZE POZNALEM, A NIE ZE Z NIMI SPALEM, OK ) ze przezylem maly szok. sliczne
                jak barbie i jak tu im powiedziec nie? one tego nie zrozumieja, jak chcesz to
                pokaza ci legitymacje szkolana z wyraznie przerobiona data urodzenia. i raczej
                o pieniadzach nie wspominaja (czasami). no i co ? . to do or not to do?

                ale jak ktos schodzi ponizej pewnego juz poziomu wieku, to krzeslo. w ameryce
                lacinskiej strasznie duzo jest pedofilii i kazirodztwa szczegolnie na wsiach i
                malych miasteczkach, szczegolnie mexyk jest pelen gowna.
                ewa , mysle ze w afryce jest podobnie?
                a co do policji to uwaga, czesto dziewcze mowi ze ma 17-18 lat, idziecie sobie
                ulica, podjezdza policja no i jestes gleboko w dupie. okazuje sie ze ona ma 14-
                15 i masz do wyboru komisariat albo lapowke. w takim przypadku to nie wykrecisz
                sie 10 dolarami.a wyladowc za pedofilie w latynoskim wiezieniu to lepiej samemu
                odgryzc sobie jezyk.
                ostatnio bardzo czesto w manaus policja przeprowadza akcje na dyskoteki,
                nigtcluby i wylapuja malolaty, a raczej sciagaja kase od tych, ktorzy znalezli
                sie za blisko nich,
                pzdr
                and have fun. :)
            • Gość: katarzyna Drodzy Seksturysci! IP: *.fbx.proxad.net 05.03.04, 10:45
              widze, ze temat seksu jak zwykle odniosl duzy sukces. Mam wrazenie, ze zostal
              on poruszony jedynie po to by kilku (podstarzalych?) facetow moglo sie
              pochwalic tym, ze w kilku krajach trzeciego swiata klepiace biede kobiety i
              dzieci zaproponowaly im seksualne uslugi! Malo Wam potrzeba, zeby poczuc sie
              atrakcyjniejszymi...
              Acha, poza tym bardzo raza mnie rasistowskie stwierdzenia typu "kolorowe" sa
              niezle.. Tyle podrozowaliscie i nie nauczyliscie sie jeszcze respektu dla
              innych ludzi...
              • Gość: migueluski Re: Drodzy Seksturysci! IP: 220.174.236.* 05.03.04, 11:02
                bialy to tez kolor
                ale masz troche racji, to nie ladnie.proponuje operowanie odcieniami.
                czyli ja skandynowskej bieli nie lubie. :)
                a co do mojego wieku kochanie to czuje sie urazony.
                i skonczmy juz ze tam tak biednie. bo trzeci swiat to jest tam gdzie pensje sa
                cos okolo 200 us, czyli daleko nie trzeba szukac.
                pzdr
                • syfilis Meski seks. 05.03.04, 13:49
                  Witaj Kasiu,
                  Twoje obserwacje co do popularnosci tematu seksu sluszne.
                  Masz rowniez racje z ewentualna klasyfikacja kolorowa.
                  Natomiast zrozumienie natury meskiej jest jeszcze przed Toba.
                  Nasze eskapady seksualne nie maja nic wspolnego z naszym wiekiem
                  lub naszym poczuciem "atrakcyjnosci". Wydaje mi sie, ze mylisz plcie.
                  Maja natomiast z nasza koniecznoscia seksu dla seksu.
                  Jest to nam potrzebne i konieczne. Troche jak golenie.
                  W przypadku gdybys chciala nam przypomniec o wyzszej nadbudowie
                  uczuciowj/emocjonalnej w naszych relacjach seksualnych to bywa.
                  Ale to nie jest tematem tego watku. Warto powstrzymac silna pokuse
                  umoralniania i zastosowac sie do prosby autora tego watku. Dac sobie siana.
                  Pozdrowienia Kasiu,
                  syfilis.
                • Gość: Matt bilet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.04, 18:48
                  Hi MIgueluski,
                  Piszesz bardzo ciekawie o swoich podrozach ,przezyciach.Dlatego chcialbym sie
                  ciebie poradzic cos na temat taniego biletu do Tajlandi.Podobno ludzie lataja
                  za 500$ rd trip czy istnieja takie ceny?Przyjechalem sobie do polski z NY na
                  wakacji a ze wakacjie beda troche dluzsze to postanowilem gdzies sobie wyjechac
                  i padlo na Tailandie.Glowny cell wyjazdu to ftografia uliczna ,zajmuje sie tym
                  zawodowo dlatego jesli znasz jakie linki czy jakie kolwiek informacjie o
                  fajnych nie turystycznych i komercyjnych miejscach prosze odpisz.
                  dzieki z gory.macieknyc@msn.com
                  Matt.
              • Gość: ewa Re: Drodzy Seksturysci! IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 05.03.04, 17:22
                Droga katarzyno , przesadzasz. Pozwolisz ze zacytuje:
                Acha, poza tym bardzo raza mnie rasistowskie stwierdzenia typu "kolorowe" sa
                niezle.. Tyle podrozowaliscie i nie nauczyliscie sie jeszcze respektu dla
                innych ludzi...
                Kolorowe sa tak samo niezle jak np. Polki. Osobiscie bardziej podobaja sie mnie
                kolorowe; Czy jestem rasistka z tegoz powodu?
                Ponadto dodam ze kolorowe dziewczyny naprawde baardzo podrywaja bialokolorowych
                i sa dumne z kontaktow seksualnych z nimi. Podczas mojej pracy w Afryce
                musialam wysluchiwac szczegolowych opowiadan jak tam bylo z tym bialokolorowym
                i chociaz nie mialam wowczas 14 lat,czesto bylam zazenowana szczeroscia
                dziewczyn. Badzmy zatem bardziej tolerancyjni , bo ten swiat ma rozne kolory i
                nalezy do roznych ludzi, ktorzy do niego(tego swiata) maja takie same prawa.
                • Gość: katarzyna Kochani Moi IP: *.fbx.proxad.net 05.03.04, 20:42
                  Czy przesadzam? Byc moze. Dla mnie jednak wyrazenie " kolorowy " jest
                  rasistowskie i pejoratywne. Mieszkam od lat w Paryzu, gdzie bardzo uwaza sie na
                  wyrazenia tego typu...
                  Co do awansow czynionych naszym drogim mezczyznom przez piekne egzotyczne
                  dziewczeta to nie neguje, ze takowez moga miec miejsce. Sama rowniez
                  podrozowalam i wiem, ze w wielu krajach trzeciego swiata Europejczycy maja
                  ogromne powodzenie. Z tym, ze w krajach, w ktorych 90% spolecenstwa zyje na
                  skraju najgorszej nedzy wszyscy Europejczycy sa uwazani za krezusow i staja sie
                  tym samym niezwykle atrakcyjni jako klienci. A jesli jako towar ma sie jedynie
                  swoje cialo...Po prostu nalezy wziac na to poprawke!
                  Osobiscie jestem jak najbardziej za miedzynarodowymi "wymianami uczuciowymi i
                  seksualnymi" wsrod ludzi roznych nacji. Jesli dwoch ludzi sie sobie podoba, to
                  niech robia na co maja ochote. Dla mnie jednak igraszki seksualne z kobieta
                  (lub mezczyzna), ktorej(emu) sie za to placi to handel zywym towarem. "W
                  katalogu tego sezonu mamy mlode Tajki, Latynoski, Senegalki. Niedrogo!"
                  Chlopcy, jesli jestescie inteligentni, przystojni, sympatyczni, z poczuciem
                  humoru to podrywajcie sobie na zasadach bardziej egalitarnych!

                  Pozdrawiam wszystkich i mysle, ze troche moralizatorstwa od czasu do czasu
                  nikomu nie zaszkodzi.

                  • starypierdola Re: Kochani Moi 05.03.04, 22:10
                    >>>Chlopcy, jesli jestescie inteligentni, przystojni, sympatyczni, z poczuciem
                    humoru to podrywajcie sobie na zasadach bardziej egalitarnych!<<

                    A jaka rade masz dla tych co sa przyglupawi, nieprzystojni, niesympatyczni i
                    bez poczucia humoru, ale sa ludzmi i tez potrzebuja??
                    SP
                  • Gość: ewa Re: Kochani Moi IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 05.03.04, 22:56
                    Wyrazenie "kolorowy"jest rasistowskie i pejoratywne?????
                    Moja droga ja wprawdzie nie mieszkam w samym Paryzu, tylko 40 kilometrow od(na
                    cale szczescie)i z cala pewnoscie wiem , ze we Francji , gdzie propos
                    rasistowskie jest zabronione o czarnych nie mowi sie "czarny" , lecz "czlowiek
                    koloru"(l'homme de couleur) , tak samo jak o kalekich nie mowi sie "kaleka",
                    lecz "czlowiek w sytuacji kalectwa".Jesli jestesmy przy niuansach jezykowych to
                    turystyka seksualna jest obrzydliwa bez watpienia jesli chodzi o korzystanie z
                    uslug dzieci. Natomiast dorosle Tajki, Latynoski lub Senegalki, puszczajace sie
                    za porezent lub pieniadze robia to samo co studentki polskie. No i co z tego?
              • Gość: Kolos Re: Drodzy Seksturysci! IP: *.159.136.49.adsl.snet.net 16.07.04, 18:30
                a niezupelnie, dlaczego nie traktujesz tego w kontekscie zartobliwym? Sam
                mieszkam z Tajka, naprawde nie przeszkadza jej,ze nazywam ja Mala albo Zolta.
                Ale wszystko w granicach zrozumienia. Widze,ze poruszylo cie to,ze jak to
                chlopcy nazwali - kolorowa biedna dziewczyna moze byc lepsza w tym od Ciebie?
                ktos tu powiedzial,ze jesli nie sprobojesz z Azjatka to nie wiesz, czym jest
                prawdziwy seks i ma naprawde duzo racji!
                • Gość: migueluski Re: Drodzy Seksturysci! IP: 5.5R2D* / 203.147.0.* 17.07.04, 09:16
                  larysko to ze toj maz czesto wyjezdza do brazylii, no coz , nie rob tylko
                  zadnych awantur , przyjmij wariant azjatycki , przed nastpnym wyjazdem zapakuj
                  mu do bagazu duzo paczek dobrych prezerwatyw i wszystko bedzie dobrze.

                  kolosie racji to masz duzo, ale ja jednak przekladam wariant morena latina niz
                  azja, chociaz pewnie zdarzja sie wyjatki.
                  sam do tajlandii jechalem z bagazem wiedzy teoretycznej, ciagle sobie
                  powtarzalem ze trzeba byc ostroznym a teraz wpadlem jak sliwka w kompot.
                  gapie sie na telefon kiedy zadzwoni jak 18 latek,w nocy spac nie moge, nawet
                  piwa pije tyle co nic, bo a nuz sie pojawi a Tajki nie lubia zapachu alkoholu.
                  wszystke pozostale kochania przegonilem w sina dal.
                  pzdr
                  m
            • syfilis Barcelona i malolaty. 17.03.04, 04:02
              Ewo,
              spoko. Teraz Interpol i generalnie policja maja inne sprawy na glowie
              aby sie zajmowac sprawami malej szkodliwosci spolecznej jak odplatne
              lub prezentowe bzykniecie malolaty lub dwoch.
              Barcelona, kochana Barcelona niech bedzie tego przykladem.
              No i Ameryka Poludniowa i Srodkowa. Meksyk jest polnocny.
              W Stanach natomiast trzeba uwazac i to bardzo.
              Wszyscy pamietamy z historii casus Roman Polanski.
      • starypierdola Ten watek ... 05.03.04, 17:48
        ... rozwija sie bardzo ciekawie!! Temat trudny (dla niektorych) a jak dotad nie
        ma zadnych wyzwisk czy pomowien.
        Czyli jednal mozna sie dogadac, i nawet jak ktos sie nie zgadza z tym co inni
        robia/mowia nie musi zaraz ich ponizac i im ublizac.

        Proponuje ogloszenie tego watku "watkiem roku"!!!
        W miedzyczasie lece do Syjamu zakladac business. Po przeczytaniu tego watku
        winno sie tam zjechac wielu Polakow!!! Czy jakies Panie chaca przystapic do
        spolki?

        .... ale czego mozna oczekiwach od staregopierdoly!
          • syfilis Leasing ciala a nie handel zywym towarem. 05.03.04, 21:41
            Kasiu,
            nie masz racji i w dalszym ciagu nie zblizasz sie do zrozumienia
            psychiki mezczyzny. Piszesz: "moim zdaniem" a wiec kobiecym i to
            kladzie Twoje argumenty.
            Bywa ze jestesmy mili, przystojni i czarujacy ale na dluzsza mete.
            Podrozujac, doraznie jest nam potrzebny kawalek krecacej nas kobiecej
            pupy i nie ma to do czynienia z niczym innym niz wymiana seksualnych
            uslug za powszechnie obiegowe srodki platnicze. "Pozyczamy" na jednostke
            czasu (wczesniej okreslona) kobiece wdzieki i po uzyciu ich zwracamy
            je wlascicielce. Prosze, nie dorabiaj do tego ideologii. To tylko seks.
            Handel martwym towarem bylby nekrofilia.

            SP - Twoja nominacja watku odrobinke przedwczesna. Dopiero marzec.
            Daj jeszcze szanse forumowiczom i nie zniechecaj ich przedwczesnie
            rozdanymi laurami.

            Pozdrowka (z daleka),
            syfilis.
          • starypierdola Siostro Syjamska ... 05.03.04, 22:56
            ...dziekuje za zaufanie! Zbieraj sie, jedziemy!
            Zalozymy maly budrelik kolo mostu na rzece Kwai gdzie bedziemy swiadzczyc
            uslugi dla podstarzalych i bogatych turystow anglosaskich. Ty bedziesz dbac o i
            zarzadac panienkami, a ja bede dbac o Ciebie i zajmowac sie businesem ...
            SP
                • syfilis Pomysl dobry ale... 06.03.04, 00:09

                  Na moment wtrace sie nie chcac byc udzialowcem. Bede uslugobiorca.
                  Nieuzasadnienie zawezacie rynek dyskryminujac innych klientow
                  z wyjatkiem "podstarzalych Anglosasow".
                  Czyzbys nie wiedzial SP, ze mlodzi niecierpliwi rowniez odwiedzaja
                  bordella?
                  Bedziesz narazony na sadowy proces dyskryminacyjny. To kosztowne.
                  Rozwazcie tez promocyjne otwarcie tzw. ukrainskie.
                  Dwie dziewczyny za cene jednej. Ta marketingowa promocja stanowi
                  powazne zagrozenie dla bordelli w Europie zachodniej.
                  Wiem, ze z nadejsciem wiosny Albanki/Tajki/Latynki rozwazaja promocyjnie trzy
                  dziewczyny za 99 euro. Oczywiscie to wszystko w ciagu godziny tylko.
                    • syfilis Re: Pomysl dobry, ale... 06.03.04, 00:36

                      Ewentualna pozycje konsultanta chetnie rozwaze.
                      Empiryczne referencje na zyczenie.
                      Bedziemy jednak musieli renegocjowac wynagrodzenie.
                      Z calym szacunkiem zrezygnuje z wynagradzania w naturze.
                      Nie chce korzystac z uslug przedsiewziecia ktorego jestem
                      konsultantem. W niektorych panstwach jest to karalne (inside info).
                      Ze slonia tez z zalem zrezygnuje. Bez wzgledu na plec slonia.
                      Moge tez przyjac part-time opieke nad pensjonariuszkami.
                      Pewne przydatne doswiadczenia w tej mierze mam.
                      syf.
                      • starypierdola ale... 06.03.04, 00:51
                        >>Z calym szacunkiem zrezygnuje z wynagradzania w naturze<<

                        No dobrze; ale z businessem bedziesz musial sie zapoznac tak czy owak....
                        Slon zamiast taksowki. NIe ma tam drog, pociagi jezdza rzadko, a na bezdrozach
                        najlepszy slon. Bedziesz jak Hannibal.
                        SP.
                        • syfilis Re: ale... 06.03.04, 00:59

                          Z business`em zapoznam sie oczywiscie. Ale rozwazcie przeniesienie
                          lokalu z tego zadupia troche blizej do klienta. Frontem do niego.
                          Damskim najlepiej. Z tego co piszesz to ciezko bedzie o klientele.
                          A nawet jak ktos dotrze to bedzie wyczerpany i bedzie tylko mogl
                          wykupic najtansza usluge.
                          Jest niebezpieczenstwo, ze z nudow mozesz prze...jesc business.
                          Srodek transportu lekko opancerzony bede posiadal.
                        • Gość: XX Re: Pomysl dobry, ale... IP: *.144.143.214.revip.asianet.co.th 06.03.04, 12:45
                          Jedz na Koh Samui,Chaweng Beach,The Flinstones Bar na glownej ulicy miasta.Tam
                          znajdziesz fajne laski.Za wykupienie jej z baru placisz 200 B (20 zl).
                          A tak prawde mowiac to siedze teraz w kafejce w Chiang Mai w okolicy Tapae Gate
                          na przeciwko Antiques Restaurant.Jest tu fajna laska ktora to prowadzi.Jest
                          sliczna,ciagle sie usmiecha i wydaje mi sie ze jest do wyrwania:-))Zycze
                          powodzenia,hej:-))
                            • cold_steel Serdeczne dzięki wszystkim "informatorom". 06.03.04, 17:14
                              I "namiarodawcom". Przez dwa dni nie miałem dostępu do sieci i wróciwszy tu
                              miło mi stwierdzić, że odwiedzacie mój wątek. I Miguelski tu zagląda, i
                              Starypierdoła, i Syfilis. No i Trilo bardzo ciekawie się dopisał.

                              Mam pytanie do XXa jeśli tu jeszcze zajrzy: pisałeś o Chiang Mai, a czy masz
                              może jakieś dane na temat jego okolic? Zamierzamy tam pobyć nieco dłużej.

                              Już niecałe cztery tygodnie do wyjazdu i nie mogę się go doczekać. Ale
                              rozbudziliście moją wyobraźnię!!!! Z pewnością to czego się od was dowiedziałem
                              znacznie mi ułatwi realizację marzeń. Dzięki wam mam nie tylko konkretne
                              namiary, ale powiedzieliście mi też dużo o tym jak postępować z Tajkami i o ich
                              sposobie myślenia. Kto wie: może jeszcze ktoś ciekawy z czymś ciekawym tu
                              jeszcze wpadnie.

                              Pozdrawiam wszystkich. Przeciwników też. :0)
                              • syfilis Tak sie tylko wydaje... niestety. 06.03.04, 17:56

                                Witaj xxx-rated,
                                ta mila, sliczna i usmiechnieta laska jest nie do wyjecia. Sam zobaczysz.
                                Ona prowadzi interes. Jej zadaniem jest wygladac slicznie i zachecajaco.
                                I obiecujaco. Ale ona nie moze spuscic oka z businessu.
                                Nie chce Ciebie martwic ale ja zajmuje juz ktos inny. Prawdopodobnie
                                wlasciciel/le i to jest powod dla ktorego ona przedsiewziecie prowadzi.
                                Patrz troche obok. I powodzenia. Usmierz bol serca inna. Lub dwoma...
                                Pzdr,
                                syf.
                                  • Gość: migueluski Hainan night& sex life . IP: 202.100.249.* 08.03.04, 04:21
                                    juz za chwileczke juz za momencik ukaze sie czesc pierwsza night&sexlife
                                    przewodnika po swiecie. dopracowywuje szczegoly, (zeby mi sie chinskie nazwy
                                    nie pokrecily).
                                    wiec odrobina cierpliwosci i moze dzisiaj moze jutro czesc pierwsza !!!!
                                    do calej reszty sexforumowiczow prosze o wszelkie sugestie, rady i porady i jak
                                    sami juz bedziecie w tych wszystkich przybytkach rozpusty to piszcie rzetelnie
                                    i bez sciemniania. teraz musze sie zdrzemnac bo wczorajsze zbieranie materialow
                                    do dziela, troche mnie sponiewieralo.
                                    pzdr
                                    m
                                    • urkho Dlaczego Miguelski - dlaczego stwory ... 08.03.04, 23:27
                                      ... pokroju tej Katarzyny, czy też innych im podobnych chcą nam odebrać to co
                                      lubimy? Przecież nie zrobiliśmy im, ani nikomu innemu nic złego - my chcemy
                                      cieszyć się chwilą i nic poza tym - nikogo nie krzywdzimy, fascynuje nas
                                      innność, odmienność, czy jak to zwał ... nie mówimy nic o zwyrodnieniach, ani o
                                      innych "ślepych dróżkach" tej sfery życia. Wręcz brzydzimy się nimi i nie tylko
                                      nie dotknęlibyśmy tej śmierdzącej materii, ale wręcz zgnoilibyśmy bydlęta
                                      chcące zbic interes na cierpieniu innych ....... i mimio to jeszcze się nas
                                      czepiają .... czy to trudności z rozpoznaniem wroga, czy jego poszukiwanie
                                      go "z braku laku" ? ..........................
    • Gość: Lewar Re: Tajlandia i seksturystyka IP: *.toya.net.pl 14.03.04, 17:24
      Drogi Cold Steelu. Temat,który poruszyłeś "przekuwałem w czyny" rok temu i
      muszę Cię ostrzec abyś się zbytnio nie nakręcał bo możesz się trochę
      rozczarować ( oczywiście nie życzę Ci tego).
      Pojechałem z identycznym nastawieniem i nie przejmując sie tzw głosem sumienia
      bzykałem sobie do woli na Soi Cowboy w Bangkoku a następnie w miejscach których
      nazw nie pomnę w miastach takich jak Chiang Rai, Chiang Mai, Pitsanoulok i
      oczywiście w Pattayi.
      Być może nie miałem szczęścia do panienek, ale chociaź niektóre były piękne jak
      księżniczki to po dwóch tygodniach szukałem jakiejś polki, rosjanki albo
      innej "bladej twarzy" bo miałem już dosyć tego ptasiego szczebiotu tej
      azjatyckiej uległości i mechanicznego sexu. Nawet pogadać sie nie dało o dupie
      Maryni bo jak ją pytałeś ( Tajkę a nie Marynię oczywiscie) czy zna angielski to
      odpowiadała, że "siur" ale potem dobywała z siebie taki gardłowy bełkot, że nie
      miałem pewności o jakiego siura jej chodziło.
      W sumie najfajniej wspominam Tajkę w Go-Go clubie w Chiang Mai. Po wstępnej
      wymianie grzeczności usiedliśmy w ostatnim zaciemnionym rzędzie a nasze
      paluszki odkrywały sobie różne zakątki człowieczego ciała. Natomiast to co
      robił obok rozbuchany Japiszon przekraczało już granice dobrego smaku, ale co
      tam niech sobie chłopina użyje, w domu pewnie delikatnie i na paluszkach.
      Jednakowoż życzę Ci udanych łowów i pamiętaj, że najładniejsze Tajki to
      transwestyci. Nie daj się nabrać.
      • syfilis Re: Tajlandia i seksturystyka 16.03.04, 00:00
        Gość portalu: Lewar napisal:

        "Nie daj się nabrać."

        Ale daj sie poniesc. Konwersacja lub jej brakiem nie przejmuj sie.
        Nie lecisz tam konwersowac. Konwersowac bedziesz po powrocie do kraju.
        Dwa tygodnie wystarcza Tobie calkowicie. Ilez mozna sie bzykac...
        Z ta uwaga w siedzeniu w trzecim rzedzie uwazaj. Odkrywanie lepiej sie
        robi na lezaco. Nie wybieraj polsrodkow. Ale to chyba wiesz...
        • Gość: Lewar Re: Tajlandia i seksturystyka IP: *.toya.net.pl 16.03.04, 15:21
          No niee..Tak nie można!!! Jeśli bierzesz na noc piękną kobietę ( nawet jeśli za
          to płacisz ) to nie można tak od razu bach na leżankę i łubu dubu. Trzeba wypić
          kawę albo drinka, porozmawiać chwilę, poznać się choć trochę, nawiązać jakiś
          kontakt emocjonalny. A po wszystkim to co? Pokazujesz jej drzwi ręką, czy
          pomagasz nogą?
          Ile można się bzykać? No właśnie, i dlatego pewnego wieczoru w Chiang Mai
          nabrałem ochoty na zabawę na siedząco, i w ostatnim rzędzie, nie w trzecim.
          • Gość: migueluski Re: Tajlandia i seksturystyka IP: 220.174.236.* 16.03.04, 16:36
            buenach noches
            po pierwsze piszcie po kolei a nie wklejajcie watkow w srodek bo mi sie myli.
            y me gustan sus pruebas escribiendo espanol. yo nunca estuve estudiando,
            entonces scibo muy chueco y soy cometendo muchos errores , pero no importa.
            hablar es mas facil, viejo pierdola ( como traducir esto, culero, cabron, ? )
            quantas idiomas hablas. ?
            manana voy salir con la nueva chica, tambien de aeorolinia :)
            saludos
            m
            • syfilis Re: Tajlandia i seksturystyka 16.03.04, 19:07
              Gość portalu: migueluski napisał(a):

              > buenach noches
              > po pierwsze piszcie po kolei a nie wklejajcie watkow w srodek bo mi sie myli.
              > y me gustan sus pruebas escribiendo espanol. yo nunca estuve estudiando,
              > entonces scibo muy chueco y soy cometendo muchos errores , pero no importa.
              > hablar es mas facil, viejo pierdola ( como traducir esto, culero, cabron, ? )
              > quantas idiomas hablas. ?
              > manana voy salir con la nueva chica, tambien de aeorolinia :)
              > saludos
              > m
            • syfilis Cala noc versus kontrakty terminowe (godzinne). 16.03.04, 19:23
              Zdrowko,
              niech bedzie po kolei.
              Byc moze zaszlo nieporozumienie ze zrozumieniem pewnych uwarunkowan.
              Kawa mozliwa i wskazana przy kontraktach calonocnych.
              Bez sensu w okresach najmu krotszych. Rozsiadanie sie i picie kawy
              wchodzi nam w czas ktory mozna przyjemniej i efektywniej wykorzystac.
              Niezaleznie od tego jak bardzo lubi sie kawe. Alternatywe lubi sie bardziej.
              Siedzenie w trzecim rzedzie odebralem jako siedzenie/lezenie w kobiecym
              towarzystwie w tym wlasnie kinie. To troche jak noszenie paska i szelek.
              Troche wzajemnie wykluczajaczajce sie zajecia. I wspomniane wyzej polsrodki.
              Na retoryczne pytanie ile mozna sie bzykac, odpowiem mozna duzo.
              Ale wowczas jest tez miejsce na kawe.
              Zdrowko raz jeszcze,
              syfilis.
                    • syfilis Re: Cala noc v. kontrakty terminowe (godzinne) 17.03.04, 00:47
                      Przyznam Ewo, przyznam. Lewar troche mnie rozproszyl tym poczuciem koniecznej
                      bliskosci i kawa ale sie to juz nie powtorzy. Ay, mierda!
                      Maricon mozna tez okreslic de la izquierda (z lewej strony),picaflor, mariposa,
                      pato y joto.
                      Whorehouse - ulubiony wyraz SP to - una casa de idolatria (elegancko)
                      i una rameria oraz una chincheria ( obie formy juz mniej).
                      Culo - oczywiscie wszyscy znaja. Uzyte w zdaniu - nada mas sube el culo.
                      Bardzo przydatne zdanie w MX to: Voy a joder por ahi.
                      I raz jeszcze bliskosc emocjonalna i kawa w Tajlandii to wyrzuconepieniadze.
                      Hiszpanskojezyczny caballero powiedzialby - Que pendejada! Chingate!
                      A fucking business is a fucking business. Wszedzie. We Fracji tak samo.
                      Hasta luego,
                      syfilis.
                  • Gość: migueluski sobre todo IP: 220.174.236.* 17.03.04, 07:19
                    saludso pinche maricones
                    sobre mi chava, no creo que es una puta, aqui es muy, pero muy facil salir con
                    las chicas, pero para que?, tomar maldita te, mirar flores y practicar pinche
                    idioma chino. me aburre eso, esas chinitas son frequentamente muy, pero muy
                    lindas y tambien muy timidas, tarda tiempo convencer ellas, que mejor que tomar
                    otra taza de te es ir tu mi habitacion y culiar un poco. pero despues son muy
                    fieles, no como las latinas, dejas ella sola por un fin de semana y ella se
                    esta acostando con tu mejor amigo. :)
                    entonces mowiac po polsku wklejam to co znalalzlem na stronie
                    www.eslcafe.com/forums/job/viewtopic.php?t=4881
                    odpowiedz na pytanie zadane przez kogos kto wybiera sie do polski, pyta co ma
                    ze soba zabrac.
                    Take plenty of condoms,you'll need them.Polish girls like foreign men,it's that
                    simple.Every man I know in Poland,(even the arse ugly ones),has a goodlooking
                    girlfriend/wife. Have fun but don't marry one of them.They like material
                    things........a lot.......they're also just a little neurotic and don't behave
                    that rationally when problem solving.On the upside though,they're generally
                    beautiful,educated and feminine unlike the PC,man hating,fat lezza brigade you
                    might have met in the US or UK

                    .......they're also just a little neurotic and don't behave that rationally
                    when problem solving- szczegolnie to mi sie podobalo.

                    ewa moglabys dorzucic troche pikantnych szczegolow ze swojego pobytu w afryce,
                    ja to mam straszna slabosc do tego odcienia bialosci.
                    pzdr
                    m
                    p.s. watek idzie w dobrym tempie nie dlugo przegoni "wakacje do ....."
                    • syfilis Above all 17.03.04, 07:49
                      Saludos trotamundos,
                      podane wyzej sugestie/zalecenia nalezy stosowac wszedzie.
                      Pakujac sie lekko zabiera sie szmal i profilaktyke.
                      Trzeba zwrocic szczegolna uwage na ich jakosc.
                      W wiekszosci rozwijajacych sie krajow sa marnej jakosci.
                      I zwiekszaja niebezpieczenstwo pekania.
                      Polska ma dobra opinie w sex guides. Odrobina neurotycznosci w niczym
                      nie przeszkadza na krotka mete. A dluzszej raczej nie ma.
                      Doskonala opinie ma Ukraina i Bialorus. Dziewczeta ladne, mile, usmiechniete.
                      Wkladaja duzo serca w to co robia. A robia to z przyjemnoscia.
                      Ukrainki wprowadzily na rynek niemiecki maretingowy hit. Dwie za cene
                      jednej. Prawie zrujnowaly niemieckie cory Koryntu :))).
                      Pzdr,
                      syfilis.
            • Gość: kudłaty Re: Tajlandia i seksturystyka IP: *.lodz.mm.pl 16.03.04, 23:37
              a tak wogole to bardzo polecam Ukraine:
              -blisko
              -tanio
              -laski ladniejsze niz u nas
              mam nawet dobra metode ( ok. 80% skutecznosci ) - patrzysz ktora laska Ci sie
              podoba i prosisz ja zeby zrobila Ci fotografie ( fajnie jak masz jakis bajerny
              aparat ) a potem to juz idzie sama za toba , tylko trzeba troche jeszcze
              pobajerowac
              w koncu pytasz sie czy lubi szampana , idziecie na szampana i- "do roboty"
              Pozdrowienia , zycze dobrej zabawy
            • Gość: Lewar Re: Tajlandia i seksturystyka IP: *.toya.net.pl 17.03.04, 13:10
              Najem krótszy niż cała noc pozostawiam królikom. Nie pisałem o kinie tylko o
              barze Go Go; różnica jest tu większa niż między szelkami i podwiązką. Bzykać
              się można dużo i byle jak a chodzi o to aby się bzykać długo i pięknie bo cóż
              jest piękniejszego w życiu niż bzykanie.Mam nadzieję, że chociaż z tym się
              zgodzisz Drogi Syfilisie.
              Natomiast z Kudłatym zgadzam się tylko w jednym - na Ukrainie są wspaniałe i
              gorące kobiety! Nie tak sztywne jak polki i nie tak uległe jak tajki i tam dla
              nawiazania kontaktu emocjonalnego używam wódeczki - najlepiej czystej. I tam
              będą prowadziły moje transseksualne drogi w najbliższej przyszłości ile sił
              starczy.
              • Gość: Ewa Re: Tajlandia i seksturystyka IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 17.03.04, 23:34
                W tych Ukrainkach cos jest bo Interpol wszczal poszukiwania
                odbiorcow internetowych fotografii i filmow tych panienek.
                Podobno sa malolatami, a kara wedlug prawodawstwa fr. niebagatelna.
                migueluski , pytasz o pikantne seksoszczegoly z Afryki.
                Niestety nic na ten temat nie wiem. Tam "to" odbywa sie bardzo
                dyskretnie. Osobistych doswiadczen mi brak , bo podobaja sie mnie tylko
                dziewczyny o ciemniejszych odcieniach skory i do tego
                wylacznie z powodow estetycznych. Jeden raz bylam swiadkiem okadzania pupy
                -dama w bubu w rozkroku kucala nad gotujacym sie wyparem z ziol, co
                powodowalo ze spod jej sukni wydobywaly sie kleby pary.Wszystko po to ,zeby
                pozyskac wzgledy meza bardziej niz inne malzonki. Pewnie maja wiecej trickow,
                ale po tego rodzaju wiedze trzeba udac sie do marabuta.
                Zycze udanej randki
                pzdr
                estetycznych
                • syfilis Cos w Ukrainkach. 18.03.04, 00:13
                  Wirtualne Ukrainki mniej mnie interesuja. Te na dotyk bardziej.
                  To "cos" - to fundamentalne i zdrowe podejscie do sprawy wymiany
                  korzysci. Po zdecydowaniu sie na wymiane robia to z sercem, pewna
                  doza entuzjazmu i mocnym postanowieniem uzyskania wielokrotnego klienta.
                  Ewo, czy wiesz, ze obecnie stolica pornograficznego przemyslu filmowego
                  jest teraz Budapeszt. Stolice ze wzgledu na zdecydowana roznice
                  w cenie produkcji przeniesiona z Kalifornii.
                  Do niedawna koszt sredniometrazowego filmu w Kalifornii wynosil 100K.
                  W Budapeszcie to samo mozna zrobic za 25K. Statyski sa rownie atrakcyjne.
                  West met East.:))). Na marginesie prawo reguluje i sprawdza wiek aktorek.
                  Pozdrowienia.
              • cold_steel Pozdrowienia dla wszystkich seksonautów 18.03.04, 21:36
                Naprawdę cieszy mnie, że tematyka wątka zainteresowała tak wielu forumowiczów.

                Cholernie zaciekawiła mnie ta Ukraina. Tam też będę, tyle że wczesną jesienią i
                na dodatek służbowo. Ale wieczory będą moje i postaram się skorzystać z rad
                Lewara i Syfilisa. Aparat fotograficzny bajerancki mam. Mam też drugi jeszcze
                bardziej bajerancki, tyle że nie fotograficzny :0). Zamierzam użyć obydwu i to
                w Kijowie w październiku. Czy macie może jakieś bardziej szczegółowe info? Jak
                Ukrainki postrzegają Polaków? Pisaliście, że są gorące, a ja słyszałem że im
                najlepiej wychodzi pozycja "na koalę": oplatają nogami i zasypiają. Może
                pospowiadacie się trochę bardziej szczegółowo? Szaczególnie Lewar mnie
                zaciekawił. Odtąd metodę "na aparat" będę nazywał "na Lewara". :0)

                Pozdrawiam zbereźników, no i oczywiście zbereźniczkę Ewę. :0)
                  • syfilis Aparat fotograficzny i seks. 18.03.04, 22:00
                    Zdrowko cold s.,
                    Ukrainki beda sie Tobie podobaly. Wieczory Twoje i czesc nocy.
                    Nie wiklaj sie w psuedoromantyczny uklad calonocny.
                    Musisz przeciez wypoczac :))). Nazajutrz praca.
                    Z aparatem fot. rozwaz moja sugestie. Zadnych takich erotycznych
                    zdjec. To na wypadek gdybys zdecydowal sie "pojsc" w polityke.
                    Znamy z historii politycznych ile szkody moga zrobic nieprzemyslane
                    zdjecia. Wszystkie inne aparaty mozesz uzywac.
                    W Japonii w kazdym studio pozycza Tobie aparat abys mogl zrobic zdjecia
                    gejszom/modelkom. Z reguly bez filmu. Ale tego nikt nie zauwaza.
                    Dla szkicujacych tez maja i pozycza olowek.
                    Tam tez mozna miec bardzo mieszane uczucia. W niektorych miejscach
                    masuje Ciebie nagiego naga dziewczyna. Nie wolno Tobie jej dotknac.
                    Z drzwiami siedzi na pelnym etacie sumo facet i zlamie Tobie reke
                    jak o tym zapomnisz. Mowie Tobie ciekawe/meczace doswiadczenie.
                    Pozdrowionka,
                    syfilis.
                    • Gość: Ewa Re: Aparat fotograficzny i seks. IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 19.03.04, 00:11
                      Ja nie chce wyjsc na taka co to kracze , ale wiem
                      napewno ze na Ukrainie panienkami co to ida za pieniadze
                      zajmuje sie mafia. Oni tez sa producentami filmow ,
                      sprzedawanych w internecie. Przespac sie z panienka tzn. zrobic
                      swoje i zaplacic -o.k.- zadne ryzyko, ale robic film- to moze
                      byc potraktowane jako konkurencja. A potem klopoty z mafia.. brrr.
                      Najczesciej prostytutki nie pracuja same-mialam na to dowod w
                      Paryzu. Goscilam mlodych ludzi z Polski, ktorzy koniecznie chcieli
                      zobaczyc te panie na ulicy St. Denis. Jechalismy powoli samochodem,
                      rozgladajac sie wokol. Po chwili uwage wszystkich przykula swietnie
                      zrobiona i prawie calkiem rozebrana dziewczyna.Mloda Polka opuscila
                      szybe samochodu i z aparatem filmowym w rece wychylila sie. Nie wiem czy
                      zdazyla zrobic fotografie , bo w jednej sekundzie zostalismy otoczeni
                      przez kilku bandziorow z nozami w dloniach. Jeden otworzyl drzwi
                      samochodu i grozac nozem zarzadal albo 50 tys. frankow albo dania mu
                      aparatu. Jak na zlosc ulica byla zatloczona i nie moglismy umknac z korka.
                      Skonczylo sie na tym , ze na oczach bandziora wyrwalam z aparatu film
                      i podalam mu go, po czym udalo nam sie ruszyc. Daje slowo honoru , ze sytuacja
                      byla grozna, a policji ani slychu , ani widu.
                      Oczywiscie Ukrainka nie pracujaca na ulicy moze byc fotografowana i mozna z nia
                      miec bardzo mile chwile.
                      Pzdr.
                      • syfilis Re: Aparat fotograficzny i seks. 19.03.04, 01:21
                        Ewo,
                        pozwol, ze troche uprzadkuje wymiane opinii. Nam glownie chodzi
                        o dziewczyny/kobiety ktore niekoniecznie sa profesjonalistami
                        ale wyszly wieczorem i dopuszczaja mozliwosc wymiany swoich wdziekow
                        za pieniadze. Stara nazwa to cichodajki. Tych dziewczat z ulicy
                        nie zabiera sie we wszystkich miastach. W wiekszosci sie nie zabiera.
                        Sa na to inne sposoby. Kluby (fotograficzne :)), masujace) i olbrzymia
                        data base przekazywanych sobie numerow telefonicznych do sprawdzonych
                        juz dziewczat. Taka bardzo mocna, nie widoczna dla kobiet, solidarnosc
                        meska. O jakimkolwiek filmowaniu nalezy zapomniec. To brak doswiadczenia
                        i naiwnosc. Staram sie unikac slowa glupota. Ulice St. Danis i okolice
                        znam. Nie jest to miejsce do robienia zdjec. I srednio rozgarniety
                        turysta (seks) lub nie powinien o tym wiedziec.
                        W Buenos Aires w dobrze prowadzonych nocnych klubach Black i Solid Gold
                        bylem swiatkiem odwiedzin japonskiej TV. Co za glupota.
                        Zabawa zamarla. Panie sie zaczely przykrywac. Panowie tloczyc w toalecie.
                        Wlasciciel uprzejmie i zdecydowanie po poczestowaniu ich piwem wypieprzyl z
                        lokalu. Wszyscy odetchnelismy z ulga i zabawa zaczela sie od nowa.
                        Nalezy raz jeszcze podkreslic zdecydowanie - zadnych pieprzonych kamer
                        i aparatow noca. Wyglada sie jak turysta-frajer i takiemu kradna sprzet
                        i generalnie nie maja do niego handlowego szacunku.
                        Doswiadzony sekspodroznik zapisuje swoje seksualne wrazenia na dysku.
                        Twardym...
                        Pozdrowienia,
                        syfilis.

                        • Gość: migueluski Re: Aparat fotograficzny i seks. IP: 220.174.236.* 19.03.04, 05:37
                          witam
                          z tym aparatem to bardzo dobre, ja atakuje podobnie, tylko ze zblizam sie ,
                          usmiecham, pewnie robie jakies glupkowate miny, niby cos tam majstruje przy
                          aparacie i pytam sie czy nie moglbym jej samej pstryknac zdjecia. ma to swoje
                          plusy bo ona potem sama chce azebym to zdjecie jej dal. wiec trzeba film
                          wywolac, a to troche trwa. wiec mozemy gdzies usiasc pogadac no i przygotowac
                          grunt. z reguly wtedy o zadnych pieniadzach nie ma mowy.
                          cold_stell ile to juz do wyjazdu? mniej niz dwa tygodnie?
                          • syfilis Re: Aparat fotograficzny i seks. 19.03.04, 06:12
                            Zdrowko,
                            aparat jest doskonaly w ciagu dnia gdy "polujesz".
                            Wieczorem i w nocy tylko przeszkadza, rozprasza i odstrasza.
                            Dobrze jest siedzac wieczorem przy barze w sobote przedstawic
                            sie jako nieznajacy miasta i chcacy pojsc w niedziele do kosciola.
                            Robi to wrazenie i rzadko ktoras z dziewczyn nie zgodzi sie
                            pokazac kosciola. Mala czasowa inwestycja ale owocujaca wieczorem.
                          • cold_steel Re: Aparat fotograficzny i seks. 19.03.04, 15:40
                            Jeszcze niecałe trzy tygodnie i w końcu sobie zaszaleję Miguelski. Jak ja wam
                            zazdroszczę, że tyle już zwiedziliście: ty, Syfilis, Starypierdoła, Mojito. No
                            i pewnie pobrykaliście sobie w paru krajach świata. Do ciebie zgłoszę się po
                            info o Ameryce Łacińskiej. Albo jesienią, albo na wiosnę szykuje mi się Peru i
                            Ekwador. Tylko Indianki mi się raczej nie widzą. Są jak trolle. Okropne!! Ale
                            jakąś Kreolkę to bym chętnie pozyskał. :0)

                            Serdeczne dzięki wszystkim za info. Ale mi apetyt na Tajkę zrobiliście. Albo
                            jeszcze lepiej na dwie. :0)
                      • Gość: Lewar Re: Aparat fotograficzny i seks. IP: *.toya.net.pl 19.03.04, 17:10
                        W zasadzie nie spotkałem Ukrainki pracującej "na ulicy" w naszym rozumieniu
                        tego słowa. Podejrzewam, że za bardzo się boją służb mundurowych i innych.
                        Bogatą skarbnicą wiedzy o tych tematach są tzw.szwajcarzy (tak Ukraińcy
                        nazywają wszelkiej maści portierów, barmanów i bramkarzy) każdy z nich z reguły
                        ma swoje prywatne stadko ale wtedy trzeba przepłacać. Pozostaje jedynie
                        wyczucie lub trick z aparatem, ale podzielam pogląd, że w nocy lepiej się z
                        aparatem nie wychylać.
                        Mam wrażenie graniczące z pewnością, że mafia jakkolwiek się ona nazywa trzyma
                        łapę na tym biznesie na CAŁYM ŚWIECIE
    • starypierdola A nie mowilem ... 19.03.04, 17:15
      ... ze to jest watek roku!!??

      Mieszane towarzystwo, pelna kultura, ciekawy temat, nikt nikogo niepyta o
      poglady polityczne, i nikt nie nazeka na Polske.

      To moze cos o Polskich paniach??

      SP
      • syfilis Troche o Polkach tez... 19.03.04, 18:18
        Witajcie,
        cold s. spoko z tym Peru. Peru jest mieszane. Jest indianskie i bardzo
        europejskie. Spotkasz takie blondynki Peruwianki z odpowiednim kolorem
        oczu, ze przez caly pobyt tam bedziesz lezal na plazy na brzuchu
        z wykopanym dolkiem. Zobaczysz. Wiec nie obawiaj sie. Lima przygnebiajaca.
        O Ekwadorze nic nie moge powiedziec. Nie spalem. Zapytaj M-skiego.
        Ale bez uogolnien. Indianki tez wkladaja w to serce. Rozwaz troche egzotyki.

        Absolutnie zgadzam sie z Lewarem co do Ukrainek. Na ulicy ich nie ma.
        Boze, dzieki tez za Ukrainki. I za Bialorusinki w Polsce tez dzieki Boze.

        O Polkach cieplo i zyczliwie ale...
        Polki maja klopoty z nastawieniem. Myla pojecia i wymadrzaja sie.
        Rzadko mozna spotkac (spac) z dziewczyna ktora rozumie wlasciwie
        pojecie wymiany seksu za kase. Pare podrozy po agencjach potwierdzi
        moja opinie. Polki dasaja sie, chca kupe kasy za nic, nie wkladaja
        serca w to co robia i sa ciagle bardzo nieszczesliwe. Rzadko sie usmiechaja:((.
        Dziwie sie wiec, po jaka cholere sa w tym businessie. Zauwazcie, ze majac
        wybor chetnie siegamy po Ukrainke i Bialorusinke. Te wiedza co i jak robia.
        Jako profesjonalistki Polki sa do dupy. Przykro mi to pisac ale tak jest.
        Rzadko mozna trafic w kraju ambitna profesjonalistke.
        Troche tak jak nadasany taksowkarz poniewaz uwaza, ze powinien byc premierem.
        No, premierem to nikt nie chce byc, ale ministrem.
        Do czasu kiedy polskie dziewczyny nie zmienia nastawienia branzowego
        nie beda konkurencyjne. Kocham sie z nimi owszem, ale niechetnie.
        Jako profesjonalistki sa kiepskie. A real pain in the ass.
        Polki maja swoje cudowne cechy ale nie jest to temat tego watku.
        Z seksualnym pozdrowieniem,
        syfilis.
        • Gość: Ewa Re: Troche o Polkach tez... IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 19.03.04, 18:57
          z poczucia solidarnosci troche obronie Polki.
          Te, ktore mieszkaja na stale w kraju sa pod ogromna
          presja katolickiego spoleczenstwa.Musza "byc
          porzadne", bo tego wymaga kosciol i sasiadka,
          ktora patrzy jak poszla(ona, ta porzadna dziewczyna)
          ubrana do kosciola.
          A tam obowiazuje specjalna elegancja; nic na luzie,
          kapelusz na glowie i ponczochy w najwiekszy upal.
          To tez Polki sa spiete, nie zachowuja sie swobodnie,