Dodaj do ulubionych

BALI w porze deszczowej jaka pogoda w styczniu ?

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.10.11, 18:39
Hej czy ktoś z Was był na Bali w styczniu, czytam że to szczyt pory deszczowej, jak to wyglada w praktyce ? statystyki pogodowe pokazują że w tym miesiącu jest najwięcej opadów w ciagu całego roku? czy wtedy pada cały czas od rana do wieczora ? czy może tylko wieczorami ? nad ranem ? czy może w ciągu dnia chwileczkę ok 15 minut i zaraz słonko tak jak to bywa na karaibach ? a może poprostu całymi dniami jest mleko i zachmurzenie ..na niebie i brak słonka, kto był o tej porze proszę o informację-) z góry dziękuję-)
bepi@poczta.fm
Edytor zaawansowany
  • besir1 26.10.11, 23:39
    Bylem w styczniu wielokrotnie. Pogoda zroznicowana - moze lac niemal non stop nawet calymi dniami, mozesz miec krotkotrwale deszcze, a mozesz mic i slonce. Czy to cos wyjasnia :)
    Na poludniu wyspy - tam gdzie 90% wszystkich osrodkow wypoczynkowych pogoda jest lepsza, niz w pokrytej gorami czesci srodkowej, czy tez polnocnej.
  • Gość: zabka57 IP: *.dip.t-dialin.net 27.10.11, 15:40
    bylam na Bali w tym roku .Wylot byl 26 stycznia. Musze powiedziec ,ze na pludniu nie padalo wcale.Natomiast w innych rejonach w gorach czy na na srodkowo wschodnim wybrzezu i wyspach Gilli popoludniowe czy wieczorne opady byly raczej czeste.Slonce bylo zawsze do godz. popoludniowych.ale nawet przez chmury mozna bylo sie opalac niezapominajac o wysokich faktorach srodkow do opalania.Pozdrawiam
  • anit64 27.10.11, 21:55
    to w takim razie kiedy najlepiej jechać pod względem pogodowym, podobno najmniej pada w czasie naszego europejskiego lata, ale czy nie ma tam wtedy za dużego tłoku
  • iwwo2 28.10.11, 08:19
    Ja byłem na przełomie kwietnia i maja. Pogoda była dobra, a ścisku jeszcze nie było
  • Gość: ,,, IP: *.adsl.inetia.pl 29.10.11, 22:53
    Byłem w sierpniu i nie padało prawie wcale. To nie turyści robia na Bali największy tłok tylko mieszkańcy wyspy. Bali jest przeludniona i widać to podróżując po wyspie. Nie znaczy , ze nie warto jechać. Ja wspominam wyjazd bardzo dobrze.
  • Gość: bepi IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.10.11, 17:44
    Dziękuję wszystkim za odp. Szczególnie dzięki Besir za konkretne wyjaśnienie, jednak nie bedę ryzykować z tą pogodą w styczniu, bo gdybym trafiła na deszcz kilkudniowy to bym na pewno rozpaczała na miejscu, bo lubię mieć słoneczko co dnia ,także muszę na tę porę wybrać jednak inny kierunek, a na Bali wybiorę się jednak na przełomie maja-czerwca.
  • anit64 14.11.11, 20:27
    Czy opłaca się wykupić HB albo ALL, czy lepiej zdać się na lokalne knajpki? Jak w takich knajpkach jest z higieną? Mam bardzo stresującą i odpowiedzialną pracę i zwykle na wakacjach prowadzę leżakowy tryb życia przerywany od czasu do czasu wycieczkami fakultatywnymi. Jak rano zalegnę na plaży to przerywam to leżenie na lunch, który mam w ramach all pod nosem, ale czasem chcialoby się czegoś innego spróbować byle droga do tego czegoś nie była zbyt czasochłonna
  • besir1 15.11.11, 06:31
    Anito - z knajpkami bywa roznie. Wiele znajdziesz takich, ktore nie odbiegalyby od europejskich, a wiele tez takich, ktore odbiegaja....doslownie odbiegaja :) Nie masz zadnej gwarancji, ze w hotelu bedzie lepiej. Jesli chcesz sie udac wylacznie na wypoczynek, to bez najmniejszych watpliwosci znacznie lepsza od Bali jest Lombok - zwlaszcza Singiggi, w ktorym znajdziesz row hotele o standardzie zdolnym usatysfakcjonowac kazda kieszen. Na Bali te plaze, ktore kiedys byly naprawde piekne , obecnie sa przerazajaco brudne.
  • anit64 15.11.11, 15:29
    dzięki za informację, chociaż jestem trochę rozczarowana tymi brudnymi plażami na Bali, które zawsze kojarzyło mi się z białym, czystym piaskiem
  • besir1 15.11.11, 17:32
    Anito - adlaczego jestes rozczarowana? Jesli spojrzysz na odpowiednia mape, to zobaczysz , ze 3/4 ludnosci Bali skoncentrowane jest na samym poludniu wyspy, dokladnie tam, gdzie zdecydowana wiekszosc osrodkow wypoczynkowych. Miasta Bali nie maja oczyszczalni sciekow, wiec zgadnij gdzie koncza one swoj bieg :)Jasne - same osrodki na ogol maja odpowiednia utylizacje sciekow , ale nawet najbardziej ekskluzywne nie sa daleko od miast. Do tego jeszcze w strone polnocna lancuch glownych wulkanow znajduje sie tuz przy polnocnym wybrzezu. Tak wiec zdecydowany splyw wod mamy tu w kierunku poludniowym ( tam gdzie osrodki wypoczynkowe)... a jak myslisz - czy te miasteczka w gorach maja swoje oczyszczalnie sciekow? ...nawet nie probuj marzyc! :) Cos takiego nie jest znane miejscowej ludnosci. Pol biedy w porze suchej - wiekszosc brodow wtedy nie splywa, bo nie ma wody, ktora by je porwala, ale w porze mokrej, a zwlaszcza na jej poczatku...czy musze pisac obrazowo? Inna rzecz, ze w porownaniu do Baltyku, to kazde morze jest czyste, wiec jesli nie przerazaja Cie baltyckie plaze, to na Bali nie bedzie najgorzej, ale doslownie niecale 200km dalej na wschod - na Lombok masz zupelnie inny swiat...no ale tam nie ma raczej nocnych rozrywek i szalenstwa zakupow.
    Tutaj masz 3 czesci mojego fotoreportazu z Lombok. Na Bali bylo podobnie, a nawet ladniej, ale przed II wojna swiatowa. www.worldbook.pl/kraj/indonezja zapraszam do obejrzenia i uwierz mi , gdy zobaczysz , to do konca bedziesz zadawala sobie pytanie - dlaczego nie pojechalas na Lombok :) Dodam tylko, ze bylem tam w lutym, czyli w sezonie mokrym Knajpy tez zdecydowanie czystsze, podajace naprawde dobre potrawy za polowe balijskich cen. Towarzystwo zdecydowanie mniej krzykliwe...no i tutaj mozna naprawde znalezc hotel z widokiem za milion dolarow
  • aga-foto 15.11.11, 17:55
    Ja rowniez sie dziwie co ludzie widza w tym Bali. Owszem urokliwe, ale na krotko, ale zeby tam lezakowac az 2 tyg. hmmm... jeszcze nie wiem gdzie jest to ALL. Zazwyczaj resorty sa daleko oddalone od lokalnego biznesu, wiec sama rozumiesz, a te ktore sa w poblizu, zapomnij, ze jakosciowo i cenowo uda Ci sie przebic ALL.
    Jak dla mnie to koniec sierpnia jest idealnym terminem na Indonezje. Jesli ponownie odwiedze, to tylko wtedy.
    Powodzenia
    --
    *Zycie trzeba przezyc tak, zeby wstyd bylo opowiadac, za to przyjemnie wspominac...
  • anit64 16.11.11, 16:15
    Nigdy nie bylam na Bali dlatego mam takie a nie inne wyobrażenie o tym miejscu, natomiast bardzo chętnie przeczytam wszelkie opinie, ponieważ wyprawę w tym kierunku planuję na sierpień lub wrzesień 2012. Świta mi myśl, żeby połączyć dwa w jednym czyli Bali i Lombok. Na Bali trochę poleżeć i pozwiedzać a na Lombok poleżeć. Podobno ciekawie jest też na Komodo (smoki), czy ktoś może coś o tym....
  • besir1 16.11.11, 16:31
    Anit - jestes niepoprawna :) Bali zwiedzaj, ale lez juz sobie na Lombok. Z przyjemnoscia zaprowadzilbym Cie w miejsca, gdzie do morza wychodza miejskie scieki...sadze, ze nawet sekundy dluzej nie myslalabys o tym , zeby lezec i plawic sie na Bali :)
    Jesli chcesz zwiedzac, to najlepiej wynajetym autem. Gdybys sama chciala prowadzic konieczna jest odrobina agresji w prowadzeniu ( ale nie w stosunku do innych uzytkownikow drogi). Za ok 30dol/dziennie wynajmiesz dobre auto z kierowca. Jesli nie chcesz zmieniac kazdego dnia hotelu, to na baze wypadowa najlepiej nadaje sie Ubud. Osobiscie jednak polecam zaliczyc noclegi w paru miejscach. Znajdziesz hoteliki polozone w cudnych miejscach i z pieknymi widokami.
  • anit64 16.11.11, 17:26
    nie wiem jeszcze na jaką opcje sie zdecyduję,czy bedzie to biuro podróży czy sami zorganizujemy wyjazd, ale w przypadku drugiej opcji czy noclegi rezerwować wcześniej przez internet czy dopiero na miejscu szukać po przyjeździe
  • aga-foto 16.11.11, 17:42
    a moze napierw sprecyzujesz na jak dlugo przewidujesz pobyt w Indonezji ? przewaznie ludzie bardzo zajeci i zestresowani w pracy biora 1 tydz. na ALL, kilka razy w roku.
    Besir sie tu gimnastykuje aby Ci dogodzic, a mnie sie wydaje, ze Ty nawet nie raczylas zajrzec do ksiazki.
    sorry
    --
    *Zycie trzeba przezyc tak, zeby wstyd bylo opowiadac, za to przyjemnie wspominac...
  • anit64 16.11.11, 18:21
    Masz rację, do książki o Indonezji jeszcze nie zajrzałam,bo po powrocie z pracy pracuję dalej w domu, natomiast od kilku dni przeglądam internet z informacjami, zrobiłam przegląd strony z pięknymi zresztą zdjęciami, którą polecił Besir, jestem dopiero na początkowym etapie wgryzania się w temat, a chciałabym jechać na 2 tygodnie ponieważ wydaje mi się, że to zbyt daleka podróż, żeby jechać tam na krócej (a i tak pewnie dostanę od szefa prezent na podróż w postaci służbowej komórki, cóż takie życie)
  • aga-foto 16.11.11, 19:53
    Ciesze sie, ze i tym razem intuicja mnie nie zawiodla.
    Pytania zadajesz od konca. Najpierw odpowiedz sobie na pytanie, co tak naprawde chcialabys robic na kolejnym urlopie. Dlaczego wlasnie padlo na Bali, a piszesz o bialym piasku.
    W Indonezji to raczej nie wypoczniesz tak jak Ci sie marzy, to duzy kraj, mnostwo wysp duzych i malych. To bedzie wypoczynek ale b. aktywny i nie o takim wspominasz.
    Do lata masz mnostwo czasu i 500 X zmienisz jeszcze plany :)
    Powodzenia


    --
    *Zycie trzeba przezyc tak, zeby wstyd bylo opowiadac, za to przyjemnie wspominac...
  • an-ex 16.11.11, 20:32
    Ja byłam 8 dni na Bali i było to zdecydowanie za krótko ;-)
    Miałam opcję BB , hotel rezerwowałam przez niemieckie biuro bo bylo zdecydowanie taniej niz na rożnych wyszukiwarkach .Moj hotel miał łatwy dostęp do różnych knajpek .Ale jesli sie duzo czasu spędza w hotelu to lepszą opcją jest HB bo ceny w dobrym hotelu wysokie . Kolacja za pare około 300zł, piwo 30zł drink 50zł ;-)
  • aga-foto 16.11.11, 20:59
    pozwolisz , ze tak z ciekawosci zapytam sie , w ktorej miejscowosci bylas ?
    --
    *Zycie trzeba przezyc tak, zeby wstyd bylo opowiadac, za to przyjemnie wspominac...
  • an-ex 16.11.11, 22:41
    Nusa Dua
  • aga-foto 17.11.11, 15:12
    Dziekuje, nie bylam, ale jesli jest podobna do Sanur, ktora odwiedzilam w przelocie tak tutaj propagowana, to dziekuje. Zreszta na Bali znalazlam sie nie z powodu plaz.
    --
    *Zycie trzeba przezyc tak, zeby wstyd bylo opowiadac, za to przyjemnie wspominac...
  • besir1 17.11.11, 16:48
    Nusa Dua jest zupelnie inna , niz Sanur. Z Sanur widac Nusadua po drugiej stronie zatoki. To najbardziej eksluzywny kompleks osrodkow wypoczynkowych na Bali z wlasnym security na wjezdzie do "miejscowosci". W odroznieniu od Sanur plaze sa piaszczyste, a nie zniszczonym koralowcem na ktorym latwo pociac sobie stopy :) Ciagle najladniejsze i w zasadzie jedyne ladne plaze na Bali, to plaze w poblizu Amed na polnocy wyspy...ale tam piasek jest czarny.Procz tego ladne sa 2 malenkie plaze w Uluwatu - niedaleko Nusa Dua, ale zeby sie tam dostac trzeba miec wlasny srodek transportu.
  • iwwo2 18.11.11, 09:09
    Też nie wyobrażam sobie spędzenia wakacji w Sanur. Natomiast jako miejsce do spania tuż przed odlotem - może być. Przynajmniej ciszej niż w klaustrofobicznej Kucie, a lotnisko niewiele dalej. No i warto z Sanur popłynąć na Nusa Lembogan. Tam faktycznie znalazłem ładną plażę, spokój, ciszę i niezłe miejsce do snorkellingu. Generalnie tak jak besir - na odpoczynek to raczej Lombok, może jakąś Gili, a na Bali parę dni z bazą w Ubud i objazd najciekawszych miejsc.
  • Gość: rumianek IP: *.jjs.pl 10.01.12, 09:55
    Besir, a skoro z higieną w hotelach czy restauracjach bywa różnie to jakie szczepienia zalecasz, a może nie ma co sobie szczepieniami zawracać głowy skoro są jedynie zalecane?
  • Gość: rumianek IP: *.jjs.pl 06.12.11, 21:50
    Besir czy w pierwszej połowie kwietniu na Bali mogę liczyć na słoneczna pogodę? , będę w Denpasar, Jimbaran, Candidasie i Ubud. Znalazłam informacje, że pora sucha trwa na Bali od kwietnia, ale w innym miejscach że od maja. Jakiej pogody mogę si spodziewać w pierwszej połowie kwietnia?
  • besir1 08.12.11, 11:38
    Denpasar i Jimbaran to najsuchsze miejsca wyspy - powinno byc juz calkiem slonecznmie, ale czy warto tam jechac? Zwlaszcza Jimbaran calkowicie pozbawione jest jakiegokolwiek uroku. Jesli juz musisz tam byc, to wypozycz skuterek i pojedz na pare malenkich plaz w Uluwatu. Zwlaszcza jedna, wcisnieta pomiedzy skaly, widoczna tylko z mostu ma naprawde wiele uroku :) Candidasa i Ubud tez powinny byc ok. W Candidasa wlasciwie nie ma zadnej plazy . To jest miejsce raczej dla pletwonurkow. Widoki natomiast sa tam faktycznie fajne - zwlaszcza o swicie. Piekna pogoda w tym rejonie bywa jak kobieta po 40 stce...kompletnei nieprzewidywalna :) Jednak jej prawdopodobienstwo jest w tym okresie juz spore.
  • Gość: rumianek IP: *.jjs.pl 03.01.12, 22:10
    basir bardzo dziękuję za odpowiedź. A co do wynajęcia na Bali skutera, czy aby tam bezpiecznie na drogach? No i jak trafić do tej plaży w Uluwatu? czy są przy drodze kierunkowskazy?
  • besir1 06.01.12, 18:25
    Ogolnie na nizinach jest w miare bezpiecznie i nawet niedoswiadczony kierowca da sobie rade ( musisz pamietac, ze ruch jest jednak znacznie wolniejszy, niz na przyklad w Polsce). Troche trudniej jest na drogach glownego grzbietu gorskiego. Tam jednak trzeba nieco doswiadczenia, a poza tym ograniczonego zaufania do innych uzytkownikow. Ruch jest tu szybszy, wiec ewentualne konsekwencje wypadku bylyby znacznie powazniejsze.
    Co do plazy - pytaj o Blue Poin Bay, lub droge Jalan Pantai Suluban. Droga w pewnym miejscu przechodzi mostem nad rzeka i jednoczesnie widac z niej plaze. Parking jest tuz za mostem. Z tego miejsca trzeba zejsc sciezka w tunelu wykutym w skale. Warto tam byc bardzo wczesnie rano. Plaza jest na tyle piekna, ze przyjezdza na nia pozniej bardzo wielu ludzi.
  • Gość: rumianek IP: *.jjs.pl 07.01.12, 12:19
    Besir bardzo Ci dziękuję, po raz kolejny:)
    Widzę, że jesteś nieocenioną skarbnicą wiedzy, pozwolę sobie jeszcze zadać kilka pytań. Wybieram się z koleżanką po raz pierwszy w samodzielną podróż, sporo czytamy i pewną orientacyjną wiedzę już mamy. Planujemy sporo zwiedzać, zaczynamy rozważać wynajęcie samochodu i objechać całą Bali na własną rękę. Żadna z nas nie prowadziła samochodu, w którym kierownica jest po prawej stronie, a biegi po lewej i nie mamy pojęcia czy przestawnie się do ruchu lewostronny będzie dla nas trudne. Z kierową podróżowałyśmy po Sri Lance i podejrzewam, że na Bali ruch na drogach jest podobny. Drogi głównego grzbietu górskiego? jaki odcinek masz na myśli? My planujemy wynająć samochód w Denpasar i pojechać do Candidasy stamtąd min do Pura Besakih czy Tirtagangi, które są położone w górach, czy droga do nich należy do tych trudnych? Z Candidasy będziemy jechać do Lovin,a droga też biegnie przez grzbiety górskie, potem do Ubud i w końcu do Jimbaran. W zasadzie czytałam, że jedynie droga z Denpasar do Loviny jest łatwo do przejechania, może więc lepiej na pewnych odcinkach zdecydować się na bemo albo wynajem samochodu z kierowcą?
  • besir1 08.01.12, 09:10
    nie wszystko to, co jest trudne dla skutera jest trudne dla auta ...i odwrotnie tez bywa.Denpasar jest najlepszym miejscem na wynajecia auta. Z przestawieniem sie nie sadze, byscie mialy klopot. Jedyny problem to wyjazd z Denpasar. Polecam wyjazd bardzo wczesnie rano, kiedy jeszce nie ma ruchu. Inna mozliwosc - wynajem auta i od razu zastrzezenie, ze na przyklad auto podstawione jest rano i ktos was wywiezie poza Denpasar, albo nawet do samego Candidasa. W gorach glowne drogi sa latwe - szczegolnie jesli nie masz nic przeciw, by wlec sie za jadacymi w zolwim tempie, smierdzacymi ciezarowkami. Wyprzedzanie jest raczej trudne w tych warunkach i wymaga naprawde pewnej reki do auta. Sa tez jednak drogi boczne - wyjatkowo widowiskowe, ktore moga byc nadzwyczaj trudne. Zdarzalo mi sie zjezdzac po deszczu drogami, na ktorych pomimo jazdy ok 5km/h auto zaczynalo sie samo zeslizgiwac. To nie bylo fajne uczucie! Na jedna droge musialem kiedys podjzezdzac tylem, gdyz auto z przednim napedem jedynie boksowalo kolami :) Trudne do jazdy jest Ubud ze wzgledu na zatloczenie. Ja gdy tam jestem, to pomimo tego, ze zawsze mam auto na miejscu wypozyczam skuter, gdyz inaczej tracic bedziecie za wiele czasu. Powodzenia!
  • Gość: rumianek IP: *.jjs.pl 08.01.12, 15:19
    I to jest bardzo dobre rozwiązanie, wynająć kierowcę do Candisdasy na tym zatłoczonym odcinku z Denpasar do Candisady. Mamy dość napięty plan i planowałyśmy wyjechać popołudniu, rano mamy w planach pływanie z delfinami w Dolphin Lodge na Selangan. A na trasie do Candidasy ma też kilka punktów w których chcemy się zatrzymać, kierowca-tubylec nie będzie błądził i będzie znal objazdy co umożliwi uniknięcie korków. Dzięki Basir za podpowiedź. Skuter polecasz wynająć w Ubud i w Jimbaran - tak też zrobimy, no i na Lombok również planujemy wynająć skuter. Czytałam, że na Lombok zdarzają się napady rabunkowe na turystów na skuterach. Podobno nie każdą drogą tam jest bezpiecznie jeździć, jak rozumiem należy pytać na miejscu i w miarę możliwości trzymać się głównych dróg. Wasz coś może o podróżowaniu skuterom po Lombok?
  • besir1 08.01.12, 17:20
    wybacz, ale plan macie nie przemyslany. Przesuncie sobie to plywanie na ostatni dzien, czy jakos tak. Wyjazd w poludnie, czy tym bardziej po poludniu to ogromne przedluzenie drogi. Po drodze do Candidasa raczej nie pamietam, by bylo cokolwiek interesujacego. Musicie zrozumiec, ze te pare godzin pozniej, nie tylko bardzo wydluzy Wam jazde, ale rowniez uczyni ja mala przyjemna, a czasem wrecz koszmarna. Po poludniu w tym kierunku ruch jest ogromny, a ciezarowki zwlaszcza produkuja ogromne ilosci smogu. To nie byloby najlepszym przywitaniem. Pamietajcie, ze w zasadzie auta przed godzina 8 rano nie wynajmiecie. Do tego przygotowania auta i formalnosci to jakas godzina. Pamietajcie, zeby do wynajmu wliczone bylo ubezpieczenie ( jesli o tym nie powiecie, to nie bedzie). W punkcie wynajmu po prostu postawcie tylko warunek, ze oczekujecie kierowcy, ktory wywiezie Was do Candidasa, inaczej rezygnujecie...wtedy bedzie albo za darmo, albo za naprawde symboliczna oplata. Gdy bedziecie jezdzily juz same - pamietajcie , ze gdy parkujecie tylem, to niemal nigdy nie widac skuterkow za Wami, bo sa zbyt nisko...bardzo latwo cos takiego wywrocic.
    Na Lombok tym bardziej wynajmijcie auto, a nie skuter. Tam jezdzi sie juz zupelnie swobodnie- nie ma tego zabojczego ruchu z Bali. O napadach nie slyszalem, co wcale nie znaczy , ze ich nie ma. Osobiscie w zadnym momencie nie czulem sie zagrozony, a sporo jezdzilem po drogach i nawet bezdrozach poza szlakami turystycznymi. Jedyne to, co bylo zlowrogie, to transparent "HALAL" przy wjezdzie do wielu wiosek i miasteczek...co oznaczalo , ze piwa tam nie dostane :( Auto daje ta wspaniala mozliwosc, ze nie musisz trzymac sie jednej bazy wypadowej, tylko jedziesz gdzie chcesz z calym bagazem, a bagazniki w tych najpopularniejszych w punktach wynajmu Daihatsu i siostrzanych Toyotach sa naprawde wielkie. Wracajac do Bali - uwazajcie zwlaszcza na wjazd do Denpasar od strony zachodniej. Jesli beda to godziny po 12 do bardzo poznego popoludnia, to jest to koszmar!
    Przy okazji - kiedy tam bedziecie? Ja zdaje sie, ze pod koniec pierwszej dekady marca ponownie tam wyladuje :)
  • tigertiger 08.01.12, 20:46
    Bardzo, Bardzo dziękuję za cenne uwagi, trzeba będzie zdecydowanie odłożyć to pływanie z delfinami. W youtube wrzuciłam hasło "traffic denpasar" i po zapoznaniu się z kilkoma filmikami uznałam, że dramatu nie ma - warszawianki to do korków przywykłyśmy. Skoro jednak sprawy mają się z goła inaczej to musimy przemyśleć jeszcze raz cały plan wycieczki. To co wydało nam się interesujące i w mię po drodze do Candidasy to: bazar w Sukawati, Karta Gosa w Klungkungu, świątynia Goa Lawah. My na Bali będziemy od 13 do 21 kwietnia. Wcześniej KL, Singapur, Yogyakarta a od 21 mamy w planach Lombok i Gili.
  • besir1 10.01.12, 13:25
    Jakiegos ogromnego dramatu faktycznie nie ma, ale widzisz - roznica jest taka, ze w Warszawie mieszkasz i jesli stracisz godzinke tu , 2 godzinki tam i jeszcze pare gdzie indziej, to nic wielkiego sie nie dzieje. Na Indonezyjskich wyspach przypuszczam, ze nazbyt dlugo nie bedziecie, wiec strata paru godzin i do tego niezla dawka smogu prosto w nos problemem moze byc znacznym. Z wymienionych przez Ciebie atrakcji nie znam zadnej. Moja ogolna rada - ograniczcie swiatynie do 4-5 One sa z malymi wyjatkami niemal takie same. Acha - i kupcie sarongi w Warszawie ...pewnie beda tansze, a bedziecie je koniecznie potrzebowaly w pary swiatyniach. zna plywanie z delfinami to chyba lepiej do Australi - do Monkey Mia. Tam sie plywa w oceanie z dzikimi delfinami.
  • Gość: rumianek IP: *.jjs.pl 10.01.12, 18:09
    Nie bardzo wiem gdzie w Polsce mam kupić sarongi?. Wiem, że będę ich potrzebować przy wejściu do każdej świątyni, i że na bali w pobliżu świątyń ceny są wysokie. Sądziłam, że sarongi dostanę tanio na Petaling Street w Kuala Lumpur, ewentualnie w Jogyakarcie, a z pewnością najtańsze na targu w Sukawati (to najtańsze bazar na Bali, gdzie można kupić artystyczne rękodzieło z Bali i Lombok) obraz metr na metr można tam kupić za 26 zł, a koszulki za 4 zł, a przy większej ilości za 2 zł, wiec i sarongi będą z pewnością i to tanio, tam działa bazar poranny dla tubylców od 6-11 i dla turystów na głównym rynku od 9 - 17, oba słyną z najniższych cen. Świątynie odwiedzam tylko te które się czymś wyróżniają Pura Besakih - bo to świątynia matka malowniczo usytuowana z wulkanem w tle, Goa Lawah - bo mieści się w jaskini pełnej nietoperzy, a procesje do odbywają się każdego dnia, w przędnej części jaskini-światyni stoją małe kapliczki,które są dość osobliwe i nie ma ich w innych świątyniach na wyspie, Pura Dalem -świątynia w sercu Monky Fporest, Pura Tirta Empul - to h baseny, świtę źródło gdzie wierni się oczyszczają, Gunung Kawi - kopleks 10 sanktuariów wykutych w skale położony nad rzeką, Goa Gajah-na fasadzie jaskini, u wejścia do świątyni słoni są płaskorzeźby przedstawiające demony, główna postać nad wejściem była uważana kiedyś za słonia stąd nazwa, Tanah Lot - wiadomo, Pura Luhur Uluwatu - ze względu na taniec Kecak, Air Panas Banjar- Hot Spring Pool ,Braham Vihara - jedyna buddyjska swiatynia i monastyr na Bali, no i Ulun Danu Bratan położona na jeziorze). A Kerta Gosa w Klungkung to stara sala sądowa w której są freski na suficie w stylu Wayang przedstawiające raj i piekło naprzeciwko na wodzie stoi pawilon Bale Kembng na pełnym lotosów stawie też z pięknymi freskami. Co do pływania z delfinami to mnie również interesuję jedynie pływanie w morzu i taka właśnie możliwość mam na Bali, w prawdzie to nie jest na otwartym morzu, ale na morzu, a nie w basenie. Jeśli będę w Australii to z pewnością wybiorę się również do Monkey Mia:).
  • eat.clitoristwood 10.01.12, 19:55
    Gość portalu: rumianek napisał(a):
    > Nie bardzo wiem gdzie w Polsce mam kupić sarongi?. (...)

    Nie musisz kupować pod świątynią. Przejdziesz się ulicą i na pewno znajdziesz tańszy geszefcik, gdzie za niewielkie pieniądze dostaniesz ten kawałek zasłonki. I wystarczy jedna. Nie musisz do każdej świątyni się przebierać. :)

  • eat.clitoristwood 10.01.12, 21:44
    Poza tym kupowanie sarongu w Polsce wydaje mi się pewną profanacją. W końcu to powinna być pamiątka z podróży, o wartości bardziej sentymentalnej niż materialnej. :) Ja tam sobie przywiozłem, tudzież ichnią opaskę "udeng". Nota bene spora część facetów ubiera się tam tradycyjnie na codzień, nie będąc bynajmniej członkami miescowego zespołu Mazowsze.
  • tigertiger 10.01.12, 22:25
    ale o co Ci chodzi, nie zamierzam kupować sarongu w Polsce ?, mój wpis to odpowiedź na propozycję Besara, zresztą z mojej wypowiedzi wynika chyba jasno, że wymieniam 3 miejsca w których zamierzam takiego zakupu dokonać.
  • eat.clitoristwood 11.01.12, 08:16
    tigertiger napisała:
    > (...)nie zamierzam kupować sarongu w Polsce (...)

    Nie kierowałem wpisu konkretnie do Ciebie.
    Aczkolwiek mogłaś to tak odczytać, przepraszam.
  • besir1 11.01.12, 05:42
    noooo- ze swiatyn to Wy nie wyjdziecie :) Z tym sarongiem zartowalem oczywiscie. Kupcie gdziekolwiek bedziecie na targu.
  • eat.clitoristwood 11.01.12, 08:14
    farm7.static.flickr.com/6142/5918591698_12d53a3223.jpg
  • Gość: rumianek IP: *.jjs.pl 11.01.12, 09:39
    Nie moja wina, że akurat Bali oryginalnymi świątyniami stoi:), ale plan nie jest sztywny, z pewnością zaliczymy Tanh Lot, tą w Bedugul na jeziorze, Hot spring i buddyjska z klasztorem, reszta nie obligatoryjna, jeśli są w pobliżu na trasie to czemu nie:).
  • besir1 19.11.11, 04:16
    Zapomnialem w tym wszystkim dodac pewnej istotnej informacji. Indonezja to kraj z bodaj najtanszymi do wynajecia autami na swiecie. Bardzo to polecam. Jednak na Bali , a szczegolnie w jej poludniowej czesci potrzebne jest spore doswiadczenie w prowadzeniua auta w warunkach bardzo liberalnego traktowania przepisow drogowych. Polnoc wyspy jest pod tym wzgledem znacznie latwiejsza, jakkolwiek trudnoscia sa naprawde wysokie i bardzo strome gory, w ktorych dodatkowo niemal codziennie pada. Na Lombok sprawa ma sie znacznie lepiej. Ruch poza moze 2 punktami wyspy niewielki, tak wiec bardzo przecietny kierowca bez trudnosci sobie poradzi. Wypozyczalnier samochodow sa tu tylko w Singiggi.mRuch w Indonezji jest po lewej stronie, ale nie obawiajcie sie tego! Z cala pewnoscia sie nie pomylicie, no chyba ze prowadzi ktos, kto nigdy nie powinien miec prawa jazdy. Polecam goraco wynajecie auta, bo daje to ogromna doze wolnosci i moznosc eksploracji wyspy gdzie tylko oczy poniosa. Cena benzyny w Indonezji - ciut powyzej pol dolara/litr
  • grazka2129 09.12.11, 14:41
    Jeszcze raz odnosnie plaz.W samym Jimbaran na plazy sa same restauracje bezposrednio na plazy polecane wkatalogach , ale dosc drogie,kolacja -oczywiscie wszystko to co plywa w morzu to w przyblizeniu 85 dolarow za dwie osoby.Kolo Denpasarjest plaza w Sanuar,nic z egzotyki na jaka mozna by tu liczyc.Plaza o grubym zoltym piasku i ciepla woda do plywania.Jest duzo pieknych plaz o bialym piasku ,ale oczywiscie nie przy wypasionych hotelach,no w Nusa Dua jest ladna plaza od strony zachodniej z bialym piaskiem i super woda do plywania i surfingu. strona wschodnia ma typowe odplywyi wtedy mozna jedynie sobie pobrodzic,albo wypuscic sie dalej.Wschodnie wybrzeze kolo Candidasa w m.in. wPadangbai i nie tylko sa piekne male perelki o bialym piasku z cudowna woda,ale trudno dostepne .Nas zawiozl tam chlopak na motorku za dolara.Jechal po skalach wulkanicznych.
  • Gość: .... IP: *.adsl.inetia.pl 08.01.12, 21:15
    Wydaje mi się, że różnica między wynajętym samochodem z kierowcą i bez kierowcy jest niewielka. My wychodziliśmy przed hotel i za 400-600 tys rupii mieliśmy wynajęty samochód z kierowcą na cały dzień. Kierowca był jednocześnie przewodnikiem. Znal b.dobrze angielski. Jego znajomość terenu była ważna, gdy podjeżdżało się do słabo oznakowanych atrakcji turystycznych. Podpowiadał nam też ciekawe miejsca do obejrzenia po drodze. Był w 100% cierpliwy, gdy mieliśmy ochotę gdzieś dłużej posiedzieć. Wydaje mi się, ze zaoszczędziliśmy bardzo dużo czasu dzięki temu,że nie musieliśmy szukać dojazdu wąskimi , czesto jednokierunkowymi uliczkami do docelowych miejsc. Jeździliśmy samodzielnie wynajętym samochodem kilka razy na wakacjach (np. USA, Nowa Zelandia z ruchem lewostronnym) i byliśmy zadowoleni. Na Bali jednak ja osobiście polecam wynajęcie samochodu z kierowcą.
    Jeśli jednak zdecydujesz się na samodzielne prowadzenie, to na pocieszenie dodam , że mimo ogromnego, chaotycznego czasem ruchu ulicznego, kierowcy są bardzo spokojni i nie są nigdy agresywni. Pod tym względem jest lepiej niz u nas, są o wiele grzeczniejsi.
    Mam gdzieś nr telefonu do tego kierowcy, którego chwaliłem. On jest z Denpasar/Sanur i bardzo Go polecam.
  • Gość: rumianek IP: *.jjs.pl 08.01.12, 21:30
    to strasznie przepłaciliście, weszłam na stronę pierwszej lepszej wypożyczalni na Bali i cena za 10H z kierowcą wypożyczenia terenowego samochodu i z benzyną zaczyna się od 340. 000 rupi, a wynajęcia tego samego auta bez kierowcy i benzyny ( co jest groszową sprawą) jest o polowe taniej. Najważniejsze jednak, że byliście zadowoleni:)
  • besir1 10.01.12, 13:34
    uwazaj na ten terenowy! To najczesciej Suzuki Jimmy z napedem na jedna tylko os, ale za to z przestrzenia wewnatrz zblizona do staruszka 126p :)
    W Denpasar, czy zwlaszcza w Ubud kierowcy sami beda Was zaczepiac. Zwykle stawka do ok 30 tys rupii za dobe. Czesto samochodem jest bardzo obszerny i wygodny van Suzuki. Jesli trasa nie pozwala kierowcy na powrot do domu, to placicie za jego nocleg - ok 10dol/noc
  • Gość: rumianek IP: *.jjs.pl 10.01.12, 18:15
    ten na który patrzyłam to był jakiś daihatsu, nie wezmę Suzuki Jimmy choć bardziej mi się podoba:). A jak radzisz szczepić się na wzw Ai B, dur brzuszny, tężec i błonice? Nie szczepiłam się na Sri lankę i nic mi nie było.
  • besir1 11.01.12, 05:44
    nie jestem lekarzem, wiec pytasz zlego osobnika. Moge ttylko napisac , ze brak szczepienia na tezec jest ogromna lekkomyslnoscia. Osobiscie mam wszystkie szczepienia , jakie sa potrzebne.
  • Gość: rumianek IP: *.jjs.pl 11.01.12, 09:44
    Pytam Ciebie jako doświadczonego podróżnika, opinię lekarzy znam:)
    szczepienia potrzebne? wśród zalecanych wiem, że jest wzw A i B, tężec i błonica oraz dur brzuszny,czy coś przeoczyłam?
  • Gość: rumianek IP: *.jjs.pl 10.01.12, 19:41
    przeczytałam właśnie że suzuki Jimny to prawdziwa terenówka, ma napęd na 4 koło tylko trzeba użyć jakiś przełącznik, a to że mały to nie szkodzi dla dwóch osób i dwóch plecaków miejsca wystarczy:)
  • besir1 11.01.12, 05:40
    zadna erenowka! Te ktore sa na Bali wszystkie maja naped na jedna os wylacznie. Na Bali nie potrzebujesz nic terenowego, no chyba ze chcesz wjezdzac na lawe, ale wtedy musza byc specjalne opony. Na mnie Jimmy jest za male - nie mieszcza mi sie nog pod kierownica. Polecam Daihatsu i Toyote - sa bardziej przydatne w tych warunkach
  • Gość: rumianek IP: *.jjs.pl 11.01.12, 09:49
    czytałam, ze zarówno stare modele Jimnyego mają przełącznik na 4x4 w postaci wajchy, a nowe w postaci przycisku, ale skoro piszesz, że tamtejsze modele są bez napędu na cztery koła to wybiorę Daihatsu:).
  • Gość: ... IP: *.adsl.inetia.pl 10.01.12, 22:27
    Cena za samochód, którą podałem zawiera napiwek. Jest to nieobowiązkowe, ale zawsze warto dać. Choćby po to, żeby dobrze pamiętali Polaków. Balijczycy pracujący przy obsłudze turystów są bardzo grzeczni . Poza tym 100000 rupii to około 32 zł. Strasznie dla Ciebie?
  • Gość: rumianek IP: *.jjs.pl 10.01.12, 23:35
    Biorąc pod uwagę, ja zamierzam korzystać z samochodu na Bali 7 dni, (aktualna kurs rupi to 0,00038) to różnica 100.000 rupi to 266 zł, a 200.000 rupi to już 532 zł. Tylko ja mam tu cene z kierowcą za 230.000rupi (z napiwkiem niech będzie 300.000 rupi) a ty podajesz od 400.000 do 600.000, to przepłacam od 38-114 zł. Czy to mało? zwłaszcza, że za 300.000 rupi to sobie mogę wiele kupić więcej niż za złotówki. Za ten sam samochód bez kierowcy płace dziwnie tylko 150 000 rupi, to oszczędzam do 450.000 rupi (170 zł) dziwnie. Przy 7 dniach to dość znaczące oszczędności przyznasz:).
    www.balicarrentvacation.com/
  • Gość: edyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.12, 12:23
    czytając was juz się zakręciłam. Lece w lipcu na 3 tyg - przez pierwszy chcę z kuty z Febrisa wyskakiwać i zwiedzac potem ubud i na koniec nusa. Napiszcie konkretnie najlepiej w $ ile kosztuje samochód z kierowcą bo w waszych wpisach w rupiach sie pokręciłam.
    Znawców jest tu widzę wielu - fajnie ze wpadłam na to forum:)
    jedna kwestia spędza mi sen...kasa- czy zabrać dolce czy wypłacać z bankomatu czy płacić kartą. Na miejscu musze opłacić hotele i trochę boję się z gotówką w $ biegać.
    Zabranie $ oznacza tez konieczność korzystania z bankomatów- warto? Jakie stosujecie sprawdzone sposoby?
  • Gość: edyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.12, 12:24
    $ oznaczają nie bankomaty lecz kantory i o to włąsnie chciałam zapytać - sama się zakręcam jak widzę:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.