Dodaj do ulubionych

Postanowienia Noworoczne: Dokad jedziemy w 2913?

31.12.12, 18:33
No dokad? Nie moge sie zdecydowac ....

Niezdecydowany SP
Obserwuj wątek
          • starypierdola Route 99 powiadasz? 03.01.13, 07:13
            Hmm.... nie wiem czy to dobry pomysl. Dla niektorych Amerykanow ma ona znaczenie emocjonalno-symboliczne ale dla obcokrajowcow to naogol meka i nudy. No ale jak bys(cie?) jechala/i we wrzesniu po 15-tym to zapraszam. Dolozysz nie wiecej jak jakes 100 mil (skret w prawo z I15 w Kingman, AZ) I nic ciekawego nie stracisz. Wrzesien tez przyjazny pogodowo, choc stale cieply. I jest sie czym ochlodzic.

            Luty (za miesiac?) dobry na NZ ale .... to miesiac wakacji (tlumy wszedzie, ceny wysokie, rezerwacje trudno zrobic, itd itp). Ale kraj ladny, jak akurat dopisze Wam pogoda. Szczegolnie zachodnie wybrzeze wyspy poludniowej: to jakbyTatry nad morzem. Polecam tez hike na wulkan Ruapehu I okolice (poludniowy koniec wiypy polnocnej). Co prawda to nie az taka atrakcja jak wulkany Chilijskie czy Indonezyjskie, ale zawsze ....

            No a z tymi marlinami to tez ciekawy pomysl. Jak by to bylo zima to daj znac; moge akurat byc w .... Puerto Vallarta :)

            Powodzenia
            SP
            • Gość: Jo@nna Re: Route 99 powiadasz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.13, 01:21
              W Polsce wyszły ostatnio albumy o nazwie "Trasy marzeń". Nas szczególnie zainteresowały dwie, pierwsza dotyczy RPA z Cape Town do Port Elizabeth, ale jak przeczytaliśmy w przewodniku, żeby wyjść z samochodu to trzeba otworzyć schowek w aucie, żeby pokazać, że nic tam nie ma to zwątpiliśmy. Druga to trasa w Argentynie drogą nr 40 ze stolicy do Ziemi Ognistej. Co o tym sądzisz Globtroterze? To są plany na najbliższe lata. Pozdrawiam J.
              • starypierdola Hmm.... Cos wypada powiedziec .... 04.01.13, 19:23
                O Argentynie: kraj na skraju bankructwa (znowu!) I w zwiazku z tym niepokoje spoleczne sie raptownie nasilaja. Ostatnio jest moda na napadanie I rabowanie supermarketow; turysci chyba nastepni. Samochodem nie jezdzilem bo raz ze kraj duzy, dwa ze samolotem szybciej i nieduzo drozej. Ale jest kilka miejsc do zwiedzenia "na poziomie swiatowym". Moje preferencje:
                1. Iguazu (w polaczeniu ze strona Brazylijska i wypadem do Puerto del Este (dawniej Puerto Stroessner) w Paragwaju
                2. Samo BA (Buenos Aires) I okolice (nie reperowana I rozpadajaca sie architektura przypominajaca XIX wieczny Paryz
                3. Bariloche (lokalne Zakopane ale duzo ciekawsze) I okolice (w polaczeniu z przejazdem przez Andy do Chile: Puerto Montt)
                4. Patagonia Australijska: okolice El Chalten i Calafate; Mt. Fotzgerald) z przejazdem do Torres del Paine po stronie Chilijskiej
                5. Ushuaia (Ziemia Ognista). Przejazd samochodem wymaga przejechania przez kawalek Chile. Ale nie dla samego Ushuaia (choc jest kilka ciekawostek w okolicy) tylko dla zaladowania sie na jeden ze statkow ktore latem (grudzien do marca) plywaja na Antarktyde (min. 10 dni, min. $7,000 od ososby). Ewentualnie wycieczka dookola Cape Horn (jak akurat nie ma mgly bo tam to jak w Mildred Sound w NZ!)

                Ciekawostka: wiesc gminna niesie ze Argentynczyk to czlowiek ktory: (1) mowi po hiszpansku (no moze mysli ze mowi bo ich hiszpanski jest troche dziwny), (2) ma wloski paszport (cos jak zydzi z polskimi paszportami; EU sie klania!), (3) mysli ze jest anglikiem i (4) zachowuje sie jak francuz.

                Co do South Africa, zdecydoanie wole pociag na podobnej ale dluzszej trasie (szukaj Blue Train; niezapomiane). Samochodem jezdzilem ale po autostradach i bezdrozach :(

                Ale ale... Botswana! Z Johanesburga do Gaborone samochodem :) Albo prosto do Maun. dalej samochodem (jak cie nie stac na awionetke) z Maun do Okawango Delta; podobnie z Victoria Falls (to juz Zimbabwe czyli South Rodesia) do Chobe i dalej na poludnie. Przy okazji polecam bungie jumping na moscie granicznym miedzy Zimbabwe i Zambia w okolicy Victoria Falls. Podobno to najdluzszy czy najwyzszy jump na swiecie.

                No to do dziela! Powodzenia
                SP
    • amused.to.death Re: Postanowienia Noworoczne: Dokad jedziemy w 29 02.01.13, 23:39
      Do 2913 to nie dożyję, a w 2013 jeszcze nie wiem.
      Co roku się zastanawiałam gdzie i robiłam listy, co ma być i co chcę zobaczyć tam gdzie jadę.
      W tym roku mam tylko jedno wymaganie: niech to będzie kraj hiszpańskojęzyczny albo francuskojęzyczny. A co los przyniesie (tzn. jakie bilety będą) to zobaczymy:D

      --
      kubańskie impresje
      • starypierdola Ni zarzekaj sie ze nie dozyjesz ... 03.01.13, 07:24
        Ja chodze do kina i na wielu filmach pokazuja ze niektorzy dozywaja :)

        Francuskojezyczny, powiadasz? Najdalszy to pewnie Nowa Kaledonia, ale tam nie bylem wiec nie moge Ci nic doradzic. Jedno co wiem to ze Tahiti strasznie drogie i jako miejscowosc raczej dziadowskie. Jak by co to polecam Moorea (pol godziny promem) czy Bora-Bora. No ale gryze sie w jezyk: na samym Tahiti plaze z czarnego piasku wulkanicznego a na nich ... opalaja sie na nagusa zupelnie biale (nieopalone) turystki z Francji. No ale kobiety to moze nie podniecac.

        Co do hiszpansko-jezycznych to przychodi na mysl Iberoameryka (termin popularny "w niektorych kregach" ktory obejmuje tez Brazylie). Jak sie zdecydujesz co i jak to Ci chetnie doradze. Pero cudate; algunos de estos paises estan peligrosos! No ale gusta mozemy miec inne (te francuskie turystki na Tahiti!).

        Powodzenia
        SP
        • amused.to.death Re: Ni zarzekaj sie ze nie dozyjesz ... 03.01.13, 23:52
          jeśli chodzi o francuskojęzyczny to raczej bym myślała o jakimś kraju afrykańskim - takim, który miałby sąsiadów a nie był wyspą. Bo ostatnie doświadczenia kubańskie mi mówią, że na wyspach to oni miewają 'straszny' akcent - no nie wiem, bo tacy odcięci są czy co?

          Francuskie turystki faktycznie mnie niespecjalnie interesują;) (turyści francuscy w zasadzie też - ci co spotykam gdzieś w trasie to ciągle tak palą, że od samego przebywania z nimi w jednej restauracji się można udusić...

          co do Iboameryki, to Brazylia i wszystkie niehiszpańskojęzyczne kraje - zdecydowanie nie, chcę się bez większego problemu dogadać i nie zamierzam się za bardzo męczyć w kolejne wakacje...

          He visitado solamente dos paises en America del Sur - Ecuador y Colombia. Dicen que Colombia es uno de lo mas peligrosos. Si es asi, no tengo mucho miedo.
          ;)
          --
          kubańskie impresje
    • brasilka2 Re: Postanowienia Noworoczne: Dokad jedziemy w 29 04.01.13, 13:49
      Miała być znowu Brazylia w styczniu/lutym (Florianopolis, Porto Alegre i okolice), ale będzie Szkocja i Hiszpania albo Portugalia w lipcu.
      No chyba że jednak ta Brazylia w lipcu, bo łatwo nie odpuszczę. Tylko wtedy nie południe, ale północny wschód - celuję w Natal.
      --
      Brazylia
      • starypierdola Zycze powodzenia! 04.01.13, 19:33
        N-E Brazylia ma duzo do zoferowania: plaze, przyroda, architektura.... Wiec moze byc ciekawie!

        Nie wiem gdzie juz bylas a gdzie nie. Ale:

        - jesli nie bylas w Ouro Preto (Prowincja Belo Horizonte) to jedz tam! Samo miasteczko, jak i kilka pobliskich, to prawdziwe perelki architektury renesansowej. Cos jak Zamosc tylko bardziej fikusne, wieksze, i lepiej utrzymane. To akurat jest "zaglebie" gdzie wydobywa sie wiekszosc Brazylijskich kamieni szlachetnych czy pol-szlachetniych. I za pare dolarow / Euro mozesz kupic cala garsc na kazdym rogu. Wiec bedziesz miala mila pamiatke:)

        - Manaus i okolice to wspaniale zaznajomienie z Amazonia

        Obie propozycje sa raczej 'turystyczne" niz "wypoczynkowe". Ale moze pomysl o wlaczeniu ich to Twych planow wlasnie z tego wzgledu.

        Trzymam kciuki :)
        SP
        • kornel-1 Re: Zycze powodzenia! 04.01.13, 22:01
          starypie... napisała:

          > - jesli nie bylas w Ouro Preto (Prowincja Belo Horizonte) to jedz tam! Samo mia
          > steczko, jak i kilka pobliskich, to prawdziwe perelki architektury renesansowej


          No, ale w Ouro Preto nie ma architektury renesansowej. Nie może być, skoro renesans w Portugalii skończył się pod koniec XVII wieku a miasto rozwijało się w I połowie XVIII wieku...

          k.
            • kornel-1 Re: Hmmm.... Poczytaj: 05.01.13, 01:03
              starypie... napisała:

              > www.ouropreto.org.br/
              > Przyjemnego doksztalcania sie :)


              Nie. To ty się dokształć:
              Ouro Preto is a city in the state of Minas Gerais, Brazil, [...] and designated a World Heritage Site by UNESCO because of its outstanding Baroque architecture. Źródło

              Kornel
              --
              "Kornel: moje podróże" Ostatnie: "Słowacja'2011"
              • starypierdola Hmm.... Moze i masz racje, a moze nie. 05.01.13, 06:31
                Widze ze "na dwoje babka wrozyla". Jak tam bylem mowili mi o renesansie; teraz Ty dowodzisz ze to barok.

                I komu tu wierzyc? Wikipedii (Tobie?) czy lokalnym? Ekspertem nie jestem ani od architektury ani od wszystkiego ....

                Jak jestes ekspertem od stylow architektonicznych to obejzyj dokladnie zdjecia I napisz co, jak i czemu. W koncu jestes Polak a Polak potrafi :)

                Oczekujacy szczegolowej ekspertyzy
                SP
                • kornel-1 Re: Hmm.... Moze i masz racje, a moze nie. 05.01.13, 11:03
                  starypie... napisała:

                  > Widze ze "na dwoje babka wrozyla". Jak tam bylem mowili mi o renesansie; teraz
                  > Ty dowodzisz ze to barok.


                  Ja w takich wypadkach mówię prosto: "Sorry, pomyliłem się."

                  Wiedza na temat stylów architektonicznych wśród Polaków jest niska i nie może dziwić że oceniają sakralną architekturę opisowo: "duży kościół" "nowoczesna kaplica". Jako turyści bardziej zainteresowani są knajpami i stopniem rozebrania plażowiczek.
                  Ze świecą szukać zabytków renesansowej architektury w Brazylii. Owszem, jest renesansowa katedra św. Franciszka w Quito. (choć to na dobrą sprawę to manieryzm - schyłkowa postać renesansu i to w dodatku we włoskiej wersji), są krużganki w koledżu św. Tomasza w Limie wzorowane na renesansowych krużgankach dziedzińca w klasztorze św. Piotra w Montorio. Wiele kościołów w Cuzco i Limie ma portale skopiowane od Serlio, manierystycznego włoskiego architekta. Ale w Brazylii?

                  Renesans|manieryzm był w Portugalii
                  w latach 1520-1650, jednakże w Nowym Świecie oddziaływał na architekturę do końca XVII. Niestety, jak powiedziałem, niewiele z tego okresu pozostało w Brazylii.

                  Ouro Preto jest wspaniałym przykładem portugalskiego baroku. W ogóle region Minas Gerais obfituje w barokowe zabytki architektury.

                  Wydawać by się mogło, że każdy z maturą powinien odróżnić renesansowe gładkie łuki, proste kolumny, trójkątne i łukowe tympanony, charakterystyczne latarnie od barokowych powyginanych linii fasad, pełnych przepychu tympanonów, kręconych kolumn ołtarzy.

                  Co do ekspertyzy - to się roześmiałem :-))) Wystarczy rzut oka na kościół Nossa Senhora do Carmo w Ouru Preto, by stwierdzić, że nie ma on nic wspólnego z renesansem :-D

                  Na stronie linkowanej przez ciebie tak jest opisane Ouro Preto: "The greatest homogeneous baroque site of the world."
                  Czy ty w ogóle czytasz to, co linkujesz?!

                  Kornel
                  --
                  "Kornel: moje podróże" Ostatnie: "Słowacja'2011"
                    • kornel-1 Re: Hmm.... Moze i masz racje, a moze nie. 05.01.13, 14:00
                      Gość portalu: Obserwator napisał(a):

                      > Z perspektywy polskiego turysty z maturą nie widzę powodu do sprzeczania sie cz
                      > y to renesans czy barok.


                      No cóż, takie są teraz matury: dla absolwenta szkoły średniej nie ma znaczenia, czy ma do czynienia z barokiem czy renesansem, z trapezem czy rombem, z Krasickim czy Kraszewskim.

                      Co do wrażeń estetycznych to częściowo przyznaję rację. Liczą się doznania. Ale inaczej patrzy się na współczesną złotą biżuterię inaczej na inkaskie złoto. Gdyby dla turystów nie miały znaczenia wszystkie okoliczności związane z danym obiektem (m.in. wymienione tu styl i daty), to przewodniki i przewodnicy odeszliby do lamusa. A turyście wystarczyłby GPS.

                      Co do wprowadzania nieprzyjemnej atmosfery, to jak na dłoni widać, że wypowiadam się w tym wątku merytorycznie i w sposób wyważony. Starypierdoła zaczęła robić nieprzyjemne uwagi dotyczące niepracowania wątkodawczyni i wątpliwej wartości uwagi dotyczące dokształcania się przeze mnie w zakresie Ouro Preto. Tak więc apele nie do mnie. A co do meritum tego podwątku o barokowym miasteczku to sprawę uważam za wyjaśnioną.

                      Kornel
                      --
                      "Kornel: moje podróże" Ostatnie: "Słowacja'2011"
          • starypierdola Dziekuje za ekspertyze, Kornel :) Jeszcze.... 05.01.13, 19:58
            .... tylko napisz czys Ty ekspert domorosly, czy prawdziwy: wyksztalcony w temacie, z doktoratem a moze nawet profesura??.

            Jak "prawdziwy" to Ci przyznam racje bez dalszego wahania. Bo mam uznanie dla prawdziwych expertow; w koncu skonczylem tylko szkole podstawowa :(

            Ale, ale, przeoczyles sprawe chyba wazniejsza w moich wpisach. Pisalem ze OP jest w prowincji Belo Horizonte. A takiej prowincji przeciez w Brazylii nie ma!! Jest za to Minas Gerais. Co Ty na to? Wyglada ze ekspertem od geografii nie jestes?

            Pozdrawiam I spiesze sie doksztalcac. Bede sie staral Ci dorownac choc nie mam duzo wakacji ani kupy grosza :(
            SP
        • brasilka2 Re: Zycze powodzenia! 05.01.13, 12:38
          Ouro Preto mam w planach - za każdym razem gdy jestem w Rio, rozważam, czy by tam nie pojechać, ale jakoś zawsze do tej pory wygrywa Paraty, także wpisane do dziedzictwa UNESCO :) Paraty jest cudowne i malowniczo położone nad zatoką. Łatwo się tu dostać z Rio (wygodnym autobusem w 5 godzin) i nie jest jeszcze takie drogie jak Buzios - często ludzie odwiedzający Rio mają dylemat: Paraty czy Buzios. Ja tam tego dylematu nie mam :)

          Na architekturze się nie znam, ale na stronie, którą cytujesz niżej
          www.ouropreto.org.br/
          jest napisane, że Ouro Preto to "O maior conjunto barroco do mundo" czyli największy na świecie zespół barokowy. Chciałabym zobaczyć słynne rzeźby Aleijadinho, rzeźbiarza - kaleki.

          Amazonia - także w planach. Zamierzam być w Brazylii jeszcze wielokrotnie, więc na pewno sporo jeszcze się uda zobaczyć. Jak na razie poznałam Rio i okolice, prawie cały północny wschód (stan Bahia, Ceara, Maranhao, Pernambuco, kawałek Alagoas, Ceara), oczywiście nie za jednym razem. Tak sobie smakuję po kawałku :)
          --
          Brazylia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka