Dodaj do ulubionych

Polacy na wakacjach- niezbedniki

IP: *.emu.int.pl / *.int.pl 14.07.04, 00:04
Mam kilka spostrzezen- ciekawy jestem Waszych.
1.Sandaly + skarpety
2.Smrod paierosow, smrod w ogole
3.Tzw. pedalowki u panow (z calym szacunkiem dla mniejszosci) z dokumentami i
pieniedzmi
4.okulary lustrzanki
Edytor zaawansowany
  • krotkaa 14.07.04, 03:07
    Sandaly+skarpety- opada!

    I tylko Irlandii pozazdroscic zakazu palenia...

    Pzdr
  • asmoga 14.07.04, 07:49
    Gość portalu: Foxy napisał(a):

    > Mam kilka spostrzezen- ciekawy jestem Waszych.
    > 1.Sandaly + skarpety
    > 2.Smrod paierosow, smrod w ogole
    > 3.Tzw. pedalowki u panow (z calym szacunkiem dla mniejszosci) z dokumentami i
    > pieniedzmi
    > 4.okulary lustrzanki

    Dodaję:

    5. Kamera, koniecznie najnowszej generacji, noszona zawsze na widoku
    6. Gacie (bo jak to inaczej nazwać?), sięgające kolan, zwykle wiszące pod
    opasłym brzuchem
    7. Utlenione włosy i pomalowane paznokcie u nóg (dotyczy przeważnie kobiet)
    8. Ponure miny i wieczne pretensje
    9. Brak możliwości porozumienia się w języku obcym, chyba że łamanym rosyjskim
    (dotyczy ludzi wychowanych w epoce PRL)

  • Gość: dres IP: 213.76.135.* 14.07.04, 08:50
    Musisz zmienić więc swój image skoro jat taki rażący...
  • dorota.28 14.07.04, 10:34
    asmoga napisała:


    7. Utlenione włosy i pomalowane paznokcie u nóg (dotyczy przeważnie kobiet)

    nie widzę nic złego w ładnie pomalowanych paznokciach, dla mnie świadczą o tym,
    że kobieta dba o stopy

    --
    Jeżeli budzisz się w poniedziałek i nie nawala cię głowa to najwyraźniej jest
    środa. Welcome to the jungle!
  • asmoga 14.07.04, 10:47
    No dobra dobra, wycofuję się z tych paznokci, chociaż osobiście mnie rażą takie
    krzykliwie czerwone albo oszałamiająco-błyszcząco-srebrne...
  • Gość: Bono IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 21:50
    Ad 5. Skoro sie bierze kamere na wakacje to chyba nie po to zeby lezala w
    pokoju hotelowym, tylko po to zeby rejestrowac wspomnienia i zeby byla zawsze
    pod reka. Tak samo jak aparat tylko, ze nim raczej nikt nie chce szpanowac.
  • Gość: ewik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.04, 14:06
    Na wakacjach każdy powinien sie czuć wyluzowany i ubierać się tak,by było
    wygodnie,a wszystkich gustów się nie zadowoli,do asmogi - popieram pomalowane i
    zadbane paznokcie,również u nóg ,zadbane bez odrostów włosy - też,pozdr i życzę
    miłych wakacji
  • Gość: emilly IP: 195.243.11.* 14.07.04, 13:46
    zawsze kłóca się o pieniądze w sklepach
  • Gość: cs IP: 195.215.5.* 14.07.04, 14:32
    przeszukuja sklep za najtansza wodka


    nie zartuje, bylem kiedys we Flensburgu, a toz to kawal drogi od Polski, i przy
    stoisku z alkoholami w markecie zaczalem rozmawiac z kolega o pogodzie.
    na to podszedl do nas facet z oblugi i mamroczac cos po niemiecku wskazal na
    polke z najpodlejsza wodka za 4 € :o))
  • Gość: Efcia IP: *.ey.com.pl / *.ey.com.pl 14.07.04, 14:29
    Lotnicze:
    8. Awanturnictwo na pokładzie samolotu (upierdliwość, pretensje, malkontenctwo,
    co chwilę nowe zachcianki - w myśl zasady, że skoro już lecę samolotem, to
    muszę być już BAARDZO ważny) - ale tylko wtedy, gdy przewoźnikiem jest LOT lub
    załoga mówi po polsku. Obserwowałam wielokrotnie na trasach z przesiadką, że
    te same osoby w innych liniach zachowują się jak trusie - jak myślicie,
    dlaczego ... ;-)

    9. Obyczaj urządzania owacji dla pilota po wylądowaniu - jakby to był jakiś
    cud, a nie stały fragment lotu. Niespodziewany wybuch oklasków wywołuje zawsze
    u innostrańców zdziwienie połączone z przestrachem.
  • Gość: irlandczyk IP: *.bas1.mvw.galway.eircom.net 14.07.04, 14:39
    ta owacje przezylem, jak lecialem na wakacje z irlandii. szczena mi opadla, bo
    nie wiedzialem o co chodzi- debile jacys. ale myslalem, ze polacy sa troche
    madrzejsi niz irlandczycy.mylilem sie.
  • Gość: kk IP: *.lodz.dialog.net.pl 15.07.04, 08:09
    A to dziwne ze w niemieckich liniach tez sa owacje??

    Poza tym co za debilny watek!!
  • Gość: maja IP: *.toya.net.pl 14.07.04, 22:25
    konserwy z turystyczną mielonką
  • Gość: zzyzzio IP: 213.76.135.* 15.07.04, 08:21
    Piszecie o Polakach z granicą - ich chamstwie, brudzie, zacofaniu etc. Weźcie
    więc pod uwagę, że to odnosi się też do was. Wy TEZ nosicie skarpety do
    sandałów, pijecie tanie wińsko, nie znacie języków obcych. Chcecie stworzyć z
    siebie odrębną kastę kulturalnych, yntelygentnych, obeznanych ze światem. Bo wg
    was są chamscy Polacy oraz WY stojąca ponad nimi elita. Bardzo to
    pretensjonalne z waszej strony. Nie dostrzegacie chamstwa i wrzasku stad
    Niemców, drobnych oszustw sklepowych, w których lubują sie Anglicy, targowania
    się o każy cent przez Francuzów, pijanych Skandynawów tankujących na zapas. No
    i oczywiście są oni WSZYSCY bez skarpet, pachnący Diorem, z savoir vivre'm
    wyniesionym z podręczników protokołu dyplomatycznego. Przeszkadza wam klaskanie
    w samolotach. Dlaczego? Bo to takie niepostempowe i nieeuropejskie? Ja
    spotkałem wielu obcokrajowców, którym to się podobało. Latam 2-3 razy
    miesięcznie, w tym często LOT-em i nigdy nie spotkałem się z opisanymi wyżej
    zachowaniami rodaków. Przypomina się biblijna przypowieśc o belce i źdżble
    Jesteście żałośni z tą swoją pseudowyższością...
  • Gość: Foxy IP: *.pl.tesco / *.pl.tesco-europe.com 15.07.04, 12:34
    To smieszne ze sie tak zaperzyles....psychoanalityk cos by o tym powiedzial!
    Ja do niczego sobie prawa nie uzurpuje, a co do innych nacji zgadzam sie.
    Oblesni pijani Anglicy na plazach Hiszpani lub Grecji to norma tyle ze oni tego
    watku nie przeczytaja, a mam nadzieje (pewnie naiwna) ze moze ktos z NAS po
    przeczytaniu tego watku sie umyje, uzyje dezodorantu, zdejmie skarpety
    zkladajac sandaly(biale do garnituru pracą u podstaw przesttaly juz
    obowiazywac) i przestanie ciezko pracowac na opinie od ktorej nie mozemy sie
    uwolnic.
  • Gość: iwona IP: 62.97.69.* 27.07.04, 09:37
    brawo zzyzzio
    calkowicie sie z Toba zgadzam
  • Gość: Gorin IP: *.mps.gov.pl 27.07.04, 12:04
    BRAVO ZYZIU :)
  • ireo 29.07.04, 09:51
    ktoś kogoś skrytykuje, a następnie przyjdzie ktoś następny i skrytykuje tego co
    krytykował, itd.
    Jest to jedna z odmian społecznej reakcji łańcuchowej, którą swego czasu
    opisałem i sklasyfikowałem jako Lans Pośredni.
    (cybercore.republika.pl/cc6/cc6.pdf)

    Odmiana lansu pośredniego zwana antynomiczną, wg modelu: „całe to towarzystwo
    to dno” (wg lansjera lub lansjerki wyrażenie takiej opinii ma go/ją pozytywnie
    wyróżnić spośród źle ocenionej grupy jako tę perłę jaśniejącą wśród pomyj
    przeznaczonych dla trzody chlewnej, względnie jako ten dyjament śród popiołu
    się skrzący, że tak powiem poetycznie) jest nader częsta m.in. na forach
    internetowych. W tym zaś wątku mamy do czynienia z efektownym lansem piętrowym,
    ponieważ założyciel wątku zastosował opisaną metodę względem turystów, Ty zaś,
    zzuzziu, względem założyciela i jego stronników. Bardzo dziękuję, pozostaje mi
    tylko skorzystać z okazji i niniejszym dorzucić jeszcze jedno piętro :-)

    Lans pośredni najczęściej występuje w postaci oczerniania kogoś innego celem
    przedstawienia w korzystnym świetle samego siebie, na podstawie
    nieuzasadnionego ale powszechnego domysłu, że oceniający musi być lepszy od
    ocenianego, skoro go ocenia.
    Oczywiście nie każda negatywna wypowiedź na temat cech czy dokonań innych jest
    autolansem, ale po bardziej wnikliwym zbadaniu okazuje się, że zaskakująco duży
    odsetek różnych wypowiedzi ma podłoże lansogenne (typu „zobaczcie, oni taki
    brzydki, a ja przy nim taki fajny”).
    Tak to mniej więcej działa.
  • Gość: moo IP: *.asianet.co.th 07.08.04, 04:25
    fajny komentarz
  • Gość: aviomarin IP: 212.127.8.* 29.07.04, 11:14
    To zalosne co piszesz. A najbardziej jest zalosne to, ze nie czujesz
    humorystycznego tonu zawartych tu wypowiedzi.
    Smiejmy sie z siebie i krytykujmy nawzajem ile wlezie bo tylko w ten sposob
    mozemy porawic swoj wizerunek. Smiejmy sie i krytykujmy takze inne nacje. Nie
    przekraczajmy jednak granicy dobrego wychowania gdzie obraza sie komus mamusie
    czy tatusia, badz nasmiewa z kalectwa. To tematy taboo.
    Jestesmy negatywnie postrzegani za granica jako nieokrzesany, brudny,
    niezorganizowany i klotliwy narod. Jestesmy pozytywnie postrzegani jako
    przedsiebiorcza i dumna nacja. Kazda inna nacja jest postrzegana podobnie
    ambiwalentnie i obrazanie sie na tego typu sprawy jest podobne do zarzucania
    garbatemu, ze ma dzieci proste.
    Popatrz, wszystko moze byc postrzegane pozytywnie i negatywnie. Dla mnie jest
    tanie, ze wychwalasz sie (robisz z siebie elite a sam zarzucasz to innym)
    lataniem samolotem. Ja latam raz w tygodniu a nawet dwa czyli wiecej od ciebie
    i uwazam te oklaski za niezle kuriozum. To nic zlego ale idealnie pasuja do
    innych objawow zasciankowosci. Sam kiedys nie wiedzialem po co sie wklada
    monete do wozka i od czasu kiedy jeden z drugim z usmiechem na ustach mi nie
    wytlumaczyl to juz mniej wiecej wiem. My tu wlasnie tlumaczymy z usmiechem na
    ustach. Polecam wiecej luzu, mniej wiecej tyle ile maluch ma w kierownicy.

    Szymek :)
  • Gość: mam was w nosie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 21:02
    a ja jak mam kaprys to nosze skarpety w sandalach - wytlumaczcie mi prosze jak
    w ten sposob krzywdze innych ludzi - gdybym smierdzial ok - ale jak mam czyste
    skarpetki i sandaly to co z tego. czy tylko z tej racji ze jakis burak w
    podreczniku dobrego zachowania napisal ze nie wolno - musze sie temu poddac.
  • cent-urion 16.07.04, 19:57
    Gość portalu: dlubanie w nosie napisał(a):

    > a ja jak mam kaprys to nosze skarpety w sandalach - wytlumaczcie mi prosze
    jak
    > w ten sposob krzywdze innych ludzi -
    Publiczne dlubanie w nosi tez nie krzywdzi nikogo i tez zostalo skrytykowane
    przez burakow od dobrych manier - rozumiem ze tez zadajsze sobie pytanie czy
    musisz sie temu poddac?
    A powaznie to mysle ze krzywdzisz siebie kreujac fatalne wrazenie, wszakze jak
    Cie widza.......
  • Gość: maja IP: *.toya.net.pl 16.07.04, 21:40
    mnie tam nie przeszkadzają faceci w skarpetach do sandałów - wole takich niz
    dlubiacych w nosie lub puszczających publicznie głośne bąki
  • Gość: aga IP: *.rybnet.pl / *.rybnet.pl 16.07.04, 23:34
    O co chodzi z tymi skarpetami do sandałów? Jak się łazi cały dzień w tropikach,
    to chyba chodzi o to, żeby było wygodnie?? A może się mylę?
    A w samolotach klaskają i Niemcy, i Rosjanie, z tego, co wiem... Moim zdaniem
    to bardzo miłe.
  • Gość: xl IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.07.04, 23:46
    a tam, każdy prawdziwy facet puszcza bąki przy sikaniu,
    więc czemu ma się meczyć na ulicy?

    przeciez wakacje to obowiązkowy luz i ucieczka od stresów!
  • Gość: iwona IP: 62.97.69.* 27.07.04, 09:40
    przyczepili sie wszyscy do tych skarpet i sandalow.....niemcy, anglicy y
    skandynawowie tez tak chodza ..
  • Gość: Podroznik IP: 195.101.219.* 24.07.04, 11:57
    Ale wy jestescie zakompleksieni. Zanim napiszecie cokolwiek na Forum, idzcie do
    psychoanalityka. Swiat jest wolny i ludzie tez sa wolni. Jesli cos mi sie nie
    podoba, to nie znaczy, ze jest Be, ze innym tez musi sie to niepodobac. Zgadzam
    sie, ze trzeba sie myc i byc czystym. Smrod, no coz, czasami i kosmetyki
    przestaja dzialac(nie mam na mysli uzywania dezodorantow na spocone cialo, bo
    smrod jest jeszcze gorszy - czesto czynia tak Anglicy i Filipinczycy. Wyrazic
    swoja opinie, tak ale nie pietnowac. Sandaly + skarpety nosza nie tylko Polacy.
    Aparaty i kamery?, co powiecie o Japonczykach? Wiwaty i oklaski to nie tylko
    polska specjalnosc.
    ubranie, kto z Amerykanow czy Europejczykow przywiazuje do tego tyle uwagi co
    Polacy?
    zachowanie? podobne jak innych nacji podrozujacych grupowo.
    zachowanie innych Polakow drazni nas dlatego, ze sami jestesmy polakami. Tzw.
    porzadnego Anglika bardziej drazni niepoprawne zachowanie Anglikow, niz Polakow.
    Od ponad 20 lat podrozuje samolotami i pracuje w spolecznosci miedzynarodowej,
    bacznie tez obserwuje ich zachowanie.
    serdecznie pozdrawiam.
    podroznik

  • Gość: skarpetkowiec IP: *.netshare.krosno.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.04, 18:48
    Same zalety - nogi nie pocą się jak w adidaskach,a sandały na pewno nie obetrą
    (niestety to się zdarza nawet w "bardzo ekskluzywnych" sandałach) Osobiście,
    najbardziej lubię takie z modelowaną korkową podeszwą. Ale grzebyka na
    pośladku nie noszę ;) i nie jadam ryb dwoma widelcami.
  • Gość: Joe IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.07.04, 22:46
    Kurcze, mam dokladnie odwrotne spostrzezenia - a na pewno Polacy wyrozniaja sie
    tym, ze sa dobrze ubrani!!! Mowie tu li i wylacznie o turystach, bo odnosze
    wrazenie ze niektorym koncepcje turysty i robola-gastarbeitera sie myla.

    Ludzie z innych krajow ubieraja sie byle jak, bo dla nich wyprawa turystyczna
    jest normalna, nasi za to sie stroja i biora najlepsze ubrania...
  • Gość: homik to fakt IP: *.vif.net 17.07.04, 22:55
    szukaja nawet fryzjerow w egicie
  • Gość: Foxy IP: *.emu.int.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.04, 20:36
  • Gość: Foxy IP: *.emu.int.pl / *.int.pl 22.07.04, 23:02
  • Gość: bezstronna IP: *.man.bydgoszcz.pl 23.07.04, 22:09
    ..PO CZĘŚCI TO PRZYWARY KAŻDEGO Z
    WAS ? ? ?
    ALE SANDAŁY I SKARPETKI-KONIECZNIE!!!SKARPETKI WYMIENISZ,BEZ NICH NOGI URLOP
    SPĘDZISZ NA MYCIU NÓG!?
  • Gość: bezstronna IP: *.man.bydgoszcz.pl 23.07.04, 22:12
    ..PO CZĘŚCI TO PRZYWARY KAŻDEGO Z
    WAS ? ? ?
    ALE SANDAŁY I SKARPETKI-KONIECZNIE!!!SKARPETKI WYMIENISZ,BEZ NICH URLOP
    SPĘDZISZ NA MYCIU NÓG!?
  • Gość: Foxy IP: *.emu.int.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.04, 22:48
    Dzieki za info. a ja glupi zmieniam skarpety i myje nogi - a wystarczy poprostu
    albo jedno albo drugie, genialne:).A powaznie kolejny kwiatek do naszej laczki.
  • blasphemy 24.07.04, 13:25
    sandaly + skarpety to rzeczywiscie obciach na maksa, w ktorym celuja narody
    wschodnioeuropejskie, ale tez Niemcy. W ogole sandaly u faceta to niezla siara,
    no ale to kwestia gustu.

    natomiast owacje dla pilota zawsze mnie rozsmieszaly po pachy. 99% ladowan jest
    wykonywanych przez autopilota, wiec te owacje odnosza sie chyba to jakiegos
    procesora Intela...
  • Gość: hehe IP: *.lodz.dialog.net.pl 24.07.04, 14:10
    a ty eleganciku pewnie jak jest +30 stopni nosisz na plazy polbuty, ale to
    kwestia gustu.
  • blasphemy 24.07.04, 22:10
    Gość portalu: hehe napisał(a):

    > a ty eleganciku pewnie jak jest +30 stopni nosisz na plazy polbuty, ale to
    > kwestia gustu.

    Pudlo. Chodze boso. A 'elegancikiem' nie jestem, tylko nie lubie obciachu.
    Acha, i nie wiem co to sa 'polbuty'. Ktore pol buta jest obecne?
  • Gość: zzyzzio IP: 213.76.135.* 26.07.04, 08:27
    Widaćnigdy nie byłeś na plaży, skoro twierdzisz, że przy 30 stopniach można
    chodzić boso, po mieście też spacerujesz na bosaka?
  • Gość: Grodek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 11:22
    A w czym powinno się wybrać na plażę czy spacer w 30 stopniowym upale? W
    oryginalnych wietnamskich podróbkach Nike`a? To jest dopiero siara...
    No, ale to kwestia gustu jak słusznie zauważyłeś.
  • Gość: molton. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.04, 19:43
    Coraz częsciej widzę ludzi ni to w butach ni to w sandałach (takie wielkie
    szpary). Wiec skarpetki to chyba rzeczywiście kwestia gustu - no chyba ze gość
    w japonkach chodzi - wówczas i prestiż i komfort średni.
    Polacy za granicą są bardzo różni, mimo to nawet na tych drogich wyjazdach ci,
    którzy wyjeżdzają (podobnie jak politycy), są jakąś taką kalką całego
    społeczństwa. A już nawet BiGCyc śpiewał: "ej polacy ... my jesteśmy wyjątkowi -
    katolicy i pijacy, o tym pisał juz Gombrowicz". Ot prawo wielkich liczb i jak
    by nie było: jakie mleko taka śmietanka.
    Co do słynnej torebki eunucha - od razu kojarzą mi się nasze polskie bazary i
    giełdy samochodowe. Może noszą je raczej nasi rodzimi small bussinesmani niż
    studenci, nauczyciele, listonosze czy menagerzy? Jeśli tak to nic mi do tego,
    wszak ta torebka stanowi ich sposób bycia - to tak jak by mieć pretensje do
    palacza że wciaż czuje się od niego zapaszek tytoniu.
    Okulary lustrzanki? - nie spotkałem.
    Za to jeżeli jakiś jedyny idiota wyprzedza na trzeciego, albo leci 120 miast 60
    jak nakazuja znaki (bo tu droga szeroka i bez dziur), to na 100% będzie miał
    polskie tablice. Tak samo jeżeli spie w hotelu i budzą mnie głośne okrzyki. No
    i kwiecistość naszego jezyka - nawet Włosi reagują radośnie powtarzając-
    polacco - k..wa mać!! (trochę naciągam, nie każdy - "mać" dodaje co piąty-
    szósty)
  • Gość: Foxy IP: *.emu.int.pl / *.int.pl 25.07.04, 22:00
    Dzieki za post, jezeli juz koniecznie angielska pisownia to dwa "s" mie tej
    czesci wyrazu:)
  • Gość: molton. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.04, 07:59
    Dzieki za post, jezeli juz koniecznie angielska pisownia to dwa "s" mie tej
    czesci wyrazu:)


    Jakaś próba samo-dowartościowania? Czy mam teraz Cię poprawiać że poprawnie
    Twoje zdanie powinno brzmieć: "(!)nie (!)w tej części wyrazu." ?
  • Gość: myszka IP: *.126-130-66.mc.videotron.ca 25.07.04, 22:34
    no ale sie usmialam z tych postow,widze ze nic sie w polszy nie zmienilo nadal
    najwazniejsze ubranie i cena tegoz,ludzie jezeli ktos lubi okulary lustrzanki
    no to co z tego ,jezeli ktos chce chodzic w skarpetach bez butow to jego styl i
    jego konfort i prawo i nikomu nic do tego,potrzeba wam w polsce troche wiecej
    luzu i bardziej widziec co w czlowieku a nie na nim
  • Gość: przejrzysty IP: *.asianet.co.th 26.07.04, 06:44
    Polacy na wakacjach są baaardzo różni. Choć pewne stereotypy na pewno mozna
    zauważyć. W tym wątku zaciekawiło mnie co innego: mianowicie osoby piszące z
    Kanady, USA, Niemiec czy skądkolwiek jeszcze notorycznie piszą "wy Polacy", "u
    was w Polace" itd. Ludzie, skąd tyle wyższości? Czy jeżeli ktoś wyjechał za
    granicę, to od razu powinien pouczać jak "ci, w Polsce" powinni żyć?
  • Gość: ewik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.04, 14:18
    Popieram, myszko jedyna rozsądna opinia,ciekawa jestem w czym chodzą ci
    wszyscy ,co tak krytykują, sami gustowni ludzie ,oczywiscie w swoim mniemaniu.
  • Gość: an IP: *.it / 62.233.189.* 26.07.04, 17:14
    gratuluję myszce rozsądnej opinii. Bardziej mnie osobiście smieszą spiczaste
    niby modne buty u elegantek...,psudoadidasy (niestety plastiki- chodzi mi
    wylącznie o brak komfortu) masowo w upalne dni na nogach umordowanych turystow
    bo to taakie trendy... Straszne muszą mieć kompleksy i snobizmy ludziska
    krytykujący owe sandały, skarpety,kamery.Podoba mi się cywilizowane podejście
    do takich spraw, niechaj każdy wdziewa to,co dlań wygodne, higieniczne (właśnie
    mogą byc jedwabne lub bawełniane skarpetki na upał przy wrażliwych stopach))i
    co lubi pod jednym wszakże warunkiem -ten cały przyodziewek ma być czysty,ot
    tyle!!
  • Gość: *** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 20:21
    A co powiecie o niezbędniku angoli?
    Frytki z bułką na obowiązkowy posiłek.Co kraj to obyczaj.
  • Gość: Gorin IP: *.mps.gov.pl 27.07.04, 12:13
    Nie martwcie się jeszcze parę reform i ludzie przestaną jeździć na wakacje, a
    jak przeliczymy się na Euro, to cześć sama poumiera z głodu i będzie mniej
    Polaków, których tak większość z was się wstydzi.
  • rezurekcja 27.07.04, 12:34
    Gość portalu: Gorin napisał(a):

    > Nie martwcie się jeszcze parę reform i ludzie przestaną jeździć na wakacje, a
    > jak przeliczymy się na Euro, to cześć sama poumiera z głodu i będzie mniej
    > Polaków, których tak większość z was się wstydzi.


    bys sie chociaz zalogowal...
    Rozumiem, ze wiesz co MInisterstwo Polityki Społecznej nam szykuje.
  • Gość: aviomarin IP: 212.127.8.* 29.07.04, 11:35
    Twoja wypowiedz wskazuje na typowe objawy rozdwojenia jazni. Jak masz w adresie
    gov.pl to nie narzekaj na biede w Polsce bo plujesz na reke co cie zywi. A jak
    chcesz narzekac to stan sie wolnym prywatnym przedsiebiorca kapitalista. I
    wtedy bedziesz mial prawo narzekac - bo rzeczywiscie jest na co. Ale jak sie
    pracuje dla instytucji rzadowej i z panstwowego komputera sie wylewa zolc na
    reformy to pachnie hipokryzja :)

    Milych wakacji.
  • Gość: PB IP: *.dsl.pipex.com 27.07.04, 14:59
    co do Polakow i ich zachowania....
    Niedawno pod Durbanem w RPA w malenkim turystycznym miasteczku niedowierzalam
    jak uslyszalam polska mowe. Zeby to jeszcze bylo cos porzadnego ale wyklinali,
    komentowali i obrazali innych ludzi, zagladali kto co ma w domku i co robi!
    czyli polska wscibskosc i plotakrstwo! i typowe siedzenie z golymi wielkimi
    brzuchami + te skarpety i picie alkoholu! pewne nawyki sie nigdy nie zmienia




  • Gość: aviomarin IP: 212.127.8.* 29.07.04, 10:42
    Polonez Caro wzglednie Atu
    Do sandalow i skarpetek koniecznie basebal cap z nadrukiem browaru
    Portfel w tylnej kieszeni koniecznie na gustownym lancuchu

  • Gość: dar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.04, 16:14
    a mi się nie podoba że zawsze jakiś inny turysta z Polski mi sie przygląda i
    ocenia czy mam ciuchy z Levisa czy Leclerca,
    jakoś tubylców to ni eobchodzi,
    d.
  • Gość: GO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 07:15
    > 1.Sandaly + skarpety
    Zgoda
    > 2.Smrod paierosow, smrod w ogole
    Byłeś w Hiszpanii? Tam to dopiero palą!
    > 3.Tzw. pedalowki u panow (z calym szacunkiem dla mniejszosci) z dokumentami i
    > pieniedzmi
    Prawda
    > 4.okulary lustrzanki
    Gdzieś ty to widział?
    5. Kamera, koniecznie najnowszej generacji, noszona zawsze na widoku
    Lepiej kręcić filmy kamerą schowaną w torbie.
    6. Gacie (bo jak to inaczej nazwać?), sięgające kolan, zwykle wiszące pod
    opasłym brzuchem
    7. Utlenione włosy i pomalowane paznokcie u nóg (dotyczy przeważnie kobiet)
    Bzdura
    8. Ponure miny i wieczne pretensje
    Trochę w tym racji
    9. Brak możliwości porozumienia się w języku obcym, chyba że łamanym rosyjskim
    (dotyczy ludzi wychowanych w epoce PRL)
    Bzdura! Spróbuj dogadać się po angielsku we Francji lub Hiszpanii. Co do
    alkoholu (znowu wracam do Hiszpanii) to tyle butelek whisky, ile mieli
    (obserwcja z 2 tygodni pobytu) Anglicy w wózkach w hiperach jeszcze nigdy nie
    widziałam.
  • Gość: BlueBerry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 13:56
    w sumie jest mi wszystko jedno kto w co sie ubiera - najwazniejsze zeby czuc
    sie wygodnie. i czy klaska w samolocie czy nie.
    ja zauwazylam inna rzecz (pewnie dlatego ze to wlasnie mi generalnie
    przeszkadza, nie wazne u jakiej narodowosci). polacy zachowuja sie glosno. na
    plazy na ktorej bywaja wlosi, niemcy, austriacy, czesi, chorwaci, slowency i
    polacy - glosno krzyczace osoby (do siebie, w trakcie kapieli, piski, wrzaski,
    nawolywania) to 9 na 10 przypadkow niestety polacy. nawet wlosi nie sa tak
    absorbujacy w swoim zachowaniu.
  • Gość: przejrzysty IP: *.asianet.co.th 31.07.04, 03:46
    Postanowiłam napisać kilka słów o wydarzeniu, jakie miało miejsce już ponad rok
    temu.
    Kwiecień 2003, prom z wyspy Koh Chang (Tajlandia) na stały ląd. Siedzę w
    zatłoczonej łodzi, dookoła pełno turystów, w większości plecakowców. Łódź już
    odpływa. Nagle podjeżdża pickup, z którego wyskakują dwie pary i pędzą w
    kierunku łodzi. Wrzeszczą łamanym angielskim, że nie zdążą na samolot, że muszą
    płynąć teraz itd. Kapitan łodzi odkrzykuje, że za pół godz. będzie kolejny
    prom. W odpowiedzi usłyszałem: "Bo jak cię k...wa pierdolnę!" - i wiedziałem,
    że mamy do czynienia z rodakami. Łódź wraca, dwie pary wskakują, pakują swoje
    plecaki. Dwóch panów siada na ogonie łodzi, dwie panie na plecakach. Dokładnie
    przede mną. Obok siedzi dwóch Szwedów i dwóch Tajów, których poznałem na
    wyspie. Dwie damy zaczynają rozmowę, którą siłą rzeczy słyszę (siedzę metr pzed
    nimi). Kilka cytatów: "Popatrz na tego starego Niemca tam z tyłu, z tą dziwką.
    Ta to mu musi robić dobrze". "No, pewnie zabierze ją do domu. Będzie sprzątała
    i lachę mu robiła". Śmiech. "No a ta para w drugim rzędzie. Jakie ona ma
    kurewskie oczy!". "A te tam, to też pewnie k..wy". Itd. itp. Dwie panie
    obgadały niemal wszystkich na łodzi. Komentarze wymieniały jeszcze ze swoimi
    towarzyszami podróży, którzy siedzieli w ogonie łodzi. Bardzo głośno i przy
    salwach śmiechu. Był to żałosny cyrk. Miałem wielką ochotę poprosić obie panie,
    żeby się zamknęły i nie robiły kołchozu. Ale dałem sobie spokój. Wstyd mi było
    przed moimi znajomymi, że to towarzystwo jest z tego samego kraju co i ja.
    Nie twierdzę, że wszyscy turyści z Polski zachowują się w ten sposób, ale
    niestety takie przypadki jak opisany wyżej mają miejsce. I one wpływają na
    opinię o Polakach, jaką mają inne nacje.
  • Gość: Martika IP: 5.2.* / *.chello.pl 08.08.04, 22:53
    Też bym chciała należeć do narodu wybranego, w którym są tylko piękni ludzie,
    znający po kilka języków, nie mający nadwagi i na tyle kasy by spedzać wakacje
    w 5 gwaizdkowych hotelach. Że trochę pachniemy byractwem to się zgadza, że
    zdarzają się chamskie zachowania i to prawda, tak samo jak i to, że nigdy nie
    będzie idealnie. Ale myślę, że i tak zrobiliśmy w ciągu tych 10 lat duży
    postęp. Z nacji pracowników na czarno i złodzieji zaczęto nas postrzegać jako
    turystów. Nieokrzesanych, nie znających języków ale jednak turystów. W grecji
    robiąc zakupy 1 raz w sklepie gdy nie mieli mi wydać, z uśmiecham na ustach
    wręczono mi siatkę i powiedziano żebym zapłaciła na następny dzień. Znajomego
    we włoszech w resteuracji złośliwie omijali (perfekcujny niemiecki, dziecko
    blondynek) i dopiero gdy zaczeli rozmawiać po polsku pojawil się kelner z
    ukłonami. A na problem skarpetek trzeba się cieszyć, że już nie są białe :)
  • Gość: cs IP: *.k380.webspeed.dk 09.08.04, 20:19
    wlasnie wrocilem z Egiptu i mam ciekawe spostrzezenia:

    sposrod 160 osob w samolocie w obie strony nie widzialem pijanych a tym
    bardziej awanturujacych sie
    wprawdzie jeszcze na lotnisku zuwazylem ( tylko ) 2 panow w sandalach i
    skarpetkach, ale juz po zajeciu pokoju hotelowego skarpetki zniknely
    w czasie tygodniowego rejsu nikt sie nie upijal i nie robil burd, a bylo nas 75
    osob
    ogolnie towarzystwo bylo zgrane i zgodne co do poczynan i planow, a takze
    ludzie byli uprzejmi dla siebie nawzajem.

    cud ? :o))


  • Gość: Kajka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.04, 21:24
    Wszystko sie zdarza we wszystkie strony.
    Amazonia, Brazylia ,2004, ośrodek dla turystow ze zwiedzaniem Amazonii, 100 km
    od Manaus.
    8 turystów: 4 Polakow (my), 2 Amerykanow z japonsko-szwedzkim pochodzeniem, 2
    Wlochow, przewodnik Hindus od 20 lat zameszkaly tamze, obsługa lokalna.
    Wyróżniają się Włosi: podręczny bagaż to teczka urzędnika, u niej buty na
    szpilkach, na posiłki przychodzą w kostiumach kąpielowych (bo gorąco...), 3
    razy zmieniają pokój, przed każdą wycieczką czekamy na nich pół godziny,
    podczas wycieczek łódką Włoszka rozkłada się w postaci nimfy (lat 50) na
    dziobie, pozyczaja od nas (sic!) pieniążki (nieduże kwoty na szczęście) i nie
    oddają, etc,etc, etc....
    Nie warto się stresować, warto się pilnować.
    Pozdrawiam wszystkich
  • Gość: Clerk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 13:28
    to prawda !
    od blisko 10 lat pracuje w hotelu i musze Wam powiedziec jedno.Wlosi to
    najbardziej upierdliwy,halasliwy narod,poza tym czesciej niz inni zadzieraja
    nosa.....taka jest smutna prawda...pisze do Was czlowiek,ktory tyle czasu ma
    kontakt z turystami z calego swiata,bo na tym polega jego praca :-)!
  • wari 15.08.04, 20:35
    Na pewno Polacy nie są najgłośniejszą nacją. Hiszpanie są według mnie znacznie
    głośniejsi. Przy tym poziomie hałasu jaki jest w hiszszpańskich miastach w nocy
    u nas w Polsce ludzie wzywaliby policję. Tam, cóż inne obyczaje, ale wyspać się
    trudno.
    Palenie papierosów wszędzie i ogólny papierosowy smrodek też w Hiszpanii
    większy. Ostatni obrazek: hipermarket Alcampo w Grenadzie: facet z papierosem
    (tak, tak, tam chodzą po hipermarkecie z papierosem w gębie) nachyla się nad
    otwartą lodówką z wędlinkami, a popiół spada na wędlinki. Smacznego (jestem
    wegetarianinem :) ) !
    A co do obuwia, to naprawdę większa "wieś" to adidaski w 30 stopniowym upale
    niż sandały (jak kogoś obcierają paski to niech nosi skarpety). Wyobrażam sobie
    te zapachy w owych adidaskach po całodziennym spacerowaniu. Zapaszek raczej dla
    koneserów.
  • Gość: Aha IP: *.emu.int.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.04, 17:37
  • meganee 22.08.04, 14:49
    po co w ogole ten watek?!?!?!?!?!
    Foxy, czy wedlug Ciebie wszyscy Polacy wygladaja i zachowuja sie tak samo?!?!?!
    Ty takze??
    jesli ktorys z polskich turystow wyglada nie tak jak powinien, czy zachowuje sie
    nieodpowiednio wcale nie znaczy ze wszyscy z Polski tez tak robia.
    czy myslisz, ze obcokrajowcy sa swieci i zawsze idealni??
    jakim cudem inni maja nasz szanowac skoro na polskim forum Polak (chyba, ze
    jestes obcokrajowcem i masz takie spostrzezenia) ma tak beznadziejna opinie o
    swoim kraju i rodakach?!?!?!
  • Gość: keke IP: *.streamcn.pl 23.08.04, 15:03
    jak jade za granice to wszystkie dziewczyny na mnie leca, zarowno wloszki,
    angielki niemki hiszpanki...inna sprawa ze nie znalazlem jeszcze ladniejszej od
    polki, ale oznacza to ze wypadam nie najgorzej przy innych nacjach, a
    przynajmniej facetach...i stac mnie na to zeby dziewczynie postawic drinka,
    wyjsc do knajpy w marynarce, uzyc jakiejs lepszej wody i z tego co wiem wielu
    moich kolegow takze. a co do jezykow to wara wam od oceniania innych polakow,
    obrazasz mnie i tysiace innych ktorzy swobodnie radza sobie za granica.
  • Gość: anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 15:43
    Polacy są różni. Ja w zeszłym roku trafiłam na kulturalną grupę Polaków.
    Byliśmy na Teneryfie. Najgorsi byli Niemcy i Anglicy! Pijaństwo, wrzaski i
    chamstwo tak mogłam ich skomentować. Co do porozumienia się w języku obcym to
    się nie zgadzam że Polacy mało znają języki obce. Ja wszędzie dogaduję się po
    francusku albo angielsku. Większość moich znajomych włada minimum jednym dobrze
    albo dwoma.
    Naprawdę Niemcy i Anglicy swoim chamstwem biją nas o głowę!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka