Dodaj do ulubionych

Dwa tygodnie w Iranie

12.07.16, 17:06

Cześć,

Z końcem lipca lecę do Iranu. Odwiedzę Teheran, Isfahan i Sziraz. Od tygodnia chłonę wszystko z internetu co ma w nazwie wymienione miejsca. Być może ktoś z Was był ostatnio lub przedostatnio:) w Iranie i zechce się podzielić praktycznymi radami co do pobytu.
Ruch uliczny w Teheranie, temperatury są mi znane. Dywanu nie zamierzam kupować.
W domu mam parkiet:)

Za ewentualne praktyczne porady dziękuję - dp.
Edytor zaawansowany
  • amused.to.death 12.07.16, 21:23
    Ja byłam na przełomie stycznia i lutego - 10 dni.
    Mam na blogu dwa posty - o tym ile kasy wydałam w tym czasie i o wszystkim co jadłam :)
    Zapraszam. amusedobserver.com/category/azja/iran/
    Świetny kraj do zwiedzania - tylko będzie niesamowicie gorąco wtedy...



    --
    Amused Observer - blog o podróżach bardzo dalekich i całkiem bliskich.
  • dolna.polka 13.07.16, 09:01
    Dzień dobry,

    Dziękuję za e-adres do blogu. Wzbogaciłaś moją wiedzę o kuchnię perską. Ja też lubię zupy i bakłażany. Kebabów w kraju nie jem. Ale tam, w oryginale z baraniny, spróbuję:) Nie jem ryżu z wyjątkiem dzikiego. Ciekawe czy podczas mojego pobytu temperatura wzniesie się ponad mój sierpniowy rekord w Kairze - 46C. Czy byłaś w Persepolis?

    Pozdrawiam - dp.
  • dolna.polka 15.07.16, 11:19

    Już wiem - byłaś:) Chwała Ci za umieszczenie cen i nazw hoteli. Oglądałam ceny tutaj: www.numbeo.com/cost-of-living/city_result.jsp?country=Iran&city=Tehran
    ale Twoje wyszczególnienie przemawia do mnie wyraźniej:) Czy w hotelach rozliczałaś się w rialach
    czy walucie? I czy w hotelu można wymienić walutę?
  • Gość: sztandar IP: *.telnet.krakow.pl 18.07.16, 20:57
    Możesz wymieniać w hotelach ale się to nie opłaca. Najlepiej wychodzi jak płacisz w dolarach, aczkolwiek oni przyjmą i riale i euro i dolary. Walutę można wymienić w kantorach jest ich sporo, raczej nie polecam wymieniać u cinkciarzy chyba, że nie będziesz miała wyboru liczą sobie prowizje.
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.16, 19:52
    Bylismy 1-9 lipca.Jesl;ichcesz namiar na fajne biuro podrozy z Teheranu to daj znac.
    Ludze tam sa niezwykle mili i spragnieni kontaktów z Zachodem (jak milo byc (jeszcze) Zachodem..)

    Andrzej
  • ciekawewyjazdy 20.07.16, 20:39
    jadę we wrześniu .szukam kontaktu na jakiegoś 7-9 osobowego busa do wynajęcia z kierowcą
    w Teheranie .Może to Twoje biuro z Teheranu pomoże?
  • Gość: Andrzej IP: *.static.ip.netia.com.pl 21.07.16, 10:04
    info@gapatour.com

    General Manager

    ZAND

    ADDRESS : #8, End of Motahari Ave, Tehran, Iran

    Tel : +98 - 21 - 88 44 64 69

    Fax : +98 - 21 - 860 21 167

    prywatny mail i telefon do szefa

    parsian.zand@gmail.com and for emergency my mobile : +98-912-5 850 450 i use whatssapp and telegram

  • ciekawewyjazdy 21.07.16, 20:58
    dzięki
  • ivis 18.07.16, 20:38
    napisz do mnie na priv - chętnie pomogę. Byłam w kwietniu.
  • Gość: sztandar IP: *.telnet.krakow.pl 18.07.16, 20:50
    Ja nie polecam wróciłem dwa tygodnie temu. Kraj bezpieczny ceny podobne jak u nas, dużo tańszy i bardzo wygodny transport. Ludzie niby mili, ale jak idziesz ulicą i co 5 minut zaczepia Cię ktoś z pytanie "Mr what country", "Mr picture" i "Iran good ?" to po dwóch dniach masz dość, no chyba, że lubisz się czuć jak celebryta i nie przeszkadza Ci, że każdy się gapi jakby pierwszy raz turystę zobaczył.
    Wszędzie musisz się targować bo kroją niemiłosiernie, ceny wymyślają na bieżąco, a potrafią policzyć pięć razy drożej niż Irańczykom właściwie za wszystko. Od razu rozmień sobie pieniądze bo niechętnie wydają resztę i udają, że nie rozumieją o co chodzi.
    Weź odpowiednią ilość gotówki i wymień tylko część bo własnej waluty nie skupują więc jak Ci zostanie to możesz jej użyć najwyżej jako pamiątka z podróży. Karty nie działają. Wiza 75 euro kupisz na lotnisku bez problemów, nie trzeb było zdjęcia. Ubezpiecz bagaż na lotnisku Ty czekasz godzinę/dwie na wizę a bagaż sobie leży nasz był lecieli z nami Słowacy im zginęły 3 plecaki. Kup ubezpieczenie i wydrukuj po angielsku sprawdzają jak nie masz to musisz kupić na miejscu.
    Szmatę na głowę weź do podręcznego bo już na lotnisku musisz nosić właściwie wszędzie oprócz hoteli. Lepiej nie ściągaj bo będą problemy.
    Jeść można właściwie wszystko nie szkodzi. Wody ponoć lepiej nie pić z kranu butelkowa tania około złotówki za 1,5 litra.
    Teheran bardzo zatłoczony, duży smog ruch i gwar jak to w wielkich miastach. Raczej bezpiecznie o to nie ma się co obawiać.
    Jeśli chodzi o turystykę to słabo rozwinięta bo i turystów mało, także przed wyjazdem druknij mapy i opisy poszczególnych miast będzie łatwiej.
    Z miast polecam Kaszan bardzo przyjemne spokojne miasto i nocleg w domach kupieckich (koszt 35-40$) za pokój dwuosobowy fajne i klimatyczne warunki.
  • si.vis.pacem.para.bellum 19.07.16, 06:27
    > (...)Kraj bezpieczny (...)
    > (...)Szmatę na głowę weź do podręcznego bo już na lotnisku musisz nosić właściwie w
    > szędzie oprócz hoteli. Lepiej nie ściągaj bo będą problemy (...).
    > (...)lecieli z nami Słowacy im zginęły 3 plecaki (...).

    No rzeczywiście kraj bezpieczny skoro NA LOTNISKU w ZAMKNIĘTEJ STREFIE kradną oraz jeśli za brak szmaty na głowie można mieć problemy.
  • kolpik124 19.07.16, 08:32
    si.vis.pacem.para.bellum napisał:

    > > (...)Kraj bezpieczny (...)
    > > (...)Szmatę na głowę weź do podręcznego bo już na lotnisku musisz nosić
    > właściwie w
    > > szędzie oprócz hoteli. Lepiej nie ściągaj bo będą problemy (...).
    > > (...)lecieli z nami Słowacy im zginęły 3 plecaki (...).
    >
    > No rzeczywiście kraj bezpieczny skoro NA LOTNISKU w ZAMKNIĘTEJ STREFIE kradną o
    > raz jeśli za brak szmaty na głowie można mieć problemy.


    Bezpieczny, po ryzyko napadu na Europejczyka jest małe, kradzież to trochę inna kategoria, a egzekwowanie przepisów religijnych (nakrycie głowy kobiet) to kompletnie co innego. Czy po złamaniu przepisów danego kraju, mówiłbyś, że jest on niebezpieczny, gdyby cię za to przymknęli na komisariacie?

    Autorce wątku radzę odpuszczenie sobie ą i ę "jadam tylko dziki ryż, jestem eko i fit" :D bo ryż to tam podstawa diety, nie wspominając, że nikt by tam nie zrozumiał jej ideologii...
  • Gość: sztandar IP: *.magellan.net.pl 19.07.16, 09:07
    Jeśli nie łamiesz ich prawa to nikt się nie doczepi, ale trzeba uważać np. gdzie się robi zdjęcia bo również mogą być problemy.
    Co do bagaży to nie wiadomo czy ktoś podprowadził z lotniska czy zostały zgubione przez przewoźnika w czasie przesiadki w Stambule, ale jest to problematyczne, że Ty stoisz i czekasz na wizę, a bagaże sobie leżą dwie godziny na dole i nie masz do nich dostępu do czasu, aż nie uzyskasz wizy.

    Jedzenie to kwestia gustu, ale praktycznie nie używają soli i przypraw poza szafranem, ale kuchnia raczej przeciętna.

    Nie ma też za bardzo co robić. Pochodzisz trochę po targu, meczetach i kilku atrakcjach turystycznych, które raczej nie zapierają dechu w piersiach i są dosyć krótko otwarte oraz drogie (~20 zł wejście nie ważne czy meczet czy jakiś pałac czy muzeum ustalone odgórnie przez państwo), siądziesz na kebabie i właściwie tyle jest tam do roboty.

    Hotele musisz dobrze utargować bo zedrą z Ciebie skórę. Polecam delikatnie wyższy standard niż motele/hostele ze względu na warunki sanitarne oraz ciszę.
    Hostel kosztuje około 10$ ze śniadaniem od osoby pokoje małe, ciasne często kiepsko posprzątane i wspólne sanitariaty (kibelek na narciarza) często brak bądź słabo działająca klima.
    Hotele 30-40$ ze śniadaniem za pokój dwuosobowy z łazienką normalnym kibelkiem i zupełnie inny standard. Czysto przyjemnie, chłodno. Śniadania wszędzie takie same jajka (sadzone/jajecznica bądź gotowane), dżem (ciekawostka dżem z marchwi), masło, serek biały i Irański chleb lawasz do tego arbuz i kawa/herbata.

    W Teheranie i Kaszanie mogę Ci polecić hotel w Isfahanie spaliśmy w hostelu i raczej go nie polecę.
    Po Teheranie możesz się poruszać metrem bardzo wygodne i tanie. Kupujesz kartę dobijasz za 4zł i można jeździć do woli mi się nie udało tego zużyć, a sporo jeździliśmy.
    Autobusy między miastami kursują często i są bardzo wygodne i tanie.
    Teheran-Kaszan 12zł Kaszan-Isfahan 10zł Isfahan-Sziraz 25zł. Najlepiej jeździć Vip-ami czysto, wygodne fotele, dużo miejsca na nogi i poczęstunek soczek+ciastko. Jedyny mankament to brak toalety w autobusie.
    W Teheranie lotnisko jest dosyć daleko koszt dojazdu taksówką do centrum z lotniska to około 700 tyś riali, oczywiście taksówkarze będą chcieli 2x tyle wiec musisz targować.
  • Gość: sztandar IP: *.magellan.net.pl 19.07.16, 09:19
    Zakładam też, że nie lecisz sama tylko z jakimś mężczyzną. Ogólnie w Iranie kobieta jest traktowana jak powietrze. Staniesz w kolejce faceci będą wchodzić przed Ciebie, w komunikacji są wydzielone strefy dla kobiet w autobusach międzymiastowych pomocnik kierowcy usadza samotne kobiety po lewej stronie w fotelach pojedynczych. Jak lecisz z mężem to dobrze, ale miej na uwadze, że z Tobą nie będzie nikt targował tylko z Twoim facetem, ale nie będą też zaczepiać i obmacywać/całować. Jak lecisz z kolegą/chłopakiem to mów, że to Twój mąż to Ci dadzą spokój i nie będą natarczywi. Generalnie w Iranie kobieta ma siedzieć w domu gotować, rodzić dzieci i modlić się, na ulicach jednak większość to faceci.
  • dolna.polka 19.07.16, 09:34

    Dziękuję bardzo za praktyczne informacje. Mgła rzednie i wyraźny obraz się wyłania:)
    www.google.pl/search?q=iran+images+pictures&biw=1600&bih=783&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwjv35SfgP_NAhWD0hoKHXGcA5MQ7AkIQA
  • mallina 27.07.16, 00:17
    co Ty wypisujesz..
    w teheranie na lotnisku jest nawet tabliczka z info ile kosztuje jaka taxi
    to nieprawda, ze trzeba sie targowac. jesli musiales, to chyba jakiegos wyjatkowego pecha miales.
    to ciekawe, bo jako kobieta nie zauwazylam, aby traktowano mnie jak powietrze, wrecz przeciwnie. sadzanie samotnych kobiet w pojedynczych fotelach to zdecydowanie dobry pomysl, co w tym hmm zlego??
    i gdzie Ty chodziles, ze na ulicach widziales glownie facetow?
    jak czytam Twoj opis Iranu to sie zastanawiam gdzie ja bylam, chyba w innym calkiem kraju..
    (bylam dwa razy w tym roku, wiec mam swieze spojrzenie)
  • kornel-1 19.07.16, 13:34
    Gość portalu: sztandar napisał(a):

    > Nie ma też za bardzo co robić. Pochodzisz trochę po targu, meczetach i kilku at
    > rakcjach turystycznych, które raczej nie zapierają dechu w piersiach i są dosyć
    > krótko otwarte oraz drogie ), siądziesz na kebabie i właściwie
    > tyle jest tam do roboty.


    Gdybym nie był w Iranie, może bym i łyknął Twoje rewelacje.
    Oczywiście, wierzę, że nudziłeś się w Iranie. Na Ibizie nie byłem, tam jest ciekawiej, co?

    Kornel
    --
    Cenisz dobre dziennikarstwo? Forum Gazeta.pl
    "Kornel: moje podróże"
  • Gość: sztandar IP: *.magellan.net.pl 19.07.16, 15:34
    Ciekawiej jest chociaż by w Stambule. Na Ibizie tez nie byłem. Co niby jest tak ciekawego możesz zdradzić co Cie tak w Iranie urzekło ? Pomijam góry mówię o miastach.
  • kornel-1 20.07.16, 09:05
    Gość portalu: sztandar napisał(a):

    > Co niby jest tak ciekawego możesz zdradzić co Cie tak w Iranie urzekło ? Pomijam góry mówię o miastach.

    Dlaczego pomijasz góry?
    Dlaczego chcesz ograniczyć moją wypowiedź do miast?

    Dlatego, że poza kilkoma większymi miastami w centralnym Iranie, nic nie widziałeś?

    Iran to ludzie, zabytki, przyroda i kultura.
    Najwyraźniej nie potrafisz dostrzec tego wszystkiego lub nie miałeś okazji.

    Ludzie: zapraszają do domów, pokazują swoje miasta, są towarzyscy, pokazują swoje życie domowe. Pod tym względem mogą się równać tylko z Syryjczykami i Rosjanami.

    Zabytki Iranu zachwycają. To nie tylko parę meczetów w Teheranie, to pałace (Golestan właśnie wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO), ale całe "gliniane" miasta takie jak Bam lub Rayen. To nie tylko pl. Imama z okolicznymi meczetami w Isfahanie ale też domy tradycyjne w Kaszan, to także forty takie jak w Khoramabadzie, Szirazie lub Meybod. To oczywiście starożytne ruiny takie jak Persepolis ale też i mniej znane jak Zamki Zabójców w Babak czy Alamut położone w cudownym otoczeniu... Iran to również miejscowe specjalności - zoroastriańskie Wieże Milczenia, łapacze wiatru (badgirs). To również urocze wioski takie jak Masuleh i Mahan...

    Iran to oczywiście i wspaniałe góry Zagros i Elburs. To również pustynie i piaszczyste plaże. Dla chętnych jest okazja wspinaczki na Demawend i Mt. Sabalan. A także jaskinia z podziemną rzeką (do której akurat nie dotarłem).

    W końcu Iran to zwyczaje i religia: świątynie zaratusztriańskie z wiecznie płonącym ogniem w Jeździe i Chak Chak, wspaniałe meczety takie jak w Qazwin i Szirazie lśniące zielono, srebrzyście i złoto; to możliwość uczestnictwa w modłach i zwyczajach pogrzebowych...

    Myślę, że jednak niewiele w Iranie widziałeś.
    Dotarłeś do ziguratu w Choqa Zanbil, wlazłeś do medresy Sepahsalar? Odwiedziłeś mauzoleum Imama Rezy w Mashhadzie a choćby świątynie Czcicieli Ognia w Fortecy Lwów?


    Kornel
    --
    Cenisz dobre dziennikarstwo? Forum Gazeta.pl
    "Kornel: moje podróże"
  • Gość: sztandar IP: *.telnet.krakow.pl 23.07.16, 17:23
    Góry pominąłem bo mowa była o miastach w wątku. Góry akurat są super byłem na Damavandzie, spędziłem kilka dni w campie 3 i było świetnie.

    Większość rzeczy o których piszesz widziałem, ale po prostu nie zrobiły na nie wrażenia. Ty piszesz o kraju i o ludziach, którzy zapraszają do domów itd.. też o tym słyszałem, ale pytanie kiedy byłeś w Iranie bo pewnie z 10 lat temu, a od tego czasu wiele się niestety zmieniło. Irańczycy owszem zapraszają na kolację, ale nie za darmo i wcale tanio nie liczą:].
    W kom owszem oprowadził nas student z Teheranu poopowiadał zaprowadził do restauracji znajomego tam bardzo miła koleżanka opowiedziała nam kilka ciekawych rzeczy po czym przygotowała napoje i poczęstunek (wcześniej mówiliśmy, że dziękujemy nie chcemy) po czym wystawiła nam rachunek ... trochę niefajnie.
    Piszę jak jest i z czym ja się spotkałem. Kraj jest ok, ludzie jak wszędzie lepsi i gorsi. Nie mówię nie jedź do Iranu, ale mówię nie zachłyśnij się jakimś dziwnym trendem o kraju wspaniałym i otwartym na turystę. Jedź zobacz oceń sam, ale też uważaj na pewnie rzeczy.
  • kornel-1 27.07.16, 08:56
    Gość portalu: sztandar napisał(a):

    > Większość rzeczy o których piszesz widziałem,

    Naprawdę?

    > pytanie kiedy byłeś w Iranie bo pewnie z 10 lat temu, a o
    > d tego czasu wiele się niestety zmieniło. Irańczycy owszem zapraszają na kolacj
    > ę, ale nie za darmo i wcale tanio nie liczą:].


    Każde społeczeństwo się zmienia. Najlepiej porównać będąc DWA RAZY. Ja byłem RAZ dlatego nie wypowiadam się jak jest teraz. Ale czynią to inni:
    Andrzej Budnik 2009:
    "Smutno się trochę robi, że ta ?perska bajka? powoli dobiega końca. Ostatnie trzy dni przyszło nam spędzić z Amirem i jego wspaniałą rodziną. Tym samym naszą podróż po Iranie kończymy przykładem o niezwykłej gościnności Irańczyków"

    Luiza Stosik-Turek, Bartosz Turek, 2012:
    "Jeśli chodzi o gościnność to Irańczycy pobili wszystkie rekordy świata. Są niezwykle otwarci i ciekawi, na ulicach co chwilę ktoś nas zagadywał, zapraszał do siebie itd. Przez trzy tygodnie w Iranie tylko raz spaliśmy w hotelu (z własnego wyboru), a to chyba najlepiej tą gościnność potwierdza."

    Prawdę powiedziawszy, takich relacji w sieci jest mnóstwo, zacytowałem pierwsze z brzegu.

    Każdy ma swoje doświadczenia.

    Kornel
    --
    Cenisz dobre dziennikarstwo? Forum Gazeta.pl
    "Kornel: moje podróże"
  • amused.to.death 29.07.16, 22:16

    > bo ryż to tam podstawa diety, nie wspominając, że nikt by tam nie zr
    > ozumiał jej ideologii...

    Ja ryżu w zasadzie nie jadam i nie miałam problemów z wytłumaczeniem tego.
    Kuchnia mi smakowała, dziwię się kiedy ludzie narzekają, że nuda, bo ja przez 10 dni nie zdążyłam spróbować nawet połowy tego co chciałam. Z tego co wiem to wegetarianie mają tam jednak ciężko.


    --
    Amused Observer - blog o podróżach bardzo dalekich i całkiem bliskich.
  • Gość: Andrzej IP: *.agfa.net 20.07.16, 09:08
    ....bo własnej waluty nie skupują więc jak Ci zostanie to możesz jej użyć najwyżej jako pamiątka z podróży.
    nieprawda
    iranskie riale mozna odsprzedac bez problemu na wylotach po znakomitym kursie -spread maja ok 1-2% tylko
  • Gość: sztandar IP: *.telnet.krakow.pl 23.07.16, 17:15
    Ciekawe bo ode mnie kupić nie chcieli.
  • mallina 27.07.16, 00:17
    haha jakos mnie to nie dziwi
  • tetradrachma 19.07.16, 15:47
    Pamiętaj, Iran to nie Arabowie ! Koniecznie odwiedz w muzeum narodowe w Teheranie i Isfahanie dział biżuterii i militariów.
  • Gość: Milkowiec IP: *.dynamic.chello.pl 19.07.16, 19:11
    Północny Teheran - wjazd na Tochal kolejką, oglądanie zachodu słońca z dolnej stacji kolejki z widokiem na 14 mln miasto, wizyta w dolinie Darband i spacer pośród wypasionych bloków i willi północnej części miasta + jazda metrem i gra w kometkę w którym parku. 2 lata temu jednorazowy bilet na metro kosztował 50 groszy :)
    Isfahan - po prostu poleżeć na placu głównym wśród zabytków i poobserwować życie ludzi + kupić (wielokrotnie) lody z sokiem marchewkowym w lodziarni przy zachodnim wjeździe na Naqsh Jahan Square, mhmm pycha
    Shiraz - wycieczka po okolicy miasta i zrobienie zdjęć (tylko raniutko) w Nasir al-Molk Mosque, ponowne wcinanie lodów z sokiem marchewkowym z Zand ice cream shop koło Arg-e Karim Kan.
    Warto po drodze zostać w mieście Yazd, zobaczyć wieże milczenia i wykupić całodniową wycieczkę po okolicy (w tym na prawdziwą pustynię) a w nocy dać się ponieść szałowi zakupów :)
  • Gość: Milkowiec IP: *.dynamic.chello.pl 19.07.16, 19:32
    A i jeszcze co do nakrycia głowy, scena na szczycie Tochal... poprawiam chustę na głowie a obok idący pan Irańczyk mówi: tu możesz to zdjąć, tu Bóg nie widzi :D
    Polecam hotele i pokoje dwuosobowe - cena za dobę za pokój ok 100zł a masz łazienkę i klimatyzację co mocno umila wyjazd szczególnie latem.
    W Isfahanie było spoko w hotelu Totia - blisko do kantoru.
    W Yazd hotel Silk Road w starym glinianym domu - mekka turystów.
    W Shiraz nocowaliśmy w hotelu Sasan nieopodal centrum i było porządnie ale bardziej klimatyczny jest Niayesh Boutique Hotel.
    W Teheranie nocowaliśmy w podłym miejscu i nie polecam go. Warto tam wydać nieco więcej na jakieś fajne miejsce w północnej część miasta.
  • dolna.polka 04.09.16, 20:43

    Wróciłam. Interesujące doświadczenie. Do wcześniejszych planów doszedł Yazd (klimatyczny hotel Orient). Kraj bezpieczny. Ludzie przyjaźni i chętnie pomagający. Wiza na lotnisku bez zdjęcia 75 e.
    Dolary wymieniałam w hotelach. W przeliczeniu na tumany zakrywałam jedno zero na banknotach
    kciukiem. Zaprzyjaźniona Iranka mówiła, że rząd liczy w rialach a ludzie w tumanach:)
    Komunikacja autobusowa i lotnicza wygodna i tania. Hotele, niestety, nie. Uśredniona cena za noc
    ~US$ 60. W Teheranie drożej. Jedzenie bardzo dobre. Jadłam wszelkie kombinacje z bakłażanem.
    Z ciekawości zjadłam gulasz z wielbłąda. Delikatna wołowina:) Z Shiraz wybrałam się do Persepolis i Nekropolis - US$ 40 taxi z przewodnikiem. Robią wrażenie. Opanowałam liczebniki. Nauczył mnie kierowca taksówki na numerach rejestracyjnych. Jedzenie w restauracjach hotelowych porażka. Drogo i bez smaku. Należy szukać małych restauracji rodzinnych. Kawa doskonała. Herbata też.
  • dolna.polka 04.09.16, 20:50
    Przedwczesny wytrysk:) Szal na głowę niezbędny. Bezalkoholowo. Lokalne piwo bezalkoholowe to gazowany kompot. Na prawdziwe piwo i kawałek odsłoniętego kobiecego ciała musieliśmy czekać
    aż do Kijowa.

    Wasze wcześniejsze informacje i uwagi pomogły mi w przygotowaniu się do podróży. Być może moje pomogą komuś.

    Pozdrawiam - dp.
  • kornel-1 06.09.16, 13:29
    dolna.polka napisał(a):
    Hotele, niestety, nie. Uśredniona cena za noc ~US$ 60. W Teheranie drożej.

    Z niedowierzaniem czytam. Ja płaciłem za noclegi 10 lat temu po 4 USD za osobę. Owszem były to czasem dormy, ale czasem - znośne dwójki. Rial trzykrotnie stracił na wartości w stosunku do USD i PLN. Najwyraźniej wybieraliście lepsze hotele...

    Chociaż... na wikitravel cena za Orient Hotel w Jeździe ... 20 USD za dwójkę....

    Jedzenie bardzo dobre. Jadłam wszelkie kombinacje z bakłażanem.


    Tia...

    > Z Shiraz wybrałam się do Persepolis i Nekropolis - US$ 40 taxi z przewodnikiem. Robią wrażenie.

    Cena za taksówkę też.
    Ja odbyłem wycieczkę korzystając z tańszych rozwiązań:
    Shiraz-Marvdasht 3.000 IRR minibus
    Marvdasht-Persepolis taxi 5000 (2 osoby)
    Persepolis-Naqsh-e Rostam-Marvdasht taxi 12.000 IRR (3 osoby)
    Marvdasht-Shiraz minibus 3.000 IRR

    Grunt, że Iram się spodobał!

    Kornel
    --
    Cenisz dobre dziennikarstwo? Forum Gazeta.pl
    "Kornel: moje podróże"
  • amused.to.death 06.09.16, 17:43
    >>> Z niedowierzaniem czytam. Ja płaciłem za noclegi 10 lat temu po

    Ja byłam w styczniu. Z tego co czytam nawet w tak bardzo, krótkim czasie ceny wzrosły.
    Sama wiza chyba o 10 czy 15 euro (a kiedy ja była dziwiłam się, że jest o 10 euro drożej niż mi opowiadali znajomi...)

    --
    Amused Observer - blog o podróżach bardzo dalekich i całkiem bliskich.
  • kornel-1 06.09.16, 18:33
    amused.to.death napisała:

    > Ja byłam w styczniu. Z tego co czytam nawet w tak bardzo, krótkim czasie ceny w
    > zrosły.


    I płaciłaś tyle za noclegi?

    > Sama wiza chyba o 10 czy 15 euro (a kiedy ja była dziwiłam się, że jest o 10 eu
    > ro drożej niż mi opowiadali znajomi...)


    Heh... co to jest 60 czy 75 euro na lotnisku? Ja musiałem płacić 100 dolarów :/

    Kornel
    --
    Cenisz dobre dziennikarstwo? Forum Gazeta.pl
    "Kornel: moje podróże"
  • amused.to.death 06.09.16, 18:57
    Tu jest mój post z cenami:
    amusedobserver.com/ile-pieniedzy-wydalam-w-iranie/

    Jeśli byłeś x lat temu to chyba nie bardzo jest sens porównywać, bo to jeden z krajów, które bardzo szybko się zmieniają, robią się bardziej turystyczne i przez to ceny rosną.
    Podobnie jest np. z Birmą - gdzieś ostatnio w notatkach znalazłam, że wydałam tam przez trzy tygodnie 450 dolarów na niczym w zasadzie nie oszczędzając - a, że dolar był po 2zł20 to było to jakieś 1000zł... To se ne vrati :) - I podobnie robi się z Iranem.


    --
    Amused Observer - blog o podróżach bardzo dalekich i całkiem bliskich.
  • kornel-1 06.09.16, 23:00
    Dzięki za link, kiedyś zaglądałem, zdążyłem zapomnieć.

    > Jeśli byłeś x lat temu to chyba nie bardzo jest sens porównywać, bo to jeden z
    > krajów, które bardzo szybko się zmieniają,


    Tylko raz mi się zdarzyło (w Brazylii), że ceny były takie, jak czytałem wcześniej (czyli , że drogo). W pozostałych przypadkach ceny, które płaciłem były znacznie niższe od zapowiadanych (mimo wyjaśnień, że ostatnio bardzo wzrosły :-p).
    Jeśli będę w Birmie sprawdzę, czy ceny przypadkiem nie spadły ;-)

    Kornel
    --
    Cenisz dobre dziennikarstwo? Forum Gazeta.pl
    "Kornel: moje podróże"
  • dolna.polka 06.09.16, 21:04
    kornel-1 napisał:

    > Heh... co to jest 60 czy 75 euro na lotnisku? Ja musiałem płacić 100 dolarów :/<

    Przepłaciłeś:) Wyjaśnię. Lądujesz w Teheranie gwiżdżąc www.youtube.com/watch?v=83bmsluWHZc Bez wizy. Z bagażem. I ubezpieczeniem wykupionym w Polsce w języku polskim i angielskim (koniecznie!). W związku z tym po pokazaniu ubezpieczenia nadąsanemu urzędnikowi nie ustawiasz się w kolejce nieszczęśników którzy muszą wykupić ubezpieczenie lokalnie (chyba ~ 20 euro). Wypełniasz jednak formularz - głownie w farsi, płacisz w osobnym okienku 75 euro od twarzy i wracasz do okienka nadąsanych i niezwykle ważnych urzędników. Wręczasz im dowód zapłaty. I czekasz... I czekasz... I jeszcze trochę czekasz. Widoczne konwersacje telefoniczne owocują wywołaniem swojego nazwiska. Dobrze jest mieć kolorowa okładkę paszportową i po tym poznać pokazywany przez szybę paszport. Wywoływane nazwisko jest dla czekających (cierpliwie) nierozpoznawalne. Dowód: przy wywoływaniu nazwiska do okienka podchodzi zawsze kilka osób:) Może to trwać do godziny. I dopiero później łączysz się ze swoim nadanym (rejestrowanym) bagażem. Spoko, obecnie nikt rozsądny nie kradnie na lotnisku bagażu. Nigdy nie wiadomo co ukradziony bagaż może zawierać:) Kilka lat lub dożywocie:)
  • kornel-1 06.09.16, 22:31
    dolna.polka napisał(a):

    > Przepłaciłeś:) Wyjaśnię.

    Też wyjaśnię.
    1. Byłem w Iranie 10 lat temu.*/
    2. Wiz na lotnisku wówczas nie było.
    3. Wjeżdżałem drogą lądową.
    4. Wiza w Warszawie kosztowała 100 USD.
    5. Można wówczas było załatwiać wizę za ok 30 USD w Stambule w ciągu paru dni.

    */Warto dokładniej czytać wątek.

    Kornel
    --
    Cenisz dobre dziennikarstwo? Forum Gazeta.pl
    "Kornel: moje podróże"
  • dolna.polka 06.09.16, 20:12
    kornel-1 napisał:

    > Z niedowierzaniem czytam. Ja płaciłem za noclegi 10 lat temu po 4 USD za osobę...
    Najwyraźniej wybieraliście lepsze hotele... Chociaż... na wikitravel cena za Orient Hotel w Jeździe ... 20 USD za dwójkę... Grunt, że Iram się spodobał!"

    Być może czas powrócić do Iranu i uaktualnić ceny? Doświadczysz i uwierzysz:) Gdybyś przeczytał opinie o hotelu Orient na Tripadviser z ostatniego miesiąca na pewno znalazłbyś oburzonego podróżnika który zapłacił 50 euro za noc. W Shiraz nocowaliśmy w hotelu Karim Khan. Nie podam ceny ponieważ nie chcę wzbudzić powrotu Twojej niewiary w to co napisałam wcześniej. Co do wyboru hoteli...najwyraźniej. Z reguły przegrywam konkurencję w zawodach kto zapłacił mniej. Kieruję się innymi kryteriami. Punkt widzenia (podróżowania) zależy od punktu siedzenia. Najwidoczniej siedzimy inaczej... Być może zgodzisz się ze mną, że
    tak też można:) Cieszy mnie nasza wspólna opinia, że Iran może się podobać.
  • kornel-1 06.09.16, 22:56
    dolna.polka napisał(a):
    Zdecydowanie punkt widzenia zależy od punktu siedzenia (i doświadczeń).

    > Być może czas powrócić do Iranu i uaktualnić ceny? Doświadczysz i uwierzysz:) G
    > dybyś przeczytał opinie o hotelu Orient na Tripadviser z ostatniego miesiąca na
    > pewno znalazłbyś oburzonego podróżnika który zapłacił 50 euro za noc.


    Nie wchodzę raczej na Tripadviser, gdyż jest on adresowany do turystów z wyższej półki ;-)
    Ale przeczytałem relację z 2016, w której polską parę skasowano w tym hotelu na 27 USD (jakieś 22 EUR).

    Ja miałem ze sobą LP, ale zazwyczaj szukałem miejscowych hotelików nie wymienianych w przewodniku. Owszem, zdarzyło się raz czy dwa razy, że obcokrajowców nie przyjmowali. Na ogół tak - i ceny były normalne tj. ok. 4 USD/os (8 USD za pokój).

    Kornel
    --
    Cenisz dobre dziennikarstwo? Forum Gazeta.pl
    "Kornel: moje podróże"
  • pawelka 29.03.19, 15:16
    Ja się dopiero wybieram do Iranu na 2 tygodnie. No może o jeden dzień więcej. Mamy w biurze rozpisany plan na 16 dni ale w tym jest cała podróż na miejsce. Lecimy do Teheranu i tam zaczynamy objazd po Iranie. Plan dość napięty jak widze w programie Wytwórni Wypraw. Teheran, Kaszan, Jazd, Kerman, Bam, wyspa Hengam i Hormuz, kanion Chahkooh, Sziraz, Shushtar, Ziggurat, Esfahan i Abyaneh. Pewnie wiele atrakcji po drodze, bo naszym pilotem jest Zbigniew Mielczarek, który zna Iran jak niewielu europejczyków (jest twórcą przewodnika po tym kraju). Z tego co wiem, to obecnie nie idzie dostać wizy na wjazd do Iranu osobom indywidualnym, tylko z pomocą biura można dostać. Na początku trochę się obawiałem tego kierunku ale im więcej czytałem (też tutaj) tym bardziej mi się podobał ten kierunek. Tak mało typowy a na pewno interesujący.
  • kornel-1 30.03.19, 09:24
    pawelka napisał(a):

    > Ja się dopiero wybieram do Iranu


    Debiut na forum gazety.pl zaczynasz od kryptoreklamy??
    Fuj!!

    K.
  • pawelka 02.04.19, 11:54
    Obecnie do Iranu indywidualnie się nie dostaniesz. Nie ma wiz dla takich wypraw. Tylko pośrednictwo biura gwarantuje wjazd na teren Iranu. Z tego co się orientowałem to nawet musi być podana data wyjazdu. No i nie każde biuro ma ten kierunek w ofercie. To raz. A dwa, czy jakieś biuro w kraju ma wśród przewodników, pilotów zdobywcę nagrody dla podróżników Kolosa? Ja nie znam takiego biura. Nazwę podałem dlatego, że to raczej niespotykane na naszym rynku i warto pokazać taką "inność".
  • kornel-1 03.04.19, 09:38
    pawelka napisał(a):

    > Obecnie do Iranu indywidualnie się nie dostaniesz.

    Bredzisz
    www.fly4free.pl/forum/viewtopic.php?f=1223&p=1202999#

    >. No i nie każde biuro ma ten kier
    > unek w ofercie. To raz. A dwa, czy jakieś biuro w kraju ma wśród przewodników,
    > pilotów zdobywcę nagrody dla podróżników Kolosa? Ja nie znam takiego biura. Naz
    > wę podałem dlatego, że to raczej niespotykane na naszym rynku i warto pokazać t
    > aką "inność".

    Co drugie biuro trampingowe ma Iran w ofercie. Jeśli chcesz dyskutować nt. wyjazdów zorganizowanych, idź na forum Turystyka zorganizowana.

    Kornel
    --
    Cenisz dobre dziennikarstwo? Forum Gazeta.pl
    "Kornel: moje podróże"
  • lordsidious 04.08.19, 14:37
    Bzdury piszesz.
    Bez problemu dostałem się do Iranu w czerwcu tego roku, nie podawałem daty wyjazdu. Nawet wizę bez problemu można na lotnisku załatwić (3% szans na odrzucenie). Na wszelki wypadek załatwiałem wcześniej przez internet, tam faktycznie przydaje się irański pośrednik i tylko tyle.

    Myśmy jechali tam samemu, wypożyczyliśmy samochód i jeździliśmy. To, że robi tak mało osób, nie oznacza, że tak nie można. Nie ma nawet większych trudności, ot trzeba się nauczyć tylko i wyłącznie jak szukać hoteli, samochodów itp. Ale wszystko działa.

    Fakt, Polaków głównie widzieliśmy w grupach wycieczkowych - np. z Rainbow, tak więc nawet duże i mainstreamowe biura mają to w swojej ofercie. A program był dość podobny do tego co opisujesz. Specjalnie sprawdziłem, w sumie też robiliśmy podobny :). Tak więc chyba ktoś Cię wpuścił w maliny (więc prawdopodobnie też przepłaciłaś :P).

    --
    www.filmowe-szlaki.pl
    www.star-wars.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka