Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

     

CHINY - co warto tam kupić? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • może macie jakieś rady??
    z góry dziękuję:)
  • Gość: ewa IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 26.07.05, 17:27
    smiejacego sie Chinczyka- mozna boki
    zrywac ze smiechu i rozne kawaly robic
    np. sasiadom(postawic pod drzwiami gdy
    sie udaja do loznicy).
  • Przywiozłam z Chin sporo drobiazgów, głównie na prezenty: pałeczki zwyczajne
    drewniane i te robione w fabryczce cloisonne, mahjongga w drewnianym,
    rzeźbionym pudełku (spód klocków wykonany z bambusa - cudo), kubki do herbaty z
    motywami kobiecymi, wódkę - prosówkę, wino Great Wall, rewelacyjne ubranka na
    butelki z alkoholem będące pomniejszoną wersją chińskich strojów tradycyjnych,
    mnóstwo kolorowej biżuterii, apaszki, krawaty, herbatę, dodatki do herbaty,
    wachlarz, etui na okulary z chińskimi motywami, t-shirty, torbę na ramię,
    woreczki na biżuterię, buddyjski różaniec, kadzidła i maść używaną przez
    mnichów w klasztorze Szaolin, pocztówki, podkładkę pod myszkę z nadrukiem
    Zakazanego Miasta, magnesy z wizerunkami miast... matko, i ja to wszystko
    zmieściłam w jednej walizce!!! :-)))
  • Podczas ostatniej wizyty w Pekinie kupiłem "film"! :-) Szukałem tego filmu od
    dawna. Tytuł: 红楼梦, pinyin: 'HongLouMeng', ang: "A Dream of Red
    Mansions". "Film" to wydanie specjalne, 12 dysków DVD, a na nich 36 odcinków
    chińskiego serialu wszechczasów, opartego na arcydziele chińskiej literatury
    klasycznej: "HongLouMeng", aut. Cao Xueqin. "Film" ma napisy w j. angielskim.
    Jeżeli będziesz w Pekinie, to polecam odwiedzenie ( wstęp: RMB 60,- )
    DaGuanYuan ( ang. Grand View Garden ). Ten Ogród, zbudowany w 1980r.,
    jest "kopią" miejsc opisanych w HongLouMeng. W księgarni na terenie Ogrodu
    możesz kupić ( RMB 180,- ) ów "film" / Pozdrawiam i życze miłego pobytu w
    Chinach... :-)
  • Gość: iga IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.07.05, 22:45
    niesamowite.....
  • Gość: iga IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.07.05, 22:46
    dzięki Wam za dobre rady:)
    a poza tym to bardzo drogo jest w Chinach..??
    nie wiem ile kaski wziąć...
  • moja żona przywiozła znakomite buty jest tylko jeden problem - max rozmiar tam
    dla kobiet to 39 ;) ja dla siebie butów 43 nie znalazłem
    ładne papucie bardzo tanio sprzedają
    poszukaj łądnych albumów
    nie kupuj podkoszulek są z kiebskiego materiału kurczą sie po praniu - tak
    stało nam sie 4 koszulkami tylko jedna przetrwała pranie
    kupilismy walizki ;) 30 pln szt. przetrwały 3 lata podróżowania w końcu sie
    rozpadły
    nie kupuj drogich pamiątek z muru czy zkazanego miasta zbiera sie na nich kurz
    za to zabierz ze sobą dobry aparat dużo kart pamięci do niego i strzelaj
    wszędzie foty - fotografuj ludzi uliczki życie rowery - to będzie najlepsza
    pamiatka
    pozdrawiam
  • Gość: neronek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 09:08
    buty , koszulki /podróby/ ale ok !
    wódki chińskiej nie wolno wywozić napewno skasują na lotnisku mi wzieli wódkę
    ze żmija którą kupiłem na południu no ala co się odwlecze to nie uciecze !
    kupiłem sobie 3 szt na północy Tajlandii i laosu ! wywiozłem bez problemów !

    napewno przywieziesz sobie mase pamiatek !i wiele niezapomnianych spomnień!!!
    pozdrawiam Darek

    neronekbyd.blog.onet.pl/
  • Jakiej wódki nie wolno wywozić? Ja przywiozłam dużą butelkę prosówki i dwie
    małe i nie było problemu, wódka znajdowała się w bagażu głównym, wino również,
    i nikt nie miał pretensji.
  • Gość: NERONEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 12:09
    W BAGAŻU GŁÓWNYM I SIE NIE STŁUKŁA ??
    W PODRĘCZNYM NIE WOLNO BYŁO WNOSIĆ BYŁEM W ZESZŁYM ROKU W MAJU I TAK JAK
    WCZEŚNIEJ PISAŁEM ZABRALI MI CAŁY ALKOCHOL .....
  • Gość: Piotr IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 27.07.05, 12:13
    Cześć Iga. Warto kupić ciuchy. Podróbki znanych marek. Są kiepskie, ale też
    mozna znależć naprawdę dobrej jakosci. Tylko trzeba wyszukać w morzu chłamu.
    Szczególnioe fajne są kurtki narciarskie, windstopery itd. Wymieniane tu
    podkoszulki też mozna znależć napradę dobrej jakości. Tylko trzeba poszukać.
    Kupiłem też b. ładne i dobrej jakości okulary słoneczne różnych znanych "marek".
    Jeśli chodzi o ceny to jest dużo taniej niż w Polsce. W najdroższej knajpie w
    jakiej jadłem w Pekinie(a bywalismy w dobrych) za najdroższe danie zapłaciliśmy
    nieco ponad 100 zł za 2 osoby. (250 RMB). Ty pewnie jedziesz na wyjazd
    zorganizowany,ale niezły hotel koszuje 40 USD za 2 osobowy pokój. My rozbijając
    się po Pekinie i Shangahaju wydalismy przez 14 dni pobytu 2 500 PLN ze
    wszystkim na osobę. Plus przelot 1330 PLN :-). PS. Warto chyba też kupić wyroby
    z Jadeitu (?) w fabryce, do której wiozą po drodze na Wielki Mur. Gdzie indziej
    te rzeczy były tańsze, ale gorszej jakości.
  • Oczywiście, że się nie stłukła, wystarczyło porządnie zabezpieczyć. A w bagażu
    podręcznym owszem - wszystko się zgadza, informowano nas o tym jeszcze przed
    wyjazdem i dlatego cała ekipa miała wódeczkę w głównym ;-)
  • Gość: iga IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.07.05, 20:26
    dziękuję Wam serdecznie za wszystkie porady:)
    ciekawa jestem czy nadbagaż w samolocie jest drogi??;))
  • Myslę, że jest drogi. Miałem dwa przypadki. 1). PEK-HEL: za 16 kg. + 1 x
    dodatkowa sztuka bagażu głównego: USD 550,- , ale po przepakowaniu do jednej,
    regulaminowej, sztuki bagażu głównego: USD290,-. Uwaga: przed wejściem do
    samolotu ( Gate ) zażądano okazania dowodu opłacenia nadwagi ( zatem, nie warto
    go chować zbyt głęboko ). 2). Lot wewnętrzny z Guangzhou: nadwaga ok. 9 kg.,
    opłata: RMB 195,- ( USD 23,5 ). Rozwiązaniem jest "dyslokacja" :-) nadwagi do
    bagażu podręcznego.
  • buty akurat nie podróby ;) naprawde super nie takie jak są w polsce na targu

    wódke trzeba mieć w bagażu głównym i wtedy nie zabiorą z podręcznego owszem -
    otwierają nawet puszki z colą i wodą mineralną więc - i puszke trzeba pić
  • Gość: iga IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.07.05, 22:04
    wielkie dzięki za chęć pomocy
    i udzielenie tak szczegółowych info:)

    czy warto wziac coś z Polski, co może okazac sie szczególnie
    przydatne w Chinach?
    a czy te wszystkie sklepy/centra handlowe są w centrum miast?
    jadę na objazdówkę i pewnie nie będę miała dużo czsu na shopping:((
  • Osobiście oprócz standardowego wypełnienia walizy staram się mieć kompletną
    apteczkę. Ewentualne "awaryjne zakupy" realizuję w hotelowym Shopping Mall.
    Generalnie, chińskie miasta, to jeden wielki Shopping Center. Rzeczywiście,
    mozna tutaj kupić wszystko, aczkolwiek moje doświadczenia w tym względzie są
    ograniczone. Jeżeli chodzi o markowe wyroby, to niezawodne są duże centra
    handlowe, w których towary są sprzedawane na stoiskach firmowych i są
    zaopatrzone w certyfikaty producenta, hologramy, a czasem oficjalne,
    rządowe, "metryczki", ze zdjęciem i pieczęciami ( np. perły, wyroby z jadeitu,
    biżuteria, itp. ). Ceny wyrobów markowych nie odbiegają zbytnio od cen
    europejskich. Wyroby semi-markowe można kupić w bardzo wielu miejscach. Moje
    zakupy w Chinach rozpatruję wyłącznie w kategoriach emocjonalno-pamiątkowych, i
    dlatego z wielką przyjemnością odwiedzam małe, prywatne, sklepiki, położone z
    dala od "szlaków handlowych". Wizyty w takich sklepikach, to rodzaj "podróży do
    dawnych Chin" - przyjemność sama w sobie :-) Odnośnie lokalizacji centrów
    handlowych: najlepiej jest okreslić asortyment i poziom cenowy, a następnie
    zapytać w recepcji hotelu o nazwę centrum handlowego, po czym poprosić o mapę
    miasta, wskazanie lokalizacji centrum handlowego względem hotelu oraz
    o "wytyczne" dla taksówkarza. Przejazd klimatyzowaną taksówką w rozsądnych
    granicach chińskich miast, to ok. RMB 20,( w jednę stronę ) i... problem wizyty
    w centrum handlowym zostaje rozwiązany! :-) Życze udanych zakupów!
  • Gość: iga IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.07.05, 10:46
    dzięki, dzięki, dzięki:))
    ale z Ciebie życzliwa osoba, chętna do dzielenia się informacjami:))
  • Ja też byłam na objazdówce, a mimo to starczyło czasu na zakupy ;-) Co wziąć?
    Polecam polskie lekarstwa - ja miałam cały zestaw, najbardziej przydały się te
    przeciwgrypowe, bo klimatyzacja zaszkodziła prawie całej grupie. Miałam też
    specyfiki na żołądek, zestaw plastrów opatrunkowych i wiele innych rzeczy,
    które w sumie i tak można kupić w Chinach. Rewelacyjnym pomysłem, ze względu na
    upały, okazał się zakup wody w sprayu i nawilżanych chusteczek dla noworodków ;)
  • Zjakim biurem podrozy byla ta objazdowka.Przymierzam sie w przyszlym roku do
    Chin i mimo zadawania na tym forum pytania co do bp nie mam wyrobionego
    zdania.Bede wdzieczna za konkretna odpowiedz
  • Gość: Mr_G IP: *.hq.digi.pl 01.08.05, 14:36
    Objazowke powiadasz... Moze lecisz z Logosem w czwartek? Chiny - Macou - HKG?
    Bo my wlasnie tak :D

    Pzd. G
  • Byłam z CT Poland i jestem więcej niż zadowolona :-)
  • Chińskie powiedzenie mówi: " duo yi ge guan xi, duo yi tiao lu ", co w pewnym
    luźnym tłumaczeniu oznacza: "jeszcze jedna znajomość, to jeszcze jedna droga".
    Może kiedyś to ja będę szukał informacji na tym Forum? Dróg ku wiedzy nigdy w
    życiu za wiele! Pozdrawiam :) / A propos: "guan xi", które beztosko
    przetłumaczyłem powyżej na "znajomość", oznacza "system związków, powiązań,
    zobowiązań i wzajemnych relacji między nimi" i ma bardziej charakter
    niepisanego społecznego kodeksu zachowań, niż leksyklanej definicji.
  • Pozwolę sobie dopisać jeszcze kilka pozycji do listy: 1) ZOVIRAX ( na
    opryszczkę, tzw. "zimno" [ to prawda, że klimatyzacja daje się we znaki, :-) ];
    2) Miękki worek PE na ukrycie sprzętu fotograficznego i telefonu komórkowego
    przed zabójczym wpływem zamieci piaskowo-pyłowej, pojawiająciej się bardzo
    niespodziewanie; 3) Chusteczki nawilżone FREELINE; 4) Mydło PROTEX 3 Ultra -
    Maximum protection for active people! :-); 5) Lista kilku grzecznościowych
    zwrotów w j. mandaryńskim oraz jej kopia, ale już " w głowie", [ kilka słów po
    chińsku otwiera niemal każde, zamknięte drzwi :-)]; 5) Minimalna wiedza nt.
    zwrotu: "MEI YOU" :-))) [ "nie ma" - w sensie nie istnieje i dziwi mnie, że o
    to pytasz"] 6) Swiadomość niebezpieczeństwa, jakie niesie akceptacja
    propozycji "Gan Bei" (= "do dna" ) i bezwzględne zapamiętanie zwrotu: "Sui Yi"
    ( = "tylko tyle, ile chcesz"), jako riposty na zaproszenie do "Gan Bei" :-)
    7) "Dyżurny usmiech" i jeszcze raz to samo! :-), skuteczny w każdej sytuacji 8)
    Kilka rodzinnych zdjęć, są bardzo przydatne, jeżeli znajdzie się chwila
    na "socializing" :-),... i już na koniec,.. : "ru guo er wen su" (= " jeżeli
    odwiedzasz jakiś kraj, to zapytaj, jakie są tam zwyczaje" - Li Ji, 500 lat
    p.n.e. :-)
  • Gość: iga IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.08.05, 22:57
    niestety nie, lecę z CT Poland w najbliższy weekend;)

    dziękuję wszystkim za wartościowe porady:))
  • Gość: iga IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.08.05, 07:13
    jakie są w Chinach??
    warto brać suszarkę z Polski??

    i dodatk.pyt.: czy nie mieliście problemów z wielkością walizki
    podczas przejazdów/przelotów wewnętrznych?
    co warto wziąć-walizkę czy plecak?

    a czy istnieje możliwość przegrania zdjęć z ap.cyfr. na płytkę
    w hotelach bądź in. miejscach?
    bardzo to kosztowne?

    Jak zwykle dziękuję z góry:)
    po powrocie ja będę mogła udzielać info innym;))
  • Gość: Piotr IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 03.08.05, 08:36
    Gniazdka wygladają trochę inaczej, ale pasują. Był już ostatnio wątek na ten
    temat.
    Wewnątrz nie latałem.
    Zdjęcia przegrywałem w sklepie z elektroniką, bo nie mogłem znaleźć kafejki z
    nagrywarką. Kosztów nie pamiętam, ale jakieś niewielkie.
  • Gość: neronek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 09:03
    polecam to :

    kropla.com/electric2.htm
    pozdrawiam Darek

    neronekbyd.blog.onet.pl/
  • Gość: Mr_G IP: *.hq.digi.pl 03.08.05, 10:11
    Ja kupilem to:

    cgi.ebay.co.uk/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&category=29949&item=7335141443
    Jak bylem w USA kupilismy tylko jeden plugin za 1 dolara i bylo ok ;)
    Jednak tym razem staram sie zabezpieczyc z gory. Pekin to nie NYC :D

    Pzd, G.
  • Gość: Iga IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.08.05, 11:22
    Dzięki wszystkim za bardzo praktyczne rady :-)))
    Jeżeli ktoś może jeszcze podzielić się spostrzeżeniami o Chinach - serdecznie
    zapraszam...
  • Ile kosztują takie pamiątki, jakie wymieniłaś? Bo bardziej interesują mnie tego
    typu zakupy niż ciuchy, a nie wiem, ile kasy mam ze sobą zabrać. Czy są
    problemy z wymianą USD?

    --
    humanistkaa.blox.pl
  • Skoro lecisz z CT Poland to pewnie będziesz mieszkać w hotelach, w których
    mieszkałam ja ;-) Miałam ze sobą suszarkę, w żadnym z hoteli nie potrzebowałam
    przejściówki - w każdym było co najmniej jedno gniazdko z europejskim wejściem,
    w niektórych hotelach suszarki były dodatkowo zamontowane w łazience.

    > i dodatk.pyt.: czy nie mieliście problemów z wielkością walizki podczas
    przejazdów/przelotów wewnętrznych?

    Nie mieliśmy. Cała grupa wyraziła zgodę, by za dodatkową niewielką opłatą
    wysłać nasze bagaże busem - z walizkami żegnaliśmy się więc w hotelu, a gdy
    docieraliśmy do następnego, walizki dostarczano nam pod same drzwi - czysty
    luksus!

    > co warto wziąć-walizkę czy plecak?

    Walizkę oczywiście, a na podręczny - większy plecak albo niewielką walizkę na
    kółkach - przyda się na wszystkie zakupione w Chinach "suweniry" ;-)

    > a czy istnieje możliwość przegrania zdjęć z ap.cyfr. na płytkę w hotelach
    bądź in. miejscach? bardzo to kosztowne?

    Pozwól, że przekleję, co napisałam na forum wakacje.pl, żeby się nie powtarzać:

    Przygotuj się na spory wysiłek fizyczny - polecam wygodne ciuchy i przede
    wszystkim dobre obuwie. Weź ze sobą polskie leki, do których jesteś
    przyzwyczajona - ja miałam pełną apteczkę na różne przypadki, najbardziej
    przydały się leki przeciwgrypowe - syropy, tabletki do ssania, gripex na noc,
    itd. - klimatyzacja dała się we znaki. Weź też plastry na wypadek otarć i ran
    oraz nawilżane chusteczki dla niemowląt - wspomogą higienę ;) Dobrze jest też
    mieć przy sobie chusteczki higieniczne albo papier toaletowy... tak, tak...
    niestety nie we wszystkich publicznych toaletach można spotkać ten luksus ;-)

    We wszystkich hotelach, w których mieszkaliśmy, były takie artykuły, jak
    jednorazowe kapcie, szczoteczki do zębów, pasta, mydło, szampon (wszystko
    oczywiście w miniwersjach). Była też herbata (darmowa), alkohole i drobne
    przekąski (płatne). Generalnie nie ma problemu z jakimikolwiek zakupami -
    Chińczycy wszystko mają, do wyboru, do koloru. Jedyne, co może sprawiać
    trudność to fakt, że niektóre produkty - np. żywność czy owoce - widzimy po raz
    pierwszy w życiu a chińskie znaczki na opakowaniach nie ułatwiają sprawy ;-)

    Jeśli bierzesz aparat cyfrowy to polecam wziąć pojemną kartę - ja miałam 1 giga
    i starczyło spokojnie na 2 tyg., zrobiłam jakieś 1200 zdjęć :-) Jeśli będziesz
    chciała ściągnąć zdjęcia na płytę to nie kieruj się do kafejek, a do punktów
    foto, np. Kodaka. Ponieważ Chińczycy zazwyczaj nie mówią po angielsku, weź
    aparat, kabelek i płytę i "ręcznie" pokaż o co Ci chodzi. Uważaj jednak - taka
    usługa kosztować może od kilkunastu do nawet ponad 100 juanów! (niestety, lubią
    z nas zdzierać szczególnie, gdy wydaje im się, że jesteśmy Amerykanami).

    Polecam zakup dobrej walizki, być może przyda się też nieco większy bagaż
    podręczny - np. walizeczka na kółkach. W mojej grupie każdy "wywiózł" dodatkowe
    kilka kilogramów (niektórzy walizki kupowali przed wyjazdem, jeszcze w
    Chinach). Najtańsze rzeczy - pamiątki, prezenty - znajdziesz na bazarach.
    Największy bazar odwiedziliśmy w Xi'anie w dzielnicy muzułmańskiej - ogromny
    wybór, można się targować aż miło ;-) Odradzam zdecydowanie zakupy w Friendship
    Store - drogo niemiłosiernie, targowanie zakazane, a te same rzeczy można kupić
    na bazarze i to porażająco taniej.

    Pozdrawiam!
  • Pieniądze mogliśmy wymieniać tylko w hotelach, w których byliśmy zameldowani,
    ale nie mam pojęcia, czy to "ogólnochińska" zasada (po przylocie wymieniliśmy
    część dolarów w banku na lotnisku).

    Ceny pamiątek - to zależy. Dla przykładu koszulka na butelkę z alkoholem w
    Friendship Store kosztowała 100 juanów, a na muzułmańskim targu w Xi'anie
    zaledwie 15! Różnice są więc spore, ogólnie jednak polecam targowiska.
    Przykładowo mahjongga (na którego polowałam od samego początku) kupiłam za 150
    juanów, choć na początku wołali prawie 300. Dwa kubki z ładnym nadrukiem,
    pokrywkami i zaparzaczami - 50 juanów. Ozdoby typu bransoletki - 10 juanów za
    sztukę. Apaszki - 10 juanów (oczywiście nie jedwabne)... itd., itp.
  • Chce wziac zelazko.To co musze kupic do tamtych gniazdek tu w Polsce zebym tam
    mogla podlaczyc?
  • Tak jak napisałam - w żadnym z hoteli nie była mi potrzebna przejściówka. Nie
    mam nawet zielonego pojęcia czy chińską przejściówkę możesz kupić w Polsce - na
    pewno sprzedawali je natomiast w hotelach.

    Pozdrawiam!
  • Pytanie do asiek-w jakim terminie bylas i na jakiej trasie?
  • A ja bym sie nie zastanawial co kupic.Pojechalbym jedynie aby zwiedzic kraj.
    Wszystko mam na miejscu w Polsce.Na 15 ostatnich moich zakupach w polskich
    sklepach 14 wyprodukowano w Chinach.Zdecydowanie za daleko aby robic tam
    zakupy.r.
  • Czy są problemy ze sztućcami? Dają je w knajpach oprócz pałeczek?

    --
    humanistkaa.blox.pl
  • Gość: Piotr IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 05.08.05, 15:31
    Sztućce (w njagorszym wypadku plastikowe) dają chyba wszędzie. Jednak chyba
    warto bedąc tam nauczyc się jeść pałeczkami:) I przestańce pytać wkółko o te
    wtyczki w Chinach;-)
  • Warto się nauczyć, ale zanim się nauczymy, żebyśmy z głodu nie pomarli :-D
    Dzięki za info!

    --
    humanistkaa.blox.pl
  • Gość: ewka IP: *.devs.futuro.pl 06.08.05, 23:37
    wyjezdzam za pare dni z ct poland na stolice chin. z tego co piszesz to rowniez
    bylas na tej wycieczce i to chyba calkiem niedawno. Mialabym do ciebie pytanko -
    czy sa takie rzeczy w programie,ktore mozna sobie darowac? Oni maja bardzo
    intensywny program a ja chcialabym troche pozwiedzac na wlasna reke - nie
    chcialabym jednak stracic czegos bardzo ciekawego. Jesli moglabys tez napisac
    cos o tych wieczornych spektaklach, warto? Moze lepiej w tym czasie powloczyc
    sie po miescie, zobaczyc nocne zycie pekinu/szanghaju? Bede wdzieczna za kazda
    informacje.
  • > Czy są problemy ze sztućcami? Dają je w knajpach oprócz pałeczek?

    Tak, dają - w większości restauracji sztućce leżą na stole, w nielicznych
    trzeba było o nie poprosić. PS. Jedzenie pałeczkami nie jest takie trudne! Na
    początku jest trochę denerwujące - jesteś głodny jak wilk, a pałeczki za nic
    nie chcą się układać w dłoni. Po kilku dniach jednak prawie cała grupa używała
    pałeczek, sztućce nie były potrzebne :-)
  • Powiem tak: program jest rzeczywiście intensywny, ale raczej nie warto
    rezygnować z czegokolwiek, chyba że rzeczywiście masz upatrzone jakieś miejsce,
    które koniecznie chcesz zobaczyć, a którego nie ma w planie wycieczki.
    Poszczególne punkty programu to kwestia gustu. Niektóre miejsca podobały mi się
    bardziej, inne mniej i tak było z całą grupą - jedni byli zachwyceni danym
    miejscem, inni narzekali, później role się odwracały :-) Generalnie jednak nie
    rezygnowałabym z niczego, nawet z opery pekińskiej, która jest przeeedziwna,
    ale warta zobaczenia - w Polsce takiej sztuki nie uświadczysz ;-) Spektakle
    wieczorne - warto. Moim zdaniem najciekawszy był bankiet pierożkowy połączony z
    tańcami (piękne stroje) i występ chińskich akrobatów. Pyszne było jedzenie i
    ciekawe tańce u mniejszości Dai...

    Generalnie było tak, że podczas zwiedzania przewodniczka dawała nam czas wolny,
    np. na fotografowanie. Trochę czasu było też wieczorami, jednak chińskie miasta
    są tak duże, że nie było szans na wypuszczenie się w głęboki teren ;-) Kończyło
    się na zwiedzaniu okolic hotelu i pobliskich sklepików, w tym czasie można było
    załatwić też inne sprawy, np. zgrać zdjęcia w laboratorium Kodaka. Więcej
    natomiast czasu wolnego było w Szanghaju - cały wieczór spędziłam na
    Nankińskiej, która po zmroku zamienia się w kolorowy "lunapark" :-)

    Pozdrawiam!
  • Gość: ewka IP: 217.153.153.* 08.08.05, 10:42
    Bardzo ci dziekuje za informacje. Zdaje sobię sprawę, że odłączenie się od
    grupy, chociaż na kilka godzin, będzie pewnie trudne... No cóż będziemy musieli
    sami podjąć decyzje z czego zrezgynować. Nie jesteśmy zwolennikami muzeum i
    dreptania za grupą, dlatego chcemy sobie sami pospacerować i zobaczyć prawdziwe
    życie chińczyków. Mam jeszcze pytanie, planuje wziąść ok. 300 $ na wydatki -
    poza obowiązującymi do zapłaty na miejscu. Czy to jest wystarczająca kwota?

    Pozdrawiam
  • > Bardzo ci dziekuje za informacje. Zdaje sobię sprawę, że odłączenie się od
    > grupy, chociaż na kilka godzin, będzie pewnie trudne...

    Myślę, że to kwestia dogadania się z przewodnikiem (czy leci z Wami Marzena?).
    Jeśli będziecie chcieli pozwiedzać na własną rękę, polecam taksówki - rozkłady
    jazdy komunikacji miejskiej podawane są jedynie po chińsku, bardzo ciężko
    również spytać o drogę - tylko raz próbowałyśmy znaleźć kafejkę internetową
    i... nigdy więcej! ;-) Uważajcie też na życzliwość Chińczyków - są bardzo mili
    i nawet, jak nie znają drogi, to i tak Wam ją wskażą - niekoniecznie prawidłową!

    > Nie jesteśmy zwolennikami muzeum i dreptania za grupą

    To tak z ciekawości zapytam - dlaczego wybraliście akurat tę wycieczkę?
    Oczywiście nie musisz odpowiadać :-) ale niestety - to są dwa tygodnie pełnej
    współpracy z grupą, biegania na czas, ćwiczenia punktualności, itd. Ja też nie
    przepadam za muzeami, a wręcz ich nie cierpię ;-) W tej sytuacji odpuśćcie
    sobie Muzeum Szanghajskie. Takie sobie jest Muzeum Lasu Steli w Xi'anie i
    wystawa poświęcona sztuce z czasów dynastii Tang tamże (sam Xi'an jest bardzo
    ładnym miastem - żałowałam, że było zbyt mało czasu, by je dokładnie zwiedzić).

    Niestety zmarnowany jest dzień, gdy jedzie się pociągiem do Luoyang (przejazd
    dzienny) - widoki praktycznie żadne :-( Można też ewentualnie zrezygnować z
    wycieczki statkiem po Jeziorze Zachodnim - na tę wycieczkę narzekało chyba
    najwięcej uczestników grupy - była po prostu nudna a widoki takie sobie.
    Wszystkie inne atrakcje - gorąco polecam, poza tym w programie nie wszystko
    jest napisane - nie wiedzieliśmy np., że czeka nas 45-minutowy masaż stóp i
    łydek w centrum medycyny naturalnej... mało powiedziane, że rewelacja :-)

    > Mam jeszcze pytanie, planuje wziąść ok. 300 $ na wydatki -
    > poza obowiązującymi do zapłaty na miejscu. Czy to jest wystarczająca kwota?

    Myślę, że tak, choć oczywiście jest to kwestia indywidualnych potrzeb. Ja na
    prezenty i drobiazgi dla siebie, a było tego całkiem sporo, wydałam 200 dolarów
    plus 40 euro. Jeszcze jedna sprawa - choć opłata za wycieczkę zawiera napiwki,
    przygotujcie się na dodatkowe wydatki. Nie są to wielkie kwoty (ale byłoby
    nieco przyjemniej, gdyby biuro poinformowało o nich nieco wcześniej). Są to
    napiwki dla rikszarza w hutongach i masażysty w centrum - po 10 juanów.
    Dodatkowo płaci się za meleksy - w klasztorze Szaolin i przy Armii Teraktowej -
    są to grosze, kilka juanów, ale warto zapłacić, bo dystans do przejścia jest
    dość spory. Kolejna opłata - "pozbycie" się bagaży, czyli wysłanie ich za
    pośrednictwem bodajże firmy przewozowej, by nie trzeba było tłuc się z walizką
    do pociągu (to dość sensowne, bo nie wyobrażam sobie, jak cztery wielkie
    walizki miałyby się zmieścić w 4-osobowym przedziale).

    Uff, rozpisałam się... ale jeśli masz jeszcze jakieś pytania, pisz śmiało,
    zawsze to lepiej wiedzieć, na co się przygotować :-) jak mi się coś jeszcze
    przypomni, to napiszę.

    Pozdrawiam!
  • Gość: ewka IP: 217.153.153.* 09.08.05, 11:40
    Raz jeszcze bardzo ci dziękuje za cenne uwagi. Wyjeżdzamy jutro więc już pewnie
    nie zajże na forum. Mam nadzieję, że mój wyjazd również będzie udany i pełen
    wrażeń. Nie mam przy sobie listy osób z grupy, więc nie mogę ci odpowiedzieć
    czy leci z nami Marzena. Dzięki i pozdrawiam serdecznie. Wrócę na forum po
    przyjeździe.
  • Marzena była naszą przewodniczką (rewelacyjną zresztą) :-) W takim razie życzę
    wspaniałych wakacji - na pewno wrócisz zadowolona (czekam na relację po
    powrocie ;-)

    Pozdrawiam!

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.