Dodaj do ulubionych

BIG BLUE_GORACO ODRADZAMy!!!!

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.04.03, 21:12
Odradzam z głębi serca korzystania z usług Big Blue. Mamy za soba pobyt w
Hurgadzie, w hotelu Sultan Beach **** z wcześniej wymienionego biura
(kwiecień). Piękny hotel w ustronnej części miasta. Bardzo dobre jedzenie. A
teraz minusy: brak plaży (w zasadzie dostepny tylko basen, na szczęście w
kwietniu bylo niewielu turystów). Rezydenci biura Big Blue: nie odpowiadają
za nic ani tez na nic (mam na myśli jakiekolwiek pytania czy skargi).
Wycieczki które są gratis dołączone do ofert jako Bonusy (np.wycieczka do
Kairu) wbrew wcześniejszym zapewnieniom kosztuje jedyne 25 dolarów od osoby,
gdzie wszędzie dookoła w Hurgadzie w biurach turystycznych ceny tejże
wycieczki wachaja sie w granicach 30 dolarów (pamiętajcie więć_ BONUS). W
hotelu po godzinie 20 nie ma ciepłej wody, co rezydentów nie obchodzi nic a
nic. Następują nagłe, nieplanowane zmiany terminów powrotu do Polski, a biuro
i rezydenci na to: Przykro mi ale to nie od nas zależy? Ciekawe od kogo jak
nie od biura w którym zakupuje sie wycieczkę!
My mieliśmy oferte All Inclusive: tylko ze musielismy płacić za soki
serwowane podczas posiłków około (8 zł za sok, w barze all inclusive
wyłącznie ich piwo oraz ich wino, reszta platna, barek (lodówka ) w pokoju
płatna!(all inclusive)Z gratisów zawartych w all inclusive: 1/2 godziny
tenisa ziemnego na 1 tydzień dla jednej osoby z doplata za oświetlenie, 1/2
godziny bilarda dla jednej osoby na tydzień. Lody w tejże oferci gratis
wyłącznie dla dzieci do 10 roku zycia. Tak więc nie wiem jakie macie państwo
doswiadczenia z ofertamie all inclusive ale ta jest zuełnie rozbiezna z moimi
porzednimi!
Tak, więc odradzam!!! pamietajcie tez państwo, ze na jkiekolwiek reklamacje
macie 24 godziny od momenty zakończenia wycieczki (podpis - rekomendacje
reklamacji nalezy załatwic jeszcze w egipcie u rezydenta, przed wyjazdem).
Edytor zaawansowany
  • Gość: kicur IP: *.bielsko.msk.pl 17.04.03, 22:40
    Gość portalu: Podróżnik napisał(a):

    > Odradzam z głębi serca korzystania z usług Big Blue. Mamy za soba pobyt w
    > Hurgadzie, w hotelu Sultan Beach **** z wcześniej wymienionego biura
    > (kwiecień). Piękny hotel w ustronnej części miasta. Bardzo dobre jedzenie. A
    > teraz minusy: brak plaży (w zasadzie dostepny tylko basen, na szczęście w
    > kwietniu bylo niewielu turystów). Rezydenci biura Big Blue: nie odpowiadają
    > za nic ani tez na nic (mam na myśli jakiekolwiek pytania czy skargi).
    > Wycieczki które są gratis dołączone do ofert jako Bonusy (np.wycieczka do
    > Kairu) wbrew wcześniejszym zapewnieniom kosztuje jedyne 25 dolarów od osoby,
    > gdzie wszędzie dookoła w Hurgadzie w biurach turystycznych ceny tejże
    > wycieczki wachaja sie w granicach 30 dolarów (pamiętajcie więć_ BONUS). W
    > hotelu po godzinie 20 nie ma ciepłej wody, co rezydentów nie obchodzi nic a
    > nic. Następują nagłe, nieplanowane zmiany terminów powrotu do Polski, a biuro
    > i rezydenci na to: Przykro mi ale to nie od nas zależy? Ciekawe od kogo jak
    > nie od biura w którym zakupuje sie wycieczkę!
    > My mieliśmy oferte All Inclusive: tylko ze musielismy płacić za soki
    > serwowane podczas posiłków około (8 zł za sok, w barze all inclusive
    > wyłącznie ich piwo oraz ich wino, reszta platna, barek (lodówka ) w pokoju
    > płatna!(all inclusive)Z gratisów zawartych w all inclusive: 1/2 godziny
    > tenisa ziemnego na 1 tydzień dla jednej osoby z doplata za oświetlenie, 1/2
    > godziny bilarda dla jednej osoby na tydzień. Lody w tejże oferci gratis
    > wyłącznie dla dzieci do 10 roku zycia. Tak więc nie wiem jakie macie państwo
    > doswiadczenia z ofertamie all inclusive ale ta jest zuełnie rozbiezna z moimi
    > porzednimi!
    > Tak, więc odradzam!!! pamietajcie tez państwo, ze na jkiekolwiek reklamacje
    > macie 24 godziny od momenty zakończenia wycieczki (podpis - rekomendacje
    > reklamacji nalezy załatwic jeszcze w egipcie u rezydenta, przed wyjazdem).

    Wiesz co... hmm... byłem w Egipcie i nawet zastanawiałem się nad wycieczką do
    Kairu (co prawda 2-dniową), choć nie pojechałem na korzyść Nilu. Ale ta
    wycieczka w Polsce(!) (S.Holiday) kosztowała prawie 1000 PLN/os., a na miejscu
    więcej, więc jakoś dziwnie brzmią te 25 a w szczególności 30 USD. :-| Przecież
    do Kairu jest jakieś 600 km plus powrót - nie za mało??
    Po drugie, może ktoś nie doczytał: za napoje zwykle zawsze się płaci,
    niezależnie od tego czy jest to in inxlusiv czy tylko po prostu wykupione
    posiłki.
    Na temat reszty się nie wypowiadam, ale tymi 30 USD to jestem zaskoczony...
    Pozdrawiam!
  • Gość: gruba IP: 213.212.203.* 21.04.03, 20:36
    w odpowiedzi na skarge PODROZNIKA:jaka cena taki serwis, zanim ktos zdecyduje
    sie na all inclusive powinien upewnic sie co to oznacza, bardzo czesto agenci
    sprzedajacy wczasy wprowadzaja w blad w Polsce , aby sprzedac wczasy, ja nigdy
    nie pojechalabym na wycieczke za 30$-powodzenia, jak cos sie stanie to Arabowie
    nie zajma sie Wami, bardzo czesto firmy z ulicy maja tylko pozwolenie na
    przewoz ludzi, ale nie na prowadzenie wycieczki, zdecydoanie wole zaplacic
    wiecej i jechac z biurem, z ktorym przyjechalam
    jezdze na wakacje ze Scan Holiday, TUI i nawet zdarzylo sie z Orbisem i zawsze
    bylam zadowolona, w tej ostatniej maja naprawde swietnie przygotowanych pilotow
    z WIADOMOSCIAMI, a firma z ulicy...wiekszosc pilotow ledwo moze sie wyslowic,
    chyba, ze jedziecie tylko porobic zdjecia no to komentarz jest tu zbedny
  • Gość: Erta IP: 195.94.219.* 18.04.03, 10:25
    Byłam w Egipcie, co prawda w innym hotelu i z innym biurem, ale chcialabym
    powiedziec kilka slow na temat tego co zostalo napisane.

    > Odradzam z głębi serca korzystania z usług Big Blue. Mamy za soba pobyt w
    > Hurgadzie, w hotelu Sultan Beach **** z wcześniej wymienionego biura
    > (kwiecień). Piękny hotel w ustronnej części miasta. Bardzo dobre jedzenie. A

    No to chyba ok :)

    > teraz minusy: brak plaży (w zasadzie dostepny tylko basen, na szczęście w

    No to juz trzeba bylo poczytac i podowiadywac sie. Ja osobiscie w Egipcie nie
    znalazlam zadnej ladnej plazy, ale wiedzialam o tym juz wyjezdzajac z Polski,
    stad tez zalezalo mi na ladnym basenie. I musze przyznac ze nie zawiodlam
    sie. :) Natomiast turystow we wrzesniu bylo mnostwo no i z tym tez sie liczylam.

    > kwietniu bylo niewielu turystów). Rezydenci biura Big Blue: nie odpowiadają
    > za nic ani tez na nic (mam na myśli jakiekolwiek pytania czy skargi).

    To jest niestety problem biur w ktorych za wycieczki nie placi sie wygorowanych
    cen. Praca rezydenta w zasadzie konczy sie na tym, ze Cie przywioza, odwioza i
    sprzedadza wycieczke (kilka razy drozej niz na miescie). Z tego tzreba sobie
    zdawac niestety sprawe i jezeli ktos chce miec wspaniala opieke rezydenta
    niestety musi sie wybrac do biura gdzie wiecej zaplaci za wycieczke.
    Rozmawialam na ten temat z panem u ktorego ostatnio kupowalam wycieczke na
    majorke. Powiedzial mi bez ogrodek, ze Big Blue jest wlasciwie najtanszym
    biurem na rynku, ale niestety tez chyba najgorszym i jest duzo wpadek, dlatego
    trzeba sie pytac ludzi i orientowac co mozna tam zastac. Niestety jak ktos
    placi za "kaszanke i wode" nie moze oczekiwac "kawioru i szampana", nawet
    jezeli mu to obiecuja. Taki jest fakt i kto sobie z tego nie zdaje sprawy ten
    niestety pozniej nie ma udanych wakacji.

    > Wycieczki które są gratis dołączone do ofert jako Bonusy (np.wycieczka do
    > Kairu) wbrew wcześniejszym zapewnieniom kosztuje jedyne 25 dolarów od osoby,
    > gdzie wszędzie dookoła w Hurgadzie w biurach turystycznych ceny tejże
    > wycieczki wachaja sie w granicach 30 dolarów (pamiętajcie więć_ BONUS). W

    Hmmmm ja za wycieczke do Kairu placilam 65$, w lokalnym biurze polecanym przez
    innych (African Tours) byla po 45$, ale tylko w jezyku angielskim, natomiast w
    innych malych lokalnych biurach byly faktycznie po okolo 25-30$, ale ja bym sie
    bala z tego biura jechac. No i trzeba jeszcze sie dowiadywac czy np posilek i
    bilety wstepu sa wliczone w cene. Bo my mielismy, ale czy tamci maja to nie
    wiem.

    > hotelu po godzinie 20 nie ma ciepłej wody, co rezydentów nie obchodzi nic a

    Gdy nie ma sezonu podobno takie przypadki sie zdarzaja, trzeba tez sie
    dowiadywac.

    > nic. Następują nagłe, nieplanowane zmiany terminów powrotu do Polski, a biuro
    > i rezydenci na to: Przykro mi ale to nie od nas zależy? Ciekawe od kogo jak
    > nie od biura w którym zakupuje sie wycieczkę!

    Musze przyznac ze jest to przykre, ale zalezy wszystko od tego jak duze sa te
    zmiany. Mi sie tez tak zdarzylo i to w Vingu, ze czas wylotu zostal przesuniety
    o godzine do przodu ( i to juz na lotnisku), a powrotu o 4 godziny ( o tym
    wiedzielismy juz wczesniej kilka dni). Natomiast na krecie siedzialam kiedys 6
    godzin na lotnisku, bo lot byl opozniony. Takze jak widac nie tylko w BB tak
    sie zdaza.

    > My mieliśmy oferte All Inclusive: tylko ze musielismy płacić za soki
    > serwowane podczas posiłków około (8 zł za sok, w barze all inclusive
    > wyłącznie ich piwo oraz ich wino, reszta platna, barek (lodówka ) w pokoju
    > płatna!(all inclusive)Z gratisów zawartych w all inclusive: 1/2 godziny
    > tenisa ziemnego na 1 tydzień dla jednej osoby z doplata za oświetlenie, 1/2
    > godziny bilarda dla jednej osoby na tydzień. Lody w tejże oferci gratis
    > wyłącznie dla dzieci do 10 roku zycia. Tak więc nie wiem jakie macie państwo
    > doswiadczenia z ofertamie all inclusive ale ta jest zuełnie rozbiezna z moimi
    > porzednimi!

    Z all inc. roznie bywa. To niestety trzeba sie dokladnie dopytywac. Z zalozenia
    powinno wszystko byc w cenie, ale.... no wlasnie. Ja w egipcie mialam tez all
    inc. ale z alkoholi tylko lokalne byly wliczone (tak zreszta w wielu miejsca
    podobno jest)- o tym bylam poinformowana. Zreszta na sieci ludzie o tym mowili
    wielokrotnie.

    > Tak, więc odradzam!!! pamietajcie tez państwo, ze na jkiekolwiek reklamacje
    > macie 24 godziny od momenty zakończenia wycieczki (podpis - rekomendacje
    > reklamacji nalezy załatwic jeszcze w egipcie u rezydenta, przed wyjazdem).

    Dodajmy ze rezydent nie zawsze chce przyjac reklamacje. :)

    Nie chce bronic zadnego biura, bo sa sciemy i wszyscy o tym dobrze wiedza,
    ale ... bez przesady. Jakby tak patrzec to z zadnym biurem by nie nalezalo
    jezdzic bo kazdemu mozna takie rzeczy zarzucic. Poczynajac od tego, ze w
    katalogach pisza co innego a co innego jest w rzeczywistosci, poprzez
    rezydentow, ktorych wogole nie widzisz przez caly okres pobytu, a konczywszy na
    tym, ze wogole zmieniaja Ci hotel w jakim masz przebywac.

    Jezeli ktos chce tego uniknac musi sie wybrac do biura w ktorym zaplaci
    odpowiednio drozej, ale wtedy bedzie mial pewnosc, ze bedzie tak jak obiecywali.

    Zyczac wszystkim jak najmniej przykrych niespodzianek, serdecznie pozdrawiam,

    Erta

  • Gość: GH IP: 213.25.43.* 18.04.03, 12:26
    Jestem wieloletnim podróżnikiem i w zasadzie zgadzam się z uwagami Erty. Przed
    każdym wyjazdem należy bardzo starannie się przygotować. Czytać katalogi między
    wierszami i oglądać zawarte w nich zdjęcia patrząc na to czego na nich niema.
    Śledzić też na bierząco forum turystyczne. Problem w tym że niestety często to
    nie wystarcza. Poza ewidentnymi wpadkami organizatora które mnie zdażały się
    nader rzadko tak naprawdę najwięcej problemów i wściekłości powodowali
    rezydenci. Ja naprawdę nie jestem pieniaczem, nie czepiam się drobiazgów i
    rozumiem że mają ciężką pracę ale na litość boską niema u nas obowiązku pracy
    jako rezydent. Jeśli komuś nie odpowiada albo się zbyt męczy niech wraca do
    Polski. Zbyt często traktują oni turystów per noga i kręcą własne interesy. Nie
    chce generalizować ponieważ spotkałem wielu bardzo miłych, uczynnych i
    kompetentnych ale bardziej w pamięci pozostają ci którzy zepsuli wakacje. Co do
    problemu tanich i drogich biur to niestety źli rezydenci trafiają się i w
    drogich i b.drogich biurach. Ja miałem pecha nawet do TUI którego rezydent na
    Kanarach bił rekordy. Nawiasem mówiąc Scan Holiday z którego do niedawna byłem
    zadowolony po połączeniu z TUI przejął nawyk traktowania Polaków jako turystów
    drugiej kategorii.
  • Gość: Vicky IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 18.04.03, 23:53
    byłem 2 razy z TUI na Gran Canarii - ich rezydent pan Arek jest luzakiem
  • Gość: Podróżnik IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.03, 21:50
    Gość portalu: Erta napisał(a):

    > Byłam w Egipcie, co prawda w innym hotelu i z innym biurem, ale chcialabym
    > powiedziec kilka slow na temat tego co zostalo napisane.
    >
    > > Odradzam z głębi serca korzystania z usług Big Blue. Mamy za soba pobyt w
    > > Hurgadzie, w hotelu Sultan Beach **** z wcześniej wymienionego biura
    > > (kwiecień). Piękny hotel w ustronnej części miasta. Bardzo dobre jedzenie.
    > A
    >
    > No to chyba ok :)
    >
    > > teraz minusy: brak plaży (w zasadzie dostepny tylko basen, na szczęście w
    >
    > No to juz trzeba bylo poczytac i podowiadywac sie. Ja osobiscie w Egipcie nie
    > znalazlam zadnej ladnej plazy, ale wiedzialam o tym juz wyjezdzajac z Polski,
    > stad tez zalezalo mi na ladnym basenie. I musze przyznac ze nie zawiodlam
    > sie. :) Natomiast turystow we wrzesniu bylo mnostwo no i z tym tez sie
    liczylam
    >

    A w jaki sposób udało Ci sie obejsć wszystkie plaże w Egipcie, przecież hotele
    i przynależne do nich plaże są dostępne tylko dla gości hotelowych. Jak więc
    dostałaś sie do wszystkich i czy nie było Ci szkoda czasu na weryfikacje plaż?
    A moze jestes pracownikiem Big Blue i Twoja praca polega na odrzucaniu zarzutów
    względem biura?




    >
    > > kwietniu bylo niewielu turystów). Rezydenci biura Big Blue: nie odpowiadaj
    > ą
    > > za nic ani tez na nic (mam na myśli jakiekolwiek pytania czy skargi).
    >
    > To jest niestety problem biur w ktorych za wycieczki nie placi sie
    wygorowanych
    >
    > cen. Praca rezydenta w zasadzie konczy sie na tym, ze Cie przywioza, odwioza
    i
    > sprzedadza wycieczke (kilka razy drozej niz na miescie). Z tego tzreba sobie
    > zdawac niestety sprawe i jezeli ktos chce miec wspaniala opieke rezydenta
    > niestety musi sie wybrac do biura gdzie wiecej zaplaci za wycieczke.
    > Rozmawialam na ten temat z panem u ktorego ostatnio kupowalam wycieczke na
    > majorke. Powiedzial mi bez ogrodek, ze Big Blue jest wlasciwie najtanszym
    > biurem na rynku, ale niestety tez chyba najgorszym i jest duzo wpadek,
    dlatego
    > trzeba sie pytac ludzi i orientowac co mozna tam zastac. Niestety jak ktos
    > placi za "kaszanke i wode" nie moze oczekiwac "kawioru i szampana", nawet
    > jezeli mu to obiecuja. Taki jest fakt i kto sobie z tego nie zdaje sprawy ten
    > niestety pozniej nie ma udanych wakacji.


    Czy wobec tego nadawanie liczby gwiazdek i posługiwanie sie pewnymi
    określeniami "all inclusive" nie jest regulowane prawne przez jakąs tam 9 nie
    znam sie na tym) izbę turystyki...!?


    >
    > > Wycieczki które są gratis dołączone do ofert jako Bonusy (np.wycieczka do
    > > Kairu) wbrew wcześniejszym zapewnieniom kosztuje jedyne 25 dolarów od osob
    > y,
    > > gdzie wszędzie dookoła w Hurgadzie w biurach turystycznych ceny tejże
    > > wycieczki wachaja sie w granicach 30 dolarów (pamiętajcie więć_ BONUS). W
    >
    > Hmmmm ja za wycieczke do Kairu placilam 65$, w lokalnym biurze polecanym
    przez
    > innych (African Tours) byla po 45$, ale tylko w jezyku angielskim, natomiast
    w
    > innych malych lokalnych biurach byly faktycznie po okolo 25-30$, ale ja bym
    sie
    >
    > bala z tego biura jechac. No i trzeba jeszcze sie dowiadywac czy np posilek i
    > bilety wstepu sa wliczone w cene. Bo my mielismy, ale czy tamci maja to nie
    > wiem.
    >

    Otóż mieli posiłek oraz przewodnika władającego językiem polski, a wycieczka
    miala dokładnie taki sam przebieg!



    > > hotelu po godzinie 20 nie ma ciepłej wody, co rezydentów nie obchodzi nic
    > a
    >
    > Gdy nie ma sezonu podobno takie przypadki sie zdarzaja, trzeba tez sie
    > dowiadywac.
    >

    ...dowiadywac się czy w 4* hotelu przewidzieli ciepłą wodę???




    > > nic. Następują nagłe, nieplanowane zmiany terminów powrotu do Polski, a bi
    > uro
    > > i rezydenci na to: Przykro mi ale to nie od nas zależy? Ciekawe od kogo ja
    > k
    > > nie od biura w którym zakupuje sie wycieczkę!
    >
    > Musze przyznac ze jest to przykre, ale zalezy wszystko od tego jak duze sa te
    > zmiany. Mi sie tez tak zdarzylo i to w Vingu, ze czas wylotu zostal
    przesuniety
    >
    > o godzine do przodu ( i to juz na lotnisku), a powrotu o 4 godziny ( o tym
    > wiedzielismy juz wczesniej kilka dni). Natomiast na krecie siedzialam kiedys
    6
    > godzin na lotnisku, bo lot byl opozniony. Takze jak widac nie tylko w BB tak
    > sie zdaza.

    dowiedzielismy sie o fakcie przesuniecia powrotu dwa dni wcześniej i nie
    napisałam tego wcześniej: lot przesunięto o 26 GODZIN!!!!!!!! i to nie wszyscy
    lecieli razem. nas było czworo, z czego dwie osoby wysłano dobe później mimo iz
    mieliśmy w Warszawie jeden samochód by wrócic nim do Wrocławia (Gdzie
    mieszkamy) a wszyscy widnieliśmy na jednym i tym samym zgłoszeniu - umowie z
    Birem (dlaczego więc nas rozdzielono???)




    >
    > > My mieliśmy oferte All Inclusive: tylko ze musielismy płacić za soki
    > > serwowane podczas posiłków około (8 zł za sok, w barze all inclusive
    > > wyłącznie ich piwo oraz ich wino, reszta platna, barek (lodówka ) w pokoju
    >
    > > płatna!(all inclusive)Z gratisów zawartych w all inclusive: 1/2 godziny
    > > tenisa ziemnego na 1 tydzień dla jednej osoby z doplata za oświetlenie, 1/
    > 2
    > > godziny bilarda dla jednej osoby na tydzień. Lody w tejże oferci gratis
    > > wyłącznie dla dzieci do 10 roku zycia. Tak więc nie wiem jakie macie państ
    > wo
    > > doswiadczenia z ofertamie all inclusive ale ta jest zuełnie rozbiezna z mo
    > imi
    > > porzednimi!
    >
    > Z all inc. roznie bywa. To niestety trzeba sie dokladnie dopytywac. Z
    zalozenia


    ???? all inclusive w tłumaczeniu oznacza "Wszystko za darmo"


    >
    > powinno wszystko byc w cenie, ale.... no wlasnie. Ja w egipcie mialam tez all
    > inc. ale z alkoholi tylko lokalne byly wliczone (tak zreszta w wielu miejsca
    > podobno jest)- o tym bylam poinformowana. Zreszta na sieci ludzie o tym
    mowili
    > wielokrotnie.
    >
    > > Tak, więc odradzam!!! pamietajcie tez państwo, ze na jkiekolwiek reklamacj
    > e
    > > macie 24 godziny od momenty zakończenia wycieczki (podpis - rekomendacje
    > > reklamacji nalezy załatwic jeszcze w egipcie u rezydenta, przed wyjazdem).
    >
    >
    > Dodajmy ze rezydent nie zawsze chce przyjac reklamacje. :)
    >
    > Nie chce bronic zadnego biura, bo sa sciemy i wszyscy o tym dobrze wiedza,
    > ale ... bez przesady. Jakby tak patrzec to z zadnym biurem by nie nalezalo
    > jezdzic bo kazdemu mozna takie rzeczy zarzucic.


    Polecam TUI (oczywiście jest to inna kategoria niz Big Blue ale POLECAM)


    Poczynajac od tego, ze w
    > katalogach pisza co innego a co innego jest w rzeczywistosci, poprzez
    > rezydentow, ktorych wogole nie widzisz przez caly okres pobytu, a konczywszy
    na
    >
    > tym, ze wogole zmieniaja Ci hotel w jakim masz przebywac.


    Ale to dotyczy ofert Last minute!!!


    >
    > Jezeli ktos chce tego uniknac musi sie wybrac do biura w ktorym zaplaci
    > odpowiednio drozej, ale wtedy bedzie mial pewnosc, ze bedzie tak jak
    obiecywali
    > .
    >
    > Zyczac wszystkim jak najmniej przykrych niespodzianek, serdecznie pozdrawiam,
    >
    > Erta
    > Ja również pozdawiam
    Podróżnik
  • Gość: Erta IP: 195.94.219.* 23.04.03, 10:27
    Gość portalu: Podróżnik napisał(a):


    ) ) ) teraz minusy: brak plaży (w zasadzie dostepny tylko basen, na szczęśc
    ) ie w

    ) ) No to juz trzeba bylo poczytac i podowiadywac sie. Ja osobiscie w Egipcie
    ) nie
    ) ) znalazlam zadnej ladnej plazy, ale wiedzialam o tym juz wyjezdzajac z Pols
    ) ki,
    ) ) stad tez zalezalo mi na ladnym basenie. I musze przyznac ze nie zawiodlam
    ) ) sie. :) Natomiast turystow we wrzesniu bylo mnostwo no i z tym tez sie
    ) liczylam
    ) )


    ) A w jaki sposób udało Ci sie obejsć wszystkie plaże w Egipcie, przecież
    hotele
    ) i przynależne do nich plaże są dostępne tylko dla gości hotelowych. Jak więc
    ) dostałaś sie do wszystkich i czy nie było Ci szkoda czasu na weryfikacje plaż?

    A czy ja gdzieś napisalam ze obeszlam wszystkie plaze? I czy napisalam, ze
    dostalam sie na nie? Napisalam, ze nie znalazlam zadnej (bylam w kilku
    miejscach) i ze popytalam sie w Polsce (ludzie byli w roznych miejscach w
    Egipcie i to samo powiedzieli). Prosze - czytaj dokladniej, bo tak wlasnie
    dopowiadanie sobie powoduje pozniejsze rozczarowania miedzyinnymi.

    ) A moze jestes pracownikiem Big Blue i Twoja praca polega na odrzucaniu
    zarzutów
    ) względem biura?

    Niestety musze Cie rozczarowac i powiedziec, ze nie jestem pracownikiem tego
    biura, a moj kontakt z turystyka, to tylko wyjazdy na wakacje. Natomiast bylam
    juz nie raz na takich wyjazdach, z roznymi biurami i wiem czego mozna sie
    spodziewac. Jak chce sie miec pewniaka, ze bedzie tak jak powinno to trzeba
    samemu rezerwowac hotel, kupic bilet i wtedy wio na wlasna reke na wakacje...

    ) ) ) kwietniu bylo niewielu turystów). Rezydenci biura Big Blue: nie odpow
    ) iadaj
    ) ) ą
    ) ) ) za nic ani tez na nic (mam na myśli jakiekolwiek pytania czy skargi).


    ) ) To jest niestety problem biur w ktorych za wycieczki nie placi sie
    ) wygorowanych
    ) ) cen. Praca rezydenta w zasadzie konczy sie na tym, ze Cie przywioza, odwio
    ) za
    ) i
    ) ) sprzedadza wycieczke (kilka razy drozej niz na miescie). Z tego tzreba sob
    ) ie
    ) ) zdawac niestety sprawe i jezeli ktos chce miec wspaniala opieke rezydenta
    ) ) niestety musi sie wybrac do biura gdzie wiecej zaplaci za wycieczke.
    ) ) Rozmawialam na ten temat z panem u ktorego ostatnio kupowalam wycieczke na
    )
    ) ) majorke. Powiedzial mi bez ogrodek, ze Big Blue jest wlasciwie najtanszym
    ) ) biurem na rynku, ale niestety tez chyba najgorszym i jest duzo wpadek,
    ) dlatego
    ) ) trzeba sie pytac ludzi i orientowac co mozna tam zastac. Niestety jak ktos
    )
    ) ) placi za "kaszanke i wode" nie moze oczekiwac "kawioru i szampana", nawet
    ) ) jezeli mu to obiecuja. Taki jest fakt i kto sobie z tego nie zdaje sprawy
    ) ten
    ) ) niestety pozniej nie ma udanych wakacji.

    ) Czy wobec tego nadawanie liczby gwiazdek i posługiwanie sie pewnymi
    ) określeniami "all inclusive" nie jest regulowane prawne przez jakąs tam 9 nie
    ) znam sie na tym) izbę turystyki...!?

    Gwiazdek hotelom nie nadaje izba turystyki - to po pierwsze. Po drugie -
    wiadomo, ze hotele w krajach arabskich maja, delikatnie mowiac, zawyzone
    gwiazdki (nie raz tu o tym pisano). all inc. nie zawsze i wszedzie jest takie
    same - rowniez trzeba to doczytac. Poza tym nie raz sie juz z tym spotkalam, ze
    kategoria ktora podaja w katalogach (dotyczy to roznych biur) jest kategoria
    uznana przez biuro, a hotel faktycznie ma pol gwiazdki mniej (jak nie wiecej).
    Na internecie bardzo latwo to sprawdzic. Osobiscie jak nie moge znalezc zadnej
    informacji o hotelu do ktorego chce jechac to zmieniam wybor. Przynajmniej w
    jakims stopniu moze to zniwelowac rozczarowanie. Inna sprawa sa sytuacje gdy
    jedna osoba pisze, ze hotel super jest, a druga, ze beznadziejny - a ja sie
    napalilam na niego - wtedy jest dopiero dylemat. :)

    ) ) ) Wycieczki które są gratis dołączone do ofert jako Bonusy (np.wycieczk
    ) a do
    ) ) ) Kairu) wbrew wcześniejszym zapewnieniom kosztuje jedyne 25 dolarów od
    ) osob
    ) ) y,
    ) ) ) gdzie wszędzie dookoła w Hurgadzie w biurach turystycznych ceny tejże
    )
    ) ) ) wycieczki wachaja sie w granicach 30 dolarów (pamiętajcie więć_ BONUS
    ) ). W
    ) )
    ) ) Hmmmm ja za wycieczke do Kairu placilam 65$, w lokalnym biurze polecanym
    ) przez
    ) ) innych (African Tours) byla po 45$, ale tylko w jezyku angielskim, natomia
    ) st
    ) w
    ) ) innych malych lokalnych biurach byly faktycznie po okolo 25-30$, ale ja by
    ) m
    ) sie
    ) )
    ) ) bala z tego biura jechac. No i trzeba jeszcze sie dowiadywac czy np posile
    ) k i
    ) ) bilety wstepu sa wliczone w cene. Bo my mielismy, ale czy tamci maja to ni
    ) e
    ) ) wiem.
    ) )

    ) Otóż mieli posiłek oraz przewodnika władającego językiem polski, a wycieczka
    ) miala dokładnie taki sam przebieg!

    Jezeli bylas na tej wycieczce i faktycznie tak bylo, to super i gratuluje
    zaoszczedzonych pieniedzy. Trzeba innym doradzic, aby nie przeplacali gdzie
    indziej. Mi sie nie udalo znalezc biura w ktorym byl polski przewodnik - inna
    sprawa ze nie mialam ochoty robic za krolika doswiadczalnego (w szczegolnosci w
    kraju arabskim) i jechac z pierwszym lepszym biurem z ulicy. No ale do
    odwaznych swiat nalezy :)
    Natomiast nie jest to domena jednego BB ze maja takie ceny wycieczek. Wszedzie
    i wszystkie maja je duzo drozsze niz na miescie i zarabiaja na
    niezorientowanych turystach. :(


    ) ) ) hotelu po godzinie 20 nie ma ciepłej wody, co rezydentów nie obchodzi
    ) nic
    ) ) a
    ) )
    ) ) Gdy nie ma sezonu podobno takie przypadki sie zdarzaja, trzeba tez sie
    ) ) dowiadywac.
    ) )
    ) ...dowiadywac się czy w 4* hotelu przewidzieli ciepłą wodę???

    W krajach gdzie licza na sloneczne mechnizmy ogrzewania wody warto zwrocic na
    to uwage. Osobiscie spotkalam sie z tym w grecji, ale na poparzona skore i tak
    zimni prysznic byl jedynym mozliwym do zniesienia :)

    ) ) ) nic. Następują nagłe, nieplanowane zmiany terminów powrotu do Polski,
    ) a bi
    ) ) uro
    ) ) ) i rezydenci na to: Przykro mi ale to nie od nas zależy? Ciekawe od ko
    ) go ja
    ) ) k
    ) ) ) nie od biura w którym zakupuje sie wycieczkę!
    ) )
    ) ) Musze przyznac ze jest to przykre, ale zalezy wszystko od tego jak duze sa
    ) te
    ) ) zmiany. Mi sie tez tak zdarzylo i to w Vingu, ze czas wylotu zostal
    ) przesuniety
    ) )
    ) ) o godzine do przodu ( i to juz na lotnisku), a powrotu o 4 godziny ( o tym
    )
    ) ) wiedzielismy juz wczesniej kilka dni). Natomiast na krecie siedzialam kied
    ) ys
    ) 6
    ) ) godzin na lotnisku, bo lot byl opozniony. Takze jak widac nie tylko w BB t
    ) ak
    ) ) sie zdaza.

    ) dowiedzielismy sie o fakcie przesuniecia powrotu dwa dni wcześniej i nie
    ) napisałam tego wcześniej: lot przesunięto o 26 GODZIN!!!!!!!! i to nie
    wszyscy
    ) lecieli razem. nas było czworo, z czego dwie osoby wysłano dobe później mimo
    iz
    ) mieliśmy w Warszawie jeden samochód by wrócic nim do Wrocławia (Gdzie
    ) mieszkamy) a wszyscy widnieliśmy na jednym i tym samym zgłoszeniu - umowie z
    ) Birem (dlaczego więc nas rozdzielono???)

    Przesuniecie lotu nawet o 26 godzin niestety moze nastapic. Zreszta juz tutaj
    pisali ludzie ze nie jest to zalezne od biura tylko od przewoznika. Natomiast
    to ze Was rozdzielili przyznam ze jest karygodne, i gdyby mnie to spotkalam tez
    bym sie wsciekala, inna sprawa, ze nie wiem jak to faktycznie jest, czy
    odpowiada za to biuro czy przewoznik. Jednak wydaje mi sie, ze w takiej
    sytuacji powinni pokryc chyba przejazd dalszy Twoj do domu, bo nieterminowo
    dowiezli Cie na miejsce (ale moge sie mylic).

    ) ) ) My mieliśmy oferte All Inclusive: tylko ze musielismy płacić za soki
    ) ) ) serwowane podczas posiłków około (8 zł za sok, w barze all inclusive
    ) ) ) wyłącznie ich piwo oraz ich wino, reszta platna, barek (lodówka ) w p
    ) okoju
    ) )
    ) ) ) płatna!(all inclusive)Z gratisów zawartych w all inclusive: 1/2 godzi
    ) ny
    ) ) ) tenisa ziemnego na 1 tydzień dla jednej osoby z doplata za oświetleni
    ) e, 1/
    ) ) 2
    ) ) ) godziny bilarda dla jednej osoby na tydz
  • Gość: Erta IP: 195.94.219.* 23.04.03, 10:33
    Gość portalu: Podróżnik napisał(a):
    {Zjadlo mi pol listu wczesniej, wiec tutaj jest dalsza czesc ;) }

    > > > My mieliśmy oferte All Inclusive: tylko ze musielismy płacić za soki
    > > > serwowane podczas posiłków około (8 zł za sok, w barze all inclusive
    > > > wyłącznie ich piwo oraz ich wino, reszta platna, barek (lodówka ) w p
    > okoju
    > >
    > > > płatna!(all inclusive)Z gratisów zawartych w all inclusive: 1/2 godzi
    > ny
    > > > tenisa ziemnego na 1 tydzień dla jednej osoby z doplata za oświetleni
    > e, 1/
    > > 2
    > > > godziny bilarda dla jednej osoby na tydzień. Lody w tejże oferci grat
    > is
    > > > wyłącznie dla dzieci do 10 roku zycia. Tak więc nie wiem jakie macie
    > państ
    > > wo
    > > > doswiadczenia z ofertamie all inclusive ale ta jest zuełnie rozbiezna
    > z mo
    > > imi
    > > > porzednimi!
    > >
    > > Z all inc. roznie bywa. To niestety trzeba sie dokladnie dopytywac. Z
    > zalozenia

    > ???? all inclusive w tłumaczeniu oznacza "Wszystko za darmo"

    Wiem co oznacza all inc.. Jeszcze raz powtarzam - _trzeba_ _czytac_ co w danym
    hotelu oznacza all. inc. To jest ogolne okreslenie znaczace _wiecej_ niz 3
    posilki, ale _nie_ _wszystko_ czego dusza zapragnie. Zawsze sa jakies
    zastrzezenia co do tego okreslenia. Tak jest i tego nie zmienisz! I nie jest to
    wyjatek dla BB. Jak bedziesz kupowac wycieczki w innym biurach podrozy to patrz
    dokladnie co kupujesz i czytaj dokladnie, bo nastepne i nastepne biuro Ci sie
    nie spodoba. Niestety tak jest wszdzie, nie jest to zalezne od biur, ani od
    tego, ze to wycieczka z Polski, czy jeszcze nie wiem co. Poprostu kazdy hotel
    na swiecie podajac ze ma oferte all inc. podaje co w niej jest zawarte. Zreszta
    jak podaja posilki to tez pisza co dokladnie maja na mysli. Sniadania - bufet
    czy kontynentalne, czy moze bufet kontynentalny, to samo tyczy sie obiadow,
    kolacji. Trzeba tez czytac czy napoje sa wliczone w cene czy nie itd.

    > > powinno wszystko byc w cenie, ale.... no wlasnie. Ja w egipcie mialam tez
    > all
    > > inc. ale z alkoholi tylko lokalne byly wliczone (tak zreszta w wielu miejs
    > ca
    > > podobno jest)- o tym bylam poinformowana. Zreszta na sieci ludzie o tym
    > mowili
    > > wielokrotnie.
    > >
    > > > Tak, więc odradzam!!! pamietajcie tez państwo, ze na jkiekolwiek rekl
    > amacj
    > > e
    > > > macie 24 godziny od momenty zakończenia wycieczki (podpis - rekomenda
    > cje
    > > > reklamacji nalezy załatwic jeszcze w egipcie u rezydenta, przed wyjaz
    > dem).
    > >
    > >
    > > Dodajmy ze rezydent nie zawsze chce przyjac reklamacje. :)
    > >
    > > Nie chce bronic zadnego biura, bo sa sciemy i wszyscy o tym dobrze wiedza
    > ,
    > > ale ... bez przesady. Jakby tak patrzec to z zadnym biurem by nie nalezalo
    >
    > > jezdzic bo kazdemu mozna takie rzeczy zarzucic.


    > Polecam TUI (oczywiście jest to inna kategoria niz Big Blue ale POLECAM)

    Nie bylam, jeszcze nigdzie z TUI, ale slyszalam glownie pozytywne opinie na ich
    temat. Inna sprawa ze ceny maja juz mniej przyjemne ;)

    > Poczynajac od tego, ze w
    > > katalogach pisza co innego a co innego jest w rzeczywistosci, poprzez
    > > rezydentow, ktorych wogole nie widzisz przez caly okres pobytu, a konczyws
    > zy
    > na
    > >
    > > tym, ze wogole zmieniaja Ci hotel w jakim masz przebywac.
    > Ale to dotyczy ofert Last minute!!!

    Tere fere. Ile razy sie czyta, ze ktos kupil wycieczke 2 miesiace wczesniej i
    pozniej mu zmienili hotel. Teoria sobie - praktyka sobie.

    > > Jezeli ktos chce tego uniknac musi sie wybrac do biura w ktorym zaplaci
    > > odpowiednio drozej, ale wtedy bedzie mial pewnosc, ze bedzie tak jak
    > obiecywali
    > > .
    > > Zyczac wszystkim jak najmniej przykrych niespodzianek, serdecznie pozdrawi
    > am,
    > > Erta
    > > Ja również pozdawiam
    > Podróżnik

    No i jeszcze raz pozdrawiam :)

    Erta
  • Gość: pidżej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.04.03, 12:12
    Gość portalu: Podróżnik napisał(a):

    > ... Następują nagłe, nieplanowane zmiany terminów powrotu do Polski, a biuro
    > i rezydenci na to: Przykro mi ale to nie od nas zależy? Ciekawe od kogo jak
    > nie od biura w którym zakupuje sie wycieczkę!
    >
    skoro ciekawe, to należy się pytajnik a nie wykrzyknik IMO. wyjaśniam: zależy
    od wielu czynników ale w najmniejszym stopniu od biura. biuro zakupuje lot od
    przewoźnika, tem ma zazwyczaj kilka mocno obłożonych samolotów, wystarczy ze w
    któryms coś trzeba naprawić i rozkład sie sypie na pare dni do przodu. albo:
    akurat loty do egiptu są na parę godzin wstrzymane bo właśnie nasi dzielni
    sojusznicy lecą swoimi b-52 niwelować Irak. albo pogoda. albo jeszcze parę
    innych możliwości. Przewoźnik zaś żaden nie zawrze z biurem turystycznym umowy
    uprawniającej drugą stronę choćby do kar za opóźnienia, zmiany terminów itp bo
    sam na to nie ma wpływu.
  • Gość: Podróżnik IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.03, 21:31
    Swoją opinie na forum wyraziłam po to by przestrzec innych którzy moze
    zamierzaja skorzystac z oferty biura Big Blue a nie po to by sie wypłakać na
    forum. Więc odpowiem Ci że TAK!!!ZNAM sie na tym!!! Od 5 lat 3 razy w roku
    (wiosna, lato, zima) korzystam z usług biur podróży i zwiedzam świat. Bywałam w
    wielu miejscach, bardziej lub mniej odległych i ma wyrobione zdanie na temat
    świadczenia usług oraz wywiązywania sie z zobowiązań - obietnic zawartych w
    ofercie!
    A poza tym cenie sobie KONSTRUKTYWNY dialog oraz wymiane argumentów a nie
    rzucanie jakis haseł "...a znasz się na tym.." Nie masz nic więcej do
    powiedzenia?
  • Gość: pidżej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 00:45
    niezwykle konstruktywnie ustosunkowałaś się do konkretnych moich wątpliwości
    dotyczących tylko jednego pola na którym akurat sam znam się z powodów których
    nie wyjawię przez wzgląd na obronność kraju. unikasz merytorycznej odpowiedzi
    bo przecież sie nie znasz na kontroli ruchu i obszaru, w czym zresztą nic w tym
    złego póki nie upierasz się że ta niewiedza jest twoją siłą.
  • Gość: Podróżnik IP: 10.40.68.* 23.04.03, 12:08
    Nie napisałam tego wcześniej ale nasz lot przełożono o 26 godzin, mało tego
    rozdzielono nas jeżeli chodzi o powrót (było nas czworo na jednym zgłoszeniu a
    podzielono nas po dwie osoby i wracaliśmy z odstępstwem czasoym dobowym) dodam,
    że miszkamy 359 km od Warszawy i mieliśmy jeden samochód którym zamierzaliśmy
    wspólnie wrócic do domu ale tak się nie stało ponieważ (czytaj wyżej) i na
    własny koszt pokrywaliśmy przelot do domu dwóch osób!
  • Gość: OLIWKA_ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.03, 20:08
    Bylam z moim chlopakiem w Egipcie w Hurghadzie w hotelu Sultan Beach**** w
    grudniu wlasnie z BIG BLUE...
    Serdecznie odradzam to biuro i w ogole ten hotel.W prawdzie ciepla woda byla
    caly czas,ale w zyciu bym nie powiedziala,ze jest to hotel cztero-gwiazdkowy!
    Syf w pokoju okropny,polozysz sie na lozku a roztocza obskakuja Cie
    dookola.Trafilismy na pokoj od ulicy pod jakims smietnikiem wiec kiedy
    chcielismy otworzyc balkon ( bo klimatyzacja niestety nie dzialala ) to byl
    taki smrod,ze trzeba bylo od razu zamykac.Oczywiscie z obsluga ani rezydentem
    nie mozna bylo sie dogadac o zmiane pokoju.Woda w basenie oczywiscie
    niepodgrzewana,plaza poprostu okropna.To nie plaza!To jakas zatoczka,z ktorej
    smierdzi i w zyciu nie weszlabym do wody.Na transport do portu, z skad mielismy
    plynac nurkowac musielismy czekac 2 godziny i przez to caly program byl
    opozniony.Tez mielismy all incusive - tfu!all inculsive?To w ogole tego nie
    przypominalo.Na lotnisku czekalismy 4 godziny na nasz samolot,bo oczywiscie byl
    opozniony.Z wspaniale zapowiadajacego sie sylwestra pozostalo tylko
    jedno,wielkie rozczarowanie..
    Egipt jest naprawde fantastycznym krajem i naprawde warto go zwiedzic,ale
    najlepiej wybrac sie ze sprawdzonymi biurami..Neckerman,TUI,Scan
    Holiday..wiadomo,ze cena bedzie wyzsza,ale przynajmniej odpoczynek jest
    naprawde odpoczynkiem,a nie wielkim rozczarowaniem...pozdrawiam.
  • Gość: leszek IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 18.04.03, 22:15
    Gość portalu: Podróżnik napisał(a):

    > Odradzam z głębi serca korzystania z usług Big Blue. Mamy za soba pobyt w
    > Hurgadzie, w hotelu Sultan Beach **** z wcześniej wymienionego biura
    > (kwiecień). Piękny hotel w ustronnej części miasta. Bardzo dobre jedzenie. A
    > teraz minusy: brak plaży (w zasadzie dostepny tylko basen, na szczęście w
    > kwietniu bylo niewielu turystów). Rezydenci biura Big Blue: nie odpowiadają
    > za nic ani tez na nic (mam na myśli jakiekolwiek pytania czy skargi).
    > Wycieczki które są gratis dołączone do ofert jako Bonusy (np.wycieczka do
    > Kairu) wbrew wcześniejszym zapewnieniom kosztuje jedyne 25 dolarów od osoby,
    > gdzie wszędzie dookoła w Hurgadzie w biurach turystycznych ceny tejże
    > wycieczki wachaja sie w granicach 30 dolarów (pamiętajcie więć_ BONUS). W
    > hotelu po godzinie 20 nie ma ciepłej wody, co rezydentów nie obchodzi nic a
    > nic. Następują nagłe, nieplanowane zmiany terminów powrotu do Polski, a biuro
    > i rezydenci na to: Przykro mi ale to nie od nas zależy? Ciekawe od kogo jak
    > nie od biura w którym zakupuje sie wycieczkę!
    > My mieliśmy oferte All Inclusive: tylko ze musielismy płacić za soki
    > serwowane podczas posiłków około (8 zł za sok, w barze all inclusive
    > wyłącznie ich piwo oraz ich wino, reszta platna, barek (lodówka ) w pokoju
    > płatna!(all inclusive)Z gratisów zawartych w all inclusive: 1/2 godziny
    > tenisa ziemnego na 1 tydzień dla jednej osoby z doplata za oświetlenie, 1/2
    > godziny bilarda dla jednej osoby na tydzień. Lody w tejże oferci gratis
    > wyłącznie dla dzieci do 10 roku zycia. Tak więc nie wiem jakie macie państwo
    > doswiadczenia z ofertamie all inclusive ale ta jest zuełnie rozbiezna z moimi
    > porzednimi!
    > Tak, więc odradzam!!! pamietajcie tez państwo, ze na jkiekolwiek reklamacje
    > macie 24 godziny od momenty zakończenia wycieczki (podpis - rekomendacje
    > reklamacji nalezy załatwic jeszcze w egipcie u rezydenta, przed wyjazdem).


    Wielokrotnie miałem okazję przebywać w hotelach z ofertą all inclusive , i to
    tych najlepszych . Dość rzadko w cenie zawarte jest bezpłatne korzystanie z
    mini barku w pokoju (jeżeli tak , cena zazwyczaj jest bardzo wysoka). Napoje
    alkoholowe najczęściej miejscowe . Dopłata do niektórych napojów i czasami
    także posiłków nie jest czymś nadzwyczajnym . Nalezy dokładnie zapoznać się z
    ofertą (powinna być zawarta w katologu , jeżeli jest niedokładna lub też
    całkowicie jej brak lub też jest nieprawdziwa- zgadzam się - wina leży
    ewidentnie po stronie biura).Godziny odlotów naprawdę nie zależą od biura
    podrózy , jedynie od przewoźników (wielokroć czekałem nawet do kilku godzin na
    odlot samolotu , szczególnie w drodze powrotnej).Innym problemem jest natomiast
    informacja , która lezy w kompetencjach i obowiązkach rezydenta , o ile sam
    takową informację posiadał .Generalnie jakość ma swoją cenę . Polecam
    zdecydowanie korzystanie z renomowanych biur podrózy , w pierwszej kolejności
    TUI (w warunkach polskich). Bardzo rzadko jakiekolwiek problemy . Co do
    rezydentów - mam rózne opinie , jednakże kultura i poziom oczekiwań polskich
    turytów , pozostawia wiele do życzenia . Najczęściej więc wybieram oferty z
    niemieckich katalogów z wylotem z Niemiec .
  • Gość: karim IP: *.gen.twtelecom.net 21.04.03, 21:08
    Jeszcze jeden naiwny. Od zawsze na tym forum ostrzegają
    się ludzie nawzajem i odradzają Big Blue oraz inne
    biura, które za "bardzo niską cenę" oferują Niderlandy i
    podróż na Księżyc. I natychmiast pojawia się post z
    tematem "Kto jechał z Big Blue? Czy warto?". Kiedy
    wreszcie nauczycie się, że za darmo nic nie dostaniecie?
    Jaka cena - taki produkt. Od dziesięcioleci sprawdzeni
    organizatorzy przygotowują wyjazdy na cały świat, od lat
    mają swoich stałych i sprawdzonych kontrahentów, wiedzą
    czego od nich wymagać i za co płacić. Aż nagle pojawiają
    się różne "big blue" i wysyłają ludzi na Kretę na 499
    zł. Nikogo jakoś nie zastanowi cena, za którą można
    ledwie w Kudowie wypocząć. A później płacz i zgrzytanie
    zębów.
  • Gość: Podróżnik IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.03, 21:33
    Gość portalu: karim napisał(a):

    > Jeszcze jeden naiwny.
    Nie naiwny, dlatego ze nie była to podróż naszego zycia za ostatnie zgromadzone
    pieniądze lecz nowe doswiadczenie z innymm biurem podróży niz dotychczas. a ta
    opinia na forum została przez nas zamieszczona nie dla takich komentarzy jak
    Twój lecz dla wsparcia poprzednich odradzań korzystania z Big blue!






    Od zawsze na tym forum ostrzegają
    > się ludzie nawzajem i odradzają Big Blue oraz inne
    > biura, które za "bardzo niską cenę" oferują Niderlandy i
    > podróż na Księżyc. I natychmiast pojawia się post z
    > tematem "Kto jechał z Big Blue? Czy warto?". Kiedy
    > wreszcie nauczycie się, że za darmo nic nie dostaniecie?
    > Jaka cena - taki produkt. Od dziesięcioleci sprawdzeni
    > organizatorzy przygotowują wyjazdy na cały świat, od lat
    > mają swoich stałych i sprawdzonych kontrahentów, wiedzą
    > czego od nich wymagać i za co płacić. Aż nagle pojawiają
    > się różne "big blue" i wysyłają ludzi na Kretę na 499
    > zł. Nikogo jakoś nie zastanowi cena, za którą można
    > ledwie w Kudowie wypocząć. A później płacz i zgrzytanie
    > zębów.
  • Gość: Katty IP: *.acn.pl 23.04.03, 09:04
    Chciałabym podzielić się z Wami kilkoma uwagami. Otóż bylam w Egipcie już 5
    razy i jestem zachwycona tym krajem. Wprawdzie zawsze mieszkałam w którymś z
    hoteli w Hurghadzie, ale podróżowałam po całym kraju.
    Co do hotelu Sultan Beach to byłam w nim w 2000 roku i wtedy było naprawdę
    uroczo, miła obsługa, dobre jedzenie, wspaniała animacja, ale wszystko dobre
    się szybko kończy. W ubiegłym roku byłam w hotelu Golden Five. Jest to
    prawdziwe hotelisko, pełno ludzi i chyba za mała obsługa, bo czasem
    przychodzono mi posprzątać o 21. Ale godna zainteresowania jest plaża. Wychodzi
    się w morze ok. 150 metrów i wciąż ma się grunt. Niedaleko znajduje się mała
    rafa i można pooglądać sobie z bliska rybki.
    Poza tym nie znam biura Big Blue, ale nasłuchałam różnych opinii, zarówno tych
    pozytywnych, jak i negatywnych. Ale jeśli jesteście zainteresowani to gorąco
    polecam biuro Oasis Tours, bo jeżdżę z nimi już parę ładnych lat, nie tylko do
    Egiptu i nigdy się nie zawiodłam. Polecam!
    Spróbujcie też hotelu Conrad Int. Jest świetny!
  • Gość: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.03, 15:16
    w zeszlym roku bylam na rodos z big blue i bylo fantastycznie:)
  • Gość: Ana IP: *.swiebodzin.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 18:07
    czy możesz napisać w jakim hotelu byłaś? ja zastanawiam się nad Maratonem i Sun
    Flower/ Czy znasz którys z tych hoteli? Jak wyglądają plaze na Rodos? bardzo
    proszę o wszalkie informacje
  • Gość: JR IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 25.04.03, 11:42
    A ja polecam biuro Big Blue. 2 lata temu na weekend majowy pojechaliśmy na
    Kretę do hotelu Alkion przy Agios Nicholaos (mogłam to źle napisać-sorry). Było
    rewelacyjnie! Hotel mały przytulny z basenem znajdujący się przy małej plaży
    (plaże w Grecji do najwspanialszych nie należą ale to nie jest wina biura
    podróży), cały porośnięty pięknie kwitnącymi kwiatami, pyszne jedzenie, mili
    ludzie i było bosko. Nie korzystaliśmy z oferty zwiedzania okolicy
    organizowanej przez biuro, nawet z autokaru dowożącego gości do hotelu, tylko
    wynajęliśmy sobie samochód na lotnisku i jeździliśmy tam gdzie chcieliśmy i
    kiedy chcieliśmy - gorąco polecam!!
  • Gość: luki IP: *.lunar.com.pl 25.04.03, 12:43
    Ja także byłem z BIG BLUE w Turcji 2 lata temu. Byłem zadowolony, za nie duże
    pieniądze, relaks i dobra zabawa. Mimo iż rezydent nie był najlepszy!
    Przychylam sie zupełnie do głosów iż nie można oczekiwać złotych gór za małe
    pieniądze. Ceny wypoczynku dla niemieckiego turysty w ich katalogach są
    znacznie wyższe niż dla Polaka. Co niestety odbija się na komforcie hotelu i
    rodzaju usług. Ja staram się wyjeżdżać albo indywidualnie albo z renomowanymi
    biurami podróży polecam Neckermanna oraz TUI.
  • koko8 25.04.03, 13:22
    odradzam rownie goraco jak pan podroznik,
    mnie nie tylko przesunieto date powrotu do polski, zmieniono mi miejsce
    przylotu!
    i tak oto zamiast do warszaway wyslano nas do krakowa ( mimo usilnych staran
    rezydentow, nie znaaleziono wolnych miejsc w samolocie do warszawy, a taki
    przelot mielismy zagwarantowany w umowie LOL).. z racji, ze bylam wtedy w
    ciazy, powrot pociagiem z tobolami nie nalezal do najbardziej komfortowych i
    trwal o wiele godzin za dlugo,
    to sie zdarzylo naprawde - i dziekuje za dobre rady czytania mieszy wierszami,
    umiem czytac...
    takie biura posylam do diabla,
    pozdr
  • Gość: Podróżnik IP: 10.40.68.* 25.04.03, 15:56
    Dzięki za wyrażenie swojej opinii, gdyż zaczynałam sądzić że mi się może w
    głowie poprzewracało!!!


    PS. jestem kobietą
    Pozdrawaim
  • Gość: As IP: *.crowley.pl 25.04.03, 16:43

    > PS. jestem kobietą

    A ja mężczyzną.....
  • koko8 25.04.03, 16:51

    > PS. jestem kobietą
    > Pozdrawaim

    pani podroznik - mam nadzieje - ze cie nie urazilam:-)
    ja rowniez jestem kobieta, i to jest jedna z przyjemniejszych stron zycia,
    pozdr
  • Gość: gruba IP: 213.212.195.* 26.04.03, 19:14
    tylko ludzie bez wyobrazni jezdza w ciazy to takich krajow jak Egipt-inna flora
    bakteryjna i wysokie tempoeratury, litosci
  • Gość: chudy IP: *.toya.net.pl / 10.0.224.* 27.04.03, 01:12
    Jak jestes gruba to nie jedz tyle.
  • koko8 28.04.03, 11:12
    Gość portalu: gruba napisał(a):

    > tylko ludzie bez wyobrazni jezdza w ciazy to takich krajow jak Egipt-inna
    flora
    >
    > bakteryjna i wysokie tempoeratury, litosci

    gruba - ciebie za to wyobraznia poniosla!,
    wskaz mi choc jedna linijke mojej wypowiedzi wskazujaca na to ze bylam w
    egipcie???
    albo choc jedna wzmianke o panujacych wysokich temepraturach, w kraju/ porze
    roku podczas mojej wycieczki,
    ty prosisz o litosc - a ja dla tak idiotycznej nadinterpretacji litosci nie mam,
    jest zalosna

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.