Dodaj do ulubionych

Mauritius- kto był i podpowie ?

09.03.08, 18:53
Witam,

Wybieram się z żoną na 10-14 dni w okolicach 26-27 września. Pogoda
powinna być w tym okresie dobra - tak ze sprawdzenia nam wychodzi.
Kilka pytań do Was:

1) Czy na samej wyspie jest co zwiedzać ? Co to mogłoby być ? W
różnych częściach swiata to zwykle są: lokalne rynki i targi, fermy
krokodyli,strusi itp, czasami forty i zabytki murowane, czasami
wydzielone części parków krajobrazowych, góry, wulkany itp.

2) Ile dni na takie zwiedzanie jest potrzebnych. Powiedzmy 8 dni
plaży i 2 dni zwiedzania ? A może jest warto poświęcić na to więcej
czasu ? Pytanie ile dni ?

3) Czy można wypożyczyć samochód i samemu jeżdzić po wyspie ? Czy to
jest bezpieczne, popularne itp ?

4) Lepiej zabrać Euro czy USD ? Ciągle w różnych krajach ma to
jeszcze znaczenie.

5) Malaria ? Jakieś inne szczepienia są potrzebne, wskazane ?

Będę bardzo wdzięczny za informacje. Plan jest prosty. Poleżeć kilka
dni na plaży i trochę pojeżdźić po wyspie. Pyutanie o proporcje i
czas pobytu.


pozdrawiam

northm
Edytor zaawansowany
  • magdatz2 10.03.08, 11:56
    witam i podaję miejsca, które nam udało się zobaczyć na tej pięknej wyspie i które polecamy:

    Chamarel - 7-kolorowe ziemie wulkaniczne i piękny wodospad
    Ile aux Cerfs - urocza wysepka na wsch. wybrzeżu
    Grand Bassin - święte jezioro i świątynie hinduskie
    Trou aux Cerfs - krater wulkanu i jednocześnie świetny punkt widokowy
    Black River Gorge - park narodowy z pozostałościami lasu hebanowego
    Eureka - piękny, zabytkowy dom kolonialny, wodospad
    Domaine les Pailles - park/plantacja z destylarnią rumu i rekonstrukcją starego młyna trzciny cukrowej
    Gunner's Point - historyczne miejsce - zasadzka na Francuzów
    Port Louis - stolica, muzeum ze światowej sławy znaczkiem Niebieski Mauritius, raj dla kupujących (jedna wielka strefa bezcłowa)
    L'Aventure du Sucre (Sugar World) - świetna fabryka/muzeum cukru
    Pamplemousses - cudny park botaniczny z wielkimi liliami wodnymi i wieloma egzotycznymi gatunkami drzew
    Le Morne - dramatyczny punkt widokowy, miejsce nominowane do listy Światowego Dziedzictwa UNESCO
    Goodlands - wytwórnia pięknych modeli statków

    jechac, jechać i jeszcze raz jechać!!

    My w ciągu dwóch tygodni zrobiliśmy sobie 5 wycieczek - niektóre trwały cały dzień, inne tylko pół dnia, zależy w której części wyspy się ulokujecie. (dla orientacji: przejazd autostradą z północy wyspy na południe trwa ok godziny (65km), w stolicy Port Louis należy spodziewać się sporych korków)

    Nie szczepiliśmy się na nic, Mauritius jest wyspą wolną od chorób tropikalnych.
    Co do transportu - wiele hoteli ma własne wypożyczalnie (nie korzystaliśmy, więc nie znam cen), taksówki dla turystów drogie, autobusy kursują często z tego co widzieliśmy, a ich trasy obejmują całą wyspę.
    Ceny podawane są w rupiach lub euro.
    Co do pogody..my byliśmy we wrześniu i było idealnie, pora deszczowa to miesiące styczeń-maj.
  • Gość: frequentflyer IP: 80.241.133.* 10.03.08, 12:14
    byłem w początku listopada przez dwa tygodnie, ale z tego sześć dni na Reunion
    (200 km wpław albo 40 minut od mauritiusa ATR42) i 2 dni na należącej do
    Mauritiusa wysepce Rodrigues, i tych pięć dni na Mauritiusie wystarczyło, bo w
    miejscu długo nie usiedzę. Mauritius to głównie plaże, Reunion to wulkany i
    setki kilometrów szlaków górskich, na ogół o trudności porównywalnej z Połoniną
    Wetlińską (choć najwyższy punkt to 3067 m), i z równie niezapomnianymi widokami.
    Warto skorzystać z tej bliskości - specjalnie na Reunion przecież nie polecicie.
    warto również dla smaków - na Mauritiusie pyszne jadłoindyjskie, na Reunionie
    znakomita kuchnia francuska.
  • Gość: northm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.08, 20:10
    Serdecznie Wam dziękuję. Juz wiem jak ten wyjazd zorganizować.

    Z ciekawości pytanie dodatkowe:

    1) Air France ?
    2) Przez DUBAI lub DOHA czyli Emirates lub Qatar
    3) South African Airlines przez RPA ?

    Jak lecieliście i co polecacie.

    pozdrawiam
  • Gość: frequentflyer IP: *.acn.waw.pl 10.03.08, 22:58
    ja leciałem air mauritius przez londyn, powrót przez frankfurt, doloty LOTem.
    jedna przesiadka to o jedną mniej niż dwie.
  • magdatz2 11.03.08, 12:09
    Co do lotów, to chyba nie pomogę za bardzo - my lecieliśmy z Frankfurtu bezpośrednio na Mauritius niemieckimi liniami Condor (TUI). Air France osobiście nie lubię... :(
    W Doha i Dubaju miałam okazję "miedzylądować" podczas innych wyjazdów, ale jakoś strasznych różnic nie widziałam - takie same ciekawe widoki z powietrza, luksusowe terminale, środki transportu... Nad Dubajem krążyliśmy znacznie dłużej niż nad Dohą ("korek" powietrzny).

    Rozumiem, że wylatujecie z Polski?
    W takim razie naprawdę nie ma sensu przedłużać sobie i tak męczącej dosyć podróży. Raz oferowano nam lot przez Londyn właśnie, ale stanowczo zaprotestowaliśmy, bo to czysta strata czasu. Przesiadka w RPA też wydaje mi się nadkładaniem drogi...nie wiem jakie inne opcje macie.
    Jeśli chodzi o Ocean Indyjski to zdecydowanie najlepiej sprawdzają się loty przez Niemcy (najbliżej, najwygodniej). Zdaje się, ze nawet jeśli pierwszy wylot jest z Warszawy to i tak przesiadacie się właśnie w Niemczech.
    nie wiem czy mój post coś pomoże...
  • Gość: grucha IP: *.enterpol.pl 12.03.08, 22:58
    Wybieram sie na Mauritius, potem Reunion no i Madagaskar.
    Zabierze mi to pare miesiecy.

    Mam pytanko w sprawie odprawy na Mauritiusie. Z tego co wiem to trzeba pochwalic sie biletem powrotnym, rezerwacja noclegu oraz gotoweczka (okolo 100 USD/os/doba) Czy ktos wie jak to zrobic zeby udalo sie wbic na Mauritius bez biletu powrotnego gdyz nie wiem ile czasu tam zabawie, a dalej chce sie przedostac albo na Reunion albo na Madagaskar.

    Czy moze ktos wjechal na Mauritius nie okazujac biletu [powrotnego ???

    Jesli ktos by chcial porozmawiac o tego typu wyjezdzie to poprosze o kontakt, grucha100@yahoo.com

    Pozdrawiam
  • magdatz2 13.03.08, 10:07
    Przejrzałam przewodniki, które mieliśmy ze sobą na wyspie i faktycznie - bardzo
    mocno podkreślają one konieczność przedstawienia biletu powrotnego (lub takiego,
    który udowadnia, że kontynuujesz podróż dalej,tu - Madagaskar) podczas odprawy.
    Co do adresu, pod którym masz zamiar zamieszkać to jest tu nawet uwaga, że bez
    podania takiego adresu mogą ci odmówić wstępu do kraju.

    Tak się zastanawiam..czy nie lepiej załatwić sobie coś jeszcze z Polski i
    spokojnie jechać mając ten wymagany adres i komfort, że nie jedziesz w ciemno?
    Mauritius ma rozbudowaną bazę noclegową, choćby nawet pokoje gościnne, cokolwiek!
    A co do biletu: zdaje się, że linie lotnicze dopuszczają jedną bezpłatną zmianę
    rezerwacji (nie wiem jak te lokalne), więc może zarezerwujesz sobie wylot w
    jakimś przybliżonym terminie, a potem go dostosujesz do własnych potrzeb?
    Wszystko da się zrobić!
  • Gość: bb IP: *.xdsl.centertel.pl 26.03.08, 22:20
    Byliśmy w zeszłym roku w maju. Trochę sprostowań po przeczytaniu
    mejli do Ciebie. Wyspę zwiedzaliśmy taksówką i to jest najlepsza
    opcja. 60 EUR i jeździsz od rana do wieczora bez limitu. Pamiętaj,
    że ruch jest lewostronny, a kierownica po prawej. Taksówkarze są
    przy okazji najlepszymi przewodnikami. Starczą 3 dni, żeby zobaczyć
    najfajniejsze miejsca. Polecam ogrody Pampl., siedmiokolorową
    ziemię, stolica taka sobie, ale warto zerknąć (hala targowa). Bez
    szczepień.
  • Gość: northm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.08, 15:17
    Dzięki wielkie. To rozwiązanie z TAXI bardzo mi się podoba.

    pozdrawiam
  • Gość: juan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.08, 21:38
    Dużo praktycznych informacji:

    www.tropikey.com/mauritius.html
  • Gość: zauroczona IP: *.icpnet.pl 13.04.08, 13:56
    Absolutnie nie sugeruj się tym, co napisał tropikey! Ten opis wyspy, który przedstawił może zniechęcać - nie wiem czego on oczekiwał, ale popatrz co ten facet pisze...Stolica wyspy - brzydka, architektura - brzydka, woda - nie pierwszej przejrzystości, ludzie - ponurzy, śniadania - mało urozmaicone,obsługa w hotelu - niekompetentna, konduktorzy w autobusach - naciągacze, taxi - oszuści, w ogrodzie botanicznym - NIESTETY drzewa i palmy (!!!), w parku ptaków ogrodzenia z za gęstej siatki (tropikey - siatka jest dostosowana do wielkości ptaszków, co by nie pouciekały,duże ptaki chodzą "luzem", czyżbyś tego nie zauważył?).. Nawet nazwa hotelu Valtur mu się nie podoba... nie mówiąc już o tym, że wg niego np. ziemia siedmiu kolorów, której w ogóle nie oglądał, jest szara a nie kolorowa - podobnie zresztą negatywnie wypowiada się o innych miejscach do których nigdy nie dotarł (np. Wyspa Jeleni - Ile aux Cerfs):)
    Acha, i jeszcze pełno śmieci;) - ciekawe, były oczywiście miejsca, gdzie śmieci się walały , ale cała wyspa??? A może zamiast wypatrywać śmieci było spojrzeć w górę, na cudowne niebo, palmy, kwiaty..? A co do śmieci - to zapraszam chociażby na obrzeża naszych miast :D
    Kiedy wyjeżdżałam na Mauritius w grudniu ub.r.i przeczytałam tę opinię tropikey'a to przez moment miałam chwilę wahania czy dobrze robię... Pojechałam (a raczej poleciałam), spędziłam tam wspaniały tydzień, podczas którego zwiedziłam całą wyspę (nie jest duża)i niektóre okoliczne wysepki, tydzień na zwiedzanie - i to dokładne - zupełnie wystarczy, drugi można spokojnie przeznaczyć na relaks.
    Moje wrażenia: wyspa bardzo urozmaicona zarówno pod względem krajobrazów jak i kultury i religii, cudowna przyroda (przebogata szata roślinna - m.in.niesamowite, kwitnące od listopada do kwietnia drzewa płomienne, fantastyczne palmy wachlarzowe, ogromna ilość egzotycznych kwiatów, rozległe plantacje herbaty i trzciny cukrowej, wewnątrz wyspy tereny przypominające dżunglę, gdzie się obejrzysz palmy kokosowe obwieszone owocami ...), ludzie sympatyczni, uśmiechnięci,życzliwi (niedawno byłam w meksykańskim Cancun i po Mauritiusie nie mogłam przyzwyczaić sie do wiecznie zachmurzonych, ponurych twarzy mieszkańców, że nie wspomnę o w zdecydowanej większości niesympatycznej,naburmuszonej, pracującej chyba za karę obsłudze w hotelach i sklepach)- wspaniali, uśmiechnięci i pomocni pracownicy hotelu, biur podróży, kierowcy (również autobusów)...
    A więc: zupełnie inny świat - czy też zupełnie inne podejście do otaczającego świata? Oczywiście tropikey opisał SWOJE odczucia, odniosłam jednak wrażenie, że tropikey Bóg wie czego oczekiwał i kiedy na miejscu zobaczył normalny, choć egzotyczny świat zamiast wyśnionego raju, normalnych ludzi zamiast aniołów - nie potrafił się tym światem cieszyć i wszystko było dla niego brzydkie, żeby nie powiedzieć: szukał dziury w całym. Dlatego też opinie tropikey'a przeczytać można, ale sugerować sie nimi na pewno nie należy.
    A ziemia w Chamarel jest naprawdę cudownie kolorowa, na okolicznych wysepkach koralowych są wspaniałe plaże, korzystać można z taxi "przypisanych" do hoteli, cenniki za taxi są wywieszone w wielu miejscach, konduktorzy w autobusach mają cenniki i kasy "fiskalne" i są pomocni chociażby w tym, aby wysiąść we właściwym miejscu , ceny wycieczek organizowanych przez lokalne biura bardzo przystępne, komunikacja autobusowa bardzo dobra (jeśli ktoś woli z niej korzystać - ja część wyspy zwiedziłam właśnie przemieszczając się autobusami)...
    Wróciłam zauroczona tym odległym zakątkiem świata - może wkrótce wreszcie wstawię na forum trochę zdjęć to i tropikey zobaczy jak wygląda Mauritius (bo tak naprawdę to niewiele on widział)
    Pozdrawiam tych, co tam byli i tych, którzy dopiero sie wybierają :D
  • tartaczek 17.04.08, 17:34
    >zauroczona:ja tez niedawno bylam w meksykanskim Cancun ,a raczej w jego
    okolicach ,czyli na Playa del Carmen ,zreszta nie po raz pierwszy i doprawdy nie
    wiem o czym mowisz.Ponurzy ludzie?Niestety nie moge sie zgodzic.Ze naciagaja
    turystow w knajpach i nie tylko to zgoda.Ale trzeba wiedziec gdzie jesc .Ja
    uwielbiam Meksyk i mam do niego inne niz Ty podejscie.
  • Gość: zauroczona IP: *.icpnet.pl 18.04.08, 22:01
    Do tartaczek:
    co prawda wątek dotyczy wyspy Mauritius, a o Cancun wspomniałam tylko przez
    porównanie, skoro jednak podjęłaś ten temat, to podtrzymuję to co napisałam. W
    hotelu, w którym mieszkałam (5*) obsługa - zwłaszcza kelnerska - i to nie w
    jednej, ale w kilku restauracjach na terenie hotelu - była wiecznie nadąsana,
    prawie nigdy uśmiechu, była tak powolna, że naprawdę zastanawialiśmy się, czy
    oni są tam za karę, może mieliśmy pecha, a może patrzyłam przez pryzmat
    niedawnych wrażeń z cudownego Mauritiusa, gdzie prawie wszędzie spotykałam ludzi
    miłych, pogodnych i miałam przesympatyczną, uśmiechnietą i bardzo życzliwą
    obsługę w hotelu (3*)
    A tak nawiasem - w Playa del Carmen zwiedzając Jukatan spędziłam jeden dzień -
    samo miasteczko urocze, z "klimatem", zdecydowanie bardziej kameralne niż
    Cancun, a ludzie w sklepach czy knajpkach nieco sympatyczniejsi.
    O podejściu do Meksyku i uwielbieniu trudno dyskutować po jednorazowym pobycie -
    zwłaszcza w miejscowościach typowo turystycznych - na Jukatanie (mającym dość
    specyficzny charakter i stanowiącym zaledwie niewielką cząstkę tego ogromnego
    kraju). Zwiedziliśmy prawie wszystkie najciekawsze miejsca półwyspu - jednak
    prawdziwy Meksyk, jak sądzę (a raczej jestem pewna), zaczyna się nieco dalej i
    ten właśnie mam nadzieję kiedyś jeszcze poznać :)
  • maqr 24.04.08, 11:16
    Czy bardziej opłaca się organizować sobie wyjazd samemu - tzn.
    przelot i hotel przez internet, czy kupić package np. z TUI?
    Jak wygląda sprawa z przelotem albo rejsem na Reunion z Mauritiusa -
    czy trzeba rezerwować dużo wcześniej, czy można na miejscu?

    Pozdr. MAQR
    --
    О прекрасная даль, поглотившая небо/Облака, как к любимой прижались
    к земле
    Где ты и я под простой да не скошенной крышей/Ищем друг в друге тепло
  • Gość: frequentflyer IP: 80.241.133.* 24.04.08, 12:04
    na reunion przelot można wykupić na miejscu - teoretycznie można na stronie
    internetowej air mauritius ale za każdym razem wychodził jakiś error. ja kupiłem
    przez kasę lotniczą w warszawie, a po blisko roku kasjerki poprosiły o dopłatę
    bo im system czegoś nie doliczył i jak nie zapłacę to im ściągną z pensji. o
    rejsach nie słyszałem. ja leciałem zresztą na lotnisko (duże słowo!) pierrefonds
    koło St. Pierre, skąd bliżej na wulkan i do cirque de cilaos - cena lotu ta sama
    co do St. Denis. tam czekał z samochodem pan z wypożyczalni w st.pierre, ale jej
    nazwy nie jestem w stanie odtworzyć. ale było tanio, jak to zazwyczaj na wyspach.
  • maqr 24.04.08, 13:40
    Może ktoś jeszcze cos dorzuci na temat: orgaznizacja indywidualna
    vs. package tour... ;-D
    --
    О прекрасная даль, поглотившая небо/Облака, как к любимой прижались
    к земле
    Где ты и я под простой да не скошенной крышей/Ищем друг в друге тепло
  • Gość: Vierro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 12:48
    Może na mauritius.com.pl coś znajdziesz.
  • Gość: Święta na Mauritiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.09, 22:11
    wybieram się na mauritius w grudniu na około 18 dni.
    Ponieważ jedziemy z małymy dziećmi prosiłbym o namiary od osób które
    były na jakieś godne polecenia, sprawdzone 'kwatery'. Jest ich w
    necie wiele ale często na stronie jest wszystko piękne i kolorowe
    natomiast rzeczywistość jest inne. Początek grudnia,okrtes
    przedświąteczny ( może być wiele miejsc juz zarezerwowanych) a
    niechciał bym sie na miejscu niemile rozczarować. Będe wdzięczny za
    jakieś sprawdzone i pewne namiary.

  • olischwedt 31.07.09, 21:32
    informacje,witam, tez chcemy sie wybrac z dzieckiem na wyspe, moze
    nam podacie panstwo informacje,ktore do was dotra?
    moze jakies szcegoly panstwo podacie skad i jak lecicie?
    mozemy pisc nawet prywatnie ;)
    piotralarm@interia.pl
    Piotr Bakowski Gdansk
  • chubus 04.08.09, 13:39
    byłam z dwójka dzieci w okresie świątecznym dwa lata temu.hotel le
    mauricia.lecielismy z tui.pokój duży-dwie sypialne,taras,własny
    ogród.plaża taka sobie,przeważnie jeździlismy na ile aux cerfs bo
    tam o wiele lepiej.sam hotel przyjazny maluchom,jedzenie ok ale
    wrazenia ogolne z pobytu na wyspie takie sobie.za mało
    dzikości.ogolnie polecam hotele le touessrok.świetne położenie.
    --
    http://tiny.pl/8zkv
  • Gość: Piotr IP: *.ist.pl 30.06.09, 13:22
    Czy da się znaleźć na Mauritiusie nocleg w okolicach 100 usd?
  • noira 05.03.10, 14:23
    Generalnie to wszystkich potrzebnych informacji powinna udzielić firma
    turystyczna, przynajmniej tak było w moim przypadku - korzystałam z Bon Voyage i
    kiedy zapytałam co powinnam wiedzieć na temat wycieczki, jak się zabezpieczyć,
    co ze sobą zabrać, to takich informacji mi udzielili. Można tez znaleźć takie
    informacje na rozmaitych portalach poświęconych wyspie.
  • Gość: aazawe IP: 178.73.48.* 28.09.10, 05:56
    ja bylem i jak mam cos podpowiedziec, to konradtravel.pl
  • calmaran 17.09.11, 09:43
    Witam
    Byliśmy na Mauritiusie na 8 dni w podróży poślubnej 09.2011r
    Zaznaczę że cena za jaką kupiliśmy tą wycieczkę to 2700zł od osoby z wylotem z Rzymu z zakwaterowaniem w Hotelu i wyżywieniem soft all inclusive na północno zachodnim wybrzeżu.Kupiliśmy wycieczkę z włoskiego biura i dzięki temu mieliśmy okazję zwiedzić Rzym

    Przeczytałem relację z wyprawy na tropikey.com i powiem szczerze że po lekturze troszkę się zmartwiłem ale cały czas tłumaczyłem sobie że to nie będą źle zainwestowane pieniądze z uwagi na fakt iż kupiliśmy tą wycieczkę po niesamowicie niskiej cenie z włoskiego biura podróży.Jakież było moje zdziwienie gdy już dotarliśmy do hotelu przemierzając środek wyspy autostradą który to niczym nie przypomina raju z wyłączeniem pięknych widoków szczytów skalnych.Wjeżdżając do hotelu naszym oczom ukazał się widok raju,basen z widokiem na ocean i te palmy kokosowe,śpiew egzotycznych ptaszków.
    Także Raj mamy na wybrzeżu iw poszczególnych cześciach wyspy którą zwiedziliśmy w 2dni wypożyczonym samochodem za 30euro (posiadam namiary na tą wypożyczalnię).
    Z czym się nie zgodzę czytając relacje z podróży to to że ludzie są tam jacyś ponurzy itp,spacerując po publicznej plaży natrafiliśmy na Lokalne święto,wszędzie było pełno tubylców grillujących,pijących piwko itp.Żona do mnie mówi może wracajmy aby wpier...ol nie dostać bo tak wszyscy na nas się patrzyli (może dla tego że byliśmy ubrani ja w koszulę białą,żona w suknie długą-udaliśmy się na sesję mini ślubną).Prawie wszyscy się do nas uśmiechali i pozdrawiali nas!To samo było w wojażach samochodowych.
    Jedzenie wyśmienite,super doprawione i urozmaicone w porównaniu do innych Państw w których już byliśmy.Pizza i pasty były o niebo lepsze niż te we Włoszech.
    Mogę polecić w które częsci wyspy się wybrać aby poczuć się jak w Raju (powiginane palmy,błękitna woda i na tle te góry).
    Oglądałem zdjęcia na Tropikey i jestem pozytywnie zakoczony tym co widziałem na własne oczy.Nie ubliżająć temu Państwu-doświadczenie w podróżach to oni mają ale w fotografowaniu już nie bardzo :/.Mamy sporo fajnych zdjęć którymi możemy się podzielić.
  • Gość: as IP: *.warszawa.vectranet.pl 17.09.11, 14:13
    calmaran 2700 zł od osoby to jest cena wręcz nierealna, nie spotkałem nigdy oferty na Mauritius lot + hotel AI poniżej 800 euro, nawet w okresie poza sezonem typu wrzesień. Cóż to za włoskie biuro lepsze od ltura?

    Nic nie napisałeś o pogodzie.

  • Gość: scep IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.09.11, 18:19
    Zgadza się - cena 2700 jest nierealna. Sam lot kosztuje ok. 4 tys. od osoby
  • calmaran 19.09.11, 17:35
    Przyrzekam,jeżeli skłamałem niech posypią się wszystkie gromy z nieba.Po co miałbym kłamać?Mam zdjęcia,mam umowę rezerwacyjną którą na priv mogę podesłać.Zaznaczam jeszcze raz że wylot z Rzymu do którego doleciałem za 600zł w obydwie strony Kraków-ciampino i powrót fiumicino-okęcie.Pogoda była super tzn.na północnym-zachodzie wyspy mieszkaliśmy w Mont Choisy i w tych rejonach padało ale sporadycznie.Jednego dnia padało do 13.00 ale później wszystkie chmury tak nagle się rozchodziły-wróciliśmy niezle strzaskani,w dzień od 24 do 28 stopni w cieniu a noc ok 20.Wiem że to nidowierzające bo sam kupując ta wycieczkę myślałem że jakiegoś wałka dostaniemy.Do puki nie znaleźliśmy się w samolocie z Fiumicino na Mauritius nie byliśmy pewni.Wycieczkę kupowałem u włoskiego touroperatora Alba-Tour ale z pośrednika w polsce.Pamiętacie może ofertę na Dominikane na grouponie?? za 2600zł? Włąśnie po tym postanowiłem odnaleźć to biuro i pośledzić oferty w inne kierunki.Patrzę jest Mauritius-klikam w terminy i ceny i patrzę a tu na 29.08 za 2700zł na rajską wyspę.Bez zastanowienia zamówiłem i wpłaciłem pieniądze obawiając się troszkę bo odpowiedzi biura na @ były niewyczerpujące (miałem porównanie Triada,Itaka itp)
    Na prawdę udało mi się tam być za 2700zł koniec kropka-dla niedowiarków mam umowę co prawda po włosku i po polsku z wymienioną powyżej przeze mnie kwotą.W razie pytań walcie śmiało bo chętnie podziele się cennymi wskazówkami gdyż sam niewiele takowych otrzymałem :)
  • aagulek 19.09.11, 21:59
    witam, ja poprosze o szczegoly na priv
  • calmaran 20.09.11, 10:42
    To po Polsku dla niedowiarków
    Zdjęcia
  • ela15 20.09.11, 14:03
    Proszę o podpowiedź jaki wybrać region,gdzie są piękne plaże i fajne hotele,pozdrawiam
  • calmaran 20.09.11, 15:48
    Hotele?w każdym rejonie znajdziesz i te słabsze i te lepsze z bujnymi ogrodami i prywatnymi plażami (bardziej luksusowe).Najlepiej wybrać zachodnio-północne wybrzeże bo po tej stronie znacznie mniej pada.Widać to było gołym okiem po tym jak wybraliśmy się katamaranem na słoneczną wyspę Gabriel.Na południu wyspy chmury często zawisały nad wierzchołkami gór ale nie zawsze z nich padało ale słoneczko zasłaniało ;).Na wschodzie nie byłem i nie jest mi dane oceniać jakości plaż i hoteli które to na pewno są podobne do tych zachodnich ale posiadają 'moim zdaniem' słabsze położenie - ze względu na wschód słońca które to będzie przysłaniane przez palmy opalanie na plaży masz nieco przykrócone.
    Jak w raju poczujesz się na plażach w okolicy hotelu Sugar Beach w miejscowości Flic en Flac,to tam znajdziesz dużo powyginanych palm a na tle półwysep Le Morne przy którym też są bajeczne plaże pod wielką skałą okupowaną przez Ptaszki.Tamtejsze wody okupują surferzy i kitesurferzy bo niezle wieje ale i też częściej może kropić choć nie jest to regułą.Plaże we wspominanym przeze mnie Moint Choisy też są git.

    Powiem coś od siebie-ja wybrałem Mauritius ze względu na atrakcyjną cenę.Wycieczki na tą wyspę oscylują w cenach ok. 8.000zł i więcej... na tydzień od os. Dysponując taką sumą wybrał bym Seszele :)[/b]
  • aagulek 20.09.11, 19:15
    na ile przed kupowaliscie i czemu tak tanio?
  • calmaran 21.09.11, 12:29
    Data widnieje na umowie rezerwacyjnej bodajże na 2 miesiące przed podróżą.Czemu tak tanio?sam do tej pory się dziwię...myślałem że samolot będzie ciasny atu taki wypas,ekrany lcd,radio,słuchawki,kocyki i poduszki,jedzenie i fotele komfortowe.Pytałem się rodaków którzy z nami byli o to czy też kupili po takiej cenie 2700zł i tak też kupili tylko że w biurze na Puławskiej.Mówili też że Włoskie biuro daje takie ceny na konkretne terminy i kierunki gdyż chce się wbić na nasz rynek i na nim zaistnieć.Dostaliśmy też inny hotel niż ten z umowy o dziwo dla nas lepiej położony,jedzenie super dużo lepsze niż w Egipcie w hotelu 5* urozmaicone i super przyprawione a obiady serwowane do stolika (Gorąco polecam to biurko,polujcie na okazje)
    Kto szuka nie błądzi,nam się udało i przy okazji zwiedziliśmy Rzym + wizyta w aquapark hydromania,lunapark magic raibowland,plaże w Ostii (wszystko w 4dni)
  • Gość: greg IP: *.ostnet.pl 26.12.11, 13:03
    witam,
    wszystkie rejony i plaże sa fajne i jedyne w swoim rodzaju. Ja byłem dwa razy wrzesień oraz grudzień. Płaciłem około 4,5tys za tydzień i byłem za ta kwote w Le Meridien i Luxury Colledction czyli górna półka. Przelot raz British A a raz Mauritius A. Macie pytania? prosze bardzo
    pzdr
  • Gość: mija IP: *.xdsl.centertel.pl 26.12.11, 22:46
    Górna półka kosztuje co najmniej 2 x tyle....
  • Gość: greg IP: *.ostnet.pl 27.12.11, 10:12
    Zgadzam sie kosztuję dwa razy tyle i są ludzie którzy tyle płacą, ja natomiast byłem dwa razy z niemieckiego TUI (ale kupowałem online w Polsce wylot Frankfurt) i płaciłem od osoby 1100 euro a to wtedy było 4,5tys. PLN. Westin Bali tez kosztuje ok. 10tys. PLN a ja płaciłem 1200 euro za 10 dni ( wylot FRA Singapur Airlines ). Wszystko jest kwestią ceny i podejscia do sprawy. Trzeba tez posiedziec chwile na komputerze, wsiąść w auto i stracić kilkanaście godzin na dojazd do FRA lub MUC.
  • Gość: Kasia2 IP: *.up.wroc.pl 02.01.12, 14:13
    Niedawno wróciłam z Mauritiusa. Pobyt w hotelu Verand Point aux Biches. Wylot z Niemiec. Chętnie odpowiem na pytania.
  • Gość: bepi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.12, 13:04
    Kasiu napisz coś więcej o tym hotelu> jak wrażenia? jaką opcję wyzywienia miałaś w tym hotelu ? ja również w nim planuję pobyt , oraz drugi tydzień zaplanowałam sobie w tej samej sieci ale w veranda palmar w belle mare.
    pozdrawiam
    bepi@poczta.fm
  • Gość: Kasia2 IP: *.internetia.net.pl 06.01.12, 12:50
    Poczatkowo mielismy mieszkac w Veranda w Belle Mare ale po przyjezdzie na miejsce okazalo sie, ze jakas grupa turystow musiala dluzej zostac w hotelu i trzeba by czekac kilka godzin na zakwaterowanie i zaproponowali nam Point aux Biches. Zgodzilismy sie i zamowiona przez hotel taksowka nas do tego hotelu zawiozla. Hotel Veranda w Belle Mare widzialam bardzo krotko- jest dosc stary ale ma przepiekna plaze. Z kolei hotel w Point aux Biches jest bardzo przyjemny, niedawno odnowiony, polozony w ogrodzie, wsrod palm, niedaleko miasteczka Troux aux Biches. Pokoje przestronne, czyste, ladne lazienki, duze balkony. Jedzenie w hotelowej restauracji bardzo smaczne, doskonale drinki (zwlaszcza mohito!). Plaza niestety duzo gorsza niz w Belle Mare- niezbyt duza i kiepska do plywania bo w czasie odlywu wody niewiele a poza takie ogrodzone kamieniami baseniki nie da sie wyplynac. Nie ma w poblizu ciekawej rafy ani zadnych kolorowych rybek. Na snorkeling hotel organizuje wyjazdy kilka razy w tygodniu, busikiem, do Grande Baie. Cena wliczona w koszty zakwaterowanie (przynajmniej w opcji all).My taka opcje wzielismy i byl to dobry wybor bo napoje w hotelowej restauracji byly drogie (jesli braloby sie je dodatkowo). Jezeli chce sie jechac na calodniowa wycieczke na wlasna reke i nie wraca sie do hotelu na lunch to trzeba dzien wczesniej zglosic na recepcji i daja wtedy koszyki piknikowe (po 1 na osobe), z calkiem obfitym lunchem. Zwiedzalismy wyspe wynajetym samochodem, nie bylo zadnych problemow ale trzeba byc dobrym kierowca i miec oczy i uszy szeroko otwarte no i pamietac o ruchu lewostronnym. Jak masz jeszcze jakies pytania to chetnie odpowiem. Pozdrawiam i zycze udanego urlopu! Wyspa jest fajna.
  • Gość: bepi IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.01.12, 13:31
    Bardzo dziękuję za konkretne informację. Oglądając zdjęcia z tych hoteli również odniosłam identyczne wrażenie, dlatego w czerwcu chcę tam polecieć na własną rękę, 1 tydzień odpocząć na pięknej plaży w Veranda belle mare, i nacieszyć oczy lazurami ,ten hotel wybrałam tylko z powodu pięknej plaży, natomiast druga veranda z powodu lokalizacji, bliżej stamtąd na wycieczki fakultatywne które sobie poplanowałam, wiem że plaża w Verandzie w Pointe aux Piments znacznie gorsza, ale znowu teren hotelu ładniejszy,nowszy, gustowny napisz co jest w tej okolicy tego hotelu Veranda w Pointe aux Piments, są jakieś sklepy? jest gdzie wyjść wieczorem pospacerować ? czy w hotelu są jakieś animacje? wieczorki? czy raczej cisza i nic się nie dzieje całymi dniami ?
    Napisz jak z jedzeniem w tym hotelu , smaczne, jaki wybór ? wieczorem na kolację w opcji all jest dostępny bufet ? czy wybór z karty ? jakie drinki są dostępne w ramach opcji all inlusiv ? i w jakich godzinach ?zastanawiam się czy tam brać HB czy all iclusiv
    dzieki !!!
  • Gość: Kasia2 IP: *.internetia.net.pl 06.01.12, 13:56
    Miasteczko Troux aux Biches nie jest duze. Sa jakies sklepy ale do supermarketu od hotelu jest spory kawalek drogi. W poblizu hotelu sa dwa sklepy z pamiatkami ale wybor niezbyt duzy i drogo. Najlepiej zakupy "pamiatkowe" zrobic na bazarze w Grande Baie (z hotelu sa bezplatne busiki do Grande Baie a takze normalny autobus, ktory ma przystanek zaraz kolo hotelu). Bazar w Grande Baie to raj dla milosnikow wszelkich pamiatek i roznych drobiazgow, ceny w miare przystepne, mona sie targowac. W Grande Baie sa tez ekskluzywne "galerie handlowe" ze rzeczami markowych projektantow.

    Co do jedzenia w hotelu: wybor jedzenia duzy, oczywiscie w formie bufetu, zawsze jest jakas ryba, rozne miesa (glownie drob i wolowina), duzoao warzyw, potrawy z ryzu, makaronu, duzy wybor salatek, deserow. Codziennie na kolacje bufet "tematyczny": np. dzien maurytyjski, francuski, kreolski, itp., itd. Pyszne pieczywo- zawsze swieze i cieplutkie. Moze troche zbyt maly wybor owocow. W zasadzie wszystkie drinki masz wliczone w cene w opcji all, za wyjatkiem alkoholi europejskich lub innych bardziej luksusowych (np.trzeba placic dodatkowo za Campari, markowe whisky, likiery czy koniaki). Wina stolowe czerwone, biale podawne w kieliszkach (nie wiesz jakiej marki) do obiadu lub kolacji w cenie. Nie sa to wina jakies wybitne ale w tym klimacie smakuja OK. Jesli chcesz wino "markowe" w butelce trzeba placic dodatkowo. Inne napoje bezalkoholowe typu cola, sprite, fanta tez w cenie. Oczywiscie woda butelkowana tez. Nie ma limitow na drinki. Ich rum (i drinki na nim oparte) naprawde bardzo OK no i alkoholu w drinkach nie zaluja. Bar czynny od 10:30 do 23:00. Polecam sprobowac rumu z przyprawami i skorkami pomaranczowymi, ktory trzymaja w wielkim sloju na barze- jest pyszny! Trzeba go pic sam a nie wdrinkach. Swietny po obiedzie lub kolacji albo jako aperitif. Piwo (ich wyrob- nazywa sie chyba Phoenix) tez ponoc OK (ja nie lubie piwa wiec nie probowalam) i wliczone w opcje all.

    Co do spacerow: mozna isc plaza w kierunku plazy publicznej w Troux ax Biches (duzo ladniejsza niz przy hotelu) i potem jeszcze dalej albo ulica do miasteczka. Wieczorem w hotelu sa animacje- nie sa one jakies szczegolne ale zawsze cos. Po animacjach z reguly sa dyskoteki. Ja nie przepadam za animacjami wiec zbyt wiele ci nie podpowiem. W ciagu dnia sa tez jakies rozrywki: aqua aerobik w basenie (a propos basenow- sa tam dwa: jeden normalny, w poblizu restauracji ale warty odwidzenia jest ten drugi- tzw. "infinity pool"- basen, na ktory nie maja wstepy dzieci, nie ma tam muzyki-ale jest maly bar, super polozony (z widokiem na morze), w ktorym mozna sie fajnie zrelaksowac. Inne rozrywki to siatkowka plazowa, plywanie na roznym sprzecie plywajacym (ale nie mozna zbyt daleko wyplynac!), itp.
    Pozdrawiam.
  • Gość: Kasia2 IP: *.internetia.net.pl 06.01.12, 14:17
    Bepi, mam do Ciebie ogromna prosbe, wiem (z informacji na innym portalu turystycznym), ze bylas na Seszelach. Ja mysle o wyjezdzie na Seszele w przyszlym roku. To moje marzenie. Ceny przez biura sa astronomiczne (nawet przez niemickie). Napisz mi prosze na prywatnego maila cos na ten temat jak sobie taki wyajzd zorganizowalas, jakie ceny, gdzie najlepiej jechac i kiedy, gdzie zanocowac, jakie ceny zywnosci, itp. itd. (przede wszystkim nastawiam sie na odpoczynek, piekna plaza, dobre miejsce na snorkeling). Bede wdzieczna za wszelkie uzyteczne informacje na temat organizacji takiego wyjazdu. Z gory dziekuje! Moj mail: ppa@kn.pl
  • Gość: number one IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.01.12, 20:57
    Kasia2, bepi to sama pytała tutaj o Seszele, o ile dobrze pamiętam. Więc kiepski z niej autorytet. Sprawdź lepiej w wyszukiwarce postów, bo sporo się można dowiedzieć.

    Radziłbym wyjazd w kwietniu, bo w styczniu-lutym strasznie leje. Ceny są wywalone w górę za hotele z pretensjami, ale w takim Coral Strandzie byłem z Niemiec za 1500 EUR/2 tyg./HP. To już jest do zniesienia, choć sam hotel stary i wyeksploatowany (za to ma b. ładną plażę!).

    Seszele to kwintesencja bananowej republiki, każdego wjeżdżającego mają na oku, ceny dla turystów razy 10, koncesje i regulowanie wszystkiego (gadałem sporo z miejscowymi). Polityka władz jest taka, że jak tam przyjechałaś to masz kasę i trzeba Cię ordynarnie złupić. Ceny pamiątek, promów, żarcia w knajpach są po prostu astronomiczne. Jakość obsługi i niektórych świadczeń mocno dyskusyjna. Stosunek czarnego personelu do pracy - typowa maniana. Jest ładnie, ale nie na tyle aby przepłacać kilka razy w stosunku do Mauritiusa czy dwa razy w stosunku do Malediwów. Byłem raz i starczy mi na 10 lat spokojnie.
  • Gość: Kasia2 IP: *.internetia.net.pl 13.01.12, 18:18
    Number one, dzięki za porady w sprawie Seszeli. Bepi jednak była na Seszelach bo przesłała mi linka do swojego wątku na innym portalu. Ciągnie mnie na Seszele bo tam są podobno najpiękniejsze plaże na świecie a ja mam lekkiego "hopla" na punkcie plaż i ciepłego morza. Twoje rady na peeno wezmę pod uwagę. Jeszcze raz dzięki.
  • Gość: bepi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.12, 13:33
    Kasiu, Seszele polecam z całego serca, zjechałam praktycznie każdy zakatek tych 3 największych wysp, tylu malowniczych i pustych nie zatłoczonych plaż juz nigdzie na świecie nie znajdziesz , Seszele to raj dla fotografów i ludzi szukających cudnych widoków ,najlepiej zaplanuj pobyt na 3 wyspach, co jedna to piękniejsza ! a najpiękniejsza La Digue i Praslin. Mahe też ładna ale nie okolice Beau vallon beach to dla mnie najbrzydsza część wyspy Mahe, i ta plaża nie ma nic wspólnego z rajem jak dla mnie-) na Seszele jeszcze wrócę nie raz!!! ale tylko w opcji na własną rękę ! wcale Seszele nie muszą tak rujnować finansowo..
    Pozdrawiam
    bepi
  • mija80 06.01.12, 16:13
    Wróciłem w grudniu - mała rada co do samochodów, jeśli chcesz sama jeździć. Bardzo kiepskie oznakowanie. Unikaj też jazdy po zmierzchu. W miasteczkach praktycznie nie ma poboczy i chodników; normalnie samochody parkują na jezdni zajmując część drogi. Jeśli ktoś mruga światłami z przeciwka (zwykle ciężarówka lub autobus) to oznacza, że ma ochotę na pierwszeństwo (choć go wcale nie ma...). No i uwaga na garby spowalniające - jest ich dużo i naprawdę trzeba jechać po nich bardzo wolno. Linia ciągła ma znaczenie symboliczne - nikt tego nie przestrzega. Nikt oczywiście nie pyta o międzynarodowe prawo jazdy. Benzyna - około 50 rupii za litr - tu wyjątkowo musisz płacić zawsze miejscową walutą a nie np. euro.
    Btw - monety euro są "bez wartości" - nawet banki czy hotele ich nie wymieniają i nie przyjmują. Miłej wyprawy !
  • Gość: klaudia IP: *.dynamic.chello.pl 05.03.12, 12:22
    Witam. Ja mam taki problem. W czerwcu wybieram się na 2 tygodnie na Mauritius i nie wiem dokładnie jak to wszystko wygląda. Jeszcze nie mam kompletnie nic załatwione, jak to wygląda z wjazdem itp? Dodam,że nie jadę do hotelu tylko do chłopaka, który tam mieszka i w czasie pobytu przebywać będę w jego domu. Słyszałam,że przy wjeździe przedstawić trzeba bilet powrotny ( nie ma problemu ), rezerwację hotelu i pieniadze 100USD/doba ( spory problem ). Wiem,że będzie musiał mi wysłać zaproszenie więc sprawa hotelu chyba odpada ale co z kasą? jest obowiązek,że mam tyle mieć? Bo nijak tych 100USD na dzień nie mam szans żeby były.

    I jeszcze chodzi mi o lot. Mógłby mi ktoś doradzić gdzie zarezerwować bilety i jak to wygląda z przesiadkami na lotniskach? Pierwszy raz będę lecieć samolotem i te przesiadki dodatkowo mnie stresują. Bardzo bym prosiła o pomoc
  • Gość: klaudia IP: *.dynamic.chello.pl 05.03.12, 12:30
    Bardzo prosiłabym też o dokładne wytłumaczenie co i jak muszę załatwić :)
  • Gość: Ronald IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.03.12, 14:57
    Dlaczego jedziesz w czerwcu? To jest poza sezonem i będzie zimno (22 stopnie i wiatr). Co to za chłopak i gdzie on tam mieszka? To b. ważne, jeśli to Hindus, to uwierz mi, że w ich osiedlach nie ma absolutnie nic ciekawego, no i standard rażąco odbiega tam od Hiltona. Na Mauritiusie są kolonialne rozpiętości statusu społecznego, najbogatsi mieszkają w wydzielonych ekskluzywnych enklawach np. koło Le Morne, standard życia zwykłych mieszkańców jest b. niski. Ponieważ większość atrakcyjnej linii brzegowej na Mauritiusie jest zaanektowana przez hotele, to jeśli źle trafisz do jakiegoś hinduskiego syfu , to nie będziesz miała nawet gdzie plażować. W środku wyspy poza ogrodem botanicznym, parkiem narodowym na południu i kompleksem z żółwiami i tzw. 7 kolorami ziemi NIE MA NIC. Jest przeludnienie i ogólny syf , może jeszcze hinduskie świątynie jak lubisz, to możesz sobie zwiedzić.

    Co do kasy na pobyt, to w cywilizowanych krajach wystarcza wystawiona na Ciebie wypukła karta kredytowa- w kolorze złotym (srebrna niekoniecznie). Jeśli pokażesz 1000 USD w gotówce i kartę , to myślę, że powinno wystarczyć.

    Pierwszy raz samolotem i od razu na Mauritius??? Czy Ty wiesz ile tam się leci? Bilety najlepiej rezerwować samemu, najprościej będzie poszukać lotu bezpośredniego z Frankfurtu nad Menem, a potem dobrać do tego dolot z Polski na stronach internetowych LOT-u lub Lufthansy. Na Mauritius lata condor i air berlin, ale najtaniej będzie szukać lotów nie na stronach przewoźnika, tylko na stronach niemieckich biur turystycznych - jako niesprzedane czartery np.. tu charter.flug.de/booking/ibe_tt/index.php?KID=626001 Taki bilet i tak bedzie kosztował około 800 EUR plus minimum 400 zł za dolot.

    Tak na marginesie, głównym kosztem podróży na Mauritius jest przelot, więc ów chłopak nie robi ci żadnej łaski oferując lokum na miejscu. Wydając 200-300 EUR więcej możesz sobie zarezerwować na niemieckich stronach przyzwoity hotel z wyżywieniem przy plaży - i to teraz, w sezonie, kiedy jest tam piękna pogoda. W czerwcu można trafić na absolutnie groszowe oferty nawet w niezłych hotelach , bo nikt tam wtedy nie lata z racji kiepskiej pogody. Zastanów się dobrze, po jaką cholerę ci ten Mauritius - w twojej wersji ta podróż się nie broni, no chyba że z punktu widzenia owego chłopaka, któremu przyjedzie panna z Europy.
  • Gość: Ronald IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.03.12, 15:04
    Ponieważ ten link, który podałem, nie działa jako przeklejka, musisz wejść na www.flug.de, a następnie kliknąć na różową ikonkę z prawej strony urlaubsreisen, a następnie w tej zakładce kliknąć urlaubsflug. Zjedź myszką na dół tabeli i w kategorii Indischer Ozean znajdziesz tanie loty na Mauritius.
  • Gość: bepi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.12, 11:48
    Ronald byłeś w czerwcu na Mauritiusie bo piszesz o temp .22 st ???
    Ja również wybieram się na MAU w czerwcu, ze względu wlasnie na dobre ceny na przeloty w ubiegłym roku w czerwcu obserowałam ten kierunek i widzialam loty za 500 euro !!! w obie strony z FRA, przegladałam statystyki pogodowe z ostanich 5 lat z miesiąca czerwca i temp jest w okolicy 25-26 st w tym miesiącu, 22 stopnie to na przełomie lipca/sierpnia -)))
    Napisz cos wiecej skąd masz informacje o tych 22 st z tabelek..w necie czy testowane osobiście-)
  • Gość: Ronald IP: *.warszawa.vectranet.pl 07.03.12, 15:10
    Ja byłem w szczycie sezonu, na przełomie stycznia i lutego. Informacje o pogodzie w czerwcu pochodzą z niemieckich forów dotyczących Mauritiusa. Padały tam informacje o konieczności ciepłych kurtek, deszczach i silnym wietrze. Ogólnie jednak najgorsza pogoda jest w lipcu/sierpniu, co do czerwca szanse na pogodową wtopę są pół na pół. Ja bym nie leciał, bo zawsze mam w takich przypadkach pecha. W czerwcu warto spoglądać nie tylko na tanie loty, ale również na ofertę turystyki zorganizowanej - ceny zjeżdżają totalnie w dół i trafiają się niewyobrażalne okazje. Średnia temperatura danego miesiąca bywa złudna, bo ołowiane niebo, wiatr i deszcze bywają przy całkiem wysokiej temp. Pozdrawiam
  • Gość: jerzy30 IP: 195.187.99.* 05.04.12, 10:41
    "to jeśli źle trafisz do jakiegoś hinduskiego syfu , to nie będziesz miała nawet gdzie plażować. W środku wyspy poza ogrodem botanicznym, parkiem narodowym na południu i kompleksem z żółwiami i tzw. 7 kolorami ziemi NIE MA NIC. Jest przeludnienie i ogólny syf , może jeszcze hinduskie świątynie jak lubisz, to możesz sobie zwiedzić"
    Byles tam - zwiedzales
    Hinduski syf - czy wiesz co bredzisz
  • Gość: Ronald IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.04.12, 21:48
    ale po co ta dyskusja? jak lubisz hinduskie klimaty, to nawet syf będzie ci pachnieć, są tacy osobnicy - owszem. Ale większość Polaków odbiera ich jako syfiarzy pod każdą szerokością geograficzną, poczytaj choćby fora z UK. na Mauritiusie byłem ,co trzeba widziałem i nikt mnie nie przekona że czarne jest białe.
  • jerzy30 06.04.12, 09:13
    i nie mow za "wiekszosc Polakow"
    prostak jestes z prowincji zabitej dechami
  • Gość: jerzy30 IP: 195.187.99.* 05.04.12, 10:46
    nikt tego nie sprawdza
    ronald ponizej - to belkot jakis idioty co tam nigdy nie byl
    jak chcesz to Ci dam na priva adresy Polakow co tam od lat mieszkaja
    jest spokojnie i bezpiecznie, boska pzryroda, przyjazni tubylcy, sklepy jak w Europie, czysto i bezpiecznie
    plaze sa dostepne niemal w kazdym miijscu - owszem sa wydzielone osrodki lecz nie ma odgrodzenia plaz przy samym oceanie
    przelot przez paryz - ok 3000 lub Frankfurt - taniej.
  • Gość: Ronald IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.04.12, 21:51
    Gość portalu: jerzy30 napisał(a):

    > ronald ponizej - to belkot jakis idioty co tam nigdy nie byl

    sam jesteś idiota i miłośnik śmierdzieli na dodatek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka