Dodaj do ulubionych

rzs-terapia biologiczna

02.12.05, 18:49
Cześć, mam 32 lata. Od 13 choruję na rzs. Byłam leczona wieloma środkami
(tauredon, sulfasalazyna, methotrexat, arava). Obecnie jestem po 1 wlewie
dozylnym leku biologicznego. Macie jakieś doświadczenia? U mnie narazie bez
rezultatu.
pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • nowi1 20.02.06, 10:40
    a ja mam pytanie i jak sie teraz czujesz? i jesli mozesz, to poprosze wiecej
    szczegolow, jak to (terapia) wyglada w Twoim przypadku. dziekuje za odpowiedz
  • janet_m 27.01.07, 12:26
    Witam
    Ja też jestem w programie leczenia biologicznego ale ja mam podawany lek Enbrel z
    twojej opini wnioskuje że masz Remicade skoro masz wlewy dożylne - bo Enbrel
    jest w zastrzykach. Ja już pobieram 2 mies. ten lek i musze powiedzieć że bóle
    się zmniejaszają ale odczuwam poprawe dopiero teraz. Może u Ciebie też organizm
    potrzebuje trochu czasu aż lek zacznie działać podobno poprawy następują po 2
    lub 3 mies. Pozdrawiam serdecznie
  • anka.sobo 27.01.07, 16:28
    Hej!ja rowniez jestem na terapii biologicznej.Lek nazywa sie MRA,sa to wlewy
    dozylne raz w miesiacu.Dostalam dziewiata kroplowke.Spadlo mi OB,poprawila sie
    morfologia ale natomiast mam regularne rzuty choroby do takiego stopnia ze
    musza podawac mi duze dawki sterydow.Dzieje sie to zawsze po tygodniu od
    podania leku.Acha mam o wiele mniejsza sztywnosc poranna i ogolnie jest
    lepiej,tylko te regularne rzuty:( pozdrawiam!
  • zulcia73 20.02.07, 09:33
    cześć!ja tez mam podawany lek biologiczny nazywa sie golimubab,dostaje go już 7
    miesięcy ale efekty były dopiro po czterech CRP
  • aneczka9617 21.02.07, 20:01
    Witam mam na imie Ania choruję od 6 lat jestem na leku o nazwie certolizumab
    pegol.Czuję sie b. dobrze nie biore juz trexanu a medrol tylko raz w tygodniu
    co kiedys byloby niemozliwe.Chcialabym nawiazac kontakt z osobami chorymi na
    rzs.podaje meil ania 197-14@wp.pl
  • gustyniak12 03.01.19, 22:01
    Od wielu lat miałem problem z łuszczycą pod kolanami i poniżej łokci. Pozbyłem się przez przypadek już cztery lata mam jak na razie spokój nie muszę nosić długich rękawów mogę normalnie chodzić po plaży. Opisywałem ten problem w kilku miejscach i temat znikał no bo to nie była reklama jakiegoś tam produktu , mam nadzieję , że tutaj wpis pozostanie .
    Cztery lata temu wywróciłem się na rowerze , mocno stłukłem sobie łokieć i to w miejscu chorym to mnie dobiło. Idąc z żoną na zakupy dostaliśmy ulotkę Konopnej Farmacji z Poznania i w ulotce było takie serum ,uwaga - to nie jest reklama ,,Serum do chorej skóry essenz" no bo taki obrzęk uznałem , że trzeba smarować. Po około dwóch tygodniach zauważyłem, nie tylko poprawę stłuczonego miejsca ale i miejsce łuszczycy zmalało. W związku z tym postanowiłem smarować tym Serum essenz drugi łokieć i pod kolanami również po sześciu tygodniach smarowania problem u mnie zniknął można znależ produkty na www konopiafarmacja pl ....... Na medycynie to ja się nie znam to nie moja działka , ale naprawdę mam spokój już cztery lata, myślę może to nie była łuszczyca jak twierdzili fachowcy, może to jakiś inny grzyb i tak sobie żyłem w przekonaniu przez dziesiątki lat ,że mam łuszczycę. Teraz już zapominam o tym a był to zwykły przypadek, może ktoś się wyśmieje z tego wpisu zdaję sobie z tego sprawę ,uważam ,że będzie śmiech pusty , ja mam spokój . Życzę wszystkim zdrowia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.