Kochani,
duzo nowych osob pisze tu i w komentarzach pod artykulem.
Fajnie, ze tyle osob zafascynowala idea Klubu M.
To fantastycznie, ze tyle osob odwazylo sie marzyc. Bo to sa nasze marzenia,
ktore pewnie zrealizujemy.
Jak zawsze, pojwilo sie tez wielu sceptykow i krytykow. To normalne, nie kazdy
ma ochote tak mocno zmienic swoje zycie i odwazyc sie na takie szalenstwo. Bo
to jest szalenstwo.
Ja mam tylko jedna uwage do entuzjastow, ktorzy dolaczli do nas teraz. Nie
sugerujcie sie tylko tym co my tutaj wypisujemy, bo kazdy powinien szukac sam
swojego raju. Znam takich, ktorzy znalezli go w Bieszczadach, takich dla
ktorych rajem jest Grecja i takich, ktorzy nigdy nie zmieniliby sowjego miejsca
na inne, bo je kochaja. Kazdy z Was znajdzie sobie pewnie ine miejsce i tylko
wtedy bedzie szczesliwy!
Pamietajcie, ze zeby zdecydowac ktore miejsce jest dla Was rajem, trzeba go
najpierw zobaczyc, dotknac i poczuc. DLa mnie Margarita to wspaniale miejsce,
ale ci, ktorzy mnie znaja wiedza, ze mam jeszcze kilka innych ukochanych
miejsc, bo zanim dotarlam do Wenezueli zwiedzilam kawal swiata z plecakiem na
plecach.
Apeluje wiec, szukajcie SWOJEGO raju!!! Kupujcie najtansze bilety lotnicze i
szukajcie, poznawajcie swiat. Jesli ktos zwiedza swiat z okien klimatyzowanego
autokaru na wycieczce z biurem podrozy to ma jedynie gwarancje wysokiej ceny. Z
pewnoscia nie pozna prawdziwego zycia w miejscach, ktore odwiedza.
Znacie napewno wiele osob, ktore za niewielkie pieniadze podrozuja po swiecie.
To jest mozliwe! Trzeba sie tylko odwazyc! Nie pedzcie tam, gdzie kaza wam
dziennikarze i grupa zwariowanych czlonkow Klubu M., choc ta idea jest
wspaniala:)
Odwazcie sie marzyc i pamietajcie, ze kazde marzenie jest nam dane wraz moca
jego spelnienia.
Powodzenia
kreola
--
"Pinezka" - e-zakątek ludzi myślących ;)