Dodaj do ulubionych

pogłupieli z tymi cenami w tym roku!

21.07.04, 18:32
zimno jak diabli, z nad morza wszyscy uciekają, a te łosie jeszcze windują
ceny :/ W zeszłym roku o tej porze (mimo upalnnego lata!) nie było problemu
ze znalezieniem kwatery za 20 zł. A w tym roku? 30 i więcej. Żadko zadrza się
za 25 zł... Czyzby efekt wejścia do UE?
Dla mnie polscy nadmorscy prywaciarze mogą się wypchać ze swoją ofertą :(
Pojadę sobie gdzie indziej. A co!
Edytor zaawansowany
  • Gość: Maciej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 18:34
    Wejdz na strone:
    husy2.w.interia.pllub
    morze.neostrada.pl
    Zobacz jakie tam sa ceny !!! szczegolnie oferty last minute
  • krolewna_fiona 21.07.04, 18:52
    bez chamskiej reklamy proszę...
  • Gość: Maciej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 19:48
    "KRÓLEWNO" narzekasz na wysokie ceny nad morzem, daje Ci link do strony gdzie
    co prawda domki nie sa nad samym mozem ale za to w przyzwoitej cenie. A TY
    jedyne co potrawisz zrobic to odpisać "bez cham....." A pozatym dlaczego
    chamska?! Myślę, że Twój nick dużo wyjaśnia.
  • Gość: Agnieszka IP: *.eimg.pl 22.07.04, 15:26
    Sama wynajmuje, mam nowy dom, 10 osob 200 zl za dobe, jestem ciekawa, czy
    gdybys posiadala wlasny nowy dom wynajelabys go obcym ludziom za ta cene. Ja
    juz wiem ze w przyszlym roku u mnie bedzie drozej i licze na milych gosci, a
    nie na KROLEWNY.
  • Gość: Travel IP: *.amwaw.edu.pl 24.07.04, 13:06
    Agnieszko, a nie boisz się, że jak za rok będzie drożej to więcej Twoich
    potencjalnych klientów wybierze inne rejony UE lub krajów pobliskich na
    nadmorski wypoczynek?

    I nie miej do nikogo ani żalu ani prenetsji. Prawo rynku, w dodatku złotówka
    się umacnia. Pamiętaj jeszcze, że u nas, jak nie ma pogody, to nie ma
    praktycznie co robić, a jeśłi już, to idzie na to kupa kasy. A jak się ma
    dwójkę małych dzieci, to już tragedia, tym bardziej, że w Polsce jakoś coraz
    rzadziej stosuje się zniżki dla dzieci ( np na Słowacji dzieci do 6 roku życia
    praktycznie za nic nie płacą. Ani za koleje, ani za wstępy a za kwatery
    symbolicznie). W CIEPŁYCH KRAJACH CZARNOMORSKICH jest większa gwarancja pogody.
    Musisz to wszystko wziąć pod uwagę kalkulując cenę. Może jakieś rabaty za
    dłuższy pobyt, zniżki dla stałych klientów, organizowanie dodatkowych wycieczek
    po okolicy...po prostu postaraj się stworzyć produkt bardziej kompleksowy,
    atrakcyjny i przez to konkurencyjny. Stwórz stronę internetową w języku
    angielskim, niemieckim, szwedzkim lub duńskim. Wykorzystaj to, że Polska jest w
    UE. Być może my pojedziemy na południe, ale nasze miejsca zajmą Skandynawowie.
    Myśl i działaj bardziej rynkowo!

    Powodzenia!
  • xavi 22.07.04, 15:51

    He... prawo rynku, droga Koleżanko.
    Czasy odgórnego sterowania gospodarką i cenami
    (dla niektórych niestety) już minęły.
    Teraz rządzi prawo popytu i podaży...
    Nie podoba się, to nad Adriatyk lub M. Śródziemnomorskie... ;-)))
    Czy taniej? Przekonaj się sama...

    Pozdrawiam.

    X
  • Gość: thomas IP: *.pl / *.pl 22.07.04, 16:00
    Sluchaj krolewno, wynajmij u siebie miejsce w pokoiku za 20 zl i ktos ci bedzie
    korzystal z lazienki 3 razy dziennie ( rano, jak wroci z plazy i wieczorkiem
    przed snem ) chyba nie musze ci mowic ile kosztuje teraz woda, dodaj do tego
    prad, itd itp. powiem ci ze przez ostatnie 3 lata ceny byly utrzymywane na tym
    samym poziomie , w tym roku "poszly" nieznacznie w gore. I nie pisz
    ze "poglupieli z cenami w tym roku"
  • Gość: Przemek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 16:22
    Ja nic nie wynajmuję, ale szlag mnie trafia jak czytam coś takiego...
  • Gość: roro IP: 193.111.166.* 22.07.04, 16:29
    oj pogłupieli i to ostro.
    Dopiero co wróciłem z 2 tyg pobytu w Jastrzebiej G. 2 tyg pobyt 2 os dorosłe +
    2 dzieci (3lata,2lata) kosztowały mnie 3,6tys (pobyt + wyżywienie na kwaterze +
    przejazd) - uważam że to drogo za przeciętne warunki. W pensjonacie o powiedzmy
    dobrych warunkach za taki 2 tyg pobyt (z wyżywienia - tylko śniadania)
    właściciel krzyknął 5,5 tys. - POWODZENIA!!!! Dodam że pojechałem nad nasze
    morze po raz pierwszy od 7 lat i chyba nie prędko znowu się tam wybiorę ,
    ubiegłoroczny 2 tyg pobyt w Turcji kosztował mnie 5 tys. - super pogoda, piękny
    hotel z basenem i b dobrym wyżywieniem, w knajpach niższe ceny niż u nas.
  • dora1 22.07.04, 17:20
    Rorro podzielam Twoje zdanie.Ja mieszkam prawie nad morzem bo 18 km od
    Ustki,ale w tym roku po raz pierwszy chciałam coś wynająć nad morzem.Wybór padł
    na Darłowo(2 km od morza).Było super jeżeli chodzi o warunki.Jestem
    zadowolona,ale zgadzam się,że pobyt nad naszym morzem jest drogi.Rok rocznie
    jęzdżę z rodziną na wczasy zagraniczne, jednak w tym roku obawiałam się o
    bezpieczeństwo(zamachy).Jadąc za granicę , a mam na myśli Morze Sródziemne lub
    Czerwone ma się gwarancję,że człowiek wykąpie się w morzu bo jest ciepłe,pogoda
    będzie ładna i pozna się egzotykę innego kraju.I to wszystko niekoniecznie za
    większe pieniądze.Pobyt w Turcji lub Egipcie kosztował mnie mniej niż pobyt nad
    Bałtykiem.Polska jest piękna.bardzo mi się podoba ,ale nie za tak wysokie ceny..
    Turysci zagraniczni wolą pojechać na Wyspy Kanaryjskie bo są tańsze niż
    wycieczka do Polski.Takie są realia.Mam nadzieję, że w najbliższym czasie
    wszystko ulegnie zmianie i Polaków będzie stać na wyjazd nad polskie morze.
  • lewap0 26.07.04, 10:47
    Vitam !!
    Pobyt Kosztował 5 tys. Ile kosztowała Ciebie podróż ?
    Pozdrawiam
  • remo29 31.07.04, 01:27
    [...]
    > ubiegłoroczny 2 tyg pobyt w Turcji kosztował mnie 5 tys. - super pogoda, [...]

    Zgadzam się. Czteroosobowe wczasy w Chorwacji z dojazdem, wyzywieniem, piwkiem,
    winkiem, żarciem w knajpach, wycieczkami gdzie się tylko chciało drogami jakie
    M.Polowi się tylko mogłyby przyśnić kosztowały mnie ciutkę ponad 4 tys. zł.
    Dokładnie tyle wydałem w zeszłym roku w Pobierowie. Sentyment? Tak, owszem, mam
    sentyment do Bałtyku, ale moje dzieci mają to gdzieś, bo nie
    pamiętają "tamtych" czasów. Dla nich (i na dobrą sprawę dla mnie też) liczy się
    odpoczynek po takim czy siakim roku.
  • Gość: Zula IP: *.chello.pl 22.07.04, 17:18
    !!! a ja jadę nad morze i będę płaciła 40 zł za dobę !! jeśli ci ceny nie
    odpowiadają to rozbij namiot albo zostań w domu , nikt Cię nie zmusza .
    przelicz sobie ile cię wynosi w Twoim domu dziennie zużycie wody, prądu ile
    płacisz czynszu ....itp. i pomnóż to razy 2 , bo sezon nad morzem jest od maja
    do października .potem nikt nie jedzie nad morze, tak wiec przez te 6 miesięcy
    pokoje muszą zarobić na cały rok to jest biznes a nie żadne kokosy
    tak na marginesie dzienny pobyt w moim mieszkaniu kosztuje mnie około 35 zł
    przed pomnożeniem ,tak wiec nie skarżę się na ceny
    pozdrawiam
  • Gość: turysta IP: *.spray.net.pl 22.07.04, 20:04
    i w tym jest wlasnie problem, to mnozenie przez 2. Gdy wyjezdzam za granice
    ceny sa realnymi cenami, a nie koszty+zarobek i to wszystko razy dwa bo
    przeciez sezon jest "taki krotki", POWODZENIA!!!
    Tylko, co robi sie zeby przyciagnac turyste nad polskie morze? Jezeli to jest
    biznes, to sa to jacyś bardzo kiepscy biznesmeni. Jak pogoda nie dopisuje to
    nad polskim morzem (z nielicznymi wyjatkami) nie ma doslownie co robic,
    pozostaje siedziec tylko w zatęchłym, brudnym pokoju za 40 zl.
    Kwatery posprzatane i przygotowane na przyjazd kolejnego turysty sa niestety
    duzo drozsze.
  • krolewna_fiona 22.07.04, 22:10
    Nie rozumiem tej waszej kalkulacji... To znaczy że jak ktoś wynajmuje w lecie
    pokoje, to to co zarobi mam mu starczyć na cały rok?!? A do roboty! Ja pracuję
    cały rok i nie widzę powodów żeby nad morzem miało byc inaczej. Tzn. że jak
    ktoś ma sklep z nartami to w lecie idzie na bezrobotne?!? Tym bardziej że
    gospodarza nie kosztuje wiele wysiłku wynajmowanie pokoi. Wystarczy jedna osoba
    z rodziny do "pilnowania dobytku". Reszta może i w lecie pracować normalnie.
    Kolejna kwestią jest to, że większość gospodarzy nie odprowadza podatku od
    swoich "interesów", więc biadolenie jaka to ta woda droga nie robi na mnie
    wrażenia. Albo ucywilizujcie rynek (i zaczniejcie płacić wszyscy podatki), albo
    nie podcierajcie sobie gęby frazesami o tym jakie to rachunki wysokie.
    Ktoś napisał prawo rynku... jasne że tak :) Dlatego liczę na to, że w tym roku
    (zzzzimne lato....) nie będziecie mieć problemów z zapłaceniem rachunków za
    rozpasanych letników. Ja przynajmniej się nie wybieram.
  • Gość: Agnieszka IP: *.eimg.pl 23.07.04, 00:18
    No nie moge, jakie te KROLEWNY sa g.... Po pierwsze nie znam ludzi ktorzy
    utrzymuja sie tylko z wynajmowania pokoi na sezon, po drugie jest to wymagajaca
    wysilku praca,a moze KROLEWNO sama wezmiesz sie do roboty skoro chcesz jezdzic
    na wczasy na ktore Cie nie stac, po trzecie bardzo dobrze, ze wlasciciele domow
    nie odprowadzaja podatkow, nie daja sie okradac, ja zalozylam firme i musze
    placic wysokie rachunki i podatki i po czwarte dobrze ze nie wybierasz sie nad
    morze bo nikomu nie zycze takiego goscia...
  • Gość: Gosia IP: *.man.bydgoszcz.pl 23.07.04, 02:07
    No nie moge.. jacy ci gospodarze sa butni!
    Przeciez zyjecie z naszych pieniedzy, zdzieracie z nas i jeszcze smiecie sie
    tak do nas odnosic?
    To jest tragedia!
    Popieram Krolewne Fione. Nic nie wiecie co to jest ciezka praca, chyba ze moze
    chodzi o zmiecenie smieci pod szafe lub wrzucenie poscieli do pralki!
    Najciezej to pewnie jest przed sezonem te ceny wymyslac
    Nie jade nad morze w tym roku i mam nadzieje ze niedlugo wiekszosc ludzi tak
    pomysli jak ja.
    Na polskie morze mnie nie stac, ale stac mnie na Adriatyk :)
  • Gość: Maciej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 15:28
    Nie zgadam się z Twoim stwierdzeniem: "że nie wiem co to cieżka praca". Ja
    przygodtowując domy dla osób, które zdecydowały się u mnie spędzić swój urlop,
    pracowałem przez ok.20 dni dzień w dzień po 14 godz. Rano 6,30 pobudka i tylko
    przerwy na jedzenie. I tak do wieczora często do 22. Przez te remonty zawaliłem
    dwa egzaminy na studiach dziennych. A najlepsze jest z tego wszystkiego to to,
    że niepotrzebnie się tak spieszyłem gdyż osoba, która miała zarezerwowany domek
    od 26.06 telefonicznie mi oświadczyła 2 dni przed przyjazdem, że ona sobie
    gdzie indziej wynajeła domek, i że wpadnie do mnie po zaliczke, którą mi
    wpłaciła. Po tym jak powiedziałem, że zaliczka niestety przepada, stwierdził że
    przyjedzie z "Kolesiami". No i przyjechali. A efekt jest taki, że zaliczkę
    zatrzymałem i jeszcze mi dopłacił 100zł. Ale i tak jestem przez niego stratny :
    (((
    Ale w jednym masz racje, w moim przypadku ciężko było ustalić cenę gdyż
    pierwszy rok dopiero wynajmuje i niestyty nie mam domków nad samym morzem
    morze.neostrada.pl
    tak wiec cena oscyluje w okolicy 18zł za osobę w domku 4 osobowym(2
    pokoje),łazienka, kuchania(z pełnym wyposażeniem),garderoba, telewizor, przed
    domem zadaszenie i ogród z miejscem na grilla, no i oczywiście jeszcze miejsce
    na samochód. Niestety (dla mnie mam jeszcze wolne terminy :( ).

    A jeżeli chcecie drodzy wczasowicze spędzać wakacje w apartamentach z widokiem
    nad morze to niestety trzeba za to słono płacić.

    Życzę udanych = tanich + słonecznych + spokojnych + bezpiecznych wakacji

    Pozdrawiam wszystkich właścicieli i wczasowiczów

    Maciej






  • Gość: Travel IP: *.amwaw.edu.pl 24.07.04, 13:26
    Koniecznie zrób wersję strony w obcych językach: angielskim, niemieckim,
    szwedzkim i duńskim.

    Przygotuj folder - przewodnik po najbliższej okolicy, co warto zwiedzić.
    Zaproponuj dobre restauracje, ewentualnie transport. Taka usługa kompleksowa
    może być dla przybyszów z drogiej Skandynawii bardzo atrakcyjna.
  • Gość: alfa IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 23.07.04, 07:24
    Wyszło na to że Zula płaci za mieszkanie około 1050 zł. - no jak stać ja na
    takie płacenie za mieszkanie to i stać ją na drogie wakacje - tu chodzi o to
    że: też zawsze szukam tanich kwater i nie wymagam luksusów w pokojach,
    odpoczywam dlatego przed sezonem! Ceny są różne - dlatego można znaleźć mam
    nadzieję i za 20 zł. kwaterę i za 45 zł. - miejmy nadzieję że za rok też wyjadę
    nad morze i zapłacę 22 zł./os. - ja płacę ok. 8 zł. dziennie za mieszkanie
  • Gość: werty IP: 62.233.164.* 23.07.04, 09:12
    Od kilku lat jeżdżę na d Bałtyk i nie ukrywam, że staram się znaleźć kwaterę
    tak do 35 zł. Dla niektórych może to i nie dużo, ale są tacy, którzy muszą się
    na to napracować. I tak np. w zeszłym roku pojechałam na wcześniej
    zarezerwowane miejsce, w internecie obejrzałam fotki pokoi, przez tel.
    ustaliłam warunki itp. Po czym na miejscu okazało się, że pokoiczek był tak
    malutki, że jak jedna osoba stała to druga musiała usiąść. Nie było szafek,
    stołu, tylko łóżko! Jedna wersalka (wąska), a pokój miał być 2 osobowy. Co by
    było gdybym pojechała np. z dziadkiem??? Pani powiedziała, że tylu ludzi pyta o
    miejsca, że się nad nimi zlitowała i jedno łóżko udostępniła. Niezły kit,
    przecież tam drugie nawet by się nie zmieściło. Nie wspomnę, że o naczyniach
    kuchennych nie było mowy...bo jeszcze stłuczemy, albo co.
    Szkoda gadać. Ani pogody,ani warunków w pokoju !
  • Gość: aga IP: *.chello.pl 23.07.04, 11:04
    To jest tak samo jak z kupnem odzieży możesz zapłacić 150 zł za koszulkę która
    nie zmieni koloru po praniu i nie będziesz się w niej pocił/a a możesz kupić
    podobną za 15 zł tylko że po praniu kolor się zmieni a spocisz się jak mysz bo
    ze sztucznego tworzywa Decyzja należy do Ciebie , nikt Cię nie zmusza no i
    przecież nie pójdziesz do producenta i nie będziesz mu ubliżał/a że ma takie
    ceny ! dlatego nie rozumiem całej tej dyskusji ?? wyjazd nad morze nie jest
    obowiązkiem , mnie też trochę szokują te ceny ale nie wyzywam od razu nikogo
    od złodziei i darmozjadów
  • Gość: werty IP: 62.233.164.* 23.07.04, 11:14
    masz rację, nie mogę narzekać, że zła pogoda, że coś mi się jeszcze nie podoba,
    ale jeśli wcześniej wszystko uzgadniam i wysyłam pieniądze, a na miejscu czeka
    mnie rozczarowanie bo brak jednego łóżka albo szklanki, czy noża a miał być
    fuul wypas to chyba mogę mieć pretensję.
  • Gość: do Werty IP: *.chello.pl 23.07.04, 12:00
    Z tym masz racje i się z Tobą zgadzam masz pełne prawo być wściekły i ja też
    bym była ,ale chodziło mi głównie o te marudzenie jeszcze nie wyjechał a już
    jej nie pasuje i za 20 zł królewna by chciała mieć pokój w HAYACIE ale pomimo
    wściekłości nie wyzywasz nikogo i nie ubliżasz połowie Polski (przynajmiej na
    forum :))
  • krolewna_fiona 23.07.04, 15:24
    a ktoś tu wyzywał kogoś od złodziei i darmozjadów??
    Jak płacę to i wymagam. A że nad polskim morzem nie można wymagać np. ładnej
    pogody, to lepiej dopłacić i jechać w cieplejsze rejony. Ale forumowicze zawsze
    wiedzą najlepiej. Jak napisałam że u nas drogo, tzn. że mnie nie stać? Po
    prostu uważam że cena jest niewspółmierna do jakości tzn. jest drogo. I jeszce
    jedna uwaga do nie czytających ze zrozumieniem. Zanim zaczniecie oceniać kogoś
    przez pryzmat nicka, to idźcie parę razy do kina, zajrzyjcie do jakiejś
    gazety... morze w trakcie wakacji NAD MORZEM nadrobicie zaległości.
  • Gość: Travel IP: *.amwaw.edu.pl 24.07.04, 13:18
    "bo sezon nad morzem jest od maja
    > do października .potem nikt nie jedzie nad morze, tak wiec przez te 6
    miesięcy
    > pokoje muszą zarobić na cały rok"

    Prymitywne, prostackie myślenie.
    Na Bornholmie hasło powtarzane wszędzie:"WRÓĆ DO NAS PO SEZONIE!"


    > tak na marginesie dzienny pobyt w moim mieszkaniu kosztuje mnie około 35 zł
    > przed pomnożeniem.

    Jak Ci to wyszło?

    Moje mieszkanie 65 m, cztery osoby (2 dorosle = 2 dzieci) Warszawa.

    Czynsz ( w tym ogrzewanie, fundusz remontowy, ciepla i zimna woda, wywoz
    smieci) 490 zł miesięcznie.
    Prąd i gaz ok. 95 zł miesięcznie.
    Razem: ok 600 zł

    600/4 = 150 zł/mies./os.
    150/30 = 5 zł dzienny koszt pobytu 1 osoby w mieszkaniu warszawskim.

    Skąd Ci się wzięło te 35 zł?
  • Gość: maja IP: *.devs.futuro.pl 23.07.04, 12:10
    ze wzgledu na ceny ja jezdze w nasze piekne polskie gory, tam mozna super kwatere znalesc za
    25 zl, (w pokoju lazienka, tv, naczynia) bez laski zadnej, a nad morze chyba bym wolala
    pojechac za granice, przynajmniej jest pogoda ladna, w gorach potrzebuje tylko pogody bez
    deszczu, bo nie leze na plazy caly dzien, zycze sloneczka plazowiczom nad Baltykiem
  • Gość: oki IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.04, 12:22
    Nie rozumiem tych wszystkich ludzi, którzy twierdzą, że kwatera za 35PLN jest
    droga. Nie zarabiam wcale dużo, ale caly rok haruje ( 7 dni w tygodniu = praca
    + studia zaoczne - płatne przez 12 m-cy) i odkładam sobie pieniądze, żeby
    wyjechać za te 35-40PLN za dobę. Dla mnie liczy się odpoczynek i potrafię
    ograniczyć swoje wydatki w swoim mieście, aby później móc wyjechać. Czasami
    wystarczy trochę dobrej woli! Pozdrawiam!
  • Gość: werty IP: 62.233.164.* 23.07.04, 12:30
    ja też pracuje i to na 3 zmiany, także studiuje, ale nie wziąłeś pod uwagę, że
    są jeszcze inne wydatki. może ty zarabiasz tylko na siebie, ale niektórzy mają
    obowiązki i niestety muszą odmówić sobie wiele rzeczy bo są potrzebni innym.
    słyszałeś o czymś takim jak pomoc potrzebującym? więc nie pisz,że 35 zł to mało
    za kwaterę, jestem pewna iż większość forumowiczów się z Tobą nie zgodzi.
    Miłego wypoczynku-wszystkim:D
  • Gość: Syla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 13:01
    Ja się zgadzam, pracuję cały rok, uczę się, płacę za szkołę, mieszkanie,
    jedzenie, nie zostaje mi prawie nic, ale jak jadę na wakacje, mając odłożone
    parę groszy ( z wielkim trudem) to liczę się z tym że kwatera może kosztować
    30, 35 a nawet 40 zł. Wychodzi średnio 500 zł za zakwaterownie za 2 tygodnie!
    Czy to duzo? W W-wie place 1000 zł za wynajem kawalerki za miesiąc, a niestety
    w moim mieście nie ma morza i czystego powietrza!
  • Gość: nina IP: *.chello.pl 23.07.04, 13:50
    To może w takim razie napiszmy ile moglibyśmy zapłacić (żeby nie było
    zrzędzenia że za drogo) za pokój blisko morza z łazienka tylko do naszej
    dyspozycji, z ciepłą wodą , przestronny i np. z TV
    No właśnie jaka cena by nas usatysfakcjonowała ???
    czekam na opinie
  • Gość: oki IP: *.icpnet.pl 23.07.04, 14:31
    I właśnie o to mi chodziło. Liczę się z takim wydatkiem już wcześniej. My
    turyści cen nie obniżymy, a ja wypocząć chcę!!!
  • Gość: turysta IP: *.spray.net.pl 23.07.04, 22:03
    35 zl za porzadna kwatere? Ludzie albo nie szukaliscie kwatery w tym roku, albo
    sami wynajmujecie te klitki ze starymi tapczanami z epoki gierka.
    35 zl to duzo i malo jednoczesnie. Rodzina z dwojka dzieci zaplaci za taka
    kwatere za 2tygodnie:
    35x4x14=1960
    I teraz ja pytam sie czy 1960zl za pobyt 2 tygodniowy w zatechlym pokoiku z
    tapczanami z epoki gierka, przy braku innej rozrywki niz plaza i deptak
    z "pamiatkami" to duzo, czy malo?
    Nie piszcie prosze o tym jak to ciezko pracujecie, ile to trzeba narobic sie
    przy turystach itd.
    Jak jade za granice to tam przynajmniej ciesza sie z tego ze to wlasnie u nich
    zostawiam swoje pieniadze, a w zamian moge liczyc na posprzatany pokoj, posciel
    zmieniana 2 razy w tygodniu i czysciutka lazienke.
    Nad polskim morzem jak pokoj jest wiekszy niz tapczany ktore w nim stoja i jest
    CZYSTO to taki pokoj nazywa sie apartamentem.
  • Gość: Marek IP: 195.205.118.* 23.07.04, 23:24
    Ludzie! Wy chyba nie umiecie szukac miejsc ...
    Wrocilem wlasnie z Ustki gdzie za 130/doba (2dorosle+2dzieci) mialem: ladny
    nowy pokoj z balkonem, lozko podwojne + dwa pojedyncze,komplet wypoczynkowy (2
    fotele+wersalka) ,szfa+barek+kpl.mebli, czysciutenka lazienka z ciepla woda non-
    stop, kuchnia (mikrofala,kuchnia,garnki+sztucce itp,itd..), lodowka. Pokoj byl
    czysciutenki i swiezy.Przemila wlascicielka ktora na wszystko odpowiadala TAK.
    Pokazywala nam gdzie swieze rybki, swieze buleczki na sniadanko ...a jak
    zskrzypialy drzwi to na drugi dzien byl czlowiek ktory je oliwil !
    I nie jest to reklama! Zainetresowanym moge podac namiary, ale i tak tam juz
    wszystko zajete lacznie z sezonem 2005
    A czy to drogo? Hmmm... uwazam , ze nie ... ostatecznie to wyposazenie i
    utrzymanie tego tez kosztuje.
    Pozdrawiam i zycze udanego szukania kwater. Naprawde mozna znalezc perelki.
  • Gość: magda IP: 62.233.181.* 23.07.04, 23:30
    Bardzo proszę o podanie namiarów na te kwaterki. Oferta brzmi bardzo
    interesująco. Z góry wielkie dzięki. Pozdrawiam:-)
  • Gość: Marek IP: 195.205.118.* 23.07.04, 23:37
    Dodam jeszce, ze Pani wystawia rachunki czyli placi podatki ;) kwatera jest
    caloroczna a nie pokoj sypialny przerobiony dla letnikow
    Namaiary sa na www.e-noclegi.com.pl/szymanska/. O razu zaznaczam ( na
    zwrocilem uwage wlascisielce) , ze jej www w zaden sposob nie oddaje walorow
    kwatery.
    Pozdrawiam
  • beata985 24.07.04, 16:42
    Gość portalu: Marek napisał(a):

    > Ludzie! Wy chyba nie umiecie szukac miejsc ...
    > Wrocilem wlasnie z Ustki gdzie za 130/doba (2dorosle+2dzieci) mialem: ladny
    > nowy pokoj z balkonem, lozko podwojne + dwa pojedyncze,komplet wypoczynkowy
    (2
    > fotele+wersalka) ,szfa+barek+kpl.mebli, czysciutenka lazienka z ciepla woda
    non
    > -
    > stop, kuchnia (mikrofala,kuchnia,garnki+sztucce itp,itd..), lodowka. Pokoj
    byl
    > czysciutenki i swiezy.Przemila wlascicielka ktora na wszystko odpowiadala
    TAK.
    a ja w tamtym roku zapłaciła 140zl za dobe i co w necie jak sobie weszłam w tym
    roku na ich stronkę full wypas,usmiałam sie co niemiara,bo pokoik był poniżej
    krytyki czysty wulec<hotel niskiej kat.przeważnie dla górników>
    nawet połowy ceny bym za niego nie dała,gdybym wiedziała jaki to
    standart,gdybym nie wzieła ze sobą talerzyków szklanek itd nawet kawy nie
    miałabym sie w czym napiC.dodam ze byłam w Dębkach,któraś wypowiedż bardzo mi
    przypominała moje wakacje i lokum
  • Gość: Travel IP: *.amwaw.edu.pl 24.07.04, 14:20
    Dlatego też oferty rodzinne za granicą DODATKOWO podnosza atrakcyjność
    spędzanego urlopu POZA POLSKĄ.

    U nas póki co potrafi się tylko w prosty sposób przemnażać.

    PS. Ja od SIEDNIU lat jeżdżę w góry do pewnego pensjonatu, gdzie panują
    luksusowe warunki i płacę ok 45 zł za dzień Z PEŁNYM ( nawet za pełnym
    czasami;) wyżywieniem. Dzieci w zależności od wieku, 25 - 30 zł. Pory posiłków
    dowolne, atmosfera rodzinna za darmo.
    Za każdym razem, jak przyjadę ( ok 3 do 4 razy w roku) przybywa cos nowego,
    kolejna inwestycja i to robiona z głową. Takie miejsce to skarb.
    Więc jak sie chce, to można. Nawet w Polsce:)
  • Gość: seth11 IP: 80.51.103.* 24.07.04, 15:32
    Moi drodzy, podejścia do turystów oferujący wypoczynek nad morzem powinni uczyć
    się od górali, szczgólnie tych z podchala.
    Kto jeździ ten widzi różnice.
    Ale i tak wybieram się nad bałtyk.
  • Gość: xxx IP: *.acn.pl 24.07.04, 16:49
    Wszystko zależy od tego kto czego wymaga. Jak się płaci w Polsce 20zł za
    kwaterę to niech nie liczy na tv w pokoju, posiłki w cenie, łazienkę w pokoju i
    inne luksusy. To trzeba brać pod uwagę. Poza tym wydaje mi się że naprawdę nie
    trudno znaleźć tanią kwaterę. Jako przykład podam siebie. W zeszłym roku (
    bardzo ładna pogoda nad morzem) spędziłam ponad 3 tyg w Ustce!! Zabrałam ze
    sobą z Warszawy 1400zł na wszystko ( opłacony był tylko przejazd w jedną stronę
    pociągiem do Słupska). Przez pierwsze dwa tygodnie mieszkałam z przyjaciółmi w
    wynajętym mieszkaniu a kolejny tydzień na kwaterze z dwoma innymi koleżankami.
    Mieszkanie wyszło dość tanio, gdyż wiadomo rozłożyły się koszty na 9 osób.
    Jeśli chodzi o kwaterę z dwiema koleżankami to rezerwowałam ją pod koniec lipca
    ( przed samym moimo wyjazdem) co wtedy żeby znaleźć kwaterę jakąkolwiek
    graniczyło z cudem( pogoda była piękna). Jednak godzina dzwonienia nie poszła
    na marne i znalazłam kawaterę za 22zł!! Nie wiedziałam nawet jak pokoje
    wyglądają ( nawet nie pytałam o to) bo zależało mi po prostu aby mieć
    gdziekolwiek spać. Jakie było moje zdziwienie kiedy okazało się że w 3osobowym
    pokoju jest łazienka( nowiutka) oraz tv. Jedyny minus to odległość od plaży (
    ale dla młodych nóg nie jest to problem). W żadnym z wymienionych zakwaterowań
    nie miałam wyżywienia w zwiąku z czym musiałam sama o nie zadbać. Ponadto jako
    osoba młoda i rozrywkowa potrzebowałam pieniędzy na ewentualne dyskoteki i inne
    przyjemności. Łącznie wydałam na wszystko 1300zł ( czyli stówka wróciła do
    Warszawy ze mną) z czego za 100zł kupiłam kolczyki z bursztynu( na prezent).
    Czyli naprawdę nie oszczędzając wydałam 1200zł+wspomniany transport w jedną
    stronę kóry był wykupiony wcześniej!! Wielokrotnie też jeździłam za granicę i
    wiem ile mnie to kosztowało!! Dlatego nie wierzę w żadne gadanie że wyjazd
    zagraniczny jest tańszy!!. Prosze mi podać kto za 1250zł od osoby spędził 3 tyg
    nad zagranicznym morzem!! Proszę o ceny już po podliczeniu wszystkich wydatków
    na miejscu a nie tylko ceny samego wyjazdu jakie proponuje biuro!!! Jak ktoś mi
    znajdzie taką ofertę to zwracam honor!!!
  • gaffi 24.07.04, 21:37
    Gość portalu: xxx napisał(a):

    > Wszystko zależy od tego kto czego wymaga. Jak się płaci w Polsce 20zł za
    > kwaterę to niech nie liczy na tv w pokoju, posiłki w cenie, łazienkę w pokoju
    i inne luksusy.

    o czym Ty piszesz? Wiekszosc ludzi wymaga tylko tego, zeby w pokoju i w
    lazience bylo CZYSTO i zeby w tym pokoju nie dostac klaustofobii, zeby bylo
    gdzie sie wypakowac i zrobic sobie rano herbate. Poza tym jezeli w ofercie jest
    podane, ze w pokoju jest lazienka, TV, naczynia itd. a ja zajezdzam na miejsce
    i tam poza tapczanami nie ma nic to mam prawo sie wkurzyc niezaleznie od tego
    jaka miala byc cena tego pokoju.



    > trudno znaleźć tanią kwaterę. Jako przykład podam siebie. W zeszłym roku (
    > bardzo ładna pogoda nad morzem) spędziłam ponad 3 tyg w Ustce!! Zabrałam ze
    > sobą z Warszawy 1400zł na wszystko ( opłacony był tylko przejazd w jedną
    stronę pociągiem do Słupska). Przez pierwsze dwa tygodnie mieszkałam z
    przyjaciółmi w wynajętym mieszkaniu a kolejny tydzień na kwaterze z dwoma
    innymi koleżankami. Mieszkanie wyszło dość tanio, gdyż wiadomo rozłożyły się
    koszty na 9 osób.
    > Jeśli chodzi o kwaterę z dwiema koleżankami to rezerwowałam ją pod koniec
    lipca przed samym moimo wyjazdem) co wtedy żeby znaleźć kwaterę jakąkolwiek
    > graniczyło z cudem( pogoda była piękna). Jednak godzina dzwonienia nie poszła
    > na marne i znalazłam kawaterę za 22zł!! Nie wiedziałam nawet jak pokoje
    > wyglądają ( nawet nie pytałam o to) bo zależało mi po prostu aby mieć
    > gdziekolwiek spać. Jakie było moje zdziwienie kiedy okazało się że w
    3osobowym pokoju jest łazienka( nowiutka) oraz tv. Jedyny minus to odległość
    od plaży ( ale dla młodych nóg nie jest to problem). W żadnym z wymienionych
    zakwaterowań nie miałam wyżywienia w zwiąku z czym musiałam sama o nie zadbać.
    Ponadto jako> osoba młoda i rozrywkowa potrzebowałam pieniędzy na ewentualne
    dyskoteki i inne przyjemności. Łącznie wydałam na wszystko 1300zł ( czyli
    stówka wróciła do Warszawy ze mną) z czego za 100zł kupiłam kolczyki z
    bursztynu( na prezent).
    > Czyli naprawdę nie oszczędzając wydałam 1200zł+wspomniany transport w jedną
    > stronę kóry był wykupiony wcześniej!! Wielokrotnie też jeździłam za granicę i
    > wiem ile mnie to kosztowało!! Dlatego nie wierzę w żadne gadanie że wyjazd
    > zagraniczny jest tańszy!!. Prosze mi podać kto za 1250zł od osoby spędził 3
    tyg nad zagranicznym morzem!! Proszę o ceny już po podliczeniu wszystkich
    wydatków na miejscu a nie tylko ceny samego wyjazdu jakie proponuje biuro!!!
    Jak ktoś mi znajdzie taką ofertę to zwracam honor!!!

    Sluchaj, nie kazdy ma ochote spedzac wakacje w takiej komunie. 9 osob rano w
    kolejce do lazienki, a jak zle sie trafi to do tego woda ogrzewana małą termą
    włączana tylko w nocy. No, ale sam piszesz, ze zalezalo Ci aby miec tylko gdzie
    spac.

    Co do wyjazdy zagranicznego, to skoro potrafisz kombinowac w Polsce, to
    popróbuj również za granicą. Tam również można wynająć mieszkanie dla 9 osób i
    nie korzystać z usług biura. Zresztą o ile orietuje się to ta dyskusja nie jest
    o cenach kwater nad morzem proponowanych przez biura podróży.
  • Gość: DEDI IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 26.07.04, 08:20
    Przeczytałem wszystkie posty i powiem tyle - lata temu pojechałem z
    przyjaciółmi w ciemno w okolice Darłowa. W Dąbkach trudno było znaleźć pokoje
    tańsze niż 35 zeta/os i jeszcze trzeba było czekać i patrzeć jak inni się
    wyprowadzają. W promieniu 8 km od Dąbek znaleźliśmy cudowne lokum u ludzi,
    którzy nawet się nie ogłaszali (stary pałacyk z potężnym ogrodem, niezależnym
    wejściem, kuchnią do dyspozycji za 20/os i jeszcze na końcu jak się polubiliśmy
    i po paru biesiadach opuścili do 18. Po przeliczeniu codzienna jazda w 4 osoby
    nad morze i z powrotem + inne dalsze i bliższe wyjazdy nie podniosła kosztów
    noclegu o więcej niż 3-4 zł/os/dzień. Wniosek - jeśli pensjonaty są drogie i
    brudne szukajcie gospodarstw agro lub pytajcie gospodarzy. Dla nich nawet 3
    prysznice i jedna kąpiel dziennie (jak w przypadku mojej lepszej połowy) nie
    jest niczym nienormalnym a sporo można się ciekawych rzeczy o okolicy
    dowiedzieć, poznać ludzi itd.
    Fakt jednak, że Zakopane bije na łeb wszystkie kurorty nadmorskie kulturą,
    jakością i wogóle wszystkim. Gdyby "30 złotowi" biznesmeni trochę zeszli ze
    swego piedestału i chcieli poduczyć się jak robić kokosy na turystach nie
    zdzierając z nich polecam polskie Tatry (że nie wspomnę o naszych południowych
    sąsiadach)
    Pozdrowienia dla podróżników! Nie dajcie się!
  • muniu1 28.07.04, 07:30
    no to nawijaj gdzie to jest bo jadę wlaśnie do Bobolina i jak będzie źle to się
    ewakuluję GDZIEŚ ! ew. wyślij na priv.
  • czekolada72 28.07.04, 11:47
    Gość portalu: DEDI napisał(a):

    > Przeczytałem wszystkie posty i powiem tyle - lata temu pojechałem z
    > przyjaciółmi w ciemno w okolice Darłowa. W Dąbkach trudno było znaleźć pokoje
    > tańsze niż 35 zeta/os i jeszcze trzeba było czekać i patrzeć jak inni się
    > wyprowadzają. W promieniu 8 km od Dąbek znaleźliśmy cudowne lokum u ludzi,
    > którzy nawet się nie ogłaszali (stary pałacyk z potężnym ogrodem,

    Mozesz podac namiary na priv? Z gory dzieki!
  • jokam 28.07.04, 20:12
    namiar na priv'a
    --
  • Gość: miki IP: *.nestle.pl 26.07.04, 22:50
    i jedź jak najdalej, choćby do Iraku - wyjazd gratis, pogoda super i atrakcje
    wiele
  • Gość: Nina IP: *.arcor-ip.net 27.07.04, 18:10
    Zgadzam sie z autorka wypowiedzi KROLEWNA_FIONA. Bylam w tym roku nad polskim
    morzem i to byl zly wybor, zaluje ze sie tutaj wybralam. Oferta internetowala
    zupelnie co innego pokazywala niz w rzeczywistosci.Byla przygotowana w kilku
    jezykach jak tutaj poleca "TRAVEl".Moi drodzy musicie byc dokladni w tym co
    proponujecie i nie mozecie zdarzac przybylych gosci.JA zaplacilam duzo poniewaz
    lubie dobrze wypoczac a pracuje wiec nalezy mi sie wypoczynek. Jestem
    zdegustowana tym co zastalam. W internecie pokazywano pokoj z balkonem i aneksem
    kuchennym.Na miejcu okazalo sie ze nie ma takiego pokoju. Niestety musialam
    zrezygnowac z tego co zastalam i wyjechac z bagazami do innego
    miasta.Zatrzymalam sie w Jastrzebiej Gorze i tutaj spedzilam wakacje.Miejscowosc
    ladna ale jak nie ma pogody to kiepsko, nie ma co robic. Teraz napewno wybiore
    zupelnie inne miejsce. Jestem zdegustowana i rozczarowana. Cena i nieuczciwosc
    tutaj wioda ponad miare.
    Pozdrawiam wynajmujacych kwatery. A wczasowiczom polecam Adriatyk albo zupelnie
    cos innego np wspaniale Alpy.
  • charlie_x 28.07.04, 19:27
    krolewna_fiona napisała:

    > zimno jak diabli, z nad morza wszyscy uciekają, a te łosie jeszcze windują
    > ceny :/ W zeszłym roku o tej porze (mimo upalnnego lata!) nie było problemu
    > ze znalezieniem kwatery za 20 zł. A w tym roku? 30 i więcej. Żadko zadrza się
    > za 25 zł... Czyzby efekt wejścia do UE?
    > Dla mnie polscy nadmorscy prywaciarze mogą się wypchać ze swoją ofertą :(
    > Pojadę sobie gdzie indziej. A co!
    __________________________________________________________________


    ..witaj Wasza Wysokość Fiono!..8) tak przypatruję się
    tutejszej dyskusji i powiem,że ...mam coraz bardziej mieszane uczucia co do
    wyjazdu nad nasze "drogie" morze.I wobec powyższego wybiorę opcję z ewentualnym
    odwrotem na naszą stałą bazę tj. działkę nad pięknym jeziorem, a że od naszego
    miejsca zamieszkania nie jest zbyt daleko i jeśli nie znajdę nic ciekawego za
    rozsądne pieniądze, to ładnie powiemy tubylcom << ..by ..by>> i za około trzy
    godzinki jesteśmy na miejscu naszego rezerwowego urlopowego
    zakwaterowania.pozdrawia

    --
    charlie_x
  • morze.neostrada.pl 28.07.04, 20:14
  • morze.neostrada.pl 28.07.04, 21:14
    Hmm... Czytając to forum nie da się niezauważyć, że większość wczaoswiczów
    uważa, że będąc właścicielem domu nadmorzem (lub jak w moim przypadku niedaleko
    morza) życie płynie cudownie:
    -przez cały rok nic nie trzeba robić
    -kasa płynie strumieniami,
    -można być hamskim i uszczypliwym.

    Tak więc czemu nikt nie przeniesie się nad morze, nie kupi sobie ziemi, nie
    wybuduje sobie domu, i nie zacznie wynajmować pokoi lub apartamentów, skoro to
    taki proste?

    Piszecie, jacy to właściciele są niedobrzy, itp. ale zastanówcie się przez
    chwilę:
    Przyjeżdza ktoś do Waszego domu, który za ciężko zapracowane pieniądz (i nie
    mówi tu o jakiś ośrodkach przeważnie budowanych za pieniadze z niewiadomych
    zródeł) wkońcu udało się Wam postawić/wyremontować. Osoby te całkowicie niszczą
    zajmowane pokoje. Trzeba od nowa malować, kupować różne wyposażenie, a teraz
    policzmy (na podstawie mojego domku): farba- 3 hoboki na cały domek
    3*70zł=210zł, powiedzmy porysowany drzwi lub wyłamane: ok.200zł (jeśli koniczna
    wymiana). Choćby załamany trzymak na papier w łazience- ok 20zł,suma 470zł nie
    licząc oczywiście robocizny (żeby było tanie najlepiej samemu),dużo osób które
    przyjeżdza poprostu niczego nie szanuje, a przy kwacie ktora biore za 2 tyg.-
    900zł, zarobek wychodzi 430zł. I przepraszam gdzie tu są tysiące, o których
    piszą niektórzy ?!
    No oczywiście napisałem opcje gdzie może się coś zniszczyć, na szczeście często
    jest tak, że wyjężdzajacy mówią, że za rok przyjadą także tutaj i są to
    przeważnie ludzie mili, z którymi można normalnie porozmawiać, posiedzieć przy
    grillu.

    Oczywiście wiem, że zdażają się także właściciele, którzy naprade zasługują
    na ... nie będę pisał na co bo z tego co wiem to czasem poprostu brak słów!!!

    Wszyscy jesteśmy ludzmi i zależy nam (przynajmniej mi) aby czas wakacji
    przebiegł spokojnie i bez żadnych kłopotów!

    Tak więc wynajmujący bądzcie mili dla swoich Gości,
    Goście bądzicie mili dla wynajmujących.
  • czekolada72 29.07.04, 10:42
    morze.neostrada.pl napisał:


    Osoby te całkowicie niszczą
    >
    > zajmowane pokoje. Trzeba od nowa malować, kupować różne wyposażenie, a teraz
    > policzmy (na podstawie mojego domku): farba- 3 hoboki na cały domek
    > 3*70zł=210zł, powiedzmy porysowany drzwi lub wyłamane: ok.200zł (jeśli
    koniczna
    >
    > wymiana).

    Jesli wczasowicz okaze sie wandalem dewastujacym pokoj, piszacym po scianie,
    dziurawiacym sciany i podlogi, wylamujacym drzwi i okna, to chyba jestes w
    stanie to zauwazyc w trakcie jego pobytu i zazadac pokrycia kosztow naprawy
    uszkodzen czy dewastacji. Dlaczego za jakiegos wandala mam placic ja, ktora
    zachowuje sie kulturalnie, nie demoluje cudzego domu i licze ze za te 30 czy
    40/os przenocuje w niezagrzybionym czy niezaplesnialym pokoju i skorzystam z
    takowej lazienki. Bez telewizora, anteny sie obejde, ale lodowka - nawet
    wspolna na 2-3 pokoje, podstawowe sztucce, szklanki czy kubek, deska, patelnia
    i jakis garnek ludzkich rozmiarow a nie ceber na zaszlachtowana swinie w
    funkcjonujacej kuchni bylby mile widziany.
  • dethy 29.07.04, 12:48
    morze.neostrada.pl napisał:



    > Tak więc czemu nikt nie przeniesie się nad morze, nie kupi sobie ziemi, nie
    > wybuduje sobie domu, i nie zacznie wynajmować pokoi lub apartamentów, skoro
    to
    > taki proste?

    Proste Macieju,bo fajnie sie liczy cudze pieniadze.

    p.s.Macieju,napisalam do Ciebie w sprawie domku "Mini"

    --
    Dethy
  • Gość: Nina IP: *.arcor-ip.net 28.07.04, 21:55
    Oczywiscie ze najlepiej byloby kupic mieszkanie albo wybudowac dom. Dzialaka nad
    morzem miedzy Sopotem a Gdanskiem-Oliwa, kosztuje tyle co piekny apartament w
    Warszawie, wiec napewno szybko nie znajdzie nabywcy:) Mysle ze jakby ceny byly
    nizsze znalazlo sie by wielu chetnych na zakup terenu z przeznaczeniem na
    wypoczynek.
    Natomiast jezeli juz sie prowadzi wynajem pokoi, czy kwater, a nawet jakis
    pensjonat, trzeba ponosic tego konsekwencje i nie biadolic. Praca jak kazda
    inna. Poprostu "klient nasz pan". Z kazdej strony powinna istniec uczciwosc
    wobec klienta i wlasciciela. Wtedy byloby prosciej dla wszystkich, ale do tego
    pewnie jeszcze baaaaaaaardzo daaaaaaaaaleka droooooooooga:)))
  • remo29 31.07.04, 01:16
    [...]
    > Czyzby efekt wejścia do UE?

    Efekt raczej wieloletniego samouwielbienia i niebotycznej pazerności. Ale nie
    bój - moja zeszłoroczna klątwa zadziałała. Jeszcze jedno takie deszczowe lato +
    wyrównanie się cen z UE na każdym kroku i baj baj wszelkiej maści cwaniaczki
    udający hotelarzy/restauratorów. Trzeba będzie się nauczyć, że jak już sie
    zbierze buraki, zwiezie siano i naprawi poniemiecki szrot zwieziony na lawecie,
    to możnaby usiąść do książki o marketingu, albo przynajmniej nauczyć się
    mówić "dziękuję", "proszę", "zapraszam", "dzień dobry".

    > Dla mnie polscy nadmorscy prywaciarze mogą się wypchać ze swoją ofertą :(
    > Pojadę sobie gdzie indziej. A co!

    I o to chodzi. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale cała południowa Polska ma rzut
    beretem do ciekawszych miejsc niż te z plastikowymi talerzykami, zasranymi
    kiblami za złotówkę, wąskimi uliczkami pełnymi wypitych dresiarzy i zatęchłymi
    pokojami w pożal się Boże "pensjonatach". Wiem, jetsem monotematyczny, można
    rzec upierdliwy, ale tak jak nie jest dopuszczalne ciepłe piwo, chrzszczone
    paliwo, nieświeży oddech tak niedopuszczalne jest to co się dzieje od lat nad
    polskim (pięknym skąd inąd) Bałtykiem.

    Pozdrawiam i życzę szerszych horyzontów w przyszłym roku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka