



... nie mieliście kogo zapytać. 99% turystów w Chinach to Chińczycy, więc nie licz na angielski. W Pekinie wcale nie ma 9 milionów rowerów, a koszulki po 50 groszy to mit. Chińczycy bardzo dużo jedzą, ale na pewno nie te grillowane robaki na patykach. Nie znają się na mapie i strasznie się pchają. A w ogóle, to nawet jeśli przygotujesz się na prawie wszystko... to i tak wszystko Cię zaskoczy.
To miasto wciąga od pierwszego spotkania, można się w nim zakochać albo je znienawidzić. Gorące noce pełne są dźwięków afrykańskich bębnów i pulsujących rytmów lokalnych przebojów. Dnie przesycone olśniewającym blaskiem słońca w całej okazałości ukazują piękno i brzydotę, zaś życiowa maksyma mieszkańców brzmi" "Hakuna matata" - "Nie przejmuj się niczym".
Alpy to dziś ogromny narciarski rynek, na którym konkurencja między krajami, regionami, miejscowościami i ośrodkami jest naprawdę ostra. Doskonale zorganizowane przedsiębiorstwa przekonują nas, że ich stoki są najlepsze, wyciągi najnowocześniejsze, a ceny najkorzystniejsze. Ponieważ te obietnice to nie prawda, wzięliśmy pod lupę Dolinę Zillertal na austriacko-włoskim pograniczu.