Dodaj do ulubionych

Zaczynamy od nowego watku

20.12.11, 22:46
Witajcie ptaszki ranne i nocne.
Wini mowisz i masz.
Zaczynamy od namber one.
Od kilku dni cisza, nikt nie odzywa się.
Tak szalejecie z przygotowaniami do świąt ?
Ciesze się, że ja wyzwoliłam się od tych wszystkich szleństw swiątecznych.
Chodząc po mieście przyglądam się ludziom dzwigającym pełne siaty jedzenia i dziwię się samej sobie, że w dalekiej przeszłości też ulegałam owczemu pędowi.
Bez tego wszystkiego można równiez żyć, nie znaczy to, że zaczynam pościć akurat w tym czasie, kiedy większość obiada się smakołykami.
Prezenty też są, ale jest to wszystko robione w granicach rozsądku, tak żeby bliskim zrobić drobną przyjemność i dać znac w ten sposób, że pamiętam o nich.
Czy tez podchodzicie do wszelkich świąt z dystanem ?
A może ja jestem jakimś dziwadłem ?
Wini czy zrobiłaś zdjęcia świątecznego Sandomierza, tak jak obiecałaś ?
Ja jeszcze nie wstawilam swoich zdjęć, ale zrobię to w najblizszym czasie.
Hdwd, może i Ty masz jakieś nowe zdjęcia Wrocławia ?
Byłam ostatnio bardzo zaganiana, bo namnożyło mi się róznych spraw do pozałatwiania i biegam też na wykłady z filozofii i literatury. Przypominam sobie to, co już kiedyś wiedziałam i uczę się nowego.
Staram się odnalezć zgubiony czas, tak jakby to było możliwe.

Zaczęłam pisanie od nowa, teraz kolej na Was.
Pozdrawiam i dobrej nocy.




Edytor zaawansowany
  • wini3 21.12.11, 09:24
    Witam rankiem- pięknym, słonecznym , z iskrzącym mini śnieżkiem.
    To nie my nie odpisujemy - to mnie nikt nie odpowiada! Ale dobrze na tamtej stronie nikomu nie chciało się szukać odpowiedzi.
    Sprawa świąt -właśnie przed chwilą wzięłam kalendarz do rąk i zadrżałam! Ja już od kilku lat odpuszczam- ale żeby aż tak? Po świętach u nas żyje się starociami - trzeba coś kupić. Słonko świeci , wyciąga niedoskonałości- wypadałoby posprzątać. A czasu mało, a nie chce się bo można się spocić!
    Zdjęć jeszcze nie robiłam/ nie było pięknego wieczoru i nie chciało się wychodzić z domu a właściwie wyjeżdżać/ ale mam nadzieję, że okoliczności pozwolą. I pokażę nocny świąteczny Sandomierz.
    Jaspis nie strasz uczonością bo poczujemy się zakompleksione i będziemy zastanawiać się nad każdym słowem odpowiedzi!
    O literaturze temat na później - jak zabraknie aktualnych. Noszę się z nim i zapowiadam już dość długo . Niestety słoneczko zagląda w okna - do mycia!
    Pozdrawiam
  • bgwd14 21.12.11, 23:57
    Witajcie :)
    Ja jestem, rzeczywiście, zaganiana, ale nie przygotowaniami do Świąt. Wcześniej już pisałam, że nie ulegam tej narodowej psychozie świątecznych porządków, zakupów, gotowania itd... W pracy miałam nawał roboty i jestem już bardzo tym nawałem obowiązków zmęczona. Nic w domu nie zrobiłam i nic mi się nie chce. Jedyną odskocznią był świąteczny firmowy bankiet, a przed nim komediowa sztuka teatralna. I to by było na tyle moich przyjemności. Od jutra mam urlop, ale jestem tak zmęczona, że marzę o tym, aby siedzieć, leżeć, wypoczywać, no i długo spać, a nie sprzątać i biegać po sklepach. Jak ja Wam zazdroszczę tego czasu, który możecie sobie zagospodarować w/g własnego uznania.
    Jednak i ja muszę cokolwiek zrobić pod hasłem: święta, więc do czasu wigilii, o wypoczynku nie ma mowy. Ale święta będą doskonałą okazją, by wreszcie odsapnąć.
    U nas też dziś padał pierwszy śnieg, by za chwilę przejść w deszcz. Taka mieszanka utworzyła niezłe lodowiska na ulicach i chodnikach, gdy wieczorem to wszystko lekko zamarzło. Wrocław, słynący z korków, tym bardziej się zakorkował.
    Jaspis, wini ma rację, nabawimy się przez Ciebie kompleksów ;)
    Już mi się oczy same kleją, więc pozdrawiam Was ciepło i udaję się na zasłużony (tak przynajmniej myślę) odpoczynek.
    --
    www.pajacyk.pl
  • jaspis-jaspis 23.12.11, 11:02
    Witajcie :)
    Dzień wstał piękny i słoneczny. To już kolejny taki dzień.
    Śniegu też trochę napadało, ale wygląda coś na to, że do jutra nie poleży. Temperatury na dzisiaj dodatnie.
    Może nocą coś dosypie. Jest tak pięknie, że aż chce się żyć.
    Widzę, ze coraz więcej ludzi odpuszcza sobie szaleństwo świąteczne.
    To dobrze, ze zauważa i widzi, że bez tego można żyć.
    Prezent jednak na gwiazdkę musiałam komuś bliskiemu kupić. Wybrałam się wczoraj wczesnym wieczorem na zakupy z nastawieniem, że będzie tłok i ku mojemu zdziwieni, nie było aż tak wielu ludzi i z wózków sklepowych towary nie wysypywały się.
    Ludzie zmądrzeli, czy kryzys to zrobił ?
    Hgwd cieszę się, że będziesz miała urlop i będziesz mogła sobie odpocząć. Nie samą pracą czlowiek żyje. Banał napisał, ale taka jest prawda.
    Dobrze jest jak można dysponować czasem, tak jak się podoba.
    Dobrze jest, jak człowiek nie jest w jakimś sensie spętany obowiązkami związanymi z pracą i ma możliwość zeby spokojnie mogl się utrzymać z pieniędzy, ktore wpływają na konto.
    Nie wiem jak Wini, ale ja pierwszego dnia bez konieczności wyjścia do pracy poczułam eufirię, pózniej po jakimś czasie była pustka i zastanawianie się nad tym, co z sobą mam zrobić.
    Życie musiałam sobie ulkładać niemal od nowa i nie było to latwe, ale póżniej jakoś to poszło i teraz cieszę się zyciem, cieszę się tym, ze mogę realizowac wreszcie swoje marzenia.
    Wam też z całego serca zyczę radości życia.
    Życie jest piękne i ciekawe. Czasem zaskakuje i zadziwia, ale bez tych zaskoczeń i zadziwień byłoby nudne.
    Już z ciekawościa czekam, co przyniesie mi dzisejszy dzień i następne dni.
    Dośc wymadrzania się.
    A jednak trochę ciasta na święta zamówiełam i muszę iść odebrać, chleba kawałek tez trzeba kupić, bo jutro w piekarni będzie tłok, a to jest pewne. Chlebek do zamrażalnika i póżniej po kawałku będę wyciągała.
    Piec nie chciało mi się, taki leń ze mnie.
    Pisząc o moim chodzeniu na wykłady, nie chciałam wpędzać Was w kompleksy.
    To jest jadno z moich marzeń, które realizuję teraz.
    Kompleksy wyrzućcie, niech mają je Ci ktorzy mieć powinni.
    Wy dwie w żadnym wypadku nie musicie ich mieć.
    Miłego dnia i wypoczynku zmęczonym, życzę :)
  • bgwd14 23.12.11, 23:19
    Słońce, śnieg? Zabrze nie jest tak daleko od Wrocławia, a u nas dziś pochmurno i co chwilę padała mżawka. O śniegu już zapomnieliśmy. Pogoda była wstrętna, na pewno nie zimowa i na pewno nie świąteczna. Może jutro będzie lepiej i milej. A nawet, jak nie, to i tak będzie świetnie, bo to taki magiczny czas.
    Jaspis, jam także leń i ciasta zamawiam gotowe. I niech tam wszyscy mówią, że swoje najlepsze. Cóż ja na to poradzę, że kuchnia, gotowanie, pieczenie, nigdy nie było moją pasją? Jeść lubię, i owszem, ale zawsze powtarzam, że nie żyję po to, by jeść, tylko jem po to, by żyć. I tym stwierdzeniem, ucinam zazwyczaj wszelkie "zadziwienia": no, jak to? Przecież trzeba to lubić, skoro jest się kobietą... Może dzięki mej głębokiej niechęci do "pitraszenia" (a może dzięki genom), jestem osobą szczupłą, mimo że kolacje zjadam nawet późno w nocy i uwielbiam słodycze. Cieszę się, że nie muszę liczyć każdej kalorii i współczuję tym, którzy martwią się zjedzeniem pączka. Nie rozumiem także tych, którzy objadają się w czasie świąt ponad miarę. Ja jem tyle, co zwykle. Jak słyszę, ile razy pogotowie musi wyjeżdżać w czasie świąt do tych przejedzonych, to nie potrafię sobie wyobrazić, jak można tyle zjeść, by się rozchorować.
    Miło czytać, że jesteś, jaspis, zadowolona z życia i spełniasz swoje marzenia. W tym naszym polskim malkontenctwie, skłonności do narzekania zawsze i w każdej sytuacji, takich osób jest zdecydowanie za mało. Jeszcze się nie nauczyliśmy optymizmu, pogody ducha, życzliwości dla drugiego człowieka, ale pewnie kolejnym pokoleniom będzie w tym względzie łatwiej, bo widzę, jak to się jednak zmienia.
    Życzę Wam obu, Waszym bliskim, a także wszystkim, którzy przypadkowo znaleźliby się w tym wątku, zdrowych, pogodnych Świąt. Dużo rodzinnego ciepła, magicznej atmosfery, przyjemnych i ważnych rozmów w serdecznym gronie oraz wielu niezapomnianych wrażeń.
    Wesołych Świąt :)
    --
    www.pajacyk.pl
  • jaspis-jaspis 24.12.11, 10:49
    Dzień dobry bgwd i wini.
    Bgwd dokladnie takie samo zdanie mam na temat jedzenia, pitraszenia i objadania się bez miaru, bo święta, chociaż upitrasić czasami coś lubie, do tłusciocha jednak mi daleko. Zamiast pączka wole drożdżówkę. W piekarni, po sąsiedzku pieką pyszne.
    W Zabrzu też już po śniegu, cała noc lało, a w tej chwili jest plus trzy stopnie.
    Tak więc pierwszą gwiazdkę powitamy bez śniegu. Chyba widać jej i tak nie będzie, bo niebo zaciągnięte ciężkimi chmurami

    I ja Wam życzę, pięknych, spokojnych świąt w miłej atmosferze ciepła rodzinnego, radosnego czerpania z życia tego, co jest w nim najpiękniejsze, optymizmu zawsze i pogodnych, dobrych, uśmiechniętych ludzi wokoł Was.
    Zyczę WESOŁYCH ŚWIAT Wam obu i kazdej osobie, która w to miejsce zajrzy.
    :D
  • jaspis-jaspis 27.12.11, 20:33
    Witam po świętach.
    Co u Was słychać?
    Wypoczełyście obie ?
    U mnie święta minęły bardzo spokojnie, leniwie.
    Poniewaz lało, siedziałam większosc czasu w domu. Trochę czytałam, starałam się nadrobić
    zaległości, trochę telewizji i nocne Polaków rozmowy z synem, który wrócił na jakiś czas do kraju.
    Własciwie miałam dość sympatyczne trzy wieczory.
    Dziś pogoda u nas, jak na wiosne, nadrabiałam brak ruchu świątecznego i przez kilka godzin wlóczyłam się po Zabrzu i tak dzisiejszy dzień dobiegł końca.
    Napiszcie co u Was ?
    Wini, gdzie się zaszyłaś, że od kilku dni nie widać Ciebie na forum ?
    Dobrej nocy i oczekuję na wieści od Was.
  • bgwd14 28.12.11, 21:42
    Również poświątecznie witam :)
    I u mnie święta minęły w leniwej, spokojnej atmosferze, czyli tak, jak lubię. Mam jeszcze wolny ten tydzień, więc śpię, ile mogę i robię tylko to, na co mam ochotę. Wypoczywam i upajam się tym nicnierobieniem :) Nie przejadłam się, nie przepiłam, a mimo że nie szaleję z ilością jedzenia, to i tak jeszcze na po świętach zostało.
    U nas też pogoda wiosenna. Czyżby zimy w tym sezonie nie było?
    Chyba najmocniej z nas "zaświętowała" wini, bo coś jej długo nie widać na forum.
    Niedługo Sylwester, koniec roku. Podśpiewuję sobie za Sewerynem Krajewskim: "to był rok, dobry rok, z żalem dziś żegnam go", bo rzeczywiście rok 2011 był dla mnie bardzo udany i żal mi, że już dobiega końca. Choć staram się myśleć optymistycznie, to jakoś mam wrażenie, że 2012 już taki nie będzie. Ale, zobaczymy, co tak naprawdę przyniesie.
    Pozdrawiam :)
    --
    www.pajacyk.pl
  • jaspis-jaspis 29.12.11, 17:54
    Witam, jeszcze w starym roku.
    Z Twojego pisania wynika, ze obie spędziłyśmy święta w podobny sposób.
    Ciesz się swoim nic nierobieniem.
    Taki stan jest świetny, jak się pracuje i przez kilka dni możesz robic tylko to, na co masz ochotę, zadnej dyscypliny, a obowiązki tylko takie, jakie sami sobie narzucimy.
    Szkoda tylko, ze taki stan zbyt szybko mija, a pozniej wraca szara rzczywistość.
    Dobrze, jak w tej rzeczywistości wykonujemy zawód, który lubimy, który jest naszą pasją.
    Cieszę się szczerze razem z Tobą, że miniony rok miałaś udany.
    Ja też tego roku do złych nie zaliczam, oby ten rok, który nadchodzi, nie był dla naszej trójki, gorszy od tego. który przechodzi do historii.
    Zaczynam martwić się tym, ze Wini od tygodnia nie widać na forum.
    Wierzę, że nic złego nie stalo się, a Wini zrobiła sobie tylko taki świąteczny urlop i wzięła sobie wolne od forum.
    Nic takiego jednak wywnioskować z jej ostatniego postu nie można.
    Sylwester i Nowy Rok zapowiadają się białe, jeżeli wierzyć prognozie pogody.
    Dobre i to, a póżniej wraca wiosna.

    Miłego wieczoru, przy dobrej kawie.
    j.


  • bgwd14 31.12.11, 16:36
    Hej, hej:)
    Witam w ostatni dzień starego roku. Jednak (przynajmniej u nas) ani Sylwester, ani pierwszy dzień Nowego Roku, nie będzie biały. Wczesnowiosenna pogoda, czasem pada krótkotrwały deszcz. Nie wybieram się nigdzie (chyba że jeszcze skuszę się, by iść do znajomych). Spokojnie, choć już troszkę nerwowo, bo w poniedziałek trzeba wrócić do pracy. Trudno będzie znowu wkręcić się w ten codzienny kierat, choć pracę swoją lubię, mimo że stresująca.
    Życzę Wam wszystkiego najpiękniejszego w Nowym Roku, zdrowia przede wszystkim, pogody ducha w tym niełatwym kryzysowym czasie i spełnienia wszystkich marzeń.
    Pozdrawiam przełomowo 2011/2012 :)
    Też się martwię tym, że wini nie zagląda, ale wierzę, że to nic złego. Na pewno wróci i się jakoś usprawiedliwi.
    --
    www.pajacyk.pl
  • jaspis-jaspis 31.12.11, 16:57
    HEJ, HEJ :)
    Bgwd, jeteś tam jeszcze?
    Ja w tej chwili włączyłam laptopa i same miłe życzenia odebrałam.
    Takze siedzię w domu w Sylwestra, ale nie cierpię z tego powodu, mnie ciągną znajomi na zabawe na świeżym powietrzu, ale ja za bardzo nie przepadam za takimi zabawami.
    Jeżeli lubisz swoją pracę, to jakoś wskoczysz w kierat i będzie wszystko dobrze.
    Każdego dnia jesteśmy blizej wiosny, póżniej lato i nowy urlop i nicnierobienie.
    Jakaż, to miła myśl :)

    Ja także chcę Wam obu życzyć wszystkiego dobrego, patrzenia na życie z optymizmem i nadzieją, czasem z pobłażaniem, ale i z radościa, wielu prawdziwych przyjaciół, dużo pięknych chwil i nie przejmowania się za bardzo kryzysem. On jest, ale minie i będzie dobrze.
    Nie takie rzeczy przezywaliśmy i to przeżyjemy.
    Wini, tęsknimy obie za Tobą.
    Wracaj do nas i nie trzymaj nas w niepewności.
    Wszyskiego najlepszego, jeszcze raz życzę.
    :D.


  • jaspis-jaspis 01.01.12, 21:54
    WITAJCIE
    W pierwszym dniu Nowego Roku.
    Pierwszy dzień mija cicho i spokojnie po nocnej kanonadzie.
    Bgwd, dałaś się wyciądnąć do znajomych na wspólne witanie Nowego Roku?
    Ja nie dałam się wyciądnąć na imprezę uliczną.
    Jak już pisałam, nie lubię takich imprez, a i występy artysy, które miasto zafundowało na tę noc, nie były warte wychodzenia z domu.
    Posiedziałam sobie sama w domu i nie narzekam z tego powodu.
    Wini nadal nie daje znaku zycia.
    Chyba jednak coś musiało wydarzyć się, bo nie sadzę zeby Wini mogła zapomnieć o życzeniach.
    Martwię się coraz bardziej, to już prawie dwa tygodnie nie widać Wini na forum.
    Trzymam mocno kciuki, żeby nic złego nie stało się.
    Jeszcze raz dobrego Nowego Roku, życzę.

  • bgwd14 01.01.12, 23:58
    Witam noworocznie :)
    I ja nigdzie nie byłam, więc spokojnie i cicho powitałam Nowy Rok. Za to fajerwerki były na tyle głośne i długotrwałe, że skutecznie obwieściły ten początek. Uliczne imprezy też nie są dla mnie. Jak sobie pomyślę, że stałabym w takim tłumie, to już mi się odechciewa zabawy. Jestem raczej typem imprez kameralnych. Zbyt dużo ludzi, głośna muzyka, hałasy, pijane towarzystwo, raczej mnie męczą niż pozwalają na dobrą zabawę. Tak było od zawsze, więc nie jest absolutnie związane z wiekiem i związaną z tym także potrzebą wyciszenia.
    Jutro zaczynam codzienny kierat, ale pocieszam się, że w piątek znowu mamy święto, więc tydzień skrócony. Jakoś to będzie i na pewno dość szybko uda mi się wkręcić w tryby codzienności.
    I ja martwię się o wini. To jej milczenie, rzeczywiście, już trwa za długo. Ufajmy jednak, że nic złego się nie stało i wróci niebawem, by nas uspokoić.
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)
    --
    www.pajacyk.pl
  • wini3 02.01.12, 13:52
    Miłe Panie! Żyję jeszcze i nawet 2 razy napisałam i 2 razy zniknęło.
    Życzenia nie działają! Tyle ich otrzymałam i leżę.
    Teraz tylko tyle - jak się uda wysłać napiszę co się porobiło. Miło, że myślicie o mnie- ja też myślałam i pisałam . Za chwilę reszta bo znudziło mi się wywnętrzanie w eter, czy gdzieś tam.
  • wini3 02.01.12, 14:09
    Niestety stało się. W wigilię rano nastawiłam wszystko na kolację i poszłam po ostatnie zakupy. Ostrożnie, bo była gołoledź polewana deszczem. Uszłam może 40 m i walnęłąm jak to staruchy mają w zwyczaju. Podniósł mnie duży facet przejeżdżający obok. I po płotach dowlokłam się do domu i zaległam. I tak leżę. Stoczyłam wielkie boje żeby było bez pogotowia i bez lekarza. Do dziś walczę. Od drugiego dnia kiedy posuwałam się o kijach do nord do łazienki walki trochę osłabły. Być całkowicie zależnym od kogoś to coś strasznego! Byłam tak obolała że nie wyobrażałam sobie położenie na stole rtg czy noszach. Najbardziej dokuczało żebro , największym problemem biodro. W bólu żebra pisałam do Was! Dzisiaj jest lepiej.
    Wypatrywałam bgwd w tłumie - dzisiaj widzę że na próżno. Zdjęć nie zrobiłam i nie zrobię. Moim marzeniem jest wyspinać się na piętro, bo jestem odcięta od ciuchów. Tyle na razie - bo znowu ucieknie. Pozdrawiam i myślę o Was i ostrożnie chodźcie!
  • jaspis-jaspis 02.01.12, 20:14
    Witam obie Panie.
    Dzisiaj szczególnie ciepło witam Wini.
    Cieszę się, że widzę Ciebie na forum.
    Obawiałam się, że mogło przydarzyć się coś przykrego i gwałtownego.
    Niestety miałam rację.
    Współczuję Ci szczerze, tym bardziej, ze stała Ci się krzywda w czasie, kiedy ludzie cieszą się świętami i witają Nowy Rok.
    To co Ci się przydarzyło, jest bardzo niesprawiedliwe.
    Wini, życzę Ci zebyś przestała cierpieć, najszybciej jak to jest możliwe.
    Wyobrażam sobie Twój ból i skóra mi cierpnie na samą myśl o tym.
    Nie mam prawa pouczać nikogo, ale może jednak zdecydujesz się na pójście do lekarza.
    Takie silne stłuczenia mogą dawać o sobie znać nawet po latach, są niebezpieczne.
    W Nowym Roku życzę szybkiego powrotu do zdrowia, życzę zebyś w ciagu całego roku miała już tylko same radosne chwile, bez cierpienia i bólu i byś w końcówce roku mogła powiedzieć, że ten rok mimo wszystko był dobrym, szczęśliwym rokiem.
    Jeszcze raz, bardzo cieszę się, a bgwd jak przeczyta Twój post, też ucieszy się, że jesteś z nami.

    Bgwd, jak mnął dzień w pracy, po urlopie?
    Kierat był straszny, czy można było wytrzymać ?
    Pozdrawiam obie :)
    Wini, trzymaj się jakoś i wracaj do zdrowia :)

  • wini3 03.01.12, 09:35
    I Ty jaspis przeciwko mnie?
    Już trochę pozbierałam się i mam nadzieję, że może być tylko lepiej.
    Zapomnijmy o przykrościach i bólu.
    Może pogadamy o pogodzie? Podobno ma być wietrznie. Niedobrze.
    Nie macie pojęcia jak może być pracowite leżenie w łóżku! Kiedyś miałam sąsiadkę leżącą po złamaniu szyjki kości udowej. Do teraz śmiałam się jak uskarżała się na natłok zajęć! Teraz ją rozumiem, a nie było skypa itp.
    Do tego wszystkiego kolęda! Strasznie głupio być i nie otworzyć. Sąsiad ma uprzedzić ale nie widzę by był! Trudno - siedzę cicho.
    Do codziennych zajęć muszę dołączyć śledzenie giełdy. Jestem od jej początku zaangażowana i uważam, że to zajęcie i pewna obfitość ciała uratowały mi życie i ratują od kalectwa. Psychika na zysk- stąd mowy nie ma o jakimś szpitalu czy sanatorium.
    / sanatorium to w ogóle zawsze odpadało- obcy w pokoju, cudze łóżko!/ Stara, pazerna dziwaczka! No to się wygadałam, ale to z nadzieją na znalezienie bratniej duszy. I tak mamy chyba dużo wspólnego. Gdyby jaspis jeszcze podzielała moje upodobania muzyczne - czyli coś mniej ambitnego niż muzyka poważna.
    Do roboty i kikanie przez okno bo już czas. Pozdrawiam
  • jaspis-jaspis 03.01.12, 22:59
    WINI, nie jestem przeciwko Tobie :) i jak sądzę doskonale o tym wiesz.
    Dobrze, że już trochę pozbierałaś się i wracasz do zdrowia.
    Zapomnij szybko o całej przykrej przygodzie, a kolędą nie przejmuj się i tak księza biedy cierpieć nie będą biedy bez Twojej koperty.
    Od wielu lat, jak dzwinią do moich drzwi, otwieram i grzecznie dziękuję.
    Uważam, ze wiara w Boga, nie ma nic wspólnego z kolędą. Tylko u nas księża chodzą po domach, a przecież katolicy zyją w całym świecie i co tam ludzie będą potępieni, bo nie chodzi ksiądz od mieszkania do mieszkania ?
    Zdecydowanie nie.

    Nie wiem jak człowiek moze być mocno zajety leżąc przykuty do łóżka. Kiilka razy zdarzyło mi się, że zległam, ale w tamtych czasach nie miałam laptopa.
    Czas spędzałam zwykle czytając książke lub słuchając radia.
    Komputera stojącego na biurku nie dało się władować do łózka.

    Śledzisz giełde?
    Imponujesz mi, bo dla mnie, to czarna magia.
    Jak nauczyłaś się poruszania po giełdzie ?
    Czy jest to trudne do nauczania się, bo wyobraż sobie, że za kilka miesięcy taka umiejętność może mi się przydać, będę miała akcję spólki, która jest na giełdzie.
    Mówisz, ze gra na giełdzie, dobrze wpływa na Twoją psychikę. Wierzę, bo jezeli jest to Twoją pasją, to zapene musi mieć dobry wpływ na Ciebie.

    Meldunek pogodowy, jak zwykle.
    Cały dzień był piękny. Niebo prawie bez chmur, lekki wiaterek, ale teraz wieje jak jasny gwint.
    Jak ja nie cierpię takiego wiatru !!!
    Jeżeli chodzi o muzykę, to rozrywkową lubię także i to wiele jej gatunków, ale już i tak za bardzo rozpisałam się i może innym razem napiszę, co lubię.
    Pozdrawiam, zdrowiej szybko, szkoda życia na chorowanie.




  • bgwd14 05.01.12, 00:09
    Wpadam co dzień i już widziałam wcześniej, że nasza wini wróciła. Co prawda obolała, ale najważniejsze, że kości całe i teraz na pewno będzie tylko lepiej. Dobrze, że jesteś już z nami.
    Mój urlop się skończył, więc i czasu o wiele mniej. Ale jeszcze tylko jutro i znów dłuższy weekend, bo 6-go święto. Nie jestem z powodu ustanowienia w tym dniu święta, jakoś szczególnie zadowolona, a nawet wręcz przeciwnie, bo odebrało ono możliwość wzięcia wolnego dnia, gdy inne święta w roku przypadają w sobotę. Ale cóż zrobić, jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma.
    W pracy, jak zwykle, tempo, tempo, tempo, stres i pełna mobilizacja. Jutro mam aż 5 godzin szkolenia.
    O ciekawych rzeczach piszecie, aż by się chciało włączyć do dyskusji, ale nie dam rady. Jestem już zmęczona całym dniem, a pewnie ok. 1.00, uda mi się dopiero położyć spać, więc króciutko:
    Giełda jest dla mnie jedną wielką tajemnicą. Być może można się nią pasjonować, ale najpierw trzeba by było ją poznać. Nie sądzę, by mi to udało, a przynajmniej, nie w najbliższej przyszłości.
    Co do kolędy, to aż mi trudno uwierzyć, że mamy tyle wspólnego. Mam do niej podobny stosunek, jak jaspis.
    Muzykę lubię bardzo różną, zależnie od nastroju w danej chwili. Na weselach zdecydowanie disco polo :) Choć, na co dzień nie trawię takiej muzyki, to na takich imprezach jakoś mnie nie denerwuje. Najchętniej słucham starszych przebojów, nie tylko polskich i nieustannie zachwycam się nimi. Generalnie rock, to lubię najbardziej, szczególnie mocne uderzenie.
    Uwielbiam Niemena!!!
    Z teraźniejszych polskich wykonawców lubię Soykę. Turnaua, Myslovitz, T.love, Edytę Górniak i jeszcze by się kilkoro pewnie znalazło.
    Lubię muzykę poważną, ale muszę słuchać jej w ciszy, skupieniu, a niezmiernie rzadko takie chwile mi się zdarzają. No, chyba że walce Straussa. Pomagają mi nawet w sprzątaniu, dają niesamowitego powera :)
    Pogoda wietrzna, niestety, ale ogólnie ciepło, zważywszy na to, że mamy styczeń.
    Miłego dnia Wam życzę:)
    --
    www.pajacyk.pl
  • wini3 05.01.12, 11:04
    Cieszę się, że mamy podobne upodobania. Mam nadzieję, że jeszcze bardziej urobię Panie na swoje! Jaka zrobiłam się uduchowiona i ile tematów!
    Teraz załatwię literaturę! Już dawno zapowiadałam temat, który mi leżał. To miało być o próbach literackich sandomierzan. Temat zostaje na później.
    Wczoraj dorwałam wspomnienia p. Ewy Bajkowskiej ,,Chodząc ulicami miasta". Dzisiaj skończę. To jest to czego szukamy na tym forum. Znajome miejsca, ludzie, wydarzenia. Piękny wstęp. / na ogół pomijam/. Pomnik miasta i ludzi. Wzruszające, pamięta więcej niż ja, wie więcej - myślałam, że jest dużo młodsza bo pamiętam ją jako studentkę. Na wszelki wypadek podaję namiary na książkę, bo sama kupiłam via Tarnobrzeg ale więcej w Sandomierzu nie szukałam więc nie wiem czy osiągalna. Pozycja obowiązkowa - www.wds.pl zamówienia@wds.com.pl
    To musi być w każdym sandomierskim domu - przyjdzie czas że młodzi poszukają - takim i ja Sandomierz zobaczyłam. Tyle miłości do tych miejsc. Dziękuję pani Ewie. Dyskretna, uważała żeby nie chlapnąć czegoś niepochlebnego- brakuje mi tego ale niektórzy żyją, żyją rodziny. Tyle zanim zniknie . Pozdrawiam zapracowana
  • wini3 08.01.12, 12:52
    Oczywiście zniknęło. Zastanawiałam się dlaczego Panie nie piszą i nawet zaniepokoiłam się ale doszłam o wniosku, że najpierw było zajęcie z bieganiem w koronach a dzisiaj zaangażowanie w grę orkiestry- dowód jaspis na forum Zabrza. U mnie normalno- super gut. To odniesienie do sympatii muzycznych. Zniknęło bo próbowałam wstawić moich ulubionych ,,Poparzonych kawą 3"
    Jak tu się wstawia? Niestety nie chce mi się więcej razy powtarzać- jeśli macie ochotę to sprawdźcie na youtube. Super gut, depresja i wszystko co grają. Długo zastanawiałam się co odpowiedzieć bgwd co mi w duszy gra. Doszłam do wniosku, że na pewno nie Górniak/ reszta może być/ i zmieniam ciągle sympatie. Bywajcie
  • bgwd14 08.01.12, 14:56
    Np. tak. Napiszę wieczorem.
    www.youtube.com/watch?v=zEWjeW7CvYY
    --
    www.pajacyk.pl
  • jaspis-jaspis 10.01.12, 12:42
    Witam w pochmurnym dniu, ale w dobrym nastroju.
    Dobrze Wini, ze wracasz do zdrowia, tak trzymaj.
    Upodobania, poglądy i zaintersowania mamy podobne, nawet jezeli chodzi o artystów, ktorych lubimy.
    Ja także nie trawię P.Górniak. Jakaś wydumana i nienaruralna
    Jezeli zaś chodzi o Owsiaka.
    Owsiak jest osobą, którą podziwiam i mam ogromny szacunek dla tego, co robi.
    Dziwi mnie , że tylu ludzi wylewa pomyje na Jego głowę.
    Przeleciałam przez internet, poczytałam trochę postów odnoszących się do działalnosci Owsiaka i w głowie nie chce się pomieścić, co ludzie potrafią napisać.
    Zastanawiam się nad tym, co kieruje tymi ludzmi, że potrafią wylać tyle żółci z siebie i tak plugawić porządnego człowieka.
    Czy jest to tylko głupota ?
    Wini podsuwasz nam nową ksiązkę do przeczytania. Sądząc z opisu musi być naprawdę ciekawa, tym barzdziej, że Sandomierz opisuje sandomierzanka, widzi miasto i ludzi od
    środka, czuje klimat miasta lepiej od czlowieka, który przyjezdza z zewnątrz i może opisuje wszystko ciekawie, ale klimat miasta może jednak poczuć najlepiej ktos, kto w nim żyje na codzień.
    Sądząc z opisu, P.Bajkowska jest taką osobą.
    Musze się przyznać, ze nie przeczytałam jeszcze pierwszej książki, którą nam wczesniej podsunęłaś, a tu mamy kolejną lekcję do odrobienia.
    Posłuchałam sobie zespołu, który zaproponowałaś i przyznam się, że jest dla mnie czymś nowym.
    Grają dość dobrą muzykę, a wulgaryzmy, ktorych uzywają jakoś nie drażnią, raczej wywolują uśmiech.
    Słucham głównie trójki. W tym radiu jest dużo nowości muzycznych, ale tej kapeli nie słyszałam nigdy.
    Bgwd podsunęła link do Twojej muzyki.
    A pogoda nadal "ciężka", pada deszcz i nie chce się wychodzić z domu, dlatego siedzę w domu i staram się zając sprawami, którymi powonna się zająć dobra pani domu:).
    Pralka pracuje pełną parą, a ja za chwilę zabieram się za pieczenie szarlotki.
    Byłoby miło gdyby przy kawie i szarlotce mogła usiąść ze mną Wini i Bgwd.
    Do kawy, szarlotki i miłego towarzystaw, pasuje kieliszek dobrego wina.
    Moze kiedyś uda się nam takie spotkanie przy okrągłym stole zorganizować ?
    Pozdrawiam Obie i zabieram się do roboty.
  • bgwd14 10.01.12, 18:22
    Witajcie :)
    I ja posłuchałam kapeli, którą poleciła wini. Też taki rodzaj muzyki jest dla mnie nowością. Czy mi się podoba? Przyznam szczerze, sama nie wiem. Może za krótko słuchałam. Kiedyś, w wolnym czasie, obiecuję posłuchać więcej. Odnośnie Górniak, to nie oceniam jej pod względem osobowości, zachowania w codziennym życiu, bo tu nie jest moim idolem, jedynie jej piosenki. I one mi się podobają. Jej sposób bycia także mnie drażni, jest taka manieryczna. Poza tym, uważam, że niewiele polskich wokalistek ma tak dobry głos. Większość to niby artystki, gwiazdki jednego sezonu. A odnośnie upodobań muzycznych, to zapomniałam napisać, że bardzo lubię słuchać muzyki żydowskiej i romskiej, która choć mniej ambitna, to jednak jakoś mnie wzrusza. Jest w niej tyle tęsknoty, czasem żalu i bólu...
    Ja też nie rozumiem nagonki na Owsiaka. Zazdrość, zgorzknienie, potrzeba negowania wszystkiego, co robią inni? Dziwi niezmiernie, że to wszyscy, którzy uważają się za prawdziwych Polaków, patriotów i chrześcijan, a jakże. Tymczasem portale: niezalezna.pl, wpolityce.pl, salon24.pl to gniazda nienawistników, ponuraków, którzy wszędzie węszą spiski, zdrady, knowania. Wystarczy kilka minut czytania, by włos się zjeżył na głowie!
    Chętnie przeczytałabym książkę polecaną przez wini, ale na razie muszę to odłożyć, może nawet do wakacji i zdać się na jej relacje.
    Jaspis, zazdroszczę Ci tego "gospodarzenia". W ogóle, wszystkim zazdroszczę wolnego czasu i tego uczucia bycia panią samej siebie.
    U nas też pogoda nie nastraja optymistycznie, trochę padało, trochę wiało, słońca nie było. Kawa, szarlotka, wino? Świetnie :)
    Pozdrawiam.
    --
    www.pajacyk.pl
  • wini3 11.01.12, 13:13
    Wcale nie dziwię się,że nie znacie Poparzonych. Pomimo iż już raz byli wcześniej w Sandomierzu nie miałam pojęcia na czyj koncert przyszłam. Przy ,,słówkach " popatrywaliśmy po sobie ale byli tacy radośni, naturalni i spontaniczni, że bawiliśmy się świetnie. Ktoś powiedział że teksty są Bryndala. W większości śpiewali z repertuaru Leningradu. Leningrad uważałam za ruskich chamów i omijałam zawsze. Teraz uwielbiam Sznurowa. Do wszystkiego trzeba dojrzeć. Szybciutko kupiłam płytę i słucham - depresję, dziwkę z naprzeciwka, chyba się zakochałem,a szczególnie super gut. I w oryginale.
    Muzykę to lubię / po zastanowieniu/ etno. Różną, klezmerską też , romanse raczej rosyjskie niż cygańskie. O naszych gwiazdach mam też takie zdanie, a mnoży się tego! Wszyscy śpiewają lub tańczą.
    Co do Owsiaka to piękna jest idea zrobienia czegoś wspólnie. Miało być społeczeństwo obywatelskie ale wszystkim to wisi, że się brzydko ale dosadnie wyrażę. Został tylko Owsiak który porywa ludzi . Dawniej były czyny społeczne, teraz tylko orkiestra i to bez zmuszania kogokolwiek i jak radośnie. Niech grają ! Może kiedyś jak już zaopatrzą we wszystko dzieci pomyślą o staruszkach.
    Pogoda u nas taka sobie- rano było słoneczko.
    Leżę sobie dalej i tak się przyzwyczaiłam, że nie wiem czy warto w ogóle wstawać.
    Do roboty moje panie bo następne zadania mam dla Was w planie. Zamiast szarlotek czytać rozwijać się!
    A co do wspólnego winka itp. czy nie czujecie niepokoju przed realem? A jak tylko umysłowo odpowiadamy sobie? Mam doświadczenie kiedy po pół wieku spotkałam się z koleżeństwem- Takie fajne dziewczyny w co się zamieniły! A chłopcy ! Nie wyrażę się. Nie tylko optycznie ale życie wycisnęło na nich swoje piętno. Nie chcę myśleć jak mnie odbierali po latach. Już nie dążę do spotkań. A mówiły mi to kobitki bywające wcześniej na takich zjazdach. One też unikają spotkań po latach. Zostały tylko wspomnienia. Pozdrawiam wirtualnie.
  • jaspis-jaspis 13.01.12, 22:18
    Napisałam list, jeden zły klik i wszystko mi uciekło.
    Nie mam cierpliwości pisać wszystkiego od nowa i dlatego melduję, byłam tu, przeczytałam wszystko co bylo do przeczytania.

    Spokojnej nocy, kolorowych snów.
    :)
  • wini3 14.01.12, 10:58
    Znam to rozczarowanie. Człowiek ,,wywnętrzy się" , przydługo opisze .....i nie ma!
    I mija chęć do powtórnego pisania. Poczekam na Twoje nowe natchnienie. bgwd też pewnie napisze bo dzisiaj odpoczywa. My mamy prawdziwą zimę. Wprawdzie mój mąż nie traci nadziei na wiosnę i odśnieża tylko żeby dało się przejść. Zobaczymy czy i tym razem stopi się. Na prawdziwą zimę już czas, podejrzewam że będzie odgarniał zamarzniętą grudę. Mnie tam obojętne! Tylko patrzę i dyryguję. Jak zwykle- pozdrawiam.
  • jaspis-jaspis 15.01.12, 23:22
    Do nas też przyszła zima.
    Sypie i sypie. Szkoda, że nie mam kim podyrygować i sama muszę wywalac śnieg z balkonów i sople wiszące z dachu muszę stracać, bo jak zrobią się za ciężkie, to obrywają rynny.
    Poganiam się z całych sił do tej paskudnej roboty.
    Ale zimę i tak lubię.
    Dzisiaj wybrałam się na daleki spacer po mieście.
    Miasto wypiękniało. Zrobiło się takie jasne i czyste.
    Byłam też w parku. Piękne zimowe widoki. Spokojnie i cicho. Mało ludzi, chyba wystraszyli się zimy.
    Przez park przeplywa rzeczka. Po rzeczce plywa duze stadko dzikich kaczek.
    Są kolorowe i zimno wcale im nie przeszkadza.
    Od wielu lat spędzają zime w tym miejscu i mam wrażenie, że stadko jest coraz liczniejsze.
    Trochę się dziwie tym, jak kaczki przezywają zimę w tym miescu, bo rzeczka jest podobno solidnie zanieczyszczna. Musiały przystosować się do bytowania w takich warunkach, muszą też mieć jakieś pożywienie. Nie widziałam żeby ludzie za bardzo dokarmiali kaczki.
    Niedziela dobiega konca i ja czuję się jakaś zmęczona i spoglądam w stronę łóżka.
    Ksiązka jeszcze czeka na mnie.
    Kończę pisaninę.
    Dobrej nocy,pozdrawiam Ciebie Wini i Bgwd, która gdzieś się zaszyła.
  • bgwd14 18.01.12, 17:41
    Hej, hej, jest tu ktoś? Czy może Was zima śniegiem zasypała? ;)
    U nas wczoraj trochę padał śnieg wieczorem, ale rano już go nie było. Jakże mogło być inaczej, jak mamy cały czas dodatnią temperaturę. Ja, jak zwykle, taki struś pędziwiatr i czasu ciągle za mało,a jak już się trochę znajdzie, to zmęczenie daje znać o sobie i nic się nie chce.
    Wini, masz chyba z tą opinią o spotkaniach po latach trochę racji. Ja też niespecjalnie za takimi tęsknię, ale my wcześniej się nie znałyśmy ( no, chyba że by się okazało, że znam Cię z czasów sandomierskich:)), to nie mamy porównania obrazu teraźniejszego z przeszłością. To chyba o wiele lepiej. Czasem podpatruję serial Na wspólnej i tam również spotkanie po latach klasy Marysi, wprowadziło niezły zamęt w "marysine" życie :)
    Nie mam nic ciekawego do opisania, bo ostatnio nigdzie nie bywam, nawet na spacerze. Wszystko, co najlepsze minęło (urlop, święta) i nie mam teraz żadnego punktu odniesienia, do którego mogłabym myślą i tęsknotą podążać. Chyba że do wiosny, bo choć zima w tym roku u nas licha, to bardzo mi kolorów, ciepła, długiego dnia, brakuje. Macie więcej czasu,więc piszcie częściej. Ja tu często zaglądam i coś nowego od Was zawsze czytam, a więc wiem, żeście zdrowe i wszystko ok. Wini, jak tam obolałe kości? Wróciły do normy?
    Pozdrawiam Was serdecznie i, jak zawsze, ciepło :)

    --
    www.pajacyk.pl
  • jaspis-jaspis 18.01.12, 23:36
    Witajcie.
    Bgwd, myślałam dzisiaj o Tobie i zastanawiałam się, co u Ciebie słychać ?
    Teraz już wiemy, że wszystko gra i buczy, jak mawiała jedna osoba z mojej rodziny.
    Jeżeli chodzi o wspólne spotkanie się, kiedyś, to myślę podobnie jak Ty bgwd.
    Rozczarowań i zdziwienia nie będzie. Znamy się tylko z forum, może coś wyobrażna podpowiada, ale to wybraznia i już.
    Jeżeli chodzi o spotkania po latach, to nie odbieram tego tak dramatycznie, ale wynika to chyba z tego, ze niektóre osoby z ktorymi chodziłam do szkoły spotykam do teraz, a jedna przyjażń przetrwała burze i zawieruchy i trwa do nadal.
    Dziewczyny, nie przejmujcie się tak bardzo, bo my i tak jesteśmy jak te kwiaty.
    W Zabrzu też życie płynie tak jakoś spokojnie, nic się nie dzieje.
    Zwykłe dni.
    Zima u nas była, już opisywałam zimę wcześniej, ale od dzisiaj gdzieś zaczęła odchodzić. Padał deszcz i na ulicach zrobiła się ohydna bryja.
    Podobno w nocy ma solidnie sypnąć u nas śniegiem, spoglądam przez okno i widzę, że w tej chwili na nic takiego nie zanosi się.
    Wini, zaczynam niepokoić się o Ciebie od tylu dni nie odzywasz się.
    Mam nadzieję, że nic złego, związanego z wypadkiem, ktory Ciebie spotkał, nie dzieje się.
    Dobrej nocy, spokojnych snów i pozdrawiam.
    Do następnego pisania :)

  • wini3 19.01.12, 09:03
    Odpowiadam na ostatnie pytanie bgwd po sandomiersku- jeszcze.
    Na ostatnie pytanie jaspis- w łóżku normalnie. Już dwukrotnie zwiedziłam piętro domu.
    Pogoda- a u nas zima! cudna, prawdziwa. Dokumentowałam z okna. Nie pokażę żeby się nie dekonspirować. Anonimowo można być absolutnie szczerą.
    Jednak czasem widać ktoś zagląda na forum - coś sprzedaje, kupuje, rodzić chce.
    Jak zwykle zapracowana na leżąco/ giełda od 9-tej do 17.30 a trzeba jeszcze się przygotować /- pozdrawiam zapracowane i zabiegane.
  • wini3 25.01.12, 10:29
    No i muszę pisać sama do siebie. W łóżku bez zmian i żadnych wiadomości. Jaspis nie pokazuje się nawet na Zabrzu- niepokoję się, czyżby problemy ze zdrowiem wróciły? bgwd zapracowana - rozumiem . Zdrowia i wracajcie.
  • bgwd14 25.01.12, 18:42
    Hej :)
    No, ja rzeczywiście zapracowana. Mamy reorganizację w firmie, więc zmiany, zmiany, zmiany. A już się człowiek do "starego" przyzwyczaił i musi po raz kolejny zmienić całkowicie sposób działania. Jestem nastawiona sceptycznie, ale cóż, zobaczymy, jak będzie. Masa szkoleń i związanych z reorganizacją zajęć, a więc życie na zwiększonych obrotach i stres. Ech, szkoda gadać... W moim wieku? ;)
    W tym natłoku zajęć, nawet na pogodę nie zwracam większej uwagi, a tu troszkę się ochłodziło jednak i ma być ponoć jeszcze zimniej. Tak, że chyba w tym ciepłym łóżku nie jesteś tak źle, wini. I wyspać się możesz do woli, a to coś o czym ja ustawicznie marzę. Wiem, że pisałaś kiedyś, że Ty niekoniecznie, a więc chyba tak już w życiu bywa, że nigdy nie mamy wszystkiego, czego chcemy. Jak chociaż cząstka z tych chęci się spełnia, to już dobrze.
    Jaspis, rzeczywiście, gdzieś zaginęła. Mam nadzieję, że wszystko jest w porządku i niebawem się pojawi.
    Pozdrawiam "w biegu" i czekam na Wasze wieści :)
    --
    www.pajacyk.pl
  • jaspis-jaspis 25.01.12, 22:01
    HEJ, HEJ
    Jestem, jestem, ale jest tak, że koniec roku był nieciekawy, a początek roku też zaczął się dość marnie.
    W domu psuje mi się co chwila coś innego, ale i ja zczynam się ''psuć'' z innych stron też dostaję w plecy.
    Jest tak jakoś nie fajnie, że nawet pisać mi się nie chce.
    Już dawno takiego doła nie miałam, ale zła passa musi przecież skonczyć się, a forum nie jest chyba najlepszym miejscem do wylewania swoich żali.
    Kiedyś napisałam coś i spotkała mnie ogromna przykrość. Stałam się obiektem niewybrednych żartów. Nauczka na tyle przykra, że nawet w tym miejscu w które mało osób zagląda, nie chcę wszystkiego pisać.
    Wy dziewczyny trzymajcie się jakoś.
    Wini mam nadzieję, ze w koncu dasz radę wstać z łóżka. Jeszcze tylko luty i już wiosna.
    Mimo chłodnych dni, to wczoraj ciepło słońca na plecach solidnie poczułam.
    Miłe uczucie i aż trudno uwierzyć, że mają nadejść lada dzień solidne mrozy.
    Bgwd mam nadzieję, że cięzka praca związana z reorganizacją szybko będzie za Tobą i w nowej, zmienionej sytuacj doskonale sobie poradzisz, a stres szybko przejdzie do historii.
    Oby tak było.
    Bgwd, zeby w życiu było zawsze wszystko tak jak my chcemy, to nasze życie byłoby cudną bajką.
    Wielka szkoda, że nasze zycia nie mogą być cudnymi bajkami.
    Wini zdrowiej. Bgwd stawiaj dzielnie czoła wyzwaniom.
    Dasz radę.
    Pozdrawiam :D

    PS, Jutro będzie nowy dzień, jutro musi być lepiej !!!










    Wy dziewczyny trzymającie się.
    Wini
  • wini3 26.01.12, 12:13
    Hej Hej i jest lepiej!
    Śnieżek, pogoda, będzie mróz, zima, wiosna coraz bliżej i nie muszę sama do siebie pisać.
    Życie takie już jest, że kiedy wydaje się że tylko może być gorzej przychodzą lepsze dni. Na tym zabawa z życiem polega, ale to wiedzą tylko doświadczeni. A i giełda odbija i mam takie piękne straty z ub. roku że skarbówka grosza nie dostanie. Za dużo mi się napisało? Jaspis chyba nie chodzisz protestować w sprawie ACTA?
    Ja też oględnie piszę i anonimowo chociaż nic złego jeszcze mi się tfu tfu nie przytrafiło, ale liczę się z każdym słowem , żeby się np nie wstydzić albo nie zrobić krzywdy komuś.
    Właśnie wczoraj na forum echa pojawił się wpis na chwilę bo zawsze usuwają go szybko. Ja się bawię bo znam ludzi o których się pisze z imienia i nazwiska absolutnie niesprawiedliwie.
    Wyobrażam sobie człowieka który to wypisuje , ja się bawię ale nie chciałabym być w skórze poniewieranych w internecie. Każdy wariat może człowieka bezkarnie szkalować. Bagatelizują całą sprawę ale zastanawiam się czym to się skończy.
    Bgwd - ja też nie lubię zmian. Żadnych, a szczególnie remontów. Kiedy wybieraliśmy płytki w sklepie sprzedawca widząc moje nastawienie powiedział mi ,, jak żona mówi o remoncie to ja kładę się do łóżka". Stosowałam to ale nie pomagało. Lepiej zrazić ekipę. A w pracy z entuzjazmem do nowego żeby nie wyjść na sklerozę. Skończę bo znowu będzie za długie i zniknie. Dobrego nastawienia do życia - w ramach dobrego przykładu postanawiam nie leżeć do wiosny! Wyłażę z łóżka!
  • jaspis-jaspis 27.01.12, 20:28
    Dobry wieczór wini i bgwd.
    Wini, jak to dobrze, że już lepiej i, ze już wychodzisz z łózka, trzeba szykować się do powitania wiosny. To juz niedługo.

    U nas mróz siarczysty, ale śniegu mało, to zle, bo mogą rośliny pomarznąć bez pierzynki śniegowej.
    Wini, czy nauczenie się porusznia po giełdzie, jest czymś trudnym?
    Odpowiedz mi, proszę chociaż jednym, "tak lub nie".
    Chcę nauczyć się tego.
    Piszesz, że coś straciłaś na giełdzie. Szkoda, ale jedna pociecha w tym, że skarbówka nic nie
    chapnie od Ciebie.

    Jezeli chodzi o pisanie na forum, to na forum nie napisałam nic, co obraziło, czy skrzywdziło kogoś.
    Staram się nie pisać takich rzeczy. Krzywdę zrobiłam sobie, bo napisałam coś szczerze o swoich problemach, chcąc porozmawiać. Myślałam, że będę mogła, ale to były moje początki w internecie. Popełniłam bład, którego już nie popełnię nigdy.

    Jeżeli chodzi o ACTA, to jakoś gwałtownie nigdzie nie protestuję. Poczytałam trochę o tym dokumancie i szczerze mówiąc, nie wszystko mi się podoba, co tam jest zawarte, ale stanie się chyba tak jak wcześniej myslałam, będzie krzyk i na tym się skonczy.
    Rząd już zaczyna wycofywać się trochę. Tusk mówi, że wcale nie musimy ratyfikować tej umowy. Jak przypuszam ,na tym się to wszystko zakończy.
    Smutne jest to, co wyszło przy okazji. Okazało się, że nasze orły z ul. Wiejskiej nie czytają tego, za czym oddają swój głos w naszym imieniu.
    Na tym kończę debatę polityczną. Polityka jest paskudna i dopada nas wszędzie, nawet jak tego nie chcemy.

    Już wolniutko dochądze do siebie po przykrościach, które mnie dopadły. Jeszcze kilka dni i musi być dobrze.
    Ciekawe czy bgwd nadal jest taka zagoniona ?
    Każda reorganizacja w pracy, jest jak kataklizm.
    Miejmy nadzieję, że już jest u kresu zamieszania i niebawem napisze nam o tym.
    Tyle na dzisiaj, do następnego pisanie.
    Pozdrawiam Obie dziewczyny.
    :D



  • wini3 29.01.12, 13:07
    www.youtube.com/watch?v=7XKXVs724UI&feature=related
    No udało się! Ich nie znacie a mam nadzieję że polubicie. Polecajmy sobie za nim będzie to niemożliwe. Zapomniałam napisać że ja też jestem ,,trójkowa"
    Już raz dzisiaj napisałam ale zniknęło. Teraz tylko proponuję wysłuchanie powyższego.
    I jeszcze polecam- uwielbiam czytać forum na blogu p. Adamczewskiego w polityce/ innych też/
    Czekam na Wasze ulubione strony. Jaspis u nas wczoraj i dzisiaj najcudowniejsza zima.
    Popraw nastrój. O giełdzie opisałam się. Nie ma. Ucz się! Oglądaj cnbc, / masz? w tv? jak nie to w internecie/ , money.pl parkiet . com Resztę napiszę innym razem. Zajmij się czymś a wszystko minie. I nie bądź taka wrażliwa. Chamom lepiej.
  • jaspis-jaspis 31.01.12, 19:13
    Witaj w mrożny wieczór.
    Posłuchałam i polubiłam, a to, że jesteś ''trójkowa'', czuje się natychmiast.
    Ja bardzo lubię bloga byłego dominikaniana Barcisia, pisza na GW. Jego uwagi i spostrzeżenia na temat tego, co nas otacza, są bardzo celne.
    Nastrój wraca do normy, ale jeszcze troche mi brakuje. Kilka dni i świat od nowa będę widziała piękny.
    Dziękuję za wskazówki o giełdzie, będę się szkoliła, a jaki będzie wynik, zobaczę ?
    U nas słoneczko świeci pięknie, niebo jest bezchmurne, tylko, jak juz pisałam wcześniej, śniego brak, ale przy takim mrozie nie popada.
    U Was mróz o wiele większy, ale i my na poludniu nie mamy czego się wstydzić, a Suwałki, jak wynika z prognoz pogody w tv, szkoda gadać - Syberia.
    W ciepłych domkach, jakoś przetrwamy.
    Wiesz chamami już przestałam się przejmować, ale chamstwo zawsze wprawia mnie w osłupienie i chyba tego już nigdy nie da się zmienić.
    Nasza wrocławianka, nie zagląda na forum, nie pisze. Musi być ciągle zapracowana.
    Ciekawe, kiedy będzie miała czas, żeby coś napisać?
    Nie dajcie się mrozowi, trzymajcie się ciepło, czekam na Wasze pisanie.
    Ciepło pozdrawia na rozgrzewke :)
  • wini3 01.02.12, 09:45
    Zacznę od OJ ! Jak zimno! Melduję, że wyszłam z łóżka i doszło do tego, że muszę wyjść z domu! W taki mróz! I w ogóle przeżywam opuszczenie progu domu.
    Do 10 stopni wytrzymuję ale nie więcej.
    Blogu Barcisa w zasadzie nie znalazłam ale znalazłam wiele innych - kuchennych. U p. Adamczewskiego dzisiaj konkurs - jeszcze tam nie byłam czyli jestem spóźniona ale i tak zaglądnę bo tam miło.
    Zupełnie przypadkowo trafiłam na Zabrze- a co tam tak smutno?
    Myślałam że wszyscy wiedzą, że życie musi być zróżnicowane bo byłoby nudno.
    Teraz jestem w pracy - czyli giełda.
    Przygotowuj się jaspis- czytaj, załóż portfel taki na niby np. na money.pl i sprawdzaj swoje postępy zanim władujesz prawdziwe pieniądze. Poczytaj co piszą na forum- nie wierz we wszystko, bo niektórzy mają w tym własny interes i szukają jeleni.
    Mam nadzieję, że bgwd nie przymarzła - u niej nie ma tak zimno.
  • bgwd14 03.02.12, 18:50
    Nie zamarzłam, nie :) To prawda, że u nas nie jest tak zimno, jak na wschodzie, ale my nie jesteśmy przyzwyczajeni do takich mrozów, więc chyba bardziej odczuwamy. Jakoś jednak dajemy radę, oby gorzej nie było, czyli awarii sieci ciepłowniczej, pękających rur kanalizacyjnych i wodociągowych, to będzie ok. Śniegu u nas nie było i nie ma, więc ulice, chodniki suchutkie, tramwaje i autobusy się na razie nie spóźniają. Z domu wyjść trzeba, praca nie poczeka i za nic ma mrozy ;) Reorganizacja trwa i na dobre zakończy się pewnie w marcu, więc jakoś przeżyć to trzeba.
    Wini, nie znalazłaś blogu, polecanego przez jaspis, bo chyba wkradła się w nazwisko autora literówka i, jak mniemam, chodzi o Tadeusza Bartosia, którego i ja uwielbiam czytać:
    tadeuszbartos.blog.onet.pl/4,AU7288227,index.html
    Adamczewskiego nie znam, ale zajrzę w wolnej chwili, skoro polecasz. "Kuchenne" mnie nie interesują, bo jak już pisałam, kuchnia i ja nie darzymy się wzajemnie sympatią ;)
    Cieszę się, że już dochodzisz do formy, a i jaspis pewnie też humor ma lepszy.
    Jestem dziś rozbita informacją o małej Madzi z Sosnowca. W dalszym ciągu nie wiadomo, jak było naprawdę i co z dzieckiem. Mam taką cichą nadzieję, że może jednak żyje...
    Pozdrawiam Was ciepło w ten mroźny wieczór i... oby do wiosny:)
    --
    www.pajacyk.pl
  • wini3 04.02.12, 12:28
    No to po naszych nadziejach. Ja też kibicowałam szukaniu dziecka z nadzieją na dobre zakończenie i w głowie mi się nie mieści, że to matka! Gdyby ochraniała męża no może usprawiedliwiałabym ale nieszczęśliwy wypadek!? Chyba bardzo bała się teściów.
    Tak mi się wydaje - taka sierocina, złapała ładnego chłopaka, na wcześniaka. Ale ja moje zdechłe koty lepiej traktuję. No i po wszystkim. Współczuję im wszystkim.
    Ale wracając do pogody- mróz. Naprawdę robi się zimno w domu. Chyba tak zimno, że mój mąż nienawidzący kominka/ podobno dymi i osiada na ścianach sadza/ wspomina czy może by zapalić? Niestety główny szyber na strychu, a tam nie chce się nikomu iść. I drzewo w piwniczce na zewnątrz- trzeba się schylić! Nie, wytrzymamy. W sprawie blogów - teraz znalazłam blog polecany przez jaspis - jeszcze się nie wgryzłam bo wystraszył mnie - filozof. Ja jestem filozof - chłopski i boję się poważnych rozmyślań. Natomiast polecany przeze mnie blog i komentarze to kulturalni ludzie o wszystkim. Na poziomie. Jeśli chodzi o kulinaria to ja się naczytam, napatrzę i przechodzi mi. Wystarczy kromka chleba z czymś szybkim i dalej czytać. Niestety czas pomyśleć o kalorycznym obiedzie. Ciepło pozdrawiam.
  • jaspis-jaspis 04.02.12, 19:12
    Witam gorąco.
    W mrożny swieczór. Glowy do góry, od nowego tygodnie idzie ocieplenie i humory poprawią się.
    Tak, bgwd ma racje, nie wiem jak to się stało, ze zamiast Bartosia, wpisalam Barcisia, ale to chyba wynika z podobieństwa nazwisk i z tego powodu, ze mam sympatie do tych dwóch osób.
    Wini, nie przejmuj się tym, że pisze bloga filozof, On pisze tak zebyśmy wszyscy mogli zrozumiec jego dywagacje filozoficzne, to ciekawy czlowiek.
    Jezeli chodzi o malenstwo z Sosnowca, to człowiekowi serce pęka, jak dowiaduję się kolejno nowych faktów.
    Swoją drogą, gdyby dziewczyna była akorką, to miała sznsę na sławe.
    Tak grać rolę wymysloną przez siebie, przez tyle dni, to mistrzostwo.
    Ty wini piszesz o swoich kotach, że lepiej traktujesz je, niż ta dziewczyna swoje dziecko , a mnie przypomina się moja ostania psina, która byla w moim domu.
    Ile nachodziłam się z psem do weterynarza, żeby go rataowac, a ile nocy nie przespałam, bo siedzialam przy cierpiącym psiaku, wydawało mi się, ze jak jestem przy nim, to mniek cierpi, a ta dziewczyna nie miała serca dla swojego dziecka.
    Staram się nie wymyślać dziwny historii, ale zaczynam wątpić w to, ze śmierć tego malenstwa była przypadkowa.
    Zapewne niegługo dowiemy się prawdy.
    Fajnie, hgwd juz widzi światelko w tunelu i cieżka praca zakończy się niebawem.
    Będzie do nas zaglądała częściej na pogaduchy.
    Teraz, ja mówię dobranoc, bo czas pomyśleć o kolacji, kolacja raczej nie będzie kaloryczna, żeby pupa nadmiernie nie urosła.
    Ciepłej nocy życzę i miłej niedzieli :)


    PS.Dziękuję za informacje nt. giełdy. Mam kilka mięsięcy czasu na naukę, bo akcje będę miała dopiero, gdzieś na początku lata.
  • wini3 06.02.12, 10:41
    Zimno tak że nie chce mi się wyciągać rąk z rękawa.
    Jaspis dzisiaj zaglądnij na www. pb.pl. - jest tam coś dla nowicjuszy. Idę się grzać.
  • jaspis-jaspis 06.02.12, 22:54
    Dziękuję za wiadomość.
    Grzej się wini, a może zamiast długich rękawów,herbatka po góralsku.
    Idzie podono ocieplenie - to na pociesznie.
    Ciepłej nocy, życzę :)

    PS.
    U nas bylo w dzień -13*C, a teraz jest -17*C.
  • wini3 07.02.12, 09:30
    Rano -7! Odtajałam. Herbatka nie wystarczała- dojrzewała naleweczka malinowa. Niedojrzała. Podobno teraz zamraża wrocławiankę - ale w miastach cieplej.
    Najnowsze wiadomości - sąsiad poturbował się na drugim chodniku - miejsce mojego upadku dzieliła jezdnia. Tak u nas powiat dba o chodniki. Zlikwidować powiaty! Popieram PO. Państwo w państwie.
  • jaspis-jaspis 07.02.12, 18:39
    Naleweczka, zwłasza malinowa, dobra sprawa.
    Az nabrałam ochoty na taką pychotkę niedojrzałą. Muszę obejść się smakiem.
    Wrocławianka, jak wieść niesie zamarzła, a sąsiada żal.
    Powiaty pożeracze pieniędzy i do mnożenia urzędników nadają się.
    Urzędasy jak drożdże, rozmnażają się przez pączkowanie.
    Racja, precz z powiatami.
    Meldunek pogodowy z południa Polski.
    W nocy śniezek lekko prószyl, w najcieplejsze części dnia temp.-9*C.
    Dało się żyć.
    Jaka bedzie noc - zobaczymy?
    Podobno będzię cieplejsza i śnieg ma też poprószyć i dobrze, bo śmieci trochę przykryje.
    Cieplejszych dni i nocy, życzę Tobie, sobie i hgwd, pod warunkiem, że hgwd tu zaglądnie i przeczyta
    Rozgrzewających snów na dzisiejszą noc.
  • bgwd14 08.02.12, 20:26
    Hej, kobitki :) Nie jest tak źle, nie zamarzłam, a jak już widzicie w prognozach pogody, u nas znowu cieplej niż u Was. Żyję, nic złego się nie dzieje, ale całą swą uwagę skupiam teraz na tej reorganizacji. Oj, żebyście wiedziały, z czym wiążą się te zmiany. W moim wieku muszę zdawać kolejne egzaminy i uczyć się, uczyć, uczyć. Typ mojej pracy to nie jest błoga stagnacja i działanie z przyzwyczajenia. Stale coś się dzieje nowego, nowe szkolenia, potrzeba coraz to nowych umiejętności, ale to nie jest dla mnie problemem. Mająca nastąpić od marca reorganizacja, to dla mnie rewolucja, dlatego że muszę rozstać się z zespołem ludzi, z którymi byłam bardzo zżyta. Będziemy, co prawda, nadal w jednej firmie, ale już nie wszyscy razem. A ja do ludzi bardzo się przywiązuję. Cóż robić, mus to mus.
    Nic ciekawego ostatnio nie robię. Byłam jedynie w kinie na filmie Holland "W ciemności". Trudny film, ale tematyka mnie interesuje, więc poszłam. Odstresować się na nim z pewnością nie można, a chyba tego trzeba mi najbardziej. Będzie okazja w następnym tygodniu, by wreszcie oderwać się od szarej codzienności, stresu i spędzić fajnie czas. Już się cieszę.
    Będę, oczywiście, tu wpadać, więc piszcie, piszcie. Pozdrawiam zimowo, ale ciepło :)
    --
    www.pajacyk.pl
  • bgwd14 08.02.12, 21:04
    Dziewczyny, sprawdźcie swoje gazetowe poczty. Czeka na Was niespodzianka. Będę czekać na Wasze zwrotne maile :)
    --
    www.pajacyk.pl
  • bgwd14 08.02.12, 21:10
    jaspis, mail, którego wysłałam do Ciebie, wrócił z powrotem do mnie. Nie masz poczty na gazeta.pl ?
    --
    www.pajacyk.pl
  • bgwd14 08.02.12, 21:40
    Jeśli nie masz, to załóż koniecznie, wtedy jutro ponowię maila do Ciebie. Nie chcę tu nic pisać na ten temat.
    Ech, ile to ja dziś postów tu napisałam :)
    --
    www.pajacyk.pl
  • jaspis-jaspis 08.02.12, 21:49
    Witaj.
    Chciałam podać Ci swój adres za pośrednictwem widomości na profilu, ale wyskakuje mi informacja, że nie przyjmujesz wiadomości od nieznajomych.
    Na forum, nie chcę podawać adresu swojej poczty.
  • bgwd14 08.02.12, 22:21
    Myślałam, że masz aktywną pocztę z Twojego gazetowego nicka: jaspis-jaspis@gazeta.pl/ Możesz ze swojej poczty wysłać mi maila na bgwd14@gazeta.pl
    --
    www.pajacyk.pl
  • jaspis-jaspis 09.02.12, 09:52
    Wczoraj póżnym wieczorem wysłałam.
  • bgwd14 09.02.12, 18:04
    Doszło, dzięki :)
    --
    www.pajacyk.pl
  • jaspis-jaspis 10.02.12, 18:32
    Wini, jak tu zaglądasz, to wiedz, że czekamy na Ciebie w nowym miejscu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka