Dodaj do ulubionych

Co poradził wam lekarz?Jak wspomóc zajście w ciążę

15.07.11, 10:55
Chodzi mi o to co wam poradzili lekarze, a nie koleżanki, ciocie itp. smile Tzn czy po współżyciu robić świecę, czy może poleżeć 15minut, czy lepiej wieczorem, rano? Czy brać magnez, a mąż witaminę C? Czy kochać się codziennie, czy co drugi dzień? ITP. Jakie są 'fachowe' rady?
Mój ginekolog zabronił mi:
-czytać fora bo będę miała blokadę psychiczną smile)
-pierwsze współżycie po okresie ok. 10dc
-nie kupować testów owulacyjnych bo to bubel
Edytor zaawansowany
  • wiadro_z_woda 15.07.11, 12:55
    > Mój ginekolog zabronił mi:
    > -czytać fora bo będę miała blokadę psychiczną

    To też wink plus kochać wtedy kiedy mi się chce a nie patrzeć na żadne tam owulacje bo organizm świra dostaje ale...
    Ja czytam fora wink kupiłam castangus, wiesiołek i test owulacyjny i tyle big_grin
    --
    Ktoś napisał "literówki to moja specjalność" MOJA tez smile
  • loko1977 19.07.11, 22:41
    jak my się staraliśmy o dziecko przez 3 lata to moja gin powiedziała że mamy sobie obrać inny cel w życiu bo wszystko jest w głowie a psyche potrafi rozwalić wszystko, więc sobie odpuściliśmy i zaplanowaliśmy wyjazd zagraniczny i zmianę samochodu a przede wszystkim sex dla przyjemności a nie dla produkcji jak było wcześniej... i nie pojechaliśmy na zaplanowany urlop, a autko zmieniliśmy po 2 latach, a sexu dla przyjemności dużo nie było bo potem miałam zakaz przez 9 miesięcy, widocznie coś w tym jest
    --
    <*>
    Krystian(23.09.2000) i Patrycja(24.02.2005)
    <*>
  • zosia9 21.07.11, 17:46
    Jeżeli przez rok regularnego współżycia nie zaszliście w ciąże należy udać się do kliniki zajmującej się leczeniem niepłodności i zrobić wszystkie konieczne badania.
    Nie słuchać bredni o "blokadzie psychicznej" bo nic takiego nie istnieje.
  • trwe 22.07.11, 08:55
    a ja wierzę, że nasza psychika ma wpływ na nasze zdrowie. czytałam kiedyś o badaniu, które udowodniało, że kobiet, która bardzo nie chce mieć dziecka i całą swoją świadomością je odrzuca, próbuje się go pozbyć skacząc np. po schodach - ma dużo wieksze szanse na utrzymanie ciąży niż ta, która chucha i dmucha na siebie w ciąży. Odzywa się wtedy w nas natura, instynkt zachowawczy, płód zaczyna 'walczyć' o przetrwanie.
    Dlatego uważam, że tym bardziej jest to mozliwe, jak kobieta z powodu trudności z zajściem ma depresje, stale o tym myśli, nie może bez złości patrzeć na kobiety z brzuchem-potrafi wytworzyć w sobie blokadę, która uniemożliwia jej zajście. Mój lekarz powiedział, że duża część przyczyny niepłodności tkwi właśnie w psychice kobiety. Ostatnio był zresztą nawet na ten temat artykuł na onecie. Nie będę się upierała że jestem mądrzejsza od lekarzy czy wszystkich tych badań publikowanych na różnych stronach smile
  • aguacate 23.07.11, 05:02
    Nam zalecil sex co drugi dzien, bez wzgledu na faze cyklu. Na zasadzie: nigdy nie wiadomo, kiedy owulacja, wiec lepiej zeby jajowody byly ciagle wypelnione sperma. I odradzil obserwacje temperatury, bo zyjemy zbyt nieregularnie, by wykresy mialy realna wartosc.
    W sumie tyle, poza badaniami, lekami itp.
  • anusia_magda 25.07.11, 13:41
    ja tam połączyłam wszystkie metody i poskutkowało smile
    blokada psychiczna..może i bywa, ale ja miałam od początku podwyższoną prl czyli stres był jeszcze wcześniej pewnie z innych powodów..ale przedbadałm co mogłam i opierałam się na monitoringu i mierzeniu temp.. i żelu preseed i pozycji po..i castagnusie i właśnie mój mały cud raczkuje po podłodze smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/l22nvcqgup40hae6.png

    "codziennie mnie zachwyca Twoje maleńkie życie"
  • lidek0 25.07.11, 15:57
    Niektóre badania warto zrobić przed rozpoczeciem starań bo można znacznie je skrócić. Nóg do góry nigdy bym nie trzymala nawet ja lekarz by mi kazał. Dla mnie te wszystkie cuda wianki tylko dla odwrócenia uwagi.
    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • trwe 25.07.11, 16:06
    A jakie wskazówki usłyszałaś od lekarza?
    Co do podnoszenia nóg, to też jestem bardzo sceptyczna, nie chciałabym zaraz po seksie tak się gimnastykować przy mężu bo straciłby pewnie ochotę na takie przytulania. Chce aby to było wciąż 'kochanie się' a nie 'stosunek prokreacyjny' smile Nawet jeżeli sama o tym myśle, czy mam dni płodne czy nie, to mężowi staram się za dużo o tym nie truć, żeby sobie nie pomyślał, ze seks ma odtąd inne znaczenie smile
  • lidek0 25.07.11, 20:41
    Przed rozpoczęciem starań warto zbadać chroby odwierzęce, żółtaczkę, różyczkę, prolaktynę i progesteron. Dzięki tej wiedzy wiesz czy wogóle możesz się starć czy musisz coś przeleczyć. Sama też oczywiście liczyłam dni płodne nic nie mówiąc mężowi, bo skutek byłby odwrotny. O żadnym czary mary nie usłyszałm od lekarza to osoba twardo stąpająca po ziemi tak jak ja.
    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • trwe 25.07.11, 21:46
    Dlatego właśnie założyłam ten wątek-bo chciałam usłyszeć fachowe rady, a nie dobre rady ciotek i koleżanek. Ostatnio na onecie został zamieszczony artykuł w którym pisano o najnowszych badaniach-okazało się że kofeina zawarta w kawie, mocnej herbacie i czekoladzie utrudnia proces zagnieżdżenia się zarodka. Nie dowiedziałam się tego wprawdzie od mojego lekarza, ale uznałam że jest warte uwagi.
  • wiadro_z_woda 26.07.11, 07:06
    a mogłabyś zaklinować ten artykuł
    --
    Ktoś napisał "literówki to moja specjalność" MOJA tez smile
  • trwe 26.07.11, 08:31
    Nie mogę już znaleźć dokładniego tego artykułu z onetu, ale treść była prawie identyczna jak w tych poniżej:

    kobieta.dziennik.pl/piekna-i-zdrowa/artykuly/339098,ciaza-problemy-z-zajsciem-w-ciaze.html
    tvp.info/informacje/nauka/nadmiar-kofeiny-obniza-plodnosc/4964130
    kobieta.wp.pl/kat,48756,title,Kofeina-moze-obnizac-plodnosc,wid,13624922,wiadomosc.html
  • wiadro_z_woda 26.07.11, 10:07
    Bardzo dziękuję ja co prawda piję dwie kawy (w kubku-250 ml) z czego jedna jest rozpuszczalna i rano jej nie zdążam dopić ale a nuż widelec.
    --
    Ktoś napisał "literówki to moja specjalność" MOJA tez smile
  • trwe 26.07.11, 10:17
    Też tak sobie pomyślałam smile Ale wydaje mi się, że to bardziej chodzi o osoby, które na prawdę dużo piją kawy-w artykule jest chyba nawet napisane że pół dzbanka mocnej kawy, mocna herbataa, nadmierne ilości coli. Z drugiej strony czytałam kiedyś, że przed pół godziny przed stosunkiem dobrze jak mężczyzna wypije pół szklanki coli, napędza to plemniki smile
    Muszę podpytać się mojego lekarza smile on ostatnio zalecał mi nawet, żeby nie współżyć ze sobą aż do 10dc, żeby zaczynac dopiero od 11dc (w przypadku gdy owulacja wypada w 12dc)
  • jomi81 27.07.11, 13:46
    Hej, ja mam męża lekarza (co prawda nie ginekologa, ale podstawową wiedzę posiada) i do ginekologa poszłam już po szczepieniu na żółtaczkę, 3 miesiącach z kwasem foliwym, zrobionej morfologii, przejrzanych ząbkach i dodatkowo zrobiłam sobie hormony tarczycy. Wszystko wyszło idealnie, pani ginekolog zrobiła cytologię, przebadała i powiedziała, żebym już nic więcej nie robiła poza seksem wink Teraz mam właśnie 2gi cykl starań i wielką nadzieję, że się udało. A z mężem też już o prokreacji staram się gadać, bo nie chcę żeby pomyślał, że kocham się już z nim tylko w celu prokreacyjnym.
  • lidek0 28.07.11, 21:39
    Toksoplazmoze i cytomegalię zlekceważyła? Ja bym zbadała i dodatkowo różyczkę.
    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • loko1977 28.07.11, 23:35
    dziewczyny, tak szczerze! co jest ok dla ciąży? chyba nic... bo przecież są jeszcze żylaki, ciśnienie, cukrzyca, grzybice, nadżerka, mięśniaki...obcisłe dżinsy u facetów, brak mieszkania, pracy, stres, papierosy, alkohol, otyłość.. tak naprawdę to sobie myślę że nigdy nie ma dobrego momentu na ciążę, bo zobaczcie, można się przebadać, można łykać folik, przebadać się na toksoplazmozę a potem się nią zarazić kiedy jesteśmy 100% pewne, itd... ale nigdy do końca nie jesteśmy w stanie przewidzieć jaka będzie ciąża i jaki finał nas czeka.
    Aha!!! i nie śpijcie z nikim w łóżku jak jesteście w ciąży, bo może was uderzyć niechcący np. kolanem w brzuch i będzie krwiak na łożysku sad i to nie są bajeczki, tak miałam z moją córcią w ciąży, nigdy bym nie pomyślała że lekkie kolanko synka w momencie jego obrotu w nocy może doprowadzić do krwiaka na łożysku, tydzień czasu leżałam plackiem i płakałam przez własną lekkomyślność. do wszystkiego trzeba mieć pewien dystans bo inaczej można zwariować
    --
    <*>
    Krystian(23.09.2000) i Patrycja(24.02.2005)
    <*>
  • jomi81 29.07.11, 07:49
    Jeśli chodzi o tokspolazmozę to mam wytworzone przeciwciała (plus posiadania kotów od urodzenia). Ale zgadzam się z loko1977, że nie da się przewidzieć wszystkiego. Oczywiście nie mówię, żeby się nie badać czy palić w czasie ciąży, ale nie można chyba za bardzo wariować i analizować tak dokładnie wszystkiego. Dlatego ja już przestaję myśleć o tym wszystkim co może mnie spotkać i tych wszystkich strasznych rzeczach, które wydarzyć się mogą (ale przecież nie muszą) i zaczynam czerpać radość z tego starania się o zajście w ciążę, bo trzeba przyznać, że to całkiem fajna praca wink
  • migotka.s 29.07.11, 11:52
    dziewczyny, zastanawia mnie to, co pisałyscie o psychice? powaznie stres staraniowy nie ma zadnego znaczenia??????? to czemu tylu lekarzy o tym wspomina ?
  • trwe 29.07.11, 12:12
    Mi lekarz powiedział już na pierwszej wizycie, że duży procent niepłodności wynika z blokady psychicznej. Dlatego zakazał mi czytać fora smile i ogólnie za dużo o tym mysleć. Coś w tym musi być, skoro kobeity które latami starają się zajśc w ciążę -zachodzą na wakacjach, w momencie starania się o adopcję, przy zmianie pracy i wszelkich innych czynnościach które zmieniają bieg myśli.
  • mentafolia 06.08.11, 18:36
    migotka.s napisała:
    > dziewczyny, zastanawia mnie to, co pisałyscie o psychice? powaznie stres staran
    > iowy nie ma zadnego znaczenia??????? to czemu tylu lekarzy o tym wspomina ?

    Są badania,i to zrobione nie byle gdzie,bo na Harvard University,które świadczą że stres nie ma ŻADNEGO wpływu na zachodzenie w ciążę.
    Lekarze wmawiają pacjentkom co innego,bo co mają powiedzieć kiedy wszystkie metody zawodzą i sami nie wiedzą co dalej.
    W każdym razie mówienie ludziom niemogącym doczekać się dziecka wyluzujcie nie ma żadnego uzasadnienia i jest zwykłym banalnym gadaniem.
    Aha,z tych badań wynika natomiast,że stres ma wpływ na poronienia.
  • anna_112 29.07.11, 17:10
    Mi polecił obserwować cykl poprzez pomiar temp. i śluzu no i robić wykresy - bo wtedy wiem dokładniej kiedy jest (lub nie było) owulacji.

    I faktycznie chyba dość skuteczne to bo moje obserwacje pokryły się ostatnio z tym co u niego na usg widać było jak robiłam monitoring. Także mierzę, sprawdzam śluz.. Szyjke odpuściłam bo nie daję z tym rady smile

    No i staram sie nie nakręcac za bardzo, choc bywa ciężko..


    --
    Moje wykresy NPR i staraniowy blog

    http://images37.fotosik.pl/968/6593af13e4ab2841m.jpg
  • trwe 30.07.11, 09:40
    A czy którejś z was lekarz tak na poważnie zalecił robienie "świecy" po stosunku? Spytałam sie o to swojego lekarza w zeszly czwartek i powiedział, że to kompletna bzdura a niektóre kobiety robią to, ponieważ czują się wtedy lepiej, że robią ze swojej strony wszystko co możliwe. Tylko że to jest jeden z etapów, który 'pomaga' niepotrzebnie kobiecie nakręcać się i raczej psychice jako tako nie służy uncertain
  • anna_112 30.07.11, 15:01
    no ja nie robię smile ale też i lekarza o to nie pytalam
    --
    Moje wykresy NPR i staraniowy blog
  • loko1977 30.07.11, 20:31
    o świecy nie słyszałam, ale musi wyglądać rewelacyjnie po stosunku...oczywiście bez obrazy dla tych co stosują, ale przyznam rację ,że starania to świetna praca.
    --
    <*>
    Krystian(23.09.2000) i Patrycja(24.02.2005)
    <*>
  • vandikia 11.08.11, 15:39
    mnie jedna położna powiedziała, że ona zaleca "świecę" , bo mówi, że wszystkie chcą dziecka, a po seksie lecą jak oparzone do łazienki, wymywają się i wio do pracy

    generalnie myślę, że "świeca" to jednak przesada i niepotrzebne nakręcanie się, trzeba się normalnie seksić i tyle

    --
    www.youtube.com/watch?v=t5Hn5BYbr9k
  • kotkowa 01.08.11, 11:19
    obserwowac cykle wg npr, zbadac progesteron i prolaktyne 7 dnia po owulacji
    - brac luteine od 3 dnia po owulacji, brac bromergon na zbicie prolaktyny
    - stosowac zel nawilzajacy
    - wspolzyc oczywiscie w dni plodne, gdy pojawi sie sluz plodny (roznie to wychodzilo, ale najczesciej jednak codziennie)
    --
    Krzyś, ur.- kwiecień 2010 r.
  • trwe 01.08.11, 11:34
    Żel nawilżający? Taki np. intymny durexa? W jakim celu? Tzn w jaki sposób pomaga w zajściu w ciążę?
  • mariap84 13.10.11, 12:14
    Witam. Ja mialam proble przy drugim dziecku. Problemow z wykrywaniem nieplodnosci nie mielismy ale bylo ciezko i staralismy sie ok roku. Moja ginekolog poradzila mi wziac jedno opakowanie tabletek antykoncepcyjnych o nazwie MERCILON. Wystarczylo jedno opakowanie i w ocu udal mi sie zajsc w ciaze. Nie wiem dokladnie na czym polegalo ich dzialanie, byc moze wyregulowaly hormony, lub zalezy jak na kogo dziala. Z tego co wiem to ta moja ginekolog tez dopiero po nich zaszla. Pozdrawiam
  • kotkowa 14.10.11, 11:50
    Jeśli chodzi o żel, to polecił Feminum, na bazie wody. Ja mam problemy z suchością w drogach rodnych, więc polecił - ułatwia współżycie po prostu, a zapłodnieniu nie zaszkodzi.
    --
    Krzyś, ur.- kwiecień 2010 r.
    fundacjadlasomalii.org.pl - pomóżmy!!!
  • anusia_magda 17.01.12, 15:22
    tylko żel preseed pomaga dotrzeć plemnikom, pozostałe raczej je niszczą..
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/l22nvcqgup40hae6.png

    "codziennie mnie zachwyca Twoje maleńkie życie"
  • vandikia 11.08.11, 15:35
    lekarz:
    wyluzować, nie bać się (jestem po c.p.), brać luteinę między 16-27 dc

    --
    www.youtube.com/watch?v=t5Hn5BYbr9k
  • iwonamariusz 16.08.11, 00:34
    witam wszystkie panie!!!
    Jestem tu nowa na forum ale chciałabym się tez wypowiedzieć na ten temat o staraniu się o dziecko.
    Staramy się z mężem już 8 m-cy wszystkie metody seksualne przeszliśmy współżycie metoda na pieska i świeca nic nie dało sad.
    Badaliśmy się obydwoje i jest wszystko z nami ok czy to jest ta zapora w psychice??
    Jak myślicie?? proszę o wypowiedzi z góry dziękuje
  • annika23 16.08.11, 19:13
    A co masz na myśli, pisząc badaliśmy się? Jakie konkretnie badania robiliście? Napisz, może coś doradzę jeszcze. Ja starałam się 10 miesięcy w tamtym roku i tylko jeden cykl w tym, więc jakieś tam doświadczenie mam.
    --
    http://lbym.lilypie.com/dsMkp2.pnghttp://lbdm.lilypie.com/WuNRp2.pngAniołki:IX 2005r (5tc)II 2011 (8tc)
  • iwonamariusz 17.08.11, 10:45
    Badania robiliśmy o płodność i zdrowotne.
  • smoru1 16.08.11, 20:57
    Ja nie mam problemów z zajściem w ciążę. U mnie problemy zaczynają się od kiedy zobaczę 2 kreski, bo ciąże przestają się rozwijać na poziomie komórkowym i to bardzo wczesnym. 2 puste jaja płodowesad
    --
    Ania S
    mama Patryka 13.03.2004
    I poronienie 9tc 13.04.2010
    II poronienie 8tc 17.06.2011
  • annika23 17.08.11, 07:44
    Ale znasz przyczynę tych poronień?
    --
    http://lbym.lilypie.com/dsMkp2.pnghttp://lbdm.lilypie.com/WuNRp2.pngAniołki:IX 2005r (5tc)II 2011 (8tc)
  • annika23 17.08.11, 07:45
    Bo często winą za puste jaja płodowe są bakterie w nasieniu...
    --
    http://lbym.lilypie.com/dsMkp2.pnghttp://lbdm.lilypie.com/WuNRp2.pngAniołki:IX 2005r (5tc)II 2011 (8tc)
  • smoru1 17.08.11, 07:56
    Właśnie liczyłam na to że to bakterie w nasieniu ale wczoraj mąż odebrała wyniki i są dobre.
    Czyli - nie znam przyczynsad
    Ja wierzę w blokadę psychiczną.
    Znam dziewczynę, która nie mogła mieć dzieci. W końcu odpuścili. Adoptowali chłopca i starali się teraz o drugą adopcję i nagle dostała nudności. Przez 3 miesiące leczyli ją na żołądek i wątrobę bo nikomu nie przyszło do głowy że może być w ciąży. A to nie głupia dziewczyna w dodatku pielęgniarka. 2 tygodnie temu urodziła ślicznego chłopca!!!
    --
    Ania S
    mama Patryka 13.03.2004
    I poronienie 9tc 13.04.2010
    II poronienie 8tc 17.06.2011
  • pikka6 17.08.11, 16:14
    Wiesz co blokada psychiczna może być powodem nie zachodzenia w ciąże, ale w poronieniach nie szukałabym na siłe tej przyczyny. Może inny lekarz pomoże....
    --
    http://lilypie.com/pic/2010/04/02/mg3j.jpghttp://lb2m.lilypie.com/kCwCp2.png
  • smoru1 17.08.11, 22:31
    Wiem, ten tekst o blokadzie to odnośnie wcześniejszych postów na ten temat. Zmieściłam w jednym i wyszło jak wyszłowink
    --
    Ania S
    mama Patryka 13.03.2004
    I poronienie 9tc 13.04.2010
    II poronienie 8tc 17.06.2011
  • mariap84 13.10.11, 12:37
    MERCILON, tabletki antykoncepcyjene ale nie pierwszej osobie pomogly. Wystarczy jedno opakowanie wybrac i mi szczerze pomogly, jesyem w 26 tyg ciazy
  • migotka.s 13.10.11, 18:58
    mariap84 napisała:

    > MERCILON, tabletki antykoncepcyjene ale nie pierwszej osobie pomogly. Wystarczy
    > jedno opakowanie wybrac i mi szczerze pomogly, jesyem w 26 tyg ciazy


    niezła reklama !! a mozesz wytłumaczyć jak zaszłaś w ciąże od opakowania tabletek ?

    wiesz, tu dziewczyny naprawdę maja problemy z stresy - takie wpisy sa tu nie na miejscu...............
  • puwen 13.10.11, 21:57
    Właśnie trochę mi to wygląda na akcję reklamową, dwa wpisy w dwóch wątkach reklamujące środki antykoncepcyjne... Dziwna sprawa, myślałam, że antykoncepcja działa wprost przeciwnie, a u mnie długoletnie stosowanie pigułek spowodowało rozregulowanie cyklu, a nie ułatwiło zajście w ciąże...

    --
    http://s1.suwaczek.com/200907154441.png
  • migotka.s 13.10.11, 22:34
    puwen napisała:

    > Właśnie trochę mi to wygląda na akcję reklamową, dwa wpisy w dwóch wątkach rekl
    > amujące środki antykoncepcyjne... Dziwna sprawa, myślałam, że antykoncepcja dzi
    > ała wprost przeciwnie, a u mnie długoletnie stosowanie pigułek spowodowało rozr
    > egulowanie cyklu, a nie ułatwiło zajście w ciąże...
    >


    kolezanka ma TYLKO takie wpisy.... cóz....
  • hortensja_1 14.10.11, 09:00
    nie wnikam w to, czy koleżanka reklamuje środki anty, czy nie... ale coś w tym musi być...
    Bo moja gin mi mowila, że własnie po odstawieniu antyków (tylko nie po iluś tam latach, ale 3-6 miesiecy) jest bardzo duża szansa na ciąże. Zarzywajac anty (np przy PCO) jajniki są uśpione a po odstawieniu są jak "nowe" smile Ja własnie po odstawieniu pierwsze 3 cykle miałam ksiązkowe z ładnym śluzem i owu, niestety nie mogłam się wtedy starac... sad a pozniej znów wszystko wrociło do normy... Wiec moze cos w tym jest, ale bała bym się wysnuwac teorię, ze to po nich się udało smilesmile
  • justyna3003 14.10.11, 11:24
    Ja mam PCO i 2 mies po odtsawieniu tabl.się udało zajść w ciążę, ale w 7 tyg poroniłam.Jak nie wyjdzie mi przy stosowaniu Clostybegytu przez 4 mies to kolejnym krokiem będą właśnie tabl.antykoncepc.na 2-3 mies i próba zajścia po odstawieniu.
    --
    <*>23.06.11 Aniołek-Kropeczek (7 tc)kiss

    Ciężko lekko żyć...<*>
  • pikka6 14.10.11, 20:19
    to i ja potwierdzam.Mam PCOS i O drugie dziecko staram się już od ponad pół roku. W pierwszą ciążę zaszłam po 2,5 roku antyków w pierwszym cyklu. Zaraz po odstawieniu hormony mi pięknie działają, a im później tym czynią większe cuda. Dlatego też daje sobie jeszcze ze 3 cykle, jak nic nie wyjdzie to poproszę lekarza właśnie o nie.
    --
    http://lilypie.com/pic/2010/04/02/mg3j.jpghttp://lb2m.lilypie.com/kCwCp2.png
  • kotkowa 14.10.11, 11:55
    Po odstawieniu czasem łatwiej zajść w ciążę, ale i łatwiej ją stracić.. hormony są rozregulowane, endometrium może nie być gotowe, ciałko żółte po owulacji kiepsko działać. Ja dużo czasu spędziłam u lekarza, żeby przywrócić prawidłowe cykle po odstawieniu antyków. JUż nigdy ich nie wezmę. Do tej pory problemy z progesteronem, długa I faza i krótsza II, być może zostały mi po antykach. W każdym razie przed ich braniem wszystko było ok.
    --
    Krzyś, ur.- kwiecień 2010 r.
    fundacjadlasomalii.org.pl - pomóżmy!!!
  • mewa000 14.10.11, 12:22
    Ja mam PCO. Po urodzeniu pierwszego dziecka rok brałam tabletki. Po odstawieniu w tym pierwszym cyklu miałam owulację. Jedną, jedyną, było to równo rok temu, od tamtej pory mam cykle bezowulacyjne, @ wywoływana Luteiną.
    --
    http://s2.rimg.info/5ac2da3ca6e82b387c0cf18a909a6f8c.gif
  • zielonykrolik 17.01.12, 14:53
    Mi kazał się wyluzować i kupić mikroskop owulacyjny. Kupiłam afrodytę i pojechaliśmy na dłuuugie wakacje smile I całe szczęście się udało smile
  • maya-pap 17.01.12, 17:36
    Moze Wam sie to wyda nieprawdopodobne, ale ...Moj lekarz powiedzial, ze nigdy nie bede miala dzieci. Jeden , drugi, dziesiaty potwierdzali diagnoze schorzenia jajnikow uniemozliwiajace zajscie w ciaze.Zmienilam lekarza i ten zalecil mi zmiane diety. Diete srodziemnomorska dla cukrzykow. W miedzyczasie( jestem strasznym lasuchem i nie umialam w tej diecie wytrzymac) spotkalam sie z zielona zywnoscia. Nie wierzylam w to za bardzo, ale lekarz medycyny naturalnej bardzo mi to polecal, pozniej moj gin. potwierdzil, ze wytloczony sok z mlodego jeczmienia i algi slodkowodne maja tak cudowny wplyw na organizm, ze uklad odpornosciowy jest w stanie uczynic rzeczy niemozliwe(teoretycznie). Zaczelam pic jeczmien, jesc algi , w ogole nie zmieniajac sposobu odzywiania. Zmienilam tylko podejscie. Juz sie nie wsciekalam po kazdym negatywnym tescie ciazowym, nie zazdroscilam ciezarnym, tylko kazdego wieczoru wyobrazalam sobie rozne szczesliwe scenariusze z udzialem mnie, meza i dzidziusia. Wyobrazalam sobie, ze jest juz dzidzius, ze maz kolysze go w ramionach.... Po miesiacu z zielona zywnoscia dostalam pierwszy okres, ku mojemu zdziwieniu po 27 dniach nastepny, po kolejnych 27 nastepny. Nigdy w zyciu tak nie mialam. Zawsze miesiaczkowalam albo 4 miesiace, albo pol roku nie, potem co 2 tygonie i roznie rozniasto, ale nigdy nie regularnie. Dostalam 4 regularne okresy, a piaty sie juz nie zjawilsmile smilesmilesmile a pod serduszkiem juz 10 tygodni rosnie nasze wyzcekane malenstwo. smilesmilesmilesmilesmilesmilesmile
    Zycze Wam powodzenia, 3mam kciuki i mam nadzieje, ze niebawem zmienicie forum na "przyszle mamunie" .

    Pozdrawiam (y) smile
  • bystra_26 22.01.12, 21:56
    Administratorze zablokuj tego użytkownika, bo uprawia kryptoreklamę.
  • ircia814 23.01.12, 14:18
    Witamsmile
    Mój lekarz zalecił mi brać kwas foliowy razem z mężemsmile
  • mama0303 15.02.12, 10:03
    Mi po kilkunastu cyklach starań doradziła p.dokror wstrzemiężliwość przed owu kilka dni,potem sex,i znów wstrzemięźliwość aż do wiadomego wyniku testu.Udało się przy pierwszej takiej próbie.
  • ml_mj 13.06.13, 10:29
    witam, właśnie próbuję zajść w drugą ciążę od 6 cykli, lekarz powiedział że w moim przypadku to wystarczająco długo żeby rozpocząć wspomaganie. Mam mięśniaka, bliznę po cesarce, 33lata, no i były trudności z zajściem pierwszy raz. Rady: dwa opakowania tabletek antykoncepcyjnych-odstawienie- 13/14 dzien koncepcja... jeśli nie pomoże powtórka z podwojoną ilością hormonów czyli te same tablety ale dwie dziennie...później jeśli się nie uda to badania...
    wpomagacze... wstrzemięźliwość dwa tyg przed dniem "0", uniesienie bioder do góry "po" nie koniecznie świeca, wystarczy mała poduszeczka pod pupe żeby lekko podnieść biodra do góry żeby plemniczki nie uciekły na miasto, oczywiście nie biegniemy się myć ani nie wstajemy przez jak najdłuższy czas min 30min. za pierwszym razem w koncu sie wstrzeliliśmy po prostu z zachowaniem postu i braku chodzenia teraz dojdą tabletki...zobaczymy
  • magnolia234 13.06.13, 16:41
    u mnie bardziej lekarz koncentrowal sie na diagnostyce niz na "wspomaganiu" wiec nie wiem czy to co ci doradze jest tym czego szukasz:
    po 6 m-ch staran hormony (estradiol, progesteron, prolaktyna, tsh, f3, f4) plus badanie nasienia
    po roku - inseminacja (nie podchodzilismy ze wzgledu na duzy koszt tutaj gdzie mieszkamy a mala skutecznosc) oraz droznosc jajowodow - zrobiona i wszystko ok
    po 1.5 roku in vitro - wszystkie badania mamy w normie a sie nie udaje, ze wzgledu na moj wiek, 35 lat, chcemy przyspieszyc sprawe bo czas nas goni nieublaganie.
    "dobre rady" dawaly mi kolezanki staraczki, zastosowalam sie do wszystkich, ale jak widac nie pomogly:
    seks co 2 dni
    zero seksu do owulacji
    nogi do gory "po"
    pare kieliszkow szampana/wina przed seksem
    wyjazd na weekend/wczasy zeby sie "wyluzowac"
    no i oczywiscie klasyk - przestac myslec o ciazy bo to na pewno moja psychika mnie blokuje....
    dlatego ja tak z przymrozeniem oka traktuje te rady...

    rozumiem, ze juz jakies badania robilas?
  • blue_orchidea 13.06.13, 22:33
    ja na takie rady patrze z przymrużeniem oka.. zero seksu do owulacji OMG
    --
    http://ovufriend.pl/thumb/607e927c14b1377bfade14dbb18871b3.png
  • zosia9 03.07.13, 09:53
    Ja jeszcze co do blokady psychicznej, chociaż wiem że mit jest tak rozpowszechniony że do większości to nie dotrze.
    Nie ma nic takiego jak blokada psychiczna.
    Może być oczywiście na poziomie psychicznym jakaś bardzo złożony problem, ale to nie on powoduje nie zachodzenie w ciąże, a raczej uderza w najsłabszy organ organizmu.
    A więc tutaj może pomóc albo psychoterapia, albo medycyna rozrodu ( to drugie zapewne jest efektywniejsze, choć ja bym nie lekceważyła psychiki - pochodziła sobie psychoterapie równocześnie.
    Jednym słowem jak masz jakiś problem psychiczny, może on uderzyć w jajniki, problem twojego partnera w jakość nasienia. Ale nie zablokujesz się bo chcesz mieć dziecko. Taki scenariusz nie istnieje.
    Nie jest to moje zdanie ale psychologów zajmujących się nieplodnoscią
  • magnolia234 03.07.13, 12:12
    zosia, zgadzam sie z toba.
    ostatnio duzo czytam na ten temat i rzeczywiscie zablokowac moze np. obawa przed kolejnym poronieniem lub niestabilnosc zwiazku, w ktorym kobieta nie ma wsparcia ze strony partnera. samo chcenie zajscia w ciaze nie blokuje, inaczej ciaze bylyby tylko z "wpadek".
  • anusia_magda 03.07.13, 14:24
    Co do blokady to tak na mój rozum stres np. przewlekły wpływa bardzo bo powoduje jednak podniesienie prolaktyny a ona może nie blokuje zaraz owulacji ( mi nie blokowała) ale "pogarsza " jej jakość i tu np. może byc problem, może jajeczko za krótko dojrzewa ect. W sumie do końca nie wiadomo jak dokładnie oddziałuje stres ale może wpływać na owulację z drugiej strony nie wierzę że kobiety rodzące dzieci, nie mające problemów z zajściem wszystkie są bardzo wyluzowane. Każdy ma jakis tam stres, wszystko zalezy od danej jednostki. Dlatego tez nie czekałam , tylko w miarę szybko sprawdzałam o co chodzi...
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/l22nvcqgup40hae6.png

    "codziennie mnie zachwyca Twoje maleńkie życie"
  • blue_orchidea 03.07.13, 15:03
    nasza psychika jest bardzo silnie połączona z naszym ciałem. Gdy w umyśle coś nie gra (duży stres itd) to ciało zawsze da o sobie znać. I tu sie z Toba zgodze, ze bardzo duzo zalezy od jednostki i jej sposobu radzenia sobie ze stresem
    --
    http://ovufriend.pl/thumb/607e927c14b1377bfade14dbb18871b3.png
  • zosia9 03.07.13, 18:35
    No właśnie i jednych problem uderzy w żołądek u innych w nerki a u niektórych w narządy rozrodcze. Z tym że to raczej nie jest stres a nieuświadomiony problem. Jak mówią specjaliści, jeżeli już to jest to taka mieszanka psychosomatyczna.
    Czyli konkluzja, wasz stres i chęć posiadania dziecka ma się nijak do zaciążenia więc najlepiej się tym nie martwić, tylko dobrze zdiagnozować najlepiej u lekarza zajmującego się niepłodnością (szkoda czasu i kasy na innych).

  • maxi.ma 04.07.13, 08:44
    a ja myslę, że "leczenie" zawsze należy zaczac od głowy. Jak juz tutaj wiele razy było przytaczane - nalezy leczyć przyczyne a nie skutek.
  • blue_orchidea 04.07.13, 15:48
    zgadzam się w 100%
    --
    http://ovufriend.pl/thumb/607e927c14b1377bfade14dbb18871b3.png

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.