Hej,
dziś byłam na pierwszej wizycie u lekarza. Jest to bardzo wczesna ciąza (4t4d) więc nie dziwi mnie, że pani doktor nic nie wyczuła. Ale powiedziała, że to ciąża biochemiczna, i że mam za 2 tyg przyjść bo wtedy już coś będzie można wyczuć/zobaczyć na USG.
Z tego co ja czytałam ciąża biochemiczna to taka, która się poroniła bardzo wcześnie.
Więc mam nadzieję, że lekarce coś się pomyliło, bo ja żadnego krwawienia nie mam. Ale niemiło zrobiło mi się
Testy wyszły dodatnio, beta HCG 288...
Uprzedzając pytanie po co tak wcześnie leciałam do lekarza- miałam problemy z poprzednią ciążą, więc raczej informacyjnie poszłam.