Chciałabym rozpocząć wątek w stylu 'biała lista lekarzy" ( ew" czarna"), jeśli chodzi o pacjentki starające się zajść w ciążę. Jakich lekarzy polecacie, jakich odradzacie, czy jesteście zadowolone ze swojego ginekologa?
Ja znalazłam wspaniałego lekarza, miły, kompetentny, przejmujący się ( dał mi prywatny numer tel i kazał pisać sms czy się poprawiło, jak byłam w nagłej sytuacji o dziwo nawet odpisał), skierował mnie nawet na komplet badań do szpitala w którym pracuje. Ale jeśli chodzi i starania to nie jestem już pewna czy jest w tym temacie do końca kompetentny...Wywnioskował, że była owulacja po wysokim progesteronie w 2 fazie, mimo podwyższone prolaktyny ( a co z zespołem LUF???), no i moim zdaniem generalnie jest niechętny lekom, chemicznemu wspomaganiu, a ja może z racji wykonywanego zawodu ( farmacja), no i charakteru, wolę czuć że coś robię, niż czekać że może się uda naturalnie, mimo przesłanek, że nie do końca jest jak być powinno. Z drugiej strony jego przypuszczenia już 2 razy się sprawdziło, więc sama nie wiem, może lepiej się go trzymać, niż znowu szukać nowego

Na tego mogę liczyć w każdej nagłej sytuacji, wiem że się przejmuje zdrowiem pacjentki, a nie tylko leci na kasę.
Drugi mój lekarz to endo-gin, też wydaje się kompetentny, ale co wizytę mam wrażenie że muszę mu znowu mówić od początku co było nie tak, co jest teraz i co biorę. Ten z kolei przepisywałby po 2-3 recepty na każdej wizycie, na wszystko wspomaganie. U niego wizyta zależy chyba od jego zmęczenia i dobrego bądź złego dnia, bo czasem jestem naprawdę zadowolona, a czasem mam wrażenie że mnie olał. Z drugiej strony wiem że ma pewnie takich pacjentek mnóstwo...
Ale się rozpisałam...a jak jest u Was? Ja jestem z Łodzi, staramy się 3 cykl, badania nie książkowe, ale też nie najgorsze - mam lekką niedoczynność tarczycy, lekką hiperprolaktynemię, skłonność do tworzenia się torbieli czynnościowych. Poczytuje Was cały czas, czasem tylko coś napiszę...