Dodaj do ulubionych

Kto sie stara na pełnym luzie?

16.07.04, 11:50
Mam na mysli takie w pełni wyluzowane staranie, czyli:
- bez badania kiedy owu,
- bez mierzenia temperatury, sluzu itp, itd,
- bez testów owulacyjnych,- bez tabletek, i innych preparatów leczniczych
bądz wspomagających
- bez liczenia i kalendarzaa
-itp, itd

Ja narazie przynajmniej tak robie - to mój drugi cykl po odstawieniu pigułek
i narazie pełen luz.
Nie mam w domu testów, termometrów i w sumie nie mam pojęcia o zasadach
oceniania kiedy jest owulacja.
Zobaczymy jak długo tak mozna i czy jestesm osamotniona.

Pozdrawiam w ten słoneczny piatek.

Horneta

Obserwuj wątek
    • lidek0 Re: Kto sie stara na pełnym luzie? 16.07.04, 12:25
      Pewnie nie jesteś, ale badania chociażby hormonalne i na groźne dla dziecka
      horoby odzwierzęce warto zrobić, żeby być pewnym czy Twój organizm jest gotowy
      na ciążę bo bez badań tego nie wiesz.
      Ja badania robiłam /za niski progesteron, prolaktyna tez nie najlepiej/, temki
      nie mierzę, testów owu nie robiłam nigdy, może się uda.
      --
      Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
      Aniołek VIII 1996
      Aniołek XI 1997
        • tiga76 Re: Kto sie stara na pełnym luzie?- wyjaśnienie 17.07.04, 17:54
          Ja też na razie nie wariuję ze staraniami.
          Ze szczepień tylko żółtaczka- na różyczkę miałam szczepionkę. Tokso i chlamydi
          nie robiłam, bo nie uważam ani ja, ani lekarz by była potrzebna. W końcu
          obojętnie jaki jest wynik, nie można jej zardzić- tzn. zaszczepić się.
          Zwracam uwagę jedynie nat to, by przytulać się często i regularnie- no w końcu
          szczęściu trzeba pomóc smile

          No i taktuję się od początku starań jak ciężarówka- czyli nie upijam się, nie
          biorę zakazanych leków, nie uprawiam zakazanych sportów.
        • lidek0 Re: Kto sie stara na pełnym luzie?- wyjaśnienie 18.07.04, 19:24
          Za wysoka prolaktyna i za niski progesteron moga być przyczyną poronienia
          dlatego warto je zbadać /za wysoka prolaktyna upośledza druga fazę cyklu i
          utrudnia zaciążanie/. Ja tokso powtarzałam za namową lekarza co pół roku.
          --
          Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
          Aniołek VIII 1996
          Aniołek XI 1997
    • nika1310 Re: Kto sie stara na pełnym luzie? 18.07.04, 10:47
      ja tez sie staralam na pelnym luzie, przez pierwsze 6 cykli. Teraz sie staram
      11 cykl i juz jest pelen stres. Testy owu - zawsze pozytywne, hormony ok,
      badania meza, tylko ta chlamydia. Zrob jednak to badanie, bo u mnie juz 11
      miesiac nic, a chlamydia wciaz nie wytępiona więc może ona jest przyczyną
    • vase Re: Kto sie stara na pełnym luzie? 18.07.04, 16:59
      Ja, chociaz nie robie zadnych badan ani testow (te owulacyjne baardzo
      drogie!!), to nie moge powiedziec, zebym byla na pelnym luzie. Chociaz jest
      lepiej, niz np. 2 mies temu. Powoli zaczynam sie wyluzowywac. Jak w tym mies.
      sie nie uda, to od sierpnia ide na pelen zywiol smile
      Jedyne co robie to lykam Pregnacare (kw. foliowy + wit) noi mniej wiecej wiem
      kiedy sie przytulac.


      --
      Moj Louisek
      • agusik25 Horneta! popieram:))) 19.07.04, 10:16
        Uważam, że przed staraniami warto się przebadac u swojego gina. Jeżeli ma się
        stałego lekarza to On najlepiej bedzie wiedział co jest konieczne. Później
        można juz próbować jak sie chce, jesli oczywiście wszystko jest ok.
        Ja też zaczęłam starania na pełnym luzie, bez mierzenia tempki, wykresów itp.
        Udało się za pierwszym razem, czego i Wam wszystkim życzęsmile
        Czasami jak się bardzo chce i za bardzo przejmuje to nic z tego nie wychodzi,
        trzeba troszke oszukać swój organizmsmile

        Życzę przyjemnych i owocnych starańsmile))
        Pozdrawiam
    • balbine Re: Kto sie stara na pełnym luzie? 19.07.04, 10:27
      No ja na niepełnym - nie robię testów, nie biorę tabletek ani preparatów
      wspomagających, ale mierzę temperaturę.

      Aha, moja przyjaciółka powiedziała mi ciekawą rzecz o robieniu testu z krwi
      przed spodziewaną @. Generalnie doradza wstrzymanie się z testowaniem
      przynajmniej do terminu @, bo czasami przed @ jest się w ciąży, ale dostaje się
      @ z powodu fizjologicznego poronienia. No i wtedy jest dopiero smutno...
      Wzięłam to sobie do serca, zaciskam zęby i czekam jeszcze 6 dni z testowaniem
      czegokolwiek.

      A nastawienie hornety bardzo mi się podoba smile
    • mamka22 Re: Kto sie stara na pełnym luzie? 19.07.04, 10:50
      Witajcie,
      A ja 2 cykle starałam się na totalnym luzie (do tego stopnie totalnym, że
      miałam remont łazienki i myslałam tylko o remoncie, a dzidzia zeszła na drugi
      plan).
      No ale po tych dwóch cyklach na luzie ( przytulanko co 2 dzień) wkurzyłam się
      nieziemnsko!!!!!!!
      No i zrobiłam prolaktyne, TSH, czystośc pochwy- wszystko chyba ok.
      Teraz zaczęłąm mierzyć tempke.

      pzdr,
      mamka
    • alice1 Re: Kto sie stara na pełnym luzie? 19.07.04, 19:37
      Z tym staraniem na pełnym luzie to nie wiem czy.............dobry pomysł?

      Na swoim przykładzie wiem, że ciężko.
      Ponad rok temu przestałam brać prochy, bo w końcu trzeba kiedyś dać szansę
      dzidzi. Ale totalnie nie znałam swojego organizmu, nie miałam pojęcia kiedy
      jest u mnie owulacja, nic nie wiedziałam o temperaturkach, itd.

      Oczywiście przytulaliśmy się bez żadnych zabezpieczeń a roczek minął i nic!!!
      Tylko my żyjemy, żyliśmy w biegu - nieunormowany czas pracy, zmęczenie, nie
      zawsze ochota na sex - samo życie. I nie staraliśmy się tak mocno o
      dzidzię.......jak będzie to dobrze.....jak nie... to poczekamy jeszczesmile)))

      W końcu gdy po długim czasie zawitała, a potem szybko odeszła...... to wtedy
      już z pełną świadomością zaczęliśmy starania. Znalazłam nową ginkę, która na
      wstępie kazała mi zrobić toxo, cytomegalie, chlamydie,listeriozę, oznaczyć
      grupę krwi, itd.
      I zaczęliśmy starania. Odkryłam to forum, gdzie dziewczyny bardzo mi pomogły
      zdobyć ogromną wiedzę, za co bardzo dziękujęsmile))). I już w drugim cyklu
      zobaczyłam II krechy, z których bardzo się cieszę ale też boję..sad(
      Więc myślę, że warto troszkę poobserwować swój organizmsmile))
      --
      Pozdrawiam, Alicja
    • mikams75 Re: Kto sie stara na pełnym luzie? 19.07.04, 19:59
      Ja sie staram na luzie - porobilam potrzebne badania, jem folik i to wszystko.
      A to wszystko ze wzgledu na prace. Wczesniej mialam idealna sytuacje na ciaze,
      teraz sie to zmienilo - zawodowo oczywiscie lepiej dla mnie, ale z drugiej
      strony po glowie chodzi, ze co ja mam sie poswiecac - a co z moim prywatnym
      zyciem? z moja rodzina? Meczylam sie i rozwazalam wszelkie za i przeciw -
      dzeicko czy praca, niestety do zadnych wnioskow nie doszlam i stwierdzilam, ze
      nie wariuje na zadnym punkcie - jak jest mi dane miec teraz dziecko, to bedzie,
      to znaczy ze to wazniejsze, jesli nie, to nie, na razie smile
      Po prostu co ma byc to bedzie.
    • gumecka Re: Kto sie stara na pełnym luzie? 20.07.04, 11:03
      Ja popieram, tez nie mam w domciu zadnych testow owu, nie mierze temperaturki
      itp. Jutro ide na pierwsza wizyte po zabiegu i jezeli lekarz stwierdzi ze
      trzeba zrobic jakies testy to zrobie, na tox. napewno zrobie. Zreszta nie mam
      zadnych problemow z zajsciem wciaze wiec nie widze potrzeby mierzyc
      czegokolwiek. My z mezem mowimy sobie ze jak bedzie to bedzie teraz jak nie to
      poczekamy. Pozdrawiam. jjj
    • vase Re: Kto sie stara na pełnym luzie? 20.07.04, 16:07
      Alice1, moze troszku mylisz pojecia. My mowimy o staraniach "na luzie", a
      nie "nieodpowiedzialnych". Owszem badania, folik oraz mniej wiecej kiedy jest
      owu, ale NIE:
      -przesadne myslenie o tym w dzien i noc
      -zero radosci ani satysfakcji z seksu (bo tylko jedna mysl nam w glowie: "czy
      sie uda")
      -robienie 10 testow w ciagu 2 dni (i to na tydzien przed spodziewana @)
      -wydawanie majatku na testy owu
      itd, itd
      Ja moze tak calkiem na luzie to nie, bo mysle o tym, ale nie obsesyjnie. Test
      zrobilam tylko 1 (ale przyznam sie, ze to tylko dlatego, ze drogie smile) Lykam
      folik i mniej - wiecej w polowie cyklu przytulamy sie intensywniej. To tyle.
      Mojego meza podejscie: "Widoczne nie bylo nam teraz pisane. Jak bedzie - to
      bedzie" najpierw mnie denerwowala, bo ja chcialam juz! A teraz sama zaczynam
      tak myslec. W sumie ciesze sie, ze teraz to juz z kazdym kolejnym cyklem jestem
      bardziej rozluzniona i - wlasnie na coraz wiekszym luzie. (Martwic sie zaczne
      po roku nieudanych prob) (intensywnych!)
      No, tak, ze luz - jak najbardziej, ale madry, odpowiedzialny smile))
      Zycze nam wszystkim ogromnych, tlustych krech!!

      P.S. Ja zachowalam dwa paseczki z 2 niebieskimi kreskami z 2001r, a to byly
      zwiastuny mojego Louiska. Wiec jak juz je zobaczycie na Waszych testach (oby
      jak najszybciej) - zachowajcie je sobie na pamiatke smile)


      --
      Moj Louisek

      gg 8853705
      skype magdanlou
        • vase Re: Kto sie stara na pełnym luzie? 21.07.04, 01:16
          Witam pozna pora smile)
          Powiedz mi prosze alice gdzie przesadzam?

          Racja, nie staram sie na calkiem pelnym luzie (bo wiadomo, ze juz bardzo bym
          chciala smile), ale jednak wykresy i termometry nie przeslaniaja mi radosci z
          seksu. Poza tym, jak juz pisalam - teraz to juz prawie, ze z tygodnia na
          tydzien czuje sie "luzniej". (Dlatego wpisalam sie do tego watku)
          A w sumie to i tak mamy podobne podejscie, bo obie mowimy o badaniach noi na
          pewno przydaje sie troszke znac swoje cialo.
          No, juz pozno, ide lulu.
          Kolorowych snow


          --
          Moj Louisek

          gg 8853705
          skype magdanlou
          • alice1 Re: Kto sie stara na pełnym luzie? 21.07.04, 09:03
            Gdzie przesadzasz.........?
            Ja wcale nie napisałam, że np. zużywam 10 testów w ciągu 2 dni, nie czerpię
            przyjemności z seksu, ani nie wydaję majątku na testy owulacyjne, itd.
            I wątpię w to by któraś z nas ,aż tak to wszystko odbierałasmile)
            Mówisz, że mniej więcej wiesz kiedy masz owulację, chcesz mieć
            dzidziusia ......a jeżeli nie będziesz miała ochoty na sex w tym dniu, to co?
            Nie będziesz się się świadomie przytulała? Myślę, że tak.

            Naprawdę z całego serca życzę ci, żeby jak najszybciej się udało!!!!!!!

            Ps. Ja mam już swoje II krechy i wcale nie szalałam z termometremsmile))))))
            --
            Pozdrawiam, Alicja
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka