Bądź świadoma i bezpieczna w ciąży! Moja Ciąża z eDziecko.pl

     

ból jajnika po owulacji Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • czy was tez tak boli jajnik z ktorego byla owulacja przed @?
    chwile przed owulacja i w trakcie bol jajnika jest inny niz po niej. Co to moze oznaczac? (wykluczam torbiele, niepekajace pecherzyki - sprawdzone na usg)
    ten sykl spisalam juz na straty bo jak napisalamw innym watku, zaczelo sie brazowe plamienie ale zastanawia mnie bol jajnika pojawiajacy sie wlasnie w okolicach 7 dnia po owulacji. wczoraj wieczorem nie moglam sie przekrecic na lewy bok - bol byl dotkliwy i trwal chwile, dzisiaj co jakis czas daje o sobie znac - tak "cmi"
    • Mnie też bolał. Na monitoringu lekarz powiedział, że to płyn w zatoce Douglasa o coś tam ociera. Nie chcę teraz pisać bzdur, ale właśnie chodziło o płyn.
      --
      http://global.thebump.com/tickers/tt1659ca.aspx
      • płyn w zatoce oznacza chyba ze pecherzyk musial peknac - przynajmniej to jest pozytywne ...
        wiem, ze moz enie nalezy sie tak doklandienwsluchiwac w swoj orgniazm bo mozna zeswirowac ale jestem przykladem ze wnikliwa analiza swoich dolegliwosci + opinie innych (babybump - dzieki smile) + wrodzony upór moga przyniesc efekty - zaczynam widziec swiatelko w tuneluw mojej "beznadziejnej" historii o plamieniach...
      • Dopiero teraz doczytałam, że piszesz o bólu 7 dni po owulacji. Ja mam na myśli ból jeden dzień po owulacji.
        A skąd wiesz, że ten ból jest akurat 7 dni po owulacji? Masz monitoring?
        Ja też miałam bóle owulacyjne, a okazywało się, ze te bóle były już po owulacji. Sluz też zawsze najbardziej mocny po owulacji. Po monitoringu okazywało się, że nigdy nie miałam owulacji w tym dniu, w którym myślałam (a mierzyłam temp, obserwowałam śluz, robiłam testy, obserwowałam każdy ból).
        Zawsze też myślałam, że mam owulację w 15-17 dc, no a zaszłam w cyklu, w którym współżyliśmy w 13dc. Wiem dziecka na każdy usg (!) pokrywa się z tą datą.
        Czytam też tak te Twoje wątki i widzę siebie kilka miesięcy temu. Można zwariować, nieprawdaż? Za bardzo już chyba analizujesz wszystko, wsłuchujesz się w swoje ciało. Owszem, trzeba znać swoje ciało, ale nie aż tak obsesyjnie.
        Pisałam Ci już, że zaszłam w cyklu, w którym dałam sobie spokój ze staraniami. Odłożyłam termometr, przestałam liczyć (zapisywałam tylko śluz).
        Powinnaś do końca tego cyklu też dać sobie spokój. Poczekaj na okres, zrób usg, zapisz się na histeroskopię. Odetchnij trochę. Po zabiegu będziesz już więcej wiedziała i wtedy możesz znowu wkroczyć do akcji. Powodzenia!
        --
        http://global.thebump.com/tickers/tt1659ca.aspx
        • wiem, ze moje watki wydawac sie moga chaotyczne i rysuja obraz obsesyjnie czekajacej na objawy kobiety smile
          nie do konca tak jest.
          Zniechecona ignorowaniem mich dolegliwosci przez moja gin postanowilam poprostu sama wziac rzeczy w swoje rece...i przyznam nic mnie tak nie wyedukowalo jak wasze wpisy na forach. Oczywscie zdorwy rozsadek przede wszystkim. Na szczescie sa wsrod was forumowiczek doswiadczone i rozsadne i tylko takimi wpisami sie sugeruje.
          Co do mojej owulacji - wiem, że objawy typu klocie jajnika, "lejący" sie sluz pokrywa sie z dniem owulacji (potwierdzana testami, obserwacjami, temp no i wreszcie dokladnym monitoringiem przedz 3 cykle) stad wiem kiedy boli mnie jajnik na owulacje a kiedy jest juz po wtedy tez ten bol jest inny. No nie wazne.
          W tym cyklu wrzucilam juz na luz i plan na diagnostyke juz jest smile ale mimo tego korci mnie zeby poznac opinie innych na temat moich roznych objawow.
        • babybump napisał(a):

          > Po monitoringu okazywało się,
          > że nigdy nie miałam owulacji w tym dniu, w którym myślałam (a mierzyłam temp, o
          > bserwowałam śluz, robiłam testy, obserwowałam każdy ból).
          > Zawsze też myślałam, że mam owulację w 15-17 dc, no a zaszłam w cyklu, w którym
          > współżyliśmy w 13dc. Wiem dziecka na każdy usg (!) pokrywa się z tą datą.
          To u mnie w 2 stronę - ostry ból zawsze w 11-12 dc, po kilku miesiącach monitoringu okazało się, że owu mam w 15 (raz czy 2 razy w 14)
        • Ja też miałam bóle owulacyjne, a okazywało się, ze te bóle były już po owulacji
          > . Sluz też zawsze najbardziej mocny po owulacji. Po monitoringu okazywało się,
          > że nigdy nie miałam owulacji w tym dniu, w którym myślałam (a mierzyłam temp, o
          > bserwowałam śluz, robiłam testy, obserwowałam każdy ból).


          Ja tez tak mialam. NPR, paski owulacyjne, bole jajnikow i te sprawy, wsyzstko notowane, obserwowane z religijna precyzja. I gupia bylam, bo wg NPRu owulacje mialam w 24 dniu cyklu + 5 dniowa faze lutealna. I oczywiscie staranie zgodnie z tym co pokazywal NPR i paski owulacyjne.

          A teraz sie zastanawiam i mysle, ze to wszystko o kant d...y potluc, bo owulacja mogla byc i tydzien przed tymi wszystkimi objawami (czyli ksiazkowa), a ja glupia nie wspolzylam bo czekalam na TEN moment, ktory wskaze NRP.

          Przez NPR doszukalam sie u siebie choroby (brak jajeczkowania) chociaz wszyscy lekarze powtarzali, ze nie mam ku temu przeslanek. Panikowalam nad niewydolnym cialkiem zoltym, prolaktyna, ktora z pewnoscia mi blokuje owulacje. Idealnym TSH, ktore na pewno skrywa Hashmioto i inne choroby.

          Mozna zwariowac. Naprawde. Teraz mam to w nosie.
          • dla mnie wlasciwie przesuniecie sie owulacji w jedna lub druga strone nie ma az takiego znaczenia, wspolzyje regularnie co dwa dni od zakonczenia @..Oczywiscie sledze swoj cykl wspomagam sie monitoringami (czasami) wykonuje rozne badania, testy owulacyjne etc. ale nie "celule" w ten dzien tylko wlasnie regularnie zeby w koncu trafic.
            Mam 37 lat co prawda 2 dzieic na koncie ale nie moge juz sluchac ze plamenia p[rzed @ to taka moja natura i ze mam jeszcze probowac.... Na usg macica endometrium jajniki i wszystko inne zawsze jest ksiazkowe....postanowilam teraz wykonac usg podczas @ - chociaz to dla mnie problem - badanie w tym czasie jest dla mnie mocno krepujace...ale trzeba sie przemoc jezeli to moze cos wiecej wykazac....w dalszej kolejnosci wymaz z kanału szyjki i HSG...
            • NPR pokazuje okres okołoowulacyjny - nigdy nie dzień owulacji. W zależności od metody, to owulacja może nastąpić do 3 dni przed skokiem lub po skoku, czyli jest to aż 6 dni! Problem w tym, że wiele kobiet myśli, że skok=dzień owulacji.
              Co do testów, to ja je po dwóch miesiącach wywaliłam, bo przez 10 dni mogłam mieć uśmiechniętą buźkę.
              Najbardziej pomocny jest jednak monitoring.
              No a co do częstego współżycia, to też nie zawsze działa, szczególnie jak facet ma słabe plemniki. My też współżyliśmy codziennie, albo co drugi dzień i nie zachodziłam w ciążę.
              A zaszłam w cyklu, w którym współżyliśmy w 11 i 13 dc (potem w 25 itd.).

              --
              http://global.thebump.com/tickers/tt1659ca.aspx
              • Problem z NPR jest taki, ze jest w nim pare metod, z ktorych kazda mowi cos ciut innego i stad sie biora te 3 dni przed i 3 dni po, a rownie dobrze moze to byc 5 dni i juz sie nam robi 10 dni.
                Kazda kobieta jest inna, u kazdej owulacja przebiega inaczej. A NPR w duzej mierze opiera sie na obserwacjach posrednich, czyli symptomach, ktore towarzysza owulacji. A z definicji te symptomy moga sie pojawic przed, po, w roznym nasileniu. Czyli z symptomow owulacji wrozy sie na temat samej owulacji. Jest to blad metodologiczny imho.

                Skok temperatury to teoretycznie dzialanie progesteronu w cialku zoltym. Ale w zaden sposob nie znamy ani rozmiarow cialka zoltego, ani ilosci progesteronu ktory ono wydziela i jak czesto i na dobra sprawe to ten skok moze byc 3 dni, 5 dni, albo tydzien pozniej w zaleznosci od organizmu. Cialko zolte wydziela rowniez progesteron, gdy do owulacji w ogole nie doszlo.

                Byc moze sie myle i bardzo chetnie skonfrontuje to z kims kto sie na NPR zna ale naukowo, a nie teoretycznie. Natomiast zastanawiajace jest to, ze zaden z lekarzy, z ktorymi mialam do czynienia nie byl wyznawca tej metody.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.