Dodaj do ulubionych

testy owulacyjne - warto?

13.09.16, 15:49
Jestem tym staraniem o dziecko coraz bardziej zniecierpliwiona ... A Wy moze stosujecie te testy owulacyjne? to cos daje? Bo chyba nie zaszkodzi sprobowac? Prosze o jakies opinie osob, ktore to stosuja i moga podzielic sie cennymi wskazowkami
Edytor zaawansowany
  • annika23 13.09.16, 20:13
    Stosowałam 5 lat temu...NIGDY (podkreślam nigdy) nie wykazały 100% owulacji, tzn. dwie kreski nie były tak samo ciemne, używałam takich paskowych z allegro i tych z rossmanna. Zaczęłam wątpić czy mam owulację. Zaczęłam samoobserwację, tempka, śluz, szyjka i po trzech miesiącach wiedziałam już co i jak, zorientowałam się nawet, że mam ból okołoowulacyjny, który wcześniej kojarzyłam ze wzdęciami. W ciążę zaszłam. Dla mnie testy to wyrzucenie kasy w błoto, bo one Ci nie pokazują owulacji (to możesz stwierdzić w 100% tylko monitoringiem), a jedynie pik Lh. Lepiej pobaw się w samoobserwację (tu masz o tym super opisane forum.gazeta.pl/forum/f,14906,Naturalne_Planowanie_Rodziny.html), albo spróbuj pochodzić na monitorowanie syklu, zaoszczędzisz czasuwink

    --
    http://lbym.lilypie.com/3T40p1.pnghttp://lbym.lilypie.com/kYjep1.pnghttp://lbdm.lilypie.com/VJKmp1.png
  • smoczy_plomien 14.09.16, 01:04
    Hehe, sądziłam, że przyjdzie Lidek i to napisze, ale widzę, że Annika przejęła jej retorykę smile

    A ja mam odmienne zdanie. Na monitoring nikt nie chodzi co cykl, bo to i drogie, i czasochłonne, i niewygodne. Na test sikniesz nawet kilka razy w ciągu dnia i trzymasz rękę na pulsie. Moim zdaniem warto raz [na jakiś czas] sprawdzić, czy po piku LH jest owulacja, a potem zostać na samych testach owu, bo to jest koszt praktycznie zerowy.

    Annika, nie podważam Twoich obserwacji, bo jak najbardziej mogą być takie sytuacje, że u niektórych ta kreska nigdy nie będzie odpowiednio ciemna, ale wiesz, może być wiele powodów, dla których nie udało Ci się złapać odpowiedniego momentu. Nie piszesz, co ile godzin robiłaś te testy [u mnie czasem pik był ewidentnie w nocy i nie był złapany na teście], ani ile cykli ich używałaś. Ból okołoowulacyjny może być bólem poowulacyjnym i może być już po ptokach. Tempka super, szkoda, że na jej podstawie owu można wyznaczyć dopiero 3 dni po niej smile Mimo wszystko u większości kobiet testy owu działają i ja jestem ZA.
  • annika23 14.09.16, 09:05
    smoczy płomień: "sądziłam, że przyjdzie Lidek i to napisze, ale widzę, że Annika przejęła jej retorykę" nie przejęłam niczyjej retoryki, piszę o własnych doświadczeniach. Zakupiłam jakąś mega pakę testów na all (100-150 sztuk? ) i testowałam dwa razy dziennie zgodnie z instrukcją przez dobry rok...Zawsze doopa blada, więc zainwestowałam w dużo droższe rossmanowskie i co? To samo. U mnie po prostu nie działają i tyle, bo dwie ciemne kreski (ale nie jednakowo ciemne) miałam n.p. przez 5 dni z rzędu...A co do bólu owulacyjnego u mnie pokrywa się dokładnie z momentem pękania pęcherzyka i jest tak silny, że przez 2 h nie mogę się ruszyć. Gdybym posiadała tę wiedzę co teraz na temat swojego organizmu, miałabym wymarzoną trójeczkę już dawno temu. Dlatego dla mnie to wywalanie kasy w błoto i tyle.

    --
    http://lbym.lilypie.com/3T40p1.pnghttp://lbym.lilypie.com/kYjep1.pnghttp://lbdm.lilypie.com/VJKmp1.png
  • brenya77 14.09.16, 13:01
    >>> U mnie po prostu nie działają i tyle, bo dwie ciemne kreski (ale nie jednakowo ciemne) miałam n.p. przez 5 dni z rzędu...

    To sa Twoje doswiadczenia. Wiekszosc prawidlowo jajeczkujacych kobiet nie bedzie miala problemu z uzyskaniem widocznej kreseczki na tescie owulacyjnym. Mi testy owulacyjne pomogly zorientowac sie, ze nie jajeczkuje. Jak przywrocono mi owulacje (dostinex) to zaczelam miec normalne wyniki na testach. Dlatego ja uwazam, ze te testy sa przydatne, z zastrzezeniami o ktorych napisalam ponizej.

    >>> A co do bólu owulacyjnego u mnie pokrywa się dokładnie z momentem pękania pęcherzyka

    Skad mozesz to wiedziec? Poza tym moment pekania pecherzyka to juz po ptokach w zasadzie...
  • annika23 14.09.16, 16:47
    "To sa Twoje doswiadczenia."
    Dokładnie tak i o tym cały czas piszę.
    "Skad mozesz to wiedziec?"
    A z monitoringu właśniesmile
    " Poza tym moment pekania pecherzyka to juz po ptokach w zasadzie..."
    Naprawdę? A wyobraź sobie,że w obecną ciążę zaszłam ok. 5-6h po pęknięciu pęcherzyka...Komórka jajowa jest zdolna do zapłodnienia przez 12h...

    --
    http://lbym.lilypie.com/3T40p1.pnghttp://lbym.lilypie.com/kYjep1.pnghttp://lbdm.lilypie.com/VJKmp1.png
  • brenya77 14.09.16, 18:20
    >>> A z monitoringu właśniesmile

    Monitorowalas sie co pare godzin? Nawet na usg trudno podobno, a wręcz jest niemożliwością zobaczyć faktyczna owulacje. Z tego względu ze często pęcherzyki po uwolnieniu komórki jajowej w dalszym ciagu są wypełnione plynem.

    >>> Naprawdę? A wyobraź sobie,że w obecną ciążę zaszłam ok. 5-6h po pęknięciu pęcherzyka...Komórka jajowa jest zdolna do zapłodnienia przez 12h...

    Po pierwsze bardzo wątpię w te 5-6 godzin, po drugie jajeczko to nie wszystko. Plemniki musza do niego jeszcze zdarzyć doplynac i ulec kapacytacji. I co z tego ze jajeczko jest a śluz plodny czyli umozliwiajacy plemnikim przetrwanie byl np. trzy dni temu?
    Kazda kobieta jest inna. Jednej testy nie pomogą, a dla drugiej będą wskazowka ktora zwiększy ich szanse. Monitoring cyklu jest drogi naweet jakby się miało go robic raz w miesiącu. Ale to przeciez nie wystarcza. Tymczasem test owu może ci to samo w zasadzie powiedziec.
  • annika23 14.09.16, 21:21
    Brenya, powiem ci tak, nie wiem skąd u Ciebie są zdania w stylu "Po pierwsze bardzo wątpię w te 5-6 godzin", bo chyba forum jest właśnie po to, aby pisać o swoich doświadczeniach i ja to robię. Nie znając mnie, zarzucasz mi kłamstwo, a zupełnie nie wiem czym to jest spowodowane. Staraliśmy się TYLKO i wyłącznie po pęknięciu pęcherzyka (marzyła nam się konkretna płeć), jeden dzień w tym akurat cyklu. Wynika z tego zatem,że w ciąży nie jestem i wszystko wymyśliłam, lekarz nie widział pęcherzyka, plemniki padły bez śluzu itd. Niech tak zostanie, bo ta dyskusja zupełnie nie ma sensu. Pozdrawiam.

    --
    http://lbym.lilypie.com/3T40p1.pnghttp://lbym.lilypie.com/kYjep1.pnghttp://lbdm.lilypie.com/VJKmp1.png
  • brenya77 14.09.16, 22:18
    Przepraszam, nie chcialam Cie obrazic czy zarzucic Ci klamstwa. Po prostu chodzilo mi o to, ze zeby z taka precyzja wymonitorowac owulacje, to trzebaby to robic bardzo czesto w ciagu cyklu, albo miec duzo szczescia. Tobie sie udalo, ale sa kobiety, ktore staraja sie miesiacami albo latami, albo maja sluz nie w te dni co Ty. Nie wyobrazam sobie u nich monitorowac cyklu co np. drugi dzien przez te miesiace czy lata. Ja dzisiaj bylam na usg i pol dnia z zycia wyjety. Dla takich kobiet jak ja testy owu sa naprawde nieocenione, zwlaszcza jesli moj ostatni cykl trwal 40 dni.
    Przepraszam, nie chce zeby to zle zabrzmialo, ale masz dwojke dzieci, z trzecim jestes w ciazy. Nie wyglada na to, zebys miala problemy z zajsciem w ciaze, wiec w Twoim wypadku moze w miare szybko poszlo, moze nie trzeba bylo wiele monitorowac? Nie wiem. Ale sa tez takie kobiety jak ja, ktore mimo stymulacji, monitorowania, dwoch rodzajow testow, mierzenia temperatury, specjalnych zelow itp. w ciaze nie zachodza od wielu lat. Bo nie u kazdej kobiety jest to takie proste. I dla takich kobiet jak ja sa wlasnie testy owulacyjne. I nie chce Cie urazic oczywiscie, i moze to wynika z tego, ze dzis kolejny ciezki dzien u mnie, ale takie posty jak Twoje sprawiaja, ze troche przykro sie robi. Oczywiscie wiem, ze nie taki byl Twoj zamiar, tym bardziej, ze w sumie nic takiego nie napisalas. Tym bardziej Cie przepraszam, jesli moja wypowiedz zabrzmiala zbyt ostro.
  • annika23 15.09.16, 09:13
    No tak się poczułam, bo nie rozumiem osób, które oceniają innych zupełnie ich nie znając, a Ty to robisz, mimo, że żadną ze swoich wypowiedzi nie skierowałam do Ciebie, a jedynie odpowiedziałam dziewczynie, co JA KONKRETNIE sądzę o testach owu. Pisałam tylko o swoich doświadczeniach, a Ty najpierw zarzucasz mi przyjmowanie czyjejś retoryki, a potem, że nie piszę prawdy...Tak się po prostu nie robi.
    "masz dwojke dzieci, z trzecim jestes w ciazy. Nie wyglada na to, zebys miala problemy z zajsciem w ciaze"
    Brenya, na tym forum jestem od dobrych 10 lat, a wolałabym być np. 5, to już o czymś świadczy, w ciąży byłam 6 (!!!) razy, dzieci mam urodzonych póki co dwoje, z zajściem w ciążę miałam problem tylko raz, ale trwało to ponad dwa lata i wiem jakie to frustrujące i przykre, jak pragnie się mieć dziecko, a go nie ma, ale wiem też niestety, że jeszcze gorsze jest to, jak się jest w ciąży np. 3-4 m-ce, a dziecko umiera.... mnie to spotkało 3 razy...
    "Plusem" (o ile można w ogóle tak to nazwać) jest to, że dzięki latom starań o ciążę, miałam okazję bardzo dokładnie poznać swój organizm. Trafiłam też na dobrego lekarza, który nie zbył moich problemów, wyregulował mi cykle, spróbował walczyć z hormonami (b. wysoką prolaktyną, masakrycznie niskim progesteronem), niedoczynnością tarczycy która (jak się okazało po jednej ze strat) ujawnia się tylko w ciąży i nie monitorował cyklu za jakieś ogromne sumy, ale rozbijał 4 dniowe podglądanie pęcherzyka na cenę jednej wizyty.
    Dlatego piszę o tych testach owu, że one nie u każdego działają, ja mimo tego, że owulację miałam potwierdzoną to na teście była jedna kreska, a druga bladziutka, a wg instrukcji ta testowa ma być ciemniejsza od kontrolnej. U Ciebie jest inaczej, one wychodzą db i się z tego ciesz. Autorka wątku sama zdecyduje, co zrobi.

    --
    http://lbym.lilypie.com/3T40p1.pnghttp://lbym.lilypie.com/kYjep1.pnghttp://lbdm.lilypie.com/VJKmp1.png
  • oli-85 15.09.16, 07:09
    Annika a udało Ci się z tą płcią trafić bo ja też próbowałam ale jeszcze nie znam płci mojego maluszka?
  • annika23 15.09.16, 09:19
    oli-85, nie wiem czy to zasługa tego artykułu, który zmodyfikowałam trochę w czasie, bo u mnie po 8 - 12 h od owu jajko po prostu padało i ciąży nie było
    books.google.pl/books?id=PV3U1gyiHR4C&pg=PA40&lpg=PA40&dq=kynzi+method&source=bl&ots=lTH5_h_xiF&sig=Ze6KG1MPxVHO4GgRQmzMr0ffIUc&hl=pl&sa=X&ved=0ahUKEwiNr5jU6ZDPAhUCvRQKHcYBAcwQ6AEIMzAD#v=onepage&q=kynzi%20method&f=false
    Czy też zasługa naszych modlitw, bo robiliśmy to codziennie od ładnych paru latsmile Ale wg 3 różnych lekarzy i 5 badań usg mamy mieć córeczkęsmile Oczywiście ja uwierzę w to, jak ją szczęśliwie urodzęsmile
    BTW z szeroko rozpropagowanej metody dr Shettles'a mam cudownego, przedowulacyjnego synawink który miał być dziewczęciemwink

    --
    http://lbym.lilypie.com/3T40p1.pnghttp://lbym.lilypie.com/kYjep1.pnghttp://lbdm.lilypie.com/VJKmp1.png
  • szukamloginu 16.09.16, 18:39
    Annika jestem laikiem w tej sprawie, dlatego zapytam smile gdzieś słyszałam, że dziewczynki są wolniejsze ale dłużej żyją w sensie plemniczmow żeńskich więc żeby począć dziewczynkę należy przytulać się przed owu. A chłopca w dzień owu ponieważ męskie plemniki krócej żyją ale są zwinniejsze i szybsze. A tu rozumiem, że przytulaliscie się w owu i będzie dziewczynka?? Jak możesz proszę nakresl mi temat smile moja ciążą dopiero swiezynka, 6+1, w sumie wiadomo że najważniejsze żeby było zdrowe ale fajnie byłoby jak by to była dziewczynka smile
  • annika23 16.09.16, 20:59
    Szukamloginu, powiem tak, przestudiowałam trochę literatury w tej kwestii. I wg najnowszych badań to jakość śluzu i jego ph wpływa na żywotność konkretnego typu plemników. W bardzo przystępny sposób możesz poczytać o tym tu:
    planowanieplci.blox.pl/2010/02/Czas.html
    Ja przeczytałam książkę Shettles'a, ale u mnie ta metoda zawiodła, może też nie przyłożyłam się odpowiedniowink W każdym bądź razie mam z niej wspaniałego synka, poczętego dwa dni przed owu, mam też syna centralnie poczętego w dzień owulacji i teraz ma być dziewczynka z 5-6 h po pęknięciu pęcherzykasmile Dodam, że bawiłam się też w stosowanie odpowiedniej diety "na dziewczynkę" itd. Trzymam kciuki za szczęśliwą ciążę i rozwiązaniesmile

    --
    http://lbym.lilypie.com/3T40p1.pnghttp://lbym.lilypie.com/kYjep1.pnghttp://lbdm.lilypie.com/VJKmp1.png
  • yuppiki 20.10.16, 13:32
    >>> A co do bólu owulacyjnego u mnie pokrywa się dokładnie z momentem pękania pęcherzyka

    Skad mozesz to wiedziec? Poza tym moment pekania pecherzyka to juz po ptokach w zasadzie...



    nie zgodzę się. spłodziliśmy drugiego syna dzień lub dwa po bólu. byłam pewna,że po ptokach i ku mojemu zaskoczeniu zaszłam.

    --
    Michaś 28.03.2011
    Dawid 26.01.2015
  • brenya77 13.09.16, 23:44
    Ja stosuje od kilku lat i wg mnie sa ok. Kupuje na eBay'u. Tylko trzeba wiedzieć ze kreska LH jest praktycznie zawsze widoczna na teście. Test pozytywny to taki, w ktorym kreska jest ciemniejsza od testowej. Trzeba sie nauczyc to odrozniac, cierpliwie czekać, ja robię kolekcje testów żeby miec porównanie. Wtedy widac o co chodzi.
    Ale!
    Jest duże ale. Pamiętaj, ze testy pokazują peak LH występujący tuz przed owulacja. Ale śluz plodny, czyli umozliwiajacy zapłodnienie, możesz miec dzień, dwa wczesniej. Jesli go przeoczysz i będziesz czekać na pozytywny test owu to może być za późno. Sa testy, które informują cie o peaki estrogenowym występującym przed peakiem LH, ale są bardzo drogie.
    Sumując, testy sa dobre żeby potwierdzić to co obserwujesz sama - śluz, bol owulacyjny. Ale nie polegaj tylko na nich.
  • lidek0 14.09.16, 06:35
    Ale one owulacji nie pokazują - to chyba wiesz. I bez testów wiesz, że owulacja albo będzie albo nie Już lepiej zainwestowałabym w monitoring cyklu i masz pewność co się dzieje. Jak długo się staracie? Jakoś się przygotowywałaś do tych starań - badania jakieś? Dla mnie kupowanie testów to wyrzucone pieniądze.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • brenya77 14.09.16, 13:08
    >>>> I bez testów wiesz, że owulacja albo będzie albo nie

    Nie zgadzam sie. Ja znam swoj organizm juz w miare dobrze (7 lat leczenia nieplodnosci), umiem odrozniac sluz itp. ale to nie jest tak ze WIEM ze owulacja bedzie - owszem czuje bol jajnika i wtedy test conajwyzej mi potwierdza moje obserwacje, ale nie mam mozliwosci monitorowania kazdego cyklu. Ale sluz plodny potrafie miec i 5 dni PRZED owulacja, albo zaraz na samym poczatku cyklu, albo dwa dni przed okresem - bo sluz okresla pik estrogenowy, ktory niekoniecznie musi dokladnie i ksiazkowo w kazdym cyklu korelowac z pikiem LH. Roznie bywa. Wiec stwierdzenia, ze "bez testow sie wie kiedy owulacja bedzie albo nie" sa troche na wyrost, nie sadzisz? Gdyby tak bylo to nie robiloby sie ani testow, ani NPRow, ani monitoringu cyklu.

    Przyklad. W zeszlym miesiacu mialam klasyczny sluz plodny w 9 dniu, monitor owulacji zasugerowal dni plodne, ale nie szczyt plodnosci. Testowalam przez nastepne 20! dni i nic. W 29 dniu bylam na usg, ktore wykazalo pecherzyki ok 14 mm. Owulacja byla za 5 dni, co pokazal rowniez test owu, w 34 dniu. Byl znowu sluz, byl bol jajnika, a 5 dni pozniej okres big_grin Cykl totalnie rozjechany. I skad mialam wiedziec KIEDY ta owulacja naprawde byla? Dzisiaj ide na kolejne usg, bo chce zaczac cykl mrozony do invitro, a w klinice nikt nie potrafil okreslic kiedy tak naprawde jajeczkowalam. Wiec dla mnie te wszystkie testy i obserwacje sa zbiorczo takimi kamyczkami, ktore pozwalaja mi przyblizyc moj cykl.
  • lidek0 14.09.16, 18:18
    Bez testów szanse na owulację są 50% - to czysta statystyka bo albo owu będzie albo nie . Nawet jak test będzie pozytywny do owulacji może nie dojść. Warto obserwować swój organizm, znać go ale coś co owulacji nie pokazuje....... Poza tym nie mówię o monitoringu niewiadomo jak długo, na początek 1-2 cykle. Dobry lekarz u którego się leczysz albo robi to gratis albo z dużą zniżką.. Ja tak miałam.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • brenya77 14.09.16, 18:26
    >>> albo owu będzie albo nie .

    Ale to nie chodzi o to żeby potwierdzić czy doszlo czy nie ale KIEDY ta szansa jest. Ja wiem ze ta owulacja może i tak się nie odbyć ale nie bladze w ciemno. Wiesz, po 7 latam staran wszelkimi metodami, ja naprawde nie uprawiam seksu 2,razy dziennie codziennie.

    >>> Poza tym nie mówię o monitoringu niewiadomo jak długo, na początek 1-2 cykle

    A co to mi da w 3 cyklu? A 4tym, 5, 50tym??

  • lidek0 16.09.16, 06:51
    w 4 czy piątym nawet jak test wyjdzie pozytywny do owu może nie dojść, więc stan mojej wiedzy z testami się nie zmieni ale jak poczujesz się lepiej po wydaniu pieniędzy na nie to na forum nie warto pytać tylko kupować. Ja czułam się lepiej wiedząc dokładnie co i jak. Po monitoringu 1-2 cykli wiesz w którym momencie owu się spodziewać.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • brenya77 16.09.16, 15:05
    >>>> w 4 czy piątym nawet jak test wyjdzie pozytywny do owu może nie dojść, więc stan mojej wiedzy z testami się nie zmieni ale jak poczujesz się lepiej po wydaniu pieniędzy na nie to na forum nie warto pytać tylko kupować.

    Powtorze, bo chyba nie zrozumialas. Nie testuje sie po to, zeby potwierdzic owulacje (bo na to sie wplywu nie ma I tego nie zagwarantuje Ci rowniez monitoring), tylko po to, zeby wiedziec w ktorym dniu cyklu jest do niej przymiarka, zeby wtedy wzmagac starania. Naprawde, wiedza CZY doszlo ostatecznie do owulacji jest mi do niczego nie potrzebna. Wazne jest dla mnie KIEDY mam sie starac na wypadek gdyby jednak do owulacji doszlo. A tych KIEDY jest raptownie 2 dni w miesiacu. I trudno chodzic co dwa dni na monitoring, zeby to uchwycic na usg. A testy mozna robic codziennie I kosztuje to grosze, nie mowiac juz o czasie.

    >>> Ja czułam się lepiej wiedząc dokładnie co i jak.

    Ale co konkretnie wiedzialas co i jak? Monitoring 2 cykli w przeszlosci dawal Ci wiedze kiedy nastapi owulacja w przyszlosci, czy moze dawal gwarancje, ze sie odbedzie, bo naprawde nie wiem co konkretnie wiedzialas po tych 2 monitoringach.

    >>> Po monitoringu 1-2 cykli wiesz w którym momencie owu się spodziewać.

    Ja mialam monitoringow z 20cia na przestrzeni lat i co? I nic. Nic absolutnie z tego nie wynika dla przyszlych cyklow, bo kazdy cykl moze byc (i zazwyczaj jest) inny. I nadal nie wiem kiedy sie owu spodziewac. A z testami wiem. Uzywajac Twojej logiki mozna powiedziec kobiecie, zeby sobie podzielila sredni cykl na pol i wtedy ma sie spodziewac owulacji.
  • brenya77 14.09.16, 13:09
    Aha. Monitoring cyklu jest bardzo drogi i bardzo upierdliwy. Ale to chyba wiesz? Dla kogos ktos sie stara np. 7 lat, tak jak ja, nie wiem ile musialabym miec kasy, zeby sobie na cos takiego pozwolic. Musialabym miec chyba wlasne usg w domu smile
  • barbara197640 14.09.16, 16:25
    Stosowałam kilka miesięcy ( różne)... nigdy mi nie wyszły w niektórych nawet cień cienia drugiej kreski się nie pojawił nie mówiąc o mocniejszym jej zabarwieniu. Natomiast OWU była potwierdzana w tym czasie monitoringiem. Także ja nie polecam.
  • joasiajaasia 14.09.16, 17:21
    ja się z tym nie zgadzam, ja dzięki takim testom zaszłam w ciążę - po wielu miesiącach bezskutecznych prób. Moim zdaniem są bardzo skuteczne. Może problem był w tym, że stosowałaś słabej jakości testy? na rynku jest wiele szajsu, jak już to lepiej kupić od porządnej firmy i dać sobie realną szansę, a nie tylko ułudę
  • annika23 14.09.16, 21:25
    joasiajaasia, ja używałam allegrowych - jak dla mnie szajs total i tych z rossmanna- niestety mimo sporo wyższej ceny też szału nie było, natomiast pamiętam, że jak zaszłam w ciążę z drugim synem, to jeden mi został i wyszedł dodatni na dzień przed ciążowymwink Ponoć u niektórych te testy tak mająwink

    --
    http://lbym.lilypie.com/3T40p1.pnghttp://lbym.lilypie.com/kYjep1.pnghttp://lbdm.lilypie.com/VJKmp1.png
  • kamilakkkk 15.09.16, 14:44
    ale macie jakies konkretne testy na mysli? chwytam sie juz jak ten tonacy brzytwy, wszystkiego. Nie wiem czy to pomoze czy nie pomoze, ale jak jest cien szansy, to chyba warto sprobowac. Potem mialabym sobie za zle, ze nie sprobowalam
  • annika23 15.09.16, 15:41
    Ja używałam z rossmanna takich www.rossmann.pl/Produkt/Facelle-test-owulacyjny-slupkowy-5-szt,344874,4642,6598 i z allegro takich allegro.pl/100-testy-owulacyjne-10-test-ciazowy-czule-10miuml-i6198749945.html?bi_s=ads&bi_m=p2,1&bi_c=140578
    Tak jak napisałam nigdy wg nich nie miałam owulacji, więc niech może polecą coś te dziewczyny, które były zadowolone z jakiejś konkretnej firmy.

    --
    http://lbym.lilypie.com/3T40p1.pnghttp://lbym.lilypie.com/kYjep1.pnghttp://lbdm.lilypie.com/VJKmp1.png
  • brenya77 16.09.16, 15:13
    Ja uzywalam podobnych, u mnie dzialaja bezblednie. Trzeba je robic po poludniu.

    www.amazon.co.uk/gp/product/B001PPJVJK/ref=oh_aui_detailpage_o04_s00?ie=UTF8&psc=1
  • joasiajaasia 16.09.16, 09:30
    a słyszałaś o tym zestawie "Chce być mamą"? Jak nie, to sobie poczytaj. Ja kupiłam cały zestaw od nich. W jego składzie są test owulacyjny, ciążowy i strumieniowy. Pierwszy pomaga zajść w ciąże, a ostatni służy potwierdzeniu. Nie wiedziałam czego się spodziewać, ale efekty były rewelacyjne. No a same testy też profesjonalne i jakościowe. Dzięki nim zaszłam w ciąże, moim zdaniem warto spróbować. Najwyżej się nie uda i będziesz w tym samym punkcie, co jesteś teraz
  • kamilakkkk 17.09.16, 07:49
    nie, nie slyszalam. Przemysle to sobie jeszcze wszystko na spokojnie. W kazdym razie dzieki za pomoc i namiary
  • joasiajaasia 19.09.16, 12:50
    tutaj masz na nich namiary www.chcebycmama.info/ wydaje mi się, że warto spróbować
  • beataxx84 27.09.16, 12:51
    lepiej udaj się do dobrego specjalisty, szkoda czasu i nerwów na jakieś testy! smile
  • gosia-mamaantosia 27.09.16, 10:38
    A stosowała któraś z Wam może mikroskop owulacyjny?? Nie wiem który zakupić (afrodyta czy donna)??
  • beataxx84 27.09.16, 12:50
    Moja Pani ginekolog powiedziała, że są do bani i tylko powodują stres. Receptą na sukces ma być seks na luzie co drugi-trzeci dzień. Bez spiny smile my zaczynamy działać, jestem właśnie po badaniach hormonalnych smile
  • gosia-mamaantosia 27.09.16, 13:50
    Jaki stres?? smile Ja stosowałam testy owulacyjne i niczym się przy tym nie stresowałam. Zaszłam w ciążę w 2 miesiącu starań. Testy stosowałam wczesniej już żeby dokładnie wiedzieć kiedy mam owulację. W trakcie starań chodziłam też na monitoring cyklu - w 100% pokrywał się z tym co pokazywały testy smile
  • brenya77 27.09.16, 15:45
    >>>> Receptą na sukces ma być seks na luzie co drugi-trzeci dzień. Bez spiny smile

    big_grin Pogadamy za 10 lat jak to bedzie "co drugi-trzeci dzien, bez spiny"...
    Sorki, ale taki teksty ginekologow mnie rozwalaja. No tak, ze tez czlowiek od razu nie wpadl na to jak robi sie dzieci.
  • nadzieja11111 20.10.16, 13:51
    Tylko ja nie rozumiem niby na co wplywa ta spina? Bo napewno nie na polaczenie plemnika i komórki , ja bylam mega zestresowana plakalam itp.a zaszlam wpadnie w nerwowym cyklu. Czy to ma wplyw na zasiekanie szyjki ujscia ze spięcia ale chyba niemożliwe?
  • nadzieja11111 20.10.16, 13:58
    Zaciskanie szyjki
  • lidek0 21.10.16, 06:54
    Stres może powodować podwyższona prolaktynę a ta jak wiadomo zaciążaniu nie służy.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka