Dodaj do ulubionych

Czy są tu osoby 35 + ?

08.10.16, 00:41
Mam 36 lat (skończone w maju). Zastanawiam się czy są tu osoby w moim wieku, które się starają o dziecko? Czy to ma być Wasza pierwsza ciąża czy kolejna? Jak długo się staracie?
My ruszyliśmy ze staraniami we wrześniu, niestety dzisiaj dostałam okres, więc pierwszy cykl stracony sad
Edytor zaawansowany
  • 08.10.16, 07:21
    No hej, ja wprawdzie już po staraniach (za miesiąc rodzę), ale mam skończone 36. To moja trzecia ciąża. Trzymam kciuki za szybki efektsmile

    --
    http://lbym.lilypie.com/3T40p1.pnghttp://lbym.lilypie.com/kYjep1.pnghttp://lbdm.lilypie.com/VJKmp1.png
  • 08.10.16, 13:47
    mileczkowa pociesze Cię, ja mam 38l skonczone w lutym i staram się o pierwsze maleństwo
  • 08.10.16, 14:15
    Dzięki annika za słowa otuchy i gratuluję takiej gromadki smile Kiniajg trzymajmy się razem smile długo się starasz o ciążę?
    Ja wczoraj załapałam małego doła, ale trudno, może w następnym m-cu się uda. Trochę sobie pluję w brodę, że wcześniej się za to nie wzięłam..
  • 08.10.16, 15:56
    Jestem na październikowy forum, staram sie 6cs po unormowaniu nadczynności tarczycy, wyniki idealne, lekarz kazał się starać, bo wszystko ok smile
  • 09.10.16, 17:52
    trzymam kciuki smile
  • 08.10.16, 14:34
    Ja nawet jestem 40+. Mam synka 7-letniego.
  • 08.10.16, 15:42
    Ja mam 37 lat i dwa dni temu na tescie II kreski smile
  • 08.10.16, 16:31
    A Ty mileczkowa tez o pierwsze?
  • 09.10.16, 17:52
    O trzecie smile Wreszcie mąż dał się namówić wink
  • 08.10.16, 16:34
    Powiem wam kochane ze wieksza role odgrywa amh niż wiek, chociaż mowia ze po 35 jest ciężej.
  • 08.10.16, 16:40
    Z racji Twojego wieku zapytam o przygotowania do tej ciąży: co badaliście?

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • 08.10.16, 20:28
    Ja mam 42 lata. Staram się od dwóch o czwarte dziecko. I nie przestanę nigdy. W tym miesiącu miałam inseminację.
  • 08.10.16, 22:59
    Hej, ja mam skończone 37 lat, dziesięcioletnią córeczkę i od 4 miesięcy staramy się o drugie dziecko. Myślę, że średnia wieku dla kobiet w ciąży stałe rośnie, wystarczy spojrzeć na aktorki i celebrytki.

    --
    <a href="b1.lilypie.com/5xHwp2.png" alt="Lilypie 1st Birthday Ticker" border="0" width="400" height="80" />MAŁGOSIA</a>

    MY
  • 09.10.16, 17:50
    Teraz przed samymi staraniami we wrześniu poszłam zrobić badania na toskoplazmozę (nigdy nie przechodziłam, a obściskuję wszystkie napotkane zwierzęta, sama mam kota) i cytomegalię. Innych nie robiłam. Póki co podchodzę do tematu na luzie, ale jeśli gdzieś do lutego nie zajdę w ciążę pójdę do ginekologa zapytać jakie badania powinnam zrobić... Chyba że powinnam o czymś wiedzieć już teraz?
    Z dwiema pierwszymi ciążami nie miałam zupełnie problemu. Za jednym i drugim razem zaszłam w pierwszym cyklu, nawet nie pomyślałam, żeby robić jakieś badania. Ale to było kilka lat temu (chłopcy mają 5 i 8 lat), teraz może być zupełnie inaczej ....
  • 09.10.16, 20:14
    Ze względu na wiek badania porobiłabym od razu, po 30 płodność spada, więc pomyślałabym o hormonach, ja badałam jeszcze listeriozę i boreliozę, szczepieniu na różyczkę, żółtaczkę, morfologii, cytologii, usg ginekologicznym, przeleczeniu zębów - dla mnie to standard przed ciąża a może skrócić czas starań.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • 09.10.16, 21:11
    Dzięki Lidek! Jestem świeżo po ginekologu - robiłam w sierpniu cytologię, usg, wszystko ok. Na takie badanie chodzę profilaktycznie raz w roku, akurat wypadło niedawno. Zęby wyleczone, różyczkę przechodziłam. Pozostaje listerioza i bolerioza, żółtaczka. Morfologię też niedawno robiłam do pracy, więc póki co sobie odpuszczę. Dzięki za rady smile
  • 09.10.16, 22:01
    A ja bym radzila sprawdzić amh niż starać sie i nigdy nie przestać , wiek robi swoje i jajniki wygasają, po co niepotrzebny stres jak można wiedzieć czy jest jeszcze rezerwa 40+
  • 09.10.16, 23:25
    nadzieja, co to jest amh? jak to sprawdzić?
  • 10.10.16, 05:14
    Normalnie pobierasz krew . To rezerwa jajnikowa , ile jajeczek zostali, bo wiemy ze kazda kobieta rodzi sie z okreslona iloscia jajeczek z czasem one calkowicie zanikają. Bez jajeczek niema zaplodnienia.
  • 10.10.16, 05:26
    Ja niemam 30lat a i tak bylam w stresie jak badalam amh bo bardzo mi zależy na dziecku. Nie wyobrażam sobie jak można starania o pierwsze dziecko zacząć przed 40stkom i być spokojnym. Przecież wiemy ze już 35+jest trudniej , a zegar biologiczny.. Gdybym nie miala jeszcze żadnego dzieciatka napewno bym nie zostawila na ostatni dzwonek starania. To moja odczucia ze Was podziwiam. Znam osobę co zaczela leczenie dopiero jak ma 39lat i ona ma teraz zal bo nie moze zajść dlamnie to chore, gdzie ona byla przez te lata. Ja bym tak nie potrafila .
  • 10.10.16, 05:28
    Nie mowie o tych co maja już swoj skarb, bo takim tez będzie już latwiej zajść niż takiej która zaczyna starania 35+o pierwsze
  • 10.10.16, 09:13
    nadzieja11111 różne są koleje życia, ja nie miałam szans starać się wcześniej o dziecko i nie z powodów ekonomicznych czy "karierowych" - są inne zawiłości życia niestety. Zrobiłam wszystkie badania rezerwa jest super, hormony wyregulowane tylko się starać - to też robię
  • 10.10.16, 22:35
    Popieram wypowiedź kiniajg. Jest wiele samotnych osób 35+, które marzą o dziecku, a nie mają partnera 😔.
  • 10.10.16, 07:10
    To, że przechodziłaś różyczkę nie oznacza, że masz odporność, to nie jest dane na zawsze, warto to sprawdzić no i progesteon, prolaktyna.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • 10.10.16, 10:04
    35 skonczone w maju. 5,5 roku staran. Stramy sie o pierwsze dziecko.
  • 11.01.17, 22:31
    Magdi napisz jak u ciebie? Cos sie dzieci? Masz podobna sytuacje do mnie.
  • 04.02.17, 11:23
    Jakies wiesci? Jestes tu jeszcze?
  • 10.10.16, 10:18
    W grudniu stuknie mi 40 - tka. Starania od stycznia a we wrześniu ujrzałam II kreseczki smile Mam córke 8 lat smile Powodzonka.
  • 10.10.16, 11:07
    Właśnie przeczytałam, że Tori Spelling jest w kolejnej ciąży, a ona jest nawet troszkę starsza ode mnie.
  • 10.10.16, 11:23
    No wlasnie pisalam ze jak ma się już dziecko to można mieć nawet czwarte po 40stce, Moze nawesz szybciej zajsc ta 40stka co ma dzieci niz 30stoletnia ,ale o pierwsze może być trudniej w starszym wieku,ja poprostu nie oceniam ja napisalam ze podziwiam taki spokój ducha w puznym wieku.
  • 10.10.16, 12:53
    Wcale nie jest łatwiej zajść nawet w 4 ciążę po 40. Ja mam AMH ponad normę, wszystkie możliwe badania moje i męża wyśmienite a jednak od ponad dwóch lat nic nie wychodzi. W poprzednich ciążach zachodziłam dużo szybciej ale i byłam młodsza.
  • 26.11.16, 08:48
    Zrób sobie monitoring cyklu
    Ja jako matka wtedy dwoch synów strażakami sie o trzecie dziecko 3 lata ...okazało sie ze owulacja wypada mi na końcówkę miesiączki
    Efekt jednych starań po monitoringu i mam córkę smile
    Teraz mam 36 lat i powili przymierzam sie do 4 ciąży ....


    --
    Zosia 20/07/2012
    Fifi. 29/10/2006
    Mati. 10/10/2000
  • 10.10.16, 13:57
    Nadzieja, a dasz jakies linki do badan ze wczesniejsze ciaze wplywaja na latwosc zajscia w kolejne? licza sie tylko ciaze donoszone?
  • 10.10.16, 19:38
    Mnie lekarka powiedziała, że ta teoria nie ma potwierdzenia, liczy się wiek a co za tym idzie praca jajników, rezerwa i hormony - to ma wpływ na ciążę.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • 10.10.16, 21:24
    nadzieja - w życiu się różnie układa i nie zawsze w tym najbardziej odpowiednim wieku jest możliwość starania się o dziecko...bardzo krzywdzące jest pokazywanie kobiet decydujących się w późnym wieku na ciążę jako wygodnych laluń, dla których najważniejsza była kariera i dobra zabawa. Wszystkie moje koleżanki, które ciągle w moim wieku nie mają dzieci po prostu nie spotkały na swojej drodze odpowiedniej osoby, z którą mogłyby mieć te dzieci i jest to dla nich dramat. Nie wiem więc czy można pisać i podziwiać "spokój ducha" kobiet, które przed 40'tką starają się o ciążę, bo z jakiegoś powodu tak im wyszło.
  • 10.10.16, 22:41
    Mileczkowa bardzo dobrze to ujelas. Mam w swoim otoczeniu dwie bardzo fajne, ładne, wyksztalcone dziewczyny 35+, które niestety są samotne i na tą chwilę nie mają szans na dziecko. I to jest dopiero smutne.
  • 10.10.16, 23:15
    Jak już się rozpisalam, to napiszę coś o sobie. W kwietniu skończyłam 35 lat, mam wspaniałą 8 letnią córkę. Mam za sobą 4 poronienia, dwa w domu w 5 i 6 tc ( nie zdążyłam iść do lekarza, byłam już po) i dwa poronienia zatrzymane, czyli zarodek przestał się rozwijać i obumarl raz w 7tc ( 2015r) i w 9 tc w zeszłym miesiącu. Dalej walczę, walczymy o dziecko, po nowym roku rozpocznę swój 20 cs. Na razie czekam na wynik badań genetycznych w kierunku trombofilii i innych mutacji, badamy się z mężem na wszystkie możliwe choroby. Ale smuce!
    W szpitalu usłyszałam, że jesteśmy z mężem " w takim wieku", że jest duże ryzyko wad genetycznych. Oczywiście smiejemy się z tego. Mój mąż ma tylko 38 lat 😃 i mamy dużo znajomych, którzy mają zdrowe dzieci, a skończyli 40, jak zostali rodzicami.
  • 11.10.16, 17:45
    Jak się starałam 6 lat temu to miałam 35lat a 36 jak urodziłam. Teraz mam 42 i jestem w drugiej ciąży o którą się nie starałam wcale.
  • 11.10.16, 21:17
    fialekk - trzymam kciuki smile
    kropka_kom: Twoje słowa to miód na moje serce big_grin
  • 11.10.16, 23:18
    No wlasnie są inne czasy kobiety zwiazki tworza mając 35+ i zakladanie rodzin. Za czasow naszych babc kobieta majaca lat 28to już byla stara panna. Nie bylo mowy o poznych zwiazkach.Teraz wszystko jest późno. Takie czasy
  • 12.10.16, 07:32
    Nadzieja nie takie czasy tylko nie maja z kim tworzyc tych związków to po pierwsze, po drugie tak jak w moim przypadku, byly mąż nie chciał mieć ze mną dzieci, jak twierdzil ożenił sie z litości. Mam więc prośbę, nie pisz, ze takie mamy czasy .... klimat smile
  • 12.10.16, 09:09
    To prawda. Ja pozałam męża jak miałam 30 lat. Ale co do poźnego rodzenia to nie zgodzę się że to nowomoda bo moja prababcia urodziła ostatnią trójkę dzieci w wieku 39,42 i 46lat. Tylko w PRLu rodzenie po 40stce było passe.
  • 12.10.16, 12:30
    Jeden będzie w wieku 40lat mial pierwsze dziecko, a drugi w tym wieku zostanie już babcia , wiec to sprawa indywidualna no i losu bo niekiedy mamy wplyw na swoje życie a niekiedy nie.
  • 12.10.16, 20:45
    Rodzenie po 40 nie jest passe tylko niesie za sobą zwiększone ryzyko urodzenia dziecka chorego, z modą ma to niewiele wspólnego.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • 21.11.16, 14:54
    Witam, mam 36 lat. Planujemy drugie dziecko i wczoraj dostałam miesiączkę sad Wiem, że w pierwszym miesiącu starań to nie tragedia ale powiem szczerze, że się podłamałam sad
  • 22.11.16, 19:40
    To ja się też przywitam. Mam 39 lat, staramy się o drugie dziecko. Za nami 6 cykli i na razie nic. Nie napinam się, jesteśmy w trakcie procedury adopcyjnej. Przyjmiemy co los przyniesie.
  • 27.11.16, 13:59
    Czy możesz coś więcej napisać o procedurze adopcyjnej? Z góry dziękuję!
  • 29.11.16, 17:54
    Dopiero dziś tu zajrzałam. W kwestii procedury kopalnia wiedzy jest forum na Nasz bocian. W dużym skrócie wygląda o tak, że zgłaszasz się do ośrodka, kompletujecie dokumentację (w zależności od OAO są różne wymagania) składacie oficjalny wniosek o adopcję. Następuje seria spotkań z pracownikami ośrodka (psychologiem, pedagogiem etc.) oraz 1 lub 2 wizyty w waszym domu. Otrzymujecie (lub nie) wstępną kwalifikację. Jeśli decyzja jest pozytywna to czekacie na kurs. Są miast (Wodzisław Śląski) gdzie na kurs czeka się z miesiąc..a takie jak np 3-city gdzie można czekać nawet rok na szkolenie. Po kursie adopcyjnym otrzymujecie już oficjalne kwalifikacje (albo nie). W niektórych ośrodkach praktykuje się spotkanie przed komisją (jak egzamin).. po otrzymaniu kwalifikacji oficjalnie czekasz na TEN telefon. Po telefonie w pierwszej kolejności czytasz kartę dziecka i na tym etapie możesz zrezygnować ze spotkania z dzieckiem jeśli stwierdzisz, że np. boisz się jakiejś choroby w rodzinie dziecka (różne mogą być przyczyny)..jeśli jednak jesteś nadal zainteresowana zostaje zaaranżowane spotkanie z dzieckiem. Jeśli dalej trwacie w decyzji że to Wasze dziecko rusza machina sądowa. w tym pomagają OAO. Następuje powierzenie pieczy i wtedy dziecko można zabrać do siebie do domu. Później następuje już właściwa sprawa adopcyjna. Generalnie czas tych sądowych przebojów może być różny, zalezy od sądu i wieku dziecka (to chyba najważniejsze zmienne).. to tyleee w dużym skrócie.. zajrzyj sobie na blog "takie tam stożki" tam autorka bardzo fajnie opisuje procedurę i samo szkolenie. mam nadzieję że pomogłam smile
  • 27.11.16, 15:31
    wink Co prawda 35 już za chwilkę, więc od stycznia jeśli się nie uda, będę 35+ .
    Na stanie dwóch chłopców, i staramy się o trzeciego wink Bo królowa w domu może być tylko jednawink
  • 27.11.16, 20:10
    big_grin big_grin big_grin podoba mi się, dulcysia smile
    jako że założyłam wątek to czuję się w obowiązku poinformować, że udało się w 2 cs, więc mogę być przykładem, że szczęście sprzyja również nam 35 + ! Trzymam za Was mocno kciuki !
  • 28.11.16, 11:23
    mileczkowa - wow,gratuluję !!! i troszkę zazdroszczę wink
    Nam długo schodzi,przy pierwszym najdłużej,drugi odrobinę szybciej,więc raczej tendencja spadkowa więc liczę że do wakacji nam się uda wink

    Co do trzeciego chłopca,rozum mi mówi że córa by się zdała,coby scaliła chłopców i w przyszłości mieli tę siostrę która będzie łącznikiem,w końcu najmłodsza i w dodatku to DZIEWCZYNA wink zwłaszcza że najstarszy szaleje na punkcie dziewczęcych niemowlaków znajomych...no ale serce chce chłopca wink to pewnie w obawie przed zazdrością że chłop po dwóch synach oszaleje na punkcie córy a ja pójdę w kąt wink wink wink
  • 29.11.16, 22:07
    dulcysia, bardzo bym chciała dziewczynkę, ale "palcem nie kiwnęłam", żeby mieć akurat córcię, tj. nie stosowałam żadnej metody, diety, a co gorsza - po fakcie wyszło, że zaskoczyło akurat w dzień owulacji, więc jestem psychicznie nastawiona na 100% chłopca. Przy czym moi chłopcy na pewno będą woleli brata, a mężowi wszystko jedno, aby zdrowe było. Zobaczymy za 3 m-ce co tam nam wyszło smile Powodzenia w staraniach!
  • 29.11.16, 14:03
    35 lat skończone. Staramy sie o 2 dziecko. Mam nadzieję, ze w grudniu sie uda smile
  • 04.01.17, 13:17
    Witam wszystkie 35+...i nie tylko 😊
    Za trzy miesiące kończę 36lat,mam 11-letnia corunie i od 1.5 roku staramy się o drugie cudo.Jak narazie bezowocnie.Obecnie jestem na duphastonie,za 8 dni wizyta u ginekologa i zobaczymy co usłyszę.Nowy Rok nowe nadzieje.Życzę Wszystkim Szczęśliwego oraz Owocnego Nowego Roku😊
  • 11.01.17, 22:28
    Mam 37 lat , od jutra. Staramy sie o pierwsze dziecko od 1,5 roku. 8 miesięcy temu usuniety miałam polip histeroskopowo I od wakacji dostalismy zielone swiatlo. Jestem po 3 miesiecznej kuracji clo na pobudzenie pracy jajnikow a na monitoringu pojawialy sie 3 dorodne pecherzyki. Niestety nic nie poszlo dalej. Miałam 3 cykle przerwy I w tym cyklu wrocilam do clo i dolozylismy duphaston. Clo 1xd od 5dc przez 5 dni a duphaston od 15 dc 2xd przez 10 dni. Brakuje mi juz sily sad
  • 12.01.17, 12:21
    Spróbuj odpuścić, zająć się czymś i przestać ciągle myśleć o ciąży. Ja długo nie zachodzilam, dopiero jak pojawiły się pewne problemy rodzinne i nie miałam czasu myśleć o ciąży, wtedy zaszłam.
    Moja ginekolog ciągle mi mówiła, że jestem zablokowana przez głowę. Zmieniłam lekarza, ale teraz muszę przyznać jej rację.
    Zaszłam w 20 cyklu starań i też miałam wiele chwil zwątpienia.Powodzenia!
  • 12.01.17, 12:22
    Ps. Najlepsze życzenia urodzinowe!!!
  • 12.01.17, 16:31
    Dziekuje. Dzisiaj mnie tyle przyjemnosci spotkalo, co bylo jak balsam na zmeczone emocje.
  • 12.01.17, 16:29
    Ciezko jest wyluzowac. Dzisiaj juz troche lepiej. Wczoraj wylam jak bobr ale to moze byc tez przez clo podobno. Dzis ostatnia tabletka w tym cyklu.
  • 14.01.17, 13:03
    W tym roku 36 lat. Udalo sie zajsc w ciaze w grudniu. Mam nadzieje ze wszystko skonczy sie ok. Nie ma dnia bym nie bala sie o dziecko.
  • 15.01.17, 20:14
    Będzie dobrze,musi być 😊Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę 😉
  • 23.01.17, 22:12
    Bardzo ciesze sie. Mam nadzieje ze nam sie tez uda. To twoja pierwsza dzidzia?
  • 02.02.17, 17:21
    Druga. Jedno stracilam w 15tyg ciazy.
  • 02.02.17, 17:23
    Zle sie wyrazilam. Mam syna, drugą ciaze niestety w 15tyg stracilam. Teraz jestem w 12tyg ciazy.
  • 03.02.17, 20:43
    Przykro mi z powodu poprzedniej straty, ale pocieszajace jest to ze masz juz za soba ten najwazniejszy moment teraz czyli fasoleczka w brzuszku. Boziulku, co ja bym dala za fasoleczke smile Trzymam kciuki !!! Profilaktycznie zapytam, czy bralas duphaston?
  • 14.01.17, 13:18
    Alexa.maria jak szybko po odstawieniu duphastonu dostajesz okresu ?
    Ja właśnie 3 dni po odstawieniu i tylko jedna plamka była i cisza uncertain

    --
    Zosia 20/07/2012
    Fifi. 29/10/2006
    Mati. 10/10/2000
  • 15.01.17, 20:15
    Ja jestem też trzy dni po odstawieniu i dziś pojawiło się plamienie
  • 23.01.17, 22:09
    Dupka pierwszy raz powinnam brac w tym cyklu. Ale suma sumarum nie wzielam. Lekarz mi kazal czekać do owulacji a ona sie opozniala. Teraz jestem na wyjezdzie I nie zabralam tabletek.Jutro bede sprawdzac co z pecherzykami sie podzialo. Dam znac jak to przebiegalo po dupku.
  • 24.01.17, 20:37
    Kochane. Dzisiaj juz po monitoringu. Po lewej 2 pekniete pecherzyki a po prawej urosniety pecherzor na 39. Progesteron dzisiaj 16,16 I zalecili dupka. Po koncu cyklu mam sprawdzic czy olbrzym pekl. Pozdrawiam.
  • 25.01.17, 09:35
    Faktycznie gigant ,musisz sprawdzać żeby z niego torbiel sie nie zrobiła . I powodzenia z bliźniakami smile

    --
    Zosia 20/07/2012
    Fifi. 29/10/2006
    Mati. 10/10/2000
  • 26.01.17, 17:28
    Blizniaki byloby ok. Chociaz lekarz mowi ze jest to bardzo duze obciazenie dla organizmu. Objawow po dupku nie ma zadnych, odpukac. Moze tylko to ze jesc mi sie chce caly czas.
  • 27.01.17, 12:58
    A mi odwrotnie ,wcale nie chce sie jeść :p

    --
    Zosia 20/07/2012
    Fifi. 29/10/2006
    Mati. 10/10/2000
  • 07.02.17, 22:17
    Olbrzym sie wchlonal I nie jest juz widoczny. Ide na maly odpoczynek od lekow I planowan. Chyba musze troche wyluzowac. Pozdrawiam
  • 04.02.17, 11:21
    Agatka! Ja mialam owu w 17-18dc a duphaston przyjelam dopiero w 22 dc i kontynuowalam przez 10 dni. Wczoraj skonczylam a dzisiaj zrobilam test i oczywiscie nic. W trakcie plamienia malutkie, lekko brazowe i z niteczkami krwi, ale na prawde malutkie. Bole jajnikow, klucia i raz skurcze w trakcie przyjmowania duphastonu. Dzisiaj juz nie biore duphastonu i czekam na @, ale brzuch mnie nie boli od 2 dni kompletnie. Napisze ci kiedy zawita do mnie wredna @.
  • 07.02.17, 22:13
    Po odstawieniu duphastonu @ przyszla po 2 dniach. Takze od nowa wszystko. Wrocilam do pierwszego lekarza ze wzgledu na odleglosci w podrozowaniu do Polski. Postanowil odstawic wszystkie leki I ten cykl monitorowac. Czekamy na wyniki meza. Zaczynam watpic w powodzenie zajscia w ciaze. Moze do czegos innego jestem przeznaczona. Takie rezygnacji jeszcze nigdy nie bylo. Chyba odstapie od tego pomyslu. Za bardzo to przezywam I nie mam swojego zycia. Za duzo planowania w tym wszystkim. Nie lubie jak cos rzadzi moim zyciem. I to obsesyjnie.
  • 08.02.17, 17:33
    Alexa nie wiem jak długo sie starasz ,ale fakt można popaść w obsesje
    Ja o trzecia ciąże starałam sie trzy lata i dopiero po monitoringu cyklu zaszła w drugi monitorowanym
    Tez byłam wtedy na duphastonie .....i miesiączka już nie przyszła
    Okazała sie ze moja owulacja pojawia sie w ostatnich dniach miesiączki uncertain
    Teraz maz jest na sterydach i to pewnie jest problem
    Z tym ze kochana niepoddawanie sie ,odpuść ,ciesCie sie sobą ,czasem taki luz więcej daje smile


    --
    Zosia Fifi Mati smile
  • 19.02.17, 23:27
    Dzieki Agatka. W tym cyklu nie mierze tempki, nie biore zadnych tabletek, mam swietny humor I seks uprawiam jak mi sie zechce . I robie duzo zwariowanych rzeczy. Lepiej mi juz smile
  • 15.01.17, 10:39
    Ja mam 37 i staram się o 4 dziecko smile pierwsza próba nieudana

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/7v8rvfxmib6doend.png
  • 16.01.17, 20:56
    Morenadenna ja tez 37 i staram sie o czwarte smile trzymam kciuki za Ciebie smile

    --
    Zosia 20/07/2012
    Fifi. 29/10/2006
    Mati. 10/10/2000
  • 19.01.17, 10:16
    zapraszam na forum wielodzietnych smile Coś mały ruch u nas ostatnio. Ja dojrzewam do decyzji o 4

    --
    Maja forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=6837087&a=12616983
    Julka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34295124&v=2&s=0
  • 19.01.17, 18:48
    Ja jestem na wielodzietnych z wyboru ale fakt słabo tam dziewczyny ostatnio ,zreszta ja sama podcYtujaca smile

    --
    Zosia 20/07/2012
    Fifi. 29/10/2006
    Mati. 10/10/2000
  • 30.01.17, 13:07
    Zapraszam na zaufane w takim razie, swoboniej mozna pisać i ruch by się nam przydał. Jeśli chcecie dołączyć zapraszam.

    A jak wasi mężowie? Są przekonani do czwartego?

    --
    Maja forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=6837087&a=12616983
    Julka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34295124&v=2&s=0
  • 30.01.17, 15:39
    Moj bardzo chce i od dwoch lat mnie na mawia
    WresZcie jak dałam sie skusić to nie mogę zajść uncertain

    --
    Zosia 20/07/2012
    Fifi. 29/10/2006
    Mati. 10/10/2000
  • 30.01.17, 15:40
    Daj link do tego forum smile

    --
    Zosia 20/07/2012
    Fifi. 29/10/2006
    Mati. 10/10/2000
  • 31.01.17, 09:03
    forum.gazeta.pl/forum/f,40115,zaufane_miejsce.html

    zapraszam starające sie wielodzietne

    --
    Maja forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=6837087&a=12616983
    Julka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34295124&v=2&s=0
  • 09.02.17, 18:10
    Są. Mam 43 lata i staram się o trzecie maleństwo 😊

    --
    Prowokatorka od sroczki Jodzi.
  • 09.02.17, 18:26
    Ja 42,5 i staram się o czwarte.
  • 09.02.17, 18:30
    Powodzenia dziewczyny ,ja tez o czwarte smile

    --
    Zosia Fifi Mati smile
  • 09.02.17, 18:33
    Tak, mam 38 lat i chcialabym jeszcze jedno dziecko. Bylam w piatek u lekarza, zeby wypisal mi skieroeanie na badania "przedciazowe", zamiast tego uslyszalam, ze jeztem juz stara i mam duze szanse na chore dziecko i zebym sie zastanowila. Myslalam, ze sie tam poplacze. Zapisal mi globulki przeciwbakteryjne (wtf???), zebym za 2 tyg przyszla na cytologie i tyle. Od tego czasu czytam o ryzyku wad u dzieci matek po 35 roku zycia i jeztem zalamana. Zycie tak sie potoczylo, ze nie moglam wczesniej sie starac. Jestem zalamana i zastanawiam sie jak przezylabym te pierwsze 3 miesiace ciazy. Caly czas mam w glowie pytanie tego
    lekarza czy jestem gotowa na tamie ryko. Chyba nikt nie jest😕. Za to jestem podlamana. A wy jak podchodzicie do tematu podwyzszonego ryzyka po 35 r.z?
  • 09.02.17, 20:15
    Ja właśnie skończyłam 42 i za tydzień mam termin porodu córeczki. To będzie moje drugie dziecko. Wcześniej moja sytuacja rodzinna nie pozwalała na powiększenie rodziny i nie czułam też takiej potrzeby. Ta ciąża jest niespodzianką (o ile nie biorąc tabletek można w ogóle nazywać ciążę niespodzianką) ale bardzo się cieszę, że zostanę ponowne mamą. Moim zdaniem lekarz, który twierdzi, że w wieku 38 lat jest za późno na dziecko przesadza. Zmień ginekologa na takiego z normalnym podejściem. Ryzyko urodzenia dziecka z wadami jest zawsze, genetyka jest tutaj bezlitosna, oczywiście przy pewnych zespołach prawdopodobieństwo ich wystąpienia z wiekiem rośnie ale nie można dać się zwariować, że ciąża 35 plus oznacza możliwość urodzenia chorego dziecka. Znam kilka kobiet, które w okolicy lub po 40 urodziły dziecko i żadne z tych dzieci ma żadnych genetycznych obciążeń a one same chwalą sobie późne macierzyństwo.
  • 09.02.17, 20:31
    Zmień ginekologa to jakiś palant !
    Moja twierdzi ze takie samo ryzyko miałam rodząc w wieku 32 lat jak i 38
    Poza tym ostatnio badała sie moja "przysposobiona"córka ma 22 lata na wady generyczne bo usg przesiewowe wyszło jej zle
    W marcu rodzini wszyscy czekamy na to dzieciątko chociaż nikt do końca nie wie czy wszystko będzie Ok bo nie zdecydowała sie na aminopunkcje .

    --
    Zosia Fifi Mati smile
  • 10.02.17, 01:20
    Mój powiedział że spoko .W tym wieku się zachodzi.Także jestem spokojna

    --
    Prowokatorka od sroczki Jodzi.
  • 10.02.17, 01:27
    Musimy się umówić na testowanie.
    Opowiedzcie czy mierzycie temperaturę ,uzywałyscie żelu wspomagającego poczęcie.

    --
    Prowokatorka od sroczki Jodzi.
  • 10.02.17, 11:11
    Ja też bym zmieniła lekarza. Zaczynałam starania w wieku 40 lat i lekarz nie widział żadnych przeciwskazań. W łódzkiej klinice gdzie robią in vitro ograniczeniem jest dopiero skończone 50 lat.
  • 10.02.17, 11:47
    Niestety ja też usłyszałam od lekarki, że jestem już w takim wieku, że jest duże ryzyko wad genetycznych. Zmieniłam lekarza. Jednak osobiście nie zdecydowałabym się planować ciążę po 40rz.
  • 10.02.17, 13:21
    Prowokatorka73, jestem w podobnym wieku, jak Ty. Staramy się od półtora roku o drugie dziecko (syn w tym roku skończy 8 lat), w sierpniu poroniłam na przełomie 6/7 tygodnia, zaliczyłam też kilka ciąż biochemicznych. Wiem, że w tym wieku może być trudniej zajść i donosić, ale mam jeszcze nadzieję i nie potrzebuję niczyjego błogosławieństwasmile Mam zamiar zrobić amniopunkcję i w razie wad usunąć ciążę. Jak się nie da normalnie w Polsce, to nawet w Holandii, chociaż mam dość optymistyczne podejście do zdrowia dziecka. A tak poza tym, to chyba z pięć moich koleżanek i moja siostra rodziły zdrowe dzieci w wieku 38-39. Potem jeszcze jedna moja rówieśniczka rodziła w wieku 40, potem dwie jako 41-latki i pół roku temu jedna 43-latka.
  • 10.02.17, 14:40
    Ja mam 2 dzieci .córka ma 20 syn 14.Bardzo chcemy jeszcze jedno małe. Nie boję się. Bo bardzo pragnę. To nasz trzeci cykl.Będzie dobrze.

    --
    Prowokatorka od sroczki Jodzi.
  • 12.02.17, 11:11
    Hej dziewczyny,

    Mam 40 lat, córka 20 lat, w zeszłym roku ponownie wyszłam za mąż i staramy się o dziecko już 9 cykli, niestety bezskutecznie sad wyniki oboje mamy książkowe, jednak w ciążę nie zachodzę. Za tydzień będziemy robili test przenikalności plemników w śluzie ... jeśli wyjdzie negatywny przystąpimy do inseminacji a jeśli wyjdzie ok zacznę przygotowania do in vitro.
  • 12.02.17, 11:50
    codziennie od pół roku mierzę temperaturę, wszystkie wykresy są ok, wzrost temperatury potwierdza owulację, oczywiście robię monitoring, stosujemy żel wspomagający poczęcie ale nic nie pomaga ...
  • 12.02.17, 20:32
    Bo koło 40 jest naprawdę trudniej. W poprzednie 3 ciąże zachodziłam bez problemu. A teraz koszmar. Wyniki w porządku, a ciąży najpierw przez dwa lata nie było, a teraz biochemiczne.
    Ja też czekam na in vitro.
  • 15.02.17, 10:58
    Ja w tym miesiącu choć z nogą w gipsie próbuje. W tym cyklu z Ovitrelle bo mimo że dochodzi do wzrostu Lh to jednak obywa się bez pęknięcia pęcherzyka. Tak ogólnie to trzeba wziąść na luz i cieszyć się z seksu i miłości

    --
    Prowokatorka od sroczki Jodzi.
  • 15.02.17, 11:06
    Wcięło mój post.a tyle się rozpisałam😀

    --
    Prowokatorka od sroczki Jodzi.
  • 15.02.17, 16:35
    Szkoda. Napisz jeszcze.
  • 15.02.17, 19:32
    Jestem jestem czytam wszystkie wpisy.Na początek warto zrobić podstawowe bad. hormonów. Czyli fsh Lh koło 4 dnia cyklu koło 10 estradiol .Warto też zrobić hormony tarczycy.

    --
    Prowokatorka od sroczki Jodzi.
  • 08.03.17, 14:34
    Hej Dziewczyny. Ja w styczniu skończyłam 40 lat. Nieśmiało marzę o drugim dziecku. Mam syna 11 lat. Mam poczucie, że straciłam tyle czasu, ale też rożne okoliczności powodowały, że nie staraliśmy się o dziecko. W pewnym czasie już się pogodziłam, że syn będzie jedynakiem. Teraz żałuję i chciałabym drugie dziecko. Przeraża mnie to, że mogę już nie zajść w ciążę i inne sprawy związane z ciążą po czterdziestce. Może są na tym forum osoby w moim wieku, który się udało? Pozdrawiam smile
  • 08.03.17, 17:36
    Ja w styczniu skończyłam 42 lata a w lutym urodziłam rodzeństwo dla synka. Można powiedzieć, że udało się "przypadkiem", bez żadnego starania się. Ciąża i poród bezproblemowe, dziecko zdrowe. Także nie przejmuj się swoim wiekiem, zresztą 40 lat to naprawdę jest jeszcze wiek, kiedy kobiety rodzą zdrowe dziecismile życzę powodzenia i pozdrawiam
  • 15.03.17, 09:37
    Cześć!
    W tym roku w czerwcu kończę 37 lat. W długim skrócie:
    Od dwóch lat staramy się o pierwsze dziecko, od roku w klinice niepłodności. Po roku starań naturalnych i zrobieniu bardziej zaawansowanych badań okazało się że mój mąż ma słabą ruchliwość i za mało form normalnych plemników. Z moimi badaniami niby wszystko w porządku.
    Zaszłam w ciążę we wrześniu zeszłego roku, w wyniku sztucznej inseminacji, ale poroniłam w 9 tc.
    W związku z tym zrobiono nam dodatkowe badania i okazało się że mój mąż ma zaburzony wynik FISH spermy i w związku z tym zwiększone prawdopodobieństwo przekazania zaburzeń chromosomowych. Jako konsekwencja zalecono nam zrezygnować z inseminacji i przejść od razu na in vitro z PDG (badania genetyczne przedimplantacyjne).
    Jako że przy okazji wykryto mi niewielką przegrodę w macicy (wyszła dopiero na USG 3D, całe życie robiłam USG normalne i nigdy nikt mi nie wspomniał o żadnej przegrodzie), przed procedurą zalecono mi usunąć tą przegrodę żeby maksymalnie zoptymalizować warunki dla embrionu. Zabieg miałam tydzień temu i za 2 tygodnie mamy znowu wizytę w klinice, zobaczymy co nam powiedzą...
    Mieszkamy w Hiszpanii, tutaj prawie nikt nie myśli o dzieciach przed trzydziestką... czytałam ostatnio że średnia wieku matki rodzącej pierwsze dziecko to 32 lata.
  • 20.03.17, 13:01
    Dziewczyny moja koleżanka 10 lat temu pisała pracę magisterską Ciąża u kobiet po 40rz. I nie miała żadnych problemów ze znalezieniem ponad 100 kobiet ciężarnych w tym wieku. Podejrzewam, że teraz jest ich dużo więcej i że rodzą zdrowe dzieci.
  • 20.03.17, 17:01
    Nie mogę się doczekać, żeby do nich dołączyć wink Mam 39 lat i chcielibyśmy rodzeństwa dla naszej 3-latki. Rok temu się udało, ale w 12 tyg niestety przestało bić serduszko. Może uda się teraz? Oby! Choć szczerze mówiąc początków ciąży nie wspominam najlepiej wink
  • 25.04.17, 15:40
    Jak to pisałam, to jeszcze nie wiedziałam, że to już wink
  • 20.03.17, 22:46
    My mieszkamy w Szwecji I tez staramy sie o pierwszego potomka od roku ponad 1,5 roku. Badania meza wyszly wrecz super ale jak zawsze cos musi byc nie tak ze mna. Mam wszystkie objawy owulacji,pozytywne testy owu ale dzisiaj na monitoringu wyszlo ze pecherzyk dominujacy peka ale przyjmuje dziwny ksztalt I pojawila sie zaraz kolo niego cysta. Lekarz stwierdzil ze nie koniecznie musi uwalniac sie jajeczko. Czasem boje sie ze nie wyrobimy sie w czasie z bobasem. Ale widze ze jest nas więcej I kazda z nas ma nadzieje. Nastepny cykl mam miec stymulowany I moze zastosujemy cos na pekanie.
  • 21.03.17, 10:31
    Alexa .przeprowadz monitoring cyklu moze wystarczy podać zastrzyk na wcześniejsze pęknięcie pęcherzyka
    Trzymam za ciebie kciuki kiss

    --
    Zosia Fifi Mati smile
  • 25.03.17, 11:17
    Wlasnie taki plan mamy. Moze to zadziala. Az sie boje nastawiac. Ciekawe w moim przypadku jest to, ze wszystkie wyniki badan wskazuja na przejscie owulacji, moze progesteron lekko za niski ( 16 ng w 23 dc ) ale jest. Testy owu tez wychodza pozytywnie 14 dc. Ale pęcherzyk nie wylewa sie całkowice, troche w srodku a troche na zewnatrz, co powtarza sie na kazdym monitoringu przez ostatnie 3 cykle. Wczesniejsze monitorowane cykle wygladaly podobnie, ale interpretowano jako pecherzyki , ktore podeszly krwia z wynaczynienia. Jakby niedokonczony proces. Czy na pekniecie cos pomoze? Czy ktos cos slyszal o takim przypadku? Dam znac jak idzie.
  • 25.03.17, 15:04
    Na pęknięcie podaje sie zastrzyk pregnyl.
    Dokładnie robi sie to tak
    Dostajesz Clo przez kilka dni sprawdza sie pęcherzyk bądź pecherzyki smile
    Podaje sie zastrzyk pregnyl
    I działa
    Pózniej dostajesz duphaston przez 10 dni
    I robisz test ,jak są dwie kreski to bierzesz duphaston dalej
    Jak nie to monitoring ostatniego cyklu i powtórka



    --
    Zosia Fifi Mati smile
  • 23.05.17, 23:08
    Troche mnie nie bylo. Dzialo sie ale oczywiście nie to co trzebasmile Zmienili mi clo na letrozol. Ladnie rosly pecherzyki I pekaly tez ladnie. Dostalam lutke ale @ pojawila sie po 6 dniach od przerwania ze wzgledu na negatywne testy ciazowe. Potwierdzone w polskiej klinice na monitoringu. Potem wrocilismy do Szwecji I tutaj oczywiście wycofuja mnie ze wspomagania, bo jeden pecherzyk pekl a drugi nie. Nie dostane dupka również bo chca widziec wyniki naturalne gdyż pozwoli szykuje my sie do ivf juz w pazdzierniku. Ale mierza mi tylko progesteron w 21 dniu cyklu. Ja chce do Polski, tam wszystko dokladniej I wiecej sprawdzaja. Tutaj moj lekarz wyglada na bardziej zrezygnowanego ode mnie :-p
  • 07.06.17, 15:10
    Czesc, czy komus sie udalo ? Jak sie wspomagacie dziewczyny?
  • 08.06.17, 09:43
    alexa.maria napisał(a):

    > Czesc, czy komus sie udalo ? Jak sie wspomagacie dziewczyny?

    Nam na razie uda o się uzyskać 8 zdrowych embrionów po in vitro z PGD. Czekają zwitryfikowane na transfer (w czerwcu mam histeroskopię kontrolną żeby sprawdzić czy operacja przegrody macicy się powiodła i jeśli tak to planujemy transfer).

    Więc jeszcze dłuuuga droga przed nami....
  • 12.06.17, 14:49
    My rozpoczelismy badania kontrolne rozpoczynajace procedure do IVF. Jesli wszystko bedzie ok to prawdopodobnie juz we wrzesniu bedziemy miec 1szy transfer. Na ten moment wspomagam sie suplementem diety, podobnym do polskiego Inofemu. Nie mam okreslonego PCO ale moje pecherzyki czesto sprawiaja wrazenie nierownych i pekajacych niedokladnie. Juz po tygodniu uzywania zauwazylam, ze spie spokojniej i w ciagu dnia jestem bardziej wyluzowana. Az strach pomyslec jak sie wyluzuje pozniej smileKroketina, co to znaczy zwitryfikowane embriony?
  • 12.06.17, 15:41
    Zwitryfikowane, czyli zamrożone jakąś tam specjalną metodą która ma zwiększyć szansę że przetrwają.

    Czyli przeszliśmy już stymulację jajników, uzyskanie komórek jajowych, zapłodnienie, hodowlę do blastocysty, biopsję tych embrionów i ich badania genetyczne. Teraz czekają zamrożone na transfer, pierwszy mamy 25 lipca, jeśli histeroskopia kontrolna nie wykaże nie prawidłowości w jamie macicy (trzymajmy kciuki).

    Zazdroszczę wyluzowania, zawsze się przyda tongue_out Ja tu po ścianach chodzę prawie a to przecież dopiero początek...
  • 13.06.17, 23:38
    Kroketina ja tez sie bardzo stresuje. Czasem ze to pobieranie I transfer bedzie bolec a innym razem ze nic z tego ivf nie uda sie. Ale to chyba normalne. Albo sobie wkrecilam albo to rzeczywiscie dziala ale po tym inozytolu+kwas foliowy mam coraz więcej luzu. Nie stresuja mnie tak bardzo praca I ludzie oraz mysli mam pozytywniejsze. Jutro mam progesteron testowany, moze bedzie wyzszysmile Ja miałam laparoskopie dokladnie rok temu 2 polipow. Trzymam kciuki za zielone swiatlo dla transferu. Gdzie mieszkasz?
  • 07.04.17, 17:57
    Mam 37 lat i dopiero pojawił się odpowiedni kandydat, ciąża w drugim cyklu starań - wyszły bliźniaki big_grin
  • 08.04.17, 16:26
    Gratulacje smile

    --
    Zosia Fifi Mati smile
  • 10.04.17, 13:10
    Szczęściara z Ciebie 😉. Gratuluję i spokojnej ciąży Ci życzę.
  • 18.04.17, 21:17
    fialekk1981 napisał(a):

    > Szczęściara z Ciebie 😉. Gratuluję i spokojnej ciąży Ci życzę.


    Dziękuję smile sama jestem zaskoczona, więc chciałam powiedzieć Wam wszystkim - nie traćcie optymizmu! Biologia jest niezwykła, nie można wszystkiego i z całą pewnością prognozować tylko na podstawie liczb, wyników... Dwóch doświadczonych ginów na podstawie moich stwierdziło, że jest pozamiatane! Że pewnie nawet in vitro się nie uda. Mam Hashimoto (wyregulowane), rezerwa jajnikowa AMH i FSH mierzone w 2 różnych labach: 0,44 i 14,5 oraz 0,60 i 17,5 (serio serio!). A bliźniaki (dwuowodniowe, dwukosmówkowe) zaczęły dziś 15ty tydzień. Drugi i trzeci miesiąc były ciężkie, ale teraz jest zupełnie ok. Ponoć mają być dziewczynki, chociaż wolałabym chłopców, też jestem zdania jak dulcysia, że królowa może być tylko jednasmile

  • 18.04.17, 21:21
    Moja koleżanka jest teraz w 2giej ciąży, pierwszy dzidziuś był w wieku 41 latsmile
  • 04.05.17, 00:18
    gratulacje!!!! Rośniejcie zdrowo!!!

    --
    Maja forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=6837087&a=12616983
    Julka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34295124&v=2&s=0
  • 07.05.17, 19:26
    I ja melduję że 35 + też może się udać wink bez wspomagaczy, bez biegania po lekarzach , mam i ja wink
  • 21.06.17, 12:52
    dulcysia, gratulacje! który tc? kiedy termin?
  • 21.06.17, 20:02
    Dziękować smile
    Tydzień 10 właśnie leci smile a termin 22 styczeń smile
  • 22.06.17, 12:13
    to trzymam kciuki za pozostałych 30 spokojnych tygodni smile daj znać po drodze jak się czujesz i kto tam w brzuchu siedzi wink
  • 09.06.17, 11:57
    Ja mam 39 lat. W przyszłym roku damy szansę trzeciemu dziecku.W tej chwili 2 synów - 4 i 2 lata oboje trafieni w 1 cyklach starań.
  • 30.06.17, 11:37
    Dziewczyny donoszę ze urodziłam planowo w lutym zdrowego synka . W czerwcu skonczylam 43l. Badań prenatalnych poza usg w 11tc. nie robiłam. Pozdrawiam i trzymam kciuki za staraczki.☺
  • 04.07.17, 09:55
    Super! Jesli mozna zapytac, to jest Twoje pierwsze dziecko ? Jakies wspomagacze czy naturalnie tak ? Pytam, bo jestem caly czas sparalizowana uciekajacym czasem.
  • 21.07.17, 19:28
    Witam mam 37 lat, jestem w drugim związku,mam córkę z pierwszego małżeństwa. Od czterech miesięcy staramy się o dzidziusia niestety bez owocnie. Ostatnio zaczęłam się zastanawiać czy to nie za późno, ale czytając Wasze historie zaczynam wierzyć że może się udać.
  • 29.08.17, 07:14
    Drugie dziecko. Pierwsze w wieku 36l. Ciąża bez wspomagaczy bo wpadka wink.
  • 06.09.17, 23:42
    Hej, ja mam 37 tat (też skończone w maju smile) staramy się od 3 lat i dzisiaj w dzień w którym miałam dostać @ zrobiłam test. Wyszedł dodatni, ale jutro jeszcze ponowię test aby się upewnić, bo kreseczka nie była bardzo wyraźna. Mam synka 9 latka smile

    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-44383.png
  • 08.09.17, 09:11
    To i ja się dopiszę. 37 skończone w maju i w tym miesiącu rozpoczynam starania o trzecie. Drugie urodziłam mając 35, trafione w pierwszym cyklu starań. Pozdrawiam smile


  • 11.09.17, 13:16
    To ja tez lat 38, trzy księżniczki w domu a teraz jestem w 4 ciąży - 11tc ,nie planowane.
  • 19.09.17, 08:02
    gratulacje trzy gwiazdy - tak jak u mnie. Niestety potem 2 poronienia. Nie wiem czy mam siłę walczyć dalej

    --
    Maja forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=6837087&a=12616983
    Julka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34295124&v=2&s=0
  • 17.09.17, 11:44
    Ja mam 40 lat, i zaczynam starać się o drugie dziecko. Mam 11 letniego syna.
  • 18.10.17, 15:20
    Ja mam 35 lat i 11 września beta 72 a 13 wrzesnia 154 dziś na usg nie widać w ogóle było ciąży a mam w domku 7 letniego synka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.