Dodaj do ulubionych

Dziewczynki prosze doradzcie mi!

30.06.05, 15:57
Jedno z moich dwóch najwiekszych marzen spelnilo sie prawie 2 tyg temu-
wyszlam za mąz za kochanego i cudownego czlowieka!smile ale pozostalo jeszcze
jedno marzenie...pewnie sie domyslacie o co chodzi!smile tak o MALEŃSTWO!
pragniemy go z mężusiem oboje! tylko nie wiem co robic,o ja studiuje
(zaocznie) prawie 200km od domku. Wiem ze to nie powinna byc zadna przeszkoda
ale mimo wszystko nie wiem co robic. Chodzi o to ze bardzo chcialabym juz
rozpocząc starania o dzidziusia! planowalam je na koniec roku zeby maleństwo
przyszlo na świat po mojej obronie ale wiem ze tak planowac to sobie
można...zresztą same wiecie jak to jest i z tego co widze na tym forum to nie
jest takie proste. Dlatego jak myslicie co powinnam zrobić? Rozpocząć już
starania (nie patrząc na to ze może udaloby sie zajść wcześniej) czy czekac z
nimi tak do wrzesnia zeby urodzic po tej glupiej obronie? Takie glupstwo a
tak mi plany psuje! Bo nie wiem czy jakbym miala termin przed obroną to czy
udaloby mi sie wkoncu obronic! Wiem ze troche zamotalam ale mam nadzieje ze
wiecie o co mi chodzi!smile doradzcie mi prosze! mój instynkt macierzyński nie
daje mi spokoju!smile
Obserwuj wątek
    • iva11 Re: Dziewczynki prosze doradzcie mi! 30.06.05, 16:00
      ciąża w czasie studiowania nie przeszkadza moje kolezanki ze studiów tez po
      zachodziły. zaznaczam że studia dzienne i dały radę. po studiach mają odchowane
      dziecko i mogą spokojnie pracować, bez nerów. TAK WIĘC STARAJCIE SIĘ O
      DZIDZIUSIA PÓŹNIEJ BĘDZIE Ci trudniej bo zawsze będzie coś
      • ata76 Re: Dziewczynki prosze doradzcie mi! 30.06.05, 17:58
        Kastas, tak naprawdę to sama powinnaś rozważyć wszystkie za i przeciw, bo
        trudno komu z boku radzić......nigdy nie wiadomo ile będą trwaly strania , czy
        uda się od razu czy nie.......być może w Twoim wypadku będzie tak, że uda Ci
        się od razu, ale może być i tak, że będziesz musiala czekać trochę dłużej i
        wtedy będziesz żałować straconego czasu.......więc musisz sama zadecydować....a
        jeśli póki co nie jesteś pewna, to może na razie zacznij od badań, żeby mieć
        pewność, że wszystko jest w porządku, a potem zadecydujesz!!!

        powodzenia i trafnych wyborów życzę!!!!!
        --
        W poszukiwaniu rozwiązania problemu, najbardziej pomocna jest znajomość
        odpowiedzi!!!!
    • mimoooza Re: Dziewczynki prosze doradzcie mi! 30.06.05, 18:24
      Moim zdaniem najlepiej jak przegadasz to ze swoim mężem - w końcu to Wasza
      wspólna sprawa i rozważycie wszystkie za i przeciw, wybierzecie co dla Was
      lepsze.

      Myślę, że z jednej strony, jeśli czujecie, że to już czas, to warto zacząć
      starania już teraz, z drugiej strony - fajny jest taki czas po ślubie, gdy ma
      się współmałżonka "na wyłączność", gdy nie ma jeszcze dziecka ani ciąży nawet,
      w końcu to czas kiedy się można dotrzeć, nacieszyć się sobą etc. My jesteśmy 3
      lata po ślubie i dopiero teraz zaczynamy starania. I wcale nie żałuję, że
      czekaliśmy, mamy za sobą cudowny etap małżeństwa, taki bardziej beztroski i
      nastawiony na siebie. Gdy pojawia się Maleńswto, wszystko się zmienia smile

      Moim zdaniem nie powinnaś się kierować tym, że nie wiadomo jak długo zajmą
      starania. Jednym zabiera to więcej czasu, ale wielu parom udaje się też dość
      szybko, a jeśli w Waszym wypadku chodzi o odczekanie nie więcej niż roku, nie
      goni Cię metryka (a rozumiem, że jeśli studiujesz, to pewnie nie wink) i jesteś
      zdrowa, to pół roku czy rok naprawdę nic nie zmieni, co innego gdybyś chciała
      czekać np. 5 wink

      Życzę Wam trafnej decyzji i zadowolenia z niej później smile
      No i żeby Wam się w małżeństwie układało zawsze wspaniale, bo to jest
      najważniejsze smile smile smile
    • kastas1 Re: Dziewczynki prosze doradzcie mi! 30.06.05, 18:55
      Dziekuje dziewczyny! Badania mam juz wszystkie porobione i wszystko jest ok!
      troche pobralam luteiny i mam nadzieje ze bedzie dobrze! Juz naprawde sama nie
      wiem co robic.Mój mąż tez bardzo chce dziecka i uważa ze studia nie bedą
      przeszkodą. Nie wiem,może zdam sie na los i zobacze co mi przyniesie? Jetem
      miedzy kolem a kowadlem...
      • misia_7 Re: Dziewczynki prosze doradzcie mi! 30.06.05, 20:02
        nie martw się. ja też mam mieć obronę mgr w przyszłym roku i to na studiach
        dziennych, ale tak jak piszą dziewczyny: nigdy nie wiadomo ile potrwają
        starania. Ja już byłam raz w ciąży, ale się nie udało... Od tamtej pory stawiam
        plany rodzinne duuuuuuużo ponad zawodowe i karierę. Są rzeczy w życiu, które
        nie czekają... A studia? jak nie będziesz dawała rady, to weźmiesz dziekankę.
        Piszę tak prosto z mostu, bo naprawdę wiele miesięcy o tym myślałam. Na Twoim
        miejscu nie zagłuszałabym głosu serca. Powodzenia
      • mimoooza Re: Dziewczynki prosze doradzcie mi! 30.06.05, 20:34
        Nie wiem jaki masz charakter, bo ja kiedy coś robię to wtedy z pełnym
        zaangażowaniem, ale jeśli potrafisz/icie trochę wyluzować, możecie zrobić tak -
        nie starać się na razie "pełną parą", tzn. nie stosować zabezpieczeń, ale i
        nie szaleć z szukaniem dni najbardziej płodnych, mierzeniem tempki itd, kochać
        się kiedy macie ochotę i poczekać co życie przyniesie wink

        Jedyny minus takiego rozwiązania to trochę mniejsza "samoświadomość", bo gdy
        mierzysz tempkę, to wiadomo, że po 18 dniach wyższej można się spodziewać
        ciąży i można z bardzo dużą dokładnością znać termin poczęcia (większą niż gdy
        się domniemywa na podst. ostatniej @). Plus - cieszenie się urokami bycia
        blisko w małżeństwie i otwarcie na potomka bez "celowania". A jeśli przez jakiś
        czas, np. pół roku ten sposób działania by nie poskutkował, wtedy termometr w
        rękę i obserwacja płodności, szukanie najlepszego czasu na poczęcie. Tyle mi
        przychodzi do głowy.

        Wszystkiego dobrego smile
        • alutka14 Re: Dziewczynki prosze doradzcie mi! 30.06.05, 20:49
          myslę, że najlepszym rozwiązaniem będzie rozważenie wszystkich
          za i przeciw wspólnie zmężem,
          jestem zdania że na wszystko w życiu jest czas- i na studia i
          na przyjemności i na dzieci.
          ja rozpoczęłam starania dopiero 3 lata po studiach i nie żałuję-
          w tym czasie jak sie to mówi "wyszalałam się" i nie będę miec żalu o
          to że mogłam jeszcze zrobic to i tamto a teraz już za późno...
          z drugiej strony możecie tak po prstu nie zabezpieczaćź się
          i niech się tak samo stanie bez liczenia i mierzenie tempki, wyznaczania owu, itp. to dobre dla takich "weteranek" jak ja (6 cykl) a mimo to i tak tego nie robię bo nie mam cierpliwości do tego mierzenia a owu rozpoznaję po bólu
          decyzja należy do Ciebie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka