Dodaj do ulubionych

"Kiedy się czegoś pragnie.......

12.01.07, 17:35
.....wtedy cały wszechświat sprzysięga się, byśmy mogli spełnić nasze marzenie"
Paulo Coelho

Kochane pozwoliłam sobie rozpocząć ten wątek takim motto co Wy na to?
Kto w temacie ten wie o co chodzi.

Aha i niech nam towarzyszy nasz motyl
img440.imageshack.us/my.php?image=img0774rp6.jpg
wiecie proces "powstawania" motyla jest wieloetapowy smile U nas jest podobnie
prawda? Najpierw marzenia, potem starania, potem diagnoza, leczenie, starania,
marzenia, starania leczenie..... starania iiiiiiiii dzidzia smile

Dziewczynki powodzenia.
Emkz Tobie motylek niech kojarzy się tylko z najlepszym, niech bliźniaki rosną
zdrowe!!!
Edytor zaawansowany
  • malutka1939 12.01.07, 17:43
    kurcze dziewczyny dziewnie mi sie tu pisze hmmmmm tak po prostu klikam, juz sie
    przyzwyczaiłam do kilku kombinacji hihihiihih

    wiecie co a ja dzis plamienia, koniec @ i na dodatek śluz iście płodny w życiu
    takiego nie miałam jak jako kurze ciągnący idealny i kłucie prawego jajnika o co
    chodzi??
  • emkz 12.01.07, 18:54
    Jak to o co chodzi?wink O przytulanka chodziwink

    A cytat świetny (bardzo lubię tego pisarza, szcególnie wcześniejsze książki!), i
    motyl też jestwink
  • darcia74 12.01.07, 19:04
    Malutka, pieknie rozpoczelas nam watek smile
    W dodatku rozpoczelas go plodnym sluzem, wiec niech ten watek bedzie
    plodny!!! smile
    Ja cos od wczoraj nie mam humoru ("male" problemiki, ktore nie maja zwiazku ze
    staraniami, choc moze i maja po czesci, ale nie zdrowotne)..., dlatego pisac mi
    sie nie chcialo, ale skoro nowy watek powstal, to nie moglam sie nie zapisac smile

    A z tym sluzikiem to znaczy, ze jajeczka ci rosna i produkuja estrogeny
    Malutka smilesmile Oby tak dalej smile
    U mnie tez @ sie skonczyla i tylko male plamienia zostaly a poza tym sucho, ale
    to nic, jeszcze mam czas smile


  • malutka1939 12.01.07, 19:28
    Darciu mam nadziję że u was wszystko ok, a to chwilowe zawirowanie....
    Kochana ta kuzynka sie nie przejmuj!!!! Poza tym mam nadzieję że M. już wrócił i
    będziecie sie przytulać cały weekend. A ja też nie mam ostatnio humoru ale u
    mnie to chyba ma związek z 2 i pogodą wieje leje szaro i ponuro........
    No ale jutro wyprawiam imprezke urodzinowa i będzie miło smile)))
  • malutka1939 12.01.07, 19:33
    aha jeszcze jedno Darciu odnośnie FF, może ja nie mogę ztego zmienić bo ja nie
    mam internet Explorer tylko mozilla firefox? na bocianie też nie mogę wytłuścić
    tekstu itp.
    I jeszcze jednno może orientujesz sie jak zaznaczyć Siofor albo bromergon, który
    to będzie odpowiednik? Czy takie są
  • darcia74 12.01.07, 20:00
    Malutka, szczerze mowiac to nie mam pojecia czy mozilla tu blokuje te opcje.
    Sprobowalas wszystko wykasowac i wprowadzic jeszcze raz? Sprobowalas tez sama
    powpisywac te kody?
    Strasznie dziwne mi sie to wszystko wydaje.

    A jesli chodzi o siofor i bromergon to niestety ich wyroznic na wykresie nie
    mozna. Mozesz tylko zaznaczyc: "Other Medications" i na wykresie powstanie
    znaczek "X" , w "notes" w dole mozesz napisac co bralas, ale to sie nie
    wyswietli na wykresie tylko w wersji VIP.

    --
    moj wykresik
  • darcia74 12.01.07, 22:58
    Malutka, a jesli moge cie zapytac, bo mi umknelo smile A ty moze swoja imprezke
    urodzinowa wyprawiasz czy np M ??? Przyznaj sie!smile


    --
    moj wykresik
  • sky1980 12.01.07, 23:57
    czesc kochane!srednio jestem w temacie ale widze nowy watek mamy na ktorym sie
    zaciaza no sie wiec dopisujewink!bo M doly ma ostatnio ze ja znow mam @ a potem
    ja mam doly bo jak on je ma to ja wymiekam calkiem...i w ogole drze zeby w
    pracy sie utrzymac bo w tyczniu to malo do roboty jest a ja moj warehouse
    bardzo polubilam i chlopakow polubilam i w ogole nie chce sie z tej pracy
    nigdzie wynosic poki co!
    a dzien dzis byl bardzo stresujacy i wlasciwie caly tydzien taki jest...wiec
    sobie drinkujemy troszke i dobrze bo zamiast plakac-co obiecalam sobie rano(ze
    sie wyplacze solidnie)to nawet mi wesolowink
    jejku...oby to byl szczesliwy watek...bo przestaje juz wierzyc i chciec...
  • agnieszka2211 13.01.07, 08:03
    moge dolaczyc? Wczorajsza wizyta u gin dala nadzieje! Mam zrobic progesteron i
    PRL kontrolna (od 2 mies. biore bromek) i nie bedzie trzeba innych lekow np.
    CLO, powinno samo sie udac! Cykle mi sie uregulowaly (ostatnio nawet z 54 dni
    skrocil sie na 28). Co mi wiecej pozostaje? Tylkos szalec z M smile zycze Wam
    owocnych staranek i zdrowej dzidzi (nawet 7-kilowej smile )
    --
    dni mojego szczescia
    moj wykres www.fertilityfriend.com/home/16839b
  • darcia74 13.01.07, 10:09
    agnieszka2211, witaj na watku i zycze owocnych staranek smile
    sky kochana, jak ja was rozumiem... Mam nadzieje, ze to tylko taki zly poczatek
    roku maja w tej firmie...
    My tez oboje ostatnio chodzimy bez humoru co jednak starankom nie sprzyja sad
    Praktycznie jest to strach, bo mamy problemy finansowe (mam nadzieje ze
    przejsciowe). Moj M boi sie, ze jak bedzie dziecko to juz wogole sobie nie
    poradzimy, a ja juz z dzieckiem nie moge czekac!
    Wlasnie szukam jakas dodatkowa robote na 1/2 etatu.... !!!!


    --
    moj wykresik
  • malutka1939 13.01.07, 10:47
    witajcie kochane
    sky, darciu rozumiem Was doskonale. Darciu jeśli chodzi o kasę to powiem tak
    przybij piątkę!!! Wiesz teraz jest lepiej ale jeszcze 2,3 m-ce temu było
    niefajnie z kasą i nie mówie tu o tym żeby mieć te pieniądze na ciuchy kosmetyki
    itp. po prostu brakowało nam pieniędzy na codziennośc mimo ze obydwoje pracujemy
    to zżerały nas kredyty ale teraz jest już lepiej i wiem że u Was będzie lepiej,
    bo to z czasem przemija, człowiek radzi sobie w każdej sytuacji, szukaj pracy
    ale spokojnie bez nerwów bo to nie wskazane!A no i nie kłóćcie sie bo to nie
    pomoże Wam przezwyciężyć trudnych czasów smile)
    Przytulanka proszę uruchomić!! hihihihi to i humorki sie poprawią
    Darciu a ja dziś świętuję swoje zaległe urodzinki, robię imprezkę na 12 osób
    mama nadzieję ze bedzie miło. Znikam właśnie robić sałatki, wczoraj upiekłam da
    pyszne ciasta mniam mniam.....
  • darcia74 13.01.07, 11:09
    wlasnie malutka, kredyt!!! mamy jeszcze debet na kacie i wlasnie na raz jakby
    sie wszyscy dogadali wysylaja rachunki, i znowu rata za mieszkanie...!!! Ja
    tez nie mowie o kasie na kosmetyki czy ciuchy. Nie pamietam juz kiedy sobie cos
    kupilam.
    Teraz moj M mnie jeszcze dodatkowo wkurza, bo caly czas gada, ze zaluje ze
    kupilismy mieszkanie...!!!
    No tak, przez najblizsze 2 miesiace i tak nie bede mogla pojsc do zadnej
    dodatkowej pracy bo robie pewien kurs, ktory zajmie mi cale dnie...

    Malutka, skoro zalegle urodzinki, to skladam ci zalegle niestety ale
    NAJSZCZERSZE ZYCZENIA urodzinowe. Ohh Malutka, zeby jak napredzej spelnilo sie
    to czego najbardziej teraz pragniesz!!! smile
    Milej zabawy Malutka smile




    --
    moj wykresik
  • malutka1939 13.01.07, 13:02
    Darciu rozumiem twojego M. bo ja chyba mam podobny charakterek hihihi tez jak
    kaski mało to ciągle czegoś żałuje, tzn. żałuje że coś kupiliśmy uhmmmm takie z
    nasufoki, ale nie przejmuj sie to minie...
    Kochana dziekuje za życzenia smile
  • sky1980 13.01.07, 16:48
    malutka no ja tez zycze Ci spelnienia marzen i to juz w tym roku w ktory
    wlasnie wkroczylaswink!!!a w ogole to cytat rozpoczynajacy watek jest wspanialy!
    bardzo mi sie podoba!z ktorej to ksiazki?
    oj laski...te pieniadze...mysmy wladowali z 1000 funtow jako kaucje za
    dom,teraz leca bierzace oplaty,zycie,paliwo,przeloty do Polski itd...dla mnie
    nie jest zle bo glodem nie przymieramy-lusosow nie ma ale nie jest zle...bo
    oboje pracujemy...jesli jednak strace prace to zacznie sie robic miekko.M
    strasznie sie martwi i rozumiem go tu zupelnie zwlaszcza ze wyobrazal sobie ze
    w mig uzbieramy tu gorke pieniedzy...ale tu sie tez w funtach wydaje...nie
    tylko zarabia.poza tym ja polubilam moja prace i moich kolegow a ze sa tam
    sami koledzy procz jednej kolezanki totez M zaczal byc lekko zazdrosnysad bo
    czasem ktorys z kumpli do mnie zadzwoni,opowiadam jak bylo w pracy i wymieniam
    kolegow,jezdze do pracy tez z kolegami...i M to troszke rusza...wink niby fajnie
    bo to zdrowy objaw ale rozumiem ze moze czuc sie niekomfortowo...zwlaszcza ze
    chyba sobie ubzdural ze jest mniej wartosciowy...oj...na szczescie dzis
    mielismy troche czasu dla siebie rano i pogadalismy i harmonia wraca!!!oj jak
    sie ciesze bo normalnie spac nie moglam-strach o prace,strach o malzenstwo...oj
    za duzo tego-wykancza taki stres...
    Darciu o jakiej pracy myslisz?cos sprecyzowanego?zycze powodzenia i rozwiazania
    problemow!aaa-my tez mamy w Polsce kredytsmile takie czasy!
    3majcie sie!
  • darcia74 13.01.07, 18:44
    wiesz sky, szukam jakiejs pracy, ktora nie musi koniecznie dawac mi
    satysfakcje, przeciwnie, bo skoro planuje macierzynstwo, to ciezko potem bedzie
    mi sie z ta praca rozstac.
    Oczywiscie nie w swoim zawodzie, bo nie mam nostryfikacji dyplomu (nie wiem czy
    kiedykolwiek sie zdecyduje to zrobic).
    Najlepiej bedzie w jakims biurze, ale jak widze bedzie ciezko, bo jestesmy na
    terenie autonomicznym gdzie urzedowe sa dwa jezyki: wloski i niemiecki i musze
    zdac egzamin oficjalny z tych dwu jezykow zeby mnie przyjeli gdzies.
    Wlasnie robie kurs podatkowy (hehe z inzyniera przeksztalcam sie w ksiegowego:-
    ) i mam nadzieje ze to mi cos da, tylko ze potrzebuje jeszcze czasu.. a kasy
    nam brak teraz sad!!!
    Rozgladam sie tez ostatnio za ogloszeniami w okolicy naszego domu nawet na kase
    w supermarkcie.. Takze to dla mnie nie ma problemu.. Nawet nie byloby to takie
    glupie skoro mysle o dziecku... Ale cholewcia nic nie ma!!!

    Sky, to dobrze jak od czasu do czasu nasi M-owie troche sie o
    nas "pozazdroszcza", to odswieza uczucia moim zdaniem smile
    Co do kolegow z pracy, to ja prawie zawsze z racji zawodu pracowalam glownie z
    facetami, no i musze powiedziec, ze lepiej sie z nimi pracuje niz z babkami. .
    Jedynym wyjatkiem, to praca na tzw exporcie z facetami, ktorych zony sa daleko
    a oni je widza raz na miesiac lub trzy - niezle gagatki sie z nich robia!
    Mniejmy nadzieje sky, ze jakos w twojej pracy sie wyjasni i jej nie stracisz..






    --
    moj wykresik
  • malutka1939 13.01.07, 18:53
    hej dziewczyni, właśnie sie dowiedziałm ze moja kumpela z liceum nie dojedzie na
    moją imprezę buuu auto im się zepsuło sad no ale i tak mamnadziję że bedziefajnie
    choć powiem szczerze ze zmęczona jestem już za dużo w kuchni siedziałam smile
    Darciu to ty tak jak ja bedziesz księgową ... nie łatwa to praca smile a ja właśnie
    pracuje z samymi babkami- okropieństwo.... zazdrosne i kapryśne wiecznie.....
  • malutka1939 13.01.07, 19:02
    No i kolejny tel. moja siostra też nie przyjedzie pokłóciła się z M. i nie ma
    nastroju na impre to co nikt mnie nie lubi sad(((
  • sky1980 13.01.07, 22:20
    malutka impra na pewno i tak sie udasmile!!!
    wlasnie darciupraca z facetami jest konkretna,bez plot i intryg.a ze oni sa
    wyposzczeni bo baby albo nie ma albo jest w Polsce to inna rzecz...ale wszyscy
    wiedza ze jestem mezatka ,a zarty zartami i tyle.przynajmniej jest wesolowink
    ale gdyby M pracowal z 20toma laskami to by mnie chyba szlag trafilwink)
    ksiegowa...ufff...no to Was podziwiam obie..nie dosc ze trudne to jeszcze dosc
    nudnawe.a tak koniecznie ten jezyk darciu(dwa) konieczne ze az egzaminem musza
    byc potwierdzone?cholera,srednio fajnie ale doskonale ze pniesz ze dalej!pewna
    jestem ze Ci sie uda!
    a w pracy to u mnie jest tak ze poki nie mam kontraktu na stale to dzis pracuje
    a jutro juz moge nie pracowac...a ze teraz jest mniej zlecen to i mniej ludzi
    potrzeba...i stad moje obawy.taki przestoj jest do marca...pytalam menagera co
    z nami bedzie,niby powiedzial ze mam sie nie martwic ale kto to wie jak
    bedzie...z jednej pensji to sie tu nie utrzymamy na pewno.coz,badzmy dobrej
    mysli.
    dobrej nocki i do jutra!
  • darcia74 14.01.07, 11:31
    malutka, wstalas juz po imprezce? Jak bylo? smile

    sky, tak wracajac do tematu wczorajszego..
    Ja pracowalam w Niemczech w polskiej firmie budowlanej.. oczywiscie tylko z
    facetami w biurze.. Nie bylam jeszcze wtedy mezatka, ale wszyscy wiedzieli ze
    spotykam sie z kims i potem ze planujemy slub. Na poczatku bylo ok, ale po 2
    latach zaczely sie cyrki dziac. Najpierw jeden z moich kolegow zaczal mnie
    nachodzic i jak trafil na opor z mojej strony to po pijaku opowiadal jakies
    brednie ze sie z nim niby spotykam...
    Potem to juz polecialo, kazdy sie do mnie przymilal, bo myslal ze to prawda i
    ze moze z nim.. Nasmieszniejsze jest to, ze nawet gdybym chciala, to bym nie
    miala kiedy, bo pracowalam od rana do nocy a wszystkie weekend'y i wolne
    spedzalam z moim M. Nie raz sie rozryczalam...i wkoncu nie wytrzymalam i sie
    zwolnilam, mimo ze praca byla fajna, zarabialo sie niezle i szef super.
    Oni byli wszyscy zonaci i dzieciaci!!! Noz sie w kieszeni otwiera na tych
    facetow, jak nie widza zon dlugi czas, to juz nie mysla glowa!
    Zreszta co tu duzo gadac moj poprzedni facet z ktorym bylam 8 lat wlasnie tak
    zrobil... ale dobrze ze sie tak stalo, bo bym nie spotkala na mojej drodze
    zycia mojego M kochanego smile
    A tak poza tym w Polsce najpierw studiowalam a potem pracowalam tylko z
    facetami i bylo superascie! smile

    Wniosek: nie pozwolcie mezom wyjezdzac na dluzszy czas samym.... smile

    Co do twojego M sky, to rozumiem, bo moj to samo przezywal jak ja pracowalam z
    tymi facetami i jeszcze opowiadalam mu co sie tam dzieje i co ode mnie chca...




    --
    moj wykresik
  • emkz 14.01.07, 12:19
    Cześć Wam dziewczyny. Widzę, że przgapiłam urodziny Malutkiej;-( Ale i tak:
    Iwonko, przyjmij proszę najserdeczniesze życzenia szczęścia i spełnienia marzeń!
    Mam nadzieję, że jednak imprezka się udała i inni goście dojechaliwink

    Ja się wczoraj rozchorowałam - dziś już troszkę lepiej, ale i tak to nie jest
    rewelacja;-(

    A co do kasy, to zawsze coś jest nie tak, i nie gra. Co z tego, że my nie mamy
    kredytu, ale chcemy wziąć w Polsce na mieszkanie, żeby jednak mieć coś swojego?
    Bo na dobrą sparwę, to nic nie mamy... A czay, kiedy się jechało za granicę i po
    roku przyjeżdżało z kuuupą kasy dawno niestety minęły. Tutaj po prostu nam się
    łatwo żyje, a odkładamy tyle ile nam się uda, czyli niewiele. Bo zawsze coś:
    bilety do domu, wycieczki, auto, czy sto milionów innych rzeczy. A teraz (od
    maja/czerwca) to już w ogóle z odkładaniem czegokolwiek będzie kruchutko. Ale
    nic to, damy radę i Wy też, zawsze po czasach chudych nadchodzą tłustewink
    Pozdrawiam!
  • darcia74 14.01.07, 12:40
    ... i tak tez tlumacze mojemu M, bo on wszystko teraz widzi w czarnych
    kolorach smile
    Emkz, wracaj wiec szybciutko do zdrowia - bo to jest najwazniejsze!smile


    --
    moj wykresik
  • malutka1939 14.01.07, 13:53
    hej dziewczynki!!!
    impreza się udała bylo fajnie miło i spokojnie bez szaleństw hihi
    Bardzo Wam dziękuję za życzenia wink
    Teraz wyleguję się na kanapie bo jutro poniedziałek i znowu praca...
    a e wtorek jestem umówiona na wizytę do endokrynologa cekawe co nowego mi powie ....
    bużka
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • mentafolia 14.01.07, 22:33
    Cześć laleczki
    Malutka wszystkiego naj i oby nowy wątek był szczęśliwy dla Ciebie i przy okazji
    dla nas też smile
    Darciu,współczuję problemów z finansami,mam nadzieję przejściowych.Wiem co to
    znaczy aż za dobrze sad Kiedy moj były mąż odsikał się na nas, znalazlam sie w
    bardzo nieciekawej syt.finansowej.Były takie miesiące,że na jedzenie ledwo
    starczało.Pamiętam jak plakałam w mankiet mojej zaprzyjaźnionej sąsiadce,która
    mi wtedy powiedziała,że z pieniędzmi tak bywa - czasami sa,a czasami ich po
    prostu brak.I jeszcze dodała :"ale przynajmniej jestes mloda i zdrowa,a ja
    stara,zycie własiwie za mną i chętnie bym sie z Toba zamienila..."
    Wtedy to ja bym sie z nią zamienila,tak sie obawiałam jutra.
    ...minęło troche lat i dopiero teraz zrozumiałam,ze miała rację smile

    Ja dopiero teraz doczytałam na starym watku,że Ty darciu jestes z Wroclawia.Byc
    moze ja juz niedługo zamieszkam w tym pieknym miescie smileDzisiaj stamtąd
    wróciłam,powoli dojrzewam do przeprowadzki,chociaz lęki mam okrutne,ale ile
    mozna tak żyć na odlagłość ?

    Emkz,pozdrawiam Ciebie i Twoje dzieci,wykuruj sie porządnie.
    pa
  • darcia74 14.01.07, 22:59
    ehhh z ta kasiora.. ufff, najlepiej jakbysmy tak zapadli w jakis letarg na
    miesiac dopoki pieniazki jakies nie wplyna na konto, to przynajmniej bysmy
    zaoszczedzili na zarciu, pradzie, benzynie... smile

    Zycie na odleglosc tez przezylam smile Z moim M 2 lata na odleglosci tylko 300 km
    ja w Niemczech on we Wloszech i kazdy weekend razem... Okropne a zarazem piekne
    czasy. Ta przerazliwa tesknota, czekanie na piatek, placz w niedziele...
    Ja tez zawsze obawialam sie zmian w zyciu, ale zmiana otoczenia nas wzbogaca
    Mentafolia, dodaje nam energii.
    A za Wroclawiem tesknie smile A ty skad jestes Mentafolia?
    Emkz tez jest z Wroclawia i Sky juz dlugo wroclawianka.. smile
    Takze widzisz jak nas tu duzo smile (A przynajmniej bylo).






    --
    moj wykresik
  • mentafolia 14.01.07, 23:20
    To prawie wszystkie tutaj z Wroclawia? Ale numer!
    Ja jestem z Kielc i powoli do mnie dociera,ze moze niedługo będę mowila,że z Wrocka.
    ja do takiego zycia na odległość,nie ukrywam,trochę się przyzwyczailam.Jasne,że
    jest duzo minusów,ale tez i plusy smile Każde spotkanie prawie jak randka,nie ma
    mowy o nudzie.Ale też dobrze wiem co znaczy niedzielny placz haha.
    Boję się przyszlości.Tutaj mam niezłą pracę,najlepszych na świecie
    przyjaciół,bez ktorych bedzie mi źle.
    Z drugiej strony wiem,że takie zycie nie ma sensu,poza tym oboje jestesmy juz
    tym zmęczeni i chcemy byc razem.Gdyby nie moja córka juz dawno mieszkałabym we
    Wrocławiu,a tak ciągle sie waham i odkładam.
    Niech mnie ktos kopnie w doopę,żebym wreszcie przestała sie martwić i podjęła
    dobra decyzję!
  • malutka1939 15.01.07, 10:35
    mentafolia ale numer!!! ja mieszkam koło Kielc!!! no nie jaki zbieg okoliczności
    hihihihi
    powiedz mi teraz do jakiego lekarza chodzisz? może ja powinnam zmienic gina smile
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • aagniesiaa 15.01.07, 14:54
    Rany aleście się rozpisały

    Malutka spóźnione ale szczera zyczonka urodzinowe - fajnie ze imprezka sie
    udała, mimo nieobecności pewnyc smile ale tak nawiasem mówiąc to dziwne, jak się
    ktos pokłóci to dzwonići mówic ze się nie przyjdzie bo się nie ma ochoty smile to
    się bierze małza za fraki i się idzie i dobrze bawi a potem złość mija - ale
    cóż wolny wybór smile

    Darciu ale ty to miałas przygody

    mnie dzis szef gra na nerwach sad(( wrrr

    maz chce kupować znowu jakieś ciuchy smile ja się ograniczam bo tego i tamtego
    wciaż nie mamy np firanek, karniszy, oswietlenia gdzie niegdzie i innych takich
    dupereli które kosztują, a koszul w szafie to ma już masę i ciągle mu mało

    oj czuje ze po tym dniu w pracy kłótnia będzie bo mam jakiś nastrój bojowy wink
    --
    -- Nadzieja uczy czekać pomalutku --
    Na dobre i na złe
  • mentafolia 06.07.07, 22:41
    Darciu masz bardzo obiecujący wykres!
    Czy Ty czasami nie zaciążyłaś? big_grin
  • malutka1939 15.01.07, 17:21
    dzieki aagniesiu za życzenia. Wiesz to nie jest tak że ona nie chciała przyjśc
    na moja imprezkę, to jest zbyt skąplikowane i ja nie chcę o tym mówić, w skrócie
    pokłócili sie i nie chciała przyjeżdzac i tyle ale ja ją rozumiem i jest ok,
    była wczoraj prezencik dostałam cudny i kocham ją jak nie wiem smile

    a poza tym dzis mam diabelnego doooołlłla.... Dziewczyny dzis zadzwoniła do mnie
    mojego M. siostra z wiadomością ze jest druda ale słaba krecha... Kurcze super
    że im sie udało, to drugie bobo, starali sie pół roku, ale jak to na mnie
    zadziałało, cholercia szkoda gadać!! Ja sie chyba nie doczekam nigdy....
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • agnieszka2211 15.01.07, 18:43
    Dziewczyny, spojrzcie na moj wykres (link pod podpisem). ostatni cykl mialam
    28dni, bo od 22dc bralam luteine, a od 2 mies.biore bromergon (chyba dziala).
    Wczesniejsze cykle, to 50dni, 54, 42, 35, 31. Wedlug Was kiedy moge zaczac
    stosowac testy owulacyjne? Dzis mam 6dc. Jakie macie doswiadczenie w tymi
    testami? Jak to pokrywa sie z temperatura? Prosze o Wasze opinie!
    --
    dni mojego szczescia
    moj wykres www.fertilityfriend.com/home/16839b
  • mentafolia 15.01.07, 18:43
    Malutka,ziomalko,a skąd jestes?Jeśli wolisz to pisz na priva.
    Ty tez będziesz miała swoje dwie kreski,tylko jeszcze troszkę poczekaj...
    W końcu jesteś założycielką wątku smile
  • darcia74 15.01.07, 19:29
    Malutka kochaniutka, jasne ze sie doczekasz dwu kreseczek , tak jak my
    wszystkie...
    Niestety takie zycie, ze jest niezbyt sprawiedliwe... sad

    Agnieszko2211, skoro tutaj tez zajrzalas, to ci odpowiem tutaj, bo na tym watku
    bywam czesciej smile Kochana, jesli na USG ginka ci powiedziala ze owulka byla to
    najprawdopodobniej byla. Tempki co prawda nie bardzo na to wskazuja, ale tym to
    sie tak nie przejmuj, moze nie mierzysz je dokladnie lub termometr do d...y..
    Testuj tak jak ci napisalam ostanio, zrob USG i bedzie OK smile


    --
    moj wykresik
  • darcia74 15.01.07, 19:46
    A ja dziewczynki bylam dzisiaj na basenie i nie wiem czy dobrze zrobilam, bo
    moze za wczesnie po laparo...???
    Moze w srodku jeszcze wszystko swieze i teraz mi sie zrosty zrobia???
    Tak teraz sobie troche w brode pluje... i czarne mysli mam, ze sobie
    zaszkodzilam.... !!!!


    --
    moj wykresik
  • mentafolia 15.01.07, 20:07
    Darciu,bądź spokojna.Miałas juz pierwszą @ znaczy wszystko wygojone.
    Przypomnij mi,kiedy mialaś tę laparo?
  • malutka1939 15.01.07, 20:29
    Darciu ja myślę ze nie ma powodu do zmartwien, przecież nie pływałas wyczynowo!!
    Kochana każdemu ruch potrzebny ale oczywiście z rozsądkiem. A mi basen bardzo
    pomaga przede wszystkim psychicznie smile
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • sky1980 15.01.07, 19:49
    uuuuu malutka..wspolczuje takich dobrych nowin...z całą tą radoscią i dobrymi
    zyczeniami...ja tam chodze dluuugi czas do tyłu jak mi ktoś sprzeda taka
    wiadomosc sezonu.I nic na to nie poradze...wczoraj bylam w kosciele-tu w
    Coventry(pierwszy raz w tym polskim kosciele bylamsmile) i zauwazylam ładną
    dziewczyne...w ciazy...wyraznie szczesliwa,gladzaca sie po brzuchu...no i juz
    mialam lekko dosc.mimo ze pozytywne to wszystko bo ona sie cieszy,ladnie
    wyglada,modli sie itd...same radosne uczucia,odczucia...a jednak gorzko mi
    troche bylo.i tak juz zawsze bedzie dopoki nie urodze drugiego dziecka-dziecka
    mojego M.
    padnieta dzis jestem szalenie,pracowalam godzine dluzej,niech widza ze sie
    staram w dobie zagrozenia etatowegowink i zaraz zmykam do wyrka.wlasciwie to nie
    mialam sie tu dzis udzielac ale mnie malutka rozwalily Twoje slowa...qrcze
    dlaczego my nie mozemy komus tak powiedziec,napisac,podzielic sie radosną
    nowiną,dlaczego i jak dlugo jeszcze!!??u nas uplynął dokladnie rok od
    intensywnych,planowanych staran...a ile przedtem bylo mozliwosci!juz z dwojke
    dzieci dodatkowych moglibysmy miec przez ten czas...nawet Anula przestala pytac
    o rodzenstwo...nawet ja zaczelam mocniej przykladac sie do pracy zamiast myslec
    o tym ze nam nie wychodzi...(i tu pojawiaja sie wyrzuty sumienia ze z braku
    sily zaniedbuje rodzine...)ech...czlowiek planuje Pan Bóg krzyzuje...a w ogole
    dzis mija pol roku od kiedy wzielismy slub!i M pamietałsmile!
    sorki za tą wielowatkowoscwink
    3majcie sie laski dzielnie,jak tylko bede w stanie to zajrze tu do Was!
    emkz-jak sie czujesz?co Ci wlasciwie jest/bylo?zdrowiej szybko!!!
  • mentafolia 15.01.07, 20:49
    niczego nie dostałam sad
  • sky1980 15.01.07, 20:43
    darciu ja tez uwazam ze nic sie nie stanie!wszak plywanie jest etapem
    rekonwalescencjii i jesli zazywane w umiarze to nie zaszkodzi!bardzo dobrze ze
    sie ruszasz,powinno sie lepiej wszsystko pogoic.a poza tym koniec oszczedzania
    sie-czas poczac dzieckosmile!
    to dobranoc dziewczynysmile
    a co dylematow z Wroclawiem...znam to miasto od zawsze a od kilku lat
    regularnie tam mieszkam(mieszkalam?...nie-mieszkam-tam mam meldunek w koncu!) i
    mozna je bardzo mocno polubic,naprawde ma klimat i ludzie sa tez bardzo
    mili,otwarci i serdecznismile
    kieleccy przyjaciele beda mieli dokad przyjezdzacwink
    to pa!
    sky
  • mentafolia 15.01.07, 21:29
    teraz dostałam,odpisałam smile
  • malutka1939 15.01.07, 20:41
    Darciu spójrz na mój wykresik smile) uporałam sie z tymi kolorami itp, jednam w
    internet exploler a nie w mozilli smile
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • darcia74 15.01.07, 21:49
    no wlasnie malutka, widzialam i mialam zapytac jak ci sie udalo...
    Teraz juz to fajnie wyglada, nie? smile W pracy zrobilas?
    A z ta Mozilla, to fakt, dziwne, ze takie ograniczenia ma... Dobrze wiedziec..

    Dzieki dziewczynki, zescie mnie pocieszyly z tym basenem. Staralam sie na
    poczatek nie wysilac i dobrze bo i tak czuje juz miesnie brzucha.
    Bede sie starala stopniowo wiecej ruszac.. Odkrylismy ten basen niedawno, nawet
    niedaleko domu. Wkoncu przeprowadzililmy sie do innej miejscowosci i dopiero
    poznajemy okolice smile W kazdym razie jest fajnie, woda cieplutka, czysciutko i
    niedrogo, w klinice u zakonnic smile

    Mentafolia, laparo mialam 12.12 czyli wlasnie minal miesiac.. ale te moje
    laparo to takie troche bardziej inwazyjne bylo, bo oprocz 3 dziurek zrobili mi
    jedno 5cm ciecie pod pepkiem. Szrama jest, ale to pal licho, wazne ze
    mnie "naprawili" (a przynajmniej mam taka nadzieje) smile





    --
    moj wykresik
  • mentafolia 15.01.07, 22:02
    Nawet ponad miesiąc smile)
    To naprawdę niepotrzebnie sie martwisz.Długi bezruch tez nie jest wskazany i
    moze grozic zrostami.
    Nie wiem co ty tam wyczynialas na tym basenie,ale chyba nie staralaś się pobić
    rekordów świata?smile
    Umiarkowany ruch jest bardzo wskazany,a pływanie zalecane nawet babkom w ciąży.
  • aagniesiaa 16.01.07, 11:24
    Darciu mam nadzieję że to nie zaszkodzi ale się nie znam więc Ci nie pomogę wink
    ładne masz wykresiki teraz smile bardzo ladneeeeeee smile

    Malutka twój też zaraz podpatrzę smile

    a ja dziewczyny mam dylemat smile wywiedziałam sie troche jaki ten lekarz do
    którego mam isc na badanie sluzu jest prywatnie - wyglada na to ze ok, ze robi
    usg podczas kazed wizyty bo ma dobrze wyposażony gabinet, robi wiekszosc
    badanek u siebie, bierze za 1 wizyte 100 a potem po 80, czyli raczej normalka

    i nie wiem czy zostac juz w szpitalu w tej poradni czy isc do niego prywatnie,
    nie wiem ile tam sie czeka na wyniki wrogości i w ogóle, sama nie wiem sad

    --
    -- Nadzieja uczy czekać pomalutku --
    Na dobre i na złe
  • darcia74 16.01.07, 13:01
    aagniesiu, moze jak juz sie zdecydowalas zrobic badanie sluzu panstwowo, to juz
    tak zrob, w ten sposob poznasz tez lepiej tego gina i dalsze leczenie juz
    prywatnie.. Nie wiem... ciezko jest mi powiedziec... Zalezy tez zreszta ile
    kosztuje to badanie prywatnie, bo jezeli nie jest drogie, to moze warto
    prywatnie..


    --
    moj wykresik
  • maribella 16.01.07, 12:51
    Hej dziewczyny, tak sobie fajnie gadacie, że aż wam pozazdrościłam. Przyjmiecie
    do waszego szczęśliwego wątku moją skromną osobę?
    Może napisze coś o sobie. Po pierwsze, to mój całkiem nowy nick, możecie mnie
    znać z tego forum jako wroba. Nistety musiałam go zmienić, bo mam podejżenia,
    że zostałam zidentyfikowana przez osoby z pracy sad
    Poza tym staramy się z osobistym o drugą dzidzię od wakacji z marnym skutkiem.
    Ostatnio gin mi powiedział, że mam zespół luteinizacji niepękniętego pęcherzyka
    (LUF). Dostałam duphaston 2x1 przez dziesięć dni, potem @ a od 3 do 7 dc
    clostibegyt. Dziś jest mój 15 dc, starania w trakcie, a ja niewiedzieć czemu
    mam jakiegoś doła. Właściwie to powodów kilka by się znalazło. Po pierwsze,
    moja bardzo dobra koleżanka powiedziała, mi przedwczoraj, że ma dwie kreski.
    Udało im się w drugim cyklu i dopiero niedawno zapragnęli mieć dzidzię, a ja
    już od tak dawna opowiadam jej o moich nieowocnych staraniach. Oczywiście
    cieszę się jej szczęściem, ale jednocześnie jakoś tak mi smutno.
    Po drugie tak jak pisałam staram się o drugigo bajbusa i jestem obecnie na
    bezpłatnym wychowawczym. Pracę miałam bardzo kiepsko płatną, więc nie
    zamierzałam do niej wrócić, dlatego zdecydowaliśmy z M, że najpierw drugie
    dziecko a dopiero po tym poszukiwania nowej pracy. Plan był piękny, zajdę w
    ciążę, z tego powodu pracodawca przedłuży mi umowę do dnia porodu i będę miała
    zasiłek macierzyński. Niestety nie udało się, umowa kończy mi się w lutym i
    zostanę na lodzie. Na przedłużenie nie mam co liczyć, bo już w ciąży traktowali
    mnie jak zbrodniarę, poza tym nie mam z kim zostawić mojego 16 misięcznego
    synka.
    No tak to pokrótce wygląda.
    I co nadam się do Was?
    Pozdrowionka
  • darcia74 16.01.07, 13:10
    maribella, jasne, ze nadajesz sie do nas!smile dlaczegoz by nie? smile
    Zawsze bedzie nam razniej w starankach.
    A z ta praca... to noz sie w kieszeni otwiera... ale wiesz, nie tylko w Polsce
    jest taka mentalnosc pracodawcow.

    Mam nadzieje, ze ten watek przeniesie Ci szczescie i nam wszystkim smile





    --
    moj wykresik
  • maribella 16.01.07, 14:17
    Dzieki dziewczyny smile
    Darcia co do pracodawcy to mi się noz otworzyl jak ostatnio okazalo sie, ze
    wszyscy pracownicy mojej firmy dostali paczki ze slodyczami na swieta, niestety
    ja nie dostalam bo kochani koledzy z ktorymi pracowalam przez dwa lata
    podpisali sie za mnie na liscie ze paczke odebralam i zawartosc zapewne zjedli.
    Oczywiscie sie do tego nie przyznaja, a podrobiony podpis to sie chyba z
    kosmosu wzial. W kazdym badz razie nie ma sily sie o ta glupia paczke wyklucac.
    Mentafolia wiesz ja tez sie ciesze, ze siedze w domu z Malym, tylko tak
    ostatnio mi ludzi brakuje, bo pogoda kiepska i na spacery raczej nie chodzimy,
    a ja jestem typem spolecznika, a teraz juz prawie od dwoch lat moje kontakty
    ograniczaja sie wlasciwie do seniora i juniora wink
  • mentafolia 16.01.07, 13:27
    Cześć Maribella i witaj na wątku!
    Moze teraz jest Wam ciężko,ale wiedz że tych lat spędzonych z synkiem nic nie
    zastąpi.To przeciez małe jeszcze dziecko i powinno być z mamą smile)Zobaczysz,to
    kiedys w przyszłości zaprocentuje i będziesz się cieszyła że pierwsze lata
    swojego życia synek spędzil przy Tobie.Przez 2,5 roku siedziałam w domu z moją
    ,obecnie 16 letnią, córką i uważam że była to jedna z lepszych decyzji w moim
    zyciu.Nawet pomimo kiepskiej sytuacji finansowej...

    pozdrawiam
  • sky1980 16.01.07, 20:40
    czesc...to ja.
    mam doła ze hej.jutro nie ma pracy...mam wiec wolne.prawdopodobnie w czwartek
    sytuacja wroci do normy i bedziemy normalnie pracowac.jutro tez na 99% jeden z
    fajniejszych kolegow zostanie z pracy zwolniony...odechciewa mi sie
    wszystkiego.polozylabym sie i przespala-az do lepszych czasow.
    a trzymajac sie tematu-ja bylam z Anulą w domu 4 lata i ciesze sie z tego
    bardzo.ale przedszkole czy teraz szkola rowniez dobrze małej robi.akurat moja
    Ania jest towarzyskim,dzielnym,odwaznym dzieckiemsmile
    nawet nie wiecie jak sie boje...o przyszlosc,o prace,o wszystko...
  • mentafolia 16.01.07, 21:14
    Przekonasz się Sky że to co dzisiaj wydaje się straszne,za jakis czas minie.I że
    życie tylko czasami bywa do bani.
    Mam nadzieję,że utrzymasz pracę i będzie ok,ale pamietaj że to tylko praca.Jeśli
    nie ta to będzie inna.

    Masz zdrową córke,fajnego męża,przyszłość przed Wami smile),więc niech juz nie
    bedzie smutna i niech się przestanie bać smile
  • malutka1939 16.01.07, 22:12
    hej dziewczynki. Witam nową koleżankę smile wiesz jeśli czytałas wyżej to ja
    właśnie dowiedziałam się o II krechach mojej szwagierki, ale dla pocieszenia
    dodam że oni również starli się od wakacji o drugą dzidzię..
    Kochane byłam dziś u endokrynologa i do bani....
    kurcze koleś nic ciekawego mi nie powiedział, zaprzeczył prawie szystkiemu co
    miałam napisane na wypisie ze szpitala, choć pracuje ta tym wlasnie oddziale w
    tym szpitalu..... dalej nic nie wiem co zmoją cukrzycą czy ja mam czy nie.....co
    z guzami tarczycy nic nie wiem...kurcze zainkasował kase i tyle.. aha
    powiedzałze mam przedwczesną menopuze iciąża to bedzie cud, a raczej jest to
    niemożliwe. GŁUPEK!!!!!!!!! przeciez jest in vitro i stymulacja, nie dam się
    !!!!!!!!!! smile))
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • sky1980 16.01.07, 22:16
    Mentafolia wielkie dzieki za te mile,rozsądne słowa!!!naprawde
    dziekuje....wlasnie skonsultowalam z kolegą spostrzezenia,dane,fakty itp i
    wyglada na to ze my ta prace tracimy...ani w czwartek ani potem...zrezygnowali
    z nas widocznie.rozstrzygnie sie to jutro.
    wiem,praca jak praca,nie najlepsza,nie najciekawsza,wlasciwie malo ciekawa i
    dosc ciezka...i jak ja zaczynalam to szczerze nie lubilam i pewna bylam ze
    miesiaca tam nie zniose!a od kilku tygodni czuje sie tam dobrze,mam swoje
    miejsce,obowiazki,znajomych itp...i zwyczajnie nie mam ochoty ani sily szukac
    teraz nowej roboty...jest mi smutno...i to wielowarstwowy smutek...
    bardzo mnie cieszy moja córka i fajny mąż, a jakzesmile tylko kurcze...po
    dluuugiej przerwie znow zaczelam pracowac,zarabiac i po okresie buntu
    pogodzilam sie ze tak ma byc , ze nie tylko w domu moje miejsce,ze fajnie jest
    pracowac i miec pieniadze ZAROBIONE,"swoje"...a tu dupa blada...policzek...
    chyba sie wreszcie musze dzis wyplakac...bo to juz raczej lepiej nie bedzie na
    tym polu.
    jeszcze raz wielkie dzieki
    sky
  • mentafolia 16.01.07, 22:56
    sky,no widzisz,sama piszesz że praca bez rewelacji.Jak zwolnią -
    trudno.Posiedzisz w domu,popłaczesz i znajdziesz cos nowego smileWiem że fajnie
    miec SWOJE pieniadze.Chociaz powiem Ci że ja mam tylko swoje od wielu juz lat i
    chcialabym zeby ktos wreszcie mnie odciążył haha.Żebym nie musiała myslec o
    rachunkach i zarabianiu pieniedzy.Ale takie zycie,zawsze tęsknimy za tym czego w
    danej chwili nie mamy...zawsze coś..

    Malutka
    Menopauza?Nikt Ci tego wczesniej nie powiedział?W szoku jestem.
    Zajrzyj do maila,wczoraj napisałam Ci o jednym endo-ginie,nie zostawiaj
    tego,powinnas zasiegnąć opinii jeszcze kogoś.
  • maribella 17.01.07, 09:21
    Sky wierze, ze jest Ci przykro, ale wiesz ja juz kilka razy w zyciu przekonalam
    sie, ze takie niechciane przez nas zmiany, w efekcie wychodza na dobre. Moze
    czeka na Ciebie duzo lepsza robota, ktora bedzie Ci przynosila o wiele wiecej
    satysfakcji i zeby ja znalezc to musisz pozegnac sie z obecna. Wiem, ze
    poszukiwanie pracy w obecnych czasach to nie jest prosta i przyjemna sprawa,
    ale mysl pozytywnie, a na pewno wszystko wyjdzie Ci na dobre.
    A wczesniej moze rzeczywiscie lepiej sie wyplacz, czasem taki placz dziala
    naprawde oczyszczjaco wink
    Malutka a ten lekarz to faktycznie jakis glupek, ale niestety takich jest na
    peczki. Nie wiem czy czytalas posty Pepperann, jej gin powiedzial, ze bez
    dlugiego leczenia, nie bedzie miec dziecka a tymczasem w swieta okazalo sie, ze
    jest w ciazy, bez zadnych wczesniejszych zabiegow.
    No ale z ta wczesniejsza menopalza to juz w ogole przegiecie, ja na Twoim
    miejscu powiedziala bym mu cos do sluchu.
    Dziewczyny a ja nie wiem co mam o sobie sadzic. Tak jak pisalam po wybraniu
    duphastonu i clo (pierwszy raz) dzis mam 16 dc. Mielismy z mezuniem dzialac od
    12 dc, ale wydaje mi sie ze owu jeszcze nie mialam. Robilam testy owu od 12 dc
    i caly czas jedna krecha a druga ledwo co widoczna, niestety wczoraj zrobilam
    ostatni i obawiam sie, ze zanim przyjdzie ten dzien to w koncu chlopaki beda
    marne i przemeczone. A tak w ogole to wydaje mi sie, ze znowu nic z tego nie
    bedzie, bo jakos tak dziwnie mnie dol brzucha pobolewa i mam dziwne brunatne
    wycieki, ale to raczej plyn niz sluz. Czyzby jakis stan zapalny?
    Co o tym sadzicie? teraz zaluje, ze nie mierzylam temp, bo przynajmniej moze
    bym sie dowiedzial co z ta owu.
    Mentafolia wiesz ja calkiem niedaleko Ciebie mieszkam, w "ulubionym" miescie
    sasiednim, jesli wiesz o czy mowie wink
    Pozdrowionka
  • malutka1939 17.01.07, 09:50
    maribella wiesz z tą wczesna menopauza to lekarz trochę miał racji bowiem moje
    FSH są wysokie, bywały nawet w granicy 70, ale ja sie nie poddam, dlatego nie
    chce słyszeć ze zajście w ciąże jest niemożliwe smile cuda si zdarzają. A moze u
    ciebie te plamienia brunatne świadczą o tym ze owu nadejdzie? może to plamienia
    okołoowulacyjene? Kup tety owu i rób dalej, a przytulajcie sie może co 2 dni smile
    Napisz prosze czy w pierwszą ciąże zaszłaś bez problemu, czy też byłas
    stymulowana, aha jak możesz to napisz mi na pocztę u kogo sie leczysz bo widze
    ze jesteś z moich okolic, tzn z moich i mentafolii smile
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • maribella 17.01.07, 10:17
    Malutka w pierwsza ciaze zaszlam bez problemu, po odstawieniu tabletek ktore
    bralam prze prawie 6 lat w drugim cyklu, dlatego dziwie sie skad te
    terazniejsze problemy.
    Co do testow to niestety kasy bark sad A przytulanka to tak jak mowisz, na razie
    co dwa dni, jak stwierdze jakis plodny sluz to wtedy beda codziennie.
    Co do tej Twojej menopalzy to ja i tak nie wierze, dziewczyno Ty chyba modsza
    ode mnie jestes? Ja rocznik 78, a Ty?
    O ginie zaraz napisze na priva.
    Pozdrowionka
  • emkz 17.01.07, 11:01
    Cześć Wam dziewczyny, zwłaszcza te 'nowe'wink!
    Ale tu długo nie zaglądałam... Kurowałam się - jest mi trochę lepiej, ale nos
    wciąż jeszcze zakatarzony - wszystko przez tą pogodę;-(( Wczoraj najadłam się
    frytek z wieeelką ilością przypraw, i maluchy się wczoraj nie ruszały;-( A
    zawsze fikały wieczorkiem... No i oczywiście panikuję, że jadam paskudne rzeczy,
    a o witaminakch zapominam... I narobiłam krzywdy własnym dzieciom... Dobrze, że
    jutro USG, bo chyba bym się wykończyła psychicznie.

    Malutka, ten gin to chyba przesadził...; wiem, że istnieje coś takiego jak
    przedwczesna menopauza, i mają ją nawet dziewczyny 20-letnie, ale to wszystko
    jest do wyleczenia! Patrzcie no, jak trudno jest znaleźć normalnego, porządnego
    lekarza!

    Sky! Pracą się nie martw. Wiem, łatwo mówić. Ale, jak nie ta, to inna. U nas w
    pracy podobnie - tylko to ja jestem tą stroną, która ma podejmować decyzje o
    tym, komu pociąć godziny - i nikomu nie chcemy ciąć, bo wszyscy potrzebują kasy
    na czynsz, jedzenie, itp. A jak ktoś odejdzie, to co, problem się rozwiąże? A
    guzik, bo przecież jak się znów wszystko zacznie kręcić, to będziemy potrzebować
    ludzi, a na każdym spotkaniu z szefami szefów mówią nam, żeby jak najbardziej
    ograniczyć przyjmowanie nowych ludzi, bo to kosztuję firmę 1000 funtów. To czego
    oni do diabła chcą?!?! Ech, kółko zamknięte... Też mnie ogarnia zniechęcenie do
    tego wszystkiego i najchętniej już bym na jakiś urlop poszła, bo zaczynam mieć
    dość tej mojej firmy... I jeszcze ta pogoda...

    Dora, kończę marudzenia. Trzymajcie się ciepło i zdrowo,
    Inka
  • mentafolia 17.01.07, 11:55
    Nie przejmuj się tym,ze dzieci nie kopią,tak się zdarza.Pewnie śpią,albo tak
    się obżarły frytek że siły nie mają smile)
    Na pewno ruszały się ,tylko spałaś smile

    Maribella,wiem które to "zaprzyjaźnione" miasto smile)Bywam tam czasami smile)
  • sky1980 17.01.07, 16:47
    dzieki dziewczyny za pocieszenie.
    siedze dzis jak na szpilkach...zadzwonia z agencji z dobrymi wiesciami czy nie
    zadzwonia?milczenie oznacza ze jutro trza wracac do pracy czy ze juz mnie nie
    chca?a czas potencjalnego telefonu sie zbliza...
    malutka takich madrych lekarzy to teraz na peczki.pamietasz jak nam ten
    pierwszy profesor powiedzial ze nawet in vitro nie warto robic bo slaby
    material genetyczny itd?!to dopiero absurd!!!zmian lekarza na takiego co leczy
    a nie mędrkuje za ciezkie pieniądze!
    emkz postaram sie dzis cosik napisac na mailawink
  • darcia74 17.01.07, 18:22
    sky, a co ci dzisiaj powiedzieli na odchodnym? A tak wogole, to tak moga z dnia
    na dzien cie zwolnic? Rozumiem, to zalezy od kontraktu, nie?
    Sky, nie martw sie, tak jak tu mowila ktoras i ja tez w to wierze, ze
    przewaznie zmiany wychodza potem na dobre smile Mnie tak sie juz dwa razy w zyciu
    zdarzylo smile Najpierw plakalam a potem sie okazalo, ze dobrze sie stalo..!

    Malutka, poszukaj innego lekarza! Sky ma racje, nie jest ci potrzebny taki
    lekarz co rozklada rece!!!!
    Po tym co napisalas przegladnelam wloskie forum, gdzie w sumie nie zagladam
    czesto bo Wloszki wg mnie sa strasznie do tylu z tymi sprawami, tzn, robia
    wielkie oczy jak ktos np. wspomni o kwasie foliowym - nie wiedza co to takiego..
    No i to tez jest takie forum z roznymi specjalistami.
    W kazdym badz razie, byly tam babki z wysokim FSH, ktorym sie udalo Malutka,
    tylko z tego co one mowily trafily na upartych ginow, co to ich przypadki
    potraktowali powaznie i jako wyzwanie smile Takze wszystko bedzie dobrze!
    Dlatego Malutka szukaj koniecznie dobrego endo-gin i walcz kochana !!!





    --
    moj wykresik
  • malutka1939 17.01.07, 19:00
    Dziewczynki dzieki za pocoeszenie, ja wierzę w to że nam sie uda, ufam mojemu
    ginowi, a ten u którego byłam to endokrynolog, chciałam skonsultowac z nim
    tarczyce i wysoka insuline no i przy okazji to FSH. Ale on do nieczego wg.
    mnie... A jutro ide na USG i konsultacje do innego gina, bo mój na urlopie,
    ciekawe co mi powie smile
    A swoja droga Darciu zerknij na mój wykres czy to możliwe zeby owu była w 8 dc??
    chyba za wcześnie ale kurcze ten śluz i ból brzucha w poniedziałek..... nie wiem
    juz, jutro na USG moze coś sie wyjaśni..
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • darcia74 17.01.07, 19:34
    cos troche szybko ta owulka, ale chyba takie sie zdarzaja...
    zobaczymy co wyjdzie na USG, miejmy nadzieje ze to bedzie konkretny gin smile


    --
    moj wykresik
  • malutka1939 18.01.07, 10:45
    hej dziewczynki zerknijcie na wykres..... wszystko by sie pokrywało z moimi
    odczuciami ale czy to mozliwe zeby tak wcześnie? to kiedy ten pecherzyk urósł hmmmmm
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • emkz 18.01.07, 16:24
    Wróciłam właśnie z USG. Dzieci zdrowe i w ogóle - DWÓCH
    CHLOPAKÓW!!!!!!!!!!!!!!!! A ja chciałam chociaż jedną dziewczynkę...;-( No nie,
    najważniejsze, że zdrowe, ale...wink Co ja pocznę z trzema facetami w domu...?

    PS. Malutka, ta owulka to chyba faktycznie była owulka, taka wczesna, zdarza
    się...
  • lianis 18.01.07, 17:53
    Czesc dziewczynki, widze ze nowy watek powstal smile choc zadko zagladam to czuje
    sie odgornie przepisana tu smile
    Emkz jak milo czyta sie takie dobre wiesci smile heh dwoch chlopakow smile)) ale
    bedziesz miala wesolo...
    Dziewczyny przestancie lapac doly, bardzo was prosze bo i ja zlapie... finanse
    u nas tez jakos krucho, moze to kwestia pory roku smile a moze tych wszystkich
    ostatnich wydatkow, z praca tez sa problemy choc na szczescie bez stresu o jej
    posiadanie, ale jak same wiecie pracodawca moze wykonczyc czlowieka
    psychicznie, zgnila nam jedna sciana w zabudowie sad i czeka nas remont co wcale
    nie bedzie latwe no i musimy czekac na wiosne i mniej wilgotna pogode itd
    ciagle cos...
    W kwestii staranek poki co bez zadnych zmian sad( od grudniowego cyklu nic nie
    biore, nic nie monitoruje, nic nie sprawdzam, co oczywiscie nie znaczy ze sie
    nie denerwuje... ta nadzieja mnie kiedys wykonczy. Niemniej jednak do
    wielkanocy nie bede nic dzialac, zobacze jak sie rozwinie sytuacja, tym
    bardziej ze finansow zaczyna juz brakowac nam na klinike i trzeba sie jakos
    podratowac. Ale dobrze chociaz ze wakacje mamy juz ustalone i wykupione smile) nie
    moge sie ich doczekac.
    Jutro zamierzam sie wybrac na miasto korzystajac z wolnego oczywiscie pod
    warunkiem tego ze wichura mnie nie zwieje gdzies po drodze i chce wejsc do
    zielarskiego kupic troche ziolek na poprawe endo, rownowage hormonalna i
    podwyzszenie progesteronu, oraz dla M, nawet staram sie nie zgadywac jaki
    majatek przyjdzie mi tam zostawic, ale ten czas do wiosny nie chcialabym uwazac
    za stracony... a moze cos te ziola pomoga.
    Czekam na jakies pozytywne wiadomosci od Was smile))
    --
    ~dzieje się tyle drobin życia na raz, że nie dostrzegam czasem pewnej ich
    pozbawionej sensu konsekwencji~
  • mentafolia 18.01.07, 21:45
    Emkz
    Dobrze że chlopaki zdrowe.
    I nie martw się,następnym razem będą dwie dziewuszki.smile

    Sky
    Co tam w pracy?Cieszysz sie czy smucisz?

    Darcia
    A Ty co tak ucichlaś?Wszystko ok?

    Ja mam doła i własnie się upijam w samotności smile))
  • malutka1939 18.01.07, 22:42
    Emkz Glutek x 2 smile) kochana wiesz tak sobie myslałam bo wy w dzien owu i po
    poczynialiście w sypialni a wtedy to ponoc na chłopaczka, a ze u was jeden
    podzielił sie na 2 no to proszę!!!! Będzie dobrze chłopaczki tez fajne smile
    A ja właśnie wrociłam od lekarza, to było kolejne nieporozumienie, właśnie
    skończyłam ryczenie, następne 100 zł w plecy.... nawet dokładnie nie wiem czy
    mam pęcherzyki i jakie endo bo przeciez to tak szybko było.... a jak spytałam to
    pan dr odpowiedział cos tam rośnie...
    a ogólnie powiedział starata czasu z takimi wynikami to Novum albo Gameta łódź
    sad( Dziewczyny mam juz dość, nie mam kasy ochoty na kolejne badania na nic....
    Wyszłam od lekarza a tu tel. do mojego M. żona jego kolegi zaczęła rodzić...
    Dobiło mnie to.................
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • darcia74 18.01.07, 23:00
    Malutka,,, sad
    Cholewcia, nastepny.. co jeden ten lepszy!
    Co to znaczy, ze cos tam rosnie??? Co rosnie??? To on sam nie wie co rosnie???
    Ale buuuuccc!
    Malutka, ty nie gadaj, ze nie masz ochoty na dalsze badania! Rozumiem z kasa,
    ale nie mozesz na tym poprzestac! Przede wszystkim jakis dobry, sprawdzony gin
    ci potrzebny! Musisz isc za ciosem i walczyc kochana!!!!!!!!!!!!




    --
    moj wykresik
  • darcia74 18.01.07, 22:48
    Emkz, ale masz fajnie smile dwa lobuziaki smile)
    No wlasnie Sky???? Co z toba?
    Malutka, kurcze, wyglada na owulke !smile Cos troche wczesnie, ale chyba sie
    takie zdarzaja.. Kiedy masz USG?
    A co sie stalo Mentafolia, ze sama drinkujesz??? Dlaczego masz dola???

    Jutro wyjezdzamy z M na 2,3 dni do pracy i jutrzejsza cala noc tez w pracy ,
    troche sie boje wiec, ze mozemy nie miec czasu i okazji na przytulanki, a jutro
    13dc... hmmm. Oczywiscie z moim PCO to owulka jak ruletka, niewiadomo kiedy sie
    pojawi i czy.. ale czujna i gotowa musze byc smile




    --
    moj wykresik
  • mentafolia 18.01.07, 23:28
    Tak wieje,że chyba za chwilę okna mi wywali...

    Malutka,tylko spokojnie.Darcia ma rację - u buca dzisiaj byłaś.Ja nie chciałam
    Ci tego wcześniej pisać,ale lekarze z jego szpitala to naprawdę nie są dobrzy
    specjaliści.To znaczy są,dopóki nic się nie dzieje sad .
    O Novum na razie nie myśl,zresztą wiele juz opinii czytałam,że tam maja fabrykę
    i zajmują się głównie wyciąganiem kasy przez zlecanie badań po kilka tysięcy.
    W przyszłym miesiącu idź do doktora Ch.,zobaczymy co on powie.
    Teraz jestes wściekła i załamana,ale to minie,zobaczysz smile)

    A ja mam doła bo jestem juz zmęczona takim życiem,samotnością i boję się
    przyszłości.Dojrzewam do mysli o przeprowadzce i najzwyczajniej się boję...
    Moja córka nadal na nie i chyba juz zdania nie zmieni.sadJak ja tam pojadę bez
    niej? Tęsknota i wyrzuty sumienia mnie wykończą.A z drugiej strony to cóż mi
    takie zycie,ile tak mozna?
    Jak się nie odwrócisz - doopa zawsze z tyłu...
  • malutka1939 19.01.07, 09:10
    dziewczynki piszcie co u was? kurcze ja mam noc w plecy.... cholerka tak wialo
    ze myslałamz e nas porwie, a ja na poddaszu mam mieszkanie i okna dachowe!!!
    koszmar!!!

    aagniesia co u ciebie? jak po wczorajszym teście na wrogość? pisz kochana jak
    wichure przetrwałaś bo w łodzi to nieciekawie było....

    a ja dziewczynki nie poddam sie!! ale uważam swojego gina za niezłego fachowca!!
    teraz sie przekonałam o tym, jego podejcie, fachowość!! nie chce go zmieniac!
    W poniedziałek ide do gina mojego....
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • maribella 19.01.07, 09:30
    Hej Malutka tak trzymaj! Musisz muslec pozytywnie i olac tych wszystkich bucow.
    Mam nadzieje, ze chociaz ten Twoj gin powie Ci cos konkretnego. Trzymam za
    Ciebie kciuki smile
    Emkz, ale Ci fajnie, prawdziwa meska druzyna Ci rosnie wink Bedzie mial kto w
    przyszlosci siostrzyczki bronic smile
    Mentafolia wiedze, ze i Ciebie ta paskudna pogoda dobila. Ale chyba nie
    przecholowalas z tym drinkowaniem wink
    Dziewczyny musimy jakos dotrwac do tej wiosny wink
    U mnie wichura tez niezla, ale ja w bloku mnieszkam wiec sie nie martwie, ze mi
    dach ucieknie. Poza tym siedzimy w domu bo Mlody przeziebiony.
    Poza tym fatalnie sie czyje fizycznie. Tak jak Wam pisalam to moj pierwszy cykl
    wspomagany duphastonem i clo. Mam 18 dc, wydaje mi sie ze wlasnie owu nadeszla,
    a do tego boli mnie brzuch typowo jak na @ i w ogole jakos tak mi niedobrze.
    Nie wiem co o tym sadzic. Zastanawiam sie czy nie powinnam isc do gina, zeby
    sprawdzic co sie tam dzieje, tylko kasy troche mi szkoda.
    Dziewczyny co myslicie czy takie objawy w srodku cyklu to cos podejrzanego, czy
    raczej normalka?
    Trzymajcie sie cieplo wink
  • aagniesiaa 19.01.07, 13:07
    dodaje uśmiech na początku posta ale tak naprawdę mój humor jest niewyraźny

    zaczne od tego że witam nową koleżankę na naszym wąteczku - łatwiej radzić
    sobie z problemami gdy mamy takie kochane forumki smile

    gratuluję też chłopaków smile ale będzie słodko - dwa misiaczki w wózeczku smile

    Malutak ty to masz pech do tych ginów, rany boskie ja sobie myślę po co oni w
    ogóle medycynę studiowali, większość to pewnie dla kasy, nie spotkałam jeszcze
    w życiu lekarza z prawdziwego powołania sad ale nie łam się, mam nadzieje że
    wreszice ten twój ci pomoże wink

    co do mnie
    badanko wrogości źle - mało plemników i wcale się nie ruszają, lekarz
    powiedział że to wina braku u mnie śluzu płodngeo, bo w kremowym to one za
    chiny ludowe pływać nie będą, zalecił ponowne badanko męza, także z testem swim-
    up gdzie zostaną zołnierzyki wpuszczone do wzorcowego ładnego sluzu i zobaczymy
    jak się zachowają, w moim po prostu zdychają sad

    kolejnym etapem w leczeniu jak to powiedział pan dr bedzie HSG sad powiedział że
    nie ma sensu wywoływac narazie owulki jeśli nie wiadomo czy wszystko inne gra,
    taka powiedzial jest u niego procedura i dał skierowanie do szpitala, mam iść
    po @

    bałam się tego lekarza w szpitalu, ale teraz patrzę że jak się go zapyta to on
    raczej na wszystko odpowiada, moze po prostu taki jest uncertain poza tym sporo
    kobitek tam do niego chodzi, byłam zdziwiona tym faktem i pomyslałam ze po co
    mam znowu bulic, pochodze do niego do szpitala narazie i zobacze co i jak,
    anjwyzej sie pojdzie prywatnie potem, to zawsze mozna zrobić wink a poza tym bóg
    jedenk wie na jakie jeszcze zabiegi będę musiała uzbierać kasę więc lepiej
    teraz podjąć wariant oszczędnościowy wink

    ale wracajac do tego szpitala uncertain jestem przerażona, dziewczyny nigdy nie
    lezałam w szpitalu, poza dniem gdy pojawiłam się na tym świecie wink, i taka
    jestem przerażona nie wiem nawet co ja powinnam wziąć ze sobą wink

    ogólnie dzień był pełen wrażeń, trochę się podłamałam, bo boję się ze jednak
    bedzie bolało, a ja taka jestem mało odporna na ból, nie wiem w ogóle jak ja
    zasne w tym szpitalu, dobrze ze to tylko dwa dni uncertain

    a co do wiatru to pół nocy nie spałam, myslałam ze mi okna wywali do srodka smile
    takze jestem półprzytomna dzis, mój mis ma imieniny i urodziny dzis,a ja primo
    zmeczona, secundo nie mam nawet prezentu jeszcze wink chyba pójdziemy do kina na
    prestiż wink

    buzki moje kochane do poniedziałku smile
    --
    -- Nadzieja uczy czekać pomalutku --
    Na dobre i na złe
  • malutka1939 19.01.07, 14:39
    hej Aguś, no to super że pan gin wzioł się za Was... a jeśli chodzi o szpital
    pamiętasz jak ostatnio to przeżywałam? ale było calkiem ok. Przed tym HSG to
    czytałam na Niepłodności ze biorą nospe i przeciwbólowe, wtedy mniej boli, a
    może tobie na znieczulenie zrobią? Dasz rade kochaniutka dasz rade!! A co
    zabrać, wiesz pidżamę, szlafrok, kapcie kosmetyki i książki smile
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • sky1980 19.01.07, 16:25
    czesc dziewczyny,
    ogolnie to mam dola...ale po kolei:
    malutka-dobrze ze sie nie podajesz,co by na pewno Wam nie
    pomoglo.walcz,lecz,staraj sie-byle sie nie poddawac.my wlasciwie zdecydowalismy
    sie na in vitro latem bo przy czestotliwosci przytulanek i trafnosci dat,moim
    idealnym niemal cyklu i potwierdzonej plodnosci nic innego nie pozostaje.ale
    walczyc trzeba,tak czy siak trzeba cos robic bo i tak ma sie nadzieje!
    emkz juz pogratulowalam synków!teraz czekam na propozycje imionwinkjejku u nas
    same dziewczynki w rodzinie,fajnie by bylo miec chlopca!
    agniesiu,szpitala nie trzeba sie bac,malutka potwierdzawink
    mentafolia biedaku-zazdroszcze ze mozesz upic sie w samotnosci!u mnie rzadko
    kiedy nikogo w domu nie ma...i dlatego jeszcze nie wyplakalam tych wszystkich
    emocji i smutkow...co by Ci tu poradzic...Twoja córa to juz panna,tak szczerze
    to niestety mało juz mozesz...wink bo sie pewnie srednio slucha...wiem jaka ja
    bylam w jej wieku..nie pytalam rodzicow...ja im OZNAJMIALAM ze cos zamierzam
    zrobic...np majac lat 19cie oznajmilam ze sie do chlopaka wyprowadzam...i
    poszlam...nie nie!!nie chce Cie straszyc bron Boze!ale teraz zwiazalam sie z
    moim M,zamieszkalam z nim,pobralismy sie i moja wowczas niespelna 4ro letnia
    Anula musiala zaakceptowac mojego partnera...teraz ma w nim tate!czasem
    dochodzi miedzy nimi do spiec ale widze ze tato wszedl Ani bardzo pod skore i
    jest juz zupelnie jej tatą-chyba wyparla z pamieci swojego ojca.czyli mojej Ani
    moja decyzja zyciowa wyszla na dobre.oby i Wam pozytywnie sie ulozylo.rozumiem
    wyrzuty sumienia-mam je niemal codziennie...a teraz Ania ma zamieszkac w swoim
    pokoju i spac tam sama co jest zupelnie naturalne(!!!)bo ilez moze spac z nami-
    wiem to wrecz chore...a ja sie zamartwiam jak dziecko biedne to
    zniesie...trzasnieta jestem lekko,jak nic.zatem nie zamartwiaj sie za bardzo i
    kochaj ich oboje-corke i faceta.
    darciu,nadal pracuje...tną nam godziny,dzis pracowalam tylko 5 godzin...wiec i
    kasa mniejsza.moga tak robic bo jestem pracownikiem agencji wyslanym do danej
    firmy...zatem wszystko mogą...i tak na wiosne musze sie stamtad
    desantowac...wywalili mi kumpla...normalnie stracila praca swoj urok...i to
    zwolnili go w dniu gdy mialam wolne!!!nawet sie nie pozegnalismy...nie
    wymienilismy telefonow...nic...starsznie mi przykro.chodze po tym warehousie i
    normalnie nic mnie nie cieszy..ani zarty kolegow,ani ich "komplementy"..jakos
    mi nie tak...
    do tego od kilku tygodni mieszkal u nas kolega M,szukal pracy ale nie
    znalazl...i wrocil dzis do Polski..a tak dobrze nam z nim bylo!ugotowal,Ani
    bajki czytal,popilismy czasemwink,posmialismy sie...i tez koniec...ile mogl
    czekac na prace...wrocil...do tego moj M polecial do wroclawia na weekend firmy
    popilnowac no i mam takiego ogolnie rzecz biorac dola ze hej...a jeszcze mam
    wpasc do kuzynki...poznala faceta,jest zadowolona i poslucham o tym
    zadowoleniu,popatrze na to szczescie i mimo ze bardzo sie ciesze ze jej sie
    wreszcie uklada to cholera jak pomysle ze u mnie tak srednio ciekawie to mi
    jeszcze smutniej sie robi...ech...a moze pomoze mi ta wizyta...?posprzatam w
    ten samotny weekend,poczytam Ani...w koncu znow musi byc lepiej i bedzie mozna
    sie smiac...(i kasy bedzie wiecej...bo teraz to az strach)
    trzymajcie sie laski dzielnie i piszcie co u Was.
    sky
  • kuleczka44 19.01.07, 17:45
    Witam wszystkie!
    mam nadzieje ze nie pogniewacie sie jak dolacze do watku.
    tak sobie podczytuje to forum, ten watek i tak mysle ze kurde oszukuje sie
    sama. Dopiero wczoraj mnie maz uswiadomil ze staramy sie o dziecko od wrzesnia.
    Wiem, to niedlugo ale mialam juz 2 ciaze! tzn zagniezdzenia ale potwierdzone,
    jedno testem drugie badaniami hormonow. No wiec jak to lekarze mowia, bylo
    poronienie dwa razy. Maz mi sie zalamal. Nie wiem juz jak mam do niego
    przemowic ze to sie zdarza, ze duzo kobiet tak ma i nawet nie wie bo @ po
    prostu przychodzi. Boi sie zblizac do mnie, jakos dziwnie jest nawet jak juz sa
    przytulanka. A ja wtedy jeszcze gorszego dola lapie...
    Najsmieszniejsze jest to ze po ostatnich badaniach wszystko jest ok, w normie
    wiec mamy zielone swiatlo na staranka!
    Czytam tu o waszych problemach i wiem ze moj problem nie jest moze taki wielki,
    ale niestety moj!
    Na dodatek kolejna kolezanka zaszla w ciaze, nawet sie nie starajac, ot tak po
    prostu. Ucieszylam sie z calego serca, powiedzialam mezowi a on...
    posmutnial... I jak to sie nie dolowac?
    MImo wszystko udanego weekendu zycze, moze w poniedzialek bedzie lepszy humor!
  • malutka1939 20.01.07, 11:24
    hej kochane co u Was słychać? czmu tak cisza?
    ja siedze w pracy bleee smile wiecie co ta owulke to ja chyba wczoraj miałam jednak
    a tu przytulanek nie było sad tempka spadła brzuch bolał, dzis tez pobolewa i
    jest skok sad tak wieć nici i w tym m-cu a wszystko przez tego buca gina!! bo nie
    powiedział jakie pęcherzyki są!!!! Znowu stracony cykl...... Po prostu nie ma
    czasu na przytulanki, niestety...
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • mentafolia 20.01.07, 15:05
    Cześć wszystkim misiaczkom,starym i nowym smile)

    Dzięki Sky za zrozumienie,widzę że czujesz bluesa jak to jeat w nowych związkach
    mając dzieci z poprzednich.Moja córka lubi mojego faceta,problem,że nie chce się
    przeprowadzić...muszę w koncu podjąć jakąś decyzję,bo co sie będziemy czarować -
    ile tak jeszcze damy radę?

    Kuleczka,znaczy miałas dwie ciąże biochemiczne,tak?Następnym razem nie mów
    mężowi za wczesnie jesli się tak biedak stresuje smileGrunt,że zachodzisz wciążę,a
    to juz jest coś!

    Malutka,u Ciebie nastrój lepszy z tego co czytam? Dlaczego uważasz ten cykl za
    stracony? Do dzieła kobieto i nie popadaj w rezygnację.

    Darcia wyjechała,mam nadzieję że cos tam zrobili z mężem w kierunku powiększenia
    rodziny haha.

    Więcej nie pamiętam,trzymajcie się ciepło w tym szarym dniu,pa.

  • kuleczka44 21.01.07, 00:33
    Mentafolia, a moze jest jakis sposob zeby przetlumaczyc corce?

    nie wiem czy to byly ciaze biochemiczne. Przypadkowo, za drugim razem, odkrylam
    ze jestem w ciazy (@ przyszla w 51 dc!!) a testy wychodzily negatywne.
    Za pierwszym razem test ciazowy pokazal II a po dwoch dniach juz negatywny i
    zaraz potem @ przyszla. Nastepnym razem bede milczec jak grob ale ile mozna
    kryc sie z placzem....
  • sky1980 21.01.07, 11:56
    oj mentafolia wiem jak to jest gdy drugi raz zaczynasz zycie od nowa z
    dzieckiem i doswiadczeniem po poprzednim związku...i rozumiem tu Twoją córke
    bo choc mam o 10lat wiecej niz ona to jeszcze pamietam jak to bylo kiedys;-
    ).moi przyjaciele,kolezanki byli wtedy prze-ważni dla mnie!co tam rodzice,co
    tam mlodsze siostry!!umieralam z nudow i tesknoty w wakacje gdy kolejno znajomi
    wyjezdzali.wlasciwie najlepsze wakacje byly wtedy gdy moglismy robic cos razem:-
    ))) do tego dochodzi szkola-16lat to LO prawda?jesli córka ma juz utarta swoja
    pozycje w klasie,swoje miejsce i swoją fajną grupe rowiesniczą,chętnie do tej
    szkoly chodzi,cieszy ja przebywanie tam(juz nie mowie ze cieszy sie ze sie moze
    uczyc i zdobywac wiedze bo to doceni za te 10latwink)jesli jednak czuje sie jak
    ryba w wodzie w srodowisku w ktorym jest teraz to istotnie dramatem dla niej
    byloby wyrwanie jej stamtad...i mimo przyjazni miedzy nią a Twoim partnerem
    koniec koncow i tak on i Ty bylibyscie w jej pojeciu winni jej krzywdy i
    drastycznych zyciowych zmian na ktore ona wcale sie godzila!!!-pamietaj ze
    pisze to z mojego punktu widzenia,zupelnie nie znam Twojej córki wiec moze byc
    calkiem inaczej!
    z drugiej jednak strony Tobie nalezy sie szczescie!!!poswiecilas dziecku ponad
    16lat(wliczam ciążę)wysilkow roznego rodzaju-,tylez samo
    opieki,czulosci,troski,zmartwien i gimnastyki na szczeblu zarowno Waszego
    zdrowia psychicznego(rozwod Was obie pewnie sporo kosztowal)jak i na szczeblu
    ekonomicznym-wiem jak jest slodko samemu dziecko wychowywac i wszystkiemu
    nastarczyc...a jeszcze dostac i utrzymac prace!!!!sam miodwink totez masz prawo
    jaknajbardziej chciec wreszcie zyc normalnie!zwlaszcza ze masz z kim!ale wiem
    ze rozterki sa tego typu:jesli corka zostanie (z ojcem,tak?)to bedziesz siedzac
    z ukochanym na kanapie w chwili relaksu zamartwiala sie czy w dobie Twojego
    szczescia jej przypadkiem nie dzieje sie krzywda,czy nikt jej nic zlego nie
    robi,czy ona sama nie popelnia wlasnie jakiegos bledu,czy nie teskni za
    Tobą ,czy nie czuje sie zaniedbana,czy wszystko dopilnowalas i czy ten moment
    kiedys nazawazy na Waszym -jej i Twoim szczesciu i czy to wszystko to
    wlasciwie nie jest TWOJA WINA??!!znaczy mamy tutaj obled...a jak mala pojedzie
    i bedzie chodzic z nosem na kwinte,nadąsana albo skrajnie smutna i przybita
    albo zbuntowana i zawsze na NIE to powrocą do Ciebie mniej wiecej te same
    pytania...no problem jest rzeczywiscie spory droga kolezanko i to sie tak z
    zewnątrz wydaje ze ot zmieniaszWasze zycie wyprowadzasz sie a dziecko jest
    dzieckiem i musi to zaakceptowac...(u mnie bylo latwiej bo jako 3 i pollatek
    Anula istotnie musiala zaakceptowac i przyszlo jej to nie najgorzej-tez z
    racjii wieku).wiesz mentafolia,pogadaj jeszcze z córą,powiedz jej ze rozumiesz
    jej uczucia,opowiedz o swoich i zebyscie tak ładnie,bezkolizyjnie kompromis
    osiagnely...wg mnie najlepiej by bylo gdyby ona pojechala z Tobą...bylibyscuie
    razem,wiez miedzy nia a Twoim facetem by sie umacniala,Ty mialabys córke na oku-
    a dziecku matka bardzo potrzebna-i wiek córki "niebezpieczny" wiec
    spokojniejsza bys byla.no wazne tu jest to zrozumienie-zebyscie sie obie
    rozumialy i sklonne byly do poswiecen.ja Ci zycze jak najlepiej bo mloda
    jestes ,zycie masz przed sobą i dobrze zebys je sobie ulozyla!!!nic tu nowego
    nie wnioslam tym postem ale wiedz ze ja to rozumiem.
    pozdrawiam
    sky
  • sky1980 21.01.07, 12:40
    kuleczka...mylę sie czy słusznie mi sie wydaje ze Ty tez jesteś lub byłaś w
    Anglii...?coś chyba o tej ciży pamiętam.. i kłopotach z testami...to byłaś Ty?
    tak czy owak bardzo to przykre co Cie spotkało.oby nastepnym razem wszystko juz
    bylo dobrze!
  • kuleczka44 21.01.07, 19:51
    Tak, to ja mialam takie "przeboje" sad(
    Czekam teraz na owu, powinna niedlugo byc.
    4 stycznia mialam robiony profil hormonalny jeszcze raz i wszystko mam w normie
    wiec moge juz zaczac starania, od razu.
    Lece tez za 2 tygodnie do Polski na pare dni, w planach oczywiscie odwiedziny u
    gina wink))
    Mentafolia, wlasnie, a partner nie moze do ciebie sie przeprowadzic?
  • mentafolia 21.01.07, 16:08
    Jest dokładnie tak jak napisałaś.Ubrałas w słowa moje myśli.Jasnowidz z Ciebiewink
    Temat przeprowadzki najintensywniej byl poruszany wiosną,kiedy jeszcze byłam w
    ciąży.Stanęło na tym,ze moja córus zostaje,będzie mieszkała z ojcem i jego
    rodzicami ( mają duży dom,a ona ma tam swój pokój ).Owszem,cieszyła się z
    przyszłego rodzeństwa,bardzo płakała kiedy poronilam,ale jechac nie chciała...

    Minęło trochę czasu i temat powrócił jak bumerang.Juz nawet jej nie namawiam,to
    nie ma sensu.Jest uparta,tutaj ma wszystko i nawet ja rozumiem...
    Tym bardziej,że nie jest to dziecko wychuchane,rozpieszczone i prowadzone przez
    zycie za rączkę.Z racji naszej sytuacji ja bardzo duzo zawsze pracowałam,mała
    przerobiła świetlicę,przyslowiowy klucz na szyi i wiele samotnych wieczorów.
    Jak miała 12 lat sama poleciała do Kanady z przesiadka w Toronto.Zgubiła
    walizkę,ale co tam smile)Od 13 roku sama chodzi do lekarza,radzi sobie z różnymi
    egzaminami.Do LO tez sama składała podania,papiery,ja w życiu nie stałam pod
    szkołą czekając na wyniki,jak to często robia rodzice ( w TV widziałam smile ).
    Tak więc gdybym teraz powiedziała "jedziesz ze mną i basta " to ona chyba
    przewróciłaby się ze smiechu wink
    Takie jest nasze zycie,czasu nie cofnę...

    A dzisiaj podczas rozmowy tel. z moim facetem znowu oadlo pytanie "kiedy
    bedziemy razem" i moja odpowiedx standard "nie wiem..."
    No ale zbieram mysli i nastawiam się wstepnie na końcówkę wakacji.

    Dzieki kochanana Sky raz jeszcze!
    Trzymajcie dziewczyny kciuki żeby poszło gładko..
  • mentafolia 21.01.07, 16:13
    Kuleczka

    Jesli to było niedawno,to moze odczekajcie jakieś pół roku ze staraniami...
    To taka moja teoria na własny uzytek smile Chodzi o to żeby organiam "zapomniał" co
    zrobił i zeby unormowac hormony.
  • sky1980 21.01.07, 16:43
    czyli co mentafolia?na dzien dzisiejszy mała zostaje z tatą?jesli jest
    samodzielna i odpowiedzialna to zadnym problemem nie bedzie dla niej przyjazd
    do Wrocka na weekend czy w jakiekolwiek wolnesmile czyli moze wcale to nie taka
    tragedia.i dobrze ze są tez dziadki,zawsze to wiecej ciepla i uwagi dla niej.a
    Ty wcale nie bedziesz wyrodną matka co to zostawia biedne dziecko na pastwe
    losu i idzie w tany i przypadkiem nikomu nie daj sobie tego wmowic ani sama tak
    nie mysl.ukladasz sobie zycie co Ci sie slusznie zalezy a dziecko juz niemal
    dorosle samo swiadomie podjęło decyzje.zdaje sie ze w swietle prawa
    szesnastolatek ma juz prawo sądownie o sobie decydowac zatem tak czy
    siak "mala" ma prawo zrobic jak zechce. a moze po jakims czasie sama stwierdzi
    ze woli jednak do Ciebie sie przeniesc...wakacje mowisz...dosc odlegly termin;-
    ).wiem,przeprowadzka to chyba drugi na liscie stresogenny czynnik!ja sie od
    kilku lat co roku statystycznie przeprowadzam...i wiem ze to jeszcze nie
    koniec.kiedys padne trupem na tych walizkachwink.dlatego Ania ciagle spi z
    nami...bo jak juz polubi swoj pokoj,jak spi w swoim lozeczku ...to wlasnie czas
    sie przeprowadzacuncertain...troche do d...
    powodzenia mentafolia,bedzie dobrze,wiesz o tymsmile
    laski a Wy co takie ciche?w gosci wszystkie poszly czy co?
    chyba mam owu...cos sluz taki od 2 dni intensywny...M wraca za kilka
    godzin...oboje idziemy raniutko jutro do pracy ale on mi i tak nie przepusci w
    nocywink no zawsze to jakas szansa niby...
    3mta sie
    sky
  • mentafolia 21.01.07, 17:32
    Do tych wakacji wcale nie tak daleko smile)
    Muszę sprzedać mieszkanie,pozamykać różne sprawy,z pracy tez nie odejdę z dnia
    na dzień...żeby tak juz było za pół roku smile)

    Sky,a
    życie na walizkach przynajmniej nie jest nudne wink
    Wiem,wiem że człowiek pragnie stabilizacji.

    Szykuj się na powrót M i owocnych starań życzę smile Tylko nie zaspijcie jutro po
    tej nocce smile)

    A własnie,gdzie sa wszystkie?Czy my tu juz tylko same ze sobą gadamy???
  • sky1980 21.01.07, 17:42
    no chyba na to wygląda ze mamy dzis spotkanie sam na samwink ja tu sobie
    wbiegam miedzy sprzataniem a czytaniem kolejnych bajeczek Aniwink siedze calki
    dzien w domu i bardzo mi sie to podoba!!!popralam,przemeblowalam
    leciutko,posprzatalam,obiad na M czeka,Ania na jutro poprasowane do
    szkoly,wszystko pieknie porobione a ja w tygodniu juz palcem nie rusze!...tylko
    jak ja jutro d pacy dojade...moj driver wraca z Polski jutro popoludniu...inny
    kolega ma dzien wolny...coz...cos sie do jutra wymysliwink
    no...ja to rano i tak wstane bo mnie budzi kazdy szmer..ale M to dzwony
    koscielne nawet z wyrka nie ruszą!
    a wiesz takie zycie na walizkach to raczej meczace dla mnie bardziej niz
    ciekawe...bo musze budowac ten dom od nowa,od nowa tworzyc kazdemu miejsce w
    domu,udeptywac sciezki...taki los widac.
  • mentafolia 21.01.07, 18:04
    Tez lubię posiedzieć w domu,bo w ciągu tygodnia zwykle wychodzę rano,wracam
    wieczorem i jestem tak zmęczona,że nic mi się nie chce.Często w nocy gotuje na
    nasteony dzień i tak w kolo macieju.
    Więc w weekend zwykle spię do poludnia ,a i wrodzone lenistwo nie pozwala mi sie
    nigdzie ruszyć.Raz-dwa razy w miesiącu jestem we Wrocku,albo odwrotnie.

    Jeśli masz czujny sen to polecam zatyczki do uszu.Uzywam od kilku miesięcy i juz
    zycia sobie bez nich nie wyobrażam.Najlepsze są takie z mięciutkiej
    gąbeczki,woskowych nie lubię,głowa mnie od nich bolała.

    Biorę sie za sprzatanie,bo bajzel mam niemilosierny.Córka w piatek wyjechała na
    ferie i całkiem się rozmontowałam smile

    Pozdrawiam i usciski dla Ani.Czterolatki sa urocze smile)Szkoda że dzieci tak
    szybko rosną...
  • emkz 21.01.07, 19:28
    A ja dopiero z pracy wróciłam, i mój weekend zapowiada się dopiero na wtorek i
    środę (wtedy mam wolne). Zmęczona już jestem; wszystkim i niczym. Jak ja już bym
    chciała, żeby troszkę cieplej się zrobiło i wypogodziło ogólniewink Taką chęć do
    życia bym chciała poczuć - taką, którą człowiek czuje zaraz po wstaniu z łóżka i
    wdycha pierwsze świeże wiosenne powietrze - kiedy wydaje u się, że może
    dosłownie WSZYSTKO!

    A tak sobie poczytałam Was dziewczynki: mentafolia i sky; No, nigdy nie będzie
    idealnego wyjścia z takiej sytuacji;-( Tylko jeszcze jedno pytanie, bo może
    czegoś nie doczytałam: mentafolia, Twój partner nie może się przenieść do Ciebie?

    Pozdrowienia serdeczne i trzyam kciuki za dzisiejsze przytulankawink
  • mentafolia 21.01.07, 20:17
    Mój połówek nie może się przenieść do mnie ,bo oprócz mnie kocha swoje miasto i
    chyba tylko gdzies na południe Europy byłby w stanie się wynieść smile
    po drugie ma tam świetną pracę,a tutaj musiałby zaczynać wszystko od nowa.No a
    jak ma się czterdziestkę,to nie takie proste ;
    Jesli ja nie znajdę pracy to żaden problem,bo spokojnie wyzyjemy z jego pensji.A
    moje zarobki,jak powiedział,wystarczą mi na waciki smile)

    Ale bym chciała móc nie pracować,chociaz kilka miesięcy!
  • mentafolia 21.01.07, 20:21
    emkaz
    w którym tygodniu jestes i na kiedy masz termin?
  • sky1980 21.01.07, 20:45
    szlak trafił spokojną niedziele...M wrócił ale nici z nastroju.ogolnie to
    raczej kłotnia sie zaczyna...od slowa do slowa i robi sie jatka...mam dosc...
  • mentafolia 21.01.07, 20:54
    Nie wiem co tam się u Was powyrabiało,ale nie złość się tak,bo tylko pogorszysz.
    Może w firmie cos nie tak? Faceci tak mają,że bardzo ich rozstraja kiedy sprawy
    zawodowe idą nie po ich mysli.
    Kiedy jeszcze tak dobrze nie znałam mojego niemęża,i kiedy miał stres pracowy to
    ja głupia za każdym razem myslałam,że juz przestał mnie kochać smile),taki byl
    osowiały i zły.
    Idź się przytul i nie zapomnij o dzisiejszych staraniach smile)
  • emkz 21.01.07, 21:38
    Popieram mentafolięwink Tylko spokój, no przecież się za sobą stęskniliście!

    A u mnie 20t6d. Termin na 04.06, ale z bliźniętami to raczej na szybsze
    'rozwiązanie' trzeba się szykować...
    Uff, ale się przed chwilą najadłam - ledwo chodzę - mój mąż pojechał wcześniej
    na 'zachciankowe' zakupywink

    Malutka, co u Ciebie, darcia?!?!
  • mentafolia 21.01.07, 21:45
    No tak,blixnieta lubią sie wcześniej urodzić smile

    Tez jestem ciekawa gdziez się podziewają te kobiety..
  • aagniesiaa 22.01.07, 12:22
    hej babeczki

    Malutka ale coś ty taki krótki cykl, to dopiero 15 dc i plamienia?? może to owu
    u Ciebie dopiero bo coś mi się dziwne to wszystko wydaje, przecież niemożliwe
    żeby cykl trwal dwa tygodnie

    witam Kuleczkę smile racja lepiej męża nie wtajemniczać skoro to tak przeżywa wink i
    ty się nie martw
    jak napisała Metanfolia - grunt ze zachodzisz, to jest najważniejsze, a dalej
    to niech lekarz sie zajmie, może masz za mało progesteronu i ciąża nie może
    się utrzymać, powodów jest wiele, niech lekarz ci koniecznie pomoże

    Darciu a ty gdzie wink

    Metanfolia rany pewnie będziesz tesknić jak cholera za córką smile ale wiesz co -
    niedługo to ona sama wyfrunie z gniazdka - parę lat i i tak byś
    została "sama" smile a tak przynajmniej ułożysz sobie też swoje szczeście

    choć dylematy są że ho ho

    Sky bez kłótni spokojnie wink

    Emkz głaszczę brzuszek i chłopaczków smile

    ogólnie ja szykuje sie pychicznie do HSG smile


    --
    -- Nadzieja uczy czekać pomalutku --
    Na dobre i na złe
  • malutka1939 22.01.07, 12:40
    aagniesiu ja mam taki brunatny śluz bez krwi ale nie wiem jak to zaznaczyc na
    wykresie.... powiem ci ze juz nie wiem sama co sie dzieje mam tego dość!!! wiesz
    u mnie wszystko jet mozliwe nawet 2 tygodniowy cykl! a tak w ogóle to może ten
    Bromek jeszcze bardziej wszystko pogmatwał, ale ogólnie nie mam już siły do
    tego. dzis znowu do gina......
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • kuleczka44 22.01.07, 13:18
    Ja za to czekam na owu jak na zbawienie...
    Czy cykle 40 dniowe sa normalne wedlug was?
    ja niegdy takich nie mialam, zawsze ok 30-34 dni. A od kilku cykli sa dluzsze.
    No i lekarka dalej twierdzi ze wszystko jest ok...
  • aagniesiaa 22.01.07, 14:54
    hej Malutka

    no dziwne wiesz, bo lekach to jednak wszystko jest mozliwe, ja bromku nie
    brałam to nie wiem jak działa na nasz organizm sad idz do gina niech on coś
    poradzi,ale mnie się zdaje że może owu jeszcze nie było u ciebie

    kuleczka to tak jak ja, ja też czekam na owu wink
    a cykle 40 dniowe hmmm cóz do normalnych bym ich nie zaliczyła, 35 to jeszcze
    tak ale 40 - nie ma to jak dobrzy ginowie

    ale skąd ich brać ?
    --
    -- Nadzieja uczy czekać pomalutku --
    Na dobre i na złe
  • mentafolia 22.01.07, 15:03
    Malutka,martwię się o Ciebie,mam nadzieję że po dzisiejszej wizycie będziesz w
    lepszym nastroju,a nie jak ostatnio...W kazdym razie daj znać po wizycie.

    Kuleczka,z cyklami jest tak,ze wiekszość lekarzy uważa za normalne cykle nie
    dłuzsze niż 35 dni,ale spotkałam się tez z opiniami że cykl maksimum 40 dni też
    jest ok.
    Swojego czsu na poronieniu pisała dziewczyna mieszkająca w Australii i wydaje
    mi się,że wlasnie ona pisala o tych 40 dniowych.Ale glowy nie dam smile)
    Ciekawe dlaczego u Ciebie tak nagle te cykle sie wydłużyły?

    Aagniesia,HSG da się przezyć,ale i tak na sama mysl że będziesz w szpitalu robi
    się przykro...

    Wiecie co,jesli kiedys trafię do piekla to na pewno będę leżała w szpitalu,tak
    sie boję i taka mam fobię.smile
  • sky1980 22.01.07, 18:26
    dziewczyny ale kochane jestescie!i mądre!
    no my to juz jak Darcia zaczynamywink - najpierw kółotmia potem bzykaniewink
    pokrzyczelismy na siebie,nagadalismy sobie a potem leżąc w tym duzym łóżku(Ania
    spala u siebie!w nocy do nas przyszla.)tak sie nam jakos zebralo ze jednak tą
    szansę owulkową wykorzystalismy-zakladajac ze to wlasnie owu...wink coz..jak
    mawiala moja dawna wspolpracownica "pierzyna ma cztery rogi,pogodzi ręce i
    nogi".i cos w tym jestwink
    ale i tak kłótni organicznie nie lubie!i mam kaca moralnego jeszcze przez
    dzien czy dwa...i dzis dzien sie zapowiadal wyjatkowo ponuro.musielismy wstac o
    4 rano bo milalam problemy z dotarciem do pracy i jetstem teraz snieta jak
    ryba...w pracy malo do zrobienia czyli beda ciąc nadal godziny...moi "dyżurni"
    koledzy mieli dzis dzien wolny i balam sie ze umre z nudow ale szczesliwie
    calutki dzien przepracowalam z nowym kolega-Anglikiem ktory okazal sie byc
    bardzo fajny i siwetnie nam sie pracowalo,posmialismy sie,powspominalismy stare
    nastoletnie czasy i muzykę owczesną ulubioną,no milutko bylo.a na koniec inny
    juz kolega byl tak mily ze odwizl mnie do domu(30km od pracy) bo nie mialam jak
    wrocic...jak dobrze ze sa jeszcze mili ludzie na swiecie!!!a jak Wasz dzionek
    minął?poniedzialki nie muszą byc wcale złewink
    sky
  • darcia74 22.01.07, 21:40
    tak tak Sky, tak to u nas wlasnie wyglada smile
    Czasami nawet to ja wszczynam taka mala, niewinna klotnie, udaje ze sie obrazam
    i to dziala na mojego M smile Hmmmm smile Bo tak, to on za bardzo zostawia glowe w
    pracy, jest ciagle zestresowany i na spontaniczny sex z jego strony nie moge
    liczyc niestety.. Ehhh a przeciez chcemy miec dziecko, nie?
    My chyba jacys zboczeni jestesmy!

    Kuleczka, witaj!smile... A co powiesz na 77-dniowy lub 127-dniowy cykl? Ja to
    bije rekordy!!

    Malutka, brazowy sluz tak wlasnie sie zaznacza, tak jak ty to zaznaczylas..
    Tez mi sie nie podoba co sie dzieje z twoim cyklem... Nie wiadomo teraz czy to
    leki czy co..?
    Ahh i mialas byc dzis u gina, nie? Daj znac kochana co ci powiedzial..

    Mentafolia masz dylemat, to fakt... Ale, tak jak tu napisala jedna z dziewczat,
    ze niedlugo i tak corka by poszla z domu a ty bys zostala sama.. Teraz masz
    jeszcze okazje ulozyc sobie zycie z kims kogo kochasz..

    Emkz, oszczedzaj sie kochana... smile

    Aagniesiaa.. no coz, HSG nie bede ci opisywac, zeby cie nie denerwowac, bo
    mysle ze pamietasz co ja przezylam mimo droznych jajowodow jak sie okazalo na
    laparo. Jednak wiekszosc kobiet przezywa te badanie bez wiekszych problemow i
    ty nie powinnas myslec inaczej. Mam tylko rade, nie pozwol zrobic to sobie bez
    srodkow przeciwbolowych!
    Aha, ja nie musialam lezec w szpitalu. Przyszlam o 8.00 rano, zrobili badanie i
    wyszlam o wlasnych "slabych" silach o 9.00 i jeszcze wracalam samochodem do
    domu.. Jak to robia w Polsce - nie mam pojecia...

    .. a ja nadal czekam na owulke.. ggrrrrrr
    Myslalam, ze bedzie podczas naszego wyjazdu a tu guzik.







    --
    moj wykresik
  • mentafolia 22.01.07, 22:50
    Darciu smile nie jestescie zboczeni tylko podniecają Was ekstremalne wydarzeniasmile

    Sky,jesli z tych wczorajszych starań coś wyjdzie to będziesz musiała nas
    wszystkie na matki chrzestne wziąć. smile

    Maleństwo,co z Tobą?

    Jutro wieczorem przyjezdza mój..jakby to ująć..hm..narzeczony,specjalnie na
    starania.A w środe rano wraca.Dobrze,że od Krakowa juz jest autostrada,zawsze to
    szybciej haha.A potem w piatek replay.Oto cały urok związkow na odleglość...ile
    to sie trzeba najeżdzić smile)

    Darcia,wracając do twoich owulacji,to uważam że nalezy Ci się nagroda Guinessa smile)
  • mentafolia 22.01.07, 22:52
    Nagroda Guinessa za długość cykli chciałam rzec;
  • malutka1939 22.01.07, 23:12
    hej kochaniutkie!! wróciłam niedawno od gina ( bo wiecie jeszcze o Centrum
    Handlowe zahaczyłam wink) no on jest super specjalistą dla mnie!!! Zrobił USG jest
    w lewym jajniku ciało żółte krwotoczne o wym. 19mm x 19mm, płynu wzatoce Duglasa
    nie widać więc owu był min 3 dni temu.Więc albo 12 dc ale wtedy śluz był biały i
    nijaki, albo 8 dc choć stwierdził ze to prawie się nie zdarza. Darciu liczę na
    wykład z twojej strony co z tym ciałkiem żółtym smileA jeśli chodzi o śluz brunatny
    to przepisał luteine 2x1 i kazał czekać. Aha jutro mam oznaczyć Progesteron.
    Trzymajcie kciuki. Poza tym gin biegał po gabinecie cieszył się jakby to on
    miał owu i pokazywał mi zdjęcia w ksiązce ciałka zółtego i pęcherzyków smile Mówił
    też że bardzo się cieszy ze wykorzystaliśmy szansę 8dc bo czujność jest ważna, a
    zadał pytanie: ale działaliście Państwo wtedy ? a ja w śmiech hihiih
    Fajny koleś ten mój gin!!!!!!!!!!
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • kuleczka44 23.01.07, 10:36
    Gratulacje!
    ja czekam ciagle na owu. Niby wczoraj jakis sluz sie pojawil ale temp jeszcze
    nie skoczyla. Czy moze byc tak ze jajniki bola na owu na tydzien przed nia?
    fajnie miec dobrego gina, w moim wypadku fajnie byloby miec jakiegokolwiek gina!
    Sky, ty mieszkasz w Anglii, tak? jak tu sie dostac do gina?
    Mnie niestety nie wypuszcza z rak lekarka rodzinna crying((
  • malutka1939 23.01.07, 15:55
    ejj co z Wami? Kochaneodebrałam mwynik progesteronu dzis jest 16dc i wynik 16,69
    smile Dzwoniłam do gina powiedział ze możliwe ze ta owu była w 8 dc bo to 8 dni od
    niej i wysoki progesteron czyli czekamy na cud smile)) Powiedzuiał ze trzyma kciukismile
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • mentafolia 23.01.07, 16:35
    Ja tez się cieszę i trzymam kciuki za Ciebie!
    Mam nadzieję, że za jakies dwa tygodnie zobaczysz dwie krechy, grube jak krowy!
    Jeśli tak się stanie - zakladam nowy wątek.smile)
  • emkz 23.01.07, 20:07
    No to jupi, jupi, jupi, jupi!!!!!
    wink)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    To który to teraz dzień cyklu, malutka? Kiedy można testować? Ojej, tak bardzo
    trzymam kciuki!!!wink))
  • malutka1939 23.01.07, 21:07
    Emkz to dopiero 16 dc tak ze czekamy, raczej @ przyjdzie bo znowu jakis brunatny
    sluz, tak jak w poprzednim cyklu
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • malutka1939 24.01.07, 12:03
    hejjj zasypało Was???? kurcze jak ja nie lubię zimy buuuuuuuuu
    śniegu mnustwo a ja juz myslałam ze wiosna bedzie ......
    u mnie bez zmian ale co u Was??? nikt nic nie pisze...
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • kuleczka44 24.01.07, 15:26
    Nawet u mnie snieg dzis padal rano!
    U mnie w sumie tez nic sie nie zmienilo, oprocz tego ze owu nadal nie ma i
    chociaz troche sie sluz zmienia to jednak jesczze nie to. Na dodatek maz
    wyjezdza sluzbowo w niedziele i wraca w srode wieczorem wiec lepiej zeby ta owu
    przyszla do niedzieli!
    Aha, wytlumaczylam mu kolejny raz o co chodzi z tym poronieniem i w ogole, juz
    sie tak nie przeraza biedak wink))
  • malutka1939 24.01.07, 16:06
    a ja znowu głupia sie nastawiłam ze za niski chyba ten progesteron bo wyczytałam
    ze powinien byc ok 20. A Darcia nic mi nie pisze czy to cialko żółte winnobyć
    widoczne na USG gdyby nam sie udało czy nie sad mnie sie wydaje ze raczej nie bo
    przeciez to było juz 7 dni po ewentualnej owu to chyba juz nic nie powinno byc
    widac a w ogóle to mi smutno.... troche sie nakreciłam a teraz juz troche
    rozczarowana...... i jeszcze ten śnieg, nie nawidzę zimy!!!
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • kuleczka44 24.01.07, 16:24
    Kurcze Malutka na tym to ja sie nie znam i nie moge ci pomoc.
    Ja tez zawsze sie nakrecam, po prostu nie moge przestac myslec o owu, zajciu w
    ciaze itp. Nie wiem jak niektore dziewczyny moga dac sobie "na luz" i nie
    myslec, podziwiam je!
    A im dluzej myslisz tym bardziej dola lapiesz niestety...
  • mentafolia 24.01.07, 17:38
    Malutka,przestań się na razie martwic,co?
    Ciałko żółte zaczyna się przekształcac w ciałko ciążowe dopiero po 10-12 dniach
    od owulacji.smile

  • darcia74 24.01.07, 19:43
    Malutka, niestety musisz uzbroic sie w cierpliwosc bo na tym etapie nie mozna
    stwierdzic lub wykluczyc ciazy na podstawie USG (dopiero po 5-6 tc)smile
    Po owulacji pecherzyk jajnikowy (ktory wypuscil jajeczko) przeksztalca sie
    najpierw w cialko krwotoczne a potem w cialko zolte. Jesli doszlo do
    zaplodnienia, po 10-12 dniach zanika i powstaje cialko ciazowe (nadal
    produkujace progesteron), jesli zas nie doszlo do zaplodnienia rowniez zanika
    po 10-12 dniach i zamienia sie w cialko miesiaczkowe (ktore przestaje
    produkowac progesteron).
    Malutka, jesli twoj gin widzial cialko krwotoczne, to chyba owulke mialas
    niedawno, bo takie cos pojawia sie wkrotce po owulce... Dopiero potem zolte..
    Hmmm..
    A z tym progesteronem, to troche niski fakt, ale to tylko sygnal ze musisz byc
    wspomagana np duphastonem lub luteina, bo do potwierdzenia (domniemanej)
    owulacji progesteron ma byc min 2 jednostki w 7 dpo.
    Mozliwe ze ta owulka nie byla w 8dc tylko pozniej, to wtedy ten niski
    progesteron nie bylby niczym dziwnym.
    Tez jest inna ciekawa rzecz Malutka, jak sie spojrzy na poprzedni wykres to
    wyglada podobnie.. Hmm tez jakby owulka byla tak samo wczesnie..
    No nic... smile Czekamy tylko z wstrzymanym oddechem na rezultaty Malutka.. Daj
    znac kiedy zamierzasz testowacsmile

    Kuleczka, a w ktorym dniu cyklu jestes?

    Ja o swoim cyklu nic nie mowie, bo mnie wkurza... Nadal czekam na owulke a sluz
    plodny powoli zanika!!!! Moje rozczarowanie rosnie z dnia na dzien!!!







    --
    moj wykresik
  • malutka1939 24.01.07, 20:30
    Darciu czyli jeśli owu miala miejsce pózniej to lipa bo przytulanek nie było az
    do USG, tak więc nie testuje. Powiedz mi co to znaczy 2 jednostkowy? to jaki
    powinien być? 16,69 to za mało tak? kurcze ja głupia za bardzo sie nakręcam
    przeciez jak zwykle nici.... Przeciez jak nie ma seksu to i dzieci nie
    ma......................
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • kuleczka44 24.01.07, 20:55
    Wiecie co? Naszym glownym problemem jest czas. I walka z nim!
    Cholera zeby nie trzeba bylo tyle czekac do nastepnego cyklu i tak dalej, nie?
    Darcia, dzis jest moj 21dc....
  • kuleczka44 24.01.07, 20:58
    Nie mow tak! Musisz wierzyc ze sie uda! No wiem ze latwo to mowic ale kurcze
    musisz wierzyc!
  • darcia74 24.01.07, 21:49
    Malutka, no wlasnie!! Co ty dziewczyno mowisz??!!!!
    Widzisz, ja nigdy nie uslyszalam od gina, ze mi jakis pecherzyk rosnie, ze mam
    jakies cialko krwotoczne czy zolte, test ciazowy mialam okazje tylko raz zrobic
    odkad zaczelismy sie starac.... Na @@ czekam nawet po pol roku!!
    Teraz, jesli sie okaze ze nie mam znowu owulacji, to znaczy ze na darmo sie
    dalam podziurkowac i pociac...!!!! W dodatku moj M ostatnio niebardzo ma ochote
    na przytulanka, chyba za bordzo sie stresujemy ostatnio i praca i brakiem kasy
    i tymi starankami... Gdybym chociaz mogla przewidziec owulacje, a u mnie to jak
    jakas ruletka.
    Ohhhh dziewczyny...!!!! Ja tez juz dostaje bzika od tego wszystkiego.
    Musimy sie jakos wziac w garsc!!!

    P.s.
    Malutka, te jednostki o ktorych pisalam to normalne jednostki laboratoryjne [
    chyba ng/ml].. Te 2,0 ng/ml mowia, ze to minimum dla odbytej owulacji.
    Wg twoich tempek owulka byla 8dc i moze tak naprawde bylo, ciezko jest
    powiedziec na podstawie samego progesteronu.
    A co do przytulanek, to przeciez plemniki moga przezyc w drogach rodnych
    kobiety nawet 4-5 dni, wiec nawet jakby cie sie owulka przesunela to szansa
    jest duza smile




    --
    moj wykresik
  • darcia74 24.01.07, 21:51
    kuleczka, a ty mierzysz tempke czy sprawdzasz testami?


    --
    moj wykresik
  • kuleczka44 25.01.07, 10:33
    Darcia ja mierze tempke. na testy to chyba bym fortune wydala bo logiki zadnej
    nie ma w mojej owu oprocz tego ze raczej okolo 30dc sie pojawia.
    Patrzylam jeszcze raz co mam zrobione: mam FSH,LH, TSH, estradiol, Prolaktyne.
    Fakt, wszystko to jest w normie ale dlaczego nie mam jeszcze owu? Dzis 22dc a
    temp nadal nie wzrosla. Dobrze ze lece do Polski za tydzien, ale z kolei co mi
    gin powie? Ze te wyniki sa w normie?
    Malutka ja tez wczoraj zalapalam maksymalnego dola. Ryczalam jak bobr!
  • mentafolia 25.01.07, 14:49
    Kulka,dobrze że bedziesz u gina,mam nadzieję że do jakiegoś sensownego trafisz.

    Nie martw się na razie długimi cyklami,po poronieniu organizm często wariuje i
    potzreba czasu żeby hormony wróciły do normy.Chyba dlatego wiekszość lekarzy
    zaleca wstrzymac sie ze staraniami ok.6 miesięcy.

    I nie płakać mi tu,bo zaraz i ja zacznę...
  • emkz 25.01.07, 11:14
    Pierwszy mój pobyt w szpitalu, i do tego za granicą;-( Wczoraj rano myślałam, że
    umrę - taki straszny ból mnie dopadł pod prawym żebrem i na plecach - szok.
    Dostałam morfinę, kazali mi zostać w szpitalu na noc, porobili tysiące badań,
    nic nie jadłam, bo wszystko zwracałam i w ogóle było cudownie... Zapowiada się
    na to, że mam coś z nerkami. Na razie jestem w domu - mam czekać na wyniki
    badań (jaką bakterię ewentualnie leczyć) i duuużo pić. Maluszkom nic się złego
    nie dzieje, w przeciągu ostatniej doby słuchałam ich serduszek chyba z cztery
    razywink

    Ech, dziewczynki, zdrówko najważniejsze...
  • kuleczka44 25.01.07, 12:50
    O matko, trzymajcie sie! Najwazniejsze ze maluszkom nic nie jest.
  • mentafolia 25.01.07, 14:36
    Emkz,biedaku sad
    Nie wiem co jest u Ciebie,ale mnie,kiedy chodzilam w ciąży,dopadło cos
    podobnego.Objawy miałam takie jak opisujesz,okazało sie ,że to piasek z nerek
    schodził.Ból jest koszmarny,ale nie jest to nic groźnego.
    Środki p/bólowe nie pomagają,prowokują jedynie wymioty.Pomagają jedynie srodki
    rozkurczające np.nospa lub cos mocniejszego np.papaweryna z atropina
    domięśniowo,ale to tylko lekarz moze zlecić.
    Mam nadzieję,że u ciebie to tez nic groźnego,pozdrawiam serdecznie.
  • malutka1939 25.01.07, 19:25
    hej dziewczynki, mega dół dalej sad do tego jakas infekcja, gardło boli ucho
    kłuje albo węzły chłonne juz nie wiem.... mam dość idę do łóżka
    Emkz kochana trzymaj się zdrowiej miśka zdrowiej!!!
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • malutka1939 26.01.07, 16:38
    no i robiłam test... wiem wcześnie jeszcze no i popołudniu..... ale dziewczyny
    ja juz wykorkowuje psychicznie... boli mnie brzuch i mdłości mam, dziś myślałam
    ze padne w pracy kurcze to może być złe odżywianie, teraz jest już ok, idę dziś
    na impreze z pracy i chciłam wiedziec, no to wiem.... sad(( opije sie i wytańcze
    cóż mi pozostaje
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • darcia74 26.01.07, 20:13
    Malutka, pewnie, ze za wczesnie zrobilas test i powinno robic sie z porannego
    moczu na poczatku. Nie masz sie co narazie zniechecac Malutka tym negatywem, bo
    przeciez nie wiadomo tak do konca u ciebie kiedy ta owulka tak naprawde byla.
    Skoro masz jakies objawy, to nie pij za duzo alkoholu, bo kto wie czy czasem
    nie nosisz fasolki w brzuszku... smile
    Ok.. trzymaj sie Malutka smile i baw sie dobrze... Zatestuj znowu za kilka dni smile
    Trzymam wielgachne kciuki!!!!

    Emkz, a ty jak sie bidulko czujesz??? Czy juz wszystko Ok?

    Powiem wam, ze moj M to nie daje juz rady ze mna. Nie jest przyzwyczajony do
    takiego "maratonu" smile, a ja skoro obserwuje od tygodnia sluz plodny to nie
    chce stracic okazji. Codziennie rano mnie pyta jaka mam tempke, liczac ze
    skoczyla.. Dzis rano znowu, i jak zobaczylam znowu niska tempke to po prostu mi
    lzy polecialy, rozczarowanie, ze ta laparo oprocz sprawdzenia jajowodow nic mi
    nie dala! Zarezerwowalam sobie dzisiaj termin u gina - 23 luty- porazka!!!!
    Juz wczoraj zaobserwowalam, ze wylatuje wodnisty plyn ze mnie a dzisiaj
    straaasznie duzo i czuje sie dzis dziwnie miesiaczkowo, no i wyszly mi wkoncu
    dwie grubasne kreski na tescie owulacyjnym smilesmile!!! A mialam nie testowac bo
    zostal mi ostatni smile NARESZCIE smile!!!
    ... I znowu zagonie mojego M do "maratonu" smile....
    Teraz wstrzymuje oddech, zeby nic mi tej owulki nie zablokowalo!

    Zapomnialam wam zakomunikowac dziewczyny, ze oto dzis stalam sie rowniez
    obywatelka wloska smile Moj M cieszy sie z tego chyba bardziej niz ja smile Mnie to
    szczerze mowiac rybka, oprocz prawa do glosowania nic mi to nie daje, ale Ok smile

    A co tam u was?




    --
    moj wykresik
  • sky1980 26.01.07, 20:55
    gratulacje darciu z obu powodow!malutka nie martw sie na zaśwink
    a ja znow poklocilam sie z M...wlasciwie to on sie na mnie silnie obrazil ani
    powiedziec mi o co i dlaczego!!!to juz zaczyna byc chore!albo boli go ze
    kolacji wczoraj nie zrobilam -tak jak mial zyczenie...bo poszlam spac(naprawde
    po pracy,po ugotowaniu obiadu,dopilnowaniu Ani i kilku innych sprawach domowych
    jestem padnieta!!)poprosilam grzecznie zeby sam te kolacje zrobil skoro ja
    zrobilam obiad...a on mi na to ze w takim razie zacznie chodzic do pubu!!!w
    nocy przegladal moja komorke...nie wiem,moze sie natknal na smsa od ktoregos z
    moich kumpli,moze ktorys napisal do mnie "kochanie" albo co,no sama juz nie
    wiem w kazdym razie M ze mna nie rozmawia i w ogole wybyl z domu na caly dzien
    (gdzie???)wrocil i polozyl sie spac...ale do Ani ,nie do naszej sypialni...nie
    wiem co jest ale do holery to on ma problem nie ja.ja winna sie nie czuje bo to
    nic zlego ze mam swoich kolegow z pracy,ze ta prace lubie,ze jest mi przyjemnie
    ze ludzie są dla mnie mili-a ze czasem zartują-to tez weselej jest!nikt mi tam
    propozycji niemoralnych nie czyni,M nie ma powodu do zazdrosci-ja mu ich nie
    daje!!!zatem pojecia nie mam o co on sie gniewa...Boze,wykorkuje kiedys przez
    tych wszystkich facetow swiata!naprawde mam dosyc klotni i niedomowien i
    niewyjasnionych sytuacji i kreowania problemow tam gdzie ich nie ma i w ogole
    to ja nie jestem niewolnik!!co Wy dziewczyny o tym wszystkim myslicie??!!bo
    moze to mi odbija...ale chyba nie bo generalnie czuje sie raczej ze tak powiem
    szczesliwa...
  • darcia74 26.01.07, 21:38
    Sky kochana, nie wiem jak wasza sytuacja wygladala wczesniej, tzn. czy mialas
    jakas swoja niezalezna prace wczeniej odkad sie znacie?
    Twoj M jest najwyrazniej o ciebie zazdrosny smile A ta scena z kolacja tylko to
    potwierdza. Czuje sie zaniedbywany z twojej strony, pragnie widziec ze nadal
    jest dla ciebie najwazniejszy. Musisz mu pokazac ze tak nadal jest, oczywiscie
    nie musisz mu robic kolacji jesli nie masz na to ochoty czy sily ale kiedy robi
    takie sceny zazdrosci po prostu przytul sie do niego, pocaluj, poglaszcz i
    zapewnij, ze jestes z nim szczesliwa i go kochasz smile
    Moj M robi tez czasami takie sceny choc naprawde nie ma powodu... Oni, faceci
    tacy sa smile







    --
    moj wykresik
  • sky1980 26.01.07, 21:49
    darciu droga,faktycznie albo siedzialam w domu albo pracowalam 4 godziny w
    firmie mojego M i obiad byl zawsze ,podstawiny talerz,zabrany i umyty a on
    dopieszczony w kazdym calu.i to nie ja chcialam tu w Anglii pracowac!to on nie
    sluchal jak skarzylam sie ze nie wytrzymam wsrod samych facetow,ze jest mi tam
    ciezko ze nie lubie tej pracy...powiedzial ze nie ma wyjscia bo kasa potrzebna-
    ot i tyle.no to polubilam prace a faceci polubili mnie.zapewniam M na rozne
    sposoby ze jest najwazniejszym dla mnie mezczyzna,ze zaden nie jest od niego
    lepszy,ze jego kocham itd.nie wmagam zeby sprzatal bo jest z natury
    balaganiarzem wiec to by nie mialo sensu!ale jakis minimalny podzial obowiazkow
    moglby u nas zaistniec!!ja tez pracuje!
    a z tym "kochanie" to jest tak ze moi panowie w wieku od 20 do 70 lat w
    wiekszosci tak do mnie mowia"sweatheart","honey",darling" itp.,ci starsi to
    srednio wiedzą nawet jak mam na imiesmile!zwyczajnie-tacy kordialni są i tyle i
    nic sie za tym nie kryje.a ze pracujac z kims po 8,9 godzin nawiązuja sie
    bliskie relacje to zupelnie normalne przeciez-gadamy o tylu rzeczach przeciez
    jak jest czas,radzimy sie siebie,zartujemy-no nie ma o co byc zazdrosnym.a mnie
    meczy to ze M pozwala bym martwila sie,szukala winy w sobie(nie powiedzial mi
    wlasciwie o co jest zly!!),psuje atmosfere czulą jaka nam ponad tydzien tu
    sluzyla!jeszcze wczoraj rano bylo slodko!!!a ja przeciez przez wzglad na fochy
    meza nie bede sie izolowac od ludzi-BO JESTEM MEZATKĄ!no qrcze poplakuje sobie
    caly dzien...
  • sky1980 27.01.07, 09:15
    dalej bez zmian...M sie nie odzywa.znow poszedl spac do ani pokoju...ja tez
    milcze.tym razem to ja sie czuje obrazona bo on nawet mi nie powiedzial o co
    chodzi.mam sie domyslac i szukac winy w sobie.to dosc okrutne i mam dosyc
    takiego zachowania.tylko co ja mam zrobic!?nie umiem tak zyc w napieciu i wsrod
    dąsów.a gdzie komunikacja?!jak jest problem to trzeba rozmawiac,jak inaczej go
    rozwiazac!?NIE WIEM CO MAM ZROBIC...
  • darcia74 27.01.07, 10:14
    Sky, wyglada na to, ze go cos naprawde dotknelo, gnebi go cos co wg niego jest
    powazne. Moze znalazl cos w tych sms'ach co nie jest jednoznaczne, a ze
    wyobraznia lubi dzialac ubzdural sobie niewiadomo co.
    Teraz twoim zadaniem jest jakos to wyjasnic skoro on jest uparty, zostawic tego
    tak nie mozesz.
    Jezeli oboje sie bedziecie dasac na siebie to tylko pogorszy sprawe.
    Sky, probowalas nawiazac z nim jakis kontakt?



    --
    moj wykresik
  • malutka1939 27.01.07, 10:24
    hej dziewczynki
    sky biedna jesteś, jak ja nienawidzę takich niejasnych sytuacji!!! zapytaj M. o
    co mu chodzi może zechce porozmawiać.... przynajmniej bedziesz wiedziała w czym
    tkwi problem...
    Ja darciu wczoraj 2 piwka wypiłam, miałam beznadziejny nastrój, wróciłam o 23 do
    domku. Wiecie jestem taka nijaka, jakoś mi okropnie smutno, nastrój jakiś podły
    non stop sad
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • sky1980 27.01.07, 11:18
    wiecie pytalam M wczoraj,prosilam zeby mi powiedzial co jest nie tak to sobie
    wyjasnimy ale on nic na to a wrecz zaczal byc niemily ze tak pwiem...nie wiem
    czy w ogole byl tam jakis sms bo mi glupio kolegow pytac czy cos do mnie pisali
    i co to bylo bo mi maz komorke przeglada i moze cos znalazl i moze to wykasowal
    i moze o to sie gniewa...w kazdym razie reakcja jednego z kolegow byla taka ze
    mnie przpraszal ze w ogole do mnie cos napisal(rano napisal"dzien dobry"-tylko
    tyle...)i ze wiecej tego nie zrobi!!!drugi powiedzial ze dalby mi swoj nr ale
    nie da bo moge miec przez to klopty!to obled normalnie czyz nie? a maz
    milczy ...a ja jestem zla ze tak to rozgrywa jakbym gowniara byla jakąs a nie
    jego zona!!!
  • malutka1939 27.01.07, 11:38
    no faktycznie!! ale to on zachowuje sie jak gówniarz! cholera obrażanie jak ja
    tego nie cierpie!! mój M. zachowuje sie w podobny sposób milczy jak grób,
    twierdzi ze rozmowa nic nie pomoże tylko pogorszy, oni jacyś kosmiczni są !!!
    ehhh a to milczenie bardziej nas boli niż najgorsze słowa prawda?
    sky głowa do góry, chce sie obrażać to niech sie obraża ciekawe jak długo!!
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • darcia74 27.01.07, 12:32
  • darcia74 27.01.07, 12:32
  • darcia74 27.01.07, 12:52
    sorki dziewczyny, wcisnal mi sie enter 2x smile

    Sky, tylko popatrz na to z drugiej strony, postaw sie w jego sytuacji.
    Oczywiscie ja nie twierdze, ze ty jestes czemukolwiek winna, tylko wyobraz
    sobie, ze to on dostaje jakies sms'y od kolezanek z pracy, takie zwykle,
    niewinne - "dzien dobry" czy "jak sie masz"...
    Mnie by to osobiscie dotknelo i czulabym sie zazdrosna. Wiem, ze to glupie, bo
    moze by nie bylo zadnego podtekstu w tym "dzien dobry", ale pomyslalabym sobie -
    co ta laska chce od mojego M? Poczulabym jakies zagrozenie, wejscie na moje
    terytorium.... Nie wiem...
    Sprobuj Sky w ten sposob do tego podejsc.
    Tylko nie wiem jak teraz zalagodzic to cale zamieszanie. Tu juz wszystko zalezy
    od charakteru twojego M.
    Ja wiem, ze jakby moj M tak sie zachowywal, to by oznaczalo WIELKIE problemy,
    bo po prostu nie potrafi sie dlugo obrazac - taki ma charakter, ale za to w
    innych sytuacjach zachowuje sie jak gowniarz.
    Mysle jednak ze za wszelka cene to ty powinnas wyciagnac do niego reke, mimo ze
    nie jestes niczemu winna, bo chyba jego problem lezy gdzies gleboko i wydaje mi
    sie ze samo to nie przejdzie. Zreszta nawet nie powinno, musicie to wyjasnic,
    poniewaz jak to sie jeszcze przeciagnie moze zostac wam jakas niezablizniona
    rana w sercu.



    --
    moj wykresik
  • sky1980 27.01.07, 13:50
    niby tak...logicznie patrzac to tak powinno byc.ale ja juz nie chce wiecej byc
    ta osoba ktora zawsze jest winna i ktora tak czy siak pierwsza wyciaga reke do
    zgody,lasi sie i przeprasza!nic nie zrobilam!a do M tez nieustannie dzwoni i
    smsuje niejaka panna ktora wcale nie chce nas odwiedzic tylko woli spotkania
    sam na sam z moim M!!!nawet po nocy...zawsze znajdzie jakis problem wymagajacy
    jego pomocy!a on jej pomaga..bo ona biedna,sama...przy tym mnie zapewnia ze nie
    mam o co sie martwic...podasam sie kwadrans i tyle-bo wiem ze on mnie nie
    zdradzi,ufam mu-BO KAZDY SADZI PO SOBIE!zreszta jak M ma na cos ochote na co ja
    zgody nie wyrazam to mi mowi ze i tak zamierza to zrobic i to robi.albo lasi
    sie i mnie rozczula.dlatego teraz chce o siebie powalczyc...
  • darcia74 27.01.07, 18:24
    ha, czyli on robi to samo - sms'uje tez !!!???... I jeszcze sie spotyka nawet w
    nocy? Oczywiscie nie masz powodu sie martwic czy cie zdradzi, bo dlaczego
    mialby to zrobic? Lecz teraz rozumiem co sie dzieje.
    Skoro tak sie sprawy maja, to ....Hmmmm!

    Wiesz sky, dlatego ci wczesniej napisalam zebys sie postawila na jego miejscu
    (niewiedzac, ze on tez sms-uje), bo przezylam to samo i jestem strasznie na tym
    punkcie wrazliwa! Moj 8-letni zwiazek sie rozpadl bo moj ex tak sobie sms'owal
    z kolezanka. Najpierw byly to "dzien dobry" a pozniej laska pisala jakimis
    haslami, ze zaczelo mi tu cos nie grac. Moj ex sie wszystkiego wypieral i kiedy
    robilam mu sceny wybywal z domu na pozegnanie mowiac, ze jestem chora i ze jak
    sie uspokoje to wroci. Tak to sie ciagnelo dlugo... Potem sie okazalo, ze
    faktycznie mnie zdradza...
    Tak jak powiedzialam, nie twierdze, ze on cie zdradza, bo przeciez nie wszyscy
    faceci tacy sa, zreszta jestescie mlodym malzenistwem i jaki bylyby sens brania
    slubu gdybyscie sie nie kochali?!!!!
    Powiem jedno sky - oboje musicie przestac nawzajem sprawiac sobie takim
    sytuacjami bol i nie stwarzac powodow do zazdrosci! Malutkie sceny zazdrosci sa
    wskazane i zdrowe, ale jak dochodzi do takich sytuacji jak wasza, to musicie
    wasze zachowanie zwerifikowac.
    Kochana sky, przepraszam Cie jesli tu tez troche na ciebie najezdzam, ale
    wiedz, ze mimo ze sie nigdy nie widzialysmy, poprzez to forum na ktorym piszemy
    do siebie juz z tego co pamietam od maja 2006, stalas (i pozostale dziewczyny
    tu) mi sie bliska jak przyjaciolka i zycze ci jak najlepiej i chcialabym ci
    jakos pomoc chociazby wyrazajac swoja opinie. Oczywiscie nie musi byc ona
    trafna bo przeciez nie znam dokladnie waszej sytuacji.
    Dalej,.. napisalas, ze nie chcesz byc ta osoba ktora zawsze jest winna... tylko
    kto twierdzi, ze jestes winna? Wcale nie musisz (i nie powinnas) go
    przepraszac! Przeciez proba wyjasnienia sytuacji, proba nawiazania kontaktu nie
    musi od razu oznaczac przyznanie sie do winy!
    Sky, cholewcia.. musicie zakonczyc te wojne bo przeciez sie kochacie!!!!

    Wielki buziak dla ciebie sky!!! smile






    --
    moj wykresik
  • sky1980 27.01.07, 19:03
    dzieki darciu,ja rowniez traktuje Was jak bliskie mi osoby dlatego sie tu zale
    publicznie...
    teraz kiedy jestesmy w UK to "ona" sie nie odzywa bo nie zna nr tel ale jak
    tylko wkraczamy do Polski to zaraz ma 1000 pretekstow-a to pieniadze oddac lub
    pozyczyc,a to pogadac a jak zaczelismy z M ze soba chodzic to wprost go
    zapytala czy jak mu ze mna nie wyjdzie to czy sie z nia zwiaze!!!bylam wsciekla
    ale mi przeszlo po czasie bo MU UFAM!ma swoje kolezanki,kolegow ale nigdy nie
    mialam powaznych powodow do zazdrosci-a moze mam taka nature ze latwo mnie
    udobruchac.ja za to caly czas siedzialam jak mysz pod miotla,jak kura domowa i
    mezowi dogadzalam.a teraz na nowo po kilku latach buduje wlasny swiat,pozyskuje
    wlasnych znajomych bo mi przyjeciale kilka lat temu zostali 300km od Wrocka
    (przeprowadzilam sie)i kontakt do dzis mamy utrudniony.potem znajomi M stali
    sie i moimi a teraz mam jeszcze tutaj wlasnych.tylko na Boga -nie latam nigdzie
    po pracy,nie zaniedbuje domu,nie umawiam sie z nikim,praca-dom,zakupy-na nic
    wiecej nie mam sily i czasu.
    wyciegnelam znow reke,poszlam zapytalam co jest grane i dlaczego,przedstawilam
    swoje domysly,powiedzialam ze go kocham,ze po to dume za drzwiami zostawilam bo
    mi zalezy,bo jestesmy malzenstwem,rodzina,bo trzeba rozmawiac i zawsze nas to
    cieszylo ze potrafimy rozmawiac!ze jak problem rozwiazac jak sie o nim nie mowi
    i dlaczegop on pozwala mi na nerwy,placz,strach i domysly...i tak dalej w tym
    tonie...on mi na to ze po pierwsze nie ma ochoty rozmawiac,ze ja nie jestem dla
    niego partnerem do rozmowy,ze on moze zrobic co zechce i ze jak moje siostry
    wyjada za 2 tyg(w poniedzialek przylatuja) to on tez nie bedzie ze mna
    rozmawial ale wtedy zakomunikuje mi cos tylko...mozemy rozmawiac o innych
    sprawach ale nie o TYM(!?)a wczoraj to byl w pubie a jutro idzie do kolegi na
    wodke i nie wroci na noc...a w ogole to"do niektorych rzeczy czlowiek nie
    przyzna sie publicznie,do innych nie przyzna sie przyjacielowi a do jeszcze
    innych przed samym sobą"...znaczy ze ja psychiczna jestem?i juz nie wiem co
    robie????pytalam czy chodzi o prace i kolegow...powiedzial ze i tak mi nie
    powie...wiem ze przeszukiwal mi torebke...on mi zwyczajnie nie ufa.rycze caly
    czas.bo co ja moge???mam rzucic prace w ktorej dobrze sie czuje,zerwac kontakt
    z ludzmi ktorych lubie bo sa mezczyznami?udowodnic mezowi ze zawsze moze mna
    pokierowac,ze nie mam prawa do swojego zycia,ze koledzy wykluczaja
    malzenstwo,ze wolno mi sie odezwac tylko za mezowskim pozwoleniem???mam
    dokonywac takich wyborow???moj M jest inteligentnym czlowiekiem...
    mam dosyc takiej sytuacji,napiecia i prob wydobycia ze mnie mojej winy
    (jakiej???)przeciez chyba kazda z Was ma swoje towarzystwo prawda?takich
    znajomych bardziej swoich niz meza(nie mam nic na przeciw zeby M poznal moich
    znajomych!!)
    NIE WIEM CO BEDZIE DALEJ,NIE WIEM CO MAM ROBIC.
  • sky1980 27.01.07, 19:16
    dodam ze wlasciwie wszyscy moi koledzy maja zony,dziewczyny,dzieci...skrajną
    glupota bylyby romanse!poza tym gdzie i kiedy!w magazynie okamerowanym!!??chyba
    juz glupieje...to jakis matrix...
  • sky1980 27.01.07, 19:54
    M zaczal rozmawiac...jakby nigdy nic...jakby nie bylo sprawy....widac lubi
    doprowadzic mnie na kraniec rozpaczy,moze ma satysfakcje,moze wtedy czuje sie
    dowartosciowany ze jednak mi zalezy...nie wiem.to chore.czuje sie jakbym
    przeorala pole,w srodku dalej wszystko szlocha.ja nie chce rozmawiac.mnie boli.
  • malutka1939 27.01.07, 19:56
    sky kochana chora sytuacja, nie wiem co ci poradzić... Trzymaj się może jakoś
    sytuacja się wyjaśni... bądź dzielna, powiem ci ze dziwi mnie fakt że twój M
    czyta twoje smsy i szuka w twojej torebce!!!!!! Ja bym mojemu chyba w łeb
    dała!!! to co nie możemy mieć prywatności choć odrobinę??
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • sky1980 27.01.07, 21:20
    no wlasnie malutka...w zyciu bym mu kieszeni czy tam czegos nie
    przegladala...po co.to upokarzajace.jak mi mowi ze jest ok to ja mu wierze,bo
    czemu by nie.ale na takie zarzuty moj wyedukowany M mowi"po to mam rozum zeby
    strzegl mojego szczescia"...to jak ja mam sie czuc...?bardzo mnie ucieszyl
    powrot mojej prywatnosci,to ze mam swoich znajomych,ze jest mi dobrze w ich
    towarzystwie,ze oni mnie lubia a ja ich,ze dzis np.kolega spedzajacy weekend we
    Fancji-ze swoja dziewczyna pisze mi ze Paryz jest swietny!cieszy mnie to!...ale
    sciszylam dzwonki w komie,uciekam na pietro zeby odpisac...bo co na to M?!?
    psychoza...bledne kolo,do czego to doprowadzi...?
  • darcia74 27.01.07, 21:16
    Sky, oczywiscie dla nas rozsadnych osob skrajna glupta bylyby romanse, lecz
    wiedz, ze niestety jest wiecej malzenstw, gdzie przynajmniej jeden z malzonkow
    robi skoki w bok niz malzenstw, ktore sie nie zdradzaja sad Taka jest smutna
    prawda, przekonalam sie o tym na wlasnej skorze, tzn bedac kokietowana a potem
    zachecana do wiadomo czego przez zonatych i dzieciatych kolegow, jak rowniez
    mialam takie przyklady podwojnych zwiazkow wsrod znajomych. Przez to, ze potem
    mi to samo zrobil moj ex mam cholerny uraz a moje zaufanie jest bardzo
    ograniczone.
    Wracajac do sytuacji w jakiej teraz jestes, strasznie mnie zasmucilas tym co
    napisalas... To sie dopiero porobilo... uffff!!!
    Czy twoj M jest zawsze taki uparty?
    Skoro ty juz wyciagnelas do niego reke a on ja odrzucil to ci nie pozostaje nic
    innego teraz jak przybrac podobna do niego pozycje, tzn robic tak jak on i byc
    uparta. Nie wiem...
    Oczywiscie masz racje - masz prawo miec wlasnych znajomych, tylko pamietaj, nic
    nie rob nic po kryjomu i nie pozwol sie zbytnio spoufalac (a przynajmniej, zeby
    tego nie widzial twoj M) z kolegami. Po prostu nie rob niczego co by sie tobie
    nie podobalo gdybys byla na jego miejscu.
    Sky, boje sie o was, bo ta sytuacja poszla za daleko, kurcze.. smile






    --
    moj wykresik
  • sky1980 27.01.07, 21:40
    ja sie dzisiaj tez balam,bardzo sie balam i stale wisze na tel i placze mamie w
    sluchawke.
    M jakby odzyl...zjadl swoja ulubiona baranine ktora mu przyzadzilam,pochwalij
    obiad(nagle mu apetyt wrocil...),potem gadke zaczal jakby nigdy nic,przenisl
    sie do naszej sypialni a do tego jeszcze probowal mnie pocalowac...nie to ze
    jestem zawzieta ale tak mi przykro po tych slowach powiedzianych ze na pewno
    nie amory mi w glowie!!!a on jest w tym momencie zagadka...zawsze byl uparty i
    nie zawsze slusznie...ale upor uporem-malzenstwo to rzecz swieta i powinno byc
    ponad upor i dume!oboje tak zostalismy wychowani i w naszych rodzinach sie nie
    zdradza!!!mogą mnie inni adorowac,moga zartowac(nie sa to zarty absolutnie
    wulgarne!),mogą smsowac ale to nie znaczy ze ja musze z kolegami sypiac!!!a
    jesli M ma jakies watpliwosci to przede wszystkim mnie powinien zapytac-
    wprost,a nie prowokujac takie jak dzis sytuacje.jezeli nawet w krotce sie
    pogodzimy to i tak rana sie zagoi ale blizna zostanie.a ja nie bede sie bala
    kazdego przychodzacego do mnie smsa!!!absurd!!!
  • sky1980 27.01.07, 21:52
    zakladając ze to zazdrosc jest tu powodem owych zamieszek...bo przeciez pewna
    nie jestem,tak sobie to wymyslilam tylko...ze moze to o to chodzi...i co ja mam
    zrobic?pogodzic sie jakby nigdy nic,byc mila jak zawsze,zartowac,kochac sie bo
    moze on ma wlasnie chec...?powinnam obrazic sie na niego mocno i na dlugo!!!
    zeby sobie zapamietam ze ja nie smarkacz jestem tylko zona do cholery!!!
    ...nie umiem byc zawzieta...mnie to najbardziej meczy...i teraz prosze-on
    doszedl do rownowagi a ja jak struta w dodatku nie wiem co myslec i co mnie
    jeszcze czeka ciekawego...i kiedy...bilet w jedna strone na bezludna wyspe!!!
    dziekuje ze bylyscie ze mna dzisiaj!nie wiem co bedzie ale nie chce zyc pod
    dyktando z dyktatorem.on mi musi zaufac,nigdy nie mial powodu by nie ufac mi.
  • malutka1939 28.01.07, 10:21
    sky i co u Was? zawieszenie broni? Wiesz zawsze możesz wyciągnąc rekę na
    zasadzie normalnego oddzywania i nie dąsania się tak jak on.. a potem powrócić
    do tematu i rozmowy i zapytać wprost kochanie o co chodzi?
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • malutka1939 28.01.07, 10:53
    Dziewczyny licząc 14 dni od owu dziś jest termin @, brzuch bardzo boli brałam
    już przeciwbólowe,mam plamienia, a biorę Luteinę która wiadomo przedłuży mi
    cykl, nie wiem co mam robić czy brać ja dalej czy odstawić (brałam 5 dni) i
    wtedy 2 przyjdzie?? Co radzicie? Lekarz kazał brac od 16 do 25 dc a wczesnij
    zrobić test, jak wiecie ja robiłam, poza tym mam plamienia chyba nie maco
    przedłużać cyklu prawda?
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • sky1980 28.01.07, 11:40
    czesc laskiwink
    ufff...juz lepiej.przegadalismy z M pol nocy-jasne ze o zazdrosc chodzilo.nawet
    nie bylo zadnego smsa ktorego sobie wymyslilam jako zazewie konfliktu,nie bylo
    chyba nic...po prostu M czuje sie zagrozony i niespokojny i niekomfortowo ze
    wokol mnie kreci sie tyle facetow,do tego zarzuca mi ze nie wszystko mu mowie(??
    i tu nie wiem o co chodzi bo ja raczej klepie za duzo...)brakuje mu mnie
    ogolnie bo istotnie o 20tej robie zjazd do lozka i tyle mnie ma...zwyczajnie
    jestem spiaca!no i ma mi za zle ze w ogole daje kolegom swoj nr bo po co!?!...a
    no po zeby byc w kontakcie...w Polsce mam prawie same kolezanki a tu akurat sie
    zlozylo ze mam kolegow...co gorsza M wcale nie chce ich poznac i ma ich raczej
    w pogardziewink.ja to nawet i moze rozumiem ale podkreslam stale-gdzie
    ZAUFANIE?!?niby tam padlo niesmiale "przepraszam",powiedzial tez ze postara sie
    byc bardziej czuly,okazywac mi wiecej uwagi,bedzie adorowalwink,doladowal tel
    zeby slac mi smsy w pracy(!),za tydzien chce mnie wziac na dyskoteke czy
    gdziekolwiek a dzis planuje jakis spacersmile,powiedzial ze mu zalezy,ze
    kocha...to dobry facet tylko kurcze zaborczy okropnie jak sie okazuje!!!a to
    niebezpieczna cecha.
    ja mam nadal lekkiego kaca moralnego i w sumie tak mi srednio do amorow...ale
    no nie umiem byc ani zawzieta ani pamietliwa wiec chyba nie "dam mu szkoly" i
    przejde do normalnego zycia,bez dasow i fochow...NIE UMIEM POSTEPOWAC Z
    FACETAMIsad!!!!dobrze robie?nie za latwo mu harmonia znow przyjdzie?nie poczuje
    sie panem sytuacji?ze moze mna kierowac w dowolny sposob?ja sie naprawde nie
    lubie klocic i obrazac!!!
    a...do tego naturalnie wspomnial ze mu tym trudniej ze czuje sie nie calkiem
    dobrze z wiadomych powodow...nie zaplodnil mnie jeszcze.powiedzialam mu ze dla
    mnie to nie ma znaczenia bo raz na kolegow nie patrze jak na reproduktorow(!)a
    dwa ze wyszlam za niego dla niego a nie dla potencjalnych dzieci!jedno juz mamy!
    to tyle...dziekuje Wam ogromnie za rady i wsparcie!!!
    sky
  • emkz 28.01.07, 16:19
    Oj, sky, ale się u Was narobiło. Ale dobrze, że wreszcie wyszło na prostą! I tak
    trzymać.
    Darciu gratuluję obywatelstwa i owu - mam nadziejęwink
    Malutka luteinkę już rzuć skoro minął 25 dc i... czekaj...

    U mnie nie za wesoło. Od piątku znowu byłam w szpitalu;-( Teraz jestem już w
    domu, ale wygląda na to, że do pracy raczej w najbliższym czasie nie wrócę;-(((
    Maluszki mają się dobrze, i to właśnie przez te dwie małe paskudki wyję z bólu
    jak tylko wstanę z łóżka (nawet tylko na siku...). A w łóżku muszę leżeć w
    odpowiedniej pozycji-tak bardziej na lewym boku... A chodzi o to, że małe
    powodują ucisk na prawą nerkę. Jak tylko zmieniam pozycję z innej niż przyjętą w
    łóżku, to zaczyna się polka... Ja sobie tak tylko wesoło o tym piszę, bo teraz
    mnie nie boli, ale jest naprawdę, naprawdę źle. Nic nie można na to poradzić, bo
    co? Mam te dzieci gdzieś wziąć i przesunąć? A przeciwbólowego też za bardzo nie
    chcę nic brać, bo to dla maluchów niewskazane. A zresztą i nie bardzo pomaga -
    bo co ma pomóc na ucisk nerki (dodam, że miałam robione USG nerek-wszystko ok).
    No to czeka mnie wesoła II połowa ciąży...

    Pozdrowionka dla Was wszystkich.
  • sky1980 28.01.07, 16:40
    no niby u nas juz dobrzewink tylko zeby rany sie pogoiły i zeby M juz nie byl
    wiecej tak zaborczy bo to zyc nie daje!!!
    oj emkz no faktycznie fajnie...dobrze jednak ze i Twoje i Maluszkow nerki i
    wszelkie uklady są ok...a ucisk...no coz,zdarza sie.ale to chyba minie z czasem
    co?..jeszcze przed porodemwink!!!moze sie przemieszczą z korzyscia dla
    Ciebie...a co gin na to?bo przeciez chlopaki mniejsze sie nie stana-przeciwnie!!
    aaaa-a jak tam ranking meskich imion???3maj sie dzielnie emkz!pozdrawiam
    wszystkie.
    sky
  • kuleczka44 28.01.07, 17:19
    Hej dziewczyny!
    Emkz, kurde to niewesolo masz z tym lezeniem. ja wiem co to znaczy jak nerki
    bola, chyba gorszy dla mnie jest tylko bol ucha (wiecie, jak sie przewieje).
    Sky, zachowanie twojego meza jest niestety typowe, a najgorsze co mozesz zrobic
    to chowac sie z tymi smsami. No ale dobrze ze wszystko wyjasnione wink

    Ja z kolei dzis wyprawilam meza do Wloch, na jakies szkolenie pojechal i teraz
    dopiero sobie przypomnialam ze nie mialam owu jeszcze, dzis co prawda temp
    skoczyla ale to pewnie przez alkohol (wczoraj bylismy na parapetowce u
    kolezanki). Zawsze tak reaguje, nawet na 3 lampki wina! No i znajac moje
    szczescie beda nici w tym cyklu, owu przyjdzie pewnie jutro, pojutrze lub w
    srode, kiedy meza jesczze nie bedzie.
    Zobaczymy co jutro bedzie.
  • sky1980 28.01.07, 18:55
    typowe mowisz...hm...tylko najgorsze jest to ze ja sie teraz naprawde boje smsa
    dostac,glupio mi zakazac ludziom do mnie pisac bo mężowi sie to nie podoba i
    jade na sciszonych dziwiekach!ale jak dlugo mozna zyc w psychozie!?moze M
    zrozumie ze nie jestem na drodze do zdrady i ze miec kolegow to nie wyraz
    lekkiego prowadzenia sie!ogolnie juz zaczyna byc slodko miedzy nami.tylko we
    mnie tkwi strach-bo czego i dlaczego ja mam sie bac?a M kuleczka kiedy wraca?
    moze sie zalapie na powitaniewink!?
  • malutka1939 28.01.07, 20:09
    hej
    emkz ja niestety dopiero w połowie Luteinki to nie 25 dc a 20 ale mam plamienia
    i dzis termin @@@..... wwwrrrrrrrrr @ nie przyszła więc wzięłam Luteine i tyle sad
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • sky1980 28.01.07, 20:16
    malutka,Twoj wykres nie wyglada zle!moze nie trzeba sie smucic.a skoro @
    nieprzyszla dzis to przeciez dobrze,co?...srednio sie znam i jeszcze mniej
    pamietam...bo od lipca nie robie juz wykresow i nie edukuje sie wcale w tej
    dziedzinie...bedzie dobrze,nie martw sie!3mam kciuki!
  • darcia74 28.01.07, 20:25
  • malutka1939 28.01.07, 20:31
    Darciu i co skoku nie było, śluz piękny test na "+" to chyba owu była co???
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • darcia74 28.01.07, 20:52
    cos mi sie ostatnio myla klawisze smile

    Sky, dobrze, ze juz po burzy, nie ma nic gorszego niz klotnie w rodzinie,
    pomiedzy kochajacymi sie ludzmismile
    Nie wiem co ci doradzic z tymi sms'ami. Rob tak, zebys i ty byla szczesliwa i
    twoj M, tylko nie wiem jak by to mialo wygladac.
    Zreszta ja mysle, ze twoj M tak zareagowal, poniewaz nigdy nie byliscie w
    podobnej sytuacji, mysle, ze wkoncu przywyknie, ze masz kolegow... Tylko, tak
    jak pisalam, nie kryj sie z niczym i opowiadaj mu o swojej pracy i o kolegach
    zeby nie musial sie niczego domyslac i wyobrazac niewiadomo co.

    Malutka, nie przerywaj luteiny dopoki nie dostaniesz normalnej @, lub jak nie
    dostaniesz to bierz te max 10dni jak ci lekarz zalecil. Oczywiscie zanim
    odstawisz nie majac @ zatestuj smile

    Emkz, kurcze, to cie chlopaki wymecza.. i jeszcze beda rosly..
    Miejmy nadzieje, ze sie jakos przemieszcza.

    No wlasnie kuleczka, a kiedy M wraca? Moze zdazycie jeszcze..

    U mnie dzis sluz plodny sie skonczyl, tempka z rana byla nadal niska... Daje
    jej szanse jeszcze do jutra smile
    Nie wiem czy mam nadal meczyc mojego M hmmm, czy to jest sens bo przeciez
    codzienne przytulanka przy takich leniwych plemnikach to nie jest dobrze.

    --
    moj wykresik
  • kuleczka44 28.01.07, 20:59
    Darcia, to tak jak ja! tez daje temp szanse do jutra wink
    maz wraca w srode wieczorem.
  • kuleczka44 28.01.07, 20:42
    Sky, tez mialam kiedys taka sytuacje. Facet nie mogl zrozumiec ze tu jest
    troche inaczej i ludzie na ulicy czesto nazywaja cie Honey a co dopiero kumple
    z pracy. Wiem o czym mowisz, moja rada taka: zmus meza do poznania twoich
    kumpli. jak pozna, bedzie bezpieczniejszy. A faceci czesto uwazaja ze zona jest
    JEGO (czyt. nie moze miec zycia). Niestety nie wiem jak im to wytlumaczyc ze
    nie maja racji.... wink))
    Nie wiem czy sie zalapie na powitanie, jesli jutro temp sie nie utrzyma wysoko
    to mam nadzieje ze owu poczeka do czwartku wink
  • darcia74 28.01.07, 21:05
    malutka, w dniu, kiedy wyszly mi wkocu te dwie krechy na owulacyjnym, czulam
    sie naprawde owulacyjnie, pieklo mnie w dole brzucha i plecy miesiaczkowo i lal
    sie ze mnie przezroczysty plyn. Na drugi dzien, czyli wczoraj plynu bylo juz
    duzo mniej a bole tez przeszly, tylko jak siadalam tak klulo, wiec myslalam ze
    owulka wczoraj. Dzis sluz sie zmienil i juz zadnych boli. Potem przypomnialo mi
    sie ze od pozytywa owulka ma przyjsc od 24-48h i przewaznie jest po szczycie
    sluzu plodnego czyli kiedy wysycha. Hmmm tak wiec sie ludze, ze to dzisiaj.
    Jak nie, to zalamka totalna..


    --
    moj wykresik
  • darcia74 28.01.07, 21:08
    kuleczka, a gdzie robisz wykresy? Na ff?
    Moze wkleisz tu, to sie bedziemy wzajemnie podgladac smile ?
    --
    moj wykresik
  • kuleczka44 29.01.07, 10:18
    Hej hej!
    Niestety, temp dzis znowu nisko. czyli znowu owu bedzie kolo 30 dnia, jak przez
    ostatnie 2 cykle. A lekarka nadal sie upiera ze jest wszystko w porzadku. No
    ale jak moze byc? Przeciez to oznacza ze okres dostane znowu po 40 dniu!!!
    Powiedzcie, czy to jest normalne?
    Wklejam wam wykres www.fertilityfriend.com/home/16e7cf/rss9296.xml
  • mentafolia 28.01.07, 23:00
    Czołem kobiety

    U mnie po intensywnych staraniach weekendowych,ciekawe co z tego będzie...
    W poludnie zajrzał mi w oczy Pan Cykor,że aż zaczęłam sie zastanawiać czy ja
    mądra jestem sad(,no ale juz jest ok,stwierdziłam,że mądra wink)

    Darciu,toz Ty Włoszka już!Gratuluję i trzymam kciuki żeby Twoje marzenie jak
    najszybciej sie spełniło.Nawet nie wiesz jak Ci tego życzę...

    Sky,no to rzeczywiscie masz problem kochanie.Mam przyjaciela z
    dzieciństwa,takiego z którym o wszystkim mozemy pogadać.Długo nie mogli
    zaciążyć,aż wyszło,że jego armia jest całkiem do niczego.Pamietam jaki byl
    załamany,kiedy po kolejnym badaniu okazało się,że na naturalne zaplodnienie nie
    ma szans.Płakal mi w mankiet i powiedział,że czuje się jakby go ktos
    wykastrował.I co z niego za facet,jesli nawet swojej żonie nie jest w stanie
    zrobic dziecka.I w ogóle wygadywał duzo strasznych rzeczy.
    Stąd mogę sie domyslać jak źle czuje się Twój mąż,jaki moze byc załamany.W
    naszej kulturze funkcjonuje model faceta-maczo,który jest silny,sprawny,zdrowy i
    płodny jak królik,a niepłodność,choćby czasowa,to taki prztyczek w nos.
    A Ty,do tej pory kura domowa,nie dość że poszłas do pracy,nie ma Cie całymi
    dniami w domu,to jeszcze kolegów sobie nabyłaś smile) i problem gotowy...
    Dobrze że sobie pogadaliście od serca,to zawsze oczyszcza atmosferę.
    Uważam tez,że Kuleczka ma rację - powinien jak najszybciej poznać Twoich
    kolegów.Moze da się to jakos zorganizować?
    No i fajnie by było gdyby koledzy okazali się jakimis pokrakami,wtedy Twojemu
    mężowi łatwiej by było zaakceptować nową sytuację smile)
    W kazdym razie mam nadzieję,że sielanka znowu do Was zawita.

    Dobranoc
  • aagniesiaa 29.01.07, 12:24
    cały tydzien nie miałam jak do was zajrzeć

    szef mnie zarzucił robota, dostałam z poniedziałku zeszłego po głwowie
    uncertain

    w ogóle jakoś do bani, mandat chyba zarobimy, nieciekawie uncertain

    tyle czasu przegapiłam, nie wiem co u was bo tu w robocie nie mam szans tego
    przeczytać, chyba sobie do domu wydrukuję wink

    mam nadzieje że nie dostanę jeszcze od was eksmisji uncertain tak rzadko tu bywam


    jak mi nie założą tego neta w domu to się chyba potnę uncertain
    --
    -- Nadzieja uczy czekać pomalutku --
    Na dobre i na złe
  • sky1980 29.01.07, 17:44
    hahaha!!!!mentafolia no to mnie rozbawilas!!!dobre!!!te pokraki mam na mysli:-
    )))normalnie super!!!tych kolegow to ja nie mam az tylu!!!!takich bliskich od
    ktorych moge sie ewentualnie smsa spodziewac to raptem dwoch!jeden jest
    Polakiem-z cudownym poczuciem homuru lecz dla mnie aseksualny,drugi to
    przystojny Anglik i ten rzeczywiscie moze sie podobac ale o tym fakcie to ja M
    ani slowem nie mowie!no i M tego pierwszego chetnie pozna ale drugiego to juz
    nie!moze tak tylko chwilowo mowi bo jest ogolnie towarzystki przeciez!!!
    ufff...ja tez mam wielka nadzieje ze M przywyknie ze ja mam prawo do odrobiny
    prywatnosci!
    darcia,malutka,mentafolia...to czekamy na dobre wiescismile))!!!a dzis sie
    dowiedzialam ze kolezanka z pracy z drugiej zmiany jest w ciazysmile!czyli wiatr
    znow rozsiewawink!
  • darcia74 29.01.07, 20:09
    No nareszcie tempka skoczyla smile!!! Czyli potwierdzily sie moje doznania, testy
    i sluz smile Nawet wczoraj wieczorem moje cycorki takie wrazliwe sie zrobily smile
    Czyli pewnie bylo juz po owulce.
    Nie mam zbyt wielkich nadziei na ten cykl gdyz chyba za bardzo "zuzylam" mojego
    M, codziennie maraton niezbyt dobrze dziala na leniwe plemniki i zreszta z
    kazdym dniem objetosc sie widocznie zmniejszala.
    Coz, niestety nie sadzilam ze owulka przyjdzie az w 22dc,hmm. W kolejnym cyklu
    musze zmienic strategie smile

    Kuleczka, robilas jakies badania hormonkow ostatnio?
    Jakie mialas wogole cykle zanim poronilas?

    Aagniesia.. a ty jak? Kiedy testujesz?



    --
    moj wykresik
  • kuleczka44 29.01.07, 20:28
    Darcia jak ci zazdroszcze!
    ja teraz sie modle zeby owu przyszla w czwartek wink))))
    Pewnie sie tak nie stanie. No wlasnie, ile przecietnie zyja plemniki?

    dzis 26dc, ciezko mi powiedziec jakie mialam cykle wczesniej bo przez 7 lat
    bralam tabletki anty. No i teraz place za to choc kazdy lekarz mowi ze to nie
    przez to. Ostatnie badania hormonow mialam 4 stycznia, zaraz po poronieniu i
    wyszlo w normie wszystko. lekarka robila estradiol, prolaktyne, FSH/LH, TSH.

    Darcia to teraz trzymamy kciuki przez 2 tygodnie!
  • mentafolia 29.01.07, 21:11
    Sky,cieszę sie,że choc trochę się ubawiłaś smile

    Kuleczka,plemniki przeciętnie w drogach rodnych kobiety żyją 2-3 doby,ale
    zdarzaja się tacy supermeni,którzy i po 5 dni dają radę.

    Dziewczyny,ale byłby numer gdybyśmy wszystkie w tym cyklu pozaciążały
    smile)Założymy wtedy forum dla październikówek smile)

    Maribella,a co u Ciebie? Udało się?

    Lianis,a Ty?

    Aagniesia widzę,że przepracowana i cos zrezygnowana.Nikt Cie stąd nie chce
    wywalić smile)Czy starania w toku?
  • malutka1939 29.01.07, 21:22
    Witajcie!
    Mentafolia to ja sie wyłamuję niestety u mnie @ się rozkręca... Dziś byłam na
    szkoleniu brzuch bolał bardzo. odstawiam już ta luteine niech na dobre przyłazi.
    Poza tym mam mega doła tak juz kilka dni.

    AAgniesiu przeglądałam twój wykresik i standardowo trzymam kciuki smile
    Mentafolia za Was również oby weekendowe stranka przyniosły efekty!
    Sky cieszę sie ze już pogodzona z m. noi nie wiem czy u was tez był płodny
    weekend smile
    Darciu a Tobie to wręcz gratuluję owulki!!!! Wiesz może jakiś plemnik superman
    się trafił smile Obyyyyy trzymam kciukasy..
    Emkz odezwij się !!! Mam nadziję że u was ok?
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • mentafolia 29.01.07, 21:35
    Malutka,nie październik,to listopad albo grudzień,co tam...przeciez w końcu musi
    nam sie udać,prawda?
    Nie wiem dlaczego,ale zaczynam nabierać wiary,że w końcu życie zacznie nam
    sprawiać prezenty smile
    Malutka,jesli u Ciebie to rzeczywiście tyfusica @ się rozkręca,to ta Twoja
    depresja może jest tylko starym,poczciwym PMSem ?W kazdym razie liczę,że szybko
    minie i znowu wstapi w Ciebie werwa.
  • vioolka 29.01.07, 20:11
    emkz wiedzialam ze Cie tu znajde, jak bede chciala sprawdzic jak sie maja nasze
    forumowe blizniaki smile Ciesze sie ze maluchy ok i zazdroszcze Ci tych wspanialych
    sluchan serduszek. Widze ze gorzej z mama uncertain ale nie martw sie widze ze juz
    sama wiesz ze to nic groznego. Pij duzo soku cranberry, mnie tez czesto nerki
    dokuczaly i odkad pije jest duzo lepiej.
    Gorace pozdrowienia dla Ciebie i wszystkich dziewczyn z tego watku
    --
    Dzidzius
  • aagniesiaa 30.01.07, 09:32
    hej witam wtorkowo

    Darciu gratki owulki smile no teraz to czuję że odlecisz i będą dwie różowe jak
    nic smile trzymam mocno kciuki

    co do mnie to nie testuje - nie było owulki raczej, śluzu w ogóle w tym cyklu,
    czekam na @ i robię to HSG chociaż powiem wam że sram w gacie uncertain

    Malutka buziak smile
    Metanfolia uda się !!! musi się kiedyś udać smile))))

    dzis lece na komende po ten mandat uncertain modle sie aby nie było za dużo,


    m. bedzie powtarzał badanko w przyszły piatek i zobaczymy co wyjdzie, jak te
    jego plemniczki sie ruszaja w sluzie

    co do żywotności plemników to wszystko zależy od środowiska im lepszy płodny
    śluz tym dłużej wytrzymają i będą błogo sobie pływać wink
    --
    -- Nadzieja uczy czekać pomalutku --
    Na dobre i na złe
  • darcia74 30.01.07, 20:11
    Malutka, co sie kochana dzieje? Czym sie smucisz?
    Tylko raz odkad sie staramy mialam okazje testowac i oczywiscie zobaczylam I
    kreske - wiem wiec co czujesz sad (kiedys z 10 lat temu testowalam z pare razy,
    ale wtedy modlilam sie o to zeby nie bylo II kreseczeksmile)

    Kuleczka, tempki masz bardzo skaczace, tak moze wygladac przy wysokiej
    prolaktynie, ale skoro masz ja w normie to ok. Tylko spojrz moze na ten wynik
    bo nie jest juz dobrze jak jest w gornej czesci normy... A robilas tez
    prolaktyne z obciazeniem?
    Ja tez bralam antyki bardzo dlugo - ok 9 lat, ale wczesniej juz mialam cykle
    nieregularne, dopiero teraz okazalo sie ze mam PCO (chyba od zawsze)sad

    Tak jak pisza dziewczyny, w sluzie plodnym normalnie plemniki moga zyc nawet 2-
    3 doby, pisza tez o 5 dobach. Z tym ze plemniki musza tez byc silne.
    W sluzie nieplodnym niestety "zdychaja" szybciutko (biedne plemniczkisad

    Aagniesiuu, mam nadzieje, ze zes nic takiego strasznego nie przeskrobala i nie
    dowala ci wielka kare..smile
    Co do twojego cyklu, to nic nigdy niewiadomo, czasami wystarczy troche sluziku
    przy szyjce macicy smile Tak wiec nie trac nadziei.. (a ta wrogosc sluzu, to
    czytalam, ze to nie jest pewne badanie)

    Mentafolia, oby twoje przeczucia sie spelnily smile
    Obysmy kiedys mogly spotkac sie wszystkie w realu z naszymi tak bardzo
    upragnionymi bobaskami smile













    --
    moj wykresik
  • malutka1939 30.01.07, 20:54
    Hej dziewczynki. darciu moja chandra to nawet nie od testu, wiesz już zdążyłam
    sie przyzwyczaić do negatywnych wyników, fakt smutno mi, ale to nie jedyna
    przyczyna chyba. Szczerze mówiąc nawet wole wiedzieć najgorsze niż łudzić się i
    robić sobie nadzieję....
    Dziś przeszłam samą siebie, po prostu popis maksymalny!!!! Wstałam rano z
    ogromnym bólem brzucha, "zalało" mnie po same plecy, nigdy tak nie miałam!!! A
    potem poszłam do pracy i miałam znowu chandre łzy mi się same lały.... po prostu
    nie mogłm sie opanowac o i wyłam.. Kurcze te wahania hormonów chyba... jeszcze
    pokłóciłam sie z kumpelą (potem ja przeprosiłam za swoje zachowanie) a potem
    miałam spięcie z M. no i tak dotrwałam do popołudnia i troche sie opanowałam.
    Ale wiecie co mój M powiedział mi ze on juz nie moze patrzeć jak ja ciągle
    płacze,jestem smutna zamyślona, powiedział ze myślę tylko o dziecku i w niczym
    nie widze radości (ejj znowu łzy mi sie leją...), że kiedyś byłam uśmiechnięta
    i wesoła i on taką chce mnie widzieć, że na pewno tym nam nie pomogę jak bede
    ryczała w kółko. Powiedział mi że jak wyszłam od gina ostatnio i dowiedziałam
    się ze owu była to nawet oczy mi się śmiały i że taką właśnie chce mnie mieć
    taką jak dawniej..... Ale ja umiem teraz tylko cieszyć się z lepszego FSH, ze
    skoku tempki i z tego ze gin potwierdził owu...
    Tak więc widzicie chyba nie jest ze mna wszystko ok... No i oczywiście rycze...
    Dziewczyny ja mam już tego dość, dośc mam już tych starań, dośc niepowodzeń, nie
    daje sobie rady z tym wszystkim, nikt mnie nie rozumie, tylko wam mogę sie
    wygadać i wypłakać. Nie mam w sobie już siły do dalszej walki.. Chyba powinnam
    zrobić przerwę.
    Przepraszam ze tak dużo piszę i ze marudzę, macie dośc swoich kłopotów.
    Trzymajcie się kochane.
    Iwona
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • darcia74 31.01.07, 10:57
    Hej,
    Malutka, masz moze czerwona kurtke???smile.. Pytam, bo mi sie snilas i bylas w
    czerwonej kurtce, bylas smutna i gadalas do mnie po niemiecku..hmm smile
    No to dalas malutka popalic wczoraj! Moze rzeczywiscie trafil ci sie taki
    ciezki PMS, zwazajac na ta ilosc @, zreszta potwierdza to tylko ze mialas
    rzeczywiscie owulke.
    Oczywiscie jestesmy tu po to zeby cie "wysluchachac", wiec wpadaj i pisz ile
    wlezie i na ile masz ochote.
    Ja tez nie mam sie komu zwierzac z moich klopotow, moje wszystkie przyjaciolki
    maja juz dzieci, ostatnia ma za miesiac porod...
    Tu gdzie mieszkam, znajomi pukaja sie w glowe, ze JUZ chcemy dziecko, ze tak
    wczesnie! Rodzice ciagle pytaja kiedy a my mowimy, ze jak bedzie to bedzie, bo
    nie chcemy ich martwic.
    Tak wiec tez jestesmy sami z naszym problemem.
    Co do przerwy w starankach, to moze nie przerawajcie przytulanek tylko jezeli
    nie dajesz juz rady psychicznie przestan sie obserwowac, mierzyc temp i
    monitorowac na probe przyjajmniej na jeden cykl.
    Moze sie odblokujesz i zafasolkujesz niepostrzezenie smile

    Kuleczka, zapomnialam ci powiedziec, zebys moze zmienila jednostki na Celsiusze
    na wykresie, bo masz w Fahrenheitach a zobaczysz jak sie wizualnie polepszy
    wykres smile (w Sharing - Home Page Setup - Units)
    Poza tym chyba do owulki sie zblizasz smile Twoj M juz wybyl czy jeszcze w domku?

    Co tam pozostale? Jak tam dziewuszki?








    --
    moj wykresik
  • malutka1939 31.01.07, 12:47
    hej darciu, dzis ciąg dalszy doła sad Wiesz to milo że ci się śniłam, mam
    nadzieje ze nic złego ci nie zrobiłam i byłam miła :, nie mam czerwonej kurtki
    bo ja ponurak jestem nie noszę takich żywych kolorków, tylko brązy czarne i
    szarości aaa no i moje ulubione khaki! A niemieckiego nic nie znam smile
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • darcia74 31.01.07, 13:08
    smilesmile wiem, ze niemieckiego nie znasz, ale to byl wplyw mojego wczorajszego
    dnia, bo sobie troche po niemiecku wczoraj pogadalam smile
    To ze mowisz ze jestes ponurak tylko potwierdza, ze masz ciagle dola, poniewaz
    ja nie wierze, ze taka jestes zawsze! To ze lubisz ponure kolory nie musi
    oznaczac ze jestes ponurakiem, masz taki gust i juz! Kazdy ma inny!smile
    Niektorzy np myla skromnosc z ponuractwem czy z nuda! Zreszta kazdy ma dobre i
    zle dni.
    A w tym snie, to bylas ty mimo ze w czerwonej kurtce - bylas malutka smile
    Buziak wielki i rozchmurz sie !smile


    --
    moj wykresik
  • sky1980 31.01.07, 13:31
    malutka!!!nie zamartwiaj sie juz!!!glaskam Cie wlasnie po pleckachsmile)nie
    placz,nie smuc sie!na pewno Tobie jest trudno i absolutnie w to nie watpimy bo
    same przezywamy kazda @...ale po niej przychodzi nadzieja-nawet jesli zmeczone
    juz ta nadzieja jestesmy to i tak ona przychodzi-bo moze akurat teraz?!nie ma
    co skupiac sie tylko na staraniach,na wynikach itp.dobrze ze sie badasz,leczysz
    bo wychodzisz zyciu na przeciw,pomagasz sobie ale pewne rzeczy od Ciebie nie
    zaleza niestety a nerwy i smutek faktycznie tu nie pomoga.glowa do gory
    malutka,bardzo,bardzo mocno zycze Ci zebys jaknaszybciej zostala mama(jak i
    reszta nas!)a poki co usmiechnij sie-maz Cie kocha a my Cie rozumiemysmile!
    wczoraj poszlam z moim M do pubu(bo dzis niestety mam wolnesad( oby jutro byla
    praca bo tesknie!)i w tym pabie dopiero po pierwszym piwie/drinku M powiedzial
    mi co naprawde go gnebi!!!qrcze-zaimponowal mi...to nie tylko zwykla zazdrosc
    czy zaborczosc,moj Mąż zna mnie co najmniej tak dobrze jak ja znam siebie!!i
    wlasnie od wczoraj zaczelismy wychodzic na prosta-dopiero teraz wraca nam
    prawdziwa,slodka i czysta harmoniasmile)
    a starania?owszem byly tylko ja juz do konca nie wiem kiedy mam owu,juz nie
    licze dni od 5m-cy i powiem Wam ze dobrze mi z tym,jak bedzie to bedzie,jak nie
    to latem invitro,a poki co ciesze sie "wolnoscia" bo Ania daje nam coraz wiecej
    luzu,ciesze sie praca i zyciemsmile) a w sobote M zabiera mnie na dyskoteke:-
    ))!!!lata cale nie bylam!!!ale sie ciesze!
    malutka jeszcze raz apeluje-usmiechnij sie troszkesmile)) bedzie good!
  • aagniesiaa 31.01.07, 14:00
    wiem co czujesz, tak bardzo Cię rozumiem, jesteśmy wszystkie podobne do siebie
    w tym jednym, jedynym pragnieniu - wiesz co ci powiem, że mój m. ostatnio
    stwierdził to samo, ze ja też ciągle się smucę, że tak nie można, że przecież
    wreszcie to rozwalimy naszą miłość i małżenstwo i nawet jak potem będzie bobo
    to już nie da się tego uratować, że on tak nie chce itp .


    i wiesz przemyślałam to na spokojnie i wiem że on ma rację

    tak po prostu nie można, trzeba się cieszyć też innymi aspektami życia, musimy
    być silne

    a zaraz wam podeślę coś na poprawę nastroju smile

    --
    -- Nadzieja uczy czekać pomalutku --
    Na dobre i na złe
  • lianis 31.01.07, 16:38
    Och jakie piekne, wzruszylam sie...
    A wczoraj wieczorkiem moja kuzyneczka zadzwonila ze to juz... i ma wlasnie na
    rekach swoja 6 godzinna malpeczke, takie szczescie bylo w jej glosie... a ja
    ciesze sie jej szczesciem ale same wiecie co czuje...
    A my twardo ziolka pijemy, tempke mam w tym miesiacu jakas wyzsza niz zwykle i
    nie wiem czy to ich wina badz tez zasluga... no i czekamy na zwyzke tempki.
    Strasznie malutko mam sluzu (wogole nie tylko w tym cyklu) jesli nie wygrzebie
    go przy okazji badania szyjki to na zewnatrz nic nie zobacze, a jem duzo
    wiesiolka... chyba sie problemow doszukuje sad((.
    Trzymam kciuki za pazdziernikowe maluszki smile i za te pozniejsze tez
    --
    ~dzieje się tyle drobin życia na raz, że nie dostrzegam czasem pewnej ich
    pozbawionej sensu konsekwencji~
  • kuleczka44 31.01.07, 20:56
    Darcia, dopiero zauwazylam ze wykres zmienil sie na Fahrenheita! ja mam w
    Celsiuszu! Chyba jakos przy zalaczaniu sie zmienilo.
    Prolaktyne mam badana z dnia 23.12 - wartosc 222 mu/L (norma 59-619)
    Wtedy tez mialam FSH 18.2 u/L (norma 2.5-10.2) i LH 105.0 u/L (norma 1.9-12.5)!
    ale kiedy powtorzylam te badania 4.01 to bylo juz FSH 3.2 u/L i LH 4.5 u/L
    nO i estradiol 118 pmol/L (norma 70-905).
    Nie robilam prolaktyny z obciazeniem.

    Jutro lece do Polski, w piatek do gina, ciekawa jestem co mi powie. temp
    jeszcze nie skoczyla wiec chyba owu nie bylo, a dzis 28 dzien. A na dodatek jak
    na zlosc maz ma problemy z powrotem, podobno jakas mgla straszna jest w
    Mediolanie! Lot mu odwolali!!! Jak pech to pech.

    Dziewczyny,mam nadzieje ze jak wroce w poniedzialek to juz ktoras dobre wiesci
    bedzie miala, co?? wink))))
    Pozdrawiam, do "przeczytania"
  • mentafolia 31.01.07, 21:54
    Wiecie co,jak dalej tak pójdzie to założymy nowy wątek pod tytułem "tu siedzą
    same smutne panie ".

    Kuleczka,wyszły Ci takie rozjechane hormony,bo FSH i LH powinno sie robic między
    2 a 4 dc.
    Prolaktyny z obciążeniem juz sie nie robi,jest uwazane za badanie niczego nie
    wnoszące.Duzo o tym czytałam na bocianie.Poza tym zbyt wysoka prolaktyna
    uniemozliwia zajście w ciążę,a Ty przeciez zachodzisz.

    Lianis,śluzem sie nie martw,bo to że go nie widzisz wcale nie znaczy,że go nie
    masmile) Zawsze tez mozesz zażywać jakis syrop mukolityczny,to pomaga.

    Sky.Cieszę się,że w Waszym związku lepiej.Poszalejcie na zabawie
    mlodzieżowej,nie znam lepszego odstresowacza smile no,oprócz wiadomo czego smile

    Malutka,moja kochana Ciebie przytulam i obiecuję,że przyjdą lepsze czasy.Zawsze
    tak jest.Moze rzeczywiście na jakis czas dobrze by było odpuscic starania?

    No i na koniec mam pytanie.W życiu nie mierzyłam temperatury ( tylko jak byłam
    chora haha ),więc tak naprawdę nie wiem na 100% kiedy u mnie jest owulacja.
    Czy mozecie mi skrobnąć cos o objawach typu kłucie,bóle różne,upodobania
    kulinarne,węchowe i inne?smile)Troche żartuję,ale bardzo chętnie poczytam o Waszych
    symptomach tych prawdziwych i tych urojonych smile) Po prostu zastanawiam się czy
    moje starania maja jakąś szansę...
  • darcia74 01.02.07, 09:57
    Kuleczka, mentafolia ma racje, te FSH i LH pierwsze wyglada ze robilas tuz
    przed owulka bo estradiol tez wysoki.
    No wlasnie, tez mnie zastanawialo dlaczego tu we Wloszech nikt nie slyszal o
    prolaktynie z obciazeniem.. bo tu nikt tego badania nie robi bo najwidoczniej
    nie ma sensu..Hmmm (a tak poza tym to tu wogole ciezko zrobic jakiekolwiek
    badania!)
    Fakt Kuleczka, zachodzisz w ciaze wiec jest OK.. smile Taka pozna owulka jest
    strasznie frustrujaca, wiem po sobie, dlatego lepiej niech cie gin zbada.
    Wracaj do nas szybko i tez z dobrymi wiesciami! smile

    A mnie dzis boli bardzo gardlo, kurcze!!!

    Mentafolia, chodzi ci o symptomy ciazowe czy owulacyjne?

    --
    moj wykresik
  • aagniesiaa 01.02.07, 10:09
    Darciu masz śliczny wykresik smile))

    Malutka jak u Ciebie???

    Metanfolia ma rację z tym smutokowaniem wink
    musimy sie wziąć w garść smile
    --
    -- Nadzieja uczy czekać pomalutku --
    Na dobre i na złe
  • malutka1939 01.02.07, 10:33
    Dzień dobry kochaniutkie!
    Wiecie co wziełam sobie 2 dni wolnego w pracy, nie ma sensu zebym tam siedziała
    skoro w głowie buszuja mi inne myśli i łzy leją sie litrami. dziewczyny coś mi
    się zrobiło w główkę no chandra totalna, siedze i ryczę na okrągło... ehhh
    Wczoraj znowu straszny dzień, zrobiłam FSH i cholerka znowu wysokie 21,56 U/I,
    wypłakałam sie mężusiowi wczoraj, powiedział mi jak bardzo mnie kocha, ze jak
    dzidzi nie będzie tobedziemy mieć siebie, ale ja sobie tego nie wyobrażam.. Na
    razie stram się wziąśc w garść!!! Wczoraj dobiła mnie jeszcze rozmowa z siostrą
    M. była na USG i słyszała serduszko, to 6/7 tydz. Cieszę się ale to było wczoraj
    dla mnie jak gwóźdż do trumny, mówię wam jak bóbr ryczałam... Ale obiecuję sobie
    i Wam zejuz biorę się w garść!!! Miałam iść do gina w pon. bo to 8 dc zacząc
    monitoring, ale odpuszczam chyba, skoro FSH takie wysokieto ja może w tym m-cu
    sobie jeansy kupie zamiast latac do lekarza!! pójde w następnym cyklu. Trochę
    przerwy od gina tez mi się należy, tylko jak ja to zniosę tonie wiem.... Jutro
    jedziemy do Warszawy na 3 dni, będzie miły weekendzik, jedziemy właśnie do
    siostry M. cieszyć sie ciązą...Musze być silna smile

    Mentafolia ja obserwuję śluzik ale i tak mi to średnio wychodzi, poza tym ból
    podbrzusza i często krzyża, no i tempkę mierzę już 6 cykl smile A polecam ci testy
    owulacyjne! Kupowałam w aptece 5 szt za 20 zł, albo na allegro większą ilośc tez
    polecam smile)

    Sky a ty nie wiesz co u emkz? W ogóle się nie oddzywa, w szpitalu jest? Xle się
    czuje??

    Buziaki odezwę się później!

    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • lianis 01.02.07, 11:18
    Darciu faktycznie masz piekny wykresik smile))
    Malutka moze to przesilenie wiosenne Cie dopadlo, tyle tych stresow na raz ze
    ciezko zebrac sie do kupy, kup sobie czekolade, moze pomoze ci troche z
    nastrojem i jakis fajny ciuch... ja wiem ze to nie rozwiazuje problemow ale
    moze choc chwilowo pomoze.
    Emkz mam nadzieje ze wypoczywasz w domku i wszystko jest ok, mi nerki przestaly
    pracowac na koniec ciazy i mialam cesarke, bol byl przerazliwy, ale moze przy
    ucisku jest inaczej, oby chlopcy ulozyli sie lepiej i nie meczyli cie tak do
    konca ciazy.
    Sky az mnie ciarki przeszly jak czytalam o waszych problemach, ja rowniez nie
    cierpie napietych sytuacji i strasznie mi z nimi zle, jak sie poklucimy to nie
    moge spac i strasznie wkurza mnie to ze M nie ma z tym zadnych problemow, ale u
    nas nigdy nie trwa to dluzej niz jeden dzien.

    No i musze wam powiedziec ze ziolka przyniosly efekt!!!!!! To dopiero moj
    pierwszy cykl z nimi a tu skok w 16 dniu, co jest pierwszym tak wczesnym
    skokiem w mojej historii, az sie boje miec na cokolwiek nadzieje ale oczywiscie
    juz sie nakrecilam.
    Trzymam kciuki zeby nam sie udalo w tym cyklu, choc jednej moze, zeby wrocila
    nadzieja kiss
    --
    www.fertilityfriend.com/home/167e9d
    ~dzieje się tyle drobin życia na raz, że nie dostrzegam czasem pewnej ich
    pozbawionej sensu konsekwencji~
  • mentafolia 01.02.07, 12:05
    Darciu chodzi mi o objawy owulacyjne.jakies symptomy oprócz temperarury.Wydaje
    mi sie,ze swietnie znam swój organizm,ale moze mi sie tylko wydaje...
    Z mierzeniem to cała ceremonia,nie mam zamiaru w weekendy nastawiac budzika smile)

    Cholera jasna,zaczynam się wkręcac,niedobrze...

    Jesli nic nie wyjdzie,w nastepnym c kupię testy.
    .
  • aagniesiaa 01.02.07, 12:19
    Metanfolia pomogła bym ci gdybym mogła wink
    sama nie mam żadnych objawów niestety - jak i owulek pewnie też wink

    Malutka trzymaj się dzielnie w ten weekend, jak będziesz blisko ciężarówki to
    kto wie może przejdzie i na ciebie smile głowa do góry
    --
    -- Nadzieja uczy czekać pomalutku --
    Na dobre i na złe
  • lianis 01.02.07, 13:35
    Mentafolia ja rowniez nie mam objawow owulacyjnych, w tym cyklu brzuch
    pobolewal mnie okresowo w 12dc i dzis czyli 17dc a skok mialam w 16, wiec w
    zasadzie nic nie wiadomo, ja wogole bezobjawowa jestem smile)) sluzu brak, jak nie
    biore progesteronu to piersi mi sie wogole nie zmieniania, nie bola i tylko
    tempka mi mowi co sie dzieje.
    Trzymam kciuki zeby weekend owocny sie okazal smile
    --
    ~dzieje się tyle drobin życia na raz, że nie dostrzegam czasem pewnej ich
    pozbawionej sensu konsekwencji~
  • aagniesiaa 01.02.07, 12:24
    podesłałam na lepszy nastrój

    wszystkie obejrzyjcie smile
    --
    -- Nadzieja uczy czekać pomalutku --
    Na dobre i na złe
  • malutka1939 01.02.07, 16:27
    aagniesiu filmik bardzo mi się podobał, a jeśli chodzi o przebywanie przy
    ciązarówkach to iwesz juz dawno powinnam zajść bo one są obok mnie non stop!!!!
    Plaga jakas smile))))
    Dziś porozmawiałam z mamusią i troszkę mi lepiej obie popłakałyśmy dostałamkopa
    i ma byc dobrze!!!
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • darcia74 01.02.07, 16:55
    aagniesiu, nic nam nie wkleilas, a przynajmniej ja nic nie widze.

    lianis, widze ze ty tesz masz pozno owulki. A ktore ziolka pijesz? Nigdy w taki
    cos nie wierzylam, ale ja mowisz ze to wlasnie masz tak pierwszy raz i to po
    ziolkach, to kto wie czy ja tez nie sprobuje smile

    Mentafolia. Z tego co wiem, brak wyczuwalnej owulacji nie oznacza braku samej
    owulacji...
    Ja osobiscie tez nie mam zbyt duzego doswiadczenia z owulkami, poniewaz chyba
    nie mialam ich zbyt wiele w moim 32-letnim zyciu smile
    Moge ci powiedziec cos na podstawie tych ostatnich odkad sie obserwuje:
    najpierw pare dni przed pojawia mi sie sluz przezroczysty i ciagnacy,
    praktycznie w juz w dniu pozytywnego testu owulacyjnego lekkie bole plecow typu
    @@, potem dochodzi dziwne pieczenie w dole brzucha i klocie przy siadaniu
    (bardzo podobne do zapalenia przydadkow jak ktos mial). Te bole u mnie nie sa
    zbyt intensywne. Poza tym nie mam zadnych innych doznan. W tym cyklu dopiero 1-
    2 dni od tych boli mialam owulke, ale w innym nawet w tym samym dniu.
    Cycki dopiero w tym cyklu udalo mi sie wyczuc, tzn doslownie wieczorem w dniu
    owulacji (wg tempki) zaczely byc wrazliwo-bolace (bylo juz chyba po owulacji).
    To bylo rowniez malo intensywne doznanie, chyba ze wzgledu na ich wielkosc-
    ledwo wystaja od klatki piersiowej smile

    Malutka kochana buziak wielki dla ciebie!!!
    Pamietaj co ci kiedys napisalam, ze czytalam na wloskim forum o kobitach z
    wysokim FSH, ktore zaciazyly! Masz cykle o FSH w normie z owulka, wiec
    zostaniesz w koncu mamusia!
    Moze zrob sobie przerwe w tym cyklu.
    Poza tym musze przyznac ze masz naprawde kochanego i madrego meza...
    Przywiez dla nas tez troche wiruskow od ciezarnej smile




    --
    moj wykresik
  • darcia74 01.02.07, 16:56
  • darcia74 01.02.07, 16:59
    o matko, dziewczyny sorry za te byki!!! strasznie sie wstydze!

    --
    moj wykresik
  • mentafolia 01.02.07, 19:18
    Dzięki Darcia,właśnie o takie opisy mi szło.
    Wydaje mi się,że wiem kiedy mam owulację,ale są to tylko moje odczucia,byc moze
    błędne.

    A czy orientujecie się moze po jakim czasie plemnik dociera do jajka?
    Ale mam problemy smile)...

    Błędami się nie przejmuj,każdemu może sie zdarzyć smile
  • darcia74 01.02.07, 21:07
    Mentafolia, te odczucia owulacyjne sa bardzo subiektywne i kto wie ile w tym
    naszej samosugestii smile
    Co do plemnikow ...
    Najpierw jest wazne jaki jest czas uplynnienia nasienia, poniewaz dopiero po
    uplynnieniu przenikaja one do sluzu kobiecego. Jezeli nasienie sie nie uplynni
    w ciagu godziny to sam plyn nasienny potem staje sie dla plemnikow toksyczny i
    umieraja.
    Te ktore sie juz przedostana do sluzu plodnego (ok 15%) potrzebuja ok 6-10
    godzin zeby dotrzec do jajowodu i tam czekaja na jajeczko.
    Plemniki nie sa zdolne do zaplodnienia od razu, potrzebuja ok 7 godzin zeby
    dojrzec. Dlatego najwieksze prawdopodobienstwo zaplodnienia jest tuz przed
    owulacja a nie po zwazywszy na to ze komorka jajowa zyje i przemieszcza sie po
    jajowodzie 24 godziny, ale zdolna do zaplodnienia jest tylko 6h.

    ..Ale nasze organizmy sa skomplikowane, nie? smile


    --
    moj wykresik
  • malutka1939 01.02.07, 21:15
    hej dziewczynki ten dzień był miły dla mnie :0 byłam tez u fryzjera podciąc
    włoski troche za bardzo mnie podcięła ale zaraz podrosną smile
    Darciu aagniesia chyba pisała o filmiku z wczoraj bardzo fajny smile
    a jeśli chodzi o mojego M. to ja go czasem nie doceniam i wstyd mi!! Kocham go
    bardzo ale też ganię go za byle co i krzyczę sad a on mądry facet jest masz rację
    Darciu smile
    Kochane nie wiem czy sie odezwę przez weekend bo napięty program smile Trzymajcie
    sie cieplutko
    Iwonka

    P.S.już uśmiechnięta smile)
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • mentafolia 01.02.07, 21:28
    Dzięki za wykład Darciu smile
    Potrzebne mi te informacje na wypadek gdyby w tym cyklu nic nie wyszło.
    Nie dość,że mieszkamy daleko od siebie,to jeszcze oboje jestesmy strasznie
    nieczasowi.

    Szkoda,że plemniki są takie powolne smile)
    A powiedz mi jeszcze,bo nie załapałam, czy tych 7 godzin na dojrzewanie to one
    potrzebują od momentu dotarcia do jajowodu?Bo w takim razie to juz 14 godzin się
    robi.

    Jajko jest zdolne do zapłodnienia 6 godzin? Wydaje mi sie,że 12.I tak o wiele za
    krotki ma żywot.

  • darcia74 01.02.07, 21:55
    Mentafolia, sorki nie wyjasnilam to dobrze smile Wybacz smile
    Chodzilo o to ze one w sumie potrzebuja 6-10h,

    Wyszukalam ci fragment tekstu:
    ----------------
    "Zapłodnienie
    Jajeczko wychwytywane jest natychmiast przez strzępki jajowodów. U kobiety z
    niedorozwojem czy brakiem jednego jajowodu, podobnie jak w przypadku jajników,
    pracę przejmuje ten zdrowy. Możliwe jest wychwycenie jajeczka przez przeciwny
    jajowód co do jajnika, z którego zostało uwolnione. Już w tzw. bańce jajowodu
    następuje zapłodnienie. Oczywiście może też dokonać się w każdym innym odcinku
    jajowodu. Niektórzy badacze wysuneli teorię, że komórka jajowa wydziela pewne
    substancje chemiczne, które powodują, że plemniki nie maja problemu z jej
    znalezieniem. Jajeczko zwykle żyje 12-24 h, choć podejrzewa się, że do
    zapłodnienia zdolne jest tylko przez 6 godzin. Badania wykazały, że stosunek
    seksualny tuż po owulacji bardzo ogranicza szanse na zajście w ciążę. Plemniki
    zwykle docierają do jajowodów w ciągu kilkunastu minut, ale nie maja zdolności
    do zapłodnienia. Potrzebują około 6 godzin pobytu w szyjce macicy podlegając
    procesowi tzw. kapacytacji, aby osiągnąć ostateczną dojrzałość. Dlatego
    najlepszy czas na stosunek to dzień przed czy dzień jajeczkowania, a nie dzień
    po. Plemniki zdolne są do zapłodnienia średnio 24-48 godzin. W przyjaznych
    warunkach, w obecności śluzu płodnego w drogach rodnych kobiety, potrafią
    przeżyć nawet 5 dni. Z praktycznego punktu widzenia płodnym okresem jest czas
    dwa dni przed owulacją i jeden po. Ma to jednak znaczenie raczej w momencie,
    kiedy nie znamy dokładnego czasu uwolnienia jajeczka (owulacja nie jest u
    kobiety czymś łatwo rozpoznawalnym)."
    ------------------





    --
    moj wykresik
  • sky1980 02.02.07, 09:48
    ...czesc...no to ja znow mam dola...przeszla mi ciazowa obsesja i czekam
    zupelnie spokojnie na lato(in vitro),przeszlo bo pracuje z facetami a oni albo
    maja dzieci albo są od ciazy jak najdalej zatem nikt nawet przez moment tematu
    nie porusza i mam w tej materii swiety spokojwink.
    z męęm jest slodko-ja tez mojego M chyba do konca nie doceniam,to taki
    madry,fajny czlowiek!tylko nieco zbyt upartywink w kazdym razie jest bardzo
    milutko miedzy nami teraz!
    ...ale tradycyjnie-jak jest milutko w domu to schody mam w pracy!!!zwariuje!!!
    dzis znow siedze w domu...caly czas niepewnosc.nawet nie chce mi sie wdawac w
    szczegoly i pisac o tym co sie dzieje,stalo i moze stac itd...po prostu chce mi
    sie ryczec.czy ja musze tak co tydzien poryczec dla rownowagi!!??jedyny pozytyw
    tych wszystkich steresow jest taki ze chudne.
    a co do owu-mnie pobolewa ze 2 dni brzuch,taki jest napiety,czuje nieco
    bardziej"wole Bożą" w tym okresie,mam cudowny sluz w sporej ilosci i jakby
    nieco wiecej pewnosci siebiewink,moze tez odrobine wieksze piersi.raczej w
    kazdym cyklu wiem ze owu albo sie zbliza albo juz wlasnie jest-jak w zegarkuwink
    pozdrawiam Was.
    skysad
  • sky1980 02.02.07, 09:51
    a emkz to mysle ma zwyczajnie problem z utrzymaniem wygodnej pozycji przy
    kompie,bo maluszki uciskają.chyba dlatego mniej do nas zagląda.niech sobie
    wypoczywa-byle zdrowo!
  • mentafolia 02.02.07, 10:17
    I całe szczęście,że Twój M ma jakies wady,bo żyjąc z ideałem umarłabyś z nudów
    albo porzygałabyś się od nieustającej cudowności.

    Dzieki za opis owu,o tych chuciach to słyszałam juz od kilku koleżanek.
    A o pewności siebie nigdy.Szczerze mowiąc to bardzo ciekawe spostrzeżenie...
    Muszę poobserwować swoja pewność siebie w przyszłym miesiącu.O ile cos takiego
    w ogóle posiadam...
  • mentafolia 02.02.07, 10:10
    Darciu,dzięki raz jeszcze za info,nie chcialo mi się szukać tego wszystkiegosmile

    A co u Ciebie? Jakies objawy prawdziwe bądz urojone;? Tylko nie mow,że na nic
    nie liczysz,bo i tak nie uwierzę big_grin

    Malutka,Ciebie przytulam.Wiedziałam,że silna baba z ciebie i szybko wrócisz do
    pionu.

    Emkz,a Ty gdzie? Martwimy się kobieto,daj jakiś znak...

    Sky,u Was miesiąc miodowy nr 2 trwa nadal?.A jutro na disco,tak?
    Napisz jak było.

    A ja juz mam prawie weekend,objawy ciązy ( raczej urojonej ) coraz wyraźniejsze.
    Brzuch mnie pobolewa,cyce też no i strasznie senna jestem.Nikomu o tym nie
    mówię,tylko Wam,bo wiem że mnie zrozumiecie smile) i nie wysmiejecie.
    Najlepsze jest to,że objawy zblizającej się @ jak i ciąży są prawie takie same
    haha.
    A w tajemnicy Wam powiem,ze tak naprawdę nie wierzę ,że cos,czego pragnę może
    sie spełnić.Na ogół większość moich marzeń spełnia się,ale na opak.Niestety.

    Cos tu w smutki popadam...hm,pewnie to PMS zamiast ciąży haha.


  • darcia74 02.02.07, 10:34
    hahah mentafolia, oczywiscie nie moge powiedziec, ze nie licze... smile
    Tylko ja to jestem typowa zodiakalna panna - wszystko widze w czarnych kolorach.
    Jak juz mi sie udalo wywalczyc owulacje zadreczam sie tymi maloruchliwymi
    plemnikami mojego M, teraz to mi nie daje spokoju sad
    W cyklu w ktorym zaczelismy sie starac (w maju), mialam naprawde objawy ciazy-
    bylo mi niedobrze, sikalam czesto (tylko nie bolaly mnie cycki i nie bylam
    senna) i w dodatku @ nie przychodzila. Dostalam tez zapalenia pecherza. Bylam
    wrecz pewna ze jestm w ciazy a moj M taki jakis spanikowany i mnie wkurzal bo
    sie jakos nie cieszyl!
    Zrobilam wtedy test - negatyw a @ przyszla 2 dni pozniej i byla dziwna bo jak
    smola...
    Gdybym wtedy wiedziala, ze moj M ma takie plemniki pewnie nie mialabym zadnych
    objawow, tak jak nie mam i teraz. Teraz oprocz cycuszkow nie czuje nic a nic,
    zadnych objawow, nawet urojonych, kurcze!!! ...A chcialabym chociaz przez same
    objawy miec jakas nadzieje smile
    Mentafolia, kiedy masz termin @??? smile

    Sky, malutka juz sie rozpogodzila, teraz ty znowu zaczynasz??
    Koniec tego zamartwiania sie! Idzcie na te disco i sie wyszalejcie smile
    Buziaki


    --
    moj wykresik
  • mentafolia 02.02.07, 11:00
    termin @ mam na 11.02,no ciekawe...

    Z objawami ciążowymi bywa różnie.W pierwszej ciąży już kilka dni przed @
    podejrzewałam ciążę.Czułam się normalnie,tylko cyc był nienaturalnie balonowaty
    i bolesny.Żadnych wymiotów,częstomoczu,mdłości,nic,tylko te cyce...

    W drugiej ciąży niczego się nie spodziewałam,myslałam,że to zaburzenia
    hormonalne haha.Pobolewał mnie dół brzucha,co chwilę chodziłam zaglądać sobie w
    majtki,czy @ juz przyszła.No i miałam odrzut od kawy.Po 3 dniach posuchy,cos
    mnie tknęło i zrobiłam test - II.Najpierw strach,potem nieśmiała radość,a potem
    kop w dupę i zabieg.
    Resztę znacie...

    Darciu,nie ma pewnych objawów wczesnej ciąży.To częste sikanie to chyba plotka
    internetowa.Jak człowiek zdenerwowany - to i częśto sika smile A wmówić można
    sobie wszystko niestety...

    Z drugiej strony taka nadzieja to niesamowite uczucie...
  • darcia74 02.02.07, 11:33
    wiesz, to moze nie byc plotka, bo niby wysokie stezenie progesteronu powoduje
    takie objawy jak tez ta sennosc. Jednak to nie musi byc objaw ciazy, bo
    przeciez po owulacji progesteron wzrasta i utrzymuje sie do @, tak wiec te
    objawy ciazowe moga byc identyczne jak @smile
    Tylko o cyckach mowi sie, ze inaczej bola, ze niby po bokach smile
    Z tym moim czestym sikaniem, to moglo byc tez spowodowane po prostu
    zaczynajacym sie zapaleniem pecherza smile
    Teraz jednak nie latam do kibelka, bola mnie sutki a nie po bokach, nie mam
    mdlosci, nie jestem senna, nie boli mnie brzuch, zadnych zapachow, zachcianek
    czy odrzucania od czegokolwiek, stopy mam przez cale zycie zimne... hmmm
    szkoda smile tak bym sobie chociaz powyobrazala, ze moze sie udalo smile

    Mentafolia, a te odrzuty od kawy i pobolewania brzucha jak dlugo przed
    planowana @ juz ci sie pojawily? (hehe tonacy brzytwy sie trzyma smile

    Widze, ze podobnie termin mamy smile


    --
    moj wykresik
  • aagniesiaa 02.02.07, 12:08
    hej kochane czekajcie spokojnie do tego waszego terminu smile i nie analizujcie
    objawów bo wiecie co ma być to będzie

    Darcia patrz post "Dla was" zdaje sie w przedziale 101-200
    --
    -- Nadzieja uczy czekać pomalutku --
    Na dobre i na złe
  • lianis 02.02.07, 12:09
    Malutka dobrze ze juz lepiej smile
    Sky nie doluj sie dziewczyno, praca jest wazna ale wazniejszy jest dobry
    nastroj w rodzinie i powinnas teraz rozkwitac pod skrzydelkami mezyka.

    Darciu ja od dawna biore vitaminki i folik, a od poczatku tego cyklu dolaczylam
    olejek z wiesiolka, dodatkowa vit e, zenszen koreanski w kapsulkach oraz
    niepokalanek mnisi (agnus castus hamuje wydzielanie prolaktyny i tym samym
    reguluje poziom hormonow plciowych . Stymuluje wydzielanie LH z przysadki
    mozgowej (?) stymulujac owulacje. Jest w stanie wywolac okres u kobiet, u
    ktorych on nie wystepuje (amenorrhea)) stezony w alkoholu po 20 kropli
    2*dziennie. Na poczatku chcialam black cohosh, ale zielarz mi odradzil mowiac
    ze to zbyt mocne jak na poczatek i niepokalanek bedzie lepszy bo dziala zarowno
    na estrogeny jak i potem na progesteron. Jestem w szoku ze tak ladnie owu
    przyszla bo juz wiem na pewno ze byla smile U mnie owu do tej pory najwczesniej
    byla w 19dniu a najpozniej w 59, wiec cykle rozne byly. Ciekawi mnie tez czy
    faza lutealna bedzie taka jak do tej pory czy tez zmieni sie. Ja tak jak i Ty i
    Mentafolia spodziewam sie (a moze nie) @ w okolicy 12 lutego.

    A tak z innej beczki zapytam, czy Wy tez macie odczucie marzniecia w fazie
    lutealnej? Niby nie mam jakiegos duzego wzrostu tempki 0,2-0,4C ale jest mi
    zdecydowanie bardziej zimno niz przed owu.
    --
    www.fertilityfriend.com/home/167e9d
    ~dzieje się tyle drobin życia na raz, że nie dostrzegam czasem pewnej ich
    pozbawionej sensu konsekwencji~
  • mentafolia 02.02.07, 12:26
    Z bólem piersi tez jest różnie.Mogą boleć całe,że tylko boki tez słyszałam,a
    moga nie boleć w ogóle...
    Mnie w pierwszej ciąży nie tylko bolały,były tez twarde jak kamienie i inne po
    prostu,stąd wiedzialam ,że cos sie swięci.
    Niechęć do kawy zaczęłam mieć około tygodnia przed planowaną @,bóle brzucha tez
    jakos tak - identyczne jak na @,byłsm pewna że za chwilę przyjdzie,a tu lipa.

    Mało to mozliwe i trudne do zrealizowania,ale najlepiej nie podniecać sie za
    bardzo. Haha,i kto to mówi....
    Moja kolezanka z pracy będąc w drugiej ciąży nie czuła kompletnie nic - ani
    bóli brzucha,cyce normalne,żadnych zmian,nawet test był negatywny.A ciąża była.

    Chyba mnie po bokach zaczęły boleć,poważnie...pewnie to zwykły globus..

    A Ty kiedy masz termin @?
  • darcia74 02.02.07, 13:32
    Liczac, ze u mnie faza lutealna ma srednio 13dni (i tak tez bylo w poprzednim
    cyklu), wiec termin @ wypada na 11 luty smile

    Lianis, a u mnie wrecz przeciwnie smile W fazie lutealnej powiedzialabym, ze
    mniej marzne, bo wlasciwie to ja zawsze marzne smile

    Aagniesiu, ah wiec chodzilo o ten filmik "Miracle.."? To oczywiscie go
    ogladnelam... Serce sie sciska smile
    A ty kiedy aagniesiu testujesz?

    --
    moj wykresik
  • mentafolia 02.02.07, 16:36
    Co za zbieg okoliczności z tymi terminami @.Mam nadzieję,że do żadnej z nas nie
    przyjdzie.

    Jeśli chodzi o marznięcie w drugiej polowie cyklu to chyba normalne.Temperatura
    ciała jest podwyższona,więc intensywniej odczuwamy chłód.Tak jak podczas gorączki.
  • emkz 02.02.07, 14:03
    Czołem dziewczyny!
    A ja nadal sobie leżę - i tak jak pisała sky - niewygodnie mi przy kompie (mogę
    leżeć tylko na lewym boku, żeby mnie nic nie 'łupało'). Na szczęście czuję, że
    mi się tam wszystko uspokaja, tzn. nadal mam napady tej kolki, ale rzadsze i już
    nie tak intensywne, żeby do szpitala gnać. Mam nadzieję, że niedługo przejdzie
    mi zupełnie, bo już nie mogę się doczekać, kiedy o pracy wrócę - w domu już
    cholery dostaję... Ale przynajmniej zaległości w czytaniu nadrobiłamwink
    Agniesia - śliczny ten filmikwink
    Mentafolia i darcia (i wszystkie zresztą), trzymam kciuki za skutki staranek!
    Sky, cieszę się, że między Wami już wszystko ok. Bawcie się dobrze! A pracą się
    nie martw, bo nie warto.
    A z tymi objawami to tak zawsze: ja miałam zawsze wszystkie (ach, ten
    internet...), jak nie byłam w ciąży...; a jak już zaszłam, to jedynym moim
    objawem był brak tych nieszczęsnych 'brudzeń', jakie miałam zawsze przed @. A,
    no i chora byłam...wink Ale czy to objaw...?
    Jednak Wam życzę wszystkich objawów, i oby były tylko prorocze!!!wink))
    Pozdrawiam!
  • darcia74 02.02.07, 14:47
    mowisz emkz, ze przed terminem spodziewanej @ nie mialas wrazliwych/bolacych
    cyckow, nie chcialo ci sie spac, nie mialas pobolewania brzucha itd????
    smilesmile

    --
    moj wykresik
  • emkz 02.02.07, 16:59
    No wiesz co darcia, że nie pamiętam, jak było z moimi piersiami, czy brzuchem...
    Pewnie dlatego, że ja te cykle miałam takie o niewiadomej długości i nie było
    wiadomo, kiedy @ przyjdzie. Ale na pewno mi się spać czy sikać bardziej nie
    chciało... Przeprowadzaliśmy się wtedy, i mi w głowie mycie okien było i
    urządzanie wszystkiego, a nie ciąża, szczególnie, że przytulanka wg mnie za
    późno były. A tu proszę...wink Życzę Wam też 'takich' niespodzianekwink
  • mentafolia 02.02.07, 16:41
    Haha,przeziębienie nie jest oznaką ciąży,ale bardzo dużo kobiet w pierwszych
    tygodniach się przeziębia.
    W organiźmie trwa rewolucja hormonalna,odporność się obniża i łatwo o
    infekcję,stąd często sie zdarza,że kobieta będąc juz w ciąży czeka na @ i
    mysli,że jej się spóźnia z powodu choroby.

  • sky1980 02.02.07, 22:17
    no to ja jestem wlasnie przeziebiona...@ tez przede mną i raczej na pewno sie
    pojawi -no chyba ze zdarzy sie CUD ale jakos w niego nie wierze.
    w ogole czasem trudno wierzyc...tak generalnie...we wszystko i w ludzi...
    nic to,dobranoc laski.
    sky
  • sky1980 03.02.07, 13:09
    czesc...co u Was?u mnie powtorka z rozrywki...a juz bylo tak milo przez kilka
    dni.od wczoraj kolejny atak zazdrosci albo juz nie wiem czego...ja sie
    wyciszylam,czesciowo przyznalam M racje,a po batalii w agencji wczoraj-bylam
    razem z kolega(zonatym,dzieciatym) kolega zabral mnie do siebie na kawe bo sie
    przeprowadzil i mieszkanie chcial pokazac.po godzince odwizl mnie do domu,przy
    okazji poznal jedna z moich siostr a ja grzecznie powiedzialam o tym M jak
    wrocil z pracy zeby tajemnic nie bylo miedzy nami zadnych....no to teraz
    mam...okazuje sie ze absolutnie tak sie nie robi,ze jako ZONA nie powinnam
    chodzic do kolegi na kawe bez wzgledu na jego stan cywilny i przekonania
    religijne,ze w ogole mam inklinacje w niewlasciwym kierunku i ze od miesiaca
    prowokuje niejasne,nieczyste sytuacje i po co ja to robie i jak w ogole moge
    tak robic...
    nie robie niczego na zlosc,nie chce zaszkodzic...chce moc oddychac...
    dzis po pracy M ma mi zakomunikowac jaka podjal decyzje-ma kolejne
    przemyslenia.wiec znow chodze jak struta i boje sie zwyczajnie co tym razem...w
    najlepszym wypadku bede zmuszona zmienic prace choc wcale tego nie chce.jestem
    zmeczona takim zyciem.zle gdybym ukrywala cokolwiek(nie mam co!)zle jesli mowie
    szczerze...w tygodniu M na zlosc mi naturalnie skontaktowal sie z dwiema
    kolezankami i otzrymal kilka smsow zaczynajacych sie od slow"kochany
    moj!",druga wyrazila chec przyjazdu do nas!i on jest swiadom ze zrobil to
    celowo i ze moze zrobic wiecej...po ty bym ja poczula sie tak jak on...tylko ja
    nie robie nic na zlosc,nie chce nam zaszkodzic,dbam o
    meza,dziecko,dom,rodzine.jestem lojalna,gotuje,sprzatam-po mezu tez,pracuje i
    wypelniam domowe obowiazki,pozwalam M na podejmowanie waznych dla nas decyzji
    np finansowych bo "on zna sie lepiej",nie stawiam mu w niczym przeszkod i nie
    jestem klotliwą babą ani flirciara czy rozwiązłą osobą.poprostu wyszlam z domu
    do swiata,do ludzi...ale moj M ma ZASADY...ja widocznie nie...
  • mentafolia 03.02.07, 14:47
    Kochana Sky

    Twój mąż zaczyna mnie wkurzać.
    Nie rozumiem gadek w stylu "co wypada robić będąc żoną".Masz siedzieć w
    domu,prać,sprzątać,gotować i chodzić ubrana w worek po ziemniakach???
    Nie daj sobie czasami wmówić,że pójście z kolegą na kawę czy zaproszenie go do
    domu jest czymś złym.

    Nie wiem o co moze chodzić Twojemu mężowi,ale możliwości są takie:
    ma poglądy rodem ze średniowiecza
    jest chorobliwie zazdrosny
    czerpie wzory ze swojego domu rodzinnego
    ma kochankę
    ma jakieś problemy,o których nie wiesz,przez to chodzi struty,a całą winą
    próbuje obarczyc Ciebie,zes niby taka beznadziejna żona i stąd jego nerwy.

    Przestań aż tak pzrejmować się domem,zostaw gary i szmaty,bo faceci i tak nigdy
    tego nie docenią.Jak raz na obiad dostanie jajecznicę to nie umrze.
    Trochę kotów pod łóżkiem tez nikogo nie usmierci.

    Jesli lubisz swoja pracę to jej nie zmieniaj.
    A treści esów nie skomentuję,bo brak mi słów.Zachowanie godne 15-latka.

    To nie są ZASADY,to są FOCHY.

    Trzymaj się jakoś,dobra?
    Mam nadzieję,że jego zachowanie jest przejściowe.
  • sky1980 03.02.07, 15:00
    mentafolia-dzieki!!!
    ja tez uwarzam ze M przesadza-wyobraznie ma zbyt bujna a zasady sredniowieczne
    wyniesione z domu istotnie bo tesciowa badzo fajna kobitka moze sie glosniej
    odezwac jak pan maz pozwoli a jak jest "niegrzeczna"to nie dostanie kasy na
    sukienke i tyle-bo maz "rzadzi".
    a z ta kawa to ja wcale nie planowalam ze do kolegi na nią wejde,tak sie
    zlozylo zwyczajnie i tyle...i juz zaczelam nawet sie winic ze moze faktycznie
    zbyt "wyluzowana" jestem ,ze związku małżenskiego nie szanuje,ze mąż cierpi
    przeze mnie...ale mąż powiedzial ze nie pozwoli sobie na pewne zachowania(z
    mojej strony)chocby mial nawet zniszczyc nasz zwiazek...i ze zawiodl sie na
    mnie ze pol roku po slubie ogladam sie za innymi facetami...w dodatku w
    pracy...ludzie kochani-nawet jesli to ja komus sie podobam i jesli to ktos mi
    prawi komplementy lub nawet stara sie mnie uwiesc(choc tu nie sadze by tak bylo
    bo ja z obraczka do pracy chodze i o rodzinie opowadam!!!)to decydujacy glos
    mam tutaj ja sama-moge na to pozwolic lub nie,poleciec na slodkie slowka lub
    obrocic je w zart-ja z zasady nie zdradzam!!!i wiem co mowie bo tyle wiemy o
    sobie ile nas sprawdzono-no to ja sie sprawdzilam juz na tym polu i wiem ze nie
    zdradzam.
    a zasady mojego M...sama nie wiem co myslec...on jest porzadnym facetem,ale
    niestety jest tez zlosliwy i pamietliwy i chyba traci poczucie
    rzeczywistosci.a z jego slow wnioskuje ze wcale nie zalezy mu na mnie,na naszej
    rodzinie,na zwiazku...tylko na samym sobie.bo w milosci traci sie siebie na
    rzecz tej drugiej osoby,w milosci malo jest egoizmu-jest wyjscie ukochanemu/nej
    na przeciw...dlatego wiem ze ja niestety bede musiala ta prace zmienic mimo ze
    to bedzie dla mnie ogromnym wyrzeczeniem bo LUBIE tam pracowac z TYMI ludzimi
    ale nie moge stawiac na szali mojego malzenstwa...z drugiej zas strony co
    bedzie jak kiedys M zarzada ode mnie wiekszych poswieceN?wazniejszych wyborow?
    boje sie...nie chce byc ubezwlasnowolniona...i to nie w imie MILOSCI ale raczej
    milosci wlasnej M...normalnie nie wiem co robic ani jak.
    dzieki ze nie pozwalasz mi popadac w ten obled i wierzyc w "swoją" wine.
  • mentafolia 03.02.07, 15:26
    Układ w jego domu rodzinnym dużo wyjaśnia.Najczęściej czerpiemy wzorce (czy tego
    chcemy,czy nie ) własnie stamtąd.Jesli jego ojciec jest typem dobrego pana i
    władcy,a matka poddaną,która na wszystko musi zasłużyć,to prawdopodobnie Twój m
    próbuje to samo zaszczepić u Was.Trudna sprawa,współczuję bardzo.

    I przstań juz mówic o jakiejs swojej wyimaginowanej winie.Zasada nr1 - nie
    tłumaczyc się.

    Wątpię żeby zmiana pracy cokolwiek zmieniła na dłuższą metę.Pójdziesz pracowac
    do żeńskiego klasztoru? Przecież wszędzie sa faceci.
    Jak mąż będzie chciał to i tak się czepi,choćby tego,że jakis facet na ulicy
    obejrzy sie za Tobą.

    Nie wiem co Ci radzic...
    Na pewno musisz pogadac.Tylko nie z pozycji osoby winnej,ale po prostu go
    opieprz.Powiedz że masz dość jego zazdrosci,że przez te podejrzenia psuje to,co
    dobre między wami.Zapytaj czy nie szkoda mu Waszego zwiazku i miłości.Na koniec
    mozesz powiedziec,ze go kochasz,że sie starasz i robisz co mozesz aby było
    lepiej,ale że sama nie dasz rady.
    I cos za cos.Dobra,ja zmieniam pracę,ale Ty przestajesz miec urojenia,że cie
    zdradzam.
    Nie znam Twojego męża i trudno przewidziec jak sie zachowa,ale cos mi sie zdaje
    że trzeba nim potrząsnąć bo robaki mu się w głowie lęgną.
  • lianis 04.02.07, 09:39
    Sky podziwiam Twoja cierpliwosc, bo ja na takie zachowanie mojego M najpierw
    bym zrobila potezna awanture a potem jesli by nie pomogla to pewnie bym sie
    spakowala i wyniosla mowiac mu ze wlasnie zniszczyl nasze malzenstwo, ze niech
    sie zastanowi nad tym czy tego chce, nad tym czego oczekuje od zycia i zwiazku.
    Nie jestem osoba ktora latwo przyjmuje na siebie wine jesli nie czuje sie winna
    wiec w tym przypadku bym mu po prostu zakomunikowala ze to on i jego chorobliwa
    zazdrosc jest winna a nie ja. To jest calkowity brak zaufania a moim zdaniem to
    podstawa kazdego zwiazku. Dlatego nie daj sie wpedzic pod miotle, niech on nad
    soba popracuje, bo inaczej juz do konca zycia bedziesz taka zastraszona tym do
    czego nastepnym razem on sie moze przyczepic. Trzymam kciuki za pozytywne
    rozwiazenie problemu.
    --
    ~dzieje się tyle drobin życia na raz, że nie dostrzegam czasem pewnej ich
    pozbawionej sensu konsekwencji~
  • lianis 04.02.07, 09:40
    Dziewczyny ff zmienil mi date skoku z 15dc na 16, uwazam ze zrobil blad z
    niewiem jakiego powodu, a wy jak uwazacie? teraz jest dobrze zaznaczone czy
    powinien byc jednak ten 15dc???
    --
    www.fertilityfriend.com/home/167e9d
    ~dzieje się tyle drobin życia na raz, że nie dostrzegam czasem pewnej ich
    pozbawionej sensu konsekwencji~
  • darcia74 04.02.07, 19:55
    tak Lianis, tez mi sie tak wydaje.
    Sama zmienilas znowu na 15dc?

    --
    moj wykresik
  • lianis 04.02.07, 20:42
    Darciu sama zmienilam, tzn troche pokombinowalam i posprawdzalam czy zmieni mi
    jesli ja zmienie obraz sluzu, no i zmienil mi oczywiscie spowrotem do 15 dc,
    ale ze ze sluzem ja na pewno sie nie pomylilam smile wiec wrocilam z nim spowrotem
    tak jak mialam i pozmienialam obraz szyjki... no i on tez wtedy zmienil zdanie
    i w momencie kiedy w 15dc zrobilam zmiane z szyjki srednio otwartej na otwarta
    to mi wrocil do 15dc. Postudiowalam sobie dzis Rotzera ktorego ksiazke mam w
    domu i jak wol tam jest ze trzy wyzsze (po 6 nizszych) po szczycie sluzu w tym
    trzecia o min 0,2C a szczyt sluzu przypada mi na 15dc, dlatego zostawilam ta
    szyjke otwarta w 15dc. Inna sprawa ze nie mam jakiejsc wielkiej wprawy w ocenie
    szyjki, na pewno wiem kiedy jest miekka i otwarta ale trwa to dobrych kilka dni
    i nie jestem w stanie okreslic kiedy jest w tych dniach bardziej miekka a kiedy
    mniej smile))
    --
    ~dzieje się tyle drobin życia na raz, że nie dostrzegam czasem pewnej ich
    pozbawionej sensu konsekwencji~
  • darcia74 04.02.07, 21:22
  • darcia74 04.02.07, 21:37
    Lianis, ja mam ten sam problem, w dodatku wydaje mi sie ze jak sprawdzam szyjke
    codziennie to zamazuja mi sie roznice w jej charakterze.
    Dziwne tylko jedno, bo zauwazylam duza roznice pomiedzy szyjka z wczoraj i
    dzis. Hmm W porownaniu do wczoraj dzis jest bardzo nisko i jakos ciasno w
    pochwie (a do tej pory wydawalo mi sie ze jest zawsze na tym samym poziomie).
    Nie ma co, zbliza sie chyba @ wielkimi krokami.
    Wiesz lianis, mozesz zdaje sie wylaczyc w FF opcje szyjki, tzn zeby jej nie
    bral pod uwage do analizy owulacji.
    Co do tempek - wszystko prawidlowo, nie ma watpliwosci co do owulacji smile
    Aha, wspomnialas wczesniej o tym castagnusie - ja juz go wyprobowalam, niestety
    na mnie nie zadzialal, tzn nie przyspieszyl mi @ w przynajmniej tym 125 dniowym
    cyklu smile Jednak to moje PCO to niezla paskuda smile




    --
    moj wykresik
  • lianis 04.02.07, 22:14
    Darciu pogrzebie w ff moze faktycznie uda mi sie to wylaczyc smile ja sie w
    zasadzie jeszcze ciagle czegos nowego o nim ucze, a przy tym mam darmowa wersje
    bo jakos sobie co miesiac mysle ze w tym miesiacu uda mi sie wiec nie wykupie
    bo po co marnowac pieniazki, no i to tak sie z miesiaca na miesiac odklada...
    Skoro castanagus na ciebie nie dziala to probowalas tego black cohosh? jest on
    podobno zdecydowanie mocniejszy niz castanagus i mi zielarz powiedzial ze jesli
    po 3 miesiacach lykania casta mi nie pomoze to wtedy sprobowac black cohosh
    --
    ~dzieje się tyle drobin życia na raz, że nie dostrzegam czasem pewnej ich
    pozbawionej sensu konsekwencji~
  • emkz 04.02.07, 16:57
    No wiesz co, że aż mi się nie chce wierzyć w to zachowanie Twojego M. Wydaje się
    baaardzo na miejscu facetem, takim, który ma poukładane w głowie, mającym
    ZASADY. Rozumiem raz taką sytuację, dobra, jakieś nieporozumienia, wszystko się
    nałożyło na siebie - ok; ale znowu?!?! Nie, naprawdę, nie Ty przepraszaj, ale
    czekaj na przeprosiny i to takie z milionem róż! Tak się nie traktuje drugiego
    człowieka, to już zakrawa na jakieś psychiczne znęcanie się nad Tobą... Może on
    nie może się pogodzić z tym, że w Polsce miał Cię cały czas dla siebie, a teraz
    masz swój świat, i to go najbardziej gryzie? Nie wiem. Bo w to, że go zdradzasz,
    to on chyba sam nie wierzy, tylko stara się coś wymyślić... A te JEGO sms'y...?
    O Boże, brak słów...
    Nie wiem, czy mogę maila do Ciebie napisać, żeby Twój M. nie przeczytał i się
    nie zrobiła jakaś afera, więc piszę tutaj, ok?
    Trzymaj się; jakby co nie mieszkamy w sumie tak bardzo od siebie dalekowink
  • sky1980 04.02.07, 18:28
    Inuś,dzieki kochana!
    śmialo pisz na maila-inwigilacja dotyczy tylko komórki jak mniemam.ja Ci
    zreszta w mailu dzis lub jutro opisze "o co M dokładnie chodzi"-wiadomo ze o
    zazdrosc ale konkretnie...o to co moze dziac sie w moim umysle...i te wlasnie
    jego ZASADY ktore jak miecz -obosieczny niestety.
    niby jest juz lepiej ale ku mojejemu smutkowi prace MUSZE zmienic...jejku,oby
    nadal trwalo tu bezrobocie i obym niczego innego do lata nie mogla znalezc!!!
    mam nadzieje ze zdrowi jestescie.
    buziaki
    sky

  • darcia74 04.02.07, 19:51
    sky, jak przeczytalam twoj post to az zadrzalam sad Co to sie znowu porobilo!!
    Pozostawie to bez komentarza...
    Wydawalo mi sie, ze jak zawarliscie poprzednio pokoj to twoj M zmieni
    nastawienie.
    Sky, czy to juz przesadzone, ze zmienisz prace? Mam nadzieje, ze twoj M nie
    wymusil tego na tobie tylko dla swietego spokoju ty tak postanowilas.
    Tak, najlepsza nauczka dla niego bedzie jak nie znajdziesz tak szybko nowej
    pracy. Tylko szkoda mi ciebie sky, bo bedac w domu bedziesz w pewnym sensie
    miala niewiele wolnosci i ciagle pod kontrola...
    Znowu sie o was boje Sky! Jestescie mlodym malzenstwem i sa normalne na
    poczatku male bitwy o dominacje, wzgledy czy podzial obowiazkow ale to u was
    zakrawa na jakas dyktature!sad Tak jak pisala ktoras z dziewczat zaufanie to
    podstawa malzentwa!
    Kurcze mam nadzieje jednak, ze ta decyzja o rzuceniu pracy nie jest ostateczna
    i zycze ci sky szybkiego porozumienia z M, bo tak dalej nie mozecie tego
    ciagnac.
    Kochana Sky, przytulam cie mocno!





    --
    moj wykresik
  • lianis 04.02.07, 20:44
    Sky z praca nie powinno byc jeszcze zbyt rozowo smile przynajmniej taka jest
    coroczna tendencja, ale od marca bedzie sie robilo coraz lepiej do wakacji po
    czym w wakacje zas bedzie trudniej. Zycze ci aby twoj M oprzytomnial troche.
    --
    ~dzieje się tyle drobin życia na raz, że nie dostrzegam czasem pewnej ich
    pozbawionej sensu konsekwencji~
  • aagniesiaa 05.02.07, 11:07
    sky jak czytam co u ciebie to aż mi ciarki chodzą, wiesz mnie się zdaje że to
    jest chorobliwa zazdrość, która powoduje że tez twój m. wygaduje i robi
    straszne głupotki, nie powinien taki być, bo przecież cię kocha napewno a te
    smsy po złości hmmm tak mi to wygląda na chorobliwą już zazdrość

    Darciu i Lianis trzymam kciuki za wasze tempki

    co do mnie zero objawów na @ w sobote po przytulanku miałam małe plamionko
    lekko różowe ale potem dalej nic, piersi cisza a zawsze bolały już ze dwa
    tygodnie wcześniej uncertain chyba ze przez nerwy ostatnio coś mi się poprzesuwa uncertain

    czekam ..........
    --
    -- Nadzieja uczy czekać pomalutku --
    Na dobre i na złe
  • malutka1939 05.02.07, 11:40
    witajcie
    aagniesiu nie chcę cie nakręcać... ale smile który to u ciebie dzień cyklu? wklej
    swój wykresik bedzie nam łatwiej smile
    Kochane trzymam za Was kciuki!!!!!!!
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d
  • kuleczka44 05.02.07, 11:47
    Hej Kochane!
    Wrocilam ale nic nie zalatwilam...sad(( jaki pech to naprawde! Lekarz moj
    wyjechal! W ostatniej chwili cos mu wypadlo i odwolal wszystkie wizyty na
    piatek i sobote. Wiec nie wiem nic dalej.
    Z dobrych wiadomosci na "tym" froncie to to ze maz zdazyl przed owu i wyszlo ze
    w odpowiednim czasie bylo przytulanko. No wiec po 16 lutego bede testowac wink
    Wychodzi ze owu byla wlasnie 30 dc.
    Moja mama mowi ze moze wlasnie tak mialo byc, ze tego lekarza nie bylo i moze
    to lepiej ze jeszcze do nastepnego cyklu poczekam zanim zaczne molestowac
    lekarzy tu w UK. Ma przeczucie ze sie uda. I jakos mi tak fajnie jest.
  • darcia74 05.02.07, 19:33
    Witajcie,
    aagniesiu, ja tez mam nadzieje, ze brak objawow to dobry objaw smile Ja tez nic
    nie czuje oprocz tego ze sie zle czuje bo dopadla mnie angina sad Nie moge
    wziac narazie zadnego antybiotyku dopoki nie bede pewna ze fasolka u mnie nie
    zagoscila..
    Ale ta plamienie u ciebie aagniesiu to bardzo dobry znak smile!!! Teraz
    wstrzymujemy oddech smile

    Lianis, ja z takiego samego powodu nie chce kupowac FF smile

    Malutka, jak tam weekend??? smile Jak tam humorek kochana?

    Sky, jak sytuacja w domu?

    Kropelka, to teraz tez za ciebie kciuki trzymamy.. smile

    --
    moj wykresik
  • darcia74 05.02.07, 21:06
    sorki kuleczka za kropelke smilesmilesmile (ja to jakas nieprzytomna dzis jestem)

    --
    moj wykresik
  • kuleczka44 06.02.07, 12:01
    Darcia, ales mnie rozbawila ta kropelka hehehehehe super!!!
  • malutka1939 05.02.07, 20:46
    hej
    weekend minął bardzo szybko, dziś powrót do pracy no i znowu Forum, tempka
    myśli.... ehhhh ja nie umiem wyluzować, do gina nie pojechałam i nie zamierzam w
    tym cyklu, postaram się smile przytulanek nie było bo moja chrześnica chciała spać
    ze mną i mój m. musiał iść do innego pokoju, ale mam nadzieję ze owu jeszcze nie
    było. Bużka trzymam kciuki za Was!!!!!!!!
    --
    www.fertilityfriend.com/home/15948d

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka