Dodaj do ulubionych

pierwsza wizyta w Provicie

IP: *.piekary.net 09.11.08, 20:30
W 12.11. mamy wraz z mężem pierwszą wizytę w klinice Provita.
W związku z tym mam kilka pytań. Jak wygląda taka pierwsza wizyta
(czy tylko rozmowa?), czy mąż może wejść do gabinetu razem ze mną
(wiem, trochę głupie pytanie), czy płacimy za wizyte lekarzowi na
koniec wizyty czy w rejestracji zaraz po przybyciu do kliniki?
Bardzo dziękuje za wszelkie informacje i odpowiedzi. Pozdrawiam.
Edytor zaawansowany
  • Gość: ona IP: *.prenet.pl 09.11.08, 22:22
    Ile czekaliscie na 1 wizyte ?
  • gocha500 10.11.08, 10:29
    wchodzicie razem-moim zdaniem najlepiej.najleiej przyniesc
    dotychczasowe wyniki badan ktore do tej pory sie robilo.ponadto
    kobieta jest badana ginekologicznie i przez usg. jest dluuugi
    wywiad,byc moze juz jakies pierwse ustalenia.na pewno maz bedzie
    musial zrobic u nich badanie nasienia.
    placi sie po wizycie w rejestracji.a tak wogole to bardzo prytulna
    fajna klinika a panie w rejestracji zazwyczaj pamietaja pacjetki
    (mnie nawet po pol roku kojarzyly!!!),czlowiek nie czuje sie
    trzaktowany przednmiotowo.jest naprawde oki.

    a nawiyte czeka sie jakis miesiac no moze poltora.

    a do jakiego lekarza sie zapisaliscie bo ja odradzam cholewe(jakos
    on jest tam niewypalem) i gretke(owszem fachowiec swietny ale
    malomowny i wydaje si eniemily i nierzystepny przez to)





    --
    http://bd.lilypie.com/NVgsp1/.png
  • Gość: Kinga_26 IP: *.stk.vectranet.pl 10.11.08, 15:57
    A kto zna doktora Ogrodnika?
  • gocha500 10.11.08, 17:51
    no mialam przyjemnosc sie z nim spotkac jakies 3 razy,normalnie
    stoik hahahha bardzo spokojny wrecz flegamtyczny sie wydaje ale
    bardo mily i zawse odpowie na pytania!owszemgattliwy za bardzo to
    nie jest ale nie robi takiego niepryjenmego wrazenia jak
    gretka.ogolnie spoko facet!!!choc nikt nie dorowna kiecce ktory
    wycofal sie na rok,to byl lekarz-no cud miod i orszeszki!!!





    --
    http://bd.lilypie.com/NVgsp1/.png
  • Gość: Kinga_26 IP: *.stk.vectranet.pl 10.11.08, 19:12
    Gocha, dzięki serdeczne za info. O Kiecce naczytałam się tyle
    dobrego, że aż miałoby się ochotę poznać tego lekarza, ale cóż. Ja
    zaczęłam leczenie w provicie, kiedy dr Kiecka już nie przyjmował. U
    Ogrodnika będę dopiero pierwszy raz, stąd moje pytanie. Ma mi robić
    USG, a jak napisałaś, że on taki flegmatyczny to byleby do północy
    zdążył mi je zrobić, bo wizytę mam na godz. 20:00smile
  • magdadd 10.11.08, 20:05
    Witam,
    bardzo dziekuje za odpowiedzi. Umawialiśmy się pod koniec wrzesnia
    noi wyznaczyli nam wizyte jak juz pisalam na 12.11. Jestesmy
    umowienie do dr Mańki.
    Napewno wezmę ze sobą moje badania, choć nie mam ich az tak duzo.
    Mąż narazie nie ma żadnych robionych badań bo poprzedni lekarz nie
    widzial takiej potrzeby. A moze powinnien, dlatego postanowilismy
    szukac rozwiązania gdzie indziej. Jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam.
    Czytałam na tym forum troche o dr Mańce a może ktoś wie czy jeśli
    chodzi o poronienia to ten lekarz ma w tym doświadczenie.
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 11.11.08, 11:28
    Ja też rozpoczęłam leczenie u dra Mańki i też jestem po poronieniu.
    Lekarz na pewno zapyta Cię o tamtą ciążę, ja miałam porobionych
    kilka badań po poronieniu, z kt. oczywiście nic nie wyniknęło. Ale
    dr ucieszył się, że zrobiłam te badania, bo nie musiałam ich już
    teraz robić. Choć od poronienia minęło już sporo czasu. Na pewno
    zleci Ci badanie podstawowych hormonów, ja musiałam zbadać chyba
    tylko 4, no i mąż obowiązkowo zostanie wysłany na badanie nasienia
    (160 zł). Pierwsza wizyta to 150 zł, badania hormonów możesz zrobić
    w swoim labolatorium. Kolejne wizyty (bez USG) to koszt 80 zł. Ja
    jeszcze dodatkowo robiłam histeroskopię, choć z perspektywy czasu
    (miałam 2 x HSG) uważam, że szkoda było tych pieniędzy (1.000 zł).
    Wynik wyszedł prawidłowy, ale na HSG też był opis, że macica o
    prawidłowej budowie. Ale już trudno, odżałowałam te pieniądze i
    przynajmniej wiem, że moje wnętrze po łyżeczkowaniu jest
    przygotowane na przyjęcie nowego życia.
    Jeśli będiesz miała jakieś pytania służę pomocą. Choć ja mam na
    razie krótki "staż" w provicie, bo od września. Pozdrawiam.
  • agaipawel12345 11.11.08, 12:49
    Ja mam pytanie ?po ilu wizytach tzn jak to jest jedzie sie na 1 wizyte tam
    lekarz oglada twoje dotychczasowe wyniki i przeprowadza wywiad .Potem czy sa
    jeszcze jakies wizyty po ilu wizytach od 1 lekarz ustala zabieg inseminacji jak
    to wyglada?
  • magdadd 11.11.08, 14:10
    Po poronieniu (marzec 2008) miałam tylko podstawowe badania
    (morfologia, mocz, glukoza, i cos jeszcze ale nie pamietam). Lekarz
    uznal że wszystko jest w porządku, że to był przypadek(gdy zaszłam w
    ciąze miałam bardzo silne przeziebienie z gorączku 39 stopni)i ze ta
    gorączka miala na to wplyw. Innej przyczyny nie znalazł. Po
    poronieniu kazał brać duphaston od 16 do 25 dnia cyklu i tak trwało
    to do wrzesnia. We wrzesniu byłam u niego na wizycie kontrolnej i na
    tej wizycie zasugerowal ze moge być w ciązy(rozpulchniona macica czy
    jakos tak). Było to na 2 dni przed okresem. Kazał zrobic bete i
    kazał brac luteine no i beta wyszła 31 (nie pamietam jednostek).
    Czyli wskazała wczesną ciąże, w domu zrobiłam jeszcze test ciążowy
    no i tez wyszedl pozytywny. Tylko ze na drugi dzien przyszedl okres,
    pierw plamienia a pozniej normalny okres. Czyli wizyta u lekasza
    szpital, dalej badanie bety, usg (na którym pierw nic nie widzieli,
    pozniej złuszczające się tkanki). Nie wiedzieli co , bo nadal okres
    był, nic mnie nie bolało a beta zaczela spadac(luteiny juz nie
    brałam). po paru dniach zdecydowali ze zrobią male oczyszczanie
    macicy z tych tkanek i zbadaja co to jest. I okazało sie ze to nie
    była ciąża. Wiec juz sama nie wiem co mam myslec dlatego
    zdecydowalismy sie na zmiane lekarza. A nie probowac i czekac na
    wyniki- jak to stwierdzili w szpitalu. Przepraszam za tak dlugo
    historie, ale może ktoś zna przypadek ze branie luteiny może pokazac
    pozytywny wynik testu ciążowego.
  • cheritka 11.11.08, 15:57
    Witam
    Ja chodzę do Provity od września, wtedy to miałam pierwsza wizytę,
    nie liczac wizyty męża u urologa przedemną.
    Na pierwszej wizycie, oczywiscie wywiad i badania ginekologiczne jak
    i usg, a takze badanie na chlamydie.
    Męzowi doktor dała przekaz na badanie nasienia do potwierdzenia,
    (maz już miał jedno badanie u nich wcześniej) a mnie hormony
    i z tym badaniem jak i z moimi wszystkimi hormonami miałam przyść w
    nastepnym cyklu.
    Maz niestety ma plemniki takie sobie moze dużo, ale ruchliwosć
    praktyczne dużo ponizej normy,jak i formy prawidłowe bardzo mały
    procent.
    Na drugiej wizycie zaczelismy przygotowania do inseminacji,
    pani doktor przepisała mi CLO i miałam przyjśc 10dc na usg, miałam 3
    pecherzyki 12 i dwie 10
    to było wczoraj, i od jutra zaczynam monitoring do inseminacji,jak
    pecherzyk nie pęknie dostanę zastrzyk w 18dc
    Już zaczynam być przerazona
    Powiedzcie mi czy na inseminacje trzeba coś przynieść ze sobą?
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 11.11.08, 18:25
    Czy możesz mi napisać mniej więcej jakie wyniki miał Twój mąż? Ja
    też w tym cyklu podchodzę do iui, z tym, że na cyklu naturalnym. Dr
    nie chciał mnie stymulować. Czy u Ciebie były problemy z owu? U mnie
    dr nawet nie przewiduje pregnylu (na pęknięcie pęcherzyka) co też
    mnie trochę dziwi. Mam robić testy owu i na ich podstawie dopiero
    coś będzie się działo. Trochę jestem tym skołowana, ale lekarz nie
    widział potrzeby stymulacji u mnie, bo pęcherzyk rośnie sam, testy
    owu wychodzą ok i wszystko wskazuje na to, że owu miewam. Zresztą
    nam dr na początku w ogóle nie proponował iui tylko od razu imsi.
    Teraz zmiana planów, możemy 3 razy spróbować iui.
  • cheritka 12.11.08, 11:31
    mój mąż ma:
    35 mln plemników norma 20-250mln/ml
    ruch A 0%
    ruch B 61%
    formy prawidłowe 5% norma jest 14% (i tutaj jest największy problem)
    nieprawidłowe 95%
    A u mnie, na pierwszej wizycie nie było owulacji, a na drugiej była,
    dlatego do pewnosci pani doktor dała mi CLO, zeby nie stracić cyklu.


  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 12.11.08, 19:42
    Dzięki za odpowiedź. Czy dobrze Cię zrozumiałam, że dr zaproponowała
    Wam od razu iui? Jestem zaskoczona, bo choć wyniki mojego męża w
    niektórych parametrach są lepsze, w niektórych gorsze (ruch B), to
    nam lekarz od razu mówił tylko o imsi. Dopiero wizyta u urloga i
    jego sugestie sprawiły, że dr zgodził się jednak na 3 próby iui. Ale
    gdybyśmy przy iui nie obstawali to dziś pewnie przygotowywałabym się
    już do imsi. A faktycznie tego typu zabieg powinien być traktowany
    jako ostateczność.
  • szamanga 13.11.08, 21:08
    Mój maz był u provitowego urologa i to on dał wytyczne mojej dr do
    inseminacji.
    Niby pani dr. powiedziała ze te wyniki nasienia robione u nich są
    trochę obnizane ( chyba zeby nałapać na imsi)
    A sama nie wspomniała słowem o imsi, tylko dziwiła się ze nie jestem
    juz naturalnie w ciazy.
    Już nie wiem co o tym wszystkim mysleć, kazdy mówi cos innego.
  • cheritka 13.11.08, 21:11
    Ten wyzej post to ja pisałam cheritka
    Nick mi sie pomylił.
  • magdadd 13.11.08, 21:53
    Mam takie pytanie czysto teoretyczne, co jesli wyniki męża ok, z
    żoną też wszystko ok a dziecka nie ma. Niech do tego jescze bedzie
    jedno lub dwa poronienia. Może ktoś wie co wtedy klinika proponuje?
    Jakie są wtedy dalsze kroki? Pytam tak tylko z czystej ciekawości
    (przed nami jeszcze badania i taki optymistyczne wyniki napewno nas
    nie będą dotyczyły) co jesli wszystko wyjdzie w porządku? Też coś
    proponują?
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 14.11.08, 20:53
    No to mamy podobną sytuację. Z tym, że nam lekarz po obejrzeniu
    wyników nasienia robionych w provicie powiedział, że tylko imsi
    wchodzi w grę, ale skierował męża do provitowego urloga. I urlog
    powiedział, żeby starać się naturalnie, bo jesteśmy płodni, a jak
    już musimy coś robić to iui, a imsi zostawić sobie jako
    ostateczność. I dlatego zaczynamy od iui. Czas pokaże czy była to
    słuszna droga w pogoni za szczęściem i spełnieniem największego
    marzeniasmile
  • cheritka 14.11.08, 21:06
    Witam
    Powiedz mi kiedy podchodzisz do IUI ??
    nie wiesz moze co trzeba ze sobą zabrać?

    Ja jestem dzisiaj w 14dc i jak nie peknie pecherzyk do poniedziałku,
    to we wtorek idę po zastrzyk.
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 15.11.08, 11:19
    Ja jeszcze nie znam terminu IUI, w środę (10 dc) mam pierwsze USG,
    ale niestety nie u mojego lekarza prowadzącego, bo nie było do niego
    już wolnych terminów. Zatem USG zrobi mi in.lekarz, a potem dowiem
    się co dalej. Jestem bardzo ciekawa co tam we mnie rośnie, bo jestem
    tak jak już pisałam na cyklu naturlanym i całe iui ma być bez
    żadnych wspomagaczy (również bez pregnylu). Ja dopiero w środę będę
    wiedziała na czym stoję, bo na razie nie dociera do mnie, że
    niebawem mogę mieć już iui. Daj znać co u Ciebie po poniedziałkowym
    USG. Czyli kiedy miałabyś mieć iui? We wtorek lub w środę? Ilu
    dniowe masz cykle? Wydawało mi się, że 14 dc to już czas na podanie
    żołnierzyków, ale na razie też jestem "zielona" w tym temaciesmile
    A co trzeba zabrać? Myślę, że oprócz męża i kasy to chyba nic
    więcejsmile Nawet nie wiem czy potrzebna koszulka, przecież
    rozbierzesz się jak do badania, oni zrobią swoją powinność, po czym
    ubierzesz się i do domciu. A i pewnie dostaniesz jakieś leki typu
    luteina lub duphaston. Może coś jeszcze (np. encorton) ale tego to
    już nie wiem.
    Czekam na wieści od Ciebie i zaciskam mocno kciukismile
  • cheritka 15.11.08, 17:13
    do Anetka
    Ja jestem dzisiaj w 15dc i własnie dzisiaj test owulacyjny wyszedł
    mi pozytywnie, dzwoniłam do Provity, zeby jutro umówić się na wizytę
    i chyba na IUI, ale nikt tam nie odbiera, ala dowiedziałam się ze
    przez weekend tam tylko ktoś siedzi do 14.00, jak muszę dosć daleko
    dojezdzać, wiec będe tam jutro dzwonic od rana co i jak.
    Narazie to zaczynam mieć cykora.
    Widzę ze ty będziesz miała robione IUI po mnie to ci jeszcze napiszę
    co i jak.
    A z tymi cyklami to mi mówiła pani dr. że po CLO to róznie bywa i
    moga sie dni pozmieniać, ja to miałam cykle zawsze 35 dniowe i umnie
    owulacja wychodziła gdzieś 18 dc, wiec i tak to dla mnie szybko.
    Pozdrawiam
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 15.11.08, 19:29
    Czyli rozumiem, że Ty po USG też miałaś zalecone robienie testów
    owu. Na ostatniej wizycie lekarz nam o tym wspominał, że właśnie
    taka będzie kolejność - USG => testy owu => pozytywny test = tel. do
    Provity i umawianie się na iui. Czyli Ty też nie dostaniesz
    pregnylu? Ja do tej pory o iui wiem tylko z relacji forumowiczek i
    wiem, że w in. klinikach odbywa się to troszkę inaczej. No ale
    zobaczymy, w końcu nie jesteśmy pierwszymi pacjentkami w provicie,
    które będą miały iui. Cykora nie musisz mieć, bo to ma być radość, a
    nie strach. Nic nie będzie bolało, a może zaowocować cudną, zdrową
    ciążą. Napisz mi proszę jak już jutro będziesz po wizycie, jak się
    to wszystko odbyło? No i trzymam kciukismile
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 11.11.08, 18:13
    Na pierwszej wizycie jest wywiad i zostają zlecone kolejne badania
    (nasienie i ew. hormony). Następna wizyta w kolejnym cyklu (po
    zbadaniu hormonów) i na podstawie wyników lekarz przedstawi Wam
    propozycję. Albo dodatkowych badań, albo dodatkowych konsultacji, to
    wszystko zależy od wyników.
  • magdadd 11.11.08, 19:06
    Już jutro wyczekana pierwsza wizyta. Chciałabym juz wiedziec co
    znami, czy jest jakas przyczyna poronienia, no i najważniejszcze co
    dalej. Jakie leczenie aby były efekty czyli dzidzuśsmile Wszystkim
    zycze powodzenia i trzymam kciuki.
  • gocha500 12.11.08, 11:49
    cheritka nie chce cie straszyc ale moj m tez mial takie wyniki i
    kurka iui nic nie daly uncertain mielismy 2 iui ponadto ja sie kiepsko
    stymulowalam,u nas dalo rade tylko imsi!acha a czy pzy takich
    wynikach lekarz zlecli badanie fragmentacji dna zanim przystapicie
    do iui???bo nam kiecka takie zlecil bo od tego wyniku zalezalo czy
    jest sens robic iui.bo jesli pozostali lekarze sobie to bimbaja to
    ja chyba dojde do wniosku ze w provicie jest tylko jeden dobry
    lekarz ktrego aktualnie nie ma wrrrr no niepowetowana strata!!!



    --
    http://bd.lilypie.com/NVgsp1/.png
  • magdadd 12.11.08, 18:13
    Było bardzo pozytywnie. Na pierwszy rzut oka dr Mańka wydał nam sie
    taki surowy ale po chwilii juz ok. Bardzo miły i konkretny,a to
    lubie. Dał liste badań do zrobienia, mąż dostał skierowanie na
    badanie nasienia a ja jestem umowiona na laparoskopie. Bardzo sie
    ciesze ze nareszcie cos ruszylo i ze to przybliza nas do spelnienia
    naszego marzenia. Mam pytanie do tych co juz po laparoskopii. Czy
    trzeba sie jakos konkretnie przygotowac, cos zabrac ze sobą ile trwa
    taki zabieg i czy po tym trzeba w domu lezec (bo mam nadzieje ze
    nie). Pozdrawiam.
  • magdadd 12.11.08, 18:16
    mialo być histeroskopia a nie laparoskopiasmile
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 12.11.08, 19:36
    Czy histeroskopię robisz w Provicie? Widzę, że to taki schemat, albo
    my tak po prostu trafiamy. Ja też dostałam na 1 wizycie do zbadania
    hormony, mąż nasienie i lekarz zaczął mówić o histero, choć dwa
    badania z HSG potwierdzały prawidłową budowę macicy.
    Jeśli chodzi o histero musisz ze sobą zabrać koszulkę, kapcie i
    podpaskę. Samo badanie trwa krótko, dostaniesz czopek p.bólowy i
    tabletkę uspokajająco-nasenną (rewelacja) i po ok. 1 h idziesz na
    badanko. Ono praktycznie nie boli, a po tej tabletce będziesz miała
    stan takiego odlotu, że i tak będzie Ci wszystko jednosmile Ja do dziś
    wspominam przemiło niedzielę, kiedy po histero przeleżałam w tym
    stanie całe popołudnie. Było mi tak błogo, bo nastąpił totalny reset
    mózgusmile Szkoda tylko, że cała ta przyjemność kosztowała 1.000 złsmile
  • magdadd 12.11.08, 20:06
    Tak w Provicie, umowilismy sie za naradą lekarza na 1 grudnia.
    Stwierdził że po tych badaniach co mamy (nie ma tego duzo) i po
    naszej historii problem bardziej tkwi w donoszeniu ciąży niż w
    zajściu w ciąże. I dlatego zaproponował histeroskopie aby sprawdzic
    czy wszytko ok z budową bo przez usg nic nieprawidlowego nie widac.
    Jak juz pisałam bardzo się ciesze ze cos ruszyło i ze cos robimy
    wtym kierunku, bo poprzedni lekarz umowil tylko zeby sie starac i
    niczym sie nie przejmowac. Anetko bardzo dziekuje za informacje, w
    miedzy czasie poszukałam cos o tym na forum. Wy jestescie juz na
    dalszym etapie przygotowujecie sie do IUI wiec zycze powodzenia i
    bede trzymala kciuki i podczytywało co u Ciebie, jesli mozna. Jestem
    ciekawa co nam zaproponuje.
  • magdadd 15.11.08, 16:39
    My w sumie jeszcze jestesmy przed badaniami (narazie była pierwsza
    wizyta w Provicie i skierowanie na badania) no pozatymi co juz
    mielismy u wczesniejszego lekarza. Które nic nie wykazały, mąż tez
    miał robione jakies 2 lata temu badania nasienia które też bylo ok.
    Dlatego staralismy sie naturalnie az do poronienia, które tamten
    lekasz uznal za przypadek i kazał sie starac dalej. I to robilsimy
    az do czasu tego co wydarzyło sie we wrzesniu (pisałam o tym wyzej)
    i od tej pory juz boje starac sie naturalnie az nie bedziemy
    wiedziec co jest nie tak. Dlatego zdecydowalismy sie na Provite i
    tak zaczelam sobie myslec co bedzie jesli znow wyjdzie ze wszystko
    ok? Co wtedy?
    A mam takie pytanie odnośnie histeroskopi czy trzeba być na czczo,
    bo juz nie pamietam. Czy na drugi dzien po jest wszystko w porządku,
    chodzi mi o samopoczucie bo nie wiem czy wolne brac tylko na ten
    jeden dzien czy na drugi tez? Śledzę twój wątek w sprawie iui i
    trzymam kciuki oby juz bylo po i zakończyło sie owocnie.
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 15.11.08, 19:44
    Madziu, do histeroskopii trzeba być na czczo, tzn. zalecenia są
    takie, że nie należy jeść przez 6 h do czasu badania. A że badania
    wykonywane są do południa więc należy być na czczo. Będziesz się
    czuła taka "zmulona" tylko w dniu badania, może Cię leciutko
    pobolewać brzuch jak na @. Ale to są naprawdę lekkie bóle, a poza
    tym pamiętaj, że ta cudowna tabletka sprawi, że i tak będzie Ci
    wszystko jednosmile Zatem nie musisz myśleć o L4 na kolejne dni, bo
    nie ma takiej potrzeby. No i możesz plamić przez kilka dni, ja
    plamiłam przez 4 dni. Ale to też jest normalne i nie trzeba się tym
    przejmować.
    A powiedz mi, czy Wy badaliście kariotypy? To jest istotne badanie
    przy poronieniach. Musiałabyś poszukać w necie czy na forach typu
    trudna ciąża o badaniach jakie należy wykonać jeśli problemem nie
    jest zachodzenie w ciążę tylko jej utrzymanie.
    I bardzo Ci dziękuję za śledzenie moich iuiowych przeżyć. Za kciuki
    nie dziękuję żeby nie zapeszyćsmile A temat iui na pewno pojawi się
    już na poważnie w moim życiu po środowym USG, przynajmniej mam taką
    nadzieję, że będzie tam rosło ładne i zdrowe jajeczko, które pozwoli
    się poderwać zdrowemu i przystojnemu żołnierzykowi i będą sobie u
    mnie mieszkali długo (bo aż 9 m-cysmile) i szczęśliwiesmile
  • magdadd 15.11.08, 20:03
    Anetko bardzo dziękuje za odpowiedzsmile To wolne w pracy wezmę tylko
    na ten jeden dzieńsmile Nie robiliśmy tych badań ale po podczytywaniu
    forum odnośnie poronien kilka razy czytałam o tych badaniach. I
    zdecydowalismy się z mężem, że zrobimy te badania. Poszukam sobie
    teraz gdzie najbliżej nas robią te badania. A może Ty znasz lub inne
    dziewczyny gdzie takie badania można zrobić na śląsku?
    Nadal trzymam kciuki za spełnienie marzeńsmile
  • Gość: Nastka:) IP: *.stk.vectranet.pl 15.11.08, 20:13
    Czesc wam wszystkim.Ja trzymam kciuki za was wszystkie bardzo mocno
    i zycze powodzenia.Tez leczylam sie w Provicie.Obecnie jestem w 4
    miesiacu ciazy i czekam na moje blizniaki.Wam tez sie uda jestescie
    w dobrych rekach. Pozdrawiam
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 15.11.08, 20:38
    Madziu, na pewno badania kariotypu robią w Rudzie Śląskiej:
    katalog.mediweb.pl/poradnia-genetyczna-ruda-slaska-ul-1-maja-339,k102461.html
    Możesz zrobić prywatnie (kosz ok.700 zł) lub na NFZ, ale musisz mieć
    skierowanie (dla Ciebie i męża) od państwowego lekarza. Najlepiej
    tam zadzwoń i wszystkiego się dowiesz.
    Powinnaś też zrobić badania pod kątem zespołu antyfosfolipidowego.
    To bardzo częsta przyczyna poronień. Wtedy każda następna ciąża lub
    nawet okres starań o dziecko są wspomagane lekami (np. acard,
    clexane). I na tych lekach kobiety (nawet po wielu poronieniach)
    rodzą zdrowe dzieci.

    Nastka, takie wiadomości jak Twoje napawają optymizmem, że i nam się
    w końcu uda. Czy zdradzisz nam jak udało Ci się zajść w ciąże? Czy
    to było invitro? Napisz coś więcej i napisz u kogo się leczyłaś? No
    i oczywiście serdeczne gratulacje, niech maluszki rosną zdrowo.
    Trzymaj się cieplutko.
  • magdadd 15.11.08, 22:26
    Anetko bardzo dziekuje ci za zainteresowaniesmile Wśród badań które
    zalecił nam dr Mańka jest badanie przeciwciał antykardiolipinowych
    (jak dobrze rozczytalam) a z tego co przeczytałam na necie to to
    samo co zespół antyfosfolipidowy. Jeśli sie myle to prosze o
    sprostowanie. Poszukałam sobie troche o klinikach genetycznych i
    pospisywałam nr telefonów i od poneidzialku zaczynam dzwonic do nich
    zapytaniem o badanie kariotypu. Pozdrawiamsmile
  • Gość: Nastka:) IP: *.stk.vectranet.pl 16.11.08, 11:32
    Witam.Ja mialam w provicie IMSI i udalo sie za pierwszym
    razem.Chodzilam do dr Biernat bardzo bardzo fajna i mila
    lekarka.Teraz tez prowadzi moja ciaze i jestem bardzo
    zadowolonasmile)).Ja leczylam sie wczesniej w Bytomiu mialam
    inseminacje ktora sie nie udala.Zobaczycie ze sie uda ja wam tego
    zycze z calego sercasmile)) Sciskam was mocno
  • sucherin 16.11.08, 12:40
    Witam, ja rónież rozpoczęłam leczenie w klinice Provita. Byłam na
    pierwszej wizycie 13.11 u dr Magdaleny Biernat. Przyznam że na mnie
    na pierwszej wizycie też zrobiła bardzo dobre wrażenie. Na razie
    zleciła mi badania wszystkie i mam się zgłosić z wynikami w kolejnym
    cyklu. Zasugerowała , że będziemy zmierzać ku inseminacji. Tylko
    najpierw musi zająć sie małym polipem, który wykryła u mnie w
    szyjce. Czy wiecie w jaki sposób usuwa się polip z szyjki?
    Pozdrawiam Was i trzymam kciuki za wszystkie starania. Będę
    obserwować Wasze działania wspólnie z Provitą.
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 16.11.08, 12:58
    Madziu, to są dokładnie te same badania. Wskazne jest by robić je
    jak najszybciej po poronieniu lub zaraz gdy tylko zajdziesz w
    kolejną ciąże. Zdarza się tak, że te p.ciała uaktywniają sie tylko w
    czasie ciąży, dlatego robienie badań teraz może nic nie wykazać.
    Jeśli jednak wyjdą u Ciebie te p.ciała będziesz wiedziała na czym
    stoisz, jeśli nie proponuję Ci byś i tak powtórnie je zbadała, gdy
    znów zajdziesz. U mnie wyniki były ok, robiłam te badania ok. 1-1,5
    miesiąca po zabiegu. Ale dla spokoju wiem, że powtórzę je jeśli uda
    mi się znowu zajść. Póki co nie rozmawiałam jeszcze o tym z
    lekarzem, bo na razie musimy się postarać o ciąże, a potem będę
    martwić się dalej.

    Sucherin, witam na provitowym wątku. Gdy czytam Wasze opinie o dr
    Biernat to mam dylematy czy wybrałam właściwego lekarzasmile Ale
    o "moim" lekarzu też są pozytywne opinie. Zresztą, wiem, że dla
    każdej z nas jej lekarz będzie najcudowniejszy jeśli tylko uda mu
    się zrobić to po co tam poszłyśmysmile

    Nastka, dziekuję za info. To, że imsi udało Ci się za pierwszym
    razem jest dla mnie czymś ogromnie pozytywnym. Kiedy nam lekarz
    powiedział, że tylko imsi - wyobrażałam sobie, że uda się od razu,
    tylko kwestia kasy. Potem zaczęłam czytać provitowe forum na
    bocianie i mój entuzjazm już opadł. Gdyż wielu dziewczynom nawet
    imsi się nie udaje, dopiero 3 podejście kończy się sukcesem. A i to
    nie zawsze. Dzięki Tobie znowu mam nadzieję, że może się udać.

    Pozdrawiam Was wszystkie i czekam na wieści od Cheritki, pewnie dziś
    ma iui, chciałabym być już na jej miejscusmile Trzymam kciuki.
  • cheritka 16.11.08, 14:01
    do Anetka
    Witam
    Dzwoniłam dzisiaj rano do Provity i pani dr. powiedziała, ze mam
    zgłosić się na IUI w poniedziałek wcześnie rano.Boze już nie wiem
    czy to nie będzie za późno, wczoraj test mi wyszedł pozytywnie, ale
    niby pani dr powiedziała ze to nie jest miarodajne i mam być dopiero
    jutro, boje sie ze mnie zbyła bo jej sie nie chciało robić w
    niedzielę, ale mam nadzieję ze wie co robi.
    Będe pisać co i jak
    Pozdrawiam serdecnie i dużo zdrówka wszystkim życzę
    Pa pa

  • magdadd 16.11.08, 18:23
    Zrobie Anetko tak jak mówisz,jesli uda nam sie zajsc w ciąże to
    zrobimy te badania jeszcze raz a teraz tez je zrobie tak jak zalecil
    dr Manka. U nas jest nie całe półtorej miesiąca po zabiegu (tylko
    różne opinie lekarzy czy to byla ciąża). Ale zobaczymy co wyjdzie. Z
    jednej strony chcialabym aby coś wyszło by wiedziec czemu zapobiegac
    wtedy chyba latwiej byłoby mi starac sie o kolejną ciąże. Z
    mniejszym strachem jesli sie da.
    Cheritko a za Ciebie trzymam kciuki takżesmile Będzie dobrze. Ja tez
    juz bym chciała co dalej. Pozdrawiam serdecznie.
  • sucherin 16.11.08, 19:33
    Anetko, ja czytając już w kilku miejscach o dr Mańce też mam
    wątpliwości co do mojego z kolei wyboru. ja byłam już raz u dr Mańki
    w zastepstwie tak naprawdę. Wcześniej leczyłam się dwa lata u
    docenta Jacka Zamłyńskiego w Bytomiu. Tam też w klinice miałam juz
    2 zabiegi usuwania torbieli czekoladowej i rok później pustego jaja
    płodowego. Ale to już nie na temat na tym wątku. Raz właśnie jak
    Zamłyński był na urlopie wysłał mnie w zastępstwie do dr Mańki.
    Sprawił na mnie również bardzo dobre wrażenie. Spokojny, konkretny,
    byłam bardziej zadowolona z tej wizyty niż z ostatnich u mojego
    lekarza, gdyż on już ostatnio miałam wrazenie mniej się interesował
    moim leczeniem. Uznałam, że może jest bardzo dobry w prowadzeniu
    ciąży, ale jeżeli chodzi o problemy z zaciążeniem to powinnam sie
    udać do kliniki leczenia niepłodności, i tak trafiłam do Provity.
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 16.11.08, 20:00
    Sucherin, w zasadzie mój mąż słusznie zauważył, że wszyscy (albo
    prawie wszyscy) provitowi lekarze są chwaleni, bo w końcu jest to
    prywatna klinika. Muszą być w miarę mili, no i kompetentni, gdyż w
    przeciwnym wypadku nie mieliby klientów. I to jest prawda. Rzecz
    wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby klinika działała z NFZ, z
    pewnością ani lekarze nie byliby już tacy super, ani tych badań nie
    miałybyśmy wszystkich robionych, jeśli nie musiałybyśmy za to
    wszystko wydać nawet złotówki. Na pewno dr Mańka nie powalił mnie aż
    tak jak nieraz czytam o nim na forach. A szkodasmile

    Cheritka, ja byłam pewna, że Ty dziś już będziesz po iui. Nic się
    nie martw, na pewno lekarz wie co robi, choć rozumiem Twoje
    rozterki, bo pewnie też bym takie miała. Ale komuś musimy zaufać.
    Jutro pewnie zrobią Ci USG przed iui to będziesz wiedziała, czy
    pęcherzyki są w trakcie pękania czy jeszcze dzielnie czekają na
    armię mężasmile A jak udało Ci się skontaktować z dr Biernat? Masz do
    niej nr tel.? Ja jeszcze nie jestem w posiadaniu tel. do dra Mańki
    więc nie wiem jak po środowym USG będę mogła z nim cokolwiek
    skonsultować. Ale zapytam o to panie z recepcji.

    Madziu, fajnie, że masz plan działania. Po zrobieniu kilku badań
    może coś się u Ciebie wyjaśni. Choć w sumie nie wiem czego bardziej
    Ci życzyć, chyba jednak by wszystko było u Ciebie ok, a następna
    ciąża żeby była zdrowa i donoszona. A te nasze poronienia
    potraktujmy jako te ze statystyk, że na skutek wad chromosomalnych
    tak się stało, a każda następna ciąża będzie już zdrowa. I tej
    wersji się trzymajmy.
  • cheritka 17.11.08, 15:25
    Witam
    Jestem juz po wszystkim.
    Normalnie, aż mi nerwy opadły.
    Jak przyszłam z rana do Provity to okazało sie, że pani dr. wzieła
    dzsiaj urlop i tak jak mnie pare dziewczyn wystawiła do wiatru,
    same problemy, jakos sie wszystko wali.
    W recepcji pani powiadomiła że IUI będzie robił dr.Manka, i wiecie
    co, moze i tak lepiej wyszło bo wiecej sie podowiadywałam niż u pani
    dr.Biernat, zdziwił się też dlaczego dr. dała mi po 2 tabletki CLO,
    a nie zaczęła na początku od jednej.
    Tak więc wszystko przebiegło całkowicie bezproblemowo,nic a nic nie
    bolało, było tak jak na badaniu ginekologicznym i nawet nie musiałam
    leżeć po, tylko od razu się ubierałam.
    Pęcherzyki były dwa 30 i 28mm i jeszcze nie były peknięte, więc
    muszę pojutrze przyjechać na usg i sprawdzić czy pękły. Narazie dr
    powiedział, że nie przepisuje mi tabletek dopiero zobaczymy w środę
    co i jak.

    Anetko Trzymam za ciebie kciuki, napisz co tam dowiedziałas sie w
    srode po wizycie.
    Pozdrawiam smile
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 17.11.08, 19:12
    Cheritko, cieszę się, że napisałaś. Super, że jesteś już po,
    chciałabym być na Twoim miejscu. Choć przyznaję, że przygody z panią
    dr nie zazdroszczę. IUI robił Ci "mój" lekarzsmile Oby się okazało, że
    miał szczęśliwą rękęsmile
    O której będziesz pojutrze w provicie? Bo ja też będę w środę. Czyli
    czekają Cię jeszcze dwa dni pod znakiem zapytania, ale myślę, że
    pęcherzyki na pewno pękną. Rozumiem, że pregnylu nie miałaś jednak
    podawanego? A do kogo w środę jedziesz na kontrolne USG?
    No to życzę Ci teraz aby czas do testowania przeleciał szybciutko i
    oby to był szczęśliwy cyklsmile
  • magdadd 17.11.08, 20:08
    Cheritko ja także zycze Ci aby wszystko poszło po twojej mysli i aby
    czas czekania szybko minął.
    Jutro mój mąż ma badanie nasienia a za dwa tygodnie dopiero ja
    histeroskopie jak dla mnie to Ty cheritko i Anetka jesteście duzo
    duzo do przodu. A my gdzies daleko w tylesad Ale na każdy dzien
    czekania przygotowałam sobie cos do roboty (książka, sprzątanie
    takie dokładne po kolei każdego pokoju, odwiedziny u koleżanek,
    goście, basen,....) aby czas szybciej minąłsmile I tego będę sie
    trzymała! pozdrawiam, cały czas trzymam kciuki i czekam na wieścismile
  • cheritka 18.11.08, 18:18
    Nic sie nie przejmujcie, wszystko pójdzie ok, ja jakoś nie mysle o
    tym wszystkim, chyba dlatego ze mam dużo pracy.
    Ja jutro jadę na usg do dr.Manki, ponieważ on przyjmuje wieczorami,
    a ja niestety juz urlopu nie dostanę
    Jestem umówiona chyba jako ostatnia tak około 22.00, zobaczymy czego
    sie podowiaduje.
    Ale wiecie co, tak sobie myśle ze chyba zrezygnuje z pani dr. i się
    przepisze do dr Manki jakos tak lepsze wrazenie na mnie zrobił i
    weselszy jest i bardziej kontaktowy.
    Życze powodzenie jutrzejszego dnia, jeszcze sie odezwę
    pa, pa
  • magdadd 18.11.08, 19:41
    Cheritko masz racje nie ma co rozmyslac, będzie co będzie a będzie
    napewno dobrzesmile
    Ja za dużo nie moge sie wypowiadac o tamtejszych lekarzach choc
    zgadzam sie z mezem Anetki ze tam pracuja specjalisci i jest to
    prywatna klinika której zalezy na wynikach bo od tego zalezy ich być
    a nie być. Dr Mańka zrobił na mnie bardzo pozytywne wrazenie,
    człowiek kontaktowy konkretny i znajacy sie na rzeczy(a takich ludzi
    lubie). Jesli uważasz ze lepiej dogadasz sie z nim i do niego
    czujesz ze bedziesz miala wieksze zaufanie to ja bym zmienila
    lekarza.
    Anetko trzymam kciuki za jutrzejsze usg aby procedura ruszyla i
    przyblizała do upragnionego celusmile

    Pozdrawiam.
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 18.11.08, 19:46
    Madziu, dziękuję za ciepłe słowa. To naprawdę cholernie miłe, że
    nagle obce sobie osoby odnajdują się na jakimś forum, na jakimś
    wątku i są dla siebie tak serdeczne. Jeszcze raz dzięki. Na pewno
    dam znać co tam u mnie jutro doktorek wypatrzysmile
    Cheritka, nie znam dr B., ale jak czytałam Wasze wątki to myślałam
    czy się do niej nie przenieśćsmile Jeśli dr M bardziej przypadł Ci do
    gustu to zmień lekarza, płacisz za to i masz być zadowolonasmile
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 18.11.08, 19:42
    Cheritka, po tym co napisałaś coś się we mnie zagotowałosmile Ja
    dzwoniłam 10 listopada, żeby umówić się na jutro do dra Mańki i nie
    było wolnych terminów, a Ty teraz piszesz, że wczoraj umówiłaś się
    do niego na jutro. Jak mam sobie to wytłumaczyć? Trudno, z dwojga
    złego już chyba wolę być u in.lekarza na godz.20, niż jechać w
    środku nocy do Mańkiwink))
    Ale przy okazji podsunęłaś mi pomysł, że jak będę po USG i trzeba
    będzie coś dalej ustalić to może uda mi się "wcisnąć" do niego
    między pacjentkami, bo zapomniałam, że on w środy przyjmujesmile
    No to w takim razie jutro dla nas obu ważny dzień i ważne USG - u
    Ciebie kontrola czy pęcherzyki pękły, u mnie czy pęcherzyk rośniesmile
    Trzymam za nas kciukismile Będziemy w kontakcie.
  • magdadd 19.11.08, 18:28
    Dzis mąz odebrał wyniki badan nasienia no i chyba nie jest za dobrzesad
    Formy prawidlowe-6
    Formy Nieprawidłowe -94
    Uszkodzone głowki-82
    Uszkodzone szyjki-39
    Uszkodzone szyjki/witki-21
    Plemniki zywe-75
    plemniki martwe-25
    Liczba plemników w ejakulacie-288 mln
    Ogolny % rychliwych - 73
    A 0
    B 49
    C 24
    D 27
    Chyba wszytko co najwazniejsze napisałam
    Moze ktos moze cos wyjasnic. Czy te wyniki sa az tak bardzo zle??

    Anetko, cheritko a jak tam u Was po dzisiejszych wizytach?
    Mam nadzieje ze pozytywniesmile i trzymam za to kciuki.
    Jak mozecie to napiszcie o wynikach swoich męzów i czy mamy szanse na iui lub
    inne metody.
    Pozdrawiam
  • Gość: Anetka IP: *.ngk.com.pl 20.11.08, 09:36
    Więc zacznę od siebie, na razie jest dobrzesmile Mój pęcherzyk ma 18
    mm w 10 dc! A endo 9 mm, czyli wszystko wygląda ładnie. Od wczoraj
    musiałam zacząć testy owu, mam je robić rano i wieczorem, i od razu
    jak wyjdzie pozytywny dzwonić do Provity. Lekarz powiedział, że do
    piątku powinien mi test owu wyjść, a gdyby nie wyszedł, w sobotę mam
    tam przyjechać. Zdarza się tak, że testy owu czasem nie wychodzą
    choć są owulacje. Ale na razie o tym nie myślę, tylko czekam na
    rozwój wydarzeń. I okazało się, że przyjął mnie wczoraj jednak mój
    lekarz, tylko musiałam swoje odsiedzieć i odczekać więc nie wiem
    Cheritko czy się wczoraj gdzieś na poczekalni nie widziałyśmysmile
    Acha, i zapytałam lekarza czy nie powinnam zbadać hormonów tarczycy
    i p.ciał p.tarczycowych. Hormony tarczycy ostatni raz badałam 1,5
    roku temu. Lekarz dał mi skierowanie na tarczyce, ale p.ciał nie
    musiałam już robić. Stwierdził, że gbyby te hormony nie były w
    normie to jest to zagrożeniem dla ciąży. Więc wolę dmuchać na zimne.
    To tyle w skrócie u mnie, na razie przede mną dni pod znakiem testów
    owu i teoretycznie w weekend coś się może wydarzyć.

    Cheritko, napisz co u Ciebie po USG, bo jestem b. ciekawa. Jeśli TY
    miałaś wczoraj wizytę na 22, to pewnie weszłaś o 23, bo był poślizg.

    Madziu, wyniki Twojego męża nie są wcale takie złe. Jedyny minus to
    morfologia, u nas podobnie, a swoją drogą czy to nie jest dziwny
    zbieg okoliczności, że wszyscy panowie z provity mają podobne
    parametry? No cóż. Nie będę wyciągać pochopnych wniosków. Wracając
    do wyników, lekarz może Wam powiedzieć, że słaba morfologia mogła
    być przyczyną poronienia. I być może zaproponuje Wam imsi, co
    uczynił w naszym przypadku. Natomiast mąż ma dużo w ruchu B i to
    jest akurat bardzo ok. Ogólny % ruchliwych jest też b. dobry no i
    dużo plemników żywych. Nie jestem lekarzem, ale uważam, że te wyniki
    są całkiem ok.

    Cheritka, mam jeszcze pytanie ile dób, czy też godzin po pozytywnym
    teście miałaś iui? I jak udało Ci się w końcu dodzwonić w weekend do
    Provity? Mnie pewnie będzie czekac to samo a pamiętam, że miałaś z
    tym problem.

    Miłego dnia dziewczyny i dzięki za kciukismile
  • mikrowanka 20.11.08, 11:23
    Hej dziweczyny, mam pytanie, czy żeby sprawdzić czy pęchcerzyki
    pękły robią wam w provicie usg przed IUI? czy po IUI?
    bo mnie wcale nie chcą robić USG przed samą IUI ani zaraz po IUI ,
    tylko każą przyjeżdżać 2 dni później, zeby sprawdzić czy pęchcerzyki
    pękły
    a IUI robią dobe po pozytywnym teście owulacyjnym i ewentualnie
    wcześneijszytm monitoringu
    (ostatnio miałam w 10dc pęcherzyk 20mm ale test owulacyjny jeszcze
    ujemy, po pozytywnym teście - doba czekania i robili IUI bez
    sprawdzenia czy pęcherzyk jeszcze jest czy nie ma)
  • Gość: Anetka IP: *.ngk.com.pl 20.11.08, 11:44
    Ciekawe pytanie, ja myślałam, że przed samym iui zrobią mi jeszcze
    USG. Cheritka, tylko Ty nam możesz napisać jak to wygląda i daj znać
    i czekam na odp. do pytań z mojego wcześniejszego wątkusmile
  • magdadd 20.11.08, 19:28
    Hej Anetko, dzięki Anetko za podniesienie na duchu. Też tak sie zastanawialam ze
    te wyniki nasienia róznych panów są bardzo zblizone az dziwne. Mój mąż jakies
    dwa lata temu mial badanie i było calkiem ok, duzo lepiej niz teraz. Chyba wysle
    go gdzies indziej by jeszcze powtorzyl te badania i zobaczymy co bedzie. Tak dla
    sprawdzenia, może to go troche podbudujesmile
    Anetko super ze u Ciebie juz cos sie dzieje, to juz niedługo możesz miec iui.
    Tylko dni juz Was od tego dzielą smileI napewno się uda za pierwszym razem.
    Mielibyście super świętasmile
    Anetko a nie wiesz moze czy na usg mozna tez sie umawiac wieczorami jak sie jest
    w trakcie przygotowan do iui czy zalecaja do popołudnia. Jeśli u nas wszystko
    pojdzie pomyslnie to mysle ze nas tez to czeka i tak sie pytam o to bo wolalabym
    jezdzic tak po 17 aby nie musiec sie zwalniac za kazdym razem i dodatkowo tlumaczyc.
    Cheritko a co u Ciebie? Czekamy na wiesci.
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 20.11.08, 19:52
    Madziu, jeśli chodzi o dodatkowe badanie męża to w sumie Wam je
    odradzam. Lekarz z Provity i tak nie weźmie tego pod uwagę, a po co
    masz męża dodatkowo stresować. My też na pierwszą wizytę mieliśmy
    wcześniejsze badania, które oczywiście były o niebo lepsze. No ale
    po provitowych wynikach lekarz skupił się już tylko na nich. Tak czy
    inaczej powiedz mężowi, że wyniki są całkiem ok, żeby się nie
    martwił.
    A co do popołudniowych wizyt i USG to oczywiście, że można się
    umawiać wieczorami. Ja np. wczoraj weszłam do gabinetu ok. 21:30.
    Póki co tylko raz wzięłam urlop na pierwszą wizytę. Każdą następną
    umawiałam już w godzinach popołudniowo-wieczornych. Jeśli iui
    wypadnie w weekend też się fajnie złoży, bo obejdzie się bez urlopu.
    No i chyba 2 dni po iui jedzie się na kontrolne USG (o tym pisała
    Cheritka i wspominał dr M.) i też postaram się umówić na wieczór. Bo
    szkoda mi całego dnia na wizytę i USG, które łącznie potrwają z 10
    min.
    Zastanawiam się czemu Cheritka nic nie pisze, ona teraz jest
    skarbnicą wiedzy, bo jest o tych parę dni do przodu z iui w stosunku
    do mnie no i gdzieś nam zniknęłasad

  • magdadd 20.11.08, 20:15
    Anetko a mam jeszcze takie pytanie, czy długo musieliscie czekac od histeroskopi
    do przygotowan do iui czyli do tego cyklu? Pamietam ze czytałam kiedy mialas
    histeroskopie ale nie umie teraz tego znalescsad Tak sobie mysle ze jak 1 grudnia
    mam histeroskopie to ile cykli bedziemy musieli czekac na ten w którym bedziemy
    mieli zabieg? Ciekawe jaki wplyw ma na to czekanie histeroskopia jesli okaze sie
    ze jest cos nie tak i od razu beda robili jakis zabieg. Może wiesz cos Anetko o
    tym?
    Też zastanawiam sie co z Cheritkom, moze jest zajęta?
    Pozdrawiam.
  • Gość: pralinka IP: *.omi.pl 21.11.08, 21:28
    Mnie dr Manka robi usg przed IUI, a potem 2 dni po , żeby sprawdzić
    czy pęcherzyk pękł. Za pierwszym razem nie wyszło, chociaż wszystko
    teoretycznie było ok, ciałko żółte pojawiło się na usg. Niestety
    test ciążowy negatywny. Teraz jestem po drugiej inseminacji i
    czekam, a to jest najgorsze. Pozdrawiam
  • mikrowanka 23.11.08, 16:59
    Tym razem poprosiłam o usg.
    Lekarz powiedział ze zrobi po IUI, i coś obawiam sie że nie będzie
    najlepiej, bo choć ilość plemników była caaaaaaałkie nizła, to mój
    pęcherzyk nie urósł od poprzedniego dnia.
    Choć test owulacyjny już dobę był pozytywny.
    Soldny ból po tej stronie co był pecherzk miałam kolejnego dnia ,
    około 20 godzin po IUI,
    dlatego nie wierze za bardzo w sukces, bo chyba 20 godzin plemniki
    nie zaczekają co?
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 23.11.08, 19:46
    Historia iui, ktorego nie bylo...

    I wizyta w srode, 10 dc - jest ladny pecherzyk i ladne endo, lekarz
    mowi, ze owu juz bardzo blisko, kaze robic testy owu. Jak tylko
    wyjdzie pozytywny mamy zaraz dzwonic i umawiac sie na iui - dobe,
    poltorej po pozytywnym tescie. Jesli testy do piatku nie wyjda, w
    sobote rano mamy przyjechac do provity, nasz lekarz ma dyzur. Jestem
    taka podekscytowana, zreszta maz rowniez, oto nagle ma nastapic ten
    dzien. Byc moze to co sie wydarzy wreszcie odmieni nasze zycie i
    spelni sie nasze najwieksze pragnienie. Wraca we mnie zycie.

    Kolejne dni:
    Robie testy, 2 razy dziennie. Zabieram sprzet do pracy, pojemnik,
    test itd., bo nie nalezy robic testow owu z pierwszego porannego
    moczu. W pracy wkladam pojemnik pod pache, test do kieszeni,
    nozyczki do drugiej, telefon do lapki i znikam w WC na ok. 10 min.
    Testy do piatku nie wyszly pozytywnie. Zatem dzwonimy do provity by
    umowic sie na sobote rano.

    Sobota, 13 dc:
    zrywamy sie skoro swit, bo w provicie mamy byc wczesnie rano, a na
    dworze bialo. Przyjechalismy nawet przed czasem. I siedzimy na
    poczekalni, momentami wydaje sie nam, ze minela wiecznosc. W koncu,
    po konkretnym poslizgu, wchodzimy do gabinetu. Lekarz robi mi USG i
    stwierdza, ze pecherzyk jest juz tak duzy, ze lada moment peknie. I
    gdyby mozna bylo do tego momentu cofnac lub zatrzymac czassad
    Dostajemy instrukcje - mam po powrocie do domu zrobic kolejny test
    owu, jesli nie wyjdzie dostaje ovitrelle, maz ma mi zrobic zastrzyk
    w brzuch. Lekarz mowi, ze iui bedzie w niedziele do poludnia. Bo
    jesli test owu wyjdzie, to akurat bedzie to do 24 h, tak samo dziala
    ovitrelle.
    Wracamy do domu, czuje sie szczesliwa, od iui dzieli mnie doba, w
    torebce mam paczke nowych testow owu i zastrzyk. Wiec jestem
    przygotowana na wszystko. W domu robie szybciutko test owu - jest
    druga krecha, zdecydowanie mocniejsza. Test pozytywny, zastrzyk
    chowam do lodowki. Mijaja sobie godziny, ja mentalnie nastawiam sie
    na iui, farbuje wlosy, bo a noz uda sie za pierwszym razem. Chce
    wygladac ladnie w stanie blogoslawionym. Ok.18 po prawej stronie
    czuje bol. Bol owu. Udaje, ze go nie czuje. Ogladam milionerow.
    Staram sie skupic na wszystkim, tylko nie na ciagnacym bolu z
    prawego jajnika, na ktorym byl moj pecherzyk, ktory mial lada moment
    (jak powiedzial ginek) peknac. Te slowa slysze dzis w glowie caly
    dzien, bo skoro lada moment mial peknac dlaczego nie zrobilismy iui?
    Bol trwal kilka godzin, kiedy zaspypiałam nadal był. Obudziałam sie
    w nocy i już nic nie czułam. Od tego momentu prawie przez pól nocy
    nie zmruzylam oka. Intuicyjnie czulam, ze to coś o 18 to byla owu.
    Ze w niedziele bedzie juz na iui za pozno. Czulam sie potwornie
    smutna.

    Niedziela, 14 dc:
    od rana nastroj paskudny, maz wiedzial o moich obawach, ranne
    rozmowy na ciagle ten sam temat zakonczyly sie klotnia. Momentami
    obydwoje mamy tego dosc. Ja rozumiem meza, maz rozumie mnie.
    Wspieramy sie, ale czasem u kazdego miarka stresow zwiazanych z
    dluga, kreta i bolesna droga do posiadania dziecka sie przebiera.
    Jedziemy do provity. Czuje sie jakbym jechala na sciecie. A mial to
    byc tak radosny dzien... Rano zreszta dzwonil do mnie ktos z provity
    i juz przez tel. czuje, ze moje oczekiwania co do dzisiejszej
    procedury nieco sie roznia od tego co maja nam tam do zaoferowania.
    A co maja? Maz ma oddac nasionka i mamy miec iui, tak powiedzial
    lekarz. Tlumacze kobietom, ze z tego co wiem w provicie robi sie iui
    na niepeknietcy pecherzykach. Wiec skad do cholery mam wiedziec, czy
    mam jeszcze jajo czy juz go nie mam. Tlumacze kobiecie, ja laik, ze
    jajo zdolne jest do zaplodnienia do 12 h, a moj bol zaczal sie
    wczoraj o 18. Wiec jakby tego nie liczyc minelo juz wiecej niz 12
    godzin. Jedna z pan idzie rozm. z lekarzem, wraca z info, ze
    wszystko u mnie jest ok (ciekawe na jakiej podstawie to
    stwierdzono), i ze mam miec dzis ta iui. Nadal z mezem nalegamy, ze
    chcemy rozm. z doktorem. W koncu udaje nam sie wejsc do gabinetu.
    Mowie lekarzowi o swoich obawach, mam sie rozebrac do usg. Do teraz
    nie moge tego pojac, ze usg nie jest normą przed iui. Dr robi mi USG
    i juz widze, ze nic nie widze i slysze: "miala pani racje". Juz po
    owu. Jest plyn w zatoce Douglasa, pecherzyk musial wczoraj peknac.
    Co bylo potem? Teraz to juz nie ma znaczenia. Po wyjsciu z provity
    plakałam jak bóbr w ramionach męża. Czuję rozgoryczenie i żal. Ja
    wiem, że lekarz nie jest cudotwórcą, ale przecież skoro widział
    wielgachny pęcherzyk na USG to dlaczego nie zrobiliśmy iui w sobotę?
    Przeciez na testach owu nie mozna do konca polegac, ja jestem ich
    przeciwniczką. Jest problem z ich interpretacją i jak się okazuje ze
    skutecznością. Są dla mnie czymś stresującym i nie zamierzam już
    bawić się w żadne testy! Wiem, że lekarz nie mógł przewidzieć, że
    będę miała owu parę godzin po USG. Ale mogł wysłać mnie do
    labolatorium piętro niżej na zbadanie LH, wynik byłby po godz.,
    byłby na pewno na tyle wysoki, że można było w sobotę zrobić iui.
    Wstrzelilibyśmy się idealnie, iui ok. 12, a po paru godzinach owu.
    Ale nie ma co juz mówic o tym co mogło się wydarzyć, ale się nie
    wydarzyło. Wiem tylko, że ja, jako laik, pokierowałabym tym
    wszystkim inaczej i jak sie okazuje skuteczniej. I teraz najgorsze:
    gdyby nie nasza determinacja dzis zrobiliby mi iui, pewnie za 2 dni
    pojechalabym na kontrolne USG i lekarz powiedzialby, ze wszystko ok,
    pecherzy pekl. Czekalabym 2 tyg. na cud. Cud oczywiscie by sie nie
    wydarzyl, my nie mielibysmy do nikogo pretencji, bo w koncu
    skutecznosc iui jest taka niska.
    Załuję, że lekarz zgodził się na moją propozycję dopiero po stracie
    szansy na iui w tym cyklu (a straty dla mnie to: największa -
    kolejny miesiąc w plecy, pozostałe: wizyty, koszty, czas, nerwy,
    nadzieja). Od początku sugerowałam in. rozwiązanie, lekarz stawiał
    na swoim, mąż mówił słuchajmy lekarza, jest mądrzejszy, wie co robi,
    ma doświadczenie. W końcu żeby siebie samą uspokić uswiadomiłam
    sobie, ze w przeciez nie bede pierwsza pacjentką, ktorej dr zrobi
    iui w provicie. Po tym weekendzie mam wrazenie, ze jednak bylam
    pierwsza, ze dopiero przecieram im szlaki.
  • cheritka 23.11.08, 22:01
    Boze ,nie wiem co mam powiedzieć, Jak czytam to wszystko to myśle ze
    oni żerują tylko na kasie i nic więcej, a czym dłużej nas mają tym
    więcej wyciagną.
    Moja historia jak wiesz jest podobna tez miałam mieć zrobiona w
    niedziele ale p.dr sie nie chciało a w poniedziałek ją i tak nie
    było.
    Jakbym nie interweniowała to na pewno było by to samo co u ciebie, a
    i tak mam przeczucie że to wszystko sie odbyło za późno.
    A z tymi testami to masz rację ja też nie wiedziałam kiedy dokładnie
    miałam owulacje, raz była mocniejsza kreska raz znowu słabsza ,
    normalnie czarna magia.
    Myślę że już się uspokoiłaś i będziesz czekać dzielnie do kolejnego
    cyklu.
    Proszę odzywaj się jeszcze i pisz co i jak.
    Pozdrawiam z całego serca
  • mikrowanka 24.11.08, 15:24
    ha,też tak raz miałam, też uparłam się na usg przed iui i
    dowiedziałam sie że owulacja faktycznie już była,
    tyle że ja dałam sobie zrobić tę IUI, co oczywiście nie dało
    upragnionego cudusmile
    Mówiłam wtedy lekarzowi że ból owulacyjny miałam wieczorem (iui była
    rano) i że pecherzyk na pewno pekł: on mi na to że jak pękł to
    dobrze bo plemniki nie będa musiały czekac smile
    No cóż, może i dotarły ,ale chyba nieco za późno...
    Lekarz stwierdził wtedy ze nie jestesmy w stanie określić kiedy
    pęcherzyk pękł na 100% bo ból owulacyjny to subiektywna sprawa i że
    na pekniętym pecherzyku też robi sie IUI
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 24.11.08, 19:11
    Mikrowanka, a czy wiesz, że:
    1) jajeczko zwykle żyje 12-24 godzin, choć podejrzewa się, że do
    zapłodnienia zdolne jest tylko przez 6, więc jeśli owu miałaś
    wieczorem to rano nie było już szans na powodzenie iui;
    2) plemniki zwykle docierają do jajowodów w ciągu kilkunastu minut,
    ale nie są zdolne do zapłodnienia. Potrzebują około 6 godzin pobytu
    w szyjce macicy i przejścia przez proces tzw. kapacytacji, aby
    osiągnąć ostateczną dojrzałość. Przy iui pomijamy ich przebywanie w
    szyjce, ale czy plemiki podane bezpośrednio do macicy są już
    dojrzałe? Czy jednak potrzebują jakiegoś tam czasu by mogły nabrać
    zdolności do zapłodnienia?
    Te dwa czynniki powodują, że zarówno stosunek i inseminacja po kilku
    godzinach po owu nie daje szans na ciąże.
    Wiem, że są kliniki, w których praktykuje się iui na pękniętych
    pęcherzykach, ale nie dziwmy się wówczas, że iui ma tak niską
    skuteczność.
    W moim przypadku lekarz sam powiedział, że iui nie ma najmniejszego
    sensu, jeśli ból owu odczuwałam poprzedniego dnia o godz. 18.
    Ja po prostu odczuwam żal. Można było pokierować tym wszystkim
    inaczej, prościej, szybciej i miałabym pierwsze podejście do iui za
    sobą. Ale lekarz nic z tych rzeczy nie zaproponował, nie chciał w
    trakcie cyklu zgodzić się na pregnyl, a po ostatnim USG nie
    usłyszałam nawet słów typu: przykro mi, że tak się stało, że nie
    zdążyliśmy czy coś w tym stylu. Nie powiedział nic. Dla niego jestem
    jedną z wielu pacjentek. Dla mnie każdy cykl jest bezcenny. On w tym
    jednym dniu zrobił pewnie kilka punkcji, transferów i iui i jakaś
    tam statystyka zostanie zachowana, ja w tym jednym dniu czułam się
    kompletnie zawiedziona tym miejscem, tą procedurą, tym wszystkim co
    tam sie wydarzyło i co mogłoby się jeszcze wydarzyć za kolejne
    wydane pieniądze, gdybyśmy nie zrobili jednego USG, które trwa
    raptem chwilkę.
  • magdadd 24.11.08, 19:52
    bardzo mi przykro że tak się stało. Myślałam o Tobie i trzymałam kciuki. Dziwne
    to dla mnie ze tak postępują przecież płacimy za usg, nikt nie chce nic za
    darmo. Wychodzi na to ze specjalnie nie robia tego usg przed, bo jak jest juz po
    owu to kazdy by to widzial na monitorze i by było mniej iui i mniej kasy dla
    nich. Nie powinno tak być. Powinni zrobic wszystko aby sie udało, im na tym tez
    powinno zalec bo wtedy maja lepsze wyniki i lepsze te ich statystyki. Powinni
    zrobić wszystko by prawdopodobieństwo powodzenia zwiększyć.
    Anetko trzeba wierzyc ze w następnym cyklu się uda. Może na własną ręke oprócz
    testów owu badać laboratoryjnie plik lh? Ja tez tym testom owu do końca bym nie
    wierzyła.
    Ja tak się też zastanawiam, mój mąż ma niby te plemniki wolniejsze lepsze niż te
    szybkie (szybkich chyba nawet wcale), więc czy oni też to biorą pod uwagę
    przygotowując do iui. Bo tak sobie myśle, może błędnie, że od tej szybkości też
    powinni uzależnić kiedy to iui zrobić?
    Anetko życze teraz dużo cierpliwości wytrwałości i duuużo pozytywnego nastawienia.
    P.S. Troche chaotycznie mi to wyszło.
  • Gość: zainteresowana IP: 93.159.0.* 05.05.09, 18:59
    poszukujemy dobrego lekarza z mezem i czytam rozne ciekawostki na te tematy. jestem umowiona do dr Gretki bo slyszalam ze jest swietnym lekarzem (choc najlepszy slyszalam ze jest Kiecka, Cholewa jest beznadziejny , cr Biernat,dr Mańka nie wiem jacy są, innych nazisk nie znam, nie wiem czy dobrze ze sie umowilam do Gretki bo go krytykujesz. ale slyszlamze jest dobry
  • cheritka 21.11.08, 20:28
    Witam was wszystkie smile
    przepraszam, ze teraz dopiero pisze ale nie miałam chwili czasu, ale
    juz sie poprawię.

    Więc tak weszłam do gabinetu o godzinie 22, wiec na pewno Anetko się
    spotkałysmy w poczekalni( fajnie smile )
    Lekaz zrobił mi usg zeby sprawdzic czy pękły pęcherzyki i okazało
    się ze wszystko ok, pęknęły i dostałam luteinę dopochwowo i teraz
    czekać i za 14 dni mam zrobić test.
    Ja robiłam testy owulacyjne od 11dc a w sobote czyli 15dc wyszedł mi
    test pozytywnie ale bardzo słabo widoczna kreska, wtedy próbowałam
    się dodzwonić do Provity ale jakis ochraniarz od nich powiedział mi
    ze panie w rejestracji są do godz.15 tylko i że mam dzwonic w
    niedziele rano. W niedzielę zrobiłam jeszcze raz test owulacyjny i
    około godz 12 wyszła mi juz bardzo wyraźna druga kreska i wtedy to
    zadzwoniłam do Provity i pani dr. powiedziała ze mam przyjechać na
    następny dzień czyli w poniedziałek 17dc.
    Jak było z panią doktor to juz napisałam, wiec wyladowałam u
    dr.Mańki on przed IUI zrobił mi usg zeby sprawdzić jak tam
    pęcherzyki sie mają, z trzech zostały tylko dwa i nie były jeszcze
    pękniete, ale dr. powiedział ze on robi na niepękniętych.

    do mikrowanka
    Przed IUI musi dr zrobic usg zeby sprawdzić czy sa jeszcze
    pecherzyki, bo jak pekły to moze sie zdarzyć ze żołnierzyki męża nie
    zdążą dotrzeć do jajeczka. Jak ci nie będzie chciał zrobić to mi
    wydaje sie ze liczy tylko na kasę. Choc niektórzy doktorzy robią na
    pękniętych, ale to juz indywidualna sprawa. A do którego lekarza
    chodzisz??

    do magdadd
    Nie ma sensu zeby twój maz robił gdzie indziej badanie nasienia, oni
    maja tam najlepsze maszyny do tego.
    Powiem ci cos, my leczymy sie od 3 lat, tzn mój maż bo u mnie było
    wszystko ok. Zanim trafilismy do Provity, maz chodził do urologa, on
    pierwszy raz posłał go na badania nasienia i wyniki wyszły naprawdę
    fatalne. miał 5mln plemników, a o innych parametrach już ni wspomnę,
    i ten właśnie dr zaczął go faszerować jakimis hormonami (nie
    wysyłając go na zadne badanie hormonów)
    Przez takie amatorskie leczenie prawie 3 letnie nic nie wyszło.
    A badań nasienia , miał robionych juz chyba conajmniej 10 .
    Wtedy ja powiedziałam dosc i zapisaliśmy sie do Provity, pierwsze
    meza do urologa, a później ja do dr. Jak zrobił u nich badanie
    nasienia to wyniki były o wiele lepsze ,az pan dr sie zdziwił ze
    taka róznica, i powiedział ze chyba źle były robione.
    Ja ci powiem ze z takimi wynikami ja masz ty a sa one bardzo podobne
    do wyników meza pani dr bez problemu powiedziała ze mozemy zaczynać
    od IUI, zobaczysz ze tez zaczniecie od IUI i wszystko będzie ok.

    Ale sie rozpisałam smile
    mysle ze odpowiedziałam na wszystkie wasze pytania.
    Pozdrawiam was serdecznie i postaram sie dziennie odzywać.
    PA PA


  • magdadd 21.11.08, 20:59
    Cheritko bardzo dziękuje Ci za odpowiedz, po odpowiedzi Anetki doszlismy do
    wniosku z mezem ze nie bedziemy narazie tych badan powtarzac, ze zobaczymy co
    powie lekarz. Mam nadzieje ze bedzie podobnie jak u Ciebie czyli ze tez
    zaczniemy od IUI.
    Cheritko trzymamy za Ciebie kciuki. I czekamy na kazdą informacje. Odpoczywasz
    teraz w domku czy normalnie praca?
    Trzymaj sie ciepło i dbaj o siebie.
  • cheritka 21.11.08, 21:04
    No niestety praca, nie mam juz urlopu wiec na kazda nastepna wizytę
    muszę się umawiać wieczorami i dlatego tez muszę zmnienić lekarza,
    poniewaz p.dr przyjmuje tylko rano.
  • magdadd 21.11.08, 21:24
    Ja właśnie tez nie mam juz za duzo urlopu a tak zwalniac sie co chwile to juz mi
    troche glupio. Choc nikt nie robi problemu. Dlatego pytałam czy jestes Cheritko
    w domu. Jesli w nastepnym roku bedziemy mieli iui to tez nie chcialam bym za
    duzo wolnego tracic a wykorzystac go jak juz nam sie uda, aby co jakis czas brac
    wolne na chwile odpoczynku.
    1 grudnia mam histeroskopie itak sie zastanawiam ile czasu od tego trzeba
    odczekac do iui. moze wiesz Cheritko bo pytałam juz wczesniej Anetki o to ale
    nie odpisuje naraziesad
    Cheritko pozdrawiam Cie serdecznie i zycze wszystkiego dobrego. Trzymam kciuki
    za powodzenie tego zabiegu.
    Anetko a co u Ciebie, jak testy owu? Zbliza sie ten dzien?
    Pozdrawiam.
  • cheritka 25.11.08, 11:51
    Dziewczyny, w jakim wieku jesteście, ja mam 29 lat i tak myślę że to
    wszystko za późno się rozpoczęło.
    Za mąż wyszłam jak miałam 21 lat o dziecku nie myśleliśmy, bo była
    praca i budowaliśmy dom, jak już przeprowadziliśmy się na swoje to 4
    lata temy postanowiliśmy że już czas na dziecko ale nic z tego nie
    wychodziło.
    W życiu bym sobie nie pomyślała że możemy mieć jakiekolwiek problemy,
    miało być tak, o ,i już.
    U nas nikt o naszym problemie nie wie, tylko ja i mój mąż , więc
    razem się wspieramy w trudnych chwilach.
    Jak jest u was?

    Pozdrawiam serdecznie.... i trzymam ,za każdą z osobna kciuki.
    Pa pa
  • magdadd 25.11.08, 19:29
    Dołączając Cheritko do Twoich wspomnień:
    Ja mam lat 26 (za 3 miesiące 27), mąż lat 32 i też mi sie wydaje ze juz jest za
    późno. ze jestem za stara, a czas strasznie szybko leci. Za mąż wyszłam jak
    miałam 24 lata, i od tego czasu zaczelismy sie tak świadomie starac o dziecko.
    Przed slubem nie zabiezpieczalismy sie, podchodzilismy do tego ze jak bedzie
    dzidziuś to będzie, nic sie nie stanie. No ale niestety nic takiego się nie
    stało. A pamiętam jak były takie sytuacje, jak sie okres spóźniał, jak trzymałam
    kciuki i mówilam oby nie ciążasad I teraz to chyba sie przeciw mnie odwróciło,
    niekiedy marudzę mojemu mężowi że po co ja studiowałam, po co uczyłam sie że
    tylko czas marnowałamsad
    Też nikt nie wie o naszych staraniach, nawet o poronieniach nie powiedzieliśmy.
    Mysle że może kiedyś powiemy rodzicom jak już będzie dzidziuś a teraz nie chcemy
    ich martwić.
    Jakoś od wczoraj mam taki dziwnie pesymistyczny nastrój, i wydaje mi się że
    nigdy nam się nie uda. Myślalam tez nad czym co spotkało Anetkę. I cały czas mi
    to nie daje spokoju. Dlaczego oni (lekarze) nie robią wszystkiego co możliwe aby
    zwiększyć szansę powodzenia?
  • magdadd 25.11.08, 22:05
    W poniedziałek jestem umówiona na histeroskopie, miał to być mój 10 dzień cyklu.
    Niestety okres przyszła nie w terminie i będzie to mój 7 dzień cyklu. Jak
    myślicie nie będzie to za wcześnie? Może zadzwonić tam i przełożyć to?
    Jak umawialiśmy się na histeroskopie z dr M. to mówił że później omówimy nasze
    badania i wynik histeroskopii i zdecydujemy co dalej. I tu mam drugie pytanie:
    czy oprócz umówienia się na histeroskopie w recepcji mieliśmy też umówić się na
    wizytę do dr M.?, czy dr chodziło o to że po zabiegu zaraz to omówimy? Może
    pamiętacie jak to było u Was, nie chcialabym tracić czasu i przyjezdzac na to
    omówienie wyników znów innego dnia jak by w tym dniu lekarz jednak czasu nie
    miał (no bo wcześniej sie nie umówiliśmy). Wiem, trochę to zagmatwałam ale
    bardzo proszę o jakieś podpowiedzi.

    W sumie jakoś nabrałam dystansu do tego i trochę straciłam wiarę że nam się uda
    i że tam nam moga pomócsad Ale myśle że te dni miną i wróca pozytywne myśli.
    Anetko a jak samopoczucie, mam nadzieje że już lepiej i że odzyskałeś siłę i
    determinację do walki o spełnienie marzenia?
    Cheritko a jak u Ciebie, jakieś objawy, przeczucie? Mam nadzieje że będzie dobrze.
    Serdecznie Was pozdrawiam.
  • magdadd 29.11.08, 22:38
    Wczoraj odebrałam swoje wyniki z laboratorium i wszystko wygląda dobrze czyli w
    normie, oprócz cytomegaliisad Igm to 0,86 czyli 0,01 ponad podaną normę, wynik
    wątpliwy - tak jest podane. Igg to 0,4 co daje wynik ujemny. Czyli Igm-wynik
    wątpliwy, Igg- wynik ujemny. No i tym się martwię bo to chyba oznacza że choroba
    trwa. Może dziewczyny coś więcej wiecie o tym? Pewnie teraz nici ze starańsad Bo
    z tego co czytałam wynika, że tego się nie leczy tylko czeka. Pozdrawiam.
    Co u Was dziewczynki? Jak samopoczucie?
  • Gość: cheritka IP: 78.31.136.* 30.11.08, 15:07

    U mnie nic, żadnych obiawów, jutro 14 dzień i idę na bete.
    Dam znać jak wyszła.
  • magdadd 30.11.08, 16:36
    Cheritko trzymam kciukismile I czekam na wieści, napewno będzie dobrze! Pozdrawiam
    serdecznie.
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 30.11.08, 17:20
    Madziu, o cytomegalii nic nie wiem. Dostalas na to skierowanie z
    provity? Ja nawet nie pamiętam czy cos takiego badalam, na pewno
    toxo, chociaz cytomegalie chyba tez. To byly jedne z badan, ktore
    robilam po poronieniu. Potem z ciekawosci sprawdze. Na razie nie
    denerwuj sie na zapas. Poczytaj (albo i nie) sobie w necie o tym i
    czekaj spokojnie do wizyty u lekarza.
    Cheritko, u Ciebie juz 14 dni po iui, alez to przelecialo. No ale
    faktycznie, ja mialam miec tydzien po Tobie wiec sie zgadza. Ja
    pewnie w nast. poniedzialek robilabym badaniesad((
    Cheritko, trzymam kciuki, juz sam fakt, ze po @ ani widu ani slychu
    daje duza nadzieje. Nic nie napisalas jak sie czujesz, masz jakies
    objawy, jakies przeczucia? Napisz prosze i koniecznie daj nam jutro
    znac.
  • magdadd 30.11.08, 18:55
    Tak Anetko dostaliśmy na to badanie skierowanie z Provity. Trochę o tym czytałam
    i tak sobie myśle, że może to było przyczyną poronienia. Zobaczymy co jutro
    powie lekarz, czy już po chorobie czy w trakcie. Narazie przestaje o tym myśleć,
    zobaczymy co będzie jutro.
    Anetko a jak Twoje samopoczucie? Mam nadzieje że siła do walki odzyskanasmile
    Cheritko a Ty koniecznie daj znać jutro, niech dla Ciebie ten miesiąc się
    skonczy pozytywniesmile Pozdrawiam Was dziewczyny i nadal cały czas trzymam kciuki
    za Nas.
  • Gość: cheritka IP: 78.31.136.* 30.11.08, 20:40
    wiecie co, ja mam cykle 35 dniowe więc @ mam dopiero dostać w piątek
    5.12.
    ale objawów żadnych, tak wogóle to ja nigdy nie mam przed miesiączką
    objawów, tylko dzień przed ból brzucha.
    czekam na jutro choć już wiem że nic z tego, test sikany robiłam ale
    jak mam dostać okres dopiero w piątek to i tak nic nie wyszło
  • kasiunia2124 01.12.08, 11:33
    Dzisiaj mam pierwszą wizytę u dr. Mańki Bardzo się denerwuje jestem ciekawa czy
    ten lekarz odmieni moje życie, mam zdiagnozowany niedrożny jajowód,leczę się
    juz od 2 lat a staramy od 3 ale pierwszy raz idziemy do takiej kliniki. Wizytę
    mam na 16.
    Trzymajcie kciuki dziewczyny.
  • Gość: Nastka IP: *.stk.vectranet.pl 01.12.08, 11:50
    czesc jestes w dobrych rekach.Ja zaszlam w ciaze dzieki tej
    klinice.Leczylam sie u dr Biernat.A wczesniej staralam sie przeszlo
    3lata.Wiec zycze powodzenia wszystkim i dziewczyny zobaczycie ze
    kazdej sie uda.Ja tez to wszystko przechodzilam.A teraz ciesze sie i
    czekam na moje blizniaki.Trzymam mocno kciuki.
  • magdadd 01.12.08, 17:15
    Kasiunia2124 witamysmile ja też chodzę do dr Mańki, dziś właśnie miałam u niego
    histeroskopie. Choć narazie dużo nie poszliśmy do przodu w naszych staraniach
    ale odpieram go bardzo pozytywnie. No ale zobaczymy, teraz jestem na etapie "nie
    mam już sił" i wszystko widzę w czarnych barwachsad
    Nastka dziękuje za pozytywne wieści, takich trzeba nam jak najwięcej. Gratuluje
    bliźniaków i życze dużo zdrówkasmile
    Dziewczyny ja już po histeroskopi, niby wszytko ok ale dr zauważył coś co usunął
    i nazwał to "najprawdopodobniej ognisko endometriozy wewnetrzenj"sad Czyli
    najprawdopodobniej endometrioza, choć dr powiedział że oprócz tej jednej zmiany
    nic innego nie widzi, że wszędzie czystko i prawidlowej budowy. Z moim
    szczęściem napewno to nic dobrego nie będzie. Umówiliśmy się na laparoskopie i
    zobaczymy co dalej.
    Cheritka a co u Ciebie, czekam na pozytywne wieścismile)
    Pozdrawiam serdecznie.
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 01.12.08, 18:34
    Madziu, gdzie i kiedy będziesz miała robioną laparo? Nic się nie
    martw, skoro lekarz usunął tylko jedną małą rzecz, a cała reszta
    jest ok to super. Przynajmniej wiesz, że nie wydałaś tej kasy bez
    sensu, bo być może to co miałaś było powodem utraty ciąży. Więc
    jesteś o krok do przodu, bo przynajmniej macie jakiś punkt
    zaczepienia. Laparo się nie martw, sama bym się chętnie temu
    poddała, bo dużo dziewczyn po laparo zachodzi w ciążę. Ja znam dwa
    takie przypadki. A co lekarz powiedział na wyniki męża?
    No i jak sie czułaś po tej małej, białej tabletce?wink

    Witamy nową koleżankę. Mam nadzieję, że razem na tym wątku będzie
    nam raźniej przejść provitową drogę do upragnionej ciąży.

    Cheritka, wypatruję wieści od Ciebie od rana, odezwij się proszę.
  • magdadd 01.12.08, 19:43
    Dziękuje Anetko za miłe słowa, tego mi chyba dzisiaj było potrzebasmile
    Histeroskopia nie taka zła, po tabletce kręciło się w głowie a po powrocie było
    mi strasznie mdło ale to chyba z głodusmile bo teraz po zjedzeniu juz mi jest dobrze.
    Laparoskopie mam mieć w szpitalu w Siemianowicach Śl., mam się umówic na
    pierwszą środę w styczniu bo tylko w środy dr Manka wykonuje tam te zabiegi-tak
    nam powiedział.
    Wynikami męża dr powiedział, że aż tak się nie będziemy martwić bo i tak nic
    skutecznego na poprawę nie ma. No za dobre nie są powiedział ale i z gorszymi
    zachodzi się w ciąże- jego słowa. Powiedział że mąz może brać jakieś preparaty
    witaminowe i androwit. Co to tej cytomegalii (wcześniej o tym Wam marudziłam)
    powiedział, że powtórzyć badania bo to jest bardzo małe odchylenie i to może być
    błąd laboratorium.
    Mam nadzieję, że ta laparoskopia potwierdzi że była tylko ta jedna zmiana (dziś
    usunięta) i ze wszystko jest dobrze. No ale zobaczymy, ja jak już słysze słowo
    "poczekajmy, trzeba czekać albo zobaczymy co dalej" to mnie krew zalewasmile)
    Zawsze bylam niecierpliwa a teraz ta moja "wada" jest wystawiana na takie próbysad
    Anetko więc pozostało nam czekaćsad( Niech przynajmniej ten czas szybko i
    przyjemnie mijasmile
    No Cheritko ja też z niecierpliwością czekam na wieście od Ciebiesmile
    A Kasiula2124 niech opowie nam jak u niej po wizycie i jakie wrażanie. Pozdrawiam.
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 01.12.08, 20:06
    Madziu, fajnie, że się odezwałaś. Ja dziś na forach buszuję a jak na
    złość nikogo nie ma, poza Tobą oczywiściesmile No ale w końcu był
    czas, że i ja się nie udzielałam, bo nie miałam nastroju. Co do
    czekania i niecierpliowści to możemy sobie podać ręce.
    Ale jak czas pokazuje, życie uczy nas pokory. I to są jedne z tych
    spraw, na które nie mamy wpływu.
    Myślę sobie teraz o tej laparo, lekarz w sumie mi tego nie
    zaproponował, bo sam stwierdził, że jeśli mamy robić imsi to nie
    jest potrzebna. Tym bardziej, że jestem juz po dwóch HSG no i po
    provitowej histero (choć po ostatnim razie to raczej nazwałabym to
    provitową histeriąsmile). Teraz wprawdzie plany się zmieniły i mamy
    podejść do iui, pewnie to laparo nie jest w moim przypadku
    konieczne. Ale wiesz jak to jest, człowiek łapie się wszystkeigo,
    byleby tylko sobie pomóc.
    A na tabletkę to widzę, że miałyśmy zupełnie inne reakcje. Mi było
    po niej bosko, nie miałam żadnych mdłości. Ale ważne, że masz już
    badanie za sobą. I plan działania na niedaleką przyszłość. Czy w
    grudniu będziesz jeszcze jechać do provity? Czy czekasz do stycznia
    na laparo?
    A w ogóle badałaś jakieś hormony, lekarz ma jakiś plan co do Waszej
    dalszej procedury w provicie? Czy na razie czekacie do laparo, a
    potem dopiero Wam coś zaproponuje.
    Ja czekam jeszcze z tydzień (albo i dłużej) na @ i zaraz dzwonię
    umawiać się na USG w 9 lub 10 dc. Mam tylko nadzieję, że wyrobimy
    się z iui przed świętami. Bo z tego co wiem provita w święta może
    nie pracować.
    Miłego wieczorusmile
  • cheritka 01.12.08, 20:08
    Witam dziewczyny, te które już tu były i te nowe.
    Tak fajnie poczytać że się u was coś ruszyło,
    Myślę magdadd, że wszystko ok po badaniu, jak dr powiedział że
    wszystko idealnie, to nie myśl już o tym i się nie przejmuj, może
    właśnie to było przyczyną twojego poronienia.
    A ja byłam po pracy dzisiaj na becie i wyniki niestety dopiero jutro
    po 16, ale ja już robiłam test, więc wiem że nie jestem w ciąży,
    tylko muszę to niestety potwierdzić, żeby skończyć brać luteine.
    W tym tygodniu dzwonie do Provity, żeby umówić się na wizytę, znowu
    clo i wszystko od nowa, tylko się obawiam że grudzień to tylko
    naturals będzie, ponieważ z moich obliczeń wynika że na IUI
    musiałabym przez święta mieć zrobioną.
    Jutro dam znać, ale dopiero wieczorem
    Pozdrawiam
  • magdadd 01.12.08, 21:04
    Cheritko może jeszcze nic straconego, niekiedy testy się mylą lub po jakimś
    czasie pokazuja dopiero dwie kreseczki. A chyba jeszcze jesteś przed terminem
    okresu, jak dobrze pamiętam? To jeszcze jest nadziejasmile Będe trzymać kciuki aby
    tak było.
    Anetko robiłam m.in. tsh, e2 estradiol, fsh, lh, prolaktyna, toxoplazmoza,
    cytomegalia, hbs antygen, p/c anty hcv, progesteron, przeciwciała
    antykardiolipidowe(nie wiem czy nie pokręciłam nazwy), oprócz tego badanie
    bakteriologiczne szyjki macicy. No i wszytko wychodzi prawidłowo, więc chyba tu
    przyczyny nie ma.
    Anetko a ty znasz przyczynę, czy się domyślasz co mogło mieć wplyw? Twoje
    hormony też chyba w porządku?
  • kasiunia2124 02.12.08, 06:29
    Czesc dziewczyny juz po doktor kazał zrobic badania i teraz jestesmy znowu na
    początku moj m musi zrobic b nasienia ja hormony i histeroskopie tylko ze
    histero bede robiła u siebie bo nie stac mnie w provicie jak wygląda to badanie
    dziewczyny?

    Tez jestem na etapie smutnych dni bo pechęrzyk w 13dc był za malutki jak na ten
    dzien tak doktor powiedział i non stop cos ide dziewczyny do pracy
  • magdadd 02.12.08, 17:05
    Kasiu u nas podobnie, badania moich hormonów no i mąż badanie nasienia a wczoraj
    miałam w Provicie histersokopie. Nie wiem jak to wygląda gdzie indziej ale w
    provicie najpierw podali tabletki taką chyba zobojętniająca a samo badanie to
    nic strasznego. Taką małą kamerką lekarz ogląda macicie ,czy wszytko ok i tak
    wogóle. Na pewno na forum znajdziesz dużo fachowych wyjaśnieńsmile
    Jeśli masz jakieś pytania to pytaj może będę coś wiedziała i chętnie odpowiemsmile
    Pozdrawiam.
    Cheritko myślimy o Tobiesmile)
  • cheritka 02.12.08, 21:21
    no więc tak jak pisałam wcześniej, nic z tego, beta 1,0 czyli
    negatywna. Ale wiecie co mnie najbardziej wkórzyło, to że jak
    zadzwoniłam do Provity, żeby umówić się na termin następnej wizyty,
    to mi powiedziała w recepcji że nie ma w najbliszym czasie miejsca
    do żadnrgo lekarz i że nie mam liczyć na to że w tym tygodniu mnie
    którykolwiek przyjmnie. Wedługł nich, możesz mieć stracony cykl a
    ich to nic nie obchodzi, jedynie, to mogę przyść żeby mi w recepcji
    clo zapisały i tylko u lekarza pieczątkę podbiły, nic więcej,
    żadnych badań nic.!!
    Ale powiedzcie jak miałam się umówić do lekarza jak dopiero co po
    IUI byłam i nie wiadomo, co i jak, czy będzie ciąża czy nie.
    Ja już chyba teraz będę się umawiać dużo szybciej, a jak mi nie
    będzie pasować to odmówię wizytę, chociaż będę wiedziała na czym
    stoję.
    Paranoja naprawdę, żeby płacić tyle kasy i tak być traktowaną, a ja
    nie mieszkam w Katowicach żeby być na każde ich zawołane tylko muszę
    dojechać kilkadziesiąt kilometrów.
    Szkoda słow, sto lat za murzynami!!!!
  • Gość: Anetka IP: *.ngk.com.pl 03.12.08, 08:46
    Cheritko, po pierwsze strasznie mi przykro z powodu bety. Bardzo Ci
    kibicowałam tym bardziej, że sama miałam i mam do tego podejść. U
    mnie nawet chyba nie będzie trzech podejść do iui, ale to z innych
    powodów. Gdyby nie feralny listopad, to jedno podejście miałabym już
    za sobą. Wciąż jestem zła jak o tym myślę. A ile razy Ty w ogóle
    planujesz podejść do iui?
    Zmartwiłaś mnie problemem z umówieniem się na wizytę. Ja nawet nie
    brałam pod uwagę, że zadzwonię do Provity w 1 dc i usłyszę, że mogę
    się bujać. Na głowie stanę i jak będzie trzeba pojadę tam i będę
    czekać na rozm. z moim lekarzem. Bo to byłby już jakiś skandal.
    Kolejny zresztąsmile
    Kiedy czytam takie wypowiedzi żałuję, że provita jest jedyną taką
    kliniką w okolicy. Choć podobno otworzyli w Katowiach coś nowego,
    ale nie mam sił na przecieranie szlaków, choć wierzę, że tam z
    terminami jeszcze nie byłobu problemu.
  • magdadd 03.12.08, 18:08
    Bardzo mi przykro Cheritko, że tak się stało. Trzeba wierzyć, że następnym razem
    się uda, wiem że teraz w tej chwili jest to trudne. Ale będzie lepiej, napewno.
    A z tym umawianiem się wcześniej na kolejne wizyty to dobry pomysłsmile
    Ja nadal mam takie "czarne dni", wydaje mi się że będzie tylko u nas gorzej.
    Zastanawiam się po co robi się histeroskopie, skoro lekarz przekonując nas po
    niej do laparoskopi twierdził że w sumie ta histeroskopia niczego tak dokładnie
    nie pokazuje. Że lepsza jest laparoskopia, więcej pokazuje i wogóle, no to po co
    ta histeroskopia byłasad ? Jutro mąż jedzie umówić mnie do szpitala na tą
    laparoskopie, ciekawe jaki będzie termin. Bo ja bym chciała na pierwszą środę
    stycznia no ale zobaczymy jak to będzie. Strasznie mi się już czas ciągnie.
    DZiewczyny co tak dokładnie pokazuje histeroskopia, co może wykryć? Zastanawiam
    się tak czy oprócz tego czegoć co lekarz zniszczył we mnie może być coś więcej?
    Czy było by coś widać jeszcze innego jakby tam coś było? Czy może faktycznie
    przez to badanie nie da się tego stwierdzić? Cały czas się nad tym zastanawiamsad
    Pozdrawiam Was serdecznie.
  • cheritka 03.12.08, 18:10
    Dziewczyny, myślałam o Novomedice w Myśłowicach, ale jak się
    naczytałam złych opini o nich, to już nie wiem co mam robić.
    Ten kto ma blisko do Provity, może sobie siedzieć do skutku aż go
    przyjmą, ale my mieszkamy daleko i pracujemy do późna.
    Anetko Myślę że tak nastawiłam się, na może 3 IUI, ale jeszcze tego
    do końca nie wiem, jakoś boję się tego całego invitro , nie o kasę
    chodzi, tylko o mój organizm, czy wytrzyma te wszystkie stymulacje,
    no ale jak nic nie pomoże to będziemy musieli zadecydować.
  • Gość: :)))) IP: *.stk.vectranet.pl 03.12.08, 18:18
    czesc.Mi inseminacje nic nie daly.(ale nie byly w provicie)Tez
    balam sie in vitro ale nie bylo tak zlesmile))))) wszystko sie udalo i
    za pierwszym razem.Powodzenia dziewczyny.
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 03.12.08, 19:33
    Madziu, jeśli chodzi o histeroskopię to mam jedno takie skojarzenie
    => zarobek 1000 zł dla kliniki za parę minut badania. Ale jest też
    druga strona, histero jest nieinwazyjnym badaniem, jeśli nic nie
    zostałoby stwierdzone to temat jest zamknięty. Jeśli zaś coś tam
    lekarz zauważy wówczas proponuje laparo, która już jest zabiegiem
    inwazyjnym. Dlatego pewnie proponują zaczynać od histero, żeby od
    razu nie nacinać i nie wsuwać się ze sprzętem we wnętrzności kobiet.
    A po co robi się histero? Żeby wykluczyć jakieś polipy, torbiele,
    przegrodę macicy i pewnie jeszcze jakieś in. rzeczy, aby zobaczyć
    czy jest prawidłowe ujście jajowodów, generalnie ogląda się szyjkę,
    macicę i ujścia jajowodów od wewnątrz. Nie martw się laparo,
    pamietaj o tym co Ci wcześniej napisałam, po laparo moje dwie
    koleżanki zaszły w ciąże, a starały się b.długo. I po laparo
    będziesz 2 tyg. na L4.

    Cheritko, no to masz takie plany jak my z tymi trzema podejściami do
    iui. Tyle tylko, że ja nie wiem, czy nie przyspieszę swojej decyzji
    o imsi. Oczywiście chciałabym BARDZO tego uniknąć ze względów
    zdrowotnych, psychicznych i finansowych. A najbardziej bałabym się
    porażki. A jak będzie wyglądało Twoje iui w grudniu jeśli nie
    umówiłaś się do lekarza? Ja nawet nie dzwonię teraz, bo nie wiem
    kiedy wypadnie mój 9-10 dc. Dopiero jak dostanę @ będę tam dzwonić.
    Ale już mnie zmartwiłaś tą informacją. Nie myślę teraz o tym, bo już
    całkiem sfiksuję.

    A dla tajemniczego Gościa serdeczne gratulacje, takie informacje, że
    in vitro udaje się za pierwszym razem są dla mnie czymś
    b.pozytywnym.
  • magdadd 03.12.08, 20:27
    Anetko Twoja wiadomość podniosła mnie trochę na duchusmile Bo mam taką nadzieje, że
    jak lekarz nie znalazł żadnych torbieli, polipów i mówił że budowa prawidłowa to
    myśle że przy laparoskopii się to nie zmieni.
    Też myślę, że z tą kasą też coś jest na rzeczysmile
    Dziewczyny my też tak zamierzamy, oczywiście jeśli będzie to u nas miało sens,
    podejść ze 3-4 razy do iui a później in vitro. Też bardzo się boje tego in
    vitro, o całe te przygotowanie przed, jak będę to znosić i czy będe normalnie
    mogła przez czas przygotowania chodzić do pracy. Bo wolałabym tak, po pierwsze
    żeby aż tak o tym nie myśleć intensywnie a po drugie nie chciałabym abym musiała
    się w pracy przed kimś tłumaczyć (ciekawski szef i ciekawska kadrowa, która o
    wszystkim go informuje). Dlatego bym wolała aby dowiedzieli się o wszystkim po.
    Anetko a Wy zastanawiacie się aby podejść do in vitro już wcześniej?
    Miły gościu bardzo Ci gratuluje i dziękuje za pozytywne wieści. Może mogłabyć
    opisać jak u Ciebie wyglądało przygotowanie-jak długo, samopoczucie, czy
    normalnie w tym czasie pracowałaś? Z góry bardzo dziękujesmile
  • cheritka 03.12.08, 22:13
    Anetko
    dzwoniłam do Provity i pani w recepcji powiedziała że jak chce
    tabletki to one wypisują, tylko wchodzą do lekarza po pieczątkę.
    Ja jadę jutro rano do p.doktor po CLO, ponieważ w piątek mam dostać
    @ i muszę zacząć brać 3 dnia. Tak myślę, choć nie jestem tego pewna
    że mi przepisze, bez badania, a 12dc chce normalnie umówić się na
    usg zobaczyć jak tam pęcherzyki.
    Wiecie co jak bym dostała normalie miesiączkę tak jak zawsze czyli
    35dnia cyklu to bym mogła do IUI przystąpić dzień przed wigilią, jak
    nie zdążę to następne dopiero w styczniu sad
    Kurcze tak wszystko się to poukładało nie tak, jak bym miała IUI to
    bym testowała dopiero 6 stycznia, no i całe święta i sylwester bez
    jakiegokolwiek alkoholu, po tych wszystkich latach wolałabym gdzieś
    wyjechać i uniknąć tych głupich życzeń "bobaska", albo głupich
    komentarzy że "do łóżeczka to przez okulary będziemy patrzeć" ,jak
    wiecie u mnie nikt nie wie że sie leczymy.
    A jak jest u was ?

    Pozdrawiam nieznajomą, która nas pocieszyła i proszę żeby się
    szerzej wypowiedziała jak przez to wszystko zdołała przejść.
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 04.12.08, 19:21
    Cheritko, ja zrozumiałam, że nie ma w ogóle opcji dostać się na
    wizytę do lekarza. I dlatego trochę się tego wystraszyłam. Choć i
    tak wiem, że będzie ciężko wcisnąć się z raptem tygodniowym
    wyprzedzeniem. Ale się wcisnę!

    Madziu, pewnie, że jeśli po histero masz stwierdzoną prawidłową
    budowę macicy, to inne badanie czy zabieg tego nie zmieni. Tego
    możesz być pewna. Laparo służy m.in. do zbadania: drożności
    jajowodów, do sprawdzenia jajników (nakłucie otoczki lub usunięcie
    torbieli) no i ewentualnie endometriozy.

    Zakładam szybsze podejście do imsi, ale nie z powodu niskiej
    skuteczności iui, chodzi tylko o sprawy zawodowe. Choć na razie wolę
    za wiele nie planować, bo jakoś moje plany zawsze biorą w łeb.
    Daleko nie szukając moja niedoszła iui. Ja wiem, że to mogło się
    przytrafić każdemu, ale przytrafiło się właśnie mi. A czytałam
    mnóstwo wątków o iui na różnych forach i nigdzie nikt nie pisał, że
    nie zdążył z iuismile

    A nie wiecie Dziewczyny jak Provita pracuje w święta? A raczej czy w
    ogóle pracuje? Bo ja mam nadzieję "zaliczyć" iui w grudniu, tylko
    żebym się ze swoim cyklem do świąt wyrobiła...
  • magdadd 04.12.08, 20:44
    Dzięki Anetko, mam nadzieję że nic złego nie wyjdzie podczas laparo. Dzisiaj mąż
    umówił mnie na ten zabieg i wolny termin był dopiero na 18 lutegosad( Mam się
    zgłosić do szpitala 16 a 18 zabieg. Jak dla mnie strasznie długo. Dziewczyny mam
    nadzieje, że będziecie cały czas tu pisały i będą to same pozytywne wieści aby
    mi się lżej czekało i czas szybciej minąłwink
    W sumie dr Manka powiedział nam że nic nie stoi na przeszkodzie abysmy do
    zabiegu sie starali. Ale ja wole poczekac zeby wiedziec ze wszystko jest w
    porzadku niż znów mialaby się sytuacja powtorzyć. Boję się już tego.
    Cheritko a jak Twoje samopoczucie podczas przyjmowania leków podczas przygotowan
    do iui? Odczuwasz jakies dolegliwości, ma to wpływ na Twoją prace??
    Anetko gdzieś czytałam, że w święta w provicie któryś z lekarzy ma dyżur ale
    można sie o to zapytać aby się upewnic. A może zdążysz przed świętami? Anetko my
    też zastanawiamy się czy od razu nie podejść do imsi. Jeśli wiedziałabym, że
    dobrze będę to znosić i nie będę musiała brać l4 to od razu bym się na to
    zdecydowala.
    Ja podobnie jak Cheritka wolałabym ominąc te świąteczne życzenia i pytanie kiedy
    będziemy dziadkami i czy czasem nie zapomnieliśmy instrukcji obsługi jak to się
    robi.

    Coś chaotyczny ten wpissmile
  • cheritka 04.12.08, 21:34
    Cześc
    Byłam dzisiaj rano w provicie i dostałam receptę bez najmniejszego
    problemu. Choć jeszcze nie dostałam @ umówiłam się już na usg, choć
    powiem wam że znowu było ciężko się umówić do pani dr. i znów muszę
    wziąść urlop, mam termin na rano 18 grudnia, ciekawe czy się wyrobie
    przed świętami.
    Acha i pytałam się jak to jest z tymi świętami, czy ktoś tam
    przyjmuje, to w recepcji mi panie powiedziały że jak mi wypadnie IUI
    przez święta, to mi go na pewno nie zrobią, ponieważ robią tylko i
    wyłącznie bardzo ważne zabiegi, szkoda słów.

    magdadd
    Ja brałam Clo dwa razy dziennie po 1tabletce i nie czułam wogóle
    żadnych dolegliwości ze strony tych tabletek, więc nie masz się co
    obawiać, no ale różnie dziewczyny reagowały na nie.
  • Gość: ona IP: *.prenet.pl 06.12.08, 10:30
    Ja jeszcze nie bylam w provicie ale tutaj bylam prowadzona przez mojego gin, i
    ja juz zakonczylam kuracje clo i luteina przez 3 miesiace pojedyncza dawka i
    potem przez nastepne 3 podwoja i co wam powiem ze wlasnie nic to nie pomoglo
    badanie HSG tylko potwierdzilo ze wszystko dobrze wiec jak teraz nastepna @
    wypada mi 28 grudnia i jak ja znowu dostane to jak to moj lekarz powiedzial on
    juz nic nie moze zrobic i podal nazwiska 2 lekarzy specjalistow do ktorych mam
    sie zglosic dr.Kiecka albo dr.Gretka takze licze po cichu ze moze jeszcze zdazy
    sie cud i tyle martwi mnie tylko ze tak dlugo trzeba czekac na 1 wizyte.
  • magdadd 06.12.08, 19:08
    Co u Was, jak samopoczucie? Ja dziś kupiłam mężowi androvit, niech łyka a może
    coś pomoże.
    -Ona
    przynajmniej twój lekarz przyznał, że nic on już nie poradzi bo mój mówił że
    wszystko ok i nic tylko się starać. Nawet skierowanie na badania (mało ich było)
    to dawał chyba żebyśmy mysleli że cos robi. Przez dwa miesiące też brałam
    duphaston a później luteine, ale to tylko pogorszyło sytuacje bo miałam jakieś
    "zaburzenie hormonalne"
    Trzymam kciuki abyś nie musiała umawiać się w Provicie a aby udało się naturalniesmile
    Dziewczyny właśnie zanim poszłam ten drugi raz do szpitala(podejrzanie
    poronienia) to miałam takie czekoladowe plamienia, nawet tego dużo było. I teraz
    jak dr robił mi histeroskopie to to co zobaczył tam to była taka grudka tez o
    zawartości jakby czekoladowej. I tak sobie myśle czy to czasem nie pozostalość
    po tych wczesniejszych dziwnych plamieniach. W szpitalu lekarze stwierdzieli ze
    te czekoladowa "maź" to właśnie przez duphaston i luteine. One niby wprowadzily
    takie zachwianie hormonalne, dlatego testy wskazywały że ciąża. Przepraszam, że
    tak Wam o tym truje, ale bardzo mnie to męczy. A co Wy o tym myślicie?
    Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego weekendusmile
    Anetko w ustalaniu owulacji będziesz teraz się kierowała też testami
    owulacyjnymi czy jeszcze jakoś inaczej?
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 07.12.08, 17:39
    Madziu, nie mam pojęcia o co chodzi z tym czyms czekoladowym u
    Ciebie. Ja duphaston bralam tylko wtedy, gdy bylam w ciazy. Lekarz
    przepisal mi go profilaktycznie, bo ja zadnych plamien nie mialam. A
    nie mialam ich do czasu, az u dzidzi przestalo bic serduszko. Wtedy
    pojawila sie mala plamka ciemnego koloru i zaraz pojechalam do
    szpitala. Mysle, ze laparo odpowie na Twoje wszystkie watpliwosci. A
    to, ze u Ciebie wyszedl ostatnio pozytywny test musi oznaczac tylko
    jedno, ze bylas w ciazy. Po luteinie czy duphastonie testy nie
    wychodza pozytywnie, bo to zupelnie in. hormon, w tych lekach jest
    progesteron.
    A co do testow owu, to tak jak kiedys pisalam, ja jestem temu
    przeciwna. Wierze, ze sa pary, ktorym testy pomogly wstrzelic sie we
    wlasciwy moment i moze nadal bym w to wierzyla, gdyby nie moja
    ostatnia z nimi przygoda. Stracilam kompletnie zaufanie do testow
    owu i juz wiem, ze cokolwiek by u mnie pokazaly nastepnym razem nie
    sa juz dla mnie miarodajne. Prostszym i pewniejszym sposobem jest
    badanie LH z krwi, tutaj juz nie ma mowy o zadnym przeklamaniu.
    Z tego co lekarz mowil ostatnio, bede miala USG, potem jeszcze
    jedno, nastepnie zastrzyk na pekniecie - aby wcelowac sie z iui
    zanim pecherzyk nie peknie. Podajac zastrzyk w momencie, gdy
    pecherzyk nie jest jeszcze gigantem, ma sie mozliwosc regulownia
    owulacja. Bo wtedy jeszcze organizm nie wytwarza wlasnego piku LH. I
    od poczatku tak chcialam, ale dr nie widzial u mnie takiej potrzeby.
    Teraz juz widzi...

    Cheritko, troche zmartwilas mnie tym, ze w swieta na iui nie ma co
    liczyc. Jedyna nadzieja w tym, ze zdazymy z ta cala procedura przed
    swietami. Ale jak bedzie na to juz nie mam wplywu. Poki co wciaz
    czekam na @ i dopiero jak sie pojawi dzownie do Provity.

    Powiem Wam jeszcze dziewczyny, ze zastanawiam sie czy nie przeniesc
    sie do dra Gretki. Wszyscy bardzo go chwala za jego fachowosc. A w
    koncu kazda z nas po to tam jezdzi. Dr Manka byl opisywany jako
    sympatyczny, z kt. mozna porozmawiac i tak byc moze jest. Ale nalezy
    sobie odpowiedziec na pytanie co jest wazniejsze? Mila osobowosc czy
    fachowosc? Na razie na pewno umowie sie jeszcze do dra Manki, ale
    gdybym miala podchodzic do imsi chyba czulabym sie pewniej u dra
    Gretki.

    Miłego wieczoru.
  • magdadd 07.12.08, 19:13
    Anetko już nic nie kombinuje i staram się o tym mniej myśleć, czekam na
    laparoskopie i co ona pokaże. Jakby co później będziemy się martwić.
    Ja podobnie jak Ty zastanawiałam się nad dr Manką ale ustaliliśmy z mężem że
    narazie nie będziemy zmieniać. Damy mu i nam szanse.
    Anetko z calego serca życze Ci aby tym razem udało się od początku do końca.
    Będę za to trzymała kciuki i aby dr podeszedl do tego jak należy. Dobrze że
    można też inaczej sprawdzać moment owulacji. DZiękuje Ci Anetko za tą
    informację, bo ja też za bardzo nie wierze tym testom owu. My z mężem
    zdecydowaliśmy, że jeśli będziemy mieli taką możliwość to podejdziemy 3 razy do
    iui a później już in vitro. Nie mamy już siły czekać na cud i że może w
    następnym miesiącu się uda.
    Cheritko a co u Ciebie? Pozdrawiam.
  • Gość: ona IP: *.prenet.pl 07.12.08, 22:49
    Dziewczyny ja jesli niezajde do konca tego roku to wlasnie skierowal mnie tj.
    podal 2 nazwiska lekarzy ktorzy sa w tej dziedzinie fachowcami dr.Kecka i
    dr.GRetka zaznaczyl ze ten drugi jest malomowny ale to bdb lekarz wiec jesli ja
    bede musiala skorzystac z kliniki to wlasnie u ktoregos z tych lekarzy.wazne ze
    fachowiec
  • magdadd 07.12.08, 19:24
    Zapomniałam jeszcze coś dodać. Po przeczytaniu niektorych wątków zastanawialiśmy
    się nad zmianą dr. Doszlismy jednak do wniosku, że teraz to nie miałoby to
    narazie sensu i w sumie nie mamy nic do zarzucenia dr M. Jak narazie szuka on
    przyczyny poronienia i czemu sie nie udaje, nie nakazuje nie namawia tylko
    wskazuje, proponuje co można by zrobić i co to by rozjaśnilo. Podoba nam się to,
    że daje nam takie poczucie że coś robimy a nie stoimy w miejscu i czekamy, jak
    było u poprzedniego lekarza. No ale zobaczymy co będzie dalej.
    Anetko najważniejsze jest mieć zaufanie do swojego lekarza i poczucie że jest
    się w dobrych rękach. Jeśli tego nie czujecie to może jest sens zastanowić się
    nad zmianą?
  • cheritka 07.12.08, 21:32
    Dobrze że jednak umówiłam się na wizytę, ponieważ w piątek dostałam
    @ i od dzisiaj zaczęłam znowu brać clo.
    Dziewczyny, co do tych lekarzy to ja uważam że my więcej wiemy niż
    oni, po tylu latach to my same jesteśmy małymi lekarzami.
    Ja na usg umówiłam się do dr.Biernat, zobaczymy co teraz powie, może
    od razu zaproponuje invitro, zobaczymy.
    Pozdrawiam was
    pa pa

  • Gość: Anetka IP: *.ngk.com.pl 08.12.08, 08:53
    Cheritka, przecież to było Twoje pierwsze podejście do iui, jeśli
    nie masz noża na gardle (poza silnym parciem na dziecko) może warto
    zrobić jeszcze z 2 razy iui. Invitro potrakuj jako ostateczność.
    Cała ta procedura imsi wraz ze skutkami ubocznymi i wielkimi
    kosztami przeraża mnie. Acha, wyczytałam na FN, że można zmniejszyć
    koszty invitro, jeśli leki będzie się kupowało w Czechach. Jakaś
    dziewczyna pisała, ża cały koszt invito wyniósł ją "tylko" 6.400 zł.
    A leki, które dostaje się w provicie są o niebo droższe.

    Dr Kiecka w provicie chwilowo nie pracuje, zrobił sobie roczną
    przerwę. Więc z tych dwóch fachowców został tylko dr Gretka. Ale
    chyba jak każdy ma plusy i minusy. Wczoraj Wam pisałam, że biorę Go
    pod uwagę przy imsi, a jakaś dziewczyna na boćku chce z niego
    zrezygnować, bo jego gburowatość i małomówność ją dobija.

    Madziu, ja na razie też zostanę przy dr Mańce, dr Gretka to będzie
    takie moje koło awaryjnesmile

  • magdadd 09.12.08, 19:10
    Cheritko jakbyś podchodziła do iui jeszcze to miałabyś bardzo duże szanse że
    przed świętami zdążycie. Ja bym jeszcze spróbowała, ale wiadomo że decyzja
    należy do Was.
    Dziewczyny fajnie się czyta że u Was coś się dzieje(że już się przygotowujecie)
    a jeszcze fajniej będzie się czytała jak napiszecie, że się udalosmile Będę WAm
    później zadawała mnóstwo pytańwink jako tym doświadczonym, które już mają to za
    sobą. My nadal czekamy i ten luty (laparoskopia) to taki odległy czas.
    Zdecydowaliśmy, że może w styczniu spróbujemy naturalnie, choć bardzo się boję
    kolejnego poronienia. No chyba, że jeszcze to przemyślimy i będziemy czekać aż
    będzie po laparoskopii.
    Ona - życze Ci aby się udało i żebyć nie musiała korzystać z Provity. Ale możesz
    już umówić się na wizytę a później zadzwonić i odwołać. Na wizytę czeka się tak
    do 2 miesięcy, więc po co tracić czas.
    Pozdrawiam.
  • cheritka 09.12.08, 22:23
    witam
    Ja w grudniu, o ile mi się uda zdążyć, napewno będę podchodziła do
    IUI, już biorę CLO.
    Tak się zastanawiam, czy jeżeli 23 wypadnie mi IUI, to czy
    naprzykład jak zrobie betę 30 ,czy coś już może być wiadomo, po tych
    7 dniach . Jak myślicie, chciałabym chociaż szampana wypić na
    sylwestra, idziemy na bal i wszyscy znajomi znowu będą
    pytać, "dlaczego nie wypijesz" a ja znowu jakieś bajki muszę
    wymyślać.
    Ale głupia ze mnie idiotka, wszystkie znajome dzieciate, każda myśli
    gdzie zostawić swoje dzieci jak pójdą się bawić, a ja.. a brak słów,
    stara trzydziestka...
    A ty Anetko, ile masz lat, bo nic nie napisałaś, jak długo się
    staracie, dla mnie to już wieki. W maju mam 30 lat więc mam taki
    limit, na staranie się do maja, fajnie by było jak bym jeszcze
    zdążyła.
  • magdadd 10.12.08, 17:38
    Cheritko mi się wydaje, że mały łyk szampana nie zaszkodzi. Też mam
    doswiadczenia jak Ty z "wymyślaniem bajek" czemu się nie napije czy coś innego,
    gdy staraliśmy się to zawsze myslałam że może tym razem się udało i musze już
    uważać. Teraz podchodzę trochę inaczej do tego,nie odkładam "życia" na potem bo
    czasu mi braknie.
    Cheritko 30 to napewno nie dużosmile Choć rozumiem Cie bo sama myśle że już za
    stara jestemsad
    Anetko no właśnie, jeśli nie masz nic przeciwko, to napisz coś o sobie.
    Ona a co u Ciebie? Wizyta w Provicie nie potrzebnasmile ? Mam nadzieje że tak.
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 10.12.08, 20:01
    Dziewczyny, wciąż nie mogę w to uwierzyć. W poniedziałek zrobione 3
    testy ciążowe, dziś odebrana beta. Pamiętam jak jeszcze niedawno
    byłam rozżalona z powodu niewypału z iui, a tu taka niespodzianka.
    Moja radość jest jednak trochę stłumiona, gdyż jestem po jednej
    stracie, a tego z pamięci wymazać się nie da. Jest strach i obawa i
    pewnie tak zostanie.
  • magdadd 10.12.08, 21:06
    Anetko bardzo bardzo.... gratulujesmile)) Naprawdę bardzo się ciesze że Wam się
    udało. Mam nadzieje ze od czasu do czasu będziesz u nas jeszcze pisać i zdawać
    relacje z samopoczucia i zaawansowania.
    Teraz tylko odpoczywaj i dbaj o siebie, napewno będzie dobrzesmile Pozdrawiam
    serdecznie.
    P.S. Będziesz szła jeszcze do Provita czy wybierasz innego lekarza prowadzącego?
  • Gość: Anetka IP: *.ngk.com.pl 11.12.08, 09:05
    Dziękuję Madziu, to naprawdę niesamowite. Miałam mieć iui - nie
    wyszło, myślałam, że cykl stracony, a tu taka niespodziankasmile)))
    Codziennie patrzę na moje 6 kresek (3 testy ciążowesmile) żeby
    nacieszyć oczy tym pięknym widokiem.
    Jadę do Provity, już się umówiłam na wizytę. Zobaczę co lekarz powie
    i jak będzie na wizycie. Chciałabym już mieć tą wizytę za sobą, bo
    oczywiście z mężem się martwimy czy wszystko ok. Ale skoro wynik
    bety taki ładny to chyba jest ok, prawda?
    Tak sobie z mężem jeszcze rozmawialiśmy, że gdyby wtedy zrobili nam
    to iui, to też pewnie finał byłby taki jak teraz, czyli ciąża. A
    wtedy po pierwsze wyszłoby jaka to iui jest skuteczna, bo od razu za
    pierwszym podejściem sukces, po drugie plulibyśmy sobie w brodę, że
    trzeba było szybciej do iui podejść i byłoby wyciągniętych wiele
    mylnych wniosków.
    I oczywiście, że będę do Was zaglądaćsmile
  • Gość: ona-edzia IP: *.prenet.pl 11.12.08, 10:26
    anetko gratuluje-)co u mnie ja sie narazie nie umawiam na wizyte niechce sobie
    jeszcze wmawiac kliniki za kilka dni koncze prace i mam wolne dopiero po nowym
    roku ide nie ma pracy wiadomo kryzys,a i moj maz tez juz siedzi w domku bo u
    niego tez nie ma pracy wiec moze teraz mamy wiecej czasu na sex stramy sie
    codziennie i licze na ten cud Wigilijny-))) a na ta wizyte poczekam a w sumie do
    tego czasu uzbieram troche pieniazkow bo krucho teraz a niechcielibysmy sie
    zapozyczac wiec zadnych pie...i szalenstw trzeba zbierac kase .Zycze Wam tych
    ciaz i sily na to wszystko.
  • cheritka 11.12.08, 11:27
    Witam
    Boże, jak się cieszę że jesteś w ciąży, chociaż wreszcie jakieś
    dobre wiadomości. Dostałaś najlepszy prezent na święta dla ciebie
    jak i dla całej twojej rodziny. I niech te 9 miesięcy będzie
    najszczęśliwsze w twoim życiu.
    Napisz czy się tego spodziewałaś i czy miałaś jakieś objawy.
    Mam jeszcze takie osobiste pytanie do ciebie, jak pisałaś że w ten
    dzień kiedy czułaś że miałaś owulacje, to wtedy kochałaś się ze
    swoim mężem, albo w następny dzień jak się dowiedziałaś że na IUI
    już za późno, może wiesz kiedy zaszłaś w ciążę?
    Ja nie chce przed IUI spać ż moim mężem ponieważ ma być 4 dni
    wstrzęmięźliwości a może źle robię, może powinnam.
  • magdadd 11.12.08, 18:23
    Anetko no właśnie, jak możesz, napisz jak to byłosmile Czułaś coś no i kiedy? przed
    tym niedoszłym iui czy po??
    Napewno wszystko będzie dobrze, grunt to pozytywne myśleniesmile
    Dobrze że się tak to szcześliwie dla Was skończyło, pierw rozczarowanie a teraz
    takie szczęście. Lekarz pewnie by myślał, że to dzięki jego fachowości ciąża,
    jakby iui się udałowink Życze Ci wszystkiego dobrego i pisz tutajsmile)
    P.S. Nawet nie wiesz jak Twoja ciąża podniosla mnie na duchusmile Jakby mi samej
    się udałowink Dzięki temu wierze ze nam może też się kiedyś uda.
  • magdadd 11.12.08, 18:27
    Anetko jaki wynik bety, bo nie umie znaleźć? Dziękujesmile
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 11.12.08, 18:53
    Dzięki dziewczyny, już Wam odpisuję. Jeśli chodzi o wstrzęmięźliwość
    przed iui to nikt nam o tym nawet nie powiedział. Oczywiście sama
    się domyśliłam, że pewnie tak trzeba więc "te" sprawy były chyba z 2
    dni przed owu, no i po niedoszłym iui. Natomiast to był mój pierwszy
    prawdziwy monitoring cyklu, no i bardzo wyraźnie czułam owu. Chociaż
    owu teoretycznie miałam co miesiąc. Ale same widzicie jak to jest,
    staramy się kilka, kilkanaście cykli, a dopiero w którymś tam
    momencie wszystko zaskakuje. Jeśli o betę chodzi to wynosi ona 270,9
    jednostek (badanie robione 17 dpo), wynik odpowiada 4-5 tc, co się
    zgada licząc od 1 dnia ostatniej @.
    Będę trzymała cały czas za Was kciuki.
    Cheritka, a co z Twoim grudniowym iui, wyrobisz się przed świętami?
    A jeśli o zabawę sylwestrową chodzi to idź dziewczyno, napij się
    szampna, uwierz mi, że nic się dzidzi nie stanie. Ale decyzja należy
    oczywiście do Ciebie. Natomiast beta robiona 7 dni po iui to
    zdecydowanie za wcześnie, a jeśli będziesz miała podany pregnyl, to
    już w ogóle może on zafałszować Twój wynik.
    Madziu, a jeśli Tobie dr powiedział, że możecie się starać nawet
    przed laparo, to ja bym dylematów na Twoim miejscu nie miałasmile
    Trzymajcie się dziewczyny.
  • cheritka 11.12.08, 20:21
    Anetko, jak bym miała owulację w tym samym terminie co miesiąc temu
    to wypadnie na 22 grudnia i to będzie 17dc.
    Więc myślę że się wyrobie jeszcze przed świętami, a jak nie to
    trudno, zaczne od stycznia.
    Pozdrawiam i trzymajcie się ciepło.
  • magdadd 11.12.08, 20:35
    Anetko bardzo ładny wynik betysmile Ciekawe kiedy byl u Was ten celny strzał czy
    przed owu czy posmile Można pomyśleć, że te testy owu nawet są wiarygodne bo tak
    myśle, że przy iui w tym cyklu też by Wam się udało. Może nie wskazują dokładnie
    owu ale ten moment odpowiedni do zaplodnienia. No ale tego już sie nie dowiemy w
    Twoim przypaduwink
    Cheritko teraz trzymamy kciuki za Ciebie, abyś zdążyła i aby się udało.
    Ja w styczniu wysyłam mężam jeszcze raz na badanie nasienia tym razem do
    bytomia(tak dla porównania),a w miedzy czasie faszeruje męża androvitem i
    salfazinem. No i staramy chocby jeden miesiąc przed laparo. Nie nastawiam się za
    bardzo ale zobaczymy co będzie.
    Pozdrawiam WAssmile
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 13.12.08, 20:05
    Cheritko, trzymam kciuki byś jednak wyrobiła się z iui w grudniu. A
    że tak zapytam, czy Wy po iui jeszcze staracie się naturalnie? Bo to
    jest bardzo wskazane. Kiedys czytałam blog takiej dziewczyny, kt.
    udało się z iui za trzecim podejściem. Jej scenariusz był taki: 3
    razy nasionka w krótkim czasie. U niej było iui na niepękniętych
    pęcherzykach (potwierdz. USG przed iui), po kilku godzinach seks w
    domciu i na drugi dzień USG, kt. potwierdziło, że pęcherzyki pękły i
    znowu iui już na tych pęknietych. Więc spróbuj iui w provicie a
    zaraz po jeszcze seks, najlepiej jak przed też by można, no ale musi
    być ta wstrzemięźliwość. Niemniej jednak spróbować nie zaszkodzi.

    Madziu, dobrze zrobiłaś, że kupiłaś mężowi różne witaminki. Mój mąż
    też brał salfazin. Wiadomo, że cudów one nie zdziałają, ale jednak
    warto się czymś wspomóc. I popieram starania przed laparo, tym
    bardziej, że masz na to zgodę lekarza. Gdyby było coś niepokojącego,
    to dr powiedziałby Wam byście się do czasu laparo nie starali. Więc
    w nowym cyklu ruszaj do bojusmile

    Pozdrawiam Was serdecznie.
  • cheritka 14.12.08, 14:21
    Witam
    Anetko, my właśnie tak zrobiliśmy że najpierw IUI, a później
    poprawka w domu, tak nam też powiedział dr Mańka.
    No przed też by było dobrze ale jednak ta wstrzęmięźliwość musi być
    chociaż te 2 dni.
    Ja właśnie się też zastanawiam nad tymi podwójnymi IUI, ale chyba w
    Provicie ich nie praktykują, lepiej moim zdaniem byłoby jak
    inseminacja odbyła by się raz na nie pekniętych a później na
    pękniętych.
    Ja Anetko,staram się naturalnie od 4 lat ale po tylu latach to już
    nie mam nadzieji, mój mąż ma bardzo słabe parametry nasienia i tylko
    5% prawidłowych, więc znikoma ilość, ja myślę że te IUI to też jest
    bez sensu, ale od czegoś trzeba zacząć.
    Myślę że u ciebie wszystko w pożądku, powiedz jak się czujesz,na
    kiedy masz wizytę w Provicie, po świętach??
  • magdadd 14.12.08, 18:53
    cześć dziewczyny, Anetko jak samopoczucie? napisz nam jutro jak po wizycie u dr
    M? Bo jak dobrze pamiętam jutro masz wizytę? Trzymamy kciuki razem z mężemsmile
    mój Mąż witaminki bierze, nawet o dziwo sam pamięta i nie trzeba mu przypominac,
    nawet ćwiczyć zaczął i zaczeliśmy spacery. Wczoraj pojechaliśmy nawet na jarmark
    do Wiednia i cały dzień przechodziłiśmy (dziś padamy ze zmęczenia ale to nicsmile)
    A od stycznia wznawiamy starania ale tak na luzie bez ciąglego myślenia że musi
    się udać, do laparo mamy czassmile
    Cheritko nam dr mówił (u mojego męza 6 % prawidlowych), że ważna jest ilość
    plemników ogólna bo wtedy nawet może być tak że 1% z dużej ilości to więcej niż
    50 % z małej iloścismile Też martwiliśmy się wynikami męża no ale w sumie tez
    pomyślelismy że z tymi % to może być prawdasmile
    Trzymam kciuki aby Wam się udałosmile My jaK będziemy mieli możliwość podejść do
    iui to sami w domu też pomożemy posmile)
    Pozdrawiam, trzymajcie sie cieplo.
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 14.12.08, 19:51
    Dziewczyny, tak jak Madzia napisała wizytę mam jutro. Z części
    ciała, które czuję to pobolewnie brzucha (cos podobnego jak na @),
    tak samo miałam w pierwszej ciąży i to niby jest normlany objaw. A
    druga część ciała, którą czuję że mam to piersi.
    Wiem, że na wizytę być może jest trochę za wcześnie, ale po pierwsze
    ciąża po starcie jest traktowana inaczej, po drugie mam z lekarzem
    kilka rzeczy do ustalenia. Biorę np. bromergon, pytałam o to przez
    tel. i do czasu wizyty miałam nadal brać. Ale przypuszczam, że jutro
    z tym już coś zrobimy. No i oczywiście już mam sporządzoną małą
    listę do lekarza. Pytania o badania, leki itp.
    Cheritko, jeśli mogę Cię pocieszyć, to my mieliśmy podobne
    parametry. Więc głowa do góry. Jeśli mąż ma dużo plemników i ma
    jakiekolwiek ruchliwe to pewnie, że macie szanse. Przecież do ciązy
    potrzebny jest tylko 1 plemnik z tych wielu milionów. Widzisz, nam
    dr M. jak tylko zobaczył wyniki powiedział od razu imsi. A invitro i
    wszelkie jego odmiany powinno się zastosować wówczas jak już
    wszystkie in. metody zawiodą, no chyba, że są jeszcze jakieś inne
    przesłanki.
    A swoim wiekiem też się Dziewczyny nie martwcie, bo jestem z Was
    najstarsza, i chociaż kiedyś tez planowałam urodzić do 30-go roku
    życia, nie udało się.
    Trzymajcie proszę za mnie, a raczej za moją malutką Kijankę, jutro
    kciuki. Pozdrawiam Was serdecznie.
  • magdadd 14.12.08, 20:06
    Anetko jak najbardziej to objaw ciążowysmile Będzie dobrze, musisz być pozytywnej
    myśli.
    Ten bromergon to Ci lekarz zapisał? Bierzesz jeszcze coś innego? Dlatego tak
    pytam bo my tez jestesmy po stracie i jestem ciekawa jak dr M, jakby nam sie
    udało, do tego podejdzie. Czy karze brać coś szczególnego? Mam nadzieje ze tak
    choćby dla spokoju mojego sumieniasmile a nie jak poprzedni lekarz: "nic nie
    trzeba, tak się zdarza". Dlatego zastanawiam sie czy ten lekarz karze coś
    zapobiegawczo brać. Napisz jutro prosze jak było, i co przepisał lekarz. Dobry
    pomysł z tą listąwink
    Anetko wierzę że będzie dobrzesmile) No i do tego trzymam jeszcze kciuki.
  • Gość: ona-edzia IP: *.prenet.pl 15.12.08, 23:14
    Wiecie co dziewczyny ja po cichu licze ze mi sie uda 1 .12 mialam okres jak
    tylko sie skonczyl to kochamy sie z mezem codziennie tylko wczoraj i i kilka dni
    wczesniej nie bylo seksu bo bylam zmeczona po pracy chcialabym zeby sie udalo
    niewiem jak to bedzie jak @ przyjdzie 28 to sie zalame niewiem co o tym
    wszystkim mam myslec?
  • cheritka 16.12.08, 12:17
    Witam
    ona-edzia Napisz jak długo się staracie,i jaki macie problem.
    Ja myślę, że ten sex dziennie to za częstko, podobno wskazany jest
    co drugi dzień, żeby plemniki się zregenerowały. Ale wiesz co to już
    zależy od was.
    Kup sobie testy owulacyjne to chociaż trochę w przybliżeniu będziesz
    wiedzieć, kiedy wypada ci owulacja.
    A ja życzę ci powodzenia w staraniu, i odzywaj się co i jak.

    Ja jadę w czwartek na podglądanko, ale kurcze jakoś mnie prawy
    jajnik boli, ostatnio miałam owulacje z lewego, więc teraz myślę że
    prawy się szykuje, oby mi się nie porobiły torbiele z tych tabletek.

    A co tam Anetko u ciebie, pisz co ci lekarz powiedział, bo jestem
    bardzo ciekawa.
  • Gość: ona-edzia IP: *.prenet.pl 16.12.08, 12:47
    Witajcie-) 1,6 roku u nas problem jest taki ze moj M ma slabe plemniki 53%
    martwych ogolna ilosc plemnikow to 44 mln, ze mna wszystko ok badanie hsg
    dobre badania hormonalne dobre ale dzis tez idziemy na akupunkture juz 2 wizyta
    moze to co pomoze i chyba 1 raz w tym miesiacu czulam po prawej stronie w
    dolnej czesci podbrzusza taki bole moze to owulacja no zobaczymy ,jak co to po
    Nowym roku Roku dzwonie do Provity i umawiam sie na wizyte do dr, Gretki lub
    Kiecki bo tych dwoch lekarzy polecil mi moj gin, powiedzial ze sa specjalistami
    w tej dziedzinie ze Gretka malomowny ale bdb lekarz a mnie zalezy zeby byl dobry
    moze malo mowic aby wiedzial co robi.
  • magdadd 16.12.08, 17:13
    Edzia ja także życze aby Wam się udało, choc myśle że troszkę za często bo jak
    już pisała Cheritka plemniki muszą się zregenerować. No ale życze Wam żeby się
    udałosmile Ważne aby ten jeden w ten jedny dzień miał siłę i dotarł do celuwink
    Dr Kiecka jak narazie nie przyjmuje już, prawdopodobnie na rok zrezygnował - tak
    powiedziały panie w rejestracji.
    Mój mąż ma 25 % martwych ale morfologia kiepska tylka 6 % o prawidłowej
    budowiesad Pisz jak efekty i zaglądaj do nassmile
    Cheritka to WAsze pierwsze podglądanie w tym cyklu?? To może już w następnym
    tygodniu będzie iuismileI po nowym roku testowanie. Cheritka w jednym cyklu raz
    robicie iui czy może dwa razy? Ostatnio trochę o tym czytalam na foum i nie wiem
    czy dr M proponuje że tak można? Bo może to jakieś zwiększanie szans. Tak się
    nad tym zastanawiam czy lepiej samemu w domu zrobić po iui powtórkesmile
    Anetko a co u Ciebie? Jak po wizycie?
  • cheritka 18.12.08, 16:59
    Byłam dzsiaj na usg, i wiecie co się dowiedziałam, że mam dużą
    torbiel i w tym miesiącu z IUI nic z tego. Mam czekać do @ czy się
    wchłonie, a jak nie to następny miesiąc wyciszanie i antyki.
    Kurcze całe plany legły w gruzach.
  • magdadd 18.12.08, 19:33
    Cheritko strasznie mi przykrosad Dziwne że w takim krótkim czasie urosła Ci duża
    torbiel. Trzymam kciuki aby następnym razem to już był ten właśnie
    cyklsmileStrasznie to jest denerwujące jak cos nie wychodzi i nie mamy na to
    wpływy. Myślimy że wszystko ok no bo co może być nie tak, a tu okazuje sie że
    jest całkiem odwrotnie. Ale musimy wierzyc ze wszytko skonczy się dobrze.
    My nadal czekamy, a ten czas jak na złość strasznie się ciągnie. Wczoraj
    zrobiłam ponownie cytomegalie i tym razem wynik całkowice ujemnysmile Wczesniej
    wyszedl wynik wątpliwy wiec chocby jedna dobra wiadomość w tych naszych
    staraniach i oczekiwaniach.
    Pozdrawiam. Anetko odezwij się.
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 18.12.08, 21:21
    Cheritko, mi też jest cholernie przykro. Madziu i Cheritko, ja się
    bardzo z Wami zżyłam i wciąż o Was myślę. Z Cheritką połączyło nas
    iui, które suma sumarum u mnie nie doszło do skutku. Pamiętam jak Ci
    zazdrościłam, gdy szłaś na badanie bety. Właśnie takie przewrotne
    jest życie, nauczyło mnie ono, że nie warto za wiele planować, bo
    jak mówi przysłowie: "Człowiek planuje Pan Bóg kreśli".
    Cheritko, niestety torbiele są skutkami ubocznymi CLO, przynajmniej
    tak mi się wydaje, bo nigdy tego nie brałam. No i niestety biorąc
    różne leki, które mają nam pomóc musimy liczyć się też z ich
    negatywnym działaniem. Nie pozostaje mi w tej chwili życzyc Ci nic
    innego jak tylko tego, by ta torbiel wchłoneła się sama. I aby
    styczeń był już cały Twój, aby Nowy Rok obfitował w nowe, ale tylko
    dobre zdarzenia. Zresztą tego samego życzę również Tobie Madziu, aby
    laparo już w ogóle nie było Ci potrzebne.
    A jeśli chodzi o moją wizytę, widzieliśmy na USG pęcherzyk ciążowy,
    na tym etapie tylko to można zobaczyć. Pęcherzyk szczęśliwie
    umiejscowiony jest tam gdzie powinien czyli w macicy. Zaś co się
    tyczy leków to ku mojej wielkiej uciesze dostałam zastrzyki w brzuch
    z heparyny, codziennie robi mi je mąż, idzie mu świetnie. No a poza
    tym duphaston, no i folik. Następna wizyta za rok tzn. 02/01/2009smile
    Cały czas pobolewa mnie brzuch, czasem na tyle mocno, że muszę zażyć
    nospę - to też polecenie lekarza. Generalnie bólami brzucha mam się
    nie martwić, ale wiecie jak to jest. W środku nocy budzę się z bólu
    i mam się tym nie martwić. Wiem Dziewczyny, że co ma być to będzie.
    Staram się na siebie uważać, staram się nie przemęczać, po powrocie
    z pracy kładę się na conajmniej godzinkę do łóżka, staram się uważać
    na to co jem, dzielnie znoszę bolesne zastrzyki w brzuch i niestety
    na nic więcej nie mam wpływu. Wiedziałam, że kolejna ciąża po moich
    zeszłorocznych przejściach będzie stresem, staram się jak mogę
    stresować jak najmniej.
    Dziewczyny, ja będę trzymać kciuki za Was, by jak najszybciej Wam
    się udało, a Wy trzymajcie proszę za mnie, a raczej za Kruszynkę by
    zdrowo rosła i miała się u mnie w brzuchu dobrze.
    Pozdrawiam Was serdecznie.
  • magdadd 19.12.08, 16:15
    Anetko bardzo się cieszę że napisalas, czekalam na wieście od Ciebiesmile) Napewno
    to był wspaniały widok dla Was. Życze Wam tylko samych cudownych zdarzeń i oby
    tylko było lepiej i tak cale 9 miesięcy i dłużejsmile
    Dziękuje Ci także za informacje odnośnie tych zastrzyków. Bardzo mnie to
    zastanawiało co by nam lekarz przepisał jakby nam się udało. Bo tak bardzo boje
    się kolejnej porażkisad W sumie tak zastanawiamy się z mężem żeby te starania ze
    stycznia przełożyć na po laparoskopii. Bardzo chcielibyśmy wcześniej ale myśle
    że jak znów sytuacja miałaby się powtórzyc to znów ten ból i to czekanie i
    pretensje (do siebie) dlaczego nie zrobiliśmy więcej i nie poczekaliśmy na tą
    laparoskopie. Przepraszam dziewczyny że WAs tak zamęczam w sumie w kółko tym
    samym ale jakoś nam to spokoju nie dajesad
    Anetko za Ciebie trzymamy kciuki, nawet nie wierz ile nam nowej wiary i nadzieii
    dałaśsmile W sumie daliściesmile
    Cheritko za Ciebie też trzymamy kciuki aby ta torbiel zniknęła i byście szybko
    mogli podejść do iui, które zakończy się szczęśliwiesmile Cheritko a jesteś już
    umówiona na kolejną wizytę czy dopiero będziesz się umawiać? Ja umówiłam się już
    na 2 marca czyli po laparo. Trochę odległy to termin. Chyba już pytałam o te ale
    zapytam jeszcze raz: będzie w danym cyklu podchodzić raz do iui czy może 2? Nie
    wiesz może czy dr proponuje coś takiego?
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 19.12.08, 19:37
    Madziu, jeśli chodzi o Wasze starania to oczywiście podchodzicie do
    tego bardzo rozsądnie. Ja na pewno starałabym się szybciej, ale to
    wynika z tego, że dla mnie każdy cykl był bezcenny. Natomiast nie
    pamiętam Madziu w jakich okolicznościach straciłaś swoją pierwszą
    ciąże? Czy to było samoistne wczesne poronienie czy też późniejsze
    obumarcie płodu? Bo pewnie wdrożenie czegokolwiek będzie zależało od
    tego co się wydarzyło kiedyś. A jeśli chodzi o podwójne iui nie
    słyszałam i nigdzie na forum nie czytałam o czymś takim w provicie,
    co pewnie nie znaczy, że tak by nie zrobili. Dla nich to w końcu
    podwójny zarobek w jednym cyklu. Nie wiem Madziu, najlepiej zapytaj
    o to lekarza na nast. wizycie.
    Ja mam Dziewczyny 2 tygodnie wolnego, nawet nie wiecie jak ogromnie
    się z tego cieszę. Biorąc pod uwagę aurę cieszę się podwójnie, że
    nie muszę jeździć samochodem w taką pogodę.
    Dziękuję Ci Madziu za wszystkie miłe słowa. Pozdrawiam serdecznie.
  • magdadd 19.12.08, 20:03
    Anetko mnie bardzo kusi aby zacząc wczesniej i juz tak sobie mysle ze jednak
    zaczniemy ale za chwilke cos tam w mojej glowie mówi "pcozekaj" smileAnetko a co do
    pierwszego poronienia to zaczęlo się od lekkich plamień na początku 7 tygodniu
    ca usg było widać pęcherzyk ale za mały jak na ten tydzien.
    No a później już krwawienie silne no i zabieg. Drugie poronienie tez od plamien
    tylko ze wczesniej i na usg nic nie było widac.
    Dużo Anetko czytałam o pozytywnym działaniu heparyny i aspiryny, i jakoś tak się
    uczepiłam tego ze to może pomóc donosić ciąże. Dr M. powiedział ze tak jak widzi
    to u nas nei jest problem w zajsciu w ciąże a donoszeniu jej. Bo w sumie w ciąże
    zachodziłam "dość" szybko, pierwszy raz po 7 miesiącach(z 1-2 miesiącach
    przerwy)a drugi raz za drugim razem (oczywiscie po pierwswzym poronieniu
    odczekalismy 5 miesięcy). Przeciwciała antykardilipidowe (chyba pokręcilam) są
    ujemne iw szsytko inne wychodzi ok, więc już nie wiem co to moze być.
    Anetko a u was jest jakis powód że lekarz przepisał ci te zastrzyki?? Teraz tez
    skierował Cie na jakies badania?? Czy mówił coś o dalszym postępowaniu?
    Naprawde życze Ci aby wszytko było dobrze i dużo spokoju, bo sama wiem ile
    kosztuje nerwów, strachu takie niepowodzenie. Zresztą Ty tez wiesz, niestetysad
    Anetko to odpoczywaj teraz i mysl tylko o pozytywnych rzeczachsmile
    A wogóle jak zareagował lekarz na wieść o ciążysmile ?? Zdziwiony? Tak z czystej
    ciekawości pytamsmile
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 20.12.08, 16:02
    Madziu, to u nas było troszkę inaczej, bo gdy ja zaszłam w tamtą
    ciąże (po 8 m-cach starań) na poczatku było wszystko ok, na I USG
    był widoczny pęcherzyk, dostałam duphaston, zero krwawień, czy
    plamień, na II USG był 11 mm maluszek z bijącym serduszkiem,
    rozmiary były ok tzn. odpowiadające właściwemu tygodniowi ciąży. I
    niestety 2 tyg.później zobaczyłam malutką brązowawą plamkę. To już
    był 10 tc. Stwierdziłam, że lepiej dmuchać na zimne i pojechałam do
    szpitala. Tam zrobiono mi USG i niestety dzidziusiowi już nie biło
    serduszkosad
    Koniec smutków. Po zabiegu zrobiłam kilka(naście) badań wszystkie
    wyszły (nie)stety dobrze. Nie znaleźliśmy przyczyny. Zapytałam
    wówczas mojego ginka, czy jeśli znów zajdę w ciąże włączy jakieś
    leki na podtrzymanie, aby histora się nie powtórzyła? Odpowiedział,
    że nie, bo nie ma u mnie takiej potrzeby. Wszystkie wyniki mam
    dobre. Dużo czasu spędziłam w interku na czytaniu o przyczynach jak
    również o tym co można zrobić by zapobiec następnej starcie. Kiedyś
    trafiłam na opis pewnego taty długiej drogi do dziecka, po
    wcześniejszych 3 lub 4 poronieniach. Szukali pomocy nawet za
    granicą. W każdym bądź razie właśnie od tego obcego człowieka
    dowiedziałam się, że przeciwciała antykardiolipinowe mogą się
    uaktywniać tylko w czasie ciąży (co ostatnio dr Mańka potwierdził) i
    należy je badać właśnie w ciąży. Powiedziałam o tym Mańce i przyznał
    rację, ale stwierdził, że on uważa, żebyśmy nie robili tych badań
    (bo przeciwciał jest całe mnóstwo, a wszytkich zbadać nie jesteśmy w
    stanie) i żebyśmy włączyli te zastrzyki, tak profilaktycznie.
    Strasznie mnie to ucieszyło. Wspominałam też a akardzie lub
    aspirynie, ale dr M stwierdził, że biorąc heparynę nie ma potrzeby
    brać dodatkowych leków, kt. działanie nie jest do końca znane.
    A jak zareagował? Nie dał po sobie poznać zdziwienia, a powinien,
    skoro miesiąc temu postawił nam diagnozę: invitro. Pogratulował nam.
    W czasie kiedy ja się ubierałam mąż powiedział mu, że w sumie dobrze
    do iui wtedy nie doszło, bo wszyscy bylibysmy przekonani, że nasza
    ciąża to zasługa tego zabiegu. No i podobno Mańka znów przyznał
    rację. Tej rozmowy nie słyszałam w ogóle, gdyż ubierałam się z
    zamkniętym pomieszczeniu.
    Podejrzewam Madziu, że i Tobie lekarz coś zaserwuje z dodatkowych
    leków, gdy będziesz w ciąży. Bo czasem lepiej dmuchać na zimne,
    szczególnie gdy ma się za sobą już takie traumy.
    Pozdrawiam ciepło.
  • magdadd 21.12.08, 11:57
    Cześćsmile My po poronieniu robiliśmy badania ale nie było tego dużo, tamten lekarz
    uważal że nie ma takiej potrzeby, że często tak się zdarza i niektóre kobiety
    nawet nie wiedzą, że poroniły. Ja po części w to uwierzyłam (bo w coś chciałam)
    i do tego gdy jeszcze nie wiedziałam że jestem w ciąży miałam silne
    przeziębienie (gorączka prawie 40 stopni) i jak już sie zorientowałam że jestem
    w ciąży to nadal byłam przeziębiona i gorączka nijak nie chciała spaść.
    Chodziłam do lekarza który kazał stosować różne naturalne metody zbijania
    gorączki no i po jakimś czasie się udało. Natomiast gin przygotowywał nas już do
    tego że ta gorączka może żle wpłynąć na rozwój ciąży. I jak bylismy na tym usg
    to dr stwierdził, że to wygląda tak jakby pęcherzyk zatrzymał się na tym etapie
    gdy pojawiła się gorączka. No i wsumie już nie wiem w co mam wierzyć, czy to
    ciąża wywyołała gorączkę (organizm zareagował jak na ciało obce) czy poprostu
    nieszczęśliwie wtedy przyszło przeziębienie. Tego to już raczej sie nie dowiemsad
    Nawet jeśli wierząc (moze naiwnie) w to,że to tylko to przeziębienie to
    spowodowało to jaki był powód drugiego poronienia(choć lekarz uważa że ciąży nie
    było). Dlatego tak ostrożnie do tego podchodzimy Anetko.
    Po pierwszym poronieniu lekarz odrazu zapisał mi duphaston i kazał,że jak tylko
    zajdę w ciąże to zmieniymi to na luteine. No i tak brałam.
    Mam też taką nadzieję, że dr M jak nam się uda weźmie pod uwagę te przeciwciała
    antykardiolipinowe. W sumie wyszedł wynik ujemny ale też dużo o tym czytałam,
    tak jak Ty piszesz Anetko, że mogą się pojawić tylko w ciąży.
    Anetko więc trzymam kciuki za Ciebie i pisz z wiadomościami co u Wassmile Czekam na
    te wieści z niecierpliwością.
    Cheritko a Ty teraz masz wizytę jakąś kontrolną w provicie czy czekasz na
    następny cykl? Cheritko za Ciebie także trzymam kciukismile oby już wszystko było
    dobrze i byście mogli szczęśliwie podejść do iui które oczywiście zakończy się
    sukcesemsmile
    Pozdrawiam Was dziewczynysmile
  • cheritka 21.12.08, 15:08
    Witam was
    Ja teraz tylko na naturalsie próbuje, czekam do miesiączki i robię w
    2dc usg czy się wchłonęło, jak tak to znowu CLO, nie mam jeszcze
    zamówionej wizyty w Provicie bo nie wiem kiedy mi wypadnie @, ale
    pani dr powiedziała ze mogę iść to sprawdzić u swojego lekarza
    ginekologa i nie muszę tyle kilometrów dojeżdzać tylko po to zeby mi
    zrobiła usg.No ale i tak będę musiała tam jechać po tabletki, jak
    sie wchłonie to po clo, a jak nie to po antyki.
    Kurcze jakoś tak mi głupio isć do gina w 2 dniu @, mam takie mocne
    krwawienia więc chyba mnie tam na tym fotelu zaleje. suspicious

    Pozdrawiam smile i Wesołych Świąt Życzę

    Anetko
    Jak bym miała taki dylemat jak ty, czy próbować czy nie w styczniu,
    to raczej bym to odłożyła do tego badania, jeden cykl Cie nie zbawi
    a byłabyś pewna ze wszystko ok. To jest tylko i wyłacznie moje
    zdanie więc się nim za bardzo nie sugeruj.
  • cheritka 21.12.08, 15:13
    boze jakoś tak myślałam o ciebie Anetko i napisałam anetka w
    powyższym poście, to miało być na końcu do magdadd, gapa ze mnie.
  • magdadd 21.12.08, 21:25
    Cheritko tak myślałam że chodzi o mniesmile Napewno ten jeszcze jeden cykl
    poczekamy, powiedzieliśmy sobie że zrobimy wszystko aby zapobiec powtórnemu
    poronieniu, dlatego do zabiegu wytrzymamy.
    Myślę Cheritko, że lekarzowi krwawienie nie dziwnesmile więc spokojnie możesz iść
    na usg. Teraz staracie się naturalnie, a planujecie jeszcze wizyty w provicie?
    Życze Wam abyście nie musieli już tam jeździć, no może tylko po to aby
    powiedzieć o swojej ciążysmile Trzymam kciuki aby ta torbiel się wchłonęła i już
    się nie pojawiała.
    Dziewczyny życze Wam rodzinnych oraz wesołych świąt Bożego Narodzenia. Niech
    spełnią się wszystkie Wasze marzenia!
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 23.12.08, 15:57
    Dziewczyny, życzę Wam i sobie też byśmy były zdrowe, szczęśliwe,
    spokojne, spełnione i to nie tylko w Święta ale przez cały rok. I
    każdej z Was życzę mnóstwo szczęścia. W każdej ilości, postaci i
    formiesmile
  • magdadd 23.12.08, 20:22
    Dziewczyny ja także życze Wam zdrowych, radosnych oraz rodzinnych Świąt Bożego
    Narodzenia. No i aby następne święta były już w powiększonym groniesmile
    Wszystkiego dobrego i spełnienia tych najskrytszych marzeń. Pozdrawiam!
  • magdadd 29.12.08, 19:27
    Cześć dziewczynysmile ale ten czas leci, tyle przygotowań a już po świętach sad Co
    tam dziewczyny u Was? Jak samopoczucie?
    Pozdrawiam.
  • cheritka 29.12.08, 21:35
    Witam
    No tak, święta szybko minęły, a przed nami sylwester.
    Ja teraz czekam na @ i dalej do dzieła.
    Dzisiaj dzwoniłam do Provity i umówiłam się na 9 stycznia, tak
    całkowicie w ciemno. Niby miałam przyjsć 2dc, no ale zadzwonić na
    drugi dzień zeby człowieka przyjeli to graniczy z cudem, babka w
    rejestracji powiedziała że po nowym roku to już wogóle mają wszystko
    pozajmowane.
    Nie mam pojęcia jak tam, ta moja torbiel, ale myślę, ze chyba
    zaczęła się wchłaniać bo już jej nie czuję i nie boli mnie jajnik.

    A jak tam u was , co u ciebie Anetko, jak samopoczucie.
    A ty magdadd masz wizytę w lutym??, czas ci szybko minie zobaczysz.


  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 30.12.08, 15:21
    Hej Dziewczyny, i ja witam Was serdecznie po Swietach. Tak jak
    piszecie, tyle przygotowan, zakupow, bieganiny, a wszystko tak
    szybko przelecialo. Ja w piatek mam wizyte w provicie o 13:20,
    czekam na nia jak na zbawienie. Chce aby te dni jak najszybciej
    przelecialy. Dam Wam znac co i jak. Trzymajcie prosze za moja
    Kruszynke kciuki.
    Cheritko, dobrze zrobilas, ze juz sie umowilas do provity.
    Przyznaje, ze jest to wkurzajace, ze czlowiek nie moze pojsc wtedy
    kiedy chce czy powinien, tylko idzie wtedy kiedy jest termin. Ja
    zamierzam jezdzic do Provity tylko do konca I trymestru. Mam lekarzy
    w swoim miescie, ktorzy pracuja w szpitalu, gdzie mialabym rodzic,
    nie musze jezdzic 30 km w 1 strone, placic 140 zeta za wizyte,
    czekac na terminy, a potem jeszcze trzeba odsiedziec swoje w
    poczekalni. Ale koniec marudzenia.
    Dziewczyny, niech Nowy Rok przyniesie Wam to o czym marzycie, niech
    Nas wszystkie obdarzy zdrowymi dzieciaczkami, a na jutrzejsza noc
    zycze Wam szampanskiej zabawy i duzo usmiechu.
  • magdadd 30.12.08, 20:31
    Cheritko ja mam wizytę dopiero w marcu-dokładnie drugiego. W lutym 18 mam
    laparoskopie,no a ta wizyta w provicie dwa tygodnie po. Narazie czekam na okres,
    który złośliwie się spóźnia, ale to nic z tych rzeczy bo w tym miesiącu było
    bezpieczne staraniesmile
    Anetko jasne że trzymamy za Ciebie kciuki i czekamy z niecierpliwością na
    wieści. Nawet mój mąż się dopytyje, choć zawsze dość obojętnie podchodził do forum.
    Dziewczyny życzę Wam wszystkiego dobrego w tym Nowym Roku, oby był lepszy niż
    poprzedni i samych tylko pozytywnych zdarzeń. Oraz hucznej zabawy sylwestrowejsmilesmile
  • cheritka 30.12.08, 22:29
    No właśnie, mój mąż też sie pyta co u ciebie Anetko, i cały czas
    myśli, kiedy my będziemy mieli, też takie niespodziewane szczęście
    ja wy.
  • Gość: ona-edzia IP: *.prenet.pl 31.12.08, 12:01
    Witam Was i na Nowy rok zycze przedewszystkim dzieci tych upragnionych
    wyczekanych i aby ten caly stres byl o wiele mniejszy i aby wszystkie te
    badania i te cale procedury byly jak najmniej bolesne.

    Chce Wam jeszcze jedno powiedziec jedna osoba mi tak powiedziala
    " nie wystarczy sie jedno na drugim polozyc trzeba sie tez o dziecko pomodlic!"
    i ja choc nie codziennie moze ale kilka razy sie modlilam tak w domku przed snem
    sama do siebie. czy Bozia mnie wysluchala? moze dzis ide z moim Mezem na Jasna
    Gore pomodlic sie tez o dziecko ja narazie jestem jak na bombie planowana @
    miala termin na 28 jak narazie niedostalam nierobilam testu i narazie niechce
    niechce zapeszyc choc jakos apetyt mi sie zwiekszyl zobaczymy test zrobie
    dopiero po nowym Roku tak bym chciala zobaczymy i to na tyle ide cos zjesc cho
    kilka minut temu zjadlam sniadanie.pozdrawiam i zycze aby Wam tez sie udalo
    Bozia kazdego wyslucha ,choc czasem mam takie bolesci jak przed okresem niewiem
    czemu dobra ja spadam papa.
  • Gość: Nastka IP: *.stk.vectranet.pl 31.12.08, 14:11
    Zycze wam aby ten 2009 rok byl szczegolnym rokiem. I oczywiscie
    spelnienia marzen.Wiesz co ja sie modlilam o dzidziusia mialam nawet
    specjalna modlitwesmile) wydaje mi sie ze to tez pomoglosmile)) Pozdraiwam.
  • magdadd 01.01.09, 22:00
    No i mamy kolejny, nowy rok. Tak sobie dzisiaj z mężem siedzimy odpoczywając po
    wczoraj balu i myślimy jaki ten nowy rok będzie, co się wydarzy i czy będzie
    szczęśliwszy dla nas niż poprzedni.
    Edzia życzę Ci abys zobaczyła na teście dwie kreseczkismile Nastko dziękujemy za
    życzenia i dobre słowo.
    Cheritko długo jeszcze czekacie do rozpoczęcia starań? U mnie okres pojawił się
    dziś, więc tylko jeszcze jeden i laparoskopia, chciałabym już być po. Jakoś tak
    się nastawiłam że ten zabieg nam pomoże i może znajdzie przyczyne naszych
    niepowodzeń.
    Anetko a Ty napisz konieczny jutro jak po wizycie.
    Pozdrawiam serdecznie w nowym rokusmile
  • Gość: ona-edzia IP: *.prenet.pl 01.01.09, 23:12
    Dziekuje jutro zrobie test bo w poniedzialek ide juz do pracy wiec musze
    zalatwic wizyte u lekarza i zwolnienie.pozdrawiam.
  • magdadd 04.01.09, 10:39
    Edzia jak tam wynik testu? Trzymam cały czas kciuki za pozytywnysmile


    No i mamy zimę! Pozdrawiam.
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 04.01.09, 14:09
    Na razie jest dobrze, nasz Dzidek ma już 12,4 mm i bijące serduszko.
    Wszystko wygląda ok i jak powiedział lekarz dobrze rokuje. Wystawił
    nam już kartę ciążową i powiedział, że ginekolodzy nie wypisują kart
    ciążowych jeśli ciąża nie rokuje dobrze. Chciał nas w ten sposób
    choć trochę pocieszyć, bo widział jak jesteśmy zestresowani i wie
    przez co przeszliśmy poprzednim razem. Dziewczyny, kiedy dr zaczął
    mi robić USG myślałam, że mi serce wyskoczy, a kiedy wreszcie
    powiedział: "jest dobrze"wink poczułam ogromną ulgę i radość.
    Następna wizyta za 2 tygodnie. Zatem teraz będę odliczać dni do
    następnego USG. Marzę o tym, by "znaleźć" się z moją Kruszynką już w
    II trymetrze. A w sumie to najbardziej chciałabym aby już był
    sierpień i aby moja zdrowa Kruszyna była już na świecie. Bo, chociaż
    ciąża ma być pięknym odmiennym i błogosławionym stanem, dla każdej
    pary, która już jest po stracie ciąża jest ogromnym stresem.
    I bardzo Wam dziękuję za wsparcie i za to, że nawet Wasi mężowie
    wiedzą o cudzie jaki nam się przytrafił, to szalenie miłe.
    Zobaczycie Dziewczyny, że niedługo ja będę wyaptrywała wieści od Was
    po ciążowych USG.
    Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego niedzielnego popołudnia.
    Nie wiem jak Wy, ale ja jutro wracam do pracy po dwutygodniowej
    labie, to będzie straszne znowu wpaść w ten rytm.
  • Gość: ek8106 IP: *.chello.pl 20.02.09, 18:51
    Nie wiem czy mnie pamiętasz, ale kiedyś się umawiałyśmy , ze się
    spotkamy w provicie, bo miałyśmy w tym samym dniu wizytę.Ja byłam
    przygotowywana do IMSI, teraz jestem już po i dzisiaj byłam na
    wizycie u dr Mańki robił mi USG i jest jeden pęcherzyk ciążowy.
    Teraz wizyta za 2 tyg.A jak Wy się czujecie?Pozdrawiam.Pa
  • magdadd 05.01.09, 18:44
    Anetko gratuluje i zazdroszcze (ale tak pozytywniesmile ) widoku fasolki na usg.
    Niech rośnie i rozwija się zdrowo! Wraz z mężem trzymamy za to kciukismile
    Cheritko a jak tam twój cykl, nadal czekacie czy już działaciewink Edzia a jak
    wynik testu?
    Dziś pierwszy dzień w pracy bo dłuższej przerwie i jakoś tak trudno i brak chęci
    by się wkręcićsad A jak u Was? Pozdrowienia.
  • cheritka 05.01.09, 23:47
    Witam
    U mnie dzisiaj niespodziewanie przyszła @. Niespodziewanie dlatego
    ze w 30dc, a zawsze jak w zegarku miałam w 35, to chyba wina tego
    torbielu. Wiec znowu wszystko się mi pomieszało, miałam umówioną
    wizytę w Provicie w piatek i nie mam szans na przesunięcie, a ja
    muszę w 2dc zrobić usg, czy się torbiel wchłonęła. Obdzwoniłam
    wszystkich ginekologów w okolicy i jeden mnie przyjmnie dopiero w
    środę, więc to będzie 3dc i myślę że jak go poproszę to mi przepisze
    CLO ponieważ muszę zacząć go brać w 3dc, a do Provity po receptę to
    już nie zdązę.
    Myślę ze wszystko się wchłonęło, jak nie to pojadę na tę wizytę
    piatkową do Provity, i znowu jeden cykl do tyłu sad

    Pozdrawiam was

    Anetko trzymaj się cieplutko smile
  • cheritka 05.01.09, 23:51
    A tak wogóle, jak dzwoniłam do tych wszystkich ginekologów u mnie w
    mieście, to w każdej recepcji, jak powiedziałam ze chce zrobić usg
    to pani pytała w którym trymestrze ciązy jestem.
    Normalnie mnie to zdołowało, to juz nie mozna do ginekologa chodzić
    jak sie nie jest w ciazy?
  • agaipawel12345 06.01.09, 14:40
    Witam 2 kreski test robilam 2 stycznia 2 wyrazne krechy rany teraz juz emocje
    opadly ale jak po tescie poszlam do meza i powiedzialam to ja sie rozplakalam
    niespodziewalam sie ze moze sie udac lekarz dawal nam male szanse przy 53%
    martwych plemnikow ale sie udalo maz byl na 2 zabiegach akupunktury ja sie
    modlilam o dzidziusia i chyba ten codzienny sex pomogl .Dzis ide do lekarza boje
    sie badania ogolnie dobrze sie czuje czeste oddawanie moczu mnie meczy i musze
    czesto cos jesc narazie jestem pojedzona obiad zjadlam 2 sniadania ciasto
    kawalek w miedzyczasie spoko nic innego mi niedolega no i ciekawa jestem tego
    ile dni jestem w ciazy czy podane liczby pokryja sie z tymy wyliczeniami jakie
    mi wyszly na jednej ze stron na internecie wg tamtych obliczen wyszlo ze
    zaplodnienie poczete zostalo 15.12.08 a obecnie jest 22 dzien ciazy.zobaczymy.
  • magdadd 07.01.09, 17:33
    agaipawel12345 gratuluje!!! i życzę wszystkiego dobrego, oraz dużo zdrówka dla
    Ciebie i fasolkismile
    Cheritko mój poprzedni lekarz na wizycie na której mi robił usg, po poronieniu,
    to też mi się pytał "proszę przypomnieć bo nie pamiętam który to tydzień". Za
    chwilke sobie przypomniał i bardzo przepraszał za pomyłkę, czyli większości usg
    kojarzy sie od razu tylko z ciążą.
    Cheritko a ta wizyta w provicie miała być z powodu obserwacji czy torbiel się
    wchłonęła czy przygotowań do iui?
    Anetko a jak samopoczucie u Was?
    U nas bez zmian, ja nadal odliczam dni do zabiegu czyli do 18 lutego. A potem to
    zobaczymy co będzie. Trochę zmieniło się moje nastawienie na bardziej
    optymistyczne, sama nie wiem dlaczego.
    Pozdrawiam.
  • cheritka 08.01.09, 18:47
    Witam
    Byłam wczoraj u gina na usg i torbiel cała się wchłonęłą, jest super
    czysto.
    Zapisał mi CLO i łykam teraz, tylko jedną tabletkę. Boje się, ze jak
    będę brała znowu dwie, tak jak miesiac temu, to zrobi mi zię znowu
    torbiel.
    Ale i tak jestem już spokojniejsza, ze wyszło wszystko ok i mogę
    zaczynać nowy cykl.
    Wizytę w Provicie mam 16 stycznia w 12dc i później inseminacja.

    magdadd
    Ale z tym twoim ginem, co ci powiedział to masakra, ja bym sie tam
    chyba poryczała.
  • magdadd 09.01.09, 17:38
    Cheritko no to super, że tej torbieli już nie ma i niech już nigdy nie będzie!
    Tego Ci życzę i aby inseminacja się udałasmile Podchodzicie raz czy dwa razy w
    jednym cyklu? Proponował wogóle lekarz dwa podejscia? Ja gdzies o tym czytałam
    ale w sumie czy naprawde jedną po drugiej wykonują to nie wiem.
    A co do tego moje gina no to zachował się strasznie nietaktownie ale ja już
    chyba byłam wtedy uodporniona na rózne tego typu pomyłki. Więc tylko zmierzyłam
    go wzrokiem i nic nie powiedziałam a on już wiedział wszystko.
    Cheritko to trzymaj się dzielnie, pozdrawiam.
  • Gość: Anetka IP: *.gprs.plus.pl 11.01.09, 14:12
    No to znowu zaczynamy trzymać kciuki za iui Cheritkismile Super, ze
    torbielka sama się wchłonęła i że możecie działać. Niech styczeń
    będzie dla Ciebie tym szczęśliwym miesiącem.
    A ty Madziu musisz jeszcze miesiąc wytrzymać, po laparo będziesz na
    L4 więc trochę zregenerujesz siły a to tylko będzie sprzyjać
    poczęciusmile
    U nas jutro zaczyna się 9 tc, a dokładnie za tydzień jedziemy do
    provity na kolejne USG. Nie mogę się już tej chwili doczekać, pewnie
    będziemy się stresować równie mocno jak poprzednim razem. Zrobilam
    podstawowe badania, kt.robi się w ciąży i moje wyniki są takie
    sobie. I krew średnia i mocz również. Myślę, że dr da nam jakieś
    witaminy, bo ja od koncowki 5tc mam jadłowstręt, nic mi nie smakuje
    ani do jedzenia ani do picia. I generalnie przez większość czasu
    jest mi tak źle od żołądka. Oczywiście te objawy mnie nie martwią,
    tylko jak widać odbija się to na moich wynikach. Nieraz wmuszę w
    siebie jakiś owoc na siłę, a potem przez długi czas nie mogę już na
    niego patrzeć.
    Pozdrawiam Was serdecznie.
  • magdadd 12.01.09, 18:25
    Anetko ale to minęło, jak przeczytałam jak piszesz 9 tc to aż nie mogłam
    uwierzyć że tak to zleciałosmile Jak komuś się liczy dni to tak szybko jakoś one
    mijają a z sobą to już inaczej, bo dla mnie to nasze czekanie raz się dłuży a
    innym razem nie myśle o tym i jakoś szybciej mija. Co do wyników Anetko nie ma
    się czym martwić na to zawsze można mieć jakiś wpływ i poprawić je witaminami.
    U nas dni płyną na czekaniu, choć mamy teraz takie myśli że zastanawiamy się czy
    aby w tym miesiącu nie zacząć starać się. Ale po chwili rozsądek bierze góre i
    jakoś wytrzymyjemy, do następnych wątpliwościwink Teraz akurat jest 11 dc więc te
    dni tuż tużwink
    Pozdrawiam Was dziewczyny i trzymam za WAs obie kciuki!
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 17.01.09, 13:11
    Madziu, to wcale tak szybko nie mija jak sie wydaje. U nas czas sie
    wlecze a patrzac na innych wydaje sie, ze im to juz tak szybko cos
    przelecialo. Ja to najchetniej przenioslabym sie o kilka tygodni do
    przodu, by byc juz w zaawansowanym II trymestrze. Na razie wciaz
    jest starch i obawa, choc oczywiscie staram sie myslec pozytywnie.
    W poniedzialek jade do Provity, czekam z niecierpliwoscia na ten
    dzien i znowu bardzo prosze o kciuki za moja Kruszynke.
    A Ty Madziu skoro podjeliscie decyzje, ze nie staracie sie do czasu
    laparo to wytrzymaj jeszcze troche, a pozniej zostanie Ci to
    wynagrodzone.
    Cheritko, a jak u Ciebie przygotownaia do iui? Mowie Wam dziewczyny
    ta wiosna bedzie Wasza, no i moja tezwink
    Dam Wam znac co po USG w poniedzialek. Milego weekendu Wam zycze.
  • magdadd 17.01.09, 14:06
    Anetko masz rację jak się patrzy na kogoś to się wydaję że czas im szybciej leci
    a u siebie to się tak wleczesad Oczywiście że bedziemy trzymali kciuki a
    dokładniej to nie puścimy kciuków bo cały czas je trzymamy za WASsmile i z
    niecierpliwością czekamy na nowe wieści. Anetko już niedługo będziesz w II
    trymestrze i na pewno wszystko będzie dobrze!
    Cheritko a Ty z tego co pamiętam w piątek miałaś wizytę w Provicie, napisz czego
    dowiedzieliście się i kiedy iui?
    My jednak czekamy, oj te nasze nerwy i cierpliwość tak są wystawiane na próbę,
    no ale co się nie robi aby spełnić swoje marzenie. Ja już nawet dni do zabiegu
    zaczęłam odliczać i tak każdego dnia myśle sobie że już o jeden dzień bliżejsmile
    Anetko, Cheritko czekam na wieście, trzymam kciuki i wierze że wszytko będzie
    dobrze!
    Pozdrawiam serdeczniesmile
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 17.01.09, 14:37
    Madziu i u Ciebie czas szybko do zabiegu przeleci, niebawem
    wspomnisz moje słowasmile Zresztą ciesz się teraz Kochana ostatnimi
    dniami i tygodniami kiedy jeszcze możesz robić i jeść co chcesz. Bo
    potem... potem to już wszystko podporządkujesz swojemu Groszkowi,
    który w Tobie zamieszkasmile Wiem, że tak będzie. Jesteś tak
    sympatyczną i pogodną osobą, że aż miło tutaj zaglądaćsmile A
    szczęście sprzyja takim osobom więc wszystko będzie u Ciebie dobrze.
    A wiosną Ty i Cheritka będziecie mi tu pisać o swoich ciążowych
    mdłościach, a ja będę Wam pisać o ruchach mojej Kruszynkismile))
  • magdadd 17.01.09, 15:19
    Anetko bardzo Ci dziękuję za Twoje słowa, nawet nie wiesz jak miło mi się
    zrobiło czytając jesmile Nawet się uśmiechnęłam do monitorawink
    A i wierze że masz rację i spełni się to co piszesz już wkrótcesmile Więc byle do
    wiosnywink
    Ja tak samo myślę o Tobie Anetko, że tak dobrego człowieka już nic złego nie
    może spotkaćsmile Cheritko o Tobie także pamiętamy i myślimy tak samosmile
    Miłego weekendu dziewczyny!
  • cheritka 17.01.09, 19:20
    Witam diewczyny
    Ale super czytać o waszych dobrych wieściach, i o tym, że pamiętacie
    równiez o mnie.
    Jak tak pomyślę, ze mogłabym być tak jak Ty Anetko już w tym samym
    tygodniu ciaży, to aż mi się żal robi.
    Trzymam kciuki za ciebie i za poniedziałkową wizytę oby wszystko
    było ok. smile A powiedz mi czy będziesz robić badania prenatalne na
    początku ciaży?

    Dziękuję ci za wsparcie magdadd, nie spodziewałm się ze będziesz
    pamiętać, ze miałam wizytę w piatek.

    A więc tak
    Wczoraj czyli w 12dc pani dr robiła mi usg i okazało się że
    pęcherzyki są już dojrzałe do wykonania IUI, są dwa w obydwu
    jajnikach, jeden ma 20, drugi 21, a endo 7(niby dr powiedziała ,że
    ciut za małe, ale jeszcze podrośnie)
    Dostałam zastrzyk na pęknięcie, to znaczy sama go sobie robiłam
    dzisiaj rano i jutro w niedzielę o 10.00 mam IUI.
    Znowu nie trafie niestety na moja dr, i chyba będzie mi znowu robił
    Mańka albo Tomanek.
    Jutro napiszę jak było
    Pozdrawiam
    Pa pa
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 18.01.09, 11:11
    Cheritka - od wczoraj mocno trzymam kciuki za Ciebie. A co do Twojej
    ciąży rozumiem Cię, ale co się odwlecze to nie ucieczesmile Ja też
    nieraz myślę jakby to było gdybym nie straciła poprzedniej ciąży, od
    lipca w moim domu mieszkałby już mały czlowieczek i teraz żyłabym
    zupełnie innymi sprawami. Ale najzwyczajniej na świecie na pewne
    rzeczy nie mamy wpływu. I nie martw się Kochana, że zajdziesz w
    ciążę troszkę po mnie, będę Wam tu mogła wtedy udzielać rad, bo będę
    tych parę/parenaście tygodni do przodu. A co do badań prenatalnych
    jeszcze nie wiem, zobaczę co jutro powie dr M. Z tego co wyczytałam
    na in.forum to oczywiście wszyscy w Provicie kierują na nie, a
    dokładnie jest to USG 3D(albo 4 D), kt. oczywiście robi się w
    Provicie i ono też chyba nieźle kosztuje. Ale póki co o tym nie
    myślałam i nie myślę, czekam na jutrzejszy dzień. I (dla odmiany)
    zdam się na to co powie lekarzsmile
    A póki co czekam na wieści od Ciebiesmile
  • magdadd 18.01.09, 13:03
    Cheritko jasne że pamiętałam o Twojej piątkowej wizycie i czekałam na wieści. I
    cały czas trzymam kciuki aby się udalo i dzisiaj szczegolnie mocnosmile
    Anetko a Ciebie trzymam za słowo że będę te pare/parenaście tygodni za Tobawink
    Oby nie za dużo tych tygodni było ale i tak wytrzymam byle dobrnąc do celusmile
    Podobnie jak Ty myśle sobie, że jakby wszytko byłoby dobrze poprzednim razem to
    dziś nie bylibyśmy sami.
    Pozdrawiam i miłej niedzieli życze!
  • magdadd 15.02.09, 21:46
    Dziewczyny juz jutro idę do szpitala a w środę zabieg. Więc proszę o trzymanie
    kciuków żeby wszystko było w porządkusmile Pozdrawiam, jak wrócę to od razu napiszę
    co i jak.
    Trzymajcie się cieplutko i zdrowo!
  • cheritka 18.01.09, 15:04
    Witam
    Dzisiaj o 11:30 miałam IUI.
    Wszystko było spóźnione o 2 godziny, straszne tłumy tam były, w
    życiu się nie spodziewałam ze w niedzielę tam moze być tyle ludzi.
    Pani w recepcji powiedziała, ze maja dzisiaj strasznie duzo
    zabiegów, tak jakos wyszło, praktycznie same punkcje i transfery.
    Ja byłam na IUI u dr.Tomanka, te pęcherzyki podrosły do 24mm, a endo
    bardzo fajnie się podwyższyło do 10.
    30 godzin po zastrzyku pęcherzyki jeszcze nie były pęknięte.
    Teraz na usg we wtorek i czekać 2 tygodnie.

  • magdadd 18.01.09, 19:42
    Cheritko to trzymam mocno kciuki aby się udało!
    Teraz sobie spokojnie odpoczywajsmile Napewno się uda, pęcherzyki duże endo też
    więc musi być dobrze!
    Pozdrawiam i mocno zaciskam kciuki, napisz koniecznie co po usg, będę zaglądała
    tu i czekała na dobre wieścismile
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 19.01.09, 17:11
    Cheritko, ja rowniez trzymam kciuki i musisz wierzyc, ze sie udalo.
    Mysl pozytywnie, staraj sie intensywnie marzyc o ciazy i wyobrazaj
    ja sobie, ponoc to dziala => to wszystko z ksiazki Sekret.
    Rozumiem, ze mialas USG przed iui skoro znasz swoje parametry. I tak
    powinno byc. Dbaj o siebie i nie wypatruj zadnych objawow, bo poki
    co bedzie na nie za wczesnie.
    A ja dzis bylam na USG - moja Dzidzia ma 34 mm i wszystko jest ok.
    Dzis zaczelismy 10 tc. Tatusiowi udało sie zobaczyc jak dzidek robi
    fikolka. I pierwszy raz w zyciu slyszelismy bicie serca naszego
    dziecka, to jest niesamowite uczucie, oboje z mezem sie
    wzruszylismy. Na prenatalne jestem juz umowiona w lutym, do dr
    Biernat, gdyz do dra Manki nie ma szans. A nastepna wizyte u dra
    mamy 07/02 w sobote, bo takie jest oblozenie. I wyobrazcie sobie, ze
    za to badanie prenatalne nie bede placic. Bo dr M da mi skierowanie,
    gdyz maja podpisana umowe z NFZ. Bylam tym b.pozytywnie zaskoczona.
    To tyle w skrocie.
  • magdadd 19.01.09, 21:06
    Anetko no supersmile Bardzo się ciesze że wszystko w porządku i że widzieliście
    bijące serduszko! Cały dzień myślałam o Tobie, o Wassmile Dobrze że nie kazałaś nam
    czekać do jutro z tymi wieściami, bo chyba bym nie wytrzymała. Z
    niecierpliwości, bo wiesz, jak już pisałam, jaka ja "cierpliwa" jestem.
    Ja też się czymś pochwale (nie tak ważnym oczywiście ale zawsze coś miłego jak
    na ten moment dla nas), mój kochany mąż dzisiaj wpadł na pomysł abyśmy gdzie się
    teraz na tydzień wybrali. No i byliśmy już w biurze podróży i wybraliśmy gran
    canarie, na tydzien, wyjazd 4 lutego. Więc tak trochę odpoczniemy zaraz przed
    zabiegiem. Mój kochany mąż tak nieśmiało zaczął mówić że może w te wakacje
    będziemy mieli to szczeście i nie pojedziemy na wakacjesmile Kto wie, choć głośno
    staramy się o tym nie mówić aby nie zapeszczać ale ten rok stawiamy na badania i
    intensywne staraniasmile
    Dobra już koniec chwalenie się.
    DZiewczyny pozdrawiam WAs serdecznie i trzymajcie się ciepłosmile Trzymam za Was
    cały czas kciuki i czekam na nowe wieści!
  • cheritka 21.01.09, 12:51
    Witam was dziewczyny
    Same dobre wieści tutaj nadchodzą, bardzo sie cieszę Anetko z
    twojego szczęścia, a o tych badaniach prenatalnych, darmowych to
    wiedziałam, jest tam wszystko opisane na tej karteczce, która jest w
    Provicie.

    magdad, jakie masz szczęście, że możecie gdzieś wyjechać, ja też o
    tym myślałam, ale nie chce narazie urlopu wykorzystywać bo nie wiem
    jak to się wszystko potoczy i czy nie będę musiała mieć jakiś badań.

    U mnie to trochę załamka, byłam wczoraj w Provicie i znowu u jakieś
    innej lekarki, jakaś dr.nauk medycznych Michalak, chyba w moim
    wieku była. Ja to już wszystkich lekarzy tam przeszłam i to mnie
    strasznie wkurza, ponieważ, za każdym razem trzeba się każdemu
    tłumaczyć.
    Robiła mi bardzo długo usg i okazało się że nawet po zastrzyku ten
    lewy pęcherzyk nie pękł i nie wie co to moze być, przypuszcza ze
    torbiel się zrobiła,ale przez te dwa dni wogóle nie urosła i nie
    zmalała dalej ma 24mm.
    Niby ta z prawego jajnika pękła, ale jakoś to tak powiedziała bez
    przekonania.
    Raczej w tym miesiacu znowu nic z tego i wiecie co, jakoś mi sie nie
    chce już wierzyć w tę cała inseminację.
    Myśle cały czas o in vitro i już nie wiem co mam robić.
    Mój mąz wierzy w IUI, ale on się w to nie zagłebia i raczej myślę
    ze to tak koło niego wszystko się dzieje, niby tam ze mną jeździ ale
    do gabinetu nie chce ze mną wchodzić.
    Jak bym wiedziała ze tak ciężko zajść w ciaze, to bym nie brała
    przez tyle lat tabletek anty i bym już dawno zaczynała, ale tak
    gdybać to mogę w nieskończoność.
    Pozdrawiam i będę pisać jak to się wszystko potoczyło.

  • magdadd 21.01.09, 17:04
    Cheritko może z tego prawego wystarczy i się uda. Trzeba myśleć pozytywnie, wiem
    że to trudne ale zawsze trzeba znaleźć coś pozytywnego i tego się trzymać! Ja
    cały czas zmieniam liczbę ile razy byśmy podeszli do iui przed in vitro. Nie mam
    sił już czekać i sie niecierpliwić, myśleć , zastanawiać więc myśle że my moze
    tylko 3 razy iui a później in vitro. Chyba że jak po pierwszym iui nie będę do
    tego przekonana to myśle że szybciej się zdecydujemy na in vitro. Cheritko
    trzymam kciuki za pozytywne wieści.
    A co do wyjazdu to też się wahałam ale po raz pierwszy to mój mąż postawił mnie
    przed faktem dokonanym w sprawie odpoczynku no i jedziemy. Mam jeszcze 2 dni
    starego urlopu no a 4 dni trzeba było dobrać nowego. Jakoś bez tych 4 dni musze
    dać radę.
    Cheritko nawet nie widziałam że tam taka pani dr pracuje i że ich tak dużo tam
    jest. No ale wiadomo dużo pacjentów to dużo lekarzy.
    Cheritko myśl pozytywnie i trzymaj się ciepło.
    Anetko a Ty masz wolne czy cały czas dzielnie chodzisz do pracy?
    Pozdrawiam.
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 22.01.09, 17:59
    Hej Dziewczynysmile Cheritko, nie martw się na zapas, do zapłodnienia
    wystarczy jedno jajeczko i jeden plemnik więc jeśli miałaś owu to
    jest to dobra wiadomość. A tak czasem bywa, że pęcherzyki nie pękają
    nawet po pregnylu. Pewnie był jakiś niepełnowartościowy, a ten,
    który był dojrzały i zdolny do zapłodnienia pękł, zatem ogólnie jest
    dobrzesmile Teraz tylko musisz jakoś przetrwać te kilkanaście dni i z
    całego serca Ci życzę II kresek i pięknej bety.
    Madziu, po pierwsze masz super męża. Naprawdę to rewelacyjny pomysł
    abyście teraz wyjechali, odpoczęli, naładowali akumulatorki, potem
    laparo a potem będzie miła niespodziankasmile)) I słusznie Twój mąż
    mówi by teraz jechać, bo latem moja droga to już się w daleką podróż
    na pewno nie wybierzeciesmile Zresztą żadna z nas dziewczyny tego lata
    nie będzie podróżowaćsmile Ja na sierpień mam termin porodu, a Ty
    Madziu i Cheritka będziecie już miały też pokaźne brzuszki, z
    którymi będziecie dumnie paradowaćsmile
    Ja chodzę do pracy, ostatnio dr M pytał mnie chyba z 2 razy o L4,
    ale na razie w pracy nie chcę się jeszcze ujawniać. Poczekam do
    końca I trymestru.
  • magdadd 23.01.09, 17:22
    Anetko bardzo Ci dziękuje a dokładnie to mój mąż za słowa uznaniawink Na początku
    tak nie byłam za bardzo przekonana do tego wyjazdu ale teraz się ciesze. Czas
    szybciej minie i przyjemnie go spędzimy.
    I mam taką nadzieje że w wakacje to już nigdzie nie pojedziemy z wiadomego
    powoduwink Narazie boję się o tym myśleć, żeby nie zapeszać i za bardzo się nie
    nastawiać. Ale Anetko trzymam Cię za słowo że na te wakacje to już musi się udać.
    A teraz będę trzymała za Was dziewczyny kciuki i Wam kibicowała!
    Anetko jak wcześniej miałaś l4 (chyba że wzięłaś sobie wolne) w grudniu to
    wypisywał Ci je dr Manka? Jeśli tak to możesz napisać jaki powód wpisał, bo
    jeśli by nam się udało (kiedyś!) to też nie chciałabym od razu mówić. No a jak
    trzeba by jakieś 2 tygodniowe l4 to wolałabym aby jeszcze nie wiedzieli jaki to
    powód. Chyba że tylko Anetko w kadrach powiedziałaś co i jak? Ja ogólnie jestem
    z tych osób co nawet z chorobą chodzą do pracy, jakoś nie umie wysiedzieć w domu
    i tak mi jakoś głupio jak biorę l4. Wiem że to dziwne ale tak już mamsad
    Cheritko ja wierzę że Wam się uda bo to przecież jest tak jak Anetka pisze, że
    wystarczy jedno jajeczko i jeden plemnik aby się powiodło. A u Ciebie owulacja
    była więc są duuuuże szanse że na teście będą dwie kreseczkismile
    Pozdrawiam Was dziewczyny serdecznie.
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 24.01.09, 09:55
    Madziu, ja nie brałam jeszcze w ogóle L4. W grudniu miałam wolne, bo
    był to mój planowany urlop świąteczny więc fajnie się złożyło, że
    akurat mogłam wtedy pobyć sobie w domu, dłużej pospać, nie jeździć
    samochodem 30 km w 1 stronę do pracy, itp. Jeśli teraz będę brała L4
    to już bez żadnej krępacji, oczywiście wcześniej czeka mnie rozmowa
    z szefem, a to do przyjemnych należeć nie będzie. Ale uważam, że
    ładniej będzie jeśli najpierw go osobiście poinformuję a potem
    ewentualnie zniknę na jakiś czas na L4. A jeśli Ty chciałabyś na
    początku ciąży brać L4 a z wiadomych względów jeszcze się nie
    ujawniać to wystarczy, że lekarz na L4 nie wpisze symbolu ciąży. I
    będzie ok. Bo teraz nie trzeba żadnych symboli chorób wpisywać, a
    ciążę nam wpisują abyśmy miały 100% płatne. Tylko wtedy Ty miałabyś
    płatne 80%, ale to chyba nie jest najważniejsze.
    Siedzę sobie właśnie przy oknie, za oknem szaro, buro i zimno i
    myślę sobie jak Wam fajnie, że sobie wyjedziecie. Powtórzę się, ale
    to był ekstra pomysł. I możesz mnie trzymać za słowo - latem już nie
    będziecie daleko podróżowaćsmile Wiem, że tak będziesmile
    Cheritko, a co u Ciebie? Jak się czujesz?
    Miłego weekendu Wam życzę.
  • Gość: cheritka IP: 78.31.136.* 24.01.09, 20:36
    Witam dziewczyny.
    U mnie nic ciekawego, trochę pobolewa mnie ta torbiel w lewym
    jajniku i nie spodziewam się za wiele.
    Wy dziewczyny macie już jakąś przewagę, ponieważ byłyście w ciazy, a
    ja nigdy nie byłam nawet w biochemicznej. Myślę, że to przez te
    plemniki, że za dużo jest uszkodzonych, bo aż 95%.Widziałam minę,
    majej pani dr. jak to mówiła i te inseminacje to są tylko, takie
    przygotowania psychiczne przed in vitro. Dlatego ja raczej w tą IUI
    nie wierze, ale trzeba coś robić, po pięciu latach naturalnie, po
    tym jak się w każdym miesiącu spodziewało, że sie jest w ciazy ,a
    nic z tego, musiałam już zacząć działać, bo się załamywałam
    psychicznie.
    Napiszę jak będę coś wiedziała, a teraz to mam doła jak stąd
    do.........
  • magdadd 25.01.09, 20:15
    Cheritko wiem że to trudne ale staraj się myśleć pozytywnie.
    Cheritko i na pewno nie mamy żadnej przewagi bo nie jest powiedziane że każdy musi przejść przez poronienie. Może mamy tą przewagę z doświadczeniem że wiemy jak to jest być w ciąży, Tobie Cheritko też się uda zobaczysz i to bez przykrych doświadczeń.
    Przewagę nad nami to ma Anetka terazsmile a Ty już wkrótce do niej dołączysz!
    A co do plemników to mój mąż ma 94% uszkodzonych a dwa razy udało się zajść w ciąże, choć oczywiście później skończyło się to poronieniem. Nam dr Mańka powiedział, żeby tym się nie przejmować. Trudniej może być jak jest mała ilość plemników i mało żywych. Choć oczywiście ważne też jest aby jak najmniej uszkodzonych ale podobno mała ilość jest gorsza.
    Mój mąż po przyjeździe z wakacji czyli w lutym pójdzie jeszcze raz zrobić te badanie nasienie ale tym razem w innym laboratorium. Tak tylko dla porównania, czy tylko chwilowo ma takie złe wyniki czy tak jest stale. Podobno w UK badanie nasienie każą wykonywać 3 razy w odstępach 3 tygodni i dopiero na tej podstawie stwierdzają czy jest coś nie tak. Nie wiem czy średnią z tego biorą czy jak? Nie mam pojęcia.
    Cheritko a Twój mąż coś bierze na poprawę wyników?
    Ale się rospisałamsmile
    Cheritko trzymaj się dzielnie!
    Anetko co do tych naszych lutowych wakacji to teraz się cieszę i dziekuje mężowi za taki pomysł. A Wy Anetko to już następne wakacje będziecie w trójkę spędzać, ale supersmile
    Pozdrawiam dziewczyny.
  • Gość: Wiki IP: *.stk.vectranet.pl 26.01.09, 10:36
    Witam.Dziewczyny teraz mam pierwsza wizyte u dr Manki mam pytanie
    jaki on jest??.Leczylam sie w Provicie ale u innego lekarza.A teraz
    czeka mnie wizyta Wlasnie u tego pana doktorasmile)Pozdrawiam.
  • magdadd 26.01.09, 18:47
    Witaj Wikismile Ja pacjentkom dr Mańki jestem dopiero od listopada, więc za dużo o
    nim wypowiadać się nie mogę. Ale jak dla mnie(mój mąż myśli podobnie) jest
    bardzo kontaktowy, rzeczowy, przyjaźnie nastawiony i wydaje mi się że jest
    fachowcem. Wszytko wyjaśnia dokładnie, nawet jak nie pytaliśmy to i tak mówił od
    siebie i opowiadał na czym dany zabieg ma polegać. Jak narazie byłam u niego na
    dwóch wizytach. Na pierwszej zlecił szereg badań, na drugiej miałam
    histeroskopie z omówieniem wyników zabiegu. A na luty mam umówioną u niego
    laparoskopie.
    Jeśli masz jakieś pytania to pytaj, może coś pomogęsmile Oczywiście zapraszamy do
    udzielania się na tym wątku i opisaniu własnych wrażeń po wizycie u dr M.
  • Gość: Wiki IP: *.stk.vectranet.pl 26.01.09, 21:14
    Dziekujesmile) magdadd. Ja mam pierwsza wizyte u tego pana doktora bo
    bedzie mi robil cesarke i jestem bardzo ciekawa jaki jest bo troche
    sie boje.Ale mam nadzieje ze bedzie wszystko oksmile dziekuje bardzo
    jeszcze raz i oczywiscie napisze jak bede juz po wizycie.
  • cheritka 26.01.09, 21:53
    Cześć
    Ja nie chciałam cię urazić, ale chodziło mi o to, że ty naturalnie
    zaszłaś już w ciaże i wiesz że mozecie, a ja wogóle nigdy, chociaż
    staramy się już 5 lat.Nie wiem już co myśleć w sensie tym ze to moze
    nie jest cała wina męża, tylko ze mną jest coś nie tak. Nie miałam
    robionych jeszcze zadnych szczegółowych badań, ani laparo, ani hsg ,
    miałam tylko hormony, i nic więcej p.dr. mi nie zleciła, i tak
    wogóle to te IUI mam niby dlatego ze są słabe wyniki męża. Myślę ze
    teraz jak pójdę na wizytę to będzie mnie czekać skierowanie na te
    badania.

    Jest mi bardzo przykro, że mogłaś to odebrać jako złośliwość z mojej
    strony, ale nie chodziło mi o obrażanie kogokolwiek.

    A co do tabletek mojego m. to jak był u androloga w Provicie, kazał
    mu łykać l-karnitynę1000 , a ja jeszcze kupiłam mu mace.

    Do tych inseminacji które miałam, zawsze są robione jeszcze wyniki
    nasienia ale tylko liczba i ruchliwość bez morfologi, więc chcemy
    jeszcze raz zrobić pełne badania przy najbliższej wizycie, moze coś
    sie poprawiło.
    Pozdrawiam smile
  • magdadd 27.01.09, 16:30
    Cheritko ale ja naprawdę nie czułam się obrażona, ja chciałam Cie podnieść na
    duchu że Ty możesz mieć prostszą drogę do dzidziusia. Naprawdę, więc nic się nie
    martw i żadne przeprosiny nie potrzebnesmile
    Ja wiedziałam o co Ci chodzi w poprzedniej wiadomości ale musiałam coś źle
    napisać że sobie tak pomyślałaś. To ja przepraszamsmile
    Mój mąż bierze androvit i zażywa "więcej ruchu", myślałam aby mu kupić jeszcze
    salwazin czy jakoś tak. Zobaczymy czy coś to da.
    Może Cheritko zapytaj pani dr czy nie powinnaś też przejść histeroskopii. Może
    Ci wyjaśni że nie ma takiej potrzeby u Ciebie.
    Cheritko a Twój mąż będzie robił te badania powtórne w Provicie? A wiesz może
    czy można sobie tam zrobić bez skierowania lekarza? Mój mąż prawdopodobnie
    będzie je robił w Bytomiu.

    Wiki Tobie gratuluje ciąży, a możesz zdradzić czy w zajściu w ciąże "pomogła"
    Wam Provita?

    Pozdrawiam serdeczniesmile I przepraszam jeszcze raz Cheritko.
  • Gość: Wiki IP: *.stk.vectranet.pl 27.01.09, 19:43
    No jasne ze mogesmile))) Tak pomogla nam provita.Wczesniej chodzilismy
    do Bytomia ale tam to strataaaaaaaaaaa czasu i kasy.A w ciaze
    zaszlam dzieki in vitro i to za pierwszym razem a teraz czekamy na
    nasze dwie coreczki. Wam tez sie uda zobaczycie jestescie w dobrych
    rekach.Ja wam zycze z calego serca wszystkiego dobrego.
  • magdadd 28.01.09, 17:51
    Wiki bardzo dziękuje za odpowiedz, takie wiadomości bardzo bardzo nas ciesząsmile
    Długi chodziliście do Provity przed udanym in vitro?
    Super że bliźniaki i to jeszcze dziewczynkiwink Jeśli mogę spytać na kiedy macie
    termin? Jeszcze raz z całego serca gratuluje i życze wszystkiego dobregosmile
    Pozdrawiam serdecznie.
  • Gość: Wiki IP: *.stk.vectranet.pl 28.01.09, 18:37
    Pewnie ze super i wy tez zobaczycie te upragnione 2 kreskismile)))
    Pierwsza wizyte mielismy w Kwietiu 2008r.A w sierpniu podchodzilam
    do in vitro.No i we wrzesniu zobaczylam 2 krechysmile)))) a termin mamy
    na maj.
  • cheritka 29.01.09, 11:58
    Już tak dawno nic nie pisałaś, mam nadzieję że u Ciebie wszystko w
    pożądku, bo już zaczynam się martwić. Odezwij się.!!!!
  • magdadd 31.01.09, 11:47
    Anetko no właśnie co u Ciebie, jak samopoczucie? Napisz co u Was, mam nadzieje
    że wszystko w porządku.
    Cheritko a jak u Ciebie? Jak przeczucie i jak się czujesz?
    Wiki a Wy jak się czujecie?
    My powoli pakujemy się i przygotowujemy do wyjazdu. Jak patrze za okno i widze
    ten padający śnieg to aż mi trudno wyobrazić sobie że gdzieś może być ciepło.
    Pozdrawiam Was serdecznie dziewczyny.
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 31.01.09, 14:28
    Jestem dziewczyny, a nie odzywałam się, gdyż u nas od paru tygodni
    trwa mega remont w domu więc nie mam warunkówsmile A jak wracam po
    pracy (gdzie spędzam 8 h przy kompie) to w domu już wolę do niego
    nie zasiadać.
    U nas ok, do lekarza jadę dopiero w nast. sobotę tj.07/02, a
    prenatalne mam 12/02. Czekam na te wizyty jak na zmiłowanie.
    Nudności i jadłowstręt ustąpiły z tydzień temu, nadal mam produkty
    na myśl o których robi mi się słabo, ale generalnie już jadam i
    piję. Bo z piciem, nawet wody (o sokach nie wspominając), też miałam
    problem. Od dwóch dni robię sobie sama zastrzyki w brzusio, co
    traktuję jako sukcessmile Do tej pory robił mi je mąż, ale wiedziałam,
    że w końcu nadejdzie dzień, kiedy mąż będzie musiał wyjechać w jakąś
    delegację i zostanę sama z zastrzykami. Teraz już się o to nie
    obawiamsmile Nadal chodzę do pracy, ale po prenatalnych planuję albo
    urlop albo L4, bo jestem zmęczona. Męczy mnie to, że teraz w nocy
    wstaję siku i potem nie jestem w stanie już zasnąć. Rano jestem
    kompletnie nieprzytomna, a w pracy od południa zasypiam. Marzę wtedy
    tylko o łóżku i o wolnym czasie. I chociażby z tego powodu aby
    trochę więcej leżeć, spać, odpoczywać, spacerować na pewno zdecyduję
    się na wolne dni. Teraz urlopu wziąść nie mogę, bo mamy gorący okres
    w pracy, ale kiedy po prenatalnych poinformuję swojego szefa o swoim
    stanie nie będzie miał wyjścia, albo da mi urlop, albo pójdę na L4.
    Kiedy jeszcze staraliśmy się o dziecko wiedziałam, że zrobię
    wszystko aby moje pragnienie o dziecku i macierzyństwie
    urzeczywistnić. Teraz, kiedy się udało pragnę zrobić wzystko co w
    mojej mocy, aby było dobrze. Abym ja się dobrze czuła, a tym samym
    Dzidziuś, aby ten malutki Człowieczek prawidłowo się rozwijał i aby
    się rozwijał w organiźmie wypoczętym, zrelaksowanym i tak bardzo Go
    kochającym i czekającym na jego przybycie na świat w sierpniu.
    Rany ale się dziś rozpisałamsmile
    Dziewczyny, ja o Was myślę i cały czas pamiętam. Cheritko zaciskam
    kciuki z całych sił by się udało i nie martw się Kochana parametrami
    męża, my mieliśmy podobne i udało się naturalnie. Jedno co mnie
    martwi u Ciebie to to, że Ty nie miałaś HSG lub laparoskopii. Nie
    myślałaś aby sobie HSG zrobić? Nawet w provicie, bo chyba tam też
    robią.
    Madziu, o Twoim wyjeździe też pamiętam. Bo nawet sobie pomyślałam,
    że nie będzie Ciebie jak będę miała następną wizytę, a tradycyjnie
    już będę Was prosić o trzymanie kciuków. No cóż, poproszę tylko
    Cheritkęsmile
    Cheritko, a kiedy u Ciebie będzie coś wiadomo?
    Madziu, a Ty już spakowana? Szkoda, że nie mieszkamy blisko siebie,
    bo ja mam w domu parę preparatów do opalania, które zakupiłam w
    tamte lato. My tego nie zużyliśmy, bo polskie morze nam nie dopisało
    z pogodą, a w następne wakacje nie będę się opalać. Więc mogłabym Ci
    sprezentowaćsmile
  • magdadd 31.01.09, 19:46
    Anetko bardzo się cieszymy że u Was wszystko w porządkusmile Codziennie zaglądałam
    na forum i szukałam wieści od Ciebie.
    Anetko a te zastrzyki to do kiedy masz sobie aplikować? I co to za zastrzyki?
    Ja już prawie za 2 tygodnie mam laparoskopie (jak teraz na to spojrzeć to nawet
    mi to szybko minęło) i ciekawa jestem od kiedy będziemy mogli zacząc starania no
    i jaką "metodą". A jeśli nam się uda czy lekarz też nam przepisze zastrzyki czy
    coś podobnego. Bardzo bym chciała aby tak było, chyba to trochę by mnie
    uspokoiło. Dlatego tak Cie Anetko o to wypytuje.
    A co do Twojej następnej wizyty, to nic się nie martw Anetko, kciuki na pewno
    będziemy trzymalismile Zabieramy ze sobą laptop więc jak tylko będzie łącze to
    będziemy podczytywali co było na wizycie.
    Do wyjazdu mamy już prawie wszystko naszykowane, teraz pranie ostatnich rzeczy
    no i we wtorek pakowanie. Anetko bardzo Ci dziękuje, ale mój mąż jest z tych co
    lubi gorąc ale boi się słońca więc zawsze jesteśmy zaopatrzeni w mnóstwo
    olejków, balsamów i tym podobne o filtrach jak dla staruszków. No i on jest też
    z tych z tych co nie lubi żadnych smarowań, balsamów (śmieje się, że to niszczy
    jego naturalną florę) no i smaruje się tylko raz a te wszystkie smarowidła
    wracają z namismile Więc wracając do sedna: zawsze nam tego dużo zostaje ale bardzo
    Ci dziękuje za chęci i że pomyślałaś o nassmile
    Widzę że ja też się coś rozpisałamwink
    Anetko więc kciuki trzymamy bardzo mocno, Ty sobie spokojnie odpoczywaj i o nic
    się nie martwsmile Myśle że urlop lub l4 to dobry pomysł, na pewno odpoczynek Wam
    się przyda.
    Pozdrawiam. Trzymajcie się!
  • Gość: Wiki IP: *.stk.vectranet.pl 01.02.09, 18:41
    Witam czujemy sie dobrze i czekamy na wizyte ktora mamy 4-go
    lutegosmile)) Zycze milego wypoczynkusmile))
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 02.02.09, 19:51
    chciałam Ci życzyć udanego wyjazdu, abyś wypoczęła, byście z mężem
    naładowali akumulatorki, odpoczęli od starań, badań, klinik, czyli
    życzę Wam pełnego relaksusmile Będzie mi tu Ciebie brakowałosmile
    Mam nadzieję, że Cheritka będzie tu zaglądać, bo ten wątek jest mi
    bardzo bliski. Ja na pewno napiszę po wizycie co i jak. Teraz w
    krótkim czasie czekają mnie dwie wizyty. Chciałabym przyspieszyć
    trochę ten czas, żeby już była sobota, a potem zaraz czwarteksmile
    Madziu, ja dostałam zastrzyki z heparyną (fragmin). To standardowy
    lek dla kobiet po kilku poronieniach lub ze stwierdzonymi p.ciałami.
    U mnie p.ciała wyszły ok, ale cieszę się, że biorę te zastrzyki, bo
    przynajmniej tak zwiększam swoje sznase.
    Cheritko, jak u Ciebie? Jak się czujesz i kiedy testujesz?
    Madziu, raz jeszcze udanego wyjazdu dla Ciebie i męża. I ciesz się
    wyjazdem na maxa, bo latem już będziesz z brzuszkiemsmile Pozdrawiam
    ciepło.
  • magdadd 02.02.09, 21:44
    Anetko bardzo Ci dziękuje za pamięć i życzeniasmile Obiecujemy że będziemy się
    tylko relaksować i o niczym innym nie będziemy myśleć. Będziemy zbierali siły do
    dalszej walki o nasz mały cud!
    Anetko a ja Tobie życzę aby ten czas do wizyt i między nimi minął Ci szybko oraz
    życzę samych tylko dobrych wieści.
    A co do zastrzyków to mam nadzieję że jak nam się uda to też lekarz mi je
    przepisze. Myśle ze wtedy będę sie choc troche pewniej czuła.
    Cheritko no właśnie kiedy testujesz?? Jak samopoczucie?
    Dziewczyny pozdrawiam Was serdecznie i już nie mogę się doczekać jak po
    przyjeździe będe czytała Wasze nowinkismile
  • Gość: Cheritka IP: 78.31.136.* 03.02.09, 18:48
    Witam dziewczyny
    magdad, jutro wyjeżdzasz, napewno już spakowana jesteś.
    Ja życzę ci tylko tego ,że jak przekroczycie nasze granice,żebyście
    nie myśleli o swoich problemach i zrelaksowali się na maxa.. Jak
    będziesz miała możliwość to napisz jak się bawicie, choć wiesz co,
    lepiej nic nie pisz i nie myśl o nas, tylko o mężu i zabawie.

    U mnie jak zawsze nic, test zrobiłam w niedziele i negatywny. sad
    Dzwoniłam już do Provity i wizytę mam dopiero 13 lutego (i jeszcze
    do tego w piątek) smile. Czyli następny cykl dotyłu, ponieważ w tym
    czasie będę już w połowie cyklu. Podobno urwanie głowy tam mają i
    nie da rady szybciej się umówić.


    Anetko
    czekam na wieści z wizyty, oczywiście tylko pozytwywne, o innych nie
    chce słyszeć smile

    Pozdrawiam
    pa pa
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 08.02.09, 11:05
    Cheritko, przede wszystkim chciałam Tobie napisać, że jest mi
    przykro, że tym razem nie wyszło. Ja naprawdę zawsze kiedy
    podchodzisz do iui mam wielką wiarę w Twój sukces i też z całego
    serca Ci go życzę. Cheritko, pytałam Cię parę wątków wcześniej czy
    nie myślałaś o HSG ewentualnie laparoskopii? Powiem Ci szczerze, że
    jestem zaskoczona, że nie miałaś tych badań (chyba, że coś
    przeoczyłam). Na Twoim miejscu w pierwszej kolejności zrobiłabym HSG
    a potem można myśleć o kolejnych iui. Pomyśl o tym. Dla mnie HSG
    było otwarciem drogi do starań. Wiedziałam, że mam drożne jajowody,
    prawidłową budowę macicy zatem mogę się starać, bo mam szanse.
    A jeśli o moją wizytę chodzi... Dziewczyny to są emocje nie do
    opisania, kiedy zobaczyłam swoją Dzidzię wyglądała już jak
    człowieczek. Widziałam cały jej profil, nosek, buźkę, miała podgięte
    nóżki, raz drapała się po nosie i pomachała do nas rączką. Od
    wczoraj wieczora nic nie robię tylko wpatruję się w fotki swojego
    Dziecka i czasem aż nie wierzę, że to się dzieje naprawdęsmile To był
    taki przełom w dotychczasowych badaniach USG.
    Teraz czeka mnie jeszcze jeden czwartkowy stres podczas tych badań
    prenatalnych. Był moment, że chciałam z tego zrezygnować. Ale jednak
    pojadę tam, przynajmniej poznam dr Biernatsmile
    A co do terminów w Provicie to faktycznie mają tam teraz mega ruch,
    bo wczoraj po wizycie mieliśmy się umówić na następną za 3 tyg., to
    wypadłoby chyba 02.marca i wolny termin był o godz. 22:00 lub 22:30.
    O tej godzinie i to jeszcze w tygodniu to ja już dawno leżę pod
    kołderką. Więc musieliśmy przesunąć wizytę o tydzień wcześniej,
    czyli za 2 tyg., ale przynajmniej o normalnej godzinie.
    Ciekawe jak tam Nasza Madzia, pewnie wygrzewa się na plaży, a u mnie
    za oknem szaro i padasmile Nawet spacer na dziś odwołany, bo w taką
    pogodę to się tylko przeziębić można.
    Miłej niedzieli, pozdrawiam(y) serdeczniewink
  • cheritka 09.02.09, 12:06
    Czekałam na twoje dobre wieści i czułam ze wszystko będzie ok.
    Bardzo się cieszę z twojego szczęścia, że mogłaś już zobaczyć małego
    człowieczka smile
    Myślę że po badaniach prenatalnych też będziesz taka szczęśliwa, ja
    jak bym była w ciaży też bym sie na nie zdecydowała. Lekarz mi
    powiedział ze po trzydziestce robi się przeważnie zawsze.

    Ja dalej czekam na wizytę,
    nie miałm ani hsg, ani laparo,
    ale wiecie co podjęłam już decyzję o invitro, czekam teraz do piątku
    co powie pani dr i będę działać.
    Nie chce już IUI bo wedługł mnie to są takie strzały w ciemno.

    Magdag
    jak sie bawisz?, napewno super. Już tak szybko ten tydzień minął.

    A u mnie dzisiaj sypie śnieg, tak samo wczoraj i pogoda nie nastraja
    pozytywnie.
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 12.02.09, 16:45
    Dziewczyny wszystko jest OK. Potwornie się bałam, ale kamień (a
    raczej stutonowe kowadło) spadło mi z serca. Wszystkie pomiary są w
    normie, termin porodu na razie zostaje ten sam, czyli 17/08/2009.
    Prawie cały zeszły rok przepłakałam, z wiadomego powodu. Dziś
    płakałam ze szczęścia. Na badania z krwi się nie zgodziłam, ono
    byłoby uzupełnieniem dzisiejszego USG genetycznego, ale skoro z USG
    wyszły wszystkie parametry w normie to więcej stresu dokładać sobie
    już nie będę. Teraz potrzebuję spokoju, zresztą moje Dziecko
    również. Dziś od 4 w nocy już nie mogłam spać. To badanie daje 80 %
    pewności, badanie z krwi dodatkowe 10 %. Ale ja się już w % bawić
    nie chciałam i nie żałuję. Mam nagraną płytkę DVD z dzisiejszej
    wizyty, najpierw Tatuś dostanie ją w prezencie na Walentynki, bo nie
    mógł z nami dziś być, a potem płytkę dostanie nasze dziecko.

    Cheritko, z jednej strony Cię rozumiem, że skoro iui nie wyszło
    chcesz zrobić krok do przodu. Ja też miałam w planach podejść
    szybciej do imsi, ale... No właśnie ja Cheritko na Twoim miejscu
    zrobiłabym najpierw HSG, czy Ty o tym w ogóle myślałaś? Czy wiesz,
    że zdarza się, że kobiety starają się b. długo, a po HSG lub laparo
    zaraz zachodzą w ciąże? Jeśli się okaże, że masz drożne jajowody to
    robienie iui zaraz po HSG bardzo zwiększy Wasze szanse. A jeśli
    niestety okazałoby się, że jajowody są niedrożne to wiadomo, że nie
    ma na co czekać, tylko od razu podchodzić do invitro.
    Chyba, że jesteście już tak bardzo zdecydowani na invitro, że nie
    chcesz już słyszeć o żadnych in. badaniach to już więcej na ten
    temat pisać nie będęwink Bardzo bym chciała abyś wraz z Madzią
    szybciutko do mnie dołączyła. I jeśli nieraz nie macie już
    Dziewczyny sił walczcie o swoje szczęście. Ja Was w tym będę
    dopingować. Uwierzcie, że widok z USG zrekompensuje Wam potem
    wszystko.
    Madziu, czekamy na Ciebiesmile
  • magdadd 12.02.09, 19:42
    Cześć dziewczynki, wróciliśmy i... było super! Jednak laptopa nie wzieliśmy ze
    sobą więc nie mogłam śledzić co u Was ale teraz nadrabiłam.
    Cheritko bardzo mi przykro że sie nie udało, ale wiesz co ja podobnie jak
    Anetka, zanim podeszłabym do in vitro to zrobiłabym hsg. Moze to jakiś mały
    problem który da się szybko ominąć i wtedy się uda. To może pomóc Wam wyjaśnić
    co jest nie tak, jeśli coś jest nie tak. Cheritko nadal trzymam za Ciebie kciuki
    aby Wam się udało.
    Anetko a Tobie gratuluje kolejny razsmile Super że jest dobrze i niech tak już
    pozostaniesmile Na pewno to musiał być wspaniały widok. Bardzo się ciesze że
    wszystko u Was dobrze, mój mąż teżsmile Jak tylko widział ze wchodzę na forum to
    już pytał "i jak?". Mówi mu "dobrze nawet bardzo", a on to "dobrze". I tak sobie
    pogadaliśmysmile
    A co do naszych "ferii" to Gran Canaria jest super, bardzo dobrze przygotowana
    dla dzieci. SZerokie chodniki, super dlugie promenady wzdłuż oceanu. Bardzo
    polecamy to już tak gdy dzidziusie będę na świeciesmile Bardzo odpoczeliśmy
    najbardziej psychiczniewink, wyspacerowaliśmy się, wyleniuchowaliśmy i wróciliśmy
    w pełni sił gotowi do walki o nasz cud. W poniedziałek szpital aż nie moge
    uwierzyć że tak szybko to minęło.
    Coś za bardzo się rozpisałam.
    Pozdrawiam Was serdecznie.
    Cheritko daj znać co po wizycie? Co ustaliliście z lekarze?
    Pa.
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 13.02.09, 19:04
    Cześć Madziu, fajnie, że jesteś, że wypoczeliście i że macie teraz
    dużo energii do dalszych działań w kierunku Groszkasmile I bardzo
    dobrze, że nie wzieliście jednak laptopa. Jak urlop to urlop, trzeba
    się odciąć od wszystkiego. Ty już w poniedziałek idziesz do szpitala
    na laparo, rany ale to przeleciało. Cieszę się, że to już tak
    szybko, bo będziesz wiedziała co i jak i może będą jakieś pozytywne
    efekty w cyklach po laparo. Po cichu na to liczęwink A w szpitalu
    będziesz chyba krótko, prawda? No to teraz będziemy czekać na Twoje
    wieści. No i Cheritka nic nie pisze jak po dzisiejszej wizycie? Co
    ustaliłaś Cheritko z panią dr? Czekam na Twoje wieści.
    I oczywiście dziękuję Ci Madziu za ciepłe słowa. Dziś poinformowałam
    już swojego szefa a potem cały dział o swojej ciąży, w poniedziałek
    podjadę chyba do Provity po L4. Bo następną wizytę mamy dopiero za
    tydzień, a ja chcę odpocząć już terazwink
  • cheritka 14.02.09, 16:28
    Witam dziewczyny
    Nie pisałam wczoraj bo miałam wizytę na 20:50, weszłam dopiero o
    21:30, a w domu byłam o dwunastej. Wszystko przez tę pogodę, do
    Katowic jechaliśmy dwie i pół godziny.
    A więc dziewczyny ustaliłam z dr. że od początku marca jak zacznie
    się nowy cykl zaczynam protokół krótki do IMSI.
    Już nie chce robić inseminacji, bo to nie ma sensu, p.dr.
    powiedziała że jak miałam, za każdym razem torbiele to nie ma sensu
    już zaczynać następnej stymulacji do IUI.
    Dostałam do zrobienia kilkanaście badań na ten miesiąc tak samo mój
    mąż. 6 marca mam wizytę kontrolną i tak liczę od 8 marca zastrzyki
    do stymulacji.

    Wszystko będe wam pisać na bierząco.

    Ach, mój mąż zrobił badania nasienia wczoraj i wyszła mu trochę
    lepiej ta morfologia z 5% na 9% , ale to i tak dużo poniżej normy,
    reszta wyników bez zmian. dr powiedziała że nasienie do IUI takie
    sobie a do IMSI super.

    Więc narazie się przygotowuję, i myślę że jak wszystko pójdzie po
    mojej myśli to Anetko dołącze do Ciebie już niedługo i razem
    będziemy czekać jeszcze na magdadd......

    .....magdadd
    trzymam kciuki za ciebie, nic sie nie martw, wszystko będzie
    dobrze smile

    Pozdrawiam i czekam na dobre wieści .
  • magdadd 14.02.09, 20:26
    Cheritko no to super że macie plan działania. Na pewno dał Wam dużo nowej wiary
    i nadziei że to może być to i tym razem się uda. Tego Ci życzę z całego serca!
    Ja z jednej strony się boję tego zabiegu ale z drugiej się ciesze że go robimy,
    że idziemy dalej do przodu i że może to doprowadzi nas do upragnionego celu. I
    nawet ten czas mi jakoś szybciej leci bo pierw czekanie na zabieg później wyniki
    no i potem wizyta w Provicie i dowiemy się co dalej.
    Więc teraz będziemy miały razem o czym pisać Anetce i zdawać relacje z postępów.
    Choć każda z nas jest na innym etapie.
    Anetko bardzo się cieszę że u Ciebie same dobre wieści. Z dzieciątkiem w
    porządku i to najważniejsze. Jak pisałaś o tym badaniu krwi to tak sama sobie
    myślalam czy ja bym się na to zdecydowała. Myśle ze podobnie jak Ty nie
    zrobiłabym juz tego. Chyba bym już osiwiała z nerwów czekając na wyniki. Anetko
    a możesz napisać który to już dokładnie tydzień? Anetko to teraz zycze Ci
    spokoju, dobrego samopoczucia i dużo odpoczynku podczas l4smile A na ile Anetko
    bierzesz l4?
    Pozdrawiamsmile
  • magdadd 15.02.09, 21:51
    Dziewczyny juz jutro idę do szpitala a w środę zabieg. Więc proszę o trzymanie
    kciuków żeby wszystko było w porządkusmile Pozdrawiam, jak wrócę to od razu napiszę
    co i jak.
    Trzymajcie się cieplutko i zdrowo!
  • Gość: cheritka IP: 78.31.136.* 16.02.09, 17:15
    Trzymiemy kciuki, nic się nie bój i pisz jak najszybciej co i jak.
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 16.02.09, 19:47
    Pewnie, że trzymamy kciuki!!!smile Ja nawet wczoraj wieczorem myślałam
    o Tobie ale już nie miałam sił siąść do kompa, bo właśnie chciałam
    Cię podtrzymac na duchu i powiedzieć abyś o nic się nie martwiła, bo
    po pierwsze musi być dobrze, po drugie mocno trzymam kciuki.
    Myślałam Madziu, że nie trzeba aż dwóch dni wcześniej być w
    szpitalu, skoro w środę masz zabieg to zastanawiam się kiedy
    wyjdziesz? Oby jak najszybciej, bo wiadomo, że w domu najlepiej, no
    i będziesz mogła nam zdać relacjęwink Ciekawe czy dr Mańka będzie Ci
    robił zabieg? Ja mam wrażenie, że dr siedzi w Provicie non stop, to
    kiedy on ma czas na pacjentów w szpitalu?smile
    Ja dziś byłam w Provicie po L4, w sumie nie widziałam dra M, bo miał
    zabiegi. Rano ludzi było b.dużo, ale miła Pani z rejestracji
    załatwiła mi podpis na L4 szybciutko.
    A jeśli chodzi o mój tydzień ciąży to dziś zaczął się 14smile Mówię
    Wam Dziewczyny czasem do mnie nie dociera, że to wszystko dzieje się
    naprawdę. Nie pamiętam kiedy byłam taka szczęśliwa. Tak bardzo
    pragnęłam nosić pod sercem swoje Dziecko i ono tam jest. Jestem tak
    wdzięczna za dar, za cud, który dostałam, że nie da się tego opisać
    słowami.
    Cheritko, cieszę się, że podjęliście decyzję. Ważne abyście byli
    zgodni i pewni tego co robicie. Bo temat HSG przemilczałaś więc
    rozumiem, że to już absolutnie nie wchodzi w grę?
    Madziu, czekamy na wieści od Ciebie i w środę będę o Tobie ciepło
    myśleć.
  • magdadd 19.02.09, 11:48
    Już po, nawet nie było tak strasznie. Najgorzej było w środę bo zabiegu bo
    trochę bolało i strasznie się w głowie kręciło no i mdło było. I te zastrzyki
    ale przed chwilka wróciłam do domku i sobie leże i odpoczywam, trochę ciężko
    jest się ruszać ale myśle że jutro bedzie lepiej. W domu też mam sobie robi
    zastrzyki i zmieniać opatrunki.
    Zabieg robił dr Mańka, jajowody całkowicie drożne, były tylko małe zrosty.
    Więcej bede wiedzieć jutro bo mąż odbierze wypis. I na pewno odrazu Wam napisze.
    Dziekuje Wam bardzo za trzymanie kciukówsmile Pozdrawiam.
  • cheritka 20.02.09, 20:36
    Witam
    I widzisz już po wszystkim, oczywiście trzymałam kciuki.
    Ciesze się ze nic nie wykryli i będziecie spokojnie mogli zacząć się
    starać. A jak to jest od razu po badaniu w następnym cyklu mozna
    zacząć, albo trzeba jakiś czas odczekać?
    A jak tam dzisiejsze wyniki?
    Pisz co się dowiedziałaś?
    Kiedy masz umówioną wizytę?
  • Gość: dona IP: *.omi.pl 20.02.09, 20:37
    Witam,
    chciałam zapytać magdadd, czy ten zabieg miałaś robiony w
    Siemianowicach Śl.?
  • Gość: ek8106 IP: *.chello.pl 20.02.09, 20:40
    Nie wiem czy mnie pamiętasz, ale kiedyś się umawiałyśmy , ze się
    spotkamy w provicie, bo miałyśmy w tym samym dniu wizytę.Ja byłam
    przygotowywana do IMSI, teraz jestem już po i dzisiaj byłam na
    wizycie u dr Mańki robił mi USG i jest jeden pęcherzyk ciążowy.
    Teraz wizyta za 2 tyg.A jak Wy się czujecie?Pozdrawiam.Pa
  • magdadd 20.02.09, 21:24
    Dziś odebraliśmy wypis ze szpitala z opisem zabiegu. Tak więc: macica
    prawidłowej wielkości i ruchowości(cokolwiek to znaczy). Oba jajowody prawidłowe
    i drożne. Było kilka zrostów w pobliżu lewego jajnika które zostały usunięte. A
    także nieliczne ogniska endometriozy, które też usunięto. Czyli aż tak kolorowo
    nie ma choć źle też nie ale zobaczymy co powie dr Mańka, wizytę mamy na 2 marca.
    Ordynator na obchodzie powiedział że wszystko w porządku, że laparoskopia udana
    i wszystko co nie tak usunięte. No ale zobaczymy co nam powie i zaproponuje dr
    M. Chcielibysmy już w następnym cyklu podejść do inseminacji. Na razie dostałam
    20 zastrzyków przeciwzakrzepowych i je przed następnym cyklem powinnam skończyć.

    Tak laparoskopie miałam robiona w Siemianowicach Śląskich jak masz jakieś
    pytania chętnie odpowiemsmile
    Cheritko a Wy czekacie do wizyty i wtedy zabieracie się do invitro czy już coś w
    tym kierunku macie działać? Jakieś tabletki zastrzyki czy cos?
  • Gość: dona IP: *.omi.pl 21.02.09, 12:39
    Cześć Magdadd
    dziękuję za informację, ja również będę miała tam zabieg w środę,
    przyjęcie mam w poniedziałek.Jak możesz, to napisz co mam zabrać ze
    sobą, poza koszulą nocną, kosmetykami i kapciami, czy coś jeszcze mi
    się przyda.Aha, czy wizytę w Provicie, rezerwowałaś wcześniej przed
    zabiegiem, czy po i wyznaczyli Ci taki szybki termin.Ostatnio bardzo
    długo tam się czeka na wizytę, pomimo tego,że jest się pacjentką w
    trakcie leczzenia.
    Dziękuję i życzę powodzenia
  • magdadd 21.02.09, 14:07
    Witaj Donasmile Oprócz tego co piszesz ja wzięłam jeszcze kilka podpasek (jedna
    przydała się na wyjście ze szpitala),termometr, coś do jedzenia, wodę mineralną
    (dzień przed zabiegiem i po tylko to mi pielęgniarki pozwoliły pić), coś do
    czytania (przyda sie bo wtorek ciągnął się niemiłosiernie) no i oczywiście
    talerzyk, kubek i sztucce(ale to pewnie wiesz, poniedziałek i wtorek do 17
    normalnie mogłam wszystko jeść). Najlepiej jak masz jakieś swoje badania(choćby
    krwi) to też weź, mnie się pytali czy cos mam. No i legitymację ubezpieczeniową,
    jeśli masz. I chyba tyle, jak mi się coś przypomni to zaraz napiszęsmile A i już mi
    sie przypomniało trzeba być na czczo i pojemnikiem moczu.
    Ja też zostałam przyjęta w poniedziałek, od razu badanie krwi później usg,
    badanie ginekologiczne, rozmowa z lekarzem. Jeszcze w poniedziałek zrobili mi
    testy uczuleniowe. Poniedziałek w sumie też się ciągnął. We wtorek do 17 nic
    później lewatywa (aż nie taka straszna), wieczorek zastrzyk chyba
    przeciwzakrzepowy. Rozmowa z anestezjologiem. Na wieczór tabletka uspakajająca.
    Rano wcześnie pobudka znów lewatywa, później zastrzyk-antybiotyk i
    przeciwzakrzepowy oraz tabletka usypiająca. Po niej juz nie mogłam wychodzić z
    łożka. No i zabieg około 9.30 miałam a obudziłam sie chyba dopiero o 14 na
    sali. Troche bolalo ale dostałam zaraz zastrzyk przeciwbólowy. I cały dzien
    przeleżałam. Na drugi dzień zmiana opatrunkow i znów zastrzyk przeciwzakrzepowy
    (w domu też muszę je sobie robić). Mycie no i wyjście do domu. A się
    rozpisałamsmile Jak masz jakies pytania to chętnie odpowiem.
    A co do wizyty to umawiałam się jeszcze przed zabiegiem, więc proponuje w
    poniedziałek zaraz zadzwonić do provity i umówić się tak za 2 lub 2 i pól tygodnia.
    Pozdrawiam i trzymam kciuki. Po daj znać jak było.
    Ja teraz jakos tak zaczynam się obawiać czy będziemy zaraz od następnego cyklu
    mogli zacząc starania.
  • cheritka 21.02.09, 16:12
    A powiedz mi, magdadd, dlaczego nie chcesz narazie zaczać od
    starania naturalnego, tylko od razu IUI. Myślę ze jak ci wszystko
    fajnie poczyścili to lekarz, napewno powie zebyście zaczęli od
    naturalsa.

    A ja dalej czekam do wizyty, którą mam umówioną 6.03 i od 2dc
    zastrzyki i tabletki, pani dr powiedziała zeby już tylko do niej
    przychodzić i to ona będzie mi robić punkcję i transfer. Dała mi
    swój nr telefonu i email i jak by mnie nie chciały na recepcji
    umówić na jakąś wizytę to mam do niej dzwonić i ona mnie przyjmnie.

    Napisz jak już będziesz po wizycie.
    Pozdrawiam
    papa
  • Gość: saga.m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.09, 17:02
    Wszystkim odradzam Provitę z całego serca.Wizyty,badania i zabiegi są prawie w
    takich samych cenach jak w NOVUM ale nawet nie ma co prównywać tych 2 klinik.To
    jak dzień do nocy oczywiście na korzyść Novum.Jestem 7 lat po ślubie i
    korzystałam z pomocy 3 klinik:Gameta w łodzi,Provita w katowicach a obecnie
    leczę się w Novum.Jestem b.zadowolona i polecam wszystkim.Szkoda tracić czas w
    zdrowie w provicie.
  • magdadd 21.02.09, 17:20
    Cheritko chcielibyśmy naturalnie ale boimy się kolejnego poronienia. Wyniki męża
    nie są za rewelacyjne a do inseminacji wybierane są te lepsze plemniki więc tak
    sobie myślimy że to by pomogło zminimalizować prawdopodobieństwo poronienia. No
    ale zobaczymy co powie lekarz, oby tylko nie kazał czekać bo już dłużej nie
    wytrzymamsad
    Ty też daj znać po wizycie. Fajnie że juz sie przygotowujecie bo to znaczy że
    już wkrótce osiągniecie upragniony celsmile Czego Wam z całego serca życzesmile)
    saga.m ja uważam, że każdy chwali "to" co dla niego jest najlepsze i co mu
    pomaga. Życzę Ci wszystkiego dobrego i powodzenia.
    Pozdrawiam.
  • cheritka 21.02.09, 17:32
    Rozumiem cie dobrze z tym czekaniem , ja właśnie dlatego wybrałam
    IMSI, ponieważ nie chce już dłuzej czekać, "a moze się uda", jestem
    już za stara.... wink
  • Gość: dona IP: *.omi.pl 21.02.09, 17:40
    Witaj,
    dziękuję za bardzo szczegółowy opis, jednak kilku rzeczy nie
    wiedziałamsmile
    Nie wiem jak z tym staraniem zaraz po, ale czytałam wypowiedzi
    innych dziewczyn, że szanse wzrastają.
    Mam jeszcze jedno pytanko, jak z L-4?
    pozdrawiam
  • Gość: saga.m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.09, 17:40
    Wszystkim odradzam Provitę z całego serca.Wizyty,badania i zabiegi są prawie w
    takich samych cenach jak w NOVUM ale nawet nie ma co porównywać tych 2 klinik.To
    jak dzień do nocy oczywiście na korzyść Novum.Jestem 7 lat po ślubie i
    korzystałam z pomocy 3 klinik:Gameta w łodzi,Provita w Katowicach a obecnie
    leczę się w Novum.Jestem b.zadowolona i polecam wszystkim.Szkoda tracić czas i
    zdrowie w provicie.Lekarze w Provicie muszą się jeszcze wiele wiele nauczyć,są
    ospali,zamyśleni i mało wiarygodni w tym co robią,teraz po czasie to
    widzę.Wystarczy porównać listę badań które obowiązkowo należy wykonać przed
    rozpoczęciem leczenia w obu klinikach.Samych lekarzy w Novum jest ok.15 a w
    Provicie jest ich chyba 3 zamyślony i flegmatyczny GRETTKA który pierwsze
    pyt."co u was""co robimy"To ja mam wiedzieć co robimy?Och ci lekarze oni zamiast
    pomagać długo wyciągają kasę,obiecują i jakie mają wyniki?Z całego serca polecam
    Novum...
  • magdadd 21.02.09, 17:57
    Cheritko ja też już za stara, za bardzo zmęczona czekaniem i za niecierpliwawink
    Mam nadzieję że IUI też ogolnie zwiększy szanse a jak nie to też podchodzimy do
    in vitro. Może 2-3 razy IUI a później już tylko in vitro. Podobnie jak Wy nie
    chcemy dłużej czekać. Cheritko a od kiedy tzn. jakiego dnia miesiąca nie cyklu
    zaczynasz te zastrzyki?
    Dona ja dostałam te l4 do 5 marca, tak dziwnie bo do czwartku ale ja dłużej nie
    chciałam. Jeszcze przypomniało mi się, że robili mi ekg i golili.
  • cheritka 21.02.09, 18:08
    no jeszcze nie wiem, kiedy dostanę @..., ale coś dr. mówiła ze od
    2dc. Ja myślę ze od ok 9.03 zaczne stymulację, a ok 21.03 będzie
    punkcja. Wszystko wyjdzie w praniu smile)
  • Gość: superbuziak IP: 213.199.202.* 22.02.09, 10:57
    Pierwsza wizyta była w moim przypadku w katowicach.m aż może z tobą wejść jeśli
    tylko chce, a płaci się w rejestracji po wyjściu z gabinetu.Niczego się nie
    obawiaj-wszyscy pracujący tam specjaliści są mili i nastawieni przyjażnie.Jedyny
    minus to długie oczekiwanie na wyniki badań.pozdrawiam i życzę powodzenia.
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 22.02.09, 19:06
    Ek8106 - z tego co pamiętam masz na imię Edyta. Oczywiście, że
    Ciebie pamiętam. Bardzo się cieszę, że Ci się udało i to tak
    szybciutko, supersmile Naprawdę bardzo Ci gratuluję i życzę zdrowej i
    spokojnej ciąży. Jesteś dobrym przykładem dla innych dziewczyn, a
    nasza Cheritka jest właśnie przed całą tą procedurą więc takie
    historie są tutaj potrzebne.
    Madziu, bardzo się cieszę, że u Ciebie wszystko ok. Oby usunięcie
    tych mini zrostów przyczyniło się do szybkiego sukcesusmile A jeśli
    chodzi o iui i parametry nasienia to w tej metodzie zapłodnienia
    niestety nie dokonuje się selekcji nasienia. Owszem, jest ono
    specjalnie filtrowane, ale tylko pod kątem szybkich plemników. A
    szybki nie oznacza zdrowy. Zdrowe, pełnowartościowe plemniki są
    wybierane tylko przy metodzie in vitro. Przepraszam, że dopiero
    teraz piszę, ale ostatnie dni miałam troszkę ciężkie. Nie chciałam
    Wam o tym pisać. Jutro jadę do Provity i odliczam już godziny do tej
    wizyty. I obiecuję, że odezwę się po powrocie. I już starym
    zwyczajem bardzo Was proszę o trzymanie kciuków. Wizytę mam na 15.
    Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie.
  • magdadd 22.02.09, 20:02
    Anetko mam nadzieję że wszystko w porządku jest i będzie! Na pewno będziemy
    trzymać kciuki i myśleć o Was. Tą wizytę miałaś wcześniej już umówioną czy tak
    nagle?
    Mam nadzieję że choćby te wybrane szybkie plemniki będą trochę lepsze. Zobaczymy
    co powie lekarz bo jakoś mam obawy przed naturalnym staraniem i uczepiłam się
    tego że iui pomoże. No ale tydzień muszę poczekać do wizyty. Już strasznie bym
    chciała wiedzieć co dalej.
    Anetko życzę Ci żeby wszystko było dobrze, będę czekać na jutrzejsze wieści.
    Ek8106 gratuluje z całego serca ciąży i życzę wszystkiego dobregosmile Na sąsiednim
    wątku przeczytałam Twoją historię. Razem z Anetką jesteście dla mnie nadzieją i
    dzięki Wam wierzę, że nam też kiedyś musi się udać.
    Pozdrawiam.
  • Gość: sandra IP: 95.160.253.* 23.02.09, 09:17
    Witam.Pisze tu pierwszy raz.Ja tez sie staralam o dziecko przeszlo 3
    lata instensywnych staran.Rozni lekarze(Bytom)masa lekow stracony
    czas wiele lez wylanych dlaczego nam sie nie udaje,ten czas byl
    okropny co miesiac robilam testy ciazowe z mysla a moze sie
    udalo.Wkoncu zmienilam klinike na Provite i jestem w ciazy teaz
    czekam na moje blizniaki.jestesmy z mezem bardzo szczesliwi wkoncu
    nam sie udalo.Co wam chce napisac to to ze wam tez sie uda
    zobaczycie Provita to dobra kliniki i wspaniali lekarze.Trzymam
    kciuki za kazda z osobna i zycze wam z calego serca powodzenia.Bo
    wiem co przechodzicie.Pozdrawiam
  • magdadd 23.02.09, 11:54
    Witaj Sandrosmile Bardzo dziękujemy za takie dobre wieści, takie historie podnoszą
    na duchu i dodają wiarysmile Gratuluje Ci z całego serca i życzę wszystkiego
    dobrego! A możesz nam napisać u jakiego lekarza się leczyliście, ile czasu w
    Provicie no i który to tydzień ciąży? Pozdrawiam i jeszcze raz zdrówka i
    spokojnej ciąży.
  • cheritka 23.02.09, 17:37
    Anetko, napisz co się dzieje, bo już zaczynam się denerwować.
  • magdadd 23.02.09, 17:51
    Anetko czekamy na wieści i trzymamy cały czas kciuki.
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 23.02.09, 18:27
    Cheritko i Magdo, jesteście takie kochane, że aż się wzruszyłamsmile
    Odpaliłam kompa specjalnie by do Was napisać i zaraz stąd zmykam, a
    kiedy weszłam na "nasz" wątek i zobaczyłam, że martwicie się o mnie
    to zrobiło mi się bardzo miło.
    Sytuacja wygląda tak - w tygodniu zaniepokoiło mnie plamienie,
    pojawiło się na chwilkę, zniknęło bez śladu, a w mojej głowie
    pojawiło się tysiące myśli. Zrozumiałam, że za szybko odsapnęłam po
    prenatalnych. Cała ciąża to okres wielkiej obawy o tą Kruszynkę,
    którą nosi się pod sercem. Uwierzcie - naprawdę wielkiej obawy.
    Dzwoniłam od razu w środę do provity, ale do lekarza mogłabym dostać
    się dopiero ok. 23. Lekarz powiedział, że jak nic więcej
    niepokojącego się już nie dzieje to mam nie wpadać w panikę i czekać
    do poniedziałkowej wizyty. No więc czekałam. Od wczoraj to już
    odliczałam godziny. Ale na szczęście z Dzidzią jest wszystko ok,
    widzieliśmy Ją/Jego dziś jak macha rączkami. Dziś dr zmierzył
    długość stopy - 1,5 cmsmile Mam dalej L4 i nakaz leżenia, zero
    wysiłku, zwiększona dawka dupka i na następnej wizycie pewne rzeczy
    potwierdzimy albo wykluczymy. W skrocie to tyle. Teraz ide lezec i
    odpoczywac. Najwazniejsze dla mnie jest to, ze z Dzieckiem jest
    wszystko ok.
    Dziekuje Wam Kochane za kciuki, odezwe sie niebawem.
  • magdadd 23.02.09, 18:41
    Anetko bardzo a to bardzo się cieszę że wszystko w porządku z dzidziąsmile
    Martwiłam się ale wierzyłam i czułam że wszystko będzie dobrze. To teraz tylko
    odpoczywaj i co jakiś czas zaglądaj do nassmile
    Pamiętaj że cały czas razem z mężem Wam kibicujemy i trzymamy kciuki!
    Duże już musi być dzieciątko bo jeśli stópka 1,5 cm. i życzymy oby było coraz
    większe.
    Anetko a co do obaw to ja codziennie myślę o tym jak bardzo się boję kolejnej
    porażki. I dodatkowo teraz zastanawiam się co powie nam lekarz w poniedziałek.
    No ale cóż znów trzeba czekać.
    Pozdrawiam, trzymajcie się Anetkosmile
  • Gość: sandra IP: 95.160.253.* 24.02.09, 09:15
    Witam.Leczylam sie u dr Biernat.Bardzo fajna babeczka.Pierwsza
    wizyte mialam w kwietniu 2008 roku,A w sierpniu podchodzilam do IMSI
    i udalo sie.teraz to juz 28 tydzien ciazy.
  • magdadd 24.02.09, 11:54
    Witaj! Bardzo szybko, to supersmile My naszą pierwszą wizytę mieliśmy w listopadzie
    i w tym czasie już/tylko badania hormonów, badanie nasienia, histeroskopia i
    laparoskopia. Teraz czekamy do poniedziałku na wizytę po laparoskopii i
    zobaczymy co dalej. Sandro a mam pytanie jak przygotowaliście się i już
    podchodziliście do IMSI to potrzebowałaś L4? Czy nie było takiej konieczności?
    Zastanawiam się nad tym, tylko już mi jest głupio jakbym znów musiała iść na
    L4,a nie chciałabym jakby co przekładać przygotowań aby trochę czasu minęło aż w
    pracy "zapomną" o tych moich L4. Mam nadzieję, że nie pogmatwałamwink Jeśli byłaby
    taka możliwość i oczywiście jeśli nie będzie innego wyjścia to chcielibyśmy jak
    najszybciej podejść do in vitro. Sandro a jeśli nie masz nic przeciwko to
    mogłabyś powiedzieć jaki u Was był powód podejścia do IMSI? Jeśli nie, rozumięsmile
    Jeszcze raz gratuluje i życzę wszystkiego dobrego. Pozdrawiam.
  • cheritka 24.02.09, 12:29
    .....magdadd nie myśl narazie o IMSI, ty jesteś jeszcze młoda, więc
    jak nie uda ci się naturals, to warto spróbować IUI. Ja wiem, jak to
    się wszystko dłuży, ale zawsze warto spróbować najprostrzego.
    Ja najbardziej w tym całym procesie, boję się przestymulowania,
    podobno później trzeba w szpitalu leżeć 2 tygodnie, i nie może
    być ,od razu transferu, tylko w następnym cyklu na mrozaczkach.
    Nie wyobrażacie sobie, jak mi powoli czas leci, do tego 6 marca, to
    jeszcze prawie 2 tygodnie.
    pozdrawiam
    pa,pa
  • cheritka 24.02.09, 12:19
    Ja też będę podchodzić do IMSI właśnie u p.Biernat
    Proszę napisz mi jak to wszystko wyglądało, czy to ona robiła ci
    punkcję i tranfer. Jaki protokuł miałaś. Powiedz mi co mam wziaść ze
    sobą na punkcję. Same pytania, a ja strasznie jestem ciekawa tego
    jak to wyglądało i wiesz bardzo mnie tym pocieszyłaś, że udało się
    Tobie, za pierwszym razem. Życzę najcudowniejszych 9 miesiecy.
    Pozdrawiam
  • Gość: ek8106 IP: *.chello.pl 24.02.09, 12:50
    Cheritka.Ja się leczę u dr Mańki w Provicie, a transfer robiła mi dr
    Biernat. I się udału IMSI za pierwszym razem. Więc nic się nie
    przejmuj Tobie też się uda.Pozdrawiam
  • magdadd 24.02.09, 13:24
    Cheritko ja każdego dnia mam inny "pomysł" na to co będzie dla nas lepsze. Na
    pewno lepiej zacząć od czegoś najprostszego i co jak najmniej ingeruje w
    organizm i pewnie zaczniemy od IUI. Ale ja cały czas strasznie a to strasznie
    boję sie poronienia kolejnego. Dlatego zastanawiam się nad różnymi metodami,
    które zminimalizowałyby poronienie. Ale myśle że ten strach tak czy tak nie
    minie i dlatego zdecydujemy się na iui.
    Wiem, że in vitro tak jak piszesz ma swoje konsekwencje.
    Cheritko ja wierzę ze Wam się uda za pierwszym razem, musi tak być! A co do
    wizyty to ja mam w poniedziałek a tez mi się strasznie czas ciągnie. Jeszcze
    dodatkowo że teraz mam L4 i siedzę w domu. Jakby tak się dało przyśpieszyć czas.
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 24.02.09, 15:06
    Dziewczyny, to teraz będę trzymała kciuki za Wasze wizyty. Najpierw
    za Madzię w poniedziałek, potem 06/03 za Cheritkę, ja mam 09/03.
    Wiem Dziewczyny, że Wam się dłuży, ale każda z Was nie stoi w
    miejscu tylko obie coś robicie. Macie za sobą już jakieś badania,
    zabiegi, teraz podejmujecie decyzje co dalej. Cheritka dojrzała do
    invitro i doskonale Cię rozumiem. Ja też już nie miałam sił czekać i
    podchodzić do iluś tam iui. Wiem, że Wam się uda. I wiem też jak
    nieraz jest Wam ciężko, przecież sama niedawno to wszystko
    przechodziłam. Teraz jestem w ciąży i towarzyszą mi inne emocje, ale
    jak wiecie jest też stres i obawa. Naprawdę jest to niezła mieszanka
    uczuć, ale same się o tym niebawem przekonaciewink Wiem też, że jak
    będzie taka konieczność będę leżeć plackiem do sierpnia byleby tylko
    z Dzieckiem wszystko było ok.
    Fajnie, że pojawiają się nowe dziewczyny, którym szybciutko się
    udało w Provicie. To daje nadziejesmile Pozdrawiam Was serdeczeniesmile
  • cheritka 24.02.09, 20:57
    Same dobre wieści, myślę, ze mi też sie uda, za pierwszym razem , na
    to liczę, a jak będę miała mrozaczki to też napewno, jeszcze po nie
    wrócę.
  • Gość: Sandra IP: 95.160.253.* 24.02.09, 18:21
    Odpowiem na kazde wasze pytaniesmile)).U nas problem byl taki ze moj M
    mial duza patologie plemnikow.Protokol mialam krotki,Punkcje robila
    mi dr Biernat to byla niedziela nie miala dyzuru ale
    przyjechala.Natomiast Transfer mialam w srode i robil mi go inny
    lekarz bo on w ten dzien przyjmowal.Jak jest punkcja i transfer to
    masz ze soba koszulke nocna i kapciuszki.cale to przygotowanie do
    IMSI nie jest takie strasznesmile)) Ja osobiscie strasznie sie balam
    ale dalam radesmile)) Jak macie jeszcze jeakies pytania to napewno
    odpowiemsmile)) Pozdrawiam
  • cheritka 24.02.09, 12:13
    ....Anetko, ja cię rozumię, ja bym chyba umarła ze strachu, tyle
    starania i jeszcze problemy. My to jesteśmy skazane na to, zeby
    przez całą ciaże się stresować, jedne dziewczyny, do paru miesięcy
    nie wiedzą, ze mogą być w ciazy, a my martwimu się każdym malutkim
    problemem.
  • Gość: ek8106 IP: *.chello.pl 24.02.09, 16:19
    Witaj Anetko. Ja też mam wizytę na 9/03 na godz.21:40. A Ty na którą
    masz godzinę?Pa
  • bettyto 25.02.09, 10:01
    cześć dziewczyny już od dłuższego czasu śledze wasze posty.Mam na
    imię Beata leczę się u dr Mańki.W marcu jak wszystko będzie ok,to
    podchodzę do invitro,od poniedziałku zaczynam brać zastrzyki,bardzo
    się boję,ale widze że się udaje nawet za pierwszym razem.
  • cheritka 25.02.09, 12:19
    Witam Beata
    Bardzo się cieszę ze jesteśmy w tym samym momęcie leczenia, będziemy
    mogły się wymieniać informacjami.
    Napisz coś o siebie, ile masz lat, jaki macie problem, czy robiliści
    IUI.?
    Jesteś ciut szybciej w leczeniu odemnie, ja tak myślę, ze zacznę
    brać zastrzyki, tydzień po tobie, a jaki miałaś protokół?
    pozdrawiam

  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 25.02.09, 13:24
    ja mam wizytę na 22:00 i na pewno byśmy się spotkały, gdyby nie to,
    że mi pozajączkowały się daty i wizytę mam w inny dzieńsmile W sumie
    szkoda.
    Który to będzie Twój tc? Teraz zobaczysz już Dzidziusia i bijące
    serduszko, a może nawet je usłyszysz, jeśli lekarz włączy sprzętsmile
    Kiedy pierwszy raz słyszy się bicie serca to przygotuj się na łzy -
    nawet faceci wtedy się wzruszają.
    Dziewczyny przygotowujące się do invitro - z całych sił trzymam za
    Was kciuki.
    Pozdrwiam(y) Was wszystkie serdeczniesmile
  • bettyto 25.02.09, 14:37
    Witam mam 37 lat u mnie problem z nie pękającymi pęcherzykami cały
    czs tylko torbiele.jestem na dłuigim protokole kończe w niedziele
    antykoncepcje a w poniedziałek zaczynam zastrzyki
    diphereline.pozdrawiam
  • magdadd 25.02.09, 15:31
    Witaj Beatkosmile Jak pisała Cheritka jestescie na podobnym etapie a ja jeszcze
    czekam na wizytę kontrolną po laparoskopii i się dowiemy co robimy dalej.
    Życzę Ci aby się udało i zapraszamy do stałego pisaniasmile Pozdrawiam.
  • bettyto 26.02.09, 09:41
    WITAJ Madziu pamiętam jak napisałaś że wybierasz sie na laparoskoie
    a tu już po.Będzie dobrze,iteż Ci życzę aby się udało.pozdrowienia
    Beata
  • cheritka 25.02.09, 19:21
    Beata..... tak jakbym to ja pisała, ja brałam 3 cykle CLO i za
    każdym razem, zrobiła mi się torbiel, dlatego też dr. zaproponowała
    mi IMSI.
    Ty też będziesz miała IMSI ,albo zwykłe invitro ICSI.


  • Gość: ek8106 IP: *.chello.pl 25.02.09, 19:57
    Anetko to szkoda, że się nie spotkamy. Może innym razem. Nasz to
    jest 4 tydzień po zapłodnieniu ,a 6 tydzień od ostatniej @. Już nie
    mogę się doczekać tej wizyty, kiedy zobaczymy nasze maleństwo.
    Pozdrawaiam.Pa
  • bettyto 26.02.09, 09:34
    Witam cheritka nawet nie wiem jakie to invitro,byłam w takim szoku
    że nie spytałam,miałam cały czas torbiele imyślałam że invitro się
    przesunie na kwiecień,a tu niespodzianka było czysto,nawet drM się
    ucieszył że coś ruszyło do przodu.10marca idę do prowity to
    zapytam,narazie musze nauczyć wbijać sobie zastrzyki,bo będzie ich
    sporo.Napisz ilety masz lat i jakie macie problemy? Mój mąż ma dobre
    plemniczki.tylko ze mną coś nie tak no i ten wiek,dlatego boję się
    że się może nie udać.
  • Gość: Sandra. IP: 95.160.253.* 26.02.09, 11:31
    czesc.Beatko zastrzyki sa ok nie bedzie zle zobaczysz ja tez sie ich
    strasznie balam bo nie wiedzialam czy dam rade robic sama ale udalo
    sie.I oczywiscie balam sie tez tego czy po zastrzykach bedzie mnie
    cos bolalo ale tez bylo spoko.Jak zaczniesz je brac to dziewczyny w
    Provicie wszystko ci powiedza jak i co.A bedziesz miala napewno
    IMSI.Trzymam kciuki.Napewno sie uda ja pamietam jak juz bylo po
    wszystkim i mialam czekac na zrobienie testu to bylo okropne ten
    czas tak sie dluzyl objawy mialam jak na @ wiec myslalam ze sie nie
    udalo ale Moj Mezulek byl dobrej mysli i sie nie mylilsmile))) bedzie
    dobrze glowa do gory.Powodzenia.
  • cheritka 26.02.09, 18:07
    Ja mam 29 lat w maju trzydziestka. Problemem jest bardzo słaba
    morfologia u mojego m. jest ok 5% proawidłowych a 95%
    nieprawisłowych.
    Napewno dostałaś taką kartkę z wykazem lekarstw, kiedy i w jakim
    dniu masz co brać i tam jest wszystko dokładnie rozpisane i tam też
    pisze jakie to jest invitro.

    Myślę ze dużo naprodukujemy tych jajeczek i jak by się nie udało,
    będziemy mogły przystąpić do transferu mrozaczków.
    Pozdrawiam

    ---------------

    Magdadd
    Jakoś powoli, ten czas leci....................

  • magdadd 27.02.09, 11:30
    jak po laparoskopii, jak samopoczucie i "wrażenia" po?? Pozdrawiam i czekam na
    wieścismile
  • Gość: dona IP: *.omi.pl 27.02.09, 13:09
    Cześć Magdadd
    ja już w domku, ale cały czas w łóżku, bo jakoś tak mi ciąży ten
    brzuch, a najgorzej z tym cięciem w okolicy pępka. W szpitalu było
    sympatycznie, fachowa obsługa, dr M przed wjazdem na salę operacyjną
    przyszedł się ze mną przywitać, to poprawiło mi humor, byłam
    pewna,że to on będzie mnie kroił.Najgorzej było po, jak nie
    pozwolili nic pić przez dobę,i to leżenie na wznak.Ja nie mogłam
    obracać się na bok, bo miałam odruch wymiotny, taka reakcja po
    narkozie.Właśnie mój mąż pojechał po wypis, to potem napiszę co u
    mnie wykryli.
    pozdrawiam
  • bettyto 27.02.09, 11:53
    Tak dostałam kartkę,przeczytałam że IMSI,a z tymi jajeczkami to nie
    wiem czy dużo naprodukuje ,bo drM powiedział że u mnie może być
    różnie dlatego że często robią mi się torbiele i mogą być
    (niepełnowartościowe),ale czas pokaże musze być dobrej myśli
    pozdrawiam Beata
  • magdadd 27.02.09, 15:23
    Dona na początku brzuch tak jakby mi przeszkadzał, że już nie wiedziałam jak
    leżeć. W nocy podkładałam sobie z dwóch stron małe poduszkismile I nawet lepiej się
    spało. Ja już po ściągnięciu szwów, tylko troszkę bolało ale nie było źle. Teraz
    czekam na poniedziałkową wizytę, a Ty kiedy masz wizytę?
  • Gość: dona IP: *.omi.pl 27.02.09, 19:27
    Hej,
    ja mam wizytę na 23 marca, a w wypisie wyczytałam, że wszystko
    prawidłowo, małe ogniska endometriozy usunięte i tylesad Nie wiem
    czy mam się cieszyć, czy płakać, że musiałam przejść taki zabieg aby
    się dowiedzieć, że wszystko u mnie ok.No nic czekam na lepsze jutro.
    pozdrawiam i powodzenia na wizycie
  • magdadd 27.02.09, 20:37
    dona ja podobnie mam napisane jak Ty, że wszystko prawidłowo. Tylko że u mnie
    oprócz nielicznych ognisk endometriozy (też usunęli) bylo kilka zrostów (też
    usunęli). Zastanawiam się czy te zmiany mogą być przyczyną naszych niepowodzeń
    (2 poronienia). Chciałabym aby to było to i żebyśmy wiedzieli na czym stoimy i
    jak temu przeciwdziałać. I mam nadzieję, że od razu będziemy mogli wznowić
    starania a nie czekać bo np. na tą endometriozę trzeba będzie coś wziąść.
  • magdadd 27.02.09, 20:41
    Dona a możesz napisać jaki jest u Was problem i jak długo się juz leczycie i od
    kiedy w Provicie? Jeśli nie masz ochoty to jasne że rozumięsmile Chyba że pisałaś a
    ja gdzieś przegapiłam.
  • Gość: dona IP: *.omi.pl 28.02.09, 14:05
    Cześć,
    pewnie że mogę, i tak naprawdę tutaj na tym forum człowiek może
    sobie porozmawiać z ludźmi, którzy są w stanie nas zrozumieć, bo
    przeżywają to samo.My trafiliśmy do P w VI 2008, staramy się o
    dziecko ponad 2 lata.U nas problem jest u mnie, i u męża. On ma mało
    ruchliwe plemniki, a ja słabą owulację. Na wstępie nam powiedział,
    że na naturalne zapłodnienie nie mamy szans, ze względu
    na "anemiczne" żołnierzyki.Jestem po 3 inseminacjach, no i teraz po
    laparo. Zobaczymy co nam teraz zaproponuję, ale obawiam się, że
    najgorsze( ze względu na finanse)in vitro.
    Ja myślę, że w Waszym przypadku, poczniecie naturalnie i już
    niedługo będziesz kolejną szczęśliwą, oczekującą mamusią, i tego z
    całego serca Ci życzę.
    pozdrawiam
  • magdadd 01.03.09, 11:28
    Dona my mamy za sobą dwa poronienia (jedno na pewno, drugie możliwe że była to
    ciąża biochemiczna), męża wyniki też nie są rewelacyjne (tylko 6% o prawidłowej
    budowie), u mnie podczas tej laparoskopii wyszło, jak już pisałam, te nieliczne
    ogniska endometriozy i nieliczne zrosty. Więc kolorowo też nie jest. Teraz chce
    jeszcze raz męża wysłać na badania nasienia, może coś wyjdzie lepiej. On się
    upiera że wtedy miał po prostu zły dzieńwink
    Dona może nie od razu Wam zaproponuje in vitro, tylko może jeszcze inseminację.
    A Wy jesteście przekonani do inseminacji, czy myślicie że to nie ma już sensu?
    Ja chyba bym jeszcze raz na Waszym miejscu spróbowała tego prostszego
    rozwiązania czyli inseminacji. Może akurat te usunięte ogniska pomogą i tym
    razem się uda. Na pewno będę trzymała za Was kciuki i aby się udałosmile Dona a mam
    pytanie, czy przepisali Ci w szpitalu zastrzyki (a dokładnie 20 zastrzyków)
    Fragmin, które masz sobie robić w domu? Bo mi przepisali i zastanawiam się czy
    to jest standardowe czy tylko ja dostałam.

    Anetko a jak Ty się czujesz? Leniuchujesz sobie jeszcze w domusmile?
    Pozdrawiam i miłej niedzieli życzę dziewczyny.
  • Gość: dona IP: *.omi.pl 01.03.09, 12:05
    Witam,
    tak przepisali, są to zastrzyki przeciwzakrzepowe, stosuje się je
    zawsze po operacjach, zabiegach. Jestem po 3, a jeszcze 17 brrrrr!
    Dzisiaj też zmieniam opatrunek, aż mi sie słabo robi, jak mam
    oglądąć te "ranki". Ty już 11 dni po zabiegu, jak się czujesz i jak
    te blizny, bardzo widoczne?
    pozdrawiam serdecznie
  • magdadd 01.03.09, 12:17
    Dla mnie też okropne są te zastrzyki! Mi zostało jeszcze 10-codziennie je liczę,
    choć dokładnie wiem ile mi zostałosmile Najgorsze było pierwsze zmienianie
    opatrunku, to odrywanie tych plasterków i oglądanie tych szwów. Okropność, ale
    przy kolejnych już było lepiej. Po ściągnięciu szwów też się bałam to odklejać
    bo trochę krwi po ściągnięciu poleciało i się przykleiłosad Ale nie tak bardzo
    sie przykleiło jak myślałam i nawet się dało spokojnie odkleić. Więcej strachu
    niż faktycznie bolało. A co do ranek to strupki są. Więc nie jest źle. Jeszcze
    muszę chodzić w opatrunkach żeby o to nie zahaczać, bo chyba bym padła. Ale już
    nic nie boli, widok też nie taki straszny.
  • cheritka 01.03.09, 17:45
    .....magdadd
    Trzymaj się na jutrzejszej wizycie, i pisz zaraz co się dowiedziałaś.
    Trzymam kciuki. smile
    Pozdrawiam
  • magdadd 01.03.09, 18:21
    Dziękuje Cheritkosmile Wizytę mam na 18, ale jak tylko przyjadę napiszę co się
    dowiedzieliśmy. Pozdrawiam.
  • magdadd 02.03.09, 20:39
    Kamień spadł mi z sercasmile Bardzo bałam się tej wizyty, czy znów będziemy musieli
    czekać, dalej się badać albo że okaże się, że w sumie nie wiadomo co dalej.
    Ale do rzeczy. W sumie lekarz powiedział, że endometriozy to mogą być takie
    początki, usunęli wszystko ale nie jest powiedziane że to nie wróci. Budowa
    macicy, narządów rodnych, drożność jajowodów prawidłowe. Jedyne co lekarza
    zdziwiło to dlaczego były te zrosty i dlatego dla pewności zrobił badanie na
    chlamydię (tzn. pobrał wymaz). Jeśli okaże się, że jest to trzeba brać
    antybiotyk a jak nie będzie bakterii to w tym miesiącu szykujemy się do
    inseminacji! Bardzo się z tego cieszę, drugie co mnie ucieszyło to to że te
    ogniska endometriozy i zrosty mogły w dużej mierze być przyczyna poronień. To
    nas ucieszyło bo bardzo nam zależało aby także znaleźć przyczynę naszych poronień.
    Jeśli nie będzie bakterii to od 2 dc do 6 dc mam brać clostilbegyt. To ma
    poprawić jakoś jajeczek, tak mówił lekarz. Zobaczymy co będzie. Jak się okaże że
    jednak bakteria jest to i tak mam brać bo zobaczymy jak działam na te tabletki.
    Strasznie się długo rozpisałam i to dość chaotycznie.
    Pozdrawiam.
    Cheritko to teraz czekamy na Twoją i na resztę dziewczyn wizyty i na wieścismile
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 03.03.09, 11:31
    Madziu, nie byłam wczoraj w ogóle przy kompie, ale pamiętałam o
    Twojej wizycie. Cieszę się bardzo z Twoich dobrych wieści. Mam
    nadzieję, że żadnych bakterii mieć nie będziesz i że zaczniecie
    przygotowania do iui. Gdyby jednak okazało się, że coś tam
    wyhodowałaś to i tak lepiej to wiedzieć teraz i wyleczyć, a dopiero
    później rozpocząć starania. Chlamydia też jest przyczyną poronień.
    Dlatego teraz ważna jest diagnoza. A ile podejść do iui
    założyliście? Oczywiście już teraz życzę by pierwsze okazało się tym
    szczęśliwymsmile
    Pozdrawiam(y) serdeczniesmile
  • magdadd 03.03.09, 12:49
    Anetko dziękuje ze pamiętałaśsmile Też myślę, że jak coś wyjdzie to lepiej to
    wyleczyć by mieć większą pewność, że tym razem się uda.
    Myślimy o trzech podejściach do iui, ale zobaczymy jak to wyjdzie w praniu.
    Podchodzę do tego bardzo spokojnie i na luzie, co ma być to będzie. Po raz
    pierwszy od dłuższego czasu tak myśle i na prawdę wiem, że się nie oszukuje.
    Jakoś mam taki spokój w sobie, nawet jeśli wyjdzie bakteria i przesunie nam
    nasze iui to nic nie szkodzi. Kiedys w końcu musi się udać, a ja czuje że
    idziemy do przodusmile
    Znów się rozpisałam i znów dość chaotycznie, ale wiecie dziewczyny o co mi
    chodziwink Pozdrawiamsmile A Ty Anetko nadal na L4 odpoczywasz? Ja dopiero w piątek
    idę do pracy a już mnie skręca w domu z nudówsad
  • Gość: Anetka IP: *.stk.vectranet.pl 03.03.09, 14:07
    Tak Madziu, ja nadal jestem na L4 i na pewno będę do następnej środy
    włącznie, bo wtedy mam kolejną wizytę u dra, kolejne badanie i
    zobaczymy co dalej. Generalnie mam zalecone leżenie więc przy kompie
    jestem teraz bardzo rzadko. Ale dziś weszłam, bo podejrzewałam, że
    będą wieści od Ciebie, a byłam ich bardzo ciekawasmile Super, że masz
    takie wyluzowane podejście, to na pewno może się przyczynić do
    sukcesu bardziej niż stres i takie mega ciśnienie na ciąże. My też
    na początku myśleliśmy o trzech podejściach do iui i tak też radził
    lekarz, choć ciągle pamiętam, gdy po pierwszych badaniach od razu
    powiedział, że tylko imsi ma sens. Już wtedy wiedziałam, że dr
    zdrowo przesadził. Bo bądź co bądź już raz nam się udało, a po
    drugie ani u mnie ani u męża nie było nic takiego co przekreślałoby
    szanse na naturalną ciąże. Co super wytłumaczył nam jeden lekarz. A
    staraliśmy się raptem 8 czy 9 miesięcy od zabiegu więc mieściliśmy
    się w normach, tyle tylko, że ja psychicznie nie dawałam rady.
    Ale nie chcę już tego wspominać. Idę się położyćsmile Do następnego
    razusmile
  • cheritka 03.03.09, 15:41
    Witam
    Czekałam na twoje wieści.
    Bardzo się cieszę, że wszystko w porządku i ze będziecie mogli
    zaczynać od razu.
    A ,w którym dniu cyklu jesteś?
    Moze, ja będę miała transfer, a ty IUI i razem będziemy testowały smile
  • magdadd 03.03.09, 16:08
    Cheritko teraz mam 27dc a przeważnie cykle mam 30-32 dniowe. Teraz czekam na
    okres, ale po laparoskopii to może się spóźnić. Cheritko a Ty który masz dzień
    cyklu?
    Teraz ja trzymam kciuki za Twoją wizytę Cheritkosmile bo to już nie długo. Cheritko
    a na tej wizycie to macie monitoring i ustalanie terminu punkcji?
    Cheritko mam pytanie czy przed iui robią badanie nasienie pod kątem
    bakteriologicznym czy tylko jakieś ogólne? Przed iui podali Wam jakie wyszły
    parametry nasienia?
    Anetko już Cie nie wyciągam z łóżka, leż sobie spokojnie i odpoczywajsmile Życzę Ci
    dużo spokoju i zdrówka!
  • cheritka 03.03.09, 16:48
    Wiesz co, chyba jednak będziemy razem testowały smile Ja też dzisiaj
    mam 27dc i cykle mam, tak jak twoje ok 31 dni.
    Więc liczę na to, że w niedzielę dostanę @ a od 2dc , czyli w
    poniedziałek zacznę zastrzyki do stymulacji. Napewno na monitoring,
    będę jeździć co dwa dni i już sie boję co powiem w pracy. W trakcie
    napewno się dowiem kiedy będę miała punkcję.
    W czasie IUI jak mąż oddawał nasienie to określają tylko ilość ale
    już tych oczyszczonych po wirówce, a takze szybkość w ruchu A, i nic
    więcej, dlatego też na ostatniej wizycie przed in vitro robiliśmy
    cały komplet badań nasienia.
    Jak robił mi pierwszą IUI dr.Manka to nie podał mi parametrów
    nasienia, ale jak się upomnisz to napewno ci powie jakie są.
    A przy drugiej dr. Tomanek podał mi przed IUI jakie są parametry i
    nawet pokazał mi próbkę z wiesz czym.
  • magdadd 03.03.09, 17:01
    Cheritko to fajnie by było jakbyśmy razem czekały na wyniksmile Oby tak było, tylko
    żebym okres dostała w terminie. A ja od 2 dc mam brać clo, czyli razem będziemy
    sobie coś aplikowały w podobnym czasiesmile Ja w sumie mam jeszcze zastrzyki po
    laparo, jeszcze 8 sztuksad
    Co do pracy to ja idę w piątek po prawie 3 tygodniowym L4, a i jak już sobie
    pomyśle jak każdy będzie pytał co mi było to mnie skręcasad A pewnie jeszcze nie
    raz będę się musiała zwalniać.
    Cheritko a Twój mąż jak robił wcześniej badanie nasienia w Provicie to posiew
    bakteriologiczny też? Bo mój mąż też u nich robił niby calkowite badanie czyli
    ilość, morfologia i te ruchy A, B, C, D, ilość żywych i leukocyty. Nie wiem czy
    coś jeszcze miał dostać, bo odbierał wyniki zaraz na drugi dzień, a na stronie
    kliniki przeczytałam że wyniki badania ogólnego odbiera się w ten sam dzien po 3
    godzinach a za tydzień wyniki posiewu. I już w sumie nie wiem czy on czegoś nie
    odebrał, ale chyba by powiedzieli że coś jest nie odebrane albo tego nie
    sprawdzają? Może pamiętasz jak Twój mąż odbierał wyniki, czy oddzielnie miał
    posiew podany? Sama już nie wiem, a chciałabym go jeszcze raz wysłać na takie
    badanie tak dla sprawdzenia.
  • cheritka 03.03.09, 17:33
    Na posiew oddaje się próbkę do "Śląskiego Laboratoratorium
    Analitycznego". W Provicie dostajesz próbkę ze spermą i idziesz z
    tym na dół, tam się też za to płaci, a wyniki są po tygodniu.
    Jezeli nie byłaś z próbką w laboratorium to znaczy ze nie mieliście
    robionego posiewu. U nas wyszło wszystko ok. bez bakteri.
    A miałaś robione badanie na chlamydię?
  • magdadd 03.03.09, 18:29
    I już wszystko jasne, mój mąż oddawał tą próbke panią w recepcji, bo tak mu
    kazały i powiedziały mu, że za 3 godziny może odebrać wynik. Wyślę go na badania
    jeszcze raz i tym razem razem z posiewem.
    Wczoraj na wizycie lekarz pobierał mi wymaz do badania na chlamydię i wyniki w
    piątek lub w poniedziałek. Mamy dzwonić.
    Ty też badałaś chlamydie w Provicie??
  • cheritka 03.03.09, 18:40
    No właśnie to było moje pierwsze badanie bo pani dr. powiedziała ,ze
    nie zaczyna leczyć, jak nie wie, czy nie mam tej bakteri.
    Podobno słyszałam ,że bardzo często chlamydia jest przyczyną
    poronień.
    A twój mąż też robił badanie na chlamydie?
  • bettyto 04.03.09, 10:33
    cześć dziewczyny widze że wszystkie będziemy starać się w jednakowym
    czasie ja też zaczynam stymulacje na przyszły tydzień.Cheritka czym
    ty będziesz stymulowana?
  • magdadd 04.03.09, 12:16
    Cheritko nam lekarz też powiedział, że nie robi inseminacji bez sprawdzenia czy
    nie ma chlamydii. Wiem, że może być przyczyną poronień. Więc u nas mogło to byc
    przyczyna, bo miałam zrosty a lekarz mówił że często przebyta chlamydia się tym
    charakteryzuje. A na jajnikach czy jajowodach nie wiedział żadnych przebytych
    zapaleń czy infekcji. W sumie ja takich rzeczy nie miałam, ale kto wie mogło to
    przebiegać bezobjawowo, może miałam a nie wiem. Mąż nie był badany pod tym
    kierunkiem, bo jak u mnie wyjdzie to on i tak będzie leczony. To jest
    przenoszone drogą płciową więc wystarczy że jedno ma to znaczy że drugie też.
    Ale chyba sama od siebie na to go wyśle. Dziś ma się umawiać na badanie nasienia
    razem z posiewem, tym razemsmile
    Ja coś czuje, że ten okres mi się przesunie i zacznę przygotowania później od
    Was ale będę Wam dziewczyny kibicować. Myślę, że marzec będzie szczęśliwysmile
    Zresztą uważam, że z Waszymi wynikami macie bardzo duuuuuuże szanse na sukces.
    Pozdrawiam i trzymam za wszystkie kciukismile
  • cheritka 04.03.09, 17:27
    Dziewczyny, przed IMSI musiałam zrobić kilkanaście badań z krwi,
    między innymi morfologie z krzepnięciem.
    Jak odebrałam wyniki to doznałam szoku, wszystkie wyniki dotyczące
    czerwonych krwinek są ponizej normy. Nawet dostałam je podkreślone i
    z przekazem do lekarza. Boję się, ze to może być jakaś anemia i że
    to pokrzyżuje moje IMSI.
    Jak na szpilkach, czekam na piątkową wizytę.
  • cheritka 04.03.09, 17:08
    No to fajnie że będzie nas więcej, będzie rażniej.
    Ja będę stymulowana Gonalem, Menopurem i Encortonem od 2dc, a reszty
    się dowiem już w czasie stymulacji.
    A ty wiesz juz czym będziesz stymulowana?
  • bettyto 06.03.09, 08:30
    Witam, trochę się przejełam,dziewczyna napisała mi otakim samym
    problemie jak ja że udało się jej za 5 razem szok.. ja narazie biore
    zastrzyki diphereline już piąty dzień od wtorku zmiana ale jeszcze
    nie wiem jakie tylko tyle że będę wbijać trzy razy dziennie.Cały
    koszt do stymulacji ma wynieść 2000zł. Czekam od Ciebie na wieści,bo
    masz wizyte w prowicie,może przy tych monitoringach sie tam
    spotkamy. Jeśli możesz napisać skąd dojezdżasz? ja z bielska-białej
    pozdrawiam Beata
  • magdadd 06.03.09, 16:07