Dlaczego nie mogę zajśc w ciążę?? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Hej dziewczyny
    Staramy sie juz z mezem od ponad 1,5 roku o dzidziusia i nic. Maz
    robil badanie nasienia i jest dobre. Ja tez bylam u lekarza i nic mi
    nie dolega oprocz nieregularnych cykli. Ale potrafie sama do sluzie
    stwierdzic dni plodne.
    Problem polega na tym ze ja chyba za bardzo tego chce. Maz boi sie o
    mnie zebym w jakas chorobe nie wpadla.
    W dni plodne staramy sie o dzidzie i przed okresem zawsze jestem
    prawie ze tego pewna ze sie udalo. chodze cala w skowronkach i mowie
    mezowi ze tym razem czuje ze sie udalo ze mam w brzuszku dzidzie i
    ze w koncu bedziemy szczesliwi. zdarza sie nawet ze kupuje testy
    ciazowe... i wtedy konczy sie moja radosc. patrzac na test i widzac
    na nim tylko 1 kreske nie chce mi sie zyc. wszystko staje sie juz
    dla mnie obojetne. placze i chodze przygnebiona. i jest tak mniej
    wiecej do kolejnych dni plodnych kiedy znowu mam ta nadzieje ze moze
    sie uda.
    Prosze pomozcie mi!! Czy Wy tez tak macie?? Ja nie wiem jak sobie z
    tym radzic!! Boje sie sama o siebie. Mam jakiegos bzika na TYM
    punkcie ale nie wiem czy to jest normalne. Chodze nawet po sklepach
    a pozniej mowie mezowi ile musimy odlozyc na wozek zeby byl taki
    jaki bym chciala a ja przeciez nawet jeszcze w ciazy nie jestem!!
    Jak mam sobie z tym radzic??
    • Ja niestety też tak mam i nie pomagają tłumaczenia, że trzeba wyluzować sad. Nie
      potrafię. Każda kolejna ciąża osoby z mojego otoczenia zamiast mnie cieszyć -
      dobija. Paskudnie się z tym czuję.
      --
      Do łezki łezka, aż będę niebieska...
      • gatta28 u mnie w rodzinie teraz kuzynka jest w 8mc i tez tak jak ty
        jestem dobita z tego powodu. a inna kolezanka urodzila 2 miesiace
        temu syna i nawet przestalam juz do niej przychodzic bo jak patrze
        na to ze ona jest szczesliwa ze ma swoje malensto to plakac mi sie
        chce ze u mnie jest na odwrot.
        od jakis 2-och tygodni po nocach nie snie o niczym innym jak o ciazy
        lub niemowlakach.
    • Współczuję sad Wiem, jak to jest, bo też się staraliśmy ok. 1,5
      roku, z tym że o drugiego brzdąca, a to trochę łatwiej psychicznie.
      A Wy się pewnie staracie o pierwsze? Jak nasienie ok. i u Ciebie
      dobrze, to super wiadomość. Czy nerwy albo "za duże chcenie" ma
      wpływ to nie wiem... jakoś nie mam przekonania, że to jest ważne...
      Może jednak trzeba by powtórzyć badania medyczne?
      Powodzenia i oby się szybko udało!
      --
      Marta
      czasopismo na temat niepłodności
      • jezeli chodzi o badania to maz mial wykonywane jakies 3 miesiace
        temu a ja 2 tygodnie temu wiec powtarzac chyba nie ma co. sama nie
        wiem co to.
        okres powinnam dostac wedlug moich obliczen dopiero za jakies 10 dni
        a dzisiaj mam co jakis czas takie lekkie bole jak na okres i mialam
        jakies leciutkie plamienie. moze wiecie co to moze byc?? jest
        mozliwosc tak wczesnego okresu. dodam ze moje wczesniejsze cylke
        nigdy nie byly krotsze niz 32-33 dni a nawet spoznialy sie do 2-och
        tygodni.
        • > jezeli chodzi o badania to maz mial wykonywane jakies 3 miesiace
          > temu a ja 2 tygodnie temu wiec powtarzac chyba nie ma co. sama nie
          > wiem co to.

          To rzeczywiście świeże badania. A co badano u Ciebie?

          > okres powinnam dostac wedlug moich obliczen dopiero za jakies
          > 10 dni

          A jak Ty to liczysz? Od pojawienia się śluzu płodnego? Od bóli
          owulacyjnych? O skoku temperatury?

          > a dzisiaj mam co jakis czas takie lekkie bole jak na okres
          > i mialam jakies leciutkie plamienie. moze wiecie co to moze byc??

          Trudno powiedzieć. Oby nie zaburzenia hormonalne. Podobno istnieje
          coś takiego jak plamienie implantacyjne - wersja optymistyczna jest
          taka, że to to smile

          > jest mozliwosc tak wczesnego okresu

          Okres powinien wystąpić ok. 12-16 dni po owulacji (książkowo 14
          dnia), to tyle można powiedzieć przez internet.
          Czy jeśli okresu spodziewasz się za 10 dni, tzn. że uważasz, że
          owulację miałaś 4 dni temu?
          Pytam tam szczegółowo, bo wiesz, trudno rozmawiać, dopóki się nie
          uzgodni, co obie strony mają na myśli, pisząc to czy tamto smile
          --
          Marta
          czasopismo na temat niepłodności
          • Witam.My z meżem staramy sie o dziecko juz 2,5roku i ciągle nic:
            (3,5roku temu byłam w ciąży,ale poroniłam w 12tc(ciąża obumarła w
            8tc).Z badań mąż mial robione badanie nasienia,wyszło b.dobrze,ja
            mialam prolaktyne,po MTC,testosteron,Ca-125(ze wzgledu na czeste
            torbiele),ale marker wyszedł niski i HSG(oba jajowody
            drożne).Lekarze po 3-4wizytach rozkładaja ręce i mowia,ze nie umieja
            mi pomóc,wg nich wszystko jest ok!W tym roku koncze 32lata,mąz
            33lata,a dziecka wciąż brak.Niewiem co dalejsad
            • przykro i z powodu poronienia.
              u mnie tez niby wszystko dobrze a sytuacja taka jak u ciebie.
              ja jestem TROCHE mlodsza ale tez bardzo chcialabym juz zostac
              Mamusiasmile niektorzy mowia ze brak ciazy u zdrowych kobiet
              spowodowany jest psychika ze za bardzo sie TEGO chce i dlatego nie
              moze sie zajsc. nie wiem czy to prawda. ja probuje sobie odpuscic
              ale nie potrafie. moze tobie sie uda. to jedyna rzecz jaka moge i
              doradzic.
              zycze powodzenia. i pisz oczywiscie jak postepy. trzymam kciuki.
              pozdrawiam.
          • u mnie nie robil jeszcze zadnych specjalnych badan tak jak pisalam
            tylko cytologie i usg.
            okres licze od pierwszego dnia cyklu. @ wystapila u mnie 16.o1.
            trwala 7 dni. cykle mam zwykle 32-33 dni wiec stad to wyliczylam.
            i wlasnie to jest dziwne ze 4-5 dni temu mialam dni plodne a od
            wczoraj mam plamienie "okres". sama nie wiem jak to nazwac. leci jak
            normalny okres ale zawsze okolo tydzien przed @ mialam dosc silne
            bole brzucha bole piersi i ogolne rozdraznienie. a teraz nic tylko z
            dnia na dzien "okres" i tak juz drugi dzien ale nic a nic nie boli.
            lekarz przepisal mi labletki antykoncepcyjne KONTRACEPT na
            wyregulowanie moich cykli (bo jak pisalam lubia sie przestawiac
            nawet do 2 tygodnie do przodu). mam brac te tabletki przez 2
            miesiace a potem zucic i sprobowac zajsc w ciaze. jak sie nie uda to
            sprobujemy czegos innego. szczerze mowic kupilam ale jeszcze nie
            wzielam bo boje sie ze ten dziwny "okres" oznacza ciaze i ze
            moglabym zaszkodzic Malenstwu. teraz nie wiem co robic.
            • Mi również ostatni gin przepisał tabletki antykoncepcyjne OC-35
              zebym brala je przez 2cykle,potem przestac brac i wtedy ma udac mi
              sie zajsc w ciaze.Wykupilam tylko jedno opakowanie,i leza w
              szafce,gdyz nie jestem przekonana co do słusznosci takiego leczenia
              (wydaje mi sie,ze lekarz nie ma pomysłu na oje leczeniei stad te
              tabletki anty.Obecnie biore clostilbegyt 1cykl od 5dc do 9dc i
              zobaczymy czy sie uda.Pozdrawiam
            • Starasz się półtora roku i nie robiłaś żadnych badań oprócz
              cytologii i jednego USG? To skąd wiesz że u ciebie wszystko w
              porządku?
              • tak staram sie od 1,5 riku ale lecze dopiero od kilku miesiecy.
                lekarz nie kierowal mnie na zadne dodatkowe badania bo powiedzial ze
                najpierw mam sprobowac tabletek anty czy pomoga.
                • > lekarz nie kierowal mnie na zadne dodatkowe badania bo powiedzial
                  > ze najpierw mam sprobowac tabletek anty czy pomoga.

                  Ale na co mają pomóc? Nic nie zdiagnozował, ale chce... pomóc? Czemu
                  pomóc? Co naprawić, jak nie wiadomo, co niedomaga?

                  Nie mam najlepszego zdania o Twoim lekarzu. Jeśli antyki Ci pomoga
                  na zajście w ciążę, to będzie przypadek, ot taki szczęśliwy traf.

                  Coś mi się wydaje, że ten lekarz usłyszał, że komuś tam antyki
                  pomogły, może nawet słyszał o wielu takich przypadkach, więc
                  pomyślał sobie: "A nuż zadziała to w przypadku tej pacjentki?
                  Statystycznie rzecz biorąc, może zaziałać...".

                  Owszem może. Ale jak masz np. niedrożne jajowody, to guzik Ci antyki
                  dadzą. I poza tym będziesz parę miesięcy do tyłu.

                  Na Twoim miejscu zmieniłabym lekarza i rozpoczęła rzetelną
                  diagnostykę.
                  --
                  Marta
                  czasopismo na temat niepłodności
                  • szczerze mowiac za bardzo nie mam na jakiego zmienic. mieszkam w
                    malym miasteczku gdzie jest 2 ginekologow.
                    on powiedzial ze te tabletki wyrownaja cykle i "pobudza" jajeczkasmile.
                    • szczerze mowic to nie zaczelam jeszcze tych tabletek brac. wczoraj
                      przytulalam sie z moim M i juz do wszystkim doslownie wylala sie ze
                      mnie krew. jakbym jakis zawor odkrecila. nie wiem co bylo tego
                      przyczyna. dodam ze nic mnie przed podczas i po seksie nie bolalo.
                      • Och, współczuję...

                        To może zrób tak - bierz te tabletki ileś tam m-cy, tak jak Ci
                        ten Twój gin zalecił. Potem się staraj jakieś 6 m-cy. A jak po
                        tych 6 m-cach od odstawienia nadal nie będziesz w ciąży, to wtedy
                        rzetelna diagnostyka. No a jak rzetelna, to przygotujcie się
                        finansowo i czasowo, że trzeba będzie jeździć do dużego miasta na
                        prywatne badania.

                        Badanie nasienia - raz na 3 m-ce, koszt ok. 50-100 zł w zależności
                        od kliniki, komplet hormonów - ok. 200 zł (na tyle mi wycenili w
                        Invikcie w Gdańsku), 2-3 usg w miesiącu na obserwacji owulacji -
                        koszt w zależności od tego, ile lekarz bierze za wizytę (mój gin
                        brał 20 zł, bywa że biorą i 120 zł), hsg (drożność jajowodów) ok.
                        300 zł (w Invikcie w Gdańsku płaciłam bodajże 280 zł + 15 zł za
                        czystość pochwy). Plus bilety. Przygotujcie z 1000 zł... Oczywiście
                        życzę, by ostatecznie te pieniądze nie poszły na te wszystkie
                        badania, lecz np. na wózek smile Powodzenia!
                        --
                        Marta
                        czasopismo na temat niepłodności
                        • no ja tez wolalabym to przeznaczyc na wozek. dzieki za dodanie
                          otuchy. dam znac jak juz sie cos zmienismile
                          • Bo to tak zawsze jest że jak się chce to się nie ma..tak mi każdy tłumaczy i
                            mówią...przestań chcieć..Tylko kur*a jak??
                            • witam panie my z mężem też od wrzesnia staramy sie i nic,chociaż ostatnio ciaża
                              była ale tylko przez 4tygodnie,ale nie poddajemy siesmile zobaczymy teraz czy cos
                              wyjdzie mi na tescie po niedzielismile pozdrawiam.
                              • zycze powodzenia. juz pewnie wiesz czy sie udalo bo dosc dawno
                                pisalas. a ja nadal na tym samym etapie bo od tamtej pory jak
                                pisalam wam o moim dziwnym okresie dostalam nastepny tydzien po
                                skonczeniu poprzedniego i po tym drugim do dzisiaj nie dostalam
                                kolejnego okresu. w zasadzie nawet nie wiem czy mi sie spoznia bo
                                juz sama nie wiem jakie mam cykle. boja mnie tylko sudki podczas
                                dotykania lub ubierania sie a tak poza tym to nic.
                                poczekam jeszcze kilka dni na ten okres. jak nie wystapi to super a
                                jak wystapi to postaramy sie w nastepnym cyklusmile
    • Dziewczyny, opowiem Wam historię mojej dobrej kumpelki.
      Kumpelka starała się o dziecko ponad roku i miała już strasznego
      bzika na tym punkcie. Z badań wynikało że wszystko jest ok a w ciążę
      zajść nie mogła. Po kolejnych wizytach u różnych lekarzy trafiła na
      takiego przedemerytalnego ginekologa. Pytał ją bardzo szczegółowo o
      psychikę, nastawienie i stwierdził że faktycznie za bardzo chce tego
      dziecka i za bardzo się koncentruje na tym żeby zajść. Polecił jej
      żeby kupili sobie szczeniaka. Mimo, iż po wyjściu z gabinetu
      kumpelka stwierdziła że na starość chyba mu się coś w głowie
      pomieszało, złapała się tej ostatniej deski ratunku - kupili
      szczeniaczka. I co się okazało - po dwóch miesiącach była w ciąży.
      Jak to wytłumaczyć? Na tego psiaka przelała całe swoje uczucie, na
      opiece nad nim koncentrowała swoje myśli i coś jej się widocznie
      odblokowało. Metoda ta sprawdziła się jeszcze w przypadku dwóch
      innych osób, więc może faktycznie ten doświadczony, starszy pan
      wiedział co mówi..?!
    • My z mężem staramy się prawie 3 lata. niedawno zdecydowalismy się na
      wizytę u gina. Dzisiaj ide z wynikami. Według norm podawanych wraz z
      wynikami wnioskuję, że wszystko jest ok (robiliśmy badanie nasienia,
      FSH i PRL).
      Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja unikam kobiet w ciąży i maluchów,
      juz myslałam, że poprostu taki ze mnie zły człowiek.
    • Może za bardzo się stresujesz? ponoć nawet jeśli się zna swoje dni płodne to
      szansa na zapłodnienie jest jakieś 40%... a to w sumie niewiele.
    • Jak można leczniczo bez badań przepisywać antyki, w życiu bym ich
      nie wzięła. Przecież to hormony i mogą nie tylko nie pomóc ale i
      zaszkodzić, dodatkowo zaburzyć cykle po ich odstawieniu i dopiero
      będziesz mieć kłopoty. Na pewno w większej miejscowości jeste nie
      jeden lekarz i możęsz do niego pojechać. Moim zdanbiem tacisz czas
      na tego lekarza, i być może sobie szkodzisz. Badania hormonalne
      możesz zrobić sama /progesteron, prolaktyna, tarczyca, estradiol/ do
      tego monitoring cyklu, żeby zobaczyć czy jajeczka rosną. Twoje
      chcenie lub nie moż enie mieć tu nic do rzeczy przy braku
      jakichkolwiek badań. Poza tym nieregularne cykle to już wskazanie do
      badań homonalnych a nie do przepisywania tabletek. Szanuj swoje
      zdowie i idź do innego gina.
      --
      Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
      Aniołek VIII 1996
      Aniołek XI 1997
      Aniołek IX 2005
      • przestalam brac te tabletki. czulam sie po nich bardzo zle i
        rzycilam je po 8 dniach.
        dziewczyny ja stracilam wszelka nadzieje!! nie jest mi dane
        urodzenie dzieckacrying
        • Postaraj się nie popadać w rozpacz. To, że Twój organizm nie toleruje tych
          tabletek to sygnał, że nie tędy droga. Zrób diagnostykę, skonsultuj się z innym
          lekarzem. A może naprawdę metoda z pieskiem opisana powyżej będzie skuteczna?
          Tamten starszy lekarz spojrzał na pacjentkę całościowo, zobaczył w niej
          człowieka, który boryka się z problemem, nie tylko dodatek do jajników i cyklu,
          który trzeba unormować.
        • "dziewczyny ja stracilam wszelka nadzieje!! nie jest mi dane
          > urodzenie dzieckacrying co Ty piszesz, przecież nawet nie byłaś u
          porządnego lekarz na badaniach. Zamiast tracić czas jedź do niego,
          badania hormonalne możesz zrobić sama.

          --
          Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
          Aniołek VIII 1996
          Aniołek XI 1997
          Aniołek IX 2005
          • dziewczyny pieska to ja mam od kilku lat.
            wam jest latwo napisac "idz do porzadnego lekarza". mieszkam w malej
            miejscowosci w ktorej jest tylko 2-och ginow!! mnie nie stac na to
            zeby jechac gdzies dalej wydac na paliwo i jeszcze zaplacic
            lekarzowi nie wiadomo ile.
            to nie jest takie proste jak sie wydaje.
            • Przepraszam, że to piszę, nie zamierzam nikogo urazić, ale jak
              zamierzasz wychować dziecko skoro na jego utrzymanie trzeba duuuuużo
              więcej niż na kilka wizyt u gina i kilka badań? Szukałaś wogóle
              jakiegoś lekarza, pytałaś o lekarzy i badania na NFZ w pobliskich
              miejscowościach? Na górze forum masz linki do lekarzy i badań na
              NFZ - sprawdziłaś co za informacje tam są? Nie chcę Cię obrazić, ale
              mam wrażenie, że nie robiłaś zbyt wiele tylko siedzisz i z góry
              zakładasz najgosze. Na niejednym forum są setki kobiet, które
              zmieniały lekarzy, szukały /zamiast siedzieć i płakać/ i dopiero po
              badaniach i wizytach u tych dobrych lekarzy wiedziały co i jak.
              --
              Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
              Aniołek VIII 1996
              Aniołek XI 1997
              Aniołek IX 2005
              • nie zrozumiesz tego bo nie jestes w mojej sytuacji. a pieniadze na
                dziecko (jak juz sie je ma) to co innego niz wydawanie ich na
                lekarza.
                moze i masz racje ale 1,5 roku staran to jest o wiele wiecej niz
                kilka cykli i na prawde duzo nerwow i lez.
                • Witaj! Śledzę Twój wątek od początku i myślałam że jesteś kolejną
                  babeczką która bardzo przeżywa swój życiowy dramat.Ok.Ale po Twoim
                  ostatnim wpisie ręce mi opadły...Możesz się obrazić,tupać nóżkami
                  ale Ci to napiszę bo nie mogę wytrzymać.Jeśli nie jesteś w stanie
                  odróżnić co jest ważniejsze :pieniadze na wózek czy na lekarza to
                  k.... kup sobie ten wózek i baby born w zabawkowym żebyś miała co w
                  nim wozić a za dziecko się nie zabieraj bo nawet jak Ci się
                  przypadkiem uda to na forum o niemowlakach napiszesz że wolisz
                  dziecku kupić nową matę edukacyjną niż wydać kasę na jakieś
                  lekarstwa! Poczytaj dokładnie to forum a poznasz historię dziewczyn
                  które wykopią pieniądzę spod ziemi żeby mogły zostać matkami! Biorą
                  kredyty na in vitro! Bo one są gotowe na macierzyństwo i bardzo
                  pragną dziecka! I mam nadzieję że zostanie im to wynagrodzone...A
                  Tobie życzę żebyś otwarła oczy i zobaczyła co jest w życiu
                  najważniejsze a nie lamentowała nad swoim losem skoro nie masz za
                  grosz chęci żeby go zmienić.
                  Mieszkasz na bezludnej wyspie ? Nie masz 10 czy 20zł na dojazd do
                  miasta w którym jest więcej niż 2 ginekologów ? Nie musisz iść
                  prywatnie (chociaż 100zł to nie jest majątek) bo są przychodnie
                  które mają kontakt z NFZ! A jeśli nadal jest to dla Ciebie dużo to
                  może faktycznie nie myśl o dziecku bo Cię na nie nie stać!
                  Pozdrawiam wszystkie dziewczyny z tego forum o ZDROWYCH ZMYSŁACH i
                  trzymam za Was kciuki!

                  --
                  Post ten wyraza opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie moze on byc
                  wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym
                  nastepujacym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany
                  pogladów, bez podawania przyczyny.
                  • mysl sobie co chcesz. nie przejmuje sie tym bo mnie nie znasz i nie
                    wiesz co piszesz. nie jest mi szkoda pieniedzy na lekarza. jestem na
                    utrzymaniu meza bo sama sie jeszcze ucze. mamy mase wydatkow i
                    jakbym zaczela chodzisz prywatnie do lekarza to trzeba juz chodzic
                    systematycznie bo raz na jakis czas nie ma sensu. i pojde raz drugi
                    a na trzecia wizyte moze zabraknac mi pieniedzy i wtedy do dupy z
                    leczeniem. dziwie sie ze tak o mnie myslisz. mam zamiar pojsc
                    prywatnie do lekarza ale chce sobie odlozyc troche pieniazkow zeby
                    zrobic wszystkie badania od razu a nie z dluzszymi przerwami.
                    i jestes bezczelna piszac:wolisz
                    > dziecku kupić nową matę edukacyjną niż wydać kasę na jakieś
                    > lekarstwa!
                    to nie jest tak jak ty myslisz!! i nie zycz mi zle!!
                    • Dziewczyno ! Nie życzę Ci źle ! Życzę Ci żebyś się przebudziła ze
                      snu który śnisz! A to wyjdzie Ci tylko na plus! Niestety ale do
                      lekarza jeśli są problemy trzeba chodzić nawet kilka razy w miesiącu
                      (chociażby monitorowanie) i często słono za to płacić bo nie wszyscy
                      lekarze na NFZ podchodzą poważnie.
                      Dobrze o Tobie myślę-zupełnie tak jak się przedstawiasz na tym
                      forum : wolisz odłożyć pieniądze i kupić coś dziecku niż płacić
                      lekarzowi-to Twoje słowa.
                      A napisałm cokolwiek w Twoim wątku tylko dlatego żebyś przestała
                      obrażać osoby starające się autentycznie a nie tylko uprawiające
                      seks bez rezultatu w postaci dziecka.Zauważ że na tym forum sa osoby
                      które się długo leczą ze swojej niemocy i dla nich Twoje słowa
                      o "staraniu się" są bardzo dotkliwe.Bo staranie nie na tym
                      polega.Weź się w garść kobieto i znajdz sobie dobrego lekarza i nie
                      wypisuj bzdur o odkładaniu pieniędzy bo jak masz tylko 300zł (na 3
                      wizyty po 100) to jak Ty utrzymasz dziecko ! Życzę Ci powodzenia ale
                      w tym żebyś trafiła na mądrego lekarza i jak już pisałam :obudziła
                      się...

                      --
                      Post ten wyraza opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie moze on byc
                      wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym
                      nastepujacym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany
                      pogladów, bez podawania przyczyny.
                      • Droga katarzynadudek7 ...moim zdaniem przegięłaś na całej linii! Jeśli
                        chciałaś się na kimś wyżyć i dowartościować to gratuluję Ci, bo zapewne po tych
                        wszystkich paskudnych niesprawiedliwych pełnych wrednej złośliwości słowach
                        czujesz się teraz o niebo lepiej! Tylko proponowałabym zastanowić się czy w
                        porządku jest takie dowartościowywanie się kosztem innych..? I czy na miejscu
                        jest ocenianie kogoś po kilku wyrwanych z kontekstu środowiskowego zdaniach... I
                        jeszcze jedno - proponuję Ci byś w budżecie miesięcznych wydatków uwzględniła
                        nie tylko fundusze na ginekologa ale przede wszystkim opłaciła sobie porządną
                        psychoterapię - przyda się w stu procentach.
                        --
                        Sobą! Jestem sobą! Mam to szczęście, bo nie wszyscy mogą... wink
                      • > A napisałm cokolwiek w Twoim wątku tylko dlatego żebyś przestała
                        > obrażać osoby starające się autentycznie a nie tylko uprawiające
                        > seks bez rezultatu w postaci dziecka.


                        czy naprawdę poza autorką postu ktoś na tym forum zgadza się z tą opinią?

                        dla mnie to wprost niewyobrażalne... ale może ja za bardzo wierzę w przyzwoitość
                        ludzką :\
                        --
                        Sobą! Jestem sobą! Mam to szczęście, bo nie wszyscy mogą... wink
                        • Kochana ! Starać się o dziecko to robić wszystko żeby to dziecko
                          pojawiło się na świecie chociażby leczyć się w przypadku problemów z
                          zajściem w ciążę.To jest staranie a nie czekanie na cud który nigdy
                          może nie nadejść.I im wcześniej autorka wątku to zrozumie tym lepiej
                          dla niej.Pisanie o tym że komuś szkoda pieniędzy na lekarza a jeśli
                          ich nie ma twierdzenie że nie ma nigdzie lekarzy i badań darmowych
                          to obłęd i obrażanie osób które do klinik leczenia niepłodnosci
                          muszą jechać dziesiątki kilometrów.Półtorej roku starań bez diagnozy
                          i tabletki anty jako lekarstwo ? To pora sprawdzić dokładnie co jest
                          nie tak a nie biadolić.Dziewczyny już wcześniej pisały że trzeba
                          szukać innego lekarza ale jak ma takiego genialnego adwokata jak Ty
                          to zapewne nigdy go nie zacznie nawet szukać.Tobie też życzę
                          powodzenia a nie głaskania po główce i mówienia że bedzie
                          dobrze.Niestety czasem trzeba coś w tym kierunku zrobić.
                          --
                          Post ten wyraza opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie moze on byc
                          wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym
                          nastepujacym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany
                          pogladów, bez podawania przyczyny.
                          • droga katarzynko... a może by tak jednak przyjąć do wiadomości że na świecie są
                            kobiety których zwyczajnie nie stać na porządne leczenie, to dopiero musi być
                            ból - taka kompletna bezsilność, kiedy nie pozostaje nic innego jak tylko czekać
                            na cud... sadJesteś w stanie to sobie wyobrazić? Sądząc po Twoich wypowiedziach
                            to pewnie nie... Jak ciebie na leczenie stać to się tylko ciesz bo masz większe
                            szanse na szczęśliwe poczęcie. Niestety nie wszyscy mają tyle szczęścia w życiu
                            więc bądź uprzejma i jeśli nie jesteś zdolna wykazać się odrobiną empatii, to
                            chociaż okaż nieco taktu i odpuść sobie głupie docinki :\
                            --
                            Sobą! Jestem sobą! Mam to szczęście, bo nie wszyscy mogą... wink
                            • droga Katarzyno ja nigdzie nie zapisalam ze wole odlozyc pieniadze
                              dla dziecka niz dac na lekarza. sama sobie to ulozylas. a co do tych
                              tabletek to nie ja jestem lekarzem i to nie moja wina ze moj gin
                              przepisal mi tabletki anty na wyregolowanie cykli i "pobudzenie"
                              organizmu.
                              powinnas wziac sobie do serca wypowiedz naszej forumowej kolezanki
                              ktora chce zebys zrozumiala moja sytuacje. nie kazdy spi na
                              pieniadzach ale to wcale nie oznacza ze nie mam prawa do szczescia i
                              do bycia mama. staram sie jak moge ale niestety nie moge kazdego
                              grosza oddac lekarzowi bo mam tez inne wydatki.
                            • dziekuje ci za zrozumienie.
                • Zapytam po raz kolejny: z czego utrzymasz dziecko skoro jak piszesz
                  jesteś na utrzymaniu mężą? Nie wiesz, ze dziecko to tak jak
                  regularne wizyty u prywaynego lekarza duże wydatki w dużo dłuższym
                  okresie czasu niż leczenie, dużo większe. Wiem dokładnei co to
                  znaczy mieć problemy: od momentu rozpoczęcia starań do momentu
                  narodzin naszego synka minęło 5 lat, po drodze poronienie, ciaża
                  pozamaciczna z wycięciem jajowodu, masa badań i zbieranie grosz do
                  grosza, żeby na te badania starczyło, szukanie lekarzy na NFZ i
                  nadań tez bo takowe są.
                  Ewidentnie siedzisz i biadolisz nie robiąć nic. Napisz konkternie
                  gdzie szukałaś gina na NFZ?
                  --
                  Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
                  Aniołek VIII 1996
                  Aniołek XI 1997
                  Aniołek IX 2005
                  • u przychodni przyjmuje 2 ginow. bylam u jednego i drugiego i zaden
                    mi nie pomogl. piepsza tylko ze przyjdzie czas i zebym byla
                    cierpliwa.
                    widze ze jestes kojelna osoba ktora uwaza ze jak sie czlowiekowi nie
                    przelewa to nie zasluguje na szczescie.
                    i nie rozumiem twojego pytania:"z czego utrzymasz dziecko skoro jak
                    piszesz
                    > jesteś na utrzymaniu mężą?"
                    to chyba logiczne ze maz utrzyma rodzine. na pewno damy sobie rade i
                    nie musisz glupio docinac.
                    • Chyba nie do końca rozumiesz po co powstało to forum. To miejsce
                      gdzie można znaleźć wiele wsparcia, zrozumienia, gdzie dzielimy się
                      cennymi informacjami, ale też miejsce gdzie pokazujemy sobie co
                      robimy źle i co można zrobić lepiej. Ale każda coś robi, żeby to
                      dziecko się pojawiło. Ty na razie zakończyłaś swoje działania na
                      wizytach dwóch ginów, rozkładasz ręce i.......no właśnie nie wiem
                      co.....bo poza użalaniem się nad sobą nic nie wynika z Twoich
                      postów. Nie włożyłaś żadnego wysiłku w znalezienie innego lekarza na
                      NFZ w pobliskim mieście, nie zainteresowały Cię żadne badania na
                      NFZ. Na domiar wszystkiego masz pretensję /zupełnie nieuzasadnioną/
                      do osób, które sugerują Ci co powinnaś, co możesz zrobić. Nie bardzo
                      rozumiem dlaczego? Nikt Cię tu nie obraża a jedynie dziwi się temu
                      co piszesz. To co ja piszę to też nie są żądne głupie docinki tylko
                      zwykła logika: skoro Twój mąż będzie utrzymywał dziecko to dlaczego
                      nie możesz wygospodarować już dziś funduszy /miesięcznie znacznie
                      mniejszych niż utrzymanie dziecka/ na podstawowe badania? Jeżeli nie
                      chcecie /bo wszystko sprowadza się tu jedynie do chęci - bo
                      możliwości jak widać są/ robić nic ponad to co zrobiliście to po
                      prostu przestać użalać się nad sobą. Prawo do użalania ma raczej
                      kobieta, która była u kilku ginów, porobiła badania i nic z nich nie
                      wychodzi, a dziecka jak nie było tak nie ma. Użalać mogłam się ja po
                      wizytach u chyba 8 lekarzy, masie badań i odebranej nadziei na
                      dziecko, ale nawet wtedy tego nie robiłam, chociaż zrobiłam wszystko
                      co mogłam. Tak więc przestań rozczulać się nad sobą, drażnisz
                      jedynie swoimi postami osoby, które jak Ty mają problemy i brak
                      funduszy, ale w przeciwieństwie do Ciebie szukają pomocy, tej
                      realnej, szukają innych lekarzy, robią badania i jakoś mogą znaleźć
                      na to fundusze bo same np. badania hormonalne nie są takie znowu
                      drogie. /tak pobieżnie sprawdziłam w necie i kosztują mniej niż
                      miesiączny zapas pieluch dla dziecka/.
                      Każda z nas życzy Ci wymażonego maluszka, ale po 1,5 roku starań
                      marzeniom trzeba zdecydowanie dopomóc i tego Ci bardzo życzę.
                      pozdrawiam
                      --
                      Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
                      Aniołek VIII 1996
                      Aniołek XI 1997
                      Aniołek IX 2005
                      • tak dziewczyny macie racje. rozmawialam wczoraj duzo o tym wszystkim
                        z mezem i doszlismy do wniosku ze zaczne znowu jezdzic do kliniki do
                        szczecina. to duze koszta ale odloze. bylam juz tam dwa razy i
                        przestalam jezdzic ze wzgledu na finanse. mialam bardzo milego
                        lekarza ktory chcial mi pomoc a ja zrezygnowalam i poszlam do gina u
                        mnie w "miescie" bo stwierdzilam ze wyjdzie mnie to taniej. moze
                        bylo taniej ale wiecej nerwow i lez. a tak gdybym dalej jezdzila do
                        tej kliniki to moze zlalabym juz przyczyne moich problemow.
                        • Kochana! Moje naskoczenie na Ciebie miało właśnie na celu to co
                          właśnie robisz smile Czasam trzeba dać komuś porządnego kopniaka w
                          tyłek ale tylko i wyłącznie dla jego dobra smile Zdaję sobie sprawę że
                          leczenie wymaga pewnych wyrzeczeń ale da się to zrobić. Na dziecko
                          jeszcze będziesz miała okazję poodkładać przez dziewiec miesięcy smile
                          Twoje zdrowie i fizyczne i psychiczne jest najważniejsze! Dziecko
                          musi mieć zdrową,silną psychicznie i szczęśliwą mamusię smile Życzę Ci
                          powodzenia i wytrwałości w leczeniu.Porozmawiaj z lekarzem o Waszej
                          sytuacji finansowej i poproś o przepisywanie tańszych odpowiedników
                          leków jeśli jest taka możliwość.Daj znać jak będziesz po pierwszej
                          wizycie smile Trzymam kciuki i pozdrawiam Cię bardzo,bardzo ciepło smile
                          Bądz dzielną kobietką smile

                          --
                          Post ten wyraza opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie moze on byc
                          wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym
                          nastepujacym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany
                          pogladów, bez podawania przyczyny.
                        • W takim razie życzę oby przyczyna znalała się jak najszybciej i by
                          test ciążowy jak najszybciej pokazał dwie kreseczki
                          --
                          Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
                          Aniołek VIII 1996
                          Aniołek XI 1997
                          Aniołek IX 2005
    • dziewczyny wczoraj podczas stosunku z M mialam bardzo silne bole
      podbrzusza. wieczorem dostalam plamienia takie jak zaczynaja mi
      okres. ale te byly troche inne. to nie byla taka normalna
      miesiaczkowa krew tylko rzadka bladorozowa woda. i tak polecialo ze
      mnie 2 razy a dzisiaj wstalam i nic.
      miala ktoras z was takie cos??
    • Marcia! Dziewczyno weź się w garść i posłuchaj co inni Ci chcą
      powiedzieć.Przecież nie jesteś małym dzieckiem które wszyscy atakują
      i wszyscy Ci robią na złość.Jeśli chcesz zajść w ciążę to bierz się
      za siebie.To że ktoś Cię tu "rozumie" to ci w niczym nie pomaga.To
      co piszesz o swoim organiźmie jest przerażające!Twoje cykle nie są
      normalne i to trzeba LECZYĆ.Pół biedy jeśli to są problemy
      hormonalne ale są jeszcze inne choroby mogące to powodować.Tabletki
      anty mogą regulować cykle i nawet je regulują pod warunkiem że są
      dobrze dobrane po badaniach hormonalnych.To że dostaniesz okres po
      każdym skończonym opakowaniu to nie jest cykl wyregulowany ale
      właściwość tabletek bo po całkowitym odstawieniu mogą się zacząć
      takie problemy że lepiej o tym nie pisać sad Twój ginekolog nie
      nadaje sie do niczego. Czy byłaś u tego drugiego ? Jeśli nie
      chcesz,masz internet,wyszukaj w googlach ginekologów w najbliższym
      mieście,mogą być tylko przychodnie,zadzwoń niech podacą ci imiona i
      nazwiska lekarzy którzy tam przyjmują,część z nich z opiniami
      odnajdziesz na stronoe www.znanylekarz.pl,wybierz
      swojego,zadzwoń,zapisz się na wizytę bo na NFZ do dobrego lekarza
      trzeba czekać nawet 3-4 miesiące.Prze ten czas prowadz dokładne
      obserwacje cyklu bo to też mu się przyda.Nie "starajcie" się do
      czasu diagnozy bo nie wiadomo co Ci naprawdę jest i w razie czego
      nie będzie ryzyka utraty ciąży.I mam nadzieję że tak zrobisz.To nie
      są duże koszty.Ja mam leki hormonalne za 10zł/miesiąc.
      Co do zaglądania pewnej pani do mojego portfela.Owszem teraz stać
      mnie na prywatnego ginekologa ale tylko dlatego że w mieście w
      którym mieszkam tylko prywatni leczą a państwowi przepisują
      antyki smile Musi być mnie stać na to smile
      Priorytety :rachunki,jedzenie,leczenie,zwierzęta,przyjemności
      męża,przyjemności moje smile Ale uwierz mi całą diagnostykę miałam
      przeprowadzona gdy w portfelu mieliśmy 1500zł/miesiąc,mieszkanie na
      utrzymaniu w dużym mieście,życie,mnie na studiach a na koniec mąż
      stracił pracę i utrzymywali nas tylko rodzice.Na badania czekałam w
      kolejkach kilkutygodniowych,do lekarza miesiącami,ale po wszystkich
      badaniach wiem co mi jest i jestem leczona.Dlatego posłuchaj moich
      rad i odłóź starania a zacznijcie leczenie.Bez tego nic nie
      wyjdzie.Jeśli masz możliwość poproś o wsparcie rodzinę lub
      przyjaciół.W takich chwilach chowa sie honor do kieszeni.I uwierz mi
      da się leczyć nawet gdy liczysz się z każdym groszem.Trzeba teraz
      tylko bardzo,bardzo chciećsmile Trzymam kciuki za to żebys znalazła w
      sobie tyle siły żeby zrobić to co Ci radzę.Zamiast mi odpisywać w
      tym czasie poszukaj tego cholernego lekarza smileI mam nadzieję że za
      kilka miesięcy zobaczysz dwie kreski smile
      Co do Twoich słów cytuję "nie zrozumiesz tego bo nie jestes w mojej
      sytuacji. a pieniadze na
      dziecko (jak juz sie je ma) to co innego niz wydawanie ich na
      lekarza." Nie Martusiu,to nie jest coś innego.

      --
      Post ten wyraza opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie moze on byc
      wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym
      nastepujacym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany
      pogladów, bez podawania przyczyny.
      • Martusiu nikt nie odbiera Ci prawa do szczęścia z wyjatkiem Ciebie
        samej sad

        --
        Post ten wyraza opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie moze on byc
        wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym
        nastepujacym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany
        pogladów, bez podawania przyczyny.
    • Dziewczyny jak pytanie. Dzisiaj skończyła mi się @ i od jutra rano
      zaczynam mierzenie temperatury. Będę wszystko zapisywać, ale
      chciałabym żebyście napisały mi tak dokładniej jak musi się zmieniać
      temperatura, żebym wiedziała, że przyszły TE dni. I jaka musi się
      utrzymywać, gdy jest już ciąża.
      A tak przy okazji: we wtorek idę do lekarza. Moja znajoma poleciła
      mi podobno bardzo dobrego ginka.
      • Tuz pürzed owulacja temperatura spada ponizej 36,5, a potem rosnie, nawet do 37
        (pisze o sobie, wiadomo, ze u kazdej z nas jest nieco inaczej). Jesli bedzie
        ciaza to temperatura nie powinna spadc ponizej 36,7.
        --
        Gasofnia
        • Marto, temperatura to sprawa baaarrrrdzo indywidualna (ja chociażby
          mam stale podwyższoną temperaturę więc nie ma możliwości spadku
          poniżej 36,5 ). Pierwszy miesiąc musisz poświęcić na zrobienie
          pożądnego pomiaru i obserwację śluzu. Polecam Ci darmowy program
          Karta (możesz go pobrać ze strony www.dobreprogramy.pl ).Masz tam
          też możliwość zaznaczania obserwacji szyjki (ja tego nie robię więc
          Ci nie pomogę) Poszukaj w internecie stron o NPR z przykładowymi
          wykresami to tam będziesz mogła zobaczyć jak "powinno" wyglądać
          połączenie wysokości temperatur z wyglądem śluzu. Napisz jak
          będziesz już po wizycie smile Pozdrawiam smile

          --
          Post ten wyraza opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie moze on byc
          wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym
          nastepujacym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany
          pogladów, bez podawania przyczyny.
          • 19.05.09, 20:59
            hej dziewczyny. bylam dzisiaj u ginka. zrobil badanie. wszystko
            dobrze. i dal skierowanie na hormony. badanie bede robic chyba w
            czwartek.
            • 19.05.09, 21:10
              Pamiętaj, że badania hormonalne robi się w okreslonych dniach cyklu,
              wszystkie w jednym i tym samym cyklu. Co do mierzenia temperatury,
              to trzeba to robić przez kilka miesięcy, zeby wyniki dawały
              jakikolwiek obraz tego co się dzieje.
              --
              Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
              Aniołek VIII 1996
              Aniołek XI 1997
              Aniołek IX 2005
              • okreslonych dniach?? on mi dal skierowanie na prolaktyne i
                prolaktyne z testem MTC (nie wiem o co chodzi z tymsmile)
                i nic nie mowil w jakie dni mam robic. tylko zapytalam czy bede
                mogla w przychodni u mojej miejscowosci zrobic to powiedzial ze nie
                ma problemu.
                • Prolaktynę możesz zrobić w dowolnym dniu ale koniecznie z tyłu
                  wyniku zapisz który to był dzień cuklu bo to bardzo ważne ! Test po
                  obciążeniu MTC (robią najpierw badanie prolaktyny następnie podają
                  Ci tabletkę i znowu badają prolaktynę) też dowolnego dnia. Mam
                  nadzieję że to badanie wszystko Ci wyjaśni i rozwiąże Wasze
                  problemy.Powodzenia smile

                  --
                  Post ten wyraza opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie moze on byc
                  wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym
                  nastepujacym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany
                  pogladów, bez podawania przyczyny.
                  • 22.05.09, 20:48
                    Nie trać czasu! Dobra diagnostyka trwa conajmniej 3-4 miesiące. Ani
                    temperaturą ani testami owulacyjnymi ani siadaniem na twardym krześle
                    sobie nie pomożesz.
                    Nawet jeśli jesteś młodziutka to twoje leczenie i diagnostyka może
                    trwać miesiącami. Co Ci szkodzi wybrać klinikę leczenia niepłodności
                    (a nie przychodnię z miłym doktorem) albo zainteresować się
                    inseminacją na NFZ?
                    • dziewczyny bylam dzisij odebrac wyniki. ja sie na tym kompletnie nie
                      znam. moze Wy mi napiszecie o co chodzi.
                      Prolaktyna 26,35 ng/mL
                      Prolaktyna po MTC 204,8 ng/mL
                      co o tym sadzicie??
                      • Na wyniku masz normę,podaj ją
                        • w pierwszym jest 6-29,9
                          a w drugim nic nie ma.
                          • Ale poza prolaktyną powinnaś jeszcze zbadać progesteron i to w tym
                            samym cyklu co prolaktynę, ższkoda, że gin Ci nie powiedział.
                            --
                            Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
                            Aniołek VIII 1996
                            Aniołek XI 1997
                            Aniołek IX 2005
                            • no nic nie mowil. bede szla do niego we wtorek to zobaczymy co mi
                              powie.
                              • dziewczyny bylam dzisiaj u ginka. powiedzial ze wyniki PRL mieszcza
                                sie w normie i nie ma sie czym martwic. pokazalam mu moj wykres
                                temperatury. mowil ze "bardzo ladny"smile i ze moze z tego COS bycsmilesmile
                                ale na wszelki wypadek jezeli sie nie udalo to przepisal mi clo. mam
                                je brac od 5 dnia cyklu przez kolejne 5 dni.
                                oby nie byly mi potrzebne te tabletkismile
                                • Marcia, ja Ci nie chcę mieszać w głowie, ale mnie się Twoja prl do
                                  końca nie podoba. Normy normami, ale dla kobiet chcących zajść w
                                  ciążę lepiej być w dolnej granicy, Ty jesteś w górnej.

                                  Mój gin twierdzi, że wynik 10 - 12 ng/ml jest ok, wyższe już mogą
                                  być przeszkodą - to się zresztą sprawdziło u mnie trzykrotnie.


                                  Czy Twój ginekolog jest specjalistą od leczenia niepłodności? Może
                                  warto skonsultować go z kimś innym?

                                  Bo u Ciebie mogą skuteczne być nawet łagodne leki obniżające prl,
                                  ziołowe jak castagnus. Tobie może wystarczyć nieznaczne zbicie
                                  prolaktyny...

                                  --
                                  biuściasty katalog staników
                                  • nie jest specjalista ale od wielu kobiet slyszalam ze jest bardzo
                                    dobrym lekarzem i wielu kobietom pomogl rowniez z trudnosciami
                                    zajscia w ciaze. moze masz racje. ale najpierw wezme clo ktore mi
                                    przepisal i jezeli nie pomoze to zglosze sie do niego i jeszcze raz
                                    porozmawiam o PRL.
                                    dziekuje ci bardzo za informacje.
                                • A nie powiedział Ci, że Clo bieże się pod kontrolą
                                  monitoringu /czyli usg/ Inaczej można przestymulować, poza tym na
                                  usg widać czy Clo daje rezultaty czy trzeba odstawić. Poza tym ja
                                  bym zrobiła sam monitoring bez leków, bo może one wogóle nie są
                                  potrzebne. A ta PRL faktycznie powionna być w dolnej granicy normy
                                  ja starasz się o dziecko.
                                  --
                                  Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
                                  Aniołek VIII 1996
                                  Aniołek XI 1997
                                  Aniołek IX 2005
                                  • Pewnie, że jak Clo to koniecznie pod kontrolą usg.
                                    Bo możesz nie reagować albo reagować bardzo silnie.
                                    --
                                    biuściasty katalog staników
                                    • hej.ja też jestem ''ta'' z tych starajacych co roznych drog szukaja do szczescia...ale czytajac w/w posty mam wrazenie ze niektore dziewczyny minely sie z powolaniem i to one powinny byc naszymi ginami.A zamiast pomagac wyscigaja sie miedzy soba uwagami ktora to jest madrzejsza i ktora wiecej przezyla.A w pierwszej czesci watku to bylam wrecz zbulwersowana tymi komentarzami o finansach itp.wiem ze to nie jest prywata o pogladach ale nie moglam sie oprzec zeby uswiadomic niektorym z was zeby nie reagowaly tak ostro na byc moze czasami dla was smieszne pytania i rzeczy z naszej strony,ale my w przeciwienstwie do was dopiero zaczynamy walke o szczescie,szukanie i zmienianie lekarzy,docieranie wszelkimi sposobami zeby wiedziec co robic...bo do tej pory wszyscy lek kazali nam czekac ksiazkowe ok 12 m-cy zeby zaczac mowic o niemoznosci poczecia dziecka.pozdrawiam i trzymam kciuki za nas wszystkie bysmy szczesliwie dotarly do celu i spelnily nasze marzenie o dziecku.
                                      p.s dzis skonczyłam 1cykl z clo i rowniez bez monitoringu.za 7dni ide na bete a potem do gina co dalej jesli wyjdzie neg.i dzieki wam wiem juz tez ze musze z nim porozmawiac ze jesli nastepny cykl tez z clo to chce miec monitoring.
                                      A jesli chodzi o kase ... to ja jestem w stanie wyrzec sie wielu rzeczy i luksusu,zeby doswiadczyc upragnionego macierzynstwa,ale niestety czasami praca lub jej godz nie do konca nam na to pozwalaja,a jak wiecie bez pracy nie bedzie tych pieniazkow na te badania i starania,wiec wszystko trzeba brac pod uwage.
                                      --
                                      < Wika >
                                      • zgadzam sie toba. ja tez wczoraj skonczylam clo i dzisiaj zamowilam
                                        na allegro testy ciazowe (zawsze troche taniej). za jakis tydzien
                                        zaczne sobie robic i zobaczymy co z tego wyjdzie.
                                        • A ja zaczelam 5. cykl na clo sad. Dziewczyny, trzymam kciuki za Was!!!
                                          --
                                          Gasofnia
                                          • piaty cykl i niec....zmartwiłam się trochę...a co na to lekarz?
                                            robiłaś jakieś badania?moj mowi ze jak po drugiej kuracji nie zajde
                                            to kladzie mnie na oddzial na kompleksowe badania.
                                            --
                                            < Wika >
                                            • robiłam wczoraj test,nie wytrzymalam,bylam pewna ze czuje ze tym razem sie nie udalo...niestety sad znow rozczarowanie.ale profilaktycznie pojde w piatek na ta krew tak jak kazal lek.choc nie wierze juz ze cos sie zmieni.trzymam za was kciuki dziewczynki.
                                              --
                                              < Wika >
                                              • dziewczyny pomozcie. 11 dostalam @. od 15-19 bralam clo. temperature
                                                zaczelam mierzyc 18 jak tylko skonczyla mi sie @. i wyglada to tak:
                                                36,9
                                                36,9
                                                36,9
                                                36,9
                                                36,9
                                                36,9
                                                36,8
                                                36,8
                                                36,7

                                                co o tym myslicie. wedlug obliczen powinnam miec dni plodne tym
                                                bardziej ze jestem
                                                po kuracji a tu tempka spada. i sluzu plodnego tez nie mamsadsad. nie
                                                wiem co sie dzieje. moze mam cykl bezowulacyjny??


                                                "Rodzina jest w życiu oparciem, czymś co chroni, co daje siłę."
                                            • Juz odpowiadam - kompleksowe badania mialam robione, zanim wzielam pierwsza
                                              dawke. Maz tak samo. Lekarz twierdzi, ze 4 cykle niepowodzenia to zaden dramat
                                              ani wybitny pech. W koncu dziewczyny z normalna owulacja tez potrzebuja nieraz
                                              czasu. Tylko, ze clo nie mozna brac w nieskonczonosc. Aha, w ostatnim cyklu
                                              dostalam tez zastrzyk i bralam dufaston. I nic nie wyszlo sad.
                                              --
                                              Gasofnia
                                              • od 15-19 czerwca czyli od 5-9 dnia cyklusmile
                                                ostatnio caly czas spadala mi temperatura a dzisiaj mialam 37,1!!
                                                juz sama nie wiem o co tu chodzismile
                                                --
                                                "Rodzina jest w życiu oparciem, czymś co chroni, co daje siłę."
                                                • u mnie lipasad beta wyszła o,5.a ciaża jest od 5.ale nie załamuje się bo kiedy ja robiłam to byłam w trakcie owulacji.Więc mogłam teraz zakoczyć dlatego nie bede brała provery teraz.Poczekam do 9.07 bo ma przyjsc tego dnia @ i wtedy zrobię domowy test.Jesli wyjdzie neg to na 5-9dc wezme znow clo.Ale w tym miesiacu pojade do mojego dok chociaz w jednym dniu na monitoring.Tylko doradzcie mi dziewczyny w ktorym dniu najlepiej jechac zeby zrobic ten monit.I jesli po drugiej kuracji nic nie wyjdzie to polozy mnie do szpitala na badania i wtedy bede spokojna.Mysle tez ze jesli badania wyjda ok to dam sobie na luz i wtedy juz na pewno bedzie malenstwo.
                                                  -- p.s chociaz dzisiaj bardzo zle sie czuje.boli mnie glowa,brzusio,ale nie tak jak na @ i jest mi bardzo niedobrze,wszystko co uda mi sie zjesc albo wypic stoi mi w gardle.termometr pokazuje oslabienie i tak sie czuje.no i dodam ze najchetniej nie odrywalabym glowy od poduszki.ale moze to wszystko moja psychika i nadzieja ... okaze sie 9.07
                                                  < Wika >
                                                  • maja u mnie takie same objawy jak u ciebie tylko mi sie wydaje ze to
                                                    raczej pogoda wplywa na taki stan. my nadal sie staramy bo wedlug
                                                    obliczen powinnam miec teraz owulacje ale mam wrazenie ze ten cykl
                                                    jest bezowulacyjny. test bede robic chyba 5 lipca bo jezeli bedzie
                                                    ciaza to juz wykaze.
                                                    mam jeszcze takie pytanie to wszystkich ktore mialy kuracje clo. czy
                                                    po skonczeniu
                                                    tabletek zauwazylyscie jakies zmiany w sluzie?? mi sie wydaje ze moj
                                                    jest zupelnie inny i raczej nigdy takiego nie mialam.
                                                    --
                                                    "Rodzina jest w życiu oparciem, czymś co chroni, co daje siłę."
                                                  • kolor,lepkosc i ilosc lepsza.bynajmniej u mnie.ale jak przyjmowalam provere przed clo to takiego sluzu to dopiero nigdy na oczy nie widzialam.
                                                    --
                                                    < Wika >
                                                  • jeszce 5dni i dowiemy sie co u ciebie m.marcia2222 ... trzymam mocno kciuki,pozdrawiam wink
                                                    --
                                                    < Wika >
                                                  • moja tempka ostatnio skacze,raz mam oslabienie a raz 37st.ciagle utrzymuje sie na zmiane...czy to moze cos znaczyć?owulacja juz byla.
                                                    --
                                                    < Wika >
                                                  • a jak oslabienie to ile?? bo jezeli jest za niska to nie ma ciazysad
                                                    --
                                                    "Rodzina jest w życiu oparciem, czymś co chroni, co daje siłę."
                                                  • wlasnie...nie ma crying bylam dzis u mojego gina.bo tak mnie ten brzuch bolal ze niewyróbka...zbadal recznie i usg dopoch. i mowi ze wszystko oki,nie ma torbielka czyli mozna sie cieszyc,a i jajeczkowanie niedlugo bedzie powiedzial,choc ja bylam pewna ze jest juz po,hehhe...juz calkiem nie rozumiem mojego ciala,robi ze mna bezkarnie co chce.w kazdym razie jezeli dostane @ to na 5-9dc clo a po miesiacu zglosic sie na kontrol.jak zwykle bedzie mi sie on dluzyl w nieskonczonosc.a!!!pytalam o monitoring...powiedzial ze chcetnie by mi go zalecil gdybym tylko wiedziala kiedy mam na niego przyjsc i ze skoro moj organizm plata mi takie figle to bez sensu narazac sie na niepotrzebne koszta.wiec zostane tu jeszcze miesiaka z wami,ale trzymam kciuczki za reszte dziewczynek.powodzenia!!!marcia dawaj znac na biezaco.
                                                  • ja jeszcze nic nie wiem. czasami troszke boli mnie brzuch jakby
                                                    miala przyjsc @ ale to troche za wczesnie bo jeszcze okolo 10 dni no
                                                    chyba ze przyjdzie wczesniejsad
                                                    --
                                                    "Rodzina jest w życiu oparciem, czymś co chroni, co daje siłę."
                                                  • mysle ze to na ''jajkowanie''ja tez tak mam po clo.lekarz powiedzial ze to normalne przed owu i ze mozna nawet podplamiac przy tych bolach brzucha no i zeby nie mylic tego z @.glowa do gory moze te pobolewania sa na .... nie napisze zeby nie zapeszac... wink pozdrowka

                                                    ja chyba zapisze sie na prawko zeby zaczac myslec i zaabsorbowac sie czyms innym wink
                                                    --
                                                    < Wika >
                                                  • no ja nie mam za bardzo o czym innym myslec. ostatnio dostalam
                                                    malego kotka wiec moze on pomoze zebym nie myslala tak o dziecku. ja
                                                    prawko juz mam wiec nie pojde. i masz racje na pewno odciagnie cie
                                                    od myslenia o dziecku. mam jeszcze takie pytanie ale jak nie chcesz
                                                    nie odopwiadaj. moge wiedziec w jakim jestes wieku??
                                                    --
                                                    "Rodzina jest w życiu oparciem, czymś co chroni, co daje siłę."
                                                  • mam 25lat a moj maz 26.a wy?
                                                    slyszalam tez wersje o piesku...pisala dziwczyna na ktoryms forum ze lekarz zalecil jej kupno szczeniaka i zeby na nim cwiczyla swoje macierzynskie ambicje,ponoc pomogo bo po 2m-cach poszla do niego z wiadomoscia o 2kreseczkach.calkowicie przestac myslec sie nie da o dzieku bo jesli ktos sie stara i pragnie to nie wmowi sobie ze tak nie jest.ponadto nie wiem jak to jest ale my z mezem mielismy przez ostatnie dwa miesiace inne problemy (tesc powaznie zachorowal)i nie bylismy w stanie myslec o niczym innym jak o tym zeby wszystko pomyslnie ulozylo sie w zwiazku z jego diagnoza a mimo to nie zaszlam w ciaze w tym czasie wiec nie sadze zeby do konca to byla sprawa psychiki i myslenia...moze ma jakis minimalny wplyw na to ale w zasadzie wszystkie czynniki nagromadzone w kupe sa tego wynikiem a jedno skryte marzenie w naszych sercach.jak ktos sie nie dostaje na studia to tez wina tego ze za mocno chcial?-nie!!!!po prostu oblal egzamin.a wrecz odwrotna teorie czytalam ostatnio w pewnym miesieczniku psychologicznym(interesuje sie psychologia)ze jezeli czegos mocno sie pragnie to powinno sie stopniowo marzyc jakby to bylo gdyby sie spelnilo.i nie ma czegos takiego jak pech czy szczescie,to ludzie sami na siebie sciagaja pewne rzeczy i niedole.bo jak ktos mysli pesymistycznie to nawet jak go spotka cos dobrego to dopatrzy sie czegos i zrobi z tego problem.

                                                    za 10 dni masz miec @ czyli ja wczesniej bo za 8...ale moze sie opoznic...a moze nie przyjdzie ;P ????kto to wie
                                                    --
                                                    < Wika >

                                                  • > calkowicie przestac myslec sie nie da o dzieku bo jesli ktos sie
                                                    stara i pragnie to nie
                                                    > wmowi sobie ze tak nie jest. <
                                                    Z tym sie z toba zgodze. najbardziej to denerwuja mnie moje
                                                    kolezanki ktore nie staraja sie o dziecko i mowia mi zebym o tym nie
                                                    myslala i wyluzowala troche to na pewno sie uda. nie wiedza jak to
                                                    jest jak sie bardzo pragnie dziecka a nie mozna zajsc w ciaze.

                                                    a co do wieku to ja jestem troche mlodsza. mam 22 lata a maz 31.
                                                    no ja okres powinnam miec 11 lipca ale u mnie to roznie bywa i lubi
                                                    sie spozniac. caly czas czekam do 5 zeby zrobic test.
                                                    i okaze sie co bedzie i czy dopisze sie do lipcowych staran.
                                                    zycze ci zebys nie dostala @. (dopiero w nastepnym rokusmile)
                                                    powodzenia i pozdrawiam.
                                                    --
                                                    "Rodzina jest w życiu oparciem, czymś co chroni, co daje siłę."
                                                  • ja na wszelki wypadek juz sie do nich dopisalam...wole mile zaskoczenie niz niemile kolejne rozczarowanie.jak to jest z tymi temper.bo juz nie wiem.rano zawsze mam oslabienie 36st albo ponizej a wieczorkami 37st albo 37,... ??????
                                                    --
                                                    < Wika >
                                                  • nie wiem dlaczego u ciebie tak to wyglada z temperatura ale gdzies
                                                    kiedys czytalam ze jezeli jest ciaza to temperatura mierzona ran
                                                    przed wstaniem z lozka nie moze byc nizsza niz 36,6.
                                                    --
                                                    "Rodzina jest w życiu oparciem, czymś co chroni, co daje siłę."
                                                  • dzis robilam pierwszy test na ''jajkowanie''...negatywny choc byla druga blada kreseczka to trzeba powtarzac do uzyskania dwoch ciemnych.robi sie jak test ciazowy.
                                                    --
                                                    < Wika >
                                                  • A czy jest sens robic ten test wieczorem?
                                                    --
                                                    Gasofnia
                                                  • jest sens, bo dzis wyszedl wyraznie pozytywny,hurrra !!! dwie wyrazne grube krechy,clo pomogl,wiec dzis intensywne starania.
                                                    -- tylko jak robisz wiczorem to musisz codziennie o tej samej porze i przez dwie godz wczesniej nie mozesz nic pic zeby nie rozcienczyc moczu.pozdrawiam,trzymajcie za mnie kciuki wink
                                                    < Wika >
                                                  • maju trzymam kciuki. powodzenia!!
                                                    --
                                                    "Rodzina jest w życiu oparciem, czymś co chroni, co daje siłę."
                                                  • Zrobilam - wyszedl jednoznacznie dodatni. W sumie nic dziwnego, bo bylam dzis na
                                                    USG i mam trzy pecherzyki! Chcialam sie po prostu upewnic. Tylko, ze to moja
                                                    przedostatnia szansa, bo biore juz 5. cykl clo...
                                                    --
                                                    Gasofnia
                                                  • annajustyna napewno sie uda,nie martw sie na zapas bo sie blokujesz podswiadomie.i moze spotka cie podwojne szczescie skoro juz tyle bierzesz clo to tym bardziej prawdopodobne ze moze byc ciaza mnoga wink
                                                    -- mnie lekarz po drugiej kuracji clo jak nic nie bedzie chce polozyc do szpitala na badania.ale jestem pelna nadzieji ze trafie tam dopiero na porodowke,hehehe.pozdrowka
                                                    < Wika >
                                                  • Dzieki za mile slowa. Mnie lekarz sugeruje in vitro sad. Tez pozdrawiam i trzymam
                                                    kciuki z Ciebie!
                                                    --
                                                    Gasofnia
                                                  • annajustyna z tego co sie orientuje in vitro robi sie kiedy para jest jednoznacznie bezplodna a nie w przypadku niemoznosi zajscia w ciaze.a maz mial badane nasienie ??? bo skoro ty masz owulacje to czegos tu nie rozumiem.a poza tym przed in vitro raczej lekarze polecaja inseminacje....wiec jak to jest dokladnie w waszym przypadku jesli moge zapytac????
                                                    --
                                                    < Wika >
                                                  • Maz zdrowy jak ryba, przebadany z kazdej strony. U mnie "tylko" problemy z
                                                    owulacja, ale swietnie reaguje na clo. Tylko ze do ciazy nie dochodzi, a clo
                                                    mozna brac maksymalnie 6 miesiecy.
                                                    --
                                                    Gasofnia
przejdź do: 1-100 101-125
(101-125)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.