05.06.07, 09:31
Ostatnio oprowadzałem znajomą po Garwolinie. Była tutaj pierwszy raz i pewnie
ostatni. Pokazałem jej tame na Wildze, przeszliśmy po tamtejszym parku ,
nawet zaprowadziłem ją pod kamień upamiętniający Piłsudzckiego. Niestety te
moje działania nie zrobiły na niej żadnego wrażenia. Ja stwierdziłem że u
niej nie ma za grosz romantyzmu.
Czy w Garwolinie nie ma nic co można było by pokazać komuś z zewnątrz?
Obserwuj wątek
    • beti76 Re: Garwolin 05.06.07, 09:39
      niestety, zgadzam sie z twoja znajomą. Tutaj moze sie podobac tylko mieszkancom
      albo desperatom.
      --
      muszę sobie jakąś sygnaturkę skołować ...
    • polo0012 Re: Garwolin 05.06.07, 10:01
      Niestety ale sie zgadzam. Osobiście to miasto ma dla mnie sporo uroku, ale ja
      jestem stąd i zapewne nie jestem obiektywny. Niemniej jednak gdziekolwiek mnie
      za chlebem pogna to na stare lata chcę tu mieszkać. Moja żona juz polubiła
      Garwolin, a córeczka zaczyna lubić. Wracając do Twojego pytania, co mozna tu
      pokazać? Według mnie najlepiej pokaż zdjęcia G-lina sprzed II Wojny Światowej.
      To miasto było wtedy 'zarąbiste'.
      • beti76 Re: Garwolin 05.06.07, 10:25
        czyli to co napisałam. Mnie tez tu dobrze. Ale kogoś z zewnątrz ciżeko
        Garwolinem samym w sobie zainteresować. co innego ludzie - jak dla mnie
        fantastyczni.
        --
        muszę sobie jakąś sygnaturkę skołować ...
      • stasi1 Re: Garwolin 07.06.07, 00:15
        to dobrze o tyle ze mną było że nic co ciekawego nie umkneło mojej uwadze. Cóż
        trudno zdjęć Garwolina przedwojennego to też chyba jej nie będę pokazywał skoro
        i tak nie jest związana z miastem.
        • marinka27 Re: Garwolin 14.06.07, 08:18
          nie jestem z Garwolina, ale będę i średnio podoba mi się Garwolin
          to miasto ma potencjał, którego nikt nie wykorzystuje tak jakby nikomu nie
          zależało (oczywiście pisze tu o ludziach, którzy coś mogą np. władzy) może się
          coś pozmienia
          jesli koleżanka ;) liczyła na jakieś atrakcje to niech sobie do warszawy jedzie
          ocenia Cię po mieście, w którym mieszkasz??

          p.s. kto wymyslił tego ulicznego "grajka" gadającego bzdety przez mikrofon,
          przecież to jak jarmark. widziałam to ostatnio w sobote w Garwolinie i tak się
          usmiałąm, że nie wiem. zabawny pomysł
          p.s.2 gdzie można znaleźć stare zdjęcia Garwolina?
          • beti76 MArinka 14.06.07, 09:16
            po raz kolejny psioczysz na Garwolin. Nie jestem rozkochana w tym miejscu i nie
            zamierzam go osłaniać własną piersią, ale nie wzbudza to zbytniej sympatii,
            chociaż ja nie o tym chciałam, każdy ma swoje zdanie i ja to szanuje. Ale nie
            cierpię jak ktoś jęczy i gada, ze nic sie nie robi, ze nikomu nic sie nie chce.
            Proponuje, jak już tu zamieszkasz, dostać się do władz, albo zorganizować
            zgrupowanie współpracujące z władzami i zacząć coś robić. Wtedy można gadać, ze
            nikomu się nie chce.

            Poza tym, trochę współczuje ci - będziesz mieszkać w miejscu które z żadnej
            strony ci nie pasuje. Może chociaż ludzie ci podpasują. Mieszkają tutaj tacy
            sami jak wszędzie.
            --
            muszę sobie jakąś sygnaturkę skołować ...
            • marinka27 Re: MArinka 14.06.07, 11:41
              psiocze? jesli mój post był obraźliwy i był psioczeniem to przepraszam bardzo,
              choć jestem pewna że nie był
              1. nie napisałam nic o ludziach
              2. napisałam, że garwolin ma potencjał, którego władze itp. nie wykorzystują
              (to jest psioczenie twoim zdaniem?)
              do garwolina podchodze otwarcie i dlatego też prosiłam by garwolinianie,
              ktorymi jesteście pokazali mi co jest dobre (pytałam czy to czy tamto jest
              prawdą, pytałąm o ciekawe rzeczy itd) i jakie były odpowiedzi was garwolinian?
              że nie ma tu nic ciekawego, to jest wasze zdanie. poczytaj troszkę.
              jesli chodzi o wasze władze... dziękuje, ale już je poznałam i jeśli mnie
              sytuacja nie zmusi to nie chce mieć z nimi nic wspólnego, a sama się w polityke
              mieszać nie będę
              każde miejsce ma swoje wady i zalety i jak poznam dobrze garwolin to znajde
              zalety i coś ciekawego, bo ja to chcę znajdować i taka juz jestem
              smutne jest dla mnie to, że wy sami nie chcecie i nie umiecie pokazać, że
              garwolin ma cos fajnego, a przecież mieszkacie tu całe życie

              obrażać sie każdy potrafi

              p.s. mi na dzień dzisiejszy w garwolinie najbardziej podobaja się kaczki na
              rzece , świetne lody i kilka ścian postawionych na budowie bloku w którym będę
              mieć swój mały świat
              • beti76 Re: MArinka 14.06.07, 12:12
                wiem, ze nie napisałaś nic o ludziach, ale uprzedziłam pytanie i napisałam, ze
                tacy jak wszędzie.
                Co do pokazywania - niestety nie każde miejsce w Polsce ma coś, co może wydawać
                się interesujące dla ludzi zzewnątrz. Ale to, ze nie ma tutaj co pokazać, nie
                oznacza, ze t miasto nie nadaje sie do zamieszkania, jak wspominałam wcześniej o
                mijscu decydują ludzie, a nie np. zabytki.

                Co do narzekania na miasto:

                "nie nastawiam sie od razy zle i wiem, ze czasem przyzywczaje sie do nowego
                miejsca
                masz racje, ze boje sie juz samej przeprowadzki bo z nia wiaze sie dla mnie
                strasznie duzo zmian na raz, ale sklamalabym gdybym nie powiedziala ze garwolin
                sam w sobie poteguje ten strach
                w garwolinie jeszcze bardziej niz w moim miescie jest wszystko po znajomosci, a
                ze tu jest mniej ludzi niz u mnie to jest to dotkliwsze
                mam tez wrazenie, ze jakiejs klice rzadzacych tu osob z kasa nie zalezy na tym
                by to miasto sie rozbudowywalo, ladnialo, rowijalo itd.
                koncerty? tylko te plenerowe glupoty. w zimie mozna chyba umrzec z nudow. tak
                sadze. kino? bez komentarza, choc moze cos tam sie ostatnio zmienilo.
                kawiarnie, bary, restauracje? kilka jest fajnych, kilka znaczy trzy. do innych
                to ja sie boje wejsc, bo tu albo wszyscy sie znaja, albo ja mam na czole
                napisane ze nie jestem stad. (moj narzeczony tez w zasadzie nie) a do tego
                zachecajaca to te inne bary nie wygladaja. jedno co jest fajne to dobre lody i
                kawa, ale coz, to troche malo...
                liczba miejsc pracy ograniczona, a do tego --->znajomosci, ktorych ja nie mam
                dla mnie tez przykre jest brak basenu i to w zasadzie i tego pod dachem (jest w
                mietnym chyba) ale przede wszystkim odkrytego, jeziorko w poblizu?? nie znam
                szpital? straszne historie o nim slysze. przychodnie? ile jest prywatnych
                przychodnie?
                a sa moze jacys garwolinscy zapalency lubiacy cos zorganizowac? np. grupa
                aktorska, albo zespoly mlodziezowe? jak do tego wladze sie odnosza?
                sa jakies fundacje lub stowarzyszenia, w ktorych mozna by cos robic?

                interesuja mnie tego typu rzeczy, codzienne i niecodzienne sprawy. ludzie,
                miejsca, sytuacje, zdarzenia... moze ktos cos napisze?

                chcialam tez zapytac dlaczego ludzie mowia na tych z Garwolina bedoki (czy
                jakos tak) na niektorych ludzi"

                - to jak mówią na ludzi, to chyba ma najmiejsze znaczenie.



                "troche przeraza mnie przeprowadzka do Garwolina, a nawet bardzo przeraza.
                pierwsze to praca. czy tu wogole jest jakas? drugie to co tu jest ciekawego?
                Garwolin swoim wyglądem mnie przytłacza i albo ja tego nie widze albo to
                miasto od 5 lat sie nie zmieniło. Proszę nakrzyczcie i udowodnijcie, że sie
                mylę. jestem przerazona a odwrotu juz nie ma bo miszkanie sie juz buduje..."


                Chyba wystarczy. Odpisałam ci tam z Andym że Garwolin nie gryzie. A ty nadal
                swoje. Widocznie jednak jesteś pokręcona, tak jak w swoim poście zaznaczyłaś.
                Mam nadzieje, ze ci się odkręci jak tu zamieszkasz.

                A tak BTW - z jakiego miasta tutaj się sprowadzasz? Bo do tej pory nie
                napisałaś, czyżby to był wstyd?

                --
                muszę sobie jakąś sygnaturkę skołować ...
                • marinka27 Re: MArinka 14.06.07, 13:53
                  jeśli nie rozumiesz strachu osoby, ktora ma zostawic prace, znajomych,
                  przyjaciol i swoje miejsca nie wspominajac o rodzinie i wchodzic do nowego to
                  nie jestem w stanie ci tego wytlumaczyc. bardzo kocham swoje Słońce, ale boje
                  się tak po prostu.
                  narzekania? to sa pytania specjalnie napisane w formie prowokacji, by byl
                  odzew. liczylam sie nawet z bardzo agresywnym odzewem, ale raczej go nie bylo.
                  specjalnie wpisalam te rozne "sensacje" i glupoty jak z brukowca, bo to
                  najbardziej wzbudza emocje. o swoim miescie napisalabym lepsze sensacje, bo
                  lepiej go znam, ale gdyby ktos tak "obrazal" moje miasto to bym go broniła.

                  do garwolina przeprowadze sie swiadomie i mam zamiar stworzyc tu swoje miejsce
                  kiedys tak jak teraz mam u siebie (jesli cie interesuje gdzie, to mogę napisac
                  na priv i nie dlatego, ze to wstyd choc nie jest to krakow itp. ot miasto jak
                  miasto pewnie powiesz, a dlatego ze w necie staram sie nie podawac takich
                  danych)
                  licze na nowe przyjaznie i znajomych itd. a ciekawe sa nie tylko zabytki. ja
                  np. polecilabym kazdemu scieżkę ekologiczną. moze nie jest w garwolinie ale
                  przeciez nalezy jakby do niego
                  u mnie tego nie ma tzn. blisko , a tutaj las naprawde jest ładny

                  poza tym oczekiwalas, ze moje zdanie o garwolinie zmieni sie wirtualnie po 2
                  miesiacach? niby z czego? z powietrza?
                  p.s. mam nadzieje, ze mi sie nigdy nie odkreci
                  pozdrawiam serdecznie
                  • beti76 Re: MArinka 14.06.07, 18:05
                    moze ci się odkręci jeśli chodzi o zdanie o Garwolinie, chociaż faktycznie
                    teraz podstaw do tego nie masz.
                    Na pewno ciężko jest wszystko zostawić, masz racje, nie wiem jak to jest.
                    Na priva możesz mi napisać, moze się okazać, ze nawet to miejsce znam.
                    --
                    muszę sobie jakąś sygnaturkę skołować ...
          • stasi1 Re: Garwolin 18.06.07, 09:50
            ja w Garwolinie nie mieszkam, tylko w powiacie. Garwolin zaczepiliśmy po drodze
            do Kazimierza. JA w sumie też w Garwolinie nie często bywam Moje życie toczy
            się w Warszawie gdzie też się z kolezanką spotykamy, od czasu do czasu.

            > nie jestem z Garwolina, ale będę i średnio podoba mi się Garwolin
            > to miasto ma potencjał, którego nikt nie wykorzystuje tak jakby nikomu nie
            > zależało (oczywiście pisze tu o ludziach, którzy coś mogą np. władzy) może
            się
            > coś pozmienia
            > jesli koleżanka ;) liczyła na jakieś atrakcje to niech sobie do warszawy
            jedzie
            >
            > ocenia Cię po mieście, w którym mieszkasz??
            >
            > p.s. kto wymyslił tego ulicznego "grajka" gadającego bzdety przez mikrofon,
            > przecież to jak jarmark. widziałam to ostatnio w sobote w Garwolinie i tak
            się
            > usmiałąm, że nie wiem. zabawny pomysł
            > p.s.2 gdzie można znaleźć stare zdjęcia Garwolina?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka