Dodaj do ulubionych

Hospicjum na Bednarskiej

22.03.05, 12:19
Nie wiem czy jeszcze ktoś tu zagląda, ale na wszelki wypadek chcę podzielić
się informacją o hospicjum na Bednarskiej w Warszawie.
Przed dwoma laty, kiedy umierał mój ojciec, tam właśnie miałam szczęście
umieścić go. Piszę szczęście, choć to nieszczęście, kiedy ktoś umiea, ale
moim zdaniem bardzo ważne jest w jakich warunkach umiera. Poza dobrymi
warunkami lokalowymi, wyposażeniem, mogłam bezpiecznie zostawiać ojca, kiedy
nie mogłam przy nim być. Pielęgniarki, wolontariuszki, salowe, lekarze,
ksiądz - wszyscy byli nastawieni na spełnianie oczekiwań chorego i jego
rodziny. Życzliwe i serdeczne podejście do każdego chorego, nawet do tych,
którzy w swoim cierpieniu sprawiali przykrość opiekującym się nimi.
Wyrozumiałość, umiejętność radzenia sobie z "trudnymi" pacjentami sprawiła,
że ojciec mój mógł odejść z godnością.
Myślę,że hospicja to naprawdę dobre rozwiązanie dla chorych, którymi nie
zawsze rodzina czy bliscy mogą się zająć (pracują, są daleko, nie potrafią,
boją się ...). Zawsze natomiast, o każdej porze dnia i nocy można z chorym
być i opiekować się nim. Nikt nikogo nie wygania. Można też uzyskać pomoc
psychologiczną dla rodziny osób chorych - to ważne, bo nie zawsze wiemy jak
pomóc choremu w przejściu przez jego cierpienia, nie wiemy jak poradzić sobie
z własnym.
A.
Edytor zaawansowany
  • dona.a 23.07.05, 23:04
    Jak widać zagląda i zapewne będzie zaglądał, dlatego takie informacje są bardzo
    cenne i jeśli ktoś może coś ważnego napisać to nie ma co sugerować się datą.
  • j0204 26.08.05, 20:53
    zaglądamy, zaglądamy.
    Moze nie każdy coś pisze, ale pewnie czyta.
    Byc moze niektórych "odstrasza" słowo hospicjum i kojarzy sie z tą ostatnią
    drogą, która nie musi byc ostatnią......

    Osobiście bliskie jest mi domowe hospicjum dziecięce w W-wie - byliśmy z
    córeczką pod ich opieką i bardzo dużo zawdzięczam tym ludziom jak i samej
    instytucji.

    Do tej pory, mimo iż od smierci dziecka minęł już rok - uczęszczam tam na grupe
    wsparcia, bo sa tam ludzie którzy mnie rozumieją i wśród których ja czuję sie
    dobrze.
    --
    Mój Anioł z Lewego Ramienia

    rośnie chłopczyk!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka