Dodaj do ulubionych

problem z myciem się

29.12.08, 09:31
Mamy taki problem w rodzinie, jak namówic samotnie mieszkającą
babcie 86 letnią na to aby po prostu myła się. Zapach od niej stał
się nie do wytrzymania( moczu z potem) wszelkie namowy na pomoc przy
myciu spełzają na niczym. Nie i już. Po co? Ja nie musze? Kolana
mnie bolą, nie dam rady. To jej argumenty.Czy ktoś bliski(syn) musi
jej powiedziec wprost-śmierdzisz.Czy może obca osoba-siostra Pck,
czy ktoś inny. Prosze pomóżcie,
Edytor zaawansowany
  • maria88 30.12.08, 23:41

    Wydaje mi się, że babcia ma problem aby sama zadbać o swoją

    higienę. Osoba Jej najbliższa lub siostra PCK która Ją

    odwiedza powinna Jej pomóc. Napewno ma problem z wejściem

    do wanny lub umycia się w misce. Nie krytykowanie lecz

    wytłumaczenie, że chodzi o względy zdrowotne wiele zdziała.

  • aliszja123 31.12.08, 12:15
    Tak oczywiście wiem że sama nie da rady, ale i z pomocy innych nie
    chce skorzystac. Zapiera się i już. Nigdy nie należała ( nawet za
    młodu) do osób dbających o higienę osobistą. Wychowana na wsi i
    mieszkaJĄCA tam nadal.Problem w tym że syn nie powie jej tego,
    siostra żadna jej nie odwiedza -jeszcze. To była tylko moja
    sugestia.Ja jako żona wnuka też nie bardzo mam "odwage" jej to
    uświadomic no i problem pozostaje...Zwłaszcza że jej charakter i
    apodyktycznosc pozostawiają wiele do życzenia.A my zastanawiamy się
    co będzie jak np. trzeba będzie wezwac nagle pogotowie lub
    lekarza.Pomyśli sobie że babcia zaniedbana i nikt się o nią nie
    troszczy.
  • cccykoria 01.01.09, 20:40
    Ty nawet nie wiesz jakie osoby starsze sa uparte ,tym
    bardziej jezeli o higiene nie dbaly wczesniej.
  • aliszja123 02.01.09, 10:16
    Tak jest uparta jak "osioł". Ale myśle że może są sposoby aby ją
    przechytrzyc i jednak w jakiś sposób namówic na kąpiel, tylko jakie?
    Nikt nie ma doświadczenia, przeciez nasza babcia to nie jedyny
    przypadek?
    Siłą też się nie da, waży koło 100 i nie ma o czym mówic.
  • k_izydorczyk 25.05.09, 14:00
    Witajsmile
    Mam Babcię w podobnym wieku, ma 88 lat i ostatnio też zaczęła niedomagać.
    Podobnie jak Twoja Babcia ma problemy z kolanami, schylaniem się czy wchodzeniem
    do wanny. Tyle, że moja Babcia zawsze dbała o swoją higienę i nie bardzo
    akceptuje to, że przyszedł czas na pomaganie jej w tym. Dlatego troche trudno mi
    porównywac te sytuacje. Ale może dobrym pomysłem byłoby "usprawnienie" łazienki,
    tak by Twoja Babcia miała się czego złapać przy wchodzeniu i wychodzeniu z
    wanny, toalety, mam na myśli uchwyty, stołeczki kąpielowe czy specjalne nakładki
    na wannę - takie jak dla osób niepełnosprawnych. Ostatnio nawet na Allegro
    widziałam tego typu rzeczy i ceny były do przyjęcia. Może Twoja Babcia po prostu
    się wstydzi myć przy kimś i ponieważ sama sobie z racji wieku nie może poradzić
    np. z wejściem do wanny, bo nie ma się czego złapać, wymiguje się od tego... Ja
    tylko gdybam, nie wiem jak jest naprawdę, bo nie znam Jej. Może jest w Waszej
    rodzinie jakaś kobieta, która ma z Babcią dobry kontakt i której Babcia się nie
    wstydzi? Warto by to właśnie ta osoba porozmawiała z Babcią o konieczności mycia
    się, że dzięki temu lepiej się poczuje, odświeży i nie będzie musiała się
    wstydzić przed lekarzem. A może mimo wszystko sama spróbuj z nią porozmawiać?
    Delikatnie, na spokojnie, traktując to jak najnormalniejsza rzecz na świecie...
    Może się uda, trzymam mocno kciuki!
    --
    WSZYSTKO LUB PRAWIE O DECOUPAGE
    Moje fotki
    manualnie.blogspot.com smile
  • sibeliuss 19.08.09, 10:36
    To jest kwestia mentalności, niestety.
    Osoba o braku przyzwyczajeń higienicznych wychodzi z banalnego
    założenia, że te rejony ciała "muszą śmierdzieć" i tyle.
    --
    s@lon
  • sygitka21 08.09.09, 13:27
    Ja bym po prostu naszykowała wannę z ciepłą wodą, przybory,
    dolałabym jakiegoś pienistego olejku i zaczęłabym słodzić babci, że
    taka duchota, ciało musi się odświeżyć, tu babcia ma poręcze
    (wcześniej przez wnusia zamontowane) do wchodzenia, żeby było
    łatwiej wchodzić. A czy babci się podoba wogóle ich kolor?
    (powiedzmy, że babcia była pytana, jaki kolor poręczy sobie życzy:
    srebrny, czy pompatyczny- złoty). A tu babcia ma balsamik do mycia,
    specjalnie babci wybrałam z uwagi babciną delikatną skórę. No i
    oczywiście podczas mycia, babciu, troszkę pobudzimy skórę
    (jakby narzekała na szorstką gąbkę), będzie w sam raz na lekki
    ochronny kremik (no wie babcia, to ostre słońce..). No i w co babcia
    chce się potem przebrać?? (mimo prostestów iść do szafy i wyciągnąć-
    jeszcze przed kąpielą- jakieś ubranie)- nie ten kolor?? ten też
    nie?? A jaki babcia lubi?? to za lekkie?? Gdzien tam! Zaczniemy się
    delikatnie hartować! - Trzeba babcia, na stare lata! Ale właśnie
    delikatnie, po lodzie babcia skakać nie będzie. A niech babcia
    spojrzy jaka pogoda cudna... A i jeszcze nałożymy kremik
    przeciwbólowy, co świetnie nawilża- na obolałe kolana. Łokcie też
    posmarować?? A na buzię co dajemy?? Krem ze słonecznika?? Tak,
    śwetny wybór babcia. Posmaruje się babcia sama?? Rewelacyjnie babci
    idzie. Teraz to babci żaden się nie obsze... No babcia, chce się
    babcia pomalować??
    Jednym słowem stawiać przed faktem dokonanym. Udawać zranioną żonkę
    wnusia, (jeśli będzie stawiać opór)- że pani tu takie cuda
    naszykowała. Pachnąca różą piana, ciepła woda, itp, itd. Jeśli
    będzie się wstydzić kłamać,że jak starsza sąsiadka zachorowała, to
    Pani w weekendy chodziła ją myć w całości, bo pielęgniarki
    środowiskowe nie przychodziły a jej mąż nie dawał rady, bo
    schorowany był (wie, babcia, i jak się wstydził...!) To się Pani
    zlitowała nad biedulką. (Poza tym babcia, ja też kiedyś mam nadzieję
    dojdę do babci wieku, nie jest tak babcia??)
    Warunek: musiałaby Pani umieć to robić i nie krzywić się.
    Ewentualnie pomóc ją usadzić w wannie, pomóc jej umyć plecy (włosy
    na końcu, bo starsze niechętne babcie wyjątkowo źle znoszą wodę w
    uszach lub szampon przy oczach- gwarantowana histeria i szaleństwo-
    lepiej oszczędzić sobie atrakcji)i zachęcać do samodzielnego mycia
    (wie babcia, rehabilitacja- u koleżanki w szpitalu to widziałam!).
    Trzeba jednak wyważyć wszystko, ponieważ starsza kobieta może mieć
    problem w samoobsłudze i trzeba to zauważyć- i nie robić z tego
    afery. Takie bywa życie, całe życie sprawni nie będziemy. Wtedy
    należy pomóc.
    Zagadywać, zagadywać, zagadywać i stawiać przed faktem dokonanym.

    (
    --
    www.koty.opole.pl/Dziubek.php

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.