Dodaj do ulubionych

Zakopane, Zakopane...

28.01.04, 21:29
A w nim - "Dworek Maria-Anna". I radze - nie dajcie sie zwiesc
spiewnemu 'doooo mileeegoo' slyszanemu po dokonaniu telefonicznej rezerwacji.
Maria (Anna zreszta) to wyrachowana liczykrupa, ktorej zyciowe kredo
to: "turysty byli, som i bedom, jak nie te, to inkse". Ale po kolei -
najpierw zdziwilo nas nieco zadanie oplacenia pobytu z gory, tym bardziej, ze
nie po raz pierwszy bylismy w Zakopanem i zdawalo sie nam, ze panuja tam
cywilizowane obyczaje. Drugie to temperatury panujace w pokojach - wlasciwie
niewiele rozniace sie od tego co dzialo sie na zewnatrz z ta roznica, ze w
srodku nie wial halny, a ktore to zaczely gwaltownie spadac, zaraz po tym,
jak banknoty z naszych kieszeni znalazly sie w chciwych lapskach Marii (Anny
zreszta). Po naszej interwencji u Marii (Anny zreszta) zrobilo sie jakby
cieplej, wiec uznalismy sprawe za zalatwiona. Bardzo mylnie zreszta - noc
okazala sie arktycznym koszmarem - kaloryfery lodowate, mimo ze mroz panujacy
na zewnatrz sugerowalby, ze by umilic nam pobyt powinny pracowac pelna para.
W tej sytuacji nie zaskoczylo nas paskudne sniadanie podane w wychlodzonej do
granic mozliwosci stolowce (czy jakos tak). Na nastepna noc zaanektowalimy z
pokoju obok dodatkowy grzejnik, o czym nie omieszkalismy poinformowac Marii
(Anny zreszta) - przyjela to z kwasna mina, ale potem wykrzywila gebule w
przymilnym usmiechu, wiec po raz kolejny uznalismy sprawe za zamknieta.
Niestety - w trakcie kolejnego sniadania (tym razem grube swetry i jakos
udalo sie w trzesacych sie z zimna dloniach utrzymac kubki z kawa) szanowna
Maria (Anna zreszta) uznala, ze kaloryfer to zbyt duzy luksus i bez slowa
ulotnila sie z nim w blizej nie znanym kierunku. Uznajac, ze czas na kolejna
rozmowe o panujacych w "dworku" zwyczajach udalismy sie, caly czas nie tracac
dobrych manier, z pokorna prosba o zostawienie go nam choc na noc. Ku naszemu
zaskoczeniu, potraktowni zostalismy jak upierdliwi kretyni - "nikt sie nie
skarzyl dotad", "mi jest cieplo", "nie bede doplacac do ogrzewania", "zima
jest to musi byc zimno". Tu nasza cierpliwosc sie skonczyla - zazadalismy
zwrotu oplaty za jedna noc, oswiadczajac , ze skracamy nasz pobyt bo po co
jak po co, ale nie po zapalenie pluc tu przyjechalsmy. I tu okazalo sie
dlaczego Maria (Anna zreszta) zwykla pobierac oplaty z gory - na pewno nie po
to by je zwracac. Nie patyczkujac sie wezwalismy milych panow policjantow,
ktorzy oswiadczyli, ze Marie (Anne zreszta) znaja juz z niekonwencjonalnych
metod traktowania klienta, gdyz to nie pierwsza ich u niej wizyta, ale
niewiele moga zrobic - od rozstrzygania w takich sprawach jest sad. Moze i
tak, ale przepychac sie w sadzie dla paruset zlotych?... Co innego
wyswiadczyc Marii (Annie zeszta) przysluge i zareklamowac jej "dworek"...
Edytor zaawansowany
  • Gość: asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 10:53
    A takie reklamy w internecie kto by się spodziewał. Jak ktoś duzo płaci ti i
    oczekuję. Nie zazdroszczę. Życzę leprzych wyborów. Ja dwa lata temu nie
    nażekałam na swój pokój (w innym miejscu) i tez płaciliśmy z góry. pół roku
    temu pojechaliśmy i na miejscu wybraliśmy, bylismy w kilku miejscach warunki
    takie sobie a cena wysoka. Za piątym razem trafiliśmy do "Murania" super
    polecam. Czysto, meble nowe, zadbane i niedrogo. Jadę w lutym mam nadzieję że
    bedzie ciepło.Pozdrawiam
  • jondoe 29.01.04, 11:25
    Ja z kolei polecam pensjonat Maria 3 (przy Drodze do Olczy) - w tym roku byli
    niestety oblozeni i nie udalo sie nam tam dostac - warunki swietne, zarcie
    jeszcze lepsze.
  • Gość: Izabell IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.04, 22:02
    Ja w tym roku spedzalam swieta w Zakopanem.
    Wypoczynek wspominam wspaniale.
    Polecam

    www.zakopane.internetdsl.pl

  • Gość: mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.04, 11:46
    Iza a w którym miejscu mieszkałaś?
    Na Bulwarach, czy na Broniewskiego???
    Pozdrawiam
    Mi
  • Gość: Izabell IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.04, 19:06
    na Broniewskiego
    Z okien jest przepyszny widok na cala panorame tatr!!!!
  • Gość: zbig IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 14:39
    jak wam powiem, że Dom Rzemiosła jest b. dobry to na pewno nic już nie
    zarezerwuję do siebie
  • Gość: Olawawa IP: *.elarnet.pl / 193.238.180.* 04.01.06, 13:20
    Jestem zaskoczona tymi opiniami.Spedziłam Sylwestra w Dworku Maria-Anna wraz ze
    znajomymi i było naprawde bardzo miło i sympatycznie.
    Gdy opuszczaliśmy dworek o 4 rano PAni Maria zaproponowala nam z zaspanymi
    oczami ze zrobi nam na droge kanapki.
    Warunki w dworku są naprawde dobre jest miło i przytulnie.
    Opinie wydaja sie byc wiarygodne ale w naszym przypadku było wręcz idealnie.
    POzdrawiam OLa
  • gienia10 27.04.04, 14:20
    Bardzo rzadko bywam na forum turystycznym i ubolewam nad tym, że dopiero teraz
    tu zajrzałam bo to co przeczytałam zwaliło mnie z nóg i nie powinno pozostawać
    bez komentarza.
    Świat jest bardzo mały o czym kolejny raz miałam właśnie okazję się przekonać.
    Tak się zdarza akurat, że w tym samym czasie co Wy miałam przyjemność przebywać
    w dworku Maria Anna.
    Ludzi tak prostych i pustych nie sposób zapomnieć, więc z przyjemnością dodam
    swój komentarz do jakże wylewnej skargi.
    Ale po kolei, jak pisze jondoe...
    1."Maria (Anna zreszta) to wyrachowana liczykrupa, ktorej zyciowe kredo
    to: "turysty byli, som i bedom, jak nie te, to inkse"."
    Hmmm...Pewnie spodziewaliście się babki z bańką mleka w zapasce, pachnącej
    krowim łajnem i ciągnącej turystów do swojej zatęchłej chałupiny pod lasem.
    Tymczasem okazuje się, że Pani Maria to kobieta z klasą, inteligentna,
    wykształcona, znająca języki a do tego dobrze ubrana i pachnąca, mówi poprawną
    polszczyzną a zacytowanego języka nie używa ponieważ nie jest góralką.
    Co do liczykrupy... to pierwsze słowo, które skojarzyło mi się z wami...
    2. "zdziwilo nas nieco zadanie oplacenia pobytu z gory, tym bardziej, ze
    nie po raz pierwszy bylismy w Zakopanem i zdawalo sie nam, ze panuja tam
    cywilizowane obyczaje"
    Cywilizowane obyczaje mogą panować w cywilizowanym kraju, nie w taki jak nasz
    niestety. Opłata z góry pobierana jest po to, by klienci nie pakowali się i
    wyjeżdżali zapominając o zapłacie. Sama byłam świadkiem takiego zachowania
    turystów, którzy nie mają czasu zostawić gospodyni dowodu, później są
    nieuchwytni a na koniec cichaczem opuszczają pokój. I nie byli to niestety
    młodzi rozwydrzeni chłopcy, ale ludzie na poziomie i stanowisku. Często zdarza
    się, że klienci zabierają z pokojów różne przedmioty ot tak, jakby im się
    należały, często je niszczą i udają że jest śmiesznie. Zdemolowane łóżka i
    łazienki niestety nie należą do rzadkości.
    Stali klienci rezerwują pokoje na telefon, dostają zniżki i płacą przy
    wyjeździe.
    Widać szybko i trafnie oceniłam was nie tylko ja.
    3."Drugie to temperatury panujace w pokojach - wlasciwie
    niewiele rozniace sie od tego co dzialo sie na zewnatrz z ta roznica, ze w
    srodku nie wial halny, a ktore to zaczely gwaltownie spadac, zaraz po tym,
    jak banknoty z naszych kieszeni znalazly sie w chciwych lapskach"
    Można było wybrać ciepłe kraje, skoro zaskoczyło was zimno w zimie i halny w
    górach...
    No tak, gotówka grzeje a jej brak dał się odczuć natychmiast. Tej samej nocy
    kiedy panienka zimnokrwista szukała grzejniczka ja spałam nago, chociaż cały
    dzień jeździłam na nartach i zmarzłam niemiłosiernie. Grzejniczki miały
    regulację i można było ją podkręcić, a jak pamiętam żadna z osób tam
    przebywających nie narzekała na chłody może więc mężulek słabo grzał...
    4."W tej sytuacji nie zaskoczylo nas paskudne sniadanie podane w wychlodzonej
    do granic mozliwosci stolowce (czy jakos tak)."
    Wyżywienie jest obligatoryjne i nikt nie jest zmuszany do jedzenia tego co
    serwuje gospodyni. Każdy może poprosić o gorące napoje i w pokoju zrobić sobie
    kanapki. Jeżeli śniadanie było paskudne ciekawa jestem co was skłoniło do jego
    zjedzenia bo chyba nie fakt, że za nie zapłaciliście...
    Skoro już jesteśmy przy posiłkach chętnie usłyszałabym czemu przez kolejne dni
    stołowaliście się w wychłodzonej stołówce opychając się paskudnym jedzeniem?
    W Zakopiańskich knajpkach z otwartymi rękami witają takich jak wy...
    Paniusia uznała bowiem, że czas na luksus i poszła na obiad do knajpki. Pstrąg
    okazał się niedrogi 4,00 zł więc zamówili z dodatkami i cieszyli się wycieczką
    do momentu otrzymania rachunku. Tu Paniusia oniemiała, bo okazało się że 4 zł
    kosztuje 100g pstrąga a każdy dodatek liczony jest osobno a do tego coś do
    picia i omal nie zemdlała. Wróciła załamana i odtąd już jadła tylko u gospodyni
    płacąc 25-30 zł za śniadania i gorące dwudaniowe obiadokolacje z piwem albo
    innym napojem. Może gdyby Paniusia zjadła hamburgera na Krupówkach i poprawiła
    drugim zmieniłaby zdanie o domowej kuchni Marii.
    4."Na nastepna noc zaanektowalimy z
    pokoju obok dodatkowy grzejnik.... "
    Nikt wam nie odbierał grzejnika i nie było już tematu Paniusi wychłodzonej...
    5."potraktowni zostalismy jak upierdliwi kretyni..."
    Nikt was tak nie traktował, sami sprawialiście takie wrażenie bez żadnego
    wysiłku:)
    6."zazadalismy zwrotu oplaty za jedna noc, oswiadczajac , ze skracamy nasz
    pobyt bo po co jak po co, ale nie po zapalenie pluc tu przyjechalsmy"
    Pobyt skrócony czy nie, tego nie wiem ale Paniusia była bardzo zadowolona i
    strasznie chwaliła dosłownie wszystko zapewniając o swoim powrocie.
    7."wezwalismy milych panow policjantow, ktorzy oswiadczyli, ze Marie (Anne
    zreszta) znaja juz z niekonwencjonalnych metod traktowania klienta, gdyz to nie
    pierwsza ich u niej wizyta..."
    Bzdura! Pani Maria jest osobą lubianą i szanowaną a policja nigdy nie wstawiała
    się za klientem. Zresztą spodziewam się, że wystąpicie z tym do sądu – śmiało!
    Swoją drogą to zabawne, że po tygodniu klientka zorientowała się że jej się nie
    podoba...chętnie poznałabym te niekonewncjonalne metody traktowania klienta.
    Przyjeżdżają do dworku goście ze Stanów, Niemiec, Holandii i ich przyjaciele,
    ja sama byłam tam kilkanaście razy ale nigdy nie było osób tak dwulicowych i
    wrednych jak wy! Skąd w ludziach tyle nienawiści i złości?!
    Patrząc na wiecznie skrzywioną Paniusię i jej mężusia Pantoflarza,
    zastanawiałam się czy spojrzała choć raz na chłodne i tajemnicze Tatry,
    zapierające dech w piersiach widoki i poczuła atmosferę, której próżno szukać
    gdziekolwiek indziej. Najważniejsze dla niej było gorąco w zimie i koniecznie
    telewizor w pokoju o który tak walczyła bo przecież to podstawa udanego pobytu.
    Zanim zaczniecie wymagać od innych wymagajcie też od siebie a nie silcie się na
    marne przedstawienia prezentowane na forum. Wasza chciwość i sknerstwo stały
    się obsesją a wy nie widzicie w tym niczego chorego.
    Wyżywacie się na normalnych ludziach by leczyć swoje kompleksy, idziecie na
    całość bo tego wymaga przedstawienie a zapominacie o tym, że wyrządzacie
    krzywdę człowiekowi niesłusznie go oczerniając.
    Góry zostawcie dla ludzi z duszą i prawdziwych turystów a swoje kompleksy
    spakujcie w plecak i zabierzcie pod namiot na biwak do Ciechocinka.

    Z nadzieją, że nie będę oglądała więcej szanownej Pani magister i jej męża
    kolejny raz wybieram się do Zakopanego i gorąco polecam odwiedzenie dworku
    Maria Anna www.mariaanna.zakopane.pl
    Iwona




  • Gość: Terry IP: *.chello.pl 09.05.04, 21:20
    gienia10 napisała: (...)

    Po przeczytaniu twojego postu mam niejasne wrazenie Gienia, ze nie
    tylko "mialas przyjemnosc przebywac w dworku Maria Anna w tym samym czasie",
    ale nawet jestes jego wlascicielka!!
  • Gość: t* IP: *.toyota.waw.pl 12.05.04, 15:54
    też mi się tak wydaje!!!!!
  • jondoe 09.05.04, 22:14
    ) Tak się zdarza akurat, że w tym samym czasie co Wy miałam przyjemność
    przebywać w dworku Maria Anna.
    ) Ludzi tak prostych i pustych nie sposób zapomnieć, więc z przyjemnością dodam
    ) swój komentarz do jakże wylewnej skargi.

    Racja ludzi prostych i pustych zapamietalibysmy na pewno - poza Maria (Anna
    zreszta) nie zapamietalismy nikogo innego, co wynika z prostego faktu - bylismy
    JEDYNYMI jej goscmi w tym czasie - wiec caly ten klamliwy belkot nie wart jest
    nawet polemiki. Ale czuje sie wywolany do tablicy...

    ) Hmmm...Pewnie spodziewaliście się babki z bańką mleka w zapasce, pachnącej
    ) krowim łajnem i ciągnącej turystów do swojej zatęchłej chałupiny pod lasem.
    ) Tymczasem okazuje się, że Pani Maria to kobieta z klasą, inteligentna,
    ) wykształcona, znająca języki a do tego dobrze ubrana i pachnąca, mówi
    poprawną
    ) polszczyzną a zacytowanego języka nie używa ponieważ nie jest góralką.
    ) Co do liczykrupy... to pierwsze słowo, które skojarzyło mi się z wami...

    Coz - racje - nie spodziewalismy sie wiele - i slusznie. Klase dalo sie
    zauwazyc nawet nie jedna - przy odrobinie dobrej woli - dalbym nawet z osiem.
    Podstawowki - skonczone. A wracajac do poprzedniego akapitu, gieniu, coz
    jeszcze moze ci sie kojarzyc z nami, skoro nawet nie mielismy okazji sie
    zobaczyc? Ale o tym potem.

    ) Cywilizowane obyczaje mogą panować w cywilizowanym kraju, nie w taki jak nasz
    ) niestety. Opłata z góry pobierana jest po to, by klienci nie pakowali się i
    ) wyjeżdżali zapominając o zapłacie. Sama byłam świadkiem takiego zachowania
    ) turystów, którzy nie mają czasu zostawić gospodyni dowodu, później są
    ) nieuchwytni a na koniec cichaczem opuszczają pokój. I nie byli to niestety
    ) młodzi rozwydrzeni chłopcy, ale ludzie na poziomie i stanowisku. Często
    zdarza
    ) się, że klienci zabierają z pokojów różne przedmioty ot tak, jakby im się
    ) należały, często je niszczą i udają że jest śmiesznie. Zdemolowane łóżka i
    ) łazienki niestety nie należą do rzadkości.
    ) Stali klienci rezerwują pokoje na telefon, dostają zniżki i płacą przy
    ) wyjeździe.
    ) Widać szybko i trafnie oceniłam was nie tylko ja.

    Co do cywilizowanych obyczajow - po Marii Annie trudno by sie ich spodziewac.
    Zadziwia mnie natomiast fakt, ze pomijajac ze bylismy tam po raz pierwszy (i
    ostatni zreszta) - zatem nie bylismy "uprzywilejowanymi stalymi klientami" -
    nie przypuszczalismy, ze komus moze przyjsc do glowy, by wyniesc cokolwiek,
    (pomijajac fakt, ze w "dworku" odnosilem wrazenie, ze zwiedzam galerie
    odpustowych cudow). Coz - w innych kulturac sie widac wychowalismy, gieniu
    droga.

    I kolejny znamienny fakt - podkresle raz jeszcze - bylismy JEDYNYMI klientami
    Marii (Anny zreszta) w tym czasie. I spedzilismy tam dwie noce jedynie, cale
    dnie spedzajac na nartach, a wieczory w gospodzie na Krupowkach - w tym swietle
    zadziwiajacy jest fakt, ile czasu spedzilasbys na analizowaniu nas - gdybys tam
    rzeczywiscie byla. Wiec moze zagramy w otwarte karty, Marysiu?

    ) Można było wybrać ciepłe kraje, skoro zaskoczyło was zimno w zimie i halny w
    ) górach...
    ) No tak, gotówka grzeje a jej brak dał się odczuć natychmiast. Tej samej nocy
    ) kiedy panienka zimnokrwista szukała grzejniczka ja spałam nago, chociaż cały
    ) dzień jeździłam na nartach i zmarzłam niemiłosiernie. Grzejniczki miały
    ) regulację i można było ją podkręcić, a jak pamiętam żadna z osób tam
    ) przebywających nie narzekała na chłody może więc mężulek słabo grzał...

    Halny, gory - to dla nas nic zaskakujacego - od lat spedzamy zimy na nartach
    czy to w Zakopanem czy poza granicami Polski. I nie kaz mi prosze Marysiu
    wyobrazac sobie jak spisz nago - robi mi sie niedobrze.
    A seks, dziekuje za troske, mamy dziki i namietny.

    Aha - "podkrecic grzejnik" - ten zimny? wylaczony, "bo tak jest system
    zaprogramowany"? Oj Marysiu, Marysiu, co tez Marysia...

    ) Wyżywienie jest obligatoryjne i nikt nie jest zmuszany do jedzenia tego co
    ) serwuje gospodyni. Każdy może poprosić o gorące napoje i w pokoju zrobić
    sobie
    ) kanapki. Jeżeli śniadanie było paskudne ciekawa jestem co was skłoniło do
    jego
    ) zjedzenia bo chyba nie fakt, że za nie zapłaciliście...
    ) Skoro już jesteśmy przy posiłkach chętnie usłyszałabym czemu przez kolejne
    dni
    ) stołowaliście się w wychłodzonej stołówce opychając się paskudnym jedzeniem?
    ) W Zakopiańskich knajpkach z otwartymi rękami witają takich jak wy...
    ) Paniusia uznała bowiem, że czas na luksus i poszła na obiad do knajpki.
    Pstrąg
    ) okazał się niedrogi 4,00 zł więc zamówili z dodatkami i cieszyli się
    wycieczką
    ) do momentu otrzymania rachunku. Tu Paniusia oniemiała, bo okazało się że 4 zł
    ) kosztuje 100g pstrąga a każdy dodatek liczony jest osobno a do tego coś do
    ) picia i omal nie zemdlała. Wróciła załamana i odtąd już jadła tylko u
    gospodyni
    )
    ) płacąc 25-30 zł za śniadania i gorące dwudaniowe obiadokolacje z piwem albo
    ) innym napojem. Może gdyby Paniusia zjadła hamburgera na Krupówkach i
    poprawiła
    ) drugim zmieniłaby zdanie o domowej kuchni Marii.

    Wyzywienie - jest obligatoryjne. Swieta prawda. My jednak jestesmy dosc wygodni
    i wolimy sniadanie zjesc na miejscu. A, ze standard sniadan nie odbiegal od
    reszty servisu - coz... mam udawac zdziwienie, Maryniu? Swoja droga - mozemy
    polecic pare naprawde niezlych restauracji w Zakopanem - to tak, Marysiu,
    gdybys chciala miec jakis punkt odniesienia dla trocin serwowanych w "stolowce".
    Co do reszty belkotu o "Paniusi" - Twoja historia mnie wzrusza. Zwlaszcza z tym
    pstragiem. Moglas wybrac paprykarz.

    ) 5."potraktowni zostalismy jak upierdliwi kretyni..."
    ) Nikt was tak nie traktował, sami sprawialiście takie wrażenie bez żadnego
    ) wysiłku:)

    to zacietrzewienie nie pozostawia mi juz cienia watpliwosci, Maryniu. To
    kolejny dowod na to, ze nasz klient to koniecznie nasz pan. smutne. I coz?
    Mialbym skomentowac Twoj wylad? zejsc do tego poziomuu rynsztoka, w ktorym tak
    dobrze sie czujesz? Nic z tego...

    ) 6."zazadalismy zwrotu oplaty za jedna noc, oswiadczajac , ze skracamy nasz
    ) pobyt bo po co jak po co, ale nie po zapalenie pluc tu przyjechalsmy"
    ) Pobyt skrócony czy nie, tego nie wiem ale Paniusia była bardzo zadowolona i
    ) strasznie chwaliła dosłownie wszystko zapewniając o swoim powrocie.

    Maryniu - to najwyrazniej schizofrenia. A moze Altzheimer? Czesto slyszysz
    glosy?

    ) 7."wezwalismy milych panow policjantow, ktorzy oswiadczyli, ze Marie (Anne
    ) zreszta) znaja juz z niekonwencjonalnych metod traktowania klienta, gdyz to
    nie
    )
    ) pierwsza ich u niej wizyta..."
    ) Bzdura! Pani Maria jest osobą lubianą i szanowaną a policja nigdy nie
    wstawiałasię za klientem. Zresztą spodziewam się, że wystąpicie z tym do sądu –
    śmiało! Swoją drogą to zabawne, że po tygodniu klientka zorientowała się że jej
    się nie podoba...chętnie poznałabym te niekonewncjonalne metody traktowania
    klienta.

    Coz - mielismy wiec pierwszy przypadek, keidy policja wstawila sie za klientem -
    co wiecej - uslyszelismy nie pytani opinie policjanta - "tak, znamy te panie,
    ja juz tu trzeci raz jestem". Nasze slowo przeciwko Twojemu, Maryniu. I kto tu
    lze jak bura suka?
    A na koniec Marysiu - sprawdz ksiazki meldunkowe - pewnie prowadzisz takowe?
    bylismy tam DWA dni. DWA, Maryniu. A tydzien ma SIEDEM. Policz na palcach
    roznice.

    ) Przyjeżdżają do dworku goście ze Stanów, Niemiec, Holandii i ich przyjaciele,
    ) ja sama byłam tam kilkanaście razy ale nigdy nie było osób tak dwulicowych i
    ) wrednych jak wy! Skąd w ludziach tyle nienawiści i złości?!
    ) Patrząc na wiecznie skrzywioną Paniusię i jej mężusia Pantoflarza,
    ) zastanawiałam się czy spojrzała choć raz na chłodne i tajemnicze Tatry,
    ) zapierające dech w piersiach widoki i poczuła atmosferę, której próżno szukać
    ) gdziekolwiek indziej. Najważniejsze dla niej było gorąco w zimie i koniecznie
    ) telewizor w pokoju o który tak walczyła bo przecież to podstawa u
  • jondoe 09.05.04, 22:22

    > Przyjeżdżają do dworku goście ze Stanów, Niemiec, Holandii i ich przyjaciele,
    > ja sama byłam tam kilkanaście razy ale nigdy nie było osób tak dwulicowych i
    > wrednych jak wy! Skąd w ludziach tyle nienawiści i złości?!
    > Patrząc na wiecznie skrzywioną Paniusię i jej mężusia Pantoflarza,
    > zastanawiałam się czy spojrzała choć raz na chłodne i tajemnicze Tatry,
    > zapierające dech w piersiach widoki i poczuła atmosferę, której próżno szukać
    > gdziekolwiek indziej. Najważniejsze dla niej było gorąco w zimie i koniecznie
    > telewizor w pokoju o który tak walczyła bo przecież to podstawa udanego
    pobytu.
    > Zanim zaczniecie wymagać od innych wymagajcie też od siebie a nie silcie się
    na
    >
    > marne przedstawienia prezentowane na forum. Wasza chciwość i sknerstwo stały
    > się obsesją a wy nie widzicie w tym niczego chorego.
    > Wyżywacie się na normalnych ludziach by leczyć swoje kompleksy, idziecie na
    > całość bo tego wymaga przedstawienie a zapominacie o tym, że wyrządzacie
    > krzywdę człowiekowi niesłusznie go oczerniając.

    Nigdy nie pozwolilibysmy sobie na niesluszne oczernianie kogokolwiek. Nie
    pozwole jednak na takie traktowanie. Komukolwiek. Czy to bedzie Marynia z
    Zakopanego czy dyrektor Hiltona. Bo wyznajemy prosta zasade - place=wymagam.

    I nie rozumiem juz zupelnie tego fragmentu o telewizorze - jezeli zalozenie
    bylo bledne i nie ty biedna Maryniu, jestes autorka tego belkotu, to dla mnie
    dowodzi to jednego - nie my pierwsi i nie my ostatni rozczarowani bylsmy
    poziomem obslugi w pozal sie Boze "dworku" - co tylko utwierdza mnie w
    przekonaniu, ze ta mala kampania promujaca Marynie ma naprawde sens.


    > Góry zostawcie dla ludzi z duszą i prawdziwych turystów a swoje kompleksy
    > spakujcie w plecak i zabierzcie pod namiot na biwak do Ciechocinka.

    Alez dlaczego od razu podejrzewasz nas o kompleksy? - nie wszyscy jestesmy tacy
    sami.... My tylko chcemy ostrzec innnych przed tym co nas (i nie tylko nas
    prawdopodobnie) spotkalo, po coz wiec ta histeria? Wczasy spedzaj u Maryni, w
    Ciechocinku, z plecakiem, namiotem czy czymkolwiek - planowaniem naszych sie
    nie trudz.

    > Z nadzieją, że nie będę oglądała więcej szanownej Pani magister i jej męża
    > kolejny raz wybieram się do Zakopanego i gorąco polecam odwiedzenie dworku

    "pani magister i meza" - tak podsumowujac - to chyba dowod na to, ze (z
    kimkolwiek bys nas nie mylila, wyksztalcenie akurat mamy wyzsze) kompleksy, to
    akurat cos o czym sporo moglabys powiedziec, nieprawdaz? ;)
  • Gość: Zbig IP: *.dhl.com / *.dhl.com 10.05.04, 15:39
    Tej zimy byliśmy ze znajomymi w dworku Maria Anna w Zakopanem. Z początku
    zostalismy przyjęci po królewsku - śniadanie jedliśmy w porcelanowej zastawie,
    w pokojach czekały na nas zapalone choineczki. Właścicielka - bardzo miła -
    poprosiła nas o uregulowanie opłaty z góry. Było tak przyjemnie, że zgodziliśmy
    się i opłaciliśmy. I wtedy jak za dotknięciem różdzki - wszystko się zmieniło.
    Na śniadaniu nie tylko zmieniła się zastawa, ale i jedzenie: zamiast soczystej
    szynki dostaliśmy mielonkę, zamiast herbaty lipton w każdej filiżance - jedną
    niemarkową herbate express w szklanym dzbanku. W pokojach w nocy w ogóle
    przestawali grzać. Próbowaliśmy rozmawiać z włascicielką, niestety ciągle była
    dla nas nieuchwytna. Zaczepiliśmy pracownicę na korytarzu, na co ta ze
    zrozumieniem pokiwała głową i powiedziała "Nie wy pierwsi". Zostaliśmy do
    końca - chociaż bokserki na noc zamieniłem na ciepły dres. Na przyszłość będę
    trzymać się zasady, że płaci się na koniec pobytu, bo róznica w obsłudze przed
    dokonaniem opłaty i po była aż nadto widoczna. A gwarantem dla właściciela że
    klienci nie wyjadą bez słowa powinien być dowód osobisty, złożony celem
    zameldowania. No, chyba że zamierza się ukryć dochody, wtedy gotówka jest bez
    pokwitowania, a goście to duchy, których nigdy nie było. Ogólnie - wrażenia
    niezbyt przyjemne, nie polecam.
  • justice8 10.05.04, 16:40
    Tak się składa, że byłem pare razy w Dworku Maria Anna i ani mi za tym ani za
    tym, ale bardzo sobie chwalę pobyt w nim. Właścicielka jest przemiłą i
    elokwentną osobą, ktora obraca się wśród wyższych sfer, a jej goścmi bywają
    osoby polecone przez sam Belweder. Takie kmioty jak wy powinny się cieszyć, że
    w ogóle mieliście szczęscie tam się dostać, a nie wypisywać inwektywy po Jej
    adresem w internecie!
  • do-las 12.05.04, 11:53
    justice8 napisała:

    > Tak się składa, że byłem pare razy w Dworku Maria Anna i ani mi za tym ani za
    > tym, ale bardzo sobie chwalę pobyt w nim. Właścicielka jest przemiłą i
    > elokwentną osobą, ktora obraca się wśród wyższych sfer, a jej goścmi bywają
    > osoby polecone przez sam Belweder. Takie kmioty jak wy powinny się cieszyć,
    że
    > w ogóle mieliście szczęscie tam się dostać, a nie wypisywać inwektywy po Jej
    > adresem w internecie!



    Kolejne wcielenie Anny Marii ?
    A fe !
  • bystryy 12.05.04, 13:31
    A tak pieknie wyglada pensjonat z zewnatrz - kto by sie spodziewal.Dobrze ze
    naglasniacie takie rzeczy. Ja osobiscie po przeczytaniu tych postow nigdy bym
    sie nie skusil do tego pensjonatu.
  • Gość: dario IP: 62.233.169.* 23.02.05, 00:39
    Maria...chyba przeginasz?!?!
  • hr.dracula 17.05.04, 16:26
    justice8 napisała:

    > Właścicielka jest przemiłą i
    > elokwentną osobą, ktora obraca się wśród wyższych sfer, a jej goścmi bywają
    > osoby polecone przez sam Belweder. Takie kmioty jak wy / ciach

    Przez Belweder ????
    Przybliż , proszę - jakie kręgi masz na myśli ??? Ochronę czy przewodników ?

    Bo o ile wiem , to od kilkunastu lat znajduje się tam jedynie muzeum....
  • Gość: dario IP: 62.233.169.* 23.02.05, 00:41
    Mam prosbe nie zmieniajcie autora...podawajcie sie za siebie ...tak bedzie
    latwiej
  • sledzik4 23.05.04, 16:25
    justice8 napisała:
    "Takie kmioty jak wy............"

    No i "wyszło" kto jest kim na tym forum......... .
  • sc200 19.10.04, 11:01
    Hmmm witam
    Tak się akurat zdarza że też miałem nieprzyjemność gościć w tym domu....
    Dom jak dom nawet ładny. Niestety właścicielka oszczędzała na wszystkim co się
    dało. Byłem z kolegą w lipcu wiec problem grzania nas omijała ale za to
    temperatura obiadów nas dobijała... (zimne)

    Nieee... nie będe wiecej opisywał negatywów a się troche uzbierało podczas
    8dniowego tam pobytu (po trzecim dniu podziękowaliśmy się i przenieśliśmy się
    dwa domy dalej). Trzeba myśleć pozytywnie.

    Zdecydowanei odradzam ten pensjonat.!

    Jak to powiedział jeden pan, który dobrze zna swoją sąsadiadke Marie "Przez
    takie osoby ludzie wyjeżdzają z pięknego regionu z niepięknymi wspomnieniami... :("

    Pozdrawiam
    sc
  • szarytka 10.05.04, 15:56
    Współczuje Wam popsutego wyjazdu i bardzo dobrze, że o tym napisaliście.
    Naprawdę trzeba szerokim łukiem omijac Annę Marię.
    A post Gieni potwierdza Waszą wersję w 100%. Co za perfidia!
  • Gość: t* IP: *.toyota.waw.pl 12.05.04, 16:36
    Ja również tam już nie pojadę i co najważniejsze swoim znajomym stanowczo
    odradze wizyt w Dworku.A oni z kolei odradzą innym itd w myśl zasadzie, że
    niezadowolony klient zrobi 80% skuteczniejszą antyreklamę niż zachwalanie.
  • a.hoffman 17.05.04, 14:59
    Witam!
    Wpisy ostrzeżeniowe nie biorą się znikąd. Przypuszczam, że gdyby turyści byli
    zadowoleni z pobytu, mielibyśmy zupełnie inną treść na forum. Niestety, często
    właściciele pensjonatów zapominają po co istnieją. Jeśli nie chcą szanować
    powiedzenia "Klient nasz Pan", to przynajmniej powinni nauczyć się szanować
    powiedzenie "Nie gryzie się ręki, która daje jeść". Przecież żyją z turystów.

    Internet ma wielką siłę przekazu - sama pewnie po przeczytaniu pierwszego
    ostrzeżenia tak szybko bym zapomniała jak szybko przeczytałam. Ale okazuje się,
    że właściciel, jak przekupa - walczy z klientem pod szyldem "gienia10"
    czy "justice", obrażając go na forum. Będę pamiętać, żeby latem NA PEWNO nie
    zmarnować swojego długo wyczekiwanego urlopu na pobyt w miejscu, w którym
    klienta traktuje się jak intruza.
    Pozdrawiam i dziękuję!
    Ania.
  • Gość: PeggySue IP: *.aster.pl 23.05.04, 14:08
    Zaluje, ze nie poszukalam informacji na temat "dworku" pare miesiecy temu -
    wlascicielka przez telefon byla tak mila i uprzejma, ze nie spodziewalismy sie
    z mezem, jaki koszmar czeka nas tej zimy - tez wyjechalismy stamtad wsciekli i
    przed terminem, calkowicie zdegustowani poziomem obslugi i manierami
    wlascicielki - tak pazernego i chamskiego babska swiat nie widzial!!
    Proslilismy o ogrzewanie, ciepla wode - w odpowiedzi uslyszelismy jedynie "jak
    sie panstwu nie podoba, to droga wolna, ale pieniedzy nie zwracam" Szczerze
    odradzam!!!!!
  • do-las 23.05.04, 17:04
    Gość portalu: PeggySue napisał(a):

    > Zaluje, ze nie poszukalam informacji na temat "dworku" pare miesiecy temu -
    > wlascicielka przez telefon byla tak mila i uprzejma, ze nie spodziewalismy
    sie
    > z mezem, jaki koszmar czeka nas tej zimy - tez wyjechalismy stamtad wsciekli
    i
    > przed terminem, calkowicie zdegustowani poziomem obslugi i manierami
    > wlascicielki - tak pazernego i chamskiego babska swiat nie widzial!!
    > Proslilismy o ogrzewanie, ciepla wode - w odpowiedzi uslyszelismy
    jedynie "jak
    > sie panstwu nie podoba, to droga wolna, ale pieniedzy nie zwracam" Szczerze
    > odradzam!!!!!

    Okazało się że Dworek Maria - Anna ma swoją stronę reklamową w necie a na niej
    tylko jedną opinię.

    UWAGA! Opinie nie służą do zadawania pytań rezerwacyjnych.
    Jest to miejsce WYŁĄCZNIE do wyrażania własnego zdania na temat odwiedzonego
    obiektu. Więcej opinii >> Dodaj opinię >>

    M&S 2004-02-05
    Polecam!!!


  • Gość: li IP: *.chello.pl 03.06.04, 16:00
    Co to znaczy: "Wyżywienie jest obligatoryjne i nikt nie jest zmuszany do
    jedzenia tego co serwuje gospodyni." Bo jakoś nie kumam
  • Gość: iwa IP: *.bchsia.telus.net 12.06.04, 21:53
    az mi sie wierzyc nie chce.... bylam w dworku 3 lata temu i bylo po prostu
    cudownie:) jedzenie przepyszne, pani byla bardzo mila, wiec chcialabym tylko
    wiedziec czy miejsce o ktorym mowicie to
    www.maria-anna.z-ne.pl?
    porsze powiedzcie ze to nie to miejsce, bo wlasnie polecilam je znajomym!!!
  • Gość: Monika IP: *.gliwice.pik-net.pl 18.06.04, 12:21
    Pani Maria Anna...
    również z moim narzeczonym gościliśmy u tej pani. Również opłata regulowana
    była z góry, również było zimno. Szczerze mówiąc również nie można było
    dogrzewać piecykiem - przywieźliśmy swój (kwestia przyzwyczajenia do różnych
    zboczeń właścicieli - lub też zwykła zapobiegliwość) ale to, że nie
    poinformowaliśmy o tym właścielki było jak widzę dobrym rozwiązaniem. Cóż mogę
    dodać: pani Maria Anna wcale nie jest taką kryształową inteligentna osobą jak
    tu koleżanka w jednej z wiadomości zachwala. Taki ktoś kryształowy nie ma
    kłopotów z Urzędem Skarbowym.
    Ale po kolei...
    Podczas naszego pobytu w Dworku Maria Anna właścicielka pani Maria Anna
    opowiadała nam wiele razy o swoich kłopotach z sąsiadami, którzy to jakoby
    donoszą na nią do Urzędu Skarbowego. W związku z czym prowadzi dokładną
    ewidencję, kto dokładnie ją odwiedza. Również my zostawiliśmy nasze dowody
    osobiste by mogla spisać dane. Jakież było nasze zdziwienie, kiedy w połowie
    maja tego roku dostaliśmy wezwanie do Urzędu Skarbowego w sprawie popełnienia
    przestępstw skarbowych przez Panią Bartosch. Nie tylko my mieliśmy zgłosić się
    do urzędu "na przesłuchanie" w celu złożenia niezbędnych informacji o dacie
    pobytu itp., ale również nasi rodzice (którzy nigdy u pani Bartosch nie
    przebywali (!!!) pani Bartosch spisała ich imiona i nazwiska jako dane osób,
    które rownież spędzały u niej urlop). Przed wyznaczonym terminem US pani
    Bartosch dzwoniła do nas bez przerwy usiłując "ustalić z nami wersję wydarzeń".
    Abstrahując, kiedy czytam, że to kobieta inteligenta (zgadzam się - ale nikt do
    tej pory z US nie wygrał robiąc szwindle) i lubiana tudzież obracająca się w
    wysokich sferach tylko śmiać mi się chce.
    Tak więc *jondoe* życzę Wam podobnie jak i nam trafniejszych wyborów -
    pozdrawiam serdecznie!
  • Gość: olina IP: *.toyota.waw.pl 24.06.04, 18:53
    mam nadzieję,że wiele osób to przeczyta i coraz mniej osób będzie odwiedzać jej
    NAWIEDZONY DWOREK
    Zapraszam na OLczę-tam kwatery są tańsze i jest bardzo sympatycznie
    np.u p.ANNY FRĄCZYSTEJ przy ul.OBERCONIÓWKA 2 lub nr.1B
  • Gość: GMC IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.04, 19:25
    Jeśli ktoś będzie przejazdem w Zakopanem i będzie chciał znaleźć nocleg na
    jedna dobę bardzo sie zdziwi...jest to poprostu niemozliwe. Nikt nie chciał ze
    mną rozmawiać.
  • dyfre 15.03.05, 21:46
    Gość portalu: GMC napisał(a):

    > Jeśli ktoś będzie przejazdem w Zakopanem i będzie chciał znaleźć nocleg na
    > jedna dobę bardzo sie zdziwi...jest to poprostu niemozliwe. Nikt nie chciał
    ze
    > mną rozmawiać.
    wieszz mylisz sie ja znalazłem i nie miałem problemu co prawda jest
    to chochołoska kiry i nie jest to centrum ale za to mili ludzie i
    nie drogo polecamwww.tatry.turist.pl//maria/ prosze oto link
  • Gość: Zack IP: *.oc.oc.cox.net 26.06.04, 08:35
    Ha! Widze, ze nie tylko ja dalem sie zwiesc intenetowym reklamom "strasznego
    dworu"! Beszczelne, oslizgle babsko, parszywe zarcie i niewypobrazalne zimno w
    pokojach! I wciaz slysze to jej: "jak sie nie pooodoba, to ja na sile nikogooo
    nie czymam... ale piniendzy ni oddam! mowy nnie ma!"
  • Gość: Kloss Hans IP: *.lublin.ws 16.08.04, 18:22
    Kochani to prawda
    Maria vel Gienia (Anna zeszta) to nie kobieta.. widziałem jak spała nago... piersi jak skarpety wypchane pieniedzmi a dół jak scyroz Tolka Banana.
  • Gość: Anulka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 18:12
    taaaa,słyszałam już o tej złej pani gospodyni-ale wstyd!!!!
  • Gość: Zack IP: *.aster.pl 30.08.04, 21:59
    Szlag! trafilem tam tego lata! zimno nie bylo - przeciez skwar za oknem, ale
    moglismy zaponiec o goracej wodzie do mycia! a zarcie to najgorze wspomnienie
    postpegeerowskiej stolowki dla maloronych! mimo wykupiionych posilkow
    wybralismy zakupy w pobliskim sklepie spozywczym - przynjemniej dany
    przydatnosic do spozycia byly do zweryfikowania!
  • Gość: Jachas IP: *.crowley.pl 01.09.04, 16:35
    Przeczytałem i jakoś nie mogę uwierzyć w szczere intencje Gieni, na kilometr
    czuć od niej właścicielką tej budy! Takie traktowanie klientów, to skandal a
    użeranie się z nimi na forum, to szczyt wszystkiego. Czy pani Gienia vel Anna
    Maria myśli że dzięki temu zatrze złe wrażenie o swoim "pensjonacie"? Jeśli
    tak, to szczerze wątpię w tą jej "klasę" i "inteligencję", którą sama tak
    namiętnie zachwala na forum... to jest naprawdę żenujące....
  • Gość: OLAF IP: 62.233.164.* 02.09.04, 07:59
    Proszę niech ktoś poda dokładniejszy namiar i napisze ile płaciliście za dobe?

  • Gość: mag22 IP: *.tami.pl / 195.149.118.* 05.09.04, 18:02
    w wyszukiwearce WP wpiszesz dworem maria annna i napewno znajdziesz. Ja
    placilam 45 zloty za dobe, ale slyszlam- od znajomych, ktorzy szukali noclegu
    ze wlascicielka winduje ceny wg. humoru...smutne
  • Gość: mag22 IP: *.tami.pl / 195.149.118.* 05.09.04, 18:03
    a adres to Skibowki 31a, Zakopane
  • Gość: MARIOLKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 21:50
    Ale pasztet z tej baby...ona chyba zdaje sobie sprawę z tego, jakie sa opinie o
    niej..Jedno jest pewne-nikt dwa razy tam nie zajży-do jej dworku!
  • Gość: Yutek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 02:02
    Tak straszny ten dwor ze chyba sie przejade tam. Mozecie sie spodziewac w
    grudniu rzetelnej relacji z tego miejsca Ty mczasem Yutek
  • a.hoffman 18.09.04, 15:32
    Gość portalu: Yutek napisał(a):

    > Tak straszny ten dwor ze chyba sie przejade tam. Mozecie sie spodziewac w
    > grudniu rzetelnej relacji z tego miejsca Ty mczasem Yutek

    Rzetelną relację już mamy jak sądzę (i to nie jedną)! Zastanów się Yutku czy
    warto ryzykować :-))
    Pozdrawiam, Ania.
  • Gość: mag22 IP: 195.149.118.* 29.11.04, 20:55
    Az mi sie wierzyc nie chce, ze to wszytko co tutaj wyczytalam to prawda. Bylam
    kiedys na wakacjach w dworku...bylo calkiem milo.
    Czy ktos wiem moze ile teraz kosztuje doba pobytu tam?
    Pozdrawiam wszytkich.
    Kasia
  • Gość: mandelieu IP: 213.17.166.* 30.11.04, 13:48
    To naprawdę żenujące. Trafisz na taką kwaterę i po urlopie. Wszystko już
    zaczyna cię drażnić i już nic nie zwróci wymarzonego wypoczynku.Czy te zołzy
    nie wiedzą ,że jedna z lepszych reklam to taka; na zasadzie polecenia znajomym
    fajnego miejsca? Swoją drogą na Słowacji w Strbskim plesie też raz tak
    trafiłem, chociaż uważałem na Cyganów i zbyt niskie oferty.
  • Gość: Foka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 13:20
    Jestem z Zakopanego i aż mnie skręca jak czytam o pseudo góralach którzy tu
    prowadzą pensjonaty itd. co do polecenia znajomy znajomemu to ja mogę polecić
    Wille Bór www.willabor.pl
  • mandelieu 30.11.04, 13:49
    To naprawdę żenujące. Trafisz na taką kwaterę i po urlopie. Wszystko już
    zaczyna cię drażnić i już nic nie zwróci wymarzonego wypoczynku.Czy te zołzy
    nie wiedzą ,że jedna z lepszych reklam to taka; na zasadzie polecenia znajomym
    fajnego miejsca? Swoją drogą na Słowacji w Strbskim plesie też raz tak
    trafiłem, chociaż uważaliśmy na Cyganów i zbyt niskie oferty.
  • Gość: Joe IP: *.cable.mindspring.com 17.01.05, 01:46
    Bardzo prosze o jakas strone lub adres tego miejsca - bo dorkow chyba jest
    pare - a ja chcialbem wlasnie ten omijac i to duzym lukiem.
  • Gość: Joe IP: *.cable.mindspring.com 17.01.05, 02:00
    doczytalem do konca i znalazlem namiar www - www.maria-anna.z-ne.pl/

    A ja z zona mialem tam na sporo czsu pojechac - bo tak fajnie na zdjeciach
    wygladalo - DUZE dzieki!!! uratowane wakacje!!!
  • Gość: Foka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 13:21
    zajrzyj na stronę www.willabor.pl
  • Gość: tomek IP: 62.111.174.* 26.01.05, 19:33
    A ja gorąco polecam Krynicę - warunki narciarskie wyśmienite na Słotwinach i
    Jaworzynie, chociaż preferuje to pierwsze miejsce. A jeżeli chodzi o nocleg to
    polecam motel Arkadia ok 8km od wyciągów, nie tak daleko , nie tak blisko ale
    warto w tych cenach nowiutki motel na najwyższym poziomie , dobre jedzenie -
    słowem fajnie , byłem bardzo zadowolony. Oto ich strona www.arkadia-motel.pl
  • Gość: bobo IP: 217.153.152.* 27.01.05, 11:28
    Czy ktos zna pensjonat HELENA w Koscielisku? Bede wdzieczny za jakies opinie.
  • Gość: narciarz IP: 81.15.157.* 29.01.05, 19:07
    Tomek, czy jest miejsce, gdzie na forum nie reklamujesz tego pensjonatu. Raz
    piszesz jako właściciel, teraz jako "zadowolony turysta"- zdecyduj się chłopie.
    Tak przy okazji- reklamy pensjonatów są gdzie indziej. Nie mam nic do tego
    pensjonatu, ale pisz otwarcie i nie udawaj "turysty".
  • Gość: góral IP: *.intermedia.net.pl / *.intermedia.net.pl 20.02.05, 18:18
    Na wstępie ujawnie że prowadzę podobną działalność "krótkotrwałego
    zakwaterowania". Babsko Anuśka musi być wyjątkowo wredne. To wstyd aby w pokoju
    było zimno lub woda w łazience chłodna. Ludzie zapłacili ZA TO !!! Nie nadajesz
    się do tego kobieto. Twoja postawa ma być zachętą do powrotu gości i ich
    znajomych. Ale ty z natury nie lubisz ludzi.To tyle przeciw a teraz małe za.
    Popieram zasadę opłaty za cały pobyt na początku. Oto kilka powodów :
    1."cwaniaczki" na koniec pobytu zabierają się do targowania 2. "cwaniaczki"
    znikają nocą 3. "cwaniaczek" nie umie zorganizować sobie czasu i nudząc
    sie "uśmierca" babcię i wyjeżdza wcześniej niż zarezerwował 4. "cwaniaczek"
    golas przebimbał forsę i nie ma nawet na paliwo.5 "cwaniaczki" po rekonesansie
    i znalezieniu "lepszej" czytaj :tańszej kwatery zrywają
    rezerwację.6."cwaniaczek" dziwi się że pobierana jest opłata miejscowa tzw.
    klimatyczna. 7. "cwaniaczek" żąda kwoty na fakturze wyższej niż rzeczywiście
    zapłacił. Wszystkich "cwaniaczków" osobiście poznałem i przeważnie czuję z
    daleka. To właśnie oni zmuszają kwaterodawców do brania zaliczek i rozliczania
    się na początku pobytu.Pozdrawiam wszystkich i życze dużo uśmiechu na
    wakacjach. "Cwaniaczki" zostańcie w domu !!!
    P.S Na koniec autentyczna historyjka: młody człowiek z "centralnej Polski"
    rozbił 21' nowy odbiornikTV (przyznał to), uważał że żądanie rekompensaty za
    szkodę to przesada.Teraz cytat " prowadząc taką działalność powinin pan to
    wliczyc w swoje ryzyko " Teraz ciesze się że nie podpalił całego domu.
  • Gość: Mrs_Jinx IP: *.aster.pl 15.03.05, 20:43
    Popelniasz zasadniczy blad - nikt tu nie transponuje cech charakteru,
    mentalnosci, zasad prowadzenia interesu, stosunku do klientow jakie wyrozniaja
    wlascicielke "dworku" Maria Anna na wszystkich wlascicieli dworkow,
    pensjonatow, moteli, hoteli, etc. Ty zas po przykrych doswiadczeniach
    z "cwaniaczkiem" wszystkich traktowac chcesz jak potencjalnych zlodziei - ja
    takie miejsca omijac bede szerokim lukiem. Rozumiem rozgoryczenie, ale ja w
    takim miejscu wakacji nie spedzam - od wlasciciela zadam, poza zapewnieneim
    komfortu pobytu, rowniez szacunku - traktowanie mnnie a priori jak zlodzieja
    (czy "cwaniaczka") mi uwlacza. Chyba, ze oferta jest takeij klasy ze sciaga
    jedynie "element" - wtedy zadnym zagraniom z obu stron sie nie dziwie.
  • Gość: Alaska IP: *.adsl.inetia.pl 22.03.05, 23:25
    winny się tłumaczy ...mnie też omijaj szerokim łukiem.
  • Gość: seweryn krajewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 00:38
    Che che, Anna Maria smutną ma twarz...
  • Gość: seweryn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 08:24
    ...i wciąż patrzy w dal.
  • Gość: Łukasz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.05, 23:50
    a ja dodam coś od siebie bo tez tam gościłem w 2004 roku

    zrobiliśmy z Narzeczoną rezerwacje, pokój na piętrze, wpłaciliśmy zaliczkę i
    liczone było 40 zł. Jak już dojechaliśmy to się okazało że lepsi klienci będą i
    dla nas będzie pokoik na dole. Było Ok, ale jak przyjechali goście to niestety
    się skoczyło. Nocne bieganie na piętrze niedawało nam spać a cena niestety
    wzrosła do 45 zł.

    Kobieta trochę niepoważna jak dla mnie.
  • kruk77 31.03.05, 13:57
    Ja zwykle szukam " w ciemno" w serwisach turystycznych i jak dotąd się nie
    zawiodłem. W tym roku wybrałem: www.spanie.pl
  • Gość: sewryn krajewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 20:46
    Czy wreszcie znajdzie się ktoś komu się tam podobało?
  • schizo_zalogowany 04.05.05, 23:12
    Czy znajdzie się ktoś co napisze coś pozytywnego?
  • Gość: Ewa IP: *.speed.planet.nl 06.05.05, 14:05
    Przykro mi, ze tak sie stalo, ale usmialam sie bardzo, fantastycznie piszesz!
    Powodzenia nastepnym razem.
  • Gość: goscie_z_gliwic IP: *.clubnet.pl 14.05.05, 21:32
    Widze ze jest nas wiecej... w ostatnie wakacje wybralem sie z dziewczyna do
    Dworku Maria Anna, mimo ze placilismy normalnie 45zl (mimo ze mialo byc 40...).
    Pierwsza noc spedzilismy sluchajac milosnych okrzykow pewnej parki w naszej
    wannie oraz innych dzwiekow imprezy (miala byc lazienka ale okazalo sie
    ze "niespodziewanie" na jedna noc przyjechali inni goscie, dla których osobnej
    łazienki nie było...
    Po 4 dniach pobytu Maria Anna przekwaterowała nas do 2 razy mniejszego pokoju z
    lazienka na korytarzu, okazalo sie ze do naszego pokoju przyjechala para na
    miesiac miodowy, ktora ow pokoj rezerwowala wczesniej (czego nikt nam nie
    powiedzial). Owe przekwaterowanie przypominalo raczej eksmisje dokonywana przez
    komornika, M.A. wpadla w polowie kapieli z krzykiem ze goscie juz czekaja i
    czemu mokro w lazience, "Jak ona teraz to posprzata".
    Na koniec jeszcze zgubila moje prawo jazdy, ale na szczescie w tym calym bajzlu
    sie znalazlo w dzien wyjazdu...
    Anyway - nie polecam nikomu tego "Strasznego dworu", w zakopanym nie brakuje
    pensjonatow. Ewentualnie jak juz pojedziecie to nie placcie z gory - dla nas
    byla mila dopoki nie zaplacilismy... az sie zastanawialem co za pierdoly na tym
    forum pisza:) Wlascicielke pozdrawiam - goscie z Gliwic:)
  • joszix 14.05.05, 21:51
    znajdzieta. co najwyzej wilka dostanieta. HEJ

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka