Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

     

buty na górskie szlaki Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witajcie
    Po raz pierwszy wybieram się w góry latem. Problem stanowią buty. Nie mam kasy
    na to, by kupować specjalne buty na lato. Wiem, że są tacy co chodzą latem w
    zimowym obuwiu trekingowym. mam dobre trekingi zimowe. Ale czy nie odpadną mi
    stopy z przegrzania? Moje zimówki mają Gore-Tex.
    • euthelia napisała:

      > Witajcie
      > Po raz pierwszy wybieram się w góry latem. Problem stanowią buty.
      Nie mam kasy
      > na to, by kupować specjalne buty na lato. Wiem, że są tacy co
      chodzą latem w
      > zimowym obuwiu trekingowym. mam dobre trekingi zimowe

      trekkingowe zimowe ???
      nie wiedziałem że jest podział na letnie i zimowe
      jaka jest różnica - te zimowe mają futerko czy co?

      do tej pory wydawało mi się że buty dobiera się pod kątem gór,
      w jakie góry się wybierasz ?
      świętokrzyskie? - tatry? - alpy? - himalaje ?


      --
      pozdrawiam Janusz
      www.kochamnarty.pl
    • Jesli piszac "zimowe" masz na mysli takie bez wstawek z siatki, to ja w takich
      chodze caly rok. Jak nie bedzie upalow, to bez wiekszych problemow, chociaz przy
      wysokich temp odparzylam sobie nogi. Teraz mam takie z siatka, obie pary sa z
      membrana i w obu mi goraco, wiec sama widzisz.
      --
      "Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje zycie, wyskrobano nie tych, co
      trzeba" J. Korwin - Mikke
      • szczerze mówiąc nie wiem czy jest taki podział w butach trekingowych na zimowe i
        letnie ;) Moje nie mają żadnego kożuszka ani niczego takiego hehe.
        Mają siatkę,ale w porównaniu do butów siostry maja więcej skóry a mniej siatki.
        Czyli mam rozumieć,że nie są to buty nie wiem... "ocieplane" hehe
        • Jesli te buty nie maja ociepliny typu Thinsulate czy innej to spokojnie mozesz w
          nich chodzić, choć odczuwanie ciepła /imna to bardzo indywidualna sprawa. Buty
          zimowe to zazwyczaj skorupy i przeważnie do automatycznego mocowania raków.
          Jaki to model buta??

          KA
          euthelia napisała:

          > szczerze mówiąc nie wiem czy jest taki podział w butach trekingowych na zimowe
          > i
          > letnie ;) Moje nie mają żadnego kożuszka ani niczego takiego hehe.
          > Mają siatkę,ale w porównaniu do butów siostry maja więcej skóry a mniej siatki.
          >
          > Czyli mam rozumieć,że nie są to buty nie wiem... "ocieplane" hehe


          --
          Głupota to też sposób używania mózgu
    • Nie wiedzialam, ze jest podzial na zimowki i letnie.
      Ja bardziej dziele buty trekkingowe na niskie (przed kostke) i
      wysokie;)

      Moje wysokie maja skore w srodku, przez co sa, ponoc, cieplejsze -
      ale stopy odparzaly mi sie w nich mniej niz koledze, ktory tej skory
      w srodku nie mial.
      Ale moze to cecha indywidualna stop, albo kwestia skarpet...
      --
      cala ja dwa lata pozniej

      cala ja
    • mam kilka par butów w zależności w jakie góry jadę. Ale do zwykłych
      wędrówek po Tatrach mam te same na zimę i lato. Zmieniam tylko
      skarpety

      --
      W górach jest wszystko co kocham!
    • hey, chciałem "podczepić" się do wątku, gdyż zastanawiam się nad kupnem butów trekingowych, ale nie ukrywam że chciałbym je wykorzystać również w chodzeniu po dosyć dużych śniegach. Po wstępnym "reaserchu" zwróciłem uwagę na ten model siulagrande.pl/Buty_Meindl_Tampa_GTX-574.html, gdyż mój fundusz na ten cel jest niższy niż 500 złotych, ale mimo to chcę kupić buty wysokiej klasy. A te mają i goretex, i vibram. Moje pytanie brzmi, czy w śniegu zda to egzamin ? Czy lepiej kupić buty z dużo wyższą kostką ? Z góry dzięki za odpowiedzi, będę tu zaglądał co kilka dni :)
      • Kris toż tam jak byk jest napisane:
        Tampa GTX, MEINDL
        Lekkie buty trekkingowe dla miłośników wielogodzinnych wędrówek w niższych partiach gór. Membrana Gore-Tex zapewnia nieprzemakalność, a podeszwa lekka podeszwa Vibram Light Hiker dobrą przyczepność na każdym szlaku.
        Czyli producent nawet nie przewiduje ich na skały a co dopiero śnieg, brak ocieplenia oraz wykonanie z weluru praktycznie eliminują te buty z użytku zimowego no chyba ze w zimę chodzisz w sandałach po śniegu i jest ci ciepło. co do podeszwy to Vibram produkuje setki modeli na różne nawierzchnie ta akurat nie sprawdzi się zimą ani w wysokich partiach gór na granitach.
        KA
        --
        Głupota to też sposób używania mózgu
        • wszystko co napisałeś to prawda kfadam, ale autor pytania zaznaczył, że zimówki MA, więc zaproponowałem buty letnie... A dobre buty trekkingowe, wykonane z porządnych materiałów ( jakimi bez wątpienia są Meindl'e ) na pewno nie zawiodą w Polskich górach w lecie... Mają odpowiednią podeszwę, dobrze trzymają stopę i są tworzone do chodzenia... Autor nie pisał że wybiera się na wspinaczkę czy szturmować Orlą Perć... Chociaż szczerze mówiąc nie widział bym problemu aby na ów szlak w takich butach się wybrać :]
      • > mój fundusz na ten cel jest niższy niż 500 złotych, ale mimo to chcę kupić buty wysokiej klasy. > A te mają i goretex, i vibram. Moje pytanie brzmi, czy w śniegu zda to egzamin ? Czy
        > lepiej kupić buty z dużo wyższą kostką ?

        Link nie działa :-(
        W zimie przede wszystkim pamiętaj o dobrych skarpetach. Są różne szkoły, ale ja wolę mieć 2 pary na nogach. Jak wybierasz się na większe śniegi to przydadzą ci się też raki paskowe. Bardzo ułatwiają sprawę przy podejściach. Za tą kaskę możesz sprawdzić sobie model Altitude Ultra Hi-Teca. Mają podeszwę vibram i dobrą membranę ion-mask. Powinny wytrzymać parę godzin brodzenia w śniegu.
    • Przepraszam ale temat butów wielokrotnie tu omawiany kojarzy mi sie z powiedzeniem o "tanecznicy" co to jej przeszkadza rabek od spódnicy.
      Według mnie to najważniejsze jest odpowiednie przygotowanie kondycyjne a każde wygodne i nie ślizgające buty są dobre. Wczoraj wróciłem z Zakopanego i w sobote przeszedłem prlą w specjalnych butach a w niedzielę poszedłem na Przełęcz pod Chłopkiem w adidasach i w tych drugich szło mi sie lepiej niż w tych specjalnych co to super grip gore tex i jeszcze coś tam.
    • Też nie wiedziałam, że jest podział na trekingowe zimowe i letnie, ale w sumie mógłby być :) Co do Twojego pytania - nie sądzę, żebyś miała odparzyć nogi. Mam znajomych którzy chodzą po górach cały rok w tych samych butach i nie narzekają - tzn. jak jest jakaś masakra kompletna to ubierają sandały, ale wiadomo w sandałach po górach nie chodzi się zbyt dobrze :)
      --
      tanie podróżowanie
      • > wiadomo w sandałach po górach nie chodzi się zbyt dobrze :)

        Widziałam ostatnio fajne "terenowe" sandały. Pewnie nie są tak przewiewne jak te normalne, ale przynajmniej mają porządne podeszwy. Wyglądają mniej więcej tak: www.speedoshop.pl/moje_zdjecia/buty_hi_tec_bahama_010.JPG

        --
        Zawsze będziemy mieć Paryż.
        • wiam serdecznie:)
          Jeżeli ktoś pierwszy raz wybiera się w góry, nie warto inwestować w drogie buty, ponieważ nie wiadomo czy nam się to spodoba. Mam do sprzedania buty, w których byłam pierwszy raz w górach,,, polecam, sprawdziły się latem. Góry mnie oczarowały, więc teraz mogę zainwestować w droższe buty. Pozdrawiam Wszystkich! allegro.pl/myaccount/sell.php
      • ruella napisała:
        ale wiadomo w sandałach po górach nie chodzi się zbyt dobrze :)

        Są góry i góry Co innego Bieszczady, a co innego wyższe partie Tatr, czy Alpy. Jeśli chodzisz po skałach, sandały nawet trekkingowe są zwyczajnie niebezpieczne, za to świetnie nadają się na wycieczkę do Morskiego Oka. Jeśli zaś chodzisz po wyższych partiach gór - to tam upałów zwykle nie ma i typowe trekkingi z membranami świetnie się sprawdzają. Poza tym chronią też przed deszczem, który może pojawić się znienacka. Warto zabrać też stuptuty, nie zajmują dużo miejsca, a świetnie sprawdzą się podczas ulewy, wędrówki po błocie, czy śniegu.
        --
        ***Gwiazdki 2001*** - miejsce spotkań dla rodziców dwunastolatków
        Austria - miejsce spotkań dla pasjonatów tego pięknego alpejskiego kraju
    • Musisz pamiętać o tym, że buty to podstawa, jeśli chce się rozpocząć przygodę z górami :)
    • Ja uwielbiam ten model! Zawsze dobrze się sprawdza!
    • Ja do lekkiego tekkingu proponuję Haix Runner Low , w wyższe góry proponuję coś solidniejszego np. buty za kostkę z w miarę mocną podeszwą, która ochroni przed kamieniami
    • Ja z kolei chciałabym polecić buty trekkingowe dotępne w ofercie sklepu internetowego. Jeśli ktoś chciałby z niej skorzystać to podaję link: www.trekkersport.com.pl/buty/trekkingowe.html
      Ja kupiłam sobie model Air Revolution firmy Meindl, który sprawdził się na górskich szlakach: te buty są wygodne a zarazem bardzo wytrzymałe.
      • Bardzo fajnym wyborem są buty taktyczne, wojskowe. Mam Batesy, początkowo byłam sceptyczna do takiego rozwiązania - twierdziłam, że buty tego typu nie nadają się w góry. Oczywiście byłam w błędzie. Obuwie jest mega wygodne, nie przemaka, ma podeszwę antypoślizgową, dzięki czemu nawet schodzenie po mokrym terenie nie sprawia żadnych problemów. No i najważniejsze - podczas wycieczek górskich w ogóle zapominamy, że mamy je na nogach. A to chyba najlepsze potwierdzenie jakości jakichkolwiek butów.
        • Ktoś wskazał na buty taktyczne i moim zdaniem to jest bardzo dobry wybór. Sam mam takie buciki i biegam w nich w trudnym terenie, świetnie chronią stopę i kostkę, są lekkie, antypoślizgowe. Spory wybór widziałem na bron.pl, mają tam Bates i Magnum, dwie bardzo dobre firmy
    • 13.06.14, 14:49
      Proste buty trekingowe, a może bardziej nawet trapery kosztowały mnie ponad 100 zeta. Ze sklepu Merg. Wiadomo, że to nie jest to samo, co buty za 1000 zeta, ale po co mi lepsze na jeden wypad w góry?
    • Ja chodzę głównie po Tatrach co prawda, żaden ze mnie alpinista, ale myślę, że z mojego doświadczenia wynika, że jak chcemy buty trekkingowe to trzeba dać z 400-500 złotych co najmniej. Ja kupiłem jako początkujący kiedyś buty za ok. 120 złotych w decathlonie i po dwóch czy trzech wyprawach, podeszwa była cienka jak papier i czułem każdy kamień. Teraz chodzę w butach, które niby są desygnowane pod asg i paintball, ale dla mnie są bardzo uniwersalne. Marka to Magnum, wydałem na nie ok. 400 złotych na bron.pl i zdobyłem w nich już kilka dwutysięczników, a chodziło się bardzo wygodnie
    • Pisałem kilka lat temu, że zastanawiam się nad zakupem butów Bates i zrobiłem to :) - mogę polecić każdemu, bo chodzę do tej pory i wszedłem w nich na kilka dwutysięczników. Żaden ze mnie zawodowy taternik, ale jestem bardzo zadowolony z tych butów. Zdarza mi się też w nich biegać u rodziców na wsi, teren zróżnicowany - asfalt, błoto, ściółka leśna, jakieś kamienie i biega się świetnie. Mam ten model i z perspektywy tych trzech lat stwierdzam, że 350 złotych to była dobra inwestycja. Nigdy już nie kupię butów w decathlonie za 100 złotych.
    • Może być troszku gorąco. Ja osobiście polecam takie buty trekinkowe

      To też również zależy ile naprawdę chcesz chodzić, jakie szlaki. Bierz również pod uwagę wygodę. Bo bywa tak, że niektórym buty mega drogie i specjalne pod chodzenie w góry bardzo przeszkadzają.
      • Hi-tec to raczej dolna strefa stanów średnich. Stare przysłowie mówi:
        "jestem za biedny żeby kupować tanio" Kiedyś dałem za buty 200 euro, ale chodziłem w nich 4 lata - intensywnie. Po prostu warto inwestować w dobry sprzęt. Meindl, Haix, Garmont, Asolo, Scarpa i tak dalej. Hi-tec się tam nie łapie....
        --
        Domki w Górach zapraszają :)
        • Z ciekawości zapytam: przez ile dni w ciągu tych 4 lat buty były eksploatowane? Pytam o górskie wędrówki.
          20? 50?

          Ja potrzebuję butów góry na max. 10-15 dni w ciągu roku. Wyjeżdżam na ogół na 1-2-dniowe wycieczki, czasem na tygodniowe szlaki.
          Drogie buty górskie mają to do siebie, że bardziej je szanujemy, nie chodzimy w nich na co dzień. Przez to zużywają się mniej.

          Kornel
          --
          "Kornel: moje podróże" Ostatnie: "Cypr 2013"
          • To były Garmonty. Z chodzeniem po górach to u mnie jest tak, że granicę parku narodowego mam 300m od płotu, więc byle wyjście z psem to już wycieczka :) a lubię tak na raz na 3-4 godziny. Samo zejście na przystanek autobusowy w zimie i z powrotem to już było kopanie się w śniegu, także powiedziałbym że w skali 1-10 intensywności, to w codziennym używaniu 6. W trasę całodniową staram się wybierać przynajmniej raz na miesiąc, no ale tu różnie bywa. Buty w końcu "padły" :) - przetarta dziura w skórze, zelówka do zera, gore też puścił... Ale naprawdę godne zaufania były.
            Aha, przy okazji to te buty zrobiły ok 4000-5000km na motocyklu. Bo ja tak mam że innych butów nie lubię :)

            Teraz mam Haixy KSK3000 - podobno but Gebirgsjeagerów, też bardzo fajnie się w nich chodzi. Ale jakoś ostatnio mniej czasu mam na moto, więc się Haixy oszczędzają :)
            Przed Garmontami miałem skórzane Asolo, one wytrzymały trochę krócej, ale to też był mniej zaawansowany model.
            A pierwsze górskie buty co zajeździłem to były wysokie sznurowane wibramy WOPu... ech, łezka się w oku kręci... :)
            --
            Domki w Górach zapraszają :)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.