• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

szlak na Śnieżkę - który?

  • 18.05.11, 10:44
    Witam!
    Chcemy z mężem wyjść na Śnieżkę i nie jesteśmy super łazikami po górach. Jak na razie to chodziliśmy trochę po Tatrach: wyjście na Kasprowy, Giewont, ceprostrada i przejście przez Szpiglasową Przełęcz i parę mniejszych szczytów. I tu moje pytanie czy damy radę?
    Wymyśliłam trasę z Białego Jaru podejście czarnym szlakiem na przełęcz i potem niebieskim na szczyt Śnieżki a zejście niebieskim do Karpacza Górnego.Co o tym myślicie?
    Ewentualnie podpowiedzcie inne rozwiązania.
    Z góry dziękuję.
    Ania
    --
    Teraz, gdy już nauczyliśmy się latać w powietrzu jak ptaki, pływać pod wodą jak ryby, brakuje nam tylko jednego: nauczyć się żyć na ziemi jak ludzie.
    — George Bernard Shaw
    Edytor zaawansowany
    • 18.05.11, 18:34
      rok temu wyszłam na Śnieżkę
      z Karpacza wychodziliśmy czerwonym szlakiem najpierw do schroniska nad Łomniczką, raczej lekko i mało urokliwie, potem doliną Łomniczki i tu już bardziej poważnie ale i przyjemniej, po drodze mija się symboliczny cmentarz ofiar gór, wychodzi się koło Domu Śląskiego i stąd na Śnieżkę za tłumem;)
      wracaliśmy niebieskim przez Akademicką Strzechę, ale to schronisko tylko minęliśmy, natomiast zatrzymaliśmy się w Samotni, która jest przekochana:)
      a ponieważ musieliśmy trafić w miejsce wyjścia wiadomo samochód na parkingu) to z niebieskiego odbiliśmy na zielony Droga B.Czecha
      Karkonosze bardzo przypadły mi do gustu i na pewno w tym roku też tam przyjadę, a mam kawałek, bo jestem z grodu Kraka
      --
      Mija
    • 18.05.11, 21:51
      Najszybciej i najprościej, ale najmniej honorowo, to wjechać kolejką linową z Karpacza na Kopę, skąd spacerkiem dochodzi się do Śląskiego Domu na Przeł. Pod Śnieżką.
      Znacznie ładniej i ciekawiej będzie ruszyć z Karpacza Górnego w stronę Polany, a dalej do schr. Samotnia z pięknym widokiem na kocioł Małego Stawu. Stamtąd idzie się do góry koło schr. Strzecha Akademicka, dalej wychodzi się na grzbiet główny i do Śląskiego Domu.
      Opisany w poprzednim poście szlak przez Kocioł Łomniczki i symboliczny cmentarz ofiar gór jest również piękny, ale bardziej wytężający - trzeba się nieco napocić, aby dojść do Śląskiego Domu.
      Od Śląskiego Domu na Śnieżkę są 2 możliwości: albo stromo wprost na szczyt skalnym chodnikiem oporęczowanym łańcuchami, albo łagodnie brukowaną drogą jezdną dookoła wierzchołka. Jeżeli jesteście choć trochę przyzwyczajeni do chodzenia, na pewno dacie sobie radę szlakiem wzdłuż łańcuchów.
      Możliwości zejścia jest co najmniej kilka, zależy od Waszej kondycji, czasu, pogody, itd. Czarny szlak z Białego Jaru, którym chcieliście podchodzić, jest moim zdaniem najszybszym sposobem zejścia, ale mało ciekawy. Można też schodzić którąś z wyżej opisaną propozycją wejścia. Jeżeli macie dużo sił i czasu, można odważyć się wracać w kierunku wschodnim Czarnym Grzbietem (piękny i znacznie mniej zaludniony) na Sowią Przełęcz, skąd schodzi się do Karpacza. Jednak to znacznie dłuższy wariant i pochopnie nie ma co się pchać w tamtą stronę.
      Nie zapominajcie też, że na Śnieżce może być nawet w lecie przenikliwe zimno i silne wiatry - te rejony słyną z tego. Coś cieplejszego koniecznie należy mieć ze sobą.
      Pozdrawiam i życzę miłej wycieczki.
    • 18.05.11, 22:17
      ania-bell napisała:

      > Witam!
      > Chcemy z mężem wyjść na Śnieżkę i nie jesteśmy super łazikami po górach. Jak na
      > razie to chodziliśmy trochę po Tatrach: wyjście na Kasprowy, Giewont, ceprostr
      > ada i przejście przez Szpiglasową Przełęcz i parę mniejszych szczytów. I tu moj
      > e pytanie czy damy radę?
      > Wymyśliłam trasę z Białego Jaru podejście czarnym szlakiem na przełęcz i pot
      > em niebieskim na szczyt Śnieżki a zejście niebieskim do Karpacza Górnego.
      Co
      > o tym myślicie?
      > Ewentualnie podpowiedzcie inne rozwiązania.
      > Z góry dziękuję.
      > Ania

      Znalazłem takie coś pod interesującym tytułem "Śnieżka dla opornych": sudety.eu/a/8
      A serio - to każda trasa na Śnieżkę jest do przejścia dla średnio zaawansowanego turysty.
      Polecam - wejście z Bierutowic przez Samotnię, a zejście przez Łomniczkę. Albo - wejście przez Łomniczkę a zejście przez Sowią Przełęcz do Wilczej Poręby.

      --
      Pozdrawiam,
      Levack
    • 19.05.11, 09:14
      Bardzo wszystkim dziękuję.

      --
      Teraz, gdy już nauczyliśmy się latać w powietrzu jak ptaki, pływać pod wodą jak ryby, brakuje nam tylko jednego: nauczyć się żyć na ziemi jak ludzie.
      — George Bernard Shaw
    • 19.05.11, 16:28
      Zacznij od Świątyni Wang, a potem spokojnie lekko pod górkę pięknym szlakiem aż po Akademicka Strzechę dalej już coraz gorsze widoki a sama Śnieżka przypomina hałdę kopalnianą na której ktoś dla zabawy umieścił kilka miednic. Czarny szlak jest monotonny i nudny (żadnych widoków po przełęcz)
      KA
      --
      Głupota to też sposób używania mózgu
    • 19.05.11, 22:11
      Wszystko jedno jakim szlakiem. Śnieżkę zdobyłam czarnym chyba jeszcze jako ośmiolatka:)
      To nie są ekstremalne podejścia, co najwyżej można się nieco zasapać, jeśli nie jest się w dobrej formie;)
    • 19.05.11, 22:26
      przemyślenia takie mam

      Jak zaczynałam swoją znajomość z Górami nikogo o nic się nie pytałam. Po prostu szłam. Szukałam drogi, jak nie tej, to innej. Takiej, jaką mogłam w tej chwili przejść. Jeśli cos było za trudne, cofałam się i myślałam: "przejdę tędy inną razą"

      Teraz: "powiedzcie jak iść" i już. Nie oceniam Cię aniu-bell. Żadne takie. Tajm iz czencz i o tym wiem. Ale ileż miałam radości w odkrywaniu nowego, nieznanego. W poszukiwaniu właściwego, dobrego dla mnie. Nie wyjdzie dzisiaj - wyjdzie jutro. To co dobre dla innych nie zawsze jest dobre dla mnie. Nie wiem co kto mi radzi. Co z tego jest dla mnie, co z tego jest dobre dla mnie.

      Wchodziłam na podobnie wyglądające szczyty powyżej 5500 (albo mniej honornie ale wyżej) i mam do nich ogromny szacunek. Tam też ginęli ludzie.

      Kocham Góry nade wszystko na świecie. Nie wiem jak i kiedy to się stało. I wiem o nich sporo. I wiem, że to co dla innych jest w górach "jakieś", niekoniecznie dla mnie jest takie samo. Góry to poza fizyką: mistyka, magia i w sumie nie wiem co. Ale oczy trzeba miec dookoła głowy a szare komórki otwarte non stop.

      Wybierz drogę jaką Ci rozum i dusza podpowie. Na jaką Cię Karkonosz puści.
      --
      W górach jest wszystko co kocham!
      • 20.05.11, 08:54
        Weekenda wszystko to fajne co piszesz tylko, że Ja należę do ludzi, którzy wszystko mają zaplanowane, nie lubię spontaniczności i do każdej wycieczki czy podróży sollenie się przygotowuję. Stad wynikają moje pytania o trasy, szlaki itp.
        W wypadku Śnieżki dochodzi jeszcze czas, który ze wzgledu na weekend mam dość ograniczony.
        Ale dziękuję za to co napisałaś.

        --
        Teraz, gdy już nauczyliśmy się latać w powietrzu jak ptaki, pływać pod wodą jak ryby, brakuje nam tylko jednego: nauczyć się żyć na ziemi jak ludzie.
        — George Bernard Shaw
        • 20.05.11, 10:29
          Co prawda nie byłam na Śnieżce ale w ubiegłym roku razem z dziećmi wybraliśmy się szlakiem niebieskim spod świątyni Wang do schroniska Samotnia.Niektórzy szli dalej na Śnieżkę z Samotni wydaje się że to juz niedaleko ale w rzeczywistości to będzie kawałek,najlepiej cały czas iść wybrukowaną drogą ,którą jeżdżą samochody.Jak my z 5 latką doszliśmy do Samotni to i Wy dalej dojdziecie na Śnieżkę,tak sądzę wg mnie szlak dla każdego.Wychodziliśmy rano przy słonecznej pogodzie ze schroniska nie mogliśmy wyjść bo w tym czasie przewaliły się 2 burze czekaliśmy chyba ponad 2 godziny by poprawiła się pogoda na zejście.
          • 20.05.11, 10:33
            Podparłam się tą mapką www.karkonosze.info.pl/mapy/szlaki_karpacz.htm
    • 20.05.11, 15:48
      skoro przeszliście przez Szpiglasową Przełęcz, to Śnieżkę zdobędziecie z każdej dowolnej strony. przyłączam się do rekomendacji, aby popasać w Samotni. Aczkolwiek wizyta w schronisku nad Łomniczką też ma swój urok - jest to jedno z niewielu już schronisk, które nie dysponują ... dostępem do prądu elektrycznego (chyba jeszcze tylko schronisko w Górach Izerskich ma tę przypadłość - jeżeli się mylę, to z pewnością zaraz mnie ktoś poprawi, a sama z ciekawością dowiem się, jak jest naprawdę). pzdr, m
      • 21.05.11, 23:26
        malgosia19734 napisała:
        > chyba jeszcze tylko schronisko w Górach Izerskich ma tę przypadłość - jeżeli się
        > mylę, to z pewnością zaraz mnie ktoś poprawi, a sama z ciekawością dowiem się,
        > jak jest naprawdę

        Faktycznie jakiś czas temu w Schr. na Stogu Izerskim nie było prądu. Prawdopodobnie nie ma go do dziś.
        • 22.05.11, 14:30
          miałam na myśli Chatkę Górzystów, a nie schronisko na Stoku Izerskim - wyraziłam się nieściśle, mój błąd. Byłam w Górach Izerskich tylko raz, popas w schronisku na Stoku Izerskim spędziłam wyłącznie na dworze, więc nie odnotowałam, czy prąd tam jest. Ale liczba podążających tam sąsiadów zza Odry, będacych w "podrózy sentymentalnej" - wokół słychać było tylko niemiecki - chyba raczej wymusiła na tym schronisku luksus energii elektrycznej. Za to Chatka Górzystów - to zupełnie inna historia :). Więc nadal czekam na potwierdzeniwe, jak to jest z prądem w naszych schroniskach. pzdr, m
    • 22.05.11, 22:48
      Jedzcie autem do Pec-u pod Sneżkou, stamtąd wyciągiem x2, dalej już 50 m i szczyt Sneżky. Uwaga dla dociekliwych - wys. n.p.m. Śnieżki i Sneżky się różnią. Jak i dlaczego ?
      • 23.05.11, 00:08
        cotu napisał:
        >Uwaga dla dociekliwych - wys. n.p.m. Śnieżki i Sneżky się różnią. J
        > ak i dlaczego ?

        Zanim wiadome osoby zaczną bajdurzyć o komunistycznej cenzurze, to zauważę, że na Wikipedii przetoczyła się (i zakończyła!!) długa dyskusja na temat poprawności wyznaczenia wysokości Śnieżki (1602 m n.p.m.).

        Kornel
        --
        "Kornel: moje podróże"
        • 24.05.11, 09:57
          Kornel - nie tędy droga. Jak masz czas i chęć rozwiązać zagadkę to dla ułatwienia dodam , że skrót /m n.p.m./ oznacza wysokość nad poziom morza, a dalej główkuj sam ;->
          • 24.05.11, 10:28
            Zagadki w wysokości Śnieżki nie ma. Nie tędy droga.
            k.
            • 24.05.11, 10:56
              Kornel - masz rację. Z wysokością Śnieżki nie ma problemu. Zapytanie dotyczy różnicy w wysokości między Śnieżką polską a czeską Sneżkou. I to była kolejna podpowiedz. Główkuj, główkuj, dalej.
              • 24.05.11, 14:19
                Uparty jesteś. Przeczytaj linkowaną dyskusję na Wikipedii.
                k.
                • 26.05.11, 08:27
                  Bede w okolicach Jeleniej Gory.
                  Uwazam siebie za tzw. alpiniste samochodowego tzn. tam gdzie moge wjechac to wchodze. W zwiazku z czym ma beznadziejnie glupie pytanie - czy na Sniezke mozna wjechac ?
                  I co warto i trzeba zobaczyc w tych okolicach, trojkat Jelenia Gora - Szklarska Poreba - Karpacz.
                  Dzieki za wypowiedzi, moga byc sarkatyczne.
                  • 26.05.11, 10:28
                    skagerak napisała:

                    > Bede w okolicach Jeleniej Gory.
                    > Uwazam siebie za tzw. alpiniste samochodowego tzn. tam gdzie moge wjechac to wc
                    > hodze. W zwiazku z czym ma beznadziejnie glupie pytanie - czy na Sniezke mozna
                    > wjechac ?
                    > I co warto i trzeba zobaczyc w tych okolicach, trojkat Jelenia Gora - Szklarska
                    > Poreba - Karpacz.
                    > Dzieki za wypowiedzi, moga byc sarkatyczne.

                    Trzeba przede wszystkim zobaczyć zawczasu dziury by zawieszenia nie urwać...
                    --
                    Głupota to też sposób używania mózgu
                • 28.05.11, 22:02
                  Kornel- rozszyfruj skrót m n.p.m. i zastanów się nad wyborem punktu odniesienia, pomyśl o tamtejszym wododziale i kształcie globu
                  • 28.05.11, 23:59
                    cotu napisał:
                    > Kornel- rozszyfruj skrót m n.p.m. i zastanów się nad wyborem punktu odniesienia

                    Hm... m n.p.m.... mówisz na.poziomie.małolata?
                    Że się tak odniosę...
                    k.
                    • 29.05.11, 00:55
                      Czyżbyś miał problemy z oczywistym skrótem m n.p.m. ?, niemożliwe - odsyłam na strony pozycji Kopalińskiego. Z kształtem Ziemi to już dasz radę. Kolejna podpowiedź to przebieg granicy państwowej granią . Nara. ;->
                      • 29.05.11, 08:34
                        Przeczytaj w końcu dyskusję:
                        pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja:%C5%9Anie%C5%BCka
                        I nie zawracaj głowy.

                        k.
                        • 29.05.11, 22:23
                          Przeczytałem i co z tego. Nie są to twoje opinie na ten temat. Postaraj się być samodzielny i ustosunkuj się do problemu. Nerw ci już puścił, uważaj teraz na pękającą żyłkę. życze dużo zdrowia. Pozdrawiam.
                          • 30.05.11, 00:07
                            cotu napisał:

                            > Przeczytałem i co z tego.

                            Wreszcie.
                            Ale to za mało.
                            Przeczytaj jeszcze raz.

                            k.
                        • 29.05.11, 22:27
                          Człowieku słowo wododział jest ci znane???, i kto powiedział że poziom morza wszędzie jest jednakowy???
                          KA
                          --
                          Głupota to też sposób używania mózgu
                          • 29.05.11, 22:57
                            Myśliciel się odezwał. Zapoznaj się z podstawowymi pojęciami hydrogeologicznymi i spójrz w lustro. Zaczerwieniłeś się ?
                            • 30.05.11, 00:09
                              O, Herr Gott. Nowe wcielenie rumcajsa :-(
                              k.
    • 28.06.11, 12:01
      Witajcie.
      Właśnie wrócilismy z Karpacza i zdobyliśmy Śnieżkę.
      Różne warianty brałam pod uwagę ale okazało się, że najlepsza jest całkowita improwizacja.
      Poszliśmy żółtym szlakiem przez Wilczą Porębę do Schroniska Nad Łomniczką (droga po kamieniach cały czas pod górkę ale z miłym towarzyszeniem potoku), nastepnie czerwonym szlakiem letnim do równi pod Śnieżką (co ciekawe przy schronisku jest opis do bufetu pod Snieżką). Tutaj chwila zastanowienia i wybraliśmy czerwony szlak na szczyt Śnieżki (łańcuchy okazały się pomocne bo strasznie wiało). Zdobyliśmy szczyt - zaskoczyła nas negatywnie czeska poczta na górze w koszmarnym budynku i pozytywnie restauracja bardzo mile urządzona w "spodku".
      Zejście było ciekawsze bowiem postanowiliśmy przejść się szlakiem czerwonym przez Czarny Grzbiet do Sowiej Przełęczy i tam skręt na czarny szlak przez Sowią Dolinę i Dolinę Łomniczki do Karpacza. Droga czarnym Grzbietem jest bardzo przyjemna wąską dróżką wśród kosodrzewiny z pięknymi widokami zarówno na polską jak i czeską stronę, po drodze mija się tez czeskie schronisko Jelenka. Natomiast zejście czarnym szlakiem do doliny jest już bardzo strome i może być dość niebezpieczne szczególnie po deszczu.
      Wyprawa udana, pogoda niezła choć na Śnieżce zaskoczył nas lodowaty wiatr ale za to widoki fantastyczne.
      Na koniec dodam tylko, że w Karpaczu zatrzymaliśmy się w bardzo przyjemnym Pensjonacie Jemioła a jedzenia spróbowaliśmy w trzech miejscach: Bachus, Astoria i Kolorowa i wszedzie było bardzo smacznie.
      Jeszcze tylko mała dygresja: warto zobaczyć jadąc w te okolice kopalnie Uranu w Kowarach (Kowarskie Kopalnie) oraz Zamek Książ.

      --
      Teraz, gdy już nauczyliśmy się latać w powietrzu jak ptaki, pływać pod wodą jak ryby, brakuje nam tylko jednego: nauczyć się żyć na ziemi jak ludzie.
      — George Bernard Shaw
      • 29.06.11, 09:39
        Aniu fajnie,że napisałaś.Mam do Ciebie takie pytanie z racji tego,że byłaś na Śnieżce choć wiem ,że nie byliście z dziećmi.Jak myślisz czy w lipcu albo w sierpniu można by wybrać się tam z dziećmi,młodsze ma 6 lat.Którą drogę proponujesz bo te o których pisałaś raczej odpadają.Gdzie znajduje sie ta szeroka wybrukowana droga o której niektórzy tu wspominali?Byliśmy jak pisałam wcześniej w tamtym roku w Samotni ale stamtąd na Śnieżkę był kamienisty, wąski szlak.
        Pozdrawiam serdecznie.
        • 29.06.11, 10:23
          Myslę, że jedyne dojście na Snieżkę z dziećmi to jest szlak którym już szłaś. Niestety od równi pod Śnieżką nie ma jakiejś szerokiej drogi. Są dwa szlaki: jeden prosto do góry, dość stromy z łańcuchami a drugi okrążający Śnieżkę łagodniejszy. Z tego co się zorientowałam to wszystkie szlaki w rejonie Śnieżki są zbudowane z kamieni, które po deszczu mogą być bardzo śliskie i niebezpieczne. Na pewno szybciej na Śnieżkę można się dostać z Białego Jaru wyciagiem krzesełkowym ale jak on wygląda to nie powiem bo tam nie byliśmy.
          My zanim poszliśmy na Śnieżkę sprawdzaliśmy komunikat GOPRu w internecie dotyczący pogody na szczycie. Komunikat można znaleźć na stronie karpacz.pl w zakładce karpacz latem lub na stronie gopr.org/
          Mam nadzieję, że troszkę pomogłam.
          Pozdrawiam Ania

          --
          Teraz, gdy już nauczyliśmy się latać w powietrzu jak ptaki, pływać pod wodą jak ryby, brakuje nam tylko jednego: nauczyć się żyć na ziemi jak ludzie.
          — George Bernard Shaw
        • 29.06.11, 10:53
          do andy810 - sześcioletnie dziecko wejdzie na Śnieżkę każdym szlakiem, o ile wykazuje normalną dla tego wieku sprawność fizyczną, a pogoda jest znośna. Pamiętaj, że ono ma niżej środek ciężkości, więc perspektywa upadku nie jest dla niego tak "przerażająca" jak dla dorosłego, a wdrapywanie się po kamieniach to powinna być dla niego frajda. Tak przynajmniej ma moja córka - kiedy w wieku 2,5 roku wdrapywała się do Domu Śląskiego, ostatni odcinek drogi, pokonywanie kamienno-drewnianych stopni, był dla niej największą zabawą (wtedy jeszcze nie dotarliśmy na samą Śnieżkę). Weekendę uprasza się o niekomentowanie.
          Szlaki w górach mają to do siebie, że zazwyczaj są wąskie, a bardzo często - kamieniste. Brukowana trylinką droga pod Śnieżką to wybryk, który nie powinien był mieć miejsca i którego nie należy przyjmować za benczmark, jeżeli chce się chodzić po górach.
          Należy też pamiętać, że Śnieżka nawet w lecie bywa bardzo kapryśna pod względem pogodowym, na wycieczkę należy więc wybierać się przy bardzo dobrych prognozach, ale i tak z odpowiednim ekwipunkiem (buty, kurtka przecideszczowa, picie, czekolada, telefon).
          Życzę wspaniałych wrażeń.
          m
          • 30.06.11, 11:39
            Ani i Małgosi bardzo dziękuję,właśnie te zmiany pogody przerażają mnie najbardziej,doświadczyliśmy tego w tamtym roku-przemyślimy a na pewno tak jak radzicie sprawdzimy prognozę pogody.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.