Dodaj do ulubionych

jestem kobietą, lubię snowboard i jestem prześlado

11.12.04, 13:30
wana. czy was też nie lubią narciarze: na stoku, na wyciągu, czy na drodze,
kiedy wieziecie deseczkę na dachu...pozdrawiam, za 2 tygodnie jadę poszaleć
na ski arenie w szklarskiej, polecam wszystkim
--
"bzyk-bzyk-bzyk, ram-pam-pam, co to znaczy, nie wiem sam".
Edytor zaawansowany
  • ballerinapl 11.12.04, 18:14
    Czesc,
    Ja tez jestem kobieta i jezdze na nartach. Nie mam jakis uprzedzen do
    snowboarderow dopoki zachowuja sie kulturalnie na stoku. Co sie rowniez tyczy
    narciarzy. Jesli ktos podjezdza slabiej jezdzacym i popisuje sie, to chocby
    jezdzil na tych slicznych pasiastych atomikach za 2000 zl to bede dla niego
    niemila :) Pozdrawiam!
  • dagbe 11.12.04, 21:54
    U mnie jest tak: jak jeździłam na nartach, to mnie denerwowali snowboardziści
    (ale tylko na stoku, bo siadali na środku i na wyciągu, bo rozjeżdżali ślady).
    W zeszłym roku syn namówił mnie na snowboard. Spodobało mi się ;) Ale teraz
    denerwują mnie narciarze... :(
    Mój wniosek - powinny być osobne stoki dla jedno- i dwudeskowców.

    Pozdrawiam,
    Dagmara
  • acid33 12.12.04, 15:41
    bo nie da się jeździć z tymi na "parapetach"
    Wczoraj wróciłem ze Słowacji i rano, na stoku, to jeszcze spoko, ale po
    południu stok w trzy d... rozjeżdżony i lepiej sie na gzrańcu spotkać niz
    próbować sie odnalźć w tym syfie. Może jak napada ze trzy metry to różnic nie
    będzie, ale teraz - masakra!!!
    Poza tym są sopko!!!
    A Szrenicę uwielbiam i będę tam w lutym i uśmiechać się będę do deskarzy też!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka