Dodaj do ulubionych

Co takiego ciegnie was w góry???

25.11.02, 10:23
Mnie najbardziej pociaga w gorach ta zmiana horzontu, widoku, krajobrazu. Jak
czlowiek idzie to to wszystko zmienia sie i tak niespodziewanie wylaniaja sie
nowe szczyty, doliny, kazdy kamien wydaje sie ciekawy, kazdy krzaczek
dopelnia przestrzen. A jak znowu ide na ten sam szlak to jakies drzewo jest
inaczej nachylone, inaczej wygiete i nigdy mi sie tam nie nudzi. Zawsze nawet
w tych samych miejscach znajde cos nowego, cos czego nie bylo poprzednim
razem.
Edytor zaawansowany
  • woytas 25.11.02, 16:12
    bo poprostu są
    --
    Woytas€
  • orszula1 25.11.02, 17:01
    jak juz tu napisalam ludzie. Ludzie sa tam czasem zbedni i szuka sie miejsc
    gdzie ich najmniej, ale jak juz pojawiaja sie to zwykle sa to nieprzecietni
    obywatele, wiec zawsze fajnie jest sobie pogadac na szlaku, lub gdzies w
    dolince przy kufelku grzanca. najbardziej lubie w gorach ludzi.
  • deotyma23 25.11.02, 20:36
    a mi się podobają bo są TAKIE WIELKIE i majestatycznne i stoją od tysięcy lat i
    są przepiękne w blasku poranka i w południe i o zmierzchu
    tylko ........... ...nocą ich nie widac :-)))))
  • koszysta 25.11.02, 22:14
    A czasem widać również nocą i to jest też bardzo ładne.
  • miki46 05.12.02, 02:01
    W tym roku, w sierpniu, widziałam góry nocą. Księżyc w pełni! Niebo czyste,
    bezchmurne. Pięknie! Było to w Dolinie Gąsienicowej.
  • zielony_motylek 23.01.05, 12:22
    bo w górach jest wszystko co kocham.......:)))
  • agnes_xxx 02.12.02, 13:29
    No właśnie... Z jednej strony jakieś wyzwania. Mówię sobie, że już mi się
    przejadły Tatry, że mam dosyć tego łażenia po tych samych miejscach, a potem
    jadę i jak już się znajdę na szlaku, to muszę wejść. I im dalej, tym mi
    łatwiej.
    Wyzwaniem na pewno zaś nie można nazwać np. Rusinowej Polany. Byłam tam
    kilkanaście razy i za każdym razem uwielbiam ten widok wyłaniających się
    szczytów nad ogrąmną łąką usianą owcami - cudo!
  • sunday 04.12.02, 10:31
    Przestrzen. Samotnosc. Wolnosc.

    :-) Luki
  • just-tyna 04.12.02, 11:23
    To najwieksza moja milosc! Jakos nigdy sie na nich nie zawiodlam. Zawsze tam
    doznaje najpieniejszych wzruszen. Tam najwiecej sie dzieje w mojej glowie, w
    moim sercu, tamnajintensywniej czuje ze zyje, tam tez naladowuje akumulator na
    kolejne miesiace w miescie.
  • i.k 01.02.03, 22:59
    Ja też TAM ładuję swoje akumulatory !!Kiedyś,jak byłam dzieckiem,jak pociąg
    dojeżdżał do Zakopanego miałam "ciary" na plecach. Teraz,jak już gdzieś
    na "zakopiance" z samochodu widzę GÓRY ....łzy ze wzruszenia, radości i
    miłości ciekną mi po policzkach !! KOCHAM JE !! Niestety siły i zdrowie nie
    pozwalają mi już wejść w ich głąb...ale klimat,zapach,widok....wystarczają !!
    MUSZĄ!!
  • bartoo 23.04.03, 14:54
    Jak się człowiek tam urodził to płaskiego nie znosi :-)
  • aheloy 07.05.03, 17:01
    Idac w gory - idziesz do swojej matki.../madrosc tybetanska/
  • dajoni 27.05.03, 15:24
    zdaje sie, że dla niektórych prawdziwe góry, to góry wysokie. A przecież te
    tysiącmetrowe też potrafią namieszać w głowach i sercach...
    Izerskie, Sowie, Beskid Niski, Bieszczady....
  • sledzik4 27.05.03, 18:22
    To prawda - wszystkie góry są piękne - obojętnie z którego miejsca na nie
    patrzysz. Jednak, jak się człowiek na nie wspina.... wyżej, wyżej... są jeszcze
    piękniejsze. A jak już staniesz na jakimś szczycie i możesz podziwiać ich widok
    z wysoka - mając świadomość, że dokonałeś tego wejścia - jesteś podwójnie
    szczęśliwy. W ubiegłym roku byłem razem z żoną na Trzech Koronach, Sokolicy, na
    Wołowcu, Jarząbczym, Szpiglasowym, Rysach i w każdym z tych miejsc było
    przepięknie. W tym roku też wybieramy się w Tatry by znów sycić się ich
    widokiem. Do zobaczenia na szlaku.
  • sledzik4 27.05.03, 18:35
    dajoni napisała:

    > zdaje sie, że dla niektórych prawdziwe góry, to góry wysokie. A przecież te
    > tysiącmetrowe też potrafią namieszać w głowach i sercach...
    > Izerskie, Sowie, Beskid Niski, Bieszczady....

    Muszę sie wpisać jeszcze raz bo żona na mnie nakrzyczała, dlaczego nie napisałem
    o..... górkach właśnie. Tylko w tym miesiącu (jako trening przed Tatrami)
    byliśmy na Górze Bardzkiej, Górze Kłodzkiej, Radunii, Ślęży(3razy)i Gromniku
    oraz na wielu jeszcze niższych górkach (chodząc szlakami). Wrażenia niesamowite
    a do tysiączków jeszcze im dużo brakuje. Pozdrawiamy.
  • wtak 28.05.03, 12:48
    fakt, iż jak nie widzę pofalowanego (lub poszarpanego) horyzontu to czuję się
    nieswojo.
    Pozdrawiam miłośników gór i GÓR :)
  • ven.tus 10.07.03, 09:37
    wtak napisał:

    > fakt, iż jak nie widzę pofalowanego (lub poszarpanego) horyzontu to czuję się
    > nieswojo.
    > Pozdrawiam miłośników gór i GÓR :)

    Otóż to, otóz to.
    To największy ból-kiedy musiałam przenieść sie z Pogórza do miasta w centrum
    Polski.
    Ciągle mi tu czegos brakuje. Nawet, nawet! 200 m górki.
  • boleslaw_imie 25.07.04, 08:32
    dla polepszenia samopoczucia i podładowania akumlatorów a tak wogóle: JAK TO
    DOBRZE ŻE SA!
  • wojtkowiak.d 06.06.06, 22:05
    nia sie najestatyczny Giewont otoczony skałami. Kiedyś bylismy z grupa
    przyjaciół na sylwestra w Kościelisku...Zaraz po balu (ok.6 rano), na kwaterę,
    przebrać się, po plecaki i na piechotę poboczem do Zakopanego przy temperaturze
    -10 stopni C.Słychać tylko nasze oddechy i skrzyp śniegu pod butami. Czy wy
    wiecie jaki to widok, gdy wstaje słońce i oświetla góry - na sino, różowo,
    żółto?! To był rajski obrazek!!! Wtedy nie było aparatów cyfrowych ale ten widok
    mam cały czas przed oczami...
  • ryci32 28.06.06, 21:24
    Ja jak to czytam to poprostu płakać mi się chce bo zobaczę moje ukochane
    dopiero za jakieś 3 lata. Chyba że wygram w lotka i kupię sobie tam domek i się
    przeprowadzę i będę mieć je na zawsze.Tylko Giewont mnie wkóża bo jak kogoś
    spetam czy chodził po górach to mi odpowiada :"No jasne byłem na Giewoncie".
    Przecież to żałosne . By poszedł na Czerwone to już by coś o górach mógł
    powiedzieć ale Giewont .A to tak blisko.A może i lepiej bo jak wejść w
    szpilkach gdzieś dalej to potem GOPR trzeba wzywać za nasze pieniążki.Niektórzy
    ludzie to półmózgie bląd farbowane lale.
  • bies-foto 29.05.03, 16:20
    w górach można się schowaćprzed całym światem.
    zobaczyć jak mali jesteśmy wobec przyrody,
    góry zmienają swoje oblicze i trzeba żywićwobec nich głęboki respekt
    --
    Rafał N z Rzeszowa
    www.biesy.cad.pl
    biesfoto.w.interia.pl
  • panbobek44 01.06.03, 22:29
    ja lubie sie scigac z kolegami. bieganie to jest full wypas. oczywiscie na
    dlugich dystansach kreci mnie wysilek, widoki, oderwanie od rzeczywistosci:)
  • katahdin 18.07.03, 01:50

    przygoda ? ...sama nie wiem, moze ich potega...?

    ...i do zobaczenia na szlaku...
  • pandora_ 06.08.03, 13:16
    w gory...to zmeczenie podczas podejscia, bijace serce, sila w nogach, ktora
    pcha pod szczyt lub na najmniejsze wzniesienie...jagody :) maliny :) jezyny :)
    mozliwosc spedzenia czasu z niezwyklymi ludzmi... Kurcze, ja juz normalnie na
    piwo nie umiem isc - jak bylam na firmowym szkoleniu to zamiast pic browarka w
    barze na dole, polazlam do Czarciego Kopyta :) Bo w gorach wszystko nagle staje
    sie magicznie inne - zaleznie od gor - w Tatrach smakuje nawet suchy chleb, co
    s tam jest w klimacie...W Bieszczadach czlowiek moze isc i isc i isc...A w
    moich najukochanszych Beskidach mimo nawalu ludzi czasem jest
    niezwykle...slodko :) A w takich Alpach mozna sobie w sierpniu pojezdzic na
    lodowcu na desce. Ha!
    --
    _______________________________________
    Don't drink water. You should KNOW why.
  • jita 11.08.03, 11:34
    Te przestrzenie dają poczucie nieograniczonej wolności.
    I dają spokój duszy. Radość serca.

    ps. mąż mówi, że on chodzi dla wspaniałych widoków, a mi wystarczy, żeby było
    pod górę... wyzwanie... czasem jest tak, że człowiek musi zawrócić, że góry go
    pokonają... ale wtedy ze swym ogromem i siłą są jeszcze piękniejsze...
    respekt... coś wspaniałego!
  • magurka 26.09.03, 17:02
    ciagnie oj ciągnie... czlowiek sie tam wybiera, klnie na czym swiat stoi, bo za
    ciężki plecak, za dluga trasa, obtarte stopy, nowe buty, za cieplo, za zimno,
    czujesz ze non stop masz wyprute flaki, kolana bola na zejsciu, kostki na
    podejsciu, a jak dojdziesz do schroniska, to padasz i umierasz... potem wracasz
    do domu... wspominasz jak bylo wspaniale, tesknisz do tych widokow, na ktore w
    czasie pobytu nie zwracales uwagi, tesknisz za morzem chmur nad glowa, za
    klimatem, atmosfera, ludzmi... tesknisz za ta blogoslawiona cisza umyslu, za
    swoim niebem na ziemi... i choc zaklinales sie ze za zadne skarby swiata i
    nigdy wiecej, to zawsze tam wracasz... zawsze, jakbys wracal do domu...
  • gazamate 10.10.03, 14:42
    a mnie najbardziej cioagnie wiosna w górach. Zarabiste jest uczucie wędrowania
    po śniegu w krótkich spodenkach i koszulce. co roku staram się pojechać w góry
    na 1V by właśnei poczuć w pełni wiosnę.
  • nomika 05.02.04, 20:44
    Góry faktycznie dają poczucie wolności,piękna ,swoim ogromem pokazują nam jak
    mało znaczymy na tym świecie no i fajne są tam kozice jesli odpowiednio
    wcześnie wyjdzie sie w góry. W górach czuje,że moje problemy znikają po prostu
    ich nie ma i jeszcze jedno za każdym razem kiedy jestem w górach poszerzam
    swoje grono przyjaciół z całej Polski.Chociaż ostatnimi czasy draznią mnie
    niedzielni turyści, którzy nie szanuja tatrzańskiej przyrody tzn.rzucanie
    śmieci,butelek itp.
  • yggdrasill 27.02.04, 19:12
    Ta sama atawistyczna tęskona, która każe wpatrywać się w gwiazdy.
    Niewytłumaczalne uczucie, będące immanentną częścią człowieka.
  • as.ca.nio 13.03.04, 20:22
    MIŁOŚĆ!i TYLKO MIŁOŚĆ!!!
    --
    ślepym srebrem zaledwo spojrzyścieje w światy,srebru śni się,że szumi i polewa
    kwiaty.
  • dr_tusia 21.08.04, 01:37
    Ludziska kochane, DZIEKI ZE JESTESCIE I DZIEKI ZA TAKIE POSTY!!:))))
    Jak to wspaniale wiedziec, ze jest tak wielu zdolnych kochac Je do szalenstwa!
    A co mnie ciągnie?
    Kiedyś to były muzyka gitar, wspaniali ludzie- inni niz na nizinach...
    Potem docenilam widoki,wolnosc i wiatr we wlosach...
    A teraz? Caly ten swiat, w ktorym ludzie sa lepsi i szczesliwsi, swiat, w
    ktorym kazde slowo znaczy to, co znaczyc ma, jedyny, w ktorym zyje naprawde-
    prawdziwa ja. Ukochany swiat, ktory mowi zrozumialym dla mnie jezykiem, ktory
    otula mglami, rozjasnia sloncem smutne mysli, snieg czyni piekniejszym niz
    kopalnie diamentow, w ktorym kazdy wschod slonca jest inny, a kazda chwila
    zadumy jest jednoczesnie szczesciem, modlitwa, spelnieniem...
    I niewazne, gdzie to jest. Przeciez jedno mamy serce dla szumiacych beskidzkich
    bukow i traw falujacych na poloninach, prawda?

    Z calego serca Was pozdrawiam i do zobaczonka na szlaku- zakochana do
    szalenstwa w Gorach przewodniczka beskidzka:)
  • pirytka 23.01.05, 11:10
    Warto jeździć w góry. Powodów może być wiele..
    Dla mnie najważniejsze powody to...
    1) Totalna odskocznia (ponieważ na codzień mieszkam w Krakowie)
    2) Odpoczynek... męczący... ale odpoczynek przede wszystkim od ludzi.. i od
    tego natłoku miasta.
    3)Ale najbardziej ciągną mnie te przepiękne widoki, a także fakt, że ludzie,
    którzy tak jak ja kochają góry są bardziej spokojni i wrażliwi na piękno i
    otaczającą nas przyrode.
    4) Po za tym ja wogóle uwielbiam spacery po lesie.. czuje się wtedy zupełnie
    inaczej... czuje sie to, że te drzewa, które stoją obok Ciebie są nie raz
    starsze od twojej babci i jeszcze bardziej sie wszystko podziwia..
    Ponadto wielokrotnie widzialam różne zwierzęta na żywo.. widziałam sarenke,
    miałam na rękach jeża...
    Czego chcieć więcej?
  • yggdrasill 30.01.05, 20:08
    Zaskakujące, jak wiele ciepła może płynąć z lodowato zimnej cyberprzestrzeni :)
    Świadomośc istnienia ludzi czujących podobnie jest niesamowicie krzepiąca.
    Góry... mozna o nich pisac w nieskończoność, można napisać wszystko, a to nadal
    pozostanie nic. Jak powiedział Joe Black: 'pomnóż to przez niskończonosc, dodaj
    otchłań wieczności a uzyskasz próbkę tego, o czym mówię'.
  • natla 02.01.06, 01:04
    Dodam, w puste góry:)
    Widoki, cisza przyrody, groza, przygody np. burza na płycie Kościelca i inne
    sytuacje grożace nawet utratą życia, spotkania 1-go st. z kozicami, świstakami
    i niedźwiedziami, zapachy, kawa ze sproszkowanym mlekiem i kostką cukru
    zrobiona na wodzie z potoku, przeurocze spotkania z ludźmi gór, pokonywanie
    własnych słabosci i lenia ;), moczenie nóg w potoku, przyjemne zmęczenie i to
    wspaniałe rozpierające uczucie szcześcia......własciwie tego się nie da opisać,
    to trzeba przeżyc i ... umieć przeżyć. Tęsknię okropnie za górami. Juz 10 lat
    nie chodzę, ale sobie odbiję :))

    --
    _____________________________________________________
    Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!;)
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • bobbudowniczy 02.01.06, 14:55
    uczucie, a właściwie samopoczucie jakiego dostępuję wspinając sie po górach -
    ten wysiłek pomieszany ze szczęściem, które nie wiadomo skąd nagle na ciebie
    spływa
    uwielbiam góry.
    niewiele jest takich rzeczy które tak bezgranicznie uwielbiam: góry, pink
    floyd, jazz, cinema paradiso, dotyk nagiej skóry, góry [....]
  • taka_sobie1 02.01.06, 17:59
    Ludzie,powietrze,takie potężne COŚ,ukochane zmeczenie,chęć bycia samemu,chęć
    bycia w grupie i chyba cos jeszcze...jak strasznie tęsknię za górami...
    W 2004 w czerwcu (tuż przed wakacjami-mało ludzi)było dość dużo sniegu i nie
    miałam odwagi iść przez zawrat do dol.5ciu,poszłam przez krzyżne;spotkałam
    staruszke wysmagana wiatrem,z która pogadałam (moja ziomalka z gdyni!)wyznała mi
    ze przyjeżdża od wielu lat w tym okresie w tatry,ale odkąd skończyła 80 lat też
    już nie chodzi przez zawrat żeby...nikomu kłopotu nie zrobic jakby sie jej coś
    stało..(w 2004 miała 82lata)!Fajnie poznać takiego człowieka!
  • natla 02.01.06, 18:52
    Te spotkania są często fascynujące. To jakiś inny gatunek ludzi chodzi po
    górach. Nie myśle tu oczywiscie o tych spoconych i rozwrzeszczanych tłumach
    łażących w południe po Giewoncie ;)). W górach musi być prawie pusto.
    Ja chodziłam jeszcze w czasach, gdy można było zbaczać ze szlaków, chodzić po
    Koszystej i Wantulach, przejsć dolnym szlakiem z Murowańca do Czarnego Stawu,
    łazić "w ciemno" i na dziko po reglach czy Tatrach Zach. To dopiero była frajda.
    Nie było porobionych schodków na szlakach (np. podejście z Czarnego na Karb -
    dla mnie koszmar)
    A, i jeszcze chodziłam z psami, nawet nie tak dawno, bo 10 lat temu. Pies nigdy
    nic złego nie zrobił, szedł prawie przy nodze, nie płoszył zwierząt. :)
    --
    _____________________________________________________
    Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!;)
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • josip_broz_tito 02.01.06, 19:36
    Jak pojedziesz w góry a nie w Tatry to możesz przez 2 dni człowieka nie spotkać
    nawet na wysokości 2000m jeśli uważasz, że poniżej 2000 to nie góry ;)
    --
    Każdy wie to co wie
    Jeden więcej, drugi mniej
    W życiu czasem trzeba wiedzieć
  • natla 02.01.06, 19:50
    Wiesz Josipie....dla mnie góry magą być mierzone nawet w setkach, byleby bez
    tłumów. Niestety nie było mi dane poznać innych gór poza naszymi
    i słowackimi. :)
    --
    _____________________________________________________
    Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!;)
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • josip_broz_tito 03.01.06, 12:50
    chyba znów znamiennie zapomniałaś o słówku "Tatrami". Bo ja mimo usilnych
    starań (38 wyjazdów róznej długości w ciągu 4,5 roku) nie byłem jeszcze nawet w
    połowie pasm słowackich i nie we wszystkich polskich).

    Nie lubię ludzi którzy słowo "góry" automatycznie utożsamiają ze
    słówkiem "Tatry" :(
    --
    Każdy wie to co wie
    Jeden więcej, drugi mniej
    W życiu czasem trzeba wiedzieć
  • natla 03.01.06, 22:50
    Widzisz, celowo nie uzyłam nazwy polskich gór, bo polskie znam wszystkie, w tym
    oczywiście najlepiej Tatry. Większosć szczytów zdobywałam po dzieści razy.
    Słowackie Tatry znam dobrze, choć dawno w nich nie byłam.
    A ja nie lubie ludzi, którzy wyciągają natychmiast i pochopnie wnioski ;))
    --
    _____________________________________________________
    Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!;)
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
  • taka_sobie1 04.01.06, 22:58
    A nie macie czegos takiego,ze jesteście gdzieś bardzo wysoko(dla mnie wysoko yo
    w górach)i schodzicie do doliny i juz mam taka tesknotę zeby tam wrócić...Jacek
    Ty sie nie obruszaj,nie każdy ma mozliwosć pójśc gdzie indziej niż w
    tatry...(ach chciałabym pojechać do nepalu i tam yroszke
    pochodzic!).Zobaczniektórzy tak jak ja choć chodza po górach od podstawówwki a
    góry pokochali teraz od kilku lat ale za to z wszystkimi
    konsekwencjami(wzsystkie pory roku,ksiazki,strony internetowe itd..i wiem nawet
    mi odbiło ,bo mam jeszcze mnóstwo marzeń,:chciałabym choć raz z przygotowaniem
    ofcourse wspiąć sie gdzieś wysoko i pozjeżdżać na nartach po świeżym
    puchu...)Myślę,ze nie trzeba nikomu nic wyjasniać w tytule wszystko jest opisane
    i tak pewnie nie mam juz czasu na to co robi aard czy huann...ale wszyscy
    kochamy góry tak czy nie?Ciepło pozdrawiam
  • josip_broz_tito 05.01.06, 15:19
    ja mam tyle jeszcze miejsc w Polsce do zobaczenia, że nawet jak tęsknię to nie
    mam czasu wracać bo co i rusz jest coś nowego...
    A już bym się wyrwał na ukraińskie połoniny... dwa lata mnie tam nie było...
    --
    Każdy wie to co wie
    Jeden więcej, drugi mniej
    W życiu czasem trzeba wiedzieć
  • huann 05.01.06, 15:32
    josip_broz_tito napisał:


    > A już bym się wyrwał na ukraińskie połoniny... dwa lata mnie tam nie było...

    mnie blisko 5...

    --
    >a<hlew="mam"w
    sygnaturce/a<.
  • niuniex 06.01.06, 21:58
    bo sa trudne, wymagajace i bywaja zdradliwe. mozna sie z nimi zmierzyc i
    wygrac. ryzyko.
  • abrendon 17.01.06, 21:07
    cisza - choć w polskich Tatrach czasami cięzko, ale kiedy już wieczorem wszyscy
    "wycieczkowicze" zejdą na kwatery, nawet w schroniskach jest zupełnie inna
    atmosfera i czuje się tą niesamowitą magię. co innego Bieszczady, Beskidy czy
    Karkonosze, chociaż to są raczej góry "na początek" żeby po zimie naładować
    akumulatory;-)
    przestrzeń - tylko ci ludzie trochę ją zakłucają. na Orlej można jej smak jednak
    poczuć i to przy niewielkiej liczbie innych osób. a przy gorszej pogodzie
    spotkać tam kogoś jest nawet przyjemne.
    adenalinka - w Polsce raczej z tym ciężko, chyba że jest burza i wtedy z
    łańcuszkami ostrożnie ;-)
    jak niuniex wcześniej napisał - bo są trudne, wymagające, czasem zdradliwe,
    można z nimi wygrać jak i przegrać... i to jest fascynujące
    a jak by się ktoś chciał wybrać w lato (koniec lipca, sierpień - do uzgodnienia)
    w dolomity to chętnie porozmawiam. narazie jest nas dwójka i zbieram skład. 4 do
    6-ciu osób byłoby chyba optymalnie, ale jest jeszcze trochę czasu. mojegg5260290
    pozdrawiam
  • yanuszka 16.01.06, 02:09
    to najważniejsze.. ona tam jest jak niegdzie indziej.. ona tam żyję, tętni ta
    cisza..

    no i ludzi czasem nie ma w górach..
  • azymek5 22.02.06, 13:04
    Coraz częściej będziemy tego szukać w górskich zacisznych miejscach, poza
    popularnymi szlakami.Np. Grzbiet Lasocki lub Rudawy Janowickie w Sudetach.
    A co ciągnie - to widoki, ciekawość, i sprawdzenie swej kondycji.
  • sztamka 07.06.06, 22:33
    Skały, ich chłód i to, że są wieczne.A ja ze swoimi problemami z przed
    miesiąca, przy nich jestem niczym. Każą być pokornym... najwyżej spadniesz.
    I chmury. Szare, ponure, co i rusz zasłaniające widok przed...
    Zmęczenie do ostatniego tchu, bo jeszcze trzy metry, jeszcze metr i ledwo łapię
    powietrze.
    Jadę w nie :) szukam już butów
  • archi_joa 27.06.06, 17:46
    kocham, bo
    ..
    dzieki nim uswiadamiam sobie, ze oprocz codzinnosci jest cos wiecej

    spotykam niezwykłych ludzi

    czuję ich moc

    uwielbiam cudowne splatanie się poczucia potęgi gór u ich podnóża z ogromną moca
    na ich szczycie

    z kazdym krokiem pokonuje zmeczenie, bol i wiem, ze moge wiele
  • ag.n 28.06.06, 12:07
    Bliskość przyrody, poczucie bycia takim małym punktem wobec ich wielkości i ta
    radość ze zdobycia szczytu, której nie sposób opisać. No i spokój, wyciszenie,
    wolność. Chociaż wiem, jakie to męczące, wejść z plecakiem tak wysoko, to po
    krótkim czasie chcę wracać. Kocham góry.
  • czechoslovacky_nietoperek 29.06.06, 02:45
    Potęga Gór to jest to co mnie przyciaga.Czuje sie tam swobodnie a jednoczesnie
    wszechobecna adrenalina.........brak słów

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka