Dodaj do ulubionych

Zakopane ... - wasze wrazenia

31.07.06, 11:23
Jezdzilem w ten rejen od okolo 10-12 lat.
Poczatkowo radosc zachwyt, piekno gor, symptyczni ludzie (nie gorale),
a wszystko to przeradzilo sie we frustracje.

Teraz chamstwo jest wliczne w cene (rozumiem ze to kurort europy wschodniej
ale bez przesady)
- gorale nie placa podatkow chyba od zadych uslug, wystarczy sie przejachac
busikiem aby podziwiac wylaczona i nigdy nie uzywana kase fiskalna
- tak samo w wiekszosci lokali - rachunku nie uswiadczysz
- to jest zwykle zlodziejstwo - place podatki i zadam by inni postepowali
podobnie
- wciaganie ludzi do ich obciachowych wozkow i zadanie 50 zl


Zakopane kurortem dresiarzy i czytelników faktu i fanów polsatu ?
Zakopane upadlo, wie o tym wiekszosc i dobrze :)

-------------------------------------
Kiedy w Zakopanem widzisz i gorala wolajacego : Nocleg, Nocleg, Nocleg
Podejdz i zaproponuj mu ze znasz tania kwatere (takiego zdziwienia na niczyjej
twarzy nie zobaczysz ;D )

Edytor zaawansowany
  • Gość: Krzychu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 14:16
    Jeżeli zależy Ci na rachunkach za uslugę to przeciez możesz sie domagać o
    wydanie takowego (lub faktury). Możesz też nasłać na konkretnych busiarzy
    kontrolę skarbową to sie może jeden z drugim oduczy PAŃSTWO oszukiwać. A
    złodzieji należy wsadzać do więzień!!!
    Pozdrawiam
  • gosiazet 01.08.06, 21:48
    Generalnie to wszędzie ludzie kombinują,jak oszukać fiskusa,więc nie rozumiem
    twojego zbulwersowania.Ja po prostu na to trzniam i tyle.To ,że uczciwie płacę
    podatki nie ma dla nikogo żadnego znaczenia,a dla mnie nie ma znaczenia kasa
    fiskalna w busie.Nie jestem kontrolą skarbową i mało mnie to obchodzi.A w Tatry
    jadę nie po to żeby węszyć afery skarbowe,tylko zgoła w innym celu.
  • jorgx 01.08.06, 23:51
    sorki czy ktoś nie wie ile kosztuje wjazd na łomnice?
  • Gość: marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 10:16
    ZTCP to jakies 250 koron.
  • monikn78 02.08.06, 09:12
    a kto ciebie wciagał do obciachowego wózka?? może masz na myśli bryczki wożące
    stonke na morskie?
    cóż byliśmy i tam i jakoś nikt nas nas na siłę do nich nie wciągał...
    a może wyglądaliśmy na niewypłacalnych ;)
  • Gość: Tatranka IP: *.mofnet.gov.pl 02.08.06, 13:24
    Widzę, że nikt tu nie rozumie (i niestety Polacy tego nie rozumieją), że to nie
    tyle chodzi o fiskus, ale o to czy będą pieniądze na leczenie, szkoły,
    emerytury itd, itp.
    Co mnie to obchodzi, że ktoś nie płaci podatków? A właśnie powinno. I dopóki
    nie zacznie nas to obchodzić, to będzie z tym krajem bardzo kiepsko.
    Zresztą nie chodzi tylko o podatki. Banalny przykład: kiedyś wracając wieczorem
    od znajomych zwróciliśmy uwagę wyglądającemu na naćpanego gostkowi, który
    rozwalał rozstawione na chodniku pojemniki z piaskiem (była to zima) do
    posypywania ulic. Rzucał sie trochę, i jakoś tak sie stało że zaraz z przeciwka
    nadeszła jego matka (musieli gdzieś mieszkać w poblizu) z jakimś faciem.
    Ponieważ gostek sie rzucał, to chcieliśmy dzwonić na policję, a matka zaczęła
    go rzewnie tłumaczyć, że dopiero co wyszedł z odsiadki, a poza tym TO TE
    POJEMNIKI PRZECIEŻ WSZYSCY ROZWALAJĄ (!!!).
    No tak, jak wszyscy tak robią tzn. że jest ok. - wszyscy rozwalają pojemniki z
    piaskiem, wszyscy nie płacą podatkow, wszyscy oszukują , wszyscy kradną, więc
    co nas to obchodzi? I jak wszyscy, to ja też mogę! I tak automatycznie powstaje
    społeczne przyzwolenie na to co złe.
    A potem wymagamy i mamy pretensje do władzy. A powiniśmy mieć te pretensje
    także, jeśli nie przede wszystkim do siebie. Władz absolutnie nie bronię, ale
    uważam że nie ma co na nich liczyć i czekać na cud, tylko zacząć od siebie.
    Sorry, że z forum turystycznego zrobiłam na moment społeczno-polityczne.
    Zazwczaj wzbraniam sie przed wyrażaniem takich poglądów, ale tym razem nie
    wytrzymałam...
  • Gość: KA IP: *.chomiczowka.waw.pl 03.08.06, 09:05
    A potem Tatranko to wszyscy płaczą jaki to syf w około, jakie zdziczenie i że
    strach gdziekolwiek wyjść już nie tylko wieczorem. Mamy to co mamy Taki kraj
    jakich wybraliśmy polityków, taką Policje, Prawo itp. itd. jaki ci politycy.
    Takie otoczenie na jakie dajemy przyzwolenie (milczenie to nic innego jak
    przyzwolenie na śmiecenia na ulicach, syf na klatkach schodowych, wysypiska
    śmieci w lasach, chamstwo i głośne imprezy co noc itd. niegłosowanie to poparcie
    dla Leppera, Giertycha i innych oszołomów to w końcu wracając do temtu rozbudowa
    kolejki na Kasprowy, to zamykanie w seonie kolejki na Gubałówkę to marsz nad MO
    w smrodzie końskiego potu i ciągłe uskoki w bok itp. itd.
    Cóż w ten sosób rozwijamy naszą narodowa ceche czyli bezsilność i narzekanie
    Pozdrawiam KA
  • Gość: Krzychu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 10:10
    Dlatego napisałem żeby poprosić o rachunek, fakturę, paragon. Zostanie to
    nabite na kasę fiskalną i będzie sie musiał rozliczyć z państwem. Z tego co
    wiem to każdy z kasa fiskalna ma obowiązek wydać paragon. a jak sie turyści nie
    upomna to se góral też nie przypomni i pieniazki do kieszeni. A jak sie
    zpaństwem rozliczy to se państwo weźmie pieniązki do kieszeni, i urzednikom na
    wyższych szczeblach jakieś nagrody zafunduje. A góral dalej bedzie woził
    obciachowym wózkiem po dziurawych drogach.
    Pozdrawiam
  • elena70 02.08.06, 14:13
    Byłam ostatnio w Zakopanem dwa lata temu. I pewnie długo tam nie pojadę. Zalew
    badziewia, turystki w biodrówkach z wylewającym się sadłem i w japonkach.... To
    nie na moje nerwy. Wolę Ząb, albo Murzasichle. Przynajmniej nie muszę się
    przeciskać przez tłum na Krupówkach. A w tym roku jadę do Szczyrku. I połażę
    sobie po pustych szlakach.
    Pozdrowienia dla wszystkich którzy kiedyś kochali Zakopane.
  • Gość: Jaskółka IP: *.ols.vectranet.pl 02.08.06, 22:56
    Od kilku lat jeżdżę wraz z rodziną do Zakopanego. Wciąż tak samo jesteśmy zachwyceni tym miastem i atmosferą. Przede wszystkim jeździmy tam aby chodzić po szlakach. Krupówki to serce Zakopanego, mają swój niepowtarzalny klimat i na Krupówkach trzeba być a dziwczyny w biodrówkach są wszędzie ... taka moda. Jak co roku, za tydzień znów wyjeżdżam do Zakopanego i tym co nie byli gorąco polecam. Podstawa to dobra, sprawdzona kwatera i oczywiście pogoda.
    Pozdrawiam.
  • Gość: witaminka b IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 02.08.06, 23:10
    Wreszcie ktoś rozsadny.Dzięki, Jaskółko.Popieram
  • billy.the.kid 03.08.06, 08:23
    jakos tak smiesznie, będąc w zakopanem i łażąc po taterkach można ani razu nie
    zawadzić o krupówki. chyba ze bardzo chcemy.elenko, na jaki szlak idąc MUSISZ
    przeciskać się przez tłumy na krupówkach????
  • elena70 03.08.06, 08:28
    Idąc z dwójką małych dzieci z kwatery na Małym Żywczańskim na Gubałówkę nie
    sposób ominąć Krupówek, niestety!
  • billy.the.kid 03.08.06, 08:48
    xchyba można rónolegle do krupówek. zreszta to tylko jeden dzień. łojezuniu,jak
    tez to obraża naszą godność -te panienki z wałkami...
  • elena70 03.08.06, 09:02
    Godność nie, ale odczucia estetyczne ;).Do tego jeszcze masa mnięśniaków o
    małej pojemności mózgu, tłumy w dolinkach. Do kitu! Nie mile wspominam tamte
    wakacje.
  • Gość: no name IP: *.4web.pl 03.08.06, 09:22
    Droga Eleno!

    Jest taka zasada, która stosuje sie na wyjazdach - problem z tym, ze zazwyczaj
    dopiero od drugiego wyjazdu:)Zasada ta polega na tym, czy jedzie sie w Tatry,
    czy jedzie się Do Zakopanego, a poza tym - planuje sie , gdzie sie chodzi przez
    wyjazdem.

    Ponieważ mieszkałaś w MAŁYM ŻYWCZAŃSKIM około 4 minuty drogi dzieliło cieod
    doliny do Białego, która w rozsądnych godzinach tj. rano , około 9-10- jest
    pusta jak duch , a następnei wychodzi na regle - bardzo długa trasę, która
    własciwie cały dzień jest pusta jak duch. Mieszkałaś w jednej z najlepszych
    lokalizacji w meiście, a wg mnei w najlepszej - nijak nie porównywalnej do
    Zębu, bo wprawdzie Żąb ma widoki, ale lokalizację i dojazd koszmarny -
    dotelepanie się do TPN z Zębu jest cholernym problemem, zwłaszcza póznym
    wieczorem, a niestety, tak sie wraca z gor.
  • elena70 03.08.06, 09:25
    Drogi no name!
    Wbrew temu co ci się wydaje nie był to mój pierwszy wyjazd do Zakopanego, ani
    pierwszy wyjazd z domu wogóle. I nie zamierzam się tłumaczyć dlaczego na
    Gubłówkę z dziećmi szłam przez Krupówki. Może chciałam im pokazać ten słynny
    deptak???
  • Gość: no name IP: *.4web.pl 03.08.06, 09:31
    Wcale nei kazę ci sie tłumaczyć z tego - przecież sama twierdziłaś, ze nie da
    się inaczej iść, a ja tylko pokazuję , ze jak najbardziej się da. A co do
    deptaka - cóż, Krupówki rano też są pustawe - ja już od paru lat uwazam, ze ci
    co anjbardziej jezdzą po Zakopanem (nie mwóei o tobie akurat teraz), tak
    naprawdę mało je znają - tak samo jak ci, którzy mówią jaki to tłok jest w
    polskich Tatrach.
  • Gość: KA IP: *.chomiczowka.waw.pl 03.08.06, 09:26
    Wiesz jakoś ci zbyt wiel przeszkadza, to tłusta lala, to mięśniak, ja tłum widze
    tylko w dolinkach w drodze powrotnej. Jak wychodzimy w góry to stonka właśnie
    układa się spać po powrocie z dyskoteki, jak wchodze na szlak to jest
    kilkanaście osób które zaraz rozchodzą się w rózne kierunki i czasmi godzinami
    nikogo nie spotykamy.Wychodzi na to że spacerujesz po dolinkach a tam tłum był
    zawsze i faktycznie rozwiązaniem dla ciebie sa miejsca mniej oblegane gdzie
    dolinki puste i ciche a góry wznoszą się 900 mnp, czyli troszkę niżej niz moja
    kwatera w Zakopcu. Cóż kazdy ma swoje priorytety. Tatry Polskie są małe a góry
    jakimś cudem są trendy i dlatego ten tłok ale ta moda minie i zostaną ci dla
    których góry to nie tylko Krupówki,Kościeliska wjazd na Gubałówkę i Kasprowy i
    hard corowe wyczyny jak dojście do MO i wejście na Giewont.
    KA
  • elena70 03.08.06, 13:46
    jak pojedziesz z dwójką małych (2 i 6 lat) dzieci to pogadamy o priorytetach...
  • Gość: KA IP: *.chomiczowka.waw.pl 03.08.06, 15:03
    To w końcu w czym problem??? w tłoku?? w obecności pulchnych lalek w biodrówkach
    i facetach z syndromem BS??, w Krupówkach, w zatłoczonych dolinkach czy w
    posiadaniu przychówku w wieku 2-6lat??
    Kolega z córką w wieku 6 lat wszedł na Rysy, i w dużej mierze obszedł szlaki
    słowackiego raju (dzieko mu nie przeszkadało wręcz przeciwie mała była zachwycona)
    Też bym chciał by było wszędzie tanio, ślicznie, luźno, kulturalnie i ogólnie
    super ale to zycie nie sen...
    Obudź się szkoda dnia.
    KA
  • elena70 03.08.06, 15:18
    co się czepiasz? Napisałam że ostatnio Zakopane mi się nie podoba, bo: tłoczno,
    badziewiarsko i za bardzo trendy jak dla mnie. Wolno mi. Nie podoba mi się tłok
    w dolinkach, więc tam więcej nie pojadę i o co ci chodzi???
  • Gość: KA IP: *.chomiczowka.waw.pl 03.08.06, 15:29
    Mnie o nic, to ty utyskujesz na tłok, tłuste lalki w klapkach, łysych facetów
    bez szyji, problemy jakie stwarza wyjazd z dwójką małych dzieci itp. Wiec raczej
    zasadne jest pytanie O CO TOBIE CHODZI????
    KA
  • elena70 03.08.06, 15:44
    nic nie pisałam o problemach na wyjeździe z dziećmi. Nie wkładaj mi w usta
    czego nie powiedziałam, dobrze?
    Życzę miłego dnia.
  • Gość: KA IP: *.chomiczowka.waw.pl 03.08.06, 21:41
    elena70 napisała:
    jak pojedziesz z dwójką małych (2 i 6 lat) dzieci to pogadamy o priorytetach...

    KA
  • elena70 04.08.06, 14:59
    priorytet a problem to nie to samo, wiesz?
    --
    Chora władza ma kłopoty ze zdrowym myśleniem.
  • Gość: KA IP: *.chomiczowka.waw.pl 04.08.06, 19:50
    A wiesz co to jest kontekst?? Jeśli tak to przeczytaj mój post a potem jeszcze
    raz swoją odpowiedź o priorytetach.
    KA
    Złej baletnicy.........
  • Gość: monik IP: 81.210.115.* 05.08.06, 10:20
    my byliśmy w tym roku z córkami (2,5 i 5 lat) i krupówlki odwiedzaliśmy jedynie
    przy okazji posiłku (można zjeść też w innym miejscu, ale akurat tu mieliśmy
    sprawdzoną knajpkę). co nam przeszkadzało to skrajna nieodpowiedzialnosć ludzi
    pakujących się w wysokie tatry bez (wg mnie) podstawowego ekwipunku.
    dla nas nocleg poza zakopcem odpadał gdyż stąd mieliśmy najbliżej na szlaki, na
    które mozna iść z małymi dziećmi. można jeżdzić autem, ale jest to dość
    upierdliwe, gdyż jesteś zobligowana do wracania ze szlaku gdzie auto zostawiłaś.
    także, niestety, do momentu gdy dzieci nie podrosną musisz pogodzić się z tym,
    że na szalki na jakie będziesz z nimi mogła chodzić będą oblegane. co do
    przejscia przez krupówki, to znam kilka alternatywnych, omijających je, tras. a
    jeśli znajdziesz nocleg np. na pardałówce (nasza ulubiona dzielnica
    noclegowa :)) to możesz na krupówkach nie być ani razu.
    pozdr
  • elena70 05.08.06, 15:03
    Z tych wszystkich wymienionych wyżej powodów Zakopane odpada na co najmniej 10
    lat. Jest tyle innych pięknych i mniej trendy miejsc w Polsce...
    --
    Chora władza ma kłopoty ze zdrowym myśleniem.
  • Gość: no name IP: *.4web.pl 03.08.06, 09:01
    Pierwsze słyszę , zeby z Małego Żywczanskiego na Gubałowke człowiek musiał(!)
    iść pzrez Krupówki, wystarczy isć przez puściutkie i odludne Kasprusie
  • billy.the.kid 03.08.06, 09:13
    ale na k bazarku POD- same mięśniactwo.i wałki, i klapki a fe.ale pr5zez
    krupówki trzeba przejść zeby się dowartościować. a w zimie jeszcze często język
    rosyjski słychać to już szczyt chamstwa i dersiarstwa.

    do taterek ma prawo dokładnie tak samo mięśniak jak i jajogłowy.
  • Gość: KA IP: *.chomiczowka.waw.pl 03.08.06, 09:14
    > Byłam ostatnio w Zakopanem dwa lata temu. I pewnie długo tam nie pojadę. Zalew
    > badziewia, turystki w biodrówkach z wylewającym się sadłem i w japonkach.... T
    > nie na moje nerwy.
    A kto ci każe łazić po Krupówkach, co ci szkodzą tłuściutkie laseczki?? Zakopane
    jest duże i sporo tam enklaw ciszy i spokoju
    > Wolę Ząb, albo Murzasichle. Przynajmniej nie muszę się
    > przeciskać przez tłum na Krupówkach. A w tym roku jadę do Szczyrku. I połażę
    > sobie po pustych szlakach.
    > Pozdrowienia dla wszystkich którzy kiedyś kochali Zakopane.
    Coś slaba ta miłość skoro odstraszyła cie tłusta lala w klapkach
    KA
  • elena70 03.08.06, 09:23
    źle się wyrażiłam ! Zakopane lubiłam, a Tatry kocham i częściej teraz bywam po
    ich południowej stronie, bo puściej, mądrzej (Słowaczki mają więcej rozumu i
    nie chodzą w góry w japonkach) i wogóle bardziej mi się podoba. Pozdrawiam!
  • billy.the.kid 03.08.06, 09:30
    no i wszyscy zadowoleni.
  • Gość: KA IP: *.chomiczowka.waw.pl 03.08.06, 09:34
    Wiesz co brutalnie mówiąc chrzanisz jak potłuczona w wagonie sypialnym,
    narzekasz na Krupówki a potem okazuje się że poszłaś tam specjalnie by pokazać
    ten sławny deptak swym dziatką, więc sama tworzysz wizerunek Krupówek (sławne)Po
    słowacji biega równie wiele idiotek w klapkach tylko teren większy i nie rzuca
    sie to tak w oczy. Typowa polska natura co polskie to głupie i złe co
    zagraniczne no to.......
    KA
  • billy.the.kid 03.08.06, 09:43
    tk poza wszystkim to krupówki OD ZAWSZE[jak tylko zakopane istnieje] były
    miejscem dęciactwa,szpanerstwa i pozerstwa.
  • Gość: karolka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 14:40
    ja tez kocham Tatry, ale tez nie mam ochoty nocować w Zakopanym. W tym roku
    wybieram Słowację!
  • Gość: gosiazet IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 23:13
    ale tu iskrzy......!!!!!
    Czy ktoś pomyslał,że klapki na Krupówkach niekoniecznie muszą być na
    turystycznych nogach.Przecież może to być akurat rdzenna mieszkanka
    Zakopanego!!!
    Klapki na szlaku to insza inszość,ale w mieście może znaczyć zupełnie co innego.
  • Gość: japonek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 23:24
    Niektórzy mają klapki na oczach i to jest o wiele groźniejsze dla otoczenia, że
    o upierdliwości już nie wspomnę;))
  • Gość: basia IP: 85.219.224.* 04.08.06, 10:19
    Zakopane jest do niczego! Takiej masy stonki niema nigdzie!
  • Gość: jaskółka IP: *.ols.vectranet.pl 05.08.06, 16:25
    Czytam te wasze posty ... sami sobie robicie problemy. A może by tak na wyspę bezludną, nie będzie tam stonki, mięśniaków i dziewczyn w biodrówkach... Jakoś mi w/w nie przeszkadzają, może mam klapki na oczach ... Pozdrawiam wszystkich którzy kochają ZAKOPANE i liczę dni do wyjazdu :)
  • wobo1704 05.08.06, 17:15
    Ktoś juz tu pisał, ze góry są małe i trendy -i stąd te problemy.
    I nie miał racji, trendy dla pewnej grupy jest Zakopane. Jeździ sie do niego
    jak do Las Vegas.
    Zderzenie 'tych co w góry' i 'tych co do Zakopanego' rodzi konflikty.
    Gdy miejsca noclegowe w Zakopanym były siermiężne, jeżdzili tam tylko 'ci co w
    góry'. A później zaczęło się ...

    Ps. Czy ktoś jeszcze pamięta jak z zatłoczonego pociągu w Zakopanym wyskakiwało
    się na pobocze torów posypane żużlem? Wtedy jeszcze nie było trendy ...
  • elena70 05.08.06, 17:44
    pamiętam ;)) i nie było naganiaczy...
    --
    Chora władza ma kłopoty ze zdrowym myśleniem.
  • gosiazet 06.08.06, 20:41
    W lipcu byłam w Zakopanem z moimi córkami.Po powrocie ze szlaku szłyśmy na
    Krupówki na lody.Siadałyśmy na murku otaczającym drzewo i obserwowałyśmy
    przelewający sie tłum.Z perspektywy rynsztoka świat wygląda bardzo
    ciekawie.Pewnie niektóre z tych biodrówek czy japonek można też zobaczyć na
    szlaku,ale chyba nie aż tak dużo.Ja w każdym razie wysoko w górach nie
    spotkałam takiego folkloru wczasowego o jakim tu wszyscy piszą.Na Krupówkach
    owszem tak,no i w Kościeliskiej,ale to deptak.Wysoko w górach to juz nie.
    A na Krupówkach to już rzecz gustu ,jak sie kto ubiera.Ja w każdym razie
    ubieram sie inaczej.I na szlaku i w mieście.A inni? Mało mnie obchodzi.Jakby
    nie było takich ludzi na Krupówkach,to na co ja bym patrzyła siedząc w
    swoim "rynsztoku"? Niech będą,niech chodzą,niech robią taki swoisty folklor!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka